Byłem hardcorowym graczem wowa. Wotlk, Cata, Pandaria, przerwa na WoD, potem wróciłem pod koniec i semi-hardcorowo zacząłem grać w Legionie. Grałbym do dziś, jednak w gildii The Knife z Burning Legion (gorąco pozdrawiam!!!) poznałem moją obecną narzeczoną... a niedługo żonę. Dlatego 10 :D
Byłem mega ucieszony jak pojawiła informacja o PEWNEJ premierze. Cóż, robienie sobie jaj z potencjalnych klientów nie jest śmieszne. Anulowałem preoder. Który to już raz miało być, a nie ma? 4? Mam szczerą nadzieję, że wiele osób anuluje preoder. Skoro tak co chwile zmieniają decyzje o tym, to może ta gra jest jednak fatalna i próbują łatać co się da na sam koniec? Kupię po premierze i pierwszych recenzjach od GRACZY.
Czuje się po prostu oszukany. ZŁOTY STATUS.... ta.
Pozdrawiam
Były fanboy Blizzarda
i prawdopodobnie były fanboy CDPR
A czasem nie jest to oryginalna gra i powinna działać wszystkim? Tak jakoś to było.... pare lat temu.
Szkoda, że gra zalicza mnóstwo crashy u graczy. Ja niestety nie mogę zagrać, bo po "optymalizacji" gra wywala do pulpitu. Pozdrawiam.
Chyba, przestanę kupować gry na premierę, bo to nie ma sensu.
Czytałem w internecie i problem z grą jest dosyć spory. Co to ku*** ma być? Beta testy przez miesiąc od premiery?
Byłem strasznie napalony na Antyczne Ateny. Niestety gra jest koszmarnie nudna. Misje fabularne są słabe. Misje poboczne to koszmar. Rozwój postaci na plus. System walki całkiem przyjemny. Pływanie statkiem, bitwy morskie, ogromną liczba znajdziek która są identyczne to elementy które są doprawdy zbędne. Wolał bym dopracowana fabułę. Jazda na koniu to żarty. Może mój odbiór jest taki negatywny, bo skończyłem RDR2 i przesiadłem się na Odyssey. Nie dam rady ukończyć tej produkcji. Dobrze, że kupiona w promocji. Gra w stylu kopiuj/wklej. O ile motyw z Leonidasem spoko, to fabuła słaba. Mapy są piękne, ale ile można otwierać ta sama skrzynie i ratować tych samych więźniów. Nawet misje główne są takie same. Jakby chociaż tło fabularne było głębsze. Gra wygląda dużo lepiej, niż jest tego warta. Szkoda. Za dużo kiepskiej jakości kontentu. Mniej, a treściwej.
Na początku faktycznie gra ciężko miała. Ale po dwóch miesiącach od premiery wszystko zniknęło. Poprawiła się optymalizacja. Może kolega ma pirata? :DDD
Po 4 latach nielogowania się na swojego konto. Wyleczeniu się z bycia fanatykiem Blizzarda. Stwierdzam, że RDR2 na PC jest jedną z trzech gier które dały mi tak dużo satysfakcji, że bałem się je ukończyć (pozostałe to Max Payne i Wiesiek 3).
Gre przechodziłem od premiery na PC, a ukończyłem ją 26 kwietnia. 170 godzin rozgrywki. 90% ukończenia. Gra tak dobra, że martwi mnie fakt, że nigdy więcej nie zagram w coś podobnie dobrego.
Motyw z
spoiler start
gruźlicą
spoiler stop
REWELACYJNY. Kopara mi opadła. Mimo, że znałem zakończenie, to przeżywałem jakby stało się to realnym życiu.
Jeśli miałbym wskazać minusy to:
To do odpier*** się po premierze gry, praktycznie uniemożliwiało granie. R* jak zawsze dał ciała. Ale po ok 2 miesiącach gra śmigała już miodnie :)
Chyba zapomnieliście o grze która ostatnio jest najlepiej zdubbingowaną grą jaka pojawiła się na rynku, a chodzi mi o Overwatch. Blizzard posypał tyle kasy ile się tylko dało, żeby gra w KAŻDYM wydanym języku brzmiała genialnie. Co prawda nie ma tego tak dużo, bo rozmowy miedzy postaciami, umiejętności oraz powiedzonka to niewiele, ale jakość wykonania i dbałość o szczegóły jest na poziomie zdecydowanie ponad przeciętnym. A jeśli wziąć pod uwagę Polski rynek, to mamy chyba najlepiej zrobioną grę od... bardzo dawno. Ostatnim takim produktem był... Warcraft III. Hmm znowu Blizzard? Czyżby Blizzard trzymał pieczę nad swoimi grami i nie pozwalał na badziew? Bo HS, HOTS, a nawet Diablo III (chociaż to chyba najsłabszy tytuł) prezentują poziom dużo większy niż 99% produkcji która opuszcza studia i pokazuje żenadę w wykonaniu aktorów.
Wiedzmin 3 - 10 milionów w rok. (obecnie lekko ponad 10 milionów)
Overwatch - 10 milionów w miesiąc. (obecnie między 12-15 milionów)
GTA V - 10 milionów w mniej niż 24h. (obecnie ponad 52 miliony)
Jednak nadal marka firmy robi swoje.
Ale z ceną w Polsce 200zł (60€ w EU) kosztuje wersja origin. Czyli z ekstra skinami i bajerami do pozostałych gier Blizzarda. (skrzydła w D3, pecik w WoW, rewersy w HS oraz postać w HOTS, a i chyba portrety w SC2), normalna wersja kosztuje około 170zł (40€). Więc chyba nie tak drogo?
O Ty niedobry. Jarasz się OW? Przecież Blizzard robi same badziewne gry, seria Diablo, seria Warcraft, seria Starcraft, World of Warcraft, The Lost Vikings, Hearthstone, HOTS.... Nie powinieneś! Zdecydowanie każda gra Blizza to słabizna... Przecież gracze grają tylko po 15 lat w produkcje Blizzarda, co to jest?! WoW ma 12, a gra w niego niespełna 5 milionów ludzi!
To, że Ciebie nie stać wcale nie oznacza, że każdy kto kupił jest nolifem. Gra kosztuje 160zł w wersji zwykłej, a origin (czyli z dodatkowymi skórkami i bajerami do innych gier blizzarda) około 200zł. W innych krajach gra ma normalną cenę 40€ oraz 60€. Więc skończ jęczeć. Hejt w Polskim narodzie jest mocny... Hejtujemy wszystko by leczyć swe kompleksy.
PS: Overwatch to naprawdę świetny FPS z elementami MOBA(?).
ad 1. Jest rywalizowanie w dwie lub więcej na kilku komputerach. Chyba lepiej grać we 4 niż, we dwóch? Czy to nie większa frajda... dzisiejszy internet pozwala komfortowo grać i rozmawiać. Split screen to przeszłość dla PC. A zawsze można przytachać komputer do kumpla (laptop to już w ogóle pikuś). Zresztą nie potrafię sobie wyobrazić jak dwóch dorosłych facetów ciśnie się koło siebie, aby grać na splitscreenie... hehe
ad 2. Możesz zwrócić grę jeśli Ci się nie spodobała na steamie oraz origin (czy inne platformy tak pozwalają - to nie wiem). Dodatkowo, zawsze możesz pooglądać na youtube... nie popieram tego, ale masz taką możliwość. Więc kupowanie kota w worku jest argumentem wyciągniętym z nosa.
ad 3. Taką politykę przyjęły firmy, bo to im się opłaca. Widać są ludzie którzy to kupują. Jednak nadal są wydawcy którzy tak nie robią. Na przykład: Blizzard, Rockstar, CD Projekt.
ad 4. Mikropłatności. Możesz z nich nie korzystać. Również możesz nie kupować gier z mikropłatnościami. Blizzard jakoś daje radę z mikropłatnościami, żeby było ładnie i wesoło (peciki, mounciki, skórki itd). Rockstar również w GTA Online poradził sobie ładnie. To, że istnieją firmy jak EA i Ubisoft, nie znaczy... że każdy tak robi. Zawsze powtarzam, gry od EA i Ubi są gówniane, do tego pełna gra kosztuje cenę 4 innych. Wolę dać 60€ za grę od Blizzarda i być pewnym... że jak będę miał 40 lat to ona nadal będzie działać.
Nie wiem czyje posty wzięliście pod uwagę, ale odnoszę wrażenie... że Ci ludzie są troszeczkę dziwni.
1. Niby teraz gry są niedopracowane? Zdajecie sobie sprawę jak mocno różni się kod gry z 2016 roku jeśli porównamy do go gry z 1996 roku? Wystarczy nie kupować śmieciowych gier od Ubisoftu czy EA i gry stają się nagle dopracowane. Blizzard jest w stanie wypuszczać łatki do gier które mają 16 lat. R* wydaje łatki, żeby jego starocie działały w 1080p. Więc myślę, że niektóre firmy się starają.
2. Gry teraz są proste. Zapraszam do zrobienia grifta 110 w Diablo 3. Zrobisz, to pogadamy. Diablo 3 to mega prosta gra. Obecnie trudność gier nie koncentruje się na poziomie singleplayer. Dziś gra/konkuruje się z innymi graczami i to jest trudne. Rywalizacja. Co z tego, że musisz powtarzać jakąś sekwencję 10000 razy skoro nic to nie zmieni, jak za którymś razem Ci się uda. Czy w tym jest coś trudnego? Nie. Jednak jeśli inny gracz zrobił to za 9999 razem, a a Ty za 9998 to już inaczej to odbierasz.
3. Gry obecnie prezentują pozom fabularny który może spokojnie konkurować z dobrymi powieściami.
Niektórzy chyba nie mogą się pogodzić, że gry trafiły do szerszej publiczności i oni nie są już tymi "wyjątkowymi" graczami. Kiedyś gracz to był "odrzut" "odpad" społeczny którego nikt nie lubił.... Dziś gry zawitały do rodzin, jako rozrywka w niedzielne popołudnie. Jako alternatywa dla oglądania durnych filmów. Gry wyszły z strefy "obciachu" i noszowego rynku... Dziś gry to OGROMNE pieniądze... a wiadomo jak wygląda coś w czym są miliardy dolarów.
Każdy kto twierdzi, że 200zł to za dużo. Niech pamięta, że kupuje gre od Blizzarda, a Blizzard nie zapomina o swoich produkcjach... Dodatkowo 200zł to nadal mniej niż 60€. Czyli standardowa cena za grę.
Myślę, że warto porównywać gry które wyszły na kilka platform... Chociaż na dwie. Ja wiem, że konsolowcy lubują się w rzucaniu tytułami. Szkoda, że nawet sami wydawcy gier przyznają, że tytuły na PC są ładniejsze, bo PC dają większe możliwości. Nie wiem skąd ten ból u Was.
Brawo @planeswalker wymieniłeś kilka gier. A teraz ja mam wymienić gry które wyglądają lepiej na PC? Chcesz na jakąś konkretną literę? Alfabetycznie? Nie wiem czy liczba znaków w poście pozwoli na wymienienie połowy tytułów.
A tak serio, możemy się licytować. Jednak przyznacie sami, że grafika na konsolach jest zawsze kosztem czegoś. Jednak warto pamiętać, że grafika to nie wszystko.
Jedna gra na PS4 wygląda lepiej niż inne gry na PC (bo na PC nie wyszła, więc nie da się porównać jakby wyglądała na nowej generacji kart graficznych które będą na dniach). Konsolowy dostają orgazmu. Brawo. Nigdy nie hejtowałem za platformę na której się gra. Ale teraz już nie mogę... odnoszę wrażenie, że fani konsol mają jakieś kompleksy... JEDNA gra wygląda lepiej i od razu "buuu pc to gówno" "buuu konsole lepsze" "buuu konsola za 1000zł lepsza niż PC za 5000zł".
Trochę to żałośnie brzmi. Zdecydowanie to świetna gra i najlepszy ex na PS4. Jednak zadajmy sobie pytanie, czy gdyby ta gra wyszła na PC i wykorzystała by moc nowej serii GTX 1000, to czy nie pozamiatała by wersji z PS4? Ja się cieszę, że gry na konsolach wyglądają tak dobrze, bo to daje nadzieje, że na nowej generacji kart zobaczymy jeszcze lepsze.
PS: Cienie rzucane przez rzęsy to jedno, ale tekstury z minecrafta to też widać ;)
Myślę, że Warcraft będzie pierwszym w pełni dobrze zrealizowanym filmem na podstawie gier. Już po samych zapowiedziach wygląda to obiecująco od strony technicznej. Jednak wiemy jedno - Blizzard ma pieniądze. A to już połowa sukcesu. W dodatku historia Azeroth jest fascynująca sama w sobie.
Pograłem troszeczkę na becie. I gra jest naprawdę dobra, a biorąc pod uwagę, że Blizz wspiera swoje gry (nawet 16 lat po premierze) to spokojnie można kupić. Bo gra na pewno będzie się stale rozwijać i stawać coraz lepsza. Jednak na 10 nie zasługuje, bo balans postaci chwilami leży...
World of Warcraft prawie 600 dni... Mam 25 lat. Z czego 2 spędziłem w Azeroth. Czy uważam, to za czas zmarnowany? Nie. Bo poznałem masę znajomych. Nie było by w tym nic strasznego, ale zacząłem grać wraz z premierą Cataclysmu, a skończyłem wraz z premierą Warlords of Shitneor.
Myślę, że na dzień dzisiejszy najbardziej popularnym "barbarzyńcom" jest archetyp Blizzarda. Czyli ogromny koleś noszący od "majtek ze skóry" po ogromne zbroje z masą kolców, zwierzęcymi akcentami, drewnem i niejednokrotnie łańcuchami. Do tego dzierży wielkie bronie. Jest honorowy, ma zasady, jego życiem jest walka. Nieustanna bitwa. Do perfekcji połączył swoją siłę ze sztuką władania bronią. Jego siła jest na tyle destruktywna, że potrafi kruszyć skały, a zamachnięcie bronią wywołuje mordercze podmuchy wiatru. Do tego potrafi wpaść w szał bitewny, gdzie nie zwraca uwagi na rany, tylko pędzi niszcząc wszystko co napotka na drodze. Czasami ma długie włosy, czasami jest łysy. Niektóre wersje barbarzyńców potrafią posługiwać się lekką magią, nasycać swoja bron żywiołami. Nie raz barbarzyńcy modlą się do swoich Bogów Wojny, którzy nasycają ich swoją łaską. Barbarzyńca to tak naprawdę: Trochę rycerz, trochę rycerz śmierci, trochę szaman, trochę druid, trochę wiking, trochę mnich.
GTA 4 jest najsłabszą z odsłon. Dlaczego? BO jest niemiłosiernie nudne. W dodatku wygląda biednie na tle GTA SA. Które miało więcej zawartości niż GTA 4 wraz z dodatkami. Kolejnym minusem był bohater, był po prostu nijaki. Bardziej przypominał Claude Speeda. Wygląda na to, że i R* zrozumiał, swój błąd... bo w GTA 5 NAŁADOWALI zawartości po same uszy. GTA to obecnie jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek branży gier wideo. I od takiej gry wymaga się wszystkiego NAJ. Najlepszej fabuły, najlepszego gamplayu, najlepszej grafiki, najlepszej muzyki... po prostu to ma być najlepsza gra. GTA SA podniosło poprzeczkę za wysoko i gta iv nie dało rady. Teraz "piątka" podskoczyła jeszcze wyżej (szczególnie wersja na xzero, ps4 i pc)... zobaczymy co nam R* w VI wyczaruje.
Najprostszą metodą walki z piractwem jest - stałe połączenie z internetem. Gdzie cześć zawartości gry jest przechowywana na serwerach firmy. Dlatego warto się przyzwyczaić do gier, które wymagają stałego połączenia z internetem.
Odpowiem Ci. Jest to internetowy MIT. Jeśli autor dzieła nie wyraża zgody na coś takiego, jest to kradzież. Aby zagrać w jakąś grę musisz kupić do niej dostęp (większość twórców nie sprzedaje gier, a dostęp do nich, niby nic... a sporo zmienia w sądzie). Kolejnym mitem jest "I tak bym nie kupił, więc autor nic nie stracił". To też bzdura, ponieważ Ty miałeś korzyść w postaci "rozrywki". Każda taka bzdura jest kradzieżą czyjejś pracy. Nie można nabyć czegoś, nie płacąc za to, jeśli produkt nie jest darmowy. Kradzież jest zawsze wtedy, gdy ktoś posiada w regionie w którym mieszkasz prawa do danej marki. Nie ważne czy to gra, film, książka czy cokolwiek innego. Jeśli nabywasz daną rzecz nie płacąc za nią - kradniesz. Podobnie jest gdy w danym regionie nie ma nikogo, kto posiada prawa do dystrybucji. Tutaj też niektórzy uważają, że to nie kradzież. Niestety muszę was rozczarować, w tym wypadku również naruszacie prawo, ponieważ... nie posiadacie w danym regionie praw do danego dzieła, aby go używać. Niby proste, ale ludzie naginają prawo do woli.
Mimo, że jestem fanem japońskich produkcji gier, anime itd. To oglądanie materiałów Jordana mnie męczy. Materiały te zupełnie nie są ciekawe. Dodatkowo cały czas przez jego materiały przewijają się te same gry, a wiadomo jeśli Jordan ma być "specem" od azjatyckich gier... to warto rozszerzyć swoją bibliotekę, bo ostatnio stema zalewają DOBRE japońskie produkcje, a tvgry milczy... albo robi tak denne i głupie materiały jak ten.
Niestety muszę dać łapkę w dół.
W gry sieciowe gram od baaaardzo dawna. I oszołomy były zawsze... po prostu kiedyś było ich trochę mniej, bo dostęp do takich produkcji był trudniejszy. Wymagało drogiego internetu, drogiego komputera. Mama kazała wcześnie iść spać itd. Dziś jest łatwiej, bo najpopularniejsze gry ruszają na każdym szrocie. Dodatkowo konsole mają onlajna.
PS: Pamiętajmy o Tibii. Oraz o niesławnym Burning Legion w World of Warcraft. Serwerze który zdominowali Polacy
Pamiętam jak grałem w II, potem w III, Porsche oczywiście było zagrywane do upadłego. Zawsze mi się NFS podobały... i wtedy w 2003 roku pojawił się on Underground. Oczy mi z orbit wyskakiwały, byłem tak ucieszony... grałem, grałem, grałem i grałem. I gdy myślałem, że lepiej być nie może... pojawił się sequel Underground 2. Wtedy moje marzenia co do gry wyścigowej zostały spełnione w 100%. Od oprawy wizualnej, po przez ścieżkę dźwiękowa po listę samochodów... wszystko perfekcyjne. Gdy usłyszałem, że ma się pojawić Most Wanted i że to ma być jeszcze lepsze... obawiałem się, iż umrę ze szczęścia... I prawie umarłem... z rozczarowania, chyba nigdy nie byłem tak mocno rozczarowany grą jak tym NFS, wtedy zrodziła się w moim sercu nienawiść do EA. Jak można było tak spierniczyć grę? No, ale trudno... Myślałem, będzie następny NFS, będzie lepszy. I pojawia się w 2006 roku NFS Carbon. Czytam wymagania... Pixel Shader 3.0. Pograłem. Musiałem pół roku czekać, żeby zagrać. I niestety gra była mocno przeciętna... wtedy moja nadzieja dotycząca NFS umarła i pogrzebałem ten gatunek na 10 lat... Za 2 tygodnie ma wyjść NFS 2015 na PC. EA sypie darmowymi DLC, że aż człowiek nie dowierza czy to oni.... Ogólnie chyba konie świata, Microsoft wypuszcza exy z Xboxa na Win10... EA daje darmowe DLC... Polska gra - grą roku 2015? Co tu się dzieje....
Kupowanie karty graficznej w innym terminie niż do 3 miesięcy po premierze to głupota. Podobnie kupiłeś i5 4690 tuż przed premierą kolejnej generacji i w dodatku trafiłeś na słabą złotówkę. Ja 2 lata temu kupiłem i5 4690k za 800zł. Dziś kosztuje ~1000zł. Podobnie kupiłem wtedy gtx od msi 770 za 1200zł i do dziś służy dzielnie, walczy ostro. Czekam na premierę GTX serii 1000. To i5 które mam jest procesorem spokojnie na 2 lata jeszcze. Biorąc pod uwagę, że można go podkręcić do 4,5Ghz przy odpowiednim chłodzeniu... Jest to naprawdę bardzo dobry procesor. Ten NFS ma dość mocno zawyżone wymagania, bo gry wyglądające równie świetnie czyli Wiedźmin 3 czy GTA V sprzed roku maja dużo niższe wymagania. Więc, stawiam że EA oszczędziło na optymalizacji i po prostu podali dużo wyższe wymagania... bo gra i tak się sprzeda. Gry które wymieniłem mają dużo bardziej skomplikowany świat, świetną grafikę i wymagania mniejsze od ścigałki w której nie ma nic oprócz kilku samochodów.... Skoro takie genialne gry jak Max Payne 3, który w dniu premiery odpalał na najgorszych trupach i wyglądał kozacko. To chyba coś znaczy, EA po prostu ma w dupie PC. M$ już skapował się, że na PC da się zarobić (gry na PC się sprzedają = windows 10 się sprzedaje).... EA jeszcze nie, zresztą kto by w te padaki od EA grał.
Hmmm... Nie nazwał bym wiedźmina 3 rewolucją. Jest to po prostu zebranie dorobku grafiki z ostatniego czasu i kompetentne wykorzystanie jej na 100%. Podobnie ma się sprawa z wydanym w zeszłym roku GTA V na PC.
Czy pojawi się jakaś rewolucja w ciągu kilku najbliższych lat? Szczerze myślę, że kolejnym krokiem będzie VR, ale nie to z oculusa czy innych podrzędnych śmiesznych udających VR urządzeń. Mówię o prawdziwym VR. Ale kiedy? Za 20 lat? 30? :> VR w którym to my się łączymy, ze światem gry... a nie oglądamy go w okularach.
Dodajmy do tego skopaną optymalizację i mnożymy wszystko razy 2, ea jak zawsze sssie pale. Mój komputer spełnia te wymagania i to lekką ręką... ale serio? Przecież nawet MW z 2012 potrafi złapać drop fpsów...
PS: Ponoć ta gra ma działać w 4K. To co do 4K? 2x GTX980... zart. Gra która wymaga 970 do grania w 1080p jest po prostu skopana....
Chyba, że producenci robią już podchody po GTX serii 1000, czyli pascala.... inaczej mówiąc, zaczynają zawyżać wymagania, aby nowe karty się sprzedały.
Jakiś czas temu przeniosłem się na Windows 10. Jestem mega zadowolony. Świetnie śmiga n SSD. Wszystko super działa... Jednak Windows Store, mi się nie podoba. Dlaczego? Bo mam już dość tych wszystkich programików. Jedna gra na origin, druga ma battlnecie, trzecia na steamie, czwarta social club od r*. Inna znowu uplay. Chcesz jakieś koreańskie mmo to też trzeba jakiś badziew instalować. Zaczyna to być irytujące.
Chciałbym platformę która złączy wszystkie te gry w jedność. To jest największa wada PCtów - rozpiździel.
Fabularnie świat Warcrafta jest naprawdę dobrze zrobiony, w końcu kreuje go cały sztab ludzi. Jednak, pamiętajmy nie wszystko co dobrze wygląda jako gra, będzie dobrze wyglądać jako film. Na jakość filmu składa się ogromna ilość czynników, ale najważniejszy to pieniądze. Warto również wspomnieć, że nawet pomimo kupy hajsu, jeśli weźmie się słabych ludzi do produkcji, wyjdzie klapa. Blizzard ma o tyle dobrze, że na podstawie gier powstawały same klapy, więc spora część ludzi nie pokłada zbytnio nadziei, że film będzie dobry... chociaż to też może być przekleństwo, bo film się nie sprzeda. Jednak Blizzard ma coś, co może uratować sprzedaż filmu, a są to fani i fanatycy gier Blizzarda. Którzy kupują wszystko gdzie jest logo Zamieci. Wrócą z pokazów premierowych, jeśli będą zadowoleni - wtedy internet zostanie zalany dobrymi opiniami. To i ludzie średnio zainteresowaniu pójdą do kina, bo "to dobry film fantasy".
O umierającym Wowie słyszę od 2004 roku. Co rok, ktoś wieszczy rychły zgon tej marki. Mamy 2016, zapowiedziany dodatek Legion i około 5 milionów subskrybentów. Blizzard sam wie, że dodatkiem Warlord of Draenor mocno nadszarpnął sobie opinię graczy WoWa i można wyczytać z wywiadów, że sami są na siebie źli. Jednak nadal w tą gre gra 5 milionów graczy (na premierę WoD wróciło do 10M i potem największy spadek w historii tej gry), nawet jeśli liczba subskrybentów spadnie do 1 miliona, to nadal będzie jedna z najpopularniejszych abonamentowych gier mmo. Bo FF ma coś koło 1-2 miliona subskrybentów.
Blizzard jest daleki od bankructwa. HotS ma przecież item shop ze skórkami i mountami. Myślicie, że ludzie tam hajsu nie zostawiają? Zostawiają i to ogromne ilości. Podobnie ma się z HSem...
Oni mogą podcierać się hajsem. Wystarczy popatrzeć z jakim rozmachem robią Blizzcony. Inwestują nawet w Diablo 3 które, mogli by olać. Sprzedało się - sprzedało. Po co teraz dokładać? A oni jednak co trochę wypuszczają i utrzymują tą grę.
Granie niżej niż Udręka 10 (albo jak woli większość Torment 10) nie ma sensu. Sens ma robienie głębokich riftów powyżej 75. Tam już wyzwanie jest. Nie rozumiesz na czym ta gra polega. Robienie coraz trudniejszych głebokich riftów oto cała esencja Diablo 3. Mam wizarda 850 paragon, smiga się super przyjemnie do 75 rifta, powyzej jest lekko trudno. A 80 już bardzo... tzn dużo szczęścia trzeba. Jednak jak ktoś biega po t3... to litości. Jak wbijasz na grift 75 to czasami zwykly archer może Ci smutnąc bańke za całe hp jeśli masz niską wystrzymałosc. Ta gra jest całkiem złozona, ale trzeba grac duzo i wysoko celować. A najlepiej we 4.
Obstawiam, że M-soft chce promować windows store i... mam takie dziwne uczucie, że chcą oni stworzyć jakaś multiplatformę, gdzie będzie można kupować gry na Windows10/XONE. Jeśli uda im się wypromować taki sklep, to będzie niezła kasa.
Nie rozumiem tego hejtu na mangę i anime. Przecież to zainteresowanie jak każde inne... jeden lubi książki, drugi komiksy, trzeci samochody. A ZAPOMNIAŁEM polaczki-cebulaczki nie potrafią akceptować zainteresowań innych oraz ich poglądów. I pomyśleć, że kiedyś uchodziliśmy za najbardziej tolerancyjny kraj w Europie. Tak! No, ale teraz PRL mocno odcisnął piętno na umysłach niektórych. Przykre. Ja nielubię gier FPS typu CoD. I nie oglądam materiałów. Czy hejtuje? NIE. Dlaczego? Bo po co? Przecież komuś się może to podobać, to niech się podoba. Jego sprawa, jego pieniądze, jego czas. A DOBRY serwis o grach, robi filmy o WSZYSTKICH grach. Nie tylko o tych, które są COOL w oczach gimbusiarni i nieudaczników życiowych, których jedynym celem w życiu jest kupno Passata 1.9TDi.
Wszystko były by dobrze, gdyby nie fakt, że naturo to niezmiernie mierna i słaba produkcja w mojej ocenie. Niestety Kishimoto zapędził się troszeczkę i manga wyszła pod koniec już słabo. Zdecydowanie Oda (ten od One Piece) jest lepszym mangaką. Jednak nadal shounen to shounen nic specjalnego. Jeśli ktoś chce naprawdę dobre gry o temacie anime i mangi. Polecam poklikać w Visual Novel. To są perełki.
Co innego sprzedać pełny dodatek z dodatkową treścią. A co innego sprzedawać DLC jak to robi EA, którego szczerze NIENAWIDZĘ i nie kupuję, żadnej gry od tych patałachów. Ostatnim razem tylko potwierdzili jak bardzo są żałośni. Ewidentnie widać, że oni tną gry i sprzedają w kawałkach, aby więcej zarobić. A frajernia to kupuje.
Wielu się zastanawia skąd fenomen Hearthstone? Odpowiedź jest prosta. Z prostoty. Możesz zagrać na wszystkim - tablet, telefon, komputer. Dodatkowo nie ważne czy grasz na PC czy telefonie. to jest jedna i ta sama gra. Nic nie tracisz grając np. w drodze do szkoły/pracy na telefonie, a w domu siadając do komputera. Dodatkowo jak każda gra Blizzarda, tytuł ma ogromne wsparcie ze strony producenta. Oczywiście gra jest darmowa... w teorii. No, ale żeby zagrać, nie trzeba wydawać kasy, dopiero żeby pograć na poważnie można. Można, ale nie trzeba. Jednak większość wydaje. No i największy plus - żeby grać nie trzeba zrozumieć milionów skomplikowanych zasad i bezsensownych udziwnień. Włączasz i grasz. Dlatego gra stała się tak popularna. Oczywiście jeśli chce ktoś grać na wysokim poziomie, to skomplikowanie rośnie dość znacznie, znajomość kart jest mega istotna, ale gra jest tak zbudowana, że grając powoli zapoznasz się z wszystkim, nie mając przed sobą ściany która cię zatrzyma, bo nie rozumiesz zasad.
Jak słyszę, bo WoW ma abonament to śmiać mi się chce. 45zł na miesiąc to taka duża kwota? Nie przesadzajmy. Nawet dla kogoś kto nie pracuje wyczarować 50zł na miecha to żadna sztuka... Chyba, że ktoś jest nieudacznikiem.
DH będzie zaczynał na 97 lvl. Dodatkowo z raidów będą lepsze itemy niż dungeonów. MoP to początek wydarzeń których efekt widzimy w Legionie. Nawet jeśli były te słodkie pandy, to MoP mił porządną fabułę... a WoD to tylko kontynuacja wątku którym zakończył się MoP. Fabuła w WoD nie jest bezsensu, całkiem sprawnie Blizzard wybrnął. Garosh wraz z pomocą smoków udał się do równoległego świata i tam "prawie" powstrzymał... wypicie krwi demona przez warlordów. Potem otworzyli portal z tamtego wszechświata do naszego, aby dokonać inwazji Iron Horde...
Mówienie, że coś będzie takie w legionie a nie inne, jest głupie. Bo to blizzard, a blizzard potrafi usuwać całe fragmenty gier... a nawet beta na dobre się nie rozpoczęła. Blizzard od czasów Mists of Pandaria zaczął iść drogą w której chce pogodzić casualowych graczy z hardcorowymi. W Pandarii wyszło to prawie dobrze, za to w WoD wyszło wyśmienicie. Największą wadą WoD jest to, co w każdym dodatku - 10 miesięcy niczego.
Boost 100lvl dostanie KAŻDY kto kupi legion. Tak jak każdy dostał boost do 90 lvl wraz z kupnem WoW.
Nie podoba mi się ta gra, nie podoba mi się podejście EA. BnS już niebawem 500zł trzeba wydać :D
Zapomnieliście dodać, że 16 stycznia 2016 roku w EU i NA startuje Blade and Soul. Z oficjalnym wsparciem dla Angielskiego, Niemieckiego i Francuskiego.
Ja nie kupuje gier od EA. Jedyna gra na którą MOŻE się skuszę to NFS na PC, który wyjdzie w przyszłym roku. EA to najgorsza firma na świecie.
Black Desert - preorder dający nic od 30-100€. Gra która samym pre-orderem narobiła sobie już antyfanów. Brawo. Śmieszne to troszeczkę, bo niby gra ma być b2p. Na ruskich serwerach jest to totalne p2w. Ogłosili już pre-order na grę, która jest w fazie alfa... serio. Niestety mimo początkowego hype, ta gra zdechnie tak samo jak GW2... albo szybciej, bo jedynie grafika na chwilę obecną jest tam fajna. W dodatku trochę pokrywa się z premierą Blade and Soul w europie, no i wiadomo nadchodzi LEGION do WoW, to też raczej fanów Black Desert nie przyniesie... narazie. Słabo mają tam z ludźmi od marketingu.
Bombę atomową w Japonii można porównać do obozów zagłady w Polsce. Każdy kto choć raz odwiedził obozy zapewne poczuł, jak bardzo czuć tam śmierć. Dla sporej części Polaków obozy kojarzą się tylko i wyłącznie z cierpieniem, niewolnictwem i śmiercią. Podobnie sprawa ma się dla Japończyków jeśli chodzi o bombę atomową. Każdy kto nie doświadczył jakieś tragedii, nie docenia negatywnych skutków jakie wywoła. Dla nas wojna to Call of Duty czy Battlefield. Dla naszych dziadków i pradziadków to było życie codzienne.
Model F2P to zakała naszych czasów. O ile gry takie jak Heartstone sprawdzają się w modelu F2P (ale i tak wydasz hajs), to większość takich gier jest totalnie beznadziejna, albo trzeba wydać kilka razy więcej niż kosztuje nowy dobry tytuł na mikropłatności, które nie są takie mikro. Więc całe szczęście, że Overwatch nie będzie F2P.
@Miata4fun
Przeczytaj mój post jeszcze raz. Dodam jeszcze, że warto poczytać co to drift. Bo wiele osób widząc auto sunące bokiem myśli, że ono driftuje. Nie. Każdym autem da się pokonywać zakręty w poślizgu. Przednionapędową trudniej jest wejść w zakręt, ale dużo łatwiej się z niego wychodzi. Driftem nazywamy poślizg auta z napędem RWD lub AWD. Auto FWD można wprowadzić w kontrolowany poślizg na kilka sposobów, zrobić wahadło, hamowaniem lewą nogą albo zwyczajnie użyć ręcznego. Oczywiście auto nie może posiadać włączonego ABS. Wchodzić w poślizg autem FWD jest dużo trudniej, dlatego się tego nie robi. Do tego, auto o bardzo dużej mocy które ma przeniesiony napęd na tylko przód, nie jest wstanie wykorzystać w pełni potencjału, dodatkowo pojazd musi osiągnąć pewną prędkość. No i poślizg autem RWD wygląda efektowniej. Na yt jest sporo filmów pokazujących jak "driftuje" się z przednim napędem. Oczywiście przedninapęd nigdy nie dorówna RWD. Chodzi mi tylko o to, że się da. Różni się to zupełnie technicznie od siebie, ale efekt jest ten sam, auto jedzie w poślizgu.
Ale hondom ta się dritować. Wystarczy do Civica zaimplementować napęd z Preluda albo kupić zrobić taki, tak to jest MOŻLIWE, kosztowne, ale możliwe. Ogólnie każde auto można przystosować do driftu, pytanie brzmi, jaki będzie tego koszt i jaki osiągnie się efekt. Zresztą to NFS tutaj jest wszystko możliwe...
Po wydaniu Wiedzmina 3, REDzi wdepnęli w tą samą kupę w którą wdepnął Blizzarda parę lat temu. Kupa która się nazywa duże oczekiwania, ale ta kupa ma jeden plus, są w niej robaczki które się nazywają fanboye. Ludzie którzy w ciemno kupują produkty i zawsze wychwalają.
Sam mam spore oczekiwania co do tego tytułu, zobaczymy czy CD Projekt RED sięgnie poprzeczki, którą sobie postawił Wiedźminem 3. Podobnie niesamowicie wysoką poprzeczkę dał sobie Rockstar z GTA V na PS3 i X360, jakby było tego mało podnieśli ją sobie jeszcze trochę wydając V na PS4, X0 i PCty. Mam wrażenie, że apetyt graczy na GTA VI będzie ogromny... Ale jednak CDPR ma trochę jeszcze drogi do przebycia, żeby dogonić takiego kolosa jak R* czy nawet Blizzard.
Jeśli Blizzard chciałby wrócić do tego jakim był studiem dawniej, musiał by moim zdaniem stworzyć jakieś między platformowe MMO, które wgniotło by wszystko inne w ziemię. MMO, które wybrało by najlepsze elementy z każdej gry jaka do tej pory powstała. Niestety pewnie nigdy coś takiego nie powstanie. MMO w którym można by tak wiele, że szczęki opadły by najbardziej wymagającym graczom. Od zbudowania własnego domu do hardcorowego raidu na 30 osób z uber bossem. Coś dla każdego... żeby każdy kto włączy taką grę mógł znaleźć coś dla siebie. Dla gracza dla którego liczą się statystyki na itemkach, po gracza który chce sadzić marchewki w ogrodzie swojego domu, po przez gracza dla którego najważniejsza będzie eksploracja i odkrywanie tajemnic świata.
Ja w sumie wspominam dwie gry z serii Star Wars.
1. Star Wars Racer - ilość godzin spędzona wraz z kumplami nad tą grą... ogromna.
2. Star Wars Jedi Knight: Jedi Academy - Kapitalny multiplayer. Niesamowite wspomnienia.
Emerytura. Widzę siebie grającego za 40 lat w nowe MMO Blizzarda. A tak poważnie. To jak gry będą wyglądały za 40 lat? Czy nadal będzie to można nazwać grą? No i jak będzie się w to grało... poczekamy zobaczymy.
No Blizz musi coś wymyślić na temat Warcrafta, bo subskrypcje z WoWa po ostatnim super badziewnym dodatku spadły makabryczni. Nawet Pandy które ponoć były słabe (dla mnie to najlepszy dodatek) nie zanotowały takiego spadku, a przy ostatnim raidzie nawet był wzrost. Może jakiś RTS w świecie warcrafta? Nadchodzi wojna z Legionem... więc mogą szaleć :D
VirtualReality będzie dopiero grywalne, gdy połączy się z naszym mózgiem bezpośrednio i prześle nam wszystkie zmysły bezpośrednio.... czyli za 50-100 lat? Chyba, że ktoś wymyśli jakiś chip wszczepiany w rdzeń kręgowy i wtedy podłączamy się do PC i jazda... przenosimy się do wirtualnego świata... bajka. Za superkomputer do takich gier niech służy nasz mózg.
Polecam serie reklam World of Warcraft z sławnymi ludźmi typu Ozzie Osbourne, Chuck Norris, Mr. T, czy Steve Van Sandt i kupa innych ludzi. Dobre to było, bo z lekka szyderą z gry oraz tych ludzi. Szczególnie Ci co ich wymieniłem :)
I tak po ziemi chodzą ludzie którzy nie widzą szarpania ekranu... Osobiście wypala mi to gałki oczne.
Wiedziałem, że będzie gówno z tym NFS, nie rozumiem. Wygląda to tak, jakby wczoraj zdecydowali się zrobić wersję PC i okazuje, się ze 2 miesiące to za mało... lol. Nie kupuje tego gówna. Jednak jeśli EA macza w czymś palce to będzie to chłam. A i zaraz wycofuje pre-order z origówna.
Ja czekam na gadżet z anime i gier o nazwie: NerveGear. Gdy taka zabawka powstanie, gry wejdą na nowy poziom, chciałbym tylko dożyć takiego bajeru. Urządzenie działające w taki sposób, może zrewolucjonizować nie tylko branżę gier, ale też każdą inną... Od nauki jazdy samochodem po medycynę. A potem tylko czekać na Kayabe który stworzy nowy e-terroryzm. He...
Na PCtach to najczęściej klonuje się World of Warcraft, Diablo oraz Dote... w sumie ostatnio zaatakowały mnie reklamy jakichś gównianych karcianek, bo HS od Blizzarda zrobił furorę. Ech... śmieci.
Ciekawie jak to wygląda na drodze sądowej... Bo jeśli faktycznie by to skutkowało to, droga wolna i karać botów. Jakby tak jeden bot z drugim dostał z 500€ kary to by mu się odechciało na zawsze ;)
Cholerka ja tak miałem w World of Warcraft, zbieram wszystko... dosłownie wszystko. Zielone itemy do transmo, którego nie użyłem, jakieś specjalne przedmioty które wywołują jakieś akcje (teraz dodali toyo boxa.... wreszcie). Wyleczyłem się ze zbierania tego gdy sprzedałem postać. Na tej nowej już nic nie zbieram, bo... po co?
Oj tam Mafia III biednie wygląda.... A gry które są 3 częścią serii zazwyczaj piekielnie dobre.... GTA 3, Warcraft 3, Wiedźmin 3, Diablo 3, Max Payne 3, Heroes of Might and Magic III... ale narazie to co prezentuje Mafia 3, bardziej przypomina totalną klapę. Mafia dla mnie zawsze była taka inna od GTA.
Gadanie, że PCty nie są do gier, jest tak bzdurne jak wypowiedzi Ewy Kopacz. Jest masa gier których się nie da na konsole przenieść, bo będą nie grywalne. Każdy gra na tym na czym chce. Wszystko ma plusy i minusy. PC jest uniwersalny, ma zazwyczaj lepsza grafikę, możliwość modów, można podpiąć pada, a do konsoli myszki się już nie da. Konsola za to jest tańsza (ale potrzeba ekran który tani już nie jest, ale pewnie każdy ma jakiś telewizor w domu) i nie ma zazwyczaj problemów z grami... piszę zazwyczaj, bo i na konsolach problemu z grami się pojawią.
Takie rankingi to opinie ludzi którzy je tworzą. Dla mnie gry o batmanie są tak bardzo słabe, że nawet gdyby mi ktoś za darmo je dawał, to bym odmówił. Hejtujecie GTA V, że tutaj jest, ale prawda jest taka, że GTA V PC niszczy prawie wszystko inne co wyszło od stycznia na pcty... deklasuje tego śmiesznego batmana, który został wycofany ze sprzedaży na pc... Możecie mówić co chcecie, ale od bardzo dawna... bardzo bardzo bardzo dawna nie było tak dobrych gier jak GTA V i Wiedźmin 3.
Dla mnie w tym roku wyszły tylko 2 gry warte uwagi i są to Wiedźmin 3 oraz GTA V na PC. HoTS bardzo dobra gra, ale grałem w nią już od pierwszych testów bety... więc jakoś ciężko połączyć HoTSa z 2015 rokiem.
Koły? Koły? Koły?..... hhihihih czekam na NFS który, MOŻE będzie fajny.... bo te ostatnie NFS to kaszanka konkretna, ale jako, że widzimy znaczek EA, to czuje kupę...
Dying Light to porażka wśród gier.... nudna jak flaki z olejem. Zmarnowane pieniądze. A ten Hellride wygląda jak skyrim/polska, poważnie? Techland to taki Polski Ubisoft, bo nie zrobi to spier***li. Na świecie istnieją tylko Blizzardy, Rockstary i redzi z polski :)
Nigdy nie podobały mi się gry z serii AC, nie rozumiem też fenomenu tej gry, są one dla mnie mega toporny i nudne jak nie wiem co, dodatkowo gry Ubisoftu zawsze dla mnie będą wyznacznikiem tego jak nie powinno się robić gier, patrz The Crew (wielkie halo, wielkie nic) czy Watch Dogs w które pograłem troche i uznałem, że tak słabej gry to jeszcze w moim zyciu nie było... na całe szczęście dostałem ją za darmo... w sumie tyle jest warta NIC. Ubisoft to najgorsza firma pod słońcem, niech popatrzą na R* czy Blizzard, tak się robi gry :)
Zapominacie, że HoTS to gra blizzarda... Blizzard odpali kampanie reklamową, porobi turnieje, sypnie hajsem i zaraz HoTS będzie super grywalny, wystarczy popatrzeć na HSa... Ile ludzi w to gra, tablety, komórki, komputery... ;)
@GameForFun
Dla mnie Jezus jest taka samą postacią fantastyczną jak Gerald czy Bilbo. Przenoszenie postaci dla mnie nie ma znaczenia - jest to ok!, nie ma - to trudno. Ważniejsza jest jakoś gry, więc czekamy na wiedzmina który cieplutki czeka na steamie, pobrany i gotowy do uruchomienia :D
Haha ja mam w prawie każdej grze F2P, czy jak kto woli P2W... Nie no nie wszystkie są Pay 2 Win. Co to jest 11,5 miliona? Ile graczy ma "darmowy" heartstone od Blizzarda? :D Ponoć coś koło 30 milionów, ale pewnie z połowa raz włączyła i zagrała chwile, jakaś drobna część pewnie włączyła, tylko po to, żeby zdobyć mounta do wowa, itp. Każda darmówka tak ma. PoE zawsze wydawało mi się takim D3 dla biedaków, bez obrazy.
GTA V na PC to najlepsza gra w jaka gralem od czasu dodatku Mists of Pandaria do Wowa. Tyle frajdy co ona sprawia to szalenstwo. Oczywiscie mówie tu o trybie GTA Online. Fabuł może poczekać :)
Najbardziej zaskoczyło mnie to, że wiedzmin 2 jest na 3 miejscu na PCty. Czyżby niektórzy nadrabiają Wieśka 2 przed 3? Czy moze wreszcie kupili komputery które uciągną to wspaniałe i najlepsze na świecie wśród RPG ustrojstwo.
Ja zaraz robie podejście numer 2 do Dying Light.... Wątpie czy dam rade... chyba nie dla mnie sandboxowe zombie.
Dziwi mnie opis, że opowiada o początkach... a przecież Ekipa Luffiego jest na screenach po przeskoku, tak samo Don Flamingo na okładce... to chyba ma opowiadać o wpłynięciu na Nowy Świat...
Wirtualna rzeczywistość zainteresuje mnie w dniu w którym będzie ona wyglądać jak ta z Sword Art Online czyli FullDrive, wirtualna rzeczywistość wszystkim zmysłami. To co dziś się prezentuje jest początkiem długiej drogi do nowego rodzaju gier... Czekamy na 2022 rok i prezentacje naszego NerveGear. A czy to się kiedyś stanie? Nie wiem, pewnie tak... ale czy tego dożyję? Chciałbym :)
Błędów może i mało, ale gra jakaś super nie jest. A licze na glicze dobre, PJONA :D
Ludziska płaczą, że gra zamula a to przecież wczesny dostęp. Niedawno kupiłem i powiem jedno: KLIMAT JAK ZA DAWNYCH LAT. Właśnie tego potrzeba w odświeżanych wersjach. Co do wymagań, zobaczcie ile wszystkiego jest na mapie, jak duze są mapy, jak skomplikowany jest model uszkodzeń. Optymalizacja leży i kwiczy, ale na średnich detalach można grać komfortowo. Można mówić co się nie podoba to oczywiste, wczesny dostep ma właśnie za zadanie pomóc twórcą zrobić dobrą gre i trochę zarobić podczas jej tworzenia. Moja ocena jest wysoka za klimat prawdziwej carmy, kto nie grał - nie zrozumie, a kto grał i nadal nie rozumie, to znaczy, że to nie jest gra dla niego (może simsy?) :D
Kupiłem w paczce na steam Square Enix coś tam coś tam za 200 euro przecenione było do 30... Mówie sobie sobie, nigdy Tomb Raider mnie nie cieszył... Jak odpaliłem to po 15 minutach już biegałem szukając każdej geoskrzynki... Gra jak dla mnie na 10tke.
Gierka świetna! Trochę za dużo QTE, osobiście jestem wielkim przeciwnikiem tego typu rzeczy, strasznie mnie to wkurza i nie raz po prostu oglądam cut scenke, a tu mi wyskakuje QTE i zanim skapuje ze mam coś kliknąć to jest fail... bo w rogu ekranu wyskakuje jakieś E czy durne strzałki... QTE powinien umrzeć. Gra wygląda świetnie, a mamy już 2015 rok. Dzięki Nvidii i wsparciu DSR, możemy jeszcze podkręcić Tom Ridera i pograć w 4K bez wydawania 2tysiaków na monitor. Było by może i 9,5. Ale te QTE... ech.
Gierka jest naprawdę spoko jak na gre za 115zł. Dobry morderca czasu do czasu GTA V PC.
Pare dni po premierze kupiłem najbogatsza wersje za ponad 200zł, bo nadal we mnie siedzi taki element gimbusa (mimo prawie 24 lat na karku) który jarał się NFS U i U2. Moje oczekiwania co do The Crew były niezbyt duże, ale kupiłem i powiem tak: Gra jest dobra, ale... Nie wiem czemu, co bym nie zagrał w tytuł w którym paluchy maczał Ubisoft, to gra ma wady, które są dziwne... Niby duży świat, ale pusty. Samochodów mogło by być więcej, ale pewnie dodadzą je w DLC (polityka Ubisoftu). Policja w tej grze, jest mega irytująca, poziom trudności za niski i dziwny. The Crew gra która miała ogromny potencjał i świetny pomysł, ale została wydana przez Ubisoft :( Dodatkowo czasami odnosze wrażenie, że gram w DEMO gry... Coś jest, ale strasznie mało... Wszystkie w tej grze jest mało...
Największy antyfan EA z przykrością informuje, że Ubishit przejmuj pałeczkę najgorszego wydawcy... Niech Ubisoft zajmie się produkcją naturalnych nawozów, bo to im najlepiej wychodzi...
Potrafią zniszczyć wszystko...
x68 - Testowałem każdego możliwego bossa na becie w obu wersjach trudności + lfr (z wyjątkiem pierwszego, bo blizzard nie potrafił odpalić raidu jak trzeba, chociaż później on był grany). I wszystkie bossy to kopiuj - wklej z SoO. Ostatnią epicką walką w tej grze był Siegcrafter na HC przed nerfem hp i dmg z overloadu. Nie podobał mi się od początku pomysł na dodatek. Zrobienie PG na 30tke to niezbyt trudne wyzwanie, w pandarii zrobiłem je na drugi dzień patha w którym je wprowadzili, za chyba 6 próbą - sv hunterem. Potem lockiem w destro i magiem we frost. Obecnie nie posiadam już tych postaci bo wszystkie 3 sprzedałem za niezłą kasę (same postacie bez konta). Kasa za która można kupić bardzo dobry sprzęt z i5 4690k, gtx 970, 16 ramu i ssd 256 opakowane w fractal design define r4. Wszystkie trzy postacie miały ilvl 585-588. Wiem co mówię :)
Chyba ma prawo nie podobać mi się ten dodatek... Zwyczajnie nie podoba mi się kierunek w którym bliizard poszedł w WoD, redukcja skilli to największy minus, garnizon jest fajnym pomysłem, ale słabo rozwiniętym... oczekiwałem po pierwszy zapowiedziach czegoś bardziej rozbudowanego.
Kolejnym wielkim minusem jest zniszczenie profesji.
CMy są owszem bardzo fajne, ale nagroda za nie jest śmieszna. CMy z pandarii dawały dużo lepszą nagrodę, ale rozumiem ludzi którzy cisneli po realm firsty.
Czekam na drugi tier (i ostatni) raidowy z WoD, może będzie lepszy. Szkoda, że zapowiedzieli tylko DWA tiery raidowe.
Jako hardcorowy gracz grający w topowych polskich gildiach na Burning Legion, czyściłem contenty DŁUGO przed nerfami stwierdzam że WoD to najgorszy dodatek (gorszy nawet od Cata, co jest wyczynem), dlatego też przestałem grać w WoWa. Dodatek skierowany do niedzielnych graczy. Nowe ystemy lootu, zmiany w setach, skillach to wszystko sprawia, że nie mam ochoty już dłużej bawić się w czempiona z Hordy :)
Vanilla -> Pandaria i Gniew Krula Licza -> TBC -> Cata -> j** przepaść -> dno -> 10m mułu -> WoD
Dziękuje i pozdrawiam.
Od dawna myślałem, że EA jest najgorszą firma pod słońcem... po czym dostałem gry od Ubisoftu i moje zdanie się zmieniło... Miejsce najgorszej firmy którą będę hejtował zajmują ex aequo EA i Ubisoft. Jeśli na pudełku jakieś gry pojawią się logo EA lub Ubisoft to można się spodziewać problemów każdego rodzaju. Niestety na chwilę obecna nie mam firmy która bym lubił... do niedawna byłem fanboyem Blizzarda, ale niestety pokazali mi wraz z premierą Warlords of Draenor, że wymyślenie czegoś oryginalnego dla nich to za trudne, albo za drogie zadanie. Jedyne co może uratować moja opinie o blizzardzie to Overwatch.
Nie podoba mi się kierunek w którym idą gry... Jedyna gra na która czekam teraz to GTA V na PC i Overwatch.
Oczywiście że OW to Titan (z lekkimi zmianami), to widać od razu... Jak wiadomo gry blizzarda lubią się rozwijać w różnym kierunku więc nie wiadomo co w OW zobaczymy, być może trafi się coś naprawdę świetnego, aczkolwiek patrząc na to co wyprawia ostatnio blizzard to mam mieszanie uczucia, premiera najnowszego dodatku do wowa jest chyba najgorsza od początku istnienia tej firmy, dodatkowo dodatek jest średni, uproszczenia które nie maja sensu... Widać blizzard idzie ostro po hajs od niedzielnych graczy. Czekam na dostep do bety OW :D
Co do GTA IV to... Teraz nadal ta gra kuleje mimo łatek, ja macaj i5 4690k, gtx 770 msi, 8gb ram 1600mhz, dyski ssd, sprzet ten ciagnie mi swietle kazda nowa gierke... to odpalajac GTA IV na nim na full detalach... nadal sa spadki fpsow, jakies dziwne lagi doczytywania... Po prostu zenada. Zamowilem preorder GTA V, mam nadzieje ze nie odwali R* takiej samej akcji... Ale patrzac po GTA SA HD... zaczynam powoli się bać :(
A jest opcja właczenia japonskiej scieżki dzwiekowej? Bo japonska gra musi byc po japonsku...
Wydaje mi się, że ta gra to coś w stylu interaktywnego filmu. Bardzo podobała mi się oprawa audiowizualna, naprawdę chłopaki się postarali i stworzyli jedna z najlepiej wyglądających gier. Fabuła gry dostaje ogromnego plusa za zakończenie, które było niebanalne i zaskakujące. Można by dużo pisać jeszcze o plusach... ale czas na minusy... Wydaje mi się, że silnik gry po prostu ledwo dyszał i czasami miał zadyszkę, bo dało się odczuć czasami, że gra zwalniała mimo 60fpsów... trochę dziwne uczucie. Niektóry narzekają na długość, ale to nie jest RPG... Tutaj mamy sobie zasiąść wygodnie przed komuterem/konsolą i przyjemnie spędzić czas, czasami się zastanowić, czasami wystraszyć, a na koniec uśmiechnąć się i powiedzieć "To było dobre". Gdyby ta gra była dłuższa, na pewno straciła by w moich oczach, bo opowiadanie które trwa 20h to głupota. Ciesze się bardzo, że ta gra powstała w Polsce. Kolejna gra która mówi - Polacy i gry jedna idą w parze :D
Też pograłem w tą bete i powiem tak: Optymalizacja to leży i kwiczy, czy odpaliłem to na i7 czy na E7400 fpsy uciekały jak szalone. Tragicznie to wygląda, lepiej niech to poprawią, bo przy większych eventach gra leży zwyczajnie, do tego stopnia że staje się niegrywalna chwilami. Animacja postaci to zgroza, jeszcze gorzej niż w wowie, na tak nowy projekt animacji powinno być więcej, aby zbliżyć się do realizmu poruszania, i te przeskoki w animacjach zero płynności, panowie mamy 2012 a nie 2004 rok. Fakt, brak totalnie tutoriala, ale czy ciężko zacząć? Raczej nie. Interfacje jest beznadziejny, strasznie skąpy. Na dzień dzisiejszy standardem powinny być addony jak w wowie, ale stworzone przez twórców, pełne dostosowanie interface użytkownika pod użytkowania przez użytkownika. Sztywnie narzucone to może być w FPS, a nie MMO.
A teraz coś dobrego, świat wygląda NIESAMOWICIE, wszystko jest piękne, niestety panowie z Blizzarda i swoim kontynentem Pandarii, mimo że zrobili go pięknym to mogą tylko zazdrościć epickości świata w GW2. Klasy, umiejętności dużo by wymieniać tego dobrego.
A teraz pytanie czy Guild Wars załatwi giganta od Blizzarda? Czy GW2 zniszczy WoWa? Mogę wam śmiało powiedzieć, że Wowa nic nie ruszy... W wowa zagrało z 25 milionów ludzi z czego ma stałe 9-10 milionów grających będąc płatnym MMO. World of Warcraft ma to coś, czego wiele innych mmo nie ma i mieć nie będzie, jest to konstrukcja gry w prawie że idealny sposób dla gatunku mmo. Po testach bety powiem, że GW2 nie popełnia błędu innych MMO i nie idzie ścieżką wydeptaną i zaminowaną przez Wowa, bo ta ścieżka jest nie do przejścia dla nikogo innego. GW2 toruje sobie własną drogę i to może być droga do sukcesu... ale czy tak wielkiego jak World of Warcraft? Tego się dowiemy na pewno 28 sierpnia, ale 2013 roku. Pojawienie się GW2 może wpłynąć bardzo dobrze na gatunek MMO, może podnieść standardy które obecnie Blizzard ma w dupie bo nie obawiał się nikogo kto mógłby chociaż odrobinkę zagrozić pozycji numer jeden. Teraz Blizz powinien zrozumieć że ArenaNet ma w kieszeni asa który może utrudnić życie Blizzardowi, jednocześnie dając do zrozumienia, że World Of Warcraft żeby istnieć jako numer jeden, musi się poprawić, że muszą wsadzić w tą grę wszystkie umiejętności jakie posiadają twórcy. Dzięki temu, że oba tytuły są mocne, rynek gier MMO może tylko zyskać. W końcu każdy chce być numerem jeden :D
Looool. Przecież top 1 tego roku to Mists of Pandaria i Guild Wars 2.... A nie żadne ACIII, które jest imo słabeeee.... jak każdy AC.... buuu....
Abonament? Poważnie? IMO twórcy mają coś nie tak z głową za 3 miesiące wychodzi dodatek do World of Warcraft, który z dnia na dzień przekonuje kolejne setki fanów, że jednak roz**ie system. A na dodatek tego wszystkiego 28 sierpnia pojawia się top #2 MMO czyli GW2.
The Secret World umrze i to bardzo szybko (tak jak SWTOR), szczególnie że nie jest F2P, sam koszt boxa powinien wystarczyć za taką średnią grę.
MoP ma zaczynać się sielanką,a potem wraz z upływem contentu klimat będzie się zmieniał w "true" wowa. Wraz z wojna Ally vs Horda na Pandarii, świat ten ulegnie zmianie... i cała sielankowość pójdzie się je**ć. Wow zawsze był cukierkowy, nawet zombie w wowie nie wyglądają strasznie, tylko zabawnie. Mimo wszystko wow za troche skończy 8 latek, i nadal ma ponad 10M graczy... 95% graczy którzy twierdzili na początku że MoP to syf, po 2 dniach bety, zmienili zdanie.
Blizzard to Blizzard. Ich gry ocenia się w dniu premiery :D
Chyba ktoś tu zapomniał o najważniejszym wydarzeniu ostatnich dni... A mianowicie ruszyły beta testy najnowszego dodatku do World of Warcraft - Mist of Pandaria. I uwaga: Dodatek wbrew pozorom zapowiada się na dużo lepszy od Cataclysmu, niektórzy nawet twierdzą, że ma szanse na bycie równemu TBC lub WOTLK.
Top10 znakomite, wszystkie te "epickie" produkcje typu BF czy MW to są kaszany jakich dużo na tym świecie. Te gry wychodzą cały czas, i cały czas są identyczne. Bo co poprawią grafikę? Grafika to nie wszystko. Gra powinna mieć to "coś" - Skyrim, Wiedźmin i Dark Souls to mają. Dzięki temu mogą śmiało stanąć koło takich produkcji jak Diablo, World of Warcraft, Gothic czy seria GTA.
DOTA 2 jeśli chce zniszczyć LoL'a to pozostaje jej tylko F2P, ewentualnie kupno tylko gry, bez abonamentu. Niestety DOTA 2 to nie SWTOR, ani WOW, że wchodzi na rynek gdzie nie ma dobrych tytułów, bo taka prawda, że większość mmo to średniaki, a niektóre to wręcz urągają gatunkowi... taki metin2 :3
Na popularność tej gry składają się dwa czynniki Valve i Blizzard. Gdyby to był crossover tych dwóch firm, to sukces murowany, ale niestety mamy samo Valve ;D
NIeee!!!! Jedi Academy było zdecydowanie lepsze. Bo multi w JA to już był kosmos, żadna gra to dej pory nie dawała tyle frajdy co godzinne naparzanki mieczami świetlnymi...
Dokładnie w branży gier jest boska trójca: Blizzard, Rock* i Valve, mimo że jest wielu innych całkiem, dobrych to między tą trójką, a resztą jest ogromna przepaść. Najwięcej czasu spędziłem przy Diablo, Diablo II, Warcraft 2/3, World of Warcraft (to nadal męczę), GTA 1,2,3,4,SA,VC, no i wiadomo Half-Life, Counter-Strike 1.5, 1.6, Source... I tylko trochę Portal. Przegląd tygodnia świetny.
Ja powiem od siebie tyle:
PATRZ KUR** BLIZZARD!!! PATRZ!!! TAK POWINNY WYGLĄDAĆ WASZE DRZEWKA UMIEJĘTNOŚCI W MISTS OF PANDARIA, a nie jakieś gówno z dupy, dla dzieci neo.
Imo gra jest kompletna kalka wowa w świecie SW. Świat SW daje tak potężne możliwości, miejmy nadzieje ze zostaną wykorzystane.
Flesssszzz fajny. Minecraft to słaba gra, zapowiadała się nawet ciekawie, ale jedna przynudza. Wgl to chyba nawet nie wspominaliście, że wychodzi niedługo kolejny path do wowa 4.3, mówiący o walce z wielkim Aspektem Ziemi. W czasie czekania na 4.3 męczmy SKYRIM! AC:R może co najwyżej buty pucować TES V.
Tragedia z tym waszym odtwarzaczem, non stop sie zacina. Niby zbufforowane na maxa, a tu trzeba cofnac o pare sekund zeby znowu działało ;/
Strasznie mnie to odrzuca.
btw flesz fajny, ale oglądanie go na raty jest koszmarne
Nowy stajl jest okej. A to jest na pewno Tony Hawk, bo to on miał taką koszulkę... No.
Ci co twierdzą, że jak kupili pudełkową wersję to powinni grać bez końca za darmo. ALE? Ktoś robi dodatki do gry w postaci pathów, ktoś musi utrzymać servery, ktoś musi opłacić ludzi żeby siedzieli i monitorowali wszystko. Dodatkowo porządny GM dostaje kase za swoją robotę, a jak dostaje to się stara, a jak się nie stara to nie jest już GM'em. Kasa zawsze może wpłynąć z reklam lub mikropłatności. Jestem za tymi co uważają że F2P jest złem. Uważam, że to obniża standardy. Jeśli płacisz za grę to możesz być pewny, że gra jest dobra. Właśnie dzięki temu, że płacimy to wow nadal jest bardzo dobrą grą, pare razy miałem doczynienia z obsługą klienta i za każdym razem mogę śmiało mówić, że jest ok. W innych grach? Jak Ci odpiszą to z łachy. Prawda jest taka, jak coś jest za darmo, to jest gówniane.
Połowa treści gry, samej jej mechaniki jest rodem wyciągnięta z wowa. Choćby vendorzy. W Wowie wygląda to prawie identycznie. Tak samo porównywanie przedmiotów, system teleportacji. Umiejętności. Nawet wygląd HUD'a jest bardzo podobny. Co akurat nie jest złym pomysłem, bo biorą to co dobre z wowa. Aczkolwiek jakoś tak czuje niedosyt pod względem customizacji postaci. W wowie to było licho, ale w diablo 3 to już tragedia ;/
Najpierw jest Diablo II potem zaraz za nim Max Payne, potem ogromna przepaść. Gdzie jest reszta gier. Co do Maxa 2 to był on słaby, nie ma co ukrywać. Klimat ledwie zipał.
Jak weszliście na tego bossa to on wyskoczył z hasłem: You will not defeat me. To pierwsze skojarzenie to: You are not prepared!
Diiiiiaaaaaaaablo tszy. Grafika wygląda cudnie. Blizzard robi grę, dodatek, patha w przypadku wowa, wszyscy sapią, że brzydkie, że nie da się grać, że sraki i owakie, gra/dodatek/path wychodzi wszyscy grają xD
Eeee no Koniu.... No czy Ty kur** nie możesz zawsze robić takich materiałów jak ten? Żeby każdy następny był tak dobry jak ten, bo daleko do Krk to nie mam... Co do gry to moooże być. A co do Ligi Nieśmiertelnych, to może tu nie chodzi o to, żeby to były gry sprzed 2k roku, a takie które w pewien sposób stały się kultowe, niesamowite i zawsze będą przyciągać uwagę?
Coraz słabsze te materiały. No jak można opisać Deus Ex w 2 minuty i 56 sekund? To jakby chcieć nauczyć języka japońskiego w godzinę i to bez książek. Po drugie gadasz jakbyś był najeba** połowy nie idzie zrozumieć.
Ja osobiście nienawidzę gier f2p, ponieważ słowo free w nich jest największym kłamstwem jakie można usłyszeć od twórców tych gier. Jakie darmowe? Jak połowa z nich wymaga minipłatności, żeby pograć we wszystko? Po drugie takie gry są niedopracowane, to widać. Obsługa klienta w większości wypadków nawet nie istnieje. Wole zapłacić abonament, niż bulić kolejne pieniądze, żeby być tak fajnym jak inni. Ofc w płatnych mmo są też minipłatności, ale one są opcjonalne i w większości wypadków tylko upiększają postać, a nie podnoszą jej statystyk.
Początek końca World of Warcraft? Na pewno nie. Blizzard jest zbyt doświadczoną firmą i ZBYT perfekcyjną, żeby wow umarł. Niestety ludzie mają tendencję do narzekania na wszystko. Lol jak szybko się pojawił, tak szybko umrze. Bo uniwersum wowa jest idealne, a Lola to shit. Oczywiście z tych 11kk graczy pewnie tylko z 2kk zna fabułę wowa ;D
Co powinno jeszcze byc w LN? Gothic, Diablo, Diablo II, Diablo II Pan Zniszczenia, Carmageddon, Return to Castle of Wolfenstein, Star Wars Jedi Academy, Red Alert, Red Alert 2, Serious Sam, Mortal Kombat 4, The House of The Dead I i II takich gier jest masa...
A co do filmiku, to wiele on nie mówi... Szczerze dla mnie to zrobione troche tak na odwal sie... O tej GRZE można mówić wiele... nie wspomnę już o dodatku.
Relaksująca? Proszę Was.... Gra jest totalnie do du**. Jest dużo lepszych gier, ba nawet dużo innych zajęć które są bardziej relaksujące? Na przykład dobra książka... umarł bym z nudów przy takiej grze, monotonia pełną gębą.
Btw. Ostatnio TVGRY.PL robi się coraz gorsze, albo oglądamy dziadostwo z gier dla 3 latków, albo widzimy reklamy książki Lorda... No kurde, kiedyś to było coś... A teraz? Lipa ;/
Dla mnie to wygląda jakoś tak strasznie drętwo. Są gry w których tryb multi nie powinien istnieć. Uncharted 3 to dych gier należy. Jeśli chce się postrzelać, jest dużo lepszych gier do tego. To jest robione na siłę i tyle.
Tak samo jak tu nie widzę sensu w trybach multi w serii GTA o.O
@Xsardass dobrze mówi, można by dodać w miarę możliwości informacje - o platformie jakiej dotyczmy news
Flasz jak zawsze zacny :)
Wydaje mi się, że gra może być ciekawa... Na podstawie 5 minutowego filmiku, mogę powiedzieć, tylko tyle. Na PS2 nie grałem... a szkoda.
Jak zobaczyłem ostatnią scenę , jak ten koleś czołgając uciekał przez potworami to zacząłem się śmiać...
Teksty tego kolesia przypominają mi Poważnego Sama xD Gra dno, ale można po się pośmiać. Cały urok tej gry, tkwi w jego braku....
Nie przekonują mnie takie produkcje. Grafika jest koszmarnie mdła, a przy tej muzyce to można co najwyżej usnąć. To wygląda tak: Robią grę, mówią ze ma ukryte motywy itp itd ect... blablabla...
I tłumy ludzi z "wyższych" sfer, myślą "Ach... No to gra ma coś, tak, tak, to dla gra mnie, bo jestem... itd..." lub tępaki chcące być super, uważają iż grając w taki tytuł będą fajniejsi... ech...
Tudzież można przesłanie znaleźć nawet w Bulletstormie - Główny bohater tracąc swoich towarzyszy, przyjaciół, dowiaduje się jednocześnie, że został oszukany, że jego dotychczasowa praca była w imię zła. Przeżywa ogromne rozterki w swoim umyśle, przez to stacza się i popada w alkoholizm... No i mamy, motyw kruchości człowieka, który to z winy otoczenia nie może sobie poradzić i sięga po złudną pomoc w alkoholu... no lub tam we rzucaniu kosmitów na kaktusy...
Ta gra to nie ninja, tu nic nie ma drugiego dna w trzecim dnie, ani nie jest ukryte w ukrytym, a to ukryte jest w innym ukrytym...
Ech... Acti robi coraz gorsze gry niestety, pamiętam tą ekipę, chyba że mylę coś. Gdy grałem w jeszcze kwadratowego Tony Hawka, a oni w logu mieli taaakie obrzydliwe oko xD. Co gorsza fuzja z Blizzem wpływa negatywnie na Śnieżynkę... buhaha.... Widać to po SC II WOL i HOTS, szczególnie o tym drugim.
Teraz mam ogromne obawy co do gry na którą czekam od prawie 11 lat. Boje się, że DIII nie będzie kontynuować świetności gier Blizzarda i że ostatnią dobrą grą, był Cat do Wow'a.
Obecnie niestety coraz więcej dobrych ekip po prostu robi gdy dla kretynów. Jedynie jeszcze poziom trzymają Valve i Blizzard, czasami R*, ale ich ostatnie GTA IV to była żenUada. Dorzucić można ewentualnie Squar Enix i Capcom.
Pozostaje jedynie.. mieć nadzieję.... albo na***ac w Tibie xD haha joke
Nie rozumiem jednego, skoro to jest Acti-Blizz, to czemu są same loga Acti i gry spod ich szyldu? A w tytule pisze Acti-Bliz? Gry Acti się mają nijak do poziomu jaki prezentuje Blizzard.
Gra generalnie wygląda do bani. Widać i temu nikt nie zaprzeczy, że gra bazuje na MC. Gra nie może nawet stanąć koło minecrafta... Mnie to przypomina:
Dawno, dawno temu, jakoś w listopadzie 2004 pewna grupa ludzi.... wydała fantastyczne MMORPG. Które no na początku ssało, ale pomińmy to. Po paru poprawkach gra stała się świetna, odniosła ogromny sukces i nadal jej świetność trwa, co dobrze o niej świadczy. W ciągu tych prawie 7 lat, inni twórcy potworzyli setki, a może nawet tysiące klonów tej, że gry. Klony były różne 2D, 3D. Nawet inne tytuły, które były starsze do owego mmo, zaczęły czerpać cały garściami pomysły (CIPsoft i inni). Większość tych klonów, jak nie prawie wszystkie były, są i będą słabe...
Teraz MineCraft jest owym World of WarCraft, a Terraria to nieudany klon. Spodziewajcie się więcej... Nadchodzą Wojny Klonów xD
Buble comming soon.
Gra zapowiada się średnio... szczerze powiem nawet słabo. A porównywanie jazdy samochodem w grach i w rl - to pomyłka. W grze nie czujesz auta, nawet najlepszą kierownicę. A w rl, czuć każdy najmniejszy ruch, podmuch wiatru, kamyczek, rodzaj nawierzchni, ba nawet czuć czy ona jest cieplejsza czy zimna, czy opony są rozgrzane... wszystko czuć... a jedyna opcja żeby tak było, to trzeba siedzieć w środku xD
Wracając do TDU2... nie kupie, z tej gry wieje taką pustką... OMG!
Co do PT - Super!
30 Wrzesień 2009.
Tego dnia jechałem autem do szkoły, zresztą jak co dzień. Wtedy wydawało mi się to złudzeniem, które później brało kształtu. Zdarza się, że każdy w dzieciństwie miał bohaterów, którymi by chciał być, ja też miałem.
Jadąc wyjątkowo przepisowo, bo w końcu kto łamie przepisy ruchu drogowego. Minąłem radiowóz, niby było to normalne zjawisko... gdyby nie fakt iż osoba siedząca za kierownicą owego samochodu i drugi policjant wydawali mi się bardzo znajomi. Jednak pomyślałem, że widocznie gdzieś ich wcześniej spotkałem, stąd to przykucie mojej uwagi.
Po dotarciu do szkoły odbyłem 8h nudnych zajęć, które wniosły tyle do mojego życia, co wczorajszy Taniec z Gwiazdami. Czyli jak udawać, że się nie śpi. Po ostatnim dzwonku, opuściłem budynek i... na przeciwko szkoły stał ten sam radiowóz, a w nim te dwie osoby.
Jakby nigdy nic, wsiadłem do auta i ruszyłem do domu. Jako, że czas mnie gonił, przyjąłem postawę godną Króla Driftu i pędziłem do domu. Niestety po drodze napotkałem wspominany wcześniej radiowóz. Zostałem zatrzymany.
Gdy jeden z policjantów podszedł do mnie i wtedy go poznałem. "Prawko jazdy, dowód rejestracyjny i ubezpieczanie" zagadnął do mnie. Myślałem, że zacznę płakać ze śmiechu, ponieważ... słowa te wypowiedział Krzysztof Gonciarz trzymając zamiast fotoradaru pałeczkę od PS Move.
Co do nagród to ja dziś dostałem Darkensanga z konkursu jubileuszowego. Co prawda do mnie z Krk jest jakieś 50 kilometrów. Paczka ładnie nadana, priorytetem. Jeśli dobrze przeczytałem to paczka nadana została 2 września, czyli wczoraj... a przynajmniej taka data jest na stemplu. Dziękuje bardzo :)[/]
Przegląd super, co do gier czekamy na Two Words II :D Będzie się działo, jak ta gra ma być taka jak zapowiadają, to może znajdę godnego RPG'a w trochę innym stylu niż Dragon Age i Darkensang (który mi się spodobał, co prawda cukierkowy, ale może być).
Halo to echm... grałem w to na konsoli i jakoś nie wiem. Nie czaruje ta gra, może ta wersja będzie lepsza? Wątpię. Nie ma to jak dobry CS czy CoD.
F1? Zobaczymy, formuła efjeden jakoś nigdy mnie nie rajcowała, trochę mało emocji. Lepsze są wyścigi WRC czy inne podobne nawet na torze ale samochodem, a nie taką rakietką. No i Drift, ale to jest inna klasa wgl... Taki Bóg wśród wyścigów.
RedCrow - Nie, legendy się zabić nie da. Tak się - pompuje rynek piractwa. Bo kto normalny dla za gre + DLC 300 zł a może i więcej. Jak ona nawet nie ma trybu multi, no bo multi w mafii? Raczej nie wypali...
Jeśli komuś się Mafia II podobała i nie widzi w niej wady, to niech idzie do sklepu da za nią prawie 130zl na pc i 200 na konsole. To zaraz zobaczy wady... -.-
To tak ode mnie. Od drogiej gry wymaga się DUŻO.
Gdy pierwszą cześć robi się idealnie wręcz, to druga część gry musi być idealna + plus coś jeszcze.
Dlaczego Mafie II do GTA IV? Bo od zawsze było Mafia vs. Grand Theft Auto. I to prawda, obie gry opowiadają o gangsterach, mafiach - ogólnie o ciemnej stronie mocy naszej planety.
Osobiście uważam, że 4 gwiazdki to za dużo, 3 może trzy i 1/2. Świat Mafii II tylko z pozoru jest otwarty. Jest piękny to prawda, ale mały - to też prawda.
Imo Mafia II nie jest tym, czym miała być. Nie jest tym co 2K tak gorąco zapowiadało... jest to dobra gra... ale tylko dobra. Pierwsza cześć mafii, była świetną grą, dwójce do niej brakuje sporo niestety, może technologicznie jest lepsza... ale to tylko dlatego, że postęp w produkcji gier skoczył znacznie do przodu w ciągu tych paru lat.
No to tyle... o tej średniej produkcji, na którą każdy czekał z jęzorem na wierzchu.
No i ukończyłem Mafię II. I jak tu mam mieć chęć kupować oryginalne gry, jak dam za nią ponad 100zł, pogram raptem 8-10h i co? Przechodzić drugi raz? Bez sensu. Już wgl nie wspomnę o grach na konsole, które są o niebo droższe, a gra się tyle samo.
Co do Mafii II jestem wściekły, gra jest SKANDALICZNIE krótka. Ostatnia misja, jest beznadziejna. Cutscenka końcowa jest ok. Gra jest banalnie prosta. Jest za mało wszystkiego, uważam Mafię II za totalny niewypał roku 2010. I nikt mi nie wmówi, że to cud gierka. Grafika to NIE WSZYSTKO. Co prawda misje zawarte w grze w większości są świetne. To tak:
Minusy:
- Za krótka
- Za mało swobody działania
- Za małe miasto
- Zdecydowanie za mało zadań
- Za mało utworów w radiu.
- Pomysł z Listami Gończymi - FAIL!
- Bardzo prosta gra
- Za szybko się przechodzi
- Mała różnorodność ludzi na chodnikach
- Za mało możliwości modyfikowania postaci (same ubrania, których jest strasznie mało)
- Za mało mafii w mafii
- Za mało samochodów, zbyt dużo powtarzalność ich na ulicach (wiem to są lata 40/50, ale mimo wszystko)
- Odniosłem wrażenie, że gra prowadzi mnie za rączkę - FAIL
- Garaż - nie ma to jak upchać 10 aut w miejsce gdzie normalnie mieści się jedno.
Teraz plusy:
- Fabuła (mimo wszystko ok)
- Postacie
- Tryb strzelania i bronie
- Samochody (bo są śliczne, ale mało)
- Muzyka (kapitalnie dobrane kawałki, a jak usłyszałem jeden z Mafii (jedynki), to łezka w oku się kręci)
- Misje (są napakowane akcją)
- Odniesienia do pierwszej części
- Świetlna optymalizacja gry
- Kapitalna grafika
- Możliwość picowania samochodów
- Pory roku
- Misja z czerwonym samochodem. Za tą misję mafia II zapunktowała niezmiernie. Bardzo dobrze, że finał był tylko cutscenką.
Ogólnie Mafia II zapowiadała się świetną grą i może by taką była. Gdyby była bardziej wypchana grą sama w sobie. Bo jest dość uboga. Oprawa gry jest świetna, grafika, fizyka ect. Po prostu, za dużo rzeczy brakuje, które powinny się tam znaleźć, i wiele z rzeczy które są w grze, są w skrajnie małej ilości.
Szkoda bardzo szkoda... Tak dobry tytuł, a trochę zmarnowany. Gry się nie przechodzi w dwa dni, która kosztuje 120-200zl.
Mafii II niestety należy się tylko 3 w 6 stopniowej skali ocen. Ponieważ, 2K Czech za bardzo pobudziło publiczność, za zaserwowali nam strasznie okrojoną grę, brakuje wielu rzeczy które by urozmaiciły grę. Może się powtarzam, ale to jest oczywiste.
Ostatnia misja, mówi poniekąd że będzie kontynuacja, ale jak ma być taka bogata jak druga część, to niech nigdy się nie pojawi. Bo tylko godzi w świetny tytuł jakim była Mafia, może odstaje od II pod wieloma względami, ale była imo lepsza.
Co do tej gry mam mieszane uczucia, szczerze powiem. Trochę się zawiodłem, bo przede wszystkim... Albo ujmę to tak:
Na mapie są miejsca gdzie dostać się nie mogę, chociaż niby mapka miasta pokazuje że się da? A tu przed nami wyrasta drewniana brama, której nie da się sforsować. Sry, po takim tytule to oczekuję trzaskającego drewna i pękającej szyby w aucie. A nie sztucznego ograniczenia miasta... Co mnie dalej razi? W sumie to tylko to, mapa jest zdecydowanie za mała. Chociaż miasto jest śliczne, Liberty City z GTA IV, przy tym po prostu wymięka... jest jak z gry niskobudżetowej. Grafika Mafii II jest piękna, a przy tym nie ma dużych wymagań... aaaa... no jak wyłączymy co nie co :D Bo i na niskich detalach wygląda ślicznie (a GTA IV wygląda jak gra z 99 roku), a na wysokich i full wszystkim... to miód. Sam nie mogę pograć, bo mam 15fps na max detalach, ale gra wygląda no.... zaje***cie. Już na średnich/wysokich (AA, APEX i V-sync off, reszta full) mój Intel Core 2 Duo E7400 podkręcony do 3,2Ghz i GeForce 9800GT 1GB dają radę uciągnąć, czasami podczas jazdy autem zetnie, ale to jest nie zauważalne. Podczas misji, jeszcze nigdy mi nie ścieło. Co prawda nie mam stałych 60 fpsów... ale gra jest w 100% grywalna. Więc pogratulować 2K Czech.
Trzy chaptery uważam za ŚWIETNIE. Ten pierwszy z II WŚ (coś niesamowitego, szoku doznałem jak zobaczyłem... brawo 2K Czech. Kolejny to chapter powstały w skutek jazdy po stacjach benzynowych, Ci co przeszli wiedzą... A Ci co nie... się dowiedzą. I kolejny po tym jak wieziemy dwóch pijaków i... ta niespodzianka! ;)
Trochę Mafia II daje za mało swobody. Gdybym miał oceniać w tym momencie mafię, dałbym jej solidną 4. Bo szczerze, oczekiwałem DUŻO więcej, a może po prostu za wiele chciałem? Zdecydowanie za mało ubrań, powinno się oddzielnie wybierać każdy element (kapelusz, marynarka, koszula, spodnie, buty + biżuteria). Właśnie tego bym chciał, aby mój bohater był jak najbardziej mój... każdy by kreował go na swój gust.
Trochę za mało tej gry jest w pudełku... Po prostu tak to można powiedzieć. Jest to nieduży kawałek naprawdę świetniej gry, ale strasznie mały. Mógłby być większy, wtedy Mafia II mogła by stanąć u mnie na półce koło Diablo II, a na chwilę obecną... na to nie zasługuje.
I JESZCZE JEDNO MNIE WNERWIA... I TO BARDZO.. NIGDY NIE MOGĘ DOKOŃCZYĆ CZYTAĆ TYCH TEKSTÓW PODCZAS ŁADOWAŃ, NA PC SĄ TAK SZYBKIE... że jak tekst jest dłuższy, to nie możliwym jest przeczytać.
Mafia jest jedną z lepszych gier jakie grałem, od paru dni starałem się ponownie przejść ten epicki tytuł i... no niestety jest wiele rzeczy które mnie rażą, nie chodzi o grafikę, bo to nie to się liczy... na pierwszym miejscu. Ale sam system gry, jest sztywny. To nie jest to co Mafia II :) Ale i tak 5+/6.
Jestem w misjach na peronie. Nie dobrze mi się już robi od tej kamery. W grach w których celowanie jest PPM mam tak wyczutego aima, że tylko klikam PPM i od razu mam na przeciwniku, nie muszę specjalnie korygować, żeby trafić... wiadomo na dalekie odległości to ciężko walnąć heada. A w tej grze za cholerę nie potrafię wyczuć celownika, no nie umiem. Kamera mi buja się we wszystkie strony przez co celowanie jest męczące, chowam się wystawiam i co? I celownik mam gdzie w d... za przeproszeniem, a nie na przeciwniku. Mimo, że powinien się tam znajdować, a znajdował by się w innych grach na pewno.
Teraz coś o sztucznej inteligencji przeciwników, tragicznie chowają się za przeszkodami/zasłonami itp. Wystawiając części ciała prosto (pupę - najczęściej) na ostrzał (pod warunkiem, że się trafi, a z tym bywa różnie. Normalnie pan bóg kule nosi...), wybiegają jak mięso armatnie. Rozumiem, gangsterzy mogą robić takie bzdury - bo oni nie muszą być superhiper ultra hajtami. Ale WOJSKO? WTF? Zachowują się jak amatorzy, a nie wyszkoleni ludzie do walki z wszystkim co się nie podoba komunistom.
Gra się nudzi po chwili i przechodzi się to etapami po 15-30 minut. Żadnych urozmaiceń, ŻADNYCH nawet oskryptowanych zwrotów akcji, zupełnie nic... Ciągłe naparzanie, z przeciwnikami, którzy są totalnymi laikami jeśli chodzi o "bycie" na polu bitwy. Nie ważne do jakiego miejsca wejdziemy, wiadomo skąd wylecą te tępoty na ostrzał. Leca jak muchy do gówna... Byle tylko za jakąś zasłonę, a co tam, że jest do niej 50m i spokojnie ich zabijesz, będąc nawet totalnym anty-graczem.
Gra wygląda tak. Idziemy z lokacji 1 do lokacji 2, tam spotykamy od 5 do 30 przeciwników. Zabijamy. I teraz idziemy z lokacji 2 do lokacji 3. Tam zabijamy paru przeciwników... ewentualnie jakiś dialog między K i L. Itd.... w kółko to samo. Z początku było nawet... A potem już dno.
Jedyne co do lokacji. Z początku jakieś urozmaicenie, a potem wszystko wygląda podobnie... szare, brudne, nudne. Może tak miało być, ale to nie porywa...
Z tą kamerą to mogli realizować cut-scenki, a nie gameplay. Może i fabuła jest w miarę, ale reszta leży i kwiczy. Taka kamera nadawała by się do innego typu gier, a nie do shotera. Statyczny ekran w grze to podstawa dobrego aima. Co do tej pijanej kamery, mogli dać opcję on/off. I bylo by cacy.
Gra nie warta kupowania. Square Enix, IO Interactives dało d... jednym słowem. -.-
Jestem gdzieś w połowie tej słabej gry, żałuje kasy na nią. Wydawała mi się czymś dobrym... a gdy pograłem okazała się totalnym gniotem.
Graficznie wygląda średnio, cały ten filtr ratuje sytuacje. System krycia się za osłonami jest słaby. Grając w SSC wyglądało to kapitalnie, już w demku mafii dwa wyglądało to lepiej. Nie wspomnę o broniach, z których strzela się żałośnie. Najlepsza broń to zwykły pistolet, bo reszta to się nadaje, ale tylko na plecy, żeby ładnie wyglądało. Co do samej akcji, za dużo akcji, a za mało sensu gry. Nawalanie się przez 10 minut (mówię o trudnym poziomie) w jednej lokacji, czekając aż przeciwnik łaskawie wychyli swą makówkę, aby go palnąć jest po czasie irytujące. Cały czas gra prowadzi nas za rączkę, bez sensu. Mało swobody. Gra może się pochwalić menu głównym i dobrym spolszczeniem.
Gdy zobaczyłem nagi tyłek Kane i Lyncha dostawałem drgawek i musiałem przechodzić ten fragment gry, po parę minut i przerywać, żeby nie zwymiotować. Te rany które postacie miały na sobie, przypominały raczej jakby ktoś ich... echm... na czerwono.
Praca kamery, zgodzę się z Delem, na początku określałem to po przez "f*cking awesome", a później po przez "Litości...". Podobają mi się wstawki podczas ładowania. Ooo... to jest plus przynajmniej ładowania gry są krótkie, a nawet gdyby były dłuższe to dialogi prowadzone podczas nich, jakoś to urozmaicają.
Ogólnie grze dałbym taką 2+ w szkolnej skali ocen. Gdyby system strzelania był lepszy, dostała by gra mocną tróję.
Nooo... to był ostatni materiał którego jeszcze nie widziałem. Oglądałem w miarę na bieżąco. Filmu super. Najbardziej w pamięć zapadło mi jak Krzysiek tańczył xD Omg! Nice!
Dziękuje za filmy, bo nie każdy ma czas jechać i kasę na to oczywiście. Pozdrawiam!
Bardzo skromnie Capcom. Dobre gry nie muszą się za bardzo reklamować, ale chyba to oszczedność kasy, w końcu Japonia nie najlepiej stoi ostatnim czasy. Jeden z lepszych filmów, bo wszystko na spokojnie. Zawsze lubiłem gry Capcomu. Chociaż od nich wydaje się lepszy Square Enix, który wydaje nie tylko gry, ale także anime i mangę.
Nippon Banzai! :)
Będąc szczerym, te gry muzyczne są słabe. Pisałem pod innym filmem z gry podobnego typu, więc nie będę się powtarzał. Jeśli ktoś lubi muzykę i chce ją grać to niech kupi sobie sprzęt do tego, co prawda są to spore koszty... ale jest na zawsze :)
Na moje oko to się sprawdzi w USA... Będzie wielkie odchudzanie narodu stanów zjednoczonych za pomocą Kinecta. Spasione dzieciaki zamiast klepać na padzie, będą zbijać kalorie przed ekranem telewizora.
Osobiście uważam, że to głupie. Jak chce zwierzaka to wole realnego psa czy kota, którego mogę normalnie pogłaskać, a jak chce potańczyć to idę na imprezę - proste.
Może Kinect to początek czegoś lepszego? Na początku myszki i klawiatury też były beznadziejne, a rozwinęły się świetnie, nie wspomnę o innych elementach PC i konsol. Może za kilka lat, dostaniemy Kinecta 2. który będzie czytał ruch całego ciała? IMO i tak ciężko, bo bieganie w miejscu jest debilne -.-
To się nadaje do klubu fitness dla graczy.
Ech... szczerze to niektóre to odstraszały. Były ładne, może nawet Niemki z importu? Kto wie... bo ich krajowe to wątpię. Uwierzcie to nie do końca tylko stereotyp. Najlepsze azjatki :DDD
A tak szczerze to do hostess z Tokyo Game Show to dla tych jest 100 lat za wsześnie... aby osiągnąć taką perfekcję. Może za parę pokoleń europejskie hostessy dadzą rade dogonić Azjatki, które potrafią przyciągać uwagę, nie tylko ekonomicznym strojem.
To ja już widzę Krzyśka jako finalistę You Can't Dance :D Nie no całkiem nieźle to wygląda i nie mam na myśli wygibasów Lorda xD
TERAZ DRUGIE GRAMY. A TAŃCZY DELL!!!! Błagam xD
Dla mnie te gry z pseudo instrumentami to profanacja muzyki... a przynajmniej jej wykonywania. Te gry są koszmarne, grałem - więc wiem. Jedyny plus to muzyka zawarta w tych grach, bo jest dobra. To wszystko jest za banalne... zbyt uproszczone, takie casualowe. Większość wymiataczy GH nie potrafi gitary w rękach poprawnie trzymać. Jeśli już, to te instrumenty powinny być dużo bardziej podobne do tych NORMALNYCH, ale wtedy gra stała by się za trudna... cóż. Nie gram to mi wisi... ale zdanie mam jakie mam.
Co do gramy, nie można wiele wymagać od gramy w terenie ;) szkoda tylko, że jakość jest taka średnia. Bo Mr. D and Mr. L są ok :D
Też mi fury... xD Fury to by były jakby tam stała Toyota Supra czy Nissan GTR-32/33/34/35 albo Corollka AE86 ;) To są fury :D A nie jakieś europejskie, niemieckie. A te hostessy to na bank nie są niemieckie... a jak Niemki to z importu.
LAG (z jap. ラグ, Ragu) - jest to zjawisko paranormalne, spowodowane najczęściej wybuchami na słońcu, bądź też brakiem jakichkolwiek elementów kompetencji ludzi zajmujących się danym środowiskiem internetowym, są tacy którzy twierdzą, że stoją za tym Fauszywi Nindża lub sam Lucyfer. Lagi dzieli się na małe, duże i wielkie. Przy tych ostatnich często dochodzi do komplikacji zdrowotnych gracza (zawał serca, nerwica, wylew, bądź też samobójstwo - gracze wow'a, tibi i cs'a).Lagi średnie są mniej groźne, ponieważ gracz może się tylko okaleczać, aby złagodzić ból przegranej/śmierci, lecz są to niegroźne obrażenie dla ciała. Lag mały natomiast jest nie groźny dla zdrowia, jedyne czym się może skończyć, to wycieczką po nową klawiaturę/myszkę, ewentualnie monitor do sklepu. Jak przypomina Dr. House, najlepszym rozwiązaniem na lagi jest gra na LAN'ie, lecz ekipa z EA pokazała na targach gamescom, że wszystko jest możliwe. W roku 2007 firmy zajmujące się ubezpieczeniami postanowiły wprowadzić ofertę, ubezpieczenia komputera od lagów, czyli jeśli uszkodzimy swój komputer, a winą tego będą lagi - firma zwróci nam należność... za to kupimy prawie taki sam. W roku 2010 firmy zaczynają wycofywać się z oferty, po tym jak w krajach Europy Wschodniej największe formy np. PZU SA ogłosiły upadłość. Wielcy tego świata uważają, że podczas III Wojny Światowej, LAG będzie dużo potężniejszą bronią, niż np. bomba atomowa czy wodorowa.
Nieprawdziwe informacje o lagach
Instnieje teoria spiskowa, która szerzy się w krajach komunistycznych, że lagi są powodowane przez kraje demokratyczne (głównie USA), są to ataki DDoS na bezbronnych graczy, starania władz do walki z tym sprowadzają się do przecinania kabli, bądź niszczenia anten. Nie ma internetu - nie ma lagów. Fanatycy UFO twierdzą, że po przez Lagi istoty pozaziemskie chcą się z nami skontaktować. Dlatego jest to jedyna grupa ludzi wielbiąca lagi, najczęściej są nimi dostawcy internetu. Ich motto brzmi - Jest lag, jest internet, będzie UFO. Większość fanów anime i mangi uważa, że lagi są sprawką Fauszywych Nindża, którzy to podróżując po wirtualnym świecie wprowadzają zamęt. Podobno powstała prawidłowa definicja LAGów, prawdopodobnie jest przetrzymywana na serwerach NASA.Twórcą pierwszego LAGA jest Bill Gates. Największe LAGI są w Japonii. LAGi mogą pomóc w medycynie. Zamiast akupunktury stosuje się obecnie - lagopunkturę, słowo lag pochodzi z łacińskiego i oznacza prędkość światła. LAG jest dobry. LAG to dzieło Boga.
Najpierw przegląd tygodnia - Super :D Nie spodziewałem się, że dostanę cokolwiek :D Wielkie dzięki Wam. Praca która wygrała, powinna wygrać, bo była najlepsza. Nie dziwcie się, że było takie zainteresowanie, bo było o co walczyć.
Gra która zapadła mi mocno w pamięć i mam ją tam ooo... w serduszku? Na pewno jest to Diablo II wraz z dodatkiem Pan Zniszczenia. Dlaczego? Gdy się coś wielbi, trudno szukać wad. Mógłbym tą grę chwalić latami... Zacznę, od tego że gra "urodziła" się w tym samym roku co moja siostra, dzięki czemu pamiętam ile ma lat (siostra ofc). Później pojawił się dodatek (całe szczęścia rodzeństwa nie przybyło...). Który niesamowicie zrewolucjonizował grę, dodana nowa rozdzielczość, bronie... normalnie och i ach. Przede wszystkim kocham Diablo II LoD za klimat, niepowtarzalny i jedyny w swoim rodzaju. Było wiele gier mających mocny klimat, ale każda przy DII wymiękała... Nigdy nie zapomnę gdy pierwszy raz zabijałem tytułowego bossa (Diablo). Serce waliło mi z podniecenia zupełnie jak przy... ekhm... nie ważne. W każdym bądź razie ekscytowałem się niesamowicie. Liczba postaci, możliwość rozwijania była dla mnie czymś cudownym... Nie zapomnę też lokacji pełnych potworów. Gra jest niesamowita po dziś dzień, nigdy jej nie zapomnę, czasami pogrywa się na battlenecie. Teraz czekamy wszyscy, aż pojawi się trzecie dziecko Blizzarda sygnowane tytułem Diablo. Przyznam się, że wykończyłem na Diablo nie jedną myszkę, ale warto. Jeśli ktoś nie grał w Diablo, to prawie jak zbrodnia... nie... To zbrodnia. Jeśli miałbym na siłę szukać wad Diablo II... jeśli by tak BARDZO poszukać, to mała liczba questów. Chociaż zadania były cudowne i bardzo wciągające. To mimo wszystko pragnął bym jeszcze... i jeszcze... i jeszcze... itd. Mapy w diablo może były płaskie, to prawda. Ale czy to robiło mi różnicę? Nie. Zacząłem zwracać na to uwagę, po przeczytaniu recenzji DII. Ale i tak mój punk postrzegania gry się nie zmienił.
Patrząc na Diablo II dziś, nie jest to coś fantastycznego. Są gry bardziej rozbudowane, z lepszą oprawą audio, dużo lepszą grafiką. Mają wszystko lepsze oprócz klimatu i fabuły. Uniwersum z Diablo jest prawie tak dobre jak świat stworzony przez najlepszego twórcę fantasy czyli J.R.R Tolkiena. Czy znajdziecie równie dobrego twórcę? Raczej nie.. Tak samo z Diablo nie znajdziecie równie dobrej gry, nie warto jej porównywać od strony technicznej, bo w roku 2000 były inne możliwości, dużo mniejsze. Komputery nie były tak potężne jak dziś... Wiem jedno - Diablo II będzie moim numerem jeden już do końca. Chociaż... może Mafia II, czy Diablo III stanie obok niego? Zobaczymy.
Hehe.... Gra jest świetna... Gry oparte na bitmapach są genialne po dziś dzień. One mają w sobie to coś, o czym dzisiejsze produkcje (w większości) mogą tylko marzyć. Dziś trudno szukać gier z "jajem".
Gra wygląda beznadziejnie... Ale może jestem w szoku po demie Mafii II i wszystkie gry wyglądają słabo. Bo MII jest... genialna.
Zobaczyłem pierwszą sekundę gramy, a tu myśl - Kreska Akiry i wtf? xD. Jak Lord wyjaśnił później, że Akira maczał paluszki. Kreskę widać bardzo, Akira-sama miał bardzo charakterystyczną kreskę :D
Nippon Banzai! ;D
Flesz super, a co do głosu Asi jest świetny, pasuje właśnie do takich szybkich newsów :) Jestem za tym, aby ten głos pozostał we Fleszu :)
Crysis 2 - trzeba zbierać na nową budę, bo ta nie pociągnie... xD
Hmm... Polska wersja jest bardzo dobra, jak na polskie standardy wręcz wyśmienita.
Każda gra która wychodzi na polski rynek powinna mieć polskie napisy (i angielskie). Z dubbingiem to już inaczej, tu powinno się prowadzić selekcję. Nie wyobrażam sobie grania w GTA, Mafie w języku polskim, z drugiej strony Bad Company II było GENIALNIE spolszczone (imo najlepszy dub_pl w historii gier). StarCraft jest ok - nic specjalnego. Jest dobrze, to wystarczy. Znowu nie potrafił bym grać w RPG który jest po angielsku, tam jest masa dialogów i powinny być po polsku. Liczę że DIII będzie w 100% spolszczone i chce tam takiego duba jak w BCII. Są gry które powinno się spolszczać w 100%, a i są takie których nie. Wszystko zależy od gry. Ciężko by było wysłowić się aktorom (aby nie zniszczyć klimatu) w takim np. GTA SA czy innych grach. Nigdy nie zagram np. w Final Fantasy po angielsku tam MUSI być JAPOŃSKI. Tak samo w Street Fighterze. Albo japan albo wyłączamy głośniki :)
Gramy świetne, a co do gry. Jak mówił Dell - nie ma co wymagać :) Na pewno lepsza niz NFS World :D
Gra jest totalnie beznadziejna. Ujmę to tak: Ciężko zrobić samochodowego mmorpg, a jeśli się robi go na odwal się, to na pewno to nie będzie dobra gra. Imo NFS World, jest najgorszym nfsem ze wszystkich. Grałem trochę i gra jest jednym wielkim bugiem, te przenikające się auta o.O
Gra powinna wyglądać zupełnie inaczej. Powinna być realna pod względem wszystkiego - oprócz modelu jazdy. Gdy usłyszałem o tej grze, to w oczkach zapaliły mi się dwa światełka "Będzie mmo z autami", a jako że je kocham. Niestety gra jest nastawiona na zysk niewielkim wysiłkiem, niestety tak się gier nie robi. Gra powinna zmienić nazwę, bo NFS to dobra marka (powiedzmy).
;)
"Wyścigowe MMO z serii Need for Speed - rewolucja czy profanacja?"
Zdecydowanie profanacja.

Ostateczne poprawki na plakat, bo ta moc Lorda wyglądała mało kozacko, teraz jest uber high level of nippon power. Mam nadzieje, że się spodoba. Ten plakat jest imo lepszy od tego pierwszego (niebieskiego).
Żeby było klimatycznie. Scena pochodzi z ostatnich minut filmu. Gdy Lord w furii po stracie... echm*... Rusza do walki!!!!
Tu w porządnej jakości:
http://img685.imageshack.us/img685/9928/ninja3v2.png
*Wybacz Dell ;p

A to moja druga propozycja na plakat. Oczywiście film ten sam, ale wykonanie inne :) Greeeen!!! xD
A tu w porządnej jakości:
http://img837.imageshack.us/img837/9166/ninja3.png
PS: Tak jestem patologicznie chudy i nic z tym zrobić nie mogę ;p
WŁAŚNIE!!!! :D
Mam taki sobie pomysł. Zróbcie gramy z MAFII... Jedynki oczywiście, taki prawie-dom starców. Warto przypomnieć, tak potężny klasyk gdy do sprzedaży ma trafić młodsza siostra :)
Nie wiem czemu, ale jak widzę gry z tej serii, to wspominam czasy ś.p. Pegazusa xD
Gramy świetne, gra świetna :)
ristael - wiesz... brak aktorów to nie problem. Sam nie mogłem nikogo znaleźć, ale zawsze można sobie inaczej poradzić. To tylko tania wymówka :D
RazorEvil - Dokładnie! Sam odwiedzam tvgry.pl od początku, a gry-online od czasu gdy mam internet. A konto mam od niedawna, bardzo niedawna ;p
Bamboshek - Każde urodziny tworzą emocje, co prawda rożne. Bo tylko hobbici z LOTR'a rozdają prezenty w swoje urodziny :D
Zaczynam się bać o przyszłość tego narodu. Po napisaniu posta przez redakcje w TYM temacie, wszystko stało się jasne. Czy wy macie serio problemy ze zrozumieniem treści polecenia.
Ja tam czekam już z niecierpliwością na wyniki :D
@sheeby
Mylisz się i to BARDZO.
[482] - a po to żeby popatrzeć na ich facjaty, żebyś wiedział jak wystroić aktorów :P
WŁAŚNIE!!!
Zróbcie porównanie wersji standardowej vs. hardcore mode :D Ile się traci nie mając sprzętu za 7tyś zł :P
No... Mafia II
Chyba sprzedam auto i kupie za to kompa nowego (ale nie wiem czy wystarczy xD). Bo ten to uciągnie ją, ale bez wiadomo czego o.O

Hhe... Po dokładniejszym wyjaśnieniu reguł poprawiłem plakat. Skoro mają być nie wasze zdjęcia... to będę moje :( Nikt się nie zgodził... więc musiałem się pomęczyć...
A tu w lepszej jakości:
http://img148.imageshack.us/img148/1176/ninja2.png
PS: Będą wyróżnienia? :>
PS2: Cała grafika jest mojego autorstwa, żeby nie było - że skądś zrzynałem :P Jedynie tło japońskiego pałacyku jest z googlii :P

Najpierw życzę WAM wszystkiego NAJ-NAJ-NAJLEPSZEGO :) Jesteście najlepszą tv internetową... ^^
A teraz coś o plakacie:
"Akcja filmu rozgrywa się w dwóch miastach - Kraków i Wirtualne Tokio. Akcja filmu zaczyna się w studio redakcji i tam toczy przez pierwsze minuty filmu, w których to tajemniczy staruszek oznajmia naszym rodakom, że zostali wybrani jako ludzie którzy mają udać się w świata gier komputerowych i odnaleźć tajemniczy artefakt. Niestety to nie będzie proste... bo Fuszywi Nindża mają po swojej stronie najpotężniejsze osobistości z gier wideo... Kto wygra? Przekonajcie się sami :)"
a tu plakat w porządnej rozdzielczośći http://img85.imageshack.us/img85/3030/ninjaf.png