Chaty już a tyle są dobre że gdyby miały pewność że nie będą halucynowały to spokojnie mogłyby przejąć 99% prac biurowych, od sektetarki po księgowe a na exelowych wirtuozach kończąc. Łącznie z 99% biurowością w urzędach.
Zabawna ciekawostka, radiant AI zostało praktycznie usunięte z Starfield (nie wiem czy usunęli kod, czy po prostu nie używali) ponieważ "geniusze" zatrudnieni z listy dei nie byli w stanie ogarnąć jak to zrobić by postacie zachowywały tryb czasu na planetach gdzie czas był inny niż 24h oraz nie był synchronizowany (czyli jedna planeta jest 10:00, inna jest 17:20).
Zdradzili to w którymś wywiadzie albo tuż przed albo tuż po premierze.
Moim zdaniem największym problemem nie jest to że nie tworzy miejsc pracy ale to że nie każda osoba która straci pracę będzie w stanie nauczyć się nowego zawodu.
Tacy kierowcy ciężarówek w usa, to olbrzymia ilość osób przeważnie mających wykształcenie podstawowe. Oni w większości nie będą w stanie nauczyć się nowego zawodu. A kierowcy ciężarówek w usa to głównie transport prostymi drogami i tam ai zastąpi znacznie szybciej niż samochody osobowe.
Jedynka była całkiem fajna ale ją porzuciłem z jednego powodu.
Świat leveluje razem z tobą i dodatkowo szybciej niż ty. Co oznacza że im więcej masz leveli tym jest trudniej (różnica malutka ale jest) oraz jeśli gdzieś utkniesz to levelowanie nic ci nie da a nawet przeszkodzi.
Zobaczymy, jestem bardzo sceptyczny.
Cdp już chciał mieszać w pierwszym sezonie i japoński trigger musiał walczyć by serial nie został ocenzurowany.
Teraz w grę wchodzi renoma więc jeszcze więcej idiotow będzie się pchać by mieszać w serialu bo przecież muszą dotrzeć do szerokiej, nowoczesnej widowni.
Korpo już dawno się przed tym zabezpieczyło, nikt niczym nie odpowiada inaczej niż finansowo. Zabawne ze korporacja według prawa ma praktycznie osobowość prawną ale jednocześnie korporacji nie można fizycznie wsadzić do więzienia więc odpowiada jedynie finansowo.
Ja osobiście dałbym zapis że żadna umowa licencyjna między firmą a konsumentem nie może być dłuższa niż jedna strona A4 i czcionką nie mniejszą niż 10.
Jak się nie mogą zmieścić to ich strata, resztę reguluje prawo.
No to dla mnie akurat plus, w kinie zawsze czułem że głośność była znacznie za wysoka by czuć się komfortowo.
Ale goblińskie dzieci wybić już można (tylko że uciekają łajzy więc nie jest to łatwe), zawsze atak na obóz zaczynałem od ataku na dzieci by móc je zabić zanim uciekną.
Byłem zainteresowany tym remake ale demo tak mnie odrzuciło że nie wytrzymałem więcej niż kilka minut.
Kamera tragiczna, animacje "dziwne", całe poruszanie było tak nieresponsywne pomimo 60fps (nie pamiętam czy była opcja v-sync do wybrania ale zawsze wyłączam jeśli jest możliwość) że miałem wrażenie że gram w mniej niż połowie fps z włączonym tripple-buffer v-sync.
Chmurę sony miało wcześniej o cały czas (nawet teraz) była ona lepszej jakości.
Game pass jak widać nie ma wartości dla większości graczy.
Jedynie fps boost ma jakąś wartość ale też niewielką.
W konsolach główna wartością są gry i to one decydują o zakupie, jeśli któraś konsola ma exy to właśnie one są głównym powodem dlaczego ta a nie inna, cała reszta jest miła ale nie ma wartości samej w sobie a gry mają.
Co do valve to epic miał szansę tylko ze oni już na początku powiedzieli ze dla nich najważniejszi są deweloperzy a nie gracze i to widać. Dla valve to właśnie gracze są ważniejsi i starają się i przypodobać dając jak najlepsza usługę i ułatwienia, nie bez powodu valve ma recenzje a epic jedynie gwiazdki a i to tylko dla wybranych, tych którzy dają większą szansę na wyższa ocenę. To też ukłon w stronę devow a nie graczy.
Nie tylko, każda sprzedana gra na PS5 to 30% dla sony. Dlatego im więcej multiplatform na PS tym lepiej dla Sony.
To jeden z powodów dla których nie rozumiem dlaczego M$ uwalił xboxa.
Potrafię zrozumieć że chcą dodatkowej kasy ale że 30% od każdej gry, każdego zakupu w cyfrowym sklepie (w tym kupowanie dlc, monet, skrzynek, itd. wewnątrz gry) im śmierdziało to nie potrafię zrozumieć.
Hulst (ten od "Concord przyszłością sony", były szef guriela games) traktuje ta grę jako oczko w głowie (chyba jego ostatnie duże osiągnięcie jako twórca gier) i mocno ciśnie jego promocje mimo iż ani sprzedażowo ani jako marka nie jest to coś rewelacyjnego.
Mnie antywirus uratował przed marnowaniem czasu, streamer polecał grę, było demo ale nie chciało się uruchomic. Patrzę w gogle a tu trzeba eseta wyłączać, myślę po cholerę w demie jakieś antycheaty a tu się okazuje że demo to nie demo a trial a gra to gatcha udającą normalną.
No ale o gatcha ani słowa w opisie, trial to też nazwany jako demo.
Taki komunikat to mogą sobie wsadzić. Póki zamiast "kup" nie będzie "wyporzycz" to nic się nie zmieni w świadomości ogółu graczy.
Dodatkowo apel do wszystkich, jeśli jeszcze nie podpisałeś petycji stop killing games to zrób to jeszcze dzisiaj, nie czekaj!
Nie będzie.
Zobacz jak jest zrobiony Starfield, nie będę robić nanalizy bo tylko bym powtórzył co mówili inni.
Te same beztalencia będą robić tes6. To nie ta sama ekipa co robiła Skyrima czy nawet F4 i to widać. Jak zadania w F4 były gorsze niż w Skyrim, jakby ktoś rzucił pomysłem w przerwie na kawę i zrobili z tego zadanie tak zadania w starfield są znacznie, znacznie gorsze. I to nie tylko zadania, całe dialogi, opisy, pomysł na lokacje to jest tak złe że nie rozumiem jak to mogło dostać autoryzacje by wypóścić jako gotowy produkt.
Na 90% to autokorekta. Zauważyłem że niektóre narzędzia M$ (np. klawiatura dla adroida) często mają złe reguły, wyglądają jak skopiowane z angielskiego gdzie I, You, They może być pisane z wielkiej litery.
Ej tam co się czepiasz? Dostali kasę za przeklejenie reklamy, to nie ich wina że marketing M$ nie wie co reklamuje ;)
Wszystko zależy od treningu.
"Niedawno" zaczęli łączyć różne modele oraz używać agentów by uzyskiwać oczekiwane efekty, jeśli trening/tunning stanie się tani i szybki (kilka minut na ogólnie dostępnym komputerze) to np. dając polecenie "narysuj prostopadłościan w perspektywie dwuzbiegowej z liniami pomocniczymi" AI za pomocą agentów zacznie szkolić kilka wyspecjalizowanych modeli np. jeden od rysowania prostopadłościanu, inny od poprawnej perspektywy a następny od nili pomocniczych, a następnie połączy je ze sobą.
Idea jednego mądrzejszego AI i wielu prostszych ale wyspecjalizowanych już jest stosowana np. przez apple.
Czytam te durnoty i za głowę się łapię.
Wiecie czym jest własność? To takie coś ze jeśli komuś zapłacisz to jest to twoje i możesz z tym zrobić co chcesz. Ale widać że nowe pokolenie tak ma wyprane mózgi że faktycznie "nie będziesz mieć niczego i będziesz szczęśliwy".
Kupno używanych samochodów i mieszkań też zabrońcie a później płaczcie że na samochód trzeba wydać więcej niż zarobicie przez kilka lat a mieszkać będziecie tylko jeśli dostaniecie spadek lub wynajmując do śmierci.
Jasne daj ekstra napiwek do tego co już zapłaciłeś za to że gra jest połatana po premierze...
To tak jakbyś dawał napiwek w knajpie bo kelner ci nie napluł do talerza. Idiotyzm.
>> I że właśnie skill aktora głosowego i to, jak oddawał emocje w próbkach jest KLUCZOWY, by AI wypluło cokolwiek.
Właśnie skończyłem demo Stellar Blade i eng dub jest tak kiepski że aż sprawdziłem czy czasem nie jest zrobiony przez AI, nie jest. Chyba nawet AI zrobiłoby to lepiej.
Mój dział zajmuje się naprawami, ponieważ naprawiali tylko to co musieli to mamy setki urządzeń na półkach czekających na naprawę a firma marnuje setki tysięcy na zakup nowych zamiast używać po naprawach.
A najlepsze jest kiedy wyrzucają olbrzymią ilość sprzętu bo "nie opłaca się naprawiać" a opłaca tylko że leżało na półkach przez lata czekając na naprawę aż w systemie straciło wartość (każdy przedmiot ma określoną wartość i co roku jest ona w systemie zmniejszana jako zużycie, ma to niby pomóc zdecydować czy przedmiot się spłacił oraz czy opłaca się naprawić czy bardziej już kupić nowy).
>>a sami świeżo powołani zarządzający podobno zachowywali się jak „łobuzy”, którzy traktują ludzi jak pracowników fabryki.
Ok czyli sprawa jest już jasna.
Przez lata pierdzieli w stołek a jak zaczęto od nich wymagać pracy to uznali to za toksyczną atmosferę.
Stare znałem.
U mnie w korpo było podobnie, manager to ciepła klucha i bał się cokolwiek powiedzieć to ludzie zaczęli robić co chcieli.
Aż połączyli dwa oddziały w jeden (zmiana budynku z dwóch na jeden większy) ludzie z drugiego oddziału się wkurzyli że oni zapierdzielają a my się lenimy (inne obowiązki więc nie robili naszej roboty za nas, tylko u nas ludzie odsuwali wszystko co tylko można było przełożyć na później/nigdy) i zaczęły się rozmowy z hr, patrzenie na kamery czy pracują i się poprawiło ale morale było okropne, bo wymagano od nich pracy za którą mają płacone kiedy do tej pory mogli sobie olewać.
To jest ten typ człowieka co jak pies zagryzie dziecko to mają pretensje do dziecka że teraz biednego pieska ktoś uśpi.
Bo należy do Muska i to cały powód.
Gamedev to teraz rakowisko lewicowe, postacie kobiece to tylko brzydkie, nie kobieta/mężczyzna tylko body type 1/body type 2 itd.
Debilna infografika, dlaczego Switch wrzucony w konsole zamiast handheld?
Dodatkowo sam format jest idiotyczny, spadek którejkolwiek pozycji z dołu będzie wyglądał jak spadek pozycji z góry.
>> takimi tytułami zbudowano potęgę marki PlayStation,
Potęgę zbudowano exami w czasach PS2. Zarówno własnych studiów jak i firm trzecich.
Jeśli dane gry są exami to co za różnica czy robiły je studia sony czy firm z którymi sony podpisało umowę na wyłączność?
Tak dla przypomnienia Spider Man (2018) też był takim exem od firmy trzeciej, dopiero potem firma została kupiona przez sony.
Ktoś tu wyraźnie próbuje umniejszać to że Sony zaprezentowało premiery na pierwszą połowę roku.
Więc takie pytanie, jakie premiery będzie mieć xbox w pierwszej połowie roku 2024? Przy czym pytam o pierwszą połowę a nie ogólnie zapowiedziane na 2024.
Algorytm youtube jest zbyt nastawiony na to co właśnie oglądałem.
Nie podaje mi filmów z kanałów które subskrybuje jeśli dawno na nie nie zaglądałem, nie podaje mi filmów które kiedyś oglądałem np. oglądałem filmy faceta co robił stoły z wielkich kawałków drzewa, cały proces, od obróbki drzewa do wypełniania żywicą i polerowania i po tym jak zacząłem oglądać coś innego to już nigdy mi tego nie zaproponował mimo iż jego filmów oglądałem kilkanaście i każdemu dałem łapkę w górę.
Jak klikam "new to you" to i tak daje mi filmy dokładnie na tematy które oglądałem ostatnio, praktycznie nic nowego tylko to samo powiedziane przez inne osoby.
Udany klon to Holocure dostępne za darmo na steam, to co tu jest to jest marna podróbka.
Zależy kto będzie robić grę.
Amerykanie? To możesz zapomnieć o ładnych kobietach. Najlepsze na co możesz liczyć to abominacja typu "bohaterki" z trailera nowego fable.
Europejczycy? Masz jakieś szanse ale większość i tak będzie brzydka z obowiązkowo odpychającą główną bohaterką.
Azjaci? Szykuj się na ucztę dla oczu.
Starfield miał być następcą Skyrim w którego grają tysiące po 12 latach. Dzięki VR ta gra nabrała dla mnie drugiego życia i ciągle do niej wracam świetnie się bawiąc nawet jeśli większość lokacji znam na pamięć.
A wyszła gra słaba, zrobiona na odpierdol z nędznymi dialogami (WTF że sklepikarz męczy losową osobę nudnymi monologami zamiast po prostu zaoferować towary i dopiero po zagadaniu zacząć rozmowę) oraz zadaniami.
Jedynie strzelanie jest jako takie ale kto do cholery wpadł na pomysł by dodać losowe trafienie? Przez co nie tylko musisz wycelować ale też mieć szczęście w RNG, morrowind pokazał że to bardzo zła mechanika, oraz dlaczego broń laserowa ma odrzut? Przecież laser to wiązka światła, tam nie ma co odrzucać na tyle by cokolwiek przesunąć strzelając.
No akurat to ciężko przewidzieć. Zrobili to co wszyscy od zawsze robią sterownikami czyli przechwytują zapytanie i przekierowują je jako inne zwracając poprawną wartość i właśnie to przechwycenie (a nie żadna ingerencja w dll jak wiele serwisów sugeruje) jest problemem dla antycheat. Antycheat powinien rozpoznawać jaki proces przechwytuje i whitelistować te od sterowników, w końcu przechwytywanie odwołań funkcji to jedyny sposób w jaki można "naprawiać" (czy błędy obrazu, czy optymalizacje lub inne błędy) grę sterownikami.
No i amd mogło testować ale valve banowało po jakimś czasie a nie od razu więc nie mieli jak wiedzieć że akurat to przechwycenie funkcji będę błędnie rozpoznawane jako oszustwo.
Sęk w tym że idę przez planetę do znacznika i przechodząc koło kamienia widzę teksturę jak z PS2...
To naprawdę rzuca się w oczy. Jak jest daleko to nie widać ale przechodząc obok, idąc do czegoś innego i mimowolnie podchodząc to widać bardzo niską jakość tekstur.
To akurat łatwo wyjaśnić.
Kamera jest tak blisko bohatera po to by móc renderować jego plecy na połowę ekranu i dzięki temu zaoszczędzić odrobinę wydajności konsoli, a że porty są robione byle jak to PCMR musi się męczyć z tą kamerą.
Zobacz sobie na gry z ery X360, np. middle-earth shadow of war, tam nie dość że postać zajmowała 1/4 ekranu to jeszcze kamera była skierowana pod takim kątem że 2/3 ekranu to była podłoga i ledwo co było widać co przed tobą.
Główny powód dla którego odbiłem się od gry po kilku godzinach.
Aktywna pauza to co innego niż tryb taktyczny/turowy.
Jeśli natrafiasz na książkę ale przeciwnicy są stosunkowo blisko to byłoby przydatne by móc zatrzymać czas zamiast włączać tryb taktyczny czym wytrącasz się z rytmu gry.
Dodatkowo, kiedy masz kamerę podążającą za postacią i klikniesz by postać gdzieś szła ale zauważysz coś na podłodze to miło by było zatrzymać grę i płynnie kliknąć by postać weszła w interakcje z przedmiotem zamiast albo próbować nacelować na przedmiot kiedy kamera się rusza (BG3 ma bardzo słabe rozpoznawanie przedmiotów przez myszkę, często trzeba polować na piksele czego nie robiłem od czasów kiedy grałem w przygodówki click&point z lat 90) albo zatrzymać postać i wtedy kliknąć w przedmiot.
Nie jest to duży problem ale irytujący.
PS. Ale gra single która nie zatrzymuje czasu po naciśnięciu esc to zjebany pomysł, już dwa razy musiałem wczytywać save bo postać weszła w interakcje z przeciwnikiem kiedy musiałem odejść od kompa.
Powiem ci dlaczego tego nie ma.
Poza tobą mało kogo to obchodzi. 99% ma gdzieś czy będą ekrany wczytywania w tamtych momentach, czy będzie można wskazać dokładne miejsce lądowania czy tylko przybliżone i inne duperele.
Mało kogo to obchodzi a ludzie tacy jak ty tylko czekają na pretekst do zrobienie smrodu bo coś nie jest takie jak oni to sobie wyobrazili. Więc pokazują jedynie kluczowe, starannie wybrane elementy.
Skyrim pokazuje że to ma sens jeśli gra jest dobra a narzędzie przystępne. nie wystarczy walnąć edytor i tyle jeśli np. kampania jest zablokowana do edycji.
Teraz już nie pamiętam czym mnie tak zraziła ale jednym z powodów było debilne zarządzanie swoją krainą.
W sumie podobnie miałem z OS1, podwójny bochater tak mnie odrzucił (czułem się jakbym ciągle się powtarzał, gra dla coopa albo z rozdwojeniem jaźni) że OS2 też nigdy nie spróbowałem.
BG3, dam szanse, ale gdyby nie było takiego szumu to też po sparzeniu z OS1 (i zmarnowanych pieniądzach) żadnej kolejnej gry pewnie bym nie ruszył mimo iż serię Divine uwielbiam a Ego Drakonis to niedoceniona perełka.
Jako stary wyjadacz modów do Skyrim & SkyrimVR moja teoria jest taka że problemem nie jest samo CPU ale komunikacja CPU <-> Pamięć, a dokładniej czas dostępu do niej.
CE jest bardzo wrażliwe na dostęp do pamięci dlatego 5800x3D dawał olbrzymiego boosta. A i samo podkręcanie ramu zwiększało wydajność bardziej niż średnia dla gier.
W części się zgadzam. Problemem nie jest grafika, nawet nie jest ogólnie rozumiana technologia.
Problemem jest to że biorą się za to osoby bez wizji i wyobraźni które "nie czują" czym powinno być VR a zamiast tego dostają ogólne hasła i próbują na ślepo dosłownie je przenieść.
Widać to np. po tym co przynoszą aktualizacje oraz jak wygląda ich aplikacja.
Aktualizacje które nie są medialne są generalnie bardzo dobre, nowe funkcjonalności, usprawnienia widać że działają tam osoby które "czują VR", prawdopodobnie większość to byli pracownicy Oculusa.
Tam gdzie coś jest medialne, tam widać że pchają się korpobuirwy chcące zabłysnąć.
Sam Carmack opuścił facebook przez korpobiurwy i ich pomysły.
Mówił że zbyt wiele wysiłku kosztowało go uwalanie złych pomysłów a i tak nie zawsze mu się udawało, przez co marnowali czas i zasoby.
Pewnie koszt i popularyzacja urządzenia do uzyskania informacji biometrycznej np. skaner palca czy twarzy który nie da się podrobić zwykłym zdjęciem.
Samo rozwiązanie jest używane od tych 50 lat ale dawniej było używane np. w bardzo drogich zamkach do drzwi.
Niestety jeśli nie posiadają praw do tłumaczenia to nie mogą tego zrobić. Musieliby zapłacić za prawa (jeśli w ogóle da się znaleźć osobę lub firmę która ma prawa do tłumaczenia) lub zrobić tłumaczenie od nowa co niestety nie byłoby opłacalne.
Kira dobrze objaśnił sprawę:
https://www.youtube.com/watch?v=H9twVyOIRQ4
Raz że w przeciwieństwie do USA gdzie mogą zrobić wjazd i konfiskować sprzęt na podstawie domniemań w Korei prowadzono wielomiesięczne śledztwo zanim zrobiono zatrzymanie komputerów.
A dwa sprawa nie jest o kradzież assetów a o kradzież całej gry. Pracownicy Ironmace robili grę jeszcze jako pracownicy Nexona ale kiedy Nexon skasował grę (w sensie projekt) to skopiowali wszystkie pliki nad jakimi pracowali, odeszli i użyli je po tym jak założyli własne studio. Te pliki nie były ich własnością ale własnością Nexona.
Ale wiesz że zawody które przejmuje AI to tak zwane zawody białych kołnierzyków?
Czyli zawody umysłowe, w biurach itd.
Właśnie te najgorsze zawody sprzątacz, robol, kosmetyczka, fryzjerka itd. zostaną.
Czyli praktycznie zawody klasy średniej zostaną zastąpione przez AI i zostaną bogacze których będzie stać by założyć firmę sterowaną przez AI oraz biedota od podaj, zanieś, pozamiataj.
Przynajmniej do czasu powstania androidów lub innych robotów wielozadaniowych sterowanych samouczącą AI (musi być samoucząca, nawet w niewielkim stopniu dla elastyczności) za przystępną cenę. Czytałem że "przystępną" ceną jest dwuletnia pensja człowieka którego android ma zastąpić.
Aktualnie jest firma która planuje pokazać prototyp androida sterowanego AI tego lata.
I nie jest to Boston Dynamic a firma która do niedawna zajmowała się AI.
"Kilka skillów z runami do wyboru,"
No akurat skillów w D3 to było całkiem sporo, dla porównania czarodziejka miała 26 aktywnych umiejętności + każda umiejętność miała 6 run które prawie zawsze znacząco zmieniały umiejętność, całkowicie zmieniając sposób działania.
Diablo 4 czarodziejka ma 20 umiejętności plus trzy modyfikatory gdzie w prawie zawsze te modyfikatory sprowadzają się do +X% do obrażeń.
Według Digital Foundry którzy niby mieli tą informacje od developerów zrobienie gry w pierwszej kolejności na PS5 a następnie przeportowanie na xbox i PC jest relatywnie łatwe ale zrobienie na xbox/pc a następnie przeportowanie na ps5 jest problematyczne.
Nie pamiętam dlaczego, ale było to związane z DX12.
"MS nie kupuje tuzina firm, kupuje jedną, która chce zostać kupiona. "
A czy ty zdajesz sobie sprawę że ta "jedna z tuzina" firma jest prawie wielkości całego Sony?
Nie tylko działu gier ale całej firmy Sony z wszystkimi działami.
Dział gier odpowiada za 28% przychodu ( i 30% zysku operacyjnego) czyli AB jest ponad dwa razy większy niż dział gier Sony. Całe sony jest warte 106mld, dział gier 29.6mld licząc przychód.
M$ kupuje firmę wielkości swojego głównego konkurenta.
Gdyby to był pierwszy zakup to jeszcze można by to przełknąć ale przecież niedawno kupili zenimax z wieloma studiami i IP, które wcale nie było małe (7.5 miliarda).
Dla porównania M$ jest warty ponad dwa biliony dolarów, to jak porównanie sklepu osiedlowego (sony) i sieci supermarketów (M$).
[quote]Moim zdaniem Sony próbując blokować transakcję, likwiduje konkurencję.[/quote]
A zdajesz sobie sprawę że M$ wydaje 70 miliardów dolarów na zakup? To oznacza że on wydaje tyle tylko by przejąć studia oraz IP, a pieniądze nie idą do studiów tylko do akcjonariuszy.
Więc do tego będzie musiał wydawać dodatkowe setki milionów by dokończyć rozpoczęte projekty.
To też oznacza że jak będzie planować rozpoczęcie nowych projektów to znów będzie musiał wydać setki milionów lub nawet miliardy w sytuacji kiedy nad kierownictwem będzie ciążyć że inwestorzy oczekują jak najszybszego zwrotu tych 70 miliardów.
Moim zdaniem jeśli przejdzie do przejęcia to będzie to oznaczać drastyczne cięcia byle wypchnąć już rozpoczęte projekty a następnie ostre cięcia w budżetach przyszłych gier by w kwartalnych sprawozdaniach jakoś ugłaskać inwestorów dlaczego AB nie zwróciło się w sekundę po przejęciu (tak, akcjonariusze rozumują jak upośledzeni, jeśli nie wierzysz to zobacz jak kiepska plotka od nikogo ale powtórzona przez znany portal, lub tweet ucina wartość akcji na giełdzie).
Co do Sony i M$ to sprawa jest prosta. M$ jest tak bogaty że mógłby kupić całą branże gier indie, AA i AAA. Jeśli myślisz że to nie jest problem to poczytaj sobie czym jest skupowanie rynku, jak się kończy (spoiler, kończy się monopolem) i jakie są konsekwencje dla klientów.
No nie, jeśli twoje wyobrażenie tego czym jest gra kosmiczna będzie inne niż twórców gry, to będzie twój problem a nie ich.
"Esencją każdej gry kosmicznej jest... a to ci zaskoczenie, kosmos oraz jak sam to określasz "latanie po planetach". "
Esencją gry kosmicznej mogą być różne rzeczy, kosmos sam w sobie (np. Elite Dangerous), różne planety ( wspomniany przez ciebie OW, czy mass effect) ale na pewno nie jest to "latanie po planetach" w sensie latanie po atmosferze planety.
Latanie w samym kosmosie z drugiej strony już może być np. Everspace czy Rebel Galaxy.
Ja mam gdzieś sam aspekt latania po atmosferze planety i od takich szczegółów dla mnie ważniejszy jest design świata. To w jaki sposób przeniosę się z jednej planety do drugiej nie ma dla mnie znaczenia.
Zgodzę się że byłoby to znacznie trudniejsze do zaprojektowania, dlatego czar latania został wywalony z Obliviona, z tym czarem zrobienie wież było dziecinnie proste.
I zgodzę się że na 99% tego nie zrobili ALE akurat problem z noclip w F3 powstał tylko dlatego że nie przygotowali LODów ani niczego innego dla takich odległości.
Akurat instancjonowanie świata w postaci siatki jak to robi CE nie jest żadnym problemem pod względem technicznym, a wręcz sposób w jaki CE generuje świat (pluginy) pozwala na "łatwe" proceduralne tworzenie światów.
Co do ", bo gra kosmiczna jest o wiele bardziej złożona mechanicznie i wymagająca." to tylko w twoim wyobrażeniu jaka powinna być gra kosmiczna. Każdy ma inne wyobrażenie i oczekiwania, ja np. mam gdzieś latanie po planetach, w ogóle mnie to nie zachęca, dla mnie ważniejszy jest klimat w sensie design budynków, przedmiotów.
Jeśli nie będzie jakiegoś olbrzymiego spadku wydajności przez który mieliby to zablokować to nie powinno to być problemem. CE dobrze sobie radzi z lataniem, w końcu Morrowing miał zaklęcie latania, Oblivion przy pomocy modów też miał a i Skyrim gdyby nie optymalizacje które przenosiły miasta do osobnych lokacji działało by bez problemów. A z modem Open Cities będzie działać bez problemu. Swoją drogą Open Cities pokazuje dlaczego przenieśli miasta do osobnej lokacji, teraz to nie pobiera za dużo zasobów ale na komputerach kiedy Skyrim wychodził ten mod dosłownie zabijał wydajność. Konsole pewnie w ogóle nie byłyby w stanie tego pociągnąć z grywalnym fps.
Nie zgodzę się z tobą. O ile linia "na modach nie zarabiasz" jest OK, czyli darmowe, nie za paywallem patreona czy specjalnych kont (ale już osobne donacje to nie ich broszka, tak długo jak dostęp jest darmowy i te donacje nie dają profitów związanych z projektem, inaczej powstają wieczne bety dostępne tylko za paywallem jak to jest z niektórymi moderami do Skyrim).
Tak cała reszta już nie. Np. "oferują nowe misje, mapy lub historie; szkodą oficjalnym trybom multiplayer w GTA Online i Red Dead Online;"
To dosłownie zabija wszystko co zdobyłoby jakąkolwiek popularność bo ludzie nie kupowaliby doładowań oficjalnego multi a więc "działają na szkodę".
No i twoje porównanie jest z dupy, już prędzej R otworzyli park rozrywki, ludzie kupili bilety pobawili się ale obok ktoś zrobił kopie ich parku z przerobionymi atrakcjami wstęp jest darmowy ale tylko za okazaniem biletu z parku R.
A R się piekli i chce ich zamknąć przez to że ludzie będąc w parku obok nie kupują u nich jedzenia i na tym tracą.
Jak dla mnie skalowanie świata to najgorsze możliwe rozwiązanie. Znacznie lepsze są obszary dostosowane do poziomu ale moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem jest to jak to zrobiono w Xenoblade Chronicles X.
Tam każdy potwór ma poziom ale są pomieszane na mapie, możesz mieć stwora 5 poziomu a obok 50. Ale wszystkie stwory mają też cechy "czy zaatakuje", więc masz nie atakującego dopóki ty nie zaatakujesz, atakującego kiedy się zbliżysz i atakującego kiedy cię zauważy.
Dzięki temu jeśli jesteś ostrożny to możesz zwiedzać każdy zakamarek świata a jednocześnie masz wyzwanie.
Miniboss XXlvl śpiący obok skrzyni a atakujący jeśli się zbliżysz, inny boss który nocą biega po mapie i jeśli cię zauważy to zaatakuje więc musisz go omijać i pilnować gdzie i kiedy biega, walka obok wysoko poziomowego stwora może spowodować że cię zaatakuje (np. jeśli uderzysz go obszarowym atakiem).
Moim zdaniem rozwiązanie z XCX jest najlepsze dla otwartego świata, nie ma skalowania ale cała mapa daje podobne wyzwanie, szkoda że gra nigdy nie dostała porta na switcha.
Ja bym dodał Saya no Uta, krótka gra, jest na steam za 54zł, polecam!
Takie małe pytanie, elektrownia produkuje 1300MW ale w jakim przedziale czasowym? Miesięcznie? Godzinowo? Na sekundę?
Dzięki za info. Miałem malutką nadzieje że to nie remake a konwersja (użycie skryptów do automatycznego przeniesienia assetów, map i skryptów z W1 na inny silnik).
Wtedy byłaby szansa na całego wiedźmina jeszcze w tym dziesięcioleciu a tak może dostaniemy pierwszy rozdział za kilka lat o ile projekt nie zostanie porzucony.
Plus gdyby to była konwersja to może dałoby się użyć narzędzia do przeniesienia NWN1 do VR, w końcu W1 powstał na zmodyfikowanym silniku NWN1.
Za to bym spokojnie zapłacił 60$, kocham NWN1...
Zawsze miał o ile chodziło o niemiecki.
Pamiętam sprawę czasopism, jedno Polskie czasopismo (już nie pamiętam czego, dobre parę late temu o tym czytałem artykuł) chciało zacząć wydawać w niemczech to było blokowane przez wydawców, sklepy i lokalne władze (utrudnianie prowadzenia biznesu poprzez częste powtarzające się kontrole, robienie problemów z założeniem oddziału) kiedy w tym samym czasie niemieckie firmy wykupywały Polskie lokalne gazety, czasopisma i portale internetowe.
Prędzej zwalniają tych którzy doradzali krypto jako "pewną" inwestycje.
Zabawnie to wygląda jak pokazują zyski z ich lokat (muszą pokazać co najmniej ostatnie 6 miesięcy), zyski pięknie lecą w kosmos aż nagle potężny spadek akurat pokrywający się z upadkiem krypto.
[quote]Ciekaw jestem jakie to "kontrowersyjne mikropłatności".[/quote]
Zwykłe P2W.
Jest sporo filmików o tym z bety. O ile w części PvE nie jest to duży problem tak w PvP sprawia że osoba płacąca (nawet nie wymaksowana, bonus +35% zamiast +50%) zadaje dwa razy większe obrażenia oraz ma ~50% więcej życia.
PS. Jak się tutaj cytuje?
Po prostu żaden inny sklep nie oferuje lauchera dla linuxa, dlatego nie dają wsparcia dla decka.
Ale możesz samemu wejść w system (a nie nakładkę steam), zainstalować grę (np. z gog, lub jakimiś sposobami (tak jak na jakimkolwiek innym linuxie) zainstalować laucher innych sklepów) i "sprawić" by działała na linuxie, dodać do steam jako gra spoza steam i wtedy odpalić "normalnie" nakładkę steamdeck.
Grę będziesz mógł odpalić tak jak z steam ale jak widzisz nie jest to proste.
Gry tak czy inaczej możesz ściągnąć i samodzielnie zaintalować ale to jak będą działać na linuxie to już nie ich problem.
Nie znam się ale jaki był problem w tym że można było farmić XP?
Acti sprzedaje bustery za $$$ że ma to dla nich znaczenie?
No niestety jeśli nie udostępnią edytora to na nic bardziej skomplikowanego nie ma co liczyć z dwóch powodów:
1) Zrobienie poważnych zmian będzie zbyt trudne/niemożliwe
2) Scena moderska będzie miała zbyt wysoki próg wejścia.
Zobacz na Skyrim, tam każdy może odpalić edytor i już coś zmienić (zakładając że zna angielski) jeśli ma chęci, a w CP wymaga to już jakiejś wiedzy odnośnie plików i tego jak działa silnik.