Oby przy następnej grze Redów, nauczyli się oni chociaż na części tych błędów.
I tak późno, w poprzednich latach Fify lądowały w EA Play w kwietniu/maju.
11 bit to jedno z moich ulubionych studiów. Bardzo czekam na to, Frostpunka 2 i Project 8.
Zobaczymy czy faktycznie tak będzie, a nie kilka miesięcy przed nagle odwołają jednak.
I dobrze. W dzisiejszych czasach każdy film powinien trafiać po takim czasie na streaming i jeśli ktoś chce iść do kina, to może iść do kina, a jeśli ktoś chce oglądnąć w domu, to poczeka chwilę i też będzie miał taką możliwość.
No cóż pozostaje czekać do lutego, chyba że przesuną premierę jak to się często ostatnio dzieje.
Skoro Spider-Man jest exclusivem, to i Indiana Jones może być. Bardziej ufałbym Nickowi Bakerowi w tej kwestii.
Na start nie jest źle, ale mogło być też lepiej. Zobaczymy, ile i jakie gry będą trafiały tam co miesiąc.
Może teraz, jak ostatnio powstało Lucasfilm Games, to by to przeszło, szkoda, że wtedy Disney miał "wywalone" w gry.
Można się było tego spodziewać jak 1,5 roku przed domniemaną premierą, wydają dokładną datę premiery co do dnia. Zawsze mam wątpliwości jak takie coś się dzieje, skąd oni wiedzą, że akurat do tego dnia się wybiorą. Przy takim czasie do premiery lepiej podawać orientacyjną datę tak jak to teraz zrobili, to wtedy jest mniejsza szansa na rozczarowanie ludzi.
Wszystko zależy jakie studio do tego wynajmą, ale obawiam się, że wezmą jakieś tanie studio indie, które nie udźwignie takiej serii.
Trochę dziwna decyzja ze strony Square Enix. Sprzedają taką znaną markę jak Tomb Raider, a takie Life is Strange, czy Just Cause nie, które aż takie popularne nie są. Chyba, że to też niedługo sprzedadzą, ale komuś innemu. To nie wiem co oni chcą teraz robić, skupić się na japońskich grach, czy może zamienią się w drugie Konami, co raz na kilka lat wyda jakąś grę, a tak to skupia się na czymś innym.
Jeśli tak będzie, to nie wiem co by musiało zrobić Sony ze swoim PS Plus Premium, by choć zrównać się poziomem z Game Passem.
Ceny będzie można dopiero oceniać, jak będzie się znało cały pakiet gier na premierę i jak Sony będzie dbało o tę usługą z miesiąca na miesiąc, tak to trudno ocenić.
Gameplayowo DL1 i DL2 są cudowne, szkoda tylko, że fabularnie jest to typowy akcyjniak z nielicznymi lepszymi momentami.
Może się uda, bo w ostatnich latach trochę tych projektów growych więcej wydali niż wcześniej (Alyx, Artifact, ostatnio ta darmowa z uniwersum Portala), więc istnieje jakaś szansa.
I pomyśleć, że przed premierą Cyberpunka wiele osób w tym ja uznawało Redów za najlepsze europejskie studio obok Rockstara. Tak koncertowo zepsuć sobie PR to trzeba umieć.
Nic dziwnego, że mało osób pracuje nad tym dodatkiem, bo trudno ocenić czy dużo na nim zarobią. Cyberpunk świetnie się sprzedał w przedsprzedaży, ale po premierze w 1,5 roku sprzedali 4 mln kopii na sporych wyprzedażach. Ile z tych osób będzie zainteresowanych DLC? Trudno to ocenić.
Oby chodziło o ten Project 8, nad którym pracują już od kilku lat, bo widząc jaki talent mają ludzie w tej firmie, to nie mogę się go już doczekać.
Wydaje mi się, że dla Microsoftu też lepsza by była strategia kupowania dużo mniejszych studiów jak na przykład Gearbox, Warhorse Studios, Piranha Bytes itp., by jak najwięcej gier trafiało do Game Passa na premierę niż takie molochy jak Activision czy Bethesda.
Wyczuwam niewypał, nie wiem czy jest jakieś zapotrzebowanie na takie "supergry" aktualnie.
Tak samo jak w Dying Light 2, ale są to jednak gry, które dzieją się w świecie po apokalipsie zombie. Przez całą grę się one przewijają, to że nie są głównym motywem w fabule nic nie zmienia.
W tej grze występują zombie, więc skąd to rozbawienie? Jeśli komuś się nie podobała ta gra, to nie można zaprzeczyć, że jest ona jedyna w swoim rodzaju i w pewnych aspektach oryginalna, więc warto w nią zagrać i wyrobić własną opinię.
Tworzą 3-4 gry battle royale, bo pewnie myślą, że wtedy jest większa szansa, że jedna wypali na miarę Apexa czy Fortnite'a. Mam nadzieję, że nie i na tym stracą, to może trochę się ogarną jako firma.
O kolejna gra do dojenia fanów od Ubi, ciekawe czy kiedyś w końcu się na tym przejadą.
Studia blisko współpracujące z Sony, to mogą wykupywać, ale jakieś niezależne to wolałbym, żeby pozostawały niezależne, bo z roku na rok przez te zakupy megakorporacji jest ich coraz mniej.
Dobrze, że ten dzień w końcu minął. Tylko nieliczne żarty są w porządku, reszta to tylko chce podpiąć się pod taki dzień i coś nie wychodzi.
Rok temu też mówili, że za rok powrócą. Nawet jeśli w 2023 faktycznie powrócą to ciekawe jakie firmy będą chciały brać w tym udział. Obstawiam, że jeszcze mniej niż ostatnio.
Szkoda, że Batman Pattinsona i Joker Pheonixa nigdy się nie spotkają, ale pewnie już trudno było namówić Joaqina na sequel.
W końcu, ale i tak o kilka lat za późno. Mam nadzieję, że na start usługi będą dostępne wszystkie odcinki serialów, a nie jeden odcinek co tydzień.
Brakuje takich gier. Jeszcze Activision mogło by się pokusić o nowego Tony Hawka.
Fani to pewnie pisali fan fiction o szkołach wszystkich popularniejszych zwierząt, więc nie ma co na to patrzeć.
Ciekawy jestem czy po 2 sezonie, który ma więcej słabych opinii niż 1 sezon, w 3 dużo spadnie oglądalność.
Równie dobrze możemy grać Ciri albo Vesemirem, a ze szkoły rysia będzie jakiś antagonista, nie ma co być pewnym na 100% jednej opcji.
Prince of Persia w 2,5D brzmi ciekawie, ale jako spin-off, a nie pierwsza odsłona marki od ponad 10 lat i jeszcze ten remake, który wyglądał okropnie, chyba nie na to czekali fani. Splinter Cell też tylko remake, po którym nie wiadomo co się spodziewać i oczywiście nadal bez Raymana, którego już chyba olali, ale zamiast tego tworzą kilka strzelanek free-to-play, z której przy dobrych wiatrach może jedna się uda.
Wolałbym quidditcha niż jakieś stawianie domków. Mógłby być nawet jakiś prosty jak w starych grach od EA.
Oby Disney nie zepsuł Deadpoola 3, bo jest to jedna z ciekawszych serii ze świata Marvela.
Gameplay wygląda dobrze, ale obawiam się, że warner będzie wciskał na siłe mikrotransakcje, co widać przy sadzeniu(?), gdzie jest licznik czasu ile trzeba czekać jak z mobilki. Obawiam się również poziomu scenariusza. Przez to, że wszystkie postacie są nowe, to nie wiem czy dadzą radzą stworzyć postacie zapadające w pamięć jak w sadze.
Nawet jak to wprowadzą, to ludzie pokrzyczą, może z 1% zrezygnuje, a reszta będzie płacić i Netflix wyjdzie na plus.
Oprócz gier sportowych i z 2 wyjątków, to nic ciekawego by nie było, więc może i lepiej.
Obstawiam, że 2024-2025 będzie mocny w wykonaniu Microsoftu, ale wcześniej raczej nie ma co liczyć na więcej, a na jakieś 1-2 duże premiery rocznie z ich tempem.
A wystarczyłoby tylko, by rodzice interesowali się bardziej co dziecko ogląda, to by nie trzeba było takich organizacji. Wiem, że to duże uproszczenie, ale duża większość takich przypadków tak wygląda.
Myślę, że jest to trudna adaptacja to wykonania, tak by nie wyszło kiczowato, ale zobaczymy.
Ciekawe na co czeka Sony, Nintendo i Microsoft już wycofali, więc robią sobie tylko zły PR.
Znając Blizzard to ten projekt może się nigdy nie ukazać, to nie ma co wyczekiwać tego.
No to pewnie albo anulują ten projekt po kilku latach albo wyjdzie, ale będzie czymś zupełnie innym niż planowano na początku, dziwię się, że Sony ich jeszcze nie kupiło, bo Detroit było dużym sukcesem jak na taką grę.
Typowa próba zdobycia nowych klientów, się nie zdziwię jak za kilka lat jak Netflix zaczną udostępniać jakieś gry mobilne.
Ale bym pograł w takie pokemony, ale od ludzi Nintendo odpowiedzialnych za Zelde, a nie od Game Freak.
Zawsze się o takich rzeczach myśli kilka lat wstecz, Sony pewnie też już myśli o PlayStation 6, ale są to tylko jakieś prace koncepcyjne tak jak pewnie przy Steam Decku 2.
Dobrze, że nie znikną i będą do oglądnięcia gdzieś legalnie, mam nadzieję, że bez żadnej cenzury.
No i dobrze, takie gry to powinni maksymalnie wychodzić co dwa lata, a nie co rok to samo tylko w innym settingu.
I tak ten serial jest niekanoniczny, to mogą robić cokolwiek i nie ma się to nijak do gier.
Typowy tytuł, by wywołać "gównoburze" w komentarzach i by statystyki stroni się zgadzały.
Ostatnio Netflix zawsze rozdziela ostatni sezon swoich hitów na dwie części, więc sezon 5 też będzie pewnie tak miał. W tym sezonie ma to nawet sens i tak nie denerwuje, bo dostajemy dwa razy dłuższy sezon, ale w takim Ozark czy innych jest to zwykłe "zachęcenie" do płacenia dalej subskrypcji, tych co opłacają raz na jakiś czas.
Według mnie ta część straciła trochę klimat serii Metro, przez ten mini otwarty świat, wolałem o wiele bardziej liniową strzelankę, w dużej mierze dziejącą się w tunelach metra, gdzie był świetny klimat, ale tak czy siak Metro Exodus przeszedłem i czekam co dalej zrobią z tą marką.
Sam patch w sobie jest w porządku, ale patrząc na historię tego projektu i czas, w jakim pracowali nad tą aktualizacją, to rozumiem, że można być zawiedzionym. Ja nie miałem żadnych oczekiwań i po DL2 odpalę i przejdę drugi raz.
W końcu gracze, którzy 24/7 siedzą tylko w domu i grają w gry dowiedzieli się, że dziewczynom też rosną włosy, to są w szoku. A jak ktoś preferuje, tylko idealne modele postaci, bo jest to jego sposób fantazji, to niech się uda na taką stronę dla dorosłych, a nie gra w gry.
Dark Souls i Darkest Dungeon też polega na tym, że trzeba myśleć i uczyć się na błędach jak prawie każda powszechnie uważana "trudna" gra.
Horizon było raz za darmo na PlayStation, więc pewnie kilka milionów trzeba odjąć, ale i tak imponująca liczba.
Jeśli by dobrze to dostosowali, to może wyjść coś ciekawego, ale wątpię, żeby dali wysoki budżet na markę, która jest już trochę zapomniana.
Fajnie, że powstają też takie projekty z uniwersum Marvela, czekam, mimo że nie oglądałem pierwowzoru.
Nie ma tej gry na Steamie, to po co mają to dostosowywać. Większość graczy raczej będzie grało na tym urządzeniu w gry ze Steama.
Fajnie by było, ale patrząc na ich tempo wydawnicze od premiery GTA V, to wątpię, żeby pracowali nad Bully 2 jednocześnie z następnym GTA, prędzej remake Bully 1 jest możliwy.
Zawsze coś komuś umknie i tego zabraknie, ale fajna lista, kilka już oglądnąłem, to teraz trzeba resztę nadrobić.
Co jakiś Horizon, Dying Light czy Elden Ring, to jest premiera roku.
Może wprowadzą Milesa Moralesa, ale odtwórcy Petera Parkera na pewno nie zmienią.
Oczywiście wsłuchali się w opinię pracowników dopiero po aferze i w wpadce pr-owej. Tak to, by mieli tę opinię gdzieś.
Wolę od Sony ich gry singlowe, ale może dzięki temu otworzą się na trochę inne gatunki niż gra akcji z 3 osoby.
Mają nadal robić gry multi-platformowe, więc ciekawe czy chodzi tylko o konsole Sony i PC, czy również o Xboxy.
W Gwinta już nie gram, ale kiedyś zagrywałem się mocno. Wojna krwi również mi się podobało, więc bardzo czekam na tę produkcję.
To wina obu stron, nie mi decydować kogo bardziej, a porównanie według mnie niezbyt trafne.
Gdyby takie nagłówki nie działały, to by nikt ich nie używał, więc problem można mieć taki sam do użytkowników.
Może dzięki temu projektowi Blizzard "wstanie z martwych". Oby tak było, pracownikom Blizzarda przydałby się jakiś udany projekt, by podnieść morale.
Jeszcze jakby w tych reżyserskich wersjach, było dodana jakaś mała historia na kilka godzin, to można by kupić, a tak to nie widzę powodu. Chyba, że ktoś wcześniej nie grał, to teraz może od razu kupić tę wersję.
Może jeszcze kilka takich porażek ich monotonnych gier usług i może trochę się ogarną.
Wydaje się to głupie, ale większość ludzi o tym nie myśli podczas grania, że może za kilkanaście lat będą mieli przez granie na fulla w strzelanki gorszy słuch. Ja też o tym nie myślę, jak gram w strzelanki, więc takie dyskusje są dobre.
Od dawna mam ochotę zagrać w jakąś część z tej serii, ale później włączam gameplay takiego Arceusa albo tych nowych remaków i mi się odechciewa. Poleca ktoś jakąś odsłonę serii na start, żeby się nie odbić?
Nie chodziło mi tylko o Polskę, ale również Węgry, Chorwację itp. Według mnie jest to niesprawiedliwe traktowanie klientów z tych krajów i tyle.
O 2 lata za późno. Mamy 2022 rok, a wielkie korporacje z wielką ilością pieniędzy nie potrafią uruchomić swojej usługi wszędzie w jednym momencie, a problemem raczej nie były licencję, bo o takich usługach myśli się kilka lat wstecz, więc mieli czas na odpowiednie zaplanowanie startu usługi w odpowiednim momencie. Takimi praktykami dzielą tylko klientów na tych z "lepszych" i "gorszych" krajów, a zarabiają mniej, bo niektórzy zamiast kupić oglądną z nielegalnych źródeł. Nie widzę w tym żadnego sensu.
Jestem bardzo ciekaw tej strategii, aż dziw, że elektronicy się na to zgodzili.
EA straciło wyłączną licencję na gry ze świata Star Wars i od razu dużo ciekawych projektów zaczęło powstawać. Część z nich się nie uda, a część uda, ale wolę taką sytuację niż 1 gra na 5 lat.
Trzeba powoli się przyzwyczajać, że gry AAA z otwartym światem będą zajmować tyle miejsca.
To logiczne, że pełną parą prace ruszą dopiero po ukończeniu Starfielda. Zawsze robili jedną grę na raz. Ujawnili tak szybko TES 6, tylko dlatego, żeby uspokoić fanów po Falloucie 76.
Już jedna firma z poza tej branży poniosła porażkę (google ze swoją stadią), może w grach mobilnych im się uda, bo jest to dość łatwe do wejścia dla nowych użytkowników, ale z grami konsolowymi i komputerowymi wątpię.
Oczywiście, że to bzdura. Takie mikropłatności od wielu lat są powszechne i dobrze się na nich zarabia, a jednak nie ma ich w 90% gier. Nawet jeśli NFT stanie się mega popularne, to na pewno nie w ciągu 5 lat (a 10-15) i nadal będą się pojawiać gry bez tego.
No to premiera pewnie w 2024, szkoda że tak długo. Rogueliteów za bardzo nie lubię, ale i tak dam szansę po bardzo dobrym Zaginięciu Ethana Cartera.
Obstawiam, że Call of Duty nadal będzie wychodzić na konsole Sony tak samo jak z Minecraftem. To za duża marka i za dużo pieniędzy do ominięcia.
Niby spoko, bo będą te gry na premierę w game passie, ale tu już bardzo pachnie zapędami monopolistycznymi. Co wykupią se jeszcze Square Enix, Ubisoft? Mam nadzieję, że to ich ostatni taki zakup.
Jak widzę te zapewnienia twórców o ogromnym otwartym świecie, którego jeszcze nie było, to od razu studzi się mój zapał. O wiele lepiej zrobić mniejszy świat, ale z ciekawymi, różnorodnymi aktywnościami.
A szefuncio, który na to zezwalał nadal na swojej posadzie i pewnie jeszcze dużą premię dostanie. Więc tak na prawdę nic się nie zmieni.
wolałbym, żeby serial opowiadał inną historię niż z gier, ale i tak czekam.
Mówili, że nie wprowadzą na razie do gier, więc może to być coś poza grami tylko związane z ich markami.
Ja ze swojej strony polecam Devilmana, jeśli komuś spodobał się evangelion, to również to powinno się spodobać.
Patrząc na waszą definicję czołówki, to nasi skoczkowie są w tym sezonie za każdym razem w czołówce.
Jest to małe studio, więc myślę, że na luzie dają radę z pieniędzmi po sukcesie Ethana Cartera.
Pewnie to tylko takie gadanie marketingowe, ale nawet jeśli faktycznie była niezależna, to wiadomo, że z tyłu głowy musieli mieć sukces Fortnite'a i Apexa.
Wiadomo czasem migracja pracowników wychodzi na plus, czasami na minus, ale te firmy same sobie fundują taki "hazard", wyniszczając pracowników fizycznie i psychicznie zmuszając do crunchu i mając gdzieś samopoczucie własnych twórców, to później nic dziwnego, że z każdej dużej firmy po skończeniu projektu odchodzi część ludzi.
Myślałem, że to będzie jakiś miniserial, każdy odcinek o innej legendzie w konwencji fantasy itp. A tu robią jakiś serial typu amerykański w teraźniejszości dla nastolatków z legendami w tle. Słabo.
Później te same osoby co piszą ciekawe kogo to obchodzi narzekają pewnie na to co się stało z Blizzardem czy Bioware. Właśnie to się stało, że większość osób co zapracowało na sukces ich wcześniejszych gier już tam dawno nie ma i później zdziwienie, że skoro kiedyś potrafili robić takie gry, to czemu teraz nie potrafią.
Szkoda, że Obsidian tego nie robi, oni najlepiej wyczuli klimat South Parka.
Death Trash obserwuję od dawna. Wygląda bardzo interesująco, oby wyszło w tym roku z Early Accessa.
Logiczne było, że prędzej czy później ktoś odejdzie z ekipy, część z nich ma pewnie ambicje na coś swojego, na bycie własnym szefem, a nie pracowanie pod kimś na zwykłym stanowisku, które pewnie bardzo lubili, ale gdzie choć trochę musieli mieć ograniczoną swobodę. Na swoim będą mogli robić dosłownie co będą chcieli. Szkoda, że w tak krótkim odstępie czasu, ale zostaje tylko życzyć Szymonowi i Grzegorzowi powodzenia.
Oby tak było, ale właśnie patrząc na poprzedni rok i tamtejsze patche to zmieniało to niewiele, dlatego teraz mam z tym wątpliwości.
Wątpię, żeby ogarnęli tyle treści w niecałe 1,5 roku jeszcze jak połowa ich zespołu pracuje już nad innymi projektami.
No to napisałem, że poza Fallen Order, ale teraz widzę, że też Total War i World War Z jest nie na amazon games.
Szkoda że poza Fallen Order inne gry są dostępne na Amazon Games, a nie na Steamie czy Gogu.
Dobrze, że istnieje taka osoba jak Kojima w tej branży, który nie boi się eksperymentować i wprowadzać "dziwnych" pomysłów w zatwardziałym segmencie AAA.
Data Marvel's Midnight Suns widnieje zła. Premiera już została przełożona z marca na drugą połowę roku.
Zgadzam się z autorem. Też czuję przesyt otwartymi światami i np. gdy zacząłem grać w najnowszą Zeldę, to po szybkiej ekscytacji nastąpiła nuda, ponieważ przez to, że mapa jest ogromna i aktywności jest bardzo dużo, to nie wiadomo za co się najpierw zabrać i w każdej grze z otwartym światem prędzej czy później przytrafi się monotonność. Wolę o wiele bardziej takie gry jak Wolfenstein, Life is Strange czy DMC. Dla niektórych mogą być krótkie, ale wolę kilka razy przejść grę, która ma wciągającą zamkniętą historię i dobry gameplay, niż grać przez 100h w jedną grę, gdzie przez 50h atakuje fortece lub poluje na zwierzęta, by zdobyć jakieś surowce. Tak czy siak i dla liniowych gier, i dla gier z otwartym światem jest miejsce, więc mam nadzieję, że liniowe gry będą się dobrze sprzedawać i będzie się je opłacało robić
Słaby był to rok dla graczy, tylko jeśli ktoś gra w same gry AAA od dużych wydawców. W grach indie jak co roku masa ciekawych gier różnych gatunkowo, które bawią nawet lepiej niż te większe tytuły.
On akurat raczej mówi prawdę. Gdyby miał coś takiego wprowadzić, to w jego grach byłyby już mikrotransakcje i nie byłoby możliwości grania w dwie osoby na jednej kopii gry. Nie wszyscy ludzie w tej branży to chciwe korposzczury.
Pierwsza część to najlepsza gra Telltale, a po ich rozpadzie i wskrzeszeniu to dobrze, że się nie spieszą, może nie popełnią tych samych błędów co pod koniec ich działalności.
Trochę bez sensu robić newsa o petycji, którą podpisało 1,5 tysiąca ludzi. Takich petycji jest miliony.
W botw po początkowym zachwycie szybko przyszła u mnie nuda, zobaczymy jak będzie z następną częścią.
Myślę, że wcześniej mogli wymuszać korzystanie z Frostbite'a, by zmaksymalizować zyski.
Dobrze, że EA w końcu ogarnęło, że na silniku stworzonym do fpsów, gorzej robi się z innych gatunków.
Dobra wiadomość, tylko bez sensu tak szybko to ujawnili, bo poczekamy na to przynajmniej 3 lata, ale jakoś PR trzeba sobie poprawić. Może się dobrze sprzeda, to następną część zrobią liniową, a nie kopie swoich innych gier.
Dobrze, jakby okazało się to prawdą, przynajmniej będzie to oznaczało, że nadal chcą robić jakieś gry, a nie tylko dodatki do GTA Online i jeśli pracują też nad Bully 2, to dostaniemy odpowiedź, czemu o GTA VI nadal nic nie ma, ponieważ są aktualnie zajęci czymś innym, a nie, że mają wielkie problemy developerskie (choć praca nad Bully tego nie wyklucza).
Remastery są dobre jeśli są zrobione z szacunkiem do oryginału i sprzedawane w niskiej cenie, a dla posiadaczy oryginałów za darmo. Pełna cena tylko przy remake'ach.
Ogółem Keanu wydaje się mądrym i spoko człowiekiem. W tych czasach warto mieć dystans do takich spraw, a nie spinać się o byle co.
Quantic Dream to jedno z moich ulubionych studiów, więc bardzo czekam. Według mnie takie gry z małą ilością grania też fajnie, że istnieją, nie zawsze ma się ochotę w coś bardzo angażować, tylko chce się skupić na fabule i "pochodzić". Według plotek ta gra ma mieć więcej gameplayu i być bardziej grą akcji, więc ci co narzekają niech poczekają na gameplay.
Rok temu trafiło się kilka fajnych gier, więc czekam i mam nadzieję, że tym razem też trafią się dobre gry.
To co w ostatnich latach robi Ubisoft przebija nawet EA, bo już oni robią bardziej różnorodne gry niż Francuzi, których każda gra musi mieć otwarty świat i być grą usługą. Kiedyś bardzo chciałem, by zabrali się za Raymana 4 i nowe Prince of Persia, ale teraz, kiedy są w takim stanie to wolę, by tego nie robili.
Wyśmienita gra, czekane jest na dwójkę. Ale praktyki typu darmowe dlc, tylko dla edycji delux słabe.
I wiedźminy się jakoś udały, bo były mniej rozbudowanym projektem (i dobrze znanym po 1 części), a przy Cyberpunku porwali się na coś nowego i właśnie te złe zarządzanie wyszło na jaw.
Wychodzi, na to że w sumie podjęli dobrą decyzję, bo jeśli się nie wyrobili z krótszym wątkiem głównym na premierę, żeby gra była dopracowana, to co dopiero, by było, gdyby fabuła trwała o kilkanaście godzin dłużej.
Mam nadzieję, że przykład tej firmy poskutkuje brakiem takich sytuacji w przyszłości u innych firm, ale niestety pewnie jest to nadzieja złudna.
Oby to się udało. Poważna konkurencja Game Passa, tylko nam posłuży.
Ale tu chodzi tylko o to, żeby robili wszystkie swoje gry na Unrealu, co i tak, by pewnie robili. Póki nie rozszerzą tej współpracy na np. ekskluzywność to jest git.
Widzę, że teraz będziecie brać każdą popularniejszą i dobrze ocenianą grę i robić taki artykuł. Ambitnie.
Take-Two jest obrzydliwą korporacją, która zrobi wszystko, by jak najlepiej zmaksymalizować swój zysk? Nowe, nie znałem. Kolejny przykład po świetnych remasterach GTA.