Zasłużenie. Jest praktycznie we wszystkim lepsza od swojej poprzedniczki. Do jedynki podchodziłem trzy razy i dopiero za trzecim ukończyłem, a od dwójki oderwać się nie mogę.
Że co? Akurat przed premierą BF1 była posucha w temacie gier o takiej tematyce. Nie bez powodu, wydane w podobnym czasie kolejne Call of Duty w kosmosie zostało zjechane przez społeczność, a BF1 przyjęty niemal jak strzelankowy mesjasz. BFV zarżnęli na starcie sami, ale nie przez "rzyganie tematyką WW2", a poprzez wypuszczenie trailera z cyborgiem ze sztachetą w roli głównej.
Ależ bym zagrał w rimejk albo pełnoprawną kontynuacje. Świetna, trochę zapomniana dzisiaj produkcja.
Takim doniesieniom nie warto do końca ufać, ale zobaczymy. Film mnie ani ziębi, ani grzeje. Postać Faclona jest jedną z nudniejszych postaci w tym uniwersum i wątpię, żeby teraz miało się to nagle zmienić, bo dostanie nowy strój i tarczę.
Można by było, przynajmniej częściowo, wybaczyć ten mierny gameplay, gdyby tylko historia była ciekawa. Niestety taką ona nie była. Nie dość, że krótka, to jeszcze zwyczajnie nudna i przewidywalna.
Sprzęt Sony i gry od nich są mi w pewien sposób bliskie, ale to co odwalają ostatnio woła o pomstę do nieba. Po cholerę tyle niepotrzebnych remasterów? Co będzie dalej, remaster Spider-Man 2 w następnym roku?
Jedna z najbardziej oczekiwanych przeze mnie gier, nie żartuje. Jestem fanem The Sims praktycznie od pierwszej części, a ta gra chyba ma w sobie wszystko, czego oczekuje po idealnym symulatorze życia.
Kto by pomyślał, że gracze jednak nie chcą kolejnego hero shootera. Prawdziwy szok, miliony pytań bez odpowiedzi.
Też należę do chyba nielicznego grona osób, którym się pokaz podobał. Jasne, jest tam trochę do poprawy, ale czuć było tego ducha oryginału. Odpowiednio podrasują niedomagające elementy i to może być naprawdę dobra produkcja. Piszę to jako osoba, która ma do tej serii ogromny sentyment, szczególnie drugiej części.
Przejadę prętem po kratach, ale za cholerę nie rozumiem fenomenu tej gry tutaj i w paru innych miejscach. Kupiłem ją na premierę, ale ta nieziemska powtarzalność oraz przeciętna historia szybko sprawiły, że odłożyłem płytę na półkę i o niej zapomniałem. Kupiłem ją ponownie po latach na wyprzedaży Steam i...znowu odpadłem po niecałych 10 godzinach.
Ne bez powodu Andor jest chyba najlepiej ocenianym serialem aktorskim z tego uniwersum. Absolutnie genialna, trzymająca w napięciu produkcja, oby sezon drugi dotrzymał kroku pierwszemu, albo nawet go przewyższył.
W tym tempie, to zanim zaczną ten film tworzyć, Mahershala zestarzeje się tak bardzo, że mu się już odechce grania w nim.
Czyli identycznie jak w np: BG3. Wolałbym jednak, żeby chociaż dwie postacie były inne. Jedna będąca stricte hetero, a druga znów homoseksualna. Bo tak trochę dyskryminacją zalatuje.
Stwierdzenie, że "nie wszyscy byli zachwyceni" to mocne niedopowiedzenie. Zwiastun został zmasakrowany w komentarzach i ma w tej chwili ok. 140 tysięcy łapek w dół. Zobaczy ten gameplay, ale jak postacie dalej będą wyglądały i zachowywały się jakby zostały wyjęte z Overwatcha, to niewiele to zmieni.
Wygląda nawet nieźle, ale sam nie wypożyczyłbym preordera. Lepiej poczekać na recenzje.
Wciąż mam obawy, co do tej gry. Jeśli znów postawią na pseudo MMO z niekończącymi się, niemiłosiernie nudnymi i wybijającymi z rytmu fetch questami, to nawet na nią nie spojrzę.
Ograłem 4 lata temu na PS4, ale i tak kupiłem ją na Steamie. Wciągnęła mnie jeszcze bardziej niż wcześniej. Działa pięknie i na maksymalnych detalach wygląda zjawiskowo. Aż ciężko uwierzyć w to, że debiutowała na sprzęcie z 2013 roku.
Nie mam nic przeciwko czarnemu samurajowi, ale panu Salimowi coś chyba pomieszało w głowie, bo nie przypominam sobie tej ogromnej "fali hejtu" skierowanej w jego osobę. Jeśli znajdowały się jakieś personalne ataki, to nie były to zorganizowane akcje, a jedynie pokrzykiwania frustratów. Część ludzi natomiast narzekała na to, że wątek Bayeka został na późniejszym etapie spłycony.
W taką grę osadzoną w tym uniwersum to bardzo chętnie bym zagrał. Żadna z gier wydanych na licencji Terminatora nie oddawała w pełni tego klimatu zaszczucia z dwóch pierwszych filmów, zwłaszcza jedynki. Tylko Resistance miało chyba jeden etap, w którym musieliśmy unikać T-800. Później gracz dostawał plazmę i cyborgi nie były już wcale straszne.
Sam jestem jednym z tych, którym się ta gra podoba. Chciałem efektywnego slashera z ciekawie zaprojektowaną walką i go dostałem. Owszem, ma swoje wady, jak raczej przeciętna i standardowa fabuła czy niektóre otwarte lokacje, ale mięsistość walki i postacie to nadrabiają. Sam wygląd Eve mi raczej zwisał i powiewał, chociaż fizyka jej ciała jest naprawdę nieźle zrealizowana i nie, nie chodzi mi głównie o jej biust.
Wygląd bohaterki ma raczej mało wspólnego z tym, że jest to po prostu fajna produkcja i gra się w to naprawdę przyjemnie. Ludziom się podoba, więc o niej mówią i napędzają tym samym jej popularność.
Trudno się inwestorom dziwić, gdy sam Iger dostaje znaczne podwyżki, a marki Disneya (głównie Marvel) wciąż szorują po dnie i raczej się to prędko nie zmieni. Bałagan, jaki zostawił namaszczony przez niego Chapek walnie się do tego przyczynił. Do tego jeszcze nietrafiony pomysł postawienia na streaming i tworzenie pierdyliarda niepotrzebnych oraz przeciętnych seriali.
Po screenach widzę, że poszli po rozum do głowy i nie będzie tej popierdzielonej cenzury, która dotknęła remaster dwójki.
Chciałem zagrać w tę serię, bo nigdy nie miałem z nią styczności, ale się trochę pogubiłem. Od której części zacząć? Mam VII Intergrade kupioną, ale nie ograną.
Nie chciałbym się czepiać, ale Starfield też miał około 87% pozytywnych opinii przez jakiś czas po premierze, a grało w niego ZDECYDOWANIE więcej osób. Jak się ostatecznie skończyło, można sobie sprawdzić na Steamie.
Naprawdę ktoś wciąż snuje domysły na temat miejsca akcji? Wyciek sprzed roku nie jest wystarczającym dowodem tego, że będzie to Vice City?
Na taką ocenę zasługuje. Po jej ukończeniu (a zajęło mi to ok. 170 godzin) byłem autentycznie w szoku, że dostała ona tyle ocen 10/10.
To może przy okazji poprawią optymalizacje, bo po dwóch miesiącach od premiery dalej jest tragikomedia pod tym względem. Chociaż znając Bugthesde i podejście tego studia do graczy, to jest to bardzo mało prawdopodobne.
Popieram, fabularnie i mechanicznie to naprawdę świetna gra, ale te pirackie klimaty mnie trochę odrzucały. Tak średnio pasowały do lore z pierwszej części.
Biorąc pod uwagę, że RE3 Remake (którego przejście to około 3,5 godziny na normalnym poziomie) sprzedawali za 250 złotych, to tak - jest to w miarę uczciwa cena jak na nich.
Szkoda, że czwórki zabraknie. IMO najlepsza część z oryginalnej serii.
Biorąc pod uwagę jej delikatny wygląd, to nie bardzo pasuje do tej roli. To tak, jakby Joela grał Tom Holland. Co innego wymieniona w niusie Shannon Berry, ona by się świetnie do tej roli nadawała. Nie tylko z wyglądu, bo aktorsko też zła nie jest.
Myślicie, że słowa Todda kogoś w ogóle oburzą, poza ludźmi tutaj czy garstką osób na Steamie? Jak wspominałem na Reddicie o kiepskiej optymalizacji na sprzęcie z 13700k i 4080 na pokładzie, to dostałem masę minusów i wyzwisk, że mam komputer wystrugany z drewna sosnowego, a Starfield to cudownie zoptymalizowana produkcja i w ogóle jest to "GOTY 11/10". Dochodzi tam już do takiej patologi, że fanboje usprawiedliwiają ją tym, że użytkownicy instalują grę na dysku C, a nie D (?).
Jasna cholera, ależ okazja! Biorę sześć na zapas, dla całej rodziny i jeszcze proboszczowi podrzucę.
Wygląda jak DLC do Gates of Hell. Mogliby chociaż zmienić lub zaktualizować odgłosy załóg czy żołnierzy, bo niektóre pochodzą jeszcze z Faces of War.
Gra jest świetna. Dla fanów "Aliens" od Camerona to pozycja obowiązkowa. Jest tym, czym Colonial Marines powinno być.
Przecież napisałem "głównie", a nie "tylko". Odsetek popękanych kart z serii 4xxx jest dużo mniejszy niż tych z poprzedniej generacji. Na samym Reddicie, prawie wszystkie udokumentowane przypadki o których czytałem, dotyczyły właśnie serii 3xxx.
O, darmowa sieciowa strzelanka. Nareszcie coś nowego! :)
Na razie problem nie jest aż tak rozpowszechniony, bo doniesień o połamanych/popękanych PCB nie ma aż tak dużo i dotyczą one głównie serii 3xxx. Jednak może się to zmienić z czasem przez co ciekawi mnie to, czy i tym razem Gigabyte schowa głowę w piasek.
Krótka, ale naprawdę świetna i wzbudzająca zaskakująco niemałe emocje. Cieszę się, że dostanie sequel.
W sumie to fajnie by było, gdyby Venom z czasem stał się trzecią postacią grywalną, a jego miejsce (jako głównego złola) zajął ktoś inny.
Otwarte światy w tej serii już mi się trochę przejadły, więc fajnie będzie powrócić do korzeni cyklu. Oby tylko jakościowo była dobrze wykonana, bo znając Ubi to może być z tym różnie.
Divide et Impera jest rzeczywiście świetne. Jest to jeden z kilku modów, które obowiązkowo instaluje gdy wracam do tej gry.
Zabawne, że o tym wspominasz. Gdy skrytykowałem kiepską optymalizację Callisto Protocol na premierę, to pisałeś coś o tym, że u ciebie wszystko działało, a spadki klatek to wina mojego "złomiastego" komputera.
Hipokryta.
Co za żenada, po jaką cholerę robić coś takiego? Wystarczyłaby odpowiednia aplikacja lub np: przystawka na smartfona w formie kontrolera.
"Długa kampania"? To jednak da się zrobić remake bez wycięcia z niego części zawartości tylko po to, aby wrzucić g*wniany tryb multiplayer który zdechnie po tygodniu? Jestem ciekaw, czy podumali też nad Denuvo i ich "niesamowitym", autorskim zabezpieczeniem DRM, które karało graczy posiadających legalne kopie Village, zakupione m.in. na Steamie.
Rozczarowanie to chyba najtrafniejsze określenie tego, co czuje po obejrzeniu zapisu rozgrywki. Wygląda to trochę jak Fortnite na sterydach.
Taką małą łatką, to niczego nie naprawią. Ta gra jest okropnie zasobożerna na wyższych rozdzielczościach oraz ustawieniach graficznych; potrafi zeżreć ponad 25 gigabajtów pamięci RAM.
Ta gra ma chyba Denuvo, więc nie rozumiem czego oni się obawiają. W ubiegłym roku crackerzy złamali chyba tylko Dying Light 2 i to po kilku miesiącach.
Pierwsza część to najlepsza tego typu gra w jaką grałem w ostatnich latach. Czekam, chociaż jestem zawiedziony tym, że jednak zadebiutuje we wczesnym dostępie.
Niby "tylko" cztery dni wcześniej, ale wolę już to, niż recenzje wychodzące równocześnie z samą grą (tak jak to było w przypadku m.in. Callisto Protocol).
Ale HL nie było zapowiadane jako mesjasz gejmingu i coś, co zamiecie scenę polskiego i zagranicznego gamedevu.
Oby, bo Callisto Protocol też miał być niesamowicie przerażający, a zdecydowanie takim nie był. Chyba że pod względem stanu technicznego.
Zbiorę pewnie sporo minusów, ale ja zawsze wolałem Gothica 2 bez Nocy Kruka. Jest to oczywiście bardzo dobry dodatek, ale jakoś ten klimat piratów i całego Jarkendaru całkowicie mi nie podszedł. Fajnie będzie po tylu latach zagrać w samą podstawkę.
Gra jest przeciętna do bólu i wciąż cierpi na wydajnościowe problemy, więc przecena była tylko kwestią czasu. Na PC pewnie też wkrótce stanieje.
Pierwsza część Risena jak najbardziej mogła aspirować do miana następcy Gothica. Dwójka i trójka niestety odjechały w stronę Piratów z Karaibów.
Trochę w to wątpię, szczególnie patrząc na to, jak wygląda 4 faza i jakim bałaganem jest. Może następne będą lepsze i Secret Wars faktycznie dostarczy.
Powtórka sytuacji z Arkham Knight, ale na nieco mniejszą skalę, bo tam często grać się w ogóle nie dało. Pomijając kwestie techniczne, to GK jest ogólnie niezłą produkcją, ale nie dorasta do pięt grom z Batmanem od Rocksteady.
Bo remaki Resident Evil 2 i 3 taką miały, plus jeszcze VIllage ma taki tryb dostać. Jest to bardziej intuicyjne dla niedzielnych graczy, a Konami (co jest częściowo zrozumiałe) zależy na jak największym zysku.
Grałem tylko w Vice City, ale widać różnicę względem tego, co było wcześniej. Wydajność wzrosła i nie ma już tych śmiesznych spadków klatek podczas wybuchów czy większych strzelanin.
Rychło w czas. Czwórka miała premierę osiem lat temu, a oni dopiero teraz zapowiedzieli kontynuację.
Gdyby ktoś się jeszcze zastanawiał, czy to jest fake: Schreier kilkanaście minut temu oficjalnie potwierdził, że rzeczywiście jest to GTA VI, a Rockstar musi mierzyć się z największym wyciekiem w branży OD LAT.
Miałem tak samo, poza muzyką Yamaoki i Reikowskiego nie potrafiłem znaleźć czegoś, co by przekonało mnie do tej gry. Ostatecznie wylądowała na półce i siedzi tam do dziś.
Szczerze mówiąc, to wolałbym remake pierwszej części, gdyż ona najgorzej się zestarzała. Coś na wzór reedycji starszych Residentów z GameCube'a.
Cały ten serwis jest ułomny, co pokazała sytuacja z typem od Lofi Girl, gdzie przez fałszywe oskarżenia jakiejś malezyjskiej gówno-firmy zablokowali mu kanał na jakiś czas.
Hm, nazwa "Project Americas" pojawiała się niejednokrotnie w różnych przeciekach, więc możliwością jest to, że poprzednie informacje jednak mogły być częściowo prawdziwe.
Jeśli te questy będą tej samej jakości jak te w Skyrim, Failout 3 czy F4 to ja odpuszczam. W sumie, to jedyną grą od Bugthesdy w erze "post-Morrowind" która miała jakieś ciekawe zadania, był Oblivion (ale tylko te gildyjne i z dodatku, reszta była równie mizerna).
Nie dziwię się, bo to naprawdę dobra gra. Kupiłem ją w przecenie na Steamie za niecałe 50 złotych i bawiłem się przednio.
Silent Hill od Bloober Team? Oby to była tylko plotka i nad grą pracuje inne studio.
Moje Arctisy 3 mam już ponad cztery lata i poza wymianą nauszników oraz przerwanego kabla, nic się z nimi nie działo. Upadały mi multum razy i jestem w szoku, że do tej pory działały. Tańsze gamingowe headsety też nie są złe, jak widać.
Kolejne battle royale. Ciekawe ile tym razem taka gra pożyje, zanim zdechną jej serwery.
Ten Ryder to nie jest przypadkiem zdjęcie Eazy-E z przerobionym napisem na czapce?
Targi E3 oglądałem praktycznie co roku, począwszy od 2013. Szkoda, może za rok wrócą.
Nie chcą polityki czy nawiązań do zbrodniczych organizacji w swojej grze, jednocześnie od początku pozwalając na zakładanie klanów/dywizjonów o takich nazwach jak: NKVD lub Cheka.
Śmieszne.
To powinno częściowo wyeliminować review bombing, na który ostatnio cierpiało kilka gier.
Jestem zdruzgotany, coś takiego nie powinno mieć miejsca w cywilizowanej Europie.
Żeby zamienić Steama na ten iksboksowy gówno-launcher, musiałbym się napić płynu hamulcowego.
Kolejny ex Sony, kolejne "łeeeee $ony kupiło recenzje!!1!" lub "uga buga gra dostaje wysokie oceny bo $ony!!" Ach, nie ma to jak tradycja!
Nie dziwię się, bo sam jestem ze swojej i7 bardzo zadowolony. Wreszcie Intel wypuścił coś ciekawego.
Zapowiedź w stylu TES VI od Bugthesdy, byle tylko uspokoić rozgniewanych fanów.
Była niezła, ale tylko główny wątek. Poboczne zadania były tak "świetne", że nie pamiętam prawie żadnych, poza tą z siostrzeńcem Rivera.
Guardian ma oceny co najmniej dziwne, bo taka kaszanka jaką jest Far Cry 6, dostała prawie maksymalną notę. Do tej pory nie wiem za co. Sam uwielbiam piątkę i w ogóle tę serię, ale szóstka to kompletne nieporozumienie.
Właśnie przez te mechaniki typu "soulslike" odpuściłem sobie granie w tę grę po jakichś sześciu godzinach.
Nie ukończyłem żadnego Dark Souls (z gier FS to tylko Sekiro skończyłem), ale po zobaczeniu pierwszych wycinków gejmpleja z Elden Ring jestem oczarowany i nie mogę się doczekać premiery.
Miałem podobną sytuacje. Nie byłem w stanie zainstalować Forzy, bo za każdym razem instalacja się resetowała, a gry nie dało się później tak łatwo odinstalować i musiałem grzebać w plikach oraz uprawieniach żeby w ogóle skasować pozostałości po nieudanej instalacji. Próbowałem wszystkiego, łącznie z czystą reinstalacją Windowsa i NIC nie pomagało. Poddałem się w końcu i zwróciłem zakup. Od tej pory unikam tego szajsu.
Za to na uwielbianym tutaj Metacritic BP dostało 88%. Spisek?
Dla wielu będzie to bardzo kontrowersyjna opinia, ale według mnie Mikkelsen jest lepszym aktorem od Deppa i bez problemu poradzi sobie z rolą Grindelwalda.
Elex to jedyna gra Piranii której nie dałem rady ukończyć, choć podchodziłem do niej wielokrotnie. To też jedna z bardzo niewielu gier, które mnie zwyczajnie nudziły. Okropnie miałka i nijaka produkcja. Sądząc po trailerach, sequel mogę sobie spokojnie odpuścić.
Uwielbiałem włóczyć się po Harranie i po prostu skakać pomiędzy budynkami lub uciekać przed zombiakami w nocy. Dla mnie, jest to jedna z najlepszych polskich gier.
To był jakiś Far Cry, który miał dobrą fabułę? Śmiechowa trójka z Vaasem, którego zarżnięto w najbardziej żałosny sposób, raczej nie jest dobrym przykładem gry z interesującą historią.
Ciekawie to wygląda, aż chciałoby się dłuższą kampanię od tego, do czego przyzwyczaiły nas gry z tej serii.
Nie bardzo rozumiem ludzi, którzy poświęcają kilkadziesiąt (kilkaset?) godzin w tym MMO. Przecież i tak wszystkie konta zostaną wyczyszczone przed premierą w sierpniu.
Za tą komiczną sytuacje z Denuvo (i śmiesznym, dwugodzinnym remakiem RE3 sprzedawanym za 250 złotych), Crapcom powinien zostać solidnie zaorany przez konsumentów. Niestety tak się jednak nie stanie, bo większość jest zajęta masturbacją do wielkiej wampirzycy.
Zgadzam się z przedmówcami, to marny aktorzyna i słaby piłkarz. Mogliby dać w końcu kogoś naprawdę świetnego, jak na przykład Kamil Grosicki.
Debiut Kanga w MCU został potwierdzony już jakiś czas temu. Ogłoszony został również aktor, który go zagra.
Mam nadzieje, że nie wszystkie analogi są wykonane z tego samego materiału (andruty zmieszane z papierem toaletowym) co Joy-Cony.
To niesamowite, że prawie siedem lat po debiucie, czwórka dalej jest w wielu aspektach dużym krokiem wstecz względem swojej poprzedniczki.
Raczej nie samiuteńka. Jednak biorąc pod uwagę, że dwójka poległa głównie pod względem scenariusza - jest to dość zastanawiająca kwestia.
Jej "praca" przy drugiej części Fantastycznych Zwierząt zaowocowała najgorszym filmem w całym czarodziejskim uniwersum. To jest świetna wiadomość.
Świetna wiadomość. Może przy okazji, jakieś studio weźmie się za dobrego, duchowego następce Heretica II :)
Urodził się 1976 roku, sam podawał kiedyś tę informacje. W listopadzie skończyłby 44 lata.
Mogą sobie chcieć, ale Rockstar i tak ma ich zdanie głęboko w d...nie obchodzi ich w ogóle.
Hm, gdzieś już widziałem tą czerwoną koszulkę :) Może to przypadek, ale teoria graczy dotycząca pewnej postaci się chyba sprawdzi.
Nigdy nie grałem w Desperados, czy bez znajomości poprzednich odsłon można spokojnie sięgnąć po część trzecią?
Od jakiegoś czasu, tak właśnie wygląda większość newsów o konsolach/grach Sony. Oficjalnej przyczyny nie ma, ale nie trudno zgadnąć, o co tak naprawdę chodzi.
Zapewne jestem w mniejszości, ale dla mnie Black Ops był najlepszą odsłoną Call of Duty. Oby przecieki się sprawdziły.
Miesiąc po premierze, a bug z wystrzeliwanymi ciężarówkami w powietrze dalej nie został naprawiony. Jedna z najgorzej wykonanych gier tego roku, straciłem dwie godziny gry bo moja ciężarówka postanowiła się wpierdzielić w asfalt i wyskoczyć jak z katapulty.
Mam taką cichą nadzieje, że zmiany nie skończą się tylko na graficznym liftingu. Trójka naprawdę by zyskała, gdyby wywalili z niej ten beznadziejny, przymusowy grind.
Po dwóch godzinach jestem pewien, że kasa od Epica zdecydowanie nie została przeznaczona na dodatkowych (albo jakichkolwiek) testerów.
Dlaczego manualną skrzynie biegów wcisnęli jako ulepszenia do pojazdów, które trzeba znaleźć? Co za idiotyzm.
Teraz to mogą sobie przełożyć premierę nawet na 2022 rok, bo prędzej czy później większość osób i tak "dostanie" spoilerem w twarz.
Przeglądając internet ciężko jest uniknąć spoilerów, bo mnóstwo odpadów ludzkich wkleja je dosłownie wszędzie. Sam zostałem niemiło zaskoczony, gdy na stronie kompletnie niezwiązanej z grami, natrafiłem na spoiler z TLoU 2.
Szkoda, że pomięliście to jak pięknie został zaorany pan ze screenshota przez Jasona Schrierera. Koleś natychmiast usunął swoje wcześniejsze tweety, w których (od dość długiego czasu) atakował Sony oraz studia z nim związane i zablokował możliwość przeglądania jego profilu. Ach, oczywiście nie chodzi mi o Rubino, a pana którego wypowiedź wkleił.
Capcom poczuł się zbyt pewnie. Oby sprzedaż tego półproduktu wylała im na łeb kubeł zimnej wody.
Gdyby była dłuższa o te 3 godziny, to jej odbiór byłby zdecydowanie lepszy. 6 godzin rozgrywki przy pełnej cenie, to wartość wręcz komiczna. Dłuższe było nawet ubiegłoroczne Call of Duty!
Ponoć przejście gry ma zająć 5 godzin, co jest absurdalnym wynikiem. Żenada, nawet Resident Evil 7 był dłuższy, a kampanie Call of Duty przy tym to wielgachne, rozbudowane historie. Mam nadzieje, że to nieprawdziwa informacja.
Od czasu ujawnienia szczegółów dotyczących rozgrywki w Death Stranding byłem bardzo sceptycznie nastawiony do tej produkcji. Jednak pomimo niechęci postanowiłem ją zakupić i zagrać. Skończyło się na tym, że spędziłem z tą grą ponad 100 godzin i gra trafiła do grona moich ulubionych tytułów mijajacej generacji.
Chętnie zgarnę, bo już od jakiegoś czasu miałem ochotę na zagranie w tego typu grę.
Pojawiły się w końcu pierwsze recenzje. Większość jest pozytywnych. Recenzenci narzekają głównie na słabą fabułę oraz błędy, a chwalą rozgrywkę i mnogość zawartości. W skrócie - jest zauważalny postęp względem trzeciej części.
Gra jest stosunkowo tania, więc zaryzykuję i wypróbuje.
Nie mogę się doczekać premiery! Od pewnego czasu mam ogromny niedobór gier w uniwersum Gwiezdnych Wojen. Odświeżyłem sobie The Force Unleashed, ale udało mi się skończyć tylko jedynkę, bo dwójka mnie odrzuciła.
6/10? Zadziwiłeś mnie. Zazwyczaj wystawiasz same jedynki grom na PS4, jak na prawdziwego trolla przystało.
Zauważyłem, że sporo tych negatywnych ocen jest wystawiona przez nowych użytkowników, których jedyną (lub jedną z dwóch) oceną jest właśnie ta dla Death Stranding. Przypuszczam, że z pozytywnymi jest podobnie.
Jeszcze nie miała premiery, a już jest jedną z najbardziej znienawidzonych gier.
Najciekawszy jest fakt, że najgorszą ocenę wystawił portal, który uznał Inkwizycje jako grę roku oraz samo Bioware (jako najlepsze studio) w 2015 roku. Nie wspominając o tym, że Trzeci Wiedźmin dostał od nich gorszą ocenę niż DA:I :D
Warto dodać, że zdecydowanie najwięcej narzekań jest na zbyt prostą i nieco dziwną walkę oraz problemy z synchronizacją kwestii dźwiękowych z ruchem warg postaci.
Zalatuje trochę trzecim Risenem, którego uwielbiam i co pewien czas do niego wracam. Trzymam kciuki za tę grę nawet pomimo faktu, że bardzo zawiodłem się na poprzedniczce.
Też tego nie rozumiem. Sam nie skończyłem uwielbianej przez spore grono jedynki, bo formuła gry była po prostu tak cholernie nudna, że odrzuciła mnie po kilku godzinach. Bezustanne odradzanie przeciwników, nieciekawy świat i postacie, zbieranie bezużytecznego złomu i fabuła, która była w najlepszym wypadku beznadziejna. Typowa gra MMO, bez...MMO
Bardzo dobrze zrobili, goście od gier mobilnych już od dawna przeginają. Powinni zabrać się też za tych, którzy w reklamach swoich gierek bezprawnie używają wyciętych fragmentów rozgrywki innych, dużych pecetowych/konsolowych tytułów.
Ale Elex 2 został już dawno temu ogłoszony przez Piranie. Tutaj chodzi o te, które nie miały jeszcze oficjalnej zapowiedzi.
Stawiam, że będzie to sequel Red Faction i Titan Quest II/Kingdoms of Amalur II. Na Gothica nawet nie macie co liczyć.
Potwierdzono, że trzonem tej produkcji będzie kampania singleplayer. Co-op będzie dostępny tylko w specjalnym trybie. Także lament (pod newsem na GOLu) sprzed dwóch tygodni był daremny :)
To coś jest bardziej zabugowane niż Fallout 3, NV i 4 razem wzięte. Wrogom brakuje kilku klatek animacji, wchodzą w podłoże i pływają jak amfibia zadając obrażenia, obiekty ładują się z kilkunastosekundowym opóźnieniem, dalszy plan jest rozmyty i wygląda jak namalowany akwarelami przez pięcioletnie dziecko. A do tego optymalizacja silnika jest na tak żenującym poziomie, że gra sama z siebie potrafi się zawiesić podczas ładowania lokacji. Jak ktokolwiek trzeźwo myślący, mógł dopuścić taki bubel do sprzedaży? JAK K*RWA
Jedna z najlepszych gier w jakie grałem. Cudna, wypełniona po brzegi zawartością i genialnie zaprojektowanymi postaciami.
@Ogame_fan Bo większość minusujących ograła tę grę na konsoli zwanej: "Spiderman PS4 gejmplej 100% YouTube"
Zaryzykowałem i kupiłem tę grę. Po gniocie, jakim było "Rise of The Tomb Raider" nie miałem dużych oczekiwań co do tego tytułu, ale muszę przyznać, że gra (jak na razie) się całkiem spoko.
Niestety, ale nie. Musisz zmienić język konsoli, wtedy możesz grać z angielskim dubbingiem, ale bez polskich napisów.