Gregor Eisenhorn

Gregor Eisenhorn ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

28.02.2019 15:28
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Poprawcie newsa. Ani jeden twórca Hard West czy Phantom Doctrine już tam nie pracuje.

17.10.2018 11:42
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Czy autor tekstu naprawdę uwierzył w brednie studia (i playwaya), że problemem gry był rozrost trybu fabularnego? Przecież tam nawet zwykłe chodzenie do przodu źle działało, a postać się haczyła o środowisko. Chodzenie! Które jest za darmo w silniku na tiptop. Na konsolach gra kasowała save'y!

Potem już tylko się pogrążyli tym komunikatem, najpierw oni zwalili winę na jednego designera, a potem playway na studio, za niesłuchanie "testerów". To wszystko jest smutny żart i dowód, że ani devi, ani playway, nie powinni się brać za większe czy ambitniejsze gry.

30.07.2010 19:50
Gregor Eisenhorn
👎
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

@jawew Ale co cię to właściwie obchodzi, skoro ty od 2 miesięcy masz możliwość grania. Ciesz się i wyrabiaj własne zdanie :)

22.07.2010 00:02
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

I do tego jeszcze polski wątek w produkcji tej gry, to będzie kultowa pozycja, nawet, jeśli słaba :)

22.04.2010 09:32
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

@raziel88ck

To jak to jest, Techland bierze się za różne gatunki i wiele projektów, wydaje już kolejną grę na 3 platformy i jest słaby, a CDProjekt wydał Wiedźmina PC, był o włos od plajty i wszyscy mu jedzą z ręki? :)

13.04.2010 21:32
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Widać nie można już kwestionować pochówku Prezydenta na Wawelu. Czyli jest dokładnie tak, jak mówiłem, zrównali go z papieżem, o którym też wiadomy admin zabronił złego słowa napisać.

13.04.2010 20:03
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

I bardzo dobrze. Czekam, kiedy następny złodziejski kraj zostanie tak potraktowany. Polska nie może być daleko w kolejce.

12.04.2010 16:28
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Pomysł ze stadionem jest podwójnie niesmaczny, ponieważ Warszawa pamięta wiele "wyskoków" Pana Prezydenta i sam fakt, że zginął, nie zmieni tego, jak wiele osób zantagonizował. Jeśli już musimy nazywać stadion, niech nosi imię sportowca.

12.04.2010 16:19
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Ulice, place, nawet szkoły.. czemu nie. Stadion Narodowy, nasza wizytówka na świat, na międzynarodowe imprezy? Nigdy! Oszczędźmy sobie chodź raz martyrologii i nie nazywajmy stadionu imieniem osoby, która była tak daleko od nowoczesności i kosmopolityzmu.

12.04.2010 15:33
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> mos_def

Ewentualnie sprawa nie ma żadnego związku z tym, kim jest (lub nie jest) jego żona, a bardziej z nieodpowiedzialnymi ludźmi powtarzającymi plotkę, żeby wyprzedzić innych. Tak czy siak żenada.

--> LooZ^

Jest znacząca różnica między "Prezydentem ich kraju" a "ich Prezydentem". Udawanie, że tak nie jest i że "wszystkie dzieci nasze są" to zniewaga pod adresem ofiar katastrofy. Słyszałem już teksty pokroju "Kaczyński równie wielki, jak Jan Paweł II", stadion imienia Kaczyńskiego, "Polska już się nigdy nie podniesie z tej tragedii".

Udawanie, że tego typu dyskusje nie są prowadzone w milionach domów i że partie nie planują w tym momencie kampanii wyborczej, to oszukiwanie samych siebie.

12.04.2010 15:07
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Widzę, że nawet w wątku kondolencyjnym Attyla zabłysnął głupotą. Szkoda, że jeszcze lepszej "gorącej ploty" nie puścił, zasłaniając się żoną (która albo nie wie, co mówi, albo nie wie, co mówi Attyla). Fail.

Jeśli chodzi o sobotnią katastrofę, to jest niewątpliwie tragedią na poziomie państwowym, konstytucyjnym, a także ludzkim. Bardzo niewielu osobom na świecie życzyłbym skończyć w ten sposób i na pewno nie była to żadna z tych, które zginęły pod Smoleńskiem.
Teraz, kiedy stało się, co się stało i mówienie o konsekwencjach nie zabije nikogo drugi raz, myślę o kilku innych aspektach sytuacji:
1. Nasza Konstytucja zostanie sprawdzona w ogniu, system wzajemnych zabezpieczeń i procedur wypróbujemy aż do bólu.
2. O zbrodni katyńskiej usłyszało wielokrotnie więcej mieszkańców "świata", niż kiedykolwiek wcześniej.
3. Jest to podkładka do przełomu w stosunkach polsko-rosyjskich. Czy zostanie odpowiednio wykorzystana, to już inna sprawa.
4. Agresywna, fałszywa i niebezpieczna dla kraju partia polityczna została straszliwie zraniona. Być może śmiertelnie. Oby na jej miejsce nie powstał jakiś koncentrat radykałów.
5. Dowództwo wszystkich sił zbrojnych z osobna i razem zostało zdekapitowane w bezprecedensowy sposób i.. operacyjnie i militarnie.. nic się nie stało. Może to da komuś do myślenia i przestaniemy udawać, że a) mamy sprawne siły zbrojne b) te siły zbrojne robią coś konkretnego c) że potrzebujemy ich tyle d) że te siły zbrojne potrzebują tak rozrośniętego korpusu oficerskiego.

09.04.2010 15:09
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Czy ktoś w to jeszcze grywa? Nie mogę znaleźć cyklicznego wątku STO, czyżbym po prostu źle szukał?

09.04.2010 15:07
Gregor Eisenhorn
😁
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Hahah!

pawel_k__ mnie ubiegł.. Kto tu idzie w czyje ślady? Co najwyżej CD Projekt podąża szlakiem przetartym przez PCF i Techland. Inna sprawa, że dopóki nie stworzy gry na konsole i nie przestanie marnować pieniędzy (patrz: Widescreen Games, 5 lat developmentu Wieśka), to nie zarobi. Inwestorzy Optimusa zaczą teraz Kici patrzeć na ręce, więc jest nadzieja.

19.02.2010 12:11
Gregor Eisenhorn
😁
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Przypomina się 'kultowe' pierwsze spolszczenie Far Cry 1 przez Cenegę. Powrót do korzeni, jak widzę :D

19.02.2010 11:48
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Nie 'celowy błąd' tylko nawiązanie do nazwy miasta - Pittsburgh. Przy wejściu jest zresztą tablica z zamazaną końcówką nazwy (zostało Pitt), co przy okazji brzmi podobnie do 'pit', czyli dziury.

Znów mamy 'szklaną pułapkę'..

08.07.2009 21:59
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Zgadzam się, fantastyczny RTS przerastający papier-nożyce-kamień swoich konkurentów mających 3 jednostki na krzyż. Rozmach godzien prawdziwej wojny, nie potyczki na kamienie.

07.07.2009 11:39
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Pierwsza gra była słabiutka, a druga ma słabiutki film jako podkładkę. Cóż, trzeba będzie pożyczyć od jakiegoś kuzyna i się przekonać organoleptycznie :).

07.07.2009 11:36
Gregor Eisenhorn
👍
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Chrzanić kontynuacje! Gdybym mógł zagrać w ORYGINALNEGO, zoptymalizowanego X:Winga czy Tie Fightera na iPhone, to już byłbym wniebowzięty.

07.07.2009 11:34
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Crime Cities to przedstawiciel martwego gatunku. Ach! Seria Descent, G-Police.. wiele było pięknych tytułów tego typu. Niestety, podobnie jak np. space-simy dzisiaj wysokobudżetowo nie opłaca się ich robić. Może ktoś się pokusi o MMO?

07.07.2009 11:30
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Bez urazy, ale Sacred 2 na X360 to taki śmieć, że nawet odsprzedać po wygraniu będzie trudno.

Bardzo dobrze bawiłem się wersją pecetową, ale przy konsolowej zapłakałem.

07.07.2009 08:58
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> _agEnt_

Może to nawyk graczy starszej daty, dla których dodatek, dawniej 'expansion pack', zawierał nową grywalność, był zauważalnym kawałkiem gry w osobnym pudełku. Teraz wszystko nazywa się add-on albo DLC, a zamiast expansion packów wydaje się przeważnie sequel.

07.07.2009 08:56
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Co do pojedynków i sterowania w ogóle, polecam też podłączenie pada do PC. Kupa frajdy! Ja od czasu zakupu Xboxa 360 coraz częściej tak gram na piecu we wszystko oprócz strategii i widzę, że multiplatformowe gry świetnie pada pod windą obsługują.

07.07.2009 08:43
Gregor Eisenhorn
👍
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Trzeba rodzeństwu / kuzynom / dzieciom / wnukom to polecić, najlepiej jeszcze posiedzieć, wytłumaczyć, zachęcić! Growemu analfabetyzmowi powiedzmy głośno "NIE"! :)

07.07.2009 08:41
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> raziel88ck

Eee.. nie?

DLC są zazwyczaj powiązane z jakimś typem sieciowego konta na serwerze. Albo ESD (steam, direct2drive, impulse) albo po prostu z kontem u wydawcy (EA.com, Ubi.com itp.).

A jak ktoś nie chce/nie ma komputera cały czas podłączonego do sieci? Cóż, przez bryczkę i umyślnego posłańca też już się raczej pizzy nie zamawia.. Takie czasy.

07.07.2009 08:36
Gregor Eisenhorn
😃
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Zapewne 'dodatków' będzie kilka, za to namnożą się obrandowane i sezonowe 'stuff packi'. Różnica jest taka, że będzie to można wygodnie ściągać z simowego sklepu. Minus: nie będzie czego ustawić w piramidkę pod choinką..

The Sims to taki World of Warcraft czy Wii Fit, jeden z ambasadorów grania w świecie "zwykłych ludzi". Biorąc pod uwagę, że nasz kraj wciąż jest za przysłowiową Afryką jeśli chodzi o świadomość dotyczącą gier, każdy tytuł, który zmniejszy liczbę materiałów z GTA3 w telewizji, jest dobry.

Nikt nikogo nie zmusza do grania ani kupowania.

06.07.2009 15:46
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Wersja jeden (z obowiązkową pianą na pysku):
Developer wyciął coś z gry, wrzucił na płytkę i teraz kasuje forsę!!!1

Jest to wyjątek potwierdzający regułę. Patch liczony w kilobajtach odblokowujący cały tryb w Resident Evil 5 to sytuacja zdarzająca się raz na długi czas.

Wersja dwa (najczęstsza):
Kończy się czas na produkcję gry. Czy był on źle spożytkowany czy (jak to z reguły bywa) wykorzystany po prostu co do dnia, pod koniec już go nie ma. Gra zanim zostanie odesłana do produkcji (zwłaszcza na konsole), musi przejść serię testów, dostać pieczątkę i odznakę sprawności harcerskiej od Sony i Microsoft..
Pewnego dnia nadchodzi taki moment (i wcale nie jest to w przeddzień premiery), że już NIC nie da się do gry "dołożyć".

Wtedy firma patrzy na pomysły, które w głównym projekcie się nie zmieściły czasowo, budżetowo itp. Jeśli są fajne, może je zaoferować jako DLC. Nie chcesz, nie kupuj. 4-5 godzin gry w call of juarez to bzdura, ale nawet jeśli.. Nie byłaby to jednyna krótka, a dobra gra.
Nie kupuję zbyt często DLC i wcale nie psuje mi to przyjemności z grania w produkt z pudełka. Oczywiście jeśli ktoś ma mentalność "oszukali mje, banda polskich decydentów", to nawet kiełbasa z biedronki mu śmierdzi, jak w lidlu ma tańszą :).

12.05.2009 18:29
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Propozycja dosyć wysokiego poziomu abstrakcji:
Ostatnio kierownictwo GOLa przyznało (w różnej formie), że w historii forum zdarzały się nadużycia i niesłuszne kary (w tym bany) dla użytkowników. Jeśli nie zostanie wprowadzona ogólna amnestia (nie jestem zwolennikiem takowej), to proponuję z regulaminu plebiscytów Gry Roku na stałe usunąć dwa ostatnie podpunkty paragrafu:

Pomimo możliwości oddania głosu w plebiscycie, w losowaniu nagród NIE zostaną uwzględnione:

* osoby głosujące więcej niż jeden raz
* osoby posiadające zablokowane (zbanowane) ze względów regulaminowych konta na Forum Dyskusyjnym GRY-OnLine
* osoby, u których ze względów regulaminowych ranking na Forum Dyskusyjnym GRY-OnLine jest ujemny

12.05.2009 15:13
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> Soulcatcher

Ależ nie przewidziałem swojego posta jako 'negatywnej opinii na temat firmy'. To jedynie komentarz do propozycji z pierwszego posta. Jeśli faktycznie nikt mi tu nie odpisze, to może przynajmniej przeczyta. Either is cool with me.

11.05.2009 11:25
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Zezwolenie na wątki religijne, a potem wkopywanie się w rozsądzanie, czy ktoś wywyższa jedno wyznanie nad inne to albo przedłużony okres bezkarności dla Attyli, albo skok z deszczu pod wodospad.

Religia jako taka nie jest zresztą głównym *tematem* ekscesów naszego błędnego krzyżowca, a raczej ich motywem. Jeśli nadal macie ochotę hodować tu człowieka znieważającego ludzi o innych poglądach na obyczaje i moralność od niego, a potem kryjącego się za bogatym słownictwem i elegancką gramatyką, to gratulacje.

Co do edycji i kasowania WŁASNYCH postów przez pracowników GOLa.. kto w takim razie będzie mógł edytować, przenosić i kasować CUDZE wątki pracowników? DeSade będzie tym Sędzią Ostatecznym na stałe? Któż inny, skoro na pewno nie może być to Soulcatcher?

Jeśli chodzi o ignore, popieram podniesioną już kwestię wyraźnego zaznaczenia, gdzie w dyskusji znajdowały się zignorowane posty (plus możliwość szybkiego zajrzenia do nich).

08.05.2009 09:23
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Mam nadzieję, że ktoś, ktokolwiek, w GOLu widzi ten wątek inaczej, niż "zemsta dzieci na niewinnym Soulu, który cierpi za milijony" i że wyniknie z tego coś więcej, niż desperacka próba ograniczenia PR'owych zniszczeń.

07.05.2009 12:38
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> Soulcatcher

Z tego, co napisałeś [432] możnaby wnosić, że niedawna afera, która do tej dyskusji doprowadziła, to jedyny przypadek, w którym zachowałeś się nieprofesjonalnie, nadużyłeś władzy na forum, czy obraziłeś forumowiczów.

edit: Soul, czy to oznacza, że Gry OnLine to firma: konserwatywna, katolicka, nie interesująca się satysfakcją pojedynczych klientów, a jedynie liczonymi w milionach kliknięciami? Czy Gry OnLine akceptują obrażanie klientów i kpienie z konkurencji jako swoje oficjalne stanowisko? Czy Gry OnLine oficjalnie czują się wyjęte spod pojęcia "branża mediów poświęconych grom"? Z twoich wieloletnich wypowiedzi na forum oraz przez pryzmat tego, co napisałeś wyżej, właśnie tak należałoby przyjąć.
Jeśli tak, to ok, powiedzmy to wprost, najlepiej niech napisze to DeSade i połowa skarg na ciebie w tym wątku przestanie mieć znaczenie.

07.05.2009 11:24
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> Soulcatcher

There we go again. "Państwo to ja". W którym konkretnie miejscu mam podmienić Twój nick na "GOL"? Twoje religijne i polityczne poglądy, to poglądy firmy? Nie sądzę, bo i w pierwszym poście i w wypowiedzi DeSade widać co innego. A może to firma robiła z siebie idiotę i obrażała ludzi? (screenów i wątków z własnymi kwiatkami poszukaj na Google..)

To właśnie chcesz zrobić po wszystkim, co zostało napisane w tym wątku? Ponownie dać do zrozumienia, że firma stoi murem za wszystkim co robisz i piszesz? A pierwszy post wątku czytałeś, czy tylko drugi?

edit: BTW mówienie, że Attyla wzbogaca to forum, to jak teza, że Andrzej Lepper wzbogacał scenę polityczną.

07.05.2009 10:49
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Jestem pozytywnie zaskoczony. Na tyle, że znów zachciało mi się poprzeglądać forum, z którego skutecznie wypłoszył mnie Soulcatcher. To był (i wygląda na to, że pozostanie) największy problem forum.

Po pierwsze - arbitralne wycinanie postów i tematów, szczególnie tych, w których Soulcatcher wpadał we własne sidła (choćby casus "ile osób pisze z konta soulcatcher"), albo w których zachował się tak nieprofesjonalnie wobec klientów/userów, że sam się zreflektował.

Po drugie - elastyczne interpretowanie "zakazu religijnego" w jedną stronę. Attyla to najlepszy przykład, ale specjalny wątek dotyczące śmierci poprzedniego papieża (i groźby banów w trybie natychmiastowym za polemikę) też dobrze obrazują sytuację. Poglądy Soulcatchera to żadna tajemnica, ale sposób w jaki rzutowały one na moderację jest nie do zaakceptowania.

Po trzecie - tuszowanie wpadek GOLa. Najsmutniejszy z moich zarzutów, który powoduje, że kolejny raz przecieram oczy widząc ten wątek. Dotychczas z mojej perspektywy wyglądało to tak, że kiedy Soulcatcher uważał, że nie ma problemu, to problem i wszelkie ślady po nim znikały. Wielokrotnie zdarzało się też słyszeć od niego tyrady podobne do tej, która pośrednio zrodziła niniejszy wątek: że GOL nie ma żadnej konkurencji i nikt nie będzie płakał, jeśli kilkoro userów dostanie niesprawiedliwego bana i "sobie pójdzie".
Ot, choćby dawna 'aferka' pt. czy GoL był na E3. Soulcatcher uznał, że GOL nikogo nie wprowadzał wówczas w błąd, a fakt, że wiele osób wskazywało na coś innego został zignorowany. Rok później moje konto zostało zbanowane za bardzo luźne i żartobliwe nawiązanie do tej sprawy, kiedy w informacji prasowej przeczytałem, że "GOL oczywiście będzie na E3".

Cieszę się, że wywiązała się przynajmniej jakaś dyskusja w tym temacie, mam nadzieję, że nie bezowocna. Jeśli miałbym wybrać jeden, krótki postulat, to zakrzyknąłbym "przejrzystość!!". Dosyć tolerowania kolesi i "znikania" niewygodnych userów i postów. Jeśli pracownik napisze coś nieakceptowalnego, to niech pod spodem przeprosi. Jak w życiu.

P.S. Skoro zostało już kilkakrotnie przyznane, że niesprawiedliwe bany się zdarzały, to proponuję brać to pod uwagę np. przy kolejnych konkursach i plebiscytach (Gra Roku anyone?), w których posiadanie jakiegokolwiek zbanowanego konta wg. regulaminu miało wykluczać z ubiegania się o nagrody.

edit: literówki (nowa klawiatura)

07.05.2008 12:58
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Piraci bez problemu grają w co zechcą, natomiast uczciwi gracze muszą walczyć z coraz bardziej skomplikowanymi mechanizmami kontrolnymi. Na litość boską, jakim cudem lobby producentów zabezpieczeń aż tak namąciło w głowie wydawcom?

08.04.2008 21:03
Gregor Eisenhorn
😐
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Tak, niech żyje patriotyzm lokalny. Nie żeby nie było to do przewidzenia, ale coż..

08.04.2008 21:01
Gregor Eisenhorn
😁
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Pierwszy post Soulcatchera w tym wątku = pure comedy gold.

Całkiem na poważnie: uważasz, że to, co napisałeś było profesjonalne?

21.01.2008 15:35
Gregor Eisenhorn
😡
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Polonizacja = shit, zwłaszcza w grze pokroju AC, gdzie klimat jest tak ważny.

Znów skończy się na nieodpakowanym polskim pudełku na półce i kopii zapasowej od wujka z Ameryki w napędzie.

21.01.2008 15:31
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Czy zakup X360 lub PS3 tak zgąbcza mózg, że posiadacze tych konsol nie potrafią wytrzymać minuty bez wszczynania bezsensownych awantur o swoje własne kompleksy? Czy może mam pecha do kretynów na forach?

Co do samej gry - wygląda bardzo obiecująco. BioShock przywrócił moją wiarę w gry, które są na swój sposób dziełami sztuki. Techland pokazał, że z każdą kolejną grą robią gigantyczne postępy, a przecież już Call of Juarez był technologicznie na światowym poziomie (na zachodnich forach wcale nie tak rzadkie porównania do Obliviona).

Temat zombie jest bardzo fajny, a w Polsce praktycznie nie eksploatowany. Nawet jeśli 'całkowita swoboda' skończy się na czymś nieco tylko lepszym niż Far Cry, to nadal widzę w grze ogromny potencjał. Giev moar info!!

12.11.2007 00:20
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Może pytanie już było, ale w przypływie obrzydzenia do spolszczenia QW nie mam siły czytać wszystkiego. Czy na 'zagranicznej' kopii gry mój pass i login będą działać?

11.11.2007 23:09
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

moze są one troche mniej rozbudowane ale są ;|

To trochę jak zaproponowanie bezpłatnego chodzenia pieszo komuś, kto narzeka na ceny samochodów :). Swoją drogą ktoś gra w TR? Sam mam sporą ochotę kupić..

29.10.2007 07:04
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Przeciętny i praktycznie zdegradowany do niszy LOTR Online najlepszą grą na PC, ale wśród samych gier online wyróżniono dodatek do World of Warcraft.. cóż..

26.10.2007 19:19
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Bestiariusz w Media Markt dodają OSOBNO do edycji specjalnej (kosztuje tyle, co zwykła). Jest znacznie większy niż pudełko z grą, format A4. Jestem pozytywnie zaskoczony. Nie polowałem na nic takiego, akurat byłem w MM i zgarnąłem.

25.10.2007 22:00
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Naprawdę, nie rozumiem jak CDP mógł spieprzyć coś takiego, jak premiera Wieśmina. To miał być przełom w historii polskich gier, promowany od wielu lat, nagłośniony do granic możliwości. Czy nie dało się przeprowadzić tej premiery sprawnie, dosłać wszystkim na czas wszystkich Wypasionych Edycji i cieszyć się, że poszło profesjonalnie? Akurat wyskakiwanie przed szereg sklepów to nie wina CDP, ale pogłębia wrażenie chaosu.

21.09.2007 16:19
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Doceniam wysiłek i skalę reklamy, która powoli wyciąga nas z buszu branży gier, ale mimo wszystko uważam, że jest to niesmaczna reklama. Inna sprawa, że idiotyczna tendencja do mnożenia tablic i krzyży na rozdrożach, murach i poboczach zasługuje na krytykę i parodię, ale nie w ramach komercyjnej akcji.

14.09.2007 14:02
Gregor Eisenhorn
😉
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Mi EyeToy Kinetic nieodłącznie kojarzy się z zeszłorocznym Games Convention. W dzień prasowy na stanowisku Sony demonstrował grę jakiś paralityk, który nie był w stanie absolutnie niczego trafić na ekranie..

14.09.2007 13:36
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Wersje językowe do wyboru to doskonała inicjatywa (F U CDP!), ale poza tym Cenega raczej nie słynie z solidności. Gdyby wybrali sobie tak wielki tytuł jak Bioshock, żeby ustanowić nowy, wysoki standard, byłby to strzał w dziesiątkę. BS mam ze Steama, ale chętnie popatrzę, jak radzą sobie z problemem figurek.

14.09.2007 12:56
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> uQuad

Oczywiście, że to powód do dumy. Skoro jest dosyć klientów, którzy chcą kupić konsolę za obecną cenę, to po co dogadzać dusigroszom i ucinać własne zyski?

14.09.2007 11:22
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Crysis już od dawna był tą grą, którą fanboje MS chcieli przekonać graczy do Visty. Ponieważ groźba oglądania "grafiki starej generacji" nie rozkręciła sprzedaży tego świetnego systemu, dokonano najzwyklejszego w świecie okrojenia gry.

Pozostaje czekać na Viennę, bo na DX10 pod XP już chyba nie ma co liczyć, skoro nawet EA odpuszcza Microsoftowi te prymitywne zagrywki.

12.09.2007 00:57
Gregor Eisenhorn
😜
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> massca

Praga by night. Tylko jest permadeath, więc graj ostrożnie..

11.09.2007 23:44
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Inna sprawa, że w okolicach 1000 osób w systemie, czuć, że gra nie chodzi idealnie.

10.09.2007 21:01
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Przewagą golfa wirtualnego nad "analogowym" jest brak konieczności ubierania się jak ciota ;).

Zgadzam się z przedmówcą - bardzo dobrze zoptymalizowana gra, ładuje się migiem, wygląda bardzo ładnie.

10.09.2007 20:03
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> dododo

Co kolejny raz potwierdza, że jest to najpewniej dziewczę z łapanki, które jest tam wyłącznie dlatego, żeby dzieciaki się podniecały. Dobry prezenter/rzecznik musi na KAŻDY temat dotyczący przedstawianego produktu wypowiadać się swobodnie. Tutaj mamy sytuację odwrotną. Na każdy temat kilka zdań i mnóstwo jąkania się. Swoją drogą nieumiejętność swobodnego mówienia o seksie świadczy także o niedojrzałości tej pani.

07.09.2007 23:37
Gregor Eisenhorn
😉
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

uważaj, aby ta dziewczyna nie zrobiła czasem jakiejś kariery

Normalnie napisałbym "no worries", ale że jesteśmy w Polsce..

07.09.2007 21:40
Gregor Eisenhorn
😁
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> Czesiek

Ćśśśś! Tu są dzieci...

07.09.2007 09:54
Gregor Eisenhorn
😍
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> Wintermoon

Rozumiem, że fakt posiadania komputera (zdolnego, z definicji, do wyświetlania plików JPG) odpiera prawo do krytyki bełkocząco-jąkającej się "pańci", która kompletnie zarzyna komunikatywność całej prezentacji?

Ja odwróciłbym cały post. Najwyraźniej któryś z geniuszy pomyślał "zomfg!!1 pokażmy napalonym graczom dziewczynę, to nie zwrócą uwagi, że nie ma nic do powiedzenia </clever mode>". Nie twierdzę, że prezentować coś publicznie jest ŁATWO. Natomiast bezdyskusyjnie to nieszczęsne dziewcze nie ma pojęcia, jak to robić, a co gorsza, wydaje się niedouczone w kwestii samej gry, którą przedstawia.

04.09.2007 22:17
Gregor Eisenhorn
😜
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Biedni posiadacze PS3 muszą się ekscytować, bo cóż im pozostało.

29.08.2007 14:47
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> Deep

Z tekstu GOLa (link na górze) wynika, że półroczny.

29.08.2007 00:22
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Zamówiłem sobie abonament MayClub. Wszystko inne albo mam, albo niepotrzebne :). Teraz ciekawe, za ile miesięcy dostanę nagrodę...

29.08.2007 00:22
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

realsolo wins the internets!!1

Tak na serio, snobizm "prawdziwych graczy" jest tak samo żenujący, jak jego odmiana u licytujących się beemkami dresów czy artystów-samozwańców, którzy myślą, że mieszkanie w Krakowie czyni z nich miszczóf.

Ludzie, odwalcie się od Fallouta 3! Wypisywanie na forach, że nic nie dorówna klimatowi jedynki czy dwójki nie czyni z was znawców tematu, tylko idiotów piszących o czymś, o czym nie mogą mieć pojęcia.

Nie będzie już Deus Ex 1, nie będzie Wolfenstein 3D. Mimo to świat wciąż gra w kolejne "coraz gorsze" gry. Ciekawe dlaczego..

28.08.2007 23:48
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

RIP Klub Sracza, niech żyje Kompania!

BTW podczas przeglądania katalogu zniknęła torba Creative. Nie żebym akurat miał na nią ochotę, ale ciekaw jestem, jak szybko będą uzupełniać zapasy. Jeśli okaże się, że to był "rzut towaru na zachętę", a dla reszty zostanie crapowata karcianka i długopisy, to zdrowo się uśmieję.

24.08.2007 23:26
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

--> Robert

Masz przecież WoW na płytkach, uruchom instalator spod menu autostartu. Jeśli nie masz płytek i kupiłeś online, to przecież ze strony możesz pobrać klienta z automatycznym instalatorem..

22.08.2007 17:54
Gregor Eisenhorn
😉
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Tomas1987

Z całą pewnością można kupić, zainstalować, a potem odnieść do Empiku i zwrócić, jeśli ktoś chce być "sprytny po polsku".

22.08.2007 16:34
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Buhahaha! Settlers to ukłon w kierunku gospodarzy GC, którzy na punkcie tego gatunku mają totalnego zajoba.

Sam & Max - zgadzam się, acz dziwne jest dla mnie nominowanie gier, które już tak długo są na rynku, a teraz zostały tylko zebrane w jeden pakiet.

22.08.2007 16:31
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Azorsky, nie kuś, bo zrobię wyjątek i na złość debilom ściągnę..

22.08.2007 16:25
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> Azazell3

Ostatnio i tak 90% czasu poświęcam EvE Online (sam rozumiesz.. :D), więc priorytet apgrejduf nieco u mnie spadł. To oczywiście zmieni się już po Rev III, ale co tam...

Prawdę mówiąc nie wyobrażam sobie, jak dajesz radę odpalać wszystkie gry na wysokich detalach. Mimo, że sprzęt mam obecnie naprawde niczego sobie, to taki MS Flight Sim X albo Colin McRae D1rt nawet na zupełnie skromnych ustawieniach potrafią się przyksztusić..

22.08.2007 15:57
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

--> plastek

To najwyraźniej bardzo oszczędnie z komputera korzystasz i nie masz wielkich wymagań co do jakości w grach. W ciągu ostatnich 2 lat dwa razy zmieniałem kartę graficzną i procesor, raz płytę główną i dysk twardy. O dokładaniu RAMu nawet nie mówię. Przy każdej reinstalacji oczywiście żonglerka płytami, niekończące się wklepywanie seriali itp. a złodzieje instalują i grają bez płytki w napędzie, śmiejąc się "legalom" w twarz.

edit: Najzabawniej przy tym wyglądają gry online i MMO. Taki battlefield czy WoW nie potrzebują żadnych zabezpieczeń :).

22.08.2007 15:52
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

--> Arxel

A widziałeś jakiej długości jest ten numer, a potem "odzew", który trzeba wklepać do kompa w Windows XP? Ja zachrypłem w połowie :D.

22.08.2007 15:49
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> plastek

Rozumiem, że coś takiego, jak zmiana konfiguracji kompa czy reinstalacja windows ci się nie zdarza?

Ja mam w domu setki oryginalnych gier. Wiele z nich trzymam w kartonie, jedna na drugiej, bo nie mam już na nie miejsca (same płyty oczywiście, pudełka dawno musiałem zacząć wyrzucać). Zawsze zazdrościłem grającym na piratach na przykład tego, że wiele gier wcale nie wymaga płytki w napędzie poza sprawdzeniem zabezpieczenia.

Nie wspominam już o upierdliwości wklepywania kodów, aktywacji, problemach napędów z odczytaniem niektórych zabezpieczeń.

22.08.2007 15:38
Gregor Eisenhorn
😍
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Niestety, wydawcy oprogramowania i filmów wykazują się konsekwentnym debilizmem w tej dziedzinie. Szlag mnie trafia, kiedy przed obejrzeniem DVD z filmem do DOMOWEGO UŻYTKU, który własnie KUPIŁEM, muszę obejrzeć pieprzony filmik z morałem o tym, że ściąganie z sieci to kradzież!

Tak samo dobijają mnie gry i programy, które wymagają wpisania 374-znakowego numeru seryjnego (np. w każdej wersji Windows numer jest dłuższy), a potem sprawiają niekończące się problemy z aktywacją.

Skoro tyle lat nie powstrzymało to piratów, to może wreszcie ktoś się zlituje nad nami, płacącymi frajerami, i przestanie nam zatruwac życie..

22.08.2007 14:25
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

albz, 3m

22.08.2007 14:11
Gregor Eisenhorn
😁
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> Luke

O LOL

Zawsze powtarzam, że zabezpieczenia wymierzone są tylko w dwie grupy ludzi: developerów, którzy muszą za nie zapłacić oraz legalnych użytkowników.

Złodzieje i tak wgrywają sobie plik uszlachetniający i mają takie sztuczki w dupie.

20.08.2007 14:50
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Czy dobrze pamiętam, że ten zboczeniec ma dzieci? Jeśli tak, to uczcijmy ich smutny los minutą ciszy..

22.07.2007 01:15
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Ja pamiętam to samo z Games Convention 2006, więc skąd ten news?

22.07.2007 01:14
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

AGEIA ma ostatnią szansę, żeby przekonać graczy, że PhysX jest wart zachodu. Na razie im niespecjalnie wychodzi.

19.07.2007 12:30
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Homeworld 2 trudny? W tym samym gatunku dużo trudniejszy jest chociażby Nexus. Ogólnie ranking sprawia wrażenie przygotowanego przez ludzi, którzy niewiele w życiu gier widzieli. Tekst przygotowany na zasadzie "w co ostatnio grałem i mi nie wychodziło". Syndicate: AR wrzucony dla szpanu, żeby zasugerować doświadczenie i profesjonalizm.

KAŻDY tego typu przegląd będzie subiektywny, ale ten jest zdecydowanie zbyt powierzchowny, żeby był wart linkowania w newsach na innych serwisach. Może IGN się pokusi o coś podobnego w swojej doskonałej serii 'topów'?

16.07.2007 04:00
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Debila, który projektował sterowanie pojazdów, powinno się powiesić na kablu od konsolowego pada. Poza tym gra powyżej przeciętnej, ale szału nie ma. W sumie można godzinami gapić się na prześliczne modele robotów i transformować je w kółko. Szkoda, że reszta gry wygląda jak GTA 3.

Drugi problem to fakt, że wszystkie walki polegają dokładnie na tym samym: łomot do skutku, a jeśli nie da się podejść, to rzut czymś ciężkim i łomot do skutku.

11.07.2007 23:04
Gregor Eisenhorn
😐
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Moim zdaniem wymagania są wzięte z kosmosu. System, na którym np. TDR śmiga ze wszystkim na full, krztusi się przy średnich detalach w DiRT. Plus cuchnie konsolówką na każdym kroku, od menu dla małpy, poprzez save. Pewnie kod też zoptymalizowany na oko.

22.05.2007 13:21
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Mi się przypominają akcje podczas pierwszego roku wojny w Afganistanie i ostrych tarć amerykańsko-francuskich. Wtedy w SWG co jakiś czas leciało się spustoszyć nieco żabojadom planety :).

22.05.2007 13:08
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Cóż, te trzy osoby, które kupiły Vistę do grania, będą jednak musiały się pogodzić z tą smutną wiadomością.

19.05.2007 15:47
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

SC to najlepiej dopracowana wersja Papier-Nożyce-Kamień w historii. Niewątpliwie dynamiczna i grywalna, z klimatem i świetnymi filmami, ale jako RTS na dłużej dla mnie zdecydowanie zbyt prostacka. Może SCII będzie pod tym względem w lepszej formie.

19.05.2007 10:19
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

DX2 był znośny, ale jeśli trójkę też zrobią pod zabawki podłączane do telewizora, to pogrzebią serię na dobre.

18.05.2007 01:24
Gregor Eisenhorn
😃
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

IMO mocno chwiejna interpretacja prawa. Efekt jednak będzie osiągnięty: sama groźba nalotów, odbierania sprzętu na jakiś czas i szmacenia po sądach zniechęci zapewne wiele osób.

18.05.2007 01:21
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Wojna Nuklearna w rozumieniu total annihilation nigdy, ale taktyczne ładunki nuklearne zaczną pewnie być wykorzystywane przez terrorystów i co bardziej porąbane państwa. W tej ostatniej kategorii stawiam na Federację Rosyjską w trakcie rozpadu.

17.05.2007 10:13
Gregor Eisenhorn
😁
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

A w Encyklopedii wciąż "Krasnale". I tak dobrze, że nie Krzaty...

27.03.2007 22:52
Gregor Eisenhorn
😁
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Trzeba być niezłym kretynem, żeby potrzebować prymitywnej komputerowej nawalanki jako INSPIRACJI do napadów i morderstw...

27.03.2007 12:48
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Wątpię, czy przebiją Activision, nadwornych speców od licencjonowanego crapu.

25.03.2007 22:13
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Ech.. dziwna to gra. Zdążyła mi się kompletnie znudzić jeszcze na długo przed oficjalną premierą. Mimo to, raz na jakiś czas odpalam ją sobie i biorę jakiś wypasiony wóz na przejażdżkę. Porozbijam się chwilę po wyspie i znów mam dosyć. Replayability żałosne, w zasadzie nie ma żadnej motywacji do gry. Online też nie wiadomo z czym to jeść. E-peen enlarger? Virtual Chat?

Grafika na max wygląda cudownie (i chodzi płynnie), ale poza tym jest to dla mnie jedno, wielkie tech-demo.

24.03.2007 16:36
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> KANTAR1

z pomoca umiejętności inflantracji

Dobra rada na przyszłość: używanie słów, których się nie rozumie, to najszybszy sposób, żeby wyjść na idiotę.

Co do WH40K (który jest grą świetną, ale zupełnie z innej beczki niż Supreme Commander): radzę pograć z porządnymi graczami w multi albo poczytać forum Relic w dyskusjach nt. balansu i taktyki. Poziom znajomości gry nie odbiega tam od hardcore laddera Starcrafta.

22.03.2007 13:26
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Duke Nukem Forever najprawdopodobniej zostanie pokazany światu jeszcze w tym roku.

---------------------------------------------->

21.03.2007 14:15
Gregor Eisenhorn
😊
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Za trzy lata w każdym markecie będzie z półek spadać i może wreszcie więcej gier się pojawi. X360 akurat się znudzi, idealnie.

21.03.2007 10:14
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Już w Lipsku w zeszłym roku obstawiałem World in Conflict jako swojego faworyta w kategorii zapowiedzianych RTSów. Kolejne materiały z gry sugerują, że się nie pomyliłem.

Kto grał, nie ma żadnych wątpliwości odnośnie potencjału multiplayera, pozostaje tylko dobre zbalansowanie jednostek.

16.03.2007 23:53
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Moim zdaniem wypuszczenie MotorStorm w takiej postaci, w jakiej trafił na rynek (na oko 60% gry), to dowód rosnącej desperacji Sony, żeby wreszcie mieć coś, czym można się pochwalić.
Zapewne za 10 lat okaże się, że PS3 sprzedało się znacznie więcej, niż XBOXów, ale na razie i za obecną cenę między tymi konsolami nie ma równej walki.

16.03.2007 10:16
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> zekke

Poza nieustannym ziewaniem i aktami strzelistymi do Sony nie piszesz nic odkrywczego od dłuższego czasu. Kup sobie NDS albo XBOXa, pograj w coś fajnego, odstresuj się trochę...

15.03.2007 12:40
Gregor Eisenhorn
😁
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> ROJO

w innej, nowatorskiej formie

Czyli nędza merytoryczna i warsztatowa to nowatorstwo? Methinks not.

15.03.2007 11:23
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> Soulcatcher

jeden autor dobrze znający się na temacie > wielu autorów znających się trochę (albo co gorsza nie znających się)

Święta prawda. W związku z tym czekamy na recenzję dodatku do WoW na GOLu, bo na razie jest wikiwywiad :D

14.03.2007 11:56
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

W efekcie Fanatics będą działać dokładnie jak Shadows tylko bez kamuflażu i jednorazowo. Cóż, nie ma tragedii, ale hipokryzja cenzurowania jednego elementu w fabularnej grze od 16 lat jest porażająca...

Dobrze, że u nas podobne inicjatywy wciąż leżą.

13.03.2007 18:30
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> norek99

Jak masz peceta na węgiel, to zapewne TDU wygląda u ciebie jak Pong. GG

13.03.2007 11:31
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Zgadzam się, dziwne i brzydkie screeny... Jakieś jotpegi z sieci z odzysku czy ktoś grał na sprzęcie przedpotopowym?

13.03.2007 11:30
Gregor Eisenhorn
😉
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> Kozzo

Simy są na pierwszym miejscu wśród pecetowych, czyli wszystko w normie...

13.03.2007 10:31
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Jeśli CC pudełkowy nadal ma taki czas reakcji interfejsu jak wersja Review, to progracze wyśmieją EA.

10.03.2007 10:20
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

A Klub Gracza nadal "zachęca" do kupowania gier Cenegi...

09.03.2007 21:07
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Obawiam się, że i 2 miesięcy wakacji (zakładając, że miałbym tyle..) nie wystarczyłoby mi na wyrobienie sobie na Mac'u porównywalnych odruchów do obecnych pecetowych. Mało tego, nic konkretnego bym nie zyskał, a straciłbym wiele (namely: gry). Od lat nie miałem żadnych problemów z bezpieczeństwem na XP i jedynie 1 solidny, kłopotliwy crash. W efekcie nawet nie rozważam przesiadki, zwłaszcza biorąc pod uwagę niedorzeczne koszty.

---> neXus

Większość firm, które znam, a widziałem kilka naprawdę dużych od środka, ma u siebie i piece i maki, a profil działalności decyduje po prostu o przewadze jednych lub drugich.

09.03.2007 21:02
Gregor Eisenhorn
😁
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Jedna sztuka na każdy bug w grze?

09.03.2007 17:01
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> Verminus

No to świetnie, bo właśnie o FIFA miałem spytać, gdyż sam widziałem takie zjawisko. W takim razie kupię na pewno, bo gra mi się bardzo podoba. Przy Supreme Commander w ogóle nie zasługuje na miano 'strategii', ale zabawa jest przednia.

09.03.2007 16:59
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Przede wszystkim MotorSport musiał być wydany na szybko, żeby ratować 'portfel gier' PS3. Co z tego, że wygląda cudnie, jeśli te śmieszne 8 tras i jeden tryb zabawy w single to kpina?

Gra jest miodna i śliczniusia, ale żałośnie krótka i nudzi się momentalnie.

09.03.2007 16:51
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> Verminus

Prawdaż li to? Jeśli tak, to czeka mnie zakup całej półki tytułów EA. Dotychczas kończyłem je na służbowych egzemplarzach preview, a potem olewałem wydania oficjalne ze względu na peelkę na pudełku. Cóż, poprawiłeś mi znacznie humor.

09.03.2007 16:33
Gregor Eisenhorn
😒
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Gdyby tylko nie upierali się na spolszczanie swoich gier...

08.03.2007 10:55
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> U.V. Impaler

Patrz: emotka. Żarcik.

Piję do tego, że chińscy niewolnicy farmujący gold za dolara dziennie już dawno kupili WoW w wersji US lub EU i mordują nasze moby.

---> Cubituss

WoW tak, TBC nie.

08.03.2007 10:40
Gregor Eisenhorn
😁
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Jak to nie wszedł na rynek chiński? Przecież w Outland już biegają ci wszyscy hunterzy z ksywami 'Liahegags' i ' Gjklolpigdy', którzy odpowiadają na whispy "me rike joo, me rike so match plai wow".

08.03.2007 09:53
Gregor Eisenhorn
😁
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> Szaku

Ani grosza im nie zapłace!

Dodajmy "tym razem".

08.03.2007 07:06
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> hohner111, MaZZeo

Mieszkam w Polsce (w III RP, jak ją zlikwidują, to wyjeżdżam :D). Gry dostaję w związku z pracą, ot i cała tajemnica :). Inna sprawa, że faktycznie np. w Niemczech czy Holandii TDU został już normalnie wydany.

07.03.2007 22:27
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> [=Keniger=]

A to ciekawe, bo na identycznej konfiguracji, tylko z lepszą kartą graficzną, grało mi się płynnie z ustawieniami medium/high...

07.03.2007 22:03
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> Tweety32

Właśnie dlatego, że MS jest miły i włazi im w dupę, a przy tym DX jako kompletny zestaw bibliotek, nie tylko graficznych, jest cholernie wygodny w dystrybucji. Jest to jak na razie jedyna udana standaryzacja w technologii gier, co w dobie tysięcy konfiguracji sprzętowych jest dobrym sposobem na ogarnięcie chaosu. To już nie rok 1990, kiedy w grze były do wyboru 3 różne karty dźwiękowe, co wyczerpywało większość opcji dostępnych na rynku dla użytkownika...

07.03.2007 21:54
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> Stranger

A widziałeś? Dla mnie genialne. Jeśli - z tego co sami twierdzą - największy problem obecnie, to kwestia prawna, nie technologia, to respect. Nie mówię, że to jest konkurencja dla Windy, ale jeszcze jedno ziarnko, które wzmaga nerwowość MS. Należy pamiętać, że zyski, jakie MS czerpie od graczy to zawsze X + (całośc rynku PC). Tym sposobem firma jest też żywotnie zainteresowana zatrzymaniem graczy przy piecach, bo nie każdy z nich rzuci Windows dla XBOXa, a tego już byśmy nie chcieli, nie mój sssskarrbie.

07.03.2007 21:47
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> mikmac

MS NIE zalezy na rozijaniu DX czy wspolpracy z devsami - maja to w dupie.

Gówno prawda. Od premiery X360 MS staje na głowie, żeby "pomagać, kreować i wychodzić naprzeciw". GFW to tylko rezultat polityki specjalnego traktowania gier. Przede wszystkim jest to instrument konkurencji na rynku konsolowym, dosyć skuteczny sądząc po pozytywnych wrażeniach ekip współpracujących z Microsoftem. "Doskonały support" to nie jest określenie, które z firmą Gates'a kojarzyło się wcześniej.

Doskonała integracja gier na XBOX i Windows (zarówno na etapie developerskim, jak i - jak widać w tym newsie - dla użytkowników) ma stworzyć dla developerów stabilny, jednorodny kawał rynku. Chwilowy brak alternatywy dla Windows w grach na PC nic nie znaczy jeśli się pomyśli choćby o linuxowym emulatorze DX9, który sprawuje się lepiej, niż bardzo dobrze i zapewne niedługo trafi na rynek. Microsoft od dawna prezentuje się jako kreator przyszłości (co na szczęście dla nas nie zawsze im wychodzi..) i fakt, że ty nie dostrzegasz natychmiastowej sprzedaży dóbr, która owocuje bezpośrednim przepływem kasy od klienta do firmy, nie oznacza, że polityka firmy nie może wykazać się większą wyobraźnią.

Idea polega na przekonaniu developerów, że "męczenie się" z tworzeniem całkowicie autorskich technologii albo przekopywaniem się przez zakręcony kod na PlayStation 3, wystarczy grzecznie dostosować się do standardów MS i stworzyć grę na GFW/X360 - "szybko, łatwo i przyjemnie".

Vista MUSI odniesc sukces bo pod Viste jest DX10 a ten jest nowoscia w swiecie gier i jest skazany na sukces.

DX10 będzie przyszłością gier tylko wtedy, jeśli faktycznie - jak MS zapewniał - będzie to sensowny system, który kupią gracze. Nie wiem, czy ty od razu grzecznie lecisz kupić każdą nowość, ale - choć może cię to zaskoczy - większość klientów bierze pod uwagę takie banały, jak funkcjonalność, kompatybilność, wydajność i cena.

Odpowiedz sobie teraz na pytanie, czy można robić świetne gry w niewykorzystanej wciąż w większości technologii DX9. DX10 i "przymus Visty" to rodzaj grzecznościowej umowy. Ludzie kupują nowy system, my robimy gry na nowe biblioteki. Odpowiedz sobie sam, dlaczego developerzy mieliby tworzyć gry WYŁĄCZNIE pod mniej popularny system, jeśli mogą osiągnąć dobre rezultaty i - co ważne - sprzedać swój produkt także posiadaczom XP. Wyobraź sobie mistrzu, że gier też nie robi się charytatywnie i nie tylko MS zależy, żeby zarobić. Przeceniasz siłę ich dyktatury technologicznej.

Wszystko będzie zależało od tego, czy ludzie kupią Vistę. MOIM ZDANIEM NIE, ponieważ graczowi oferuje bardzo niewiele w stosunku do XP, a kosztuje. Ty wierzysz, że DX10 wystarczy jako bodziec do zakupu, a przemysł gier strzeli sobie w stopę i natychmiast porzuci dysponujący ogromnymi możliwościami DX9, żeby robić Microsoftowi dobrze. Podkreślam: jeśli Vista nie sprzeda się wystarczająco dobrze (a JA, jest to MOJE PRYWATNE zdanie, twierdzę że nie), to gracze i developerzy albo naciskiem zmuszą MS do udostępnienia DX10 w XP, albo zleją go ciepłym moczem.

07.03.2007 20:54
Gregor Eisenhorn
😁
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

LOL dziwię się, że nikt nie zlinkował jeszcze do dzisiejszego PA: http://www.penny-arcade.com/comic

07.03.2007 18:15
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> Sałat89

A ja ci mówię - chakierze - że leży u mnie w napędzie płytka od Atari, z nadrukiem, CD-Key i wszystkim innym, a bugów, crashy i innych niedoróbek jest w niej na pęczki. Postęp w stosunku do bety jest niewielki.

07.03.2007 18:12
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Okej, po pierwsze wstawienie symbolu dolara do skrótu nazwy Microsoft jest genialne, cool i w ogóle pr0 haxx0r, ale błagam, już wystarczy w tym wątku.

---> mikmac

Powiedz NA CZYM M$ zarobi wrzucajac DX10 do XP?

MS zależy na rozwoju DirectX i współpracy z gaming industry. Odwracając pytanie - jeśli duża grupa graczy nie kupi Visty (bo po co?), to dlaczego developerzy mają tworzyć gry tylko pod ten system? Microsoft już jest krytykowany za wypuszczenie gadżeciarskiego systemu najeżonego niełamalnym DRM i innymi cerberami. W ogniu walki o ugruntowanie pozycji firmy przyjaznej developerom i graczom, Microsoft nie będzie mógł sobie pozwolić na kurczowe trzymanie się swojej ekskluzywnej technologii.

Jest to takie moje prorokowanie, które można sprowadzić do zależności:
Jeśli - jak uważam - Vista nie odniesie sukcesu na rynku, to developerzy gier albo odwrócą się od DX10, albo wymuszą na MS wsparcie dla DX10 na XP do czasu premiery Vienny.

---> Cainoor

Właśnie w tym rzecz - kolejny system MS ma się pojawić już za dwa lata, co do złudzenia przypomina sytuację z Win98 -> Me -> XP. Biorąc pod uwagę, jak wiele rzeczy wyleciało po drodze z Visty (łącznie z kluczowymi jak nowy system plików), to podobieństwo jest jeszcze wyraźniejsze.

Nie jestem żadnym antyfanem MS, lubię ich systemy i XP uważam za bardzo udany produkt. Po prostu Vista to chwyt marketingowy żeby sprzedać dwa razy to samo i wplatanie w niego Games For Windows raczej nie pomoże.

07.03.2007 13:52
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> TzymischePL, mikmac

Dlatego, że obecnie domowy użytkownik rozrywkowego peceta nie ma żadnego powodu, żeby kupować hybrydową, niedorobioną Vistę, skoro już całkiem niedługo obiecano mu Vienna, która być może będzie kolejną generacją systemu. Tym, czym miała być Vista zanim zaczęto ją kastrować.

W związku z tym przemysł gier nie ma żadnego powodu, żeby zgodzić się na development ekskluzywnie dla platformy, która nie jest wystarczająco popularna.

DX10 może potencjalnie być jedynym 'sprzedawaczem' Visty graczom, ale moim zdaniem nie wystarczy. XP to w tej chwili stabilny i dobry system, a droga i nie oferująca nic ciekawego (zwłaszcza w wersjach tańszych - domowych) Vista już czuje na karku oddech następcy. Coś jak Windows Millenium Edition - prawie jak system operacyjny.

07.03.2007 13:28
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Jeszcze jeden gwóźdź do trumny Visty, a egzekucję wykona właśnie branża gier. Najpierw pojawi się pełne wsparcie dla DX10 na WinXP, a potem z Vienny wylecą te pierdoły w rodzaju Games For Windows.

07.03.2007 13:26
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Po jakimś czasie grupki garażowych programistów zrozumieją, że to jest gatunek gier bardziej, a nie mniej wymagający od offline'owych produkcji. Mieliśmy już wysyp FPSów po sukcesie Doom'a, teraz mamy powódź MMO po miażdżącej przejażdżce WoW po konkurencji. Kilka(dziesiąt) MMO padnie przynosząc straty, to skończy się seryjna produkcja crapu.

07.03.2007 10:43
Gregor Eisenhorn
😊
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> Rotfl_N_Lol

Chciałbym po prostu wreszcie zobaczyć w GW jakiś pomysł wykraczający nowatorstwem poza Neverwinter Nights Multiplayer.

07.03.2007 10:41
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> m_freman

A ja gram w finalną wersję od Atari i też narzekam. Znacznie bardziej narzekam jednak na 'aleosochozi' formułę gry, która łączy elementy NFS, Simsów i GTA i przypomina domek dla lalek dla chłopców :).

06.03.2007 17:49
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Może dwójka będzie wreszcie MMORPG...

06.03.2007 01:05
Gregor Eisenhorn
😁
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

GOLowi newsmani z desperacji niedługo sami postawią namiot pod studiem Bethesdy, narysują kotka kredkami, a potem zamieszczą jako 'obrazek związany z grą Fallout 3'...

05.03.2007 20:02
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Cannon Fodder.. *chlip*

03.03.2007 18:19
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Minęło sporo czasu, każdy zdążył już pograć i zapoznać się z bardziej zaawansowanymi możliwościami, jakie oferuje dodatek. W związku z tym w większości najważniejszych portali pojawiły się przyzwoite recencje TBC. Czy w związku z tym na GOLu też pojawi się coś takiego, czy ten 'disgrace' pozostanie, udając rzetelnie napisany tekst?

23.02.2007 10:36
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> TzymischePL

Uwierz mi, nie używam komputera tylko do gier. Byłem gorącym zwolennikiem XP i kłóciłem się z wielbicielami W98SE do upadłego, kiedy pojawił się na rynku. XP był potrzebny. W przeciwieństwie do niego Vista to takie Windows Me - trochę nowości na starej podbudowie. Kiedy pojawi się kolejny system, z tym wszystkim, co Vista MIAŁA początkowo oferować, będzie to zapewne skok na miarę Windows XP i wówczas przesiądę się nań bez wahania.

23.02.2007 10:17
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Co z Vistą? A to, że nie jest do niczego potrzebna :) Do Crysisa też zapewne nie będzie.

23.02.2007 10:10
Gregor Eisenhorn
😐
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Po StarLancer, najlepszym klonie WC jaki istnieje, widać wyraźnie, że tylko Robertsowie potrafią uchwycić ten specyficzny klimacik Top Gun i przenieść go w kosmos. Jeśli ktoś pozwoliłby im zabrać się za pełnoprawny WC VI, byłoby fantastycznie. A tak... minigierka na komórki w wersji na XBX?

18.02.2007 14:47
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

LEM to przede wszystkim niekończące się obsuwy i całkowity brak pewności co do wydania gry w terminie.

16.02.2007 18:30
Gregor Eisenhorn
👍
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Jak wyżej! Genialna gierka i ubaw po pachy! Właśnie coś takiego, co na żadną inną konsolę by się nie sprzedało!

A oto i Phoenix Wright :D http://objection.mrdictionary.net/go.php?n=1741159

16.02.2007 18:11
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Bardzo sympatyczna gierka, nie tylko dla dzieciaków.

13.02.2007 18:25
Gregor Eisenhorn
😍
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

--> łeja

ciekawe jakie będą stateczki

Czytanie to trudna sztuka, prawda?

"sześć premierowych statków, którymi możemy sterować. Są to dwa rodzaje jachtów (szybki i klasyczny), rosyjski holownik, kuter rybacki, duży okręt handlowy oraz wycieczkowy liniowiec o długości blisko 300 metrów"

PS nie wybieraj się do Media Markt, bo nie wpuszczą...

13.02.2007 13:15
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Też nie jestem zachwycony, ale poczekam z ostateczną opinią do ukończenia wszystkich kampanii.

Oryginalne TA pozostaje niekwestionowanym królem RTSów w moich oczach. Prostackie papier-nożyce-kamień pokroju Starcrafta mogą stareńkiemu Totalowi skarpetki prać :)

12.02.2007 08:15
Gregor Eisenhorn
😉
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

A dzieci i tak będą zadowolone

12.02.2007 04:08
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Activision produkuje bardzo nierówne gry - od solidnych licencji pokroju drużynowych X-Menów, po niestrawne, spajdermenowe gnioty. Jeśli nie pojawi się jakiś unikalny element, który wyróżni Transformers, dostaniemy krzyżówkę Mechwarriora z Interstate '76.

12.02.2007 04:06
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Recenzję przyjemnie się czyta. Lekko, choć bez nadmiaru ziomalskości, a zarazem z odpowiednią dawką historycznego znawstwa :).

Z ogólnymi wnioskami również się zgadzam, dodając tylko, że obecnie multi się rozkręciło i stanowi zdecydowanie główną atrakcję gry. Gdyby misji w kampanii było 2x więcej, wybaczyłbym nawet brak animowanych przerywników.

Prawdę mówiąc, najbardziej brakuje mi czegoś na kształt generatora bitew. Ot, jedna z 3 mapek do wyboru, im dajemy Yamato, sami bierzemy Horneta i sprawdzamy, czyje na wierzchu. Pomysł stary jak Chuck Yeager's Air Combat (albo i starszy), a przedłuża żywotność single player o całe tygodnie.

08.02.2007 15:29
Gregor Eisenhorn
😍
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Ja domagam się szacunku dla mojego chomika, który tak słodko spał, kiedy ja grałem w Manhunt. Stworzenie drugiej części przywróci nieco życia wspomnieniom o moim Pikusiu..

08.02.2007 11:33
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Ech.. ciekawe, ile tak naprawdę oszczędzą pieniędzy na tym wyścigu. Przecież wiadomo, że opracowywanie kolejnych modchipów jest nieuchronne, podobnie, jak to, że osoby chcące piratować gry, zaczekają na działającą modyfikację.

08.02.2007 02:31
Gregor Eisenhorn
😁
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Znajdzie się ktoś odważny, kto przepowie krach Blizzarda?

07.02.2007 20:01
Gregor Eisenhorn
😁
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Dzieciarnia ze swoimi podłączanymi do TV zabawkami się oburzyła...

06.02.2007 18:34
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Posunięcie w stylu Sony.. czy to zamierzona parodia?

31.01.2007 23:31
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Ja nie rozważam nawet póki co przesiadki bo.. nie widzę potrzeby. Mam bardzo mocny sprzęt, a na nim bardzo stabilny system Win XP, który dostosowałem do swoich potrzeb i nie mam do niego zastrzeżeń.

Nie widzę żadnego powodu dla utraty choćby 1% wydajności, żeby poprawić Billowi samopoczucie. XP był bardzo potrzebny, bo poprzednie systemy MS to był antyczny szajs. Vista póki co jest tylko zbiorem wodotrysków. Czekam na DX10 pod XP :).

31.01.2007 02:08
Gregor Eisenhorn
😉
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Jutro idę wyczyścić i zakonserwować Game Boy'e i Pegasusa..

30.01.2007 13:44
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Przynajmniej wiemy, jak desperacko GOL potrzebował kogoś do testowania MMO. Tzw. recenzja dodatku do Warcrafta to też przykład :)

30.01.2007 11:30
Gregor Eisenhorn
😁
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Ten pajac tak sie boi konsoli sony i tego ze coraz blizszy jest koniec x360, ze nawet by swoją matke do krematorium oddal.

Wiara w Sony powinna być uznaną światową religią. Jest jeszcze bardziej fanatyczna i bezkompromisowa, niż Walczący Islam..

30.01.2007 09:54
Gregor Eisenhorn
😁
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

I mamy "odpowiedź": http://www.gucomics.com/

30.01.2007 08:58
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> T-REKSIO

Z tym smutnym zastrzeżeniem, że Polymorph, czyli czar maga zamieniający w jedno z uroczych zwierzątek, również leczy cel. Oznacza to, że zamieniwszy rannego przeciwnika np. w świnię, fundujemy mu błyskawiczną regenerację zdrowia.

29.01.2007 12:22
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Sens multiplayerowych map dla ograniczonego grona posiadaczy EK, jest żaden.

29.01.2007 12:21
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Japonia ma swoją specyfikę, hitowo sprzedają się tam gry, które każdy zachodni wydawca słusznie by wyśmiał. Wystarczy spojrzeć na gadżety, które można tam dokupić do konsoli: wajhy tramwajarza, bębenki, skrzypce itp. często tworzone na potrzeby 1-2 gier i koszmarnie drogie.

Akurat FF to jeden z bardziej "marketowalnych" japońskich zajobów.

28.01.2007 16:22
Gregor Eisenhorn
😁
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> Deepdelver

I co, udało się?

28.01.2007 13:17
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> Mr_Hyde

Bardzo łatwo będzie namierzyć i sądowo zamknąć dedykowany serwis. eBay zasłania się tym, że robi co może i likwiduje zgłoszone przypadki, ale nie ma sił, żeby z tym walczyć na bieżąco. Nareszcie się to zmieni - na szczęście.

28.01.2007 12:11
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> Conroy

Ja jestem szczerze przekonany, że kościół to pomnik hipokryzji, ale to nie popycha mnie do łączenia Wunderwaffe, Matrixa i gimnazjalnej filozofii egzystencjalnej w jednym wątku :D

28.01.2007 10:38
Gregor Eisenhorn
😁
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Ale wy i tak nic nie rozumiecie.

Schizofrenicy też wierzą głęboko, że tylko oni widzą prawdę.

PS Teleranek odwołany?

28.01.2007 10:13
Gregor Eisenhorn
😁
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> Neo12

Na tym forum pisało już wielu prowokatorów, gówniarzy i zwyczajnych idiotów, cytowano polityków i satyryków, ale takiego bełkotu i kompromitacji, jakie właśnie zaserwowałeś, już dawno tu nie było.

PS dopiero 12? A co z poprzednimi Neo, buntowniku...

28.01.2007 10:10
Gregor Eisenhorn
😃
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

ROTFL rzucili ochłap i sfora dziennikarzy i newsmanów znów pobiegnie za 3DR, ujadając zawzięcie...

Po prostu perfekcyjny, modelowy, niezrównany PR - nie mając nic, od lat są topowym tematem.

27.01.2007 18:52
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Papież powiedział to, co musiał powiedzieć i nic ponadto. Inaczej mówiąc, równie dobrze mógł się nie wypowiadać. Gdyby na przykład wyraził konkretne poparcie dla jakiejś inicjatywy, która te ogólniki pozwala zastosować w praktyce, ot, choćby PEGI, żeby daleko nie szukać, może miałoby to jakiś sens.

27.01.2007 13:38
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Albo będzie to pierwsze MMO z fabułą z prawdziwego zdarzenia, albo podobna do GW hybryda, której będzie naprawdę trudno odciągnąć graczy od istniejących tytułów.

Na razie gra się znośnie, ale jest za mało ludzi, żeby poczuć "rytm" zabawy.

27.01.2007 13:32
Gregor Eisenhorn
😁
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Larry goes education?

27.01.2007 12:02
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> OldDorsaj

sprzedawanie itemów poza światem gry-rozumiem że w Wowie tego nie ma,tak?

Praktycznie nie. Najlepszego sprzętu w grze po prostu nie da się kupić, ani za złoto, ani poza grą. Proste, a działa. Poza tym Blizzard mnoży tzw. czarne dziury - rzeczy, które wyciągają gold od graczy z powrotem "do gry": naprawy, materiały do profesji, ceny niektórych nagród, mounty...

Oczywiście, nie są przytłaczające, ale czynią botowanie i handlowanie całymi serwerami na skalę Lineage niepraktycznym.

26.01.2007 16:24
Gregor Eisenhorn
😉
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Cśśś! Cieszcie się, że materiały o przemocy w grach, które w sezonie ogórkowym goszczą w Wiadomościach, przestali już ilustrować Wolfensteinem 3D i przerzucili się na Doom'a.

26.01.2007 15:15
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Gdyby C&C Generals było bez spolszczeń, już bym leciał do EMPiKu

26.01.2007 15:14
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Ech, każdemu może się zdarzyć pomyłka. Tylko Sony zdarza się każda możliwa.

26.01.2007 14:44
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Jak zwykle piękna wypowiedź bez większego znaczenia. Tak samo bez znaczenia były nawoływania poprzedniego papieża do nieatakowania Afganistanu po 9/11 i tak dalej.
Na tym poziomie to są już po prostu międzynarodowe konwenanse. Trzeba potępić to, tamto i owo, pobłogosławić jeszcze coś innego.

Nijakość przesłań i brak aktywnych działań Firmy na rzecz realizowania ich na szczeblu międzynarodowym powodują, że B-16 wtapia się powoli w tło.

edit:
Już bardziej skompromitować w dziedzinie mediów się nie da, po słynnej "rekomendacji" dla książki Harry Potter: Dobry Czy Zły, której kard. Ratzinger udzielił nie mając ewidentnie żadnego pojęcia na temat i żadnej zdolności oceny merytorycznej wartości wspomnianej publikacji.

Przy tym kwiatku, ta wypowiedź o grach to właśnie taki sympatyczny gest: Watykan wie, że istnieją gry komputerowe, a dzieci nie powinny grać w GTA.

26.01.2007 14:39
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> DarkStar

Paradoksalnie, myślę (bo akurat mnie to nie dotyczy), że dla wielu osób farmienie fioletowego sprzętu i skok w statystykach to coś, czego brakuje innym grom. "Feeling of accomplishment", jak to mówią. Jest to pusty i - moim skromnym zdaniem - najmniej ciekawy aspekt gry, ale niektórym być może wystarczy. Każdy kolejny item, każdy kolejny enchant, to konkretne ulepszenie, poprawa szans i możliwości. To po prostu widać. W Guild Wars - paradoksalnie - to, co dla jednych jest największą zaletą, czyli skill > gear, dla innych może być wadą. Quest na 4 levelu wymaga koncentracji i współpracy, tak samo jak na 20 levelu, tylko liczba dostępnych skilli się różni. Tymczasem sprzęt? Heh... różnica potrafi wynosić dosłownie kilka punktów w statystykach między pospolitym i najlepszym wyposażeniem.

Podejrzewam, że dla części graczy jest to po prostu mało atrakcyjne. W GW żeby wymiatać, trzeba grać regularnie, trenować jak w sporcie. W WoW jest tak samo, ale przynajmniej tym, którzy nie mają czasu (nie chcą?) rozwijać swoich własnych umiejętności, zostaje broń i zbroje na postaci i w banku - każdy nowy grat to dla nich jeden krok do przodu. Nie będąc bardzo aktywnym graczem np. w L2 czy GW, można mieć uczucie stania w miejscu. Ot, jedna z wielu sprytnych sztuczek Blizzarda :P.

26.01.2007 14:24
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Another one bites the dust?

WHO opóźniony (nic nie miał nowego do zaoferowania), Vanguard na razie wymaga Earth Simulatora do płynnego działania, AoC opóźniony...

Może Star Trek Online zapewni trochę rozrywki... jeśli ukaże się w terminie.

26.01.2007 00:48
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> Lutz

Ależ grałem w większość MMO. W L2 zacząłem na priv serwerach. Sprawdziłem kilka różnych, ale odrzuciły mnie idiotyczne "własne" zasady serwerów, napompowana inflacją ekonomia i swoboda pvp, która oznaczała, że prawdopodobieństwo natknięcia się na idiotę PK, było ogromne.

Na retail było dużo lepiej. Społeczność jakby dojrzalsza, ceny normalniejsze... Nie powiem, gra mnie wciągnęła na kilka miesięcy, ale w końcu... rozstałem się z nią bez żalu. Teraz kiedy widzę znów screeny z L2, to w ogóle mnie nie ruszają. Mniej czytelny interfejs, dużo mniej fabuły "rozsianej" po świecie (q text, itemy do czytania itp.)... ewidentnie stara generacja.

Star Wars Galaxies miało dla mnie urok wyłącznie z powodu mojego sentymentu do świata GW. Po słynnym 'dżedaj paczu' odechciało mi się grać zupełnie. W międzyczasie pojawił się WoW, w którego gram od premiery i nie wydaje mi się, żebym zamierzał skończyć. Nie jestem żadnym nołlajfem, nie lubię rajdowania po nocach, a mimo wszystko mam co robić na 60 i wiem, że będę mieć na 70 levelu.

---> Cainoor

Ilość zapożyczeń z EQ w WoW jest przytłaczająca, o słynnych graczach EQ w roli developerów WoW nie wspominając. Z oceną Vanguarda poczekam, aż (jeśli) więcej osób zacznie w to grać i wszystko nabierze właściwego tempa.

EVE nie ma prawa być grą popularną, tak jak space-simy są jednymi z najbardziej niszowych gier single. Mnie osobiście zniechęciła brakiem swobody lotu. Sterowanie to jakaś pomyłka. Szkoda, bo generalnie od czasów Frontiera uwielbiam takie gry.

Oczywiście, WoW nie jest najlepszy, bo Kyahn słusznie zauważył niedorzeczność takiego stwierdzenia. Pytanie tylko, czy wydusi konkurencję, czy nie :D.

PS LOTRO = LOL - czekam na WHO i STO

25.01.2007 21:31
Gregor Eisenhorn
😁
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

gra która jest prawie w każdym aspekcie gorsza od starszego Lineage 2

marka robi swoje

I ty coś piszesz o argumentach?

Wracając do tematu:
---> Lutz

Jest trochę racji w tym, co piszesz, ale to nie tłumaczy zjawiskowości sukcesu WoW. Gdyby był po prostu popularniejszy od istniejących już tytułów, wtedy byłoby to bardzo dobre wyjaśnienie. Rzecz w tym, że lawinowy sukces Warcrafta przerósł oczekiwania wszystkich i praktycznie przejechał się walcem po rynku. To nie był sukces "porównywalny" czy "większy" względem konkurencyjnych gier MMO - już po pół roku zaczęto mówić o "-krotnościach" abonamentu, tempa przyrostu graczy i tak dalej.

wlasnie takiego oczekiwali odbiorcy

Liczba osób, które nie grały nigdy w MMO, a nawet w gry komputerowe w ogóle, które teraz zagrywają się w WoW, wskazuje IMO na coś innego. Ludzie niczego nie oczekiwali. Warcraft wziął ich z zaskoczenia. Nie było jakieś gigantycznej kampanii promocyjnej. Faktycznie, liczono na początku na siłę marki, ale to zadziałało tylko na początku. Zauważ - w pewnym momencie na całym świecie zabrakło pudełek. Momentalnie na blogach i stronach www zaczęły pojawiać się publicystyczne teksty o tym nowym, hitowym produkcie, o którym tyle się mówi. Nie była to synchronizowana kampania PR, lecz odczucia niezależnych obserwatorów.

MMO w owym czasie miały swoją małą i rosnącą powoli niszę. Większośc osób wiedziała, czy chce się nimi interesować, czy nie. WoW przełamał te bariery nie przystępnością (bo np. L2 albo EQ2 nie jest trudniejsze do opanowania czy obsługi), ale jakością. Ja widzę tajemnicę sukcesu w tym, że Blizzard połączył to, co najlepsze ze wszystkich dotychczasowych tytułów, dodając jeszcze coś od siebie. Ludzie nie czekali na taki tytuł, a przynajmniej jeszcze o tym nie wiedzieli :).

Modowalny interfejs, grafika, która nawet na słabszym sprzęcie wyglądała znośnie, bo zaadaptowała sprytnie mniej realistyczną konwencję, a także - niezaprzeczalnie - ciekawy, lubiany (nie tylko "wypromowany") świat.

Można Warcrafta nie lubić, ale już same twarde liczby wskazują, że przez co najmniej 10 lat kolejne MMO będą oceniane przez jego pryzmat, bo był pierwszą na świecie MMO "dla ludzi". Nawet EQ względem starej Ultimy nie stanowił porównywalnego skoku.

25.01.2007 21:06
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> OldDorsaj

Nie wiem, czy zauważyłeś, ale tuż przed twoim głębokim i obfitym w treść postem, dyskusja koncentrowała się głównie na kwestii marki jako istotnego lub nie czynnika decydującego o popularności WoW.

Na to zjawiasz się ty, nie odnosisz się nijak do tego, co zostało powiedziane, tylko z przysłowiowej dupy wypisujesz "marka robi swoje". A coś więcej? Bo nawet twoja własna wypowiedź o faktycznej wyższości Lineage 2 wyraża rozdźwięk między jakością a popularnością (twoim zdaniem). Może to jakoś rozwiniesz?

PS 8 miesięcy L2 na privach to jak doświadczenie w seksie z gumową lalką. Niby to samo, a jednak niezupełnie.

25.01.2007 20:55
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> OldDorsaj

Fajnie tak się dopisać nie przeczytawszy niczego, żeby tylko powtórzyć jakieś brednie, prawda?

25.01.2007 12:12
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> Kilgur

Nie bądź śmieszny. Marka Warcraft napędzała zainteresowanie grą przez pierwsze 2-3 miesiące i kilkaset tysięcy kopii. Dlatego latem 2005 serwery siadały itp. a Blizzard na szybko podwoił zatrudnienie: nikt w najdzikszych fantazjach nie przewidział, że popularność WoW do tego stopnia 'sama' się rozkręci.

24.01.2007 13:07
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> kastore

W Prophecies osiągnąłem wszystko, co się dało w PvE, w Factions większość, w Nightfall dopiero zacząłem, ale idzie szybko. Kluczowym elementem definicji jest właśnie persistent world. Jest jedynym elementem, który odróżnia "zwykłe" RPG w wersji multi od gier MMO.

dobra, EOT bo wiadomo, jak ten wątek zaraz będzie wyglądał :)

24.01.2007 12:57
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Cytat z Wikidefinicji MMO:

http://en.wikipedia.org/wiki/Massively_multiplayer_online_game
A Massively Multiplayer Online Game (MMOG or MMO) is a computer game which is capable of supporting hundreds or thousands of players simultaneously, and is played on the Internet. Typically, this type of game is played in a giant persistent world.

http://en.wikipedia.org/wiki/Persistent_world
A persistent world is a virtual world (often in a fantasy setting) that is used as a setting for a role-playing game, often online. The world is always available and world events happen continually.

Tyle razy zostało już udowodnione, że GW i WoW to zupełnie inny gatunek gier (i tylko ta druga to MMO), że nie ma sensu zaczynać kolejnej dyskusji. Nawet NC nazywa swoją grę CORPG.
Naprawdę, nie chciałem kolejny raz zaczynać tutaj dyskusji GW vs. WoW :). Jak widać, one po prostu są nieuniknione. Idę pograć w Nightfall, bo serwer WoW chwilowo down..

edit: OWNED
http://www.guildwars.com/support/faq/prophecies-faq.php
Q: Is Guild Wars an MMORPG (Massively Multiplayer Online Role Playing Game)?
A: Guild Wars has some similarities to existing MMORPGs, but it also has some key differences. (...) Unlike many MMOs, when players form a party and embark upon a quest in Guild Wars, they get their own private copy of the area where the quest takes place. (...) Rather than labeling Guild Wars an MMORPG, we prefer to call it a CORPG (Competitive Online Role-Playing Game). (...)

24.01.2007 12:44
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> Matt

Przejrzyj sobie stare wątki z komentarzami do WoW i newsów o nim. Coś takiego po prostu MUSI się pojawić :D.

24.01.2007 11:31
Gregor Eisenhorn
😉
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Czekamy na pierwszy wpis "czeba być gópim tzeby płacić co miesionc za gre, jak XXXX* jest za darmo!!!1111"

* Tibia, Ogame, GuildWars, Silkroad, MU Online (whatever)

23.01.2007 14:03
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Japończycy pewnie to pokochają, podobnie jak symulatory tramwaju i inne kurioza...

22.01.2007 21:09
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Największe światowe serwisy o grach w dalszym ciągu nie zamieściły recenzji TBC, ciekawe dlaczego? Czy mamy rozumieć, że nie doczekamy się takiej i od GOLa?

22.01.2007 16:45
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Who cares? Bioshock to gra, na którą się czeka właśnie ze względu na singleplayer i klimat. W dobie wszechobecnych MMO, Co-OPRPG i tym podobnych, to rzadkość.

21.01.2007 21:21
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

--->Tweety32


Nie dość, że są inne gry, to WoW po miesiącu - dwóch, dobra - trzech, się nudzi.

...powiedział Tweety32

Gracze, jak ja, którzy chcą pograć w WoW, zwiedzić świat, ale zrobić to raz, zobaczyć, "przejść" i już, a nie powtarzać bez celu w nieskończoność, czyli pograć miesiąc bądź dwa, dla nich to 50 zł robi różnicę.

Pomyliłeś gatunki gier. MMO do tego nie służą. Z zasady stanowią większą inwestycję czasu i pieniędzy i w taki sposób są konstruowane.

Vista Ultimate będzie po 2000, pewnie ją kupisz.

JEŚLI będzie lepsza od XP, kupię. Na razie nie jest i nie zanosi się na to. Swoją drogą, porównując zakup SYSTEMU OPERACYJNEGO, narzędzia, które ocenia się obiektywnie pod względem możliwości, do subiektywnie odbieranego produktu rozrywkowego, kolejny raz się ośmieszasz.

Czy będzie warta 2000? Nie.

Jeśli znajdą się ludzie, którzy ją za tyle kupią, to bez wątpienia znaczy, że DLA NICH była. Możesz się zapluć na śmierć, a nie zmienisz tego faktu.

Nie mówiąc, że są darmowe linuxy, są też tańsze Windowsy.

Bo oczywiście Linux nadaje się do tego wszystkiego, do czego służy Windows.

Ale co tam, ludzie kupią Ultimate, bo się nie sprzeciwią zawyżonym cenom.

Czyli: chcieli, było ich stać. Zazdrościsz? Widać. Zlituj się nad nami, alterglobalistyczny wojowniku. Nikt cię nie zmusza do kupowania czegokolwiek. Możesz ukraść, możesz nie mieć. Dopóki mamy wolny rynek i jest dość ludzi, którzy chcą za coś dać WIĘCEJ, to żadna firma nie zechce tego oddawać za MNIEJ. To - wbrew temu co sugerujesz - nie jest żadna ideologia.

21.01.2007 19:32
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> Auxarius

Jeśli ktoś umie szybko skrobnąć tekst, to czapki z głów. Ten potworek, który powinien zniknąć z serwisu, bo jest merytoryczną i stylistyczną kompromitacją, z recenzją nie ma nic wspólnego. Zastanawia mnie tylko, kto się uderzył w głowę i po co uparł się na tak szybką publikację...

21.01.2007 19:17
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> Tweety32

Widzisz, tam, gdzie ty wietrzysz spisek, któremu "My, Gracze" powinniśmy się przeciwstawić, inni widzą tylko biznes. Jest to spojrzenie na tyle powszechne, że Allegro tonie w ofertach TBC, zakupionej przez biednych, polskich, oszukanych i mało zarabiających graczy z takim samym zyskiem, jakiego nie możesz wybaczyć CDP. I - niespodzianka - ludzie to kupują!

Przypominam, zacząłeś od rzucenia światu wyzwania:
To my gracze decydujemy ile co kosztuje, i właśnie próbuję się przyczynić do ZNORMALNIENIA cen: nie kupuję tego.

Na razie w "niekupowaniu" jesteś na tyle marketingowo odosobniony, że Vivendi ma cię głęboko gdzieś. Prawdopodobieństwo, że szukasz dziury w całym i buntujesz się w ramach mody jest bardzo duże, biorąc pod uwagę koszt rocznej zabawy w WoW (~156 Euro), różnica w cenie samego zakupu na poziomie 10 Euro jest nieistotna. Do kogo właściwie kierujesz swoje pretensje? Do firm, które wiedzą, że Polska nie jest - i długo nie będzie - na priorytetowej liście odbiorców wszelkich nowości z dziedziny elektronicznej rozrywki? CDP i Ultima wyznaczyły takie same ceny. Później ultima zażądała od niektórych dopłaty za szybkość, a CDP chciał wykorzystania części Wirtualnych Pieniędzy. Wszystkie egzemplarze zniknęły. Ci, którym zależało na TBC, mają ją, bo wpadli na genialny pomysł zamówienia odpowiednio wcześniej. Kupić dodatek zdołała też część tych, którzy po prostu poszli do sklepów. Gdzie mamy problem? Czyżby dziwiło cię, że pośrednicy zarabiają na ogromnym popycie na jakiś produkt? I z drugiej strony: czy dla osoby gotowej zapłacić rocznie 160 Euro, te 50zł w cenie samej gry, to jakaś ogromna różnica? Gdybyśmy mieli większy rynek i większych sprzedawców, także wynegocjowane ceny byłyby nieco niższe, tylko co z tego i przeciw czemu tak naprawdę się buntujesz?

21.01.2007 14:35
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> Tweety32

A oni zarabiają 5 razy więcej.

I to jest argument na rzecz czego? Akcji "dajcie Polsce, Rumunii Ugandzie pograć w WoW"?
Gra się u nas sprzedaje bardzo dobrze, piratować jej się nie da. Teraz każdy ma znajomych w Anglii, niech sobie sprowadzi, jeśli go 40zł za dowiezienie w dniu premiery do domu tak boli.

21.01.2007 10:52
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

U mnie SC:DA leży już prawie miesiąc. Sprzęt topowy, a nie odpala się wcale. Ostatnio Ubisoft Support znów się odezwał, żeby zapytać, czy zainstalowałem patch (napisałem o tym już w pierwszym mailu do nich). Życzę szczęścia w konkursie i jeszcze więcej szczęścia w cieszeniu się nagrodą...

21.01.2007 10:25
Gregor Eisenhorn
😉
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> Lutz

Wiem, ale nawet taka drobna zgodność była dla mnie ogłuszającym odkryciem.

Jeśli chodzi o to, o czym piszesz, a czego nie ma w TBC... Można być tym faktem rozczarowanym w przypadku, gdy śledzenie informacji o dodatku zakończyło się na - powiedzmy - press release z BlizzConu. Podczas ostatnich miesięcy pojawiło się tyle dodatkowych informacji, tyle opisów wrażeń, filmów z closed i open beta, że brak wymienionych cech w grze to być może dla niektórych wada, ale na pewno nie "przykra niespodzianka wbrew obietnicom".

Hint: LFG będzie świetne, jeśli ludziom zechce się go używać, zamiast drzeć gębę na chacie...

21.01.2007 00:49
Gregor Eisenhorn
👎
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Żałosny tekst. Przyjęta forma prowadzi do chaotycznych wypowiedzi, pełno wszędzie ziomalskich (nie - hermetycznych, warcraftowych) tekstów: Jeden gość zrobił 70 poziom w 28 godzin - czy to jest poprawna i wnosząca coś specjalnego wypowiedź? jest tych krain trochę, są zmyślnie zaprojektowane i różnią się od siebie bardzo :D

Formuła poważnego wywiadu, podkreślona przez normalne, składne pytania Shucka, rządzi się swoimi prawami. Wypowiedzi cytuje się bez (nadmiernego) redagowania, tekst jest ewidentnie "mówiony". Rzecz w tym, że takie rozmowy można prowadzić z ludźmi, którzy mają coś do powiedzenia: z developerami, z wydawcami, scenarzystami. Jeśli wiedzą coś wyjątkowego, to ceną za pozwolenie na "wygadanie się" z tych sekretów, są powtórzenia, drobne błędy gramatyczne itp.

Zupełnie bez uzasadnienia jest natomiast taki bełkot trzech graczy, którzy na wyścigi starają się podzielić wiedzą o dodatku do gry. Chwilami "recenzja" - tfu! - brzmi (słusznie!) jak kierowana nie do maniaków WoW (oni już mają), ale tych, którzy o Warcrafcie tylko słyszeli, mniej lub więcej. I tu nagle - jak to się mówi "z dupy" - widzimy taki fragment: zwykły mount wymaga riding skill 225 i kosztuje 800 sztuk złota, a mount epicki odpowiednio: riding skill 300 i 5 tysięcy sztuk złota. Panie! Kogo to obchodzi i kto wie, co to jest riding skill, na litość... (fakt, że obie ceny wierzchowców są błędne, bo podane kwoty dotyczą nauki umiejętności jazdy, nie samego stwora)

Nie mogę też - jako maniak WoW :) - darować wytknięcia serii błędów rzeczowych. Od drobnych (jewelcraft zamiast Jewelcrafting), po kompletne brednie: Druid będzie mieć pod tym względem pewną przewagę, bo na 67 poziomie otrzymuje własnego latającego mounta.

Można cytować dalej, ale po co? O jednej z najgorętszych gier roku (pod względem wzbudzanych emocji - negatywnych lub pozytywnych), powstał na szybko bełkotliwy, nieścisły tekst. Jeśli kontrast między chłodnymi, profesjonalnymi pytaniami Shuck'a, a rozgorączkowanymi wypowiedziami fanów, to celowa parodia, to nie powinna się pojawiać jako recenzja.

Recenzent powinien siąść na dupie i uczciwie pograć. Brakuje Wam kogoś, kto się zna? Wątpię, ale jeśli nawet, zlećcie zadanie współpracownikowi. Też nie pasuje? Niech zostanie wpis w Encyklopedii, z wymienionymi od myślnika nowościami. Nie zmuszajcie nas po prostu do lektury takich smutnych wypocin, w dodatku ometkowanych jako recenzja.

PS Zgadzam się z Lutz'em? WTF ZOMG!!!1

Całuski dla primaaprilisowej korekty :P Hellfire Penisula

edit: Jeśli mam zgadywać na podstawie obserwacji branży dziennikarsko-wydawniczej, to był to klasyczny schemat "Miało być fajnie, gówno z tego wyszło. Opatrzymy uduchowionym wstępem i będziemy udawać, że wszystko jest zgodnie z planem"

19.01.2007 12:12
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> Ozzie

Wątpię, czy poza eBayers, dziećmi z kompleksami i 50-letnimi weteranami Ultimy ktoś tęskni za FFA PK :). Jesli Vanguard czymś się wydźwignie, to IMO większą dawką realizmu i grafiką.

19.01.2007 11:46
Gregor Eisenhorn
😉
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Ależ to specyfika MMO! Spotykasz jakiegoś gracza o ksywce Xianghao albo Zunjaohan:

Player: /smile
Farmer: /smile
Player: I wouldn't like to offend anyone but do you happen to be one of those slave workers farming items for 50cents/day?
Farmer:...
Farmer: Water, yes?

Bez tego ani WoW, ani Lineage nie byłyby takie same...

19.01.2007 09:00
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Pamiętam, jak rewolucyjne na tamte czasy były patche do TA: częste, balansujące, z nowymi jednostkami... Może ekipa stwierdziła, że z obecnych testerów wiele nie wyciśnie i warto oddać produkt szerszej rzeszy...

18.01.2007 13:59
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Jedni siedzą na 186-godzinnej lekcji matematyki albo wypijają 5 litrów płynu do naczyń, żeby się dowartościować, inni chcą być pierwsi na 70 poziomie w WoW. To ostatnie wyróżnia się jako wyjątkowo nieszkodliwy rekord do bicia.

18.01.2007 13:55
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> Bobuch

Konkurs pt. "kto napuści na stronę głosowania jak najwięcej swoich ludzi", jest co najmniej tak samo gówno wart, jak wszystkie inne plebiscyty rozstrzygane SMSami. Wygrała lepsza strona? Strona z większym forum, czy.. po prostu strona, której udało się zmobilizować więcej ludzi do kliknięcia na link? I jakie to ma przełożenie na jakość/prestiż itp.?

18.01.2007 04:02
Gregor Eisenhorn
😁
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Czekamy na zekke, który napisze, że to świetna wiadomość i dowód na przewagę PS3 pod każdym względem.

17.01.2007 13:43
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> Indoctrine

Jeśli gra ma mieć fabułę konkretną, takie rozwiązanie nie za bardzo by się nadawało.

I dlatego właśnie konkurencją dla WoW stanie się dopiero gra, która jeszcze lepiej wplecie "szkielet fabuły" w aktywność graczy i pozwoli im naprawdę ją "pleść". W WoW są to opisy questów, easter eggi, miejsca znane z wcześniejszych Warcraftów, ksiązki, które przypadkowo można gdzieś znaleźć. Na więcej "fabuły" w dzisiejszych MMO nie bardzo jest miejsce bez instancjowania, dlatego potrzebne jest coś naprawdę nowego, żeby zdetronizować Blizzardową maszynkę do kasy.

edit:
I właśnie dlatego nie widzę żadnej przewagi GW na DOBRYM (nie, jak słusznie piszesz - przeciętnym) singleplayerowym cRPG. W takim Neverwinter 2 jest trochę swobody, jest możliwość wyboru, wygodny interfacje, zabawne dialogi... Coop też bez problemu można pograć, jest bardzo fajnie. GW nie jest złe - a PvP ma na poziomie grywalności CSa - ale nie ma żadnej wyraźnej przewagi nad dobrym single.

PS Level cap podnosi się po zainstalowaniu dodatku.

PS2 dla rozluźnienia atmosfery: Na GC rozmawiałem o Nightfall z jednym z europejskich Community Managerów z NC. Kiedy wspomniał ileset nowych skilli pojawi się w dodatku, zapytałem, czy nie boją się, że w końcu zabraknie im pomysłów na kolejne umiejętności. Ostatecznie wszystkie polegają na: uszkodź wroga, ulecz przyjaciela, wspomóż, utrudnij :). Odpowiedział "W końcu tak, ale na kilka dodatków powinno jeszcze starczyć"...

17.01.2007 13:25
Gregor Eisenhorn
👍
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

KASĘ Z NAS DOJĄ WSZYSCY bez względu na to jaką grę wydają - a każdy sobie pozwala na tyle dojenia na ile go stać..:-D

What he said.

17.01.2007 13:04
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> Indoctrine

Rozumiem, że celowo przejaskrawiasz, ale jednak przesadzasz :).

Tak, to prawda, to cooperativ rpg bo ma tylko instance.
Ale w ten sposób dochodzimy do absurdu, bo wychodzi na to, że bardziej MMO od GW jest MuOnline czy Tibia

Występowanie w grze instancji nie musi być wadą. Wydzielenie podziemi (które w szeroko pojętym gatunku RPG są bardzo ważne), to jedyny sposób na zachowanie "epickości klimatu" z jednej strony (samotni bohaterowie), i zabezpieczenia normalnych graczy przed kretynami, którzy przeszkadzaliby im z głupoty i złośliwości.

Największą wadą GW jest dla mnie po prostu brak ŚWIATA w tej grze. Miasta to nic więcej, jak chat albo klient typu GameSpy, z dodatkową opcją trójwymiarowych modeli, które sobie po tym mieście biegają. Wszystko inne to najzwyklejszy cooperative (PvE) albo Counter-Strike z czarami (PvP). Zwłaszcza ten drugi jest świetny, co przyznaje pośrednio Blizzard, wprowadzając swoje Areny (i nie pierwszy raz już czerpiąc pomysły z GW).

Dla mnie w grach RPG, znów - bardzo szeroko rozumianych - zawsze ważne było PvE. Ciekawy świat, potwory, NPC. Przeszedłem kampanię GW i spory kawałek Factions. Ta pierwsza była cukierkowa i śmiesznie naiwna, służyła właściwie tylko do zdobycia skilli PvP, natomiast Factions to dla mnie z kolei skok w drugą stronę, czyli grind a'la WoW, z tym, że zabrakło adekwatnych nagród w myśl (słusznego) motta "skill > gear". Być może Nightfall coś tu poprawi, to, co widziałem w Lipsku było obiecujące.

Rzecz w tym, że nic w zabawie PvE w Guild Wars nie stanowi takiej jakościowej zmiany w stosunku do singleplayer cRPG, żeby zachęcić mnie do oderwania się np. od Neverwinter Nights 1 lub 2, zwłaszcza z dobrymi modami. NwN mogę np. wyłączyć kiedy zechcę. To, co jest atrakcyjne w WoW dla mnie (i podejrzewam że dla wielu innych fanów MMO), to potencjalne niespodzianki. Nigdy nie wiadomo, czy spotkam w Netherstorm nagiego Gnoma, ściganego przez żółwia, czy minie mnie rajd na wrogie miasto. Nawet to, że ktoś może mi przeszkadzać, albo szansa spotkania nieznajomego i zaoferowania mu wody i żarcia (mage :D), potrafi cieszyć, bo.. nie jest zaskryptowane.

Ja jestem przykładem osoby, która nie podpada pod żaden z twoich dwóch pierwszych punktów. Od lat grałem w MUDy i wiele innych MMO. Stać mnie na więcej, niż jeden abonament, grywałem równolegle w kilka innych gier. Blizzardowski fanboyizm też jest mi obcy, bo Diablo uważam za jedną z głupszych gier w historii, a Warcraft III zupełnie mi się nie podobał wizualnie i klimatycznie.
Po prostu któregoś razu zobaczyłem WoW u znajomego. Znajomy wychodził. Zaproponował: załóż sobie postać, pograj trochę. Wpadłem i pobiegłem do sklepu po kilku godzinach.

Nie jestem wobec WoW bezkrytyczny. Widzę, jak Blizzard sztucznie przedłuża zabawę i gloryfikuje nudne i powtarzalne zajęcia. Mimo wszystko, jest to gra, przy której to "coś" mnie trzyma już od 2 lat. Taki miażdżący i bezprecedensowy sukces tej gry, na skalę nieporównywalną z innymi MMO, wręcz zjawiskowy, to według mnie zasługa wielu czynników. Część z nich jest samonapędzająca się: duża liczba graczy to aktywna społeczność, ciekawe dyskusje, pomocne strony www, coraz lepsze mody do UI. Inne to zasługa Blizzarda - w WoW po prostu gra się wygodnie. Nie ma nadmiaru opcji, różniących się tylko ikonką skilla, nie ma 10000001 klas typu "Czarny krwawy paladyn średnio-żółtej mocy". To, co jest jego wadą np. w porównaniu do L2, czyli niezbyt duży świat, w oczach wielu jest zaletą. Jest akurat tak duży, żeby zapewnić swobodę, ale na tyle mały, że da się "ogarnąć".

17.01.2007 11:44
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> Tweety32

Nikt nikomu w nic nie każe grać, ani nie zabrania. Po prostu dorabianie ideologii do zwykłych preferencji jest śmieszne.

17.01.2007 11:17
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> L0ck3

Nie, ale nie ma też wyraźnej przewagi nad np. Neverwinter Nights + GameSpy/All-Seeing Eye.

GW to świetnie przemyślana gra, ale jeszcze lepszy jest marketing, który zdołał wykreować ją na konkurencję dla MMO.

17.01.2007 10:49
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> Matt

Bo ja mam na myśli tych fanatyków GW, którzy udzielają się w wątkach WoW :).
Sam gram w GW, który z MMO nie ma nic wspólnego i nawet mnie to bawi.

Guild Wars jest dobrze widocznym przykładem tzw. gimnazjalnej krytyki. Czyli: gra x jest lepsza, ładniej pachnie itp. itd. a na końcu wychodzi na to, że piszącego nie stać na coś droższego i tylko dlatego najeżdża na taki produkt. Tak samo dzieje się z płatnym dostępem do stron www, grami offline z dobrym zabezpieczeniem itp. :)

edit:
Chciałem jeszcze dopisać to, co napisał KogUteX. Polskie community GW chlubi się pluciem jadem na WoW, na który ich nie stać i właśnie takie wrażenie odnoszę i ja, dlatego gram zawsze z amerykanami. Nie piję do nikogo na forum GOL, bo tutaj - najwyraźniej - rezyduje ta lepsza część graczy :).

17.01.2007 10:30
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> Tweety32

Nie chodzi, że mnie nie stać, ale mam jakieś zasady, i daję z siebie wyciskać kasy.

I tym sposobem cały intelektualno-kontestatorski wątek poszedł się bujać. Jak zwykle wszelkie ataki na Blizzarda (np. przez fanbojów Guild Wars, ale jak widać nie tylko, kończą się stwierdzeniem, że główny problem to forsa).

17.01.2007 10:24
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Podejrzewam, że konsola Sony zacznie się sprzedawać, kiedy:
- pojawią się gry w większej ilości
- nieco stanieje

Rzecz w tym, że zanim to nastąpi, będzie już po tzw. next generation, jeśli tak dalej pójdzie. Ktoś zaspał i tyle.

17.01.2007 04:26
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> meryphillia

cena dodatku podyktowana jest tylko i wyłącznie pragnieniem nabicia jak największej "kabzy" do kieszenii

To zdanie niezupełnie ma sens, ale tak czy inaczej, jest mało odkrywcze. Która firma dyktuje ceny chęcią rozdania jak najtaniej swojego produktu?

17.01.2007 00:05
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> Tweety32

Kek, bojownik! Produktów MS też pewnie nie używasz, bo Redmond nie konsultuje z tobą cen?

Zważywszy na to, że WoW po roku kosztował 50 zł mniej, a teraz kosztuje już 100 zł mniej to za półtora roku kupię bez problemu za 55 zł (teraz WoW 79 zł).

WoW owszem. Wówczas dodatek będzie zapewne kosztować 129-119zł, ale będzie też na rynku drugi dodatek za 149zł, a rozpoczynanie gry od zera na "starych" serwerach, na których istnieje community, ludzie znają siebie i grę (i tej znajomości oczekują!), będzie czystą przyjemnością. Gra MMO to nie singleplayer. Czekanie aż stanieje oznacza, że za te mniejsze pieniądze (JEŚLI mniejsze - patrz wyżej) dostaniesz coś zupełnie innego, niż pierwotny produkt.

Są ludzie, którzy tyle już za WoWa zapłacili - żal mi ich. Płacić tyle kasy za stratę życia osobistego...

Są ludzie, którzy za tyle nie kupią sobie dwumetrowego kabla do swojego zestawu Hi-Fi. Widocznie ich stać. Jeśli zaś chodzi o stratę życia osobistego... Czy granie w dobrą grę (offline) uważasz za stratę życia osobistego? Jeśli tak, to o czym my w ogóle rozmawiamy? Nie masz problemów z ceną WoW, tylko pogardzasz grami w ogóle. Otóż dla wielu osób WoW jest na tyle atrakcyjną grą, że podoba nam się dzień po dniu. Nie musimy go "przejść i rzucić w kąt".

adal uważam, że dodatek oferuje ułamek tego co WoW oferował w dniu premiery, a już nie mówiąc, że oferuje ułamek tego co WoW oferuje TERAZ!

Patrz: odpowiedź nr 1. Musisz sobie zdawać sprawę, że większość, prawdopodobnie bardzo duża większość graczy, kupi dodatek. Oznacza to, że zostanie ci znacznie mniejsza grupa osób (z dużym prawdopodobieństwem nie ta najaktywniejsza), z którą możesz dzielić swoją przygodę. Grałeś kiedyś w MMO?

Nie rozumiesz rynku. Jest popyt - cena wzrasta. Nie ma popytu - cena spada. A Wy generujecie popyt i pokazujecie, że zniesiecie jeszcze wyższe ceny.

Dobry produkt generuje popyt. Nie rozumiesz rynku.

16.01.2007 20:29
Gregor Eisenhorn
😁
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> Tweety32

LOL wtedy już nikt nie będzie w to grał, będziesz miał zdychające, puste MMO. ROTFL kontestator...

16.01.2007 11:52
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> PJMW

Trzeba też umieć czytać :)

16.01.2007 10:18
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Szczerze mówiąc, bardzo chciałbym zobaczyć Ghosta, choćby na konsole. To, co widziałem po poprzednim E3 bardzo mi się podobało...

16.01.2007 10:13
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> kastore

Tak naprawdę nikt nie wie, dlaczego Blizzard nie chce sprzedawać kodów online. Ja w dalszym ciągu stawiam, że Vivendi daje pożyć swoim podwykonawcom od pudełek i płytek, bo innego sensownego wyjaśnienia nie widać...

PS Miesiąc gry "w zestawie" to prezent od dilera. Dodatek kupują ćpuny, nie ma po co ich bardziej przywiązywać :D.

16.01.2007 10:06
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> kastore

Jak się ktoś obudził teraz, to nic dziwnego, że nie ma...

Trzeba kupić pudełko z dodatkiem dla kodu (kolejny CD-Key), który upgrade'uje konto do wersji TBC. Poza tym na razie pliki z płytek są potrzebne, może za jakiś czas będzie do ściągnięcia.

---> umek

TAK, trzeba kupić i podstawkę i dodatek

i jeszcze, zanim znów ktoś spyta:

NIE, w pudełku z dodatkiem NIE MA miesiąca darmowej gry

PS wątek seryjny o WoW: https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=5883786

16.01.2007 09:51
Gregor Eisenhorn
😉
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> soze

Daj spokój... "Mowa" o darmowych miesiącach była tylko w postach 'wishful thinking'. Niektórzy pisali, że "musi być". Nigdy nie pojawiło się to w charakterze plotki :).

PS Wiemy, dzieci, wiemy: 50zł miesięcznie, 100 za grę i 150 za dodatek, to za dużo. Tibia lepsza, Guild Wars też. kkthxbai

15.01.2007 17:00
Gregor Eisenhorn
😉
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Wszyscy błyszczą nabijając się z głupoty Amerykanów, a jestem przekonany - podobnie jak Adam Waleczny - że połowa z piszących wykazałaby się podobną naiwnąścią - np. odcięła by sobie ptaka i dała przyszyć na żywo w TV żeby dostać konsolę next-gen albo nową kartę graficzną :)

15.01.2007 14:35
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Pamiętam zdanie któregoś z devów z GC - "na PS3 nie wykorzystamy praktycznie ani jednej linijki kodu, robimy praktycznie osobną grę". I teraz pytanie: czy PS3 jest na tyle dobrą i popularną platformą, żeby OPŁACAŁO SIĘ robić na nią każdą grę osobno.

edit:
I pytanie pomocnicze: co jest wygodniejsze dla developerów? Tworzenie jednej gry na dwie platformy na raz, z doskonałym supportem, czy na jedną z supportem, na który coraz więcej liczących się osób narzeka?

15.01.2007 14:30
Gregor Eisenhorn
😉
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Ciekawe, co musi zrobić prezes firmy produkującej pamięci flash, żeby dostać kontrakt na 8 milionów sztuk. Przespać się z całym Vivendi?

15.01.2007 14:15
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> zekke

Nic nie jest dla ciebie wyznacznikiem zaniżenia poziomu konsoli Sony, to wiemy.

Natomiast niezaprzeczalnie EA ma nosa do interesów, tj. wie, gdzie warto się starać, a poza tym wiele firm bierze z nich przykład, nie ze względu na jakość czy ambicję, lecz kasę. Poza tym - jak widać - tendencja do "wychwalania" PS3 u ludzi z branży gier się utrzymuje.

Popularyzacja Visty tylko podkreśli korzyści ze skoncentrowania się na X360/Vista jako jednej produkcji.

15.01.2007 14:12
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

W porównaniu z większością Nagród Darwina, to naprawdę jest pikuś. Zahaczcie przypadkowe osoby na ulicy, ciekawe ile z nich będzie wiedzieć, że od wypicia dużej ilości wody można wykitować.

PS już widzę to odszkodowanie...

15.01.2007 13:58
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Kiedy w Lipsku ogłoszono, że EA wycofuje się m.in. z FIFY na otwarcie PS3, z zakulisowymi komentarzami, że development na PS3 ssie z ekonomicznego punktu widzenia, to wiadomo było, że coś cuchnie. Teoretycznie Sony wie co robi, ale tylu specjalistów, zarówno z branży konsolowej, jak i spoza niej (Valve, id Software) miesza peeskę z błotem, że zaczyna to być zastanawiające. Albo spisek, albo Sony przespało tą rundę kompletnie.

15.01.2007 10:02
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Carmack zawsze chciał być wizjonerem i prorokiem i jakoś nigdy mu to nie wychodziło. Tym razem ma szansę trafić z przepowiednią, ale to żadne odkrycie.

14.01.2007 23:44
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Nie znam się zbytnio na Linuxie, ale po wpisaniu "World of Warcraft on Linux" w Google wyskakuje mnóstwo artykułów, a ich wymowa jest jednoznacznie pozytywna. Wygląda na to, że z odpowiednimi emulatorami jest to możliwe.

14.01.2007 14:57
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Gdyby jeszcze była to w miarę przyzwoita gra, to byłby jakiś problem :). Cóż, twórcy The Smark wykazali się wyjątkową głupotą, nie starając się nawet ukryć inspiracji (nazwy plików - ROTFL).

One word: Polska

14.01.2007 14:03
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Ludzie... zlitujcie się z tymi newsami. Jednak na x360.. jednak nie. Jednak na obie konsole. Może nie na PS3... nie warto poczekać na jakieś konkretne informacje?

12.01.2007 17:38
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

A moim zdaniem, Shuck mocno przesadza. Wzrost "Świadomości Obywatelskiej" jest u nas powolny, ale nieuchronny, pomaga też spadek cen gier i powolne podnoszenie się zarobków. Gry pecetowe sprzedają się coraz lepiej i jeśli dogoni nas w końcu brak pecetowych produkcji, to ze względu na ogólnoświatowy trend, a nie polskie złodziejstwo (niezaprzeczalne).

Poza tym - idź i graj w World of Warcraft bez wygodnej klawiatury i myszki, powodzenia.

12.01.2007 17:14
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Na razie wygląda na najbardziej bezpłciowy i zmarnowany MMO z nadchodzących tytułów, a szkoda, wielka szkoda.

11.01.2007 15:24
Gregor Eisenhorn
😁
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

A ja najdłużej nie prowadziłem żadnej strony o Doom 3! I win teh internet!!1

Jeśli id Software chce zrzucić metkę fabryki rozreklamowanych średniaków, to musi naprawdę się postarać.

11.01.2007 14:14
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

chciałbym zacząć moją przygodę z MMORPG ale nie mam kasy na abonamenty

Te dwie sprawy się - niestety - wzajemnie wykluczają, jeśli myślisz o zabawie w dobre MMO.

11.01.2007 10:23
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Tak jak pisałem wczoraj - pospieszyli się z tym abonamentem jak na ekipę, która jeszcze nie ma skończonej gry. Inne tytuły, w których panowie z Flagship maczali palce, sprzedawały się świetnie. Niech skoncentrują się na powtórzeniu tego sukcesu, to zarobią ile trzeba.

11.01.2007 01:22
Gregor Eisenhorn
👍
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Deepdelver pozamiatał

10.01.2007 19:58
Gregor Eisenhorn
😁
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

"Króliki" "Michael Angel"

Widzę, że tu sami znawcy Raymana siedzą...

10.01.2007 18:17
Gregor Eisenhorn
😁
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Jest tylko jeden cytat, który pasuje mi do tych zacietrzewionych obrońców PS3:

"Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli"

10.01.2007 13:52
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Kto widział GoW działające na PC, ten wie, co o tym myśleć. Marketing, ot co.. póki z 8-10 mln sztuk na XBX się nie sprzeda, ta pecetowa wersja "się nie znajdzie".

10.01.2007 13:11
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

8 mln? Jakaś mafia potrzebuje sporych kosztów..

10.01.2007 12:53
Gregor Eisenhorn
😁
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Haha... Naprawdę, los mógłby już zlitować się nad Sony. To jest kopanie leżącego.

10.01.2007 11:28
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Wolałbym, żeby najpierw dokończyli jedną grę, a potem zaczęli się ślinić na kasę. Nie mówię, że to nie wypali, ale mój optymizm jakby zmalał..

Guild Wars jest wystarczająco śmieszny, udając MMO. Jeśli teraz nawet strzelanina FPP chce to robić, proszę bardzo. W poniedziałek wysyłka dodatku do WoW :D.

09.01.2007 17:18
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Moim zdaniem Vista będzie ciekawostką jeszcze co najmniej przez 2 lata. XP wchodził na nasz rynek powoli, a - w przeciwieństwie do Visty - był potrzebny.

09.01.2007 16:41
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Nie mogę się już doczekać GoW na PC. Wersja, która istnieje, odpalona na PC chodziła całkiem dobrze. Gorzej ze sterowaniem, ale to akurat najmniejszy problem.

08.01.2007 22:55
Gregor Eisenhorn
😁
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Meanwhile, in the Sony Entertainment Headquarters...

05.01.2007 13:46
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Nic nadzwyczajnego, ale to ostatnio bolączka edycji kolekcjonerskich :(.

---> Krzachu

Biorąc pod uwagę, ile EA włożyło wysiłku w optymalizację czasów reakcji i czytelności interfejsu, im też się marzy to samo. Zresztą, Mike Verdu w Lipsku mówił to wprost (oczywiście nie wymieniając tytuły SC, ale nie zaprzeczał, jak się go przycisnęło :P).

05.01.2007 13:42
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Skoro wszyscy wrzucają własne zestawienia, to i ja się przyłączę:

Hity:
- Neverwinter Nights 2
- Star Wars: Empire at War - Forces of Corruption
- Warhammer 40k: Dark Crusade
- Company of Heroes
- Hitman: BM

Shity: (tu w znaczeniu rozczarowań)
- Gothic 3
- NFS: Carbon
- ArmA
- WH: Mark of Chaos
- SiN Episodes

04.01.2007 11:32
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Jack Thompson nie jest gorszy, od całej bandy chałturników w Polsce - każdy dziennikarzyna jest gotów sklecić materiał o "niebezpiecznych grach", ilustrując go obrazkami z Dooma i Wolfenstein 3D.
To, że w USA prawo pozwala na takie numery, które on odstawia nie znaczy, że jako jedyny ma na nie ochotę.

04.01.2007 10:41
Gregor Eisenhorn
😉
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Zapewne "nowatorska gra" w wykonaniu EA to będzie połączenie najpopularniejszych elementów z 10 innych tytułów. I - oczywiście - sprzeda się doskonale. Będzie zapewne "nowatorski produkt 2", "nowatorski produkt 08, 09" i tak dalej...

02.01.2007 15:45
Gregor Eisenhorn
😉
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Cóż, wygląda na to, że Cubituss miał jednak rację na GC..

02.01.2007 15:39
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Jeśli upiją się i zapomną o Carbonie, wrócą do MW i faktycznie coś ULEPSZĄ, będzie znów w co pograć.

02.01.2007 15:30
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Mhm, tylko muszą to najpierw udowodnić.

30.12.2006 21:45
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Dopóki nie zobaczę, jak ów 'nowy system walki' radzi sobie z nieuchronnymi problemami łącza, pozostanę ostrożny :).

30.12.2006 14:56
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Cieszę się, bo może nareszcie skończy się to szaleństwo z preorderowaniem setek sztuk i sprzedawaniem po złodziejskiej cenie. Kolekcjonerskie edycje wielu gier kończą w taki sposób.

30.12.2006 10:55
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

A ja chciałbym, żeby developerzy darowali sobie pierdoły i zostawiali instalator z jednokolorowym tłem. Wtedy możnaby szybciej zagrać we właściwą grę, o którą przecież w tym wszystkim chodzi..

30.12.2006 10:40
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Warhammer i Conan póki co wyglądają jak to samo w ubranku innego koloru. Vanguard to jest jakaś nadzieja, ale wszystko będzie zależeć od napływu graczy.

29.12.2006 22:58
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

A w jakiej grze masz LEPSZY system walki? Masz świadomość, że mówimy o GRACH, które nie są rzeczywistością, więc muszą stosować pewne umowne schematy?

29.12.2006 19:28
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

UPnę, może komuś jeszcze przydarzyło się coś podobnego...

29.12.2006 18:31
Gregor Eisenhorn
😉
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Jak CD Projekt da ciała z datą premiery, to chłopaki powinny się spodziewać rajdów na centralę, dzień i noc. Kamień na kamieniu nie zostanie, a zarządowi loot wytrzęsą z trupów.

29.12.2006 18:21
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Nie mogę uruchomić SC:DA. Wyskakuje launcher, z niego wybieram SINGLE PLAYER, odpala się DVD-Check, wygląda, jakby gra miała się już odpalić.. i nagle "Wystąpił błąd, bla bla bla". W komunikacie jest mowa o d3d, więc przeinstalowałem DirectX, sterowniki są najnowsze. Sprzęt spełnia wymagania minimalne oraz zalecane (potwierdza to ubisoftowy hardware check). Na stronie tech support nie ma mowy o podobnych problemach, czyli nikt nie miał tego typu kłopotów..

Jakieś pomysły?

29.12.2006 17:09
Gregor Eisenhorn
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

Gra zupełnie bez polotu. Uproszczone sterowanie (góra i dół w kosmosie to jest to!), przymusowe latanie eskadrą w kampanii (wybitnie nietrekowe), misje nudne jak flaki z olejem :(.

Bridge Commander, zwłaszcza z modami, bije Legacy na głowę grywalnością. Cóż, czekam na STO..

29.12.2006 08:41
Gregor Eisenhorn
😉
odpowiedz
Gregor Eisenhorn
21

---> Fulko

Na pocieszenie możesz sobie zawsze włączyć "Wiedźmina". Tamtejszemu smokowi wszystkie inne mogą łuski polerować...

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl