Origins i Odyssey na 100%.
Pierwsze wydane DLC do W3 które fabularnie bardzo mnie wciągnęło, świetny mroczny klimat i mistrzowsko odegrany Pan Lusterko. Możliwość ulepszania broni i pancerza to też był bardzo dobry pomysł który trochę urozmaicił rozgrywkę. Wiedźmin 3 to taki majstersztyk razem z dlc, że ciężko tutaj wybrać co jest najlepsze bo wszystko ma swoje plusy i minusy ale niewątpliwie całość zasługuje na 10.
Jedyna faktycznie udana gra tego studia to Spiderman 1. Miles Morales był już dla mnie średniakiem a im dalej w las tym więcej polityki upchane do gier i odtwórczości tego co już było. Obecna generacja konsol to dno i metr mułu i PS6 na pewno nie kupię a PS5 się kurzy bo nie ma w co grać. Pora wrócić do PC master race.
Genialny dodatek, widoki razem z muzyczką wprowadzają w melancholijny nastrój. Wprowadzony region zupełnie różni się od tego co było w grze, aż ma się wrażenie jakby się było gdzieś na wakacjach. Niesamowite co zrobili na RedEngine, gra starzeje się jak dobre wino. Fabularnie jest świetnie a długość DLC dorównuje nie jednej pełnoprawnej grze. Fajnie, że Geralt dostał swoją willę.
Totalny upadek studia. Zestawienie Until Dawn z tą grą to jak dzień i noc. W D8020 postacie to marne jednowymiarowe kukiełki, napakowane feministki z wojskowymi fryzurami, etapy skradankowe to dno, fabuła nudna z niepotrzebnymi retrospekcjami i żonglowaniem czasem akcji. Gdyby nie buchnięty motyw z The Thing to najciekawsze w fabule byłoby to że Cernan jest gejem i bardzo kocha męża. DEI INFECTED.
Gra wszechczasów 10/10. Fabuła, dubbing, muzyka, świat i postacie wykreowane na RedEngine nie do podrobienia. Gra w którą grałem z przyjemnością i po przejściu nie wiedziałem w co zagrać. Jedyne czego bym się przyczepił to średni rozwój postaci i zbyt mało umiejętności w walce takich jak młynek, większość epickości polega na automatycznych finiszerach. Długo nic podobnego nie będzie na rynku.