Wunderfind. Sledzi pozadane urzadzenia bluetooth w poblizu. Zdarzylo sie niestety, ze sie sprawdzil.
Bo i Flacbox. Wiadomo
5 (albo i wiecej kawalkow), ktore znaja prawie wszyscy, to niewielkie wyzwanie. Zapodam takie, ktore znaja tylko niektorzy, a warto rozpropagowac… przed smiercia.
Kolejnosc dowolna:
1. Sigur Rós „Brennisteinn”
https://youtu.be/Oc6zXSdYXm8?si=YZHK_q64c3bGNoyl
2. Cake „Friend is a four letter word”
https://youtu.be/iQeYLTEd2Ig?si=_ttlseRc6lb4wUo1
3. Lumsk „Om hundrede aar er alting glemt”
https://youtu.be/UyEnu96Y3eI?si=I06FFrPFdfBgwpPN
4. Dave Matthews Band „Lying In The Hands of God”
https://youtu.be/ot8UKxbTPzw?si=oh_-LBOHRJxaj3w5
5. Sňlstafir „Fjara”
https://youtu.be/A6j7mUxGz20?si=_ogb6Zlw6FhsphDG
Nie ma za co
Moj elektroniczny didżej to budzetowy Marantz Melody X. Ale polecam z calego kamienia. Jego jedyny minus to to, ze smierdzi (sic!). Polaczony z naprawde porzadnymi kolumnami, jest jak Lexus Hybryda z pewnego serialu: daje rade
Opisze tylko wlasne wrazenie, bo gdzie mi tam wciskac komus opinie typu „moje najlepsze”.
Otoz mam dosc spora kolekcje plyt CD, ktora z racji nieposiadania odtwarzacza tylko sie kurzyla. Wiec streamowalem oraz odtwarzalem FLACki z mojego playerka. No ale pare miesiecy temu cos mnie „kopnelo” i nabylem sobie taki muzyczny kombajn i dosc zacne kolumny podlogowe. Mimo tego, ze to ustrojstwo streamuje, odtwarza kazdy format i wszystkie mozliwe typy radiow, najlepsze wrazenie odbieram wlasnie z owych wzgardzonych plyt kompaktowych. Na tyle pozytywne, iz moja kolekcje z okolo 300 w pare miesiecy powiekszylem o ponad 100 plyt z gatunku „must have”. Reasumujac: w aucie Apple Music (jak i w sypialni przed snem), spacerowo FLAC ns sluchawkach, ale w salonie OBOWIAZKOWO CD. Nie wiem, moze cos w ustawieniach mam nie tak, ale CD zjada wszystkie inne media z kosteczkami
Tak mi sie dziwnie zlozylo, ze w okolo miesiac zrobilem najpierw Albanie (Szkoder) potem NYC a na koncu Kopenhage. Z czego polecam te ostatnia. ZOO zajedwabiste. I sa pandy!
Wiem, ze ja nie z tej bajki, ale osmiele sie dac glos. Jestem tu (rzadko, bo rzadko, ale jednak) juz od bodajze 20 lat. Z tym, ze z pewna prz erwa. I jako ze zapomnialem poprzednich danych dostepowych, utworzylem konto nowe, ale w nazwie podobne. Czyli zadne multikonto, jedynie matrix-reaktywacja. No i moje spostrzezenia:
1. Wuj z multikontami, miejcie ich i 10 bylo nie prowadzilo do jakiejkolwiek rozroby
2. Starzy uzytkownicy? Oj tak, grupa wzajemniej adoracji tutaj, nie wiem jak z zyciem offline, czy w ogole istnieje. Ale faktem jest, ze gdy zadawalem jakies (chyba logiczne) pytania, z reguly nie dostawalem odpowiedzi lub mnie zbywali (elektroda 2). W koncu raz, gdy mnie nie zbyli, wyzwali mnie od idiotow. Takze ten..
3. Na szczescie udzielam sie tu tak rzadko, ze pies z drewniana noga mnie nie kojarzy. I to akurat pozytyw moim zdaniem, nikt sie nie dowala „za nic”
Reasumujac, fajnie sie czyta wasze gryzienie sie po kostkach, wiedzac, ze szkodzicie tym sobie, a nie docelowym „ofiarom watku”. Fakt jest taki, ze nie znam innego forum, a wypok stal sie ostatnio nawet gorszym bytem.
Wiec od czasu do czasu znow sie o cos spytam, nue oczekujac nawet merytorycznej odpowiedzi. Howgh
No niestety (dla Ciebie) bylo mnostwo nadprzyrodzonych rzeczy, ale tego nalezalo sie domyslic praktycznie od razu (akcja niemowlak).
IMO to wlasnie te rzeczy moim zdaniem uczynily serial spojnym. Ale nie kazdemu musi sie podobac. Opisuje tylko ze swojej i zonowej perspektywy. Mozliwe, ze to tylko nam sie podobalo (i paru milionom innych dziwnych ludziuf:))
Kazdy ma prawo do wlasnego odbioru. Wg nas serial lotow nie obnizyl, po prostu lyknelismy konwencje jaka zapodali nam autorzy. A i zaczelismy analizowac i wszystko pasowalo. Wy skonczyliscie na S02, u nas ostatni odcinek finalowego sezonu wywolal uczucie zalu, ze juz koniec
Servant ociera sie o geniusz. A rola Nel Tiger Free jest chyba najlepiej napisana dziewczynska rola ostatnich lat
No ale za duzo krwi, potu i lez mnie to kosztowalo. Sorki, wole uskuteczniac inna sztuke:)

Moja pierwsza i ostatnia proba z glina rzezbiarska. Turpizm jak ta lala
Gorzej. Mieszkam w Bad Soden, miejscu dla ludzi o odmiennych stanach swiadomosci. Tu procz tradycyjnych niemieckich dziwakow wystepuja starzy niemieccy dziwacy. Wymykaja sie skalom.
Beispiel? Trzesaca sie babcia z chodzikiem geriatrycznym uzbrojonym w torbe zakupowa. Trzesac sie, dokonuje swoich zakupow bardzo powoli (zwykle dluzszy czas zajmuje jej potrzasanie porfelem - akcja „drobniaki“). Po czym odchodzi/odjezdza tym swoim chodzikiem. Ale nie w sina dal, tylko…. pakuje to do bagaznika swojego samochodu i odjezdza. Tak, ze ten…
Po mojemu to jakakolwiek belgijska czy holenderska by ta mentalnosc nie byla, kolo niemieckiej toby nawet nie stala. Pare lat temu przeprowadzilem sie pod Frankfurt i dalej to samo. Przestalem sie dziwic.
REWE Eilendorf (Aachen).
Mam milion przykladow na ich… ekhm.. specyficzne podejscie, ale ten akurat ociera sie o tematyke watku
Niemcy, pandemia. Przed sklepem info: 1 klient - 1 koszyk. Ide do kasy z moim koszykiem, przede mna facet jedynie z kawa w rece.
Baba na kasie: ja pana nie skasuje, bo pan nie ma koszyka!!
Mowie facetowi: daj te kawe, kupie ci, rozliczymy sie przy wyjsciu.
Reszta kolejki: tak nie moze moze byc, to totalnie wbrew procedurom!!!
Niemcy 2020, idiotyzowane
A ja bym tak troche przewrotnie polecil trylogie husycka Sapkowskiego. Czyta sie zajedwabiscie, mimo iz to spora objetosc
Muzyka do przesluchania na spokojnie, tak na szybko jest ok. Znalazlem nawet echa… Moskwy.
Ale jeden przepotezny plus macie ode mnie: czas trwania plyty - az mnie skreca jak widze re nowe, 30-minutowe produkcje. A Wy ponad 50, szacun:)
Wyhodowalem dluga siwa brode, wygolilem totalnie boki a lá wajking i teraz slysze dzwiek omdlewajacych damskich cial uderzajacych o trotuar, gdy tak dostojnie krocze sobie
-Trainspotting (porwalem sie nawet na ksiazke w oryginale, ale poleglem gdzies tak w okolicy dwudiestej strony)
-Miś (jeszcze pare projekcji i serio bede znal na pamiec)
-Lot nad kukulczym gniazdem / Lśnienie (obydwa stswiam na rowno, a pan JN to klasa sama w sobie
-Law Abiding Citizen (wracam czesto dla jednej sceny tortur. Kto wie, ten wie. Ale film ogolnie pierwsza klasa, mimo ze w teorii film klasy muedzy A i B)
- no i taki holenderski film, ktorego - o zgrozo - zapomnialem tytulu. O takim malzenstwie turystow gdzies w Ameryce Poludniowej, ktore przypadkiem nagralo morderstwo popelnione przez policjanta. A pozniej cala ichnia policja ich sciga. Brudny film, praktycznie nakrecony „z reki“. Ktos pomoze z tytulem?
No wlasnie dlatego mialem go za niesmiertelnego. Taki Irish Ozzy. Tym bardziej, ze ostatnie lata wzial sie za siebie
Moj ostatni wpis na tej “elektrodzie”
To mebel niestandardowy - producent z Turcji. Dostawca tez
Policja ani urzad konsumenta tego nie ruszy. Za mala sprawa. Ale ok, zapytalem, dowiedzialem sie, ze jestem zasmarkanym polaczkiem zadajacym glupie pytania. Temat do zamkniecia
Dalbym sie pociac, ze nie obrazilem nikogo tutaj. Kwota srednia dla niektorych, ale dla mnie prawie 3000€ piechota nie chodzi
Dom wysylkowy - OTTO - otworzyl 4 reklamacje i scedowal je na Turkow a oni je systematycznie anuluja. Gdy pytam o powod - “powodu nie ma w systemie”
No kupilem wlasnie. Z tym, ze okazalo sie, ze cala operacje przejal Ahmet z Mucahitem
Zapytam (albo sie poskarze) tutaj, bo moi niemieccy koledzy to jakies cwiercmozgi i poradzic mi nie potrafia. Btw, miejsce problemu wlasnie Niemcy.
W najwiekszym skrocie: w pewnym domu wysylkowym zamowilem cos, co 20.10 przyszlo niekompletne. Zlozylem reklamacje. No i dzwonie do dziadow co jakis czas. Dzis zadzwonilem znow.
Reklamacja anulowana (z ich strony). Czwarty raz. To, ze to Turcy sa “nie ma” znaczenia.
Jakies pomysly co mam z nimi zrobic bez wzniecania wojny etnicznej?
W ciagu tygodnia jest bardziej dostepna, bo malzonek w pracy. A ze maz w weekendy nie pracuje, to i dostepnosc krasawicy drastycznie spada. Nie dziekuj.
AJFA to tak przeqrefsko dobry album, ze sluchalbym nawet w aranzacji Zbyszka Martyniuka:)
Ze ludzie umieraja. Tak mi sie wczesne lata ulozyly, ze nikogo w rodzinie czy wsrod znajomych nie chowalem. A potem poszlo seryjnie
No nie. Gralem x lat temu dosc sporo, ale chocby mnie torturowali, 25 nie wymienie.
Half-life 1 i 2
Shadowman
Hirołsi 3
Colin 2
i moze od biedy pierwszy Ninja Gaiden
O, i zapomnialbym o takiej zacnej scigalce: Screamer
A ja polazlem na koncert Paradis Lost i Primordial. I PL tak zenujaco slabe, ze az nie zdzierzylen i wylazlem. Co innego Primordial, klasa sama w sobie. No ale ja nie o tym. Jako przedskoczki wystapil kompletnie mi nieznany Omnium Garherum. Na scenie poprawnie, nawet bardziej. Na tyle, ze sprawdzilem ich na spotifaju. No i o ja pier dole. Jakie to jest dobre. Pluje sobie teraz w moja dluga siwa brode, jak ja moglem ich przegapic?! W metalu tzw “niekanonicznym”, jak Slayer, Ironi czy Metallica, wlasnie Omnium Gatherum wskakuje na podium i iuz go chyba nie opusci!
Az sie musialem zalogowac, by dac Ci plusa.
Nie wiem czy to Twoje czy przekazujesz dalej swoje przemyslenia, ale tak wlasnie to widze. Dla wszystkich jest “tu i teraz”. Swoje narracje, egal czy sluszne czy nie, a nikt nie mysli, co bedzie za lat kilka(nascie). A wyglada na to, ze cokolwiek by nie powiedziec, nie zrobic, cala ta imigrancka basn pier dolnie z hukiem i zacznie sie chaos. Wiecej nie powiem
Taka ciekawostka. Z roznych przyczyn mam abonament w niemieckim Vodafone i 2 lata temu wzialem 12 Max Pro. Z mysla, ze za 2 lata wymienie na 14. Czyli docelowo model nizej niz najnowszy. No ale wczoraj zaproponowali mi przedluzenie abonamentu z modelem 15 Max Pro. To postanowilem wybrac jednak 14. I co? Czternastks drozsza o 300€ (w tej jednorazowej oplacie). Reszta bez zmian. Gdzie logika?
Finalnie wzialem wiec 15 Max Pro 256 GB. Spodziewana dostawa 22.09. Tylko teraz znow sie gonic z bankami i uwierzytelnieniem telefonu. Ale wuj tam, moze warto
Polecam serial “Servant” z kapitalna rola Nell Tiger Free. Nic lepszego nie widzialem.
Kulawe Konie z Garym Oldmanem tez niczego sobie.
Ludzie, ktorzy mowia, ze na ATV+ nic nie ma, sa dla mnie niczym (i nie niczym bracia, o nie)
The Last Outlaw. Bardzo mi sie podobal wieki temu. Dalem mu szanse niedawno i okazalo, ze sie obronil
Garnitury. Juz sto razy chetniej wylazlbym w worku po kartoflach. A niestety trzeba. Rzadko, ale sie zdarza
Z tego, o czym cwierkaja francusko-niemieckie wrobelki, do konca 2023 ma wejsc
W zeszlym miesiacu testowo przesiadlem sie na Qobuz, zaoferowali mi na 3 miesiace, bu kupilem wypasiony glosnik. No i slychac to hifi. I cena tez w sumie akceptowalna. Ok. 13€ za standard i chyba 17€ za pakiet, ktory oferuje znizke za FLAC, ktory bym chcial kupic. Warte rozwazenia. Spotify sie troche pogubilo
Grac przestalem wieki temu (i to bedac na plusie). Po prostu mam logiczne podstawy przypuszczac, ze ktos po prostu wplynal. Takie rzeczy sie juz zdarzaly (chocby na tureckim szczeblu reprezentacyjnym), zdarzaja i zdarzac beda.
Po prostu nie moge ogarnac, jaki mialby byc inny powod “rozrzedzenia ruchow” przez reprezentacyjne orly
Gdzie wy macie oczy?
Sprawdzcie po ile u bukow w przerwie meczu byla wygrana Moldawii i dadajcie 2 do 2. Tyle i az tyle
2 oddzielne. Ja place rachunki, ona placi za zakupy i inne wydatki. Powiem wiecej: odkad zmienilismy klase podatkowa, zona splaca mi roznice, ktora stracilem na tej zmianie.
Brugge and Liege to nuda?? Mieszkalem pare lat w Aachen - a to zajedwabista baza wypadowa do Holandii i Belgii. Zarowno zwiedzaniowa (albo jak sie to pisze), jak i zakupowa oraz koncertowa. Btw, ichnie amerykanskie cmentarze wojenne to sztos
Procz srodowiska muzykow, w ktorym sam siedze, moim dobrym znajomym jest facet, ktory wymyslil i opatentowal banery reklamowe na dwoch walkach, ktore to miescily 2 reklamy na jednej powierzchni. Pierwszy raz uzyte podczas Italia’90. Ale potem Chinczycy mu ukradli pomysl, a w dodatku bardzo szybko te bandy ewoluowaly i jego pomysl ostal sie jeno na krotko.
No i sasiadem szwagra, z ktorym- gdy jestem w Polsce- czesto sie procentowo udzielamy, jest pewien bardzo znany w srodowisku entomolog, ktorego czas dzieli sie na wykladanie na uczelni oraz jezdzenie po swiecie, by byc konsultantem w filmach BBC z zakresu jego specjalnosci: “Marek, masz czas w przyszlym tygodniu? A nie chcialoby Ci sie poleciec do Australii na pare dni?” Tak, ze ten…
Akurat trzeci Jack Ryan to oprocz pierwszego odcinka baaaardzo slaby jest i pelen tak wielkich dziur logicznych, ze odkrywajac jedna po drugiej zaczalem tracic wiare w ludzkosc. O ile pierwsze dwa sezony to mocne 8, tak ten trzeci to maksymalnie trojeczka. Ale to tylko moje zdanie
A ja na Disneju trafilem na prawdziwa perle:
Zbrodnie po sasiedzku.
Goraco polecam. Na razie dwa sezony, odcinki dosyc krotkie. Ale obsada miazdzy. Steve Martin i Martin Short (o obydwu myslalem, ze dawno juz nie zyja). A jak jeszcze doszla Shirley MacLane to juz sie w ogole zagubilem. No i kobieta o twarzy grubego dziecka - Selena Gomez. O tej to akurat wiedzialem, ze zyje. A gra swietnie. Jak zreszta wszyscy inni w serialu
To musial serio jakis magik byc. Moja zona ogarnia dane w Lufthansie i mowi, ze tam jest tyle instancji sprawdzajacych, ze blad finalnie sie nie zdarza, a ingerencje w system moga popelniac tylko ci najwyzsi w piramidzie
Espańa 82. Pierwszy w miare swiadomy mundial. Choc poczatki jak przez mgle. Pamietam mecz otwarcia Argentyna-Belgia (0:1), ktory obejrzalem obzerajac sie kanapkami na czyichs urodzinach. Pamietam mecz Polska-Peru (5:1), ktorego nie ogladalem, bo kopalismy pilke a tylko kumpel z okna aktualizowal nam wynik. Pamietam Wegry-Salwador (10:1), ktorego …. tez nie ogladalem z jakiegos tam powodu. Ale juz naocznie nasze 3:0 z Belgia i 0:0 z ruskimi, po ktorym dziwilem sie, czemu wszyscy sie tak ciesza. No i faza medalowa juz na wczasach. Dorosli przy gorzale i ja - paletajacy sie smyk. Po meczu z Francja autentycznie skakalem z radosci.
“Dzis sam jestem dziadkiem” i reprezentacja lata mi kolo organu a i mundiale i inne mistrzostwa mnie juz nie rajcuja. Ten Katar to juz w szczegolnosci jakies chvjwieco a nie mistrzostwa. Dzis juz nie ma czasow, ktore kiedys to byly…
A ja policzylem, ze przeprowadzalem sie juz 10 razy. Obecnie Bad Soden am Taunus. Swietne miejsce do zycia
Thx. Now I got your point… in 90%
Ale i tak najistotniejsza konkluzja jest to, ze roznice ledwo co slychac. Zreszta ja z mojego brzmienia jestem zadowolony. Chcialem jedynie przekombinowac. Z mojej strony dzieki raz jeszcze i wystarczy:)
Dziekuje za info. Jedna rzecz - uzylem kabla bezposrednio, zadnej przejsciowki. Tak na pierwsza logike, moja (ale ja to laik jestem), wpiecie jednej koncowki 3,5 we wtyk 3,5 a drugiej 2,5 we wtyk 2,5 powinno dzialac. Ale, skoro efekt jest niezadawalajacy, to na druga logike -Twoja-z tego 2,5 wychodza 4 piny i gdzies tam nastepuje redukcja na 3 piny (3,5). Wiec co, jedyne co zadziala to co? Kabel zbalanowany ze sluchawkami, ktore maja wtyk 2,5 mm? Przeciez to kompletnie bez sensu jest. Ale dziekuje, ze sie zainteresowales i odpowiedziales.
Pozdrawiam
Dalej black magic dla mnie. Ale uproszcze: mam sredniej klasy Fiio X5 III z ta 2,5 mm dziurka i sredniej klasy Marshall Monitor 2 z wymiennym kabelkiem. I tak mnie naszlo, ze przechodzac kiedys obok takiego sklepu AV, wlazlem i nabylem droga kupna kabelek Bose 3,5 mm na 2,5 mm. Kosztowal wzglednie grosze. Przylazlem do chaty, odpialem oryginalny kabel 3,5 i wpialem to nowe ustrojstwo. Oczywiscie we wlasciwa dziurke, zeby nie bylo. Efekt? Gra ciszej i na moj gust odrobine gorzej niz 3,5 mm. Pytanie: zrobilem cos zle czy to tylko kwestia indywidualnych…eee… uszu?
Autentyk z mojej roboty (z tym, ze to nie w PL). Babka z HR oprowadza mnie po firmie i mowi:
-my to sie chwalimy roznorodnoscia, na 15 osob w tym biurze jest 7 narodowosci. A w ogole kolega tam jest gejem, a tu pani jest jakas tam wojujaca feministka (oj, bylo widac). I ogolnie jestesmy z tego dumni i takie tam bla bla.
No to ja sie baby pytam:
- to co, jutro mam przyjsc w sukience?
— a moglbys? Prooooosze
Ech, swiat za mocno skrecil
A jesli komus przyszla by do glowy Alexa, to - jako paroletni uzytkownik - odradzam. Wyposazylem cala chate i zaluje. To ustrojstwo potrafi zgubic ustawienia pare razy na tydzien. „Sprytny” glosnik
z wyswietlaczem potrafi sie zaciac i nie wyswietlac nic, a home cinema przestalo dzialac, „bo tak”
No wiekszosc, co zgolisz, leci grawitacyjnie, ale drobnica uwielbia sobie poszybowac
Uzywam. Sluzy dobrze, goli jak ta lala, zarowno dluzszy zarost, jak i szczecine. Ale o jednym w reklamie “zapomnieli” dodac: otoz sypie tymi zgolonymi wloskami na lewo i prawo. No i musialem dokupic ten taki ogromny “sliniaczek”. Ale paaaanie, komu by sie potem chcialo wytrzepywac to ustrojstwo. To ino dla ludzi z balkonem jest
7 lat w Niemczech, wczesniej Szkocja. Szkocji zaluje, bo wywalili mnie, jak przyszedl kryzys na rynku Oil&Gas. Wrocilem do Polski, wiedzac ze tylko na chwile. No i tak sie zlozylo, ze trafilo na Niemcy, a jako ukryta opcja niemiecka mialem tam latwiej wystartowac. Jedyny problem w tym, ze wowczas poziom jezyka mialem niewystarczajacy, a oni nie gadajacych nie szanuja. Znaczy sie nie szanuja i gadajacych, bo Niemcy to generalnie rasisci, ale mam to gdzies. W robocie jako specjaliste mnie doceniaja, zarabiam grubo powyzej sredniej, nawet moja zona podskoczyla zawodowo. A ze oboje jestesmy dzikami i kontaktow stricte prywatnych nie utrzymujemy zbyt wiele, to ani z Polakami, ani Niemcami sie nie bawimy. Jedynie z Amerykanami z sasiedztwa, taki los. No i nie wiem, czy zostaniemy w DE (na 80% tak) ale do Polski juz nie wrocimy. Ok - 1% moze.
A ja bym dodal po prostu tyle, ze nie tylko muzyka, ale swiat w ogole skrecil w bardzo zla strone. A jakosc czegokolwiek - od sztuki po stosunki miedzyludzkie - pikuje tak bardzo w dol, ze nadziei na odwrot juz nie ma. Sa pojedyncze jaskolki, ale gina w tlumie, tfu, golebi. Ale moze jestem juz za stary, by ogarnac to wszystko
Zarowno Rammstein jak i RHCP dopadl ten sam syndrom zjedzonego ogona. Slabych rzeczy nie wydaja, ale strzalow miedzy oczy na miare „Du hast” czy „Under the bridge” juz nigdy nie wydadza. Ot, nie przeszkadzajace piosenki. Bylo - minelo
Trainspotting.
Pochwale sie nieskromnie, ze lyknalem nawet ksiazke w oryginale. Ale ile ja lez przez te pol roku wylalem…
Ja moze nie o zebie, a o znieczuleniu jako takim. Pare lat temu gosc robil mi tatuaz pod kolanem. Czarno-bialy. No i tak mi zamalowal piszczel na czarno po czym wzial sie za „nadpisywanie” bialym. I zeby nie bolalo, popsikal lidokaina. Problem w tym, ze nie zadzialala na mnie. Bol porownywalny do domniemanego porodowego. Uh.
Najwazniejsze to fach i umiejetnosci. Robie teraz u Niemca i na poczatku z moim bardzo dobrym angielskim i mocno srednim niemieckim mialem klopoty, a i troche gorzej mnie traktowali. Gdy juz podciagnalem niemiecki, a moje umiejetnosci zostaly docenione, to naraz okazalo sie, ze nie potrafia beze mnie zyc. Reasumujac - znajomosc jezyka kraju docelowego to + 10 di adaptacji i szacunku
Widzialem kiedys gdzies w Danii sciezke rowerowa z ograniczeniem 80. Oczywiscie ktos przerobil z 30, ale osiemdziesiatka robila lepsze wrazenie:)
Jestem szczesliwy czlowiekiem. Mialem kiedys konto na twarzoksiazce w celu rejestracji gdzies tam, ale juz chyba z 15 lat minelo i zdazylem o nim zapomniec. Mialem konto na instagramie, bo moim zdaniem pykalem zajedwabiste fotki, ale ze nikt nie podzielil tego zdania, to i o instagramie zapomnialem. No i zostal linkedin, nawet dosc aktywnie sobie poczynalem, az do momentu gdy uznalem, ze to najbardziej atencyjne guano ever dla ludzi, ktorym zawodowe ego wywalilo w kosmos. Dokonalem zatem udanej procedury likwidacji konta i w chwili obecnej jedyne w miare “spolecznosciowe” konto jakie mam to…. wypok. I to mi styknie.
Co wlasciwie czyni roznice miedzy 2,5 a 3,5 mm? Tez mam Fifka, nawet z ta przejsciowka, ale ona do niczego nie pasuje. Uzywam 3,5 mm na kablu albo bluetooth. Bo, urwał, nie wiem, po co 2,5 mm
Nadszedl kiedys daaawno temu czas i na moja przeprowadzke. Rodzicielka byla mocno przeciw, bo jakze tak stara matke zostawiac. Wynioslem sie i tak. Wiec matka w ramach „protestu” przestala o siebie dbac i strasznie zapuscila sie zdrowotnie. Finalnie od momentu mojej wyprowadzki minelo moze z 5 lat i umarla. Zajmowalem sie na odleglosc, odwiedzalem, ale to nie bylo to. Wiec jak ktos mysli o przeprowadzce gdzies tam daleko, a jednym z argumentow sa rodzice, niech sie zastanowi dwa razy…
Az mi sie przypomnialo. Ok. 100 lat temu pojawil sie Quake Arena. Nabylem go droga kupna, zainstalowalem i zachcialo mi sie grac. No ale, po pierwsze mialem dosc slaby internet, a po drugie moje umiejetnosci plasowaly mnie w dolnych rejonach stanow niskich. Ale wuj tam, zalogowalem sie i pojawil sie wykaz meczow. Wybralem takie 1 vs 1, gral niejaki Gumis z niejakim Deathmakerem (pamietam do dzis). No i Deathmaker odstrzelil Gumisia i przyszla moja kolej. Zaczalem gre i ani sie nie obejrzalem, a bylo 0:9. A gralismy do 10. No i zagonil mnie ow Deathmaker do kata, ale zamiast mnie dobic, nad glowa jego postaci pojawil sie dymek, ze cos „mowi”. No i czytam:
- ktos ty?
Odpowiadam:
- jestem tu nowy
A na to Deathmaker:
- wpusc Gumisia.
… to byla moja pierwsza i ostatnia partia Quake’a online
Szkockimi funtami placilem zarowno w Szkocji jak i w Anglii. Jedyny problem z nimi jest taki, ze w Polsce, w kantorze, szkockich funtow nie sprzedasz. Ale, co ciekawe, w Kopenhadze wymienialem bezproblemowo
Ogolnie jestem fanem butow American Eagle, ale od 2014 mam jedna pare ECCO. Generalnie super buty, choc od 2 lat ubralem je tylko raz. Powod jest prozaiczny - pomimo sezonowego ich pastowania staly sie tak twarde, jakby guma w miedzyczasie zmienila sie w plastik. Wuj wie czemu. W sumie da sie to rozchodzic, ale ta twardosc szybko wraca
A ja sie chcialem pochwalic, ze udalo mi sie wczoraj nabyc droga kupna 2 bilety na premierowy niemiecki Download Festival na Hockrnheimring. Przypadkiem przeczytalem o tym na niemieckim msn. A zeby nie bylo, ze sie udzielilem w dziale o nowosciach plytowych, autor owego newsa napisal, ze Metallica tam na 50% bedzie wciaz swietowac reedycje czarnej plyty, a drugie 50 to ponoc zajawka nowej plyty z 07.21. Ani mnie juz ziebia ani grzeja odkad na basie nastal pan RT, ale po prostu ostatni raz widzialem tych dziaduf w Spodku w 96 i wypadaloby jakos poporownywac
Ogolnie to sobie nie przypominam, ale robia to za mnie moi znajomi.
Otoz lat temu kilkadziesiat udalem sie na wreczenie dyplomow na uczelni. W tym mojego. No i nadeszla moja kolej. Procedura wygladala tak, ze wywolywali delikwenta, rektor wreczal mu dyplom, a dziekan dodatkowo jakas wpinke dla absolwenta. Wiec wywolali mnie, rektor wcisnal mi dyplom, a ja odwrocilem sie na piecie chcac wrocic do tlumu. Na to nasz dziekan: “ej, zapomnial pan o czyms”. Odwrocilem sie do niego, a ten stal w takiej (tak mi sie wydawalo) pozie, ze zamiast wziac od niego te wpinke, to zrobilem z nim klasycznego misia. A sala w ryk. Btw, wpinke tez wzialem.
Kilka lat temu napisalem to na owym niepoprawnym wypoku; cytuje sam siebie:
“Pracowalem kiedys w firmie, ktora znajdowala sie obok ich obowiazkowego przystanku podczas zwiedzania Warszawy. Jedno spostrzezenie: zero kultury osobistej. Dwa przyklady: chcac wyjsc z firmy, mialem to bardzo utrudnione, gdyz owa dzicz rozsiadla sie na schodach, nie dajac nikomu przejsc i zadne slowa w zadnym cywilizowanym jezyku do nich nie docieraly. Narod wybrany odpoczywa na schodach, wiec narody gorsze maja potulnie stac i czekac. Przepchalem sie sila. Przyklad drugi, ciekawszy: stoi przewodnik a dokola niego krag mlodziezy. Facet ich informuje o tym miejscu. Informacje te slyszeli wszyscy w promieniu kilkudziesieciu metrow, gdyz przewodnik darl sie przez megafon. Ale nie oni, stojacy 2m od niego. Dzicz narodu wybranego miala na glowach sluchawki, to i go nie slyszala, bo i po co. Jedyne ich reakcje to balony z gumy do zucia podczas jego przemowy. Od tamtego czasu bardzo "polubilem" ten narod za ich wrodzona "kulture osobista".
Czy wiec jestem antysemita? Odpowiem po niemiecku: Jain.
Jakis czas temu w tv pewien madry pan powiedzial: przynaleznosc do klasy sredniej definiuje fakt, czy masz w swoich kontaktach w telefonie zapisanego jakiegos lekarza, z ktorym jestes “na ty”. Jezeli nie - sorry Winnetou, jestes klasa nizsza. I tyle w temacie.
Taka prosbe mam. Wzialem sie za Wybrzeze Moskitow. Zrobilem juz 4 odcinek, ale moglby mi ktos, do licha ciezkiego, wyjasnic, o co tam chodzi????
Bo ja wiem, czy o smierc...
Stalem sobie kiedys w kolejce do kontroli na Okeciu. Przede mna pare osob, za mna juz kilkanascie, jezeli nie wiecej. Juz wylozylem rzeczy na tasme, gdy ktos zauwazyl walizke bez wlasciciela. Szybka akcja i naraz wszyscy za mna wyparowali. Zostali ci przede mna, ja i owa walizka ze 2m za mna. Jakby tak ten tego tamtego, tobym juz nie pisal tych slow. Na szczescie falszywy alarm. No i koncze te kontrole, naprawde ekspresowo to poszlo, no i pytam tego ochroniarza, straznika czy jak ich tam zwac, czy czesto im sie takie akcje zdarzaja. On mi na to, ze za jego „kadencji” pierwszy raz.
- a dlugo juz tu pracujesz?
- od wrzesnia.
.....acha, a byl wtedy marzec..
Albo przegapilem, albo nie znalazl sie tu jeszcze jeden objaw. Mianowicie procz mocnego bolu reki i lekkiego bolu glowy, u mojej malzonki na ramieniu, ale ponizej miejsca wstrzykniecia pojawilo sie czerwone gorace lekko swedzace znamie, ktore po kilku dniach mocno sie powiekszylo. A zanika dopiero od wczoraj chyba, 3 tyg po przyjeciu dawki. Acha, moja zona to Moderna. Ja przyjalem Pfizera. Bolala mnie mocno reka. Po jednym dniu minelo. Ale ta plama u mozej zony zastanawia...
Dlugi urlop to w najbardziej idealnym ujeciu 4 tygodnie. Tydzien na odreagowanie roboty, dwa na odpoczynek wlasciwy, tydzien na psychiczne przygotowanie sie do powrotu. Swoja droga niezle sie wscieklem jakis czas temu, gdy gosc z biurka obok wzial najpierw owe 4 tyg, by sobie pojechac do RPA, a miesiac pozniej wzial jeszcze dwa, by tam pojechac ponownie, by „doogladac” to, czego nie mogl za pierwszym razem. Ponoc tak sobie ladnie w kontrakcie wynegocjowal...
Patriot. O Dionizosie, jakie to zajedwabiste. Serial szpiegowsko... filozoficzny. Taki totalnie inny od wszystkiego innego. W dodatku pelen tak uroczych bzdur, swiadomie wciskanych przez tworcow, ze ogladam to z bananem na mordzie. No i dla kazdego jakas mila bzdura. Jestem konstruktorem, i co? Bzdury inzynierskie. Grywam na gitarze, i co? Bzdury gitarowe. Lubie podrozowac. I co? Totalna sciema geograficzna. A ile przegapilem, bo mija mi sie z zainteresowaniami. I jeszcze jedno. Gra tam ta szwedzka aktorka, ktora w netfliksowym Kalifacie grala szwedzko-serbska policjantke. W Patriocie tez gra policjantke. Z tym, ze luksemburska. Z fantastycznym francuskim akcentem. Choc, znajac zycie, i tutaj tworcy mogli cos przemycic. Ale na francuskim ni huhu sie nie znam. Fakty sa takie, ze w serialu sie zakochalem, choc wiem, ze chyba jestem w miejszosci, ktorej on sie spodoba
Zdecydowanie Bosch. Spelnia wszystkie Twoje kryteria. 6 sezonow lyknalem w miesiac. Bez slabych punktow.
Amazon Prime, czyli nie Netflix.
Powiem tylko tyle:
Crippled Black Phoenix i cale „I, Vigilante”
Nie ma za co.
No niestety, z tego co wiem, Philips zamknal chyba swoje srodowisko na firmy zewnetrze. Dawno temu macalem temat i nie wiem, na ile sie zmienilo. Z google smart home czy tez alexa nie potrzebujesz mostka a tylko jedno z ich „smart“ glosnikow. Apple tez chyba w tamta strone poszedl. Choc nie da sie ukryc, odpowiednio skonfigurowany Hue urywa doope
No wlasnie, cena. Ja sie od dluzszego czasu bawie Alexa. No i te sprytne oswietlenie mam juz wszedzie. Pomijajac drobne niedogodnosci, ze owa Alexa mnie czasem nie zrozumie, to poza tym jest super. No i jeszcze raz podkresle - cena. Caly zestaw wyszedl ok 100€
... jezeli podrabianie stylu nazwac coverowaniem. Anyway, dla kogos, kto teskni za TON, ten gosciu jest jak manna z nieba.
A wracajac do rzeczywistosci (i terazniejszosci) - z tzw. nienacka pojawilo sie nowe London Grammar. Jezeli przegapilem info wyzej, przepraszam. Jesli nie trafilem w gusta, przepraszam. Ale moim dziwnym zdaniem, ten zespol niepostrzezenie przedarl sie do ligi, ktora dla 99% wykonawcow jest fhuj niedostepna
Blady kon to serio bida, panie. A i Silvertomb niewiele lepsze. Zgodze sie z
A ja pospamuje moze kiczem (choc moze az tak nie). Otoz poprosilem niedawno Alexe, by mi cos zagrala, ale mnie ta wirtualna kobita nie do konca zrozumiala. I zamiast Type O Negative, ktore juz nigdy nic nie nagra, wlaczyla mi typa o ksywie Planleft. No i nie bylo wyjscia, wyladowal w ulubionych.
Ponadstuletnie, przewaznie niemieckie ksiazki i znaczki. I mnostwo starych zdjec. Mialem jeszcze XIX wieczna fisharmonie, ktora matka oddala do muzeum i prawie rowna wiekiem cytre, ktora spoczela w trumnie mojego ojca, zgodnie z jego zyczeniem. Qrfa, jprdl, tyle kasy gdzies tam. Chlip
Creative Outlier Air. Chyba wlasnie ok. 300 dukatow za nie chca. Kupilem bo nie chcialem sobie spocic uszu latem. Zwykle uzywam nausznych monitorow Marshalla. No i tak, jak na poczatku te creativy mi nie podeszly, to gdy wreszcie odkrylem, jak je umiescic w uchu by uzyskac najlepszy dzwiek, tak teraz slucham przez nie czesciej niz przez te monitory. A slucham sporo
Mialem toto kiedys w nowym komputerze. Przez rok niby za darmo. No i niepostrzezenie minal rok. Ja o tym kompletnie zapomnialem, az tu na wyciagu mojej karty jakies tam -120 zl w kategorii kawa i restauracje (czy jakos tak). Pierwsza mysl, ze ktos mi sie wlamal, wiec zastrzeglem karte. A to to qrestwo wlasnie. MqrwaCaffe. Tak ze ten - nie polecam
Majster od Tapet. Od tego sie zaczelo. Dopiero potem poznalem 2 poprzednie. A i ta “gitara z komputerem” (Anesthesia /Pulling Teeth/)
A w tv jakis nieprzyjemny idiota z pisu mowi, ze ten przepis jest dla dobra spoleczenstwa. Ze niby ludzie nie przyjmuja mandatow pod wplywem impulsu. A potem niby jak ochlona, to zaluja ze nie przyjeli. I oni ta ustawa chca takim owieczkom pomoc. Jprdl, jak Wy jeszcze w tym dyktalandzie wytrzymujecie???
No to wychodzi na to, ze wez Chinczyka. Sam mam chromecasta, ale on nic w sobie nie ma, trzeba mu tresci dostarczyc np z telefonu. Xiaomi pare rzeczy wgranych juz ma
Juz tu kiedys pisalem: kazdy obywatel oddaje 2 glosy - jeden za i jeden przeciw. I one sie jakos sumuja. Plus tego jest fakt, ze baaardzo zwiekszy sie frekwencja wyborcza, gdyz Polak z zasady lubi zaszkodzic blizniemu. No i fajni byliby “topowi” politycy z wynikiem “minus costam”. A w ogole to jestem tak zachwycony tym pomyslem, ze minusow nie widze:)
Brazowy order budowniczego PRL po mojej rodzicielce. Nic nie budowala, a dostala. Widac wreczali hurtowo
Jesli ktos ciekawy...
Finalnie odmowilem tej firmie, ktorej obiecalem. Zadowoleni nie byli, ale pozornie jakos to przelkneli. Dalem sie skusic firmie 2 (z postu 19). Firmy 3 tak naprawde nie rozwazalem na powaznie, choc byla opcja.
I zeby wyjasnic te miejscowke - zadne to getto. Takie ichnie Beskidy kilkadziesiat km od Bonn, kolorowej populacji to ja tam raczej nie widzialem
Jak juz zaczne, gdziekolwiek to bedzie, to nie zamierzam uciekac. Dziewucha moze, ja na stare lata juz nie bardzo, nogi nie te. Jak napisal kolega wyzej, ciezko jednak bedzie oddawac sie pracy w przeswiadczeniu, ze zmarnowalem szanse
Ech... wszystkie 3 firmy, ktore mnie teraz chca, sa na swoj sposob bardzo dobre. Zarowno pod wzgledem charakteru roboty, kasy i innych warunkow. Ale to jest tez tak:
1. Dobra kasa, fajne warunki, zajebista miejscowka ale droga
2. Zajebista kasa, dobre warunki, miejscowka...niezbyt, ale przynajmniej tansza
3. Dobra kasa, fajne warunki, miejcowka niezla, choc droga. Ale jako punkt wypadkowy - zajebista
Ok. Widze, ze bramke A wybrali wszyscy, bramke B tylko moja zona.
Daje do myslenia.
Mozna usunac dyskusje, dziekuje
Nosz urwał ... i nikt nie pisze, ze powinienem dotrzymac slowa???
Ludzkosc schodzi na piesy;)
Zdziwie Cie, ale wbrew pozorom jestem w zyciu dosc asertywny. Po prostu ta sytuacja to insza inszosc. Tu sie po prostu rozchodzi o moja wstepna zgode, jak bardzo jest ona w tej sytuacji wiazaca. Renegocjacja stawki nie wchodzi w gre, po prostu ta druga firma oferuje mi gorne widelki mojej taryfy. Tamci nie maja szans (ani chyba checi) sie do tego zblizyc. Reasumujac - bardziej sie boje ewentualnych konsekwencji tej ewentualnej rezygnacji niz wszystkiego innego.
No to usmiechniesz sie bardziej. Gdy odchodzilem z pierwszej firmy tutaj, to oni nie za bardzo chcieli mnie puscic. Finalnie musieli. Ale gdy zaczalem prace w nowej firmie, po dwoch miesiacach zaczal sie cyrk. Mianowicie okazalo sie, ze moj numer podatkowy zostal wykreslony z rejestru gdyz... umarlem. Otoz moj poprzedni pracodawca tak namotal w zemscie, ze wykreslili mnie z listy zywych. A ci idioci jakims cudem tego nie sprawdzili i przyklepali. No i odkrecajac ten fakt nabawilem sie siwych wlosow.
Reasumujac, przyzwoitosc to jedno, ale obawa, ze narobia mi kolo doopy, bo po prostu moga, jest rownie silna
Ludzka przyzwoitosc nie pozwala mi w tym momencie na gre stawkami. Oczywiscie sklaniam sie ku tej drugiej, wyzszej, ale po prostu jest obawa, ze moja wstepna zgode potraktowali jak umowe ustna czy cos w tym stylu. Dokladnie wiem, ze moje dobro powinienem stawiac na pierwszym miejscu, ale zycie tutaj nauczylo mnie, ze to nie moje dobro sie liczy...
Sprawa wyglada tak: otoz przymierzam sie do (byc moze juz ostatniej) zmiany pracy. Aplikowalem w pare miejsc, gdzies tam odrzucili, gdzies tam pchneli dalej. No i finalnie w trzech firmach dopuscili mnie do rozmowy oko w oko. No i jedna z tych firm stwierdzila od razu, ze mnie chce. Dali mi swoja propozycje a ja ja mialem do zeszlego wtorku przyjac lub odrzucic. Oferta byla ok, we wtorek zadzwonilem, ze przyjmuje. Od razu wyslali mi propozycje umowy. I teraz maly plot twist - wczoraj jedna z tych 2 pozostalych firm dala mi znac, ze mnie chca, a ich oferta baaardzo znacznie przebija oferte tamtych, co sie juz zgodzilem. I teraz pytanie: co robic? Przeprosic tamtych i wziac co lepsze, czy jednak dotrzymac slowa i isc do tych pierwszych? Serio zagwozdka...
No i jeszcze jedno - chodzi o Niemcy
A mnie sie ogolnie najbardziej Holenderki podobaja. Ich siatkarska druzyna z czasow nsszych Zlotek to ideal
The End zakupilem za jakies koszmarne pieniadze z niemieckiej strony z bezstratna muzyka. U mnie streaming to przewaznie “wersja demo” tego, co finalnie znajdzie sie w moim grajku
Jak kazda jego plyta - utwory wybitne + utwory wybitnie zapychajace. Jesliby wybrac pare kawalkow i dodac do kilkunastu kawalkow wybranych z poprzenich plyt, wychodzi calkiem zacna playlista (ktora zreszta mam w formacie FLAC). Nawiasem mowiac, jakis czas przed ostatnia plyta pan MM wydal singla z wlasna wersja “The End”. I tymze pozamiatal. Nie ostatnia plyta
Raz jeden bylem blisko by peknac. Joe Black - scena z ta stara murzynka. Az sie na mnie osobista malzonka oburzyla, ze bylem blisko, ale jednak nie peklem
Znam tylko jedna odpowiedz, jeden sposob chyba. Udalo mi sie nabyc 2 lata temu XOX 1TB w niemieckim MM za jedyne 169€. Moze dlatego, ze nie chcialem go kupic a po prostu Black Friday byl i skorzystalem z okazji, mimo ze pottzebowalem go jak pies kapelusza. Znaczy czekaj jeszcze pare miesiecy. Cos sie pojawi
Podobnie niejaki Giżyński. Ten sam typoszereg goscia, ktorego bili zarowno w szkole jak i w domu, wiec wyrosl tak jak wyrosl. Co ciekawe, mialem w DE szefa, co mi sie osobiscie przyznal, ze go w szkole napier...(wiem, Niemcy sa dziwni), wiec podejrzenia o ich trudnym dziecinstwie wcale nie sa takie bezpodstawne.
Taka ciekawostka. 5 czy 6 lat temu rezygnowalem z nc+. Placilem 166 zl za wcale nie najwyzszy pakiet, a ze planowalem wyprowadzke na zachod, postanowilem sie pozegnac. Zadzwonili tylko raz. Zaproponowalu przejscie na nizszy pakiet za 180 zl. Tak, ze ten.... roznie moze byc
Holownia zabil mnie jednym tekstem:
Jako prezydent bede zwolywal rade bezpieczenstwa i zapraszal wszystkich bylych prezydentow, takze pana Dude.
Jak dla mnie tekst debaty
Najgorsze to to, ze niewazne jak sie cala sprawa z tymi „wyborami“ zakonczy, reka sprawiedliwosci ich nigdy nie dosiegnie. Nawet gdy za jakis czas zmieni sie opcja polityczna (na jakakolwiek), jedno leciwe juz stwierdzenie bedzie dalej aktualne
spoiler start
Urwa urwie lba nie urwie
spoiler stop
Ja bym dodal Agnes Obel, niestety nie moge dodawac linkow...
PS. Gdyby Gal Gadot zaczela spiewac, caly ten watek bylby o kant d*** potrzaskac:)
Mylene Farmer, tiaaa... jedyna z moich ulubionych, ktorej jeszcze nie zaliczylem... koncertowo
Anyway, z tych 40 dni urlopu, ktore mialem w umowie, nawet po odjeciu BH mialem wiecej niz polskie 26. Co nie zmienia faktu, ze pierwsze wrazenie z 40 bylo nie do zapomnienia
Tak jest w UK. Pracowalem kiedys w Szkocji i na umowie mialem 40 dni urlopu. Ucieszylem sie, ale potem troche mniej. Okazalo sie wlasnie, ze w te 40 dni wliczone jest wszystko. Wielkanoc, Boze Narodzenie i inne. Maja tam 5 milionow ras i religii, wiec musieli jakos wybrnac...
Zyje teraz i pracuje w DE. W moim biurze siedzi panna lat 23. Nie dosc, ze poszla do lekarza z czkawka i dostala tydzien zwolnienia, to pare miesiecy pozniej poszla znow. Tym razem nie z racji czkawki (ktora jej do dzis powraca), a z racji potencjalnej depresji, gdyz rzucil ja facet. Znow tydzien zwolnienia. Taki kraj. Taki narod
Ktos tam wyzej pytal o czeskie klimaty. Az dziw bierze, ze nie wspomnieliscie Arakaina. Muzyka zacna a i dla jezyka warto posluchac:)
Metatron Omega? Za to powinni karac ciezkim wiezieniem lub nawet smiercia. Ciekawe, czy sa tacy ludzie, ktorzy jeszcze kupuja ich plyty. Jak dla mnie 0/10
Obiektywnie rzecz biorac to Afrikaans. Co prawda sam nigdy nie mialem sposobnosci tam byc i go uzyc, ale kumple, ktorzy nawiedzili RPA w zeszlym roku zareczaja, ze dogadasz sie w nim z kazdym
@Lateralus
Tu, gdzie robie teraz, to mam nadzieje moja ostatnia praca ever, ale gdyby los mnie zmusil do szukania nowej - nigdy wiecej stawki godzinowej. I chyba wiekszosc Ci to powie.
@Lateralus
Mialem robic 37,5 godz tygodniowo. Z przyzwyczajenia robilem 40-42. To, co ponad te 37,5 to byly nadgodziny platne 150%. I fajnie. Az przyszedl, dajmy na to, luty albo ktory z miesiecy wakacyjnych, w ktorych ciezko bylo wyrobic te poprzednia norme z racji chociazby urlopu. I co? No niefajnie. Ty tu rozwazasz 30 dniowy czerwiec, a mnie z racji 28 dniowego lutego ubylo jakies 400€ w stosunku do standardu
Pracuje u naszych zachodnich sasiadow. Tam stawka godzinowa to zlo, podejrzewam ze i w Polsce rowniez. Obiektywnie rzecz biorac stawka godzinowa oplaca sie jedynie pracodawcy. Jesli chodzi o pracownika, to chyba jedynie takiemu, ktory haruje ponad norme krzyczac: wincyj wincyj.
Teraz mam normalna miesieczna stawke i wychodzi na to, ze pracuje mniej za wiecej dukatow
Umiejetnosc czytania w narodzie ginie bezpowrotnie. Ja odbieralem, zaplacilem zero
Mnie dobrych kilka lat temu jakis gosc proponowal prace w Houston na bardzo dobrych warunkach. Co prawda tam nie aplikowalem, ale dalem sie oszukac i pociagnalem temat. Tak dzwonil kilka razy ustalajac szczegoly i sie pomalu dogadywalismy. Az w pewnym jego nowym mailu pojawilo sie oczekiwanie na oplate ok. 2400 USD w ramach jakiegos ubezpieczenia cywilnego i wtedy dopiero zaswiecila mi sie lampka. Na szczescie ani zlotowki (procz czasu na rozmowy telefoniczne) na to nie zainwestowalem.
No... czwarty sezon juz jest. Taka ciekawostka: zdazylem obejrzec 3 poprzednie, a dopiero teraz zona mi sie skapnela, ze na to patrze:)
A z wiadomych przyczyn wolalem to miec w tajemnicy
@Yoghurt
Dzieki za Toole’a. Obczaje.
Vonneguta to chyba cala tworczosc stoi na polce mojej malzonki. Chcialem sie za to zabrac, ale skoro jest Toole...
Dla mnie P22 to best book ever. Za to P22 bis jest nie do przebrniecia. I, calkiem subiektywnie juz, czlowiekowi („mi”) potrzeba czasem takiej absurdalnej odskoczni. Jezeli sie spodziewa absurdu i sie go dostaje, to juz super. Jezeli sie spodziewa wojennego reportazu...coz, to gdzie indziej.
Ale jezeli moglibyscie mi polecic cos w tym stylu, to ja naprawde poprosze.
@Lemur80. Czemu obciach? No bo w porownaniu do innych, ktorzy tam wystepowali, az czulo sie ten pazdzierz. Szczegolnie, gdy popatrzylo sie na te jego tancerke;). Ale zeby nie bylo, ze krytykuje. Mnie sie to naprawde podobalo, to tylko moja malzonka przytomnie zauwazyla te cepelie. A ja... coz... jezeli jeszcze kiedykolwiek bede mial okazje poogladac jego koncert, wybiore sie z przyjemnoscia (a rzadko kiedy “dubluje” ogladanego artyste).
A ja tuz po Graspopie. No i wstyd sie przyznac, ale jedyne nowo uslyszane, na ktore sie jaram to King Diamond. Wiem, obciach i takie tam, ale jak zapodal piosenke z nadchodzacej plyty to az sie ucieszylem. Klimaty pierwszych trzech plyt az walily po mordzie. Polecam w ciemno:)
Designated Survivor??? O losie, z wielkim trudem lyknalem sezon 1, pierwszych minut pierwszego odcinka sezonu 2 juz nie zmoglem. To taki serial w stylu: ogladaj na bacznosc z reka na piersi i chwal pana (jakiegokolwiek). Ja to nawet polskim patriota za bardzo nie jestem, ale ow hamerykanski patriotyzm w DS po prostu wywolal we mnie dreszcze. Te negatywne. Ze tez Jack Bauer dal sie w to wpuscic...
Problem polega na tym, ze ktokolwiek idzie “w politykie”, niejako traci status porzadnego czlowieka (o ile wczesniej taki posiadal). Po prostu polityka degraduje ludzi (?) do roli klamcow, pieniaczy, zlodziei mniej lub bardziej utajonych, czy tez (tu wpisz inne).
No i niejako z automatu jakakolwiek dyskusja, blizej lub dalej polityczna, skazana jest na pewna degradacje. Nie da sie dyskutowac na poziomie (nawet z rozmowca na poziomie) o czyms lub o kims, co znalazlo sie ponizej poziomu. A nie da sie zapudrowac faktu, ze szczegolnie polska polityka jakiegokolwiek szczebla to juz dno, z ktorego kilka pokolen sie nie wygrzebie
A mnie sie marzy taka ordynacja, gdzie mozna oddac dwa glosy, jeden “na” a drugi “przeciw”. Tan drugi, rzecz jasna , odejmowalby glosy. No i wyszlaby sytuacja, ze milosciwie nam przedtem panujaca pani B. Sz nie obnosilaby sie swoimi prawie 500 tys. glosow, a raczej wstydliwie unikalaby tematu, dlaczego jej ogolny bilans to 200 tys. Ale na minusie. No bo dalbym sie pociac, ze ci wszyscy, ktorzy nie chodza glosowac “bo nie ma na kogo”, tym razem skusiliby sie oddajac glos na byle kogo, za to z pelna premedytacja oddajac glos “przeciw”. W tym nizej podpisamy
Wyszlo nowe Bad Religion. Wielu ich skreslilo, a i mnie zadrzal w dloni dlugopis. Resztka sil przesluchalem ten material i co by tu... plyta znakomita, jak za najlepszych czasow. First- Spotify, then flac version in my player, a jak dobrze pojdzie, to i plyta znajdzie nowego nabywce
@Lemur80
A propos tego Graspopa, w te sobote to nie tylko to, co wymieniles jest warte czegokolwiek, ale i Behemoth ze Slipknotem plus na deser...UFO :) Oraz oczywiscie King Diamond.
Nawiasem mowiac, tegoroczny Graspop bije o dwie dlugosci tegoroczne Wacken. Swiat sie zmienia..
A mnie sie udalo nabyc droga kupna 2 bilety na tegoroczny Graspop. Procz wielu standardowych wyjadaczy ostrze sobie zeby (te, co mi jeszcze pozostaly) na Borknagar. Jakos tak “zawsze” chcialem, odkad gosciu opuscil DB....
(Nie umiem edytowac) Dodam jeszcze, ze wersja youtube jest skandalicznie krotsza i lepiej wykopac 6 minutowe audio
Zaproponowal mi ostatnio pewien serwis streamingowy bardzi ladna piosenke. Niestety z przyczyn wiadomych nie dysponuje linkiem, wiec tylko dla (nielicznych) chetnych moge podac wykonawce i tytul:
Lumsk “Om hundrede aar er alting glemt”.
Slowa to oczywiscie black magic, ale kto by tam zwracal uwage na liryke, gdy wokol szaleje epika i dramat. Ale muzyka, szczegolnie glos wokalistki, to juz inny swiat. A to, jak sie ladnie rozwija towarzyszacy temu akompaniament, spowodowalo, ze piesn ta znalazla sie na mojej “Top of the top”. Polecam, Krystyna Czubowna, czy jakos tak
Wzgledem tego, co i owszem - Death in June znalem, nawet sciagnalem na mojego grajka, ale wkrotce usunalem. Po prostu czegos braklo. Z Rome na usuniecie sie nie zapowiada. Choc nie wiem, nie moge usunac, skoro nie sciagnalem. Jeszcze
Matko Bosko Rozmaito! Dzieki serdeczne za Rome. Wstyd sie przyznac, ale nigdy nie spotkalem (a spotkalem juz wszystko). Wlasnie takiej „muzyki srodka” potrzeba czlowiekowi do odchamienia. Wlaczylem spotifyowa liste „this is Rome” i inne moje wieczorne plany poszly sie gonic...
Rok 2019 jest dlugi i szeroki. Znajac zycie znajdziemy cos innego do obejrzenia, a wowczas, z tzw nienacka pojawi sie info, ze jest. Gorzej, gdyby miala byc juz taka posucha, ze czlowiek sie od telewizora odwroci. Ale wtedy zawsze zostaje zakup /kradziez psa i spacer z owym. A potem na spacerze piip w telefonie, ze jest SCD season 3 :)
Nie wiem, czy bylo, ale... Santa Clarita Diet. Awesome.
Obejrzalem z braku laku i sie zachwycilem. Kurcze, taka Drew z mezem, jakzebym chcial miec takich rodzicow. Problem w tym, ze sam juz teraz jestem w ich wieku :)
Ale serial genialny, juz dawno nie zdarzylo mi sie tak czesto smiac przed TV. Nawet przeklenstwa, choc sporo, byly w punkt. A ostatnia scena drugiego sezonu przejdzie chyba do historii..
A ja grzecznie czekam na koncert grupy Madrugada. Cos tam mgliscie o plycie wspominaja (pierwszej po 1234 latach). Z tego co wiem, powinni zahaczyc o Polske. Jesli nie - zagramanica, ale juz teraz wiem, ze bedzie warto
Fakt...jak Ci urwie jakas czesc ciala, moze zadzialaja (podkreslam, moze, bo na szczescie funkcjonuje jeszcze w calosci). Ale jak juz urwie czesc (lub calosc) z wynagrodzenia, to PIP przyda sie wowczas jak psu kapelusz
Ale tam to takie cos reguluje pracodawca, a nie przepisy. Skoro wszyscy sie zgadzaja i tak funkcjonuja, musze i ja.
PIP nic nie da. Zarabiam na zgnilym zachodzie Europy a nie w PL. Nawiasem mowiac, PIP to bandycka instytucja - wiem to z autopsji, z czasow, gdy jeszcze zylem w Polsce
Sie cieszcie, ze w 8h macie jakas platna przerwe. U mnie jest 15 min + 30 min i to za free. Tak ze ten... 8,75 h dziennie
Kurcze, a ja 'na starosc' powrocilem do gier. Zdazylem sie znudzic grubo po trzydziestce (wicie, inne priorytety), no i tak minelo kilka lat bez gier.
Ale z miesiac temu zahaczylem o ten sklep MM, gdzie wg dawnej polskiej reklamy nie powinni mnie wpuscic, i wchodzac w zupelnie innym celu wyszedlem z xboksem pod pacha. Ot, okazja.
Okazalo sie, ze wciaga jak diabli.
Reasumujac: zalezy od czlowieka, okolicznosci. Jedni maja dosc, drudzy maja nie dosc, a jest i grupa, ktora miala i juz nie ma, nie miala a ma, bla bla bla....
Gdzies kiedys przeczytalem:
- Facet nie powinien sie malowac szminka, a prawdziwy facet ma gdzies, co myslisz o jego szmince
Tak ze ten...
Podales belgijskie dane teleadresowe czy moze polskie?
Belgijskie Spotify jest ociupinke drozsze, bodajze 15 EUR zamiast 30 PLN.
I przepraszam za spamowanie w tym watku, ale serio mnie ten temat ciekawi.
@Hakim
I chce im sie? o losie... Podchodzac do tego w ten sposob, niejako strzelaja sobie w kolano. Oczywiscie przy zalozeniu, ze klient jest w miare uczciwy, a nie z tych wyludzajacych usluge. Nie wiem, czy z moralnego punktu widzenia wlaczenie tesciowej bylo ok (tak czy siak czesciej siedzi u nas niz u siebie w domu), no ale jesli nie ok, to wyobrazmy sobie sytuacje: Czlowiek placi 29,99 za premium rodzinne, ma 'pod soba' 2 osoby. Ktos w Spotify to kwestionuje i wyklucza te osobe 'spoza'. Teoretycznie ow placacy 29,99 moglby wtedy przejsc na plan indywidualny za 19,99. W koncu druga osoba pod jego dachem moze sie zalogowac na jego konto. No problem. Spotify traci 10 dukatow, co w skali roku daje juz tych dukatow 120. Ale co ja tam wiem....
Niby fakt, ale co jesli uzywasz tego tylko 'na miescie, na sluchawkach', w domu majac zrodla dzwieku o lepszej jakosci? Wowczas owo IP jakos przestaje byc argumentem. No i jesli logujesz sie do czyjegos wi-fi bedac w gosciach?
Zabij, ale nie powiem Ci do konca.
Ja to zalozylem u siebie, najpierw free, potem premium a nastepnie premium rodzinne. 'Zaprosilem' zone. Z klopotami, ale zadzialalo. Zaprosilem tesciowa, bo chciala. Z klopotami, ale zadzialalo, bo podala nasz adres a nie swoj. Jakis czas potem obydwie dostaly maile, coby sie zweryfikowac. Najpierw by potwierdzic swoj email, a w nastepnym mailu, by potwierdzic swoj adres. No i o ile potwierdzenie malzonki przeszlo, bo niby czemu mialoby nie przejsc, tak tesciowa otrzymala info o negatywnej weryfikacji. Mimo, iz w potwierdzeniu ponownie potwierdzila nasz adres a nie swoj. Dostala propozycje miesiaca premium za free, ale to wszystko.
Subskrybuje owo premium dla rodziny w wersji 2+1. Z tym, ze owo '+1' to nie dziecko a tesciowa, ktora dosc czesto u nas przesiaduje i tez chciala to miec. No i o ile moja zona dzielnie trwa w tym planie, tak moja tesciowa zostala negatywnie zweryfikowana (pomimo potwierdzen maili, adresu itp). No i utracila dostep.
Na te chwile moje premium dla rodziny to ja wraz z zona. I tyle.
Dziala.
Oboje jestesmy zadowoleni.
A mnie bardzo pozytywnie zaskoczyl niejaki Jonathan Davis. Korna to ja nie za bardzo uwielbiam, a i solo ow JD popelnil kiedys plyte, ktora chyba niezbyt pozytywne recenzje zebrala. No ale... wlasnie, bedac na pewnym festiwalu zobaczylem go na zywo. No i mimo, ze nastawialem sie na innych wykonawcow, to wlasnie koncert JD byl zdecydowanie najlepszy. Na tyle, iz najpierw skorzystalem ze Spotify, a nastepnie podazylem do sklepu w celu kupna fizycznej kopii. Jak dla mnie 10/10. Jonathan Davis _ 'Black Labyrinth'
Poddalem sie po czwartym. W miedzyczasie zona patrzyla mi przez ramie i dziwila sie, jak ja moge tracic czas z tym czyms (z serialem, znaczy sie, nie z nia). Jezeli ktos dociagnal do konca i to ogarnal, niniejszym mianuje go bohaterem
Czy tylko mnie przypomina to Blur i “Tender”? Oj, nieladnie, panowie:)
Ozark? Wszystko co dobre w pierwszym sezonie, tylko bardziej. No i red. Rymanowski schodzi troche z pierwszego planu na rzecz malzonki. Ale ogolnie mowiac, mocne 9,5
Generalnie do tego idealnie by sie nadal Gear Fit 2. Sam mam i choc nie jestem z paru rzeczy zadowolony a inne wrecz przeklinam, wspolpraca w ktoras z aplikacji MyFitness bylaby dla Ciebie idealna. No ale cos za cos
Tak mi przypomniales. Mialem nauczyciela WF, bardzo aktywny gosc. No i opowiadal kiedys o swej wycieczce do jedynej i slusznej Korei, ze jednego wieczoru cos tam przesadzili z alkoholem (jakims cudem bylo to mozliwe). Nastepnego ranka, a wlasciwie jeszcze w nocy zwlekli ich z lozek i zapakowali do autokaru. Jechali dobrych kilka godzin, dojechali do jakiejs gory i kazali im sie wspinac. Juz w myslach pozegnali sie z rodzinami i zaczeli sie wspinac. Po dalszych paru godzinach wspinaczki osiagneli szczyt. Na nim kamien. Na kamieniu napis. Napis glosil: Tu, na tym kamieniu siedzial kiedys i dumal wielki wodz Kim Ir Sen.
Koniec tej odslony.
W nowej odslonie, brykajacy turysci beda zawozeni do stoczni pod wiadoma tabliczke. Na szczescie dla nich, w okolicy jest plasko. Nie beda musieli sie wspinac.
Zaiste zacne, bardzo mi sie podobalo.
A co w tym najstraszniejsze - jezeli dla uzyskania takiego efektu potrzebne jest az takie przerazajace 'nawiedzenie', to ja juz wole mniej nawiedzonego Jozina z Bazin :)
Taka smieszna troche ciekawostka.
Juz dobrych kilka lat temu zawitalem na Openera (wowczas jeszcze z przedrostkiem 'hajnekena'). No i zdarzylo nam sie z braku laku obejrzec wiekszosc koncertu zespolu Pogodno na wielkiej scenie. Bylo popoludnie, swiezo po deszczu. Jakos tak wyszlo, ze wraz z malzonka znalezlismy sie w pierwszym rzedzie, tuz pod scena. No i w pewnym momencie miedzy mna i zona wywiazuje sie dialog:
- pilnuj mi plecaka, co mam przewieszony przez plecy. Nie chce znalezc w nim jakiejs niespodzianki.
- eee....ale przeciez za nami nikogo nie ma.
No rzeczywiscie. Pierwszy (i jedyny) rzad widzow. Reszta gdzies tam na horyzoncie
Taka anegdotka.
Tak mi sie skojarzylo. U mnie w firmie jako dodatkowy bonus sa punkty wymieniane na kase. Przyznaja je sobie pracownicy, ale wszystko jest wyswietlone na portalu pracowniczym. I tak 'Denise przyznala Elenie 200 pkt (za dobra wspolprace)'
'Elena przyznala Denise 200 pkt (za dobra wspolprace)
Tim przyznal Jonnemu 200 pkt (za duch kolezenski)
Jonny przyznal Timowi 200 pkt (za duch kolezenski)'
...itd. Czasem jak zrobie cos wyjatkowo dziejowego, ktos przyzna mi jakies punkty, ale rzadko.
Wypisz, wymaluj: Eurowizja
Tysz pikne, z poprzedniej plyty. Co najsmieszniejsze, szukajac ich koncertow, odkrylem, ze zagraja na tegorocznym... Wacken
Tak sobie na razie jedynie czytalem (i korzystalem czasem z podpowiedzi), az postanowilem sam sprzedac Wam ostatnio odkryty przeze mnie zespol. Raz uslyszany, zdemolowal mnie kompletnie i teraz to juz szukam jedynie terminow i miejsc ich koncertow.
Ladies and Gentlemen, przed Panstwem:
Kellermensch
Na poczatek poczatek proponuje piosenke 'Mediocre Man' w ktoryms z wykonan live. Nie moge niestety dodawac linkow