Gaben tylko zapomniał dodać, że tam miałeś limitowany nakład, teoretycznie mogłeś wykupić wszystko i mieć zagwarantowane 100% , a u gabena masz X% na trafienie czegoś, czegoś losowego, w praktyce, możesz wywalić 100x tyle co byś wydał na fizyczne karty, a i tak nie doataniesz tego, czego szukasz.
Uważam że owszem te lootboxy są w pewnym sensie hazardem, ale cała sprawa rozgrywa się a nieletnich, a przypominam że mówimy tu o lootboxach które są umieszczone w grze od 18 roku życia. Nie rozumiem dlaczego taka sprawa nie została z miejsca wygrana przez Valve.
Przecież te muzykę musiał udostępnić twórca/wydawca gry na platformie Valve. Czy rockstar też zostanie posądzone o udostępnienie muzyki bez gry?
Akurat ten pozew z muzyką to debilność. Odpowiedzialny jest za to wydawca a nie sklep. Sklep tylko pośredniczy w sprzedaży.
Czy jakbym miał pole. Na polu wynajmowałbym działki na stragany a jakie gościu puszczały muzykę to ja jakoś właściciel pola miałbym zakupić licencję na każdy utwór który on puści?
Śmieszne jest to że puszczanie muzyki np w warzywniaku też wymaga licencji XD
no ale tutaj steam ma racje... w Europie mamy ogrom "losowych" rzeczy do kupienia. Nawet głupie labubu przyciągało dzieciaki swoim hazardowym stylem a w prawie w każdym osiedlowym sklepie można u nas nabyć paczkę kart niespodzianek. To czym się niby od tego różnią te skrzynki? A ja wam powiem czym...tym że steam to moloch z ogromem pieniędzy, które sądownie będzie można wyłudzić albo sporo zyskać na ugodzie ;). Wystarczy się zesrać i spłakać w sądzie że "biedne dzieciaczki uczą się hazardu" XD a pani prokurator na powrocie do domu kupi sobie kilka zdrapek bo czemu nie a córce labubu i karty z pokemonami bo dziecko poluje na jakiegoś specjalnego.
Ostatnie jest bez sensu. To nie Valve wystawia muzykę i ja sprzedaje tylko twórcy i developerzy. Czy portale z ogłoszeniami też kupują od nich licencję? Albo sklepy muzyczne sprzedające towar wytworzony przez kogoś? Steam to sklep z zapleczem dla użytkowników. Wszystko co tam jest sprzedawane (poza ich własnymi produkcjami) jest tam umieszczane przez logos kto nie jest częscia steam. Jak Rockstar udostępnia ost z gry i na tym zarabia to czemu licencję która owy narusza ma opłacać Valve?