To naprawdę miał byc lepszy rok :(
Jakaś część mnie, rzadko już zaglądającego na to forum, będzie cały czas uważała, że kto jak kto, ale tygrysek gdzieś tu cały czas wrzuca nowe posty.....
Bardziej pilnuje tych którzy piszą, ale tak. Wciąż w branży, wciąż przed komputerem i wciąż staram się znaleźć czas na granie mimo, że moja obecna fryzura w większości kreatorów postaci ma index 0.
Na pewno się nie zdziwi bo to przecież byli postępowi, społecznie zaangażowani Wikingowie po interdyscyplinarnych gender studies.
Na taki artykuł czekałem na GOLu kilkanaście lat. Teraz czekam na kolejny poziom np: "Brudni bohaterowie w grach nie powinni być tylko ....".
Kobiety w grach Bioware są już brzydkie, to teraz mają być jeszcze grube ?
Świetne zestawienie !
Od siebie dodam tylko: Lex Luthor: Człowiek ze stali - najlepszy komiks o Supermanie jaki kiedykolwiek powstał :) Polecam
"Pozostawia dużo autonomii studiom i nie nakłada żadnej presji"
Autonomia jest ale presja też. Problem w tym że nikt nie ma pomysłu jak zrobić własną wersję FUT inaczej niż tak jak to robią wszyscy (live service game z micro$)
Schreier od lat mówi, że rynek gier w obecnej formie jest 'unsustainable' i że potrzebna jest np podwyżka cen gier bo inaczej wpadamy w czarną dziurę microtransakcji, której nie chcą ani gracze ani developerzy.
O taką (Otacon ?) publicystykę walczyliśmy !
Świetny artykuł, dobrze napisany i przyjemnie spędzić z nim sobotni poranek.
Otis - Nie wiem jak to robisz ale twoje komiksy są z każdym rokiem coraz lepsze. Żadnej zadyszki, spadku formy ....
BRAWO
drenz --> Niestety w The Quest grałem tylko na Windows Mobile więc się nie wypowiem.
A co do muzyki, BARDZO mi się podoba. Klimaty jak z Age Of Wonders 1, albo HoM&M 4. Nie wiem jeszcze jak grę, ale taki soundtrack z chęcią kupię ;-)
OldDorsaj --> Opisze Ci jak ja gram ale wiesz, z drużyną jest jak z ... - każdy ma własną ;-) Nie twierdze, że to jakiś uber min/max setup.
Na start potrzebujesz dwie postacie zrobione pod liderów drużyny - bo sprawdzenia talentów dotyczą tylko i wyłącznie od tego, kto jest pierwszy na liście. I tylko taka osoba będzie znajdowała sekretne przejścia w dungeonach, czy ledwo widoczne ścieżki w lesie prowadzące do tajnego .... <cenzura>.
Oto moja standardowa drużyna:
1. lider drużyny na miasta i dungeony - w moim przypadku Rogue - wyspecjalizowany w broni kłującej, talenty socialne + kradzież + otwieranie zamków i percepcja
2. Strzelec - albo Hunter albo jakiś Elf - Elf ma dodatkowo magie, ale strzelcem jest nieco gorszym
3. Wojownik wyspecjalizowany w mieczach - must have. W razie wątpliwości dlaczego, przeczytaj jeszcze raz tytuł gry :)
4. Krasnolud - tank. Zapakować w puszkę i do boju. Specjalizacja siekiery
5. Jakiś magik. Kiedyś grałem zawsze magiem, teraz próbuje druidem i chyba mag jest lepszy. Kij którym broni się mag jest lepszy do parowania ciosów niż nóż druida. Nie bawiłem się alchemią nigdy, ale ludzie w internetach mówią że warto.
6. W zależności kto co lubi - albo jeszcze jeden strzelec, albo np wiking (Thorwalian). Ja biore wikinga- czysto ofensywny setup z bronią dwuręczną (bez tarczy) ze względu na 'koloryt'.
W zależności co wybrałeś liderem drużyny na podróże po mapie powinien być myśliwy, elf lub druid - specjalizacja w talentach odpowiedzialnych za naturę i percepcja. Geografia itp też nie zaszkodzi.
Aha - i kup pasy wszystkim. Znacząco zmniejszają szansę, że ktoś cię okradnie.
Old Dorsaj --> Na początek polecam...
spoiler start
... zrobić to co każdy początkujący bohater powienien zrobić : upić się w pierwszej lepszej tawernie w głównym mieście (Thorwal). To powinno ruszyć główny wątek - dowiesz się, że hetman jest w trudnej sytuacji i szuka śmiałków itd itp. Hetman i większość ciekawych początkowych lokacji jest na zachodzie miasta. Jak pogadasz z hetmanem to będziesz mógł pójść do zbrojowni i będziesz mógł wybrać sobie sprzętu za jakieś 45 dukatów - to bardzo pomaga bo przestaniesz biegać w samych kalesonach. Następnie w południowo-zachodnim rogu mapki głównego miasta jest stara forteca. Tam możesz się dostać do pierwszego dungeonu i jest pierwszy quest poboczny, który jest możliwy do skończenia dla drużyny żółtodziobów. Po przejsciu dungeonu (koniecznie na czele łotrzyk z dobrą Percepcją, żeby wykrywać ukryte przejścia) dostaniesz troche expa i jakieś tam nagrody (później będziesz mógł wrócić jeszcze do tego miejsca, żeby spenetrować niższe poziomy).
Jak już się odważysz wyjść z miasta radzę udać się na północny zachód - do wioski o nazwie Daspota. Ta wioska jest siedzibą piratów i można tam sobie spokojnie pogrindować. Tam o ile pamiętam będzie też drugi dungeon.
Potem na wyspę na zachód od Daspoty - tam jest kolejny dungeon (wraz z subquestem).
Po takiej zaprawie powinieneś być na tyle mocny, że wykonywanie głównego questu nie będzie już drogą przez mękę.
spoiler stop
I jeszcze ....
Kup płaszcze i dobre buty dla całej drużyny chociaż i tak nie uratuje cię to pewnie przed chorobami.
Nie wyrzuć koców które noszą twoi bohaterowie. Kup też dwie liny - przydają się w różnych momentach.
Doświadczenie zdobywa się głównie przez questy. Po walce postacie dostają raptem po kilka punkcików.
I polecam wyłączyć psujące się bronie - twórcy zdecydowanie przesadzili - w oryginale broń psuła się raz na kilka godzin grania, a w remake'u potrafi się zepsuć dwa razy w ciągu jednej walki.
W walce skupiaj się na załatwianiu pojedynczych przeciwników - czyli np krasnolud okuty w stal w defensywie stoi i daje się okładać a reszta twojej drużyny wali w jednego z pozostałych.
Nie licz specjalnie na magie - szczególnie na początku gry magowie to jedynie laską przeciwników będą okładać. Dobrym pomysłem jest elf - strzela z łuku i do tego ma magie.
W razie pytań pisz.
Iselor --> Ja po prostu jestem wielkim fanem oryginału (i zawsze nim byłem , nawet gdy grałem w nieoficjalną wersję angielsko-niemiecką która jeszcze nie nazywała się Realms of Arkania, tylko Das Schwarze Auge: Magic Sword czy jakoś tam). Ja dostałem dokładnie to co chciałem, czyli sensownie działającą starą mechanikę w bardziej współczesnej oprawie graficznej i nie potrzebuje nic więcej - ale zauważ, że sam napisałem " nie wiem czy ktoś, kto nie grał w RoA w latach 90, nawet mając samozaparcie na trudne i wymagające gry, przebrnie przez beznadziejną grafikę w trakcie bitew i muzykę 'z trailera'". Obiektywnie patrząc to gra dla fanów i tylko dla nich. Ja na pewno się do nich zaliczam (ostatnio policzyłem, że oryginalną pierwszą część kupiłem 4 razy (2 razy fizycznie i 2 razy cyfrowo)). Inna sprawą jest to, że gra zadebiutowała w koszmarnym stanie technicznym, była nieziemsko niedopracowana i wywalała się co chwila do pulpitu, od tego czasu poprawiono jednak bardzo dużo i moja opinia dotyczy wersji obecnej.
Ciekawi mnie co będzie z niedawno zapowiedzianym remakiem drugiej części cyklu: "Star Trail". "Stara "druga część, jak dla mnie, nie zestarzała się tak strasznie jak pierwsza i można w nią znacznie przyjemniej grać. Jeśli ten remake dalej będzie tak 'garażowy' (a wszystko na to wskazuje) jak pierwszy to zbierze jeszcze większe baty od graczy.
Witam wszystkich w Nowym Roku !
Obiecałem, że napisze coś o Realms of Arkania: Blade of Destiny HD Remake jak tylko skończę z Mass Effectem i w końcu mogę dotrzymać słowa.
Zaznacze tylko, że nie przeszedłem jeszcze całości - raptem mam na liczniku 8h co przy tej grze nie jest jakimś wyjątkowym wynikiem. I od razu napisze czym tam gra NIE JEST:
- to nie jest remake skierowany dla nowego pokolenia graczy (jak np Tomb Raider Anniversary) - ładniejszy ale uproszczony w stosunku do oryginału,
- to nie jest też gra podchodząca pod aktualny wysyp takich neo-retro dungeon crawlerów, jak np Grimrock'i.
To jest surowy, staroszkolny, trudny, nieco 'garażowy' i brutalny dla gracza cRPG. Mamy FPP w trakcie zwiedzania miast i podziemii. Mamy strategicznie rozgrywane bitwy w turach. Mamy 'podróże czerwonej kropki po mapie' w trakcie zwiedzania świata i łażenia między miastami. I jest to remake przez duże R. Właściwe cała gra została przeniesiona na nową technologię z niewielkimi poprawkami tu i tam.
No to po kolei :
Grafika - Z grafiką mam mieszane uczucia, bo
- z jednej strony mamy świetnie wykonane miasta i dungeony, które na prawdę mogą się podobać. Efekty świetlne , pogodowe (np grad, kiedy ja ostatnio grad w grze cRPG widziałem ....) są naprawde przyjemne. Po miastach łażą ładnie wykonane postacie.
- z drugiej strony to wszystko jest tylko dekoracją, która niespecjalnie wnosi coś do rozgrywki. Poza tym w trakcie walk grafika zmienia się w coś paskudnego. Z jakiegoś powodu postacie w trakcie bitew wyglądają jak małpoludy - wszyscy chodzą przygarbioni, mają ręce do kolan i szyje długości 20 cm. Jak patrzysz z góry, to jakoś nie razi za bardzo, ale przy zbliżeniach wygląda straszliwie.
Dźwięk - nowa muzyka jest świetna .... przez 15 minut. CAŁA nowa ścieżka dźwiękowa to "epicka muzyka fantasy" jak z jakiegoś trailera. Fajnie się słucha przez kilka minut potem masz jej dość. Na szczeście twórcy dali opcję wyboru między nowym, a starym soundtrackiem. A stary jest ślicznie zremasterowany i można go nucić całymi dniami. Jeśli chodzi o kwestie mówione to mamy narratora, który czyta niektóre opisy i kwestie mówione. Jakoś takie rozwiązanie nie przekonało mnie.
System - tu dochodzimy do sedna sprawy. Jest świetnie - dokładnie tak jak powinno być. Poprawiono najbardziej idiotyczne rzeczy z oryginału, takie jak strzały latające tylko w 4 kierunkach geograficznych, ale nic nie uproszczono, ani pod względem skomplikowania, ani pod względem poziomu trudności. Gigantyczna ilość typowych dla serii, takich czysto RPG'owych zdarzeń, opisów i możliwych akcji jest nawet większa niż w oryginale. W sklepach, gospodach itp w trakcie gadania z właścicielem nie masz wrażenia, że wszystko się powtarza. Najbardziej jak dotychczas utkwiła mi w pamięci możliwa do wykonania akcja w jednej z tawern w stylu:"Siedź znudzony za barem starając się wrzucać okruchy jedzenia za dekolt barmanki." ;-) To wszystko bardzo dodaje kolorytu i pomaga wczuć się, pod warunkiem, że ktoś nie ma awersji do słowa pisanego.
Poziom trudności jest brutalny. Twoi dzielni wojowie na pierwszym poziomie szybciej przewrócą się w trakcie walki niż zetną przeciwnikowi głowę jednym ciosem. Gra nie ma też problemu przed wycięciem twojej drużyny w pień jak poleziesz gdzieś, gdzie świeżo upieczony bohater nie powinien wtykać nosa. I jak ktoś lubi być ciągle chwalony "Brawo - zdobyłeś poziom" to też niech odpali lepiej coś innego. W czasach ciągłej gratyfikacji i zagłaskiwania konsumenta, to jest gra w której twoja drużyna jest na 1 poziomie po 8 godzinach grania ;-)
Ogólnie przyznam się, że jestem zachwycony. Odpaliłem też oryginalną część i mimo mojej wielkiej miłości do tej gry, nie byłbym w stanie chyba w nią teraz grać. Zastanawia mnie tylko do kogo ten remake jest skierowany - nie wiem czy ktoś, kto nie grał w RoA w latach 90, nawet mając samozaparcie na trudne i wymagające gry, przebrnie przez beznadziejną grafikę w trakcie bitew i muzykę 'z trailera'.
PS. Właśnie się zorientowałem. Ta gra miała survival zanim to stało się modne.
Quiz tylko dla 'starych zgredów': http://www.buzzfeed.com/zooperdan/name-the-game-20j2t
Mój wynik: 10/13
birkut _k --> Spokojnie. Easy. Peace. ;-)
Po prostu zaraz po otwarciu wątku rzuciło mi się w oczy to zdanie wyrwane z kontekstu. Obśmiałem się jak norka, wyobrażając sobie taki i masę innych wyrwanych z kontekstu cytatów we wstrząsającym programie TVN "Uwaga" na temat "Czy gry RPG to szatańska indoktrynacja ?!?!?!1". Stąd mój post. Od siebie tylko dodam, że osobiście kapłanek chyba nie zabijałem (pewnie dlatego, że tak daleko w Wiz8 nie doszedłem ;-) )
Belert --> Neverwinter 2 jest ... naprawdę OK. Fabuła jest całkiem całkiem z tego co pamiętam, fabuła dodatku jeszcze lepsza. Wygląda ładnie. System znamy i lubiany ... no dobrze, niech będzie, że po prostu dobrze znany.
Z jakiegoś powodu jednak pamiętam głównie to co mi się w tej grze NIE podobało:
- Działa tragicznie, ale dzisiaj na mocnym sprzęcie nie powinno być problemów (o ile pamiętam gra ma na przykład tendencje do kopiowania sobie tam i z powrotem tych samych plików z mapkami po kilkaset MB (pomiędzy dyskami, z katalogu do katalogu itd)
- grałem na poziomie "D&D Hardcore" - to taka śmieszna rzecz, bo brzmi bardzo dumnie ale był to mniej więcej odpowiednik Easy,
- pod koniec gry i w trakcie grania w dodatek zaczęły się mnożyć problemy charakterystyczne dla wysokopoziomowego D&D, czyli: wszyscy (zarówno twoja drużyna jak i przeciwnicy) są odporni prawie na wszystko, nikt nikogo nie jest w stanie trafić bo wszyscy mają AC z kosmosu, a nawet jak ktoś zostanie trafiony to okazuje się, że ma regenerację. Doszło do tego, że pod koniec gry najskuteczniejszym czarem był pierwszopoziomowy Magic Missile, bo jako jedyny czar daje niemodyfikowalne obrażenia przed którymi nie można się zasłonić odpornością, unikiem itp.
Ale ogólnie moje wrażenia związane z tą grą są dosyć ciepłe - na pewno będę chciał w nią kiedyś zagrać ponownie. No i najważniejsze - jest o niebo lepsza niż jedynka.
Otwieram wątek...
"Kapłanki oczywiście są do zabicia tylko trwa to dłużej"
zamykam wątek, zamykam przeglądarkę, zamykam komputer.
Miniu --> Jedyna porada jaką mogę mieć a propo Albionu to : użyj na początku gry jakiegoś dobrego walkthrough.
Grałem w to ostatnio i dosyć szybko się zablokowałem - okazało się, że w miarę na początku jest zajebisty sprzęt który łatwo pominąć, nie można do niego wrócić i bez którego później jest koszmarnie trudno. Ja się zniechęciłem, a zaczynać od nowa mi się nie chciało ....
Stara trylogia Realms of Arkania to chyba moja ulubiona seria cRPG ze starych czasów. Uwielbiałem turowe walki. Bardzo podobał mi się system DSA (chcesz silnego wojownika ? Ok, ale będzie bardzo bał się pająków). Strasznie podobały mi się wszelkie losowe przerywniki w stylu : "Ktośtam wdepnął w g*wno". No i elementy survivalu : potrzebowałeś koce, liny i rakiety śnieżne jeśli chodziłeś zimą po górach.
Pierwsza część jest troszkę archaiczna np strzały z łuku latały tylko w 4 kierunkach. Ale skończyłem ją z 5 razy (nie licząc gier w których nie robiłem głównego questa).
Druga część poprawia chyba wszystkie błędy jedynki.
Trzecia część była dla mnie zagadką - nigdy jej nie skończyłem i strasznie mi nie pasowały niektóre rozwiązania (o ile dobrze pamiętam nie można było w niej odpoczywać, leczyłeś się tylko miksturami i czarami).
Remake Blade of Destiny "podobno" jest juz grywalny w pełni. Pograłem troszkę, żeby zobaczyć jak wygląda. Było sympatycznie, bardzo podobnie do starej wersji, chociaż walki wyglądały słabo-szczególnie w porównaniu do ładnej grafiki w miastach. Jak skończe ponowne przejście Mass Effecta 2, zabieram się za to. Zdam wam relację.
Dlaczego nie kupisz ekwipunku w sklepie tylko biegasz na golasa? :P
Nikt nie będzie mu mówił jak ma żyć !
Nie wiem czy powinienem się wtrącać jak starsi rozmawiają :P (sam jeszcze przez krótką chwilę będę miał 3 na początku mojego wieku) ale w kwestii turowych cRPG i do tego w FPP znalazłem dawno temu takie coś
Undercroft https://itunes.apple.com/pl/app/undercroft/id388644935?mt=8
Może nie jest to produkcja o poziomie Grimrock'a ale:
- jest darmowa,
- nie ma IAP, DLC, Reklam, Season Passów, abonamentów itd ;)
- grafika rodem z EoB albo Wizardry 7,
- 5 klas postaci - każda ma 8 unikalnych skilli które można rozwijać,
- można save'ować w dowolnym momencie (nawet w trakcie walki),
- 6 dużych leveli "hubów" + pomniejsze dungeony,
- pisałem już, że jest darmowa?.
Leżało toto na iPhonie kilka lat, a okazuje się, że gra jest całkiem przyjemna, oczywiście po założeniu sobie z góry, że to nie monstrum w stylu M&MIV+V albo Wiz 7. Jedyną wadą są pojedynki z boss'ami które jak na razie były głównie walką na wyniszczenie w stylu: Boss ma 1000HP, ale za to ja mam 100 leczących mikstur. Polecam wszystkim, którym żona i dzieci nie dają już grać w domu - ja na przykład gram głównie w komunikacji miejskiej :)
Strasznie słabo to wygląda. DotT w ScummVM z dobrym filtrem x3 albo x4 wygląda prawie tak samo. Jakoś nie widze sensu kupowania takiego remastera. Wydaje mi się, że w przypadku Monkey Island było to zrobione znacznie lepiej - nowa grafika miała swój styl, podobny do poprzedniego, ale jednak inny, chociażby bardziej pastelowy.
_Luke_ --> Dokładnie !
Cezareusz --> jest dokładnie odwrotnie niż napisałeś :) Magia i miecz to polska wersja Talismana (2giej edycji o ile pamiętam).
Mi zupełnie feminizacja nie przeszkadza - to chyba nie jest wstyd się przyznać, że lubię kobiety :)
Problemem dla mnie w tej książce jest to, że bohaterowie (i to niezależnie od płci !) robią rzeczy zupełnie bez sensu, ale są tak straszliwie chronieni przez scenariusz, że nie są w stanie odnieść jakiejkolwiek porażki i oczywiście wszystko się kończy dobrze.
A co do zamiany płci bohaterów to mielibyśmy wówczas książkę, o chłopcu, który uciekł z sierocińca i przebiera się za dziewczynę-żołnierza, która udaje chłopca aby zinfiltrować grupę rozrabiaków z Doków, których przywódcy mają homoseksualne skłonności. Nie wiem dla kogo to 'nagle jest cacy' ale ja dalej mam z tym taki sam problem jak z oryginałem - za duże stężenie niedorzeczności :)
Katane --> Przez ciebie teraz siedzę i wyobrażam sobie różne książki zamieniając płeć wszystkich bohaterów ....
Przeczytałem drugi tom Kampanii Cienia Django Wrexlera "Mroczny tron". O ile w przypadku pierwszego tomu, jak to ostrzegał Shadow: 'książka zawiera elementy gender', to w drugim tomie niestety sytuacja jest odwrotna, mianowicie 'gender zawiera elementy książki'. Zaczynam dochodzić do wniosku, że moim zdaniem bardzo udane 'Tysiąc imion' było tylko "wypadkiem przy pracy". Właściwie ciężko uwierzyć, że te książki napisał ten sam autor. Bohaterowie robią ze strony na stronę coraz głupsze rzeczy, ale są chronieni przez scenariusz więc wszystko im się udaje. Główny antagonista, znienacka okazuje się idiotą a potem znika, żeby nie przeszkadzać naszym intelektualnie upośledzonym bohaterom w osiągnięciu wielkiego sukcesu. A najlepsze, że ...
spoiler start
... 'armia' złożona ze zbieraniny cywili i nastoletnich dziewczynek po tygodniowym przeszkoleniu, pod wodzą 3 lesbijek, pokonuje równoliczną elitarną zawodową armię.... Nie wiem , może przy pomocy samego "Gay power"..... ewentualnie ze względu na "BO TAK!!!"
spoiler stop
Ja rozumiem, że na zachodnim wybrzeży USA skąd pochodzi autor retoryka feministyczna i LGBT jest popularna, ale bez przesady: o kobietach w wojsku napisano już wiele świetnych książek i ich autorzy nie musieli posiłkować się rozwiązaniami fabularnymi w stylu "skoro jestem kobietą i robię coś co jest głupie, to to musi się udać".
Chlip, chlip ... a przecież "Tysiąc imion" tak mi się podobało
Jako człowiek doświadczony przez gołębie dam ci jedną dobrą radę - pozbądź się gniazda jak najszybciej (w znaczeniu DZISIAJ). Gołębie to takie ptaki, że jak się uprą to będą przylatywać z uporem maniaka szczególnie jak uda im się gdzieś założyć gniazdo.
Co pomaga ?
Sprzątnij balkon - usuń z niego wszystko co powoduje powstanie 'przytulnych zakamarków'. Zlej balkon cifem albo domestosem - i tak powinieneś skoro zasrane a smród też je odstrasza. Na barierce można przyczepić jakieś kolce - ja użyłem pasków samozaciskowych (jak do kabli). Dodatkowo niezły jest balonik z helem bo zazwyczaj jest błyszczący i rusza się na wietrze.
Co ja chce od Omaszki ?
Właściwie to nic, poza tym, że przypomina mi St Louis, ale jest na 5 tierze. Chociaż nie, Loui ma jedną lufę więcej w salwie burtowej :) Miałem już nią dwie bitwy na ponad 300k ale dalej jej nie lubię (jeszcze tylko 5000 expa do Cleve- nie mogę się doczekać).
No i koronny argument - zarówno Omaha jak i Phoenix są brzydkie jak noc ! Chyba tylko Chester jest brzydszy (Chester wygląda tak, że ciągle sprawdzam czy po jego pokładzie nie biegają greccy hoplici).
tadzikg --> Ładny wynik, ale nie spoczywaj na laurach. Dużo expa (3 kille) ale mało sreberka. Da rade hamburgerami więcej wyciągnąć - 68 trafień to w sumie nie jest jakoś bardzo dużo przy tak szybkostrzelnych działach. Inna sprawa, że Phoenix to straszny paździerz, strasznie musiałem się zmuszać do grania nim.
A Omaha niewiele lepsza a tier wyżej...
Poczekaj troche ...
WoWS powolutku zaczyna pokazywać kły i mnie wk*rwiać niezgorzej od WOT'a :)
Phoenix to jakaś kara jest, hamerykańskie niszczyciele ze swoim zasięgiem torped 4.5k również ....
Jeszcze troche i zaczne grać w czołgi, żeby się odstresować.
Ale trzeba przyznać jedno - ilość XP jest w okrętach znacznie bardziej zależna od wyniku twojego, a nie od wyniku zespołu. Umożliwia to uzyskanie rozsądnej ilości doświadczenia nawet na przegranej bitwie, jeśli po prostu zrobisz swoje - w stylu wbijesz dmg równy swojemu HP.
Kliknij w kapitana na okrecie, po prawej stronie masz listę kapitanów na których możesz go zmienić z dwoma zakładkami From reserve (koszary) i From other ships (przeniesienie z jednego okretu na drugi).
Jak masz włączone From reserve to na liście pod prawym klawiszem myszy masz Dismiss (wywalenie z koszar w niebyt)
Hmmm, co powinienem zrobić, żeby jerzyk pisał do mnie takie intymne wiadomości ?
Czyli po open becie raczej nie bedzie wipe'a. Fajno.
Szczerze mówiąc, nigdzie nie widziałem nawet mglistej sugestii ze nie bedzie wipe'a po OB ..... po prostu konta premium, które ludzie kupili razem z preorderem WoWS będa liczone od startu otwartej bety.
Ciekawe swoją drogą kiedy w koncu będzie można grać bez myśli, że wszystko zabiorą... chlip .... chlip ...
tomcio --> Popołudniami ilość graczy na serwerze WoWS sięga 10000 i trzeba czekać w kolejce ;-)
a 1500 w samolotach to chyba jak jakieś swięta są i 10x za zwycięstwo i 100 golda za odpalenie gry.....
Z mojego doświadczenia prawie wszyscy się przez chwilę kitrają, ale potem nagle wyskakują na siebie mano-o-mano. Inna sprawa nic bardziej nie wkurza jak pancernik top tier robiący na początku gry za scout'a.
Z botami można grać ile się chce ALE na tych bitwach dostajesz mniej expa i kasy, więc szybko będzie się robił problem
"woda pozyskiwana ze zbóż"
Tylko jedno mi przychodzi do głowy ... szczególnie jeśli tym zbożem miałoby być żyto
tomcio --> my swoje zrobiliśmy - twoja kolej ---> https://www.gry-online.pl/newsroom/just-cause-3-na-e3-nowy-gameplay-trailer-i-data-premiery/komentarze/z816926
A nie masz jakiejś misji na Stugu albo T28 zaliczonej bez drugorzędnego celu wystartowanej ?
@161 --> Parafrazując Diune - Bóg stworzył T21 żeby ćwiczyć wiernych. Pociesz się, że T71 jest warte tej męki.
Próbuje zrobić LT-15 od Stug'a i to jakaś pomyłka. Mam wrażenie, że obecna metagra zupełnie odeszła od spotowania (już z LT-14 meczyłem się chyba ze 3 dni). No i najlepsze - rotacja map jak próbujesz zrobić misje lekkimi jest słodka: Himmelsdorf, Stalingrad, Pearl River, Himmelsdorf, Pearl River, Himmelsdorf, Stalingrad.....
Eee tam, po co kupować skoro kamerka wbudowana w komórkę wystarczy na początek.
Mikroforn w komórce też pewnie masz (no chyba ze masz zepsutą) więc kolejny wydatek ci odpada.
Nagrywaj smiało i wrzucaj - w sprzęt zainwestujesz jak już będziesz miał te 5000 subów
Nie wiem czy jest cos lepszego niż guide Taziliona - inna sprawa ze nie wiem na ile aktualny on jest teraz
Znalazlem tylko wersje online http://www.tazilon.net/index.html kiedyś miałem to w PDF
Na niskotierowych LT daruj sobie typowy scouting, bo zazwyczaj pomidory nie wykorzystają nawet 10% tego co ty im wyspotujesz. Lepiej kup sobie Pz IC i wkurwiaj snajperów jeżdząc po malinówce z prędkością 70 km/h.
'Typowe' scoutowanie zaczyna się gdzieś koło tieru 5 - AMX ELC bis i Szafka są świetne mimo, że każdy z nich wymaga zupełnie innego stylu gry. Na niższych tierach granie LT, tak jak LT to szukanie guza.
A czy w czasie gry alt-tab'ujesz się często żeby zrobić na komputerze coś innego?
U mnie jest taki objaw, że po alt-tab'ie gra przestaje reagować na naciśniecia klawiszy i ruchy myszą, chyba że zanim się przełącze wejde w grze do menu (i to tylko to pod ESC a nie to pod TAB !)
Ja woziłem dwie czy trzy pestki.
Jak jezdziły same papiery to mozna sie na nie przełączyć i wychodzi wtedy znacznie taniej niz HEAT.
Ostatnio widziałem że nasz mistrz grał i pewnie skończyło się tak : https://www.youtube.com/watch?v=adGpuPaAmHg
@253
Nie warto, chyba że jesteś nienormalny.... poważnie pisze. W poprzedniej części wątku parę osób pisało 'conieco' o tym "dziele".
kurak pracuje jako woźny w gimnazjum
E tam - biorąc pod uwagę jak wygląda nasze klanowe logo to jest raczej nauczycielem plastyki.
DurszlakWagen ma bardzo dobrego gold'a ......if you know what I mean ;)
Moim zdaniem nie jest AŻ tak zły jak by się wydawało. Nie widzi 6 a to spory plus biorąc pod uwagę słabizne jego dział. Osobiście bym chyba jednak z miniDerpem jeździł. To tylko czwórka - można przebidować robiąc tylko x2/x3 - sam się męczę aktualnie z Valentynką (już drugi raz) i Grante'm....
"nawet nie łączy się fabularnie z "Niebem ze stali","
Czyli przenosimy się na południe i zachód ?
Aż do maja ?? Obsuwę wigilijno-bożonarodzeniową jeszcze jakoś rozumiałem, ale czemu nie chcą tego sprzedawać teraz skoro książka podobno od dawna jest gotowa....
Dobrze, że odkryłem "Pana Lodowego Ogrodu" więc mam co czytać
NicK --> Niestety z bólem serca muszę się z tobą zgodzić. Przeczytałem pierwszy tom i zastanawiam się czy dam kiedykolwiek radę przebrnąć przez drugi. Do tego co napisałeś dodałbym jeszcze jedno
5. Kreacja i konstrukcja świata
spoiler start
Nie rozumiem co kierowało autorem, żeby z jednej strony stworzyć świat który jest kalką średniowiecznej Europy (o ile dobrze pamiętam z zamienionymi stronami świata wschód-zachód , takie tam lustrzane odbicie) więc jak rozumiem chciał aby czytelnik czuł się w nim 'znajomo'. Ale równocześnie zmienił zarówno wszystkie nazwy geograficzne, jak i nazwiska i imiona postaci historycznych, tak żeby czytelnik czuł się zagubiony. Co gorsza czytając pierwszy tom miałem wrażenie, jakbym wskoczył w środek jakiegoś długiego cyklu fantasy - autor nie poświeca ani chwili na wprowadzenie czytelnika w zastaną sytuację tylko zasypuje go dziesiątkami nazw i setkami nazwisk. Osobiście czytając używałem jakiegoś zestawienia znalezionego w sieci gdzie było wypisane, że Brothe to Rzym itd i starałem się to wszystko sobie w głowie podmieniać w trakcie czytania ale na dłuższą metę to jest zupełnie bez sensu....
spoiler stop
Jak na razie u Cooka jest u mnie remis: Czarna kompania i Garret są OK, Delegatury nocy i Imperium Grozy niekoniecznie

Nietoperz: I know photoshop.
Morfeusz: Show me.
--------------------------------------------------------------------------->
W czasach swojej świetności Star Treki były uważane za produkcje wysokobudżetowe. Budżet odcinka Voyager'a zamykał się zazwyczaj w kwocie 5 000 000 $. Niektóre odcinki były znacznie droższe, np ENT "Broken Bow" kosztował 13 baniek. Może oglądając te odcinki dzisiaj wydają się one biedne i tanie ale należy pamiętać, że większość efektów była efektem pracy grafików, modelarzy i animatorów, a nie stacji graficznych.
Za FTR
It was proposed internally within WG to add Oddball’s Sherman from the movie Kelly’s Heroes.
@282 -- hue hue, miałem kiedyś dokładnie tak samo. Najlepsze było to że tych 14 geniuszów wygrało kapując przy wyniku 3:3
[274] a to ciekawe - z tego co pamiętam to WG kilka razy mówiło, że SiA jest niekompatybilne z BiA - wychodzi na to, że jak zwykle pokpili sprawę i ludzie którzy się wypowiadają nie wiedzą o czym mówią
Już tłumacze:
Mamy tu przykład z klasycznym ale i poważnym problemem przedawkowania RNG. Niestety, mimo usilnych starań organizacji konsumenckich produkty zawierające RNG w dalszym ciągu nie zawierają stosownego ostrzeżenia "Produkt zawiera duże stężenie RNG. Nie stosować u osób o słabej psychice.". Chory wykazuje pierwsze objawy pomidorella furiatum. Zalecane leczenie Saperem na poziomie początkujący
a) rammer, stabilizator, GLD
b+c) ja bym dał rammer, camo i lornete czyli standardowy zestaw bushwanker'a
Za FTR "on Russian WoT forums, some notable players get custom titles (such as “a star of random and forums”)"
Ogłaszam konkurs na tytuły dla Nietoperza, siwobrodego i kogo tam jeszcze chcecie
Dryf --> Odczujesz .... szczególnie jak złanszotujesz swoją pierwszą piątkę (jakiegoś biednego T67 albo innego PzIV) z haubicy 105mm
Właśnie przegrałem bitwe 1 vs 1 przeciwko Tier I ..... w WoWS .....
Ja nie byłem tierem pierwszym :(
Odpowiem tak: w moich rękach nie jest OP :P
Ogólnie BnZ nie są już tak dominujące jak były w Open Beta - usunięto kary i buffy do celności w zależności od kierunku strzału (w góre czy w dół). Mojego 109Z zjadają mustangi, 109G czy korsarze. Inna sprawa, że latam stockiem bo freeexpa zostawiam na czołgi więc, może systuacja się jeszcze poprawi.
EDIT I dodatkowo - działka są znacznie mniej celne - szczególnie 30 mm.
Z tego co wiem to WoWP na X tierze wyglada tak
- czekasz 10-15 minut na bitwe,
- trafiasz na bitwe 2 vs 2,
- drugi gracz z twojego teamu rozbija się na starcie,
- zostajesz sam przeciw dwóm,
- a po wszystkim masz rachunek -40K bo nie jestes w stanie wbijać tyle dmg żeby zapłacić za naprawy.
I to jest wariant optymistyczny, na serwerze EU.
Za to na NA, gdzie w godzinach szczytu jest <1000 graczy, czeka się 20 minut na bitwe 1 vs 1 .......
Sam doszedłem na razie do Tier 7 - a obiecałem sobie Me262 w hangarze więc jeszcze trochę przede mna.
XP-77 to amerykańska premka V tier za granie odpowiedniej ilości bitew w Beta teście. Taka troszkę popierdółkowata. Ma dosyć słabe uzbrojenie, jako taką manewrowość, jest wolna i nie nadaje się do walki energetycznej. Ot takie hamerykańskie Zero. Plusem tego samolociku jest to, że jest naprawdę malutki więc w połączeniu z dobrą manewrowością jesteś bardzo trudnym celem do trafienia.
Czy jest OP ? Tak, pod warunkiem że ten skrót oznacza "Okropnie Przeciętna".
Za to I-15bis DM jest zajebisty.
Co do ilości graczy to .... wow, dawno ich tak dużo nie widziałem :) zazwyczaj peak jest przy 2700 ....
Oooo...
Rzeczywiście - dodanie dużego logo kosztuje PINĆSET golda, nawet nie wiedziałem - a to złodzieje :(
A właśnie , a propos pawianów.
Nietoperz, czy mógłbyś poprosić swojego dobrego przyjaciela NoobsDetected o dodanie dużego pawiana jako dużego loga klanowego ?
Będę wdzięczny
Taaa..... siwobrody rozdaje kody na 9 dni premium .... ale tylko tym co dostali wcześniej od niego kod na Mausa !
Zarabiaj tam gdzie wbijasz dmg. Jak ci T-50 nie idzie wbijanie obrażeń to bedziesz nim słabo zarabiać. Więc cofnij się na tier na którym grało ci się przyjemnie i tam pozarabiaj.
I jeszcze jedno bo nie każdy o tym pamięta - prawdopodobnie w magazynie masz sporo modułów i amunicji z czołgów które już sprzedałeś (jak kupujesz np nowe radio to stare trafia do magazynu, potem sprzedajesz czołg z nowym radiem ale stare dalej leży w tym magazynie). Jak to sprzedasz to może się zebrać konkretna sumka
Dryf --> prawdopodobnie nic nie robisz zle, tylko po prostu zjebany WG w swojej popierdzielonej logice wrzuca lekkie czołgi prawie wszędzie na IV tierze. Grać sensownie takimi czołgami to mogą gracze ze świetną znajomością map i weakspotów a nie tacy co dopiero do gry przysiedli. Sam pamietam moją pierwszą czwórkę (Pz38nA) i to była droga przez mękę.
A T-34 jest zajebisty. Kosmiczny DPM, dobry pen i celność, niezła mobilność. Moja ulubiona piątka.
A pomyśl sobie że takie A-20 jest jeszcze gorsze i trudniejsze w prowadzeniu niż T-50 ;)
Pamietaj, ze T-50 mozesz krecic bączki dookola ciezkich czolgow i strzelac im w boki lub w dupala.
Ha. Ha. Ha. NO !
Przypominam, że T-50 dostała nerfbatem i ma jako maksymalny silnik tego szrota, który miała kiedyś na stocku. Połączenie w jednym zdaniu 'T-50' i 'kręcić bączki' wydaje mi się niezasadne po tym jak moim super-duper-wypasionym-na-dwa-skille-i-ekwipunek T-50 nie mogłem dogodnić M7 uciekającej wokół wraku.
Oczywiście jak ciężki ma rozwalony silnik i zabitego kierowce to można coś tam wokół niego kręcić, ale bączkiem to bym tego nie nazwał. IMHO T-80 jest lepsze jako LT IV tieru bo nie widzi 7 a jest niewiele mniej mobilne
A ja już chciałem was bezkarnie topić (bo miałem taki potajemny plan, buhahaha) ale okazało się, że ten cały Beta Weekend wymaga oddzielnego klienta gry. Damn, nie wiem czy chce mi sie sciągać, żeby grać przez weekend...
Mastyl --> Tylko że wtedy poza nazwą nic sie nie zmieniło, w kiosku prosiłeś Sikret Serwis i dostawałeś. Z tego co pamiętam to nawet układ okładki był taki że dokładnie tego New S nie było widać i szczerze mówiąc do dziś się zastanawiam ile czasu mi wtedy zajęło zorientowanie się że 'moja' gazeta ma inny tytuł. Dzisiaj takie coś by nie przeszło 'podszywanie się pod zastrzeżony znak', 'próba bezprawnego uzyskania korzyści majątkowej' itd itp... zaraz by się skończyło procesem....
"Deklarowali szesc numerow, ale umowe mieli tylko na dwa?"
Też pierwsze co mi przyszło na myśl - ale pewnie umowa była po prostu 'do końca roku 2014'.
Dryf - Na M2 używaj 37mm - wystarcza prawie zawsze na to co najeżdza w twoją stronę
tylko sprzedać , sprzedać , piniondze, piniondze ....
A gdzie miejsce na wolontariat ?
Na miłosierdzie ?
W końcu mówimy o WoT'ie - wszyscy powinniśmy pływać w pozytywnych uczuciach !
ja chętnie na pierwszy.
.... chociaż pewnie na allegro spokojnie ładną sumę za niego zdobędziesz
Asmodeusz --> Logo klanowe zastępuje oznaczenia państwowe....
wszystkie....
na wszystkich samolotach .....
Nie możesz tego wyłączyć (chyba, że wypiszesz się z klanu) ....
Możesz tylko podziwiać swojego meserszmita albo spitfajera z maupą na skrzydłach

Troche off-topic ale ciągle się śmieję i nie mogę się powstrzymać ........
Zobaczcie co WG wymysliło dla klanów w WoWp ------------------------------------------------------->
Po prostu boskie - Nietoperz ja cię bardzo proszę wrzuć dużą małpę jako duże logo klanowe - to będzie boskie, będę mógł latać "małpolotem"
<edit> mineło 20 minut odkąd to zobaczyłem a wciąż się śmieję .....
Czujecie to ???? KTOŚ w WG to wymyślił a potem KTOŚ w WG to zaimplementował a potem KTOŚ to zobaczył i stwierdził "O! To jest właśnie ten ficzer którego nasza gra potrzebuje, żeby pokonać WarThunder'a ! Ludziska będą zachwyceni !" ......
Z mojego doświadczenia w Blitz OP są:
- derpy - bo to taka gra że "alpha is the king"
- amerykańce - bo na mocno pofałdowanych mapach gun depression jest must have (niestety na 4 tierze jest Lee na którym właśnie jestem, grrrrr). M2 Medium z haubicą i swoim mantletem jest świetny.
- szybkie lighty z dobrym dpm (Bt2 i BT7) ale używane inaczej niż w normalnym WoTcie. Głownie szukasz dziury w linii przeciwnika , zajeżdzasz go od tylca, PARKUJESZ, i wbijasz swój dpm w jego tyłek patrząc jak przeciwnik walczy ze sterowaniem próbując równocześnie odwrócić się, schować, wycelować i strzelić.
Bardzo źle mi się gra bezwiezyczkowymi td'kami. Mało miejsc do kampienia, małe mapy powodują, że od razu cię spotują. Później (IV i V tier) zauważyłem plagę niewidzialnych Hetzerów i Stugów więc możliwe, że się to poprawia.
Jakby ktoś się jeszcze nie zorientował to wystarczy odpalić dowolnego exe'ka z nazwą zmienioną na worldoftanks.exe i uberwilk nalicza minuty
Garrett to jedyne, co Cookowi wyszło :)
Musiałem się powstrzymać od odpowiedzi bardziej właściwej do wątku o World of Tanks, niż tego szacownego wątku ludzi światłych, oczytanych i inteligentnych.
Więc odpowiem ci tak: jakkolwiek błędna jest twa opinia, to masz do niej prawo, gdyż błądzić jest rzeczą ludzką. Właśnie zdałeś test Turinga - nie możesz być komputerem, bo komputer by aż tak bardzo się nie pomylił ;-)
A ja właśnie czytam "Słodki srebrny blues" Glena Cooka i tak sobie myśle ..... CZEMU MI NIKT WCZEŚNIEJ NIE POWIEDZIAŁ, ŻE DETEKTYW GARRETT TO TAKI STALOWY SZCZUR W FANTASY !!!!1111jeden
No właśnie ... Czemu ? ..... Jakbym wiedział wcześniej to bym to już dawno temu czytał ......
Lektura zdecydowanie lekka i przyjemna, szczególnie po przekombinowanych Delegaturach Nocy tego samego autora.
Można kasować pliki instalacyjne ze starych łatek? Uzbierało mi się tego trochę a pojemność dysku nie jest z gumy.
Oczywiście
Luke, Asmodeusz --> Cieszę się, że nie tylko ja tak mam.
Pierwsza gra na ZX Spectrum - City Bomber - https://www.youtube.com/watch?v=1caUTWYx2Wg
na PC - Alley Cat
na Dreamcasta - VRally
na PSOne - Wipeout
na N64 - Super Mario 64
na Wii - Wii Sports
itd...
Jako posiadacz - nie polecam.
Mam netbooka z jednordzeniowym Atom'em i działa to to koszmarnie. Poza Win7 które było 'fabrycznie' doinstalowałem browsery i office'a + regularnie Windows Update .... efekt ? System wstaje w miarę żwawo ale następnie zasuwa po dysku jak wściekły przez 3-4 minuty. Odpalenie czegokolwiek poza linią poleceń trwa i trwa i trwa. Stary (8mio letni) laptop z CoreDuo (nie mylić Core2!) zachowuje się znacznie, znacznie kulturalniej.
Zdecydowanie należy spróbować jakiś lżejszy system zainstalować - XP lub jakiś linux i powinno być znacznie lepiej.
tomcio0006 --> Koleś jest wytrwały, słowem NIE-DO-ZABICIA.
Powinieneś nazwać jego imieniem jednego z załogantów, gdyby była taka możliwość.
@up
Pomyśl tylko ile on musi mieć srebra na koncie !!
Hmm, swoją drogą ciekawe czy jeździ stock'ami czy chociaż kupił lepsze moduły....

Viti --> Hah
Moje spostrzeżenie było takie samo. Normalnie jakby siedzieli w WG i myśleli jak znerfić OP tanki
"- temu spowolnimy reload,
- temu zabierzemy HP,
- a tego zrobimy takiego brzydkiego, że nikt nie będzie chciał nim grać , ha ha ha "
Ale trzeba WG przyznać jedno - przynajmniej teraz M1A1 wygląda na wszystkich czołgach tak samo - poprzednio na T49 to działo było wyraźnie krótsze
edit: Szafką jednak dalej można pograć jak są niższe tiery --------------------------------------------->
Nowe Chaffee ssie jak jest na samym dole...
90+ pen'a kontra boki Tierów 8 to kiepskie zestawienie. Właściwie żeby mieć większe szanse przebicia (bo mało kto stoi jak kołek żebyś sobie dokładnie przymierzył z kąta 90 stopni) to trzeba walić albo goldem albo w tyłek.
Zepsuli mi ulubioną zabawkę
http://ftr.wot-news.com/2014/09/18/the-hammer-305mm-b20-on-panther-chassis/
"of course, hits from a 305mm mortar would make some unicums cry, so that’s a bonus as well :) "
Coś mi się wydaje, że to zdanie Silentstalkera jest o kimś kogo znamy...
Przepraszam, że pytam ale ciekawość mnie zrzera :
Co robi cygański gang ?
spoiler start
Szczerze mówiąc boję się uzyskać odpowiedź .....
spoiler stop

Dziwna jest ta gra ;)
Właśnie zrobiłem arty-run'a Black Princem i co ciekawe znajomy nick się pojawił
Kupiłem wczoraj Aufklupstrung Panther. To jest chyba najgorszy czołg w grze. Najlepsze jest to, że Aufkupastronk Pantera jak jest stockowa, to wygląda jak jakiś pieprzony glitch albo easter egg, a nie jak "normalny" czołg.
Za to wymyśliłem sobie ciekawy sposób grania tą Aufsrauf Panterą. Jako, że mam na razie opory żeby wywalić na takie COŚ freeexpa, to jeżdze stockiem i niezaładowałem wogóle amunicji do tego pistoletu na wode, w który jest wyposażona. Po prostu taranuje pierwszego chętnego, zdycham i do garażu
@279
Zawsze możesz na to patrzeć tak : JAK JA SIĘ CIESZĘ, ŻE MAŁPY DAŁY MI WYGRAĆ GDY DOBRZE MI POSZŁO.
Bo najgorzej jest jak męczysz się i starasz jeżdżąc jakimś low-tier kupsztylem, a na koniec okazuje się, że wbiłeś więcej DMG niż pozostałych 14 w sumie.
Ja się dołącze jak dostane kod na Małsa
Kiedyś siwy mi obiecał i czekałem, czekałem i nic
http://ftr.wot-news.com/2014/08/25/eu-top-of-the-tree-for-september/
Kto czekał na chinskie medy, ten się doczekał...
http://ftr.wot-news.com/2014/08/20/missions-in-september-with-tanks-as-rewards/
Jeśli te misje będą na EU to szykuje się dla mnie ciężki miesiąc - 26K gołego expa dziennie (prem i daily nie liczą się) .....
@141
Wypluj te słowa.
Nietoperz by tego nie zrobił ! To poważny człowiek i odpowiedzialny dowódca, a w klanie stawiamy na koleżeństwo i honor !!!
Cytat z wątku https://www.gry-online.pl/forum/nie-putina-nie-hamasu-bojta-sie-ludzie-niwidocznego/z6cbb7ec?N=1
"Nie jedzcie małp i nietoperzy !!!" <-- Post [9] i [11]
Nie jestem pewien ale wydaje mi się, że jest to "WoT related" ;-)
"ile "player skilla" wymaga uzycie 6th sense? czy rozni sie "cwiercmozg" z 6th sense or progamerera z 6th sense? Sorry, ale to powyzej to juz pierdolenie nie od rzeczy.
Czego nie zrozumiałeś w zdaniu "WG od zawsze stara się uprzyjemnić grę wszelkim "ćfierćmuzgom" ?
Nie pisze ze 6th sense jest oznaką skillu, albo uberpromasta gracza. Dla mnie jest po prostu miłym dodatkiem po zagraniu X bitew danym czołgiem (czy tam wygrindowaniu jak sam napisałes). I właśnie dlatego, że jest miłe i pomaga to WG ma pomysł żeby dać to wszystkim, żeby wyrównać te kapitalistyczne nierówności między graczami. Bo jak wiadomo od dawna nierówności między klasami społecznymi rodzą frustracje, a gra (szczególnie free-to-play) nie powinna frustrować, nawet jeśli używasz w grze tylko ćwierci swojego mózgu resztę przeznaczając na prawdziwie męskie rozrywki jak piwo i piłka nożna.
Ogolnie to jest taki trend: ludzie nie lubią czytać, nie lubią się uczyć, nie lubią pracować nad poprawą właśnych umiejętności. Gra ma być odstresowaniem i rozrywką przez duże D. Najlepiej dajmy im duży znacznik "TU GO PIERDOLNIJ" na weakspocie, żeby mógli swoim sportem jebnąć kogoś chociaż raz na bitwe za te 390 i żeby dzięki temu poczuli się lepiej.
Zastanawiam się jaki mógłby być kolejny krok po (obecnym już w Blitz) kolorowaniu czołgu przeciwnika.... ja proponuje, żeby gra pokazywała graczowi gdzie najlepiej jechać danym czołgiem na danej mapie np: amerykaniec -> tu masz dobrą pozycję do hulldown; TD --> tu masz zajebisty krzaczek, AMX-40 --> tu masz kałużę, utop się.....
"a powiedz mi promasta"
ad personam .... nie ładnie - nie dziwię się, że Nietoperz nie chce Cię w klanie dla kulturalnych graczy....
Niestety WG od zawsze stara się uprzyjemnić grę wszelkim "ćfierćmuzgom" stąd pomysł dania wszystkim 6th sense z default'u mnie specjalnie nie dziwi. Niedługo dojdą do wniosku, że socjalistyczne 49,5% WR należy się wszystkim i będą odpowiednio manipulować RNG aby ten powszechny sen o równości i szczęśliwości się ziścił.
To widać w WoT Blitz:
- 6th sense jest na każdym czołgu,
- jak celujesz w przeciwnika w trybie snajperskim czołg przeciwnika jest kolorowany tak że widzisz których rejonów pancerza prawie na pewno nie przebijesz.
Albo w WoWp : na bieżąco widzisz porównanie podstawowych statów między twoim samolotem a wybranym przeciwnikiem na zasadzie 'masz większą manewrowość i siłę ognia ale gorszą szybkość'.
Z opisu mi wynika ze to Magic & Mayhem, pytanie tylko która część ?
http://www.mobygames.com/game/windows/magic-mayhem
czy
http://www.mobygames.com/game/windows/magic-mayhem-the-art-of-magic
Jakby ktoś się zastanawiał jak jest w WOT Blitz to informuje, że 'tak samo'
W pierwszej bitwie miałem TopGun'a i przegrałem, bo pozostałych 6 graczy zdołało wbić ŁĄCZNIE 60 dmg.
Jesli któś będzie zainteresowany to mogę więcej skrobnąć, bo gram już chyba od dwóch tygodni.
"Ze względu na rozmiar świata gry, na komórkowe San Andreas raczej nie ma co liczyć, ale przecież są jeszcze Liberty City Stories i Vice City Stories... "
Proponuje sprawdzać fakty o których się pisze:
https://itunes.apple.com/pl/app/grand-theft-auto-san-andreas/id763692274?mt=8
Shadow--> ale mi własnie o to chodzi, ze te wszystkie dewiacje były w tej książce celem same w sobie, poza nimi nie było nic. No ja przynajmniej nie miałem tyle samozaparcia (przebrnąłem przez 1,5 tomu), żeby dotrzeć do miejsca w którym widać do czego autor dążył. I dobrze.... zresztą gdybym mógł to bym tą książkę "od-czytał"
"Skok w ...."Donaldsona to pierwsza książka, którą po przeczytaniu postanowiłem wywalić do śmieci. IMHO ona nawet nie nadaje się do oddania do biblioteki. Jakbym miał kominek to bym ją spalił - przynajmniej jakiś pożytek z papieru byłby.....
"Akurat z tym autorem nie nadaję na tych samych falach." ja też nie - może dlatego, że jestem normalny.
@302 --> Właśnie sobie czytam spokojnie FTR'a a tu nagle "this lipt0n guy is totally mental…"
filtrfrak brzmi jak z początków sci-fi, ma swój urok, ale nigdy nie brzmiało to mi w głowie dobrze)
Może dlatego brzmi jak z początków sf, ze Diuna po angielsku jest napisana przez autora w takim ... jakby to powiedziec .... "wiktoriańskim" stylu. Język, którym sie porozumiewają postacie jest ze względu na dekadencję wysokich rodów, mocno stylizowany , tak samo nazwy technologii. Ogólnie, książka czytana po angielsku jest niesamowicie specyficzna, ja przynajmniej czułem wielką różnicę w porównaniu z 'normalnym' sf które czytałem w oryginale (jakieś StarWarsy i inne)
Narzędzie dentystyczne POŁĄCZONE z środkiem na przeczyszczenie - to dopiero budziłoby GROZĘ
które tłumaczenie jest lepsze - "Marka Marszała" czy Jerzego Łozińskiego?
Trollujesz prawda ? Przecież Łoziński to legenda .... legenda tragicznego tłumaczenia. Nawet jest termin 'łozin' oznaczający totalnie beznadziejnie przetłumaczone zdanie czy słowo.
http://tlumok.republika.pl/lozins2.htm
Genialny pomysł! Dlaczego nikt wcześniej na to nie wpadł? :D
http://www.mobygames.com/game/windows/star-trek-bridge-commander
A gdyby tak zrobić w podobny sposób klasycznego RTS-a, np. w realiach fantasy...?
http://www.mobygames.com/game/sacrifice
[171] Ha .... szczególnie dobre jak sie zwróci uwagę w jakim koleś jest klanie.....
@40
Jak tylko zobaczylem ten special to pomyslalem "Ha, znam kogos kto sie ucieszy" i "Jak dobrze ze nie musze niczym grac"
BTW: Tuz za miedza taki special wyszedl
http://worldofwarplanes.eu/en/news/special-offers/monthly-missions-may/
TLDR: Grasz przez miesiac jakas sensowna ilosc bitew i dostajesz dwie premki VI tier i 5 hangar slotów
zgwałci ciebie specjalnie wytresowany do tego nosorożec
Twoje myśli krążą po ciekawych okolicach
Ja tam nie topie się tylko zazwyczaj robie YOLO. Kilka dni temu trafilem T-44 na Malinówke. Patrze - przeciwnik ma 2 dziesiątki więcej i 1 dziewiątkę więcej - za to my mamy troll pluton Amx12t i jakieś dwa plewy z T III. Było późno , byłem zmęczony stwierdziłem, że jade koło wody na pałe.
Wynik ?
2500 dmg wbitego w dziesiątki,
6000 dmg ze spota,
Ace Tanker,
i moje gigantyczne zdziwienie.

@321 A gdzie ja twierdze ze to wina XVM'a??
Przeciez caly czas pisze, ze problem jest pomiedzy krzesłem a klawiatura
.
.
.
przez ta cala rozmowe nachodzi mnie coraz wieksza ochota znow go zainstalowac :D
Asmodeusz --> To nie tak - oczywiscie ze zwiad jest super. Ja bym CHCIAŁ grać z XVM'em bo zdecydowanie pomaga (szczegolnie w priorytetyzacji celów) tylko ze nie moge bo mnie qrwica bierze, jak gram np takim biednym T-44 i widze jeszcze przed bitwą X - VIII, że najlepsza z naszych X ma WR 48%, a najgorsza u przeciwnika ma 52%. Wówczas robie bitwe na zero, bo mi sie totalnie nie chce, no bo po co sie starac, a moglem wbic te swoje 700 czy 900 dmg co w przypadku failu dziesiatek i tak dałoby mi pewnie miejsce w top 3 zespołu :)
Raz na dwa patche instaluje XVM'a, gram dwie , trzy bitwy i wywalam bo szkody dla centralnego układu nerwowego>zyski
Chociaz zobacze - ostatnio gra AŻ TAK BARDZO mnie nie wkurza - wczoraj przegralem T-44 3 razy pod rzad wbijajac 3000+ i nie zaliczyłem rage-quit'a: albo sie starzeje albo po prostu zaczyna mi to zwisać....
Inny pomysł który ciągle sobie obiecuje zrobić to config do XVMa ktory bedzie mi zaznaczal jakimś kolorkiem bardzo dobrych graczy (zarówno u nich jak i u nas wg jakiegoś klucza) I NIC WIECEJ. Żadnych WN8, żadnych WR....
XVM to narzedzie szatana !
Powoduje, ze gra mnie wqrwia zanim jeszcze skonczy sie pierwsza bitwa.
Dobrze, ze tyle problemow teraz z zainstalowaniem bo nie bedzie mi sie chcialo tego robic
Just sayin'
;)

@218 ---> Ten artykuł to na serio ???
Spójrz na tego słodziaka; tak niewinne, czyste stworzenie, tak nieświadome czającego się potwornego niebezpieczeństwa..
Gdyby pojazdy opancerzone wierzyły w życie po śmierci, ich wyobrażeniem kostuchy byłby niewątpliwie Waffenträger auf E 100
Podczas najbliższych dwóch tygodni pola bitew poddadzą Was testowi przetrwania
Kto to pisze ?

Kupiłem Locust'a
Zapakowałem załogę z Chaffee'iego i pierwsza bitwa ----->
Nie dośc, że od razu Ace Tanker to jeszcze pierwszy raz zdażyło mi się, że zabiłem ostatniego przeciwnika po tym jak zajął baze na 100% - był już komunikat "baza zajęta" i nie dostałem defendera za to :(
Wrażenia:
- ten czołg ma camo z kosmosu.,
- działo bardzo celne w ruchu,
- jest szybciutki i dobrze przyśpiesza (przejechałem karelie od flagi do flagi w 55 sec),
- nie skręca.
Ja bym wział 152 i jezdził z trollem i tylko HE - ale ani jednym ani drugim nie jezdziłem
Poza tym po SU-152 jest ISU które jest wkurwiajaco przegiete - przynajmniej jak sie jest po drugiej stronie lufy
planet killer --> jeśli trawisz Star Wars to wszystko co napisał Timothy Zahn i Michael Stackpole podchodzi pod brutalne, zimne militarne sf.
OldDorsaj --> Weber ? Czytalem i ciagle się zastanawiam co ludzie w tym widzą. U Weber'a głowna bohaterka ze swoją zawsze genialną i zawsze skuteczna taktyką "cała naprzód i giniemy za królową" doprowadzała mnie do szewskiej pasji. Ringo i Cholewy nie czytałem
A może cykl Dorsaj Gordona Dicksona albo Zaginiona flota Campbell'a ?

Żartujesz prawda ?
Jak jestes na topie to moze i fun ale nie daj boże hetzera polosowac w przeciwnej druzynie (a już z derpem to wogóle).
------------------------------>Obrazem mial być inny ale nie chciałem tak ostro z samego rańca :P
50% Discount on the following Premium vehicles*:
III M22 Locust
III T-127
III Pz.Kpfw. S35 739 (f)
V T-25
V Chi-Nu Kai
V Matilda Black Prince
V Ram II
Czy coś z tego jest "fun" ? Nie zależy mi specjalnie na zarabianiu ale raczej na przyjemności z gry
Skłaniam sie ku M22 ze względu na moja bezsensowną i nieodwzajemnioną miłość do Lightów ;-)
I takie ścierwokonto dostało od Łorgejmingu Pattona M60
Good job.
Może to jakieś wspólne trollkonto - wsiadaja , czekaja chwile , zabijają swoje artylerie i tdki a potem sie topią i dlatego takie osiągnięcia. Albo grają tylko kompanie wg strategii z postu [142]
tomcio006--> Oni mieli jakis plan - mowie Ci. Tylko tak zwyczajnie po ludzku im TOTALNIE nie wyszedl. Ot co :)
Za mojej kadencji było 19-1. Szczerze mowiac nie przypuszczałem, że takie wyniki mozna uzyskać na kompanii. Nie liczac tej przegranej tylko w dwóch bitwach przeciwnicy stawiali realny opór. Reszta to była po prostu rzeźnia
138 --> Logo boskie !
Covenanter ... hmmmm .... albo Crusader... czemu ja na to nie wpadlem .....

Ta misja gdzie trzeba zrobić 75 zwyciestw lightami albo arta mnie wykonczy.
Wbijam artą 3000 dmg - przegrywam
Scoutuje lightem przez 7 minut podswietlajac przeciwnikow na Sand River - przegrywam
Wbijam FV304 2000dmg + robie arty run'a zabijajac 2 arty - przegrywam
a jak zdechne w pierwszych sekundach bo KawuJedenSsssss snajpneło sobie od niechcenia z 400 metrów i wyyebało mojego ELC na księżyc to oczywiście okazuje się ze wygraliśmy
FAK !
tomcio0006 -> CW w przyszlym tygodniu, w tym trenujemy
spoiler start
głównie wyzwiska na czacie :)
spoiler stop
^^^
| | |
Próba zdjęcia gwiazdki z BatChat'a ..... w 11 bitwie dopiero się udało. Gdyby nie to, że mam coraz zdrowsze podejście do tej gry to chyba bym rozwalił klawiature

Zobaczcie kogo spotkałem ---->>>>>
'Wiebau' sie na mnie bez wnikania, chyba nawet nie strzelał :)
Viti --> M8A1 z żarówką jest "OP like Hell" .... just sayin.
[edit]
E50M w Top of the Tree - wygląda na to, że przez ostatni miesiąc grindowałem nie ta dziesiątkę którą powinienem :(
Viti --> z 57mm masz DPM 1800 co na IV tierze wraz z dobrym camo i świetnym zasięgiem widzenia tworzy zabójcza kombinacje (a jak masz lornetke to co chwile podziwiasz wrogie czołgi którym spada HP i bezradnie machaja lufami w lewo i w prawo próbując zgadnąc skąd lecą pociski ;). 75 strzela IMHO zbyt wolno.
Dodatkowo w M8A1 fajne jest to ze działo jest bardzo wysoko na wieży (a nie na środku jak w większości wypadków) - wystarczy minimalnie wystawić się znad przeszkody lub górki i można pruć bez obaw. Takie wraki shermanów na Abbey są świetnym tego przykładem.
Jak będziesz miał ochotę na pluton dwóch M8A1 daj znać w grze.
Fun jest zdecydowanie w linii wieżyczkowych:
M8A1 to tzw "baby Hellcat"- styl grania taki sam - jest świetny, juz dwa razy ugralem na nim combo "Top Gun+Patrol Duty"
T49, Hellcat .. .wiadomo
Właściwie w linii wieżyczkowych tylko T25/2 trochę śsie.
z paczkomatem to moze byc słabo - raz czekałem tydzien na "włożenie "przesyłki do paczkomatu bo wszystkie szufladki były zajęte
Jesli ktoś jeszcze nie czytał to polecam
http://www.fantastyka.pl/4,56843967.html
Uwaga - nie jeść i nie pić bo może spowodować parskanie :)
Poproś siwobrodego albo Nietoperza o kod w samej grze.
Słyszałem, że siwobrody to ma tyle kodów na zbyciu, że kompanie zakłada i każdemu kto z nim zagra odpala kodzik
@15 --> SAJLENS ! Zawsze chciałem to zrobic !
Miniek --> Wysłałem dobrze - to ty teraz zle napisałeś
Dymion_N_S --> 2001 ... ależ mineło czasu .... Jakiś czas temu znalazlem nawet zestaw przygotowanych empetrójek z utworami. Z tego co pamietam to z Vitim walczyliście ostro do ostatniej zagadki :)
Ktoś szukał starych userów ?
Fajnie widziec tyle starych twarzy, tfu ... nicków ;-)
"Akcja Warhammer 40K: Eternal Crusade ma się rozgrywać w czasach, gdy uniwersum Warhammera targały zaciekłe wojny ras o dominację."
Fantastyczne zdanie - widząc tytuł Warhammer i patrząc na grafiki z gry myślałem, że będzie się działa w czasach pokoju i harmonijnego rozwoju kultury i sztuki.
W Warhammerze NIE MA innych czasów niż czas wojny - nieprzypadkowo tagline WH40K brzmi
"There is only WAR".
Yans --> Krucjata ! Ha !
Jestem własnie w trakcie powolnego przechodzenia ponownie całego cyklu (chyba teraz 13 tom, czytam tak ze dwa/trzy tomiki rocznie). Fabuła śmieszy mnie niezmiernie, ale książka z jakiegoś powodu jako taki totalny 'odmóżdżacz'/ odstresowywacz daje rade. No i sama wizja głównego bohatera idącego w bój trzymającego CAR-16, 2xM-16, 2xUZI, 4 pistolety i jeden rewolwer na raz jest przednia.
Chociaż jak sie czyta jedno po drugim to masz wrazenie, ze 1/3 każdego tomu to streszczenie poprzednich 10 :)
[reksio] Jako posiadacz 3DSXL odpowiem zgodnie ze swoim sumieniem
1. Jak dla mnie kazda konsola N jest warta swojej ceny szczegolnie jak wyjdzie juz na nia Zelda i Mario :)
2. Jak bym jeszcze raz kupowal to bym wybral to co mam (3DS XL). Zwykly 3DS ma zdecydowanie zbyt male wyswietlacze i cały 'efekt czy de' idzie w p***du bo masz wrazenie zagladania przez dziurkę od klucza. Dodatkowo XL wydaje się bardziej 'pancerny' chociaz to czysto subiektywne odczucie. Jeśli 3d Cię nie interesuje to 2DS z uwagi na cene jest kuszące ale w łapach go nie miałem
3. Wychodzą ale nie ma jakiegoś wysypu - mniej więcej 1 na miesiąc. Z ich jakością jest różnie, są świetne i są zwykłe zapychacze.
4. Trudne pytanie. Na początku było tak jujowo jak w NDS, ale Ninny ciągle pracuje nad swoimi sieciowymi usługami i MOŻE, powtarzam MOŻE za jakiś czas będą one wyglądały normalnie. Jak dla mnie, mimo usprawnień dalej jest to jakieś nieporozumienie bo nie posiadasz konta do którego przypisane są gry.
5. Ja tam kupiłem w ultimie
6. Nie wiem
@71 --> Linia przez PzIV tak juz ma - na 4 tierze masz scout'a Pz38na, ktorym widzisz czolgi znacznie 'wyzej' od siebie. Znacznie łatwiej isc przez PzIII lub DurszlakWagen'a

Stronk tenk !
spoiler start
Musiałem się pochwalić. Po prawie dwóch latach doszedłem do pierwszej X. Można powiedzieć że szedłem naokoło :)
spoiler stop

Uzbrojenie na stockowej E50 wyglada aktualnie tak ----->
Normalnie do wyboru, do koloru.
Na przykład screen z tym wątkiem jest całkiem solidnym dowodem..... [Print Screen]
Nie - to pewnie po prostu dobre przyzwyczajenie zeby nie wejsc w tryb widzenia tunelowego.
Ja staram sie po strzale tak zrobić ale to chyba nie ma różnicy.
Mam pytanko a propo Star Ocean:
Skończyłem właśnie First Departure i zastanawiam się, czy następne części mają jakieś nawiązania fabularne, dzieją się w tym samym uniwersum itd
czy też może tak jak z Final'ami każdy jest oddzielną zamkniętą całością ?
Czy pomimo "Star" w tytule i statku kosmicznego na okładce nastepne części też są bardziej fantasy niż sf ?
Ciekawy poradnik a propo T7 Combat Car'a
http://www.youtube.com/watch?v=PhXUAYQAF2M
Ja na razie nie mam opinii co do niego (w bitwie było chyba 22 T7), ale zaczynam skłaniać się ku sprzedaży wraz z T1E6 i LTP - przynajmniej 3 sloty z tego bedą skoro i tak staram się nimi nie grać (bo i po co)
Tazilion to akurat prawdziwy pro. A nawet PRO. Jak ktoś jeździ lightami to pewnie przeczytał kiedyś http://www.tazilon.net/ - fantastyczny guide do jazdy scoutami
Wiem że odkryje Hameryke tym postem, ale może niektórym troszke pomoge zmniejszyc frustrację płynącą z tej gry i poprawić wyniki ;-) Unicumy (co nawet stockiem robią TopGuna) nie czytać dalej i nie śmiać się !
Jakiś czas temu przestałem zdejmować gwiazdki z czołgów. Robie to tylko jak jest x5 - i sporadycznie jak jest x3. Zamiast tego gram jednym czołgiem czasami robiąc przerwy na jakiś pojazd ze swojej listy pokolorowanych wybrańców (głównie w celach odstresowania - dzieki ci KV2). Wyniki są w oczywisty sposób oczywiste ale nie przypuszczałem, że aż tak bardzo.
Kolejno pogrindowane w ten sposób czołgi wraz z WR (solo, random)
Tygrys P - 57%
M6 - 61%
ARL - 57%
IS - 60%
Dzięki graniu jednym pojazdem znacznie lepiej 'czuje' się go. Wiesz co mozesz zrobić na danej mapie. Wiesz gdzie wystawić kawałek wierzyczki. Wiesz, że klepniesz KV1S dwa razy zanim przeładuje. Wiesz od kogo 'chyba' dingniesz a od kogo dostaniesz w maske ..... itd.
Niby takie oczywiste ale magia x2 działała na mnie dosyć długo i grałem mozolnie grindując się przez gwiazdki i ginąc bo 'tym czolgiem sie nie schowam za tym domkiem bo mi tyłek wystaje' albo 'zapomnialem ze on szybciej przeladuje i dostalem 2 za jedną'
@146 --> Wow ! To rzeczywiście wygląda na desperacje, chociaż z drugiej strony, ja sam, mimo ze mam zamiar grac po release (mam kilka samolocików must have, na szczęście mid-tier) całkowicie porzuciłem granie ze względu nad nadciągający wipe. Przesunięcie premiery o tak długo musiało się na nich źle odbić.
"Aczkolwiek cały dzień wchodzenia i wychodzenia z bitew" - no nie wiem - napisali "active participation" więc może się okazać, że nurkowanie i rozbijanie się nie przyniesie upragnionych efektów :D
Ano tak - zawziąłem się. Tylko raz użyłem freeexpa zeby pominąć czołg i był to AMX 40. W tym przypadku to raczej nie będzie możliwe bo znajde znacznie lepsze zastosowanie dla 100.000 freeexpa niż kolejna ruska arta ( Taka E50 na stocku to aktualnie jest jakiś białoruski dowcip ).
Na FTR była wstepna lista buffowanych art i bociana na nim nie było
Jeszcze a propo S-51. Zagrałem wczoraj 4 bitwy
1 - wbiłem 600 dmg ze splasha w Lornetke - dwa pozostałe strzały poszły na samą krawędź kółka. Mam trzeci pod względem dmg wynik w zespole (wtf?)
2 - tu juz zrobiło się słabo. Mimo maksymalnego skupienia nie trafiłem w stacjonarnego Typa, Object'a (x2) i VK45B. Raz spadło koło T29 (360 DMG)
3 - dno. Stały sobie Turtuś, Lowe i Caernarvon. Ocierały się o siebie zboczuchy jedne. 3 pestki jedna po drugiej na maksymalnym skupieniu w grupke ocieraczy-kamperów - wynik ? 6 DMG ze splasha. Wcześniej przez 2 minuty stoje w krzakach z zaciągniętym ręcznym i nie strzelam bo koledzy przepuścili lighty ktore sobie jeżdzą 100 metrów ode mnie.
4 - poniżej dna. Bitwa 7-5 i cąły mój zespół kampuje. Przez pierwszych 7 minut jedyne co było wyspotowane to przeciwnika lighty i medy, a nasze lekkie bronia arty a średnie "snejpują". Jak już było po wszystkim i jechali nas dobić ze 100 metrów strzelam na maksymalnym skupieniu w stacjonarnego KV1S - poleciało tak ze 2 metry poza kółko. Wynik: 0 DMG.
Cztery przegrane. Mam załogę 98%, ELG i rammer i do dzisiaj się zastanawiam co mogłem zrobić lepiej. Jeszcze się nie poddałem ale to chyba będzie pierwszy czołg, który sprzedam zanim wynajdę następny na drzewku. Szczególnie, że mam nim wstrząsający WR - 36%. Przeraża mnie przede wszystkim gigantyczny wpływ RNG przy strzelaniu. GW Panterka przy tym to cud maszyna.
[69]
S-51 jest super !!! Klikasz [Bitwa] i idziesz wstawic wode na herbatke. Wracasz po minucie i właśnie załadowałeś pierwszą pestkę. Strzelasz do kogoś i idziesz sobie zalać herbatke i napisać sms'a. Czynność powtarzasz, az bitwa się skończy. Świetne do multitaskingu. W czasie gdy ładowniczy idzie na piechote do fabryki pocisków, zdążysz weść na GOLa i przeczytać najnowsze wpisy w tym wątku.
Nie musisz celować do czołgów przeciwnika bo sie po prostu nie da. Musisz wycelować sobie w jakieś miejsce i czekać aż jakiś czerwony tam przyjedzie i zaparkuje. Jak nie przyjedzie i nie zaparkuje to trudno.
Najfajniej jest jak trafisz na bitwe 7-5. Twój pocisk leci tak zajebiście wolno że PzIV do którego strzeliłeś zdąży ruszyć się, przejechać kawałek, zatrzymać się, strzelić i znów ruszyć zanim twoja atomówka wyląduje sobie 10 metrów od niego. Ale wiesz - jest niezerowa szansa, że tam gdzie wylądowała przyjechał sobie właśnie PzNA z drugiego końca mapy i samym splashem zdmuchniesz go z powierzni ziemi.
Ale za to raz na kilka bitew złanszotujesz jakąś dziewiątke i to będzie twoja nagroda za granie tym gównem.
Diobeuek --> Wiesz jak sie 'robi' Kolobanowy ? Tryb Assault, jak bronisz to chowasz sie w jakieść dziurze, twój team sie rozsypuje, ale przeciwnik nie zdąży capnąć bazy i -voila- Kolobanow gotowy
[8], [9] --> Widze ze wasze programy antywirusowe wyłączyły wam mózgi.
Może POMYŚLCIE dlaczego wasze antywiry zgłaszają phishig .... to nie takie trudne, naprawde.
OMG !!!!111
Half Life 3 confimed !!!11111jedenaście
Muzyka świetna - aż mam ochotę zainstalować 1 i 2
Blackbeard --> Wszystkie te obelgi w jednej wypowiedzi ująłeś czy w kilku ? Tak tylko ... z ciekawości .... pytam
I ewentualnie na CW jak kiedystam beda tier9
O co chodzi ? Tier 9 i CW w jednym zdaniu ? Jakieś plany o ktorych nie słyszałem ?
Eredin --> 'przed chwila' był patch do WoWp - wersja z gazetki go nie zawiera a patch ma chyba zmieniony format zapisu textur (poza dużą ilością innych zmian)
Może najwyższa pora wywalić te ZX Spectrum
Wiesz - ja tak kiedyś zrobiłem i do dzisiaj tego żałuje
Już piąty raz widzę, jak jakaś małpa na samym starcie bitwy ginie jak kamikadze na E-25, ocb? :D
Jestem szybki - dojade do tego krzaczka, na pewno dam rade ... BUM
albo jak napisał Asmodeusz w [11]
'pewnie scoutuje bo to szybki tenk'.
Poza tym moze to byc kwestia świrowania nowo nabytym premiumem
moga zablokować prezentowanie ilośći czołgów danego tieru czekających w kolejce, tak jak niedawno wylaczyli tracery

Nowy czołg...stock...załoga 75%...i przepiękna seria
Jak nie lemmingi na arcticu, to camperzy na wesfieldzie broniący arty.
Jak Komarin to 8 czołgów wjechało na wysepke i dało się rozstrzelać, bo razem z nimi na wysepce był jeden light ktory ich spotował i nie umieli go zabić w ośmiu.
Jak Highway to 13 jedzie (z góry) do miasta i przegrywa.
Jak Abbey to 5 HT próbuje wjechać do klasztoru
itd... itd
:(
To już (chyba) czwarty taki start w mojej karierze, po SU-85, Crusader'e i (chyba) JagdPantherze.
@330 --> Sam sie zastanawiam czy ich nie sprzedac. T1E6 kiepsko sie nadaje na mapy na ktorych rozgrywaja sie bitwy niskich tierow. LTP ma beznadziejna penetracje i mobilnosc. Jak mam grac na niskich tierach to chyba jednak wole M2 LT czy Pz IIIA ...
... tylko ze to prezenty i mam jakis dziwny problem ze sprzedaniem prezentu ;)
Asmodeusz --> Jak grindowałem 700 bitew w WoWp (00:00 i ziuuuu .... bum) na totalnym złomie to zauważyłem, że znacznie lepiej działa w ... trybie okienkowym. Na laptopie z GT525M w okienku 1280x768 przy ustawieniach Low/medium mam 60 FPS - gorzej jak sie zacznie dym (dosłownie) bo kilka plonących samolotów potrafi zbić tą ilość do 20.
Ale ja mam chyba jakiegoś megafarta - na dwóch kompach na których grałem w WoWp (od początku Alpha testu) miałem jednego crash'a (bardzo dawno temu), zero problemów z pamięcią (można spokojnie trzymać grę włączoną przez kilka godzin i grać w wolnych chwilach) i wydajnością
Widze że wszyscy strasznie narzekają, że ten klan to nooby, a tamten to chamy itd a ja ostatnio już drugi raz trafiłem w bitwie na pluton z PIRATES [PTS]
O mamo !
Goście byli niesamowici :
- przed bitwą grzecznie powiedzieli, gdzie beda jechać i tam pojechali.
- Dwoma Fochami (Tier IX) zamiast stać z tyłu i campić to jadąc w pierwszej linii popchneli flankę prawie nie przyjmując hitów i wbijając łacznie ponad 7K dmg. Grzecznie jechałem za nimi spokojnie wbijając dmg na przeciwniku, którego linie obronne rozsypały się w pierwszych 30 sekundach (mapa Fishersman Bay - PTS pojechali od razu na drugą stronę mariny).
- Jak jednego z nich zdjeli (moja stockowa E75 kiepsko nadążała za Fochem a większość teamu niezbyt ogarniała co się świeci i kampiła przy naszej fladze) to został w grze, podziekował tym którzy przyjechali na pomoc (pomimo, że zrobiliśmy to za późno !!!) i wypisał pozycje i pozostałę HP wszystkich przeciwników którzy się w popłochu pochowali.
Można ? Można !
I nie musieli się zasłaniać, że mają zły dzień', że nie przestawili się z grania kompanii na randomy i dlatego wypychają innych z krzaczka "bo na kompanii to zawsze jest jego krzaczek".
[205] --> Niestety zauważyłem. Jak sie zaczyna na górze to prawie pewne, że twoje lemingi zginą , atakując jeden po drugim most, obwiniając się potem nawzajem i robiąc flejma na czacie.
O co chodzi z tym zasłanianiem skilli załogi na screenach ? Też tak powinienem robić jak bede wstawiał screena ?
Tak tylko pytam bo nie chciałbym nieświadomie wyjść na idiote/nooba czy co tam jeszcze ...
Trailer do Japończyków
http://www.youtube.com/watch?v=SGwGSIIk6yo#t=19
Wyjątkowo 'durnawy' nawet jak na standardy WG. Strzelanie do siebie z km, drifty na grobli - prawie jak GirlzUndPanzers
tadzikg --> wystarczyło, że dwa razy zrobiłeś defendera i w reszcie z tych bitew mógłbyś AFKować a i tak effi bedzie wielkie jak pyton. Ja jakiś czas temu doszedłem do wniosku, że patrzenie na statystyki za okres krótszy niż 200/300 bitew nie ma ŻADNEGO SENSU. Wystarczy kilka bitew gdzie miałeś megafarta albo megapecha żeby wyraźnie skrzywić wyniki
ma_ko --> Ja bym na początek spróbował Chrono Trigger - moze byc łatwiejszy pod względem sterowania, a poza tym jest gatunkowo 'lżejszy' - łatwiej sobie z nim poradzić nawet jeśli wcześniej nie grałeś w 'staroszkolne' jrpg. Chociażby ze względu na brak random encounters i mniejsze skomplikowanie ekwipunku.
No, a poza tym, to genialna gra w którą trzeba zagrać więc dlaczego nie od razu :)
Na czym gracie w samoloty ?
Ja ostatnio gram w nie tak casualowo ze nawet nie chce mi sie joy'a podłączać i gram tak samo jak w czołgi (myszka+klawiatura). Jak kiedyś próbowałem na joystickach to była "sodomia i gomoria"
Ale to znaczy, że sam obnizył sobie WR z tych standardowych 49% do 30% - innymi słowy to geniusz beznadziei - Jest tak samo zajebisty jak tacy co maja 69% WR - tylko w drugą stronę :)
No chyba, że to wynik bardzo sprytnego plutonowania

[3] Nie rozumiem ... nic ... ni cholery
Ja rozumiem, że można grać jak debil, być cały czas semi afk, jechać na pałe i w końcu doczłapać się do X tieru. Ale skoro na X tierze nic już nie musi to jakim cudem ma 1900 bitew na Bacie z WR 30% ???
Kharman --> A to już ryje psychikę... 0:37 -1:30
http://www.youtube.com/watch?v=chXK5iD_ELs
Obejrzałem i mam pytanie: Czy mogę to jakoś odzobaczyć ? :D
Widziałem już kilka urywków z GirlzUndPanzers ale ten rzeczywiście jest srogi
dVk. --> 12t nie jest zły, ale granie nim jak lightem to szybka droga do porażki i rozczarowania. Spróbuj tak:
- na początku odpuść sobie initial spoty (chyba ze jestes pewien ze mozesz gdzies bezpiecznie podjechac i coś podświetlić), zamiast tego zagraj jako anti-scout - dzieki autoloaderowi zdejmujesz kazdego scouta do tieru VII na 1 magazynek.
- jak juz sytuacja ze scoutami sie wyklaruje, jedź z medami jesli zrobiły wolfpacka. Nigdy nie pozwól przeciwnikowi skupić się na tobie, bo jak sam napisałeś, jesteś na strzała. Zamiast tego wyjedz z za rogu gdy przeciwnik jest zajety i wpakuj w niego pestke albo dwie i schowaj się. Nie bądź zbyt zachłanny.
- jak już się przerzedzi na mapie możesz spróbować zrobić arty-run'a.
Ogólnie 12t nie jest wcale zły - tylko ja sobie ciągle musiałem powtarzać "to nie jest light, to nie jest light".
Dla mnie męcząca była dopiero 13 75 - działo to samo, CIĄGLE dziesiątki i strasznie długo trzeba było nią grać
Aha, i powiem ci tylko, że 13 90 wynagradza wszystko co było wcześniej z nawiązką.
tomcio --> Ja tak łatwo wentylacji nie oddam !!!!111oneonejeden - zakładam ją na czołgi prawie odruchowo razem z rammerem.
A jeśli nawet wywalić to na co zmienić ? Myślałem przez chwile o rammer+GLD+stab ale to raczej do IS3 pasuje a nie do szwaba
Jaki ekwipunek używacie/używaliście na Królewskim Tygrysie ?
Mam :
Rammer+Wenty,
miałem Spall Liner ale od czasu gdy nie ma "arty-party" na wysokich tierach wydawał mi sie bez sensu i zdjąłem. No i mam zagwostke : Lorneta czy stabilizacja ?
A może polecicie coś jeszcze innego ?
[272]
Tylko, ze mozna jezdzic for fun na kazdym tierze.
Oczywiście, przecież to właśnie napisałem ;-)
Nie twierdziłem ze jedyny fun jest na Tierze X, napisałem, że frustracji z gry nie ma wtedy, gdy jedynym twoim celem jest fun - tylko że większość graczy ( w tym i ja ) idzie wciąż do przodu więc ma dodatkowe cele (XP/kredyty). Ja przynajmniej zawsze mam coś, czym jeździć mi się nie chce, ale gram 'bo czeba zdjąć gwiazdke', trzeba wyjść z dupnego stocka, albo trzeba zarobić troche.
I jak stockowym E-75 wbije 3000 DMG w 10 i 9 i przegram bo kilku hp'kowy T-54 zajmie nam baze i dostanie Kolobanowa to jestem niezbyt zadowolony (delikatnie mówiąc)
[273]
mam wieczny niedobór kredytów
Znowu mnie pewnie trolujesz :( - no chyba, że 20 milionów to wg Ciebie niedobór ;-)
Ja myśle, że ta gra jest megawk...ąca z bardzo prostego powodu. Gramy w nią żeby dojść do lepszych czołgów, więc chcemy dostać jak najwięcej XP/kredytów, a niestety w tym ile zdobywasz XP/kredytów ma duży udział twój zespół.
Frustracja wynika z naszej bezsilności i jest wprost proporcjonalna do tego jak dobrze nam pójdzie. Ja np dostaje piany gdy uda mi się zrobić Patrol Duty w przegranej bitwie.
Sam zauważyłem, że czystą przyjemność mam gdy gram zupełnie dla przyjemności. Nie czołgiem, który grinduje (a już broń boże stockowym), nie zarabiarką ( tier 5 / czy jakiś premium) - tylko po prostu czymś czym jazda sprawia mi frajde. Np takim Chaffee'm nie mam żadnego stresa, bo nic nie musze. W d*pie mam XP, kredytów i tak nie zarobie - a mam frajde jak zrobie zamieszanie poświetlając przeciwników, czy solując jakiegoś samotnego HT.
I własnie dlatego, Nietoperzu, się nie przejmujesz - masz już wszystie X i miliony kredytów (jak sam napisałeś kiedyś na swoim screenie) Jeździsz 4fun.
Czego nam wszystkim życzę.

Dostałem zaproszenie do kompanii i klanu - chyba nie moge odmówić - w końcu nazwa zobowiązuje
spoiler start
ogólne hit ratio 48 %
Ani jednego medalu Snajpera
spoiler stop
Eye of the Beholder 4 ... tak, pomazyć zawsze można.
W sumie jest dużo starych serii cRPG które z checią bym zobaczył w nowej odsłonie ale:
po pierwsze, czy w dzisiejszych czasach, zrobiono by grę na miarę poprzedniczek , bo nie oszukujmy się, nawet świetny Grimrock był moim zdaniem strasznie 'nieskomplikowany', zagadki jakieś takie proste się wydawały, przeciwnicy nie zaskakiwali no może poza ostatnim bossem który
spoiler start
moim zdaniem był wspaniałym ukłonem w kierunku fanów gatunku. Podstawowy klocek/budulec labiryntów jako główny zły - rewelacyjny pomysł.
spoiler stop
Jednak po zakończeniu czułem duży niedosyt.
Po drugie, po RoA Remake bardzo boje się o jakość każdego z tych neo-klasycznych cRPG
@166 --> Tak sie rozpierdala średnimmi ruskimi
62tys w plecy na jednej bitwie ?!?!
Jak to osiągnąłeś, ? Gold ammo + gold consumablesy ?
Czasem się zastanawiam, obserwując ten wątek od kilkunastu wydań, że realacja między nimi jest jakaś dziwna...
...taka wręcz ...
intymna.
Piszą sobie How are you my friend na czacie i takie tam.
Może zauberer jest byłym padawanem Nietoperza który przeszedł na złą stronę mocy
.
.
Albo o zgrozo to Nietoperz jest byłym uczniem zauberera, który przerósł swego byłego mistrza i ma teraz do niego stosunek "love-hate". Kocha go i wybacza mu, że jest takim noobem ale równocześnie chce go ukatrupić....
.
.
.
i do tego ta karteczka z [89]...
Ja stara VK DB (przed buffem pen'a) wspominam traumatycznie. Grałem nia zeby przeskoczyć miedzy Tygrysem a Pantera i musiałem użyć free expa, żeby nie osiwieć. Fakt, że moje umiejętności w grze, nie były wówczas zbytnio rozwinięte.
W każdym razie i tak bede się musiał z nia zmierzyć bo bede chciał kiedyś robić Leo a AFK Panther wydaje mi sie megaporażka (szczegolnie na stocku)
"kumpel wyciagnal calkiem niezle rezultaty na VK 3002 DB " wiesz - jak jest dobry gracz to na prawie każdym czołgu wyciagnie dobre rezultaty - szczegolnie jak czolg jest mobilny a DB jezdzilo całkiem całkiem
Asmodeusz --> Pewnie, że ssie. W końcu ma skrót AFK Panther - od zalecanego sposobu grania.
Szkoda tylko ze VK 3002 DB to również "miszczowski" czołg
Ciekawe czy DurszlakWagen 2 tez bedzie beznadziejny bo nazwe ma tragiczna
[95] --> ładnie zaczeliście z siwobrodym tą bitwe na Abbey
A tak SRSLY: Jak wy jesteście w stanie równocześnie grać dobrze i pisać tyle na czacie ? Macie dodatkową klawiature i murzyna do którego krzyczycie "dorwij myszke" i on wam to pisze ?
Smieszne
Najbardziej smieszne jest to że niejacy Arkadij i Borys Strugaccy opisali planete z ludzmi tak myślącymi w roku 1969 - książka ma tytuł "Przenicowany świat"- więc autor tej superteorii nawet jej nie wymyślił tylko ściągnał od pisarzy sf.
Ja po "remake'u" RoA podchodze do wszystkich nowych turowych i "gridowych" cRPG jak do jeża. A byłem niesamowicie napalony na tą gre, ba , nawet jeden z pierwszych postów i chyba pierwszy wątek na GoLu napisałem o Realms Of Arkania

Heh @[351]
Miejscówka Asmodeusza kojarzy mi sie z szybkim wpi..olem od wszystkiego co przeciwny team ma na tej flance. Nawet czesto jak widze tam lighta albo Hellcata to mysle sobie "o , freekill". Po obejrzeniu powtórki i uświadomieniu sobie, że to nie szczęście tylko skill, dochodzę do wniosku, że przeraza mnie przepasc jaka dzieli mnie (WN7=1235) od unicumów.
[edit]
a propo szcześcia: przeciwnicy mieli ostatnio na bitwie Matylde ktora przyjeła na siebie 160 trafień (4550 potential dmg) i przeżyła. Koleś grał jakby miał god mode. Miał 9 killi, jak do niego strzelaliśmy to obrażał nas na czacie. 5 razy trafiłem z Valentynki z penem 110 w bok pod kątem 0 stopni. Wynik: 2 razy krytyk w tracki (ale bez detracka), 3 razy ding. I jak tu nie wierzyć w teorie spiskowe, że RNG sprzyja od początku jednej ze stron
[100/101] - Ja chyba wiem co to - koles zrobil "Exit to garage" nie czekając na koniec bitwy - wowczas dostaje sie jakies ochłapy ze stołu.
Jeśli chcesz naprawdę nauczyć się dobrze grać skautem to poczytaj sobie http://www.tazilon.net/
Lektury jest dużo ale naprawde warto
[77] Jesli idziesz AFK co bitwe powinienes miec w okolicy 46-48%
Chyba żartujesz
Dojechałem do 700 bitew w closed i open beta WoWp zeby dostac trzy zabawki jak sie open beta skonczy. Z tego ~550 bitew wyglądało tak:
cyk
cyk
cyk
00:00
ziuuuuuuuu....jeb
W pozostałych grałem normalnie i całkiem dobrze mi szło (szczególnie od momentu otwarcia na nowych graczy :)
WR ?
42%
"Mam nadzieje, że jesteś .... poważny"
A propo trolli - wczoraj spotkałem pluton 3xTX, niestety u wroga :( o średnim winrate 67%. Kolesie, tak samo jak Tong Po z Kickboxera, pisali na czacie co będą robić naszym biednym czołgom.
"zabilismy wasze lemmingi na lewej flance, teraz jedziemy na prawa"
"teraz ty zginiesz E100"
"E100 podpuszczony i zniszczony, teraz zajmiemy sie JgPzE100 ktory nieudolnie chowa sie w miescie"
"Teraz jedziemy do waszej bazy"
Chyba nigdy jeszcze w tej grze nie czułem się tak totalnie strollowany a rownoczesnie nie bylem tak pod wrazeniem skillu u tych gosci (mieli w sumie 11 killi)
http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=xs0vCPWXbe0&t=13
No dobra - czas zrobic maly coming out. Ubermenschem nie jestem ale przynajmniej nie przynosze wstydu swojej druzynie. No chyba ze wpadne na jakis 'genialny' pomysl na poczatku bitwy i 5 sekund pozniej ogladam dymiacy wrak.
[Lista] Garak/Mic_007
[330] Uwielbiam takie bitwy w moim Chaffee - Wjeżdżam w krzaczek i ide sobie zrobić herbatke - szczególnie na Malinówce
Damn
Czegoś takiego jeszcze nie widziałem. MM polosował właśnie 13 czołgów tier VII vs 5 tier VII (reszta VI). Przeciwnik miał nad nami prawie przygniatającą przewage HP. Strzelałeś i strzelałeś a oni ciągle jeździli :) Dobrze że wziałem KV2
A propo dziwnych "ludzi"
Wczoraj, po jakiś 6 minutach bitwy (wiec wydawałoby sie ze wszyscy idioci juz zgineli), jak ubiłem 7 przeciwnika podjechał do mnie "sojuszniczy" PzIIG, objechał mnie ze dwa razy dookoła, obejrzał sobie mnie, strzelił sobie we mnie i pojechał dalej .... dziwy panie ..... dodam tylko ze było koło 2 w nocy wiec to nie był siedmiolatek
Ja w takich przypadkach po prostu sciagam film na dysk
Mam takie rozszerzenie http://tuvideo.matiasmx.com/extencion.html dodaje obok przyciskow YouTuba przycisk download
oczywiscie ze jest,
"loco roco" nazywa się LocoRoco
Assassin's Creed: Bloodlines tez jest