Można pobawić się w foliarza i stwierdzić, że z powodu załamania prawa Moore-a, obecna sytuacja jest wielu na rękę. Sprzęt musiałby tanieć, a nie dałoby się go niczym zastąpić lub nie byłoby potrzeby wymiany. Drożenie podzespołów rozwiązuje problem. Wiem, że powody są inne, no... ale jest to niektórym i tak na rękę.
Gemmini twierdzi, że minimalnymi wymaganiami, to 4GB ram. Jednak w tym przypadku, zostanie tylko 1GB na aplikacje, więc nawet przeglądarki nie uruchomisz. Myślę, że na 8GB będzie działać. Czy ktoś miał doświadczenia z Windows 11 na 4/8 GB ramu. Zastanawiam się po prostu, bo skoro 8GB ma być znowu standardem, to ekonomiczną opcją będzie pewnie 4GB ram-u.
Mnie ciekawi, co będzie z Windowsem? Czy Windows 11 będzie działać na 8 GB ramu?
Właśnie. To samo zrobiło Nintendo z Wii. Zaadresowało swój produkt do osób, które nie miały styczności z innymi konsolami. Gabe w dodatku wziął statystyki sprzętów graczy ze Steama i na tej podstawie ustalili podzespoły Steam Machine. Steam Machine ma mieć system certyfikacji, co powoduje, że masz wrażenia zbliżone do konsoli (nie licząc UI). To wszystko może przełożyć się na sukces. Koniec martwienia się, czy gra pójdzie na twoim PC-cie. Wchodzisz do Steam i widzisz, jak Ci zadziała. W dodatku, to bibliotekę Steam wielu ludzi już ma.
Windows też ma swoje problemy. Pamiętam sytuację po wydaniu Visty. Użytkownicy neostrady nie mogli łączyć się z internetem, a pod Linuksem Neostrada hulała.
Na Linuksie da się grać, poza grami multiplayer. Ja gram na swoim laptopie z OpenSUSE Tumbleweed. Przecież Steam Deck i Steam Machine ma i będzie mieć GNU/Linuksa na pokładzie.
Nie zamierzam obecnie kupować Steam Machine. To dlatego, że jestem szczęśliwym posiadaczem Steam Decka, Wii i 3DS-a. Najwięcej gram na kompie z OpenSUSE Tumbleweed. Zastanawiam się jednak nad Steam Frame, chociaż zdjęcia 3D mogę otwierać na 3DS-ie, bo obecnie mam większą kartę pamięci. Tak się zastanawiałem, czy nie odtwarzać zdjęć 3D w VR. Jeszcze pozostaje kwestia gier w VR. Jestem trochę nimi zainteresowany.
No nie wiem, czy civ7 przyćmi konkurencję. Spotkałem się z negatywnymi recenzjami, że np jednostki znikają lub się pojawiają. Do wydania niewiele zostało.
Ja to widzę inaczej. Może zwyczajnie pozwolić na zmianę przywódcy? Już teraz civilization 6 pozwala na rekrutowanie gubernatorów. Ja jakiś czas temu miałem pomysł na wybór przywódców i ich śmierci dla swojej gry, zwanej progress: call to power.
U mnie też mało problemów z opensuse tumbleweed. Windows jest znacznie bardziej awaryjny. Wiem, bo Windows jest w pracy. Natomiast, co do wspomnianej awarii, to nie była wina Microsoftu. Trudno też winić Windows.
Ostatnio czytałem raport Linux Fundation (której członkiem jest również Microsoft), że statystycznie zamknięty projekt korzysta z około 200 otwartych projektów.
Więc jak się by twórcy tego raportu do tego odnieśli? Skoro zamknięty projekt korzysta z otwartego, to raczej dziedziczy wszystkie błędy.
W raporcie LF były też inne, ważne tezy, ale nie chcę mi się go ponownie czytać.
A mnie denerwuje, jak ktoś mówi, że w OpenSource panują inne (niższe) standardy pisania kodu. Sam piszę kod, a w korporacjach także robi się code-review, bo sam swoich błędów nie zobaczysz. W dodatku, to twierdzenie, że dokumentacja jest zbędna, jak kod jest dobrze napisany. Przecież w korporacjach także są standardy czytelności, czy nawet korzystają z narzędzi generującej dokumentację z kodu lub/i odwrotnie.
Dokładnie. Swego czasu MS płacił za milczenie hakerom, co znaleźli błędy bezpieczeństwa w jego programach. Pewnej grupie zapłacił za pięć lat milczenia. Po pięciu latach opublikowali raport, który pokazywał lukę, sposób użycia, a także stwierdzenie, że nadal istnieje. Do tego czasu, odkrywcy mogli sprzedawać informację o luce na czarnym rynku.
Dodam, ze wiele aplikacji zamkniętoźródłowych korzysta z otwartych bibliotek, jak Qt.
Jakoś Linux i Mozilla pokazują, że większość błędów jest łatana w parę dni. Nie raz czytałem art o nowej, super podatności, na którą dzień wcześniej zainstalowałem poprawkę. Także dziękuję za uświadomienie. Każdy program zawiera błędy. Błąd można odkryć, nie analizując jego źródeł. Za to dostępność źródeł ułatwia jego naprawę. Trudno naprawić błąd, gdy producent programu nam tego zabrania.
Nawiązując do poprzedniego komentarza, który przesłałem. Dziwię się, że ktoś potrafi zrobić tyle szumu, i naciskać na Steam, podczas gdy w np. Polsce pomysły nie są chronione prawem. I dobrze. Gdyby było inaczej, to mógłbym wpaść na coś oczywistego, nie zrealizować tego, bo nie, i zakazywać wszystkim innym realizację. Pytanie też, kiedy możemy mówić o plagiacie - przy identycznym pomyśle, lekko zmienionym, czy bardzo odmiennym.
No cóż. W Polsce jest nieco lepiej. Sam Firaxis zaimplementował moje pomysły, z czego nie biłem piany, choć kasa by mi się przydała. Pisząc na forum prawniczym, dowiedziałem się, że pomysły w Polsce nie są chronione prawem autorskim. Chodzi mi o rozwiązania, które chciałem zaimplementować w grze Progress (gra bazująca na Freeciv). Opisałem swoje pomysły na forum Freeciv i wiele podobnych pomysłów zostało wcielonych do różnych DLC Civ6. Fakt, że Freeciv ma być podobne do Cywilizacji (zawiera zestawy zasad nawiązujące do Civ/Civ2/Civ3), a ja chciałem zaimplementować rozwiązania z podstawki Civ6. Jednak nie boję się o tym mówić, a Firaxis „wpadł” na łudząco podobne pomysły, a do tego to nie był jeden pomysł.
Z tego, co kojarzę, przejęcie beshety spowodowało, że niektóre gry nie pojawiły się na gnu/linuksie (m. In doom).
Wiele gier ma wspólny Launcher, jak choćby gry Paradox, ale nie są liczone razem. Może chodziło o to, że są na nie licencje sprzedawane w jednej ofercie?
Nie podoba mi się. Brak nowych technologii, idei, cudów, budynków, jednostek, dzielnic?