Nie rozumiem czemu Microsoft na siłę próbuje wmówić nam, ze rynek PC upada:) Przeciez w duzej mierze to wlasnie gry PCetowe ruszaja cała machiną. O MMORPG z prawdziwego zdarzenia konsole moga narazie zapomniec, podobnie jak o dynamicznych sieciowych strzelaninach. Singleplayer rowniez trzyma sie dobrze w grach na blaszaki. Niech lepiej oba rynki nawazjem sie uzupelniaja i wydaja coraz lepsze gry, a MS niech nie zgrywa "dobrego" wujka bo to sie robi smieszne.
hehe predzej zbankrutuja na tych plytach DVD z demami :D
azdy sobie pogra i pogra, wezmie plytke z demem i tyle go widzieli :D
no ale z checia u nas w polsce tez bym chcial cost takiego zeby mozna se bylo przetestowac giere... ;] wprawdzie widzialem w pary supermarketach 1 stoisko glownie z jakas samochodowka.. ale to bylo 2 razy w moim zyciu :D
eJay ===> Niesety to co Ty mowisz to sie nazywa "myslenie zyczeniowe". Czyli Ty bys chcial zeby PC byl atrakcyjna platforma do gier, ale niestety tak nie jest. Jesli juz niechce Ci sie wierzyc w statystki dotyczace obrotow, wysokosci sprzedazy etc. To bedac kiedys poza polska (w kierunku raczej zachodnim) i wejdz do jakiego kolwiek sklepu z grami (Game, Gamestop, HMV, Virgin Megastore) i przyjzyj sie tylko takiej glupotce jak wielkosc polki z grami na PS2, Xboxy, PSP (i filmy), DS, etc. Kazda z konsol ma wieksza niz PC...
Mnie tez jest przykro.
Aha i zapomnij o rynku polskim, tutaj rzeczywiscie jest inaczej, ale ten rynek sie nie liczy.
"Przeciez w duzej mierze to wlasnie gry PCetowe ruszaja cała machiną."
lol człowieku w jakim ty świecie żyjesz?:|
gry PCetowe to obecnie coś w rodzaju niepotrzebnego "warzywa". Dla twojej wiedzy jest juz kilka gier MMO na konsole, a do tego powstaja jeszcze inne i prędzej czy później rynek PC upadnie. Zresztą coraz więcej developerów otwarcie mówi, że wspieranie rynku PC, w dobie kolejnej generacji konsol jest bezsennsowne. Wystarczy spojrzeć na imprezy growe pokroju E3, czy GC żeby dojść do wniosku że rynek gier PC coraz szybciej upada:)
TzymischePL--->Wrocilem z Norwegii, przegladalem sklepy z grami (siec EBgames). Owszem wybor jest mega (po prostu) duzy, ale tylko do gier na PC dolaczaja Game Guide o grubosci niewiele ustepujacej "Potopowi" Sienkiewicza. No i dodatkowo gatunkowo PC jest o wiele bogatszy.
Gamex--->Znajdz mi gre na konsolach, w ktora stale gra kilka milionow abonentow.
Dla twojej wiedzy jest juz kilka gier MMO na konsole, a do tego powstaja jeszcze inne i prędzej czy później rynek PC upadnie.
Jakie to gry? Podaj tytuly. Sa stale udoskonalane, rozwijane?
Wystarczy spojrzeć na imprezy growe pokroju E3, czy GC żeby dojść do wniosku że rynek gier PC coraz szybciej upada:)
A czy na E3 i GC pokazuja tylko gry PCetowe?
eJay ===> aha, sa strategie (ktore powoli wlaza tez na rynek konsol - bzdura) i porzadne symulatory thats all. I...eee co jeszcze? pewnie masz na mysli biijatyki 3D od ktorych sie rynek pc ugina? Albo platformowki ? Nie wspominajac o calej masie roznej masci wyscigow samochodowych ktorych jest na peczki?
Ach wiem, pewnie miales na mysli tak niesamowite gry jak Shadow of the Colossus albo Ico, ktore to powstaly pierwotnie na rynek pecetowy?
eJay --> PC to jakieś 1/5, no może 1/4 rynku gier. Konsole opanowały rynek już kilka lat temu. PC umrze czy nam się to podoba czy nie.
Co ma game guide do wielkosci rynku gier? ; ) Rynek PC bogatszy gatunkowo? Kolejny zart.
A ms 'stara' sie ratowac rynek gier PC no bo komus w koncu musi sprzedac swoj nastepny szajs (czyt. vista).
Nie umrze - nadal beda ludzie sklonni wydawac co rok-polroku rownowartosc konsoli na sprzet aby cieszyc morde ogladajac nowe benchmarki ; ). Zreszta pc to przeciez nie tylko granie.
te kilka milionów abonentów grających w MMO na PC to naród chiński i koreański, który poza WoW i innymi tego typu grami świata nie widzą. Nie wiem czy wiesz, ale w Chinach nikt nie wie co to jest np. PlayStation 2, czy Xbox :)
"Jakie to gry? Podaj tytuly. Sa stale udoskonalane, rozwijane? "
Nie wiem jak ty, ale ja nie chciałbym grać w stale udoskonalanego World of Warcraft. Po to jest rynek gier, aby tworzyć coś nowego, odkrywczego (chodzi mi o nowe gry), a nie stale "tuningować" jeden tytuł.
"A czy na E3 i GC pokazuja tylko gry PCetowe?"
Właśnie o to chodzi, że ich prawie nie pokazują..
"Nie wiem czy wiesz, ale w Chinach nikt nie wie co to jest np. PlayStation 2, czy Xbox :)"
Hahaha.
zekke ===> Z jakiego systemu piszesz te idiotyczne posty? Bo jesli z jakiegos MS'a to strasznie gowniany z Ciebie hipokryta. Myslisz, ze MS zarabia kase na graczach, albo ze podstawa ich przychodow sa systemy sprzedawane pryatnym uzytkowniko? nie rozsmieszaj mnie.
Pc mial umrzec za czasow psx'a i do dzis cos umrzec nie moze ;D . Wiec gadanei glupot ,ze rynek PC padnie jest bezpodstawne i bezsensowne :D . PC dalej kroluje w grach strikte PC (mmo ,rts'y ,fps'y ,crpg'i) i bedzie krolowac + oczywiscie wsparcie community (mody ,mapy ciagle rozwiajnie gry przez fanow) do danych gier ktore nieistnieje w swiatku konsol ;] . Wiec chcesz zapasc w sieciowe bitwy czy w dobre gry mmo PC to jedyne i sluszne rozwiazanie .
zekke taka jest prawda w chinach i korei glowna platforma do gier jest PC z prostych przyczyn to jedyna platforma oferujaca gatunki gier ktore lubia chincole czy koreance (mowa o grach mmo) .
Gamex no to chyab masz cos ze wzrokiem (albo celowo chcesz miec :D) bo ja na e3 widzialem od zajebca gier na PC ;]
Mr_Hyde ===> Oczywiscie ze plotki o smierci PC sa przed wczesne. Ale z drugiej strony, zmniejsz liste do mmo i strategii, przy czym wylacz rts'y bo juz tez sa na konsole. fpsy radza sobie swietnie, i sa te same co na pc + kilka duzo lepszych. I gra online jest na nich swietna...
TzymischePL--->Kazda gre wydana na konsole, mozna przeniesc na rynek PC. Wszystko zalezy od checi i kasy. W DMC 3 zagrywam sie i bardzo mi sie to podoba. Na konsole nie kazda PCetowa spelnilaby sie np. w zakresie sterowania. Pod tym wzgledem PC jest bardziej elastyczny. I nigdzie nie napisalem, ze Konsole maja kiepskie gry:) Sa tez swietne tytuly, podobnie jak na PC, sa tez takie, ktore laduja w stercie gier zapomnianych i przecietnych.
zekke---->Co ma game guide do wielkosci rynku gier? ; )
Pokazuje dbałośc o ten rynek i zachęca do kupna gry.
No i dodatkowo gatunkowo PC jest o wiele bogatszy.
bzdura
Konsole
- platformówki
- bijatyki
- wyścigi
- slashery
- jRPG
- party games
- gry na pistolet itd.
PC
-strategie
-sztelanki [ale biorąc pod uwagę WII i to, że M$ robi specjalnego pada, by był lepszy do właśnie tego gatunku gier to wniosek sam się nasuwa...]
-cRPG
-rts
-mmo
zekke - nie ma się co śmiać, taka jest prawda:) PS2 w państwie środka może i ktoś gdzieś widział, za to Xbox i X360 w Chinach jest jedynie ... produkowany. Prawda jest taka, że chiński rząd wychodzi z takiego założenia, że Sony, M$ i Nintendo są bardzo dobre w tym co robią, ale skośnookich też stać na stworzenie sprzętu analogicznego technologicznie i funkcjonalnie do konsol Playstation czy Xbox, dlatego wspiera finansowo wszelkie godne uwagi pomysły.
eJay - "Na konsole nie kazda PCetowa spelnilaby sie np. w zakresie sterowania." . To samo można powiedzieć o PCtach i grach konsolowych na nie. Jeśli chodzi o sterowanie to wszystko zależy od przyzwyczajenia i ćwiczeń. Jak mniemam w DMC 3 na PC grasz pewnie na padzie , bo nie wyobrażam sobie jak można w taką grę grać na PC ...
aha i do konsoli można podłączyć myszkę i klawiature
Halo Snajper--->Gratluje bzdurnego rozumowania. Sposord tych gatunkow wymienionych na konsole jedynie gry jRPG kiepsko stoja na PC (no i bijatyki, ale tych nie trawie), a gry "na pistolet" znikaja nawet z rynku konsol (a setki ich odmian mamy na PC we flashu).
Być może kiedyś konsole zdominują rynek gier, ale na pewno przez bardzo długi okres czasu (a może nawet i nigdy) nie będą w stanie konkurować z strategiami, symulacjami, cRPG i MMO (ja wole żeby te gry stale się rozwijały tak jak np. EVE Online, dzięki temu gra zapewnia sobie nieśmiertelność).
Nich mi ktoś nie wmawia że takie gry już są. Jeszcze nie widziałem Combat Mission na konsole. Nie widziałem Flight Symulator na konsole (swoją droga, pewnie na uproszczonych konsolach Boeing startowałby pionowo ;P ). Nie widziałem Neverwinter Nights czy Fallout na konsolach. No i jeszcze EVE Online.
Gry są rzadziej wydawane na komputer, bo gracze są bardziej wymagający (np. spór o Oblivion, wielu uważa że jest zbyt konsolowy). Są oczywiście też inne powody ale ten jest tez dość istotny. Na konsole zrobić grę jest o wiele prościej. Odpadają setki sterowników itp.
Jedyne czego zazdroszczę to bijatyk. No i może lepszych samochodówek.
Zabawni są ludzie którzy jak mantrę od co najmniej 10 lat powtarzają że PC umrze, wszystko wskazuje że będzie wręcz odwrotnie, tylko uniwersalna platforma multimedialna jaką jest PC przetrwa, oczywiście będzie ewoluowała i zapewne przejmie kilka cech konsoli, ale właśnie zdolność ewolucji PC jest tym co zapewnia mu przetrwanie:-) Era konsol właśnie powolutku dobiega końca, prawdopodobnie doczekamy się jeszcze następcy xboxa360 który będzie de facto PC (już xbox360 jest prawie PC), natomiast jestem praktycznie pewien, że nie pojawi się już PS4, era wysoko wyspecjalizowanych maszynek tylko do grania przemija. Na rynku pozostaną tylko konsolki przenośne i PC jako "centrum multimedialne". Producenci konsol to zauważają, MS już od jakiegoś czasu lansuje wspólną platformę xbox-PC-Vista, a i Sony chociaż na razie dość pokracznie stara się pchać zwoje dziecko w stronę PC i nawet próbuje nazywać PS3 komputerem:-) W konsole ładowane są spore pieniądze i w krótkim okresie czasu rzeczywiście przyniosą spory zwrot, bo przykładowo taki MSG4 pewnie nieźle się sprzeda, ale na dłuższą metę konsole już przegrały, przyszłość należy do uniwersalnych komputerów, a moda na konsolki minie tak jak na jajeczka tamgotchi:-)
przyszlosc nalezy do pc dobre hehehe ILE WYCHODZI GIER NA PC TERAZ A ILE NA KONSOLE 10X WIECEJ !!!!!!!!!! mnie jakies rpg online nie interesuje a po za tym co jest na pc 3 dobre strzelaniny w roku i 2 gry samochodowe zadnych platformowek , bijatyk itp jedyny plus to strategie ale tez za duzo ich nie ma i coraz gorsze (mniej grywalne) , taka prawda na pc coraz mniej gier jest i coraz wieksze kiszki a hity typu FEAR,CONDEMNED na 1-2 dni grania
NIEDLUGO beda same gry online na pc i trzeba bedzie placic po 100 zl za miesiac grania typu WoW
eJay gry jrpg kiepsko stoja bo nikt je nie robi a znam wielu ludzi którzy do tej pory podnicaja sie FF7
Piotr44 -- > częściowo przyznaję Ci rację ale ja bym to trochę uściślił. Wydaje mi się, że za te kilkanaście, kilkadziesiąt lat nie będzie czegoś takiego jak PC i konsola osobno. Będzie to jednolita hybryda obu tych platform. Już teraz X360 i PS3 powoli zaczynają realizować ten "projekt". W PS3 podobno będzie można w przyszłości nawet wymieniać procka i grafę jak w PC. W tym przypadku produkt ten z konsolą będzie miał niewiele wspólnego. Mam dziwne wrażenie, że to się wszystko jakoś zespoli, połączy i powstanie coś na zasadzie jednego kombajnu do wszystkiego, którego będą dwa rodzaje: domowy ( do gier, filmów, muzyki, TV itp ) oraz profesjonalny używany do pracy zarobkowej.
Trochę się zagalopowałem ale któż to wie może akurat tak to będzie wszystko w przyszłości wyglądać ? ;-)
Piotr44 - trochę chybione argumenty- Xbox był bardziej pecetem niż X360 , bez dwóch zdań. PS3 zaś - nie wiem czy zauważyłeś - nawet jeżeli próbują go nazwać komputerem, ma służyć nie tylko do gier ( o co zresztą w związku z ceną są teraz takie awantury), ale może służyć jako media center, odtwarzacz wideo nowej generacji etc. To samo zresztą z X360.
A rynek PC może i przetrwa, ale środek ciężkości przenosi się w nieubłagany sposób na konsole - właśnie z powodu ich coraz większej uniwersalności i - nie oszukujmy się - trudniejszego dostępu do pirackich gier.
Bo konsle sa dla mas. Latwo to wlaczyc, nie trzeba szukac na pulpicie ikonki... Dlatego gry na konsole sa prawie wszystkie takie same. Bijatyki niczym sie nie roznia. Wszystkie gry sa podobne do siebie, i to bardzo. No i sa malo wymagajace. Wlasciwie... wymagaja tylko szybkiego walenia X.
A, ze wiecej jest takich bystrych-inaczej graczy, to konsole sa bardziej popularne.
Bo konsle sa dla mas. Latwo to wlaczyc, nie trzeba szukac na pulpicie ikonki... Dlatego gry na konsole sa prawie wszystkie takie same. Bijatyki niczym sie nie roznia. Wszystkie gry sa podobne do siebie, i to bardzo. No i sa malo wymagajace. Wlasciwie... wymagaja tylko szybkiego walenia X.
A, ze wiecej jest takich bystrych-inaczej graczy, to konsole sa bardziej popularne.
A... Nagrodę debila roku dostaje... Tweety32!
BRAWO!!!
eJay --> nie kazda gre wydana na konsole mozna przeniesc na rynek PC. Wez pod uwage np. gry z DSa, gry z kamerka i mikrofonem (jesli gra sie w kilka osob latwiej jest usiasc na kanapie przed telewizorem niz przed biurkiem), itp. I to nie jest kwestia mozliwosci, ale tego ,czy ktos te gry na PC kupi, skoro beda wymagaly najnowszej karty graficznej i upgradeowania kompa co pol roku.
Piotr44 - nie będę się wdawał w głupie polemiki, ale to co piszesz jest bezsensu. Oczywiście, PC ma bardziej rozbudowane gry jeśli idzie o sterowanie, wymaganie myślenia od gracza (a raczej nauczenie się do czego służy każdy przycisk klawiatury, a potem przy okazji następnej gry kucie tego wszystkiego od nowa - jest jakaś normalizacja, jednak fakt pozostaje faktem, że nie jest to praktyczne rozwiązanie), ale przez to gry stają się mniej przystępne i zbyt trudne (nie mówię, że na konsolach jest prosto) dla zwykłego gracza (znajomi próbowali mnie przekonać do strategii i cRPG, ale po kilku godzinach powiedziałem sobie nie i dałem spokój). Nie przeczę, w strzelanki oraz TPP gra się wygodniej na PC (całkiem niedawno nabyłem XBOX i okazało się, że na konsoli Bill'a też nie ma z tym większych problemów), ale to nie oznacza, że mamy mieć klapki na oczach i widzieć jedynie PC jako maszynę do gier. Zwłaszcza, że konsole to optymalizacja kodu, wygoda sterowania (kilka minut wystarczy aby przyzwyczaić się do nowej gry), zawsze ładna grafika (możesz zawsze wysunąć argument o pseudo-GPU i procesorach kilku-rdzeniowych, ale mnie to nie rusza) wyświetlana na telewizorze od którego możesz usiąść jakieś dwa metry dalej na wygodnym fotelu i rozkoszować się ulubionym tytułem.
Ktoś pisał, że gry na konsole pisze się łatwiej, bo nie ma sterowników i środowiska działania. Nie do końca się z tym zgodzę, ale przyznam rację. Konsola to zamknięta architektura i wątpię czy Sony kiedykolwiek powiedziało, że w PS3 dadzą możliwość wymiany podzespołów (jak dla mnie to bzdura jakich wiele w tym świecie).
Kończąc, nie wiem czy ktoś wam wszystkim klapki na oczy pozakładał lub czy ilość hitów PC-towych powoduje, że jesteście tacy podjarani i bronicie swojego sprzętu, ale skąd wy czerpiecie te teksty o upadku konsol? Wypowiem jedno, rzadko używane przeze mnie słowo: LOL!
CWSErek - Konsola to zamknięta architektura i wątpię czy Sony kiedykolwiek powiedziało, że w PS3 dadzą możliwość wymiany podzespołów (jak dla mnie to bzdura jakich wiele w tym świecie).
Jedyne co Sony podało do wiadomości, to że w przyszłości być może będą proponować PS3 BTO (built to order) - czyli np z dyskiem 400 GB zamiast standardowych 60 czy 20, albo z nagrywarką BD zamiast tylko czytnika. Ot i cała 'kastomizacja', wiadomo że CPU i GPU się nie zmieni.
A ja zadam takie pytanie...
Jaka była cena PS2 po pół roku i po całym roku?
Sky Blaster - a co to ma do tematu i poruszanych kwesti i?
przedewszystkim Microsoft to w pierwszej lini marketing,dopiero potem troska o klienta.ktos systematycznie sie staral ze rynek gier pc wyglada jak wyglada czyli nieciekawie.i teraz to odkrecic bedzie bardzo trudno.w przyszlym roku otrzymamy OFERTE NIE DO ODRZUCENIA!przeciez oni juz widza miliony wydane przez graczy na nowy system vista,potem przyjdzie czas na karty grafiki z directx 10 i sie okaze ze ci co teraz maja ekstra komputery pojada na jednym koniu z tymi co slabe maja.tyle.ja osobiscie cenie bardziej rynek pc,ale faktycznie wiecej ma do zaoferowania np.xbox360,wiecej gatunkow,nowe ciekawe tytuly na horyzoncie a tego pc brak.
ps.karty fizyki okazaly sie niewypalem wiec na tym polu,ci od techniki poniesli wielka porazke.
Gry przestaja byc zabawa dla garstki zapalencow i staja sie powoli produktem masowym, elementem popkultury, a co za tym idzie podlegaja jej prawom. Z grami dzieje sie to samo co dawno w mialo miejsce w sferze muzyki, literatury i filmu. W wielkim wyscigu po forse wygrywaja pozycje zdolne trafic do masowego odbiorcy. Konsola jest wlasnie naturalna platforma dla tego typu produktow, poniewaz osluga gry na kompie wymaga wiecej zachodu (instalacja, konfiguracja itp), a poza tym komputer jest duzy, brzydki i trzeba zaplacic panu zdzisiowi 50 zl za instalacje nowego windowsa jak jakas ikonka zniknie z pulpitu. Przecietny odbiorca, nie chce miec do czynienia z tego typu kwestiami, on chce nacisnac guzik power wlozyc plyte i grac w swoja ulubiona klepanke. Skomplikowane strategie, albo crpgi nie sa w stanie zainteresowac masowego odbiorcy, on woli zagrac cos co jest latwe, proste i przyjemne tak samo jak woli posluchac britnej spirs, a nie np takiej Norah Jones. Gry zmierzaja juz w okreslonym kierunku i nikt nie jest tego w stanie zatrzymac, nawet wielki bill, ktory przy okazji premiery swojego nowego, rewolucyjnego, niezawodnego (lol), i niezbednego systemu chce klepnac graczy po kieszeni. PC przegral wyscig z konsolami jeszcze przed startem, w blokach. Wbrew temu, co uwazaja niektorzy politycy, praw ekonomii nie da sie zmienic, PC nie jest w stanie wygenerowac wiekszych zyskow niz konsole, dlatego jak juz wczesniej wspomnialem przegral ten wyscig, co nie oznacza oczyscie konca grania na kompie, z tego tez przeciez jest kasa i ktos zawsze bedzie chcial ja zgarnac.
krejn-->masz zupelna racje,sam bym tego lepiej nie ujal.co fakt to fakt.ja od siebie dodam ze zapewnienia billa g.to nie wszystko.mam obecnie komputer,ktory od pewnego czasu nadaje sie juz tylko do dotychczsowych gier i netu.kupilbym nowy,lepszy ale powstrzymuje mnie wlasnie upadek rynku gier pc,bo do netu kompa mam,nowych gier wartych nowego komputera brak,a filmy moge ogladac i na dvd wiec po co wydawac kase
krejn ------>
trzeba zaplacic panu zdzisiowi 50 zl za instalacje nowego windowsa jak jakas ikonka zniknie z pulpitu
Za to już dostałbyś bana. Nowy Windows XP Home kosztuje 340 zł, a za 50 zł można tylko pirata dostać.
A wszystko sprowadza sie do tego ze konsole sa dla dzieci a PC dla doroslych. To dzieci nie stac na ciagle ulepszanie kompa to one wola proste mordobicia od rozbudowanych cRPGow i w koncu to dzieciaki najczasciej graja w gry i dlatego konsole tak dobrze stoja pod wzgledem sprzedawanych gier, no i trzeba brac tez pod uwage ze na PC duzo latwiej o piracka gre niz na konsole co tez zaniza znaczaco sprzedaz. Ale nie ma mowy o "smierci PC" ani nawet o tym ze M$ musi ratowac go, robi to tylko i wylacznie dla kasy tak jak zawsze.
F.J. ====> Za bycie madrym ineczej tez powinny byc bany. Mialbys jednego.
Ares ===> Wiekszych bzdur niz "ze konsole sa dla dzieci a PC dla doroslych" nie slyszalem.
A przepraszam, jeszcze to "w koncu to dzieciaki najczasciej graja w gry i dlatego konsole tak dobrze stoja pod wzgledem sprzedawanych gier" sam nie wiem ktora bzdura jest wieksza.
A wszystko sprowadza sie do tego ze konsole sa dla dzieci a PC dla doroslych.
To żeś palnął....
Tak wam sie wydaje ? A ja jestem pewien ze gdyby sprawidzic statystyki wieku graczy konsol i PC to by sie okazalo ze mam racje.
rynek pc nie umrze w taki sposob jak sie moze zdawac,poprostu bedzie to rozrywka tylko dla ludzi bogatych,bo komputery beda jeszcze drozsze,a gier wcale nie bedzie przybywac wiec taki gracz powiedzmy kupi sobie 3-4 gry w roku nawet nie ze wzgledu na forse,ale ze wzgledu na fakt ze dalej bedzie maly wybor wsrod gier
Ja tylko pragnę zwrócić uwagę na aspekt biznesowy, który pomijacie. Konsola należy do kogoś. Ktoś dostaje $$ od każdej gry na niej napisaną. Pecet jest niczyj.
Ares -> srednia grajacych na konsolach w USA to 27 lat :) SREDNIA (oczywiscie dotyczy to legalnie kupowanych gier, wiadomo ze dzieciaki glownie graja na piratach - i dlatego nikogo nie obchodza)
Cubituss -> dlatego na PC wiecej dostaja tworcy, a producenci sprzetu PC nie musza dostawac kasy od kazdej gry zeby rozwijac rynek. Z drugiej strony dzieki temu ze producenci konsol zarabiaja na grach bardziej staraja sie np. o exclusive'y.
Ehh..jak zwykle hordy konsolowych maniakow wypisuja bzdury. Ja rozumiem, ze konsolowcy pragna z calego serca upadku rynku PCtowego, tyle tylko, ze narazie to jedynie pobozne zyczenia. Rynek PCtowy caly czas sie rozwija i przynosi coraz wiecej pieniedzy. Po prostu nie dzieje sie to tak szybko jak w przypadku konsol(z drugiej strony koszty marketingowe i budzety gier konsolowych rosna wielokrotnie szybciej niz PCtowych, jak myslicie dlaczego niezalezni developerzy to juz prawie wymarly gatunek na konsolach? Na PCtach niezalznosc to standart). Jedyny segment rynku ktory ma jakies problemy to retail w USA. Ale rozwoj sektora online(i nie tylko MMO, to jedynie polowa tego rynku) przewyzsza straty w czescie "sklepowej". Jeszcze w 2001 PCtowe online bylo warte marne 200mln $ rocznie, teraz to 2 miliardy $ rocznie, to juz polowa rynku, a analitycy przewiduja, iz w 2008 bedzie to przynejmniej 4 miliardy $( a rynek retail pozostanie na tym samym poziomie 2miliardow rocznie)
Zreszta..gdyby PCtom szlo tak zle to czy wszystkie liczace sie firmy konsolowe( tak WSZYSTKIE) otwieralyby teraz dzialy PCtowe? A tak sie dzieje..Square Enix, Midway, THQ, Capcom, Tecmo, Koei ,Namco,SEGA, Konami... wszystkie te firmy jeszcze 5-7 lat temu ignorowaly PCty, a teraz prosze jak to sie ladnie zmienilo.
Deadeye- pewnie..27 lat... tyle ze to i tak o dobre 8 lat mniej niz sredni wiek graczy PCtowych :) Najwieksza grupa konsolowych graczy to ludzie 22-27 lat, PCtowi 30-37 :)
"A wszystko sprowadza sie do tego ze konsole sa dla dzieci a PC dla doroslych"
Ty za to popisałeś się dojrzałością wysuwając taki wniosek.
Adrian Werner - człowieku co ty wypisujesz, kto życzy rynkowi PCtowemu upadku ? Nikt albo mało kto, a to że inni zauważają pewne zmiany na nim, przesunięcie ciężkości w kierunku konsol a ty to negujesz to twój osobisty problem. ...
Adrian Werner --> A co będziesz lat żałował, średnia wieku graczy na PC to 82-93 lata, o! To dopiero dojrzali gracze.
jak myslicie dlaczego niezalezni developerzy to juz prawie wymarly gatunek na konsolach? Na PCtach niezalznosc to standart
Jasne, na rynku PCtowym mamy mnóstwo małych niezależnych firm tyle że wiekszość z nich "nie stać" na tworzenie orginalnych produkcji ponieważ takie "ryzyko" mogłoby ich wiele kosztować przez co zazwyczaj decydują się na tworzenie typowych średniaków, klonów wielkich hitów, kolejnych FPS'ów, kolejnych RTS'ów, jeszcze więcej FPS'ów, wszelkiego rodzaju gier online itd. tylko po to aby wyjść na takim rynku jak polski po 39pln bądź kończąc jako tytuł dodawany do gazetki, zapominany po dwóch miesiącach. Nic dziwnego ciężko dziś o orginalność a koszty produkcji gry rosną.
Swoją drogą wiekszość graczy konsolowych (a przynajmniej polskich) posiada komputer a co za tym idzie są także graczami komputerowymi (skoro już bawimy się w podziały), zatem nie wiem skąd doszedłeś do wniosku że konsolowcy "pragną" upadku rynku PCtowego, jakiś "konsolowiec" ukradł ci kiedyś kanapki w szkole czy co? :D Jeżeli już jesteśmy przy fanatykach wśród graczy to Polska zdecydowanie może "pochwalić" się dużą ilością PCtowych konserwatystów dla których do grania służy tylko PC, którzy nie mogą pogodzić się z faktem że aby pograć w wiele nowych tytułów trzeba kupić konsole, dla których granie na padzie oraz granie w gry zręcznościowe to obelga dla ich jakże rozwiniętej inteligencji oraz ich "dorosłości" :D dla których gry to nie tylko zabawa ale zastępstwo dla braku towarzyskich spotkań z prawdziwymi ludźmi, dla których konsole są dla dzieci a PC dla dojrzałych graczy, dla których wymiana podzespołów w komputerze to nie przyky obowiązek a przyjemność większa niż orgazm w trakcie miłości z kobietą, którzy nie mogą pogodzić się z tym że za gry konsolowe nadal trzeba płacić znacznie więcej niż za wiele PCtowe oraz z tym że o piraty na konsoli znacznie truidniej, którzy nie potrafią zrozumieć że rynek gier sie zmienia.
n2n - ja bym obstawiał, że ich średnia wieku jest większa :D, a Polska to jedyny kraj, w którym jest aż tyle graczy PC-towych. Chciałem coś dodać do twojej wypowiedzi, ale na myśl przychodzą mi jedynie dwa słowa: cholerna prawda.
A teraz coś na ukojenie dla graczy PC:
Widziałem to, rynek konsol upadnie. Przestaną wychodzić gry pokroju GTA, Silent Hill czy PES. Developerzy zajmą się jedynie tworzeniem cRPG, strategii, FPS-ów, TPP-ków oraz symulatorów. Grą roku raz na pięć lat zostanie nowa odsłona The Sims, a gracze na całym świecie będą prowadzić krucjaty w swoich sieciowych RPG. Nie będzie już złych konsol, nie będzie szykan konsolowców (dzieci) - pozostanie już tylko pokój na Ziemi.
A co się tyczy upadku gier na pc. To na zbliżających się Tokyo Games Show w samym sercu konsolowej ojczyzny najwięcej gier będzie zaprezentowanych na platformę... pc. Tyle w temacie.
Tak przy okazji to nie znam się na rynku konsol więc zapytam. Jak jest na konsolach z wkałdem od graczy do gry. Wiecie czy gfry sa łątwo modowalne, mają edytory map itp.
Ile ludzi, tyle opinii - Jak widać otwartego stanowiska nie ma, więc nie ma się czym zbytnio podniecać, skoro każdy zmyśla na własną rękę. PC-towcy przeciwko konsolowcom i vice'versa. Szczerze to trochę zabawnie to wygląda jak w jednym poście jest "potwierdzony naukowo fakt, że PC padną", a w drugim na odwrót. No ale cóż, prawda jest taka, że ani to, ani to nie padnie (Bo i nie ma jak, internet to by się do dupy podłączało za przeproszeniem?), albo oba urządzenia połączą się w jedno (Wszyscy się pogodzą, i tak dalej), ponieważ kupowanie "Tego do neta, a tego do gier" byłoby zbyt utrudniające życie, albo wyszczególnią się - konsole - gry - PC - Net i praca.
Zgodziłbym się jedynie z faktem - Gry robi się teraz dla mas, to widać, ze względu na fakt, że konsole są dużo (Nie zaprzeczajmy) łatwiejsze w użyciu od PC-tów (Nie cieszy mnie to, bo zapalonym informatykiem nie jestem) - Przykłady? System, mniej przycisków na "klawiaturze", prostsze sterowanie, brak specjalnych ustawień graficznych itd. itp. Gry stały się czymś bez czego nikt nie "funkcjonuje" w dzisiejszych czasach, więc robi się je dla jak najszerszego odbiorcy - A że odbiorca szuka "prostej rozrywki" - to taką też otrzymuje. Wszelkiego rodzaju bijatyki, "wyścigówki" których jest na rynku konsol masa są rozrywką banalną wręcz, prosta kopanina czy "jeżdżenina".
Taaaa. Ta szumnie przewidywana hybryda. Nie zdziwiłbym się gdyby było o niej wspomniane w Apokalipsie. Tylko teraz pytanie. Czy to się będzie nazywać konsola z wieloma funkcjami czy PC z zamkniętą budową.
n2n- akurat koszty tworzenia na konsole sa tak absurdalnie drogie, ze developerzy nie podejmuja zadnego ryzyka. To na konsolach wciaz sa walkoweane takie same schematy, pod wzgledem nowatorskosci rynek PCtowy jest znacznie lepszy i bardziej zroznicowany. Trzeba tylko poszerzyc horyzonty poza polskie polki sklepowe :)
Pozatym, chowales sie pod kamieniem przez ostanich kilka lat? Jak tylko sie tego rodzaju news pojawi od razy zlatuja sie hordy konsolowcow i flamuja na PCty. Wiec moze na nich troche ponarzekasz? Na ludzi ktorzy nie potrafia zrozumiec, ze mozna grac na PCcie i byc w pelni zadowolonym, ze nie kazdemu odpowiadaja konsole i ze moze sa ludzie( a ja jestem jednym z nich), ktorzy na rynku konsolowym nie znajduja praktycznie zadnych interesujacych ich gier? ja sam mam ps2, ale jesli mam szczescie to znajduje 2, moze 3 gry ktore chce kupic na rok. W 2006 jedynym co mnie na konsolach interesuje to Okami i Valkyrie Profile2. Na PCcie kupuje co roku przyjamniej 12-15 gier a mam ochote na znacznie wiecej. Gdyby nie PCty to dalbym sobie wogole spokoj z graniem, dla marnych kilku gier rocznie nie byloby sensu tego ciagnac.
Pozatym biorac pod uwage koszty dobrego PCta, to predzej gracz PCtowy ma jakas konsole niz konsolowy ma mocnego PCta(rynek Polski jest tu anomalia).
Fakt jest ze gry PCtowe maja sie lepiej niz kiedykolwiek i nic nie wskazuje na to,aby to mialo sie w przyszlosci zmienic. Pewnie, popularnoscia nigdy nie dogonia konsol, ale na Boga... jesli chodzi o gry komputery ZAWSZE byly mniej popularne niz konsole. Wiec w czym problem? Ja slysze konsolowych prorokow wieszczacych smierc gier komputerowych od czasow NESa i jakos nic zlego sie nie dzieje. Jestem pewien, ze za dziesiec lat gdy bedzie wychodzic Playstation5 bede
czytal takie same teksty o nieuchronnej smierci gier na PCta jak te ktore mam "przyjemnosc" czytac od ladnych kilkunastu lat
Śmieszni jesteście, PC nigdy nie umrze, bo producenci nigdy nie zrezygnują z dodatkowych milionów/miliardów dolarów, a argument, ze producenci gier na PC traca z powodu piratowania to bzdura, tak samo łatwo mozna spiratować gry na konsole... A gdyby blaszak miał umrzeć, to by już dawno tak zrobił. No i pad nigdy nie zastąpi myszy.
Aha, i zarówno PCtowym i konsolowym krzykaczom, radze przejsc sie do lekarza... kłócicie sie o gówno za przeproszeniem.
Adrian Werner --> trudno mi sie z Toba zgodzic, ze pod wzgledem nowatorskosci rynek PC jest znacznie bardziej zroznicowany. Wez pod uwage takie tytuly jak Katamari Damacy, Amplitude, Guitar Hero, Eye Toy czy Trauma Centre i Okami. To sa gry w pelni nowatorskie,a niestety nie przypominam sobie, zeby w ostatnich latach wyszlo cos na tyle innego na peceta. Swego czasu bylo Black & White, ale ile lat ma ta gra?
Uderzam głową w ścianę i myślę jak mogłem być tak zaślepiony. Przecież PC to maszyna idealna do gier:
- człowiek siedzi blisko monitora, dzięki czemu bardziej odczuwa ból sterowanego bohatera (po wielu godzinach lecą mu łzy z oczu i bolą plecy - pewnie ze wzruszenia);
- nie ma bijatyk - a te przecież są sztywne, a jedna podobna do drugiej;
- nie ma platformówek - gier dla dzieci - bo jak PC-towiec mógłbym grać w gry dla dzieci;
- nie ma slasherów - bo gracz PC-towy wcześniej zabawia się sam ze sobą i jakby mógł później jeszcze rytmicznie uderzać w klawisze;
- gry mają rozbudowane sterowanie - po co dopracowywać inne aspekty skoro można dodać masę niepotrzebnych dodatków i powiedzieć, że są to innowacje;
- co pół roku będę mógł nabywać nowy sprzęt - to prawdziwy orgazm jak powiedział wcześniej jeden kolega.
To wszystko zamiast jednej, zamkniętej skrzynki, na którą przez pięć lat miałbym satysfakcjonujące mnie gry. Co mi tam, przecież PC jest taki boski (więcej, więcej...).
A teraz serio:
Tak się zastanawiałem (dziwne, nie? - konsolowiec się zastanawiał). Skoro MS chce wprowadzić pojęcie "Game for Windows" i z każdego następnego systemu zrobić swoistą platformę do gier to oznacza, że każdy kolejny Windows będzie zakupem koniecznym dla przeciętnego gracza (nowy system = nowy DirectX - tak wychodzi z polityki MS). Psioczycie na Bill'a, ale Bill tam już nie pracuje. Póki Gates był szefem Microsoftu wszystko szło dobrze (obiecano uaktualnienie do XP, dzięki któremu zostałby on upodobniony do Visty, obiecywano kompatybilność wsteczną, ostatecznie - obiecywano kilkuletnie wsparcie dla użytkowników starych systemów), a co mamy teraz: nowe gry = nowy system. Bill wiedział co jest dobre, założę się, że gdyby nie on XBOX nigdy nie miałby miejsca (chłop znał rynek, doszło do niego, że konsole to przyszłość dla gier i wprowadził to w życie). Bill odszedł, wszystko się sypie. Odpowiedź nasuwa się sama.
OMG ja nie rozumiem po co te kłótnie, zarówno na konsolach jak i PC. I nie będe psioczyć na konsolę, ma dużo zalet (multi z kolegą obok, brak modernizacji, grafika zawsze na najwyższym poziomie, można podłączyć duże TV), ale jednak jedna wada skreśla mi jej zakup : nie jest uniwersalna jak pecet. Wolę wydać 1000-2000zł na modernizacje kompa i cieszyc sie gierkami, internetem i innymi rzeczami, niż tyle samo kasy na konsole, na której na dodatek nie wychodzą interesujące mnei produkcje typu FPS, RTS... padem nie pogram w to... Aha, no i konsole nigdy nie dorównają pecetom w technologii.
wole władować kase w dobrego peceta niż kupować jaką kolwiek konsole
przepraszam ale co to za przyjemność z walenia paluchami po padzie w grze gdzie opcje kontroli są ograniczone do minimum, grałem w fpsy na xboxie i ps2, boże uchowaj, tragedia to mało powiedziane,
o rtsch i strategiach na konsole też mogę zpaomnieć
stary argument mówiący o tym że konsole to głównie zręczonościówki wogóle nie traci na znaczeniu
a za takimi grami po prostu nie przepadam
To że rynek konsol jest większy to sprawa oczywista ale to żaden arugument w dyskusji, po prostu gry na konsole to w 90% jednak prosta masówka ale niestety takie są prawa rynku bo to się po prostu sprzedaje, tak jak w muzyce wystarczy popatrzeć ile sprzedają płyt sprzedają popowe idiotki a ile zespoły jazzowe czy dobre zespoły rockowe
jeden słucha mandaryny a inny Skalpela...
A wszystko sprowadza sie do tego ze konsole sa dla dzieci a PC dla doroslych.
aha... Czyli średnia wieku gracza konsolowego [ponad 25 lat] to wiek przeciętnego dziecka?
Wszelkiego rodzaju bijatyki, "wyścigówki" których jest na rynku konsol masa są rozrywką banalną
Ok... nauczenie się wszystkich ciosów w SoulCalibur III, bloków, zbić, przechwytów itd. to banalna sprawa :)
MaZZeo
"No i pad nigdy nie zastąpi myszy" - powodzenia z graniem mysz + klawiera na grach typu Devil May Cry czy God Of War. Przeciez nawet PES jest duzo wygodniejszy na padzie niz na klawiaturze - przynajmniej dla mnie. Posiadam w domu ps2 i kompa i obie platformy sluza mi do grania. Pozatym - jaki problem podlaczyc klawiature i mysze do ps2? Przeciez to ogolnie dostepne peryferia. Wiec nie rozumiem czemu mysz + klawa przy kompie ma byc wygodniejsze niz mysz + klawa przy konsolce. Co do sprawy FPP - jestem niemal na 100% pewny, ze kazdy kto twierdzi ze na ps2 nie da sie grac na strzelankach nigdy tego nie probowal. Gra np na Blacku czy medal Of Honor przy pomocy Dual Shocka 2 jest bardzo wygodna. no i zawsze istenieje mozliwosc podlaczenia myszki i klawiatury.
Ani rynek konsol ani PC nie umrze. Tworcy ot tak nie zrezygnuja sobie z mozliwosci wyciagniecia kasy z danej platformy. Przeciez lepiej wydac gra multiplatformowo niz na jedna platforme. Przyklad Rockstara - exclusive GTA dla ps2, gruba kasa od graczy, gruba kasa od Sony za prawa do exclusive'a. Mija rok, GTA jest wydawane na PC - gruba kasa od graczy, gruba kasa od producentow kart graficznych (Nvidia czy ATI - niepamietam) za optymalizacje. Slowem - poczworny zysk zamiast pojedynczego.
Co do targow E3 itp - nie mowcie, ze wiekszosc gier pokazywanych na targach bedzie na PC, bo to bzdury. Mowimy o calym rynku konsol, nie o jednej platformie. PS2,x360,Wii,Game Boye, PSP itp - gier bedzie sporo wiecej niz na PC.
rzeklem! HOWGH!
pasterka -> Katamari Damacy i Guitar hero? Pewnie. Ale Trauma Center? Przeziez ja gralem w takie gry na PCcie 16 lat temu. Co tu jest nowatorskiego? Dodanie mangowych postaci? A Okami? Gdzie to nowe rozwiazania? Pewnie, gra wyglada wyjatkowo, ale jesli chodzi o sama mechanike gry to naprawde wiele nowego tam nie widze. Ale niech bedzie :)
A na PCta wyszledl taki Uplink(bardziej "swiezy" niz ktorakolwiek z wymienionych przez ciebie gier), wyszlo Facade, Pontifex, Nexus, Perimeter, Darwinia, Wik, Steam Brigade, Eets, Rag Doll Kung Fu, Gish, Ship, Odyssey, Starscape, Armadillo Run i wiele innych. Na konsolach wciaz walkuja te same tematu. I nie wynika to z gorszej jakosci konsolowych developerow, po prostu innowacyjne pomysly prawie zawsze wprowadzaja male firmy, a takich na konsolach juz praktycznie brakuje. A nikt nie zaruzykuje 20mln $(a taki budzet bedzie stanartem w przypadku ps3) by wyprobowac jakies nowe pomysly.
Adrian Werner ===> Gdzies pomiedzy rokiem 95 a 2000 Vobis Microcomputer w Niemczech dodawal do swoich zestawow gre. Gra ta, ktorej tytulu nie pamietam, skladala sie z gry ;) i "kontrolera" podlaczanego do portu lpt. Kontroler mial forme przerosnietej kostki do gitary. A calosc polegala na odgrywaniu (przez uderzanie wspomnianym kontrolerem w dlon) kolejnych riffow gitarowych i przechodzeniu kolejnych etapow. Wiec nie nazwalbym Guitar Hero niczym nowym :))))))
Life and Death... eh to byla gra :)))
Ok... nauczenie się wszystkich ciosów w SoulCalibur III, bloków, zbić, przechwytów itd. to banalna sprawa :)
Wystartuj B-17 w Flying Fortress 2 przy realiźmie na 100%.
Przy 50% gra będzie odpowiadać twojemu pełnemu SoulCaliburowi III.
To samo się tyczy strategii, strzelanek czy FPP.
Wszystko sprowadzone do minimum, aby tylko padem dało radę wykonać jakieś konkretne rozwiązanie.
Jedynie do PES używam pada. Ciężko na klawiaturze naciśnąć kilka przycisków na raz i jeszcze mieć płynność przejść między kierunkami.
A ja powiem tak.
Mam do wyboru: pod koniec roku rozudować kompa, bo to co mam w sygnaturce osiąga już szczyty swoich możliwości albo kupić konsolę.
Licząc: procek (1000), płyta (500), pamięci (350), grafika (1000), dysk (400)!!! Wychodzi tyle ile będzie kosztował wypasiony next-gen i mieć spokój na 5-6 lat. A komputer zostawić sobie do celów niegrowych :)
legrooch ===> z calym szacunkiem, ale pieprzenie w bambus.
Konsole to konsole, pc to pc. Obie platformy maja swoje zady i walety a czasem nawet wady i zalety. I przekrzykiwanie sie co jest lepsze a co gorsze to glupota. Czy gry na konsole sa prostsze? jasne ze sa, dlatego to jest konsola. I to jest cala jej esencja. Jasne ze strategie to tylko pc, ale nie wmawiaj sobie i mnie, ze na pc mozna sie tak samo swietnie bawic jak na jakie kolwiek konsoli grajac w 4 osoby naprzyklad w jakis Tag Tournament, popijajac piwko itp...
Niedzielny ===> Widzisz przyjacielu, ja dokladnie tak zrobilem. Mam kompa, na ktorym spokojnie pogram w ulubione strategie czy od czasu do czasu odpale IL-2. Ale mam tez konsole, na ktorej czasem z kumplami, czesto z zona (tak!) przyciupie w jakies bijatyki czy wyscigi (wymiata w DoA, Soul Calibura i Burnout). I naprawde rozrywka jest przednia.
3M ==> Odpisałem na post Snajpera tylko :)
Sam potwierdzasz, że gry na konsole są proste, więc gdzie to "pieprzenie w bambus."? :)
Ja się nie czepiam. Konsolarzem również nie jestem. I nie kłócę się o wyższości :)
Wyraziłem "jeno" swoje stanowisko :)
Nie lubię siadać z kimś przy kompie i grać w kilka osób.
Do tych celów uznaję jedynie internet :)
legrooch - przypomniałem sobie ile chwil spędziłem przy kompie przechodząc kolejne świetne FPS'y i TPP'ki oraz samochodówki i postanowiłem to zakończyć. Już nigdy nie dam się wkręcić w taką rozmowę i będę szanować zarówno konsole jak i PC. Dlaczego? Bo oba sprzęty są świetne do grania i na oba wychodzą (na PC wkrótce zaczną) bardzo dobre tytuły.
Chciałbym także zdementować temat łatwości gier konsolowych. Otóż każda gra konsolowa podobnie jak PC-towa posiada możliwość wyboru poziomu trudności. I tak dzieciak może zagrać na "Easy", wyrostek na "Medium", a dorosły już gracz na "Hard". Do tego dochodzą wyszukane poziomy trudności takie jak "Dante must die" w Devil May Cry 3. Koniec tematu...
Podobnie jest ze sterowaniem w FPS'ach. O ile na PS2 nie jest aż tak bosko (anologi obok siebie) o tyle na XBOX'ie można dojść do precyzji PC-towej po kilku godzinach gry. Za przykład niech posłuży mój kolega PC-towiec, który wpadł raz do mnie i po dwóch godzinach multi w Halo 2 grał z precyzją jaką uzyskał wcześniej na PC ("S" to jednak świetny pad). Do tego sam (nie zmuszony do niczego) przyznał mi rację, że Halo 2 to piękna gra.
Zatem, idąc za słowami Dartha Rydzyka:
"Miłujmy się bracia, niech sprzęt, na którym gramy nas nie podzieli."
Nieprawdą jest, że rynek PeCetów umiera - on po prostu staje sie powoli swoistą konsolą.
Jak wspomniał Cubbituss, PC jest swoistym ewenementem w branży. Bo to jedyny (oficjalnie) sprzęt, na którym po sesji z którątamś częścią Final Fantasy odpalamy xboxowe Halo, by później pograć w stricte pecetowego Baldura. I to jest całe sedno sprawy. We współcześnie boleśnie skomercjalizowanym rynku gier, gdzie producenci robia gry wyłącznie na określone konsole, a konsole odpalają gry określonych film to rzecz niezwykła. Bo PeCet jest neutralny, "niczyj", jest takim Sigil w growym biznesie.
Wszaystko więc ładnie, pięknie, ale wbrew pozorom, jest to pozycja dosyć ryzykowna. Wszystko zależy w jaką stronę pójdzie rynek gier na komputery domowe. Ja widzę dwa wyjścia - albo będzie kontynuować to, czym jest teraz (plusy - możliwość ekperymentów, łatwiejsze pole przebicia dla mniejszych firm, gry z innych konsol; minusy - dalsze słabnięcie pozycji stricte pecetowych gier, brak wyraźnego oblicza PC-tów, co w obliczu "konkretnych" konsol oznacza ryzyko zepchnięcia na jeszcze dalszy plan), albo stać się... kolejną ("Games fo Windows?") konsolą (plusy - poprawienie się pozycji peceta, umocnienie sie stricte pecetowych gier, lepsze wsparcie sprzętowe i techniczne; minusy - zapomnijmy (potencjalnie) o Finalach i PES-ach na PC :P, możliwe, że komputery przejmą to niechlubną, konsolową "masowość"). Innych dróg nie widzę, a która wejdzie w życie - zobaczymy. Fakt, że trzeba działać, bo PC nie jest niezastąpiony...
Chciałem zauważyć jeszcze jedno:
- w czasach PS1 i Dreamcasta przepowiadano koniec PC. Komputery miały być za wolne do takich celów.
- w czasach PS2, X-Box i ostatniego Nintendo gadano, jakie to te konsole nie będą super! Co to one potrafią i do czego się nadaje PC. Po roku czasu od premiery PS2 wszyscy zamknęli japy i PC znów zaczęły żyć swoim życiem
Teraz znów trafił się taki sam etap. Pogadać o końcu PC będzie można po pól roku/rok od premiery PS3. :)
legrooch - rację to ty masz, ale jeśli idzie o aspekt techniczny. Przecież na konsole wychodzą wspaniałe gry, a do tego gry, które potrafią cieszyć. Możesz mnie nazwać dzieciakiem (nic mnie to nie obchodzi), ale po odpaleniu Kingdom Hearts 2 po prostu się rozpłynąłem, poczułem moc tej gry, stałem się jej częścią. Przepraszam, że jeszcze raz się powtórzę (a nie miałem tego robić) - to dwa różne rynki, które się uzupełniają. A teksty "PC rządzi, konsola śmierdzi" lub bardziej inteligentne wymawianie sztampowych sloganów do mnie nie trafiają. Gracz to gracz, a nie "wojownik" walczący na słowa za swój sprzęt.
Podobnie jak do mnie nie trafia, że wśród graczy PC-towych nie ma fanów platformówek, bijatyk, wyścigów arcade, hack & slash oraz jrpg. Jeszcze niedawno było ich bardzo dużo, a teraz kiedy PC stracił te gatunki prawie całkowicie ich liczba się zmniejsza. Sam mam kolegów PC-towców, którzy ciągle trują mi dupę o kolejne części Prince of Persia, Devil May Cry czy Need for Speed. Czy wy tak serio przestaliście widzieć potęgę tych gatunków czy ich brak spowodował po prostu ich znienawidzenie przez wasze szanowne osoby? Czekam na odpowiedź, bo gadanina, że na PC takich gier nie trzeba nie trafia do mnie (sam kiedyś przesiadłem się z PSX na PC i wyczekiwałem różnej maści gier pochodzenia konsolowego).
Portillo --> nie rozmieszaj mnei, ze granie w FPS'y padem jest wygodne. NIE JEST. Mysz jest sto razy precyzyjniejsza i wygodniejsza... nie wiem próbujesz uswiadomic kogos, ze nie jest tak zle, a jest beznadziejnie. Konsole, wara od RTS'ów i FPS'ów! To domena PC'tów i tak musi zostać.
Taven>>>Tylko, że wtedy nowym Sigil może stać się konkurencyjny do Mircosoftowego system, bo dużej ilości firm może się nie spodobać, że każda gra na PC będzie konsultowana z MS (o ile domjdzie do sytuacjiznanej z konsol) i stworzą (prawdopodobnie darmowy, zeby więcej ludzi zachęcić) konkurencyjny system i lecimy od nowa ;p
mazzeo - Nieprawda. Granie w Halo 2 na xboxie jest bardzo wygodne. Z pewnością mysz jest bardziej precyzyjna, ale siedzenie sobie na kanapie z padem w ręku to nie to samo co ślęczenie przy monitorze z krzywym kręgosłupem.
Vistorante - właśnie w takich szczegółach tkwi Devil. Mi jednak wydaje się, że pewne rzeczy są niereformowalne i gracze PC-towi nie mający nic wspólnego z konsolami nigdy nie dostrzegą tego jak bardzo zmieniają się realia w tym świecie. Faktycznie, Halo to nie jedyny przykład gdzie precyzję gry na myszy i klawiaturze można odnieść do zwykłej "S-ki". Nie jedyny, bo w Far Cry i Doom 3 też się świetnie gra na konsoli. Nie jedyny, bo twórcy FPS'ów nadal piszą nowe gry dla XBOX (na przykład Painkiller) oraz XBOX 360 (dla przykładu Prey). Nie wiem więc skąd te doniesienia, że na konsoli gra się tragicznie w strzelanki. Może, to ja wiem mniej, bo posiadam XBOX'a i wkrótce planuję kupić Wii. Uświadomią mnie zatem ludzie, dla których PC to jedyna maszyna do gier i którzy konsolę widzieli kilka (jeśli nie jeden) razy w życiu.
Czekam także na odpowiedź na pytanie z poprzedniego komentarza. Byłoby miło gdyby ktoś mi to wyjaśnił.
CWSerek - nie tyle gra się na padzie tragicznie co niewygodnie. Na pc w każdą strzelankę pograsz komfortowo, a na konsoli bywa róznie. Faktycznie w Dooma 3 na Xboxie gra się fajnie, ale np w takim Call Of Duty nie idzie wcelować w przeciwnika. A to może łatwo zniechęcić.
CWSerek - może na konsolach da się grać w FPS ale po co się męczyć ? Mycha i klawa rulezzzzzz.
Po to że na PC nie pogram w Halo 2 ani w Far Cry Instincts. Jeez...
Vistorante - Dokładnie to co napisał albz74 - po co sie meczyc? Można pograć SUPER komfortowo, a nie meczyc sie... a jesli chodzi o kregosłup, to zalezy tez od krzesłą ;)
Aha grałem w Halo 1, i mi wystarczy. Dobra, niech juz ci bedzie ze w FPSy mozna w miare wygodnie grac na konsoli. Ale co z fpsami po sieci? To już napewno odpada... a rts'y nigdy (mam nadzieje) nie przyjda na konsole.
mazzeo - nie mam zamiaru tutaj nikogo atakować, to raczej nie mój styl, ale zobacz ile osób gra w halo 2 czy FC przez xbox live - a pewnie większośc z nich ma pecety. Coś w tym musi być, że wolą pograć na konsoli niż na przykład w enemy territory na pc...
Raz grałem na stoisku w MM w Black i muszę powiedzieć że konsola to syf do grania w FPS.Zresztą
łatwiej jest podłączyć joypdad'a do PC niż klawiaturę i myszkę do konsoli.Tylko czy po podłączeniu peryferii PC'owych do konsoli czy to nadal będzie konsola ? Wątpie. To będzie PC w małej obudowie. Pewnie Xpudło 720 będzie miał Viste, myszkę i klawiature oraz mniejszą obudowę od blaszaka.Niezapominajmy o różnych nieoficjalnych modach, mapach, rozszerzeniach, które na konsoli nie instnieją.Tak to widzę : konsole będą mniejszymi i poręcznijszymi blaszakami z winzgrozą lub linuxem
JAK DLA MNIE TO RYNEK PC NIGDY NIE UPADNIE A TO DLATEGO ZE LUDZIE NADAL CZęSCIEJ BEDA KUPOWAC KOMPUTERY OD KONSOL PONIEWAZ KOMPUTER SłUZY DO PRACY I ROZRYWKI A KONSOLA TYLKO DO ROZRYWKI WIEC POPIERAM INICJATYWE PANA BILA!!!! Ja PRZEZ DłUGI CZAS BYLEM KONSOLOWCEM ALE PRZEżUCIłEM SIE NA PC-ETY I NIE żAłUJE :))) POZDRO.
Rynek gier na pc nie ma prawa upaść ,stoją za tym nie tylko devolperzy produkujący gry ale przede wszsytkim producenci kart garficznych ,którzy bez nich nie sprzedadzą za wiele swojego nowego cuda .Konsola to konsola raczej mało kto z producentow mysli powaznie o mozliwosci dowolnej jej modernizacji bo straci swa specyfikacje ,a to z kolei odbije sie ujemnie na jej producentach ,komus to musza sprzedac(pamietna wyprzedazrz PS2 w momencie wejscianextgenu)Dla karty garficznej same benchamrki nie wystarcza żeby produkt przetestowac i sprzedac w duzej ilosci potrzebna jest gra .Przyszlosc pokaze co sie stanie ,ale poki ludzie beda mieli kase i ochote na kupno gry ,tak rynek gier na blaszaka i konsole nie umrze .
CWSerek --> Co do Twojego poprzedniego postu. Nikt raczej Ci nie odpowie na to pytanie, bo jest strtasznie ogólne. Ja np nie jestem fanem gatunków które wyminiłeś. FPP i strategie (zwłaszcza turowe choć dobrym RTSem nie pogardsze) to jest to. ZX tego właśnie powodu wybrałem PC, bo konsola jest napewno dobra, ale w tych gatunkach nie ma mi nic do zaoferowania - grałem na konsoli, ale gry na nią szybko mnie nudzą. Odpowiedzią może być prawo podaży i popytu. Jest tyle firm, które chcą zarobić, że gdy tylko powstaje jakaś nisza to zostaje uzupełniona. Tam gdzie jest zysk, tam kieruje sie swoją uwage, a skoro na PC powstaje mało tego typu tytułów (nie wnikam ile - zakłądam, że masz racje bo te gatunki nie budzą mojego zainteresowania) więc musi być stosunkowo małe zainteresowanie. Jeśli było by duże to zawsze znalazła by sie firma która by to wykorzystała i zarobiła.