Wygląda to tak jakby chciano na siłę uprzykrzyć i utrudnić wykonywanie wszystkich zadań pobocznych. Dla mnie poroniony pomysł. Komu będzie się chciało drugi raz przechodzić grę żeby zaliczyć wszystko co twórcy przygotowali. Rozumiem że chcieli wyskoczyć z czymś innowacyjnym, ale chyba nie tędy droga. Moim zdaniem żadnej presji czy nerwowości na graczu to nie wywrze, że się nie zdąży zrobić wątku głównego, spowoduje tylko frustrację.
Poza tym motyw wampira stał się tak oklepany, a dodatkowo po ostatniej wtopie z Vampire the Masquerade mam serdecznie dosyć gier o wampirach.
Może kiedy cena mocno spadnie, gra zostanie połatana (kto wie, może się wycofają z tego ogranicznika czasowego), to wtedy się skuszę.


Pochwalę się achievementami i podbiję sobie ego, a co 😉
Jestem zaskoczony i zdziwiony, ale bardzo pozytywnie.
Czekam na rimejka Deus Exa, bądź nowego Deus Exa w otwartym świecie - może być wielkie, cyberpunkowe miasto nocą, gdzie teorie spiskowe będą na każdym kroku, a tajemnica będzie się czaić za każdym rogiem ulicy:) Mgła i mrok.
Miło również byłoby zobaczyć odświeżonego Anachronoxa.
Nowy Thief. Także witam z otwartymi ramionami.
W mieszkaniu u mnie gorąco. Zero przepływu powietrza. Bez wiatraka bym nie zdzierżył. Wolę być na zewnątrz, temperatura nie przeszkadza jeśli jest lekki wietrzyk.
Z dwojga złego wolę zdecydowanie upały niż mrozy.
Wczoraj czy może przedwczoraj w podwarszawskiej miejscowości był organizowany wyścig/ przejazd rowerowy. Dwóch kolarzy niestety zmarło, jeden miał 30 lat, drugi ponad 70.
Ja, niezrażony, dzień w dzień na rolkach po dwie godziny doginam. Robotę trzeba zrobić. Leje się ze mnie na asfalt, więc wypijam w tym czasie dwa, trzy litry mokrego, w tym litr energetyka. I tak to jest. Śmieszne zjawisko dziś zaobserwowałem. Po daszku czapeczki, po zewnętrznej stronie zaczęło ciec i płynąć ;) Krople kapały samym środkiem przed oczami. Najbardziej zdziwiło mnie niskie tętno mierzone zegarkiem. Od jakichś 71 na początku, do około 85 na końcu jazdy.
A w chałupie przegrzanej, defaultowo powyżej 80. Szczególnie po powrocie z rolek było wysoko, bo 89.
Już widzę jak ten sprzęt ciągnie Stellaris z toną modów na galaktyce 1000 gwiazd, kiedy mój sprzęt po 150 latach rozgrywki łapie zadyszkę.🤨
Kotor 1 i Kotor 2. Niegdyś zagrywałem się bez pamięci, ostatnio kupiłem na Steamie, zainstalowałem, odpaliłem i... tyle. Toporne i brzydkie. Wiem, że fabuła świetna, jednak to już nie to.
Oczywiście standartowo, dwie godziny roleczek, może być w samo południe. Byle byłaby woda.👍
Jestem cyborg nie do zajechania;). Jeździłem przy -15, przy +39 też nie ma problemu.
Miłe uczucie kiedy pot zalewa oczy i kapie z ciebie na asfalt. A na przemoczonych spodenkach krystalizuje sól.
Jest jeszcze opcja tajnego przejścia z podzamcza,
spoiler start
jeśli sprzedałeś Santino akt własności do ruin wieży (?) który mogłeś znaleźć w jednej z misji znalezienia kamieni. Santino otwiera wtedy tajne przejście.
spoiler stop

Koniec. Finał był... ciekawy. Prawie 53 godziny na Steamie.
Poczekam z miesiąc aż dołatają co trzeba i spróbuję magiem zagrać- ale na najniższym poziomie trudności... :)
Teraz kilka zadań spartoliłem, kilku w ogóle nie zrobiłem z różnych powodów, a część na pewno przeoczyłem.
Kilka spraw rozwiązał bym może inaczej, jednak jestem zadowolony ze swojej postaci. Grało się bardzo fajnie.
Momentami było ciężko, szczególnie jak to w Gothicu- na początku. Również pod koniec były momenty, kiedy było trudno- w przeciwieństwie do oryginalnego Gothica.
Walka z Szalonym Miltenem była frustrująca o tyle, ze nie trafiał kulami ognia tam gdzie miał trafić;)
Walka z przemienionym Cor Calomem była ciężka z powodu tego jego czaru (rączki), ale znalazłem sprytny sposób-
spoiler start
wszedłem na to gruzowisko w centrum
spoiler stop
i ów czar już nie działał i mogłem go rąbać.
Graficznie było nierówno- świetne otoczenie, wspaniałe lokacje, ruiny zamków itp, słaba mimika postaci. Super klimat, jednak dialogi mogłyby być lepsze i bardziej dojrzałe.
Optymalizacja była bardzo dobra, gra ani razu nie wywaliła mi do pulpitu, jednak były zadziwiające zacięcia w Świątyni Śpiącego.
Lepiej walczyło się mieczem jednoręcznym. Podczas walki bronią dwuręczną miałem wrażenie powolności uderzeń, a także zasięg moim zdaniem był zbyt mały jak na broń o takich gabarytach.
Ogólnie rzecz ujmując bardzo dobry remake, nie pozbawiony błędów, jednak w zupełności wystarczający i satysfakcjonujący. Fabuła trzymała tempo, całkiem przyjemna historyjka.
Szlugi12----> naładowanie miecza przebiegło bezproblemowo, poza tym, że Milten wygłosił swoją rozmowę dwa razy z rzędu. Teleportowałem się do Xardasa, a kątem oka zauważyłem jak Milten zaczyna walczyć z jednym z magów wody. Nie wiem którym, ale ma to sens, bo oni byli wkurzeni.
Pokonaliście Gomeza pod koniec gry? Dla mnie okazał się
spoiler start
nieśmiertelny. Nawet go nie mogłem zarysować, więc poszedłem na układ- pancerz z rudy za kamień teleportacyjny do zatopionej wieży. Pokonanie Śpiącego jest ważniejsze niż zemsta na Gomezie.
spoiler stop
Dla czarujących taki mały poradnik znalazłem. Drugie przejście zagram magiem.
https://www.youtube.com/watch?v=pTw492qGUqs
Wleciał mały hotfix poprawiający dźwięk. Zobaczymy.
Pierwsze co mi się rzuciło w oczy to potężna zawierucha pyłowa koło wieży Xardasa, której nigdy wcześniej nie widziałem.
Lub po prostu tych, którzy już trochę pobyli i zdążyli sobie wyrobić znajomości, awansować, bądź ustawić się w inny sposób poza obozem, np. taki Cavalorn albo myśliwi.
Kreta nigdy bym nie okradł, bo właśnie z takiego założenia wychodzę, że on i tak ma ciężko.
To jest ciekawe zastanowić się przez chwilę, co byśmy zrobili w takiej sytuacji i czy dalibyśmy radę się przebić w takich warunkach, czy całe życie- zapewne krótkie- spędzilibyśmy kopiąc rudę. I na jakie ustępstwa bylibyśmy skłonni pójść żeby wydostać się z kopalni.
W takich sytuacjach zawsze jest kasta uprzywilejowana, kasta elitarnych ochroniarzy tych wyżej, zwykłych ochroniarzy wymuszających porządek na dole i cała reszta, która utrzymuje górę swoją pracą.
Za niedługo odpalam grę i mam taki plan, żeby Gomeza pozbawić tej jego zbroi z magicznej rudy.
Kończę pomału grę a nadal nie mam kamienia teleportacyjnego do Starego Obozu. Co pominąłem, albo zrobiłem źle?
Dusty oczywiście "pomagał" mi cały czas. Ha ha. Wiesz o czym mówię:)
Dusty to taki cichy, niedoceniony bohater 4-go rozdziału. Zaginął bez wieści dopiero w obozie orków... Mam nadzieję że jeszcze się spotkamy. Przyzwyczaiłem się do chłopa...
Wykuł w spiżu swoje miejsce w tej historii...
Jego ambicją było tylko dołączenie do obozu na bagnie, a mimowolnie stał się najwierniejszym towarzyszem naszego Bezimiennego. Zawsze będę go dobrze wspominał.
Gorn w oryginale to tam wariował, tu też wariował, ale było w miaręspokojnie, w takim sensie że progresu nie zablokował i nawet nie miał pretensji o nic jak się go poskładało nie chcący, czasami się tylko na drabinie blokował, a i chciał bić kopaczy swoich jak uciekali xD
Efekty po trenbolonie. Co myślałeś... ;)
Na potrawce z chrząszcza takiej masy nie wyhodujesz;)
Też odniosłem takie wrażenie. W oryginale to tego trolla sam poskładał, tutaj był na trzy hity i musiałem się spieszyć żeby w tym krótkim czasie zadać trollowi duże obrażenia aby mieć szansę samemu go dokończyć.
Mam wrażenie, że kowalstwo jest mało przydatne
Wydaje mi się że w oryginale było podobnie. Zawsze coś mocnego znalazłeś albo kupiłeś.
Ja jestem trochę rozczarowany kradzieżą kieszonkową. Wykupiłem jeden poziom konkretnie do pewnej misji. Jednak ostatecznie i tak nie skorzystałem z tego i klienta zwyczajnie obiłem by mu zabrać to co chciałem. A później już nie skorzystałem ani razu z kradzieży kieszonkowej.
W oryginale system, w którym jeśli weszło się komuś do chaty to zaraz grozili ci z wyciągniętymi mieczami i czekali aż wyjdziesz działał świetnie, a to było ponad 20 lat temu
Robiło to na mnie wielkie wrażenie w 2000 roku. Żadna inna gra tego wówczas nie miała.
Gra często nie przewiduje innego podejścia do questa,
Tak. Na przykład mój quest z Dustym i jego przyłączeniem do obozu na bagnie.
Są też bugi mało zrozumiałe. Np. do tej pory jestem atakowany przez Laresa kiedy tylko mnie zobaczy. Nie wiem dlaczego, nic nigdy nikomu w NO nie zrobiłem, poza szantażystami przy moście, których zaciukałem.
Koło 50 h gry, ani razu crashu do pulpitu nie miałem, aczkolwiek zaobserwowałem zastanawiające przycinki w świątyni śpiącego. Błędy wynikały raczej ze skryptów, które potrafiły nie zaskoczyć kiedy trzeba.
Gram nadal i zbliżam się do końca.
Dla mnie 8/ 10, udany remake Gothica. Czekam na Gothic 2 NK.
A ulepszać zbroję cienia? Czy czekać na lepszą?
Jeśli Ci wystarcza i za szybko nie schodzisz, to zaczekaj.

Ciężko w tej świątyni mam. Szczególnie opiekunowie świątynni mnie niszczą, szczególnie kiedy jest przynajmniej dwóch. Już się boję co będzie kiedy skończą się mikstury.
Znalazłem tego Muka, dałem mu potrawkę z chrząszcza, jednak chcę wejść legitnie do świątyni, więc muszę znaleźć tę szamankę.
Ok, znalazłem Wilka. Jak rozumiem tego pancerza z płytek pełzaczy już w żaden sposób rozwinąć się nie da?
A ta szamanka gdzie (mam zlecone porozmawianie z Ur-shakiem o potencjalnych niespodziankach, jednak też nigdzie go nie widzę :P )?
Zero informacji, wszystkiego trzeba się domyślać, bądź mądry i pisz wiersze...
Wilk miał zrobić dla mnie pancerz z płytek pełzaczy (misja znalezienia płytek tuż przed odbiciem nowej kopalni), ale nie mogę go znaleźć w nowym obozie. Nie ma go tam gdzie zazwyczaj był. Gdzie go szukać?
Jak dotrzeć do orczej świątyni? Okazałem ulumulu, stoczyłem pojedynek z hersztem orków, a także przeszedłem próbę walki z dwoma gadami za pomocą orczej broni. Pewnie wejście jest gdzieś w pobliżu ale ewidentnie mi umyka. Gdzie to wejście?
Jeszcze pytanko do osób zaawansowanych, które wykonały Ulu- Mulu. Gdzie w nowej kopalni znaleźć kumpla Ur- Shaka? Szukałem po odbiciu kopalni i nie znalazłem:/
Róg cieniostwora. Czy wystarczy zwykły róg czy to musi być jakiś specjalny cieniostwór? Kilka pokonałem, mam jakieś rogi po nich, ale na liście zadań mi nie aktualizuje składnika.
Kieł trolla-- gdzie najłatwiej trolla znaleźć? Też chyba dwa pokonałem, ale mi nie aktualizuje składnika do wykonania Ulu- Mulu...

Chyba sobie z Dustym pobiegamy. Skubaniec znalazł mnie nawet kiedy się teleportowałem na drugi koniec mapy ;)

Wziąłem ze sobą Dusty'ego jako nowego członka bractwa śniącego. Doszliśmy do obozu na bagnie, ale nie ma żadnych ważnych npc-ów i Dusty pałęta się ze mną, a misja się nie kończy. Chyba za późno na to, jednak szkoda że twórcy nie dopatrzyli tego.
Paradoksalna sytuacja- Melvin który poleca Dusty'ego i Dusty razem koło siebie i nic :D
Gdzie te węże błotne? Kiedy są potrzebne to nigdy ich nie ma...:D
oraz kolonia----> zadania ze zdjęcia :(
EDIT--- ok, wystarczyło zagadać z Saturasem, a ten odesłał mnie do Lee.
Z tym otwieraniem zamków to jest tak, że niektóre są bardzo łatwe do otwarcia na konkretnym poziomie, kiedy inne są zaprojektowane tak, że bardzo trudno jest je otworzyć (na tym samym poziomie zamka).
W każdym razie rozwinąłem otwieranie zamków, i to popłaca. Tak się wyszkoliłem, że na poziomie mistrz łamię zamki najtrudniejsze w czasie koło 1-2 min. Intuicyjnie i podświadomie.
Mały tip dla borykających się z otwieraniem. Zaczynasz od zapadek z bolcem ustawionym skrajnie (podatne na złamanie wytrycha) i przestawiasz je w bezpieczną pozycję, coraz bliżej środka. Jeśli w procesie otwierania któraś zapadka zacznie się niebezpiecznie zbliżać do pozycji skrajnej, bądź ja osiągnie, natychmiastowo taką zapadkę poprawiasz.
Gdzie nauczyć się walki bronią dwuręczną, kiedy ze starego obozu mnie wyrzucili, a w innych obozach właściwie nie chcą ze mną gadać, jakby to moja wina była za to co się dzieje :P
W końcu jestem tylko katalizatorem wydarzeń, a nie inicjatorem głupich i błędnych decyzji Y'Beriona czy Gomeza.
Czy można zmienić przynależność w 4-tym rozdziale, skoro jest się wyrzuconym ze starego obozu? Gadałem z Lee w nowym obozie, ale nie ma opcji, na bagnach też nie ma opcji dołączenia. Do magów wody można?
Czwarty rozdział i farmienie orków, orkowych psów, kąsaczy i innego tałatajstwa. Podoba się to dla mnie ;)
Kąsacz czy brzytwiak często od jednego strzała schodzą, piękne jest to... moc jest z nami.😝
Ork na jeden, dwa strzały. 😘🔥
Szkoda tylko że dwa zadania mi się "zepsuły" podczas gwałtownego wejścia w czwarty rozdział.
spoiler start
Zadanie z dziewczynami w starym obozie, oraz superbroń od gostka z nowej kopalni.
spoiler stop
O kurczę, skończyłem granie na dzisiaj i jestem rozemocjonowany. Zdobyłem pierwszy kamień ogniskujący w starym klasztorze magów wody i było grubo, muszę przyznać. Walka z cieniostworem a potem z trolem na długo ze mną pozostanie. Zużyłem wszystkie flakony z leczącą oranżadą;)
U kogo najlepiej sprzedawać te skóry i pazury? U Wilka w nowym obozie?
Czy jakieś szczątki cieniostwora będą potrzebne do apgrejdu pancerza? W oryginalnym Gothicu zdaje się że coś było potrzebne.
Gdzie można nauczyć się zdejmować pancerze z minecrawlerów? Pamiętam że można było pancerz z tego zrobić.

Szlugi12--- Ty to jednak destruktor jesteś, tylko byś zabijał ;)
Nastrojowo jest u magów wody.
Muszę to napisać bo jestem pod lekkim wrażeniem. Broń jednoręczna na poziomie mistrz, dobry miecz i pancerz a nasz Bezimienny wbija się w kilka zębaczy jak nóż w masło. Fajnie wyglądają te uniki, ciosy łączone a nawet ciosy wyprowadzane w górę na skaczącego jaszczura.
Ok, dzięki.
To jeszcze jedno pytanko korzystając z Waszej wiedzy i życzliwości. Jak znaleźć tajny obóz bandytów (zadanie od Thorusa)?
Poszedłem do placu wymian, lecz nie znalazłem żadnej ukrytej ścieżki prowadzącej do tego obozu. Czy może trzeba obejść te wzgórza i od drugiej strony poszukać, czy może coś przegapiłem?
Zaobserwowałem ciekawy ficzer. Cześć słabszych zwierząt od początku walki próbuje się ewakuować kiedy mnie widzą.
Zostałem strażnikiem, w związku z tym pancerz cienia jest mi nie potrzebny. Jednak nie widzę nikogo kto by go odkupił. Można gdzieś to sprzedać? Sporo kasy w niego zainwestowałem...
Hm, wydaje się że bagienne ziele plus wydzieliny pełzacza to jednak zabójcza kombinacja :D
Kto by pomyślał...:D

Facehugger :)
Świetnie to zrobili, klimat 100%
Ok, skrypt się nie załączył. Musiałem wczytać poprzedniego sejwa i straciłem pół godziny... Echhh.
Trzeba często zapisywać ręcznie, bo same autosejwy i szybkie zapisy mogą być przyczyną problemów.
BTW, gdzie przy starej kopalni jest wyro do spania? Wiem, że jest bo znalazłem, nawet na mapie markerem oznaczyłem. Ale teraz jak szukam, to jakieś zaćmienie mam i jestem ślepy i nie ogarnięty.
Brak kompasu mnie dobija. Brak skrótu do mapy mnie DOBIJA.
Jak pozyskać pierś ścierwojada do "zapomnianego przepisu Brocka"?

Mam problem z pozwoleniem Iana na wejście do zawalonego tunelu pełnego pełzaczy w starej kopalni. Lester prowadzi mnie do wodospadu, gdzie oczekuje Milten, Gorn i Diego i nic się nie dzieje. Skrypt się zawiesił czy co? Mówią tylko że "są zajęci". No bardzo mi przykro :/
guitarzero--- otwieranie zamków właściwie na ten moment zignorowałem , poza skrzynią Cor Caloma, którą w końcu otworzyłem. Kiedy zainwestuję umiejętności w otwieranie zamków, może będzie trochę prościej.
Spoko, przełamałem impas, dołączyłem do Starego Obozu, a teraz
spoiler start
mam znaleźć kamień ogniskujący dla Y'Beriona.
spoiler stop
Cała nocka grania. Wkręciłem się jak za dawnych lat.
Tak, czuję się SPONIEWIERANY. Oryginalnego Gothica przeszedłem kilka razy przynależąc do różnych obozów bez większych trudności.
Oczywiście, gierka mega, to przyznaję, świetny klimat. Tylko ten początek (u mnie już 10 godzin) w cholerę frustrujący.
Kupiłem łachy kopacza, może przeżywalność troszkę się podniesie.
Zauważyłem ze zwierzaków na drogach jest znacząco więcej niż w oryginale. Momentami czuje jakbym w surwiwala grał :)
Zginąłem już pewnie ze sto razy :))
DLACZEGO spanie w swoim łóżku nie odnawia życia?
Mam problemy z dołączeniem do jakiegokolwiek obozu.
Misja z mieczem Świstaka zawalona, przepisu Cor Caloma nie mogę odzyskać przez chory system otwierania zamków. Nie będę się nad tym rozwodził.
Na 4 poziomie i tak jestem na dwa strzały dla każdego przeciwnika czy zwierzęcia. Pancerza nigdzie nie znalazłem, zresztą i tak brak mi rudy. Ciężko na poziomie trudności Gothic (2/3). Dużo ciężej niż w oryginalnym Gothicu.
Da się coś zrobić w tej sytuacji? Poza dołączeniem do nowego obozu albo obozu na bagnie?
W oryginał grałem dwadzieścia kilka lat temu. Trudno żebym pamiętał takie niuanse.
Mam tylko autosejwy i szybkie sejwy. Game over dla mnie. Zadania nie da się naprawić.🤬🤬🤬

Zadanie "miecz Świstaka" jest u mnie zbugowane. Odkupiłem miecz od Fiska i szukałem długo Świstaka w obozie, bo nie pamiętałem gdzie jest. Kiedy w końcu go znalazłem, rzucił się na mnie, że chciałem mu zabrać bryłki, które dał na miecz. Zadanie zakończyło się niepowodzeniem.
Jeśli tej gry nie połatają, to nie wiem czy jest sens grać, bo nie będę mógł dołączyć do starego obozu. Zadanie to jest wymagane do tego by móc dołączyć.🤬
Domyślam się w czym rzecz. Jeśli opuścisz obóz z jego bryłkami, to koniec. Nawet jeśli potem wrócisz i odkupisz miecz od Fiska, to misji nie zaliczy. W takim układzie to mogę skończyć grę w tym momencie.
Początek na średnim poziomie trudności jest dla mnie ciężki. Znacznie cięższy niż w oryginalnym Gothiku. Najbardziej "boli" bardzo ciemna noc, oraz to, że nie mogę odpoczywać w każdym łóżku. W Gothic 1 z tego co pamiętam można było "na chama" położyć się w czyimś łóżku i odespać, tutaj ten trik nie działa. W starym obozie jest wolna chatka z czerwonym daszkiem, jednak dojście do niej chwilę zajmuje.
Ciężko o bryłki rudy, ciężko awansować, ciężko myśleć o zakupie choć trochę mocniejszego pancerza aby nie być "na strzała".
Mimo to uważam, że gierka fajna, trzyma klimat jedynki. Kiedy trochę podpakuję siłę będzie łatwiej likwidować agresywne zwierzaki na swojej drodze.
Niecałe 5 godzin za mną, awansowałem tylko raz. Nauczyłem się lepiej walczyć mieczem od gościa koło areny, ale lepiej bym zrobił, jakbym podniósł siłę u Diego.
W Nowym Obozie misja ubicia topielca przy tamie. W jedynce dość łatwo było go zabić, tutaj nawet nie mogę go zarysować mieczem 14 obrażeń siecznych. Jestem na hita. Także jest zdecydowanie ciężej na tym stopniu trudności.
Nie wiem dlaczego nie odnawia się życie po przespaniu się w swojej chatce. Bug jakiś czy co?
Grafika nawet ładna, szczególnie otoczenia, mimika trochę zawodzi, mam ustawienia wszędzie na Alkimia, jednak odnoszę delikatne wrażenie, że lekko brakuje klatek- to znaczy mogłoby być ciut płynniej. Nie mam gwałtownych zacięć, jednak całość jakby na lekkim spowolnieniu. Nie wiem jak na niższych ustawieniach, gdyż daje się grać bez kłopotu.
Dwie godzinki pograne. Poszwędałem się po okolicy i na koniec dotarłem do Starego Obozu. Na razie mi się bardzo podoba, wrócił dawny klimat, nostalgiczne wspomnienia. Sporo zapomniałem po tylu latach, na początku jest dość ciężko, podstawowe potwory łatwo ubijają, doskwiera brak mapy, na którą brak mi rudy:). Jutro będzie więcej grania.
Podoba mi się. Jednak po tylu latach zapomniałem wiele i początek jest trochę ciężki. Jutro pogram dłużej :)
Ludzie, wy chyba nigdy w oryginalnego Gothica nie graliście...
47050 ml -- Ragn'or (0 Rh+)
28050 ml -- Yari (A Rh+)
27200 ml -- elkocyk (A Rh+)
24750 ml -- Łyczek (0 Rh+)
21833 ml -- Maco (0 Rh+)
21600 ml -- Aragorn II (B Rh-)
18000 ml -- xanat0s (A Rh+)
15500 ml -- Morbus (A Rh+)
15300 ml -- wornock (A Rh+), pioras55 (0 RhD+)
14400 ml -- UV (0 Rh-)
12100 ml -- Nazgrel (A Rh+)
11700 ml -- szpaq (B Rh+), Bukol88 (A Rh+)
11550 ml -- rniczypo (A RH+)
11450 ml -- Big Man Tyrone (A Rh+)
10350 ml -- nutkaaa (A Rh+)
10100 ml -- Promyk (A Rh+)
09600 ml -- Lateralus (A Rh+)
07650 ml -- ewunia (0 Rh+), mirko81 (A RhD +)
07350 ml -- Darth Father (A Rh+)
06750 ml -- techi (0 Rh+), Przemek365 (0 Rh-),
06650 ml -- ziomuje (B Rh+)
06200 ml -- Lilus (B Rh-),
05950 ml -- Poquelin (A Rh-),
05850 ml -- _zielak_ (0 Rh+),
05400 ml -- yo dawg (A Rh-), lan2 (A Rh+),
04950 ml -- gofer (0 Rh-), Mikur (B Rh+), KucharKM (B Rh+),
04500 ml -- Hopkins (A Rh+), kluha666 (0 Rh+), Lukis'''''''''''''''' (B Rh-)
04050 ml -- Diuk, TURIN9, Barthez x (0 Rh+), pani_jola (A Rh+), Moshimo (B Rh-), Kazuya_3 (B Rh-),
03600 ml - Smoleń (0 RH+),
03436 ml -- mefek (B RhD+)
03150 ml -- Xarexon (0 Rh+),
03000 ml - Hayabusa (B Rh- )
02700 ml -- Jerryzzz (B Rh+), dHq (A Rh+), Didier z Rivii (AB Rh+), Dark Crow (AB Rh+)
02250 ml -- pablo397 (0 Rh-), caramucho (A Rh+); steward (0 Rh+); HUtH (0 Rh-), Arxel (0 Rh+), zellofo (AB Rh+)
01800 ml -- snopek9, Łysack (A Rh+), Orlando (0 Rh+), Jim Raynor (0 Rh+),
01650 ml -- Twajdy (A Rh+)
01350 ml -- Badzi (0 Rh +), gacek (0 Rh+), Zielona Żabka (0 Rh -), czagap (0 Rh+), Ziom Pospolity (A Rh+), Kosmit (A Rh-), Imak(B Rh+), kamil0749 (A Rh-),mrjohhny
00900 ml -- OzOr, riddickM5 (0 Rh+), Notch "Magic" Johnson (AB Rh-), Hans87 (0 Rh+), Sir klesk (B Rh+), Toolism (AB Rh-), Yuri the Crusader (A Rh+), Qweks (B Rh+), Tomal_P (A Rh+), lukigno (AB Rh+), www222 (AB Rh-), CzykiRapMen (0 Rh+), mrEdDi (B Rh+), Adam1394 (0 Rh-),
00450 ml -- The Joker (A Rh+), Azzie (AB Rh+), Vidos (A Rh+), Debczak_Lebork, Pl@ski (AB Rh+), Leilong (0 Rh+), ddza (A Rh+), Dycu (A Rh+), Promilus (0 Rh-), lo0ol, hctkko (A Rh-), pooh_5 (A Rh+), marszym (A Rh+), Bartesso94 (O Rh+), Michlos (A Rh+), Dryf Wiatrów Zachodnich (0 Rh+), Playboy95 (A Rh-)
Kilka utworów dziś w pracy odsłuchałem, i rzeczywiście, tematyka bywa poważna, na serio i brutalnie wyłożona.
Adrian, Mamo wstawaj, Szkoła życia... dość nieswojo mi się tego słuchało. Ciekawe spostrzeżenia na pewne zjawiska przekazane "na żywca"... Jak zrywanie strupa ze świeżo zagojonych ran. By krwawiły.
Całkiem błyskotliwe teksty, nawet ten utwór Andżela, choć śmiechowy, to ma głębsze dno i ukazuje niewygodną prawdę o wielu związkach.
Wysłałem koledze i chyba nieświadomie popełniłem faux pas, bo jemu też się związek rozleciał, choć nie znam szczegółów, ale mogłem mu niechcący zrobić przykrość. Mam nadzieję, że nie odebrał tego jako naigrywanie się, zwyczajnie wysłałem jako śmiechowy kawałek z chwytliwą nutką, ale jednak... nie odpisał żarcikiem. Kurde, powinienem się dwa razy zastanowić...

Zamek Bursada. Pomieszczenie ze skarbem. Dłoń mocy obraca ścianę, lecz przedziwnym sposobem pozostaję na zewnątrz. Próbowałem wszystkiego. Na kuckach, z zapieraniem się, wbijaniem haka w ścianę. Nie ma bata na Mariolkę. BUG.
Dwie albo trzy misje frakcyjne również mam zbugowane, przez co blokuje mi progres. Niby odhaczone są jako zaliczone, jednak nie załącza wykonania zadania.

Dzięki, ale chyba nie mam takiej opcji na razie.
Ten klan nawet nie pojawił się w zadaniach frakcyjnych w Pailune.
Załatwiłeś Belotha w ruinach Hohenheim?
Użyłem Rogu Narimy (nawet dwa razy) żeby przyzwać smoka i nic się nie dzieje. Co robię źle?
Gdzie można znaleźć Zbroję Pioruna?
Czy odblokowaliście teleporter blisko domu? Myślałem ostatnio, że by się przydał, patrzę i oto jest :)
https://www.youtube.com/watch?v=P3iOcNmzHPQ
1. A nie jest czasem tak, że możesz wybrać, czy misje mają się odnawiać czy być wykonane jednorazowo?
Mniej więcej...
Ciekawy jest
spoiler start
system teleportacyjny pomiędzy placówkami Marniego.
spoiler stop
Drugiego, podobnego farmazona znalazłem, ale na razie nie mam bolusów ani żywności.

Co za pie... farmazon. Ile krwi mi napsuł.
Rozbawiło mnie to "tłumaczenie się" AI.
Rozbrajająco bezpośrednie...
Za kilka lat może to będzie wyglądać tak:
"Nie rozbijaj samolotu"- i to właśnie zrobiłem.
Nieźle. Pisałeś wcześniej coś o 60-ciu godzinach, to myślałem że może dopiero w Pailune jesteś. Idziesz jak burza;)
A, to widzisz, nawet nie wiedziałem, bo nie zwróciłem uwagi na to od początku.
To takie runy by się mi przydały. Muszę poszukać, może mam.
Na początku traktowałem łuk trochę po macoszemu, więc nawet nie wiedziałem.
A ja mam przy strzałach symbol nieskończoności, więc w ogóle nie muszę runów pakować by się nie kończyły. Chyba że macie na myśli strzały wybuchowe albo usypiające.
To nie jest ta lokacja, gdzie masz w pomieszczeniu ściany pokryte miejscami bizmutem? Jeśli tak, to musisz go zniszczyć. Strzelam, bo miałem taką sytuację i też długo się głowiłem. Również była tam bariera na suficie której nie mogłem wyłączyć.
Damiane nie byłaby taka zła, gdyby nie wrzucona na siłę w połowie gry bez broni.
Racja, racja.
Właśnie odpaliłem
spoiler start
fabrykę czekolady.
spoiler stop
Ale cholera, sterowanie tym wszystkim jest tak uciążliwe, użyj po kolei 5 przycisków w różnych kombinacjach a się uda. Dobrze, że łaskawie podpowiadają co wcisnąć i kiedy.
Jest kilka takich miejscówek, m.in
spoiler start
fabryka eliksirów dość wcześnie w Hernand, oraz Przetwórnia ropy
spoiler stop
.
Słuchajcie, miejsc gdzie można wynajdować technologię, naliczyłem w chwili obecnej 5. Co jest dla mnie szokiem, bo myślałem na początku, że są trzy takie miejsca, zdziwiłem się przy kolejnym, a teraz to jeszcze większa niespodzianka.
A nie, sorry, wróć- sześć, SZEŚĆ miejsc. Trzy zakończyłem, dwa w trakcie (sam początek), a jednego nie mogę jeszcze tknąć.
Czy drzewa na ktorych sie hoduje rdzenie mocy tylko raz owocuja?
Mam podobne odczucie. Trzeba wyciąć i posadzić z tych co zebrałeś. Upierdliwe, a jakże.
Z karmnikiem mam takie doświadczenie, że postawiłem w obozie, posypałem ziarna, wsadziłem mięsa, ryb, co tam jeszcze miałem, jakieś wróble przyleciały, zaufanie im rosło. Nagle komunikat, że mogę ptaka zabrać, ale nie zrozumiałem skąd, bo w karmniku już żadnego nie było. Nie ogarniam tej kuwety. Karmnik zabrałem z grymasem na twarzy.
Zupełnie nie pamiętam jak z tym zamrażaniem było...
Bossa rozklepałem Damiane właściwie używając tylko RT, czyli tego pioruna dystansowego. Trzymałem się poza zasięgiem tego typa i tak go wykończyłem. Spróbuj tej metody. Dobrze jest jednak coś jej pozakładać, jakieś pierścienie, trochę dopakować broń.
Ciekawy jestem, czy nie lepiej byloby po prostu grać nią od momentu, kiedy byla taka możliwości
Chciałem tak zrobić, tylko zawsze była niedostępna - na misji :P
Zapraszam zatem 16-go maja na drugi poziom przejazdu;) Trasa w kierunku Wola, Bemowo, Żoliborz, powrót. Będzie szybciej i trochę więcej;).
Można pomalować ptaszka?
Chciałbym orła białego.
:D
Tranzycja nie podeszła? Nic co wymuszone nie jest miłe.
Również nie byłem fanem tych zmian, na szczęście już nie muszę nimi grać, więc wróciłem do Kliffa:)
https://www.youtube.com/watch?v=1mNVvigu1zI
12:38 środkiem się toczę, czerwona koszulka, szare dresy, czarny plecak z czerwoną lampką z tyłu.
Gdzie rozstawiasz ten karmnik? Patrzysz gdzie się ptaki zlatują i tam stawiasz? Nie testowałem tego jeszcze.
Misja ochrony turbiny w 10 rozdziale mnie złamała. Nie wiem jak sobie z tym poradzić, wrogów jest za dużo, a strzelanie tą machiną A.T.A.G nie jest specjalnie przyjemne ani precyzyjne.
...edit... znalazłem trik na yt, spróbuję później kiedy odpocznę.
Mega gierka.

Chciałem zmienić konia, by zdjąć mu pancerz, podkowy, siodło itd, aby cały ten sprzęt przełożyć na legendarnego konia, którego udało mi się ujeździć. Jednak nie mogę tego zrobić w stajni. Czy to jest błąd, czy robię coś nie tak?
Wybieram konia, wybieram Kliffa, przycisk A (przełącz dosiądź), następnie nic się nie dzieje, wyjeżdżam ze stajni na nowym, legendarnym koniu, ale oczywiście bez sprzętu.

Chociaż ludzie dopisali, bo na oko to może ze dwa tysiące było. Ale przyjemność mała, bo tempo spacerowe, ciągłe postoje, hamowanie wymuszone, noż kurde...

. Mam poczucie niedosytu.
Sam wyjazd spod pomnika Kopernika trwał 15 -20 min, zanim coś się ruszyło, to wszystko stało.

Tak, po ulicach Wawy. Jestem świeżo po.
Tempo ślamazarne. 3 h - 18 km. Szkoda czasu . Ze dwa, trzy razy można było się rozpędzić, a tak to wszyscy co na przedzie, to w kupie. Jak to ns, zawsze tak jest. Trzeba wyższy poziom jeździć, mogłem się spodziewać "paraolimpiady".
Dobra, kółka poprzekładane, wszystko dokręcone, sprawdzone, spakowane. Odliczanie trwa.
Np. galop, ślizg do przodu, boczny "drift", pływanie, kopanie przeciwnika...
Jak spojrzysz na zakładkę konia, to będą tam takie okrągłe ikonki. Część może być na szaro, bo są zablokowane. Odblokowane są białe. Podzielone są na levele więzi z koniem.
Końskie umiejętności odblokowują się w miarę nawiązywania więzi z wierzchowcem- im więcej jeździsz, tym szybciej nowe umiejętności konia się pojawią.
Galop to drugi level więzi, więc pojawi się ta możliwość bardzo szybko.
Znalazłem maskę antysmogową (dymy siarki), też ciekawie wygląda.
Odnalazłem trzy miejsca wykopalisk artefaktów otchłani. W jednym z nich można farmić
spoiler start
złote sztabki
spoiler stop
Musisz mieć specjalny dokument. Nie pamiętam nawet kiedy go uzyskałem. Robiłem przegląd w ekwipunku, wczytałem się w niektóre rzeczy, znalazłem i użyłem go.
Przejrzyj specjalne przedmioty i dokumenty, może masz.
To jest wypas opcja, bo jeśli w każdym regionie masz dajmy na to 90 punktów reputacji, a jeden robotnik jest wart 4 punkty reputacji, to dane miejsce możesz obsadzić jednym fachowcem z twojego obozu a reszta to będą robotnicy. Łatwo policzyć, że dzięki temu możesz obsadzić lekko kilka razy więcej lokacji niż tylko swoimi ludźmi. Punkty reputacji się nie marnują, czyli jeśli anulujesz misję, to punkty wracają do puli. Zbieranie punktów reputacji nabiera sensu i warte jest zachodu.
Pierwsze zetknięcie z nowym paczem i od razu ciśnie się pytanie: gdzie się podział mój kuń wraz z całym oprzyrządowaniem?
Zmiany poza tym na plus. Wreszcie skrzynki odciążają ekwipunek, lodówka robi robotę. Dużo biegania się zrobiło, pojawiły się nowe misje. Odczucia pozytywne.
Uwaga co do prośby towarzysza. Pokazali informacje gdzie jest- dajmy na to w Lesie Czerwolesie, ale już nie dali opcji automatycznego pokazania na mapie. I szukaj sam człowieku.
Zrobiłem buty do skakania i pokonałem Spaczonego Szarogrzywego, bo chyba zdjęli ten wymóg wchodzenia do misji Unką albo Damiane- dla mnie duży plus.
Pokierowało mnie inne zadanie do cyrku koło Demeniss, ale tamtejszy boss Keglord wali mnie ino raz a dobrze, więc na razie dałem sobie spokój.
Fajnie byłoby rozbudować lodówkę, ale chodzenie za komponentami to nie tak prosto.
Dopadł mnie poborca podatków, grzecznie zapłaciłem. Inwestycje w banku na minus, chyba wycofam stamtąd wszystko, bo tylko defraudują moje pieniądze :/
Przy okazji- miałem kilka modów zainstalowanych, niestety żadne na razie nie działają poza jednym, poczekam, na pewno to się zmieni.
Pytanie z innej beczki. Od czasu ujarzmienia smoka, co jakiś czas pojawiają się łebki oznaczone na minimapie jako czerwone hełmy a nie kropki. Co to za typy i dlaczego mnie nie lubią? Nazywają się Łowcy Klejnotów.
Bukary, w tym pancerzu wyglądasz prawie jak husarz, tylko skrzydeł brak. Albo załóż pelerynę ze skóry wilka albo tygrysią.
Aaa, pewnie myślisz o rdzeniach otchłani typu 1. No, z nimi to są problemy. Można farmić tam gdzie Bukary pokazał - z "agresywnych krzaczków", albo drzewa otchłani posadzić i zbierać rdzenie, u mnie jednak jakoś słabo rodzą. Niektóre istoty otchłani zostawiają po sobie te rdzenie.
Jest lokacja Sage Peak, w której ląduje się po którejś iglicy, i tam są takie "kamienie" na szczycie tego kopca- struktury, które również czasem zostawiają te rdzenie po zniszczeniu ich.
One są potrzebne tylko do zwiększania życia. Do wytrzymałości potrzebne są krasnorosty bodajże (potrzebne badania), a do ducha potrzebny jest dziki żeńszeń.
Pytanie, czy warto przenosić obóz do Pailune? Zdania są podzielone.
Można mieć sokoła?
Właściwie to nie jestem pewny. Byłem w tylu miejscach, że zaczyna mi się mieszać. Jeśli to jest "po dzwonie", to musiałem być. A może coś ominąłem. Ale wtedy bym chyba achivementa nie dostał. Nie wiem. Najbardziej mnie teraz interesuje kiedy odblokuję ostatni żywioł. Może muszę popchnąć fabułę. Jestem w 9-tym rozdziale przed zgrupowaniem ekipy do ataku na to latające ustrojstwo. Na razie robię poboczniaki i wałęsam się gdzie oczy poniosą.
Z tego co pamiętam, to w dwóch miejscach mam taką blokadę, ale ostatnio nie sprawdzałem czy jeszcze jest. Żywioł wiatru dalej do odblokowania pozostaje.
Mam odblokowane osiągnięcie dotyczące rozwiązania zagadek wszystkich wież, więc co dalej pozostaje to nie wiem.
A tu akurat nie byłem:) Otchłań jest bardziej rozległa niż myślałem. Muszę poeksplorować Twoją metodą, czyli dolatywać gdzie się da metodą "na chama";)
A propos - gdzie te plecaki można znaleźć? Te, które są potrzebne do kotła kuku? Plecaki handlarza zdaje się? Wiem że jest lokacja gdzie to sprzedają w dużej ilości, nawet tam byłem gdzieś na początku przygody, lecz nie pamiętam. Chyba gdzieś w Hernand?
Bardzo ładne zdjątka.
Rób te zadania z zapieczętowanych artefaktów otchłani, które często znajdujesz. Wiele z nich jest bardzo łatwych, więc to szybkie punkty rozwoju. Poza tym w otchłani szybko wpadają artefakty.
Sporo misji budowy czegoś (ludzikami z obozu) daje exp jako nagrodę.
Czyszczenie obozów z przeciwników również daje exp, choć dość wolno.
Po pierwsze po każdej ukończonej wysepce masz artefakt. Po drugie można znaleźć skarby. I po trzecie - najważniejsze - możesz odblokować moce żywiołów.
Dodatkowo, skacząc z góry możesz łatwiej dostać się do odległych regionów na mapie. Znajdujesz teleport i już masz szybki punkt zaczepienia.
Dawaj, dasz radę. Ja też mam swoje lata.
Ogień i do przodu!

Absolutny rekord. Wracać z bandziorem 5 km po mapie. Jakieś 10 minut?
To jest tak chore że szkoda słów.

Zapędziłem się daleko, aż do Warmii ;)
Czy ktoś z Was wybiera się na pierwszy w tym roku Nightskating w Warszawie?
Zbiórka w sobotę o 19.30 pod pomnikiem Kopernika, wyjazd o 20.30. Trasa na rozruch 18 km.
Dla mnie trochę późno i ciemno będzie, wiem że Warszawa rozświetlona, jednak wolę jeździć przy dziennym świetle.
Mimo to pewnie się wybiorę.
Dobrze sobie dawkować tę grę, by uniknąć przesytu. Miałem tak przez chwilę po męczącym ujarzmianiu smoka. Ale mi przeszło:)
Oczywiście, gra ma wyraźne mankamenty, nikt nie zaprzeczy, że nieczytelny ekwipunek, powikłany i powtarzalny system zadań to wady.
Jednak eksploracja, wizja i rozmach nadają motywacji do gry. Zagadki są ciekawe, otchłań wykonana intrygująco.
Wątek główny nie jest tragiczny, niektóre zadania poboczne- z tych ważniejszych, kilkuetapowych, też są ciekawe.
Najsłabiej wypadają oczywiście te powtarzalne zadania typu "przynieś, wynieś, pozamiataj".
Póki co i tak nie mam w co innego pograć, bo ileż można męczyć Stellaris, Stalkera 2 albo CK 3... a jednak w CD fajnie się gra, choćby dla samych widoków, eksploracji oraz żeby podziwiać wizję i rozmach tej gry.
No i spoczko.
Kupiłem u wiedźmy księgę z wiedzą za 999 srebra, więc rzeczywiście złote jabłka przydają się.
Zdziwiłem się również kiedy znalazłem w Delesji instytut gdzie można prowadzić badania. Myślałem że tylko trzy takie punkty są. Jednak jeszcze nie mogę skorzystać.
Kojarzę że taki murek niski, kamienny tam jest, jakaś chałupka, dynie przy drodze rosną. Przy tym murku pojawiają się różne małe zwierzątka, między innymi złote jeże. Kawałek dalej jest takie jakby wejście na farmę albo gospodarstwo.
Znajdź to miejsce na mapie, udaj się tam, pochodź koło znacznika, to rozpoznasz o co mi chodziło. Powiem, że też długo szukałem tego miejsca.
Polecam robić rundki z dróżki na wzniesieniu, w kierunku chałupki i niskiego murka (po prawej stronie będzie), aż do wejścia na to gospodarstwo (po lewej stronie). Jeśli nie pojawią się złote jeże a na przykład nornice albo szopy, to powrót na wzniesienie i kurs jeszcze raz aż do skutku.
Z grawitacją nie ma żartów ;)
Unce to musisz sprzęt do latania ogarnąć z kotła kuku.

Z bossów których mam na mapie a nie za bardzo mogę albo mam jak pokonać, to mogę wymienić- Crussis, Antiquum, Królowa Harpii, Królowa Krabów i Królowa bizmutowych krabów.
Jest jeszcze Spaczony Szarogrzywy, ale musiałbym się bryknąć Unką albo Damiane- nawet nie wiem czy chcę i nie chcę wiedzieć.
Bezmyślnie straciłem trzy albo cztery rdzenie mocy otchłani (te małe typu1), bo u wiedźmy źle kliknąłem i zrobiłem kilka nieprzydatnych runów... :/
Jeszcze jedno, podobne miejsce znalazłem. Dla odmiany trzy dziury do wsadzania czegoś zamiast dwóch...

Nie mogę odbić żadnej placówki Marniego w południowo-wschodniej części Delessji. Te duże roboty to nie jest spacerek i robią mi kęsim bardzo szybko. Macie jakiś sposób na nie?
Ukończyłem badania w Scholastone i Poroninie. Zaczynam w Urdavah. Nadal nie mogę wysyłać ludzi na misje wykopaliskowe :/

Sorry za kiepską jakość. W Demeniss znajdujesz tą lokację i biegasz tam gdzie znacznik, po łuku dróżką przy murku (zaczynając od lekkiego wzniesienia po wschodniej stronie znacznika- cały czas na dróżce). Raz na jakiś czas pojawiają się jeże, które mają złote jabłka na kolcach. Musisz takiego jeża zastrzelić i mając założoną maskę ukraść jabłko, po czym uciec ze strefy przestępstwa.
Czy w Hernand albo Pailune są złote jeże nie wiem. Ale to miejsce które zaznaczyłem jest dość blisko Hernand/ Pailune i nic złego nie powinno Cię spotkać.

Czy wie ktoś może jak się tam dostać?
Ok, ogarnąłem. Wyprostowałem pochyloną wieżę, ale potrzebuję jakichś dwóch przedmiotów by użyć w "dziurach".
Chyba muszę zrobić kilka dni przerwy, bo czuję lekki przesyt. Tego wszystkiego jest bardzo wiele, nie sposób wszystko ogarnąć...

Żesz kuwa, dosiadanie tego smoka to jakaś paranoja. Próbuję zeskoczyć na niego z murów i złapać linką, ale zawsze odbijam się od jego skrzydeł, ogona albo łap. Raz mi się udało, ale mimo że się zapierałem na jego grzbiecie i miałem masę staminy, to mnie po dwóch minutach zrzucił. Napisane było użyj koncentracji następnie force palm by wyciągnąć włócznie z jego grzbietu. Próbowałem wielokrotnie i zrzucił mnie w końcu.
Wszystko skomplikują do porzygania.
30 razy próbowałem, to jest niewykonalne!!!
Edit-- po godzinie walki, wielu znojach i przekleństwach w końcu wyszło. Ale nie zapomnę tego długo.
Dobrze że jest trik z jeżami i złotymi jabłkami, bo badania w Scholastone i Poroninie mocno drenują kieszeń :)
A dzięki temu pomału je kończę i zobaczymy co dalej. Nie miałem jeszcze tych misji wykopaliskowych o których pisał Bukary, ale zdaje się że właśnie badania na wykopaliska teraz idą w Poroninie ;)
W międzyczasie buduję różne rzeczy na mapie oraz pomału odbudowuję Pailune.
Nie testowałem jeszcze. Nie było okazji. Pomalowałem tylko hełm (laserowy hełm Marniego). Nie był przerabiany w kotle, bo brakuje mi dwóch komponentów.
Skończyłem iglicę słońca, taka pętelka chyba pięciu wysepek się zrobiła i też nie mogę z niej dalej przejść, bo jest blokada.
Ja teraz ścigam jakiegoś leśnego ducha z domem na głowie. ;)
Ciekawe, nie widziałem takiego cudaka.

Orientujecie się, czy drzewka otchłani owocują tylko raz? Dwa z lewej zasadzone dawno temu, obrodziły po razie, od tamtego czasu nic. Z prawej strony drzewko zasadzone nie tak dawno, rdzeni otchłani jeszcze nie zbierałem.
Wszystkie podlane jako tako i nawożone tak samo.
Czyli reasumując- te dwa z lewej do wycięcia, czy można je "reaktywować"?
A może jeden rdzeń trzeba na drzewku zostawić? Jak z tymi "krzaczkami" żeby się respiły?
Wyciąłem jabłonki, bo i tak nie ma z tego korzyści, będę sadził szczaw ;) Albo żeńszeń.
Popryskałem wodą i nawozem te drzewka otchłani, ale nie wiem czy to coś daje, czy może za mało albo za dużo opryskuję...
Hodowla zupełnie leży odłogiem, bazuję na tym jedzeniu które trafia do skrzynki po wyzwalaniu lokacji.

Tu była fajna zagadka, rozwiązałem, ale mam wrażenie, że jeszcze w tej kostce coś zostało po obrocie i wzniesieniu. Była szczelina, nawet częściowo wszedłem, jednak na skutek kiepskiego sterowania i ustawienia kamery, wywaliło mnie na ziemię.
Tak, to było pochrzanione. Bez yt bym tego nie rozwiązał. Te misje detektywistyczne również leżą, bo musimy dawać konkretne odpowiedzi, a nie mamy możliwości sprawdzić co dany npc gadał o innych, więc trochę na czuja trzeba działać.

okolice
spoiler start
Hexe Sanctuary
spoiler stop
Ściana taka co bizmutem obłazisz, ale ma trzy kule w środku i nie idzie jej rozbić.
Może to część zadania z wątku głównego za które wezmę się jutro, choć szczerze mówiąc nie wygląda. Bardziej na randomową jaskinię.
Dzisiaj sfarmiłem kilka tych rdzeni otchłani z lokacji co mi pokazałeś na mapce, zrobiłem pancerz kuku odporny na ogień, poszlajałem się i zaliczyłem kilka pomniejszych zadań. Próbowałem pokonać królową harpii, ale latające harpie mnie niszczą, a celowanie z łuku padem nie jest moją mocną stroną, nawet w trybie koncentracji.
Ta gra jest tak wielka, jest tyle do zwiedzenia i odkrycia, że czasami nie wiadomo za co się zabrać i gdzie iść.
Ale jaja. Widzieliście ścianę z trzema kulami w środku, której nie mogę rozbić?
Tak. Pamiętam. Z Mieczem Antumbry miałem spore problemy. Ale Kostura Antumbry załatwiłem bez większego wysiłku.
Jeśli to ten Boss do którego dostajesz się zrzucając dzwon, który przebija podłogę wieży i wpada do podziemi, to owszem, był ciężki i na początku też się taktycznie wycofałem. Nie pamiętam ile miałem wtedy użytych artefaktów otchłani, ale raczej nie za wiele.
Obecnie mam użytych około 150 a cały czas są bossowie na mapie już odkryci przeze mnie, którzy mnie szybko pacyfikują, czy to przez brak sposobu na nich, czy też przez moją nieudolność w szybkim i precyzyjnym stosowaniu określonych technik.
kacyk71, widziałem gdzieś zaawansowaną kuchnię, lecz nie pamiętam gdzie. Albo na terenie Hernand, albo Pailune, bo było to dość wcześnie.
1. Też się zastanawiam nad tym. Nie testowałem, a bezpośrednio nie chce mi się jeździć z towarami.
2. Garnki albo lepsze kuchenki widziałem u co poniektórych handlarzy, ale nie pytaj gdzie. Wtedy nie kupiłem bo było drogo, teraz żałuję.
3. Nie wiem, nie robiłem.
4. Musisz tymi pokrętłami tak ustawić wszystkie zapadki, by podniosły się równo i trafiły w szczelinę. Upierdliwe, odpuszczam sobie.
5. Mam ale nie korzystałem. Z tego co widziałem przywołujesz jak konia. Przytrzymujesz krzyżaka w dół wchodzisz do menu "pojazdów" i wybierasz balon zamiast konia. Chyba powinno działać.
6. Nasiona- masz czasem opcję użyć w ten sposób by pozyskać nasiono.
Aha, ok. Dzięki wielkie.
Muszę zacząć uważać na to co robię i gdzie, bo teleporty kiedy zobaczę, to odpalam w czasie krótszym niż drgnięcie powieki ;)
Wiesz, miałem dziś dziwną sytuację, że zniknął mi z ekwipunku rozwinięty kocioł kuku. Nie było go nigdzie, jednak mogłem wciągać do niego obiekty otchłani. Chcąc nie chcąc zrobiłem drugi kocioł wiadomo gdzie, ale nie mogę go zapgrejdować bo nie mam rdzenia otchłani (drzewka otchłani w sadzie coś nie chcą rodzić rdzeni- może zaniedbałem podlewanie albo nawożenie). Gdzie te rdzenie typu 1 można pofarmić?
Odbudowuję Pailune. Masa kasy obozowej na to idzie.
Bukary, wiesz wszystko :) Odblokowałeś moc wiatru?
W którym rozdziale jesteś tak w ogóle?
Pocieszę tych, którzy narzekali na niskie wynagrodzenie za łapanie banitów i dostarczanie ich straży. W Demeniss nagrody są od kilkunastu do kilkudziesięciu sztuk srebra za gagatka.
Tak, ale mam misję tuż przy bramie i wodzie (chodzi o pewien skarb), więc to nie zadziała. Do sklepu "reputacyjnego" mogę się dostać.
Pytanie mam. Jak się dostać do części zamkowej w Demeniss? W Hernand wystarczyło zdaje się ubrać kubrak dający przebranie obywatela Hernand i wpuszczali. W Demeniss kupiłem za punkty zasług płaszcz z cechą "obywatela Demeniss", jednak to nie wystarcza. Nie chcą wpuścic, a mam tam jedną misję.
Kiedy przeskakuję przez mury za pomocą linki, to strażnicy mnie atakują i muszę wiać.
Nieźle, wygląda ciekawie. Mam teraz taką wysepkę, gdzie muszę w określonym czasie przelecieć przez wszystkie okręgi, do których kierują wentylatory. Ale przez brak zręczności na razie mi się nie udaje.
Jestem w 9-tym rozdziale i powiem, że wątek główny może być. Nic wybitnego, jednak podtrzymuje zainteresowanie. Eksploracja oczywiście mega. Lokacje wypasione.
Odblokowałeś może ostatni żywioł- moc wiatru?

Co zrobić? Pokonałem Kosiarza Nowiu w tej lokacji, muszę jeszcze pokonać 56% wrogów, tylko że się nie pojawiają już. Mieliście taki przypadek?
A to piwo nie jest czasem potrzebne do stworzenia w kotle kuku jakiegoś super przedmiotu? Pytam, bo mi gdzieś mignęło na yt.
Bieda straszna, nawet po resecie umiejętności i przydzieleniu ich Damiane, ona ma problem nawet w bieganiu po dachach, a co dopiero w czasie walki z chmarą rycerzy z Demeniss. Nie mogę dostać się do tego więzienia, bo mnie łapią w moment i trzeba startować jeszcze raz. MASAKRA.
Tępe barany na siłę chciały dodać nowe postaci w newralgicznych momentach oczywiście, jakbym w inną grę teraz grał.
Moment i babka leży na glebie, dostaje na szczękę i zaczynaj od nowa.
Umiejętności z kłódką to sam nie odblokowałem, bo nie wiem jak. Czekaj na gościa, który będzie miał koło zębate odblokowane od początku.
Mam teorię, że może po przeniesieniu obozu do Pailune pojawią się nowe opcje.
Albo też trzeba zrobić te obłędną misję dla kwatermistrza z przekazaniem mu chorych ilości wszystkiego.
Ale to spekulacja.
Jeśli chcemy pozyskać przepisy na wypasiony Sprzęt Otchłani, który można wytworzyć u wiedźmy, trzeba wysyłać Szarogrzywych ma misje do wykopalisk. Są one często oznaczone Rdzeniem Otchłani lub Artefaktem Otchłani z pytajnikiem
Nie mam jeszcze na mapie tego typu oznaczeń misji. Jestem w końcówce 8-go rozdziału.
NewGravedigger----> to znaczy że masz obóz na wczesnym etapie rozwoju, musisz go rozbudować, a potem Marius kulawy da nowe misje odnajdowania kompanów. Wśród których powinien być inżynier.
Na tym etapie wyślij kilku ludzi do ochrony rezydencji, na pole, na wycinkę albo do kamieniołomu. Tak, by przyrastały Ci zasoby.
Da się wieźć gościa konno, ale najpierw należy ubić grubego bossa w hełmie w kształcie rybiej głowy. Jeśli ucieka (często bossowie tak mają, że na początku lokacji atakują, by zniknąć), to znaczy że trzeba znaleźć go w jego lokalizacji końcowej. Co w tym przypadku oznacza- jeśli dobrze pamiętam- szerokie wybrzeże, czy też plażę. Najpierw pobij wszystkich jego pachołków, potem idź do niego.
...wiec uwalniam goscia i go eskortuje i kurcze doslownie kilkadziesiat metrow od wyjscia pojawiaja sie wrogowie i mi go ubijaja
Tam jest dosyć ciasno z tego co pamiętam. Jeśli będziesz z nim jechał konno, to staraj się zrobić objazd, jeśli to będzie możliwe. Omijaj wąskie gardła, bo łatwo utknąć.
Ja nadal nie mogę wysyłać ich na misję inzyniera. Nie wiem jak odblokować umiejętność swojego parobka.
11 typów do obsługi
Własnie wychodzi bokiem zaniedbywanie misji odnajdowania kompanów...
Damiane ssie po całości, tak samo jak Unka. Nawet do tego więzienia nie można ani się przekraść, ani tym bardziej przebić. Jest za słaba na gości w Demeniss.
Nawet podnoszenie poziomu jej sprzętu z montażem runów niewiele daje na tym etapie , kiedy nie ma odblokowanych umiejętności. Prawdę mówiąc wypadałoby ten za.rany reset zrobić, jednak wyjątkowo mam do tego awersję.
Informacja - 130 godzin, około 40% mapy odsłonione (co nie znaczy że wszędzie byłem i pod każdy krzak zajrzałem).
Fajnie że jednak Ci się spodobało:)
Jeśli chodzi o komplet ciuchów, wydaje mi się że raczej jest tu tylko element kosmetyczny, to u kowala robimy apgrejd, a runy dają dodatkowe efekty. Z jednym wyjątkiem. W kotle kuku możemy sporządzić mocniejsze pancerze jeśli mamy przepis i odpowiednie elementy tych pancerzy. Wydaje mi się że pancerze kuku dają głównie dużą odporność na konkretne żywioły.
Jeśli chodzi o otchłań, to przede wszystkim są różne punkty wejścia. Może to być jakaś wieża, może być quest. Lub co innego. Otchłań to szereg "wysp" połączonych energetycznymi węzłami transportowymi. Jeden punkt wejścia tworzy ciąg zazwyczaj kilku wysp, żeby przejść z jednej do drugiej musisz rozwiązać zagadki. Te ciągi wysp nie są ze sobą połączone jak sądzę, każdy ciąg jest odrębny. Mogę się mylić w tej kwestii, takie są jednak jak dotychczas moje obserwacje. Ktoś bardziej oblatany na pewno napisze więcej.
Dotarłem do miejsc w otchłani, gdzie była informacja, że na razie nie mogę przejść dalej, więc jest tu również ograniczenie fabularne.
Jeszcze co do zadań obozowych, osobiście koncentrowałem się od początku i bardzo mocno na odnajdywaniu towarzyszy, gdyż wyszedłem z założenia, że dzięki temu szybciej i wydajniej będę mógł wysyłać ich na misje.
Wiem że można ich wysyłać do zdobywania lokacji zajętych przez bandytów i innych wrogów, jednak kiedy złożyłem zespół, to okazało się że w kupie mają siłę 500, a siła przeciwników była 5000. Więc jeszcze pewnie jakieś nowe opcje się pojawią.
Przede wszystkim nie zrobiłem misji dla kwatermistrza, czyli danie mu odpowiednich ilości kasy, drewna, kamienia, jedzenia i broni. To może mieć znaczenie.

Pierwszy przedmiot z kotła kuku zrobiłem, jednak nie można obsadzić runów, co powoduje, że będzie tylko użyteczny przy najtęższych mrozach, na co dzień już nie.
Zadania poboczne jak w wielu innych grach, takie zapchajdziury, wątek główny może być jak na razie, choć bez fajerwerków fabularnych w stylu Wiedźmina 3. Robotę tu robi eksploracja, design mapy i lokacji, rozwój postaci i frajda z walki. Także wiele poukrywanych motywów potrafi bardzo pozytywnie zaskoczyć. Ciekawa sprawa z "otchłanią", która jest ogromną, podzieloną na wiele "wysp" strukturą, połączona swego rodzaju energetycznymi węzłami tranzytowymi. Zagadki jedne są proste, inne potrafią dać w kość, wiele sprawdzałem z YT, bo nie byłem w stanie rozkminić. Crafting przedmiotów w dużym stopniu opiera się na artefaktach i technologii z "otchłani".
Co ciekawe, jest tyle niepowtarzalnych miejsc, że ani razu nie miałem wrażenia, że tu już byłem i widziałem. Dzięki temu nie czuć znużenia.
Nie jest to gra bez wad. Problemy z kamerą, skakaniem w sytuacjach wymagających precyzji, wiele upierdliwości. Jednak zalety rekompensują minusy. Jeśli czytałeś wątek to wiesz, że padały pochwały pod adresem gry ale trochę narzekania też było.
O, to ciekawe:). Mam trzy sztabki dzięki trikowi z jeżami, jedną spieniężyłem, dwie poszły na inwestycje. Chyba na razie mi starczy:)
A nie wiesz może jeszcze jak ten ostatni żywioł odblokować? Mam ogień, elektryczność i mróz...
Próbowałem okiełznać legendarnego rumaka gdzieś bardzo, bardzo daleko na Crimson Desert, ale bezskutecznie. Dzikie rodeo i zrzucał mnie w trymiga.

pam, pAm, paM, pAM, PAM, pam, pAm, pAm.
Te duże są typu 0, małe - typu 1 jeśli się nie mylę, wiedźma chce typu 1. Nie jest to napisane nigdzie.
Z tych małych możesz też pozyskać nasiono i zasiać w sadzie.
Czasem się przydaje do craftingu, poza tym z chyba tych kul można uzyskać nasiono otchłani, które możesz zasadzić w sadzie :D

Budzę się, robię kawę i patrzę, jest nowa łatka do CD. To lubię:)
Pozrzymam się trochę z rana, bo ta mułowatość Kliffa mnie dobija. Zawsze musi te dwa kroki więcej zrobić po puszczeniu manetki ruchu. Zawsze ułamek sekundy trwa nim się zatrzyma i zanim ruszy. Chcesz z samej krawędzi użyć linki, a skąd, Kliff złapie się krawędzi i zawiśnie nad przepaścią. Kamera również niedomaga w przypadku rozwiązywania zagadek, kiedy musimy precyzyjnie ustawić kąt patrzenia, to widzimy jedno wielkie nic, zbliżenie na wielką tarczę na plecach, roślinność za nami, lecz na pewno nie miejsce które chcemy obserwować. Precyzyjne ustawianie bloków z wiązką energetyczną. Serio? Muszę pięć minut męczyć się, żeby ustawić klocek odpowiednio tak, by wiązka trafiła w kryształ odbiorczy...
Trzymasz na lince jakiś element i chcesz unieść kamerę na ten element, by zorientować się w przestrzeni. Ni ch..., kamera ustawiona na sztywno nisko.
Przykład na zdjęciu, muszę ustawić blok tak, by wiązka trafiła w kryształ, niestety muszę to zrobić precyzyjnie, a w tym układzie blok zasłania mi miejsce. Półprzezroczysty powinien się zrobić, bym mógł ustawić go dokładnie. Ten przypadek jest dość łagodny, są bardziej ekstremalne.
Wchodzisz w kocioł, wybierasz na bocznym inventory przedmiot z kotła i wciskasz X (odrzuć).
Dokładnie tak samo jakbyś wchodził dajmy na to w grupę jedzenia, wybrał cokolwiek i wcisnął X żeby położyć na ziemi.

Kojarzycie to miejsce? W środku jest skrzynia ze skarbem, czy wiecie jak się dostać?
Czy przez tę ścianę z bizmutem można się przebić, bo nie widzę innej drogi. Nie chcę ryzykować na próżno skakania nad przepaścią.
Sorki za jakość.
Czarny, chudy kot robił przy karpiu ruchy łapką jakby chciał zagrzebać wiadomo co, potem podszedł do zamkniętych drzwi żeby go wypuścić. Rozbawiło mnie to, fajnie zaprogramowali te koty.
Dotychczasowa praktyka była jednoznaczna: dzień zgłoszenia się do oddania krwi oznaczał automatyczne zwolnienie z pracy, niezależnie od tego, czy ostatecznie doszło do pobrania krwi lub jej składników.
Z tego co wiem, to nigdy cały dzień wolny nie przyslugiwał w przypadku nie oddania krwi. Przysługiwało wolne za dojazd, z tego co kojarzę trzy albo cztery godziny.
46600 ml -- Ragn'or (0 Rh+)
28050 ml -- Yari (A Rh+)
27200 ml -- elkocyk (A Rh+)
24300 ml -- Łyczek (0 Rh+)
21833 ml -- Maco (0 Rh+)
21600 ml -- Aragorn II (B Rh-)
18000 ml -- xanat0s (A Rh+)
15500 ml -- Morbus (A Rh+)
15300 ml -- wornock (A Rh+)
14850 ml -- pioras55 (0 RhD+)
14400 ml -- UV (0 Rh-)
12100 ml -- Nazgrel (A Rh+)
11700 ml -- szpaq (B Rh+), Bukol88 (A Rh+)
11550 ml -- rniczypo (A RH+)
11450 ml -- Big Man Tyrone (A Rh+)
10350 ml -- nutkaaa (A Rh+)
10100 ml -- Promyk (A Rh+)
09600 ml -- Lateralus (A Rh+)
07650 ml -- ewunia (0 Rh+), mirko81 (A RhD +)
07350 ml -- Darth Father (A Rh+)
06750 ml -- techi (0 Rh+), Przemek365 (0 Rh-),
06650 ml -- ziomuje (B Rh+)
06200 ml -- Lilus (B Rh-),
05950 ml -- Poquelin (A Rh-),
05850 ml -- _zielak_ (0 Rh+),
05400 ml -- yo dawg (A Rh-), lan2 (A Rh+),
04950 ml -- gofer (0 Rh-), Mikur (B Rh+), KucharKM (B Rh+),
04500 ml -- Hopkins (A Rh+), kluha666 (0 Rh+), Lukis'''''''''''''''' (B Rh-)
04050 ml -- Diuk, TURIN9, Barthez x (0 Rh+), pani_jola (A Rh+), Moshimo (B Rh-), Kazuya_3 (B Rh-),
03600 ml - Smoleń (0 RH+),
03436 ml -- mefek (B RhD+)
03150 ml -- Xarexon (0 Rh+),
03000 ml - Hayabusa (B Rh- )
02700 ml -- Jerryzzz (B Rh+), dHq (A Rh+), Didier z Rivii (AB Rh+), Dark Crow (AB Rh+)
02250 ml -- pablo397 (0 Rh-), caramucho (A Rh+); steward (0 Rh+); HUtH (0 Rh-), Arxel (0 Rh+), zellofo (AB Rh+)
01800 ml -- snopek9, Łysack (A Rh+), Orlando (0 Rh+), Jim Raynor (0 Rh+),
01650 ml -- Twajdy (A Rh+)
01350 ml -- Badzi (0 Rh +), gacek (0 Rh+), Zielona Żabka (0 Rh -), czagap (0 Rh+), Ziom Pospolity (A Rh+), Kosmit (A Rh-), Imak(B Rh+), kamil0749 (A Rh-),mrjohhny
00900 ml -- OzOr, riddickM5 (0 Rh+), Notch "Magic" Johnson (AB Rh-), Hans87 (0 Rh+), Sir klesk (B Rh+), Toolism (AB Rh-), Yuri the Crusader (A Rh+), Qweks (B Rh+), Tomal_P (A Rh+), lukigno (AB Rh+), www222 (AB Rh-), CzykiRapMen (0 Rh+), mrEdDi (B Rh+), Adam1394 (0 Rh-),
00450 ml -- The Joker (A Rh+), Azzie (AB Rh+), Vidos (A Rh+), Debczak_Lebork, Pl@ski (AB Rh+), Leilong (0 Rh+), ddza (A Rh+), Dycu (A Rh+), Promilus (0 Rh-), lo0ol, hctkko (A Rh-), pooh_5 (A Rh+), marszym (A Rh+), Bartesso94 (O Rh+), Michlos (A Rh+), Dryf Wiatrów Zachodnich (0 Rh+), Playboy95 (A Rh-)

Jest progres ;)
Dowiedziałem się że koty kochają legendarnego, złotego karpia. Po części nieprawda, jedne lubią inne nie. Pierwszy, czarny- wzgardził. Biały i gruby nie pogardził. Poziom zaufania skoczył od razu na 100.
Tak, prawie w ogóle nie miałem jedzenia i się mocno zdziwiłem, ze muszę Unką walczyć. Były złe przeczucia.
Teraz trochę wyhamuję, bo znowu cała masa zadanek pobocznych się pojawiła.
Może i nie było AŻ tak ciężko, ale wzięli mnie z zaskoczenia. Myślałem, że będzie więcej kombinacji potrzebne.
Dobra, pokonałem go za drugim razem, podwójna broń plus eliksir szybkości ataku plus 4 bolusy 100%.
Szkoda czasu na to było, nadal uważam to za debilną zagrywkę.
Niewykluczone że mi skilla brakuje i nie potrafię pobić gołym Unką zaawansowanego bossa. Ciekawe czy gołym Kliffem bym go pobił, ale coś mi się wydaje że odpowiedź również brzmi nie.
Dobra spróbuję inaczej, wypiję kilka eliksirów wzmacniających, może to wystarczy.
Niestety, tak to jest pomyślane. Pierwszy raz kiedy można zagrać Unką i od razu rzut na głęboką wodę- i albo resetuj punkty Kliffa żeby dopakować Unkę, albo graj kolejne godziny, żeby choć trochę go wzmocnić. Trzecia opcja- bij się z Ludwigiem, gdzie on cię robi na dwa trzy hity, a ty jego musisz okładać kilkadziesiąt razy tą śmieszną siekierką z minimalnym zasięgiem. Sp...artolili to dokumentnie.
Ten pomysł z trzema "grywalnymi" postaciami to zupełny niewypał. Mogli dać po prostu edytor postaci i jakby ktoś chciał grać orkiem, to by go sobie zrobił.
BTW- Damiane też nie mogłem zagrać, bo zawsze na jakieś misje uciekała, ważne sprawy w Demeniss czy gdzie tam.
Pewnie zaraz wymyślą Damiane kontra boss- misja główna. LOL.
Taki mały, śmieszny plot twist, że musisz przekonstruować całą postać, bo nie wiem czy 11 bolusów 100% wystarczy mi na niego, kiedy w zasadzie nie mogę go trafić, a nawet jak trafiam, to spływa to po nim jak po kaczce.
Nie wytrzymam, komedia. Po 100 godzinach gry Kliff "kontuzjowany" i każą grać gołym i wesołym Unką, który z jednorękim Ludwigiem dostaje baty. Kliffem pozamiatał bym go w 5 sekund. Fatalna decyzja fabularna, zupełnie zniszczyła mi przyjemność z gry, bo nie chce mi się grać tym cepem Unką ani go rozwijać. Musiałbym zresetować punkty, żeby Unka miał jakieś szanse z Ludwigiem.
Debilizm, słów brakuje.
https://www.youtube.com/shorts/HNJ2phg_RmY
Potrafią grać niektórzy...
Zrobiłem zdjęcie w trybie fotograficznym w grze, jednak jakość jest bardzo niska. Wygląda to tak jakby ścinało paletę barw o jakies 80%. Czy może wiecie dlaczego tak się dzieje?
Zdjęcia strzelane PrtSc wychodzą dużo lepiej.
Hej, graj dalej w CD, mógłbyś wnieść wiele doświadczeń do wątku i naszego kółka wzajemnego wsparcia i pomocy w grze:)
NewGravedigger--- kurczę, nie kojarzę tej lokacji. Na 99% nie byłem ponieważ bym pamiętał. Tyle zagadek do rozwiązania.
Po chwili zastanowienia stwierdzam że nie byłem tam gdzie pokazałeś.
Odbiłem osiem sanktuariów dla dwóch wiedźm, oczyściłem, uzyskałem osiem wizerunków przekręcając "zegar". W jaki sposób ulepszyć ten kocioł i gdzie?
W warsztacie Klindena? Jak tam dojść?
Ok, sprawdziłem, to ten ziutek od zniszczonego pieca...
Nie mam pamięci do nazw, lokacji ani imion w grach...
Dzięki tej cudownej grafice całkowicie wsiąkam w świat gry. W ogóle nie czuję powtarzalności elementów.
Na początku szedłem w wytrzymałość, bo to się do wszystkiego przydaje. Potem HP. Pomiędzy nimi trochę skilli do walki. Później duch. Jako że robiłem i robię dużo poboczniaków, to mam całkiem silną postać. Opóźniam fabułę główną, choć jestem już niestety w 7-mym rozdziale, przed odbijaniem Pailune. Zanim z tym ruszę dalej to się trochę powałęsam, porobię sidequesty, zachwycę się lokacjami.
Wielu rzeczy nie widziałem, o wielu nie mam pojęcia. Chciałbym odblokować możliwość używania mocy mrozu, ognia, elektryczności. Gdybym wiedział jak dobywać rtęć i siarkę, to bym kilka sztabek złota zrobił. Muszę się temu przyjrzeć.
Bukary pokazywał że kocioł kuku można jakoś rozbudować i robić specyficzne sprzęty. Też nie wiem jeszcze jak. Na wszystko przyjdzie czas.
No widzisz kacyk71, ja tego przejazdu nie znalazłem, choć też usilnie nie szukałem:). Ale co się odwlecze to nie uciecze:)
Miło że jest taka możliwość dla dociekliwych.