Lukas172_Nomad_--> Nie ma sensu porównywać wydajności procesora z układem graficznym, gdyż każdy z nich lepiej sobie radzi w różnych sytuacjach. Część algorytmów będzie wiele razy szybciej liczona na GPU, część na CPU. Wszystko zależy od zastosowań.
Co do samych wymagań, to nie są złe. Mój 2,5 letni komputer spełnia zalecane, czyli te 30fps w 1680x1050 powinien uciągnąć. Fizyka i inne są już dla "pasjonatów". Ja liczę na świetną fabułę i fenomenalny klimat, a to czy beton popęka, czy metal się wygnie jest bez znaczenia.
Jedno jest pewne, nie kupię tej gry na konsolę:) Zresztą zawsze wychodzę z założenia, że jeśli jest wersja na PC to kupuję wersję PC. Choć ostatnio złamałem tą regułę, bo Prince of Persia: Forgotten Sands nabyłem w wersji na Wii, ale tylko dlatego, że była lepiej oceniona.
Chcecie zagrać w GoW 2 to kupcie X360 i przestańcie narzekać. Dla mnie Gears of War 1 było ogromnym rozczarowaniem i drugiej części na pewno bym na PC nie kupił. Poza tym nie traktujcie Epic jako producenta gier, bo to nie jest już ich główne źródło dochodu. Oni żyją z dostarczania narzędzi dla developerów i pod tym względem nie można mówić o braku supportu dla PC. Co więcej tworząc grę na Unreal Engine 3 jest praktycznie od razu gotowa na 3 platformy (tylko minimalne poprawki dla każdej wersji są wymagane).
Tak prosta gra, a grywalność ma wręcz niesamowitą. Za tak małe pieniądze to jest absolutny must have!
Instalacja gier na PC też przestaje być jakimkolwiek problemem. Przynajmniej jeśli chodzi o STEAM. Po kliknięciu instaluj, gra się pobierze i sama zainstaluje. Potem można grać.
Obecne gry są tak tworzone, że wszystkie potrzebne informacje są dostępne w czasie gry. Kiedyś tak nie było. Taniej (i łatwiej) było dołączyć 30-50 stronicową książeczkę niż 1 dodatkową dyskietkę. Dawno temu gry przeważnie nie miały intra, ale za to w instrukcji było zawarte opowiadania na kilka(naście/dziesiąt) stron, które pokazywało fabularne tło gry.
Pewnie część z was pamięta starą polską grę "Electro Body" (na zachodzie znana jako "Electroman"), gdzie w instrukcji obsługi było bardzo fajne opowiadanie, które wprowadzało w świat gry. Zresztą akurat w tej grze instrukcja była bardzo ważną rzeczą, gdyż w samej grze ani nie było wyjaśnione sterowanie, ani nawet co należy zrobić, żeby grę ukończyć.
Z nowszych gier, to warto wspomnieć chociażby GTA IV, gdzie był przewodnik po Liberty City. Bardzo miło się go czytało podczas tej długiej instalacji gry:)
W ogólności natomiast instrukcje są beznadziejne. Moim zdaniem powinno się tam znaleźć coś czego nie ma w samej grze, ale za to odnosi się do świata gry. Opowiadanie, czy nawet forma jakiegoś podręcznika byłaby świetna.
Tylko pojawia się taki problem, że obecne gry są na tyle płytkie i tandetne, że ich docelowy odbiorca raczej nie będzie miał ochoty zabrać się za czytanie, a osoby, które szukają bogatego świata takiej gry nawet nie kupią.
słowo konsekwencje oznacza karę
Powinno być "słowo konsekwencje w tym przypadku oznacza karę", gdyż w ogólności konsekwencje oznaczają (definicja):
"Ciąg powiązanych zdarzeń, jakie najprawdopodobniej nastąpią po zrealizowaniu się (urzeczywistnieniu się, wystąpieniu) określonego ryzyka."
bezlerg66--> Wystarczyłoby, żeby admini mogli przeglądać listę najczęściej ignorowanych wątków, a użytkownicy te "głupie wątki" ignorowali.
Tak poza tym, to S:GW jest też chyba na 3 miejscu BestSeller'ów na STEAMie, co jest ogromnym sukcesem, biorąc pod uwagę jakie tam są obecnie promocje (ostatnio GTA IV za 30 zł, EFLC za 45 zł).
Gra ma sprawiać przyjemność, bawić, opowiadać jakąś epicką historię i ogółem sprawiać FUN a nie doprowadzać do szału i nerwicy.
Zależy co kto lubi. Mnie większość obecnych gier strasznie nudzi. Brnięcie na ślepo do przodu, bo i tak się nie da zginąć tzn. dostałeś serię z karabinu, to schowasz się za murkiem i po chwili jesteś zdrowy, albo na wysokim poziomie trudności - dostaniesz serię z karabinu i leżysz, bo nie wiesz nawet skąd był ostrzał i zaczynasz od checkpointu.
Dobra gra to taka, która stanowi wyzwanie, ale na poziom trudności nie wpływa sterowanie, czy przypadkowe obrażenia, ale to jak gracz rozegra taktycznie daną sytuację. Idealnie gracz jest w stanie poradzić sobie z każdym zagrożeniem. Niestety obecne gry albo są casualowo proste, albo debilnie trudne, gdzie często gracz nie ma wpływu na niepowodzenie (np. w GTA: TLAD musiałem powtarzać misję, bo mi członka gangu zabili - mimo, że ja miałem pełne zdrowie).
Z opinii graczy (i Lorda:) )wynika, że Demon's Souls jest właśnie grą, gdzie poziom trudności tylko motywuje gracza, a nie zniechęca.
Ja ostatnio grywam w Super Mario Galaxy 2 i w tej chwili mam już te wszystkie proste gwiazdki pozbierane. Te co zostały to już jest hardkor. Wyśrubowane limity czasu, gdzie jest może 1-2 sekundy zapasu, czy też przeszkody ustawione tak, że jeden błąd powoduje, że musimy zaczynać od początku i znów od początku. Ile razy jest tak, że wykonujesz przez 3 minuty perfekcyjne ruchy, a potem jeden niecelny skok powoduje, że zaczynasz od początku. Tyle tylko, że w przypadku tej gry wiesz, że zadanie którego się podejmujesz jest do zrobienia, a twórcy dołożyli wszelkich starań aby porażki wynikały z błędów gracza, a nie niedopatrzeń deweloperów. Właśnie to sprawia, że siedzi się te kilkadziesiąt godzin, klnie się pod nosem, ale w końcu się tę grę przejdzie. Co w rezultacie daje ogromną satysfakcję, której żadna "wystrzałowa i rozrywkowa" gierka pokroju Fable II nie zapewni.
Czekało się tyle lat to i się jeszcze poczeka rok czy dwa aż cena będzie mniejsza. Prawdę mówiąc to bym i kupił za 199 zł, bo kupowałem nawet droższe gry, ale dla tych 10-15 godzin single player to mi się raczej nie opłaca, a multi, mało co mnie obchodzi.
Chyba znalazłem drugą grę w bibliotece PS3 w którą chciałbym zagrać:)
inkwizytor21--> Czy to przez nienawiść do PS3, czy czystą głupotę piszesz takie rzeczy? o DS i DA można powiedzieć, że wręcz należą do różnych gatunków. Każda z nich kładzie nacisk na coś innego. Zresztą DA dość szybko się nudzi, a momentami kompletnie nie posiada klimatu.
Coraz więcej tych promocji. Coś mi się wydaje, że sprzedając gry za 5-10 euro zarabiają tyle samo (jeśli nie więcej) niż na pełnych cenach. Ja ostatnio wydałem na STEAMie 160 zł ze względu na promocje. Gdyby nie one nic bym nie kupił, bo jeszcze mam zapas zakupionych gier - też ze Steamowych promocji.
Tak poza tym, może to jest zwiastun niższych cen? Nowości w pełnej cenie, a półroczne gry za 10% tego co nowość? Byłoby miło:) Tym bardziej, że wolę wersję elektroniczną niż pudełko z serii przecenionej.
Kupiłem dzisiaj Episodes from Liberty City w cenie 11 euro, więc o połowę taniej niż wersja pudełkowa w sklepie. Tak poza tym, to przez te promocje na STEAMie zapchałem dysk. Katalog ze STEAMem zajmuje mi już ze 150 GB...
Właściwie zasadniczą różnicą między Xboxem, a PC jest to, że aby wydać cokolwiek na Xboxa trzeba uzyskać zgodę Microsoftu, innymi słowy trzeba przejść kosztowny proces weryfikacji. Z kolei na PC wystarczy program/grę napisać i można sprzedawać. PC jest platformą otwartą dla developerów, a konsole nie i to z tej różnicy wynikają wszystkie zalety PC nad konsolami.
Konsole w obecnej formie długo nie wytrzymają. Poza tym tylko kwestią czasu jest kiedy Apple zrobi konsolę stacjonarną z AppStorem i właściwie wtedy będzie pozamiatane, gdy ceny gier spadną do poziomu 10$ za nowość.
Powstanie nowa generacja konsol, taka która już pozwoli na tworzenie tego typu gier
To nie jest problem wydajności, czy możliwości technicznych konsol, ale po prostu sterowania.
Klawiatura i myszka są o wiele lepszym kontrolerem, który zapewnia dużo większe możliwości. Chociażby Crysis 1 dobrze to pokazuje. Na padzie od X360 nawet wszystkich funkcji nie udało się umieścić (m.in. czołgania), a część przycisków ma podwójne funkcje np. krótkie naciśnięcie otwiera mapę, długie listę zadań.
Konsole jako takie skazane są na wymarcie. Oczywiście powstaną kolejne generacje, tylko pytanie na ile będą się różnić od PC, skoro już w obecnej generacji instalowanie gier na HDD jest czymś powszechnym.
Czyżby M$ poczuł presję Apple? Jakiś czas temu Steam trafił na Mac OS X i coraz więcej gier jest tam dostępnych. Windows obecnie przestaje być atrakcyjną platformą. Dużo programistów przesiada się na Linuxa, a użytkownicy domowi coraz chętniej sięgają po Maca.
Bardzo dobrze się dzieje, bo dzięki konkurencji otrzymamy po prostu lepsze produkty.
+grafika
+tematyka (w końcu gra, która nie jest kopią CODa)
i to chyba tyle...
Ja bym chciał cos na poziomie Crysisa jeśli chodzi o gameplay, albo chociaż starego dobrego polskiego Chrome:)
Poza tym snajperka i pad to bardzo złe połaczenie;)
Największą wadą obecnych konsol jest to, że nie są w stanie generować dobrej grafiki w 1080p. Sama rozdzielczość 720p jest dobra, ale pod warunkiem, że korzystamy z TV 720p. Natomiast większość z nas posiada TV Full HD, na których ta niższa rozdzielczość wygląda po prostu źle.
Z drugiej strony nie dziwię się, że chcą się wstrzymać z nową generacją. Do tej pory dokładali do produkcji konsol, więc teraz czas na zyski. Mam tylko nadzieję, że Nintendo pokrzyżuje im plany i za rok-dwa wyjdzie Wii HD:)
Ten Coop będzie miał sens tylko grając z kimś kto ma takie samo doświadczenie w Portal 2 jak my. Gra w której jedna osoba zna planszę na pamięć, a druga jest "zielona" będzie mijał się z celem.
najprawdopodobniej nie będzie ona mała, gdyż wyprodukowanie jednej konsoli kosztuje firmę Nintendo sporo pieniędzy.
Nie zapominajmy, że Nintendo nie sprzedaje swoich konsol poniżej kosztów produkcji, więc cena rzeczywiście może być całkiem wysoka, tym bardziej, że brak mu konkurencji. PSP powoli odchodzi w zapomnienie, a iPhone celuje w trochę inną grupę odbiorców.
gamer360--> Masz Wii, żeby się wypowiadać? Casualowe tytuły pewnie, że nie mają świetnej grafiki, ale taki Super Mario Galaxy czy Super Smash Bros. Brawl wyglądają po prostu pięknie i nawet X360 i PS3 by się nie powstydziły takiej grafiki.
Układ z 2006 roku? Nie wiem czy to dobre posunięcie patrząc na dokonania konkurencji. iPhone i inne smartphone'y mają coraz nowocześniejsze układy, które korzystają z najnowszych rozwiązań. Poza tym PSP2 jest tylko kwestią czasu.
W każdym bądź razie trzeba poczekać do oficjalnej specyfikacji Nintendo i prezentacji samych gier. Zresztą z punktu widzenia użytkownika jest mało istotne co siedzi wewnątrz konsoli.
COD:MW3 - miesięczny abonament
COD:MW4 - miesięczny abonament + opłata za każdy respawn
COD:MW5 - miesięczny abonament + opłata za każdy respawn + opłata za broń i amunicję
COD:MW6 - miesięczny abonament + opłata za każdy respawn + opłata za broń i amunicję + 0,09$ za minutę rozmowy głosowej w grze...
Moja wyobraźnia dalej nie chce sięgać...
Nie wiem, czy zauważyliście, ale spośród gier nominowanych do tytułu gry targów są same tytuły multiplatformowe + exclusive na PC, i Wii.
Czyli wychodzi na to ile warte są pozostałe konsole:)
hosti--> OnLive będzie bardziej wrażliwy na lagi niż standardowe gry sieciowe. Każda gra, która działa lokalnie interpoluje aktualną pozycję gracza, a nie tylko opiera się na danych otrzymanych z serwera, dlatego ping 50 ms praktycznie się nie czuje. OnLive natomiast nie dość, że klient nie jest wstanie zinterpretować ruchów gracza na ekranie, to jeszcze samo kodowanie/dekowanie obrazu dorzuci z 10 ms laga. Ogólnie przy super szybkim łączu wątpie, żeby osiągnęli nawet coś na poziomie laga 50 ms przy grze odpalanej lokalnie na sprzęcie użytkownika.
OnLive się sprawdzi przy grach konsolowych jak Assassin's Creed, czy Lego Batman, a także przygodówkach point&click i strategiach. Ogólnie wszędzie tam gdzie nie będzie wymagana ultra szybka reakcja gracza.
W każdym bądź razie konsole jako takie nadal zostaną na rynku, po prostu przybędzie im jeden dodatkowy konkurent, który przyspieszy premierę kolejnej generacji.
Tylko kwestią czasu jest powstanie klietna onLive opensource, a w efekcie jego wersji na Linuxa, PS3, PS2, XBOX1, WII, czy nawet smartphone'y. W dodatku OnLive jest odporny na piractwo, może być sterowany za pomocą dowolnego kontrolera, a także gry będą z miesiąca na miesiąc wyglądały coraz lepiej, wraz z wymianą serwerów na lepsze.
No i największy plus, OnLive działa w oparciu o PC, co w efekcie będzie oznaczać większe wsparcie tego rynku.
rzecież na takie zabawy patent przez lata dzierżyło niezastąpione Naughty Dog ze swoim Crash Team Racing, a później Nintendo z Mario Kart.
Przed Crash Team Racing wyszły już 2 odsłony Mario Kart. Oryginał na SNESa, jak również Mario Kart 64.
Drogi recenzencie, zanim będziesz chciał popisać się wiedzą na temat gier, to przynajmniej zobacz na wikipedii w którym roku wyszły dane gry.
Nad resztą recenzji się nie wypowiadam, bo po prostu nie mam już ochoty jej dalej czytać.
Po prostu genialne!
Tego się spodziewałem, mnóstwa innowacji. Gry Valve można brać w ciemno.
STEAM na PS3? Ciekawe jak to będzie wyglądać. Jeśli będzie podobnie jak z wersją na Mac OS, czyli kupujesz raz, a grać możesz na dwóch platformach, to byłaby to rzeczywiście rewolucja.
Biorąc pod uwagę, że wiele moich STEAMowych gier ma również wersję na PS3, to na pewno bym tę konsolę kupił wraz z premierą STEAMa.
Dungeon Hunter w wersji na iPhone'a to całkiem przyjemny klon Diablo II, choć po designie poziomów widać, że inspirowali się trailerami trzeciej części.
Pewnie wersja na PS3 będzie dużo bardziej rozbudowana. W każdym bądź razie Gameloft słynie z tego, że nie wydaje gier słabych.
Śmieszą mnie teksty ludzi, którzy twierdzą, że skakanie przed ekranem jest śmieszne, ale siedzenie w fotelu z padem jest już takie pr0.
Pewnie, że lepiej iść spędzać czas na świeżym powietrzu, ale czemu w zimie, albo przy ogromnych upałach nie spędzać wolnego czasu w domu? Chyba lepiej poskakać przez TV niż siedzieć na kanapie?
Poza tym zauważcie jedną rzecz, nie wszystko jest tworzone pod wasze gusta. Kinect ma dotrzeć do innego odbiorcy. Zresztą M$ nie zabiera wam możliwości grania padem.
Trailer efektowny, ale gdzieś zgubili po drodze istotę bycia asasynem. Prawdziwy asasyn zaplanowałby ciche zabójstwo a nie bawił się w terminatora/rambo. Poza tym dla mnie historia Ezio się zakończyła. Desmond nauczył się i dowiedział wszystkiego co było mu potrzebne. Powinien wyjść nowy AC z nowym bohaterem, w nowych czasach.
Trochę za mocno kombinują z nazwą. Moim zdaniem lepiej by brzmiał po prostu Hot Pursuit 3. Co gorsza, jeśli takie nazewnictwo się utrzyma to za 10 będzie: Hot Pursuit High Stakes Race Nitro Shift Pro Street Underground - Porsche edition...
ale nie spodziewajcie się polskeigo modern warfare.
Co jak co, ale im mniej będzie podobne do Modern Warfare tym lepiej. Po prostu nie lubię stylu prezentowanego przez CoD.
Kamerka rejestrująca obraz w 3D? Widzę, że Nintendo przygotowało się na natarcie Natala. Samo Wii jest zbyt słabe, żeby poradzić sobie z obróbką obrazu z kamery i jednocześnie odpalić grę. Jednak Nintendo najwyraźniej ma na to sposób.
Otóż nowy 3DS połączy się z konsolą i oprócz tego, że udostępni obraz z własnej kamerki, to również odciąży ją z dodatkowych obliczeń. To nie pierwszy raz, kiedy Nintendo umożliwiłby współpracę swoich konsol.
To tylko moje spekulacje, ale jakby nie patrzeć pomysł wręcz idealny. Podczas gdy m$ będzie zmuszał ludzi do zakupu add-on'u do X360, tak Nintendo połączy w jedno dwa w pełni funkcjonalne urządzenia. Moim zdaniem łatwiej jest przekonać ludzi do zakupu konsolki przenośnej niż drogiego gadżetu (Natal), który będzie działał tylko z kilkoma grami...
Endex-->Jest tak jak mówisz, ilość gier na PC mi w zupełności wystarcza. Dlatego też wybierając konsolę wyszedłem z założenia, że chciałbym sprzęt, który da mi najwięcej tego czego nie uświadczy się na PC. Wybór padł właśnie na Wii, ale muszę powiedzieć, że Nintendo od zawsze było moim faworytem, po prostu lubię ich styl.
Poza tym już dwa razy byłem o włos od zakupu PS3. Ostatni raz chciałem to zrobić dla Heavy Rain, ale pokonała mnie pogoda, bo miałem jechać na promocję do MM, ale śnieżyca pokrzyżowała mi plany... a mieszkam, że tak powiem na prowincji.
Na chwilę obecną nawet nie mam czasu, żeby myśleć o graniu. Co prawda ten weekend mam w 100% wolny, ale przy tak pięknej pogodzie żal byłoby siedzieć w domu i grać.
Najwięcej na wymagania oczywiście narzekają konsolowcy, ale może tak po kolei:
1. GTA IV na PC już w dniu premiery działało dobrze. Na moim rocznym wówczas komputerze miałem te 30 fps w ustawieniach medium/high (wyższe niż to co konsole generowały - kiedyś nawet wrzucałem linka z wypowiedziami kolesia z RockStar) przy rozdzielczości 1680x1050. Jednak co najważniejsze grę przeszedłem bez problemów i ani razu nie narzekałem na to, że gra chodzi zbyt wolno. W dodatku w tamtym czasie nawet nie miałem czasu pisać na forach, bo po prostu grałem w GTA IV, tak jak pewnie milion innych osób, którzy kupili wersję PC.
2. Na forach swoje żale wylewali piraci (brak crack'a) i dzieci z komunijnymi laptopami, które przecież do grania się nie nadają.
3. Błąd rozumowania konsolowców. Rozumiem, że niektórzy rodzice kupują dzieciom "komputer do nauki" zamiast po prostu kupić im konsolę. Jednak nie zapominajcie, że są jeszcze ludzie, którzy pracują i świadomie kupują PC do gier.
4. Mówiąc wprost, my pecetowcy mamy w d... wasze Gears of War, God of War, Uncharted, Killzone czy właśnie RDR. Jak wyjdzie, to się może kupi, jak nie to żadna strata...
5. Dla mnie pecet to przede wszystkim źródło gier niezależnych, modów do gier i pecetowych exclusive'ów z tych nadchodzących np. Civilization V, Starcraft II, Diablo III.
6. R* nie zapowiedział wersji na PC, bo na pewno sprzedałby mniej egzemplarzy wersji konsolowej. Jak rynek konsolowy się zapełni, to wyjdzie wersja PC, w końcu nikt o zdrowych zmysłach nie zrezygnuje z 1 mln egzemplarzy, prawda?
"W ciągu 24 godzin zakupiono ponad 2 miliony egzemplarzy shootera Halo 3: ODST.
Każdego wieczora 8 milionów osób ogląda "M jak Miłość", a chyba nie powiesz mi, że jest to świetny serial ;]
Crysis 2 konfrontacji z Halo raczej się nie boi. Po pierwsze dlatego, że Halo jest ograniczone do jednej platformy, a po drugie Crysis 2 celuje w trochę innego odbiorcę. Obie gry po prostu nie będą sobie przeszkadzać.
Przecież to wygląda żałośnie! Rozrywka będzie sprowadzać się do biegania z shotgunem za smolistymi glutami? Nie no, kto na to wpadł? Projekty obcych są wręcz ohydne. Nie mam pojęcia kto wpadł na tak "genialny" pomysł, żeby ta gra nazywała się X-COM. Ja tam nie widzę żadnej wspólnej cechy ze starą serią. Ba, nawet X-COM: Enforcer, był bardziej X-COMowy, bo chociaż sectoidy były...
Trailer powinien pokazywać grę z najlepszej strony, jeśli nie gameplay, to chociaż klimat. Np. taki Deus Ex 3 pokazał świetny trailer. Natomiast nowy X-COM zapowiada się po prostu słabo, niezależnie od tego, czy porównywać go do początków serii czy nie.
Zważywszy na to, że gra ukazała się na rynku pod koniec stycznia, wydawanie wersji demonstracyjnej prawie 5 miesięcy po premierze wydaje się być dziwnym posunięciem.
Widać autor newsa ma małe pojęcie o rynku gier video. Demo gry może mieć zarówno dobry wpływ na sprzedaż jak i zły. Wypuszczając nową grę i fundując jej niezłą kampanię reklamową, wersja demo nie pomoże, a co najwyżej zaszkodzi. Po kilku miesiącach zaś "kto miał kupić, to kupił" i skończyła się kampania reklamowa. Wówczas wersja demo jest idealnym narzędziem promocyjnym. Po pierwsze kosztuje bardzo mało, a po drugie co najmniej kilka milionów graczy się z nią zapozna. Z czego kilka % zakupi pełną wersję.
Potrzebny jest telewizor 100 Hz, ale prawdziwe 100Hz, a nie to co marketing określa mianem "100 Hz" przy TV LCD. Ogólnie stare TV CRT 100HZ dałyby radę, gdyby im soft zmodyfikować, ale standardowe LCD i plazmy już nie.
Co do zmniejszenia rozdzielczości wynika to z faktu, że muszą być dwa obrazy wysłane jednym kablem. Czyli zamiast jednego 1920x1080 są wyświetlane dwa obok siebie każdy w rozdzielczości 960x1080.
Dlatego rozdzielczość pozioma jest ograniczona do 960.
Poza tym te ograniczenie na rozdzielczość jest już narzucone w TV. Jedyny argument dlaczego tak zrobiono jest następujący: jak się rynek napełni "prototypowym" 3D, to wejdą super "nowoczesne" TV 3D, które wyświetlą pełne "full hd".
Portal 2 został jak dotąd zapowiedziany wyłącznie w wersjach na PC i Xboksa 360
Wersja na Mac OS X na 95% też będzie. Poza tym łącząc to z "plotkami" o nowym silniku Valve wersja na PS3 jest jak najbardziej realna.
Poza tym fani pierwszej części nie są zawiedzeni tym, że będą dłużej czekać. Akurat w przypadku portala dopracowanie i dbałość o szczegóły, to kluczowa rzecz.
Port kiepski. Żle, że nie dodali akceleracji z poziomu karty graficznej, tylko użyli starego silnika software'owego, przez co chyba nawet gra nadal działa w 256 kolorach;/ Ale najgorsze jest chyba to, że gra działa w proporcjach 4:3, co jest wręcz niewybaczalne.
Już port na iPhone'a jest o wiele lepszy, bo gra wygląda przyjemniej, nie widać schodków przy oświetleniu, a także tekstury nie straszą pikselami.
Samo gramy dość kiepskie i widać, że na szybko robione bez scenariusza. Ja pół roku temu przeszedłem najpierw Doom 1, a potem Doom 2, oczywiście ulepszone porty pod Windows. W Doom 1 grało się bardzo przyjemnie i klasycznie. Eksploracja kolejnych etapów, poszukiwanie kluczy, wybijanie potworów i pojedynki z bossami na końcu każdego epizodu. Potem przyszedł czas na Doom 2, który od 5 czy 6 etapu rozkręca się niesamowicie. Na jednej mapie może być tyle przeciwników, co w pierwszej części na 3. W dodatku w drugiej części CyberDeamon i Spider MasterMind pojawiają się jako zwykli przeciwnicy, ale to nie stanowi największego problemu. Największym problemem jest ciągły brak amunicji. Niektóre plansze wręcz przebiegałem mając puste magazynki...
Oczywiście mowa o poziomie trudności Ultra Violence, czyli tym przed ostatnim. Na niższych poziomach gra traci sens... Jest zbyt łatwo i nie pojawiają się trudniejsze potwory.
Fable III na PC wychodzi tylko w jednym celu: wersja deluxe z dołączonym NATALEM. W pierwszej kolejności jest oczywiście X360, ale czemu by nie ściągnąć kasy od użytkowników PC. Zresztą prawda jest taka, że już w tydzień po premierze ktoś zrobi nieoficjalny sterownik do PC i w krótkim czasie pojawi się pełno modów do Pecetowych gier na wykorzystanie natala. Tak jak było to z Wii Remote.
Z tego co kiedyś czytałem w umowach licencyjnych, to wydawca gry odpowiada finansowo do ceny gry, czyli jak gra kosztowała 129 zł, to w najgorszym wypadku taką kwotę odszkodowania poniesie wydawca. Podobną praktykę pewnie stosują w USA, więc nie rozumiem tej kwoty 5 mln dolarów.
Nawet gdyby sąd osądził Sony, to na ile może? Strata PS3 + strata gry + koszt psychologa za leczenie strat moralnych to dużo mniej niż 5 mln $ :)
Trailer wspaniały. Klimat zapowiada się wyśmienicie. Jeśli tylko gameplay będzie dobry, to być może będzie kolejna gra, którą zapamiętamy na lata.
Też zauważyłem drobne inspiracje Mass Effectem, choć zanim zobaczymy samą rozrywkę, to trudno cokolwiek mówić.
40 lat? Przecież to czysta głupota! Powiedział tak tylko dlatego, że nie mają zamiaru robić remake'u, a stwierdzenie 10 razy dłużej niż XIII podkreśli tylko kultowość VII.
Tak na poważne, to scenariusz, dialogi, concept arty z VII w większości nie wymagają poprawek. Po drugie VII miała renderowane tła, więc lokacje zostały wymodelowane w dobrej jakości. To co kiedyś było high-poly, dziś po drobnych modyfikacjach może zostać użyte w czasie rzeczywistym. Oczywiście należałoby popracować nad lokacjami, ale i tak trzeba by poświęcić im mniej czasu niż robić to od zera.
Naprawdę nie widzę przeciwwskazań, żeby tę grę robić dłużej niż 2-3 lata przy standardowym budżecie dzisiejszych produkcji.
No cóż nVidia najwyraźniej jeszcze wychodzi na swoje, skoro ceni się wyżej niż konkurencja. Wydajność to jeszcze nie wszystko, nVidia ma PhysX i 3D Vision, a Ati co najwyżej problemy ze sterownikami.
Zresztą mój GF 8800 GT nadal wystarcza w zupełności do grania na wysokich ustawieniach w nowe gry, więc po co miałbym go wymieniać?
BG&E była naprawdę świetna. Mam nadzieję, że jej kontynuacja, która miejmy nadzieję kiedyś tam wyjdzie będzie równie dobra.
Szkoda, że w obecnych czasach jest tak, że albo robi się dobre gry, albo gry, które dobrze się sprzedają...
HR to JEDYNA gra konsolowa, w którą chcę zagrać. Właściwie to dla głównie dla niej zamierzam kupić PS3. Jednak jeśli pojawiają się takie plotki, to po prostu się wstrzymam, gdyż dla jednej gry nie chcę kolejnego pudełka do zbierania kurzu.
DO ADMINA: Proszę o permanentne zbanowanie użytkownika buszmen33, bo to jest wręcz niewybaczalne, żeby takie spoilery rzucać.
A może od początku było założenie, że nagranie wycieknie? O wycieku przecież napiszą wszystkie serwisy branżowe, więc jest to świetny sposób na reklamę;)
miałem na myśli pisanie gry a nie sklecanie. silnik autorski etc...co z tego że użyjesz gotowego silnika jak nie możesz tego sprzedać bo jesteś ograniczony licencjami?
Po to są silniki, żebyś na nich gry sprzedawał. Wiele silników jest darmowych, czy wręcz na licencjach open source. Potem jest wiele silników, których licencja kosztuje od kilkuset do kilku tysięcy dolarów. No i na samym końcu stoją najdroższe silniki w cenie z wieloma zarami na końcu...
W każdym bądź razie nie opłaca się obecnie tworzyć własnego silnika. Obecnie nie powstają nowe silniki, tylko co najwyżej rozwija się te obecne.
W języku polskim ułamki dziesiętne pisze się po przecinku, nie po kropce np. zamiast "około 915.4 miliona złotych" powinno być "915,4 miliona złotych".
7ymek--> Grę na poziomie Maluch Racer to jedna osoba robi w miesiąc czasu. Bierzesz gotowy silnik np. Unity3D (który jest naprawdę genialny do prostych gierek 3D), piszesz ok. 10 skryptów po ok. 100 linijek każdy, tworzysz trasy w programie do grafiki 3D i modele samochodów (zależy jak kto się posługuje tymi narzędziami i jaki ma zmysł artystyczny), komponujesz muzykę i masz gotową grę.
Przy obecnych (darmowych!) narzędziach to programista nie ma co robić, ot sobie zachowania obiektów na mapie opisze i tyle.
Jeśli zaś dać doświadczonej osobie dobry zestaw drogich narzędzi, to w miesiąc czasu może zrobić więcej niż 10 lat temu mały zespół przez rok.
gamedev.pl to dobre miejsce, żeby podyskutować o wszystkim i o niczym. Tam każdy pisze swój wymarzony silnik, który wygeneruje lepszą grafikę niż CryEngine 3.0, ale jak przychodzi co do czego to samych gier raczej nie widać:)
Nie żebym krytykował, bo to naprawdę świetne miejsce, gdzie udzielają się twórcy naszych wysokobudżetowych gier, ale ja wolę bardziej specjalistyczne fora poświęcone już konkretnym silnikom/bibliotekom, gdzie bardzo szybko można uzyskać wsparcie (jak i pomóc innym).
To wcale nie jest tak, że konsola=lepsza sprzedaż niż na PC. Miliony egzemplarzy to sprzedaje raptem kilka tytułów do roku, które na PC też mają przyzwoitą sprzedaż (w granicach 0,5-1 miliona).
Zrobienie wersji na konsole, to są spore koszty, a także wymaga to zatrudnienia specjalistów. Co by nie mówić mimo, że twórcy Wiedźmina świetnie czują się na PC, ale konsole to dla nich terra incognita.
Poza tym lepiej, że skupiają się na jednej platformie, a nie rozmieniają się na drobne.
Snakepit-->To tylko jeden z testów. Nie wiadomo co pokażą w pełnej wersji. Chociaż faktem jest, że wersja 2001 wgniatała w fotel, szczególnie jak odpalało się ją na nowiutkim komputerze.
Dla porównania wersja 2001: http://www.youtube.com/watch?v=dQHtk9hmA94
To nadal dobrze wygląda!
aope--> Powiedz jaki jest sens porównywać taką grę do konsolowych exclusive'ów? Ta gra jest grą niskobudżetową i skierowaną do wąskiego grona. Pewnie nawet powstaną fora dyskusyjne jej poświęcone, tak jak jest w przypadku symulatora farmy pokazywanego z rok temu na GOLu.
Zrozum, że środowisko graczy jest różnorodne i nie każdy chce grać w to co się nachalnie promuje za ciężkie pieniądze.
Ta gra nie jest słaba. Jest oparta po prostu na innych założeniach. Spróbuj spojrzeć na gry z szerszej perspektywy niż tylko plastikowa konsolowa komercja.
Wcale nie wiem lepiej niż producenci gry, ale ta cała informacja jest po prostu dziwna. Wyobraźcie, że np. Microsoft mówi, że nie będzie multi w grze takiej i takiej, bo konsola jest za słaba. Zrozumiałbym jeszcze tego typu teksty od jakiegoś developera 3rd party, ale nie od studia blisko związanego z producentem konsoli.
Poza tym implementacja trybu multi nie powoduje aż takiego spadku wydajności, czy zużycia pamięci. Gry na iPhone'a i NDS wspierają multi przez net/wifi/bluetooth bez problemów, a od strony programisty jest to bardzo łatwe do zaimplementowania (prawie jak splitscreen, choć może nawet i pod pewnymi względami łatwiej). Na PSP niestety nie miałem okazji programować (i nawet nie chcę), ale albo coś deweloper kręci, albo architektura PSP jest rzeczywiście tak udziwniona.
Trochę dziwne tłumaczenie. Po pierwsze wiele gier posiada tryb multiplayer i jakoś nie wyglądają gorzej z tego powodu. Po drugie gdzie oni widzą problem z pamięcią? Najstarsze wersje PSP miały tylko 32 mb pamięci, ale wszystkie nowsze mają już 64 mb. Zatem jeśli ich gra działa na starych wersjach, to na nowszych mają połowę wolnej pamięci, zatem nic nie stoi na przeszkodzie, aby nowsze wersje miały multi.
No i trzecia kwestia tj. gra przecież pochodzi prawie od Sony i mówienie o tym, że PSP jest słabe robi zły PR, zatem w czym rzecz?
Otóż wydaje mi się, że być może są to pierwsze kroki pod nową konsolę PSP2. Czyli wmówić obecnym posiadaczom PSP, że ich sprzęt jest słaby, a nowy reklamować jako niesamowitą maszynę z ukrytą mocą (pierwsze gry pewnie z 10% tylko wykorzystają:) ).
Ciekawa jaka sprzedaż w USA. Pewnie wysoka, ale ciekawe czy będą mieli pierwsze czy drugie miejsce w końcu tam debiutuje na rynku Super Mario Galaxy 2, które ma średnią ocen 97/100.
Starcie tytanów:) Choć z racji targetu raczej nie wchodzą sobie w drogę.
SzymEn--> Gran Turismo i Mario Kart to naprawdę różne gry. Ja powiem szczerze, że przy tym drugim bawiłem się świetnie ze znajomymi przy piwku. Standardowy wieczorek, to Super Smash Bros. Brawl, Mario Kart i ostatnio New Super Mario Bros. Wii, czasem także BoomBlox. Wii to naprawdę świetna zabawa w większym gronie, a dla dzieci to naprawdę trudno o lepsze gry.
Chociaż single player w Mario Kart jest cieniutki.
Jeśli chodzi o Gran Turismo, to grałem tylko kiedyś dawno temu w pierwszą część i to tylko przypadkowo u znajomego, więc nie mam zdania o tej serii, ale porównywanie jej z Mario Kart nie ma sensu, zupełnie inne gry.
http://www.metacritic.com/games/platforms/wii/supermariogalaxy2
Średnia 97/100 na podstawie 20 recenzji już. Mówiąc wprost gra roku 2010. Pierwsza część była świetna, ale z opinii recenzentów i graczy wynika, że w drugiej wprowadzono wiele nowych rzeczy, które bardzo wzbogaciły gameplay.
No to czekamy do premiery europejskiej:)
Co do GOLa, to przecież oczywiste, Nintendo nie zatroszczyło się, to recenzji nie ma. Celem GOLa nie jest przecież rzetelne przekazywanie informacji na temat gier video, ale zwyczajne zarabianie pieniędzy. Sam fakt, że dwie największe światowe platformy NDS i Wii są traktowane na odczep (1 recenzja na rok), a iPhone, który jest przecież w pełni w u nas wspierany przez producenta nie istnieje w ogóle, daje sporo do myślenia...
O Nintendo jak zwykle nic...
Mogliście chociaż powiedzieć, że pojawiły się pierwsze recenzje Super Mario Galaxy 2 i średnia ocen na metacritic to 97/100.
229,90 złotych (X360, PS3), 199,90 złotych (Wii), a także 149,90 złotych (PSP, DS).
Kto wycenia te gry na nasz rynek? Na allegro wersje konsolowe są nawet 50 zł tańsze(wersja Wii i X360).
Nie no naprawdę, ja jeszcze żadnej gry konsolowej nie kupiłem w sklepie, bo ceny są po prostu z kosmosu.
Ciekawe jak to zrobią? AppStore ma monopol na urządzeniach na których działa, więc jedyny (legalny) sposób, żeby zagrać w coś na iPhonie to przez AppStore. Natomiast jeśli chodzi o gry przeglądarkowe, to ilość darmowych gier jest ogromna i trudno będzie przekonać np. panią Krysię pracującą w biurze, żeby zapłaciła za pasjansa, czy "połącz 3 kulki", gdy ma darmowe odpowiedniki. Natomiast gracze mają już swoje serwisy jak STEAM i raczej wolą grać na pełnym ekranie, mając gry zainstalowane na dysku, a nie w przeglądarce.
Steam na Maca wcale nie jest taki super. To co otrzymaliśmy jest bardziej wersją BETA niż wersją finalną, chociaż z dnia na dzień jest coraz lepiej i kolejne wersje usuwają kolejne błędy. Chociaż pierwszego dnia to była tragedia. Chociażby Steam nie pozwalał na pobranie Civ IV mimo, że wersję PC mam zakupioną. Po kilku dniach to naprawili, ale znów STEAM w wersji na PC pokazuje mi na liście 2 razy Civ4 - jedną w wersji Windows, a drugą w wersji MAC, podczas gdy Braid i Quantz są pojedynczo.
Dla mnie STEAM w wersji na maka jest raczej ciekawostką, bo mój mak stanowczo ustępuje mocą obliczeniową mojemu (staremu!) PC, ale do prostych gierek jak znalazł.
Dorwałem się do recenzji na angielskim serwisie wersji na Wii, więc w skrócie:
- inna fabuła: opowiada zupełnie inną historię niż wersja z X360/PS3
- zwroty akcji i inne trzymające w napięciu elementy fabularne
- ukończenie głównego wątku zajmuje 12-15 godzin
- książę ma 3 nowe moce, które sporo zmieniają w części akrobatycznej, do tego stopnia, że nie przechodzi się wytyczoną przez developerów trasą, a wręcz tworzy się własne, podobno każde pomieszczenie można przebyć na kilka sposobów po odblokowaniu kompletu umiejętności (co dodatkowo zostało uwzględnione w level design)
- walka opiera się o kombosach, choć nadal mniej wyrafinowana niż w poprzednich częściach, ale inna niż w wersji X360/PS3
- ograniczenia sprzętowe Wii: gra brzydsza niż na X360/PS3.
Chyba teraz zapoluję na wersję na Wii, a po wersję z PC sięgnę w taniej serii za rok czy dwa.
spoiler start
Sorki za podwójny post, nie zdążyłem na EDIT...
spoiler stop
Droga redakcjo, może byście się skusili na porównanie wersji X360/PS3 z wersją na Wii, gdyż ta ostatnia nie dość, że ma inny gameplay, to podobno ma inną fabułę. Poza tym średnia ocen wersji x360/PS3 jest w granicach 7.6, podczas gdy wersja na Wii ma 7.85 więc teoretycznie powinna być lepsza.
Po prostu nie wiem na którą wersję się zdecydować PC czy Wii, a na dwie raczej się nie skuszę.
PAINEKILER--> Na STEAMie też będzie.
Zresztą nikt wam nie każe w to grać. LCatGoL będzie niskobudżetową grą akcji (może będą elementy RPG), która jak widać ma konkurować np. z Torchlight. Pewnie, że mogli zrobić to w innym universum, ale z Larą Croft gra na pewno uzyska większy rozgłos.
Recenzja bardzo dobra. To co cieszy to w końcu ocena adekwatna do treści. W nowego PoPa zagram na pewno tylko jeszcze nie wiem czy na PC czy na Wii.
Fajna promocja, ale ja sobie daruję, jeszcze mam sporo gier z poprzednich promocji, które ledwo co ściągnąłem na komputer, a nawet nie miałem czasu pograć.
Czyli wygląda na to, że SONY niczego się nie nauczyło po porażce PS3 (bo jak inaczej można nazwać spadek z absolutnej dominacji za czasów PS2 do wleczenia się w ogonie za konkurencją). Po co komu 4 rdzenie w przenośnej konsolce? Chyba tylko po to, żeby w ekspresowym tempie akumulator wyczerpać. Developerzy na pewno będą "wniebowzięci" z powodu konieczności pisania gier na kilka rdzeni, których całkowita wydajność będzie ustępować przeciętnym procesorom jedno rdzeniowym.
Sam fakt, że taki iPhone, który nawet nie był projektowany jako konsola do gier pokonał PSP świadczy o tym, że działania Japończyków idą w złym kierunku.
ip (Intellectual Property. Basically what it means is that it is a new series, one that is new and without sequels.)
Przeczytaj jeszcze raz mój poprzedni post, zanim zaczniesz mi definicje przytaczać. Chociaż wiesz, lepiej po prostu siebie zacytuję:
W dodatku Winter Games jest sequelem bardzo udanej Mario & Sonic at the Olympic Games, więc o jakim nowym ip możesz mówić?
Sonic and ... - milion to sporo jak na gre z postaciami Segi ktorych wiekszosc raczej nie kojarzy jak rowniez klimaty ala Mario Kart. W dodatku nowy ip
Sonic, a w szczególności Mario to jedne z najlepiej rozpoznawalnych postaci w historii gier wideo. W dodatku Winter Games jest sequelem bardzo udanej Mario & Sonic at the Olympic Games, więc o jakim nowym ip możesz mówić?
Widać, że masz bardzo małe pojęcie o branży gier wideo. Zaraz, jak się takie osoby nazywało? a właśnie CASUAL GAMER:)
Z pomoca przyszedlby tutaj flash/air, gdyz aplikacje moglby byc dystrybuowane z pominieciem appstore zachowujac jednoczesnie selekcje odbiorcy (czestokroc informacje sa po prostu tajemnica firmy) zwykly html + video nie wystarcza w wiekszosci przypadkow.
Jak firma chce korzystać a iPhone to nie ma sprawy, wystarczy, że będzie posiadać licencję typu Enterprise w iPhone Developer Program. Wówczas można dystrybuować programy z pominięciem AppStore na urządzenia firmowe. Co więcej, w wypadku takiej licencji jest możliwe korzystanie z nowego Flash'a, czy czegokolwiek innego co da się podczepić do kodu Xcode, a tym samym podpisać certyfikatem. Nawet jeśli firma ma różne urządzenia, to napisanie klienta z myślą o iPhonie i jego dystrybucja wewnątrz firmy to nie są jakieś przerażające koszty, a tajemnice wewnątrz firmowe są równie bezpieczne jak na innych urządzeniach.
AppStore jest dla klientów indywidualnych.
Teoretycznie nawet na zwykłej licencji można instalować cokolwiek na 100 "urządzeniach testowych", choć jest to mało wygodne rozwiązanie względem programu Enterprise, który kosztuje 299$.
Steam to przyszłość mam nadzieje że polska wersja w końcu powstanie.
Jak to powstanie, skoro już jest? Klient jest w polskiej wersji językowej, część gier też jest po polsku dostępna, nie mówiąc o tak podstawowych rzeczach, jak zakładanie konta w Polsce i płacenie polskimi kartami. Jeśli zaś chodzi o "polskie ceny" to trudno, ale raczej ich nie będzie. Choć Steam ogólnie tani nie jest, ale na promocjach można nieźle okazje wyłapać.
Nie będę narzekał, że w ogóle nie wspomnieliście o Nintendo w tym odcinku, choć też trochę gier się od nich szykuję, ale mam nadzieję że w przyszłym tygodniu to nadrobicie i oprócz tytułów multplatformowych i PC powiedzie parę słów o Wii i DS.
Ja jestem zadowolony, że płynnie przełączam się pomiędzy przeglądarką WWW, aplikacją do poczty, odtwarzaczem muzyki, pakietem biurowym.
Przy takim zastosowaniu, to oczywiście masz rację, choć iPhone odstaje minimalnie, bo jedynie pakietu biurowego nie da się obecnie zostawić w tle, ale wkrótce się to zmieni.
Biorę więc składaną klawiaturę na bluetooth (po złożeniu wielkości książki), smartfona, stację dokującą i myszkę (też na bluetooth).
Myszka na iPhonie nie działa, ale klawiatura bluetooth tak.
Bez problemu mogę później wysłać dokument do jakiegokolwiek komputera przez bluetooth (albo odebrać dowolny plik przez bluetooth) bądź mailem.
W iphone możesz to zrobić przez wifi czy może nawet przez bluetooth(nawet nie wiem, bo wifi mi wystarczy), wystarczy odpowiednia aplikacja z AppStore.
jak robię prezentację, to podłączam smartfona do projektora i jazda. Jak jestem w hotelu, to podłączam smartfona pod hotelowy tv i oglądam sobie na tym tv filmy lecące z pamięci urządzenia. Jak chcę edytować pliki office'a, to odpalam sobie office'a i edytuję pliki.
iPhone ma wyjście TV, wystarczy kupić kabel. Office'a i inne programy dostarcza AppStore.
iTunes to największe multimedialne g****, jakie kiedykolwiek wyszło. Bezdyskusyjnie, wiekszego shitu nie widziałem. Przy iPhone jestem na ten shit mulący nawet czterordzeniowy procesor zmuszony.
Tutaj kwestia gustu. Ja akurat lubię ten program, do tego stopnia, że na maku nie mam żadnego innego playera. Choć muszę przyznać, że to może ludzi zniechęcić do sprzętu Apple.
- wymiana plików i dokumentów - jak wyżej. To przekreśla wykorzystanie iPhone'a w formie, której ja potrzebuję.
Wymiana przez Wifi. Prędkość dużo wyższa niż przez bluetooth.
- brak obsługi Flasha - to już kompletna kompromitacja.
Tu jest problem jest bardziej złożony, bo to w sumie kwestia po której stronie się opowiesz. Ja Flasha nie lubię, bo żeby z niego korzystać trzeba kupić drogą aplikację i nie ma darmowych odpowiedników. Gdybym używał Flasha na co dzień to kupił od razu, ale szkoda mi wydać tyle pieniędzy żeby raz na pół roku jakąś drobnostkę w nim zrobić. Wiem, że dużo osób go piraci, ale ja nie mam zamiaru tego robić, bo wychodzę z założenia, że pieniądze zarabiam w całkowicie legalny sposób.
Co będzie następstwem? Każdy mający trochę oleju w głowie wie.
Cokolwiek to będzie, to na pewno nie będzie gorsze od Flasha, który bardziej zamknięty i komercyjny być nie może.
Od siebie dodam, ze ja nie korzystam w ogóle z pakietów biurowych, jeśli już tworzę jakiś dokument to albo zwykły notatnik (*.txt), albo LaTeX. Do tego "profesjonalne" zastosowanie telefonu ogranicza się u mnie do mailowania i logowania zdalnie na jakiś komputer.
Podsumowując iPhone'a da się zmusić do wielu rzeczy, choć nie jest to tak proste i oczywiste jak w innych telefonach. Ja nie potrzebuję mobilnego biura w telefonie, bo po prostu w biurze nie pracuję. Zresztą nigdy nie twierdziłem, że iPhone jest idealnym telefonem do tego celu, ale mimo wszystko da się do tego wykorzystać.
Chciałem po prostu powiedzieć, że iPhone nie jest zabawką o mocno ograniczonych możliwościach, choć takie wrażenie się odnosi, gdy zaczyna się z niego korzystać. iPhone wyjęty z pudełka ma funkcjonalność na poziomie telefonu za 1 zł, dopiero uzbrony przy pomocy AppStore pokazuje swoje prawdziwe oblicze.
W moim przypadku kontakt ze sprzętem Apple był w pierwszej chwili mocno negatywny. Do iPhone'a też początkowo trudno było mi się przyzwyczaić, ale teraz już nie chcę innego telefonu, we wakacje mam zamiar wymienić mojego 3G na 4G. W międzyczasie kupiłem Maka, początkowo też wydał mi się prymitywny pod pewnymi względami. Jednak jak jedna osoba mi na pewnym forum napisała, Mac OS X to nie Windows, trzeba czasu, żeby go docenić. Teraz z mojego PC, który ma 2x szybszy procesor i znacznie lepszą kartę graficzną korzystam sporadycznie, właściwie tylko wtedy, gdy chcę w coś zagrać.
aope--> Zamiast pisać czego iPhone nie posiada, napisz po prostu czego nie da się na nim zrobić? Jakoś nie zauważyłem, aby użytkownicy narzekali na brak multitaskingu, który de facto jest od bardzo dawna, ale z oczywistych względów ograniczony np. w tle może działać klient poczty, przeglądarka, odtwarzacz muzyki, czy aktualizacja aplikacji. Czego chcesz więcej od telefonu? Podaj konkretny przykład, jedyne o czym mogę sobie pomyśleć to komunikator internetowy, ale nawet tego nie potrzebuje. Jak ktoś chce coś mi przekazać, to niech wyśle SMSa, albo maila, a jak już musi pogadać, to mogę bez problemu ten komunikator (np. GG) włączyć. Sam multitasking np. w Symbianie to więcej problemów niż pożytku, bo trzeba pamiętać o tym, żeby aplikacje zamykać.
Politykę Apple ma dość kontrowersyjną, ale wbrew pozorom nie jest tak źle jak go wszyscy malują, sam fakt, że AppStore jest otwarty dla każdego (ewenement wśród zamkniętych platform), a źródła MacOS X są w dużej mierze otwarte (Darwina to kolega zna?). Natomiast to, że Apple walczy z Flashem, to już naprawdę inicjatywa godna pochwały. W końcu celem tego jest wyrzucenie z rynku zamkniętego i komercyjnego Flasha na korzyść otwartego HTML5.
Gry na iPhone'a są różne. Biblioteka jest ogromna i jest tam sporo tandety, ale gdyby Apple lepiej to filtrowało, to skończyłoby się na oskarżeniu ich o zbytnią cenzurę. Wszystko jest kwestią gustu, ale ja osobiście znalazłem sporo fajnych gier.
Poza tym wskaż mi jakie braki w funkcjonalności ma iPhone? Podaj konkretne przykłady, co można zrobić na innych smartphoneach, a na iPhone już nie. Jak chcesz mówić o multitaskingu, to podaj to na przykładzie. Poza tym brak możliwości piracenia MP3 czy gier przez bluetooth to akurat zaleta tego telefonu.
No i na koniec iPhone to nie zabawka. Siłą tego urządzenia jest to, że każdy może z niego korzystać. Sprawuje się świetnie jako telefon, ale nawet administrator sieci go doceni (remote desktop, SSH).
Po prostu podaj mi te "podstawowe funkcjonalności", których iPhone nie posiada.
Generlanie z tego co widze na polskich forach i ilosci haterow to domyslam sie, ze IPhone nie jest tak popularny.
Nie jest wcale tak źle, polska społeczność sprzętu Apple rozwija się całkiem dobrze. Sama ilość iPhone'ów też powoli rośnie, co chociażby widać po polskim AppStore, gdzie są dostępne aplikacje dedykowane tylko dla Polaków. Patrząc tylko na fora internetowe otrzymasz przekłamany obraz, bo jest tu pełno nastoletnich frustratów, którym rodzice nie kupią takiego sprzętu, więc w przypływie złości krytykują coś czego mieć nie mogą.
Zresztą GOL jest nastawiony głównie na X360, PS3 i PC, więc trudno oczekiwać tutaj większej ilości fanów Nintendo (np. wątek seryjny dotyczący Nintendo umarł śmiercią naturalną) czy sprzętu Apple, ale są inne miejsca w polskim necie, gdzie zbiera się taka społeczność.
Po prostu konsole Sony zatrzymały się rozwojowo na poprzedniej generacji. Sukces X360 leży w świetnie zorganizowanych funkcjach społecznościowych, Wii i DS zaoferowało nowe spojrzenie na rozrywkę, a iPhone jest prawie otwartą platformą, gdzie każdy może wydawać swoje aplikacje.
Natomiast Sony postawiło na moc obliczeniową i grafikę w PS3 jak i PSP nie oferując nic ponad to.
Mimo, ze nie przepadam za takimi grami, a czasem wręcz ich nienawidzę (Gears of War), to seria Serious Sama ma w sobie coś co nie pozwala oderwać się od monitora. Oprócz świetnej akcji, jest jeszcze nietuzinkowy humor, ta gra wyśmiewa wszystkie stereotypy tego typu gier. Jest oskryptowana na potęgę, ale wcale się z tym nie kryje, ba wchodząc do pomieszczenia, gdzie na środku leży apteczka, wiesz, że jak ją zbierzesz to zespawnują się potwory... Jakież było moje zdziwienie, gdy w jednym miejscu zespawnowały się apteczki:)
Polecam każdemu, chociaż gra w to na xboxowym padzie to porażka. Mi dużo bardziej odpowiada wersja ze STEAMa, gdzie mogę celować myszą i klawiaturą.
Różnice praktycznie żadne. To co pokazują obecne gry nie jest warte spadku wydajności jaki niesie ze sobą DX11.
Rozumiem, że trzeba czekać na gry pisane od zera pod DX11 i to takie, których nikt na DX9 (x360) portować nie będzię, ale do tego czasu to się pewnie DX12 doczekamy (w kolejnej generacji konsol).
Gdyby jeszcze nowe DX były na XP, to być może by coś ruszyło, ale jeśli nawet rynek PC nie jest jednolity to nie ma co oczekiwać cudów.
Pozostaje jeszcze co prawda OpenGL, dzięki któremu na XP można wykorzystać wszystkie możliwości nowych kart kart z obsługą DX11, ale chyba jedyną zapowiedzianą grą, która będzie pod OpenGL jest Rage od ID Software.
AntonioMontegio--> Po prostu iPhone jest platformą prawie otwartą. Aby wydać grę wystarczy tylko ją napisać, resztą zajmuje się Apple. Natomiast w przypadku pozostałych konsolek jest tak, że mając gotową grę, trzeba znaleźć dystrybutora, opłacić ustalenie klasyfikacji wiekowej i oczywiście uzyskać pozwolenie na sprzedaż producenta konsoli.
Efekt jest taki, że gry na iphone'a kosztują od 3 do 40 zł, w tym takie gry jak GTA:CW w momencie premiery była za 40 zł, podczas gdy na DSa wciąż jest ok. 100 zł.
Poza tym sam zakup jest banalny, wchodzisz do świetnie zorganizowanego sklepu, gdzie aby kupić grę wystarczy jedno tapnięcie i podanie hasła do konta. Możesz poczytać komentarze i oceny innych użytkowniów. Podczas gdy system dystrybucji gier na PSP i DS jest z poprzedniej generacji.
Siłą iphone'a jest właśnie AppStore i społeczność. Aż strach pomyśleć co by było jakby w przyszłości zrobili dedykowanego iPoda z normalnym sterowaniem.
Gry na iPhone'a wciąż się rozwijają. Jedna gra wprowadzi jakieś nowe, dobre rozwiązanie, a miesiąc później inne też to mają, w dodatku do rzadkości nie należą update'y starych gier. Czasem nawet roczne gry dostają np. zestaw dodatkowych poziomów i to całkiem za darmo, choć płatne DLC też są.
7€ za 2 godzinną rozrywką, która (najprawdopodobniej) nic nie wnosi do głównego wątku. Nie warto. Za niewiele więcej można kupić dwa bilety do kina.
Jedna z najlepszych gier wszech czasów teraz za darmo;)
Ja się w każdym bądź razie cieszę, że STEAM jest na maca, nie mówiąc, że spora część mojej biblioteki steamowej ma już swoją wersję makową.
Wygląda na to, że coraz mniej będę z Windowsa korzystał.
No muszą coś zrobić, bo wraz z premierą 3DSa stracą ostatni (mało znaczący w sumie) argument tj. lepszą grafikę.
Ja sie nie zgodzę z komentarzem. Rok czasu to bardzo dużo. W końcu od premiery GTA III, do wydania GTA: Vice City ile minęło czasu? Silnik mają, narzędzia developerskie mają, zespół który sprawnie się nimi posługuje też jest, zatem jaki jest powód, żeby przez rok czasu nie zrobić lepszej gry? Przecież nie oszukujmy się, Assasin's Creed II sprowadzał się tak naprawdę do wykonywania kilku czynności tj. idź dotrzeć do wyznaczonego punktu, zabić kogoś, albo coś znaleźć itd... To co sprawiało, że gra była warta świetna, to bardzo dobrze poprowadzona fabuła, a do tej jak wiadomo nie potrzeba dwóch lat, ale zdolnych ludzi, których obecność było widać już w AC II.
Poza tym czym mają się w tym czasie zająć programiści i graficy, skoro silnik dopracowany, a w grafice wiele zmieniać nie trzeba? No oczywiście zmodyfikowaniem sterowania i dodaniem nowych umiejętności bohaterowi. Przy produkcji każdej gry powstaje wiele pomysłów, które po prostu z braku czasu/możliwości się porzuca, ale często się do nich wraca przy następnej części.
Ja o jakość kolejnego AC jestem spokojny. W końcu rok czasu to bardzo długi okres czasu, nie mówiąc o tym, że wiele hitów powstało w krótszym czasie.
Co do samej marki, to świat AC jest tak skonstruowany, że dodawanie kolejnych prequeli czy spin-offów nie spowoduje jakiegoś niesmaku. Jeśli będą to robić na takim poziomie jak obecnie, to może i wyjść z 10 części;) Mimo, że monotonia pierwszej części mnie strasznie denerwowała.
Ja używanych gier ani nie kupuję, ani nie sprzedaję. Jedyne co robię, to czasem pożyczam gry znajomym, albo samemu coś pożyczę. Dlatego walka z rynkiem wtórnym mało mnie obchodzi. Jedyne czego chcę, to jako pierwszy właściciel gry mieć cały czas dostęp do mojej gry tj. gra przypisana do mojego konta na konsoli, czyli zmieniam konsolę, bo stara się zepsuła, ale loguję się na stare konto i gra nadal jest w pełni odblokowana. Albo na PC loguję się na konto STEAM czy konto np. Ubisoft (jak przy AC II) i gra nadal jest moja niezależnie od tego ile razy przeinstalowywałem system, czy zmieniałem komputer.
Zresztą STEAM jest genialny pod tym względem, że mam go zainstalowanego na 3 PC (wkrótce jeszcze będzie na maku, jak tylko wyjdzie klient) i na każdym komputerze mogę grać w te gry, które zakupiłem. Z konsolami też nie jest tak źle, bo takie Nintendo nigdy nie pójdzie w tę stronę. Na ich konsolach od zawsze istniał rynek wtórny i nigdy z tego powodu nie narzekali.
Zresztą dobry producent nie obawia się rynku wtórnego. Jeden gracz kupi 4 gry, przejdzie je, a po sprzedaży starczy mu pieniędzy na 5-ty tytuł. Nie mówiąc, że te najlepsze zostawi sobie w kolekcji.
Rynek wtórny to największy wróg krótkich, przereklamowanych gier, które da się skonsumować w jeden dzień. Rynek wtórny psuje marketing, bo siła sprzedaży takich gier leży właśnie w tym, żeby zareklamować je jako gorąca nowość, którą każdy chce mieć.
Po pierwsze rynek jest zalany setkami wtórnych i podobnych do siebie tytułów. Dlatego każda gra, która chce zaoferować coś nowego jest warta uwagi. To jest mało istotne ile graczy tworzy dzieła na poziomie, bo samo tworzenie też daje sporo frajdy.
Druga sprawa to trudno oczekiwać super jakości od poziomów udostępnianych za darmo. Powstanie kilka perełek robionych w wolnym czasie, ale na tym się skończy. Ludzie, którzy mają odpowiednie umiejętności wolą tworzyć coś za co można dostać pieniądze. Gdyby powstało coś na wzór XNA, czy może nawet AppStore, że najlepsze twory można by sprzedawać jako DLC i ich twórcy dostaliby mały % zysku, to ilość porządnych dzieł mogłaby osiągnąć niespotykane rozmiary.
Po trzecie nie zgodzę się co do braku kreatywności. Ja w LBP nie grałem, ale spędziłem sporo czasu nad grą SPORE i mogę powiedzieć, że gracze są bardzo kreatywni, a szczególnie casuale (jakkolwiek nie lubię tego podziału) do którym m.in. kierowana jest LBP.
Po czwarte, jak komuś nie odpowiada taka forma gry, to niech kupi jedną z kilkudziesięciu kontynuacji "sztandarowych" gier...
Brak obsługi PayPala to wada? A kto z tego dziwnego wynalazku korzysta jak zwykłymi electronami można płacić na całym świecie bez ograniczeń.
Kiedyś na zajęciach z BHP prowadzący mówił, że np. kolej wozi tak niebezpieczne substancję, że jakby wagon się wykoleił gdzieś w większym mieście, to wszystkich mieszkańców by wybiło. Czasem też TIRy wożą równie niebezpieczne substancje. Nikt nie informuje społeczeństwa, żeby paniki nie wywoływać.
Tylko jedna rada dla twórców: zmieńcie nazwę i usuńcie wszelkie nawiązania do serii X-COM! Więcej od was nie wymagam...
Problemem będzie dopiero zaprogramowanie działania takiego robota : )
Nie zaprogramowanie, ale nauczenie, tak jak wszystkich innych algorytmów SI.
Zresztą nasz mózg (podobno) opiera się na zjawiskach kwantowych i nie da się stworzyć jego odpowiednika za pomocą zwykłych procesorów.
Jak dla mnie gierka na poziomie MW2, czyli trzymać się z daleka:)
Dziwi mnie tylko to, że autor określa tę grę mianem indie, która przecież indie nie jest. CI to dość duża firma, która produkuje masę gier w ciągu roku, posiada wykupione licencje na drogie oprogramowanie, którego raczej nie zakupi na licencji indie, bo ma zbyt dużo pracowników i zbyt duże roczne dochody.
Grami indie określa się tytuły pochodzące ze studiów niezależnych zrobione przez zespół liczący od jednej do kilku(nastu) osób. Natomiast gra CI to po prostu nisko budżetówka.
Zakupione. Zapłaciłem 5$, z czego 3$ przeznaczyłem na twórców. Fajnie, że można ściągnąć wersje na kilka platform, ja pewnie zainstaluję te gry na MacOSie.
Czyli oprócz samej gry otrzymamy też prosty silnik do tworzenia gier. Jestem ciekaw jak poradzą sobie z tworzeniem skryptów, bo diagramy nie są tak wygodne jak zwykły kod źródłowy. Być może zapowiada się rewolucja, jeśli interfejs będzie przyjazny dla graczy, a nie tylko dla developerów, a dodatkowo da dużo swobody.
W każdym bądź razie patrząc na takie narzędzia jak Unity3D, gdzie w kilka dni można stworzyć mechanikę dowolnej gry i to w bardzo wygodny sposób. Można oczekiwać naprawdę świetnej produkcji z bogatą społecznością. Kto wie, być może powstanie nawet LBP Store, gdzie co bardziej kreatywni gracze będą sprzedawać swoje dopracowane produkcje.
Fajna inicjatywa. Szkoda tylko, że mam 400 km do Krakowa. Choć gdybyście organizowali ją wczoraj to może i bym się pojawił, bo mijałem Kraków wracając z Zakopanego.
Dobrej zabawy życzę:)
O Magic Carpet co prawda słyszałem, ale nigdy jej w akcji nie widziałem. W każdym bądź razie graficznie wręcz powala. Nie sądziłem, że 486 może udźwignąć taką grafikę (choć widać małe pole widzenia). W każdym bądź razie zaraz poszukam demka i odpalę DOSBOXa.
Nie oszukujmy się, dla człowieka, który wypowiada się na poziomie "Sims to gówno", gra The Sims 3 jest po prostu zbyt złożona. Wejdźcie na Gamefaqs.com i porównajcie rozmiar poradników. Największy znaleziony do CoD:MW2 ma 111 KB, a największy do The Sims 3 ma 646 KB.
The Sims 3 (bez dodatków) wciągnęło mnie na bite 30 godzin. Szukanie zależności między czynnościami, zarabianie pieniędzy, żeby w trzecim pokoleniu rodzina mogła mieszkać w willi z basenem, czy wreszcie połączenie codziennych czynności, pracy, rozrywki i rozwijania atrybutów nie jest wcale prosce. The Sims 3 świetnie wpisuje się w pecetową tradycję gier strategiczno/ekonomicznych i jest dobrym rozwinięciem serii.
Hmm... zainteresowała mnie ta gra. Piłki nożnej nie lubię pod żadną postacią, ale jeśli Ubi zrobi dobry multi, to być może będzie coś wartego uwagi. W każdym bądź razie FIFY i PESy omijam szerokim łukiem.
FrN--> Może byś swoje wnioski poparł jakimś komentarzem, bo póki co głupka to sam z siebie robisz:)
Podaj choć jedną rzecz z mojego poprzedniego postu, która mija się z prawdą.
EDIT: Patrząc na Twoje posty z innych wątków, to jesteś zwykłym trollem, więc dalsza dyskusja mija się z celem.
Mijające się z prawdą wypowiedzi "ekspertów" i jeszcze większe głupoty na forach...
Żeby uzyskać efekt 3D należy wygenerować dwa obrazy po jednym dla każdego oka. Spadek wydajności wynosi od 20 do 50% w porównaniu do 2D.
Dlatego gry, które do tej pory działały w 720p i 60 fps zejdą po prostu do 30 fps. Inną możliwością jest zmniejszenie detali np. ograniczenie ilości shaderów na ekranie. Obecne konsole mają wystarczającą moc do 3D, tak samo jak ma ją PS2, PSX, czy Nintendo 64. Każdą platformę można zmusić do wyświetlania obrazu 3D - nawet na iPhone'a są gry, które dodają obsługę popularnych anaglifów (które zabierają więcej mocy obliczeniowej niż nowsze i lepsze metody).
Poza tym pozostaje jeszcze PC, na którym każdą grę obsługującą OpenGL czy DirectX (z włączonym Z bufforem, ale 99% gier tak ma) można odpalić w 3D i to na każdej wymyślonej przez człowieka technice wyświetlania obrazu 3D.
Moc konsol jest ograniczona, ale to żaden problem stworzyć grę, która działa w 720p przy 60 fps zarówno w 2D jak i 3D, przy czym różnica między 2D i 3D będzie taka jak w pecetowych grach między ustawieniami średnimi, a wysokimi.
Ostatnią kwestią jest jeszcze marketing. Tak jak obecne konsole ładnie wpisały się w lansowane trendy sprzętu HD. Tak kolejna generacja pewnie wpadnie w nowy trend 3D. Tak jak pisałem w innym wątku, technologia 3D jest opracowana od dawna, tania w produkcji, ale do tej pory nie zyskała na popularności. Teraz za to, lansując ją jako nowość, producenci każą sobie słono płacić.
Tak na marginesie, telewizja HD (analogowa jeszcze - poszukajcie informacji o systemie d2-mac ) była możliwa już w latach 90, ale też nikomu nie spieszyło się, aby ją wprowadzić.
Po prostu nie kupujcie gier Activision, a samo się opamięta. Ja już nawet nie pamiętam kiedy kupiłem tytuł tego wydawcy. Z resztą poza ID Software niczego wartego uwagi tam nie ma, a Blizzarda to nie liczę, bo są prawie niezależni.
Bardzo dobra wiadomość. Miasto GTA IV może i było wielkie, ale mało co z tego wynikało. W pierwszej Mafii miasto było duże, ale i tak fabuła grała pierwsze skrzypce i sandboxa tam nie było żadnego.
Dla mnie Mafia 1 wciąż jest lepsza od jakiejkolwiek odsłony GTA, a tak wychwalana IV część brała garściami z Mafii I m.in. system strzelania z pojazdu.
Ja mam nadal GF8800GT i wciąż jestem z niego zadowolony. O wymianie będę myślał dopiero, gdy wyjdzie jakaś gra, której mój komputer nie uciągnie. W każdym bądź razie będę czekał na nowe karty nVidii. Po problemach jakie miałem z radeonem w laptopie, ATi omijam szerokim łukiem.
Chociaż z drugiej strony bardzo dobrze, że jest konkurencja, bo oznacza to tańsze i lepsze produkty:)
EA jest może biedniejsze od Activision, ale za to ma wiele silnych marek i świetne technologie jak FrostBite, czy CryEngine 3. EA ma silne zaplecze w grach sportowych, RPG (BioWare), FPS, grach strategiczno-ekonomicznych (Maxis), muzycznych (Rock Band) czy RTSach (Command&Conquer), o NFS, Burnout, czy nawet Tetrisie i nowych markach jak Dante's Inferno i Dead Space nie wspominając.
Gdybym miał wybór w kogo inwestować, to na pewno bym postawił na EA, bo Activision samym Blizzardem walki nie wygra. Widać, że zarząd AB mało wie o rynku gier i myśli, że marketing załatwi sprawę. Poza tym większość dochodu jest generowane przez WoW, CoD i Guitar Hero, podczas gdy EA ma wiele silnych marek, które co prawda nie odnoszą tak spektakularnych sukcesów jak MW2, ale sprzedają się dobrze i są dobrze rozpoznawalne. Dlatego wielką klęską dla AB jest przejęcie tak ważnych osób ze studia IW. Pożyjemy zobaczymy, ale mam wrażenie, że wkrótce będzie dużo wieści o AB niekoniecznie pozytywnych dla nich:)
Jako użytkownik Wii mogę dodać coś od siebie. Świetny rezultat wynika z jednej rzeczy. Otóż wiele sztuk Wii jest użytkowanych przez casuali, tj. grają rzadko i krótko, zatem awaryjność będzie mniejsza.
Najczęstszym problemem jest napęd DVD. Były przypadki, że wczesne modele miały problem z czytaniem płyt DL na których jest kilka gier m.in. Super Smasz Bros. Brawl. Nintendo naprawiało konsole za darmo, ale mimo to trzeba było oddać ją do serwisu i w efekcie mogli wszystko wykasować - łącznie z grami zakupionymi w WiiWare, co przy serwisowym resecie mogło oznaczać zmianę numeru konsoli - czyli brak możliwości ponownego pobrania gier, które zakupiliśmy.
Drugą wpadką był (jest?) najnowszy firmware, który jest wstanie uwalić niemodyfikowane konsole starego typu. Dzieje się to rzadko, ale mimo to były raporty graczy.
Moje Wii w każdym bądź razie działa bez awaryjnie już dwa lata i mam nadzieję, że będzie działać jeszcze kilkanaście:)
Po co oni ruszają z grobu tak zasłużoną markę jak XCOM, żeby FPSa zrobić?
Wystarczyłoby, żeby zrobili remake UFO:EU w nowej oprawie i dodali parę rzeczy np. strefy strzału (wybierasz czy celować w pierś ufoka, czy może w kończynę z bronią, a nie tylko konkretne pole), usprawnili drzewko badań, dodali więcej statystyk i byłaby najlepsza gra dekady:)
Niestety nie ma na to szans, bo casuale (tj. gracze m.in. MW2) nie pojęliby takiej gry...
Naprawdę nie rozumiem tego całego narzekania na wymagania GTA IV. Mi gra od samego początku chodziła płynnie tj. 30 fps w 1680x1050 i to z całkiem dobrymi ustawieniami i to na rocznym wówczas kompie. Zatem o co chodzi? Ludzie, którym chodziła płynnie nie siedzieli na forach, bo byli tak zajęci graniem, że nie mieli czasu pisać na forach. Tylko banda frustratów, co mieli stare kompy, czy laptopy, albo piraci,którym crack nie działał.
A ja bym chciał Starcraft II z takimi ograniczeniami i w cenie 45 zł. Mnie interesuje głównie single player, a wątpię, żebym w multi grał dłużej niż miesiąc.
Jedyny plus to fakt, że Rusków nie będzie na serwerach. Nic mnie tak nie denerwuje jak rosyjska mowa w czasie grania, mimo, że Rosję darzę większą sympatią niż większość Polaków.
Posiadacze x360 i Ps3 sa naprawde smieszni. Jak pc ma lepsza grafike, to nagle liczy sie tylko grywalnosc. Jesli jest temat o Wii, to od razu padaja komentarze, ze nie ma co grac przy takiej grafice.
Pie*****i hipokryci...
Wszystko tylko nie EA, tak pazernego studia chyba nie było
Tia... Od pewnego czasu EA jest jedyną firmą, której gry kupuję w premierowych cenach. Z ostatnich Mass Effect 2. Stare i pazerne EA odeszło w zapomnienie, a UbiSoft też powoli wraca do formy. Zostało tylko złe Activision, które nie wydało żadnej dobrej gry od bardzo długiego czasu...
No proszę, czyżby iPad stał się domem dla klasycznych gier przygodowych? Jego duży ekran i multi touch są wręcz idealne do takich gier, a jak to było z iPhonem, wszystkie te gry będą poniżej 40 zł:)
Wszystkich chętnych proszę o pisanie na mail-a podanego wyżej. Będę bardzo wdzięczny za współpracę, a ewentualnym zyskiem podzielę się z twórcami.
Zanim zaczniesz zbierać ludzi, zrób coś samemu. Zespół, który zbiera się na samym pomyśle nic nie zdziała, bo trafią tam przypadkowi ludzie.
Chcesz zrobić grę o metro, to zrób chociaż jakieś grafiki koncepcyjne, lub modele pojazdów, czy stację metro. Równie dobrze może być demonstracja jakiegoś silniczka na gotowej grafice z netu. Po prostu jak ludzie zobaczą, że warto się za to zabrać, to sami się pojawią.
Zresztą zapraszam na http://www.gamedev.pl/ ja się tam co prawda nie udzielam, ale jest to świetne miejsce dla każdego, kto chce zacząć tworzyć gry.
Podjąłem jednak decyzję, że gra będzie shareware
I myślisz, że teraz więcej chętnych znajdziesz? Tworzenie gry to jedno, ale znalezienie wydawcy to drugie. Nawet jak zrobisz grę o metro, to wydawca może powiedzieć, no fajna, nawet byśmy wydali, ale gdyby to był symulator autobusu.
Właśnie po to piszę o tym tutaj, gdyż sam bym to robił z 3 lata, a wtedy okazało by się, że gra jest przestarzała.
Zacznijmy od tego, że Twoja gra na pewno będzie przestarzała technologicznie. Nie masz szans osiągnąć poziomu gier, których produkcja kosztuje kilkadziesiąt milionów dolarów. Twoim jedynym atutem może być pomysł, na który nie odważą się producenci wysokobudżetowych gier.
miroothebest--> Zgajesz sobie sprawy ile pracy trzeba by, żeby coś takiego napisać? Programowanie to zaledwie 10-20% pracy. Potrzeba grafika od 2D, od 3D, osoby, która zrobi efekty dźwiękowe.
Zbierz zespół 10 ludzi, to może przez rok coś zrobicie, o ile zespół się nie rozpadnie...
Spektakularna porażka Activision już wkrótce. Ja sam nie pamiętam w jaką ostatnię grę ich grałem, chyba CoD:WaW...
Jak Richard Morgan odpowiada za fabułę, to możemy się spodziewać naprawdę dobrej historii w grze.
Coś mi się wydaje, że będzie trzeba kompa zmodernizować na święta, bo nowej generacji konsol jakoś nie widać, a w Crysis 2 trzeba będzie pograć na maksymalnych detalach:)
Bezcenne byłoby utworzenie jakiegoś retro kącika. Nie tyle na forum, nie tyle w encyklopedii, co jakiś odrębny dział na forum. Powiedzmy, że dotyczyłby on wszystkiego co się wiąże z grami, które wyszły przed 2000 rokiem (gol zadbałby o listę takich gier) czyli opinie, recenzje, komentarze, wymiany poglądów, nostalgia i wszystko to co średniowieczne tygrysy lubią najbardziej.
No właśnie też o czymś takim myślałem. Kącik retro tworzony przez nas samych. Jakbyście się postarali to moglibyście np. nawiązać współpracę z takim GoG.com, który powinien być bardzo zainteresowany rozwojem takiej witryny.
Jedyne zastosowanie jakie tego widzę, to jako forma prezentu, bo przecież nie trzeba mieć karty kredytowej, żeby płacić w PSN czy w innych sklepach. Wystarczy zwykła Visa Electron.
Pełno takich debi** jest na tym forum, co tylko potrafią się śmiać z cudzych błędów lub niewiedzy.
Błędy ortograficzne to naprawdę plaga i nie ma co jej tolerować. Natomiast niewiedza najczęściej wynika z lenistwa. Czy nie są śmieszne wątki, gdzie autor zadaje pytanie, na które google daje odpowiedź w pierwszym linku?
To żadna przyjemność zostać wyśmianym, ale z drugiej strony nic nie przynosi takich efektów. Autor wątku na pewno już więcej nie popełni tego błędu, co wyjdzie mu tylko na dobre.
SoulCatcher--> Forum od samego gadania się nie zmieni. Nie podobają się wam takie wypowiedzi, to je usuwajcie i blokujcie konta tym, którzy robią to nagminnie. Fakt, sporo pracy, ale kto powiedział, że będzie lekko i przyjemnie.
Właściwie to nie ma się co dziwić, że nikt nie chce wydać dużych pieniędzy na Natala. Baza użytkowników w pierwszym roku będzie znikoma, więc sprzedaż gry siłą rzeczy będzie słaba.
Natal może być użytkowany co prawda opcjonalnie, ale mało prawdopodobne żeby wykorzystali jego możliwości w takim przypadku.
Jedyna nadzieja w M$ i Sony, że wydając swoje nowe zabawki, zatroszczą się o gry je obsługujące.
Chriso25--> Ciekawi mnie tylko czy Wii nadal bedzie sie tak swietnie sprzedawac, po debiucie Natala i Move, ktore beda oferowac to samo tylko w lepszej grafice.
To zależy od tego jakie gry będą korzystały z Natala czy z Move. Poza tym Sony i M$ chcą wprowadzić swoje kontrolery dopiero jesienią, a nikt nie wie co w tym czasie zrobi Nintendo. Niedługo doczekamy się pewnie nowej konsoli od Nintendo, z nowymi kontrolerami i czymś co znowu nas zaskoczy. Ciągła walka o klienta, co tylko dobrze wpływa na rynek;)
kakakakaboom!-->Bez Flasha, z jednowątkowością? Dla mnie korzystanie z neta to jednak w sporej części YouTube i odtwarzanie muzyki z Winampa w tle, gdy przeglądam inne WWW.
Tylko to zdanie świadczy o tym, że wypowiadasz się na tematy o którym nie masz zielonego pojęcia.
Po pierwsze Youtube działa na iPhonie bez problemu, tak samo jak inne serwisy video (ich stronki mają dedykowane wersje na iPhone'a).
Po drugie czytaj uważnie, Safari+muzyka w tle działa bez problemu.
Niektórzy jak zwykle nie są w stanie pomyśleć tylko w kółko powtarzają to samo. Pewnie, że laptop potrafi więcej niż iPad, ale czy przeciętny człowiek z tego korzysta? Ależ skąd. Funkcjonalność iPada została tak zrobiona, żeby zwykły użytkownik mógł z niego korzystać w najwygodniejszy możliwy sposób. iPad nie ma zastąpić komputera osobistego. iPad jest raczej odpowiednikiem netbooka, odpowiednikiem o wiele lepszym.
Co do możliwości iPada, to jak komuś będzie mało, to zrobi JailBreak'a i wtedy nie będzie miał żadnych ograniczeń.
Nikt nie każe wam tego kupować, krytykujcie sobie ile chcecie, ale produkty Apple zdobywają rynek i chcąc nie chcąc wszyscy muszą się do tego dostosować.
Natomiast sam FLASH to jedna z najgorszych rzeczy w necie. Bardzo przestarzała technologia, w dodatku wymagająca zakupu dość drogiego oprogramowania dla developera. Obecnie tylko bardzo niszowe stronki korzystają z tego badziewia w większym stopniu. Brak Flash'a w produktach Apple to akurat działanie celowe i ja w pełni je popieram.
b4r4n-->wysiak kiepski argument. Po pierwsze informację na internecie są szybciej niż w innych mediach.
Kolega ironii nie wyczuł;)
ale jak tu odwiedzać serwisy www w necie skoro to coś nie obsługuje Flasha?
Tyle tylko, że 95% flasha w necie to reklamy, 4% to gry, a ten 1% to serwisy multimedialne, których i tak nie da się oglądać na netbookach, bo procesor nie wyrabia (np. strony promocyjne gier czy filmów).
Jeden iPad = jeden działający proces!
Nie masz pojęcia o czym mówisz. Już na iPhonie cały czas działa kilka(naście/dziesiąt) procesów. Odtwarzanie muzyki w tle to żaden problem, a jeśli multitasking miałby być tak zrobiony jak np. w Symbianie to ja już wolę to co ma iPhone. Naprawdę nigdy nie miałem potrzeby odpalić wiecęj niż 1 aplikacji, a takie rzeczy jak aktualizacje oprogramowania czy inne realizują się w tle.
Zaś same aplikacje na iPhone OS powinny być(i są!) pisane wielowątkowo, żeby np. interfejs użytkownika nie zacinał.
a niby czemu wg ciebie nie mozna miec lapka do pracy w domu? Bez komentarza pozostawie twoje ograniczenie do domowych skrzynek.
Bo stacjonarny jest pod każdym względem lepszy do pracy niż laptop. Mały wyświetlacz, brak pełnej klawiatury, wolny dysk. W dodatku np. iMac zabiera bardzo mało miejsca na biurku, jeśli o to chodzi.
Lapka to ja wykorzystuje tylko do netu od czasu do czasu (leży w salonie na stole, jak mi się nie chce biegać na piętro do pokoju ze stacjonarnym) i jak muszę go gdzieś ze sobą zabrać (po to są właśnie laptopy).
Co do stacjonarnych, to przecież są chociażby iMaci, które pobierają bardzo mało prądu, są cichutkie i zabierają bardzo mało miejsca.
iPad to dla mnie naprawdę świetne urządzenie. Warto już go mieć chociażby do książek (pytanie tylko jak będzie w polskiej wersji działał sklep z książkami), do tego AppStore i korzystanie z netu na najwyższym poziomie.
Urządzenie jest w cenie laptopa, a jego użyteczność w domu dużo większa, oczywiście pod warunkiem, że nie wykorzystujemy laptopa do pracy. Chociaż jak ktoś kupuje laptopa do pracy w domu, to może lepiej pozostawię to bez komentarza...
Bebechy automatów z Street Fighter IV to najzwyklejsze w świecie pecety działające pod Windows XP.
I co to ma wspólnego z wydaniem wersji PC? Obecnie 90% automatów jest opartych na PC, a przecież mało która gra automatowa ląduje na PC. Póki sam Capcom nie potwierdzi wydanie wersji na PC, to takie newsy to tylko gdybanie.
Żartem to jest cała seria GoW. Pech chciał, że to była pierwsza gra "nowej generacji" w jaką grałem po wymianie kompa. Przy GoW z trudem mogłem wysiedzieć 30-50 minut jednorazowo. Stara Contra na NESie jest milion razy bardziej grywalna i ma lepiej zaprojektowane etapy:)
RessoNero--> Z Szynką to akurat mistrzostwo:) o ile pamiętasz telekomputer i recenzje gier strategicznych pana Kazimierza Kaczora.
Przegląd dla młodszych będzie niezrozumiały, ale starsi, którzy pamiętają pierwsze programy komputerowe w TV nieźle się uśmieją:)
spoiler start
Fajnie, że nawiązaliście do serii Gobliiins, na początku screenshot z pierwszej części, a później muzyka z trzeciej.
spoiler stop
@BOLOYOO
Znać, to nie znaczy grać. Poza tym czy w określeniu casual jest coś negatywnego?
Druga uwaga (do reszty), zamiast pisać "nie załapałem" wystarczy wejść na wikipedię i przeczytać artykuł, żeby wszystko było jasne.
Czy dla was GOL to jedyne źródło informacji?
Wkrótce będzie wersja na PC, na stronie głównej macie informacje "demo coming soon".
Jestem graczem pecetowym (tak w 95%), ale Chrono Trigger to jedna z moich ulubionych gier wszech czasów. Wstyd nie znać tej gry naprawdę. Zresztą czego oczekiwać od casuali, oni przecież tylko w Halo, GoW, Killzone, MW2, Crysis, FIFA, NFS i temu podobne będą grali...
Każe wam ktoś z tego korzystać? Xbox 360 ma wielu użytkowników, w tym osoby, które kiedyś grały na takich automatach, czy w domach na Atari 2600 (która swoją drogą była jedną z najdłużej wspieranych konsol). Zapewne znajdzie się garstka osób, które wydadzą, te trochę pieniędzy, żeby znów przypomnieć sobie pierwsze spotkanie z grami.
Pewnie nawet nie wiecie, że wciąż hobbyści produkują gry na Atari 2600 i sprzedają je w wyższych cenach niż te dostępne w GAME ROOM.
Jasne, konsolowcy olali producenta, to teraz ładnie uśmiecha się do pecetowców...
Sama gra zapowiada się ciekawie(jeśli walki ma być 15-25% to już na pewno będzie lepsza niż God of War, przynajmniej według mnie), ale pożyjemy, zobaczymy:)
To było do przewidzenia od momentu, gdy SG:W zaczął przypominać graficznie WoW. Po co oni zabrali się za MMO? Przecież ta gałąź rozrywki komputerowej to istne pole minowe. Powstaje dużo gier, ale większość z nich żyje krócej niż czas potrzebny na ich produkcję.
Wielka szkoda, bo StarGate ma tak bogaty świat, że starczyłoby na wiele gier. Mi się marzy gra będąca hybrydą strategii 4X, z misjami taktycznymi rozgrywanymi w terenie, epickimi bitwami w kosmosie i przede wszystkim dobrą fabułą. Niestety dobrej gry opartej na SG nigdy nie będzie, no chyba, że w przyszłości ktoś zrobi remake serialu SG-1 :)
Też mi exclusive:) Będzie tylko na X360, bo twórcy nie mają funduszy na robienie multiplatformowca. Jeśli gra się dobrze sprzeda, to wyląduje na Steam i na PSN, tak jak było swego czasu z Braid.
3 Euro za taki staroć? Toż to śmiech na sali. Rozumiem, że te gry są nadal potrafią wciągnąć i są pewnego rodzaju ciekawostką, ale nie w tej cenie!
Równie dobrze można znaleźć w necie darmowy klon zrobiony we Flashu każdej z tych gier, więc tym bardziej się dziwię. Zamknięty rynek na konsolach sztucznie podnosi ceny. Wystarczy porównać to chociażby z iPhonem, gdzie Apple każdemu pozwala na wydawanie aplikacji i każdy może ustalać cenę. Efekt jest taki, że wyszło bardzo dużo dobrych gier w cenie 3 zł, a takie hity jak GTA:CW w momencie premiery kosztowało 30 zł, a tydzień później było już do kupienia za 25 zł.
Ja najlepiej wspominam czasy, gdy grałem ze znajomymi po lanie. Wspólnie przechodziliśmy całą grę bawiąc się przy tym wyśmienicie. Jeśliby patrzeć na standardy BN, to mieliśmy marniutkie wyposażenie, a mimo to ubiliśmy starożytnych i Baala. To było piękno tej gry, a nie wciąż UT, Baal, czy Mef. Nie tworzyliśmy nowych postaci, ale od razu całe drużyny. Każdy z nas wybierał jaką rolę będzie pełnił i postać wybierał pod tym względem. Dzięki takiemu podejściu postacie nie były uniwersalne, ale miały ścisłe specjalizacje. Próżno było szukać takich postaci na BN. Prawdę mówiąc nigdy nie zrobiliśmy nawet Hammerka. Przykładowa drużyna wyglądała: paladyn na zapał, czarodziejka zimno/błyskawice, barbarzyńca na dwie bronie i nekromanta na kości. Okrzyki + aury + klątwy(wyssanie życia) i grało się naprawdę świetnie.
Do dziś pamiętam wiele akcji, szczególnie gdy graliśmy wszyscy w jednym pokoju.
Wiem, że typowy gracz z BN co najwyżej uśmiechnie się i powyzywa od n00bów, ale przecież liczy się radość z gry, a my mieliśmy jej więcej niż spora część tych pr0 z BN.
Przecież oni już to zastosowali!
Nikt nie pamięta SPORE: Fabryka stworów? Za 20 zł można było kupić rozbudowane DEMO, które dawało dostęp do wszystkich elementów edytora, podczas gdy darmowa wersja tylko do kilku. Poza tym sam edytor był tylko niewielką częścią samej gry SPORE. Ten fakt jest pewnie jednym z kluczowych, które zdecydowały o obecnych planach EA, chociaż nikt o nim nie wspomina, bo z punktu widzenia gracza jest to zły przykład, w końcu kazali płacić za coś co później było w pełnym produkcje.
Co do samego pomysłu, to ja jestem za, o ile będzie zrobiony z głową tj. płatne "demo" będzie stanowić np. prequel do gry, albo w inny sposób wprowadzi nas w historię. Nie sprawdzi się w każdej grze, ale np. wydając taki ME2.5, w połowie czasu jaki przyjdzie czekać nam na trzecią część, mogliby zadowolić graczy, jak również dużo zarobić. W dodatku uniknęliby takich wpadek jak zbieranie minerałów w drugiej części, bo gracze sami by zdecydowali, które rozwiązania im odpowiadają, a które nie.
Zresztą gra, to gra. Nie ważne, czy starczy na 5 czy 50 godzin, ważne tylko, żeby stosunek cena/czas zabawy był odpowiedni i jeśli chcą sprzedawać rozszerzone wersje demo, które dadzą mi rozrywkę, a dodatkowo nie będę czuł się oszukany, bo demo te nie wyląduje w pełnej wersji (co najwyżej w kolekcjonerskiej edycji), to jak mówiłem, jestem za.
To będzie nowa generacja konsol przenośnych. Jakoś nikt się nie sprzeciwiał, że najpierw był Gameboy, potem gameboy pocket, gameboy color, a potem Gameboy Advance? Z czego do wersji Color wszystkie gry chodziły nawet na najstarszym modelu, a nawet część z wersji COLOR dała się uruchomić na modelach czarnobiałych (chociaż pierwszy model był zielono-żółty). Jedynie GBA miał swoją bibliotekę własną bibliotekę gier.
Co do DSa, to przecież nadal we wszystkie gry da się grać na pierwszej wersji tej konsolki, więc o co narzekacie, że nowa generacja idzie? Nintendo kontynuuje linię DS, bo trudno wymyślić lepsze urządzenie przenośne do grania. Ani na PSP ani na iPhone(którego jestem użytkownikiem) nie gra się wygodniej na DS.
Quake Wars 256--> A kto powiedział, że trzeba korzystać z okularów do 3D? Nigdy nie widziałeś pocztówki 3D? Technologia jest już dawno temu opracowana, ale nikt jej nie wprowadza w TV, bo niby po co? Najpierw będą TV z okularami, producenci zapchają swoje kieszenie, a dopiero gdy rynek się nasyci wejdzie 3D bez okularów:)
Gusta i guściki. Jednemu podoba się FF VII, a innemu Dragon Age. Każdy z nas oczekuje czegoś innego.
Ja sporo czasu w ten weekend spędziłem przy X-COM: Terror from The Deep . Gra kultowa w najlepszym tego słowa znaczeniu, a w moim osobistym rankingu najlepsza gra wszech czasów. Spytacie się pewnie dlaczego nie pierwsza część UFO: Enemy Unknown? Powód jest prosty, TFTD był moją pierwszą grą z serii w jaką grałem i w skutek tego pierwsza część nie była dla mnie czymś tak świeżym i odkrywczym.
Wracając do TFTD. Takiego klimatu i tak świetnej mechaniki nie ma żadna dzisiejsza gra. Czy zatem X-COM jest pozbawione wad? A skąd! Ma ich na pęczki, ale dotyczą głównie interfejsu m.in. brak minimapy w części taktycznej, czy też czasem nieczytelne przedstawienie widoku pola gry (najgorzej jest ze wzgórzami). Jednak są to wady wynikające z bardzo ograniczonej technologii jaką dysponowali ówcześni gracze. Chociaż wciąż nie mogę wyjść z podziwu, że stary dobry 386, który dostawał zadyszki przy próbie odtworzenia pliku mp3, potrafił uciągnąć tak złożony gameplay, którego próżno szukać w grach obecnych na X360 i PS3.
Sama kultowość tej gry wynika jeszcze z innej rzeczy. Nie ma duchowego następcy na poziomie. Wszystkie gry inspirowane serią np. UFO: Aftermath nie potrafiły dobrze rozwinąć tematu.
Dzisiejsze gry bardzo się zmieniły, trudno znaleźć grę, która ukarze gracza za jego błędy, wyświetli napis GAMEOVER i każe zaczynać od początku (po 10-20 godzinach gry). W X-COM każde działanie gracza ma swoje konsekwencje. Przykładowo wysłaliśmy wszystkie łodzie na zwiad, a w między czasie dostajemy raport o ataku na ludność cywilną na jakimś obszarze. No dobrze, wysyłamy ekipę ratunkową, ale w połowie drogi pilot zawraca, bo nie uzupełnił zapasów paliwa. Za kilka godzin jest już po zabawie, a na koniec miesiąca możemy być pewni, że kraj na którego terenie doszło do incydentu mocno ograniczy wsparcie finansowe, czy nawet całkowicie przestanie wspierać naszą organizację. Takich przykładów można by podać wiele, nie mówiąc już o tym, że wiele naszych działań dotkliwie zaboli po dłuższym czasie (jak np. zbyt szybka rozbudowa baz).
Ech, wciąż marzę o godnej kontynuacji tej gry...
Skoro GoW III jest gorszy od Bayonnetty i w dodatku nie prezentuje sobą nic nowego, to czemu dostaje ocenę 5/5? Jak dla mnie maksymalna ocena należy się tylko takim grom, które w momencie premiery wyprzedzają całą konkurencję.
Nie mam zamiaru narzekać na GoW III, bo to zresztą nie mój gatunek (wolę trylogię piasków czasu), ale nawet "najważniejszy tytuł tego roku na PS3" (chociaż ja bym stawiał na HR) nie usprawiedliwia zawyżania ocen.
Tezy postawione we wstępie są zwyczajnie głupie. Gry MMO to nie zawsze sam abonament. Trzeba przecież kupić jeszcze samą grę, która kosztuje tyle co zwykła gra. Do tego co pisali inni, wiele gier posiada darmowy multiplayer, który pozwala bawić się miesiącami za darmo.
Do tego sam styl gry. W single player gram wtedy kiedy chcę i jak chcę, a w MMO trzeba siedzieć dzień w dzień, żeby jakoś sobie jakoś dawać radę. Do tego doliczmy jeszcze opustoszałe krainy dla potaci niskopoziomowych, bo wszyscy biegają w nowych krainach, co sprawia, że trudno zacząć grać w taką grę rok po premierze. Nie mówiąc o barierze językowej, gdzie trzeba nauczyć się kilku(nasto) stronicowego słownika pojęć używanych przez graczy, żeby w ogóle zrozumieć co do nas mówią inni gracze.
Dlatego do tej pory nie płaciłem za żadną grę MMO, mimo, że spokojnie bym ten jeden abonament mógł opłacać. A o tym, że są dużo ciekawsze sposoby na spędzanie czasu niż granie na kompie/konsoli, to już nie będę pisał.
Lepiej by wydali nową generację, ile można grać w identyczne klony na UE3 ?
Przecież już najwyższy czas na nową generację, bo poprzednie wychodziły mniej więcej w ods†ępach 5-letnich.
Oprócz testów wydajności powinniście zrobić test na użycie łącza. Jak ACII działa na iplusie czy blueconnect na 3G i EDGE, a także ile danych przesyła w czasie rozrywki.
W miastach może z netem nie ma problemu, ale na wsiach jest tragedia. Ja mam to szczęście, że działa mi DSL 2mb/s (więcej nie pójdzie), ale dla wielu osób internet z komórki to jedyne wyjście, dlatego fajnie byłoby jak gra działa na takich łączach.
Keiz wiesz jeśli ktoś przechodzi grę 5 raz nie chce mu się iść długa droga tylko szybko sobie nabić exp
A po co się gra w Diablo II? Chyba nie po to, żeby przebić się jak burza przez całą grę i potem tylko mefisto, Baal, Mefisto itd...
Zresztą na BN gra się źle. Jedynie fajnie można pograć na normalu i koszmarze, gdzie spotyka się ludzi, których nie interesuje szybkie zdobycie doświadczenia. Chociaż i tak najlepiej mi się grało w akademiku, gdzie grałem ze znajomymi po lokalnej. Cztery osoby w jednym pokoju, razem tworzone postacie i wspólna gra drużynowa.
Jak dla mnie kontrolery od Wii są najlepszymi konsolowymi padami jakie widziałem. Dobrze leżą w dłoni i jako standardowe pady sprawiają się wyśmienicie, no może poza bijatykami.
Co do wynalazku Sony, to ewidentnie jest to klon tego co zaprezentowało Nintendo, ale w sumie ta firma poza dodaniem drugiej gałki analogowej do pada niczego odkrywczego nie zrobiła.
Pada z pojedynczą gałką analogową pierwsze opracowało Nintendo. Achievementy wymyślił M$, a korzystanie z sieci zaczęło się od Dreamcasta.
Kopiowanie pomysłów do dobry i tani sposób na sukces, ale w tej generacji było to zbyt mało i PS3 jest na ostatnim miejscu. Poza tym Sony wprowadza pałeczki po prawie 5 latach po Wii, więc nie wiem na co oni liczą? Ciekawe co szykuje Nintendo? Pewnie znów zrobią coś ciekawego/innego i konkurencja zostanie w polu.
Wydajność przenośnych konsolek rośnie coraz bardziej. iPhone 3GS już wyprzedził pierwszego Xboxa. Sam John Carmack mówił, że nie widzi żadnych przeszkód, aby wydać na iP 3GS port DOOMa 3, który będzie miał grafikę taką jak wersja z Xbox1.
Wydajnościowo 3GS jest gdzieś w okolicy pierwszego Xboxa, ale ma 4 razy tyle pamięci (i tylko o połowę mniej niż X360 i PS3), a technologicznie jest na poziomie SM4.0, więc wyprzedza to co siedzi w konsolach stacjonarnych. Co prawda nie powstała póki co gra, która wykorzystuje pełne możliwości, ale już są pierwsze techdema, które pokazują co potrafi. Największy problem to zachowanie kompatybilności ze starszymi modelami, które nie posiadają shaderów i trzeba wszystko dwa razy pisać.
Co do nowego DSa, to jeśli oferowałby najlepszą grafikę ze wszystkich przenośnych, to byłby to ostatni gwóźdź do trumny PSP. Gdyby jeszcze Nintendo zaoferowało przyjazne SDK dla programistów, takie że portowanie gier z dużych konsol byłoby łatwe, to już w ogóle byłoby pozamiatane.
Nic ciekawego ten DLC nie wnosi. Pewnie będzie misja w stylu:
- leć na planetę
- pogadaj z ludźmi
- wystrzelać wszystkich w jakimś obszarze
- pokonać bossa na koniec
- przyjąć nową postać do drużyny
A potem wykonać taką samą misję w celu uzyskania lojalności nowej babki.
Może misja będzie odbiegać od schematu "zabij wszystkich" jak niektóre misje w podstawce, ale mimo to uważam, że nie warto.
Jedyny dodatek DLC, który by mnie interesował to jakaś misja po zakończeniu fabuły, bo nie chce mi się po raz drugi przechodzić ME2, żeby tylko mieć nową postać w ekipie.
Pierwsza część cyklu ukazała się w 2002 roku. Od tego czasu w mechanice gier tego typu zaszło sporo zmian i Mafia II musiała za nimi nadążyć.
Może i zmiany zaszły, ale na pewno nie na lepsze. Poza tym po przejściu GTA IV zacząłem grać w Mafię 1 i ku mojemu zaskoczeniu pierwsza część Mafii prezentuje się nadal lepiej niż najnowsza odsłona GTA.
Oby 6 lat po premierze Mafii 2 można było to samo powiedzieć:)
Czego wy się boicie? Przecież OnLive nie będzie konkurował z PC tylko z konsolami. Sprzedaż komputer dla graczy to jest margines rynku. Nie ma się co martwić o wzrost cen, bo ta grupa ludzi, którzy kupują topowe karty nie przestawi się na OnLive, bo będą im przeszkadzać pingi i rozmycie grafiki spowodowane stosowaniem kompresji obrazu. Nie mówiąc już o tym, że OnLive też musi coś napędzać i będą to przecież zwykłe pecety.
Główną zaletą OnLive jest "podłączasz i grasz", a miesięczny abonament trochę droższy od live'a raczej nie przestraszy Amerykanów. Do tego wszystkie gry w 1080p przy 60fps oraz niewielki koszt samego urządzenia są w stanie zapewnić sukces.
Z racji tego, że OnLive będzie oparty na PC, oznaczać to będzie dopracowane wersje gier na komputery, a potem nawet exclusive'y. Zresztą zaakceptowanie tego rozwiązania na rynku może oznaczać koniec Xboxów i Playstation, co byłoby najlepszą rzeczą dla branży gier od czasu premiery amigi 500.
Ja tam lubię dystrybucję elektroniczną, bo dzięki wychodzi więcej gier od twórców niezależnych. Co w efekcie oznacza wysyp takich gier na poziomie Machinarium, World of Goo, czy Braid.
Większość z was mieszka w mieście i zakup nowej gry, to spacerek do sklepu. Ja natomiast do Empiku mam 30 km, a do MM gdzie ceny są przystępniejsze aż 60 km. Poza tym nie mam jakiejś większej potrzeby posiadania pudełek na półce. Długa lista gier na Steamie mi wystarczy.
Jedyny powód dla którego kupuję jeszcze wersje pudełkowe, to cena. Gdyby w necie można było kupić grę w tej samej cenie, a nawet lepiej z 10-20 zł taniej to już bym żadnego pudełka nie potrzebował.
Po pierwsze, to część pierwsza dłuższa nie była. Czasem co prawda nadrabiała poziomem trudności, że do jednego zadania trzeba było podchodzić 10-20 razy.
Po drugie, GTA IV też długie nie było. Ja dostałem achievementa za ukończenie gry w czasie krótszym niż 30 godzin, a muszę przyznać, że grałem powoli, więc samą fabułę pewnie można zaliczyć też ok. 15 godzin.
No i po trzecie, Mafia 1 nie była sandboxem, ale to raczej kolejna jej zaleta.
Szkoda tylko, że Mafia II jest tworzona z myślą o graczach konsolowych, więc raczej możemy się pożegnać z wieloma elementami obecnymi w pierwszej części...
Koktajl Mrozacy Mozg<-- Powiedz mi, czy to, że gra sprzedała się w wielo milionowym nakładzie sprawia, że jest lepsza? W moim odczuciu jest wręcz przeciwnie, bo im większe zainteresowanie, tym gra lepiej wpasowuje się w gusta tłumu, a ten jak wiadomo nowatorskich, czy bardziej ambitnych tytułów nie lubi.
Powiem więcej, że moje gry wszech czasów czasem nawet 200 000 sztuk nie przekroczyły, bo były zbyt niszowe, albo wyszły 15-20 lat temu.
Steam na Maka:) Jak tak dalej pójdzie, to już nie długo wcale nie będę Windowsa potrzebował.
Zacznijmy od tego, że Apple nie ma patentu na multiTouch, ale na konkretną technologię, której użyło aby multitouch w iPhonie działał tak dobrze. Jakie firmy poza HTC i Apple mają tak dobre wyświetlacze? Apple wydało pieniądze na badania, opatentowało technologię, która wkrótce zaczęła przynosić zyski. Wtedy wkracza na rynek HTC z "nowym" produktem, który ma rewelacyjny wyświetlacz, podczas gdy reszta firm np. Samsung produkuje gorsze produkty będąc świadoma patentów Apple. Ciekawe kto tu jest tym złym...
Zresztą patenty to jedyna rzecz, która umożliwia małym firmom nawiązanie walki z gigantami. Dzięki patentom jest w ogóle możliwość zaistnienia na rynku. Gdyby nie patenty, to duże firmy bez problemu wykańczałyby początkującą konkurencję dzięki większym finansom, a tym samym lepszemu marketingowi.
Co do patentów na oprogramowanie, to nikt przecież nie zagląda do kodu źródłowego! Natomiast walka o konkretne cechy aplikacji jest jak najbardziej na miejscu, jak chociażby przykład z odblokowywaniem ekranu.
Wyobrażacie sobie, gdyby każdy mógł nazwać swój program graficzny "Photoshop", albo stworzyć grę o nazwie "Star Wars"?
Żeby nie było kompletnie nie na temat, to pomysł M$ nie jest wcale jakiś rewolucyjny. Właściwie M$ jest jedyną firmą, która jest w stanie go zrealizować. Jest już odpowiednie SDK czyli XNA w tym przypadku, które działa na X360, PC i pewnie już zostało przeportowane na WM. Nie mówiąc o pełnej kontroli nad Windows dla PC i WM, czy własnej konsoli. Żadna inna firma czegoś takiego nie ma. Nintendo i Sony mogą co najwyżej połączyć konsole stacjonarne z przenośnymi(Sony ewentualnie dodać telefony SE). Jest jeszcze Apple, które pozwala uruchamiać aplikacje z iPhone'a na iPadzie, a także jest dostępny pełny symulator iPhone'a w xCode na maku, jednak poza iPhonem ich sprzęt jest raczej niszowy, a jeśli chodzi o gry to już w ogóle margines.
Pierwszej części bliżej do SoT niż do PoP2008, który był po prostu wypadkiem przy pracy i przypadał na okres fascynacji casualem przez UbiSoft.
PoP:FS z kolei może przegiąć w drugą stronę tj. być tylko klonem poprzedniej trylogii. Bez wprowadzenia nowych elementów, nowy PoP nie będzie grą wybitną. Chociaż obecnie, gdzie produkuje się sequel za sequelem, powrót do najlepszych rozwiązań nie wydaje się taki najgorszy...
Po prostu wspaniała wiadomość!
Portal 1 jest dla mnie najlepszą grą jaką Valve zrobiło, więc dużą kontynuację przywitam z otwartymi ramionami. Poza tym informacja, że wyjdzie na maka jest równie ciekawa, bo to oznacza Steam na Maka, czyli czas spędzony pod Windowsem znów ulegnie drastycznemu skróceniu:)
Jedyny sposób na zabezpieczenie gry/programu, to zamknięta platforma taka jak konsola, gdzie wszystko jest sprzętowo szyfrowane (nawet zawartość RAMu), a dane na płycie są podpisane jakimś algorytmem niesymetrycznym np. RSA, gdzie klucz prywatny jest znany tylko producentowi (np. Wii, gdzie nikt nie podpisze płyty*) . Jedyne co mogą obecnie zrobić w konsolach, to złamać firmware napędu, żeby system myślał, że w napędzie siedzi oryginalny nośnik. Na X360 można się w bardzo prosty sposób pozbyć piractwa. Wystarczy do każdej gry dawać unikalny numer seryjny i przeprowadzać 1-razową aktywację przez neta przy pierwszym uruchomieniu. Takie zabezpieczenie jest nie do złamania w przypadku konsoli.
Pod Windowsem nie da się zabezpieczyć gry singleplayer. Jedyny sposób, to jak ktoś napisał, to umieszczenie całej AI na serwerze, czyli gra przesyła stan klawiatury do serwera, a serwer wysyła informacje gdzie gra ma umieścić bohatera i wrogów. Mówiąc inaczej zrobić to co robi się w rozgrywkach multiplayer, które przecież bardzo łatwo zabezpieczyć.
*-Wii ma bardzo dobrze pomyślane zabezpieczenia, ale w kilku miejscach zostawili krytyczne luki, co doprowadziło do wyciągnięcia kluczy obecnych w konsoli, a także głupia implementacja sprawdzania podpisu na płycie obecna w systemie dzięki której bardzo łatwo wygenerować fałszywy podpis, który konsola zaakceptuje. W obecnym firmware już to poprawili, ale można w łatwy sposób zaaplikować "łatkę", która przywraca poprzedni stan, dzięki nadal obecnych lukach w zabezpieczeniach.
Chyba szefów w Activision martwi to, że inni odnoszę sukcesy na poziomie CoD:MW2, przy jednocześnie mniejszych nakładach na reklamę.
Giń Activision! Byle tylko Blizzard został nietknięty.
Przecież te screeny nie wyglądają na coś szczególnego. Grafika wygląda nawet gorzej niż w Crysis 1. Dodali tylko subtelne rozmycia, czy inną magię photoshop'a...
Poza tym akcja w mieście oznacza mniej fizyki. Budynki będą raczej niezniszczalne, a drzew i innych elementów pewnie jak na lekarstwo. Do tego zapowiadana liniowość...
Ja nie chcę kolejnej tandety w stylu MW2, a tylko kontynuacji tego co było w Crysis 1, gdzie poziom trudności polegał na zaplanowaniu sytuacji, a nie walce sam na sam z tuzinami przeciwników.
Jak dla mnie to same średniaki. Żadna z nich nie wywołuje dreszczyku emocji, ani nie jest czymś, co sprawiłoby, że pobiegłbym do sklepu w dniu premiery.
spoiler start
No wiem, że wychodzi mega oczekiwany GoW III, ale ta seria mnie jakoś nigdy nie interesowała, więc proszę użytkowników PS3, aby powstrzymali się z negatywnymi komentarzami w moją stronę.
spoiler stop
News w stylu wp.pl. Po pierwsze jest już bardzo dużo silników 3D oferujących dobrą grafikę i pracujących w przeglądarce np. Unity3D, a w dodatku wspierające strumieniowe pobieranie danych z serwera, o bardzo niskich wymaganiach tj. 30 fps na kartach intela nie wspominając:)
Po drugie to się nie przyjęło! Casuale wolą proste darmowe flashowe gierki, które łatwo napisać, co oznacza bardzo niskie koszty produkcji.
Co wy wygadujecie, że ten system walki jest chaotyczny, czy o zgrozo złożony?
Przecież to wszystko wygląda na bardzo proste, a najgorsze jest to, że jakkolwiesz rozwiniesz postać i tak będziesz wygrywał walki.
Nie wiem co Japończycy robią z tymi jRPGami, ale bardzo żałuję, że nie ma teraz takich gier jak Chrono Trigger czy FF VII.
Ubisoft jest zwyczajnie głupi. Rozumiem wymagać połączenia z netem, ale o prędkości modemowej. Gry w wersji na PC w 90% sprzedają się w krajach Europy wschodniej i w Azji, a w tych rejonach z internetem cienko. Może w W-wie i większych miastach posiadanie szybkiego neta to żaden problem, ale na wsiach posiadanie kablowego neta to wielki luksus, a o prędkości wyższej niż 512kb/s to już w ogóle spełnienie marzeń. Brak kabli, duże odległości od centrali i fatalna obsługa techniczna, która chętnie zmniejszy prędkość/odłączy klienta niż będzie konserwować łącze.
No i oczywiście ceny, ja za 2 mb/s płacę ponad 100 zł miesięcznie, a w większych miastach w tej cenie to miałbym przynajmniej 8 mb/s.
Z tej listy to grałem tylko w GTA IV, a chciałbym poza tym zagrać w SHENMUE, no może jeszcze w MGS4. Reszta jakoś mnie kompletnie nie interesuje.
Zresztą po tej liście widać, że ilość pieniędzy nie świadczy o jakości gry. Wręcz przeciwnie, drogie gry, to gry "dla wszystkich", bo muszą się dobrze sprzedać. Ja wolę mniejsze produkcje, ale dostosowane do konkretnego gracza np. Europa Universalis, seria Devil May Cry (której nie trawię swoją drogą, ale ma grono fanów), czy klasyczne przygodówki point&click.
Oby druga część wyszła na Wii. Pierwsza część raczej była dość przeciętna, ale sterowanie w wersji na Wii było fantastyczne. Korzystanie z mocy było bardzo intuicyjne. Praktycznie całą grę przechodziłem na stojąco, bo trudno było machać wiilotem siedząc w fotelu. Pewnie, że gra miała sporo niedociągnięć i kiepską grafikę względem mocniejszych platform, ale fun był po prostu niesamowity.
Oni chcą opatentować urządzenie, którego jedynym zadaniem jest łamanie innych patentów?
Jedyne co mogą zrobić to "pad do PC", który dzięki "nieoficjalnemu" oprogramowaniu będzie działał z X360, Wii i PS3.
Tak jak na rynku TV SAT funkcjonują chińskie karty, które po wgraniu wsadu o wątpliwej legalności z netu dekodują płatne kanały.
Ja już dawno temu spisałem SG:W na straty. Już pierwsze obawy wynikały z tego, że pierwszą grą studia będzie gra MMO. Pierwsze screeny były co prawda bardzo klimatyczne i wyglądały zacnie na nowoczesny wówczas silnik UE3. Niestety wszystko zaczęło się przeciągać w czasie i jeszcze gdzieś po drodze zmienili "dorosły" wygląd postaci na taki uWoWiony. Nie mówiąc o tym, że jeszcze seriale dostały cancel'a w między czasie.
Moim zdaniem jak już nie chcieli robić gry stricte single player z dobrą fabułą, to chociaż mogli zrobić coś w rodzaju Diablo II, gdzie gracze dopieraliby się w drużyny i wyruszali przez wrota, aby wykonywać zadania. Do tego dorzucić globalny system handlu, eventy w stylu przejmowania planet przez frakcje graczy, a może nawet bitwy w kosmosie w którymś z dodatków. Jeden wielki wszechświat na jednym serwerze i pełno graczy na instancjach...
Szkoda, bo SG nie ma szczęścia do gier, a uniwersum jest dosyć ciekawe.
kaszanka9, zgoda AppStore jest tylko sklepem, ale iPhone ma jeszcze http://www.openfeint.com/ który jest tak mniej więcej odpowiednikiem live'a.
b4r4n--> Widać kto przeją pałeczkę w kwestii innowacji.
Na pewno nie M$ ;-p Zauważ, że pierwszym takim serwisem, który odniósł sukces był AppStore w iPhone'ach. Tu nie chodzi o to, kto kogo kopiuje, ale o to kto zrobi to lepiej. Większa konkurencja, lepiej dla klientów. Jedynie stracą na tym serwisy, które zarabiają na tapetach/dzwonkach/grach, które sprzedają w reklamach na teleprogramie.
alhaszasz--> Akurat Nintendo nie wymyśliło analogowego joysticka, tylko zrobili pierszy pad, który go miał. Poza tym, dzięki Nintendo mamy gamepady w ogóle:)
SONY nie tylko nie dało nic od siebie projektując PSX, ale musieli sprzedawać swoją konsolę poniżej kosztów produkcji, żeby mieć jakieś szanse z przestarzałym technologicznie już wówczas SNESem.
Tak w ogóle to SONY nie wprowadziło żadnych innowacji poza dwoma analogami. Resztę kopiują od innych, w tym achievementy, które zostały wprowadzone przez M$.
Powiedziałbym, że zapowiada się nieźle, ale w końcu to Ubisoft, który ostatnio ma problemy ze zrobieniem dobrej niecasualowej gry...
Pożyjemy zobaczymy, w najlepszym wypadku pogram sobie w dwie różne gry na Wii i PC, a w najgorszym przejdę po raz kolejny trylogię piasków czasu, bo już dawno w nią nie grałem.
Dajecie go tyle czasu po premierze, a do tego wołacie za niego sms...
http://www.gamefaqs.com/computer/doswin/game/944906.html
Darmowe poradniki do ME2 w języku angielskim pisane przez fanów. 2 z nich mają objętość ponad 250 000 znaków, co dobitnie świadczy o ich szczegółowości.
mepps--> Save'y z ME1 są w C:\Documents and Settings\Nazwa_użytkownika\Moje dokumenty\BioWare\Mass Effect\Save
Coś dziwna ta gra. Dla mnie ideałem jrpg są Chrono Trigger czy FFVII, a tutaj wygląda mi to wszystko na zbyt udziwnione. Może kiedyś w to zagram, ale na pewno nie kupię tego w momencie premiery.
W ogóle śmieszy mnie krytyka ludzi, którzy uważają, że RPG powinno być takie Baldur's Gate, tzn. nieliniowa fabuła, masa questów pobocznych i różne drogi rozwoju bohatera. Dla mnie najważniejsza jest fabuła. Do takich gier podchodzę przeważnie jeden raz. Wolę liniową fabułę w stylu jrpg, że grając jeden raz przez ok. 70 godzin mogę poznać całą grę (i nic nie robić 2 razy) niż ukończyć główny wątek w 25 godzin, a potem grać jeszcze raz inną rasą, tylko po to, żeby walka się trochę różniła.
Każdy oczekuje od gier czego innego, a wyśmiewanie się z jakiejś gry, tylko dlatego, że dana osoba ma inne gusta jest po prostu śmieszne.
No cóż HR zapowiada się na świetną grę. Szkoda tylko, że będzie tylko na PS3.
Mimo, że bardzo chciałbym pograć w Heavy Rain, to szkoda mi pieniędzy, żeby kupić kolejną konsolę dla jednej gry. Tym bardziej, że po przejściu Mass Effect 2 w wersji PC na razie nie mam ochoty na kolejne gry.
Chyba właśnie w tym problem, że (przynajmniej w moim przypadku) wychodzi wystarczająco dużo ciekawych gier na PC (i Wii:) ), że nie widzę potrzeby dokupienia kolejnej platformy.
Z drugiej strony mogę powiedzieć, że HR jest jedyną grą do tej pory, w którą chciałbym zagrać, a nie mam takiej możliwości:)
ZepchnęKoniaZNasypuIIdęGraćTJ, proszę bardzo przykładowa konfiguracja:
http://www.allegro.pl/item901164918_e5300_2x2_6ghz_g31_4gb_9800gt_ddr3_1gb_i_box_550w.html
W cenie 1169 zł, a wydajnością zjada PS3 na śniadanie - spokojnie można grać w nowe gry w 1080p z antyaliasingiem.
No powiecie, że nie ma wifi, czy bluray, ale karta wifi to 30zł, a bluray nie ma żadnego znaczenia, jeśli chodzi o gry.
karta muzyczna(żal mi ludzi co nie doceniają dźwięku w współczesnych grach i jadą na integrach)
Tyle tylko, że w konsolach siedzą właśnie tanie integry. Ja osobiście korzystam z SB X-FI, ale większości nie zależy na dźwięku dobrej jakości.
Tak poza tym, to nie mam nic przeciwko PS3. Konsola jest warta swojej ceny, tylko takie użalanie o dopłacaniu do każdego egzemplarza konsoli jest po prostu kolejnym chwytem marketingowym.
Takie Nintendo nigdy nie sprzedawało konsol poniżej kosztów produkcji, a raczej nie miało problemów w walce z konkurencją.
Nie jest tajemnicą, że Sony wciąż musi dopłacać do każdej sztuki PlayStation 3.
Nie jest tajemnicą, że w cenie PS3 można złożyć PC na którym gry chodzą płynnie w wysokiej rozdzielczości i wyglądają lepiej niż gry na tej konsoli. Zatem albo Sony kłamie i żali się tylko po to, aby nie wprowadzać kolejnych obniżek, albo po prostu ich sprzęt ma kiepski stosunek cena/wydajność.
Zły dubbing to przeważnie nie jest wina aktorów, ale tłumaczy i osób odpowiedzialnych za studio nagraniowe. Czy to nie jest śmieszne, jak Baka mówi, że do części scen miał obraz? Nie wiem jak aktor może dobrze wczuć się w rolę jak ma tylko kartkę papieru i ktoś mówi mu, żeby przeczytał to w taki sposób jakby był na środku pola bitwy.
Druga kwestia to tłumaczenie. Przecież każdy dobrze wie, że żołnierze używają barwnego słownictwa. Zresztą sama gra też będzie co najmniej 16+, więc co za problem? Poza tym Karso wyczerpał ten temat.
Sama gra mnie średnio interesuje, a polska wersja to już w ogóle. Będzie wybór wersji językowej, to może się zastanowię, bo wersji tylko z polską ścieżką dźwiękową nie kupię na pewno.
Ja wolę wersje pudełkowe, ale pod warunkiem, że jest to edycja premierowa. Raczej kupuję gry w cenie 99-129 zł na PC i 130-170 zł na Wii. Tańsze zdecydowanie rzadziej, bo albo to jakaś reedycja, albo kiepska gra niskobudżetowa.
Jeśli chodzi o dystrybucję elektroniczną, to mam już ponad 26 gier kupionych na STEAMie. Przeważnie z samych promocji. Z chęcią kupuję gry kilku letnie, czy kilkunastoletnie (ostatnio kolecję X-COM za ok. 8 zł) w niskich cenach i nadrabiam zaległości z przed lat. Nowości nie kupuję, bo to zwyczajnie mi się nie opłaca, gdyż ceny wersji elektronicznych są na poziomie sklepowych (EA store) lub znacznie wyższe (STEAM), a wersje pudełkowe oferują jednak coś więcej, bo np. nie są przypisane do konkretnego konta w serwisie takim jak STEAM.
Kupiłem też kilka tytułów na WiiWare, ale konieczność zakupu punktów, za które dopiero kupuje się gry. Przypisanie gier do konkretnej konsoli i ewentualna ich strata bo wizycie konsoli w serwisie skutecznie mnie zniechęciły przed dalszymi zakupami.
Z drugiej strony wydałem już kilkaset złotych na gry w AppStore. Zakup gry elektronicznej za 3-7 zł dużo łatwiej przychodzi niż zdobycie się na zakup pełnego tytułu za 129 zł. Tym bardziej, że jest kilka gier na iPhone'a w cenie 3 zł, w które chce się grać dłużej niż 5 godzin:)
dVk.-->Nie muszcze czytać, bo i tak jest Xbox.
Tyle tylko, że na Xboxie musisz grać padem, masz rozdziałkę tylko 1280x720 i tylko jedną wersję językową (pewnie polską czyli tą znacznie gorszą).
Nie no, chyba bym sobie darował takiego ME2 na X360. Poza tym mi na ponad 2 letnim kompie śmiga bardzo płynnie w 1680x1050, a dźwięk to już w ogóle poezja, a właściwie efekty środowiskowe:) SB X-FI pokazuje pazurki:)
nadolle--> W moim odczuciu polska wersja wypada źle, a nawet tragicznie. Oczywiście w porównaniu do wersji angielskiej. Polska wersja prezentuje może trochę wyższy poziom niż przeciętna polonizacja, ale mimo wszystko gra zbyt wiele traci z polskimi głosami.
Obecnie gram z głosami angielskimi i polskimi napisami. Niestety nie udało mi się włączyć angielskich napisów, bo brakuje jednego pliku, ale i tak dobrze, że nie muszę naszych rodzimych aktorów słuchać...
BFHDVBfd-->
spoiler start
Trochę później dostaniesz kolejną listę osób do zwerbowania, w tym Tali.
spoiler stop
Polski dubbing może nie jest zły, ale ja kupiłem tą grę z myślą o angielskiej wersji językowej. Byłem przekonany, że będę mógł normalnie przełączyć język w menu, a tu niespodzianka... nie dało rady.
W sumie wystarczyło zmienić jeden plik konfiguracyjny i skopiować jeden plik, ale nie po to wydaję tyle pieniędzy, żeby się tak męczyć prawda?
W dodatku musiałem zostać z polskimi napisami, a ja chciałem wersję w 100% angielską. Chociaż z drugiej strony lepsze to niż polski dubbing, który jak pisałem zły nie jest, ale po prostu nie ma szans dorównać oryginalnej obsadzie.
Szczerze mówiąc to The Sims3 jest jedną z lepszych gier 2009 roku. Poza tym seria The Sims bardzo dobrze wpisuje się w tradycję pecetowych strategii, gier ekonomicznych, czy innych. The Sims 3 to tak naprawdę wielki sandbox. Możliwości jest bardzo wiele, a zapewnienie wszystkich potrzeb fizycznych, materialnych czy duchowych kilkuosobowej rodzinie to duże wyzwanie. To jest bardzo złożona gra, bo wszędzie można się dopatrzeć zależności, a dorobienie się wielkiej willi z basenem może zająć kilka pokoleń.
Naprawdę śmieszy mnie jak ludzie krytykują The Sims i nazywają ją casualem, podczas gdy sami grają w prymitywne wręcz CoD:MW2, czy inne gry gdzie poza refleksem nic się nie liczy.
Zwykły cd-key jest najlepszą formą zabezpieczenia gry.
Tryb single player pada prędzej czy później, a do zabezpieczenia multi cd-key wystarczy.
Zresztą te chore zabezpieczenia nie celują w piratów, ale w rynek wtórny.
Co do samej gry, to do tej pory nie ukończyłem Bioshocka 1, więc za drugą część się nie zabieram, może jak będzie za 2€ kiedyś na Steamie to może kupię:)
POlowa tekstow w grze nie ma najmniejszego sensu, ani skladni.
Haha, przecież całe MW2 to jeden wielki fabularny chaos. Może po prostu tłumacz spisał się zbyt dobrze:)
Co polskich wersji gier Blizzarda, to m.in. Diablo II ma bardzo fajny klimat. Tak dobry, że nawet nie wyobrażam sobie grania w to po angielsku, a tak 95% gier przechodzę po angielsku z angielskimi napisami.
Jak będzie wersja PC, to kupię właśnie tę wersję, ale jak wyjdzie tylko na konsole, to nie będę płakał, bo akurat ta gra da się jakoś sterować padem, w przeciwieństwie FPSów, czy GTA:)
Zrobienie ładnej gry to są olbrzymie koszty. Nawet nie zdajecie sobie sprawy ile czasu trzeba na zrobienie ładnej mapy, którą gracz przechodzi w kilkadziesiąt minut.
Za czasów PSX to szczytem możliwości technicznych były mapy z pomieszczeniami jedno nad drugim(kto pamięta ograniczenia DOOMa wie o co chodzi), pikselowatymi teksturami i kaciastymi modelami z kilkunastoma klatkami animacji. Level design był prosty, zrobienie kanciastych modeli nie zajmowało sporo czasu, a mała ilość pamięci skutecznie ograniczała jakość ścieżki dźwiękowej.
Jedyne nad czym można było pracować, to nowatorski gameplay, który wyróżniałby grę spośród kilkudziesięciu innych.
Potem przyszło PS2, które dało nowe możliwości, ale też nie skomplikowało za bardzo procesu tworzenia gier.
Dopiero od obecnej generacji koszty poszły znacznie w górę. Prosty przykład, kiedyś żeby zrobić teksturę, wystarczyło przygotować jeden plik graficzny, oczywiście PS2 mogła wyświetlić tekstury w większej rozdzielczości, ale to nie wpływało na czas pracy grafika.
Obecnie żeby przygotować teksturę należy stworzyć podstawowy plik, do tego normal mapę, specular i kilka innych. I tak grafik zamiast zrobić 4 tekstury zrobi tylko jedną, więc pracuje dużo mniej efektywnie.
Tworzenie map też się zmieniło, teraz nie wystarczy ustawić oteksturowanych ścian. Moc konsol pozwala na umieszczenie ogromnej ilości szczegółów w pomieszczeniach jak szafki, stoły, butelki, książki, rośliny itd... a to wszystko wymaga pracy grafika.
Samo tworzenie modeli też wymaga sporo pracy, bo trzeba stworzyć model lowpoly, który będzie w grze, a do tego model high poly, który posłuży do wypalenia normal map i ewentualnie będzie wykorzystany w renderowanych cut scenkach.
Można podawać jeszcze dużo więcej przykładów, ale chyba widzicie że koszty są nie małe. Poza tym grę trzeba na czymś tworzyć, a koszt oprogramowania jest ogromny. Za jedno stanowisko grafika można kupić całkiem dobry samochód:)
Kolejny przykład, że wystarczy dobrze wypromować byle gniot, żeby się dobrze sprzedał. Ciekawe co więcej pieniędzy pochłonęło produkcja, czy reklama?
Szkoda, że branża gier podzieliła losy kina i nastał czas wysokobudżetowej tandety dla mało wymagającego masowego klienta.
Przypomniała mi się jedna rzecz, którą powiedział John Carmack podczas produkcji pierwszej części DOOMa:
"Story in a game is like story in a porn movie. It's expected to be there, but it's not that important."
Spośród wymienionych gier głosuję na MW2. Inne gry miały wpadki, ale tu cała fabuła to jedna wielka wpadka. Jak można było zawalić tak podstawową sprawę i to w tak wysokobudżetowej grze?
Ja kupiłem pierwszą część, bo była jednym z tytułów startowych WiiWare, ale w moim odczuciu była to jedna z lepszych gier na Wii. To co powiem będzie odnosiło się do pierwszej części, a nie do drugiej, ale myślę, że druga część zbytnio się nie różni, choć jest ponoć jeszcze lepsza.
W Lost Winds oprócz sympatycznej grafiki i oprawy dźwiękowej, pierwsze co rzuca się w oczy, to świetne sterowanie. Na filmie nie wygląda może to tak dobrze, ale jak się weźmie wiilota i kontroluje wiatr, to daje to masę radochy.
Druga kwestia, to jest taki mały szczegół, który sprawia, że Lost Winds się nie nudzi. Otóż co jakiś czas dostajemy nową umiejętność, co wymusza na nas zmianę stylu rozrywki. Jeśli do tego dodamy back tracking, który jest świetnie zrealizowany, bo wracamy do poprzednich lokacji, aby dosięgnąć wcześniej niedostępnych miejsc, ale jednocześnie nie ma uczucia ciągłego powtarzania czynności. Coś podobnego jest zastosowane w Batman: Arkham Asylum i to jest w sumie główny powód, dla którego bardzo dobrze oceniam obie gry.
W Lost Winds wrogów jest mało (i dobrze), gra opiera się głównie na elementach platformowych i prostych zagadkach, a także okazjonalnych potyczek z bossami.
Tak jak wspominałem świat nie jest liniowy. Jedyne bariery jakie napotkamy to brak umiejętności potrzebnych np. do dostania się na wyższą półkę, czy spalenia blokady.
Pierwsza część jest dość krótka, bo przechodzi się ją w 5 godzin za pierwszym razem, ale biorąc pod uwagę cenę i to, że mało która gra potrafi wciągnąć na tyle, żeby siedzieć przy niej 5 godzin pod rząd, to jest naprawdę dobra inwestycja dla każdego posiadacza Wii, ale reszta może ją sobie spokojnie odpuścić.
Jedno jest pewne, dobra gra dema się nie boi, więc to tylko świadczy o tym, że będzie kolejny hit.
Coca-Cola14-->Lepiej tutaj się pytaj, bo temat ciekawy i może przyda się innym.
Ja mam pytanie odnośnie questów. Polegają tylko na znalezieniu, zabiciu kogoś, czy są może bardziej skomplikowane, jak np. idź do kogoś, zdobądź mapę skarbu, czy chociażby dostajesz zagadki do rozwiązania zamiast mapy. Wiem, ze trudniejsze w przygotowaniu, ale dzięki temu byłoby coś więcej niż tylko odgrywanie roli.
Drugie pytanie, jaka jest średnia wieku? Czy jak mam 25 lat, to nie będę czuł się dziwnie, tym bardziej, że byłby to mój pierwszy raz?
Płetwa, marchewka oraz astronauta? Co wy ludzie palicie? Chociaż to chyba nie chcę wiedzieć...
MrAks--> Mnich jest właśnie odpowiednikiem paladyna. Barbarzyńca i czarodziej są oczywiście odpowiednikami odpowiednich klas z D2, a WitchDoctor ma styl nekromanty. Ostatnią nie ujawnioną postacią będzie ktoś władający łukiem. Poza tym Blizzard od razu planuje rzeczy, które ujrzą światło dzienne dopiero w dodatku i chwała im za to, bo LoD kompletnie zmienił oblicze D2 i sprawił, że grę trzeba było poznawać od nowa.
Już widzę te płakanie hardcorowych graczy, że Pc schodzi na Wii xD
Chyba nie rozumiesz czym jest PC. Tu nie chodzi o to, że dadzą jakiś nowy kontroler. PC to wolność wyboru czym chcesz grać w daną grę. Obecnie możesz grać na myszy i klawiaturze, padzie od X360, PS3, PS2, N64, czy joysticku od amigi jak masz ochotę. Nawet Wiilot można wykorzystać w pełni, bo do popularniejszych gier są tworzone specjalne mody z jego obsługą, chociażby HL2 i UT2004 w których zostało zaimplementowane sterowanie na wzór tego z Metroid Prime 3 czy CoD:WaW na Wii.
Nowe sterowanie odniesie sukces, jak będzie łatwe w konfiguracji i do każdej gry da się napisać prosty skrypt z obsługą.
Angielska wersja ma tak świetną obsadę, że polska wersja odpada już na wstępie. Ja prawdopodobnie będę grał z angielskim dubbingiem i napisami, bo pierwszą część mam w takiej wersji na STEAMie.
Macie problemy z czytaniem? Przecież jeden rdzeń mniej nie oznacza gorszej grafiki. Będzie tylko mniej mocy obliczeniowej na inne zadania. Uprości się fizykę, albo da mniej kanałów audio i już po problemie. Zresztą i tak to układy graficzne są wąskim gardłem w X360, więc różnic jakichś drastycznych tam nie będzie. Tym bardziej, że wiele gier korzysta tylko z jednego rdzenia jak np. Quake IV.
Akurat nie mam zdania. Co prawda moim faworytem na grę 2009 jest B:AS, ale gra genialna jest jako całość, a poszczególne sceny wyrwane z kontekstu, raczej nie są jakoś spektakularne.
Pozostali kandydaci też mi jakoś nie pasują. Może i sceny w U2 były efektowne, a lotnisko na MW2 drastyczne, ale to nie jest coś czego nigdy nie zapomnę.
Mówcie co chcecie, ale dla mnie marka CoD jest synonimem tandety od samego początku jej istnienia. Niedoścignionym wzorem fpsów wojennych wciąż jest Medal of Honor Allied Assault, mimo że i tak najlepszy jest Return to castle Wolfenstein, ale ma zbyt wiele elementów fantastycznych więc go pomijam.
Teraz wystarczy zrobić byle jaki wysokobudżetowy FPS, żeby się wszyscy zachwycali. Czy wam naprawdę nie przeszkadzają skrypty, wąskie ścieżki, gdzie nawet dwóch kroków w bok się nie da zrobić i durny poziom trudności, który polega na szybkich odruchach, a nie zaplanowaniu akcji? Dzisiejszy gracz nie ma żadnych wymagań, byle grafika była dobra i przypadkiem nie trzeba by używać mózgu...
Gra z gatunku, albo się ją uwielbia, albo nienawidzi. Ja ją traktuję jako ciekawostkę, gdybym miał okazję, to bym zagrał, ale raczej bym jej nie kupił.
Oj cienko w to gracie:) Trzeba było zobaczyć filmiki dostępne w zamku, na których widać co można robić w co-opie.
Gra różni się od starych dwuwymiarowych Mario i to bardzo. Przede wszystkim są dodane akrobacje wprowadzone w Mario 64, tj. wallkick, potrójny skok, jak również "pound the ground", zwany również "butt stomp". Wbrew pozorom sporo dodają tej grze, bo w wiele miejsc jest dostępnych tylko za pomocą tych trików, no chyba, że mamy śmigiełko, dzięki któremu większość plansz robi się banalna. Tyle tylko, że jest to najrzadszy power up i występuje tylko na 3 czy 4 planszach.
Poza tym, gra robi się piekielnie trudna pod koniec. Ja utknąłem na bossie w 7 świecie, ale dzięki sekretnemu przejściu jestem w połowie 8 świata. Co i tak nie zmienia faktu, że po 15-20 minutach ma sie ochotę rzucić wiilotem w ekran:)
Coś mi się wydaje, że gra na dwie osoby będzie sporo łatwiejsza. Wystarczy uzbierać 50-80 żyć, co jest bardzo proste na niektórych planszach, a potem można grać i grać. Ja ani razu nie zobaczyłem napisu continue do tej pory.
Do tego będzie kosztował 2 lub 3 razy tyle co identyczny sprzęt konkurencji i będzie pozbawiony połowy funkcji.
Jeśli jakiś sprzęt Apple jest pozbawiony jakichś funkcji to najczęściej tych, z których i tak prawie nikt nie korzysta.
mam Gigabyte M912M ma słabszego Atoma, większy ekran i brakuje mu multi touch'a
Multitouch to akurat najważniejsza rzecz w takim urządzeniu.
i po za słabszym procem jest we wszystkim lepszy od tego tabletu :)
Nie ma multitouch, ani Appstore, ani nawet społeczności użytkowników... Lepszy jest tylko w tym, że jest tani.
Ale jak zwykle Apple przyzna sobie pierwszeństwo.
Nie sztuką jest wyprodukować świetny gadżet, ale właśnie wmówić ludziom, że jest on im potrzebny.
Sukces iPoda leży w interfejsie użytkownika, a co za tym idzie wygody użytkowania.
Sukces iPhone'a leży w bardzo prostej obsłudze, przemyślanym interfejsie, Appstore, a co za tym idzie społeczności.
Ostatnio miałem "przyjemność" korzystać z nowej Nokii na Symbianie i nie mogłem zrozumieć jak takie g****o ujrzało światło dzienne. Aby zmienić dzwonek trzeba było wybrać: narzędzia->personalizacja->ogólne->dźwięki czy jakoś tak, podczas gdy w iPhonie jest to ustawienia->dźwięki->dzwonek, w dodatku czytelnie i intuicyjnie. Nie wspominając o paskudnym oprogramowaniu do kompa od Nokii, czy komunikacji bluetooth z innymi telefonami. iPhone i jego iTunes jest niedoścignionym wzorem dla innych, a szkoda.
Podobnie jak z Iphonen, iPodem czy z MacBookami najlepeij kupić sprzęt KONKURENCJI - jest tańszy, lepszy i ma większe możliwości.
Sprzęt konkurencji to w większości przypadków tandetne klony tego co zrobił Apple. Są oczywiście wyjątki jak urządzenia HTC, ale nawet najwięksi krytycy iPhone'a zaczynają mieć wątpliwości, gdy zobaczą do czego zdolne jest to urządzenie.
Co do komputerów, to do pracy wolę wybrać bezpieczniejszy system MacOS niż silniejszy komputer z Windowsem, który w dodatku zużywa więcej prądu i jest dużo bardziej podatny na wirusy. Poza tym komputery Apple są znacznie tańsze niż PC tak naprawdę. Za ile sprzedasz 2-3 letniego PC? za 10% jego ceny, podczas gdy używanego 2-3 letniego iMaka poniżej 60-70% ceny nowego się nie zobaczy.
Spoko92--> Mnie GoW i K2 zanudziłyby na śmierć. W kółko tylko biegasz i strzelasz. Dobre na 10 minut, potem nudzi jak nie wiem co. Co z tego, że jest akcja, jak wciąż wykonujesz te same czynności. Ja wolę stare klasyczne przygodówki, gdzie się rozmawiało, zbierało przedmioty i kombinowało. Dla HR mam zamiar kupić PS3, ale reszta exclusive'ów tj. K2, U2, czy GoW III kompletnie mi nie podchodzi. Dobrze, że PS3 ma chociaż bluray, to poza HR będzie z niej jakiś pożytek:)
RPGfan--> No widać, że PC Ciebie przerasta. U mnie na GF 8800 GT C:W śmigał w 1680x1050 i wysokich detalach. Nawet na najwyższych od biedy dałoby się grać, ale na wysokich płynność była już bardzo zadowalająca.
Ale część z was jest ograniczona...
A co wy macie kupując prawdziwe posiadłości, czy zarabiając prawdziwe pieniądze? Wasze zarobki też są wirtualne, bo dostajecie za nie pieniądze, które w każdej chwili mogą stracić całą swoją wartość. Tak samo prawdziwe posiadłości. Jedna katastrofa naturalna i tylko ruina zostanie.
Zauważcie, że ten koleś ma pewnie dużo więcej pieniędzy, a taka inwestycja to coś w rodzaju gry na giełdzie, no może nawet mniej ryzykowna. On na tym zarobi i to pewnie dużo.
Jeśli wam się takie rzeczy w głowach nie mieszczą, to co się dziwić, że jedyne co w życiu osiągniecie to spłacicie kredyt na mieszkanie i kupicie kilka samochodów z niskiej półki. No cóż, ale żeby ktoś zarabiał olbrzymie pieniądze, to musi być ktoś kto będzie pracował jak mrówka i nie oczekiwał więcej od życia. Zresztą nie zmieniajcie się, lepiej dla mnie;)
Gra to klon Diablo na silniku gry Fate. Po 3 minutach obcowania z demem wywaliłem grę z dysku. Właśnie z tego powodu, że gra jest po prostu odświeżoną wersją Fate.
Czemu oni się tak uparli na te własne procesory?
Nie wystarczyłoby wsadzić Core i7 i zwykłą kartę graficzną, do tego dorzucić sprzętowe zabezpieczenia przed piractwem i własny system operacyjny?
Mimo tak specjalistycznej architektury, high endowy pecet nie ustępuje nowym konsolom nawet w czasie ich premiery.
Niech sobie robią własną architekturę, a potem narzekają, że programistom się nie chce kombinować z dziwacznym sprzętem, a do produkcji trzeba dokładać wiele lat.
A gdzie Brick z Borderlands? 99% mięśni i 1% mózgu. Jako jedyny walczy głównie wręcz z armią uzbrojonych przeciwników.
Ten poradnik to śmiech na sali. Opisy postaci to kpina. Jaki jest sens wypisać tylko wszystkie umiejętności nie podając jednocześnie ciekawych buildów. O klasach postaci też nic nie wspomniano. Są 4 typy postaci do wyboru i każda z nich może uzyskać jedną ze specjalizacji zakładając specjalny mod, który daje bonusy do umiejętności.
Druga sprawa bronie i tarcze. Nie ma opisu poszczególnych typów broni, ani tym bardziej rodzajów białe->zielone->niebieskie->fioletowe->pomarańczowe.
Poradnik pisany na szybko i byle jak, a w dodatku chcecie za niego pieniądze. W necie znalazłem sporo darmowych poradników, które prezentują o wiele wyższy poziom m.in.
http://borderlands.wikia.com/wiki/Borderlands_Wiki
Wątpie, żeby to był NATAL. Mi to wygląda raczej na projekt studenta informatyki niż na dzieło M$. Do sterowania GW potrzebne są tylko dwie gałki analogowe, więc co za problem napisać program, który odczyta pozycje rąk z obrazu, który widzi kamera?
Oczywiście sporo zaawansowanej matematyki jest do tego potrzebne, ale to nie jest nic z czym nie poradziłby sobie przeciętny programista, szczególnie biorąc pod uwagę ilość materiałów dostępnych w necie, jak również kodów źródłowych podobnych programów.
żbike--> Ty udajesz, czy tak naprawdę uważasz? Zresztą nieważne. Zauważ, że te materiały zostały nagrane przed świętami, a teraz po prostu wrzucone, aby odwiedzający GOLa nie poczuli się zawiedzeni.
Co do samej gry, to jestem w szoku. Nigdy w to nie grałem, ale grafika mnie po prostu powaliła na kolana. Po pierwsze skośne podłogi(silnik DOOMa tego nie potrafił), trójwymiarowe obiekty, jak te urządzenie do leczenia, a na kostce, którą dało się przesunąć kończąc... Wspaniałe po prostu.
Chociaż w tamtych czasach, to IDDQD, IDKFA i do przodu;)
No to ja sobie 4 gry kupiłem:)
Polecam Oddworld Pack za 2.44 €
Przez te ich promocje mam na Steamie więcej gier do przejścia niż ukończonych.
Tyle tylko, że nikt nie zauważył, że dodatek będzie sprzedawany przez Windows Live, więc i tak oficjalnie nikt go w Polsce nie kupi.
Poza tym Microsoft chyba jakąś platformę sprzedaży gier online na PC ostatnio zrobił, więc pewnie to jest główna przyczyna wyjścia tego dodatku.
No i druga sprawa, kto miał kupić go na X360 to już go kupił, a wersja PC pewnie dość dobrze się sprzeda, a co najważniejsze (z punktu widzenia M$) wydanie dodatku na PC nie przyczyni się do zakupu ani jednej PS3.
Krzych Ayanami-->Wiesz, grę z PS2 możesz uruchomić i w rozdzielczości kilkunastu tysięcy pikseli - nie zmieni to jednak faktu, że w rzeczywistości jest to 720 na 576 punktów (czy jakoś tak) i trzeba będzie rozciągać obraz. A na telewizorze FullHD wersja PS3 i tak wygląda wspaniale (pomijając przerywniki).
Napisałem "podobno", bo nie mam możliwości legalnej emulacji PS2 (nie mam licencji na ROM konsoli), więc nie jestem w stanie samemu się tym pobawić. Emulatory nie upscale'ują grafiki, tylko ją renderują w wyższej rozdzielczości, a to jest spora różnica. Natomiast nie zgodzę się z tym, że między 720p, a 1080p nie ma różnicy na TV, bo jest. Jednego razu nawet podłączyłem PC do TV tylko po to, aby to porównać na konkretnych grachi moim zdaniem różnica jest dość wyraźna. Przy 720p obraz traci na ostrości.
Programiści się nie popisali udostępniając w tej grze tylko 720p.
yazz_aka_maish--> Dema pewnie wypróbuję, a może nawet kiedyś kupię, jeśli są to gry, które każdy szanujący się użytkownik PS3 musi mieć. Zapomniałbym, jeszcze przejrzę jRPG z FFXIII na czele, bo na PC gatunek nie istnieje, a na Wii też nimi nie obrodziło.
biomedyk34, to raczej jest kwestia gustu. Do samej gry nic nie mam. Z resztą napisałem, że "widzę średniaka" i "opierając się na tym co zobaczyłem na tym filmiku". Po prostu komentarz Lordareona jest nieadekwatny do tego co się dzieje na ekranie. Elementem, którego nie jestem ocenić w żadnym stopniu jest fabuła, a jeśli by mnie wciągnęło, to pewnie bym wyżynał zawzięcie setki potworów, żeby zobaczyć co się dalej wydarzy. Natomiast sama mechanika w moim odczuciu prezentuje się średnio.
Powiem szczerze, że prawdopodobnie w ciągu kilku miesięcy zakupię PS3, ale to będzie zależało od tego jak dobry okaże się Heavy Rain, do tego jeszcze MGS4, LBP, może GT5 i kilka gierek z PSN.
Natomiast kompletnie nie obchodzą mnie U2, KZ2, czy GoW III. Nie żeby były to złe gry. Po prostu twórcy położyli nacisk na te elementy, które albo mnie irytują, albo zanudzają do tego stopnia, że po 15 minutach wyłączam konsolę.
Dziwnie oglądało się ten filmik. Patrzę na akcję na filmiku i widzę średniaka, takiego średniego średniaka, a komentator cały czas zachwala jaka ta gra świetna i wybitna, jakby głos był z innego filmu.
Co do szczegółów, gra może i chodzi płynnie, ale tylko w 720p... Gdzie ta moc PS3, no gdzie? Podobno na PC pod emulatorem można spokojnie grać w 1080p w GoW, więc czemu natywny kod pod PS3 korzysta tylko z 720p... Po prostu brak słów na lenistwo programistów.
Druga sprawa to nie widzę w tej grze, żadnych wybitnych elementów. GoW wyszedł mniej więcej w czasie PoP: Warrior Within i moim zdaniem Kratos nie jest nawet godny czyścić butów księciu, oczywiście opierając się na tym co zobaczyłem na tym filmiku.
Naprawdę nie rozumiem tego całego szumu wokół PS2. Najlepsza platforma do gier wszech czasów? No litości... Kolega widział Amigę 500 kiedyś na oczy? Czy nawet SNESa, jeśli już mamy mówić o konsolach.
Nie zrozumcie mnie źle, nie mam nic do GoW, ale naprawdę źle się ogląda coś takiego, gdzie dziennikarz wypowiada się o grze, jak fanboy z gimnazjum. Z resztą to już nie pierwszy raz, przy okazji Killzone 2 też były same zachwyty i nawet padło twierdzenie, że X360 nie jest w stanie takiej grafiki wyświetlić... a teraz to już mało kto o tej grze pamięta:)
Pizkes-->"Bo trza umieć"
Gram dla przyjemności i granie na padzie w takie gry tylko mnie denerwuje. Nie chcą moich pieniędzy ich sprawa. Niech pozwolą podłączyć mysz i klawiaturę do konsoli i grać tak jak na PC, a nigdy więcej nie napiszę, że chcę wersję na PC.
Kupię tylko jak wyjdzie na PC. Do wersji konsolowej nawet się nie zbliżam. Celowanie i strzelanie było tragiczne w GTA IV grając na padzie, a tu zapowiada się podobnie.
Jak RDR się dobrze sprzeda, to wersja PC też będzie.
Flypho--> Żadna gra z UE3.0 nie pokazała nawet w połowie tak epickich bitew. W SS HD (jak i też w starszej wersji) mamy bitwy, gdzie atakują nas setki przeciwników (dosłownie). Poza tym, ja mam GF 8800 GT i też detale max bez AA i stałe 60 fps...
Druga sprawa jest taka, że na obecnych monitorach nie ma sensu mieć więcej niż 60 fps, bo i tak monitor tego nie wyświetli.
nigdy nie bylo gry ze zakonczene jej bylo w dlc
Panie, a nowy Prince of Persia to co?
retlibution--> Dobrze by było, gdyby DLC oznaczały dodatkową zawartość, a nie rzeczy wycięte z podstawowej gry. Nie raz już czytałem o DLC, których objętość wynosiła kilkadziesiąt KB, a służyły tylko do odblokowania rzeczy, które były w grze od premiery.
Jakby nie patrzeć, to DLC jest formą walki z rynkiem wtórnym. DLC odsprzedać się nie da.
Co do samego Heavy Rain, to jestem bardzo ciekaw tej gry, ale dla niej jednej nie opłaca mi się kupować PS3.
Remake TRON 2.0 zjadłby T:E na śniadanie. Tyle tylko, że TRON 2.0 nie ma pewnie nic wspólnego z nowym filmem.
Jakby kogoś interesowało, to przez dwa najbliższe dni można pograć w tę grę za darmo na platformie STEAM.
Ja nie skorzystam, bo szkoda prądu, żeby ciągnąć 10GB z taką grą.
Gdy dotrzemy do nowej planety trzeba będzie skanować jej powierzchnię w celu określenia do czego może nam się przydać. Odkryjemy przykładowo jeden z czterech surowców (iridium, platinum, palladium lub element zero) lub dziwne anomalie.
Byłoby miło gdyby zrobili coś w rodzaju Star Control II.
Napisanie, że PS3 jest najlepszą platformą na podstawie danych tam zawartych to śmiech na sali:)
Otóż PS3, X360 i PC idą łeb w łeb i trudno mówić o faworycie. Są co prawda szczegóły tj.
PS3: przyzwoicie wykonane exclusive (ale nie w moim guście niestety KZ2 i U2 uważam za średniaki) i jako jedyna traktuje nasz kraj poważnie(polonizacje i PSN).
X360: dobre wsparcie M$ i dużo ciekawych gier w tym dodatki do GTA IV i dobra społeczność
PC: Porządnie wykonane porty z konsol (o dziwo SF IV zajął ex aequo pierwsze miejsce), a do tego strategie i masa wysokiej jakości gier niezależnych.
Jedynie Nintendo odstaje, ale po spadku sprzedaży konsol, dostali porządnego kopa i zaczną wydawać nowe gry;)
To co najbardziej cieszy, to niskie oceny COD:MW2 wystawione przez graczy. Zresztą GH5 też dostał niską średnią od graczy, a to świadczy, że ludzie zaczynają sprzeciwiać się polityce Activision.
http://www.gamefaqs.com/search/index.html?game=tales+of+monkey+island&platform=0&s=s
Darmowe poradniki po angielsku:)
spoiler start
Zanim napisałem ten post przeczytałem regulamin i podanie powyższego linku nie łamie żadnego punktu.
spoiler stop
Tylko, że wersja na PS3 to będzie ta dopieszczona i dopracowana z filmikami w Full HD i nieskompresowanym dźwiękiem 5.1. A posiadacze X360 dostaną skompresowane (stratnie) filmiki i dźwięk z mp3.
A wersja PS3 nie będzie miała antyaliasingu i sama gra będzie wygladać gorzej niż na X360...
spoiler start
Nie mam ani PS3, ani X360, ale wiem jedno, że najgorsi są fanboye od PS3...
spoiler stop
Potrzebują pieniędzy na SG:W. Resistance nie będzie grą wybitną, będzie to pewnie coś w rodzaju moda do UT3 z grafiką i dźwiękami pożyczonymi od SG:W. Nie wróżę im dużego sukcesu, ale trochę pieniędzy pewnie zarobią.
Szkoda, że świat SG nie doczekał się jeszcze dobrej komercyjnej gry (jest jedna porządna przygodówka fanowska). Moim marzeniem jest strategia turowa w stylu Master of Orion II w świecie SG, albo coś z mechaniką UFO: Enemy Uknown.
Jeśli taki Assasin's Creed, czy Modern Warfare dostaje ponad 90%, to czemu o kilka klas lepszy SS HD dostaje 70%???
Tak dobrej rozrywki nie było od lat. Zróżnicowani przeciwnicy, ciekawe mapy, trochę zagadek, ciekawe opisy i świetna akcja. Jest na pewno dłuższa niż COD:MW2. Bitwy są wręcz epickie, gdy na ekranie pojawia się ponad 100 przeciwników.
Jedyne co mi przychodzi do głowy, to fakt, że mało znanemu tytułowi nie wypada dać więcej niż 75%, bo inaczej te 90% wyglądałyby podejrzanie.
Druga sprawa jest taka, że przy COD:MW2 pojawiało się bardzo dużo komentarzy negatywnych, jestem ciekaw ile pojawi się tutaj:)
Gra jest oczywiście konwersją New Super Mario Bros., czyli pozycji wydanej w połowie 2006 roku na przenośne Nintendo DS.
New Super Mario Bros. Wii nie jest konwersją z DSa. To zupełnie inna gra. Inne plansze, inne powerupy, trochę inny gameplay. Jest znacznie trudniejsza i bardziej rozbudowana. No i oczywiście świetny multiplayer. Must have dla każdego fana Nintendo.
Zrobiliby Remake drugiej części z dodatkiem nowych poziomów i myślę, że o sprzedaż nie musieliby się martwić.
Ja Wii jestem najbardziej wdzięczny za to, że jest jedyną konsolą, której gry trzymają jeszcze wysoki poziom.
Co by nie mówić, ale jeśli chodzi o gry, to liczą się tylko Nintendo i PC. Nintendo od zawsze robiło świetne gry konsolowe. Każdy kto grał na NES, SNES, Gameboy czy N64 i GC, na Wii poczuje się jak w domu. Obecne gry Nintendo oferują powiew świeżości, a jednocześnie zawierają wszystko co taki retrogamer jak ja oczekuje.
Nintendo wprowadza wyraźny podział między casual i hardcore. W grach z serii Zelda, Metroid czy nawet mainstreamowych gier z Mario nie znajdziemy żadnych uproszczeń czy ułatwień. Wręcz przeciwnie, ukończenie tych gier bez poradnika jest dość trudne, a znalezienie wszystkich sekretów wręcz niemożliwe.
W grach Nintendo nie ma powtarzalnej mechaniki jak w CoD, czy Gears of War i setkach innych "hitów" z X360 i PS3.
Ja odkąd mam Wii odzyskałem nadzieję, że jeszcze kilka dobrych gier wyjdzie, bo pozostałe konsole to moim zdaniem casual, który nudzi się po kilku minutach. Absurdalna przemoc zawarta w "dorosłych" grach na konkurencyjnych platformach nie jest w stanie zakryć braków w gameplay'u.
Jedyną wadą Wii jest to, że gry innych producentów niż Nintendo są przeważnie słabe i słabo wykorzystują możliwości konsoli.
Druga sprawa jest taka, że Nintendo kompletnie olało Polskę i w sumie się nie dziwię, bo u nas większość osób stać tylko na jedną platformę, a Wii jest idealne jako druga platforma, albo główna platforma dla dzieci w wieku do 12 lat.
Jedyna karta ATI, która nie sprawiała mi problemów, to układ graficzny zainstalowany w Wii:)
Na konsolach Ati górą (bo układ w PS3 od nVidii, to całą konsolę ogranicza), ale na PC jak widać nie mogą dobrych sterowników zrobić.
@drau
Ja się odniosłem do tego, co Lipton07 napisał
Nvidia i AMD mogą też zrobić screeny powiedzieć, że to było robione w czasie rzeczywistym.
Tak jak 10-15 lat temu nikt nie marzył o fizyce jaką mamy obecnie w grach, tak za kilka(naście) lat może będziemy korzystać z RT, albo jeszcze czegoś innego, wszystko się okaże w przyszłości.
niestety, nie wielu może sobie pozwolić na granie w 3D.
3D Vision od nVidii kosztuje ok. 600 zł. Do tego stary monitor CRT z obsługą 100Hz obrazu(lub za 1200 zł dedykowany 100Hz 22"LCD do 3D vision) i jest pełnia szczęścia pod Vistą i 7. Wersja oszczędniejsza, to Elsa Revelator za 80 zł z allegro + monitor CRT 100 Hz i Windows XP - efekt ten sam co 3D Vision od nVidii, ale różnież jest wymagany GeForce.
to mogli chociaż zrobic możliwość grania w 3d z czerwono-niebieskimi goglami...
No i wersja najtańsza tj. minimum karta GF serii 8 + Vista + anaglify(okulary czerwono-cyjanowe) i standardowe sterowniki obsługujące 3D Vision.
Prawdopodobnie są też jakieś aplikacje oferujące wsparcie dla anaglifów do Radeonów, ale że nie używam kart Ati, więc nie wiem.
TobiAlex, ale sam sobie zaprzeczyłeś. CE2 przegrał to kompletny niewypał, poza Crysisem żadna duża gra z niego nie korzysta. Mówisz o kosztach, ale te koszty ponoszą firmy tworzące silniki, a nie gry. Crytek chce po prostu uszczknąć kawałek tortu, którym zajada się Epic ze swoim UE3 udostępniając go za ogromne pieniądze deweloperom, którzy chcą tworzyć gry.
Tworząc grę najważniejsze jest planowanie kosztów. Jak się tego nie zrobi dobrze, to projekt umrze.
Rozwijanie technologii nie wpływa na jakość gry. Programista może wiele lat rozwijać swój silnik wyposażając go w najnowsze technologie. Wymaga to sporo pracy, jak i pieniędzy, a jednocześnie kompletnie nie ma wpływu na postęp prac nad grą.
Ile osób narzekało na Crysisa, że jest to tylko demko technologiczne silnika? Z drugiej strony mamy gry Blizzarda, które już w momencie premiery są lekko technologicznie zacofane, ale za to każdy aspekt rozrywki mają dopracowany.
Grafika, czy fizyka są co prawda istotne, a każda nowa technologia mogąca wprowadzić powiew świeżości do świata gier jest na wagę złota, ale jak pisałem koszty produkcji i dokładne planowanie tego co zespół da radę umieścić w swojej grze jest najważniejsze.
spoiler start
Powiedzmy, że po godzinach pracuję przy tworzeniu malutkiej, ale komercyjnej gry, więc temat jest mi dość dobrze znany:)
spoiler stop
Real Time Ray Tracing jest możliwe na domowych komputerach od bardzo dawna. Pierwsze dema z demosceny sięgają pewnie głęboko w lata 90, a na początku XXI wieku wydano nawet prawdziwe gry oparte na RTRT.
Na tej stronie http://www.realstorm.com/ jest dostępne m.in. demo gry w kręgle, gdzie grafika jest renderowana właśnie przez Ray Tracing. Co ciekawe, przy niskiej rozdzielczości na moim starym Athlonie 1.3 GHz wyglądało to bardzo dobrze w porównaniu do tego co generowała karta GF2 GTS obecna w tym komputerze.
Co do samej technologii, to pytanie czy warto? Producenci gier patrzą przede wszystkim na koszty, a dopiero potem na technologię. Nie jest wcale powiedziane, że przyszłość należy do RTRT, bo na dzień dzisiejszy rasteryzacja daje takie same rezultaty, jeśli chodzi o grafikę generowaną w czasie rzeczywistym.
Ooo kombinują jak koń pod górę... po co zabezpieczenia do gry w 3D ? I tak nikt nie wydrukuje sobie pirackich okularów XD
I tu się mylisz, bo gra wymaga telewizora/monitora obsługującego 3D, z którym klient dostaje okulary.
"Wyjątkowość" tej gry jest tylko taka, że wspiera 3D na konsolach, bo na PC praktycznie każdą grę 3D można oglądać w 3D. Wystarczy mieć tylko nVidia 3D Vision, albo podobne technologie.
Dziwię się, że nie oferują 3D w wersji na Wii.
The Game is able to output most 3D signal formats from your Xbox 360 and PlayStation 3, including: RealD, Sensio, side-by-side, line-interlaced, and full checkerboard.
Przynajmniej część z tych trybów jest możliwa do zaimplementowania na Wii, czy nawet starszych konsolach.
Co do samej gry, to mnie ona nie przekonuje. Do kina na Avatara się wybiorę, ale jeśli chodzi o grę, to co najwyżej poczytam recenzje.
Moim zdaniem kompletna olewaka PC i Xbox 360 ale dobra poczekam.
Zobacz ile materiałów jest robionych dla PC i X360, a potem się wypowiadaj. Wii i DS są na GOL traktowane jakby ich nie było. Raz na pół roku trafi się jedna recenzja, a o Gramy to już w ogóle można zapomnieć.
Co do samego filmiku, to mam wrażenie, że posiłkowaliście się trailerami z sieci, zamiast samemu zrobić gameplay.
Lista gier na Wii też jakaś nieszczególna, zabrakło Wii Sports Resort, a także Wii Fit Plus, które świetnie nadaje się na prezent dla osób starszych.
Droga redakcjo.
To już któryś z kolei film z cyklu Gramy, gdzie narzekacie na program zgrywający obraz z gry na PC. Nagrywając filmy z konsol nie macie tych problemów, bo:
1. Nagrywacie obraz bezpośrednio ze złącza HDMI poprzez odpowiednie urządzenie
2. Nagrywacie obraz ze złącza component.
Dlaczego nie zrobicie tak z PC? Każda nowa karta ma te wyjścia (ewentualnie kabel DVI-HDMI), więc nie byłoby problemu z działającym w tle programem, a tym samym z przycinkami. W końcu jedną z głównych powodów dla którego ogląda się gameplaye z PC jest ocena szybkości działania gry.
Co ciekawe, oprawa graficzna jak na warunki iPhone’a prezentuje się zadziwiająco dobrze.
Hmm... W końcu jeśli chodzi o wydajność to iPhone 3G pod pewnymi względami bije nawet PSP, więc nic dziwnego, że gry wyglądają ładnie. W dodatku wersja 3GS posiada Shader Model 4.1 więc technologicznie jest wyżej od X360 i PS3. Co prawda wydajność ma dużo niższą z oczywistych względów, nie mniej jeśli chodzi o platformy przenośne, to póki co nic jej nie przebije.