Granie na telefonie jest generalnie dla dzieci i młodzieży. Głównie dlatego że ma się dobry wzrok i małe zgrabne paluszki.
Inne kwestią jest nadmiar czasu i możliwość gry ,,wszędzie''.
Dojrzalsi gracze wolą grę na dużym ekranie gdzie widać więcej szczegółów i ze względu na znikomą ilość czasu którą mogą poświecić na granie, wolą grać w dużo bardziej komfortowych warunkach.
Kwestię gier można pominąć ze względu na możliwość emulacji większości istniejących tytułów.
Pisałem ogólnie o encyklopedii.
Przed zmianą wyglądu odnośnik po premierze https://www.gry-online.pl/gry/02vh pozwalał na odnalezienie gry po: dacie premiery, oceny, popularności. Poprzez wpisanie numeru strony w pasku adresu.
Obecnie można próbować się dokopać do danej poprzez kliknięcie panelu "następna strona".
Tyle że po kilkusetnym kliknięciu wzrasta prawdopodobieństwo że przeglądarka się zamuli i w konsekwencji wywali.
A wtedy trzeba zaczynać poszukiwania od nowa.
Po co męczycie się z tworzeniem stron z opisami gier do encyklopedii. Skoro wkrótce będą one nie odkopania bez znania tytułu.
Co ci po encyklopedii skoro ona sama nie spełnia podstawowej funkcji odnajdywania poprzez bezpośredniego udania się do danej strony.
Fajnie że dodajecie opisy nowych gier do encyklopedii.
Tyle że encyklopedia w obecnej formie to k.pa.
Kilka lat temu zmieniono wygląd strony a także encyklopedię.
Wcześniej można było z menu sortowania np według daty wydania odnaleźć grę wpisując mniej więcej stronę w pasku adresu.
Obecnie żeby się dokopać do interesującej nas daty premiery musimy klikać panel "następna strona" kilkaset, albo i więcej razy. A jak się zamuli i wysypie przeglądarka. To zaczynamy zabawę od nowa.
Zgłaszałem ten błąd kilka lat temu. ale nikogo to nie obeszło.
Do d..y z taką encyklopedią.
Zależy od tego kiedy miałeś c64 i gdzie mieszkałeś.
Piszę z własnej perspektywy. Pierwszy własny komputer c64 z magnetofonem odkupiliśmy na przełomie 90/91 roku. I była to jednocześnie złota era (po "upadku komuny") jak i powolny zmierzch ośmiobitowców w Polsce.
W sklepie za szybą lady widzieliśmy tematycznie nagrane kasety z ilością tytułów kilkadziesiąt na kasetę. Jeszcze w latach 80tych bawiono się w wybieranie z ,,katalogów'' tytułów do nagrania na kasetę. Poza takimi składankami i własnoręcznie przegrywanymi tytułami z kasety na kastę, sam miałem i mam do dziś jedyną oryginalną kasetę z grą ,,Klątwa".
Ale to w końcówce lat 80tych umarło na rzecz nagrywania tytułów na dyskietki na amigę bądż pc. Czas/zysk był dużo wyższy.
Skoro piszesz że grałeś w rpg na c64 to pewnie miałeś stację dysków. Koszt nowej to praktycznie koszt nowego c64. (Bo w zasadzie stacja miała taki sam procek co nasz c64). Rzecz praktycznie nie do dostania z drugiej ręki dlatego ceny nigdy mocno na nie nie spadły.
Tak więc większość posiadaczy magnetofonów musiała się zadowalać pociętymi odpowiednikami gier z dyskietek które potrafiły się niemiło wykrzaczyć podczas dogrywania kolejnego etapu z kasety.
Sam mieszkałem w mieście gminnym w pobliżu obecnie miasta powiatowego.
Ale jeśli mieszkałeś w większym mieście wojewódzkim to dostęp mogłeś mieć diametralnie większy.
Co zaś się tyczy Amigi to sam A500 z 1mb ramu odkupiłem w drugiej połowie 94roku(czyli powolnego jej schyłku). I z racji porównania podstawowych nośników c64 kaseta mgnetofonowa/amiga dyskietka. To dostęp do ambitniejszych gier to była zupełnie inna bajka.
Nisza która będzie zyskiwała na znaczeniu. Coraz więcej ludzi którzy parę lat pograli w gry będzie odchodzić od prostych zręcznościówek do czegoś ambitniejszego.
Strategie to dla większości będzie zbyt trudne. Za to rpg jest czymś pomiędzy.
Sam używam NordVPN od jakichś 2 lat. Loguję się do netflixa zarówno z punktu w anglii jak i w usa bez większych problemów(innych miejsc nie sprawdzałem).
Dodatkowo pozwolił mi założyć konta playstation network w usa, japonii, singapurze.
Na steam udało mi się założyć konto w usa.
Także polecam.
Jest droższa edycja. Ale jakbyś kupił grę przedpremierowo tak jak ja i wielu innych . To miałbyś ulepszenie do wersji deluxe za darmo.
Problem jest taki, że mało jest firm które swój produkt utrzymują tak długo przy życiu, co jakiś czas wydając dodatki.
Ktoś kto jest niedzielnym graczem może narzekać, że tyle dlc jest wydawanych do ich strategii. Tyle że jak ktoś jest fanem to cieszy się że ich ulubiona gra jest co chwila aktualizowana. A że za dodatek trzeba zapłacić, to jak ktoś ma powyżej 18 lat i zaczął pracować, to przy ilości frajdy z ich gier tylko uśmiechnie się z politowaniem na główny argument narzekających, ,,że za dużo dlc do kupienia".
Mało tego, Paradox bardzo aktywnie wspiera scenę moderską, co nie każda firma robi, patrząc chociażby na ostatnie zagrywki Rockstar.
Z ponadczasowych warto wspomnieć o:
Steel Panthers III: Brigade Command - 1939-1999 - trochę zapomniana, ale prawdziwa perełka wśród gier strategicznych.
Svea Rike - zupełnie w polsce nieznany (może dlatego że wyszedł tylko po szwedzku) prekursor gier strategicznych Paradoxu ,(czyli EU, CK, HoI, V, S) i tak jak Akalabeth niektórzy nazywaj a Ultimą 0, tak też Svea Rike można nazwać Europa Universalis -1.
Tekken 3 - chyba najbardziej do tej pory kultowa odsłona serii bijatyk.(Ileż to się rozegrało meczy z kumplami)
F1 Racing Simulation - od ubisoftu, z czasów gdy był znacznie bardziej innowacyjny.
Przy okazji posypała się wam encyklopedia na stronie.
W sensie wcześniej, gdy chciałem posortować gry według popularności oceny czy daty wydania. Klikałem na odpowiedni odnośnik i mogłem oglądać listę, stronę po stronie, każdą z nich mając wyróżnioną w pasku adresowym.
W przypadku gdy na przykład chciałem przejść do najstarszej gry wg encyklopedii.
Wystarczyło w pasku adresowym wpisać odpowiednią stronę.
Teraz już nie można tak zrobić, a jedynie klikać dalej by przejść do następnej strony.
Naprawcie to proszę.
Froozy i wszystko jasne.
Czyli typ który niedawno zaczął ogrywać klasyki w stylu:
Diablo II; Baldur's Gate, czy też Assassin's Creed.
I wnioski jakie wysnuł to takie że gry te są: brzydkie, nudne, nieudolną kalką gier których jest mnóstwo.
Wracaj dziecko do clickerów, których jesteś wielkim fanem, czy innych kolorowych fps typu valorant czy też fortnite.
Lepiej ci wyjdzie recenzja tytułów mobilnych, bo do poważniejszych produkcji to ty nie masz samozaparcia.
Widzę nieliche rozbieżności w ocenach. Aż sprawdziłem na metacritic. Średnia recenzentów 95; ocena użytkowników 4.3. Aż nie chce się wierzyć że nikt nie dostał w łapę.
Obniżyć próg trudności, tak żeby zagrało więcej każuli, a jednocześnie skazać grę na bylejakość.
Czy jednak stworzyć grę jako pewne wyzwanie, postawić na ambitniejszych graczy, ale za to ryzykować, że gra sprzeda się w mniejszej ilości egzemplarzy.
Oto jest pytanie...
Mój pierwszy komentarz został wywalony za nieprzychylną ocenę artykułu, więc zacznę trochę inaczej.
Rozumiem że artykuł miał stwarzać kontrowersje, a przez to sporo otworzeń i wyświetleń reklam, lecz robi to w iście paskudnym stylu.
Zacznijmy od tytułu: ,,Zagrałem w Baldur's Gate po raz pierwszy w 2020 roku... i ziewałem'' Z recenzji da się wyczytać, że wielbiciela hack an slash, bądź jak kto woli action rpg, rzucono aby zrecenzował grę crpg. W końcu gatunki są w zasadzie takie same...
Równie dobrze w ramach eksperymentu fanowi the sims nakazano by grać w Dark Souls, wszak obie gry mają cechy współne: można głównego bohatera przebierać do woli... Tytuł byłby podobny: ,,Ziewłem, pierdłem... ogólnie nic ciekawego''.
Ale tak to jest, jak każe się komuś przejść jakiś tytuł na siłę...
Rozumiem że autor: Froozyy aspiruje do bycia dziennikarzem growym dlatego dziwi mnie że, nie chciało mu się przeczytać instrukcji, a później pisze rzeczy tego pokroju:
Na uwagę zasługują jeszcze dwie rzeczy – system walki oraz towarzysze. Ten pierwszy kompletnie nie przypadł mi do gustu. Potyczki na niskich poziomach były po prostu losowe, a sprowadzały się do jakże emocjonującego wymachiwania bronią i czekania na to, komu pierwszemu uda się uderzyć.
Tutaj nie rozumiem: To gra jest zła bo jest za trudna, czy też nie jest prymitywnym klikerem samograjem?
Kolejny element fabuła.
Źródło: https://www.gry-online.pl/opinie/zagralem-w-baldurs-gate-po-raz-pierwszy-w-2020-roku-i-ziewalem/zb422c&STR=3
Bo wiecie, jak to jest. Wydaje mi się, że tworząc grę, w miarę łatwo jest przysłonić pewne niedoróbki fabularne ciekawymi rozwiązaniami gameplayowymi czy chociażby ładną grafiką.Jednakże zabierając się za tytuł, który ma już ponad 20 lat (i to bez żadnej ulgi za nostalgię), trudno liczyć, że jakakolwiek z tych rzeczy będzie „na czasie”. Pozostaje mieć nadzieję (a już na pewno przy RPG), że to właśnie historia okaże się tym, co wciągnie nas na dłużej. Niestety, powtórzę się – przy Baldurze tak się nie dzieje.
Jak widać kolejny raz autorowi nie chciało się nawet przeczytać instrukcji. Następny zarzut jest taki że to nie samograj, ze strzałką pokazującą gdzie masz iść. A informacje o świecie nie bierze się od osób z wykrzyknikiem nad łbem, a trzeba zagadywać w zasadzie do każdej postaci i dużo czytać opisów.
Kolejna sprawa przyczepianie komentarzy użytkowników: dzl i Jeyhard; zgodnych z myślą autora do stron artykułu. Czemu to ma służyć? To że autor ma rację, a cała reszta nie?
Podsumowując w mojej opinii cała ta prowokacja jest na żenująco niskim poziomie. Co prawda swój cel osiągnęła, bo poprzez kontrowersyjny tytuł, ankietę, a także wylewnie pomyj na grę bo jest stara, sprawiono że kliknięto tu wiele razy i reklamy przyniosły odpowiedni zysk.
Co zaś do samej recenzji, to niczego nie wnosi, jest po prostu denna, do zaakceptowania jak prywatna wypowiedź na blogu, albo forum. Ale że jest publikowana na ogólnopolskim portalu growym to aż wstyd. Aż żal, że portal gry-online tak obniżył poziom. Rozumiem, że ten mój post, podobnie jak poprzedni zostanie wywalony, za niezgodność z wizją redaktora portalu. Trudno. Musiałem to napisać. Z długo jestem czytelnikiem tej strony, żeby widząc jak obniża loty nic nie odpowiedzieć.
Chcesz napisać, że mimo, iż nie zapłaciłem, to sprezentują mi grę za darmo?
Gdzie tu jest opcja odpowiedz do twojego komentarza Shan Rivel?
Na całe szczęście mam oryginał i nie kupiłem wersji upiększonej. Więc mogę nadal grać bez zmartwień.
Ostatnio zacząłem grać w pierwszego Guild Wars: Prophecies. Nie mogłem uwierzyć że można tak przyjemnie bawić się, przy tak wiekowej gierce mmo.
Dlatego spojrzałem na nazwiska głównych producentów gry. A tam, no tak:
Sami wielcy twórcy mający decydujący wpływ na takie gry jak pierwsze warcrafty, diablo, czy starcraft.
Ponad rok temu pierwszy guild wars otrzymał spore ulepszenie graficzne, tyle że za darmo...
To ja dodam może, do tej beczki miodu, łyżkę dziegciu.
O ile w początkach lat 2000 stanowiliście wyznacznik, spośród polskich portali oceniających gry komputerowe. To obecnie wasz ranking niestety zalicza zwis totalny...
Powiedzmy że chcemy wygenerować top kilkuset gier z waszej encyklopedii:
Tak więc wchodzimy na encyklopedię -> klikamy ''po premierze,, -> i dalej ''według oceny,,
I na pierwszych dwóch miejscach miejscach w rankingu wszystkich gier wszechczasów mamy: wiedźmin 3 wraz z dodatkiem. I tu się nie ma co dziwić.
Ale 3 miejsce to ,,Duck game'' gra o której pierwszy raz słyszę, nie ma żadnego komentarza czytelników na żadnej z platform. Zaś do grania w nią przyznało się ledwo kilkanaście osób.
4 miejsce ,,Eliza'', również pierwszy raz o niej słyszę, 0 komentarzy pod opisem, a do grania w nią przyznaje się jedna osoba.
Przykro mi to pisać. Ale porównując ranking gier, z bodajże najbardziej miarodajnym w tym względzie, na terenie polski filmweb. To przypomina to porównanie bloga, do profesjonalnego portalu. Mimo że merytorycznie jeśli chodzi o recenzje nadal jeszcze jesteście przed nimi.
Skalowanie postaci zaczęło się gdzieś od początku lat 90-tych.
W Eye of Beholder, bodjaże nie było i grało mi się wybornie. Baldur's Gate pierwsza część już to miał i ale w nie tak nachalnej postaci jak obecnie. W tym samym czasie wydany Might&Magic 6 nie miał skalowania, mogłeś wyjść na początku wszędzie, a jak potrafiłeś skutecznie uciekać, to udawało ci się nawet przeżyć.
Wcześniej gry rpg były robione dla pasjonatów, którzy wyciskali z tytułu ostanie soki(nie było wtedy poziomów trudności i nikt nie narzekał(no może, że gra była za łatwa)).
Teraz w większości pseudo-rpg(nie wliczać w to małego procenta ogółu prawdziwych perełek) są robione dla każuli, najlepiej żeby gra przechodziła się sama, tyle, że nawet sami każule podświadomie czują, że twórcy gier mają ich za idiotów.
Kupiłem na gogu wiedźmina 3 w wersji goty, jeśli wcześniej nie grałem w żadnego z wieśków, radzicie zacząć grać od części pierwszej, czy też od razu zacząć od trójki?
Jak ktoś nie ma szaraka to polecam. Za to jak ma się starego psx1, albo ps2 to zakup jest dyskusyjny.
Na przełomie 1999/2000 roku miałem canal plus z nowym cyfrowym tunerem. Jednym z kanałów tam oferowanych był minimax, a po 19 do północy puszczano program o grach ''Game One'' w wersji polskiej. Wtedy do grafiki pokazywanych tam gier z pc i konsol mogłem się tylko poślinić. Bo sam miałem Amigę 500 i na takie psx nie było mnie wtedy stać. Niemniej jednak to były fajne czasy.
Jak ktoś chce zobaczyć czym się wtedy jarałem to zapraszam do obejrzenia:
https://www.youtube.com/watch?v=ey396iS4-SM
FCMP był genialny, ponieważ jako pierwsi zaczęli z humorem przełamywać różne dotąd nie zagrożone świętości.
Co prawda dzisiaj problemy przez nich poruszane wydają się po części oklepane, ale wtedy gdy zaczęto emitować pierwsze odcinki, (1969r.) były traktowane jako bardzo obrazoburcze, i kontrowersyjne.
Dla osób które są fanami kabaretowej rozrywki jest pozycja obowiązkowa w poznaniu historii także polskiej sceny rozrywkowej, na która spory wpływ miał Latający cyrk monthy pythona.
Oszustów, którzy grali w grę więcej jak kilka godzin i żądają oddania pieniędzy, powinno się lać kablem od komputera po gołej doopie.
Od samego początku postu chcę zanegować to co chcecie uzasadnić w tym filmie. Mianowicie główną winą źle zdubbingowanych gier w tym materiale obarczyliście aktorów, co według mnie jest nieprawdą.
Na pierwszym miejscu winę ponosi tłumacz który robi tłumaczenie na "odwal się". O tym w materiale napomknęliście jedynie między zdaniami. Potem reżyser, skoro nie stara się wytłumaczyć aktorom o co w scenariuszu tej gry w ogóle chodzi, nie pokazując im nawet scen odgrywanej roli.
Aktor jest na końcu tej kolejki, z reguły nie wie jak grać więc improwizuje.
Co do filmów z dubbingiem nie ma co porównywać,(dobrym przykładem jest Shrek i Sthur w roli osła, gdzie wersja polska rozkłada wg mnie wersję us na łopatki) nikt tam nie odważy się położyć filmu, przez tępego tłumacza, czy głupiego reżysera.
Co do angielskiego, trochę się go uczyłem i nadal utrzymuję to co napisałem. Angielski/us jest to prostacki język. Inaczej się mówi, a inaczej pisze.
Być może łatwo go przyswoić, na miernym poziomie, ale nie ma przejrzystych reguł. Trzeba wykuć wszystkie wyjątki na pamięć.
Jedynie Irlandczycy o ile wiem posługują się najbardziej zbliżonym mówionym angielskim do pisanego.
Widzę, że redaktorzy chcieli dobrze, ale zabrali się za temat od dupy strony...
Nie wiem na jakim poziomie jest ich angielski, ale domniemywam, że słabym, skoro nie widzą, że:
Język Angielski/Us = prostacki język.
Trzeba naprawdę dobrego tłumacza, żeby ze śmieciowego słownictwa stworzyć opowieść która będzie przyjemna w odbiorze w naszym pięknym języku.
Inną sprawą jest to, że reżyserzy dubbingu w wielu produkcjach poza kartką ze słowami(nie wiadomo czy jest na nich napisany opis sytuacji danej sceny) nie pokazują aktorom nawet sceny do których aktorzy mają podkładać głos.
Idealnym przypadkiem dubbingu jaki pamiętam jest Saga Wrót Baldura.
Widać, że w tym przypadku reżyser zapiął wszystko na ostatni guzik.
Na Blizzard też nie można powiedzieć złego słowa. Ale w takiej filmie nikt nie odważyłby się zatrudnić miernoty-tłumaczy, a tym bardziej miernego pokroju reżyserów.
Yari - ukradłeś mi nazwę konta :P
Ech, żebym tylko miał internet z 2 lata wcześniej :(
Przymierzam się do kupna, ogólnie jestem zauroczony grami paradoxu, chciałem przejść wszystkie ich gry, poczynając od Svea Rike. Niestety ciężko mi się za nią zabrać bo jest bodajże w języku szwedzkim i nie ma innej wersji....
Jest jedna bardzo zasadnicza kwestia której nikt nie zauważył, a dzięki której część 4 przy 3 wydawała się przeciętna.
Chodzi o to, że strategie Heroes M&M tak jaki io king's bounty, powstała jako eksperyment w oparciu o znakomita serię crpg MIght&Magic.
To właśnie tam stworzono świat i historię, z której w tych strategiach czerpano pełnymi garściami.
Cykl Might&Magic zkończono bodajże na X części, wszystkie siły pakując w "kurę znoszącą złote jaja", czyli serię heroes.
Tyle że okazało się, że bez mechaniki i historii która zaoferowało crpg M&M, Heroes są co najwyżej gra dobrą, ale nie powalającą.
Żądza kasy akcjonariuszy i zarządu, niejedno studio komputerowe położyła i zapewne niejedno jeszcze położy.
Mam pierwszy i drugi numer, całkiem nieźle się czyta. Pixel chyba też kupię. Shway, nieźle składasz literki jak na sześciolatka.
Modelkę Anitę, dwa niezależne inteligentne i bardzo ciche wentylatory, wtłaczające chłodne powietrze na miedziane radiatory, zmrażają, aż do gęsiej skórki.
Zgodnie z ustawą, a więc z polskim prawem, najważniejszym kryterium przetargu jest cena.
Więc większa afera to, to kto wprowadził tą ustawę. To że obecny rząd jest antypolski, nie trzeba nikogo przekonywać.
Złożoność gry nie została w wystarczający sposób oswojona – współcześni gracze, przyzwyczajeni do licznych podpowiedzi, mogą poczuć się zagubieni i ostatecznie porzucić tytuł z powodu jego zbytniej obszerności (ulepszona grafika niewiele tu pomoże!).
Czegoś tu nie rozumiem. Pamiętam jak w czasach mojej młodości katowałem gry na commodore64, a potem amiga500. W przypadku tego pierwszego, były gry, do których nie było żadnego opisu, dokumentacji, ani pliku tekstowego. Do opanowania sterowania, dochodziło się metodą prób i błędów.
Pamiętam też przygodówkę na amigę: Lure of the Temtrees, rozwiązałem kilka zagadek. Ale pomimo przejścia jej kawałka, nigdy jej nie skończyłem, była dla mnie za trudna.
Baldura II, pożyczyłem od kumpla z ŚKFw 2001r. Nie miałem opisu ani dokumentacji, ale mimo że nie grałem w poprzednią cześć, czułem się, jakby fabuła prowadziła mnie za rączkę do sedna intrygi.
Dlatego zastanawiam się, dlaczego gracz po uruchomieniu BGII ma czuć się zagubiony?
Najlepsze i najbardziej innowacyjne: Baldur's Gate "Tron Bhaala"(podstawka Cienie Amn nie załapała się niestety); Neverwinter Nights i World of Warcraft.
@red1222
Jak to nie było żadnej gry blizzarda, a warcraft II battlenet edition to pies?
Numer zapowiada się ciekawie, cdaction przez lata trzyma poziom, tak trzymać!
Tibia to kawał dobrego crpg z mnóstwem zadań pobocznych. Ma słabą grafikę jeśli porównać ją do dzisiejszych produkcji MMORPG, ale co z tego. W RPG najważniejszy jest główny wątek i fabuła, czyli pomysł. Grafika jest drugorzędna.
Za 10-15 lat dzisiejsze dzieciaki nie będą pamiętały już o takich superprodukcjach jak Age of Conan, Warhammer Online, Lineage czy Runes of Magic.
Będzie pamiętał natomiast że było coś takiego jak World of Warcraft, Guild Wars, Ultima Online, i wśród nich także i Tibia.
Dzieciaki które teraz ssają cyca czy smoka będą się pytać grając na swoich PS4 czy XB720, co wy widzieliście w takiej gównianym WoWie, GW, UO, czy choćby Tibii. przecież grafika jest tam do dupy i ssie przy produktach z 2020 czy 2025 roku, ale wtedy będziecie wiedzieć że grafika jest drugorzędna, a najważniejszy w RPG jest mechanizm pozwalający w jak największym stopniu wczucie się w odgrywaną postać.
Daję jej 9,5/10. Za dobrze przemyślaną mechanikę systemu crpg i dlatego że mimo 14 lat na karku ciągle przyciąga do siebie taką ilość graczy.
Świetny filmik z Minecraft
Taniec z Team Fortress też mi się podobał, tak samo jak teledysk Van Canto do Runes of Magic.
Zaś reszta, nijaka taka.
Miło że ktoś się bierze za zrobienie gry ekonomicznej.
Swego czasu zagrywałem się w A-Train na Amigę.
CitiesXL wygląda na poprawiony graficznie SimCity.
Jak jest z funduszami? Zawsze jest ich pod dostatkiem czy kiedyś zaczyna ich brakować?
Fabuła świetna, grafika też jest ładna.
Ale czy gra musi być aż tak prymitywna pod względem walki? Z recenzji widać ze żadne z niej wyzwanie.
Gra przypomina trochę interaktywny filmik.
Nie wykorzystano potencjału i zrobiono coś pomiędzy sieknaką w bajkowej scenerii a przygodówką ze spłyconymi postaciami .
Jak widać nie wyszło jej to na dobre. Szkoda.
Gothick 4 zapowiada się ciekawie. Szkoda że Gears of Wars zaliczy obsuwę.
Sputnik, to już tyle lat minęło
Fajny ten przegląd. Najbardziej oczekiwane będzie chyba Two Worlds 2. Pamiętam jak grałem w Castelvanię na C64 i fliperach, szkoda że tylko na konsolę.
Gierka rządzi wśród platformówek.
Do tego nieprymitywny poziom trudności. A dodatkowo edytor.
Dla osoby która ma PS i jest fanem zręcznościówek - is must have
Może i jest to ogromny krok do przodu w porównaniu do Fify10 na PC.
Ale mogli ją bardziej dopieścić, a nie zmieniać na zasadzie kopiuj wklej z konsoli. Nawet obrazków przycisków z pada podczas gry na klawiaturze nie chciało się leniom zmienić
Assasin Creed wygląda biednie, nie pod względem grafiki ale sensu. Przebierańcy biegają po ulicach średniowiecznego miasta zabijają ludzi i wszyscy mają to gdzieś.
Ciekawie zapowiada się The Two Worlds.
Chyba tylko jedna pokazana akcja gry bramkarzem, mogliście pokazać coś więcej. Opcje to opcje wystarczyłaby minuta na pokazanie.
Vercetti mógł bardziej się postarać grając drużyną, tutaj też nie było widać że potrafi grać w piłkę nożną na kompie czy konsoli.
Vercetti się nie popisał, myślałem że jest odrobinę lepszy.
Grając Lechem stracił bramkę, ale żeby nie mógł strzelić Juve? Wiem że komentarz rozprasza, ale mogliście dodać go później żeby zrobić lepszą recenzję.
To co w pierwszej chwili mi się nasuwa to brak modelu zniszczeń. Del odbija się od przeciwników jak kauczukowa piłka wychodząc na lepsze pozycje i nie ma to większego wpływu na jego bolid
Dupiata ta gierka załatwiamy kolesia na ulicy i nikt nie reaguje.
Widać że dzieci neo dorwały się do giery, to że kolesie z us(bądź też z ASS, jak kto woli)klną ile wlezie, to nie znaczy że polacy tez muszą mieć mentalność bambusowych dresów.
Klimat! Klimat! Klimat!
Bardzo fajna ambitna produkcja, kokosów może nie zarobi bo na topie są raczej proste zręcznościówki, strzelanki, i H&s udające rpg. Ale prawdziwi koneserzy z pewnością docenią ten tytuł.
Gierka całkiem fajna, co prawda w Polsce mało jest fanów hokeja, ale dzięki jakości gry powinno udać się sprzedać u nas parę egzemplarzy.
Moglibyście dawać takie retrogramy co wtorek i żeby czytelnicy mogli wybierać kolejną pozycję spośród wybranych przez was tytułów
Dupiaty pomysł z tym trailerem. Lepiej było jak zrobiliście pełnoprawne gramy i była niespodzianka.
Prezentuje się bardzo ładnie, z grywalnością też chyba nie jest źle. Porządzi na x360.
Szkoda że nie wyszło na PC, albo PS3. Pozostają jedynie emulatory, ale nie wiem czy uciągną ten silnik i grafikę.
Mickey i Shadow of the Dent zapowiada się ciekawie.
Z tego co widać Star Wars na kinecta ssie, a będąc tak prostą zręcznościówką ssie tym bardziej
Fajna gierka multi i do tego jeszcze za darmo, zagram jak znajdę czas i miejsce na dysku.
Przykra się czyta posty niesprawiedliwe wobec Łosia, mimo że chłopak stara się jednocześnie grać z żywym przeciwnikiem i komentować.
Ale pewnie większość z najeżdżjących na jego komentarz to smarki które w życiu jeszcze piwa nie wypiły i tak chcą zaistnieć - standard.
Gra prezentuje się ciekawie, duża możliwość tworzenia broni sprawi że zbyt szybko się nie znudzi.
Jeśli będzie trochę trudniejsza niż Dead Raising 1 to może się skuszę.
Ładnie prezentująca się strzelanina. Do tego przyjemna muzyka i całkiem niezła fabuła.
Chyba warto w nią zagrać.
Gierka wygląda całkiem ładnie, miło się naparza. Jako odskocznia od tytułów bardziej wymagających myślenia daje radę.
Do plusów należą na pewno bardziej taktyczne przedstawienie pola walki, mogłaby być gra na 5+, ale...
Ale system nożyczki, kamień, papier skutecznie kładzie rozgrywkę, dlatego jedynie pełne 4.
Ile lata miała ta papuga? I z jakiej gry są te postacie na początku i końcu?
A tak bardziej w temacie, najbardziej oczekiwane jest Duke Nukem Forever, trzymam kciuki, chociaż było już tyle obietnic i nic z nich nie wyszło.
Inną grą na którą warto czekać to Resident Evil 6
Szkoda że wolicie gry zręcznościowe bardziej niż logiczne(chyba dlatego nie zakwalifikowało się civilisation 5)
Ciekawi mnie Two Worlds II. Nie wiem czy się wybije poza region, ale w Polsce chyba dobrze się sprzeda.
Polska wersja całkiem niezła, ale sama gra to nic nie wnosząca, bardzo bardzo prosta zręcznościówka z ładną grafiką jakich wiele.
Nic nie wnosi do gier symulacji lotniczych
Taka sobie zręcznościówka z ładną grafiką.
Można zagrać jak zmęczą ambitniejsze produkcje.
Jak kto woli
Guild wars nadal walczy z wowem o supremacje.
Ładnie wyglądają filmiki z Final Fantasy XIV.
Kurde i nie bądź tu piratem. Zapłacić za niepełny produkt tyle kasy? Śmiechu warte.
Gry raczej nie kupię, co do innych DLC może być podobnie.
Pomysł DLC to zwykłe oszustwo i dojenie kasy z graczy. Już niedługo producenci się na tym przejadą.
A jeszcze parę lat temu płakali żeby kupować oryginalne gry. Sami odcinają gałąź na której siedzą.
Nie mam xboxa ale podoba mi się funday. Dobrze że nie był robiony w jakimś obskurnym budynku tylko kameralnie.
Mina gościa który się podjarał ze wygra koszulkę z Gothica, a potem przyznał się że nie zna gry - bezcenne.
Ładna, szkoda że taka krótka. Mogli podkręcić poziom trudności walk i ograniczyć regenerację, niewielu by psioczyło, za to zdecydowanie zwiększyłoby to długość gry.
Fajna impreza. Dobrze że robicie wywiady z dystrybutorami, tego właśnie brakowało.
Dziwne te hostessy, płacą im za reklamę a uciekają przed kamerą czy aparatem.
No cóż, jaki oddział firmy taka jakość produktów które oferują.
Guild Wars II wygląda jak kolejny H&S ciekawe ile będzie w nim RPG? Amnesia wygląda dość fajnie, widać że twórcy stawiają na klimat.
Nie grałem w BioShock ale, ale ten DLC wydaje się mieć ciekawy psychodeliczny klimat.
Ciekawy pomysł i sympatyczny "przyjaciel". Gra jest na tyle słodziutka że można w nią pograć z dziewczyną.
Zapowiada się ciekawie, zwłaszcza że Bioware zawsze stawiał duży nacisk na fabułę.
Szkoda że będzie na abonament
Graficznie wygląda ładnie, cieszy też zmienianie się świata w czasie gry.
Martwi natomiast zbalansowanie walki. Ok fajnie wyglądała ta walka ze smokiem pod względem graficznym, fajnie machał ogonem, tyle że Del jak stał tak stał. Niewiele mu te ataki robiły, a chyba dużo mocniej obrywał ten smok.
Jak walki będą tak wyglądać to gra bardzo szybko się znudzi.
Graficznie wygląda fajnie, ale nieśmiertelny bohater?
Kurde czy gry muszą być coraz prostsze?
Poczekajmy na wersję PC-tową. Wersja na konsolę mogła być podstawką pod zrobienie wersji na PC.
Czy mi się wydaje, czy Lord kosił swoich sojuszników?
Przypomina się stary AoE w wersji multi. Microsoft chce zrobić alternatywę dla Starcrafta i może mu się to udać
Może i ma fajną grafikę, ale 200zł za strzelaninę w której bohater jest praktycznie nieśmiertelny, a gra się raptem kilkanaście godzin?
Nie dzięki, poczekam aż mocno stanieje.
Nie grałem w mafię ale mam oryginał z gazety, być może sobie zainstaluję. Chociaż szkoda ze obejrzałem spojler.
Ciekawie zapowiada się MMO Neverwinter. Graficznie nie powala, ale fabuła może być miodzio.
Grafika jak na strzelankę fajna, ma swój klimat.
Co do AI przeciwników to jest tragiczne, nieśmiertelni bohaterowie i niekończąca się amunicja, to raczej podpada pod flashowe gierki, raczej nie kupię gry którą można przejść w kilka godzin.
Wielki szacun dla was za kawał dobrej roboty. Nie oszczędzaliście się i mamy najlepszą relacje z Gamescon w Polsce.
Oby tak dalej.
Z filmików widać jedynie że Fifa11 ma lepszą grafikę. Co do reszty bez zagrania w obie kopanki trudno powiedzieć.
Ghost Trick może być ciekawy.
Największą gwiazdą stoiska jest Marvel vs Capcom3, 600zł za pada? Dla mnie trochę za dużo.
Dobrze że w czasie gry to jeden gra a drugi komentuje, lepiej wychodzi filmik z grania. Co do samej gry, jak gra się samemu to nie warto kupować. Co innego gdy robi się imprezę z kumplami.
Szkoda że teraz dzieci tak bardzo podniecają się grafiką.
W grze widać było że przeciwnicy radzili sobie całkiem dobrze. Trochę smutne że nie ma systemu zniszczeń. Ale jak aspekt symulacyjny zostanie zachowany to gra będzie świetna.
Hostessy były całkiem całkiem.
Co miała napisane na znaczku wpiętym do bluzki, ta w stroju policjantki?
No touching?
Trzeba przyznać że Microsoft zatrudnił bardzo sympatyczne hostessy. Ta brunetka była fajna. Ciekawe na kogo leciała, na Lorda czy Dela :)
Samych czystych gier produkcji M$ trochę mało. Ale w końcu skupili się na Kinect.
Graficznie ładnie, Peter Molyneux zawsze lubił eksperymentować i chwała mu za to, bo także dzięki niemu rynek gier tak bardzo się rozwinął. Martwi mnie jedynie AI przeciwników, z materiału widać że łoi się ich jak chce. Może adresatami tej gry mają być małe dzieci i kobiety?
Ten banan na twarzy Lorda - bezcenne:)
Nintendo było zawsze kojarzone z produkcjami raczej dla całej rodziny niż z czegoś z dużą ilością krwi. Może i nie zaskoczyło, ale widać kilka pozycji które mogą wciagnąć na długo jak kiedyś mario na famicon. Chociażby Donkey Kong.
Jeszcze na żadnym filmiku z tygry nie śmiałem się jak na tym :D
W jaki sposób kinect odczytuje ruchy dłoni? Nie widziałem żadnych kontrolerów. Fotokomórka, albo laser?
Graficznie wygląda bardzo ładnie, co do fizyki jazdy to na tym filmie niewiele widać. Del na większości zakrętów wypadał z trasy.
Ale pogramy na tym najtrudniejszym poziomie, to zobaczymy.
Do tego ciekawe jak będzie wyglądać AI przeciwników.
Niezłe kolejki żeby sobie pograć.
Zdecydowanie te hostessy w białym były najbardziej przystępne.
Walka nie wyglądała zachwycająco. Od niemieckich dialogów uszy więdną.
Ale i tak najlepszy był motyw z narzeczoną bohatera.
"-To chyba najładniejsza dziewczyna w wiosce.
-Widziałem owce"
Najlepsza gra w którą grałem to oczywiście saga Baldur's Gate. Nie tylko za fabułę która jest świetna, a także że była w swoim czasie przełomem dla skostniałego wtedy gatunku cRPG.
Ale najważniejszą była ze względu na ogrom multiuniwersum które mieści w sobie świat D&D.
Grając w Baldura można było przebyć całe Wybrzeże Mieczy wraz z położonym na południu Amn i zachaczyć o skraj lasu Tethyr.
Jest cała masa podręczników do gry w niekomputerowe RPG, ale też cała masa cykli książek fantasy o najważniejszych postaciach świata.
Ale to nie wszystko. W wielu grach ma się niedosyt, chciałoby się przejść gdzieś dalej pójść do miast i krain które obijają się nam w opowieściach spotkanych npców i legendach.
Tu jest to możliwe: Chcemy przemierzyć świat Doliny Lodowego Wichru? -odpalamy sagę Icewindale. Chcemy przemierzyć miasto Neverwinther? -Odpalamy sagę Neverwinther
Chcemy poszukać przygód w Waterdeep? -instalujemy Eye of Beholder. Chcemy poprzemierzać podmrok? -włączamy Menzoberranzan. Chcemy być bliżej multiuniwersum? -zabieramy się za Plansscape Torment.
Można też wspomnieć o grach dziejących się w innych światach takich jak: "Dragonshard" - "Eberron", czy też "Dragon Age" - "Thedas".
I wszystkie one są ze sobą połączone nie tylko ze względu na system rozgrywki, ale także poprzez multiuniwersum które w uporządkowany sposób osadza je obok siebie.
Jest jeszcze wiele innych gier dzięki którym można przemierzać multiuniwersum D&D. Paru ich tytułów nie podałem żeby poszukali je ci którzy chcą przemierzyć jak najwięcej uniwersum D&D.
A o paru innych sam pewnie jeszcze w tej chwili nie wiem.
Jedno jest pewne jest to świat który głównie stawia na miodność. Osoby u których na pierwszym miejscu w grach liczy się grafika, niech lepiej spędzą czas na oglądaniu kolejnej bajeczki Disneya w wersji 3D.
Gierka bardzo przyjemna. Szkoda jej dla downów którzy poza grafiką nic innego nie widzą.
To chyba będzie cRPG z nowym światem.
I dobrze Heros'y bez wsparcia z wersji cRPG zaczynają być coraz bardziej nudniejsze.
Pewnie mało kto z forumowiczów wie, że wyszło 9 cześci M&M.
I to właśnie dlatego że bardziej skupiono się na turówce Heros zamiast rozwijanie świata w RPG doprowadziło do upadku 3DO.
Gra dla ludzi lubiących myśleć i rozwiązywać zagadki. Niestety nie spodoba się odmużdżonym maniakom FPP, już bardziej co ambitniejszym graczom MMORPG.
Jeśli wygląda równie fajnie jaki ma głos, to musi być z niej niezła dupcia.
Śmieszy mnie taki down jak SplinterFisher16. Giera była wydana w 2004 a on ją ocenia jakby to była nowość.
Widać że dzieciak zachwyca się grafiką i niczym ponadto. To mówi samo za siebie.
Śmieszy mnie taki down jak SplinterFisher16. Giera była wydana w 2003 a on ją ocenia jakby to była nowość.
Widać że dzieciak zachwyca się grafiką i niczym ponadto. To mówi samo za siebie.
Nolifer śmieszny jesteś, gra powstawała latami i wpakowano w nią kupę forsy. Ty pewnie byś chciał żeby w dniu premiery była po 9.99zł. Tytuły na konsolę kosztują dużo więcej.
Jak cię nie stać to pograj sobie w gry flash, a nie pisz tu takich bzdur
Jak giera będzie tak dennie zbalansowana to nie ma sensu w nią grać.
Jako RPG dno, od biedy może ujdzie jako hack&slash.
Chujowe
Recenzentom widać się podoba ten teleturniej z wpadkami z PRL-u i chcieli zrobić coś oryginalnego, ale zamiast tego poszli po najmniejszej linii oporu.
Wiadomo że gry sprzed 15 lat są już same w sobie śmieszne, wyolbrzymianie tego jest szczytem bezguścia i świadczy właśnie o braku dobrych pomysłów.
Mam nadzieję że to był jednorazowy wybryk i nie grozi nam uwiąd starczy w postaci podobnych pomysłów.
Szkoda was żeby traktować jako jedyne źródło dochodu zbieranie puszek i butelek
Rynek gier na pc nie ma prawa upaść ,stoją za tym nie tylko devolperzy produkujący gry ale przede wszsytkim producenci kart garficznych ,którzy bez nich nie sprzedadzą za wiele swojego nowego cuda .Konsola to konsola raczej mało kto z producentow mysli powaznie o mozliwosci dowolnej jej modernizacji bo straci swa specyfikacje ,a to z kolei odbije sie ujemnie na jej producentach ,komus to musza sprzedac(pamietna wyprzedazrz PS2 w momencie wejscianextgenu)Dla karty garficznej same benchamrki nie wystarcza żeby produkt przetestowac i sprzedac w duzej ilosci potrzebna jest gra .Przyszlosc pokaze co sie stanie ,ale poki ludzie beda mieli kase i ochote na kupno gry ,tak rynek gier na blaszaka i konsole nie umrze .
Widać że japsy mają już całkowicie gdzieś jakiekolwiek poczucie godności .Kończą się im pomysły i to właśnie widac po tej reklamie ,czas chyba powiedzieć firmie sony bye bye.