U mnie STALKER 2 tak żyje, że aż zmarł. Po aktualizacji 1.5, gra na Epicu ma natychmiastowego crasha podczas uruchamiania. Dziękuję, ale mam już dość. Kilkadziesiąt godzin poszło w diabły. Fabuły nie dokończyłem.
Gra jest bardzo słaba, przeraźliwie wtórna, wrażenie fałszu nie ustępuje nawet po dłuższym graniu. Tam nie ma prawa być żadnego woke. Kompletnie wybija to z imersji.
Co tu dużo gadać. Świetna, oryginalna gra. Pływanie okrętem robiło duże wrażenie. Szczególnie, gdy rozpętywał się sztorm. Fabuła może nie zachwycała, ale do głównego bohatera łatwo się było przywiązać, a w jego przygodach chętnie się brało udział.
Na linii czasu jak dla mnie:
Alo Alo
Married... with Children
Northern Exposure
DS 9
Voager
Twin Pix
Battlestar Galactica
Breaking Bad
Boardwalk Empire
Mad Men
Jak widać wszystkie seriale jeszcze sprzed epoki woke culture, ekspansji nihilizmu i neomarksistowskiego terroru nasączonego lewacką propagandą.
Biedni niemieccy chłopcy, którzy chcieli tylko kochać swoje niemieckie Grety, Helgi i Berty, pić niemieckie piwo, a tylko przy okazji wymazać z ziemi Polaków.
Mnie ta korytarzówka nie powaliła. Nic specjalnego. Linowa strzelanka z osłonami. Wtedy było wiele lepszych gier do ogrania i szybko o niej zapomniałem.
Nawet star trekowi nie darowali. Aż dziw, że flaga LGTB nie powiewa jeszcze na mostku discovery. Nie da się tych filmów i seriali oglądać.
Same szroty... a gdzie Lost, Gra o Tron czy House? Wszystkie te seriale były o połowę za długie.
Mam to samo. Mnie ten serial odrzucił. Nie dobrnąłem do końca pierwszego sezonu.
Też coś. Odgrzewany kotlet i gra bez polskiej lokalizacji plus kilka nieznaczących indyków. Jeśli to jest miesiąc obfitości, to jak wygląda miesiąc suszy? Jak dla mnie, to nic się nie zmieniło. Rynek gier AAA ogarnął marazm. Ale nie stało się to wczoraj, ani nawet przedwczoraj. To już trwa od dobrych kilku lat.
Fajne te nowe metki z cenami. Jak je zedrzesz, to pod spodem będzie stara cena sprzed roku, o 30-50% niższa niż ta nowa promocyjna.
Ostatnie AC to gry pode mnie. Wracam z roboty, nie mam czasu i ochoty na godziny zamęczania pada. Mała sesja do godziny i wystarczy.
Nie widać tych pieniędzy w Wiedźminie. Przede wszystkim świat przedstawiony wydaje się mały i płaski. GoT mnie nieszczególnie bawił, ale czuć było, że jeżeli była mowa o Żelaznych Wyspach czy Czarnym Zamku, to jest to gdzieś hen daleko. W Wiedźminie brakuje tej przestrzeni, nie czuć ogromu i ciężaru świata. Zobaczymy czy zmieni się to w kolejnym sezonie.
Niestety sprawdził się czarny scenariusz. Krótkiego singla napędza ciągła ucieczka przed nieśmiertelnym Nemesisem. Mechanika gry zatem nie dla mnie. Odpuszczam, również przez wysoką cenę.
Jak dla mnie to Black Flag za awanturniczy charakter gry i Odyseja za ciekawą lokację i rozmach.
Nieładnie sobie pogrywacie.
Płacąc za grę guzik mnie obchodzi czy jest to port czy nie. Nie muszę wcale tego wiedzieć. Jeżeli korzystam z gry zgodnie z instrukcją spełniając wymagania dewelopera, a gra nie działa lub działa źle, to fakt ten jest krytyczną składową oceny.
Ta gra jest tak powolna i nudna, że jeśli ktoś nie jest fanem Dzikiego Zachodu, to uśnie przy padzie. Jak dla mnie to kolejny średnia k z otwartym światem. (6/10)
Rany... tego nie da się oglądać. Mój mózg nie przyjmuje już tej sieczki. Broni się i z automatu odrzuca.
"fabuła ustąpiła miejsca" - czyli średnia pukawka w ubisoftowym stylu, może kiedyś kupię jak wrzucą na promocję w Biedronce.
Jeszcze się nie zdarzyło, żebym kupił w Biedrze grę z takich promocji. Po prostu nigdy nie ma tego co chcę kupić. Dla mnie te promocje to tylko jeszcze jedna ukryta reklama Biedry, a nie realna możliwość zakupienia gry w dobrej cenie.
Wczoraj oglądałem gameplay z gry i byłem porażony jak ta jest słaba i nudna. Inteligencja przeciwników nie istniała lub była parodią, a nowy system walki ekstremalnie męczył. Do tego przeciętna oprawa graficzna i archaiczne mechaniki skopiowane z poprzednich części. Teraz się dowiaduję o mikropłatnościach i skrojeniu gry z kontentu. Czuję olbrzymi niesmak z powodu wystawionej oceny, która ma się nijak do tego co gra oferuje i do tego o czym piszą gracze i inni recenzenci. Nie można waszego serwisu traktować poważnie.
Czyli jednak kolejny średniak. Ten rok będzie najsłabszy od lat.
Niedobrze. Ziewnąłem 3 razy i nie dotrwałem do końca. Kompletnie mnie ten świat nie kręci.
Szału nie ma. Tylko na Wolfensteina ewentualnie się skuszę.
Najsłabsza jesień premier od lat. W zasadzie to na żadną z wymienionych gier nie mam ciśnienia i żadnej nie zamierzam kupić. Niektóre tytuły wzbudzają we mnie nawet absmak.
Mgła jak w Turoku z 1999. Ależ to obłędnie słabo wygląda. Przyznam, że parsknąłem śmiechem, na widok inteligencji tych policyjnych botów. Ta gra to coś równie strasznego co śmiesznego. Kpina jakaś. Po co do diaska sprzedają karty graficzne hiper doper karciochy za 3k, skoro do tej gry starczyłby Geforce 256.
"Produkcję znajdziecie na Steamie w cenie 59,99 euro, czyli około 256 zł."
Szaleństwo!
NMS na pewno jest jednym z kierunków w którym mogą pójść gry eksploracyjne. Zapewne znajdą się tacy, co jeszcze stworzą gry podobne do NMS, ale sensowniej zaprojektowane i wypełnione ciekawszą treścią. NMS nie miał szans spełnić pokładanych w niej nadziei. Nie mniej jest to interesujący, świeży a co ważniejsze grywalny projekt, który pokazuje, że jednak można stworzyć gry potężnie wielkie, choć jeszcze nie do końca rozbudowane.
Denuvo praktycznie zlikwidowało fizyczne piractwo gier dużych wydawców i wcale nie wygląda na to, żeby miało się to zmienić. Można się spodziewać, że wydawcy innych produktów cyfrowych również będą interesowali się tematem.
Ależ to słabe... nie... to po prostu jest już mocno przestarzałe.
Żre nie mniej prądu niż poprzednik, griluje płyty główne, ma zerowe OC, a rzeczywista cena odbija się tylko pustym śmiechem. Ta karta to nieporozumienie, niebezpieczny bubel.
Denuvo praktycznie zlikwiduje w najbliższym czasie piractwo tytułów AAA na PC. Pozostaną gry niszowe producentów, którym nie będzie się Denuvo opłacało i nie wprowadzą żadnych zabezpieczeń. Rozpoczyna się epoka Denuvo, w której granie w piraty nie będzie już możliwe.
Ależ bieda i nuda. Ziewnąłem 3 razy. Graficznie to jakiś 2011. To co się zaczyna dziać w grach wideo zaczyna parodiować same siebie.
1. Pong. 2. Giana Sisters. 3. Turok. 4. Quake 2. 5. Far Cry. 6. Bioshock.
Ale ze wszystkich gier, to chyba jednak Far Cry.
Fallout 4, świetna gra, dla mnie zdecydowanie gra roku, jakby napisana pode mnie. Przyjeżdżam z roboty, odpalam 2-3 niezobowiązujące misje, kończę zabawę. To nie jest gra dla tych co przesiadują przed PC po 12 godzin.
No więc wróciłem właśnie z kina. Film jest bardzo efektowny, jednak wszystko to już gdzieś widziałem. Mnie specjalnie nowe postacie nie zaciekawiły. Słaby jest też antagonista. Szybko o tym filmie zapomnę. Daję 7/10. Byłoby o oczko niżej, ale efekty specjalne są po prostu niesamowite.
Zbieractwo to coś pierwotnego i naturalnego. Zostało nam po naszych przodkach, którzy też gromadzili co się da, przy ogólnym niedostatku wszystkiego.
Sowa zrzucająca bomby? Bohater gadający z panterami? Raczej spodziewałem się czegoś bardziej surowego, pierwotnego. Szykuje się kolejny olbrzymi, wypełniony niczym, sandbox. Oby chociaż historia była ciekawa.
To jest zadziwiające, że już na pierwszy rzut oka wersja na ps4 wygląda lepiej.
Już choćby po to by porzucać dzidami w mamuty, chętnie zagram w nowego FC. Mnie tam kupili pomysłem. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
Rany, ale się zmęczyłem oglądając i słuchając tego materiału. Za dużo, o wiele za dużo gadania.
Mnie już gameplay z tej gry śmiertelnie nużył. Fenomen tej gry pozostanie już dla mnie nie do pojęcia.
Materiał może i fajny, ale od 34 sekundy przestaje na firefoxie działać dźwięk.
U mnie tvgry od kilku dni nie działa dobrze. Albo nie mogę oglądnąć filmu do końca, albo jak tutaj w połowie filmu kończy się dzwięk.
Odgrzewane stare pudło. Soki z ostatnich soków. Ile razy można jeszcze sprzedać tę samą grę?
Gdyby zamienić tytuł Everybody's Gone to the Rapture na Ethana Cartera, to recenzja też pasowałby idealnie.
Element eksploracji jeszcze wygląda nieźle, zabawa konwencją może się podobać. Wszystko natomiast psuje karate ze strzelającymi strażnikami. Całkowicie niewiarygodna rozgrywka.
Słabo to wygląda. Nie ma klimatu postapokaliptycznego. Bliżej miejscówce do zapomnianej dziury w Teksasie. I do tego te marne animacje postaci jak z gier sprzed 8 lat. Nie kupili mnie tym zwiastunem.
Uuuuu.... 8.5 - klęska! Takie CODy zgarniają regularnie 9.0 na Golu, a tu "genialny" erpeg tylko 8-kę. Dobrze nie jest/
Świetny materiał. Mój typ to FC5 w Wietnamie po stronie Wietkongu, ale na to UBi się pewno nie zdecyduje i dostaniemy Syberio-Alaskę, w którą też chętnie zgram.
Nie dałem rady dotrwać do końca tej paplaniny. Po co w ogóle powstają takie filmiki? Nie ma w nich żadnej treści, żadnych nowych informacji, kompletnie nic co byłoby ciekawe lub w jakiś stopniu zajmujące. Stracone 4 minuty i 8 sekund.
Gameplay znudził mnie dokładnie w 121 sekundzie. Fajne były jedynie te dygocące drzewa. :)
Szczerze, to jakoś nie powala ten gameplay. Na kolana nie rzuca ani grafika, ani papierowe postacie. Na razie trudno coś więcej dodać.
Czekałem... czekałem... czekałem... i nic się nie wydarzyło. Może jednak lepiej odpuścić sobie niż robić bezwartościowe filmiki o niczym?
Ta gra to już trup. Wyjątkowo kosztowny trup. Najpierw pompa, a w chwili wydania co najwyżej średniak i to drogi średniak z niewielką zawartością.
Sam nie wiem. Jednak jakiś niesmak jest i lekki zawód. 15 minut gry to już sporo, żeby zobaczyć jak gra wygląda. Niestety nie odczuwam wielkiej ekscytacji.
Początkowe zainteresowanie szybko ustąpiło miejsca znużeniu. Kiedy to nastąpiło? Z chwilą, gdy na filmie oddany został pierwszy strzał. Nie ma mowy bym wydał na tę grę pieniądze.
Ta gra to trup. Za rok serwery będą świecić pustkami, tak jak pustakami świeci zawartość gry, w której nie ma nic interesującego, żadnej historii, żadnej fabuły. Położone zostały całkowicie fundamenty gry, świat stworzony to jakaś papka SF, poplątanie BL z serią Halo + trochę ładnych widoczków. Ta gra to niewypał, totalna klapa. Nakupili ludzie pierdyliard kopii, ale do świąt już większość nie będzie w nią grać.
W takiej postaci nie pożyje ta gra za długo. Zawartość zerowa. Zerowe story. Trochę kosmicznych bitmap i to wszystko.
Mnie ta cała rewolucja zupełnie nie kręci i nie czuję, że muszę zagrać. Nie wiem też o co chodzi z tymi pretensjami do BF, bo akurat to była moim zdaniem najlepsza cześć Asasynów.
Ta gra jest tak wtórna i nudna, że aż zęby bolą. Nigdy bym jej nie kupił.
Ja nie widzę w tej grze klimatu Stalkera, prędzej to podkręcone Borderlandsy.
Nie wiem na co oni wydali tyle kasy, ale tych pieniędzy w ogóle w tej grze nie widać.
Te zabawki to taki odgrzewany kotlet technologi trójwymiarowej sprzed lat. Pewnie, któraś z tych firm nie wytrzyma i puści niedopracowany produkt na rynek i będzie pozamiatane. Hajp opadnie i wszystkie te okulusy wylądują na śmietniku, co i tak by się pewno prędzej czy później stało.
Nie znajduję ani jednego elementu, który mógłby wyróżnić tę grę, no może poza powrotem do tematyki II WŚ. Wije nudą. Strzelanie i zabijanie nie jest interesujące. Otoczenie nie jest ciekawe. Elementy gameplayu przypominają pierwsze CODy, ale tylko przypominają. Nie chce się w tę grę grać.
Nie da się słuchać tego pretensjonalnego komentarza rodem z powieści dla pensjonariuszek. To jest jeszcze gorsze niż seplenienie Dżordana. Wyłączyłem.
Taka opinie jak ta z filmu, tylko psują rynek gier. Jak wydawca może żądać takiej kwoty za demonstrację gry? Powinno to zostać jednoznacznie potępione przez graczy i recenzentów. Wydawca po prostu pozwolił sobie na za dużo i dorabianie do tego teorii w postaci kilku opatrzonych ficzerów, które można znaleźć w wielu innych grach, jest delikatnie mówiąc niemądre. Dzięki takiemu jednoznacznemu skokowi na kasę przez wydawcę piractwo pączkuje i kwitnie na wszystkie strony.
Mnie tam wcale Dishonored nie zimersował. Powiem więcej, mnie ta gra zwyczajnie męczyła, irytowała a pod koniec nawet śmieszyła. Prawdę mówiąc skończyłem tę grę na siłę. Po dodatki nawet nie sięgam. Dla mnie ta gra to średniak, którego mogłoby w ogóle nie być.
" Stworzyliśmy dobrze funkcjonującą na różnych platformach technologię, mamy świetny zespół, który swoje doświadczenie zdobywał w podobnych produkcjach"
Bla... bla.... bla....
Gra tragiczna, komentarz też tragiczny, jakby klon tych wszystkich jutubowych stufów z majnkrafta. Nie dałem rady słuchać tych chłopięcych pisków i nie dotrwałem do końca.
Pamiętam, że zajawki tej gry w ogólnie mnie nie zainteresowały. Na horyzoncie czaiły się Doom i HL. Olśnienie nastąpiło dopiero po uruchomieniu gry. Dokładnie już nie pamiętam, ale ani wcześniej, ani później już żadna inna gra 3D nie zrobiła na mnie takiego wrażenia. Uważam, że FC jest grą pod każdym względem przełomową i epokową. Pomimo swych oczywistych mankamentów to jest gra wybitna, jedna z najlepszych gier w historii.
Bicie piany na święta. Niestety niczego nowego z tego materiału się nie dowiedziałem.
I ani słowa o Far Cry, a przecież seria tych gier to chyba najlepszy przykład przełomu w elektronicznej rozrywce wśród gier poprzedniej generacji. To na pniu Far Cry wyrósł Crysis, który pomimo oszałamiającej oprawy graficznej już żadnym przełomem nie jest. Co zaś robią na tej liście takie "przełomy" jak Bulletstorm czy COJ to trudno odgadnąć, bo proszę wybaczyć nie są to gry ani wybitne, ani przełomowe, ani też wyznaczające jakieś nowe trendy.
Mnie ta gra wcale nie powaliła. Wytrzymałem 2 odcinki pierwszego sezonu i już do gry nie wróciłem i wracać nie zamierzam. Według mnie gra nie jest niczym szczególnym. Toporna, komiksowa rozgrywka i powierzchowna gra na emocjach, wąskie korytarzyki z kartonowymi postaciami. Nie rozumiem fenomenu tej gry.
Znakomity przegląd. Odnotujmy zwyżkę formy. Z dużą przyjemnością się znowu was ogląda.
Wpadłem na genialny pomysł. Wystarczy wyciszyć głos i gramy można już spokojnie oglądać.
Niestety Gramy nie działa. Od pół godziny buforuje się film i ani sekundy nie zobaczyłem. Z tygodnia na tydzień jest coraz gorzej. Ja już rezygnuję z oglądania większości filmów na tym portalu, bo ich się zobaczyć po prostu nie da.
Moje klimaty, jestem zauroczony. Jak nie lubiłem AC, to teraz pędzę do sklepu po swoją kopię.
Ta gra przegrała sama ze sobą, a gdy na rynku było już GTA, a wkrótce ma wyjść Assassin, to stało się jasne, że w tym roku była na straconej pozycji.
Szczerze, to z kolejnymi trailerami i gamepleyami coraz mniej ta gra mnie ciekawiła, a nawet raz zniesmaczała, gdy zobaczyłem jak główny bohater hakuje alarmy naciśnięciem przycisku na padzie.
Jeżeli chodzi o Falskaar, to przydałoby się wspomnieć, że lepiej ściągnąć jego najnowszą wersję.
http://skyrim.nexusmods.com/mods/37994/?tab=2&navtag=%2Fajax%2Fmodfiles%2F%3Fid%3D37994&pUp=1
Wyobraźcie sobie co by było, gdyby RS zdecydował się jeszcze na wersję PC. Wtedy zamiast 800 baniek wydusiłby pewnie z 805. Reszta poszłaby po torrentach. :))
Jak tylko słyszę głos Jordana, to po prostu przestaję oglądać. Udział Jordana w materiałach video odbieram jako brak szacunku dla odbiorcy, jako zachowanie nieprofesjonalne załogi Gramy. Dzisiaj sprawdziłem czy coś się w temacie zmieniło. No i nic is nie zmieniło. Bylejakość i bełkot którego nie sposób zrozumieć. Przecież nie oczekiwałem cudów, chciałem tylko większego szacunku dla odbiorcy. Nie da się słuchać Jordana. Nie rozumiem co mówi Jordan. Gdyby można było włączyć napisy dla niesłyszących, to bym je włączył.
Ta gra to jakaś nędza straszna. Mechanika gry to jakiś żart chyba, idź, przeskocz przez płot, zabij NPCa, zhakuj jednym przyciskiem pada, idź dalej.... normalnie zieewwww...
Znakomita realizacja Gramy, z przyjemnością się to oglądało. Sama gra zaś to nieporozumienie. Wstrętne żerowanie na sentymentach.
Czy można prosić o dodawanie napisów do filmów, w których występuje Jordan?
W ostateczności można też nagrać podkład z głosem innego lektora, bo za cholerę nie można zrozumieć co tam bełkocze ten człowiek.
@Vegost
Nie chodzi o żadną naukę, tylko o to, że Jordana nie da się słuchać, ponieważ ma on ogromne problemy z dykcją. Nie można go zrozumieć bo połyka słowa, bełkocze. Pomijam tutaj inne ważne kwestie, poruszone przez przez innych, jak choćby to, że w jego wykonaniu zamiast komentarza otrzymujemy powierzchowne sprawozdanie z tego co dzieje się na ekranie.
To jest po prostu karygodne, że mikrofon oddaje się ludziom, którzy mają takie problemy z wymową. To jest całkowity brak szacunku i lekceważenie dla nas jak czytelników tego portalu.
Szczerze powiedziawszy to gra prezentuje się średnio, nie wiem skąd te zachwyty. Nie widzę istotnego skoku jakościowego.
@gothmok
To nie jest żadna zagrywka tylko oczywistość, która jest jasna dla każdego kto ukończył 6 lat.
Artykuł jest całkowicie bezwartościowy, zrobiony z niczego i obliczony tylko i wyłącznie na wywołanie wzburzenia i bicia piany.
Kurcze, no nie idzie tego gościa słuchać. Kompletny bełkot, słowotok z połykaniem słów. Dlaczego nie reagujecie na skargi użytkowników portalu i z uporem maniaka wciskacie ludzi, którzy się do tego kompletnie nie nadają?
"Ja tu szem obawiam, pszynamniej, starych surrorach horrorach, dokadnego wywiadu, ja cze po prostu, ale przed pewnym propecem będziemy musieli uciekać..."
I tak bez końca....
Szanowna Reakcjo, proszę szanuj odbiorcę waszych programów i nie zapraszaj ludzi, którzy oprócz ubogiego słownictwa mają również okropną dykcję. Nie da się tego słuchać.
Dobra decyzja. Powiedzmy sobie szczerze, świat gier SW był już martwy od kilku lat, a dobrych gier nie było w ogóle. Disney zrobił wreszcie to co powinien był zrobić wiele lat temu, tj. sprzedawać licencję na robienie gier firmom, które się na tym znają. Z całym szacunkiem dla LA, ale produkcyjniaki LA były zwyczajnie kiepskie i od lat były synonimem bylejakości.
Gra wygląda bajecznie, animacje w tym szczególnie ruch postaci są obłędne... jest tylko jedna kwestia... jakoś wcale mi się nie chce grać w gry o takiej tematyce.
"Pierwszym tak odważnie podejmującym problemy społeczne-religijne"
Akurat tym nie jestem specjalnie zachwycony. Ostatnio nawet w Matysiakach wciskają mi mdły kit złożony z modnych i postępowych poglądów, ale grę kupię na pewno. Poprzednie Bioshocki są w dziesiątce najlepszych gier w jakie grałem. Także, do zobaczenia e Empiku.
Recenzencie, ta gra nie jest kontrowersyjna, ta gra jest słaba, słaba pod każdym względem i w każdym elemencie.
Gra jest zła pod każdym względem. Tylko co z tego? I tak nieźle się sprzeda jadąc na tym samym co część pierwsza. I to jest chyba dla CI najważniejsze.
Kuriozalna gra. Okropna pod każdym względem.
Nawet listek nie drgnie na wietrze, jakby ktoś wycinanki z kolorowego papieru powklejał.
Ależ ta gra się słabo prezentuje pod względem mechaniki i konstrukcji poziomów. Nawet nie ma minimum sprytnie wplecionych przeszkód, które wymuszałby poszukiwanie alternatywnych ścieżek. Na co zostało zaimplementowane te całe nędzne hakowanie, gdy ma się do dyspozycji potężny kombinezon? Ile więcej byłoby frajdy, gdyby wieżyczki można było jedynie niszczyć. W kwestii sztucznej inteligencji również nic się nie zmieniło. Głupi przeciwnicy napływają falami i prawie w ogóle nie reagują na to co się wokół nich dzieje. Nawet w panikę nie potrafią wpaść. O dubbingu nawet nie chcę gadać, bo to coś okropnego, czerstwy suchar, którego nie idzie słuchać, jak w grach z lat 90-tych. Czemu nie można zrobić dubbingu, w którym bohaterowie po prostu mówią, a nie "aktorzą" jak w bajkach Disneya?
Dotrwałem do 1/3 i się poddałem. Nie da się tego oglądać, a przynajmniej ja nie potrafię.
Gra prezentuje się po prostu obłędnie. To spore zaskoczenie, bo oczekiwałem odgrzewanego kotleta.
Ależ ta gra jest biedna, ociężała mechanika, ślamazarne potwory rozpadające się od jednego strzału jak roztrzaskiwane arbuzy, archaiczna oprawa graficzna. Na razie jaj nie urywa.
Przykro mi panie Dell, ale to było po prostu bardzo słabe. Wyłączyłem fonię w 1/3 filmiku bo inaczej musiałbym przestać oglądać, a przecież ten dodatek prezentuje się wyśmienicie i chciałem się na oglądaniu gameplaya skoncentrować, a pan mi to skutecznie uniemożliwiał. Niepotrzebnie się pan tak spina i na siłę próbuje wprowadzić coś nowego do Gramy. Nie musi pan tak szaleć. W ogóle cała redakcja Gramy nie musi tak szaleć. Znam i cenię pana markę i całej redakcji. Czasami jednak eksperymenty i innowacje nie są dobre. Rozumiem intencje, ale proszę już tego więcej nie robić.
Z przykrością muszę stwierdzić, że ta gra powiela błędy swojej poprzedniczki. Dodatkowo dostajemy w pakiecie jeszcze więcej irytujących niedorzeczności jak hordy wściekle atakujących i respwnujących się zwierząt, wrogów i dżipów, które pojawiają się w hurtowych ilościach.
Ostatnio wszystko jakoś u was Redakcjo na odwal się. Gramy robione na odwal się, przegląd robiony na odwal się, ale dzisiaj to już przeszliście samych siebie i to w miesiącu, w którym dzieje się najwięcej w wirtualnej rozrywce.
Straszna bieda, chyba trochę osiedliście na laurach.
Na razie głowy nie urywa. Bardzo kiepska jest również oprawa graficzna, wręcz przedpotopowa.
Nigdy nie rozumiałem fenomenu tej gry. Bez wątpienia to najnudniejsza gra w jaką grałem. Wytrzymałem ledwie kilka godzin.
"gracze otrzymają całkowicie odświeżoną wersję jedynki"
Pytanie jest natomiast następujące, po co odświeżać tego kotleta i kto niby miałby być targetem tego kotleta?
Dobra, rzemieślnicza robota z fjuczerem w postaci łuku. Jednak chyba to już dzisiaj za mało by zszokować publikę.
To co widać na filmach nie powala. Ale to już było, chciałoby się powiedzieć widząc kolejną odsłonę Crysisa, nawet ten nieszczęsny łuk niewiele pomaga.
Zapowiada się świetna gra. Dobrze, że deweloperzy dają możliwość FPS-owej rozwałki z zastosowaniem ciekawego oręża. Słabo znoszę skradanie, ale lubię poszaleć rapierem w takich sfiksowanych dekoracjach.
Co za suchar, wygląda to biednie, tunelik, komnata z gadami, tunelik, komnata z gadami, tunelik,...., całkowity i niepodważalny ZIEW!
Te zachwyty redakcji są zdecydowanie przedwczesne. Na tych kilku scrinach gra wygląda poważnie, co nie znaczy, ze cała produkcja taka będzie, czyli inna od tych casualowych szitów, które ukazywały się w ostaniach latach.
Ja chyba jestem jakiś inny, bo nie ogarniam tego hajpu na Diablo III. Ta gra wygląda jakby zatrzymała się w rozwoju 12 lat temu. Minęła cała epoka, a Blizard serwuje wyświechtane schematy i mechanizmy z powiedzmy sobie szczerze archaiczną, trącącą myszką oprawą artystyczną i audiowizualną. W dodatku rezygnując z rozwiązań, które sprawdziły się najbardziej w poprzednich diabełkach, uprzykrzając jeszcze życie właścicielom legalnej kopii gry. Zło powróciło, niestety w kiepskim stylu. Świat elektronicznej rozrywki się całkowicie zmienił, lecz chyba nie dla Blizarda. Najlepiej niech świadczą o tym słowa mojego bratanka, który na widok Diablo III powiedział: "N U D A". Ja w jego wieku zagrywałem się do upadłego w jedynkę Diablo. Szkoda, początkowo zszokowany, muszę jednak przyznać mu rację. Diablo III nie zachwyca. Gier w takiej konwencji po prostu już się nie robi.
Ja to chyba jakis inny jestem, bo ta gra w ogole mnie nie bierze. Nie ma tu nic czego bym juz nie widzial w poprzednich Diablo, przestarzaly gameplay, archaiczna oprawa audiowizualna, stare, wyswiechtane patenty, calosc przerazliwie traci myszka. Czy naprawde tylko ja nie podzielam tych ochow i achow redakcji nad ta gra? To przeciez ledwo solidna produkcja, a nie jakies arcydzielo!
Słabiutki przegląd. Rozmowa w studiu wyraźnie się nie kleiła. Kolega Mariusz jest niemiłosiernie czerstwy. Najgorsze jednak, że nie ma kompletnie nic do powiedzenia. Właściwie można by było zastąpić go jakąś planszą tekturową i głosem z "Iwony".
Zachwyty mocno przesadzone. Ta gra nie może się zdecydować czy chce być FPSem czy survival horrorem. Wąskimi korytarzykami podążamy od punktu do punktu doskonale wiedząc skąd za chwilkę wyskoczą potwory. Po drodze możemy wyzbierać termosy, które nie są do niczego potrzebne. Nie zachwyca grafika i gameplay. Oba te elementy są z zamierzchłej epoki. Kto to widział, by wpadnięcie do strumyczku z wodą po kostki kończyło się śmiercią? Przecież to absurd. Jeżeli chcesz przypomnieć sobie jak w grze komputerowej kieruje się pudełkiem tekturowym, to tutaj będziesz miał do tego okazję. Gra jest mocno średnia z przeciętną fabułą i przestarzałą oprawą graficzną. Ratuje ją klimat (Twin Peaks) i ciekawe empcety spotykane po drodze.
@realsolo
Donald Tusk niczego już nie odrzuci, nie zawiesi i nie naprawi, ponieważ procedury zawarte w umowie ACTA nie przewidują takiej możliwości.
Donald Tusk nie jest profesjonalistą, tylko kłamcą i populistą. Profesjonalista, gdy popełnia błąd, to bierze za ten błąd odpowiedzialność. Donald Tusk, choć to zapowiedział, odpowiedzialności wziąć nie chce.
Wprost: "Donald Tusk: gdybym ustąpił w sprawie ACTA, musiałbym podać się do dymisji"
http://www.wprost.pl/ar/304233/Tusk-gdybym-ustapil-w-sprawie-ACTA-musialbym-podac-sie-do-dymisji/
@Mariomati
Czy ty masz jakieś szersze horyzonty oprócz myślenia zero-jedynkowego? Kto nie za Tuskiem to na pewno wstrętny PiSowiec? Swoją drogą dałbym głowę, że takie jak ty dinozaury dawno już wymarły.
Jakich ty potrzebujesz argumentów dla najnowszego pomysłu najdroższego przywódcy "zawieszającego" AKTA? AKTA się nie zawiesza, nie ma w tym względzie żadnych prawnych umocowań, oprócz bajdurzeń i wymysłów ukochanego słoneczka, podsuniętych mu przez piarowski zespół ratunkowy. Jeżeli UE postanowi, lub jeszcze 4 państwa podpiszą AKTA, parlament będzie musiał ratyfikować umowę. Koniec, kropka. Że co, że niemożliwe? Orban też tak mówił, po czym zdechł pod butem eurokomisarzy.
Mijający rok był udany nie tylko dla producentów gier, lecz przede wszystkim dla graczy. Kilka ponadprzeciętnych perełek i wprost zalew średniaków zapewniły wiele godzin udanej zabawy.
Najważniejszym moim zdaniem wydarzeniem mijającego roku jest fakt powrotu do łask gier ambitnych i rozbudowanych. To cieszy najbardziej.
Najlepszą grą tego roku (i zdaje się, że kilku ostatnich lat) jest w mojej opinii Skyrim.
Mój prywatny ranking:
1. Skyrim
2. Alice: Madness Returns
3. Dead Island
Gra miażdży pomimo pewnych niedoróbek!
Ja miałem taką ciekawostkę, że smok mi się sklonował na kilkanaście sekund w grze. Przeszedłem nad tym do porządku dziennego, stwierdziłem że po tym jak zabiłem 5 godzin wcześniej wiedzmokruka a ten dalej żył nie dając mi ukończyć questa, to już nic mnie nie zaskoczy.
Skyrim to absolutny fenomen.
Gram już 12h w Skyrim i jestem zachwycony, od kilku lat nie grałem w nic równie pasjonującego.
Dla mnie Skyrim to gra roku, w pełni zasługująca na przyznaną ocenę.
Po co tyle gadania. Skyrim to gra roku, możliwe nawet, że to gra ostatniej pięciolatki a już na pewno gra która bezapelacyjnie znajdzie się w trójce gier dekady. To pierwszy eRePeG, który mnie po godzinie śmiertelnie nie znudził, a to już jest niesamowite osiągnięcie.
Na szczęście ta gra mnie w ogóle nie podpaliła, nie czuję przedstawionego w niej świata, ani nie jest on kreskówkowy ani rzeczywisty, nie zachwyciła mnie mechanika gry ani sposób prowadzenia narracji. Nie lubię ściagałek w FPSach, które usiłują być jeszcze trochę RPGami, od razu mnie odrzuca.
No wreszcie ktoś ikry trochę wlał w to nabzdyczone nudziarstwo. :)
To co zobaczyłem potwierdziło tylko wczorajsze obserwacje. Gra prezentuje się świetnie.
Krótko mówiąc. WOW! WOW! WOW!
Te lokacje są po prostu bajeczne. Lekka niespodzianka. Nie spodziewałem się aż tak dobrej grafiki. Ciekawie i dosyć zabawne prezentują się również bronie i sposób eksterminacji przeciwników.
Mi tam rozgrywka przypomina bardziej Bioshocka tyle, że w dżungli.
PS. Widok nóg w szpilkach w ogóle mi nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie, pomysł z bieganiem po dżungli w szpilkach jest tak absurdalny, że aż świetny.
Czyżbyśmy mieli hit?!
Szału nie ma. Niespecjalnie to co zobaczyłem (właściwie to niewiele zostało pokazane) zachęciło mnie do kupna tej gry. Korytarz, kanał, pokój i znów korytarz, a na końcu hol z absurdalnym działkiem po środku do zhakowania. Do tego ten czerstwy komentarz.... Słabo!
Zdaje się, że jest literówka w nazwisku kompozytora muzyki do gry. Tu chyba chodzi o McCanna.
"To wzbogacona o elementy RPG gra akcji"
Nie wątpię w to, że napisy końcowe zobaczy 2% graczy!
Wszystkie prace są w pewien sposób oryginalne. Mi osobiście praca Xtynekk-a najbardziej zaimponowała.
Miazga!
Mam nadzieję, że redakcja będzie równie pryncypialna wobec jesiennych FPSo-kotleltów, które się właśnie odgrzewają.
Nie ma się czym podniecać. Obie gry i tak będą liniowymi strzelankami z wąskimi korytarzykami przerywanymi setkami eventów i filmików.
Mnie ta gra nie porwała. Wręcz przeciwnie, wynudziła i zażenowała banałem, wulgarnością i liniowością. Nie porwały mnie efektowne wygibasy, bo już po 10 minutach zwyczajnie ziewałem. Żałowałem kasy wydanej na grę. Pomimo krótkiej ponoć kampanii nie zdołałem jej ukończyć, co mi się niezwykle rzadko zdarza. Bulletstorm to dla mnie średniak i to w dolnych FPSowych stanach.
Samoregenerujące się posterunki zabiły Far Cry 2, teraz ma myć tego, jak sami przyznają autorzy, 10x więcej. 10x więcej posterunków w 10x większej grze, to nie może oznaczać niczego dobrego.
To tego gniocika podzielili jak film na 2 części?
Pazerność wydawców nie zna granic!
Do pierwszej części tej gry zniechęcał mnie głównie kartonowy arsenał. Nigdy nie wiedziałem, czy wróg lub zwierzę zostało przeze mnie ubite, strzelało się jak do kartonowych modeli, kompletnie zwalony był feeling broni.
Koszmarne były też błędy w grze i grafice, bywały etapy na powierzchni, że przechodziłem je bez maski, podczas gdy towarzysze mieli takowe założone. Nie miałem też żadnej kontroli nad zawartością ekwipunku. Raz 19 masek zamieniało się nie wiedzieć czemu w 2, albo wcale, choć zużyłem jedną, innym razem nie mogłem podnieść ekwipunku z ziemi. To samo było z amunicją. Słowem wpieniający i irytujący koszmar. Ta gra momentami męczyła, a nie stanowiła rozrywkę. Ukończyłem ją ponieważ była dość klimatyczna i ciekawa. W innym przypadku porzuciłbym taką grę jako niedorobiony gniot.
Najlepsza, najbardziej klimatyczna gra ostatnich miesięcy! Dla mnie 9.0/10! Oprawa artystyczna przypomina mi równie pokręcony Undying, choć naturalnie to dwie różne gry.
Gra wygląda świetnie, muszę w nią zagrać. Im bardziej Lordareon nudził i marudził, tym bardziej nabierałem smaka na tą grę. Jak dla mnie klimat miażdży.
Bardzo słabe "gramy". Dostosowaliście się panowie do poziomu tej nędznej gry.
O już kilku gnojków zajechało fachową angielszczyzną. Znam takich, w CV wpisują sobie fluently, a potem wstyd i płacz bo na rekrutacji komunikacja okazuje się być na poziomie gimnazjalnym tj. na poziomie gier komputerowych.
Motyla noga, nie jesteśmy 3-cim światem a tak ciągle traktują Polskę wydawcy. Tłumaczenie gier na język polski należny nam się jak psu kiełbasa. Płacę i wymagam od wydawcy zapewnienia mi możliwości korzystania z polskiego tłumaczenia, tak samo jak tłumaczenie dostają Niemcy, Włosi, Francuzi i reszta. Koniec i kropka.
Ja tam nie dostrzegam w tej grze żadnego klimatu, przeciętna oprawa ze zgranymi patentami znanymi z tysiąca wcześniejszych gier. Szczytem sztampy jest czytanie informacji z porozrzucanych komputerów. Nie zauważyłem w prezentowanym fragmencie gry niczego szczególnego oprócz zażenowania z powodu bardzo słabej jakości grafiki.
Brzydko i nudno. Na razie szału nie ma.
Widzę też, że dalej niewiele zrobili z animacją postaci.
No i straciłem tylko czas na czytanie tego niusa.
Dwie strony narzekania na ustawienia klawiatury, które można sobie zmienić.
Szczerze to ten dubbing jest mocno średni, gdzie w świecie Wiedzmina postacie mówią do siebie "brachu"? Nie przekonują mnie również te "kur..y"jako wykrzykniki. Jeszcze tylko "joł", "ziom" i "słitaśny" brakuje.
Też mi coś. Wcisnąć Ctrl+A, potem Ctrl+C, a następnie Ctrl+V i już powstaje nowe Call of Duty.
O czymś zapomniałem?
Nagroda fajna, ale ponieważ nie miałem, nie mam i nie zamierzam mieć profilu na Facebooku to konkurs nie dla mnie.
Nowy album Ulvera w kwietniu, a tutaj można posłuchać nowego singla:
http://www.youtube.com/watch?v=CPYy6eXsTCc&feature=related
Szczerze powiedziawszy średnio mi się podoba, oby nie skręcili w inną stronę jak Agalloch, ale zobaczymy jaka będzie nowa płyta, ponoć ma być żwawsza i mniej psychodeliczna, trochę szkoda, bo właśnie ten klimat mi najbardziej odpowiadał, w każdym razie nie mogę się już doczekać. Ostatnią płytę słuchałem miesiącami, aż do zapamiętania każdego dźwięku.
Ta gra to dowcip w kiepskim stylu. Prezentuje się szkaradnie, w dodatku jest zwyczajnie nieciekawa.
Bardzo słabo!
Dotrwałem do 2 minuty filmu i wyłączyłem stwierdzając, że ta pani nie ma nic do powiedzenia i niczego ciekawego a już na pewno nowego się nie dowiem, oprócz tego, że gra jest cool, że są siki i gołe baby w Vegas itd.
Czyli szału nie ma.
Można zatem liczyć, że szybko stanieje, w tym czasie powstanie jakieś tłumaczenie i będzie można z czystym sumieniem kupić grę.
Ten filmik to była antyreklama ME 2. Bzdurna, nudna, daremna i bezsensowna misja a na koniec "zobaczcie sobie naszą recenzję sprzed roku".
Co to w ogóle miało być?
Nie chciałbym od razu narzekać, ale od ponad 2 miesięcy zjadacie panowie swój ogon i publikujecie bardzo słabe materiały.
Odmówiłem już preorder. Nie jesteśmy motyla noga 3 światem. Jeśli nikt nie myśli o tym by dać tłumaczenie do gry, to ja nie myślę wydawać na tą grę złotówki.
Szału nie ma.
GTX 570 jest zdecydowanie atrakcyjniejsza. Słowo daję, nie spodziewałem się, ze NVidia będzie miała kartę szybszą, cichszą, mniej prądożerną a jednocześnie w podobnej cenie (patrząc na ceny w Polsce, które mają się nijak do światowych).
Wow.
Z ironią podchodziłem do tego filmiku i muszę zmienić zdanie, albowiem dla fanów gatunku to kawał świetnej gry. Traktory, siewniki, bizony, snopowiązałki, wszystko wyśmienicie podane. Grafika co prawda archaiczna, ale to akurat nieważne. Ważne, że gra wygląda wiarygodnie i da się w nią grać, nawet z przyjemnością, w co mocno początkowo wątpiłem.
A potem w grze jest wąski korytarzyk, koszmarne tekstury i 20 klatek na sekundę.
Tak zawsze wyglądał ten cały UE3 w praktyce. :P
W 3DMarka "nie gram", więc mój poziom ekscytacji tym programem równy jest Tańcu z Gwiazdami.
Goście z CI z pewności byliby w stanie zrobić dobrą grę za rozsądne pieniądze, talentu i umiejętności im nie brakuje. Problem jest jednak taki, że to mikroskopijna epika przy gigantach rynku. Stąd by móc funkcjonować zapełniają rynek budżetówkami, wszędzie tam gdzie giganci nie są w stanie zaoferować gier w cenie 20 złotych.
Coraz lepsze i ostrzejsze recenzje, to mi się naprawdę podoba.
Dosyć nazywania gó...ych produkcji grami. To co się dzieje w tym roku na rynku gier woła o pomstę do nieba. Wielomilionowe nakłady, rozbuchane kampanie reklamowe i produkt finalny na który składa się 3-4 godziny schematycznej, banalnej, nierzadko zabugowanej młócki za którą producenci każą płacić sobie jak za zboże.
O rany... wszytko wskazuje na to, że wyprodukują część 2 tej słabiutkiej gry, tyle tylko, że tym razem z kampania wystarczy na 2 h grania.
Ocena adekwatna do zawartości. Płacić 130 zł za 4 godziny gry to nieporozumienie. Całkowicie odpuszczam sobie tą grę.
WOW! Takie gry lubię, im bardziej porypane tym lepiej!
Co prawda mało w tym filmie gameplaya, ale i tak było na co popatrzeć. Dla mnie niesamowita niespodzianka po wcześniejszych nudnawych zajewkach.
Ze wszech miar idiotyczna zagrywka.
Ta gra nigdy nie powinna się ukazać, ponieważ sama w sobie jest już legendą. Byłaby jedyną grą w historii która nie powstała, w którą nikt nie grał, a i tak wzbudzała zachwyt, podziw i niekończące się zainteresowanie.
A tak będzie tylko niesmak i rozczarowanie wynikające z niemożliwych do spełnienia oczekiwań.
"choć na realizację gry zmarnowali ponad dwanaście lat swojego życia"
Niczego nie zmarnowali. DNF to legenda, choć nikt w niego nie zagrał i nie zagra. I to jest najlepsze. I tak już zostanie do końca świata. :)
Gramy fajne , ale wyłączyłem w połowie. Jeszcze raz przekonałem się, że takie gry nie są dla mnie. :P
Z pewnością gra dla fanów części pierwszej. Mnie 1-ka odrzucała. Z 2-ką po pierwszych zajawkach wiązałem pewne nadzieje. Nic z tego, znów to samo tyle, że jeszcze bez SP. W takim razie ja dziękuję już Lost Planet 2, a także 3, 5 i 10, bo pewnie następne części też powstaną.
Szału nie ma. Sporo mięsa w dodatku jednakowo wyglądającego. Zabija to trochę nastrój grozy i tajemniczości. Ładna grafika, ale czy to wystarczy?
Panie Prezydencie, przyjacielu Polaków! Pani Mario, przyjaciółko Polaków!
Co za strata. Ci co jeszcze wczoraj Ciebie niszczyli, ci co lżyli Ci i ubliżali dzisiaj obłudnie ubierają się w szaty Katona... a mnie się chce wyć, ale nie mogę bo w gardle ściska.
Żegnajcie!
Odcinanie kuponów w nieskończoność. Marka FEAR została już doszczętnie wyeksploatowana a tu informacja o 3 części. Szczerze powiedziawszy nie mam ciśnienia na 3-go FEARa tak jak nie czekam na FEAR 4, 5 i 10, które zapewne też powstaną.
Ciach,ciach, ciach...
Nieźle wyglądał shotgun w akcji przeciwko obcemu, 4 strzały na klatę a ten dalej stoi jak kolumna Zygmunta... bieda jak w grach sprzed 15 lat.
Ciach, ciach...
Jak na apokaliptyczną okolicę to w niej prawdziwe tłumy. :)
Gra wygląda średnio, sztuczna inteligencja i odporność wrogów poniżej jakiejkolwiek krytyki!
Powiem tak, zobaczyłem ten gameplay i zbieram szczękę z podłogi. Niesamowicie to wygląda.
Gra wygląda na słabą toteż odpuszczam sobie. Biorąc pod uwagę skomasowanie błędów i niedociągnięć ocena wydaje się adekwatna do zawartości. Odpuściłem sobie wtórne i liniowe MW2 z nędzną fabułą i głupimi przeciwnikami to tym bardziej odpuścić mogę bez żalu nowe AvP.
Niespecjalnie jestem zaskoczony. Gra zapewne wyśmienita i z chęcią zagrałbym w nią na PC. Wiem też, że w dzień po premierze już by leżała na torrecie ściągana przez tysiące. Microsoft wydaje grę tylko na Xa i to jest zrozumiałe, niepotrzebne są jednak te infantylne tłumaczenia, wszak powód jest jasny- PIRACTWO.
Straciłem ciśnienie na tą grę. Plastikowe to wszystko bez polotu, klimat gdzieś uleciał.
Dwugodzinne widowisko z infantylną fabułą o rozpadającym się świecie kosztowało mnie ostatnio 20 zł. Oskryptowany czterogodzinny interaktywny film z infantylną fabułą nie może kosztować więcej jak 40 zł. Nie oceniam jeszcze tej gry bo po jedynce musiałbym jej wystawić 4+/10, choć z tego co widzę po filmach i opiniach zasadniczo nic się w tej grze nie zmieniło.
Już raz dałem się nabrać i zdarto ze mnie niemałą sumkę za 4 h grania w totalny chaos. Pierwsza część MF w ogóle mi się nie podobała, dwójkę sobie od razu odpuszczam.
Być może kiedyś zakupię tą grę, jednak nie za więcej niż 40-50 złotych.
Pewnie zagram, ale klaskał nie będę. Średnio to wygląda. Nie rozumiałem zachwytów nad 1-ką, pewnie nie zrozumiem również zachwytów na 2-ką. Ta gra to maksymalne zamieszanie i maksymalna rzeźnia, prze się do przodu a wyłażące z tej samej szafy trupy bezmyślnych przeciwników ścielą się gęsto i to wszystko.
Nie przepadam za tego typu grami, zapewne również w nią nie zagram, nie mniej doceniam kunszt twórców Batmana. Ta gra prezentuje się wprost niesamowicie.
Po co ta gra została wyprodukowana? Zero emocji. Kompletna kupa bez ładu i składu poskładana i straszy niczym Frankenstein, czyli w ogóle.
Słabo, nudno, głupio...
Czy aby twórcy nie zapomnieli, że czas takich gier minął?
Ta jesień to kompletna klapa. Natraciłem już tyle kasy na "pewniaki", że nie chce mi się już patrzeć na Mirrorka.
Dlaczego Far Cry 2 nie zachwyca? Z bardzo prostego powodu. Jest grą zwyczajnie nużącą. To był prawdziwy szok gdy po godzinie przyłapałem się przy niej na ziewaniu. :D
Krótko mówiąc, gdyby główny bohater stosował w grze odzywki komentatora tego filmiku byłaby to gra mistrzowska. Drętwe dialogi i głosy NPCów aż proszą się o odrobinę szyderstwa i poniżenia. :D
Droga Redakcjo. Kolejna już recenzja, w której chude ręce redaktora układane w dziwacznych pozach rozpraszają moją uwagę. Jest to nie do zniesienia. Rozumiem intencje, jednak to nie telewizja i taki pomysł na video-recenzję jest zupełnie nietrafiony. Chętnie oglądam video-recenzje, i nie chciałbym by absolutnie niemożliwy do zaakceptowania widok redaktora zasłaniającego ćwierć ekranu przez pół filmu, mi tą chęć odbierał. Wycofajcie się z tego pomysłu jak najszybciej.