Da się coś zrobić w tej sytuacji? Poza dołączeniem do nowego obozu albo obozu na bagnie?
W oryginał grałem dwadzieścia kilka lat temu. Trudno żebym pamiętał takie niuanse.
Mam tylko autosejwy i szybkie sejwy. Game over dla mnie. Zadania nie da się naprawić.🤬🤬🤬

Zadanie "miecz Świstaka" jest u mnie zbugowane. Odkupiłem miecz od Fiska i szukałem długo Świstaka w obozie, bo nie pamiętałem gdzie jest. Kiedy w końcu go znalazłem, rzucił się na mnie, że chciałem mu zabrać bryłki, które dał na miecz. Zadanie zakończyło się niepowodzeniem.
Jeśli tej gry nie połatają, to nie wiem czy jest sens grać, bo nie będę mógł dołączyć do starego obozu. Zadanie to jest wymagane do tego by móc dołączyć.🤬
Domyślam się w czym rzecz. Jeśli opuścisz obóz z jego bryłkami, to koniec. Nawet jeśli potem wrócisz i odkupisz miecz od Fiska, to misji nie zaliczy. W takim układzie to mogę skończyć grę w tym momencie.
Początek na średnim poziomie trudności jest dla mnie ciężki. Znacznie cięższy niż w oryginalnym Gothiku. Najbardziej "boli" bardzo ciemna noc, oraz to, że nie mogę odpoczywać w każdym łóżku. W Gothic 1 z tego co pamiętam można było "na chama" położyć się w czyimś łóżku i odespać, tutaj ten trik nie działa. W starym obozie jest wolna chatka z czerwonym daszkiem, jednak dojście do niej chwilę zajmuje.
Ciężko o bryłki rudy, ciężko awansować, ciężko myśleć o zakupie choć trochę mocniejszego pancerza aby nie być "na strzała".
Mimo to uważam, że gierka fajna, trzyma klimat jedynki. Kiedy trochę podpakuję siłę będzie łatwiej likwidować agresywne zwierzaki na swojej drodze.
Niecałe 5 godzin za mną, awansowałem tylko raz. Nauczyłem się lepiej walczyć mieczem od gościa koło areny, ale lepiej bym zrobił, jakbym podniósł siłę u Diego.
W Nowym Obozie misja ubicia topielca przy tamie. W jedynce dość łatwo było go zabić, tutaj nawet nie mogę go zarysować mieczem 14 obrażeń siecznych. Jestem na hita. Także jest zdecydowanie ciężej na tym stopniu trudności.
Nie wiem dlaczego nie odnawia się życie po przespaniu się w swojej chatce. Bug jakiś czy co?
Grafika nawet ładna, szczególnie otoczenia, mimika trochę zawodzi, mam ustawienia wszędzie na Alkimia, jednak odnoszę delikatne wrażenie, że lekko brakuje klatek- to znaczy mogłoby być ciut płynniej. Nie mam gwałtownych zacięć, jednak całość jakby na lekkim spowolnieniu. Nie wiem jak na niższych ustawieniach, gdyż daje się grać bez kłopotu.
Dwie godzinki pograne. Poszwędałem się po okolicy i na koniec dotarłem do Starego Obozu. Na razie mi się bardzo podoba, wrócił dawny klimat, nostalgiczne wspomnienia. Sporo zapomniałem po tylu latach, na początku jest dość ciężko, podstawowe potwory łatwo ubijają, doskwiera brak mapy, na którą brak mi rudy:). Jutro będzie więcej grania.
Podoba mi się. Jednak po tylu latach zapomniałem wiele i początek jest trochę ciężki. Jutro pogram dłużej :)
Ludzie, wy chyba nigdy w oryginalnego Gothica nie graliście...
47050 ml -- Ragn'or (0 Rh+)
28050 ml -- Yari (A Rh+)
27200 ml -- elkocyk (A Rh+)
24750 ml -- Łyczek (0 Rh+)
21833 ml -- Maco (0 Rh+)
21600 ml -- Aragorn II (B Rh-)
18000 ml -- xanat0s (A Rh+)
15500 ml -- Morbus (A Rh+)
15300 ml -- wornock (A Rh+), pioras55 (0 RhD+)
14400 ml -- UV (0 Rh-)
12100 ml -- Nazgrel (A Rh+)
11700 ml -- szpaq (B Rh+), Bukol88 (A Rh+)
11550 ml -- rniczypo (A RH+)
11450 ml -- Big Man Tyrone (A Rh+)
10350 ml -- nutkaaa (A Rh+)
10100 ml -- Promyk (A Rh+)
09600 ml -- Lateralus (A Rh+)
07650 ml -- ewunia (0 Rh+), mirko81 (A RhD +)
07350 ml -- Darth Father (A Rh+)
06750 ml -- techi (0 Rh+), Przemek365 (0 Rh-),
06650 ml -- ziomuje (B Rh+)
06200 ml -- Lilus (B Rh-),
05950 ml -- Poquelin (A Rh-),
05850 ml -- _zielak_ (0 Rh+),
05400 ml -- yo dawg (A Rh-), lan2 (A Rh+),
04950 ml -- gofer (0 Rh-), Mikur (B Rh+), KucharKM (B Rh+),
04500 ml -- Hopkins (A Rh+), kluha666 (0 Rh+), Lukis'''''''''''''''' (B Rh-)
04050 ml -- Diuk, TURIN9, Barthez x (0 Rh+), pani_jola (A Rh+), Moshimo (B Rh-), Kazuya_3 (B Rh-),
03600 ml - Smoleń (0 RH+),
03436 ml -- mefek (B RhD+)
03150 ml -- Xarexon (0 Rh+),
03000 ml - Hayabusa (B Rh- )
02700 ml -- Jerryzzz (B Rh+), dHq (A Rh+), Didier z Rivii (AB Rh+), Dark Crow (AB Rh+)
02250 ml -- pablo397 (0 Rh-), caramucho (A Rh+); steward (0 Rh+); HUtH (0 Rh-), Arxel (0 Rh+), zellofo (AB Rh+)
01800 ml -- snopek9, Łysack (A Rh+), Orlando (0 Rh+), Jim Raynor (0 Rh+),
01650 ml -- Twajdy (A Rh+)
01350 ml -- Badzi (0 Rh +), gacek (0 Rh+), Zielona Żabka (0 Rh -), czagap (0 Rh+), Ziom Pospolity (A Rh+), Kosmit (A Rh-), Imak(B Rh+), kamil0749 (A Rh-),mrjohhny
00900 ml -- OzOr, riddickM5 (0 Rh+), Notch "Magic" Johnson (AB Rh-), Hans87 (0 Rh+), Sir klesk (B Rh+), Toolism (AB Rh-), Yuri the Crusader (A Rh+), Qweks (B Rh+), Tomal_P (A Rh+), lukigno (AB Rh+), www222 (AB Rh-), CzykiRapMen (0 Rh+), mrEdDi (B Rh+), Adam1394 (0 Rh-),
00450 ml -- The Joker (A Rh+), Azzie (AB Rh+), Vidos (A Rh+), Debczak_Lebork, Pl@ski (AB Rh+), Leilong (0 Rh+), ddza (A Rh+), Dycu (A Rh+), Promilus (0 Rh-), lo0ol, hctkko (A Rh-), pooh_5 (A Rh+), marszym (A Rh+), Bartesso94 (O Rh+), Michlos (A Rh+), Dryf Wiatrów Zachodnich (0 Rh+), Playboy95 (A Rh-)
Kilka utworów dziś w pracy odsłuchałem, i rzeczywiście, tematyka bywa poważna, na serio i brutalnie wyłożona.
Adrian, Mamo wstawaj, Szkoła życia... dość nieswojo mi się tego słuchało. Ciekawe spostrzeżenia na pewne zjawiska przekazane "na żywca"... Jak zrywanie strupa ze świeżo zagojonych ran. By krwawiły.
Całkiem błyskotliwe teksty, nawet ten utwór Andżela, choć śmiechowy, to ma głębsze dno i ukazuje niewygodną prawdę o wielu związkach.
Wysłałem koledze i chyba nieświadomie popełniłem faux pas, bo jemu też się związek rozleciał, choć nie znam szczegółów, ale mogłem mu niechcący zrobić przykrość. Mam nadzieję, że nie odebrał tego jako naigrywanie się, zwyczajnie wysłałem jako śmiechowy kawałek z chwytliwą nutką, ale jednak... nie odpisał żarcikiem. Kurde, powinienem się dwa razy zastanowić...

Zamek Bursada. Pomieszczenie ze skarbem. Dłoń mocy obraca ścianę, lecz przedziwnym sposobem pozostaję na zewnątrz. Próbowałem wszystkiego. Na kuckach, z zapieraniem się, wbijaniem haka w ścianę. Nie ma bata na Mariolkę. BUG.
Dwie albo trzy misje frakcyjne również mam zbugowane, przez co blokuje mi progres. Niby odhaczone są jako zaliczone, jednak nie załącza wykonania zadania.

Dzięki, ale chyba nie mam takiej opcji na razie.
Ten klan nawet nie pojawił się w zadaniach frakcyjnych w Pailune.
Załatwiłeś Belotha w ruinach Hohenheim?
Użyłem Rogu Narimy (nawet dwa razy) żeby przyzwać smoka i nic się nie dzieje. Co robię źle?
Gdzie można znaleźć Zbroję Pioruna?
Czy odblokowaliście teleporter blisko domu? Myślałem ostatnio, że by się przydał, patrzę i oto jest :)
https://www.youtube.com/watch?v=P3iOcNmzHPQ
1. A nie jest czasem tak, że możesz wybrać, czy misje mają się odnawiać czy być wykonane jednorazowo?
Mniej więcej...
Ciekawy jest
spoiler start
system teleportacyjny pomiędzy placówkami Marniego.
spoiler stop
Drugiego, podobnego farmazona znalazłem, ale na razie nie mam bolusów ani żywności.

Co za pie... farmazon. Ile krwi mi napsuł.
Rozbawiło mnie to "tłumaczenie się" AI.
Rozbrajająco bezpośrednie...
Za kilka lat może to będzie wyglądać tak:
"Nie rozbijaj samolotu"- i to właśnie zrobiłem.
Nieźle. Pisałeś wcześniej coś o 60-ciu godzinach, to myślałem że może dopiero w Pailune jesteś. Idziesz jak burza;)
A, to widzisz, nawet nie wiedziałem, bo nie zwróciłem uwagi na to od początku.
To takie runy by się mi przydały. Muszę poszukać, może mam.
Na początku traktowałem łuk trochę po macoszemu, więc nawet nie wiedziałem.
A ja mam przy strzałach symbol nieskończoności, więc w ogóle nie muszę runów pakować by się nie kończyły. Chyba że macie na myśli strzały wybuchowe albo usypiające.
To nie jest ta lokacja, gdzie masz w pomieszczeniu ściany pokryte miejscami bizmutem? Jeśli tak, to musisz go zniszczyć. Strzelam, bo miałem taką sytuację i też długo się głowiłem. Również była tam bariera na suficie której nie mogłem wyłączyć.
Damiane nie byłaby taka zła, gdyby nie wrzucona na siłę w połowie gry bez broni.
Racja, racja.
Właśnie odpaliłem
spoiler start
fabrykę czekolady.
spoiler stop
Ale cholera, sterowanie tym wszystkim jest tak uciążliwe, użyj po kolei 5 przycisków w różnych kombinacjach a się uda. Dobrze, że łaskawie podpowiadają co wcisnąć i kiedy.
Jest kilka takich miejscówek, m.in
spoiler start
fabryka eliksirów dość wcześnie w Hernand, oraz Przetwórnia ropy
spoiler stop
.
Słuchajcie, miejsc gdzie można wynajdować technologię, naliczyłem w chwili obecnej 5. Co jest dla mnie szokiem, bo myślałem na początku, że są trzy takie miejsca, zdziwiłem się przy kolejnym, a teraz to jeszcze większa niespodzianka.
A nie, sorry, wróć- sześć, SZEŚĆ miejsc. Trzy zakończyłem, dwa w trakcie (sam początek), a jednego nie mogę jeszcze tknąć.
Czy drzewa na ktorych sie hoduje rdzenie mocy tylko raz owocuja?
Mam podobne odczucie. Trzeba wyciąć i posadzić z tych co zebrałeś. Upierdliwe, a jakże.
Z karmnikiem mam takie doświadczenie, że postawiłem w obozie, posypałem ziarna, wsadziłem mięsa, ryb, co tam jeszcze miałem, jakieś wróble przyleciały, zaufanie im rosło. Nagle komunikat, że mogę ptaka zabrać, ale nie zrozumiałem skąd, bo w karmniku już żadnego nie było. Nie ogarniam tej kuwety. Karmnik zabrałem z grymasem na twarzy.
Zupełnie nie pamiętam jak z tym zamrażaniem było...
Bossa rozklepałem Damiane właściwie używając tylko RT, czyli tego pioruna dystansowego. Trzymałem się poza zasięgiem tego typa i tak go wykończyłem. Spróbuj tej metody. Dobrze jest jednak coś jej pozakładać, jakieś pierścienie, trochę dopakować broń.
Ciekawy jestem, czy nie lepiej byloby po prostu grać nią od momentu, kiedy byla taka możliwości
Chciałem tak zrobić, tylko zawsze była niedostępna - na misji :P
Zapraszam zatem 16-go maja na drugi poziom przejazdu;) Trasa w kierunku Wola, Bemowo, Żoliborz, powrót. Będzie szybciej i trochę więcej;).
Można pomalować ptaszka?
Chciałbym orła białego.
:D
Tranzycja nie podeszła? Nic co wymuszone nie jest miłe.
Również nie byłem fanem tych zmian, na szczęście już nie muszę nimi grać, więc wróciłem do Kliffa:)
https://www.youtube.com/watch?v=1mNVvigu1zI
12:38 środkiem się toczę, czerwona koszulka, szare dresy, czarny plecak z czerwoną lampką z tyłu.
Gdzie rozstawiasz ten karmnik? Patrzysz gdzie się ptaki zlatują i tam stawiasz? Nie testowałem tego jeszcze.
Misja ochrony turbiny w 10 rozdziale mnie złamała. Nie wiem jak sobie z tym poradzić, wrogów jest za dużo, a strzelanie tą machiną A.T.A.G nie jest specjalnie przyjemne ani precyzyjne.
...edit... znalazłem trik na yt, spróbuję później kiedy odpocznę.
Mega gierka.

Chciałem zmienić konia, by zdjąć mu pancerz, podkowy, siodło itd, aby cały ten sprzęt przełożyć na legendarnego konia, którego udało mi się ujeździć. Jednak nie mogę tego zrobić w stajni. Czy to jest błąd, czy robię coś nie tak?
Wybieram konia, wybieram Kliffa, przycisk A (przełącz dosiądź), następnie nic się nie dzieje, wyjeżdżam ze stajni na nowym, legendarnym koniu, ale oczywiście bez sprzętu.

Chociaż ludzie dopisali, bo na oko to może ze dwa tysiące było. Ale przyjemność mała, bo tempo spacerowe, ciągłe postoje, hamowanie wymuszone, noż kurde...

. Mam poczucie niedosytu.
Sam wyjazd spod pomnika Kopernika trwał 15 -20 min, zanim coś się ruszyło, to wszystko stało.

Tak, po ulicach Wawy. Jestem świeżo po.
Tempo ślamazarne. 3 h - 18 km. Szkoda czasu . Ze dwa, trzy razy można było się rozpędzić, a tak to wszyscy co na przedzie, to w kupie. Jak to ns, zawsze tak jest. Trzeba wyższy poziom jeździć, mogłem się spodziewać "paraolimpiady".
Dobra, kółka poprzekładane, wszystko dokręcone, sprawdzone, spakowane. Odliczanie trwa.
Np. galop, ślizg do przodu, boczny "drift", pływanie, kopanie przeciwnika...
Jak spojrzysz na zakładkę konia, to będą tam takie okrągłe ikonki. Część może być na szaro, bo są zablokowane. Odblokowane są białe. Podzielone są na levele więzi z koniem.
Końskie umiejętności odblokowują się w miarę nawiązywania więzi z wierzchowcem- im więcej jeździsz, tym szybciej nowe umiejętności konia się pojawią.
Galop to drugi level więzi, więc pojawi się ta możliwość bardzo szybko.
Znalazłem maskę antysmogową (dymy siarki), też ciekawie wygląda.
Odnalazłem trzy miejsca wykopalisk artefaktów otchłani. W jednym z nich można farmić
spoiler start
złote sztabki
spoiler stop
Musisz mieć specjalny dokument. Nie pamiętam nawet kiedy go uzyskałem. Robiłem przegląd w ekwipunku, wczytałem się w niektóre rzeczy, znalazłem i użyłem go.
Przejrzyj specjalne przedmioty i dokumenty, może masz.
To jest wypas opcja, bo jeśli w każdym regionie masz dajmy na to 90 punktów reputacji, a jeden robotnik jest wart 4 punkty reputacji, to dane miejsce możesz obsadzić jednym fachowcem z twojego obozu a reszta to będą robotnicy. Łatwo policzyć, że dzięki temu możesz obsadzić lekko kilka razy więcej lokacji niż tylko swoimi ludźmi. Punkty reputacji się nie marnują, czyli jeśli anulujesz misję, to punkty wracają do puli. Zbieranie punktów reputacji nabiera sensu i warte jest zachodu.
Pierwsze zetknięcie z nowym paczem i od razu ciśnie się pytanie: gdzie się podział mój kuń wraz z całym oprzyrządowaniem?
Zmiany poza tym na plus. Wreszcie skrzynki odciążają ekwipunek, lodówka robi robotę. Dużo biegania się zrobiło, pojawiły się nowe misje. Odczucia pozytywne.
Uwaga co do prośby towarzysza. Pokazali informacje gdzie jest- dajmy na to w Lesie Czerwolesie, ale już nie dali opcji automatycznego pokazania na mapie. I szukaj sam człowieku.
Zrobiłem buty do skakania i pokonałem Spaczonego Szarogrzywego, bo chyba zdjęli ten wymóg wchodzenia do misji Unką albo Damiane- dla mnie duży plus.
Pokierowało mnie inne zadanie do cyrku koło Demeniss, ale tamtejszy boss Keglord wali mnie ino raz a dobrze, więc na razie dałem sobie spokój.
Fajnie byłoby rozbudować lodówkę, ale chodzenie za komponentami to nie tak prosto.
Dopadł mnie poborca podatków, grzecznie zapłaciłem. Inwestycje w banku na minus, chyba wycofam stamtąd wszystko, bo tylko defraudują moje pieniądze :/
Przy okazji- miałem kilka modów zainstalowanych, niestety żadne na razie nie działają poza jednym, poczekam, na pewno to się zmieni.
Pytanie z innej beczki. Od czasu ujarzmienia smoka, co jakiś czas pojawiają się łebki oznaczone na minimapie jako czerwone hełmy a nie kropki. Co to za typy i dlaczego mnie nie lubią? Nazywają się Łowcy Klejnotów.
Bukary, w tym pancerzu wyglądasz prawie jak husarz, tylko skrzydeł brak. Albo załóż pelerynę ze skóry wilka albo tygrysią.
Aaa, pewnie myślisz o rdzeniach otchłani typu 1. No, z nimi to są problemy. Można farmić tam gdzie Bukary pokazał - z "agresywnych krzaczków", albo drzewa otchłani posadzić i zbierać rdzenie, u mnie jednak jakoś słabo rodzą. Niektóre istoty otchłani zostawiają po sobie te rdzenie.
Jest lokacja Sage Peak, w której ląduje się po którejś iglicy, i tam są takie "kamienie" na szczycie tego kopca- struktury, które również czasem zostawiają te rdzenie po zniszczeniu ich.
One są potrzebne tylko do zwiększania życia. Do wytrzymałości potrzebne są krasnorosty bodajże (potrzebne badania), a do ducha potrzebny jest dziki żeńszeń.
Pytanie, czy warto przenosić obóz do Pailune? Zdania są podzielone.
Można mieć sokoła?
Właściwie to nie jestem pewny. Byłem w tylu miejscach, że zaczyna mi się mieszać. Jeśli to jest "po dzwonie", to musiałem być. A może coś ominąłem. Ale wtedy bym chyba achivementa nie dostał. Nie wiem. Najbardziej mnie teraz interesuje kiedy odblokuję ostatni żywioł. Może muszę popchnąć fabułę. Jestem w 9-tym rozdziale przed zgrupowaniem ekipy do ataku na to latające ustrojstwo. Na razie robię poboczniaki i wałęsam się gdzie oczy poniosą.
Z tego co pamiętam, to w dwóch miejscach mam taką blokadę, ale ostatnio nie sprawdzałem czy jeszcze jest. Żywioł wiatru dalej do odblokowania pozostaje.
Mam odblokowane osiągnięcie dotyczące rozwiązania zagadek wszystkich wież, więc co dalej pozostaje to nie wiem.
A tu akurat nie byłem:) Otchłań jest bardziej rozległa niż myślałem. Muszę poeksplorować Twoją metodą, czyli dolatywać gdzie się da metodą "na chama";)
A propos - gdzie te plecaki można znaleźć? Te, które są potrzebne do kotła kuku? Plecaki handlarza zdaje się? Wiem że jest lokacja gdzie to sprzedają w dużej ilości, nawet tam byłem gdzieś na początku przygody, lecz nie pamiętam. Chyba gdzieś w Hernand?
Bardzo ładne zdjątka.
Rób te zadania z zapieczętowanych artefaktów otchłani, które często znajdujesz. Wiele z nich jest bardzo łatwych, więc to szybkie punkty rozwoju. Poza tym w otchłani szybko wpadają artefakty.
Sporo misji budowy czegoś (ludzikami z obozu) daje exp jako nagrodę.
Czyszczenie obozów z przeciwników również daje exp, choć dość wolno.
Po pierwsze po każdej ukończonej wysepce masz artefakt. Po drugie można znaleźć skarby. I po trzecie - najważniejsze - możesz odblokować moce żywiołów.
Dodatkowo, skacząc z góry możesz łatwiej dostać się do odległych regionów na mapie. Znajdujesz teleport i już masz szybki punkt zaczepienia.
Dawaj, dasz radę. Ja też mam swoje lata.
Ogień i do przodu!

Absolutny rekord. Wracać z bandziorem 5 km po mapie. Jakieś 10 minut?
To jest tak chore że szkoda słów.

Zapędziłem się daleko, aż do Warmii ;)
Czy ktoś z Was wybiera się na pierwszy w tym roku Nightskating w Warszawie?
Zbiórka w sobotę o 19.30 pod pomnikiem Kopernika, wyjazd o 20.30. Trasa na rozruch 18 km.
Dla mnie trochę późno i ciemno będzie, wiem że Warszawa rozświetlona, jednak wolę jeździć przy dziennym świetle.
Mimo to pewnie się wybiorę.
Dobrze sobie dawkować tę grę, by uniknąć przesytu. Miałem tak przez chwilę po męczącym ujarzmianiu smoka. Ale mi przeszło:)
Oczywiście, gra ma wyraźne mankamenty, nikt nie zaprzeczy, że nieczytelny ekwipunek, powikłany i powtarzalny system zadań to wady.
Jednak eksploracja, wizja i rozmach nadają motywacji do gry. Zagadki są ciekawe, otchłań wykonana intrygująco.
Wątek główny nie jest tragiczny, niektóre zadania poboczne- z tych ważniejszych, kilkuetapowych, też są ciekawe.
Najsłabiej wypadają oczywiście te powtarzalne zadania typu "przynieś, wynieś, pozamiataj".
Póki co i tak nie mam w co innego pograć, bo ileż można męczyć Stellaris, Stalkera 2 albo CK 3... a jednak w CD fajnie się gra, choćby dla samych widoków, eksploracji oraz żeby podziwiać wizję i rozmach tej gry.
No i spoczko.
Kupiłem u wiedźmy księgę z wiedzą za 999 srebra, więc rzeczywiście złote jabłka przydają się.
Zdziwiłem się również kiedy znalazłem w Delesji instytut gdzie można prowadzić badania. Myślałem że tylko trzy takie punkty są. Jednak jeszcze nie mogę skorzystać.
Kojarzę że taki murek niski, kamienny tam jest, jakaś chałupka, dynie przy drodze rosną. Przy tym murku pojawiają się różne małe zwierzątka, między innymi złote jeże. Kawałek dalej jest takie jakby wejście na farmę albo gospodarstwo.
Znajdź to miejsce na mapie, udaj się tam, pochodź koło znacznika, to rozpoznasz o co mi chodziło. Powiem, że też długo szukałem tego miejsca.
Polecam robić rundki z dróżki na wzniesieniu, w kierunku chałupki i niskiego murka (po prawej stronie będzie), aż do wejścia na to gospodarstwo (po lewej stronie). Jeśli nie pojawią się złote jeże a na przykład nornice albo szopy, to powrót na wzniesienie i kurs jeszcze raz aż do skutku.
Z grawitacją nie ma żartów ;)
Unce to musisz sprzęt do latania ogarnąć z kotła kuku.

Z bossów których mam na mapie a nie za bardzo mogę albo mam jak pokonać, to mogę wymienić- Crussis, Antiquum, Królowa Harpii, Królowa Krabów i Królowa bizmutowych krabów.
Jest jeszcze Spaczony Szarogrzywy, ale musiałbym się bryknąć Unką albo Damiane- nawet nie wiem czy chcę i nie chcę wiedzieć.
Bezmyślnie straciłem trzy albo cztery rdzenie mocy otchłani (te małe typu1), bo u wiedźmy źle kliknąłem i zrobiłem kilka nieprzydatnych runów... :/
Jeszcze jedno, podobne miejsce znalazłem. Dla odmiany trzy dziury do wsadzania czegoś zamiast dwóch...

Nie mogę odbić żadnej placówki Marniego w południowo-wschodniej części Delessji. Te duże roboty to nie jest spacerek i robią mi kęsim bardzo szybko. Macie jakiś sposób na nie?
Ukończyłem badania w Scholastone i Poroninie. Zaczynam w Urdavah. Nadal nie mogę wysyłać ludzi na misje wykopaliskowe :/

Sorry za kiepską jakość. W Demeniss znajdujesz tą lokację i biegasz tam gdzie znacznik, po łuku dróżką przy murku (zaczynając od lekkiego wzniesienia po wschodniej stronie znacznika- cały czas na dróżce). Raz na jakiś czas pojawiają się jeże, które mają złote jabłka na kolcach. Musisz takiego jeża zastrzelić i mając założoną maskę ukraść jabłko, po czym uciec ze strefy przestępstwa.
Czy w Hernand albo Pailune są złote jeże nie wiem. Ale to miejsce które zaznaczyłem jest dość blisko Hernand/ Pailune i nic złego nie powinno Cię spotkać.

Czy wie ktoś może jak się tam dostać?
Ok, ogarnąłem. Wyprostowałem pochyloną wieżę, ale potrzebuję jakichś dwóch przedmiotów by użyć w "dziurach".
Chyba muszę zrobić kilka dni przerwy, bo czuję lekki przesyt. Tego wszystkiego jest bardzo wiele, nie sposób wszystko ogarnąć...

Żesz kuwa, dosiadanie tego smoka to jakaś paranoja. Próbuję zeskoczyć na niego z murów i złapać linką, ale zawsze odbijam się od jego skrzydeł, ogona albo łap. Raz mi się udało, ale mimo że się zapierałem na jego grzbiecie i miałem masę staminy, to mnie po dwóch minutach zrzucił. Napisane było użyj koncentracji następnie force palm by wyciągnąć włócznie z jego grzbietu. Próbowałem wielokrotnie i zrzucił mnie w końcu.
Wszystko skomplikują do porzygania.
30 razy próbowałem, to jest niewykonalne!!!
Edit-- po godzinie walki, wielu znojach i przekleństwach w końcu wyszło. Ale nie zapomnę tego długo.
Dobrze że jest trik z jeżami i złotymi jabłkami, bo badania w Scholastone i Poroninie mocno drenują kieszeń :)
A dzięki temu pomału je kończę i zobaczymy co dalej. Nie miałem jeszcze tych misji wykopaliskowych o których pisał Bukary, ale zdaje się że właśnie badania na wykopaliska teraz idą w Poroninie ;)
W międzyczasie buduję różne rzeczy na mapie oraz pomału odbudowuję Pailune.
Nie testowałem jeszcze. Nie było okazji. Pomalowałem tylko hełm (laserowy hełm Marniego). Nie był przerabiany w kotle, bo brakuje mi dwóch komponentów.
Skończyłem iglicę słońca, taka pętelka chyba pięciu wysepek się zrobiła i też nie mogę z niej dalej przejść, bo jest blokada.
Ja teraz ścigam jakiegoś leśnego ducha z domem na głowie. ;)
Ciekawe, nie widziałem takiego cudaka.

Orientujecie się, czy drzewka otchłani owocują tylko raz? Dwa z lewej zasadzone dawno temu, obrodziły po razie, od tamtego czasu nic. Z prawej strony drzewko zasadzone nie tak dawno, rdzeni otchłani jeszcze nie zbierałem.
Wszystkie podlane jako tako i nawożone tak samo.
Czyli reasumując- te dwa z lewej do wycięcia, czy można je "reaktywować"?
A może jeden rdzeń trzeba na drzewku zostawić? Jak z tymi "krzaczkami" żeby się respiły?
Wyciąłem jabłonki, bo i tak nie ma z tego korzyści, będę sadził szczaw ;) Albo żeńszeń.
Popryskałem wodą i nawozem te drzewka otchłani, ale nie wiem czy to coś daje, czy może za mało albo za dużo opryskuję...
Hodowla zupełnie leży odłogiem, bazuję na tym jedzeniu które trafia do skrzynki po wyzwalaniu lokacji.

Tu była fajna zagadka, rozwiązałem, ale mam wrażenie, że jeszcze w tej kostce coś zostało po obrocie i wzniesieniu. Była szczelina, nawet częściowo wszedłem, jednak na skutek kiepskiego sterowania i ustawienia kamery, wywaliło mnie na ziemię.
Tak, to było pochrzanione. Bez yt bym tego nie rozwiązał. Te misje detektywistyczne również leżą, bo musimy dawać konkretne odpowiedzi, a nie mamy możliwości sprawdzić co dany npc gadał o innych, więc trochę na czuja trzeba działać.

okolice
spoiler start
Hexe Sanctuary
spoiler stop
Ściana taka co bizmutem obłazisz, ale ma trzy kule w środku i nie idzie jej rozbić.
Może to część zadania z wątku głównego za które wezmę się jutro, choć szczerze mówiąc nie wygląda. Bardziej na randomową jaskinię.
Dzisiaj sfarmiłem kilka tych rdzeni otchłani z lokacji co mi pokazałeś na mapce, zrobiłem pancerz kuku odporny na ogień, poszlajałem się i zaliczyłem kilka pomniejszych zadań. Próbowałem pokonać królową harpii, ale latające harpie mnie niszczą, a celowanie z łuku padem nie jest moją mocną stroną, nawet w trybie koncentracji.
Ta gra jest tak wielka, jest tyle do zwiedzenia i odkrycia, że czasami nie wiadomo za co się zabrać i gdzie iść.
Ale jaja. Widzieliście ścianę z trzema kulami w środku, której nie mogę rozbić?
Tak. Pamiętam. Z Mieczem Antumbry miałem spore problemy. Ale Kostura Antumbry załatwiłem bez większego wysiłku.
Jeśli to ten Boss do którego dostajesz się zrzucając dzwon, który przebija podłogę wieży i wpada do podziemi, to owszem, był ciężki i na początku też się taktycznie wycofałem. Nie pamiętam ile miałem wtedy użytych artefaktów otchłani, ale raczej nie za wiele.
Obecnie mam użytych około 150 a cały czas są bossowie na mapie już odkryci przeze mnie, którzy mnie szybko pacyfikują, czy to przez brak sposobu na nich, czy też przez moją nieudolność w szybkim i precyzyjnym stosowaniu określonych technik.
kacyk71, widziałem gdzieś zaawansowaną kuchnię, lecz nie pamiętam gdzie. Albo na terenie Hernand, albo Pailune, bo było to dość wcześnie.
1. Też się zastanawiam nad tym. Nie testowałem, a bezpośrednio nie chce mi się jeździć z towarami.
2. Garnki albo lepsze kuchenki widziałem u co poniektórych handlarzy, ale nie pytaj gdzie. Wtedy nie kupiłem bo było drogo, teraz żałuję.
3. Nie wiem, nie robiłem.
4. Musisz tymi pokrętłami tak ustawić wszystkie zapadki, by podniosły się równo i trafiły w szczelinę. Upierdliwe, odpuszczam sobie.
5. Mam ale nie korzystałem. Z tego co widziałem przywołujesz jak konia. Przytrzymujesz krzyżaka w dół wchodzisz do menu "pojazdów" i wybierasz balon zamiast konia. Chyba powinno działać.
6. Nasiona- masz czasem opcję użyć w ten sposób by pozyskać nasiono.
Aha, ok. Dzięki wielkie.
Muszę zacząć uważać na to co robię i gdzie, bo teleporty kiedy zobaczę, to odpalam w czasie krótszym niż drgnięcie powieki ;)
Wiesz, miałem dziś dziwną sytuację, że zniknął mi z ekwipunku rozwinięty kocioł kuku. Nie było go nigdzie, jednak mogłem wciągać do niego obiekty otchłani. Chcąc nie chcąc zrobiłem drugi kocioł wiadomo gdzie, ale nie mogę go zapgrejdować bo nie mam rdzenia otchłani (drzewka otchłani w sadzie coś nie chcą rodzić rdzeni- może zaniedbałem podlewanie albo nawożenie). Gdzie te rdzenie typu 1 można pofarmić?
Odbudowuję Pailune. Masa kasy obozowej na to idzie.
Bukary, wiesz wszystko :) Odblokowałeś moc wiatru?
W którym rozdziale jesteś tak w ogóle?
Pocieszę tych, którzy narzekali na niskie wynagrodzenie za łapanie banitów i dostarczanie ich straży. W Demeniss nagrody są od kilkunastu do kilkudziesięciu sztuk srebra za gagatka.
Tak, ale mam misję tuż przy bramie i wodzie (chodzi o pewien skarb), więc to nie zadziała. Do sklepu "reputacyjnego" mogę się dostać.
Pytanie mam. Jak się dostać do części zamkowej w Demeniss? W Hernand wystarczyło zdaje się ubrać kubrak dający przebranie obywatela Hernand i wpuszczali. W Demeniss kupiłem za punkty zasług płaszcz z cechą "obywatela Demeniss", jednak to nie wystarcza. Nie chcą wpuścic, a mam tam jedną misję.
Kiedy przeskakuję przez mury za pomocą linki, to strażnicy mnie atakują i muszę wiać.
Nieźle, wygląda ciekawie. Mam teraz taką wysepkę, gdzie muszę w określonym czasie przelecieć przez wszystkie okręgi, do których kierują wentylatory. Ale przez brak zręczności na razie mi się nie udaje.
Jestem w 9-tym rozdziale i powiem, że wątek główny może być. Nic wybitnego, jednak podtrzymuje zainteresowanie. Eksploracja oczywiście mega. Lokacje wypasione.
Odblokowałeś może ostatni żywioł- moc wiatru?

Co zrobić? Pokonałem Kosiarza Nowiu w tej lokacji, muszę jeszcze pokonać 56% wrogów, tylko że się nie pojawiają już. Mieliście taki przypadek?
A to piwo nie jest czasem potrzebne do stworzenia w kotle kuku jakiegoś super przedmiotu? Pytam, bo mi gdzieś mignęło na yt.
Bieda straszna, nawet po resecie umiejętności i przydzieleniu ich Damiane, ona ma problem nawet w bieganiu po dachach, a co dopiero w czasie walki z chmarą rycerzy z Demeniss. Nie mogę dostać się do tego więzienia, bo mnie łapią w moment i trzeba startować jeszcze raz. MASAKRA.
Tępe barany na siłę chciały dodać nowe postaci w newralgicznych momentach oczywiście, jakbym w inną grę teraz grał.
Moment i babka leży na glebie, dostaje na szczękę i zaczynaj od nowa.
Umiejętności z kłódką to sam nie odblokowałem, bo nie wiem jak. Czekaj na gościa, który będzie miał koło zębate odblokowane od początku.
Mam teorię, że może po przeniesieniu obozu do Pailune pojawią się nowe opcje.
Albo też trzeba zrobić te obłędną misję dla kwatermistrza z przekazaniem mu chorych ilości wszystkiego.
Ale to spekulacja.
Jeśli chcemy pozyskać przepisy na wypasiony Sprzęt Otchłani, który można wytworzyć u wiedźmy, trzeba wysyłać Szarogrzywych ma misje do wykopalisk. Są one często oznaczone Rdzeniem Otchłani lub Artefaktem Otchłani z pytajnikiem
Nie mam jeszcze na mapie tego typu oznaczeń misji. Jestem w końcówce 8-go rozdziału.
NewGravedigger----> to znaczy że masz obóz na wczesnym etapie rozwoju, musisz go rozbudować, a potem Marius kulawy da nowe misje odnajdowania kompanów. Wśród których powinien być inżynier.
Na tym etapie wyślij kilku ludzi do ochrony rezydencji, na pole, na wycinkę albo do kamieniołomu. Tak, by przyrastały Ci zasoby.
Da się wieźć gościa konno, ale najpierw należy ubić grubego bossa w hełmie w kształcie rybiej głowy. Jeśli ucieka (często bossowie tak mają, że na początku lokacji atakują, by zniknąć), to znaczy że trzeba znaleźć go w jego lokalizacji końcowej. Co w tym przypadku oznacza- jeśli dobrze pamiętam- szerokie wybrzeże, czy też plażę. Najpierw pobij wszystkich jego pachołków, potem idź do niego.
...wiec uwalniam goscia i go eskortuje i kurcze doslownie kilkadziesiat metrow od wyjscia pojawiaja sie wrogowie i mi go ubijaja
Tam jest dosyć ciasno z tego co pamiętam. Jeśli będziesz z nim jechał konno, to staraj się zrobić objazd, jeśli to będzie możliwe. Omijaj wąskie gardła, bo łatwo utknąć.
Ja nadal nie mogę wysyłać ich na misję inzyniera. Nie wiem jak odblokować umiejętność swojego parobka.
11 typów do obsługi
Własnie wychodzi bokiem zaniedbywanie misji odnajdowania kompanów...
Damiane ssie po całości, tak samo jak Unka. Nawet do tego więzienia nie można ani się przekraść, ani tym bardziej przebić. Jest za słaba na gości w Demeniss.
Nawet podnoszenie poziomu jej sprzętu z montażem runów niewiele daje na tym etapie , kiedy nie ma odblokowanych umiejętności. Prawdę mówiąc wypadałoby ten za.rany reset zrobić, jednak wyjątkowo mam do tego awersję.
Informacja - 130 godzin, około 40% mapy odsłonione (co nie znaczy że wszędzie byłem i pod każdy krzak zajrzałem).
Fajnie że jednak Ci się spodobało:)
Jeśli chodzi o komplet ciuchów, wydaje mi się że raczej jest tu tylko element kosmetyczny, to u kowala robimy apgrejd, a runy dają dodatkowe efekty. Z jednym wyjątkiem. W kotle kuku możemy sporządzić mocniejsze pancerze jeśli mamy przepis i odpowiednie elementy tych pancerzy. Wydaje mi się że pancerze kuku dają głównie dużą odporność na konkretne żywioły.
Jeśli chodzi o otchłań, to przede wszystkim są różne punkty wejścia. Może to być jakaś wieża, może być quest. Lub co innego. Otchłań to szereg "wysp" połączonych energetycznymi węzłami transportowymi. Jeden punkt wejścia tworzy ciąg zazwyczaj kilku wysp, żeby przejść z jednej do drugiej musisz rozwiązać zagadki. Te ciągi wysp nie są ze sobą połączone jak sądzę, każdy ciąg jest odrębny. Mogę się mylić w tej kwestii, takie są jednak jak dotychczas moje obserwacje. Ktoś bardziej oblatany na pewno napisze więcej.
Dotarłem do miejsc w otchłani, gdzie była informacja, że na razie nie mogę przejść dalej, więc jest tu również ograniczenie fabularne.
Jeszcze co do zadań obozowych, osobiście koncentrowałem się od początku i bardzo mocno na odnajdywaniu towarzyszy, gdyż wyszedłem z założenia, że dzięki temu szybciej i wydajniej będę mógł wysyłać ich na misje.
Wiem że można ich wysyłać do zdobywania lokacji zajętych przez bandytów i innych wrogów, jednak kiedy złożyłem zespół, to okazało się że w kupie mają siłę 500, a siła przeciwników była 5000. Więc jeszcze pewnie jakieś nowe opcje się pojawią.
Przede wszystkim nie zrobiłem misji dla kwatermistrza, czyli danie mu odpowiednich ilości kasy, drewna, kamienia, jedzenia i broni. To może mieć znaczenie.

Pierwszy przedmiot z kotła kuku zrobiłem, jednak nie można obsadzić runów, co powoduje, że będzie tylko użyteczny przy najtęższych mrozach, na co dzień już nie.
Zadania poboczne jak w wielu innych grach, takie zapchajdziury, wątek główny może być jak na razie, choć bez fajerwerków fabularnych w stylu Wiedźmina 3. Robotę tu robi eksploracja, design mapy i lokacji, rozwój postaci i frajda z walki. Także wiele poukrywanych motywów potrafi bardzo pozytywnie zaskoczyć. Ciekawa sprawa z "otchłanią", która jest ogromną, podzieloną na wiele "wysp" strukturą, połączona swego rodzaju energetycznymi węzłami tranzytowymi. Zagadki jedne są proste, inne potrafią dać w kość, wiele sprawdzałem z YT, bo nie byłem w stanie rozkminić. Crafting przedmiotów w dużym stopniu opiera się na artefaktach i technologii z "otchłani".
Co ciekawe, jest tyle niepowtarzalnych miejsc, że ani razu nie miałem wrażenia, że tu już byłem i widziałem. Dzięki temu nie czuć znużenia.
Nie jest to gra bez wad. Problemy z kamerą, skakaniem w sytuacjach wymagających precyzji, wiele upierdliwości. Jednak zalety rekompensują minusy. Jeśli czytałeś wątek to wiesz, że padały pochwały pod adresem gry ale trochę narzekania też było.
O, to ciekawe:). Mam trzy sztabki dzięki trikowi z jeżami, jedną spieniężyłem, dwie poszły na inwestycje. Chyba na razie mi starczy:)
A nie wiesz może jeszcze jak ten ostatni żywioł odblokować? Mam ogień, elektryczność i mróz...
Próbowałem okiełznać legendarnego rumaka gdzieś bardzo, bardzo daleko na Crimson Desert, ale bezskutecznie. Dzikie rodeo i zrzucał mnie w trymiga.

pam, pAm, paM, pAM, PAM, pam, pAm, pAm.
Te duże są typu 0, małe - typu 1 jeśli się nie mylę, wiedźma chce typu 1. Nie jest to napisane nigdzie.
Z tych małych możesz też pozyskać nasiono i zasiać w sadzie.
Czasem się przydaje do craftingu, poza tym z chyba tych kul można uzyskać nasiono otchłani, które możesz zasadzić w sadzie :D

Budzę się, robię kawę i patrzę, jest nowa łatka do CD. To lubię:)
Pozrzymam się trochę z rana, bo ta mułowatość Kliffa mnie dobija. Zawsze musi te dwa kroki więcej zrobić po puszczeniu manetki ruchu. Zawsze ułamek sekundy trwa nim się zatrzyma i zanim ruszy. Chcesz z samej krawędzi użyć linki, a skąd, Kliff złapie się krawędzi i zawiśnie nad przepaścią. Kamera również niedomaga w przypadku rozwiązywania zagadek, kiedy musimy precyzyjnie ustawić kąt patrzenia, to widzimy jedno wielkie nic, zbliżenie na wielką tarczę na plecach, roślinność za nami, lecz na pewno nie miejsce które chcemy obserwować. Precyzyjne ustawianie bloków z wiązką energetyczną. Serio? Muszę pięć minut męczyć się, żeby ustawić klocek odpowiednio tak, by wiązka trafiła w kryształ odbiorczy...
Trzymasz na lince jakiś element i chcesz unieść kamerę na ten element, by zorientować się w przestrzeni. Ni ch..., kamera ustawiona na sztywno nisko.
Przykład na zdjęciu, muszę ustawić blok tak, by wiązka trafiła w kryształ, niestety muszę to zrobić precyzyjnie, a w tym układzie blok zasłania mi miejsce. Półprzezroczysty powinien się zrobić, bym mógł ustawić go dokładnie. Ten przypadek jest dość łagodny, są bardziej ekstremalne.
Wchodzisz w kocioł, wybierasz na bocznym inventory przedmiot z kotła i wciskasz X (odrzuć).
Dokładnie tak samo jakbyś wchodził dajmy na to w grupę jedzenia, wybrał cokolwiek i wcisnął X żeby położyć na ziemi.

Kojarzycie to miejsce? W środku jest skrzynia ze skarbem, czy wiecie jak się dostać?
Czy przez tę ścianę z bizmutem można się przebić, bo nie widzę innej drogi. Nie chcę ryzykować na próżno skakania nad przepaścią.
Sorki za jakość.
Czarny, chudy kot robił przy karpiu ruchy łapką jakby chciał zagrzebać wiadomo co, potem podszedł do zamkniętych drzwi żeby go wypuścić. Rozbawiło mnie to, fajnie zaprogramowali te koty.
Dotychczasowa praktyka była jednoznaczna: dzień zgłoszenia się do oddania krwi oznaczał automatyczne zwolnienie z pracy, niezależnie od tego, czy ostatecznie doszło do pobrania krwi lub jej składników.
Z tego co wiem, to nigdy cały dzień wolny nie przyslugiwał w przypadku nie oddania krwi. Przysługiwało wolne za dojazd, z tego co kojarzę trzy albo cztery godziny.
46600 ml -- Ragn'or (0 Rh+)
28050 ml -- Yari (A Rh+)
27200 ml -- elkocyk (A Rh+)
24300 ml -- Łyczek (0 Rh+)
21833 ml -- Maco (0 Rh+)
21600 ml -- Aragorn II (B Rh-)
18000 ml -- xanat0s (A Rh+)
15500 ml -- Morbus (A Rh+)
15300 ml -- wornock (A Rh+)
14850 ml -- pioras55 (0 RhD+)
14400 ml -- UV (0 Rh-)
12100 ml -- Nazgrel (A Rh+)
11700 ml -- szpaq (B Rh+), Bukol88 (A Rh+)
11550 ml -- rniczypo (A RH+)
11450 ml -- Big Man Tyrone (A Rh+)
10350 ml -- nutkaaa (A Rh+)
10100 ml -- Promyk (A Rh+)
09600 ml -- Lateralus (A Rh+)
07650 ml -- ewunia (0 Rh+), mirko81 (A RhD +)
07350 ml -- Darth Father (A Rh+)
06750 ml -- techi (0 Rh+), Przemek365 (0 Rh-),
06650 ml -- ziomuje (B Rh+)
06200 ml -- Lilus (B Rh-),
05950 ml -- Poquelin (A Rh-),
05850 ml -- _zielak_ (0 Rh+),
05400 ml -- yo dawg (A Rh-), lan2 (A Rh+),
04950 ml -- gofer (0 Rh-), Mikur (B Rh+), KucharKM (B Rh+),
04500 ml -- Hopkins (A Rh+), kluha666 (0 Rh+), Lukis'''''''''''''''' (B Rh-)
04050 ml -- Diuk, TURIN9, Barthez x (0 Rh+), pani_jola (A Rh+), Moshimo (B Rh-), Kazuya_3 (B Rh-),
03600 ml - Smoleń (0 RH+),
03436 ml -- mefek (B RhD+)
03150 ml -- Xarexon (0 Rh+),
03000 ml - Hayabusa (B Rh- )
02700 ml -- Jerryzzz (B Rh+), dHq (A Rh+), Didier z Rivii (AB Rh+), Dark Crow (AB Rh+)
02250 ml -- pablo397 (0 Rh-), caramucho (A Rh+); steward (0 Rh+); HUtH (0 Rh-), Arxel (0 Rh+), zellofo (AB Rh+)
01800 ml -- snopek9, Łysack (A Rh+), Orlando (0 Rh+), Jim Raynor (0 Rh+),
01650 ml -- Twajdy (A Rh+)
01350 ml -- Badzi (0 Rh +), gacek (0 Rh+), Zielona Żabka (0 Rh -), czagap (0 Rh+), Ziom Pospolity (A Rh+), Kosmit (A Rh-), Imak(B Rh+), kamil0749 (A Rh-),mrjohhny
00900 ml -- OzOr, riddickM5 (0 Rh+), Notch "Magic" Johnson (AB Rh-), Hans87 (0 Rh+), Sir klesk (B Rh+), Toolism (AB Rh-), Yuri the Crusader (A Rh+), Qweks (B Rh+), Tomal_P (A Rh+), lukigno (AB Rh+), www222 (AB Rh-), CzykiRapMen (0 Rh+), mrEdDi (B Rh+), Adam1394 (0 Rh-),
00450 ml -- The Joker (A Rh+), Azzie (AB Rh+), Vidos (A Rh+), Debczak_Lebork, Pl@ski (AB Rh+), Leilong (0 Rh+), ddza (A Rh+), Dycu (A Rh+), Promilus (0 Rh-), lo0ol, hctkko (A Rh-), pooh_5 (A Rh+), marszym (A Rh+), Bartesso94 (O Rh+), Michlos (A Rh+), Dryf Wiatrów Zachodnich (0 Rh+), Playboy95 (A Rh-)

Jest progres ;)
Dowiedziałem się że koty kochają legendarnego, złotego karpia. Po części nieprawda, jedne lubią inne nie. Pierwszy, czarny- wzgardził. Biały i gruby nie pogardził. Poziom zaufania skoczył od razu na 100.
Tak, prawie w ogóle nie miałem jedzenia i się mocno zdziwiłem, ze muszę Unką walczyć. Były złe przeczucia.
Teraz trochę wyhamuję, bo znowu cała masa zadanek pobocznych się pojawiła.
Może i nie było AŻ tak ciężko, ale wzięli mnie z zaskoczenia. Myślałem, że będzie więcej kombinacji potrzebne.
Dobra, pokonałem go za drugim razem, podwójna broń plus eliksir szybkości ataku plus 4 bolusy 100%.
Szkoda czasu na to było, nadal uważam to za debilną zagrywkę.
Niewykluczone że mi skilla brakuje i nie potrafię pobić gołym Unką zaawansowanego bossa. Ciekawe czy gołym Kliffem bym go pobił, ale coś mi się wydaje że odpowiedź również brzmi nie.
Dobra spróbuję inaczej, wypiję kilka eliksirów wzmacniających, może to wystarczy.
Niestety, tak to jest pomyślane. Pierwszy raz kiedy można zagrać Unką i od razu rzut na głęboką wodę- i albo resetuj punkty Kliffa żeby dopakować Unkę, albo graj kolejne godziny, żeby choć trochę go wzmocnić. Trzecia opcja- bij się z Ludwigiem, gdzie on cię robi na dwa trzy hity, a ty jego musisz okładać kilkadziesiąt razy tą śmieszną siekierką z minimalnym zasięgiem. Sp...artolili to dokumentnie.
Ten pomysł z trzema "grywalnymi" postaciami to zupełny niewypał. Mogli dać po prostu edytor postaci i jakby ktoś chciał grać orkiem, to by go sobie zrobił.
BTW- Damiane też nie mogłem zagrać, bo zawsze na jakieś misje uciekała, ważne sprawy w Demeniss czy gdzie tam.
Pewnie zaraz wymyślą Damiane kontra boss- misja główna. LOL.
Taki mały, śmieszny plot twist, że musisz przekonstruować całą postać, bo nie wiem czy 11 bolusów 100% wystarczy mi na niego, kiedy w zasadzie nie mogę go trafić, a nawet jak trafiam, to spływa to po nim jak po kaczce.
Nie wytrzymam, komedia. Po 100 godzinach gry Kliff "kontuzjowany" i każą grać gołym i wesołym Unką, który z jednorękim Ludwigiem dostaje baty. Kliffem pozamiatał bym go w 5 sekund. Fatalna decyzja fabularna, zupełnie zniszczyła mi przyjemność z gry, bo nie chce mi się grać tym cepem Unką ani go rozwijać. Musiałbym zresetować punkty, żeby Unka miał jakieś szanse z Ludwigiem.
Debilizm, słów brakuje.
https://www.youtube.com/shorts/HNJ2phg_RmY
Potrafią grać niektórzy...
Zrobiłem zdjęcie w trybie fotograficznym w grze, jednak jakość jest bardzo niska. Wygląda to tak jakby ścinało paletę barw o jakies 80%. Czy może wiecie dlaczego tak się dzieje?
Zdjęcia strzelane PrtSc wychodzą dużo lepiej.
Hej, graj dalej w CD, mógłbyś wnieść wiele doświadczeń do wątku i naszego kółka wzajemnego wsparcia i pomocy w grze:)
NewGravedigger--- kurczę, nie kojarzę tej lokacji. Na 99% nie byłem ponieważ bym pamiętał. Tyle zagadek do rozwiązania.
Po chwili zastanowienia stwierdzam że nie byłem tam gdzie pokazałeś.
Odbiłem osiem sanktuariów dla dwóch wiedźm, oczyściłem, uzyskałem osiem wizerunków przekręcając "zegar". W jaki sposób ulepszyć ten kocioł i gdzie?
W warsztacie Klindena? Jak tam dojść?
Ok, sprawdziłem, to ten ziutek od zniszczonego pieca...
Nie mam pamięci do nazw, lokacji ani imion w grach...
Dzięki tej cudownej grafice całkowicie wsiąkam w świat gry. W ogóle nie czuję powtarzalności elementów.
Na początku szedłem w wytrzymałość, bo to się do wszystkiego przydaje. Potem HP. Pomiędzy nimi trochę skilli do walki. Później duch. Jako że robiłem i robię dużo poboczniaków, to mam całkiem silną postać. Opóźniam fabułę główną, choć jestem już niestety w 7-mym rozdziale, przed odbijaniem Pailune. Zanim z tym ruszę dalej to się trochę powałęsam, porobię sidequesty, zachwycę się lokacjami.
Wielu rzeczy nie widziałem, o wielu nie mam pojęcia. Chciałbym odblokować możliwość używania mocy mrozu, ognia, elektryczności. Gdybym wiedział jak dobywać rtęć i siarkę, to bym kilka sztabek złota zrobił. Muszę się temu przyjrzeć.
Bukary pokazywał że kocioł kuku można jakoś rozbudować i robić specyficzne sprzęty. Też nie wiem jeszcze jak. Na wszystko przyjdzie czas.
No widzisz kacyk71, ja tego przejazdu nie znalazłem, choć też usilnie nie szukałem:). Ale co się odwlecze to nie uciecze:)
Miło że jest taka możliwość dla dociekliwych.
Widzę, że wiele lokacji jest poblokowane, chmary przeciwników odtwarzają się bez końca. Napisane jest, że trzeba odblokować najpierw jakąś misją. Ale ok, szukam teleportów i posuwam się naprzód. Taki cel.
O Boże... całe szczęście, że nie stracę tych barwników których już użyłem. Ale system rzeczywiście głupi.
Za to barwienie bardzo fajne :)
Walki będą bardzo dynamiczne kiedy trochę rozwiniesz postać oraz pomontujesz na broni specjalne runy z atakami specjalnymi.
Do sterowania przyzwyczaisz się bardzo szybko.
No a Klifford nasz jest raczej człowiekiem czynów a nie słów ;)
Spokojnie możesz spotkać ich wszędzie. Często są w różnych twierdzach, np. w Pailune trafiłem na kilku.
To ja wtedy nie byłem tak zdeterminowany. Porzuciłem go i wróciłem dopiero po rozbiciu ściany :)
Jak to jest z barwnikami? Znalazłem kilka, jakiś szary, odcienie niebieskiego, użyłem oczywiście, jednak u farbiarza w moim obozie one się nie pojawiły. Jedynie mam odcienie czerwonego, żółtego i zielonego.
Czy te barwniki straciłem? Czy pojawią się później?
Przebijam się tak daleko, bo chciałbym zrobić side questa z tymi zaginionymi dzieciakami z Poronina, a one są porozrzucane bardzo daleko. Jeszcze dwa mi zostały, z czego jedno aż na Crimson Desert- czyli bardzo daleko.
Jest cały ciąg zadań prowadzących do instytutu w trakcie których uczysz się tej umiejętności. Ja tak miałem, że wyprawiłem się za zleceniem na przestępcę tam, ale nie mogłem z nim wrócić, bo nie byłem w stanie przebić tej ściany. Pisałem o tym wcześniej.
Polecam robić najpierw wątki poboczne, a dopiero potem pomału wątek główny. Ale jak kto woli. Wydaje mi się że mam większą kontrolę nad tym co i kiedy się odblokowuje, a poza tym bardzo skoncentrowałem się na rozbudowie obozu, odnajdowaniu towarzyszy i wysyłaniu ich do pracy by zbierać zasoby.

Jak mu skleić łapki? Uderzenie mocą chyba nie działa, albo nie mogę odpowiednio się ustawić.
Ok, udało się. Bardzo niewygodnie było z tym.
Bujam się tyle czasu po świecie w tej grze i ani razu nie miałem wrażenia że coś było zrobione na zasadzie kopiuj - wklej. Coraz to nowe rzeczy, nowe krajobrazy, zaskakujące lokacje i sytuacje.
Widziałem filmik, jak ktoś czekał Kliffem na przyśpieszonym czasie i obserwował jak się buduje posąg wilka w Hernand (który możemy wybudować).
Robotnicy obrabiali kamień w czasie rzeczywistym, który to przybierał coraz bardziej postać rzeźby.
Jeśli Ci chodzi o zniszczony piec, to musisz najpierw go poskładać, użyć od góry mocy żeby go "skleić", złączyć gdzieś bodajże jedną "szybkozłączkę" na przewodzie. Na głównym piecu używając dźwigni i pokrętła ustawić w szeregu te same runy od dołu do góry- muszą być podświetlone. Odnaleźć kilka naładowanych elektrycznie kul mocy (paliwo do głównego pieca)i zapakować je do pieca z okrągłymi drzwiczkami. Manipuluj "linką".
Czyli polataj po okolicy, bo jest tam kilka struktur wokół których coś trzeba podziałać.
Patrz na przewody skąd i dokąd prowadzą. Podświetlaj lampą albo rozbłyskiem miecza. Jeśli świecą się na niebiesko- energia płynie, jeśli na żółto przerywaną linią - to gdzieś jest rozłączone i energia nie płynie.
W zagadkach tego typu masz powtarzający się schemat:
1. Źródło zasilania - musisz jakoś uruchomić
2. Przewody zasilające urządzenie odbiorcze - musisz sprawdzić połączenia, drogę połączeń
3. Urządzenie odbiorcze- musisz włączyć czasem wyłączyć.
Źródło ---->przewody ----->urządzenie odbiorcze.
Ogrom możliwości zadziwia. Jak kreatywnie można podchodzić do problemu :)
Opcjonalnie można balonem wysoko wzlecieć i obserwować.
Pamiętaj że także w otchłani są teleporty, więc uruchamiaj każdy jaki znajdziesz zanim pójdziesz dalej. Bo jak stamtąd spadniesz, to powrót w dane miejsce może być długi i mało przyjemny (dużo precyzyjnego skakania i ogarnianie zagadek).
Każda taka "wyspa" to pewna ilość zagadek, jeśli rozwiążesz, będziesz miał możliwość przemieścić się dalej po "energetycznej autostradzie". Oczywiście nagroda to artefakt, czasem coś innego.
Bonus jest też taki, że zeskakując z takiej wysokości mamy możliwość dostać się w rejony mapy normalnie nie tak łatwo dostępne.
NewGravedigger---> głównie dwuręczny Ogar. Zestaw nr 2- dwa miecze, jeden na ludzi, drugi na potwory.
He he, filmiki niezłe, ja tylko młócę mieczami.
Bukary, aż takim maniakiem nie jestem :D
Przy okazji spytam ile godzin stuknęło?
U mnie 90.
Na początku linia fabularna Cię poprowadzi, potem musisz rozgryzać zagadki. Często jakieś zadanie, główne lub poboczne tam kieruje.
Jest momentami toporna, szczególnie podczas wspinania się (choć są sprzęty i runy które to przyspieszają i ułatwiają). Sterowanie jest chwilami uciążliwe, bowiem główny bohater posiada pewną bezwładność a nawet drętwość (pomimo świetnej animacji ruchu czy walki). Walki z bossami bywają chaotyczne z powodu kiepskiej pracy kamery i braku możliwości blokowania jej na pojedynczym przeciwniku (nie znalazłem sposobu na zablokowanie kamery tak, aby zawsze pokazywała bossa z przodu niezależnie od jego ruchów).
Często musisz obracać kamerę pod różnymi kątami żeby widzieć gdzie skakać albo jak zaczepić "linkę" i tu pojawia się problem, gdy krzaki, drzewa czy inne obiekty zasłaniają bohatera (widzimy roślinność na pierwszym planie), przez co tracimy orientację w przestrzeni.
Z drugiej strony gra jest bardzo dynamiczna, ma szybkie i efektowne walki, dużo dzieje się na ekranie. Można stosować niezłe kombosy jeśli masz obcykane sterowanie wszystkim do perfekcji.
Myślę że to kwestia wprawy i opanowania obsługi przycisków na padzie, bo podobny sposób sterowania, wykorzystujący kombinacje przycisków był i w Assassins Creed, Nioh czy Ghost of Tsushima.
Bukary, spróbowałem Twojego podejścia w oswajaniu kota, jednak ten sposób niestety zawiódł.
Znalazłem miłego kota w Poroninie, przegłaskałem go, po czym zamknąłem się z nim w chałupie trzymając go na rękach.
Rzuciłem rybę, a on zaczął wariować i szukać wyjścia. Biegał od drzwi do okna, następnie biegał po stołach. Musiałem go wypuścić.
Kiedy był na wolności od razu się uspokoił i już mu się nie spieszyło.
Chyba jakieś neurotyczne koty mi się trafiają, bo za cholerę nie mogę żadnego obłaskawić.
Jedno z najlepszych doświadczeń, jakie na razie miałem z CD, to wyzwalanie wioski rybackiej od terroru kultystów
Boss to taki gruby ze złotym hełmem w kształcie łba ryby?
NewGravedigger, możliwe, ale mam 37 ludzi na misjach, wszyscy cały czas zarobieni, a prośby miało wielu i zawsze można było znaleźć ich w miejscu znacznika- najczęściej w obozie. Jeśli tak by to działało, to znacznik powinien być w miejscu ich pracy a nie w obozie.
Po drugie zawsze ci sami ludzie ogarniają te same misje, właściwie bez przerwy, więc nie wiem skąd jeden łebek z drugim mieliby się szwendać po Hernand akurat.
Teoria Bukarego może mieć sens, jednak musiałbym to sprawdzić. Najpewniej jutro wieczorem, na dziś mam dosyć.
Bukary- dzięki, jutro będę szukał jeśli się wygrzebię z misji pobocznych :)
NIE MOGĘ PRZESTAĆ W TO GRAĆ!!!
Pamiętacie jak pisałem, ze Pierce się "zagubił" dwa razy? Chodziło o zadanie typu "prośba". Otóż raz go znalazłem w Hernand, drugi raz przyszedł skądś do obozu. Wałęsał się. Znacznik pokazuje jedno miejsce, stan faktyczny zupełnie inny. Szukałem go przez dwa rozdziały myśląc ze coś się zbugowało, a to chyba tak by nie było za łatwo:/ Szukaj wiatru w polu.
Następna prośba od Evelin- przynieść strzały do treningu. Znacznik pokazuje obóz, jej nigdzie nie ma, przez przypadek spotkałem ją- a jakże- w Hernand. Jeszcze Devana muszę znaleźć, żeby nie było za łatwo, to w obozie go nie ma. Pewnie jest w Hernand, jak wszyscy się szlaja.
Misje podsłuchiwania w Pailune. Ktoś to pisał niespełna rozumu chyba. Brak informacji gdzie stanąć, rozmowa ze strażnikiem od czapy.
Mimo to- siódmy rozdział i chce się grać. Aczkolwiek są pewne mankamenty co do sterowania i nieintuicyjne rozwiązania.
Kończę czwarty raz rozbudowywać obóz.
Misje od kwatermistrza poronione. Uzupełnić zapasy kasy, drewna, kamienia, jedzenia i broni. Co spełnię jeden próg zaopatrzenia, to zaraz mam następny- trzy razy wyższy.
Gdzie można odszukać kolejne wiedźmy?

Taki wilczek się trafił do jazdy.
Dzięki Kwisatz_Haderach.
1. Kuternoga Marius będzie dawał misje odnalezienia zaginionych grzywoszarych. Zasada jest taka, że musisz robić wszystkie zadania obozowe, bo tylko wtedy będziesz miał opcję rozbudowy.
W danej chwili powiększam obóz trzeci raz i spodziewam się zaraz po tym nowych wieści o zaginionych towarzyszach.
Moim zdaniem priorytet w zadaniach obozowych, to odnajdowanie towarzyszy. Im szybciej to zrobisz, tym szybciej będziesz mógł obsadzać nimi misje na mapie.
2. Kliknij na mapie---> frakcje, najedź kursorem na obóz, naciśnij Y na padzie, potem wybierz misje. Jak będzie opcja budowy czegoś, to będzie napisane. Często też towarzysze w obozie dają misje, tzw. prośby (na minimapie mogą być zaznaczeni ciemnożółtym kolorem). Wszystko masz w dzienniku.
3. Możesz swoja kasę przekazać do skrzynki obozowej (u tego gostka ze skrzynią), a na misje wysyłasz ludzi za zasoby obozowe.
Wcześniej zamieściłem film który dogłębnie opisuje całą obozowa "mechanikę".
Nie rozumiem jaki złośliwy ciul koreański wymyślił to skakanie po ruchomych blokach. Mieni mi się w oczach od tego ruchu, a Kliff jest drętwy jak pogrzebacz i reaguje z opóźnieniem na ruchy.
Na domiar złego ma częste tendencje do puszczania się krawędzi skał po skokach a jeszcze częściej po locie, tak więc często mam lot w dół, i dalej w koło macieju skakać po tych j...ch klockach, bo w otchłani teleporty są rzadkością, zanim jakiś odblokujesz to trzeba się naskakać.
W grze tak jasno nie mam, może przez HDR słabo te zrzuty ekranu wychodzą.
Skakanie po otchłani doprowadza mnie do kurwicy. Kamera zawsze pokazuje jakieś drzewa albo ściany zza pleców, a bohatera nie widać i ciężko ustawić się odpowiednio. Mogliby półprzezroczyste je zrobić w takim ustawieniu kamery.

Jest progres, pokonałem Miecz Artumbry, ale z sześć bolusów 100% zużyłem i całe dobre jedzenie.
Assassin Kliff---->

XboxOneS- są znaczniki na mapie, gdzie powinieneś szukać konstelacji. Znalazłem dwie i skierowało mnie do bossa- Antiquum. Patrz wyżej.
P... golem. Pi.... kamera też potrafi wk.. do łez. I brak możliwości lokowania na celu...
Nara golemie, jeszcze tu wrócę.
Ale sobie powetowałem na Gwen Kraber :) Taki pancerzyk- Lodowe Skrzydła. I włócznia Mroźny kieł.

.
Drugi boss który mnie przerasta- Antiquum kroczący po skałach. Pierwsza faza jest łatwa, potem jednak, kiedy jest w kawałkach i strzela laserami, jest poza zasięgiem, a łukiem robię mu tyle co nic.
Nie wylazłem z Hernand na dobre, o sztabkach złota mogę pomarzyć, a co dopiero inwestycje...
Jestem biedny jak mysz kościelna, wciąż tylko około 100 srebrników.
Wiesz czego brakuje? Koty powinny polować na ptaki, jaszczurki i owady oraz biegać po drzewach, brykać po dachach. Oraz bić się ze sobą.
Wyobraź sobie taką scenkę. Idziesz przez miasto, kot pomyka za tobą, napotyka innego kota i zaczyna fukać, prychać, a potem się biją...
Popuszczając mocniej wodzy wyobraźni... widzę misje zaprojektowane dla kota, gdzie trzeba przedostać się przez jakieś ciasne przejścia, wdrapać się gdzieś, znaleźć coś, albo odblokować przejście.
Ooo, dzięki wielkie.
Jeszcze pytanko. Ubranka dla kotka gdzie można kupić? W Poroninie (hłe hłe) jest masa kotów, ale tam ubranka tylko dla psów znalazłem.
Fakt, strasznie kapryśne są i bardzo przypadkowo i chaotycznie reagują jakby miały ADHD. Stąd mam problem. Kładłem surową rybę, a one paczyły i dawały drapaka... ;)
70 godzin, wciąż Hernand i końcówka 5-go rozdziału. Nie spieszę się.
A rtęć gdzie znalazłeś, bo sądzę że potrzebna do produkcji sztabek złota? Przydałyby się sztabki, oj tak. Rudy złota mam kilkanaście sztuk.
Może mylę się z tą rtęcią choć wydaje mi się że jest jakiś sposób na transmutację w złoto. Coś, gdzieś mi się o uszy obiło w filmikach o CD.
Myślałem że fabuła najpierw pcha do Demeniss a potem do Pailune, zaskoczyłeś mnie. Mam znacznik misji głównej kierujący mnie do Demeniss...
Udziel rady jak kota obłaskawić, bo mam tak, że rzucam mięso albo rybę, a one uciekają. Mogę głasknąć pięć razy z rzędu, tylko jak trafię na tego kota przez następne trzy dni by powtórzyć procedurę?
Kurka, tyle godzin, tylu bossów pokonanych a koty mnie trollują :P
Oczywiście brązowego psiaka udało się przekabacić bez problemu ale to był sidequest ...
Bossowie nie są tacy trudni kiedy się ma wydajne jedzenie. Pokonałem już pewnie koło dziesięciu, odbiłem się od jednego- Miecza Antumbry. Co oznacza że jestem za słaby i muszę wrócić kiedy indziej. Dobra metoda- wiedzieć kiedy zrezygnować. Zawsze można porobić inne zadanka. Dziś czyściłem jaskinie (po liście), znalazłem trochę sprzętu np. ładną zbroję z odpornością na mróz lvl 7. Minus jej taki, że nie można upgrejdować u kowala ani obsadzać runów, jednak wygląda tak ładnie, że noszę. Dodatkowo parametry ochrony ma zbliżone do mojej poprzedniej, więc nie ma problemu.
Pomału zagłębiam się w piąty rozdział. Po każdym etapie pojawiają się zadanka poboczne, na których od razu się koncentruję.
Tu nie ma pośpiechu, to maraton a nie sprint.
W obozie dwa zadanka, które wiszą już długo- jedno to zdać raport z "ubicia jakiegoś cielaka czy krowy w obozowej rzeźni"- problem taki, że mi się nie chce żadnego cielaka łapać, transportować i rejestrować go w obozie. Drugie to zdać raport Pierce'owi z umiejętności hazardzistów w karczmie. Problem taki, że się gdzieś zawieruszył pomimo znacznika pokazującego jego obecność w obozie- nie ma go. Drugi raz się tak "gubi".
Ciągle, przez 95% czasu jestem w Hernand, kilka razy zapuściłem się gdzie indziej, a tam nawet zwykli przeciwnicy są dość mocni. Jednak fabuła nieubłaganie pcha mnie do drugiej lokacji, więc jest tylko kwestią czasu kiedy będę zmuszony się tam udać. Znacznik misji wyraźnie mnie już tam kieruje.
70 godzin i wciąż fajna zabawa.
Pytaj jakby co, ja mam już prawie 60 godzin, Bukary podobnie albo i więcej.
A Xbox to pewnie już kończy grę.
Często włóczą się randomowo po okolicy. Najwięcej zabawy miałem z tym świrem któremu się zdawało że jest niedźwiedziem i podbierał miodek z barci. Przez całą drogę nawijał mi odklejone kocopoły. Pomyślałem sobie- "już ci tam w tej lecznicy wsadzą na łeb ten hełm sterujący myślami i naprostują łepetynę". A najgorsze, że przez pół mapy musiałem z tym psychotykiem jechać i wysłuchiwać... a mówił to z taką emocją i rozpaczą w głosie, że myślałem że spadnę z fotela ze śmiechu.
Kacyk71- w odpowiedzi na drugą część Twojego pytania, jeśli wrócisz tam za jakiś czas, znowu będziesz mógł go złapać. Miałem podobnie, nie mogłem wrócić z klientem, porzuciłem go, zniknął, a kiedy wróciłem on był z powrotem i mogłem go pojmać.
Bukary, na farmie mam pięć kurczaków i jednego koziołka, słabo rosną bo słabo karmię. Sporo czasu się zużywa na doglądanie wszystkiego żeby było na tip top. Tak, jabłonki wolno rosną (można a nawet powinno się podlewać i nawozić) lecz zebrałem już pierwsze owoce. Zasadziłem też świetliste drzewo (jeśli dobrze pamiętam) i zebrałem świetliste owoce.
Słaby farmer ze mnie.
Bukary. Mam taki styl grania w gry tego typu, że zawsze maksuję wątki poboczne a główne zostawiam na koniec. Także tutaj. Była opcja rozbudowy obozu, to się za to wziąłem i dobrze zrobiłem, bo nie zamknąłem sobie późniejszych opcji, które by przepadły bezpowrotnie jakbym to zaniedbał.
Dzięki powolnemu postępowi w fabule kontroluje się tempo gry i można łatwo zaobserwować co nowego pojawia się oraz kiedy.
Dodatkowo intensywniej rozwija się postać, dlatego też łatwiej wejść w nowe rejony będąc przygotowanym.
Piąty rozdział, 58 godzin gry. Intryga się zagęszcza:) Ciężko się oderwać.
Koty mnie trolują, nie chcą jeść mięska tylko uciekają :(
Coraz to nowe mechaniki się pojawiają
spoiler start
(np. kocioł kuku)
spoiler stop
, wchodzę pomału w nowy region.

Przede wszystkim kiedy rozbudowujesz obóz, to masz pod ręką wszystkich handlarzy, masz kuźnię, sklepy, wszystko w jednym miejscu. Możesz kupować i sprzedawać to co potrzebne. Po drugie daje to dostęp do różnych side questów, które by się nie pojawiły bez rozbudowy obozu- różne prośby i potrzeby ludków o czym pisałem wcześniej. Po trzecie dostęp do różnych surowców wytwarzanych na miejscu, owoców, mięs i zapewne ryb (tego jeszcze nie mam ale wydaje się logiczne).
Zwierzęta na pastwisku mogą się rozmnażać, dodatkowo generują same z siebie pewne zasoby typu mleko, jaja.
To wynika z tego, że zamek czy rezydencja ( w mieście) są zawsze w jednym miejscu (misje ochrony), kamieniołom (wydobycie kamienia), czy farma (zbiór plonów) również. Ale są również misje wyrąb lasu, stworzenie jakichś przedmiotów, wybudowanie czegoś, tworzenie przedmiotów do misji handlowych itp. To są misje tylko "obozowe", gdzie używamy ludzi z klanu których odnaleźliśmy. Pozyskujemy z nich zasoby, które są potrzebne do rozbudowy obozu. Teraz mam 25 ludków w obozie których mogę wysyłać na takie misje. Każdy ludek specjalizuje się w czym innym, niektórzy w dwóch branżach. Ekonomia obozowa działa w ten sposób, ze każda misja daje inne zasoby- np. ochrona daje pieniądze ale zabiera jedzenie (strażnicy muszą jeść). Dla odmiany hodowla albo uprawa roli daje żywność ale zabiera pieniądze. Budowa zabiera drewno i kamień a także pieniądze ale daje punkty doświadczenia (i co najciekawsze dany obiekt fizycznie pojawia się w grze!). Czasem się zdarza że jakiś ludek ma do Ciebie indywidualną prośbę o załatwienie czegoś i to jest już nowa misja poboczna dla Ciebie. Tak to mniej więcej działa. Z tego co słyszałem, to można wysyłać ludków z wysokim parametrem walki do samoczynnego odbijania jakichś lokacji, ale tego nie testowałem, bo strażników mam raptem kilku.
Znalazłem introligatornię, gdzie osoba z odpowiednią umiejętnością i kilkoma innymi towarzyszami może tworzyć obrazy, które można sprzedawać w misjach handlowych. Ani nie mam takiej osoby, ani nie robiłem jeszcze misji handlowych. Wiem, że trzeba kupować licencje, żeby mieć pozwolenie na handel z różnymi placówkami.
Nasze obozowisko rozwija się wieloetapowo. Chat przybywa, odpowiednich handlarzy przybywa, pojawia się kowal, gość od mebli, kucharz itp. Wybudowałem sad, gdzie zasadziłem kilka różnych ziaren, z których będą drzewa dające owoce, zbudowałem również pastwisko, więc szykuje się hodowla zwierząt. Jest dom, który można dowolnie dekorować jak również wstawiać różne przydatne obiekty np. kocioł do alchemii.
Natomiast misje poboczne (w świecie gry) dla naszego bohatera, to całkiem inna historia. Takich misji jest bardzo dużo i są dość zróżnicowane. Od prostych typu przynieś, wynieś, pozamiataj, do kilkuetapowych, gdzie czasem trzeba wysilić mózgownicę. Są też różne zagadki, czasem bardzo skomplikowane i trudne.
Klimatem CD przypomina mi najbardziej RDR 2, z tym że warstwa zarządzania obozem jest o wiele głębsza.
Z tego co zauważyłem, to zlecenia są takie same w takich samych lokalizacjach. Później jednak na pewno pojawią się nowe, zależy ile odpowiednich lokacji odnajdziemy bądź wyswobodzimy.
Buduję jak wściekły gdzie się da. 25-ciu ludków robi misje, więc surowców nie brakuje. W obozowisku zakładam sad, za moment będzie hodowla zwierząt. Koncentruję się na rozbudowie obozu, misjach pobocznych, fabułę 4-go rozdziału pcham tylko o tyle, żeby mi się pojawiały nowe misje poboczne. Obecnie przy konkursie strzeleckim będę.
W instytucie odnalazłem złodzieja księgi, ale nie wiem co jeszcze zrobić by móc ruszyć z badaniami. Jest informacja, że laboratorium nie jest gotowe.
Irytujące jest to zadanie dla kwatermistrza, żeby mu znosić różne surowce w dużej ilości- drewno, kamień, żywność, broń.
Wóz handlowy zbudowany najlepszy, ale nie wiem na razie jak misje handlowe działają, wiem tylko że trzeba licencję kupić.
Ciekawe jest to w budowaniu na mapie, że te obiekty na prawdę powstają na mapie- na przykład posąg wilka w mieście albo most.
czy jakos ciekawie rozwiazali brak exp?
Exp jest, tylko ukryte. Masz z lewej strony okrągłej minimapki białą kreskę, której poziom rośnie kiedy zdobywasz exp. Za "awans" na wyższy level dostajesz artefakt. Wiele misji (np. budowa różnych struktur na mapie frakcje) otwarcie nagradza exp- np: +300 EXP.
jest taka powtarzalnosc co do wyczysczenia 57 podobnego zamku czy obozu czy jednak mimo jakis prostych zadan sa one zroznicowane?
W ogóle nie czuć powtarzalności. Tak jak w zwykłym świecie- wszystko jest podobne, jednak zupełnie różne.
41 godzin i gra się wspaniale. Ogrom nie nurzących zadań (mnie).
Pytanko- jak oswoić kota? Procedurę zastosowałem taką, że najpierw pogłaskałem z pięć razy, potem położyłem surową rybę na ziemi. Kot popatrzył na rybę i uciekł. Przydarzyło się tak samo z kilkoma kotami, więc nie wiem co zrobić?
https://www.youtube.com/watch?v=cnRsH9VRZgs
Chore, chore akcje są w tej grze. Szczęka mi opadła i walnęła w podłogę :)
Bukary, ten secik zbroi znalazłeś gdzieś blisko?
Wsiąkłem w rozbudowę obozu, odnajdywanie towarzyszy i spełnianie ich próśb. Wysyłam także już 16 ludzi na różne robótki. 35 godzin stuknęło. 4 rozdział.
ODIN85--- możesz o jeden poziom podnieść każdą broń lub zbroję (do 4 lvl) bez wymaganych surowców.
Innym razem, robi mi jakieś rozmazane skrinszoty, nie chce mi się bawić z tym.
Ok, dzięki. Innym razem złapie tego miłośnika miodu, bo wczytałem sejwa i wszystko się zresetowało.
Bolesne. Muszę z amatorem kradzionego miodu jechać przez pół świata, a nawet GPS-a nie ma. Chrzani farmazony przez całą drogę jak w RDR 2.
Na południe od instytutu Scholastone jest małe przejście przez góry, blokowane ścianą z kryształami które ranią kiedy się do nich zbliżyć. Jest to jedyna droga powrotna w kierunku więzienia. Wiesz Bukary jak to odblokować? Wracam z tym pacjentem od miodu i nie mogę go porzucić.
Uff, załatwiłem ten czerwony koszmar w warowni i czuję się tak jakby mi kamienie nerkowe popuściły :)
To był prawdziwy wrzód na d...
Czaję, mam inny problem w czwartym rozdziale- "daj podrabiany przedmiot śledczemu"- misja dla gildii kupieckiej złotolistnych. Niestety kiedy docieram do placówki, gdzie rzeczony urzędnik ma być, jego nie ma (choć miejsce jest wyraźnie zaznaczone).
Przedmiot podrabiany mam, dostałem od jednego kupczyka, ale nie mogę oddać. Uszkodzony quest?
W czwartym rozdziale jest misja obozowa- daj kwatermistrzowi zasoby, pieniądze i materiały. Wpakowałem 30 srebrników i nic. Ile jeszcze kasy trzeba włożyć żeby to zaliczyć?
I ile broni? Sądzę że mam w prywatnej skrzynce jakieś szpargały, może z niej bym przekazał do zasobów obozowych.
Najgorsze jest to, że w wielu misjach nie jest jasno powiedziane ile czego, kiedy, gdzie. Trzeba próbować na ślepo.
A propos, w kilku momentach wyszedłem poza pierwszy region i się zdziwiłem jak mocni są zwykli przeciwnicy. Jeśli otoczą to nie ma zmiłuj, wchodzą w ciebie komba i pozamiatane.
Z gra mogą mieć problemy osoby, które są przyzwyczajone do szybkiego przelatywania przez lokacje i wrogów, a tutaj czasami się tak nie da. Trzeba zwolnic i się zastanowić. Sam tego doświadczyłem kiedy próbowałem zastosować taktykę z innych gier, czyli na hurra do przodu i gra się sama przechodzi. Tu to nie tak.
Stuknęło 20 godzin gry.
Za pierwszym razem go pokonałem, jednak walka rzeczywiście bardzo chaotyczna, nie wiadomo często gdzie on jest a kamera nie ma autonamierzania i się gubisz.
Ziomek, graj na padzie, będzie łatwiej.
Szkoda. Do sterowania można przywyknąć, osobiście nie mam z tym problemów. Choć ludzie się skarżą na sterowanie klawiaturą.
Pacze prędko wychodzą, może lada dzień będzie poprawione:)
Mi podpasowała. Robię te questy które mam, stopniowo odkrywam więcej terenu. Jak znajdę teleporter, to odblokowuję. Koło 20 godzin pewnie będzie.
Sporo podobieństwa do RDR 2 według mnie.
Znalazłem na chwilę obecną dwa miejsca, w których nie mam pojęcia jak rozwiązać zagadki. Może z czasem mnie olśni albo pozyskam o nich jakieś informacje w grze.
Muszę też oswoić jakiegoś kotka, żeby mi przynosił itemy po zabitych mobkach:)
Ok. Dzięki, spróbuję za jakiś czas, bo na razie wybił mi z głowy próby pokonania go
Mam misję od któregoś rodu, nieistotne, że pojawił się szkarłatny dym nad warownią. Dotarłem tam i po wybiciu mobków napatoczyłem się na bossa, którym jest szkarłatny dym z kryształem w środku. Jak tego bydlaka poskładać? Ledwo go zadrapałem i tylko straciłem masę jedzenia i dwa bolusy nim odstąpiłem jak niepyszny. Możliwe że mam za słabą postać, albo jest na niego jakiś sposób, którego nie znalazłem.
Z głównych bossów ubiłem "buszującego w zbożu";) To była bardzo chaotyczna walka przez nieskoordynowaną pracę kamery, która to bardzo utrudniała namierzanie przeciwnika. Pomimo tego walka zaprojektowana super.
Na padzie nie ma najmniejszego problemu z oswajaniem konia, wystarczy kierować manetkę w stronę przeciwną do ruchu konia. Działa szybko i płynnie.
Jestem po ośmiu godzinach gry. Najlepiej mi się gra po dwie, trzy godzinki, przerwa na inne zajęcia a potem powrót na kilka zadanek. I tak to leci. Załatwiłem tego bossa Złotolistnych i szlajam się od zadanka do zadanka bez większego celu :)
Bukary, a nie chcesz spróbować pograć padem? Może łatwiej Ci będzie grać?
Mam nadzieję że to kwestia krótkiego czasu kiedy poprawią i dopracują sterowanie i na klawiaturze i zarazem na padzie, byśmy mogli w jeszcze większym stopniu cieszyć się rozgrywką.
Spróbuj po prostu trzymać shift na zadanej szybkości poruszania zamiast wciskać go wielokrotnie. Na padzie zwyczajnie trzymasz A.
Dobrze, ostatecznie z pewną wątpliwością skusiłem się na CD po obejrzeniu mnóstwa filmików i jestem pozytywnie zaskoczony. Pograłem trzy godzinki i stwierdzam, że problemów ze sterowaniem nie mam najmniejszych :) Gram padem jakby co ;)
Nie do końca jest tak, że trzeba nieustannie wciskać jeden przycisk by galopować albo biec sprintem. Wystarczy raz na jakiś czas wcisnąć i przytrzymać by podtrzymać tempo.
Owszem, jest pewna nieruchawość, szczególnie konia, który wolno się rozpędza, jednak dla mnie jest ok.
Grafika bardzo ładna, wszystko ustawione na max w 4k i hula bez żadnych problemów.
Jak na razie gierka mocno wsysa, atmosfera jest wspaniała, można się zapomnieć bez pamięci.
Zadanka jak zadanka- zrób to, zrób tamto, jednak nie przeszkadza to w najmniejszym stopniu, bo na każdym kroku coś się dzieje.
Zobaczę jak będzie później, czy jednak nie będzie się nudzić.
Priorytet na jutro- odblokować tyle teleporterów w najbliższej okolicy miasta ile znajdę.
Czyli jednak wygląda to na przerost formy nad treścią, niestety... kolorowa wydmuszka.