Jest jakiś kraj, który jest już dość mocno nasycony elektrykami? Właściwie to pytam odnośnie wypadków samochodowych. Nie o drobne stłuczki, tylko poważne uszkodzenia samochodu takich jak zakleszczonych pasażerów czy wręcz sprasowanych samochodów. Interesują mnie jakieś dane odnośnie gaszenia płonących elektryków czy prób wycinania poszkodowanych przy zmiażdżonych akumulatorach.
Nie pytam aby udowodnić wyższość jednych samochodów nad drugimi, a jedynie z ciekawości jak z elektrykami sobie radzi Straż Pożarna.
Rumcykcyk
Armenia i Kazachstan mogą mieć zdrowo prze.... po całej drace z wojną za brak poparcia.
W Kazachstanie spore wpływy mają Chiny, więc dadzą sobie radę. O Armenii nic nie wiem. Może samo sąsiedztwo z Turcją ma tu coś na rzeczy?
Teraz żadna ze stron nie będzie się przyznawać, że postawiła na słabe konie. PiS będzie mówić o Niemcach, a PO o Le Pen czy Orban. Wszyscy będą sobie wypominać i nikt nie będzie z niczego rozliczany, a wyborcy do sierpnia zapomną.
wilqu
(...) ile to zarobił dany konował w miesiąc, a tu sie po prostu biega pomiędzy ośrodkami robiac robotę 4 ludzi w normalnym kraju ;)
Cholercia! Jakby was tak przeniósł do budownictwa, to byście nam autostrady w kilka tygodni pobudowali ;) Ale by nam ta zawistna Europa zazdrościła...
A czasem Newsweek nie zrobił listy najbardziej wpływowych ludzi w Polsce, na której Tusk był pierwszy a Kaczyński 50-któryś? Czyli obecna inflacja i drożyzna to wina Tuska! Nawet Tomuś Lis tak twierdzi :D
Niewolnictwo (...) dziś traktujemy je jako paskudną niegodziwość.
I co z tego skoro niewolnictwo nadal jest obecne. Możemy je traktować wręcz z super paskudną niegodziwością, ale to nie sprawi, że zdechnie raz na zawsze. Z hodowlą na kotlety będzie tak samo.
"Fajna historyjka o pałowaniu, ale nie rozumiem co ma do zaistniałej sytuacji."
Nie pisałem w odniesieniu do sytuacji tego tenisisty. Jego przypadek jest mi daleki od sytuacji w jakiej jesteśmy my. Gość ma masę kasy. Więcej niż cały GOL razem wzięty. On sobie da radę. Jak mu nie będą pasowały warunki to bez problemu zmieni miejsce zamieszkania. Nie będzie musiał zaczynać od zera.
Pisałem w odniesieniu do prześmiewczego traktowania drugiej strony. Wszyscy kręcicie bata sami na siebie ale jeszcze o tym nie wiecie. Dzisiaj jesteś prawy i porządny, a jutro jedną ustawą wszystko się zmieni i jesteś - nie wiem - mafią vatowską. Wtedy ponownie znajdzie się gromada "wyznawców świętego VATu" i będzie klaskać jajami na myśl, że będziesz teraz biedny bo ci się należy. Tym samym i ci wyznawcy nie będą rozumieć, że kręcą również i na na siebie bata. Wszystkie ustawy jakie wejdą po drodze nie będą dotyczyć polityków.
Divide et impera.
Amadeusz, Herr Pietrus
Wam się od tego covida już tak odkleiło, że w sytuacji gdzie członek waszych rodzin spóźnił by się na szczepienie przypominające o jedną godzinę, to gdyby policja zaczęła go za to pałować, to oboje podbieglibyście do tego policjanta, siłą wyrwali mu z rąk pałę... i zaczęli okładać swojego członka rodziny. Bo mu się należy!
I wcale by mnie nie zdziwiło, gdzie po 20 minutach takiego okładania, policja by przerwała klepiąc was po ramieniu i uprzejmie przypomniała, że teraz wy się spóźniacie 5 minut na swoją działkę, a chwilę później ten wcześniej bity członek waszych rodzin, wstałby, otrzepałby się z kurzu, wyrwał z rąk pałę drugiemu policjantowi i zaczął okładać was po pyskach. Bo porządek musi być!
Wyraz na twarzach policjantów: bezcenne.
Was radykałów to trzeba wszystkich izolować. Leczyć nigdy nie było i nie będzie możliwe. No może chociaż spróbować respiratorkiem... A nuż się uda.
Ognisty Cieniostwór
To trochę pokrętna logika, bo równie dobrze może się w ogóle od niego nie zarazić. Tak jak w przypadku grypy, tutaj nie ma reguły, że każdy domownik zachoruje.
Raczej ten podkreślony fragment Twojego wpisu to pokrętna logika. Tu chodzi o zapobieganie a nie liczenie na szczęście, że może się uda.
Ktoś mógłby twoje słowa użyć w odniesieniu do pijanego kierowcy. Przecież nie ma reguły, że jak pijany to na pewno nie dojedzie do domu. Więc, czemu mu nie pozwolić jechać?
Przywieź nam jakiś nowy wariant.
O! I jakieś pocztówki! Ładne żeby były a nie byle gufno.
"Wyjaśnij mi po co marnować zasoby naszej planety, niszcząc przy tym środowisko żeby mieć wielkie NIC. Wiesz ile prądu idzie na zasilanie tych kopalni, ile surowców naturalnych zostało zmarnowanych na stworzenie sprzętu?"
Ale zdajesz sobie sprawę, że dla kogoś innego te całe gry komputerowe to takie samo wielkie NIC? Jak to teraz pogodzić? Kto ma rację? No gracze oczywiście, prawda? XD Każda liszka swój ogonek chwali.
"Po co? Co ktokolwiek z tego ma? Ludzie jakąś przyjemność lub relaks? Przemysł wyprodukował jakieś dobro?"
Skoro nic z tego nie mają, to za co kupują te dziesiątki tysięcy GPU? Wyjaśnij...
"Masz na myśli na przykład tą rządową fabrykę maseczek w Stalowej Woli?"
A ty masz na myśli tą rządową fabrykę ze Stalowej Woli co powstała i nic nie wyprodukowała?
"Przestańcie z siebie idiotów robić."
Idiotów szukaj u siebie w rodzinie.
"Główną metodą "obrony" tych kłamstw jest stwierdzenie: wtedy wiedza nt. wirusa była mniejsza, teraz wiemy lepiej."
Tyle że jest to prawda. Nie tylko w odniesieniu do wirusów ale czegokolwiek z czym spotkał się człowiek. Zaczynając od medycyny przez budownictwo czy chemię.
"A ja jako szary obywatel jaką mam w takim razie pewność, że teraz to już wiedzą wszystko i mogę im zaufać? No nie mam żadnej, za rok znowu mogą powiedzieć: że w sumie te szczepienia to g*wno dały, ale teraz mamy lepszą szczepionkę, chodź się zaszczep szurze."
Nigdy pewności nie będzie. I to jest właśnie problem, którego nie rozumieją covidianie z tego tematu. Dla nich opracowania naukowe są święte. Dosłownie. Jak dogmat wiary. Masz wątpliwości, chcesz zadać pytanie, coś jest dla ciebie z tego opracowania niezrozumiałe? "Ty musisz wierzyć naukowcom! Jak możesz w coś wątpić!? Innowierc... znaczy się... nieuku!". Covidianie w pigułce. Zabawne. Człowiek porzuca jedną wiarę ale odkrywa, że ma w sobie pustkę, więc wypełnia ją czymś innym. Czymś czego też nie rozumie.
Zwróć też uwagę jak obie zradykalizowane strony tej dyskusji przemilczają pewne nieścisłości czy niedomówienia. Nikt z tych okopów nie wyjdzie i nie zastanowi się: "właściwie to ten szur/cividiota w tym temacie to ma racje". W rzeczywistości jest: "Nie! Nie będę w ogóle o tym pisał! A po co!? Aby moi mnie wyśmiali? Nie!". I o to właśnie tu chodzi. Divide et impera.
Nie wiem czy wcześniej ktoś zamieszczał. https://www.youtube.com/watch?v=kCJBtJHEUS4 (kanał W. Gadowskiego: Ludożerca: Rozmowy Najtrudniejsze - Zwiefka vs. Czosnowski z 26 lis 2021).
O opiece medycznej chorych na coś innego niż Covid, o statystykach zgonów na Covid, ogólnie o NOPach. Generalnie w tonie szurskim, ale bez radykalizmów jak co niektórzy z OBU stron tutaj na forum prezentują.
"To na ciepłe mundury też nas nie stać? Trzeba zrobić ściepę narodową?"
Alternatywnie można zrobić zrzutkę na nową baterię do laptopa dla radykalnej lewackiej aktywistki. Chociaż do tego czasu może już uzbierała.
Owieczko... szura szukaj u siebie w rodzinie.
I pamiętaj: Nie bój się! Jeszcze tylko 2 tygodnie. Najwyżej teleporada cię poratuje.
"Ciekawe kto im przepisze lekarstwa skoro szpitale znowu zapchane covid."
To teleporady też już "zapchane"? Szok! Co ten wirus wyprawia to się w głowie nie mieści.
"No to nie róbmy nic, tylko gdzie się ci zdrowi będą leczyć?"
Zdrowy to ma pracować a nie po lekarzach chodzić i bakteryje roznosić ;)
Ludzie! Spokojnie! To już ostatnia prosta :) Jeszcze tyko 2 tygodnie :D #Wyczymiemy
Politycy robią to co zawsze dobrze robili: przyczyn porażek doszukują się wszędzie u innych tylko nie u siebie. A najlepszy w tym wszystkim jest elektorat. Nie widzi, nie pamięta i nie chce wiedzieć.
Wyobrażacie sobie gdyby taką władze mieli, np. kierowcy alkoholicy? Jedziesz samochodem, wbijasz się w przystanek z ludźmi, zlatują się świadkowie wypadku, a ty wysiadasz i zmieniasz temat na covid :) Wszyscy zapominają o wypadku, ofiarach i o pijanym kierowcy :D Tak by to wyglądało gdyby przenieść tą demencję na ulicę. Ale ludzie tego nie widzą. Nie chcecą widzieć że ich idole z jakichkolwiek partii mają immunitet na własne porażki. Dlatego w Polsce będzie tak jak być musi. Wujowo.
Trochę wygląda jak gra aktorska. Konkretnie chodzi mi o samą końcówkę. Mężczyzna jest niezwykle spokojny i wyrozumiały. Awanturująca się kobieta na prośbę mężczyzny nagle się uspakaja i potulnie wykonuje polecenia mężczyzny.
A nawet jeśli nie ustawka to i tak ukazuje ziarenko prawdy. Radykałowie są po obu stronach tego "konfliktu". Filmy z podobnymi klimatami można znaleźć w sieci, gdzie raz czarnym charakterem jest covid-wyznawca a innym razem civid-ateista. Każdy z nas takich zna. Pytanie: czy zauważa w swoim ideologicznie bliskim otoczeniu.
W Polsce nigdy nie będzie dobrze. Za dużo ludzi tego kalibru jest w rządzie.
Nie rozumiem jak szefowie partii mogą tolerować dzbanów w swoim otoczeniu. Przecież to nie wpływa dobrze na wizerunek partii. A może jednak się mylę i ma to pozytywny odbiór? W końcu dzbany-wyborcy mają swojego "biologicznego" dzbana, który godnie reprezentuje ich światopogląd na świecie.
Skoro te fale tak ciągle nadpływają to myślę że pora kupić deskę do surfingu.
Oczyma wyobraźni widzę: płynę na desce, na plecach lodówka powiązana do klatki sznurkami, a ja bohatersko płynąc już na 78 fali przez Polskę, łącząc skłóconych radykałów z POPiSu... rozrzucam potrzebującym szpryce z mojej mobilnej lodówki! Wszyscy się cieszą, radują:
"o mamo, mamo patrz!
to robak8 płynie na fali
i szpryce nam przywali" :D
Niestety, argumentacja niektórych w tym wątku zaczyna zalatywać moralnością Kalego: jeśli lewicowiec zakłóca wykład prawicowego myśliciela, to występuje przeciwko wolności słowa; a jeśli prawicowiec zakłóca wykład lewicowca, wówczas daje wyraz wolności słowa. Poważnie?
Takie rzeczy zawsze się dzieją, kiedy jakaś grupa czuje, że jest ponad prawem. A najgorsze jest wtedy, kiedy rzeczywiście tak jest. Wtedy druga grupa z niedowierzaniem patrzy na policję, która nic nie robi pozwalając na działanie tej pierwszej grupy. Druga grupa, widząc że prawo jest guano warte, zaczyna stosować sprawdzone już metody grupy pierwszej. Ku uciesze polityków. Dziel i rządź. Czego tu nie rozumieć? Manipulacji emocjami? Polityka potrzebuje radykałów. Po jednej i drugiej stronie. I dlatego jest tak jak teraz jest.
Mazurek sie tlumaczyl, ze biba była na otwartej przestrzeni.
Dokładnie. Przecież każdy wie że wirus zaraża tylko w pomieszczeniach no i oczywiście w lasach.
Natomiast nie zgadzam się z tym, aby szczepienie (lub nie) miało wpływać na dostęp do szeroko rozumianej kultury. Co będzie następne?
Jak to co? Niewymuszone, bezkrytyczne i całkowicie dobrowolne uwielbienie do jedynej najlepszej partii rządzącej! Kto wielbić nie będzie, stanie się obywatelem trzeciej kategorii. Gorzej niż drugiej kategorii, którymi będą antyszczepy. A jak ktoś będzie antyszczepem i w dodatku nie będzie wielbił rządu, ten stanie się karaluchem roznoszącym trąd, hiv, covid v2.1, dżumę itd. Hymm gdzieś już to słyszałem... Czy czasem jeszcze opasek na rękę się nie dostawało? Powolutku historia zatacza koło.
Nic się nie dowiedziałeś (bariera językowa?) czy nie chcesz się dzielić informacją z zagranicy (o Ty chytrusku)?
Wydaje się że chodzi o zrzucenie odpowiedzialności na pracodawców. Rząd złapie oddech a pracodawcy znajdą się między młotem a kowadłem. Kary od rządu albo pozwy od pracowników. Dwie pieczenie na jednym rożnie.
Telefony komórkowe używane są między innymi przez terrorystów do zdalnej detonacji ładunków wybuchowych. Widać że ludzkość nie dojrzała by korzystać z tego niezwykle przydatnego narzędzia. Apeluję więc o wydawanie telefonów komórkowych w oparciu o szczegółowe psychotesty. Jest to technologia o bardzo ofensywnym zastosowaniu. Nie ma we współczesnym świecie konfliktu bez bezprzewodowej łączności. Zakazać!
To samo noże, widelce, doniczki, papierosy, samochody, kije, sztachety, młotki, kombinerki, przewody, liny, szkło, papier, gumy do żucia, szczepionki, gry komputerowe, social media i oczywiście TVP i TVN. Zakazać!
Zadałeś pytanie z tezą. Ja tak to odebrałem i z ciekawości czytałem waszą wymianę zdań. Zakończyła się tak, że nadal nie wiem czy Iutz topi koty. Skoro tego nie udowodniłeś, to jako neutralny obserwator zaczynam się zastanawiać czy oby to ty nie jesteś czarnym charakterem tej dyskusji.
Teraz ja zapytam ciebie: jak często zdarza ci się kłamać? <-- PS To jest również pytanie z tezą! Darmowa lekcja. Nie dziękuj. Zadanie domowe: co imputuję tamtym pytaniem? Wiesz?
Rozdawnictwo Epic - coś co przez wielu zostało przeklęte, ma szansę rozpocząć nową epokę na rynku rozgrywki elektronicznej. Nie chodzi o samo rozdawanie gier, a o darmowe weekendy. Takie wersje demo z dawnych lat, w świeżej, współczesnej odsłonie. Trzymam kciuki, aby więcej producentów dołączyło do tej inicjatywy - chcący/niechcący - rozpoczętej przez Epic.
I nie oszukujmy się. Dziadowskie gry nigdy nie będą objęte tego typu promocją. Ze zrozumiałych przyczyn.
Cała polska polityka gra w tą samą grę. Dziel i rządź. Ale masz rację. Powinienem był to jasno zaznaczyć na wstępie. Zapomniałem, że poza (anty)wirusowymi ekstremistami mamy jeszcze tych politycznych. Ta sama wojna, inne hasła. Mea culpa.
Dziel i rządź. Dokładnie. Tłuszcza zajmuje się głupotami a między czasie cyk podwyżka, cyk większe wynagrodzenia dla Jaśnie Nam Panujących, cyk kolejne przejęcia majątków (np. hotele).
Ważne, że JA mam rację i powiem Tobie że wirus nas zaatakuje i szyscy ómżemy! Tedy Ty mnie odpowiesz, że TY masz racje bo już przeżyliśmy ponad 1,5 roku z tym wirusem, więc musimy być nieśmiertelni! Następnie przyjdzie kolejny ekstremista, rzuci w któregoś z nas kocią kupką (bardziej cuchnie od psiej) i zaczniemy masować sobie nawzajem szczęki. Po dłuższym czasie pojawi się jakiś racjonalny, mający obie strony w dupie i zapyta "co wy k** wyprawiacie?". Wtedy wszyscy siem na niego rzucimi bo to niewierny! I tak oto zapanuje harmonia i dobrobyt...
Po dziś dzień pamiętam Skye z tego serialu. Ależ ona mi się podobała... te ładniutkie oczka...
I właśnie chodzi o to "bez oceny". Gdyby ją wystawili mógłbym teraz się z nią nie zgodzić. Pół dnia przygotowywałem swój komentarz w Wordzie na tą okazję, iż ich ocena jest z rzyci wyjęta (tak w skrócie). I co? Oni dajooo bez oceny! Oburzające! Teraz muszę od nowa pisać komentarz w Wordzie na tą okazję. Podwójnie oburzające! Jak można tak człowieka traktować!?
A nie przyszło ci do głowy, że osoby zaszczepione po prostu biorą tą epidemię na poważnie, wiedzą że jeśli wszyscy się zaszczepimy to epidemia szybciej wygaśnie (...)
Nie wygaśnie. Mówią o tym również naukowcy, którzy popierają wszczepienie całej populacji. Ten wirus z nami zostanie. Do tandemu z grypą.
(...) żadnej epidemii nie ma albo że jest to zwykła grypa?
A co to jest "zwykła grypa"? Bo jaki zapewne wiesz - tylko Ci się zapomniało - to mamy wiele wariantów grypy. Jest taka, że kichniesz i już przechowałeś oraz taka, gdzie bierzesz garść tabletek aby to zakończyć. Która dla ciebie jest "zwykła"? Tak z niekrytej ciekawości pytam.
Jak słusznie zauważyłeś: wymówka. Tak samo jak przedsiębiorców u nas nazywali "mafią VATowską".
Chodzi tylko i wyłącznie o absolutną kontrolę nad pieniądzem. Nie mogą mieć żadnej konkurencji, bo człowiek który widzi alternatywę zaczyna się zastanawiać. Ci bardziej bezczelni zadają pytania.
Na dzień dzisiejszy krypto mnie nie interesuje ale będę kibicował. Na pohybel s...
A to dlatego sprytna lewica rok po roku ogrywa głupców z PiS ha ha h... zaraz, zaraz.
Będzie jak kilka lat temu z loterią paragonową. Nagrody już na starcie rozlosowane, tylko trochę poczekają i rozdadzą znajomym.
Dr. Fauci: To wszystko przez tych przeklętych "foliarzy" i "płaskoziemców". No po co drążyli temat!? To nietoperze były rzekłem!
W jaki sposób to łączysz ze szczepionkami? Gdzie we wcześniejszym komentarzu padło słowo "szczepionka"? Wskaż mi. Pisałem o prawach a Ty po raz kolejny "szczepionki = PiS".
Powiedz, czemu na siłę chcesz ze mnie zrobić antyszczepionkowca? Wyjaśnij mi to, a ja rozwinę czemu uważam że używanie słowa "bonusy", łączę z PiS. Zresztą z opozycją również.
Wydaje mi się też, że do końca nie rozumiesz o co chodzi w szczepieniach. Czy dla Ciebie szczepionka na Covid to restauracje, hotele i wakacje? Wyciągam taką tezę na podstawie Twojego wcześniejszego komentarza. Ja w szczepionce dostrzegam inne "bonusy". Najczęściej objawiają się one zwiększoną ilością przeciwciał.
Nigdzie nie napisałem że szczepienia = PiS. To jest twoja nadinterpretacja. Wyraźnie pisałem podstawowe prawa != bonusy. Nie rozumiem jak, wolny człowiek może stawiać znak równości miedzy jednym a drugim.
!= nie jest równe
Reprezentujesz takie samo zaściankowe i prostolinijne myślenie jak banda głupców pięć wieków temu. Forumowy łowco czarownic. A antyszczepionkowców szukaj u siebie w rodzinie.
Masz mentalność niewolnika. Odbierają ci podstawowe prawa a ich zwrot nazywasz "bonusami"! Miszczó! Kto wie, może niedługo zabronią ci się odżywiać. Widać żeś zabetonowany fanatyk pisu.
To może też być taki lep na muchy. Wszyscy przeciwnicy zaczynają oglądać TVPiS w nadziei że zobaczą kombinacje 5+3 bombek, kamieni, chmur, patyków czy grzybów na ścianie. W tym samym czasie napędzają oglądalność TVP i co ważniejsze, powoli przekazem podprogowym konwertuje się ich na fanatyków PiS.
Nie znany jest też zamiar osoby, która umieściła tą kombinacje. A to ważne ponieważ może ona uważać że 5+3 to się tłumaczy jako "Lubię PiS". I co wtedy? Okaże się że lifter promuje PiS. Oj działo by się.
Chciałby zobaczyć jak się dogadujesz z Xenomorfem. Oczywiście z bezpiecznej odległości, obserwując waszą dwójkę przez celownik działa w czołgu, w którym bym siedział. Wiedz że zostałbyś pomszczony.
A co jeśli, a co jeśli...
Chociażby pierwszy lepszy graf cen akcji, ustawiony na ok. 3 miesiące od premiery tej reklamy pokazuje odwrotną sytuacje. Nawet premierę Ci zaznaczyłem...
Ceny akcji nie odzwierciedlają sprzedaży. Weź choćby niedawny przykład z CDProjekt RED i C2077. Sprzedaż latała w stratosferze a ceny akcji nurkowały w mule.
Nie no co ty. Nakręci film o tym jak najstraszliwsza pandemia, która kiedykolwiek istniała na świecie, doprowadziła do tego że kilka miliardów ludzi ze strachu siedzi w domu. O tym jak to lekarz diagnozuje przez telefon, o tym jak to ludzie się biją między sobą o maseczki i o tym jak to rządy zaciskają pętle na swoich obywatelach, samemu przy tym dając raz zarazem przykład, że ich pandemia nie dotyczy. No bo już każdy wie że wirus polityków nie atakuje.
Następnie zrobią zbliżenie na takie postemp-owce jak ty i na końcu filmu zadadzą widzowi pytanie: "Jak oni kur... -czak tego nie widzą?". Mnie się wydaje że czapeczkę foliową za mocno naciągnęli na głowy i im oczy przesłoniło.
O uprzedziłeś mnie bo dokładnie to samo chciałem napisać.
Przynajmniej do połowy p, bo tyle wytrzymałem.
Cherry Picking.
Przyznaj się: lubisz pływać w kupce. Pewnie jak biedna Czajka popuściła, to pobiegłeś jako pierwszy w kąpielówkach Borata i taplając się wesoło śpiewałeś: "Rule Shuhuu! Shuhuu rule the waves" ;D
Wspaniała nowina dla wyleniałych, kanapowych konsolowców. Teraz to nawet nie będą musieli wychodzić z łóżka! Leżąc z kołderką podciągniętą pod samą szyję, będą obserwować jak to się gra sama przechodzi.
W przyszłości wyda się odświeżoną wersje wadliwych padów z napisem "Powered by artificial intelligence" i się opchnie raz jeszcze. W gratisie: nocniczek do łóżka z wężykiem i pompką odprowadzającą urynę do WC!
Postęp+ i Radość 2.0.
PS :P
AI nie jest na tyle sprytne aby nam światła zgasić. Najpierw Bill zasłoni Słońce, potem rozpęta się z wojna, a Bill powie że to AI zasłoniło Słońce. Wyjdzie na to że AI jest taaakie sprytne.
Konflikt będzie trwał 3 dni, bo taaakie sprytne AI zaatakuje przez pomyłkę same siebie. Bill powie że tak nie było, bo zrobił on inne AI, które to zaatakowało tamte złe AI. I ponownie wyjdzie na to że AI jest taaakie sprytne.
Bill ogłosi się bogiem i powie nam że przeniósł swój geniusz do maszyny, łącząc się z AI aby je intelektem wspomóc. AI się zawiesi. Nagle okaże się że Bill nadal żyje, ale nam powie że jest klonem tamtego Billa. Potem będzie nam sugerował że tak naprawdę to on jest AI w ludzkim ciele.
I w ten oto sposób AI "osiągnie" świadomość.
Takie tam obietnice "na gębę".
1. Wirusa niema, "wygraliśmy" a za chwilę wraca na zaproszenie mediów.
2. Cała Polska nadal w czerwonej strefie, mimo iż w wielu miejscach powinno być już żółto.
3. Narodowa Kwarantanna, która nie jest lockdownem mimo iż nim jest.
4. Zalecenia, które nie są prawem ale stoją ponad prawem.
5. Zaszczep się będziesz wolny ale pamiętaj że wolność jest tylko dla kasty a nie dla Ciebie.
6. Siedź w domu i nie zarażaj. Kasta w tym czasie uda się na narty.
Taka tam nowa rzeczywistość.
(...) obstawiam głupotę i ignorancję. Oni naprawdę zasługują na miano matołków.
Ale wiesz że w innych krajach dzieje się to samo? Czyli rządzący na zachodzie też są głupi? Jak na głupków to powiedziałbym że sprzyja im wyjątkowe szczęście, skoro obywatele pozostałych krajów się jeszcze nie połapali dokąd to wszystko zmierza.
Komunizm. W nowej odświeżonej wersji v2.0. Będzie panować miłość, braterstwo i powszechna przyjaźń... z pistoletem finansowym przystawionym do skroni. Myślę że Polska dość szybko odnajdzie się nowej rzeczywistości. W sumie komunizm v1.0 nie był u nas tak bardzo dawno temu. Natomiast zachód... Zachód dopiero zrozumie z czym Polska miała do czynienia. Może to i dobrze? Czas pokaże.
Z mojego doświadczenia skrajni foliarze i postemp-ofce są tacy sami. Oboje wierzą na ślepo w informacje jakie im się serwuje. Bez analizy i bez sprawdzenia co na to druga strona barykady. Potrafią spędzić całe godziny w szukaniu informacji, które potwierdzają ich przekonania. Nie poświęcą nawet 5 minut aby zobaczyć jak ten sam problem wygląda z innej perspektywy.
W Chinach mamy system kredytów o czym już pewnie wszyscy słyszeli. Dla wielu jest to odległy "problem", wręcz nierealny. Postemp-owce generalnie tego nie komentują. To się nazywa ignorancja. Ci co komentują piszą "wielkie mi ta, przeciesz i tak jestemy ingw... inogi... no szpiegowani! Masz coś do ókrycia, dziecko?". To się nazywa mentalność niewolnika.
Foliarze i postemp-owce zamykają się w bańkach informacyjnych. Otaczają się ludźmi, forami i serwisami oferującymi dokładnie takie same przekonania jak oni sami. Wszystko co odbiega od "normy" jest natychmiast ignorowane lub atakowane. Nie przyjmują informacji z "zewnątrz" bo te są według ich mniemania nieprawdziwe, niemożliwe, nierealne. Obie grupy porzuciły stare wiary i zastąpili je nowymi. Nowe dogmaty, nowi wrogowie, nowe krucjaty/dżihady, nowe problemy, nowe konflikty. Została jedynie stara ludzka ignorancja.
Zamiast tego proponuje aby tobie odebrać prawo głosu. Mało tego! MY będziemy decydować co dla ciebie dobre, a ty pokornie będziesz się stosował do naszych poleceń.
Szanowne grono GOLowiczów. Otwieram pierwsze posiedzenie "Dla dobra dyktatora best.nick.ever". Jako pierwszą i drugą ustawę dotyczącą best.nick.ever proponuje:
1. best.nick.ever powinien zwracać się do nas per "opiekun".
2. Zakazać internetu pod karą 100 chłost i odcięcie żołędzia. Zakaz wygaśnie w 2100 roku. Wtedy się zastanowimy co dalej.
Jako że otworzyłem pierwsze posiedzenie, przysługiwała mi dodatkowa propozycja ustawy. Kolejnych Stanowicieli Prawa, uprasza się o proponowanie tylko jednej ustawy. Później wybierzemy demokratycznie dla dobra best.nick.ever najlepsze i je wprowadzimy w życie.
PS Drogi best.nick.ever. Nic się nie martw. My o twój interes tak zadbamy, że już nigdy o nic się nie będziesz martwił.
To co mówisz to jest długofalowa opcja, bardzo długofalowa. Ja nie będę żył 300 lat. Chcę tu i teraz.
Jak chcesz tu i teraz to proponuję emigrację na daleki wschód (Chiny, Korea Północna). Jest to znakomita opcja dla dzieci, którym się wszystko należny jak najszybciej. Wsiadasz w samolot i jesteś w raju. Masz to w zasięgu ręki. Wystarczy sięgnąć.
A co jeśli pojazdy poruszały by się z prędkością 49% prędkości światła? Nie przybliżały by się do siebie z prędkością równą 98% prędkości światła?
Przy pojazdach jadących ku sobie z prędkością po 50 km/h, czas potrzebny do dojechania obu do siebie wynosi - załóżmy - 5 sekund. Czyli innym odpowiednikiem tego doświadczenia było by, gdy jeden pojazd stoi w miejscu, a drugi pędzi ku niemu 100 km/h. Spotkanie nastąpiło by też po upływie 5 sekund. Oczywiście w obu przypadkach dzieli ich ten sam dystans.
Jak to teraz ma się do 70% prędkości światła. Rozumiem że w tym drugim wariancie, sumowanie prędkości nie jest możliwe, gdzie jeden stoi a drugi pędzi ku niemu mając 140%. Barierą jest 100% i tyle mógłby wycisnąć. Ok.
Ale jeśli oba pędzą ku sobie z prędkościami 70%, to ich spotkanie nie nastąpi czasem szybciej niż w przypadku, gdzie jeden z nich tylko się porusza i ma tą samą drogę do pokonania z prędkością 100% (bo 140% mieć nie możne)? Rozumiem że w tym przypadku ten ze 100%, robi sobie pstryk i trasa nagle jakby byłą krótsza, czas płynie wolniej i pyk, jest obok stojącego pojazdu dokładnie po 5 sekundach. Przecież to cziterstwo... ;)
Zgadza się się to powyższe? Jeśli tak to mam te łamigłówki w pupie. Po prostu zbudujcie mi tej cholerny statek kosmiczny ;)
GPU 100%
Co zmienić żeby karta zaczęła używać całej swojej mocy.
Przecież używa całą swoją moc. GPU 100%.
Jak chcesz wypełnić całą dostępną pamięć, zwiększ jakość tekstur i rozdzielczość. Wtedy będziesz miał VRAM na 100%, GPU na 160% a FPS 8 :D
A poważnie: z danych jakie wypisałeś widać wyraźnie że GPU nie wyrabia. Tekstury możesz podnieść bo masz jeszcze sporo wolnej przestrzeni VRAM (chociaż zwiększy to nieco obciążenie GPU) ale musisz zjechać np. z cieniami bo te dość mocno gnębią Twoje GPU. Zainstaluj też nowe sterowniki do karty graficznej. Niestety po GTX1050 nie spodziewałbym się cudów.
wszyscy debile zostali w dzieciństwie zaszczepieni na 10 różnych sposobów, szczepionkami o 1000 razy większej potencjalnej szkodliwości
Tak, a które jeśli można wiedzieć? Bo rozumiem że akurat masz na ten temat wiedzę a ja akurat potrzebuję jednoznacznych przykładów.
Współczuję straty przyjaciela.
Wspomniałeś o leczeniu. Chciałbym dopytać jakież to mamy obecnie metody leczenia ciężko chorych pacjentów.
Kilka miesięcy temu słyszałem o między innymi o amantadynie. Niedawno na konferencji, jeden z dziennikarzy zapytał o to naszych upolitycznionych znachorów, a on genialna odpowiedź: szukaliśmy informacji na ten temat i nic nie znaleźliśmy. Wy nie macie szukać w internecie tylko przeprowadzić badania w tym zakresie! Ile to kosztuje!? Sam się dorzucę, skoro BIEDNE państwo nie stać na badania.
Obecnie wg statystyk (za wp.pl) mamy 250 000 zarażonych. Wykrytych oczywiście! Szacuję że będzie to grubo ponad milion. Im szczepionkę też dadzą? Mają zamiar "leczyć" już zarażonych za pomocą szczepionek? Czy może respiratorami? A może o. Rydzyk mszę odprawi, machnie różdżką 3 razy i wo-lo-lo, ozdrowieniec!
Czemu jak słyszę o lekarzu, który próbuje znaleźć metodę na rozwiązanie problemów z ludźmi w ciężkim stanie, to znachorzy krzyczą "szur" lub "jak będziesz nadal niegrzeczny to zabierzemy Ci prawo do wykonywania zawodu"? Przeprowadzić badania a nie mordami mlaskać! Raz jeszcze: ile to kosztuje? Jestem skory dorzucić się ze swojego portfela, mimo iż i tak już dorzucam się ze swojej pensji.
A teraz taki mały eksperyment myślowy. Nie mamy skutecznej metody leczenia ciężko chorych. Szczepionka daje 95% skuteczność (załóżmy że tak jest naprawdę). Czyli 5% jest narażonych na ryzyko utraty życia lub zdrowia. Śmiertelność wirusa wynosi 0,5-2%, czyli w tych 5% procentach znajduje się 0,1% przypadków ciężkich. Nie mamy dla nich leku więc umierają. Wirus mutuje. Nowa szczepionka i nowe 95% skuteczność i znowu jakaś grupa umiera. I tak w nieskończoność? Ta nieskończoność jednak ma swój koniec. Smutny dla nas wszystkich.
Mądrych ludzi nie trzeba do niczego zmuszać bo sami rozumieją powagę sytuacji.
Rozwiń to swoje "mądrych" bo nie bardzo wiem jak mam to rozumieć.
Jestem "mądry" bo mam podobnie zdanie do Ciebie i zgadzamy się ze sobą? Czy może jestem "mądry" kiedy mój Pan mówi mi co mam robić a ja się z nim zgadzam bo to dla mojego dobra przecież?
Coś mi się wydaje że jako amerykański niewolnik w XIX wieku, dosłownie byś się zaharował na śmierć. Przynajmniej umarłbyś szczęśliwy. Ja - przypuszczam - bym był z tych grymaśnych i... wielokrotnie wychłostanych. Ten niemądry wg twojej religii "racji".
Niestety wśród medyków też są debile.
Skoro już i "medycy" wg waść Pana - domyślam się że wszechstronnie wykształconego - to też debile, to może pan profesor wskaże jakiś zawód, który jest wolny od wszelkich "debilów". Pójdę w tym kierunku jeśli umysł będzie na tyle bystry. Strzelam: politycy!
A może inaczej! Po czym stwierdzić, że ktoś jest "debilem"? Czy "debilem" jest każdy kto odmawia polecenia/rozkazu? Po czym poznać że odmowa rozkazu jest decyzją "mądrą" albo "debilną"? Czy jeśli mamy inne zdanie np. na temat najlepszej gry na PC, to znaczy że ktoś z nas jest "debilem"? Ależ to skomplikowane...
Proszę w imieniu wszystkich niedouczonych ludzi o wyjaśnienie tej jakże skomplikowanej sytuacji. Być może Pana wiedza (z biologi ze szkoły podstawowej, jakieś 10-20 lat temu) rozświetli nasze ciemne umysły i choć jeden z nas nieuków, zrozumie jak ten świat działa. Dziękuję i życzę zdrowych i wesołych świąt.
John_Doe a ty się zaszczepisz?
Nie zaszczepi się. To jest klakier... taki wieszcz zagłady. Kłapie ryjem cały dzień o katastrofie ale sam się na nią nie przygotowuje. Logiczne: gdyby się przygotowywał nie miał by czasu na miauczenie.
Przestań p*** i idź się zaszczep. Takie klakiery jak ty najwięcej miauczo o konieczności szczepienia, a jestem PEWNY że będziecie ostatni, którzy na to się zdecydują.
Przecież te odpowiedzi są tak prześmiewczo oderwane od rzeczywistości, że nie rozumiem jak można się jeszcze zastanawiać. Choćby nawet to: Wydaje Ci się jakbyś klatkował a tak naprawdę wykonujesz mikro skoki w przestrzeni (teleportacje). Takie ulepszenie twego zacnego ciała. W końcu rok 2077, nie?.
Z drugiej strony... Może
Póki gram tylko w wątek fabularny, to jestem zachwycony CP2077.
Pozwól więc że ulepszę Twój poziom zachwytu do zupełnie nowego poziomu. Rozprawmy się z Twoimi minusikami i wyciśnijmy niemożliwe wręcz maksimum zachwytu! Co by Ci już nic nie przeszkadzało!
szalejąca wydajność, dropy z 60 do 25 klatek
O nie, nie, nie! Wydaje Ci się jakbyś klatkował a tak naprawdę wykonujesz mikro skoki w przestrzeni (teleportacje). Takie ulepszenie twego zacnego ciała. W końcu rok 2077, nie?
AI przeciwników, policji
Wszystko jest z nimi w porządku. To Twoja postać jest tak wybitnie inteligentna!
Bugi, jak lewitujące przedmioty, wpadanie pod tekstury itp
To że my ludzie z końca 2020 nie rozumiemy w jaki sposób ów obiekt się unosi, wcale nie oznacza że to bug czy ufo. To technologia z 2077! Pamiętaj, Twój bohater to rozumie. Wczuj się w niego! Czy on się dziwi że coś mu tam przed oczyma lata? No właśnie!
Bugi, że trzeba powtórzyć misję
Jako władca czasu masz pełne prawo do tylu powtórek ile tylko chcesz. Nie daj się przekonać hejterom że jest inaczej. Hejcą bo nie mają tej władzy... maópy zastrosne...
ubodzy NPC, bez tożsamości, bardzo rzadko można trafić na bardziej "żyjącego" mieszkańca NC
Dla ludzi inteligentnych, bogatych, pięknych - wszyscy inny wydają się ubodzy. Coś zupełnie normalnego. Nie przepraszaj za swą wybitność! Obnoś się nią!
puste ulice, mały ruch samochodowy, co mnie wkurza, bo jak np. jestem na obrzeżach NC, to w tle widać gęsty ruch samochodowy na ulicach, ale jak się zbliżam, to po prostu znikają te wszystkie samochody
Przeca widzą z daleka że bohater jedzie to uciekają do domu coby to w drogę nie wjechać jaśnie waść panu. Włącz radio to jeszcze usłyszysz jak Ci życzą "szerokości o wspaniały bohaterze Night City!"
Za bardzo nie odczuwam ulepszeń, prócz siłowych lub hacków, gdzie dzięki nim łatwiej mi się dostać do pomieszczenia, lub włamać do komputera
Bo te ulepszenia są dla zwykłych śmiertelników. Ty zaś jesteś bohaterem Night City i już od urodzenia masz najlepsze ulepszenia. Więc po co narzekać? Kaska zaoszczędzona i można wydać... no nie wiem... w domu uciech... schlać się czy co tam robią te bohatery NC...
Jak widzisz wszystko da się odwrócić! Wystarczy spojrzeć na to z innej strony. A teraz idź i zanurz się w Night City. Mieszkańcy Cię potrzebują.
PS A jak szef z rana zadzwoni z pretensjami "gdzie się Pan podziewa? Jusz 8:32!" to odpowiedz kulturalnie ze stoickim spokojem, wzorem naszych polityków: "w***, ja tu świat ratuje a ty mi duperelami głowę zawracasz!". I się nie przejmuj jego hejtem. Pewnie ma GT 1030 z 2 GB szałów ram i mu CP2077 nie chodzi.
Są ludzie których interesuje tylko grafika. RT, HDR, 8K i inne wodotryski to wszystko co oczekują i co ich rajcuje. Owszem cała reszta może istnieć, byleby nie przeszkadzała przy oglądaniu.
Wyobrażasz sobie kogoś takiego uruchomiającego np. pikselową Terrarię? Przecież by zszedł na covida gdyby zobaczył taką grafikę.
A ty czemu nie grasz? Jaki jest twój powód? Wnioskuję że nie grasz po tym, że dużo wpisów robisz choćby w tym temacie.
"(...) a i jeszcze odwiedzał burdele"
A wiozłeś się i zaszczepiłeś już? Bo sądząc po pustych ulicach w "metropolii" C2077 to tam też mają lockdown.
Rzeczywiście innowacja. Zamiast jednego paska wytrzymałości dali trzy. Zamiast podziału na klasy mamy dobrowolne kreowanie postaci co skutkuje uniwersalnymi tworami łuczniko-mago-zabójco-kapłano-wojowników. Multi wymiarowe platformy do dezintegrowania niczego nieświadomych NPC.
A jakoż to zacna współpraca miedzy nimi! Moja główna postać mag (a właściwie łuczniko-mago-zabójco-kapłano-wojownik), kiedy to wpadł w pułapkę, na ratunek przybiegł mój kapłan (a właściwie to łuczniko-mago-zabójco-kapłano-wojownik). W sumie jak się okazało to mój mag sam się wyleczył nim do niego dobiegł kapłan. W końcu mój mag też jest kapłanem. No i nie zapomnijmy że jest również łucznikiem, zabójcą i wojownikiem, więc gdy se zdrówko podreperował to spuścił takie tęgie wp... lanie łajdakowi co to mu jeden z 3-ech pasków wytrzymałości uszkodził, że ten do tej pory siedzi w psychiatryku i mamrocze pod nosem: "nie wiem, nie wiem co to było. Zmiennokształtny? Koszmarny sen? Śjakiś upiór? Raz mag, raz wojownik. Zmieniam taktykę a to nagle zabójca. JAK!? JAK Z TAKIM CZYMŚ WALCZYĆ!?"
PS DOS1 bardziej mi się podobał. DOS2 ma kilka fajnych mechanik ale ogólnie to przeciętna gra.
Bo jest płaska! Zdjęcia to nie fejk ponieważ użyli kamery z szerokim kątem widzenia. Takie kamery zaokrąglają obraz i oto mamy efekt kulistej Ziemi (a tfu!). Nie dajcie się zwieść szarlatanom. Taka prawda.
Zakładam że to "ponad 500" to niewiele ponad ta sumę a nie 2500.
Możesz zgłosić do Steam. Możesz też napisać... do złodzieja. Złodziejowi napisz coś zabawnego w stylu:
"Witam. Czy szanowny Pan nacieszył się już moim biednym kontem i czy mógłby Pan być wspaniałomyślny i mi je zwrócić przed gwiazdką, abym mógł sobie miło spędzić lockdown? Dziękuje za pozytywne rozpatrzenie mojej sprawy.".
Być może tego typu list go rozbawi i z litości ci poda nowe hasło. Spróbować nie zaszkodzi. Bardziej w jego oczach już nie stracisz. Tylko nie używaj słów takich jak "proszę", "błagam Cię" czy "umrę bez tego konta". Nie używaj też wyzwisk. To tylko sprawi że w oczach włamywacza będziesz żałosny a nie zabawny.
To by musieli całkowicie zablokować komentarze. Dla wszystkich.
GOL chce robić kontrowersyjne newsy. Brakuje jeszcze tytułów rodem wp czy łonet:
"Szok! Pijany Peter Molyneux wyskoczył przez okno! Koniecznie zobacz jak gruchnął o ziemię! Nie miał szans! [VIDEO!!!!!]"
A po kliknięciu zobaczysz pół przytomnego Petera wysiadającego przez okno swojego samochodu. No i rzeczywiście. Nie miał szans uniknięcia kontaktu z ziemią.
Natomiast w sekcji komentarze: odebrać prawojazdy mordercy!, skazać go na krzesło, buuuuu!, ciekawe co pił i czy było dobre, peter jusz w ciebiem nie wieże, ale rasista jeździ białym mercem.
A w rzeczywistości, Peter zasnął w upalny dzień, temperatura jego ciała niebezpiecznie wzrosła, zaczęło mu się kręcić w głowie i w panice próbował opuścić pojazd. Ale wyrok na Petera już wydany. Morderca! Rasista! I w dodatku najgorsze: lubi mangi!
Jeden z lepszych interaktywnych filmów. Przeszedłem za jednym zamachem :D
+ Ciekawa i wciągająca fabuła.
+ Emocjonalna przygoda. Idzie się zżyć z główną bohaterką, a w niektórych scenach nawet współczuć/wzruszyć.
+ Świetny pomysł z Aidenem. Powiew świeżości w gatunku.
- Kilka fabularnych dziwactw, które nieco psują końcowy odbiór fabuły.
Najsłabsza gra Quantic Dream i słaba w gatunku "interaktywnych filmów".
Strasznie długo zeszło mi jej ukończenie. Każdą scenę (ok 10-15 minut) ogrywałem w innym dniu bo byłem zawiedziony miernością tej gry i nie wierzyłem że to Quantic Dream spłodził tą maszkarę.
- Kiepska fabuła. Pełno luk oraz mnóstwo głupot nietrzymających się logiki.
- Denerwująca praca kamery przy sterowaniu mysz+klawiatura. Niekiedy ciężko wykonać jakąś czynność.
- Irytujący pomysł na opcje dialogowe. Raz że potrafią schować się poza kamerą a dwa że się trzęsą i latają jak opętane utrudniając zapoznanie się z treścią.
System czarów rzeczywiście jeden z najlepszych.
Szkoda że nie wyszła kontynuacja. Chciałbym dalej poprowadzić historię swojej Stanowicielki Losu.
Męczy mnie to już... Świra już od Was wszystkich dostaje...
Może my, czytelnicy GOL też powinniśmy zostawić w internecie ślad związanym z oceną TLoU2. Skoro współcześni profesjonalni recenzenci wystawiają tylko oceny w przedziale 7-10 to my jak najbardziej możemy się wpisać w podobny trend i wystawiać same 0 i 10. A co mamy być gorsi!? Swój system ocen też mamy!
Proponuje podział oparty na alfabecie łacińskim gdzie, pierwszej literze naszych GOLowych pseudonimów przypisujemy liczby. Czyli a=1, b=2 itd. U mnie byłoby r=18.
I teraz każdy GOLowy pseudonim zaczynający się na nieparzystą literę wystawia TLoU2 ocenę 10/10 i pisze w komentarzu np. "tlou2 to miodek w pyszczku", a parzyste pierwsze litery wystawiają 0/10 i piszą "tlou2 to musza kupka!".
Zalejmy internet ponurym hejtem 0/10 i radosnym samogwałtem 10/10! Niechaj w przyszłości, obecne gimby sie uczo o nas na historyji, jakom my potengom były w 2020!
Hejce TLoU2 na 0/10 bo to jest musza kupka!
miro18181818
Więc recenzje nie mają racji bytu bo są niczym innym jak reklamą lub antyreklamą. Dobrze że je rzadko czytam :D
Osobiście mam nadzieję że TLoU2 będzie bardzo dobrą grą. W końcu została robiona przez profesjonalistów. Recenzja natomiast nie jest profesjonalna. Przed publikacją powinien ją przeczytać ktoś, kogo tego typu gry nie interesują i nie da się wciągnąć w erupcje superwulkanów podpalających cały świat.
WildCamel
Odnośnie Twojego pytania to dostałeś już odpowiedź, zanim właściwie je zadałeś:
"(...) nie widzę sensu pisania recenzji, skoro recenzent nie ma pełnej swobody w przedstawieniu gry. Ja nie proszę o dokładny opis przerywnika filmowego. Ale skoro autor rozpoczyna temat, to prosiłbym o jego rozwinięcie. Wygląda to jak obiecywanie ciasta, które nawet nie istnieje. Jeśli recenzent nie umie bądź też nie chce artykułować swojej opinii na dany aspekt gry, to niech go pominie."
Osobiście wolałbym przeczytać recenzję TLoU2 a nie euforyczną wizję podpalania świata. Superwulkany to się fajnie ogląda na BBC Science i Discovery Channel.
Dla mnie sama recka trochę jakby napisana przez gorliwego zealota zniszczenia i superwulkanów ;) Mogę zrozumieć tego typu "zachwyt" w komentarzach użytkowników ale taka erupcja emocji (ot aluzja do superwulkanów :D ) pośród recenzentów, dziennikarzy czy polityków jest jednak trochę dziwna. Od razu człowiek ma wrażenie że nie jest to obiektywna recenzja.
Pozostaje mi jedynie zapłonąć ze złości i ponieść ogień rewolucji autora do serc innych czytelników, a przy okazji wszystkich opluć ;)
I jeszcze te krągłości... znaczy się antyaliasing. Antyaliasing zdecydowanie lepszy.
A tak serio. Jeden z niewielu gdzie części ciała nie są tym "świetnym kostiumem" z ankiety. Brawo. Podoba mi się również sceneria. Fajnie to wszystko jest dopasowane.
Yoghurt
Wiem o tym. Moja oryginalna treść powyższej wiadomości też miała kilka zdań o między innymi pociągu właśnie. Czyli z perspektywy tej drugiej strony. Skróciłem bo wyszła ściana tekstu a najważniejsza była dla mnie treść końcowa, namawiająca do zadawania pytań.
póki jedna strona posiada dane, a druga głównie fobie, nie ma nawet o czym dyskutować.
Ale czy te dane są pewne? I czy rzeczywiście strona ta posiada kompletne dane? Bo wiesz, na początku wieku XX, wielu było pewnych że rad nie powoduje negatywnych skutków bocznych. Z historii wiemy już czemu:
1. Początkowo ich nie znali.
2. Później poniektóry znali ale mieli to w poopie i kręcili biznesy puki się dało.
3. Następnie już wszyscy znali ale wielu wciąż twierdziło "nieprawda". Zwykłemu człowiekowi czasem ciężko się przyznać do błędu a co dopiero naukowcowi z autorytetem... albo brakiem piniąszków (pije do tych broniących tytoniowe korpo).
Takie tematy nigdy nie są czarne lub białe, czyli tylko szkodliwe lub tylko nieszkodliwe. Nie rozumiem czemu obie strony tego nie rozumieją.
Swoją drogą, Twój awatar :) Wyznawca czy tak dla zabawy? Bo wiesz... Ziemia jest _________ :D
Jak mu było? Już dawno nie widziałem jego filmów. Ciekawym co nowego wymyślił.
Wpiszcie w wyszukiwarkę Google oto takie 2 zapytania i kliknijcie w grafikę:
- old cigarettes ads - dowód na to że palenie służyło kiedyś wszystkim. Nawet noworodkom. A czemu teraz nie służy? Bo ludzie są za słabi?
- old radiant ads - promieniowanie leczy różne zachorzenia, poprawia urodę, dba o włosy czy nawet o uzębienie. A oto kolejny fakt potwierdzający skuteczność promieniowania: w Fallout promieniowanie leczy Ghule i sprawia że żyją dłużej. Pozamiatane hejterzy.
A teraz tak bardziej poważnie. Do poczytania o wyzysku i świadomym wystawieniu ludzi na olbrzymie ryzyko. W Google wpisać: Radium Girls
To co historia nas ludzkość powinna nauczyć, to szczery brak wiary w dobre intencje drugiego - znacznie potężniejszego od nas samych - człowieka. To się źle kończy. Szczególnie jeśli jesteśmy mało "warci" w ocenie tej drugiej strony.
Ludzie woli nie boją się zadawać pytań.
Czyli dla podsumowania:
- Gra jest droga. Nawet jak jest na promocji.
- Brak możliwości zwrotu pieniędzy.
- Bardzo mocno ograniczony dostęp do kont trialowych. Głównie dla wybranych albo dla żebraków, dysponującymi niemal nieskończonym czasem na żebranie :P
- Gra jest hardkorowa i dodatkowo wielu graczy jest już mocno doświadczonych, przez co próg wejścia jest bardzo wysoki.
- Gracze typowo solowi mają jeszcze większy próg wejścia.
- Powtarzalność. Świat jest ciągle ten sam i robisz ciągle to samo w przeciwieństwie np. do ARMA, gdzie gracze (moderzy) mogą pewne elementy urozmaicić (misje, mapy).
- Główny cel gry to loot.
- Widząc po komentarzach na forach, EFT ma dość duże wymagania sprzętowe. Dropy. Przycięcia. W sumie beta. Za 200 zł. Praktycznie bez trialów aby sprawdzić czy w menu głównym będzie stabilne 10 FPSów ;)
Jednak zainteresuje się ponownie tą grą jakoś w przyszłym roku. Może będzie bardziej dostępna.
Uprzedzając ataki fanatyków. ARMA, War in the Pacific, Aurora 4X, EVE Online.
Twórcy EFT robią jakieś darmowe weekendy czy może kilkudniowe triale?
Zabawne jak koło historii się zatacza po raz kolejny. Kiedyś ludzie bezgranicznie wierzyli w słowa duchownych. Jakiekolwiek dyskusje mogły by się źle skończyć dla ciekawskiego umysłu. Dzisiaj jest to samo. Zmienił się tylko duchowny na naukowca.
Osobiście mam w rzyci czy ktoś uważa że Ziemia jest płaska. Traktujecie naukę, jak fanatyczni uduchowieni religię. I płaskoziemcy i jajoziemcy. Nowa religia XXI wieku. Wierzyć bezgranicznie. Nie zdawać pytań. Nie mieć wątpliwości. Tylko konsumować. Zauważacie w ogóle te podobieństwa?
Przypominam że nie ma ludzi nieomylnych. Wasze autorytety - czy to duchowi liderzy czy naukowi idole - mogą i będą się mylić.
PS
I oczywiście że Ziemia jest płaska. Matrixowi trudno by było generować okrągłe obiekty wielkości planety, więc dla uproszczenia wszystko jest płaskie. Reszta (grawitacja, horyzont itd.) jest "iluzją" przedstawioną przez sprytną Sztuczną Inteligencję. Tzn. my ją uważamy za sztuczną. Ona sama siebie określa jako "jedyną". Taaaakaaa praaaawdaaaa. Kto w to nie wierzy ten kiep a imię jego to 666.
kaszanka9
Ooo widzę kolega na etapie zaprzeczania :) Początek drogi dopiero ale życzę powodzenia.
Windows 7 jest dojrzałym systemem. Windows 10 to młodzik, który dopiero wszedł w wiek nastoletni. Upłynie jeszcze bugów zanim stanie się godnym następcą.
Na dzień dzisiejszy W10 nie ma nic czego użytkownik W7 by zazdrościł lub potrzebował.
Z W7 korzystam w domu, W10 w pracy ale też mam styczność z XP, Vistą (tfu!) i 8. Vistę to bym dał tym co do piekła idą. Niech troszeczkę bardziej pocierpią.
Nie tak marketing działa. Im więcej pompują hajpowy balonik tym więcej ludzi zamówi przed premierą. A dalej to już nie ma znaczenia co się dzieje bo konto się zgadza ;)
@W_P
Ale bzdury.
Rozumiem że w sytuacji, w której użytkownik miał aktualny system i mimo to zniknęły mu pieniądze z banku, to Bill poczuje się zobligowany i uzupełni konto użytkownika.
Pieniądze z banku mogą zniknąć na dziesiątki różnych sposobów. Nawet w pełni aktualnym systemem i antywirusami.
Sneaky Snake
Poprawili? Proszę Cię...
Błędem to jest ich zespól od sztucznej inteligencji.
Ja żałuję że rozpocząłem D:OS2 na trudniejszym poziomie. Cała taktyka walki to:
1. Użyj umiejętności do czasowego wyłączenia przeciwnika z walki.
2. Napitalaj w niego wszystkim ofensywnym czym dysponujesz.
3. Wróć do punktu 1.
Tak mi to grę obrzydziło że nie wiem czy ją kiedykolwiek skończę.
To co mnie najbardziej denerwowało w 2-ce to te dodatkowe paski życia (fizyczny i chyba duchowy). Bardziej prostackiego rozwiązania nie mogli już wymyślić.
DanuelX
Jedna jaskółka wiosny nie czyni.
Upadek oglądałem już dość dawno temu i jeśli pamięć mnie nie myli to film był o tym jak rozpada się psychika Adolfa. Jak na moje to taka próba pokazania, że Adolf był zwyczajnym człowiekiem takim jak Ty czy ja. Drugi przekaz był o niemcach - jako narodzie - zastraszonym i zdominowanym przez JEDNEGO człowieka. W filmie wszyscy wokół niego byli kłębkiem nerwów i strachu. Ojej. To właśnie ten on-jeden-sam ponosi winę za wszystko co złe a oni biedni tylko tam sprzątali i nie wiedzieli o co chodzi.
Z tymi wyczerpanymi surowcami to nie jest tak do końca jak w opisie. Po zbudowaniu budynku z kamienia surowce są nieskończone. Dotyczy to wszystkich rodzajów produkcji: plantacje, farmy, kopalnie itd.
Plusy:
+ Całkiem sporo technologii (chociaż większość można zignorować).
+ Ciekawa mechanika rozgrywki. Każdą z populacji można wyszkolić w danej profesji, których jest bardzo dużo (mi. zbieracze owoców, farmerzy, rybacy, wojownicy, górnicy itd.). populacje zdobywają doświadczenie zwiększając wydajność. Civka może się schować.
+ Fajne efekty pogodowe. Civka może się schować.
+ Wojna potrafi być bardzo kosztowna. Tak powinno być w każdej grze tego typu.
Minusy:
- Gra na jedną dłuższą rozgrywkę. Później nudy.
- Tryb sieciowy mógłby zmienić powyższy minus ale twórcy stwierdzili, że gra go nie potrzebuje. Byli w błędzie.
- Brak dyplomacji. Ot "Wypowiedz wojnę" lub "Bądźmy sojusznikami". Wsio. Nawet Civ 5 jest bardziej rozbudowany.
- Surowce wcale nie są niewyczerpalne. Z budynkiem z kamienia są niekończone. Obrobiony kamień można dość szybko zdobyć.
- Karawany (sprzedawcy zasobów) ułatwiają grę. Po jaką cholerę mam wypowiadać wojnę o żelazo czy kamień skoro mogę je kupić za pieniądze? Taniej, skuteczniej, prościej...
Nie mam zamiaru więcej w to grać. Szybko nuży. Mimo iż uważam, że Civilization 5 jest najbardziej "upośledzoną" grą serii, to i tak jest bardziej ciekawa niż Jon Shafer's At the Gates. Nawet jeśli weźmiemy pod uwagę tylko rozgrywkę z debilnym AI z Civ5\6.
Szkoda.
Gra powstała na zmodyfikowanym silniku badziewnego X-Rebirth. Zapewne dlatego widzimy pewne elementy (np. chodzenie po stacji), które w poprzednich X-ach nie były dostępne i w sumie nie były potrzebne.
Osobiście po obejrzeniu streamów mam sceptyczne nastawienie do X4. Nie widzę w tym gameplay-u z X3.
Pozostaje mi czekać do lutego na mini-recenzje fanów tej serii. Do tego czasu wiele osób dość głęboko pozna tą grę i recki powinny być najbardziej wyważone. Bo nie oszukujmy się: recenzje po 2-3 godzinach gry będą albo hiper optymistyczne albo hiper pesymistyczne. Jednym słowem: bezwartościowe.
Gholume
... o link do portfolio, aby pokazać swoje umiejętność i kwalifikacje oczywiście ;)
Nie miałem tak. Wejdź do: KONTO_WINDOWS\Documents\My Games\Might & Magic Heroes VII\MMH7Game\Config i upewnij się że wszystkie pliki z rozszerzeniem INI nie mają włączone tylko do odczytu, a twoje konto Windows ma prawa do modyfikacji tych plików jak i samego katalogu "Might & Magic Heroes VII" we wcześniej wymienionej ścieżce.
Dodatkowo spróbuj odpalić grę w trybie administratora z pliku . Prawy klik na skrócie i opcja "Uruchom jako Administrator". Nawet jeśli operujesz z konta admina.
Upewnij się że żaden antywirus czy inne ustrojstwo nie blokuje dostępu do plików konfiguracyjnych, oraz czy nie uruchamia gry w trybie piaskownicy. Piaskownica to tryb ograniczonego zaufania, gdzie aplikacja nic nie może modyfikować. W Twoim ustrojstwie może się to inaczej nazywać. Szukaj też coś z Virtual w nazwie.
Więcej mi do głowy nie przychodzi.
Ciekawe ile danych z 18,1 PB (Rosja) to ludzie z całego świata korzystający z rosyjskich VPN-ów. Te ich permanentne promocje -50% lub -75% są niezwykle kuszące.
Nie, nie jesteś jedyny. I co teraz, nie czujesz się już taki wyjątkowy? ;)
Odświeżona dwójka oraz Narodziny Kultur to najlepsze z całej serii. Reszta to nędzna próba upodobnienia się do nowszych RTSów, z którymi nie miały szans.
Swoją drogą: da się grać po LANie w Narodziny Kultur? Nadal jest problem ze sterownikiem PhysX, gdzie musiało się instalować starą jego wersję, aby gra chciała się uruchomić?
zychomir
Pozwól że zacytuje samego siebie i tym samym spróbuje rozwiać Twoje wątpliwości:
"Wy się sprzeczacie o pierdoły a najważniejsze czyli AI nikt nie skomentuje."
A teraz spójrz na swoje słowa i spróbuj rozwiać moje wątpliwości.
zychomir
Wiesz co Nubia zaoferowała światu a nie wiesz co Polska? Dobre! Tak na dostateczny minus. A mogę Tuska zgłosić? :-) Poważnie pytam...
Wy się sprzeczacie o pierdoły a najważniejsze czyli AI nikt nie skomentuje.
Nie ma znaczenia czy będziecie przewodzić cywilizacji Protossów, kierować poczynaniami wyznawców Cthulhu i czy wasz przywódca będzie miał jedną z 30 płci wymyślonych w 2017 roku czy jedną z 129 w 2018. Dla rozgrywki nie ma to znaczenia.
Gra jest ledwie przeciętna (widział kto dyplomację?) a nieistniejące AI niszczy wszystko co w niej dobrego pozostało. Ponad 90% gier jakie rozegrałem na "singlu" to sam przeciwko sobie (hot seat - gorące krzesło z kilkoma "ja").
Offika
A jaką płcią chcesz grać w Civce? Jaka konkretna płeć jest dla ciebie tą właściwą! Proszę, podziel się z nami wszechwiedzą tajemną bo coś czuje że ma to ogromne znaczenie dla istnienia świata a już na pewno dla serii Cywilizacja.
CocoBandicoot
Myślisz że imigranci wiedzą co to cywilizacja Rzymu? Myślisz że ich to interesuje? Powinni mieć swoje plemiona w Civ6 (Plemiona 6?) skoro mają w Europie mieszkać. Musisz być tolerancyjny jak Kapitan Szwecja ("so tolerant") i się dostosować do nowego porządku świata ;-)
Skoro już jestem przy Civ6: wie ktoś czy producent planuje wydanie jakiegoś PRAWDZIWEGO dodatku a nie ciągłe dojenie za pomocą mini DLC w stylu twórców sieciówki Evolve czy gier ze stajni Paradox?
Chciałem sobie C6 sprezentować ale widzę że przy obecnym "trendzie" to poczekam co najmniej do przyszłego roku.
Camelson
Pfff złożył pokłon Kyrosowi. Podpina się pod czyjś sukces zamiast zbudować swój własny, buuu. ;-)
***Wychwala swoją Stanowicielkę***
Moja postać - Stanowicielka Alicja - egzekwowała prawo Kyrosa wprowadzając nowy ład w świecie starego chaosu. Dokonała jego woli i wprowadziła porządek. Teraz kiedy jest Archontem Wież, kiedy ma oddanego sługę Grobowego Ash'a wraz z jego armią Wzgardzonych po swojej stronie i wreszcie kiedy potrafi obwieszczać Edykty... Kyros musi ją traktować z szacunkiem. W końcu została zauważona i Kyros będzie musiał(a) stanąć z nią twarzą w twarz. Przy stole lub na polu bitwy. Mimo iż jest już Archonitem, nadal w sercu jest... Stanowicielką Prawa Kyrosa.
***Dyskutuje o nadchodzącej fabule***
Może fabularnie wyjdzie tak że te Wieże to jakaś tajna broń a nasze postacie to pionki w wielkiej grze. Mam nadzieje że dalsza historia nie będzie lecieć "z górki" gdzie będzie się po prostu kosić wszystko jak leci. Liczę na jakieś zdrady, zwroty akcji (Kyros to tak naprawdę nasze postacie? ale by były jajca :D ) czy nagłe pojawienie się nowego zagrożenia (budowniczych Wież?).
***Zgadza się co do PoE i wyraża zrozumienie poddaństwa, kończąc ze złośliwością***
"Już się nie mogę doczekać, zwłaszcza, że Tyranny to dla mnie o wiele lepsza gra niż PoE."
Tutaj się zgadzamy. PoE mnie nie bardzo wciągną w swój świat chociaż zazdroszczę tym, których ta gra wciągnęła. Generalnie PoE jest fajną grą z ciekawą mechaniką ale to fabuła miała mnie przykuć to tej gry.
Jako że mamy podobne odczucia i - wydaje mi się - że rozumiem Twój wybór gdzie wytrwałeś po stronie Kyrosa pomimo pokus losu, życzę Twojemu Stanowicielowi jak najlepiej... WASALU :P
PS Nie próbuj się nawet mścić bo Edykt Burz już wisi nad Twoim domem...
A czy po W98SE i po XP też nie miało być nowszych systemów? Coś mi się wydaje że też zapowiadali te systemy jako ostatnie.
Ciekawe ilu z tych co po blokowali aktualizacje w W10 krytykowała użytkowników W7 za to że nie przejmują się tym że nie będą wychodzić nowe aktualizacje do ich systemu przez co staną się "dronami" w rękach hakerów. Hymm.
To tak jakby biedny doradzał biednemu w kwestii inwestycji swoich oszczędności. Ej ludzie ludzie. Świat chcecie leczyć a tu trzeba wpierw zacząć od siebie...
Franusss
Boś taki spostrzegawczy? Zrób sobie taki test na spostrzegawczość. Poproś znajomego aby jedną kromkę wysmarował masłem orzechowym a drugą gównem. Niech obie Ci da w tym samym czasie do Twojej oceny.
Jeśli od razu zauważysz różnicę to:
- będziemy mieć dla Ciebie nadzieje na przyszłość
- Twoja spostrzegawczość nie jest na tak niskim poziomie aby zabrać Ci prawo jazdy
Jeśli zauważysz różnicę ale dopiero po dłuższym czasie to:
- nie będziemy mieć pewności co z Tobą dalej począć
- idź do okulisty i upewnij się że wzrok masz w porządku a po tym ponownie przejdź test prawa jazdy
Jeśli NIE zauważysz różnicy to:
- będziemy mieć pewność aby w przyszłości nie ufać Twoim słowom
- oddaj prawo jazdy bo jesteś niebezpieczny na drodze
- oszczędzisz na jedzeniu smarując gównem :D (co w pewnych okolicznościach może być dużą zaletą!)
Koniecznie podziel się z nami wynikiem testu. Czekamy z niecierpliwością ;-)
PS Żarcik. Chamski ale jednak trochę prawdy w nim jest :P
Nie grałem w tą serię ale dla mnie coop czyli ludzie vs AI nie ma sensu jeśli SAM potrafię wygrać grę z AI. Po co mi jeszcze ludzcy sojusznicy skoro mogę sam zaorać przeciwnika (AI)? Aby było jeszcze łatwiej?
Owszem są coopy gdzie sytuacja nie jest tak prosta jak opisałem ale w większości coopy oznaczają jeszcze łatwiejszą grę. Chyba że się gra w drużynie z idiotami wtedy przyznam rację: jest trudniej.
Biorę pod uwagę tzw. FUN ale z perspektywy trudności gry gdzie tu jest challenge? Jaką mam satysfakcję z pokonania AI (nawet cheatera) gdzie 2 myślących ludzi walczy z 1 oskryptowanym jełopem, który nigdy nic się nie nauczy? Naprawdę daje to "fun"? Może za pierwszym razem. MOŻE!
Na pierwszym ujęciu kot powinien sobie lizać... myć klejnoty. Drugie ujęcie może być takie jakie jest. Na trzecim ujęciu kot powinien ponownie wrócić do mycia swoich skarbów. Wiecie, w sensie że kot też zareagował na komentarze a potem stracił zainteresowanie ;-) Było by to bardziej realistyczne zachowanie :P
Blackthorn w poście 5 potwierdził że panienka sama się podawała za Lead Factial Animator więc ściągnęła to sama na siebie.
Może doskonale wiedziała że będzie na nią hejt. Może miała to w 4 literach bo kieruje się zasadą: "nie ważne co o tobie mówią ważne że mówią". Hehe.
A jakie społeczności są certyfikowane przez jaśnie Pana DanuelX? Może Pudelek?
Problemem nie są społeczności tylko ludzie, którzy łykają wszystko na serio co w nich przeczytają beż żadnych weryfikacji danych. Tacy ludzie są wszędzie (np. YouTube, Facebook) i niemal zawsze stanowią większość albo są ludźmi najczęściej udzielającymi się w komentarzach. Czemu? Bo jest to wygodne.
Kilka osób z linka poniżej napisało:
"So she just put "Lead facial animator for Mass Effect: Andromeda" on her Twitter bio just for kicks?"
oraz
"Her facebook page linked from her webpage also lists Lead Facial animator at bioware, and previous tweets say she worked on andromeda"
Źródło:
https://www.reddit.com/r/pcgaming/comments/6067ku/bioware_statement_on_mass_effect_andromeda_lead/
Jeśli to prawda to sama to na siebie ten hejt ściągnęła.
Jeszcze raz zaznaczam dla nieumierających czytać ze zrozumieniem kretynów: jeśli to prawda! Nie mam Facebooka a po Twitterach nie chce mi się klikać aby zweryfikować powyższe cytaty z Reddita. Mam lepsze zajęcia niż szukanie bzdur na temat przeciętnej gry.
Elessar90
I poważnie w grze jest więcej tekstów jak ten poniżej:
https://www.youtube.com/watch?v=WgFHIR7lLC0
Najlepsze z tego to "Killl - me - now". Reszta jest żenująca.
Mnie się marzy holodek ze Star Treka. Pewnie zdechłbym w tym VR ze starości ;-) Dzisiejsze VR mnie trochę smuci bo uświadamia jak ludzkości jeszcze daleko do holodeków.
Jeśli chodzi o moje własne doświadczenia i odczucia to - jak to mój kumpel mawia - "dupy nie urywa". Mimo to fajnie że coś się w kierunku VR dzieje. Może za 10 lat technologia się na tyle rozwinie i stanie się bardziej atrakcyjna dla szerszego grona graczy. Aby tak się stało to ktoś kupować to musi. Bez zainteresowania ze strony graczy (czyt. $$$) pomysł zdechnie tak jak zdechło 3D w TV.
TraXsoN
Oj tato, tato. Oczywiste że nie mam pojęcia "co się wyrabia" skoro ledwie liznąłem fabułę. Wyraźnie napisałem że demo nastawiło mnie na inny rodzaj horroru. Po demie liczyłem na coś podobnego do "Call of Cthulhu: Dark Corners of the Earth", na tajemnice i dreszcze a nie na adrenalinę i frustrację że muszę biegać wokół stołu aby zombie mnie nie dopadł przy czym ładować w jego pusty łeb ze 20 pestek aby w końcu to padło. Co to za horror? Jak chcę się poganiać z zombie wokół stołu czy budynków to włączam Dying Light w trybie sieciowym :-P
Odnośnie tekstu ze spojlera: "(...) nawet nie dałeś jej rozwinąć skrzydeł". Nie. Nie dałem bo jak wcześniej pisałem gra nie była takim horrorem na jakie mnie nastawiło demo. Przy rozgrywce i stylu jaki RE7 prezentował do momentu którego dograłem nie wieżę że dalej gra będzie straszniejsza. Będzie to dalej bieganie wokoło stołów i strzelanie po łbach w nadziei że ten 26 strzał w końcu zakończy tą błazenadę.
A Ty "dałeś rozwinąć skrzydła" dla No Man's Sky? Niektórzy pisali że grę trzeba dość długo pograć, pozwiedzać czy pozbierać gratów aby ją docenić. No i gdzie jest ta granica "rozwijania skrzydeł" w RE7? Ile godzin muszę biegać wokoło stołu aby zobaczyć tego anioła? Tato proszę. Nie mam czasu na bieganie po kuchni z pistoletem. Lekcje mam do odrobienia ;-)
Po twoich komentach w No Man's Sky widzę że gry nie kupiłeś. Domyślam się że z RE7 też tak było. Powiedz mi teraz tato jak JA się czuję kiedy zapłaciłem za RE7 i dostałem inne danie niż to obiecane z ulotek (czyt. demo)? Mam je dalej jeść mimo iż mi nie smakuje? Dla ciebie żaden problem bo jesz za darmo.
Wybacz ojcze ale swojej oceny nie zmienię bo to nie jest horror. Horror czy tajemnica były do momentu spotkania dziewczyny. Później w moich myślach były co chwila momenty "WTF" albo "łooo kurfa ale bzdety".
PS Tato. Prawdziwy horror poznasz dzisiaj w domu jak wrócisz znowu nietrzeźwy. Mama kupiła nowy wałek. Metalowy ;-) Ja sam wybrałem >;-D
Podpisano: Twój kochający syn i przyjaciel.
Moja opinia jest z perspektywy gracza który nie miał styczności z poprzednimi RE.
Doszedłem do Shotguna i oblatałem niemal cały salon gdzie stwierdziłem że to gra nie dla mnie. Czyli jakieś 3-4 godziny gry (chyba).
Po demo nastawiłem się na tajemnicę, horror i próbę ucieczki ludzkiemu seryjnemu mordercy a RE7 to ciągłe uciekanie przed nieśmiertelnym zombie. Zbyt dużo z tymi zombiakami jest kontaktu aby bać się czegokolwiek. Gra jako horror przez to zawodzi. Fajnie jest na początku dopóki nie zdajesz sobie sprawy z czym tak naprawdę masz kontakt. Od tego momentu gra właściwie przestaje straszyć czy wzbudzać jakikolwiek dreszczyk emocji.
O fabule nie będę się rozpisywał bo nie przeszedłem gry na tyle aby coś więcej o tym napisać. Sporo ludzi pisze że fabuła jest prosta i liniowa więc... **wzrusza ramionami**
Nie bardzo rozumiem skąd te wysokie oceny i komentarze że RE7 to świetny horror. Dobry horror to był "Call of Cthulhu: Dark Corners of the Earth" czy "Amnesia". Już nawet The Forest mnie bardziej przerażał.
Gry już nie ukończę bo mnie nudzi okrutnie. Największym horrorem jaki przeżyłem z RE7 to nędzny i zabiedzony widok mojego portfela. Nigdy więcej do tego nie dopuszczę.
Panie banan,
Hydro2, chodzi o to że nic nie wnosisz do tematu bo jesteś przeciętny (słaby?) we wszystkim. W niczym się nie wyróżniasz. W pierwszej odpowiedzi streścił Ci kto w czym się wyróżnia, więc... Błagam, tylko nie pisz że nadal nie "rosumiesh".
Piractwo nie jest dobre... chociaż to zależy od perspektywy ;-) Z perspektywy ZSSR gdzie bida "nakazuje" kopiować i w dodatku mają pełno crackerów (u nich scena crackerska to GOD LIKE względem naszej), CENOWO względem Europy wychodzą TANIEJ. Wejdź na https://steamdb.info i sprawdź sam (sprawdzisz czy panikujesz bo pozbawi Cię to argumentów?). Jak ja chce kupić jakiś już w miarę "stary" tytuł zapłacę 100-150 zł a w ZSRR w przeliczeniu na nasze 30-70 zł. Pomijam już rabaty gdzie %-ty niemal są zawsze takie same dla wszystkich co oznacza że w ZSRR kupie... no k*a... niemal za darmo!? Ceny Biedronkowe. Jedna/dwie paczki papierosów ;-)
Mam pytanie do ludzi którzy mieli w EVE założone konto przed tym jak przeszło na F2P i maja konto pocztowe na WP: dostaliście mail aktywacyjny? Nie wiem czy WP blokuje czy coś twórcy EVE pochrzanili z moim e-mail.
No, Europejczycy przybyli do ameryki i rozpoczęli nowy porządek. Dosłownie. Stary ład upadł niedługo po ich przybyciu. I co, nielogiczne? He he. Wiem że to nie tłumaczy tytułów filmów do ich zawartości ale wszystko da się wytłumaczyć.
<Rydygier>
Teren nabiera znaczenia? Może. Pytanie, czy powinien. W grze tej skali - strategicznej, nie taktycznej.
Oczywiście że w skali strategicznej teren ma znaczenie. Przecież nikt nie wyśle całej armii czołgów bagna czy w góry, w których często nie ma dróg. Zanim dojdzie do skali taktycznej planujesz najpierw w skali strategicznej.
Uważam Civ4 za najlepszą z serii a już na pewno za najbardziej dojrzałą (rozbudowaną). Nie zmienna to jednak faktu że te sławne "stack od doom" to jej najsłabszy element. W Civ5 walczysz na całym terenie a w Civ4 tylko na kilku polach. Chciałbym remake Civ4 z walką jak z Civ5. Reszta "zalet" Civ5 czy Civ6 mnie nie interesuje. A AI to już pozostawię bez komentarza.
Co do oceny redakcji: 9/10. Poważnie? Chyba 9/15. Luudzie, oceniacie produkt jaki trafił w wasze ręce a nie jego potencjał. To nie pierwszy i na pewno nie ostatni raz więc szkoda wchodzić w dyskusję na ten temat.
1. Mgła wojny działa jak w Civ4 czy jak w Civ5?
2. Co z bombardowaniem lotniczym ulepszonych pól? Nadal jak w Civ5?
Hej GOL, te dane dotyczące wymagań wzięliście z innej gry. Taką grafikę uciągnie tylko SkyNet z połączeniem kolektywu Borg i wsparciem technologii Reaperów z Mass Effecty. Widać że się nie znacie na gierkach. Na Pudelku recenzje o torebkach robić a nie w poważnym byznesie się udzielać. Amatory... Bo jak Was inaczej nazwać po ocenie No Man's Sky skoro nawet 1% gry nie ukończyliście? Ino menu zobaczyliśta i oceny się wystawia? Pewnie ustawienia były za trudne. Na szczęście wrzesień i do szkoły pójdziecie. Skończy się Wam hejting dziecki a mistrze będą dalej grać w gry.
I ta strona też jest słaba bo ograniczacie wolność wypowiedzi. Chciałem w oczekiwaniach wystawić 100/100 a Wasza słaba strona ino 10 maksymalnie pozwala. Tyrany!
PS1 Może zagram w The Bunker za 200 lat w rozdzielczości 2x1 pixela w 0,25 FPS.
PS2 IRONewYork. Hehe. Hańba słabym umysłom.
Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pińiądze! ;-D
Blackthorn
+ za trafny komentarz. Zawsze mam ubaw z hype-komantarzy a po premierze z komentarzy gorzkich żalów.
UbaBuba
Bo się boi. Jakby powiedział wprost że ta z pilotem pod wpływem LSD to gówno to masa cieloków by go zahejtowała dlatego załagodził mówiąc że jest nudna ale "lubi" się przy niej "relaksować".
Osobiście liczyłem że NMS będzie lepszy od Elite Dangerous chociaż mało się tym tytułem interesowałem (bark czasu). Pozostaje mi reaktywować X3 i czekać na Star Citizen. W X3 też się eksploruje.
PS P*e wasze minusy zamulone cieloki! Im więcej ich dostane tym większa wasza hańba. To wy daliście 260 zł za "18 kwintylionów niczego". Nawet 2D Starbound jest ciekawszy pod każdym względem (no dobra przyznaje, poza grafiką).
berial6
A od kiedy to wielkość studia i czas poświęcony na produkcję gier jest wyznacznikiem ceny? Może i jakości też? Co mnie jako gracza interesuje że sam w szopie piszesz grę? Mnie interesuje efekt końcowy. Finalny produkt. Płacę za jakość a nie Twoje smutne położenie rynkowe.
Tak sobie przeglądam metacritic na PC o NMS i oto recenzja na 10/10 jaką znalazłem. Ironia na wesoło od niejakiego sadfdgsgew:
"The **** best game on earth trust me dady this game is the best. Best forever and life. I cannot even describe how good this game is. I ejaculated immediately when I opened the game and explored my first planet "Anal Domination"".
Popłakałem się ze śmiechu :-D
A mogą walczyć w tych samych bitwach gracze-piloci i gracze-czołgiści? W ogóle mają zamiar wprowadzić tego typu mieszane bitwy?
Czyli NMS to Starbound 3D z mocno zaznaczoną częścią eksploracyjną oraz ze słabszymi elementami craftingu i budowania oraz bez multi? :-/ To sobie jednak odpuszczę... A miało być tak pięknie w świecie space simów: najpierw Elite, później NMS a na koniec wisienka na torcie Star Citizen. Teraz pozostaje mi tylko wiara w Star Citizen albo znowu zainstaluje X3, zmoduje i zapomnę o świecie :-P
PS Kiedy pierwsze DLC do NMS za 30 ojro? :-P
@aope
Programujesz coś albo w jakiś sposób jesteś związany z produkcją oprogramowania? Jesteś dorosłym człowiekiem? Tak z ciekawości pytam. Jeśli w jakiś sposób te pytania naruszają Twoja prywatność (nie że zarzucam że coś ukrywasz ;-) ) czy wydają Ci się niezręczne to nie trzeba odpowiadać. Zignoruj je i nie odpisuj :-)
Słabe te nowe XCOMy. Walka czyli najważniejszy element w tego typu grach jest po prostu beznadziejna. Nie chce tego porównywać do Jagged Alliance 2 bo to nie ta liga. Fallout Tactics ma lepszą mechanikę walki. Fallout 1 mimo wielu uproszczeń i tak jest lepszy "w walce" od XCOM 2.
Nie wiem skąd się wzięła ta mechanika na "dwie akcje" ale domyślam się jakie platformy wymusiły taki nędzny stan rzeczy.
Daje 5/10 (mierny +) bo nawet przyzwoicie to chodzi oraz ma kilka ciekawych pomysłów, które inne gry mogły by wykorzystać. Mimo to nie polecam!
PS Na szczęście niedawno wyszedł Fallout 1.5 więc będzie w co pograć.
Casuale w ekstazie.
Japonia i Korea Południowa będą dominować w nominacjach do Nagrody Darwina, chociaż coś czuje że USA nie będzie się temu biernie przyglądać. Może do wyścigu dołączy Europa? Koniec końców wieszcze spadek populacji casuali. M$ i Sony będą w rozpaczy ;-P
Nie chce mi się wdawać w szczegóły co mi się nie podoba w H7 bo to już wielu zrobiło przede mną. Jedynie wymienię w punktach wady:
- słabe AI nadużywające opcji "Czekaj".
- drzewko umiejętności bohatera. Sporo lepsze od H6 ale nadal słabsze i mniej zróżnicowane od H5.
- gałąź umiejętności Wcielenie Cnót jest zbyt przypakowana. Każdy mój główny bohater rozwija je maksymalnie.
- mało umiejętności aktywowanych w jednostkach.
- kiepski balans umiejętności aktywowanych w jednostkach.
- brak cooldown zaklęć czyli spamowanie tymi samymi czarami raz zarazem. Jedyne co było fajne w H6 to właśnie cooldown.
Plusy:
+ Ogólnie lepsze od H6
+ W końcu Nekro nie jest przepakowane jak w H5 i szansa że spodka się gracza grającego kimś innym niż Nekro zdecydowanie większa.
Ocena: 6,5/10. Gra przeciętna. Dodatki mnie nie interesują bo zanim to to poprawią (o ile poprawią) to już dawno zapomnę o H7 i będę zagrywał w coś innego.
NIE POLECAM.
Ciekawe czy będzie można nosić pas szahida. By mnie wziął i ktoś zdenerwował to bym się przy nim wysadził wzbogacając go kulturowo o nowe taktyki walki z ludźmi, którzy mają inne zdanie niż ja. I tak bym przeżył bo save game bym se zrobił przed detonacją, haha :-P
Pasy samobójców to byłby fajny patent bo można by wczuć się w samobójcę aby go lepiej zrozumieć. Jakie by dylematy były! Podejść bliżej do większej grupy ludzi aby zgarnąć więcej "fragów" czy może bliżej mniejszej grupy ale znacznie inteligentniejszej? W pierwszym przypadku niszczysz siłę roboczą co będzie miało natychmiastowy efekt (np. mniej policji będzie Cię ganiać) a w drugim inteligencję co będzie miało efekt po dłuższym czasie (chaos w biurokracji = policja będzie Cię ganiać trabantami).
Aby kogoś zrozumieć trzeba pożyć jego życiem. Gra z pasem samobójcy umożliwi wczucie się w taką osobę, zrozumieniem jej motywów, uczuć, pragnień oraz potrzeby duchowej i fizycznej. Dzięki temu przybliżymy się do poznania ludzkich słabości w tym fobii i strachu. Dzięki temu może kiedyś... może... zapomni się o powiedzeniu "człowiek człowiekowi wilkiem"... bo się wszyscy pozabijamy i będzie spokój ;-D
Ludzie to drapieżniki jak rekiny i siem nie bendom lubieć! Chyba że w basenie sie pojawi nowa obca ryba z kosmosu. Wtedy siem polóbiom i zjom tamtom obcą rybe. Po tym z braku wspólnego wroga znowu się nie bedo lubieć. Bo wróg być musi! O!
I będziemy grać w F2P a Ty beta testuj dla nas wydajnie :-P Za 2-6 miechów "kupimy" na Allegro za 5 zł. Kto wie, może nawet spodkami się w MP i będziesz nas podziwiał za skill. Nas, graczy F2P ;-) Nawet nie będziesz o tym wiedział, a będziesz nas wielbił.
Ruskie jak zwykle na starcie 50% "promocji", którą "zgniły zachód" zobaczy za kilka miesięcy co nas graczy F2P bawi. Bawi bo my na Allegro będziemy mieć za 5 zł ;-D
Z porównaniem do Civ to bym nie przesadzał. AoW mocno nawiązuje do stareńkiej Master of Magic. Proponuje zobaczyć kilka gameplayów AoW3.
W tej serii zawsze mnie bolało zdobywanie obcych miast, po czym przeciwnik był osłabiony przez brak straconego miasta. Niby norma w tego typu grach ale w AoW zdobywca po kilku turach zyskuje dobrze rozbudowane miasto co daje znaczną przewagę nad przeciwnikiem (więcej many i kasy = jeszcze więcej jednostek). Po tym już z górki. Powinni jakoś osłabić efekt nowo podbitego miasta. Nie wiem, może połowa budynków idzie z dymem czy duże kary do generowanych przychodów. Obecnie to mnie najbardziej denerwuje.
Czyli nie przesadza Ci sowa wielkości pterodaktyla, zrzucająca dynamit na głowy przeciwników? Już nawet pomijam komunikację Wi-Fi pomiędzy sową a głównym bohaterem. Co by dalej nie wspominać ale sławna animacja dźgania dzidą jest "boska"... na miarę 1995 roku. Głosuję na animacje roku 2016. Mistrzostwo totalne! Nie mówię że gra to tragedia ale pewne jej elementy są poniżej poziom szamba. Błagam! Niech zacznie się wyraźna różnica pomiędzy konsolami a PC bo już tego gówna nie wytrzymam. Ewentualnie niech wyjdzie nowa generacja konsol. W sumie nowy Tomb Raider pokazał wyraźną... różnicę w wymaganiach. Sama "wydajność" SLI już ścina z nóg. No ale "świetna konwersja!" mimo iż wszyscy narzekają na FPS ale co ja tam wiem...
A ja mam pytanie odnośnie alternatywy dla Superlux HMC 631. Wiem że są to dobre jakościowa słuchawki z dobrym mikrofonem i stosunkowo dobrą ceną. Mnie w niech odpycha zamknięta konstrukcja i tym samym zbytnia izolacja otoczenia. Wolałbym coś tej samej jakości/ceny (może być bez mikrofonu, dokupię oddzielnie) ale otwarte lub pół-otwarte. Muszę słyszeć co się dzieje dookoła mnie.
Chyba że da się jakoś zmodyfikować Superlux HMC 631 (nie znam się, może się da?) abym słyszał coś więcej jak uderzający kapeć o moją głowę ;)
Dla mnie:
Epizod 1-3 - ocena 9/10
Epizod 4 - 8/10
Epizod 5 - 5/10
Ogólnie cały sezon: 8/10
Ogólny odbiór Life is Strange został u mnie popsuty przez epizod 5, który w moich oczach wyglądał jakby był robiony w pośpiechu. Wręcz nie chciało mi się w to grać. Mimo to skończyłem LiS bo ciekawy byłem finału historii Max i fabuły. Niestety tu po raz kolejny zawód. Fabularnie same znaki zapytania a jako bonus oba zakończenia słabiutkie.
Generalnie większe emocje wzbudzał u mnie The Walking Dead Sezon 1, być może dlatego że odbierałem tą grę jako bardziej "dojrzałą". Wszystko w TWD było "poważniejsze". Chyba jestem uprzedzony do filmów/gier z nastolatkami w roli głównej ale mimo to LiS dostaje mocne 8/10, trafia do kolekcji gier oraz producent ma u mnie na przyszłość kredyt zaufania.
Nie ma konfliktu bez przyczyny. Problem ze starymi konfliktami jest taki że nikt nie pamięta przyczyny konfliktu i nikt nie chce kompromisów.
AdBlock nie powstał z powodu zawiści. Wszystko zaczęło się lata temu, gdzie admini wrzucali coraz bardziej agresywne reklamy i to w cholernym mega-mule Flashu. W dupie mieli narzekania użytkowników, w dupie mieli aby reklamy umieścić w innym miejscu i aby nie przesłaniały cały ekran. Nie dało się z nimi dogadać więc ludzie zaczęli się bronić. Oczywiście w dzisiejszych czasach użytkownicy AdBlock to zło bo jak śmieli się bronić. Jest takie mądre przysłowie: "jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie". Teraz użytkownicy mają w dupie adminów.
Kto będzie chciał płacić za YT Red będzie płacił, kto nie będzie chciał płacić znajdzie inne źródło informacji. Znikną z YT darmowe wartościowe programy? Pojawią się nowe gdzie indziej! Koniec końców wszystkie luki zostaną wypełnione a balans przywrócony. Więc gdzie ludzie macie problem?
Nieeeee! Szok i koniec świata! I co ja teraz zrobię? Ależ mam ból dupy nie do zniesienia. Czy ktoś może mi polecić jakąś dobrą maść na ból dupy? Proszę o szybką odpowiedź póki apteka otwarta inaczej umrę dzisiaj z bólu. Jak już wydobrzeje to zakładam pozew zbiorowy na M$.
Jak na grę eksploracyjną to za dużo się nie po eksploruje jeśli powietrze będzie się tak szybko kończyć.
[143] Owszem, gry nie są robione pod zamówienie konkretnego klienta podobnie jak Opel Astra. Wystarczyło samemu trochę pomyśleć. Widzę że kompletnie zignorowałeś fakt że samochód trzeba wyprodukować, czyli włożyć w to ponownie pot i pieniądze. Oczywiście wg Ciebie nie ma to kompletnie znaczenia, no bo czemu miało by mieć? Wszak Twoją tezę postawiło by to w złym świetle.
Bajki mają morał a są oderwane od rzeczywistości. Gry są oderwane od rzeczywistości a potrafią nieść morał i/lub wiedzę. To też jest bee? No bo wiesz, gry to w sumie to bajki tylko wykorzystujące dzisiejszą technologię zamiast papieru.
Napiszę Wam pewną wymyślona historię. Historia będzie trochę miała tekstu więc nie jest dla ludzi, którzy po 2-3 zdaniach dostają gorączki z przemęczenia. Fakt, można było to skrócić do kilku zdań ale wtedy będą to fakty. Sporo jest tutaj ludzi odpornych na nie więc zaczynamy historyjkę aby dotarło do wszystkich.
Aktorzy:
- Szejk - nieskończona ilość pieniędzy
- Alibaba czyli serdeczny przyjaciel szejka z dzieciństwa - znacznie mniej zamożny
- Goście - zaproszeni przez Szejka
- Producent samochodów
- Producent oprogramowania
Akcja dzieje się gdzieś w Arabii Saudyjskiej. Nie napisze gdzie bo mnie szejk zamorduje. Sporo wisi skarbówce za nie płacone podatki więc sami wiecie. Czas akcji... powiedzmy 2140 rok.
Szejkowi zbliża się jakiś jubileusz. Nie ważne co, ważne że szejk postanowił sobie sprezentować na tą okazję unikalny samochód i dość mocno zaawansowaną sztuczną inteligencję aby zaszokować gości. Oba projekty są duże i przede wszystkim drogie. Załóżmy że kosztują taką samą ilość pieniędzy.
Szejk idzie do producenta samochodów i mówi: - Potrzebuje furę nie z tej Ziemi. Nie wiem co ale wiem że masz cały sztab ludzi zajmującej się projektowaniem, konstrukcją i produkcją więc liczę na Ciebie. Ważne abym go dostał przez jubileuszem.
Producent samochodów: - Ok. Skończymy za tydzień aktualną produkcje Fiatów 126p i zajmiemy się Twoim samochodem. Za pół roku masz autko.
Szejk idzie do producenta oprogramowania: - Chcę sztuczną inteligencję aby zarządzała moim domem, bawiła gości i aby nie była tępą strzałą. Ma wiedzieć wszystko, bezkres wiedzy! Muszę ją mieć przed jubileuszem.
Producent oprogramowania: - Mamy w tym spore doświadczenie i sądzę że damy radę się wyrobić. Niedługo skończymy produkcję Sims 1000345 i zajmiemy się SI. Za pół roku masz SkyNet.
Za pół roku szejk odebrał samochód i SI. Zapłacił sporo ale to dla niego nie ma znaczenia. Goście i serdeczny przyjaciel szejka Alibaba przyjechali i na wstępie opad szczęk do podłogi. kilku gości ma złamane szczęki. Na środku salonu stoi zajebisty samochód! Zazdrość gości bez granic. Jeszcze nie wyszli z szoku a tu SI: - "Witam Szanownych Gości. Proszę zająć miejsca. Kuchnia zaraz poda posiłek. Poszkodowani po opadzie szczęk proszeni do przychodni medycznej. Lekarze już czekają. Miłej zabawy". SI zbawia gości, radzi jaki mieszać trunki aby kopało jak Lewy 5 bramek, informuje na bieżąco o giełdzie. Szok wersja 2.0.
Po imprezie Alibaba nie mógł wyjść z podziwu. Szejk postanowił mu sprezentować na jego zbliżające się urodziny taki sam samochód i to samo SI. Szejk udał się do producenta samochodów.
- Chce jeszcze jeden taki sam samochód. Na kiedy będzie?
- Nooo, teraz na taśmach mamy Żuka ale za 3 dni skończymy produkcję. Jako że Twój nowy samochód jest już zaprojektowany więc odpadnie nam ponowne projektowanie. Zadzwonię na fabrykę, wyprodukują części i myślę że za 2 miesiące już go będziesz mieć.
Szejk idzie do producenta oprogramowania.
- Chce takie samo SI dla przyjaciela na urodziny. Zadzwoń na kiedy będziesz je mieć - po czym szejk odwraca się na pięcie i idzie w stronę drzwi ale zanim zrobił pierwszy krok, producent oprogramowania krzyczy:
- Hola hola! Za 30 sekund skopiuję Ci na dysk więc gdzie idziesz. Zaraz będzie burza piaskowa i kogo ja do Ciebie wyślę? Poczekaj chwilę - po chwili producent oprogramowania wręczył kopię SI na dysku twardym.
Z tej prostej fikcyjnej historii wynika:
1. Producent samochodów musi po raz kolejny wynająć pracowników do wyprodukowania samochodu i po raz kolejny zapłacić im za wykonaną pracę, rachunki za prąd i co tam jeszcze. Nie musi płacić projektantom bo przy drugim samochodzie nic nie projektowali. Przy produkcji drugiego auta producent samochodów zarobił nieco więcej niż za pierwszym razem właśnie dlatego że mniej było w to zaangażowanych pracowników.
2. Producent oprogramowania skopiował SI na dysk. Każdy umie kopiować dane. Za drugim razem nikt nie musiał się zajmować ponownym pisaniem SI więc zarobek jest znacznie większy niż producenta samochodów. I tak z każdą kolejną kopią SkyNeta. Czysty zysk.
3. SI mieści się na na jednym dysku twardym. Pamiętajcie: rok 2140.
Nie można porównywać kradzieży samochodu do kradzieży oprogramowania bo to jest zupełnie inny kaliber przestępstwa. Każdy samochód oznacza że za każdym razem ktoś musiał to wyprodukować. Od wydobycia materiałów, do ich obrobienia, po właściwe nadanie kształtu i odpowiednie zamontowanie. Fabryki ponownie muszą się przestawiać na produkcję innych części.
Oprogramowanie porostu się kopiuje a jak jest to proste wie każdy. Piraci najlepiej to wiedzą. Doświadczeni. Samochodu nie da się skopiować metodą "kopiuj-wklej" więc zawsze wymaga to ciężkiej pracy. Fakt, SI może się popsuć i uzyskać samoświadomość a wtedy BĘDZIEMY ZGUBIENI! KONIEC JEST BLISKI!!! :D No ale spokoooo, bez paniki bo dopiero jakoś po 2140 r.
Zbliża się dodatek do Elite Dangerous o podtytule Horizon. Oczywiście za kasę i oczywiście w cenie równej lub większej od podstawki. Przymierzałem się do zakupu tej gry ale widzę że moja intuicja, która kazała mi się wstrzymać do pierwszego dużego dodatku miała rację. Elite 4 to dojna krowa, która od początku nią miała być.
Teraz każdy dodatek będzie w cenie podstawki. Lifetime Expansion Pass za 800 zł, który daje za darmo każdy dodatek jaki wyjdzie do tej gry to żart. 800 zł za grę... Ile oni planują tych dodatków że tak wyceniają Lifetime Expansion Pass? Kojarzy mi się to z Evolve.
Twórcy zapowiedzieli że gracze posiadający podstawkę i gracze grający na dodatku będą nadal w tym samy świecie. Fajnie, ale co jeśli gracz z Horizon ucieknie na planetę? Jak go dalej będzie ścigał gość z podstawki?
Oj coś w przyszłości te dodatki mogą sporo namieszać bo okaże się że gracze będą zmuszani migrować na nowsze dodatki bo okaże się że zawartość w nowszych dodatkach zacznie dawać większą przewagę względem starszych dodatków. Klasyczny Pay 2 Win.
Sądzę że będą tak szaleć dopóki na rynku nie pojawi się konkurencja - Star Citizen. i chyba z tym dojeniem właśnie o to chodzi aby się nachapać póki SC jest w produkcji.
Skoro przez kilka lat 50-100 cm odległość oczu od monitora potrafi doprowadzić do znacznej/zauważalnej wady krótkowzroczności to co zrobi Oculus Rift w tym samym czasie? Ja to całe Oculus Rift widzę jak niedawny szał z 3D w TV. Zbędne. Przynajmniej w formie jaka jest teraz.
Jak mało informacji? https://forum.paradoxplaza.com/forum/index.php?threads/new-developer-diaries.849893/
Lemur80
Natomiast jeżeli chodzi o rosyjski produkt eksportowy, czy też firmy ogólnie, to trzeba być naprawdę ignorantem żeby nic nie kojarzyć (prócz np. Koncernu Kałasznikowa - czyli Iżmaszu). Mówi Ci coś Kamaz i Uaz? A może 1C, albo Akella? Jak nie, to może chociaż Aerofłot, albo Lukoil?:-)
Militarka i surowce naturalne. Surowce naturalne to wydobycie czegoś co i tak mieli. Militarka podkreśla to o czym wcześniej wspominałem czyli kult armii. Jedyne z czym ich kojarzę to oprogramowanie do PC-tów, dobrych crackerów i fajna muzyka. Coś tam mają ale szału na świat nie ma. Kraj, posiadający tak ogromne połacie terenu i złóż naturalnych a wielu tam żyje jak ostatnie dziady. Nie wiem nawet jak wytłumaczyć tak duże różnice między klasami społecznymi.
Właściwie co ma katastrofa okrętu podwodnego, do kłamstwa oświęcimskiego?
Niby nic. Dla Ciebie. Czytaj niżej.
(...) Albo, co gorsza, są pewnie ruską agenturą, co? Jak się ruskim nie jedzie, to od razu jest się zdrajcą, no pewno! Nie wiem jak trzeba być ograniczonym żeby posuwać się do tak debilnych wniosków.
Heh aleś się wpienił. Muszę Ci przyznać że nieźle potrafisz wcisnąć ludziom słowa, których nie wypowiedzieli. Ostatnie zdanie niepotrzebne. Psuje to efekt manipulacji reszty czytelników.
Interesuje mnie reakcja ludzi (nawet i z mojego otoczenia) na "Polskie obozy koncentracyjne" a grą o okręcie podwodnym. Nie interesuje mnie kto po czyjej stronie się postawił ale o samą siłę efektu. Po stronie Kurska niemal cała propagandowa tuba Rosji. Po stronie kłamstwa oświęcimskiego... no właśnie, kto? Głównie weterani II WŚ. Nasze państwo jakoś niewiele z tym robiło (no może poza ostatnim razem, chyba już im nerwy puściły). Gdyby byli to żydzi, odzew by był taki że i Kursk by przy tym zmalał. To mnie interesuje. Rosjanie sami z siebie (a przynajmniej zdecydowana większość) by się nie burzyli o Kursk czy Company of Heroes 2 gdyby nie ta propagandowa tuba. Ciekawi mnie to jak tak niewielu, może tak mocno wpływać na tak wielu. Koniec końców umierają Ci drudzy o interes tych pierwszych.
Dawno nie słyszałem tak głupiej supozycji.
Nie ma to jak użyć słowa, którego nie spotyka się na co dzień aby podkreślić swoją wyższość intelektualną (bo to właśnie chciałeś zrobić) i w tym samym zdaniu użyć prostackiego "głupi jesteś". Niech zgadnę: skończyłeś dobrą szkołę, rodzice są dumni z mądrego, wykształconego syna, być może w Twoim otoczeniu jesteś uznawany za mądrego ale nie udało Ci się uwolnić od rynsztokowego prostactwa. Klasyk. Wiem że zaprzeczysz więc daruj odpowiedź. A jeśli już ciśnienie Ci na to nie pozwoli to proszę cię, bez żadnych "mądrych" słów. Ja prosty człowiek.
Pamięta ktoś shitstorm w przypadku Company of Heroes 2? Naruszony kult rosyjskiego żołnierza spotkał się z falą krytyki ze strony Rosjan.
Musicie zrozumieć jedno że cała propaganda Rosji opiera się na niezwyciężonym, uczciwym rosyjskim żołnierzu. Właściwie w Rosji, armia to ich duma (bo nic innego nie mają; no co? produkują coś? zna ktoś jakieś rosyjskie marki?). Wszystko co w jakikolwiek sposób próbuje naruszyć ich "niezwyciężoną" armię będzie przez nich atakowane.
Pytam teraz wszystkich zagorzałych przeciwników tej gry: gdzie byliście gdy co rusz świat mówił o "Polskich obozach koncentracyjnych"? Aha, mało was to inters... ok rozumiem.
@Battle_Axe
Walka w Pillars-ach jak na tego typu gre wcale nie wypada gorzej od innych tytułów na Infinity Engine z walką z aktywną pauzą.
Walka sama w sobie nie jest tragiczna ale też nie jest dobra. Wszystko psuje AI. Robiłem podobnie jak wspominał Asmodeusz. Z przodu tank aby "wyłapał" plugastwo, druga linia wsparcie magiczne tanków i w razie czego dodatkowy tank (świetnie nadaje się do tego Druid), trzecia linia wszystko co strzela no i czwarta linia - zakała drużyny - mag. Nudy. Rzadko bitwy wymuszały zmiany czegokolwiek w mojej taktyce, ustawieniu czy samej taktyce inicjacji walki.
Ciekawa fabuła to bardzo ogólne stwierdzenie. (...)
Ponad 20 godzin i nadal główny wątek mnie nie zaciekawił. W ogóle nie czuje tej historii.
Rozmowy z towarzyszami przeciętne. Gdzie PoE porównywać do Planescape Tourment. Jak sobie przypomnę Dak'kon to od razu przypominam sobie: "*Wiedz* gdy śmierć się o ciebie upomni..., *Wiedz*, że wtedy skrzyżuje jej ostrzę z mym własnym..., *Wiedz*, że gdy wszyscy wokół ciebie umrą..., *Wiedz*, że będę żył dla dobra twojej sprawy." Oj tak, mam cytaty z tej gry :D I nie tylko ten jeden. Sporo tekstów mam od Morte. W PT ciekawiła mnie historia każdego z moich towarzyszy. Niemal wszystkie rozmowy coś wnosiły i "zesrać" się chciałem gdy musiałem czekać aby poznać więcej.
Obsidian zakasa rękawy, dopracuje silnik gry, AI i parę innych drobiazgów to kontynuacja powinna być wzorowa.
Życzę im sukcesów bo wszyscy na tym skorzystamy. Będzie bum na tego typu gry więc automatycznie zwiększą się szansę na coś dobrego i dla mnie.
1. Walka - chaos i powtarzalność. Po kilkudziesięciu walkach odczuwałem już lekkie zdenerwowanie tym że niedawno co skończyłem walczyć a tu czekają nowi przeciwnicy. Miałem ochotę na jakiś magiczny przycisk "Pomiń walkę". Być może walka mnie nudziła bo poprzednią grą w jaką grałem było Divinity Original Sin, w którym starcia mnie całkowicie wciągnęły.
2. Badziewni magowie. Tyle poziomów ma mój mag i nadal czuje jakby był kulą u nogi drużyny. Czasami owszem, przydaje się ale to ciągłe zmieniane ksiąg mnie denerwuje. Trzeba się o niego troszczyć jak o jajko. Nie żebym przywykł do wypasionych magów ale magowie w PoE są marnowaniem miejsca w drużynie. Jako wsparcie? Żenada. Zupełnym ich przeciwieństwem jest Druid. Zapewne wszyscy, którzy mają maga w drużynie, mieli podobne myśli do moich: "Teraz rzucić to zaklęcie? A nieee. Szkoda czara. Może później będą mocniejsi przeciwnicy to se rzucę zaklęciem." I tak przez cały czas. Oszczędzasz, oszczędzasz, zadajesz niskie obrażenia tymi różdżkami/berłami i wciąż czekasz. Jak się nadarza okazja to wtedy: "Szlag! Całą drużynę mi rozwalają. Gdzie ten mag!? Ło jezu. Ale badziewne te czary ;) Nic tu pomnie. Eeeh. Dobra, load i od nowa :D".
3. Fabuła - nic a nic mnie nie zainteresowała. W życiu nie czułem takiej pustki grając w RPG. To już w Neverwinter Nights było ciekawiej. Planescape Tourment nadal numerem jeden na mojej liście. A takie duże nadzieje wiązałem właśnie z fabułą w PoE. Może później jest ciekawiej ale mnie już cierpliwości zabrakło.
Od gier RPG wymagam jednego z trzech: ciekawej fabuły (np. Planescape Tourment), ciekawej mechaniki (np. Neverwinter Nights) lub ciekawej walki (np. Divinity Original Sin). Niestety nic z tego nie znalazłem w Pillars of Eternity. No może troszeczkę mechanika gry ale było tego za mało aby mnie wciągnąć. Szkoda, bo widzę po komentarzach że inni się świetnie bawią a ja po 25 godzinach gry przestałem już o Pillars of Eternity myśleć. Czasami ją odpalę popatrzę na menu i jak przypomnę sobie co mnie czeka to kursor od razu idzie na Wyjście.
Szczęściarze Ci co znaleźli coś interesującego w PoE. Ja muszę na swoją perełkę wciąż czekać.
Ooo, widzę że system walki podobny do Assasyn Creed. Bohater tłucze jednego przeciwnika gdzie reszta stoi i czeka na swoją "kolej". Hollywoodzki system walki. Pfff.
Sid to próżniak. Już po Civ5 było widać, gdzie dyplomacja to śmiech a szpiegostwo rozpacz. Nie wspomnę już o bombowcach, które nie mogą atakować ulepszeń. Jedyne co jest na plus to heksy i brak Stack of Doom.
fenfir
Robię dokładnie tak samo. Reszta niech testuje. Po kilku miesiącach przejdę bez stresu, z wszystkimi dodatkami i za mniejsze pieniądze. Mnie się nie śpieszy. Mam w co grać.
A mnie najbardziej wk* trend wydawania gier niedokończonych. Wiele błędów, kompletny brak balansu, optymalizacja jako jeden wielki żart, crashe. Po kilku godzinach po prostu nie da się grać. Niech za przykład posłużą Rome 2 czy X Rebirth. Do tej pory to łatają i zapewne łatać nadal będą. Za 10-15 lat to po premierze będzie trzeba odczekać 2 lata aby szału przy tym nie dostać. Nie cierpię setki razy rozpoczynać gry od nowa bo "tym razem ten patch wszystko poprawi". Aha. To gó* powinno działać w dniu premiery a nie rok po.
Mnie najbardziej w tej grze odrzuca właśnie to wiele kont odpalonych jednocześnie. Takim czitem to z powodzeniem można eksplorować czy robić misje samemu. Jeden okręt na zwiad a drugi od brudnej roboty. Jakby tego było mało to jeszcze te boty w górnictwie. No ale CCC(P) tego nie zablokuje no bo wiadomo... kaska. I mając taką wiedzę nagle czar pryska gdy CCC(P) chwali się ilością jednoczesnych zalogowań.
Powinni zastosować oceny szkolne od 1 do 6. Wszyscy są z nimi zaznajomieni przez co są dla każdego zrozumiałe. Też mi się nie podoba ocena skala do 10 bo ta skala została już dawno wypaczona.
@Meno1986
Sam już nie wiem co myśleć o giftach z Rosji. Na koncie mam zbyt dużo gier aby ryzykować permanentnym banem. Chyba że założę kolejne konto na tego typu zakupy.
U nas promocja Europa Universalis IV Collection za 23,25 euro a u ruskich za 7,96 euro. I o jakich promocjach my tu mówimy?
strelnikov -->
Gdybym ja był Kennym i zakładając że Clem jest ranna nie miał bym innego wyjścia jak ją tam zostawić licząc że mają dobrych lekarzy. Ze mną by zginęła. Gdyby nie była ranna nie bardzo bym się tam pchał. Wellington wyglądało na dobrze ufortyfikowane. Dodatkowo mają sporo żywności pomimo że - jak to strażniczka mówiła - są przeludnieni. Szkoda że nie pokazali jak duże jest to Wellington. Jedzenie mogą mieć z upraw wewnątrz osady jak i z napadów :) W takiej osadzie musi rządzić ktoś jak Carver. Niekoniecznie brutalny jak on ale na pewno rygorystyczny. Inaczej osada by się rozleciała.
Cóż, przyjdzie nam czekać do 2015 aby się dowiedzieć co będzie dalej.
strelnikov -->
Sezon 1 grałem kiedy się ukazywały kolejne epizody ale przy 3 epizodzie stwierdziłem że nic nie pamiętam co wyczyniałem w poprzednich i od tamtej pory grałem jak już był cały sezon.
Jane to mnie ciągle wkurzała. Dla niej najlepiej by było gdybym wszystkich porzucił. Nie jestem zadowolony do końca z wyboru Jane. Moją nadzieją jest że Clem otrząśnie się po zastrzeleniu Kenniego i nauczy się wszystkiego co do zaoferowania ma Jane czyniąc Clem znacznie silniejszą zachowując przy tym swój własny charakter. Chociaż to kim Jane będzie dla Clem w 3 sezonie zadecyduje Telltale Games a nie maje nadzieje. Mogą zmienić Jane w "starszą siostrę" oddaną Clem albo w egoistyczną sucz, która pozostawi Clem na pastwę losu. Podobnie mogło by być z Kenny, którego mogli by postawić przed wyborem AJ albo Clem, chociaż nie sądzę że Telltale Games zamieniła by Kenniego w potwora. Na ich forum dostali by po japach za to :D
Dalsza podróż z Kenny nie powinna być możliwa. Ubolewam że Telltale Games zmarginalizowało postrzał w ramię. Gdyba była ranna a nie "ranna" to Kenny starał by się (zapewne wraz z Jane) dostać do Wellington i tam ją zostawić. Właściwie to zakończenie też mnie nieco bawi. Kenny zostawia dwie osoby, które są dla niego najważniejszymi żyjącymi osobami na świecie grupie, której nie zna. Przypomnij sobie teraz miłych ludzi z farmy w sezonie 1 :D Prawda? Motyw z pozostawieniem Clem i AJ w Wellington już nie wygląda tak obiecująco ;) Ale nie martw się bo Telltale Games nie pozwoli - za bardzo - skrzywdzić Clem.
Też jestem ciekaw sezonu 3. Będą musieli jakoś uśmiercić lub przegonić Jane i Kenny ze względu na mnogość zakończeń. Chyba że będziemy grać kimś obcym a podczas sezonu 3 przewinie się Clem z towarzyszem (Kenny, Jane). Moglibyśmy wtedy zaobserwować zmiany w psychice Clem przez doświadczenia z sezonu 2. Moja zapewne by sobie nie mogła wybaczyć zabicia Kenniego no i była by lepiej przystosowana do nowego świata - chyba że Jane by przedwcześnie nawiała :D No to wtedy byłbym wydymany ;D
strelnikov -->
Clem nie przyczyniła się do śmierci Sarity w żaden sposób (nie odrąbałem jej ręki bo czułem że Kenny będzie obwiniał Clem za śmierć Sarity). To tak jak byś zatrzymał kierowcę na krótką chwilę przed krzyżówką aby porozmawiać, ten po rozmowie rusza w trasę. Pech chciał że akurat w momencie na czerwonym świetle wpakowała się ciężarówka na krzyżówkę. Kto jest winny śmierci kierowcy, z którym rozmawiałeś? No bo wiesz, zagadałeś go i w pewnym sensie to Twoja wina bo by uniknął wypadku gdyby nie Ty ;) Taki Efekt Motyla, nieprawdaż? ;)
Avro okradłem ;P Nie spodziewałem się tylko że i tak by z nim były problemy, więc fakt, w jego przypadku można by uznać że Kenny miał... przeczucie. Zapewnię Ty go nie okradłeś i powiedz mi co Twoja Clem mówiła do Kenniego kiedy ten go okładał? Kibicowałeś mu czy go starałeś się powstrzymywać? Ja wybierałem drugą opcję bo chciałem aby Clem była jak najbardziej podobna do tej z sezonu 1, oczywiście też nie uczestniczyłem w egzekucji Carvera.
W scenie końcowej z Jane moja Clem przyjęła rodziców z dzieckiem (wcześniej ratowałem Sarah mimo sprzeciwu Jane). Tym samym moja Clem pokazała że nie da się upodobnić do Jane. Tak, na pewno te doświadczenia ją zmienią ale właśnie togo chciałem, by była nadal w większości sobą ale też nieco przystosowała się do nowego świata mając u boku doświadczoną surwiwalistkę Jane. Nie może być dokładnie tą samą Clem co w sezonie 1. Zginie. Dowód masz na początku gry ze sceną z psem. Clem opuściła "gardę" (nie ważne czy chciałeś psa nakarmić czy nie bo finał taki sam) i poniosła za to karę. Psa dobiłem bo mimo wszystko żal mi bestii było.
Puszczając Kenniego w trasę (wiem, rana postrzałowa Clem wymusiła tą decyzje na Tobie) była trochę nie po przyjacielsku egoisto :P Tym bardziej że ta rana postrzałowa to jakiegoś rodzaju zadrapanie. Sam motyw z raną postrzałową Clem to najgorszy babol w tej serii, który moim zdaniem istotnie by wpłyną na zakończenie sezonu 2. Jestem pewien że wielu graczy zdezorientował stan Clem (jak i Ciebie sądząc po Twoim zakończeniu) po przebudzeniu w samochodzie z tym co powinno się naprawdę dziać po takim postrzale. Gdyby to była prawdziwa rana a nie jakieś ukłucie to decyzje Jane i Kenniego (zapewne i graczy) mogły by być zupełnie inne. Kenny ani Jane nie doszli by oddzielnie gdziekolwiek z Clem i AJ na rękach gdyby Clem naprawdę miała ranę postrzałową. Nie sądzę aby Kenny ryzykował walkę z Jane w takiej sytuacji. Jane by sama zaproponowała wycieczkę do Wellington aby ratować Clem licząc na pomoc tamtejszego lekarza. I właśnie takiego zakończenia oczekiwałem: ranna Clem, AJ, Kenny i Jane razem! A nie bzdety z szaloną Jane (w sumie to była tylko raz szalona). Dla mnie gra się tak naprawdę zakończyła pojednaniem (być może tymczasowym ale jednak).
strelnikov -->
Wiesz, być może wiele zależy od decyzji i relacji jakie z nim miałeś w sezonie 1. Grając Lee ciągle musiałem go uspakajać. Połowę 1-go sezony był dla mnie kulą u nogi. Taki mąci woda. Jak już Lee coś osiągną to nagle Kenny się pojawiał i wszystko niszczył. Mimo to i tak mój Lee próbował ratować go z kłopotów i sądzę że nawiązał z nim nić porozumienia (Kenny poszedł szukać Clem pod koniec gry).
Kenny w drugim sezonie był nawet gorszy :D
spoiler start
Tutaj to już miałem odczucie że jest samobójcą. Cała grupa bała się jego napaści złości włącznie z Clem. Mimo to zacząłem się do niego przekonywać. Być może dlatego że przeją rolę opiekuna po Lee (takim mniej rozsądnym) i po narodzinach AJ gdzie zauważyłem że ma nowy cel w życiu. Dało mi to nadzieję na jego zmianę. Potem pojawiły się sceny z Arvo (rosyjski chłopiec). To mnie od niego odepchnęło mimo iż rozumiałem jego motyw. Trudno takiego przekonać do rozsądnych decyzji szczególnie jak był w tych swoich szałach.
Strzał w niego był do tej pory w Walking Dead najtrudniejszym wyborem (czasowo i emocjonalnie) jaki podjąłem i przeklinam Telltale Games za to że musiałem wybierać. Ostateczną decyzję podjęła u mnie zimna kalkulacja, taka bez emocji. Po prostu co może być lepsze dla Clem. Jane trochę przypominała mi Lee. Nie emocjonalnie ale jako potencjalny mentor. W pewnym sensie w sezonie 2 kontynuowałem to co zaczął Lee. Lee chciał aby Clem przetrwała i wydaje mi się że z Jane ma największe szanse. Chociaż to i tak będzie zależeć od Telltale Games a nie od naszych decyzji :)
spoiler stop
Który wariant wybrałeś z Kenny:
spoiler start
Clem z AJ została w obozie czy w trójkę udaliście się w podróż?
spoiler stop
Zaznaczam że w tym pytaniu zawiesiłem sidła na Ciebie :D Możliwe że sam byś to wyczuł ale liczę na szczerą odpowiedź.
PS Za miękki jestem do tych gier. W scenie
spoiler start
po oddaniu strzału do Kenniego
spoiler stop
i krótkiej pogadance łzy mi się nazbierały w oczach :P Co prawda nie zmiękczyło mnie to jak ostatnia scena Lee z Clem ale mimo wszystko.
Lubie Kenniego ale z tym gościem nie da się współistnieć w innych grupach. Jest zbyt emocjonalny przez co łatwo o konflikty. Dokonując wyboru kierowałem się tym co może być nie za 1-5 dni tylko za kilka lat.
spoiler start
Kenny swoim charakterem utrudniał by współistnienie w jakiejkolwiek innej grupie. Niektórzy z was pisali że Kenny oddał by życie za Clem i AJ. Prawda, ale pamiętajcie że uczynił by to tylko raz i to pewnie dlatego że przez swój charakter sam by doprowadził do takiej sytuacji (co wielokrotnie widzieliśmy w obu sezonach, ten kto nie widział niech zagra jeszcze raz).
spoiler stop
Jane znowu to egoistka mocno nastawiona na własne przetrwanie. Po końcówce widać że nawet i nieco szalona.
spoiler start
Dla Clem zrzuciła maskę egoizmu (wróciła dla niej) i nałożyła nieco mroczniejszą (przez cyrk z niemowlakiem) ale mimo to nadal korzystną dla Clem. Tak bardzo chciałem utrzymać chociaż Jane i Kenny w grupie a ona specjalnie wykorzystała słabość Kenniego aby doprowadzić do bójki. Z początku to nawet pomyślałem że porzuciła dzieciaka na pożarcie zombie aby uratować własną skórę (w końcu egoistka nastawiona na przetrwanie, nie?). Po całym zdarzeniu musiałem jej wybaczyć dla dobra dzieciaka i Clem (Jane może wiele nauczyć Clem). Chociaż powinna być tu opcja "skłam" bo trudno mi przyszło kropnięcie Kenniego :(
spoiler stop
Rozbawiło mnie też jak wielu z was zarzuciło niestabilność psychiczną Jane (mądre to nie było co zrobiła ale psychiczne też nie, miała w tym swój plan, ryzykowny) ale żadne z was nie zauważyło przez co przechodził Kenny.
spoiler start
Ten człowiek żył przeszłością, która kiedyś by go zniszczyła. Jane ze swoją przeszłością sobie poradziła częściowo zastępując swoją zmarłą siostrę kimś innym, Clem.
spoiler stop
Jeśli ktoś w was odrzucił Jane i wybrał
spoiler start
samotną tułaczkę to uważam że wybraliście najgorszy możliwy scenariusz. Szczęście Clem kiedyś się skończy (podobny tekst powiedziała Jane do Clem), szczególnie że ma jeszcze niemowlaka na głowie. Niemowlę nie pomoże wam w niczym. Brak mi słów co myśleliście dokonując takiego strzału w ciemno. U mnie zadziałała zimna kalkulacja a nie emocje i obrażanie się. W końcu sama Clem z niemowlakiem na rękach? A pomyśleliście kto zaopiekuje się noworodkiem jak Clem wyjdzie w poszukiwaniu jedzenia? A jak zacznie dzieciak płakać a Clem była by z 700 metrów od niemowlaka? Filmik z tego wyboru świetnie obrazuje wasz wybór. Dwója dzieciaków otoczona ze wszystkich stron śmiercią... chociaż wy pewnie tą scenę "widzieliście" inaczej.
spoiler stop
@sir Qverty
A zaskoczę Cię. Tym razem główny bohater będzie pochodził z okolic Afganistanu i będzie się lubował w kozach. Bioware nie chce być już tylko poprawnym politycznie a chce iść o krok dalej. Chce szokować i powiedzieć że kozoje*cy to też ludzie.
Bądźmy tolerancyjni i tolerujmy wszystko i wszystkich. Nawet jak ktoś wypije Ci ostatniego browara wiedząc że jesteś na kacu.
Albo CGI albo ktoś słaby Photoshop. Twarz nienaturalna ale i tak lepiej wygląda niż z gry.
Jakie darmowe!? Ma być za kasę! Czy oni tego nie rozumieją? Jeśli wyjdzie za darmo (pfff) to wejdę na MetaCritics i będę dawał same 0. Wejdę też na ich forum i zwyzywam.
Chce też PŁATNE DLC ze zbroją dla moje "konia". A co? Niech nooby czują respekt.
Aaa i byłbym zapomniał. Płatne DLC ma mieć tyle bugów abym się zastanawiał czy to co widzę na ekranie to bug czy może mózg płata mi figle. Bohemia musicie być na czasie!
Mało tego, obcy Scotta był po prostu drapieżnikiem i atakował z zaskoczenia. Aby atakować z zaskoczenia trzeba się najpierw ukryć lub zakamuflować. Obcy z gry łażący po podłodze (jakby po ścianach nie mógł) w oświetlonym pomieszczeniu i raz obracający się w jedną a raz w drugą stronę nie wpisuje się w znaczenie słowa "drapieżnik".
Mnie się wydaje że twórców gry nie było stać na rasowego obcego :D i zapłacili jakiemuś staremu emerytowi aby "zagrał" w ich produkcji :P
Z drugiej strony wcale to nie oznacza że gra będzie słaba, jeno obcy jakiś taki mało obcy.
Nie podoba mi się zachowanie obcych, które widziałem na jednym z gameplayów. Wygląda na to że obcy z tej gry to generacja ułomnych istot, które zostały odrzucone przez królową. Łazi to to po korytarzu i rozgląda się tępo za... no właśnie. Czego on w ogóle szuka?
O! Albo nie są ułomne ale już bardzo bardzo stare i tak ze starości mają. Zamiast chować się w ciemnościach i atakować z prędkością błyskawicy to łazi sobie na widoku. Predator posrał by się ze śmiechu gdyby kazano mu polować na takich obcych.
Będzie nędza. Groza na pewno będzie ale ktoś kto lubi obcych będzie mieć nieodparte wrażenie jakiś chińskich nieudanych klonów obcego.
Drackula
Podobny ton wypowiedzi na Metacritic można zobaczyć przy ocenach 0 lub 1. Absolutnie nic nie wnoszące do dyskusji ale ma być i już. Cokolwiek byle na sztukę. Spam to najbliższe skojarzenie tego typu wypowiedzi.
Natomiast gówno i słoma to słowa najbliższe twojemu rozumowaniu. Nie masz nic ciekawego do powiedzenia to milcz.
---
Być może moderzy posprzątają bałagan po Egosoft. Na forach kilka osób co już o tym wspominało. Egosoft ma dość zdolnych fanów więc może - za rok? - coś z tego będzie. Szkoda tylko że i twórcy X postanowili dołączyć do firm dostarczających klocki do zabawy, z których to dopiero gracze mają zbudować coś na miarę finalnego produktu.
Jonasz95
Zawsze możesz wejść ma swój ulubiony serwis o grach i przeczytać profesjonalnie sprzedaną recenzje z oceną 95 na jej końcu. Taki Rome 2 style.
Nie rozumiecie dzieci o co chodzi w Metacritic. Tam się nie wchodzi aby zobaczyć średnią ocenę produktu (od tego macie profesjonalnych sprzed... recenzentów) tylko aby czytać opinie z ocenami pomiędzy 2-9. Najlepiej 3-7 bo te są najczęściej uczciwe. No ale tak dzieci... TRZEBA czytać. Wiem że szkoła w dzisiejszych czasach za dużo wymaga i nie macie czasu biedaki. Też bym nie miał czytając jedno słowo przez pięć sekund ;P
Nie mogę się nadziwić jak w świecie łatwo dostępnego porno, prostytutek i wielu chętnych kobiet takie rzeczy robią pieniądze.
No i co teraz na to fani "skradanki" Dishonored? Zapewne myślą: "a może by zamiast headshotów chociaż teleportacje dali, albo niewidzialność? No jak ja teraz będę grał?".
Drugi raz jak podchodzę do tej gry. Czekałem aż ją połatają i wyjdzie kilka dodatków.
Za wuja nie mogę przeboleć tego co zrobili z bohaterami. Tak to się gra nawet przyjemnie (bitwy, cooldown zaklęć) ale jak mam wybierać jakieś umiejętności to mnie wuj strzela. Bida z nędzą.
H6 powinien wyjść na konsole. Dostawał by same 11/10.
Kiedy H7? Słyszał ktoś jakieś plotki?
Drogi GOL, my gracze prosimy abyście udostępnili nam wersję przeznaczoną do recenzji, która dostała na GOL 9.5. Niestety nasza wersja to alpha i z trudem daje jej 4.
Wiadomo że jakbyście brzydko napisali o TWR2 to następnym razem nie mielibyście żadnych gier do recenzji. Umówmy się tak miedzy nami że pod koniec przyszłych recenzji zaszyfrujecie prawdziwą ocenę tak aby producent\wydawca się nie połapał. Dzięki temu nie stracicie na wiarygodności... ponownie. Oceny kupione przez producenta\wydawce mogą zostać na swoim miejscu.
Dziękuje za uwagę.
kaszanka9
Ekhem, pamięć wirtualna. Generalnie jeśli masz za mało pamięci to sporo dysk musi się "na chodzić".
A.l.e.X
Wystarczyło dać auto-save tuż przed walką. Rozwiązało by to powtarzanie dialogów i animacji. Ty masz wakacje i możesz sobie pozwolić na oglądanie tego samego nudnego badziewia po raz 100, mnie to wk***ia bo tracę czas.
Co do dużej ilości tekstu. Chyba nie czytałeś do końca (a podobno nie boisz się tekstu ;) ) albo nie rozumiesz co wcześniej wspomniałem. Wyrazie napisałem że SRR większość tekstów to "lanie wod" oraz wspomniałem ulubioną grę, która ma całą masę tekstu - Planescape Torment. Gdzie SRR do PT?
I ten tekst mnie nieco bawi: "Gry gdzie nawet na najtrudniejszym poziomie daje się zapisywać grę to dla mnie całkowite zejście z klimatu."
A kto Ci każe klikać "Save" co 5 sekund? Nie chcesz zapisywać często nie zapisuj. W czym problem? Grałeś w JA2? Wiesz co to tryb "Iron Man" w JA2? Więc dyskutujesz z człowiekiem, który ukończył JA2 v1.13 z tym trybem :P Walki w JA2 nie trwają 5-15 minut jak w SRR, więc nie ma nawet porównania.
Mnie w SRR najbardziej boli mechanika walki. Nieskomplikowana przez co nie daje dużo możliwości taktycznych jak w Jagged Alliance 2. Walki w grach z prostą mechaniką są schematyczne i sprowadzają się czysto do siły ognia a nie planowania.
Zalety:
1. Klimat. Fajna mieszanka zaawansowanych technologii z magią.
2. Nawet niezła ilość umiejętności. Jak na dzisiejsze czasy.
3. Ach te oczekiwania typu: "co nowego pojawi w sklepie gdy ukończę tą misję?" ;) No nie wiem co jeszcze dodać do zalet ;P
Wady:
1. Automatyczne zapisywanie gry tylko zaraz po wczytaniu nowej lokacji. Brak zapisywania w dowolnym momencie czy choćby nawet przy wyjściu z gry. Strasznie irytujące. Szczególnie gdzie walkę poprzedza dużo czytania. Po dialogach walka, śmierć, no i trzeba zacząć lokację od nowa i od nowa dialogi.
2. Osłony. Dziwne to to jest. Niby są jakieś premie do obrony gdy schowa się postać za czymś "twardym" ale mimo to śmiesznie to wygląda gdy pociski przelatują przez mur. Jagged Alliance 2 powstało ponad 10 lat temu i zdecydowanie ma lepszy system walki niż SRR. Nawet mechanika walki Fallout 1\2 jest lepsza.
3. Duża ilość tekstu czytanego. Generalnie nie przeszkadza mi tekst ale pod warunkiem że jest ciekawy. SRR to prawie w 50% "lanie wody". Planescape Torment również miał dużo tekstu ale zdecydowanie lepiej się czytało.
4. Nieskończona amunicja. No tak. Dzisiaj wszystko dumbed down. Nawet amunicja. Casual musi być przerażony gdy patrzy na ustawienia gry jak np. rozdzielczość, filtrowanie. To musi być traumatyczne doświadczenie.
5. Nudna fabuła przez co pozostaje tylko taka sobie walka. Aby się doczekać walki trzeba się przecisnąć przez hordy nudnego tekstu.
Po ogółem 8 godzinach grania mam już dość. Spróbuje jeszcze raz w przyszłym tygodniu ale coś mi się widzi de-instalacja. Nie oczekiwałem że gra będzie czymś tak wciągającym jak Fallout 1\2 czy Arcanum swego czasu przez co nie czuje się zwiedzony tą produkcją.
Chociaż z drugiej strony widzę że sporo ludzi cieszy ta gra. Nie dziwie się. Nie ma konkurencji a poniektóry są na "głodzie" turowych walk w ładnej oprawie graficznej. Ja tam mogę się "żywić" padliną raz jeszcze i chyba sobie zainstaluje Jagged Alliance 2 aby się odstresować ;P
[6] A ja się jeszcze jaram zaawansowaną technologią przesuwania i interakcji z kartonikami! Ty pewnie jak to pierwszy raz zobaczyłeś to strzelałeś po suficie :P Pamiętasz te czasy jak pół internetu szalało na tym punkcie? MEGA postęp!
Hej a podobało Ci się zaawansowane poruszanie łańcuchami w Oblivionie? Bajera nie? My to się znamy na technologii. Nie to co inni zacofani jaskiniowcy. Jesteśmy ludźmi z epoki technologicznej osobliwości. Ha! Co nie jarooli?
jarooli: jak tam matura poszła? Słyszałem że się zgłosiłeś na lot na Marsa.
Może ma głos zbyt dojrzały ale ciepły i miły. Sądzę że będzie dobrze.
A Wy trolle nic tylko flejm z paszczy.
Bohater Dishonored ukrywał się w pełni oświetlonym pomieszczeniu czego Garrett nie potrafił. Dodatkowo w Dishonored wystarczyło wejść na szafę, która jest o 1 cm i 2 mm wyższa od przeciwnika aby stać się ukrytym. Baa, niewidzialnym! Bo Garrett niekiedy miał problemy zachować swoją "anonimowość" nawet w cieniu. Nie wspominając już o dźwiękach, które mogły go zdradzić.
No i te teleporty. A wiecie że w Dishonored 2 będzie nowy tryb gry, który będzie się nazywał: przeteleportuj mnie na sam koniec gry i pokaż napisy końcowe :P Szczególnie ten tryb przypadnie do gustu casualom, którzy spiesząc się powoli nigdy na nic nie mają czasu a chcieli by trochę w coś pograć.
W wersji kolekcjonerskiej dodatkowo w pudełku z grą będzie można znaleźć "latarkę" świecąca światłem "jaśniejszym niż Słońce". "Gadżet będzie wspaniałym narzędziem dla początkujących złodziei i komandosów-infiltratorów" - obiecują wydawcy ;) CHCE GRAC CHCE GRAC!!!!1!!111!!!
Jak aktywować swoje bardzo stare (2 lata) konto buddy-trial za pomocą ETC (kupiony w klucze.inexus.pl)? Właściwie jeszcze nie kupiłem ale wolałbym wiedzieć co trzeba zrobić.
Więc kupuje to z tej stronki i na moja pocztę przychodzi jakiś klucz, tak? A potem gdzie wpisuje ten klucz? Na swoim koncie WWW mam Game Time-->Activate Code. Tutaj to wpisać? No i jeszcze widzę że jest Game Time->Hours for PLEX, gdzie wg opisu na 4 godziny mam aktywne konto aby zaaplikować PLEXa.
I jeszcze jedno. Po tak długi czasie (2 lata nieaktywności) rozumiem że skille i sprzęt mojej postaci pochłonęła czarna dziura. Jeśli tak to czemu w Account Managment nadal widnieje moja postać?
Z góry dziękuję za poradę.
W moich odczuciach dobrze się sprawdził lektor w serii STALKER. Na początku byłem w stylu "WTF!?" ale po kilkunastu minutach było to zdecydowanie lepsze rozwiązanie od napisów i dubbingu. No i zatrudnić trzeba tylko jednego człowieka :)
Zdecydowanie Walking Dead. O Crysisach czy Assasynach zapominałem w 5 minut po napisach końcowych.
Świetna gra i fabuła. Nie ma sensu rozpisywać się o fabule bo inni już o tym pisali.
Mimo wszystko szkoda mi było niektórych postaci. I tak samo jak kostyan przeżywałem losy wszystkich postaci. Nawet tych, które były negatywnie nastawione do Lee (główny bohater, gracz). Ale najbardziej mi szkoda
spoiler start
Clem i Carley. Tak wiem, "ślicznotka z pistolecikiem". Clem bo została właściwie sama mimo iż powiedziałem aby trzymała się Christy i Omida. Bo jakoś do końca im nie ufam ale lepsze to niż samotna 9-latka z pistoletem. Gdy Lee umierał czułem się jakbym Clem zawiódł\zdradził ;( Częściowo przyczynił się do tego Nieznajomy (gość, który rozmawiał z Clem przez radio). Pokazał mi jak niewiele o niej wiem mimo iż traktowałem ją jak własne dziecko. A Carley mi szkoda bo ją kocham :P (chodzi o charakter, kogoś mi przypomina). Sympatyczna i delikatna a jednocześnie twarda i zabójczo niebezpieczna.
spoiler stop
Zobaczymy co będzie w następnej części (sezonie). Nie wie ktoś czy będzie to kontynuacja dalszych przygód bohaterów z sezonu 1 czy może nowa historia z nieco wplecioną historią z 1-ki? Wydaje mi się że to drugie.
To Ty nie wiesz że dzisiejsza skala ocen zaczyna się od 7/10? Zaraz Ci wytłumaczę jak odczytywać oceny:
7/10 - DNO. Pikselowa grafika. Po godzinie można stracić wzrok.
8/10 - przeciętna gra. Słaba lub nie kująca oko grafika. Generalnie nie stracisz po niej oczu ale może nieco osłabnąć wzrok.
9/10 - dobra gra aczkolwiek niektóre jej elementy są spłycone bądź nudne. Ładna grafika nie wpływająca negatywnie na wzrok. Piękne cienie, drzewka i opublikowany nude-patch dla co ważniejszych postaci w grze.
10/10 - super grafika! Wzrok się aż leczy! Super realizm - można przesuwać kartoniki! Nude-patch z możliwością instalacji dodatków takich jak buty na szpilkach, gorsety czy stringi. A cała reszta nieważna.
Co roku wybierana jest Gra Roku. Można by rzec że to takie 11/10. Czym się taka gra cechuje?
- Oczojebna grafika! Wytrzeszcz zostaje do końca życia. Wzrok się tak wyostrza że widzisz przez ściany.
- Realizm tak wspaniały że dostajesz prawdziwą zbroję wraz z grą! Kartoniki są niebezpieczne w myszkach niedoświadczonych graczy. Chociaż to nie jest śmieszne. Wielu graczy zginęło nie przyodziawszy ów zbroi (np. w Chinach czy Japonii). W Polsce też jest znany taki przypadek gdzie realizm kartoników zabił niejaką Hankę Mostowiak. Niech im DirectX 11 renderinguje światełko nad ich duszą.
- Nude-patch wprowadza możliwość zaliczenia każdej postaci. Jak kupisz DLC do nude-patcha dodatkowo dostaniesz zbroję dla Swojego Konia oraz możliwość przelecenia samego siebie (przenosisz się w czasie).
- Reszta nieistotna.
PS1 ;P
PS2 Udanego wskoku do nowego roku.
Mnie oprócz prostoty denerwował system "pozostawania w cieniu". W pełni oświetlonym pomieszczeniu wystarczy wejść na 2 metrową szafę i nikt Cię nie widzi. I ta gra została ochrzczona najlepszą skradanką roku. W Dishonored 2 pewnie pójdą krok dalej i wystarczy wejść na parapet aby pozostać niezauważonym :P
Inna sprawa to te moce bohatera. Czy w ogóle ktoś używał innych mocy poza teleportacją? Nie chodzi mi o używanie "dla zabawy".
Drużyna? Pfff. Prawdziwy bohater ratuje świat w pojedynkę ;) W każdej grze, nawet w takich gdzie powinno się prowadzić drużynę (np. Jagged Alliance 2 v1.13). Oczywiście bez czitów. Czity używają tylko dziewczyny o czym każdy dobrze wie ;P
Na jej 3 zdjęciu włosy i oczy wyglądają jakby były generowane przez komputer :)
Wstrzymam się od głosu bo coś sztucznie wygląda.
Fakt: MoO2 i SE5 są do siebie dość podobne ale w moim odczuciu - nie do końca wiem dlaczego - inne. Wydaje mi się że wszystko przez to że w SE5 jest wszystko bardziej rozbudowane (np. konstrukcja okrętów). SE5 jest jakby o 2 poziomy skomplikowania wyżej w porównaniu do MoO2.
Generalnie: grając w ES najbardziej odczuwałem ducha MoO2 ale niestety... gra mnie nudzi. Już tak długo czekałem na godnego następcę MoO2 że po prostu MoO2 (przeszedłem to na wszystkie możliwe sposoby + z zamkniętymi oczyma ;) ) i ES nie mają mi nic do zaoferowania. Nie wiem, są jakieś takie płytkie i przewidywalne. Przeraża mnie też to tempo kolonizacji. Za szybko!
Mnie ES nie bawi ale widzę po forach że wielu jest zadowolonych. I o to właśnie chodzi. Niech każdy cieszy się tym co mu pasuje :)
@Piotr44
Czyli coś w stylu: "Hej! Jestem debilem i mam debilne pomysły ale mam więcej kasy niż ty więc jestem lepszy od Ciebie, więc to moje upośledzone pomysły są brane pod uwagę mimo iż Ty masz lepsze."
Wracając do samej gry. Jeśli ktoś ocenia tego typu gry przez pryzmat MoO 2 to ES powinien go zadowolić. Jeśli ktoś postrzega świat przez Swords of the Stars 1 lub modowany Space Empires 5 to niespecjalnie mu ta gra podejdzie.
Na Steam jest demo.
Po 20 minutach dema, gra sprawia wrażenie moda do Civ5. Generalnie jakoś mnie to nie zachwyciło. Może później jeszcze się zmuszę aby w demko pograć ale nie zapowiada się aby mnie ta gra zainteresowała.
Gołe C4 tuż po premierze też nie było doskonałe. Zmieniły to dodatki. Liczę na to że tak samo będzie w C5. Taki teraz jest rynek. Casuale nie dają sobie rady gdy gra jest nieco bardziej złożona od Tetrisa i tłumaczą się brakiem czasu na jej rozgryzanie :P
No ale bądźmy dobrej myśli bo w C4BtS już tak się wygrałem że z zamkniętymi oczyma mógłbym ją przejść :)
Może ten dodatek sprawi że C5 dorośnie chociaż do kolan C4BtS.
Fabuła tej gry to dobry materiał na film.
Mnie się podobał motyw w szpitalu psychiatryczny. Jak pierwszy raz się tam pojawiłem to zacząłem się zastanawiać czy oby na pewno bohater jest w pełni zmysłów czy może jest świrem (w pierwszą część nie grałem).
Jeśli chodzi o Angelusa to dość szybko można...
spoiler start
się połapać kto nim jest, więc końcówka była taka sobie. A szkoda bo bardzo chciałem być pozytywnie zaskoczony.
spoiler stop
No wreszcie jakieś konflikty. W poprzednich częściach miałem wrażenie że na cały kosmos tylko ja jestem ten zły i chciwy :)
No i szkoda że nie ma MP chociaż do 4 graczy. Eeeh.
[33] i [35]
To szło tak:
Historia pewnej dziewczyny. Na pogrzebie swojej matki spotyka chłopaka którego nigdy wcześniej nie widziała. Nieoczekiwanie dostrzega w nim mężczyznę swojego życia i zakochuje się w nim. Kilka dni później dziewczyna zabija swoją siostrę. Jaki jest powód zabicia siostry?

Nie pamiętam gdzie to znalazłem ale świetnie pasuje -->
Ja kieruje się opiniami forumowiczów i nie interesują mnie ahy i ohy recenzentów.
Rozumiem że będzie to gra w stylu Plane Crazy. Oj, kiedyś dużo grałem w tą grę.
Z jakiej gry pochodzą te panie: https://www.gry-online.pl/grafiki/top/back/top11.jpg
Dzięki za odpowiedź.
[10]
Już jest taka gra i to od dawna - World War II Online: Battleground Europe. Grafika brzydka ale za to ciekawie prezentuje się balistyka. Wiele do życzenia zostawia symulowanie lotnictwa i okrętów ale pojazdy i piechota są ciekawie zrobione. Na pewno lepiej niż "balistyka" WoT.
Gdyby tak twórcy postanowili maksymalnie urealnić WWII Online to grałby w to bez końca i bez względu na wysokość abonamentu.
Teraz jest 14-dniowy trial więc można sobie nieco pograć.
Podoba mi się:
1. Cooldown zaklęć. Nareszcie koniec z spamowaniem tura po turze najpotężniejszych zaklęć. Moim zdaniem największa zaleta H6.
2. Konwertowanie zamków.
3. Podział mapy na prowincje i tym samym przypisanie surowców do miast i garnizonów.
4. Po cztery specjalne budynki na frakcję. Fajny pomysł ale niektóre budynki są zupełnie nieprzydatne.
Nie podoba mi się:
1. Statystyki jednostek i koszt budynków są wszędzie takie same. Podobnie spaprali serię twórcy Earth w ostatniej ich grze Earth 2160. Żenujące upraszczanie.
2. System walki z Heroes 5 bardziej mi się podobał (tylko inicjatywa, brak tur). W H6 jest inicjatywa i tury. Można do tego przywyknąć ale grymasić i tak będę :P
3. Brak zaklęć na mapie przygód. Nadal pod tym względem rządzi Heroes 3.
4. I znowu brak mgły wojny. Nadal pod tym względem rządzi Heroes 4.
5. Orkowie są najlepszymi magami w grze. Mają dostęp do wszystkich szkół magii. Frakcja typowo Might stała się uniwersalnym Magic.
Wstrzymam się od zakupu. A Wy Panowie testujcie i składajcie na forach raporty ;P Może za pół roku, po 10 patchach, 3 dodatkach coś z tego będzie i dołączę do posiadaczy H6. Przynajmniej rozwiązał się problem: " i skąd ja teraz wezmę kasę na Deus Ex 3 i Heroes 6". Hehe.
Czy ja dobrze widzę: nie ma już gildii magów? Zaklęcia zdobywa się wyłącznie poprzez doświadczenie i drzewko umiejętności?
From Dust to mocno okrojony Populous lekko zmiksowany z Black & White.
Gra jest - niestety - łatwa, przez co po przejściu kampanii nie chce się jej ponownie przechodzić. O ile dobrze pamiętam gra wystarcza na jakieś 7-9 godzin, z czego ze 2 godziny straciłem na zabawę lawą i wodą :P
Są jeszcze Wyzwania, w których trzeba się mierzyć z czasem i nadchodzącą katastrofą. Zręczność mile widziana. Mnie Wyzwania nie zainteresowały. Dla mnie wyzwaniem byłby drugi człowiek a tu niestety brakuje trybu sieciowego. No ale co się dziwić, nie ma multi bo nie ma żadnych ofensywnych mocy.
Mam nadzieję że niedługo zobaczymy jakiś większy dodatek z trybem sieciowym i nowymi mocami. Inaczej szkoda było by zmarnowanego potencjału gry i pieniędzy.
Gra w obecnym stanie jest przeciętna i dlatego dostaje przeciętną ocenę: 6/10. Nie ma szans z Populous 3 ani z Black & White. Zobaczymy co przyniesie dodatek o ile w ogóle powstanie.
Trance4Ever czuje się gwiazdą komentując na swoim FB co dzisiaj robił, jadł, pił. No bo wiecie, kogoś to interesuje że Trance4Ever dzisiaj wstał o 6.00, zrobił siku, nie zasikał deski klozetowej, zjadł na śniadanie 3 kanapki z masłem i miodem, wypił 3/4 herbaty Liptona posłodzonej 1 łyżką cukru itd. itp.
FB to zbieranina ludzi zazdrosnych, próżnych i narcyzów, lubiących pokazywać jacy oni to nie są wspaniali. Większość komentarzy jest zmyślona i nic nie ma z rzeczywistością wspólnego. Dodatkowo FB to taka internetowa teczka, która nigdy nie zniknie. Ktoś tą teczką kiedyś zagra.
Pod płaszczykiem piractwa masowa inwigilacja i to za zgodą narodu, który jeszcze się z tego cieszy. Brawo dla grup rządzących! Gwizdy dla plebsu... oj sorry, chciałem napisać: wykształciuchów. No bo przecież to inteligencja. Przyszłość narodu!
A z piractwem i tak nie wygrają ;P
Mnie gra znudziła po 3 tygodniach. W sumie to jedyny MMO, w który grałem dłużej niż tydzień ;)
Grałem w Dragon Age 1 i nawet podobało mi się. Szczególnie fabuła. Rozwój postaci też niczego sobie. Dokładnie to samo mógłbym napisać o Mass Effect 1 mimo bardziej uproszczonego rozwoju postaci.
Zagrałem w DA2. Mimo zapewnień znajomych: "Wytrzymaj do końca. Dla fabuły warto."... wytrzymałem 3 godziny. Później zagrałem w Mass Effect 2. No muszę się pochwalić że dłużej wytrzymałem. Nieco ponad 4 godziny. A pomyśleć że dla ME2 miałem zamiar jeszcze raz przejść ME1.
Światowy standard. Pierwszą część zrobić w miarę interesująco a kontynuację byle jak najszybciej i wykastrowaną niemal wszędzie. Na szczęście nie każdy stosuje się do tego standardu.
Pozdrowienia dla mało wymagających graczy ;P
A tutaj coś dla Was: http://www.notdoppler.com/superpressspacetowinactionrpg2009.php
Na pewno się spodoba. Miłego grania. Haha :D
Powyższy link powinien dać Wam do myślenia w jakim kierunku pójdą konsole nowej generacji :P
gtx295xD
Zajrzyj do tego tematu: https://www.gry-online.pl/forum/komputer-swiat-gry-62009/zf917293
Chodzi o Sword of the Stars.
Więc jakbyś miał trochę czasu to wrzuć pliki z polskim tłumaczeniem na RS lub inny serwer.
Spolszczenie jest w pliku sots_local_en.gob. Wystarczy go otworzyć WinRARem i wydobyć katalog Locale. Katalog ten zajmuje ledwo 0.7 MB, a jak jeszcze zrobisz kompresje to zajmie śmieszną ilość miejsca.
Jeszcze raz wykopię ten temat. Samo spolszczenie jest niewielkie więc nie potrzebna mi cała gra. Więc jak? Ma ktoś ta grę?
rafciux
Pomiędzy 6-8 godzin.
Jak na mój gust Crysis 2 jest słabszy od Crysis 1. Umieszczenie akcji w mieście było marnym pomysłem.
W porównaniu do starego IL2 Sturmovik 1946 jak CoD wypada? Nie chodzi mi o bugi tylko o symulację.
Przecież H5 to w większości H3 + rozwinięcie kilku pomysłów. Po wszystkich dodatkach i łatkach H5 jest lepszy. A do mało czytelnej grafiki dawno się już przyzwyczaiłem.
Faktem jest że w H5 brakuje mi niektórych zaklęć z H2, H3 i H4 :(
Tsunami to szybkość. Wysokość pojawia się dopiero przy brzegu. Nawet na Wiki można o tym poczytać.
Więc teraz wyobraź sobie wodę poruszającą się z prędkością 700 km/h. Powodzenia.
Nie dadzą takich edytorów po nikt by nie kupił pozostałych modułów. No bo po co skoro moderzy zrobią więcej i lepiej :)
Niech poprawią animację a w szczególności walkę. Najlepiej jak by skopiowali walkę z Dark Messiah.
Cholercia, znowu napisałem Dark Messiah i się podjarałem :) Pora ją przejść po raz kolejny :P
Sorry za wykop. Posiada ktoś płytkę z tego wydania KŚG? Potrzebuje spolszczenia Sword of the Stars. Chce je dostosować do pozostałych 3 dodatków tej gry.
Posiada ktoś polską wersję SotS? Chcę dostosować spolszczenie z SotS do pozostałych 3 dodatków. Oryginalne spolszczenie jest mi potrzebne bo nie mam pojęcia jak przetłumaczyć np. nazw technologii.
W kilka minut? Chyba żebrząc :P
Można dorobić się tego PLEXa na wykonywaniu misji? Czy może kopalnie, handel lub piractwo? Może się skuszę na 21-dniowy trial tylko napiszcie na czym można się szybko wzbogacić.
Ile godzin dziennie poświęcacie na EVE?