
Czy od teraz Lara Croft pochodzi z Indii? Coś dziwnego stało się z jej twarzą i nie wygląda na Brytyjkę. Mam nadzieję, że zaimki zostaną odpowiednie. Średnio, brakuje jeszcze żeby głosu użyczała jej ta babeczka pomarszczona z Expanse.

Ta Lara z Catalyst jakoś tak mało podobna do siebie. Nie wiem, czy mnie coś ominęło, ale czy Lara Croft pochodzi z Indii? Coś się jej stało z twarzą i tak średnio wygląda na Brytyjkę. Mam obawy, czy chociaż zaimki się zgadzają
No fajnie, więcej kontentu, ale co z tego? Niech wywalą, albo zrobią rework ICO bo przez tą losowość przy prowadzeniu ognia jaka jest obecnie to gra szybciej frustruje niż bawi. Ręce z gumy, nie można człowieka trafić z metra. Efekt przygwoźdzenia trwa kosmicznie długo chyba z pół minuty. Rozgrywka niezależna od skila bo broń zachowuje się jak chce
Tak szczerze to fajnie, że ciągle coś robią, ale być rozczarowanym z powodu, że ktoś przegapił smaczek w płatnym komiksie to przesada. Sami są sobie winni. Po słabej premierze zapowiedzieli, że zamiast dwóch zrobią jeden większy dodatek i zajmą się sequelem. Ludzie zapomnieli o tej grze po Widmie Wolności no bo co tam ma dalej robić gracz, który ukończył grę na 100%? Oglądać easter eggi na budynkach? Wprowadzają masę mikro detali w tych aktualizacjach i od czasu do czasu trafi się coś większego. Właśnie te od czasu do czasu jest problemem. Bo, albo gra jest definitywnie skończona jak zapowiadali i nie liczą na odgadywanie kolejnych szyfrów przez społeczność, albo zrobią road mape i powiedzą otwarcie co graczy CP czeka przez najbliższe 5 lat
Gol w formie. Newsy z WT i nakręcanie hajpu regularnie. Ploteczki ja temat dzieła Nikity pod z tytułem Escape From Tarkov, także pojawiają się na czas. Za to recenzji Atomic Heart nie było i nie będzie bo Rosja, powiązania i nie wypada. Nikita nigdy nie wyraził sprzeciwu wojnie, a przy samym projekcie EFT biorą udział anonimowi członkowie sił federacji rosyjskiej. Nie popierałem nagonki na Atomic Heart, ale to jaki hejt wylewał się na tą grę ze względu na pochodzenie był przykry. Sam koncept rozgrywki powstał na długo przed wojną. No, ale lepiej głośno krzyczeć, że coś jest Feeee, a następnego dnia puścić redaktora do opracowania tekstu o nowej linii czołgów w War Thunderze, albo o walce BSG z cheaterami w super symulatorze jakim jest Escape From Tarkov ??
Widzę, że redaktor z pierwszymi dniami wiosny nabrał więcej optymizmy co do Ow. Blizzard stara się naprawić reputację i każdy kto gra w Overwatcha regularnie to widzi. Co do zmian w samej grze to faktycznie są ogromną zmianą, a nowy tryb, który ma wyjść w połowie kwietnia powinien tylko to zaakcentować. Na steamie średnia ocen idzie w górę, a liczba graczy utrzymuje się w granicy 30 tys na samej platformie valve. Te argumenty robią robotę nawet wśród znajomych, którzy od zmian w sezonie 15 odwrócili się plecami od TF2. Cały czas dogaduje im że produkcja Valve to zmurszała łajba bez kapitana, która tonie z każdym rokiem i osiądzie gdzieś na dnie w cieniu Ow 2 i Marvel Rivals. Valve wszystkie siły z TF2 przerzuciło na Dead Locka i im się nie dziwię. Ta gra swoje 5 minut już miała, a przekazanie pałeczki w ręce graczy to jej ostatni rozdział. W tym wszystkim niewiadomą jest tylko jedno... Jak na to wszystko zareagują twórcy Marvel Rivals?
Bardzo fajnie, że taki projekt wychodzi. Monopol EA na simsy może się skończy. Jak na Polskie wyjdzie w widełkach 140-170 to chętnie sprawdzę
Nic nie poradzisz. Chłop skipuje wszystkie kwestie dialogowe i połowę cutscenek, tyle co do jego rzetelnej recenzji wystarczy. We wszystko gra jak w Idle na androidzie xD
Nic nie poradzisz. Ludzie cisną tylko po tej grze bo to Blizzard i mikropłatności. Co z tego, że nie mają one wpływu na rozgrywkę, a gra nie jest p2w. Takie czasy, ale to prawda w OW 1 czy 2 gra się tak samo dobrze.

Miałem wstrzymać się opiniowaniem Stalkera 2 przed solidnym spatchowaniem, ale chora nagonka ludologów na fanów serii sprawiła, to że nie mogę zostać obojętny. Do sedna, gra faktycznie cierpliała/cierpi na błędach, szczególnie tych które uniemożliwiały kontynuowanie historii, ale całe szczęście zostały już one naprawione i można bez większych problemów doprowadzić fabułę do końca (przynajmniej po patchu 1.0.2 ja mogłem). Aktualnie do poprawy jest optymalizacja, Jak to zostanie ogarnięte to będzie połowa sukcesu. Dalej już tylko pozostanie im próba implementacji częściowego A-life. Na tą symulację z zapowiedzi bym nie liczyć bo faktem jest, że silnik te ambicje będzie ograniczał. Jak z którymś patchem wrogowie przestaną się respić za moimi plecami, a przez lunetę karabinu zobaczę wrogie NPC i mutanty z odległości większej niż 50m to już nazwę to sukcesem. Czy te minusy, które podałem wyżej wpływają na moją ocenę? Aktualnie już nie, bo patche naprawiły zadania, gra chodzi mi płynnie. Nie mam wycieków do pamięci, tekstury nie migają. Po przejściu całości stwierdzam, że gra się obroniła po prostu klimatem i historią. Nie miałem większych oczekiwań od studia, które w portfolio miało dotychczas jedną grę Kozacy 3. Stare GSC się rozpadło, a większość nowego studia to młodzi ludzie z ambicjami. Liczyłem na rozbudowanie uniwersum, puszczenie oczka w kierunku fanów starej trylogii i klimat, który jest taki jaki powinien. Czekałem na kontynuację wiele lat i ją dostałem z wydawać by się mogło ułomnym światem, ale wybaczam bo da się go jeszcze dopieścić. Czepiania się ludoludzików o cenę, argumentując to tekstami, że za 200zł to się powinno dostawać dopieszczoną grę AAA jest bezsensowne. Ludzie tego typu musieli utknąć w jakimś 2015 roku i premierze Fallouta 4 gdzie ta gra już kosztowała 170zł na premierę. Wtedy nikt nie widział problemu, że za cenę przybliżoną do Stalkera 2 dostaliśmy strzelankę z mierną fabułą, słabą grafiką, pełną błędów, a jedyne czym się F4 wtedy bronił to tym, że wyprodukowała go Bethesda i będzie można go modami zategować. Nikt nie kazał kupować Stalkera z cyfrowej dystrybucji. Taka najtańsza wersja fizyczna kosztowała 230zł i miała ładną, bogatą zawartość kolekcjonerską, której sam stałem się posiadaczem. Obecnie za gry Sony trzeba zapłacić 250+zł i są odgrzewane kotlety, albo mikro historyjki na 7 godzin pokroju Spider Man Miles Morales. Dla mnie to gry na raz. Wydaj 250zł - przejdź 6 godzinną fabułę - usuń - zapomnij. Stalker taką grą nie jest bo jego fabuła ma rozwinięcia, które z każdym przejściem mogą poprowadzić gracza gdzieś indziej. Do tego dojdą mody. No, ale co ja tam wiem 200zł to przecież cena dobrej gry AAA w 2024 roku. Tak mówią panowie na yt, którzy pod pretekstem walki o lepszą przyszłość gamingu robią sobie wyświetlenia na wrażliwych tematach i nakręcają spiralę hejtu. Eksperci, którzy na premierę SoC w 2007 grali w WOWa, a dzisiaj po 20 godzinach w S2 twierdzą na swoich kanałach, że system artefaktów grzecznie mówiąc jest do wywalenia, albo anomalie są zbugowane bo po rzuceniu śrubą akurat ten jeden typ anomalii nie znika i go zabija. Szkoda, że premiera POE2 nie pokryła się z premierą Stalkera 2! Wtedy oszczędziłbym sobie czasu na tłumaczenie takim osobnikom epoki, która trwa, a oni nie musieliby tracić czasu na recenzowanie według nich tak paskudnej gry, Nie sory, przecież oni tworzą kontent dla wyświetleń. Pozdrawiam i dobre polowanie Stalker! Ocena 7,5/10
Nie bronię ich, ale wydaje mi się że rozumiem ich bardziej niż część osób która robi na nich nagonkę nie przyjmując kontrargumentów do wiadomości. Mówię tu o ludziach, którzy twierdzą, że Stalker 2 jest sprzedawany w cenie gry AAA i za tę kwotę to powinna być perełka. Mówisz takim, że to tak naprawdę druga gra tego studia po reaktywowaniu zespołu jakoś w 2015 roku. Ich wcześniejsze grą są Kozacy 3 (RTS), a ze starego zespołu, który robił poprzednie Stalkery mało kto został. Drugim argumentem, tych ludo czubków jest niby cena, która przedstawiać ma sobą grę AAA. Nie wiem w jakich latach Ci ludzie utknęli, ale chyba w 2015 kiedy to już wtedy za takiego Fallouta 4 płaciło się 170zł i w zamian dostawało prostą strzelanke z mdłą fabułą bez jakiekolwiek Motion Capture użytego przy produkcji. Znaczna część płaciła te prawie 200zł z nadzieją, że to gra Bethesdy i się ja modami zateguje. Dzisiaj gry na 7 godzin potrafią kosztować ponad 300zł i nikt scamem tego nie nazywa chociaż ja jako konsument mogę tak to określić bo kontent jest mizerny i za taką cenę chciałbym więcej. No, ale tak jak na początku mówiłem. Jestem fanem i znam historię studia jak i perypetii przy tworzeniu dwójki, a youtubowi panowie z wąsami na wygnaniu wiedzą tyle co usłyszeli i z tego kręcą kontent jak i spiralę hejtu złożoną z argumentów „Bo przecież". Jednego anomalia zabija bo rzuca śrubę, a ta nie znika jak inne i mówi, że to bug. Drugi z kolei pograł 6 godzin i oznajmił, że system artefaktów grzecznie mówiąc nie jest potrzebny. Cytując Pana z domku drewnianego - Śmiechu warte!
Projektowi który jest w produkcji 7 lat opóźnienie nie pomoże, tym bardziej dwumiesięczne. Wydaje mi się że ta gra to deweloperskie piekło i wszyscy tam zatrudnieni mają tego projektu dość. Chcieliby zająć się czymś innym, łatwiejszym, a Stalkera by po prostu wypuścili w obecnym stanie. No ale nie mogą bo jak wierzyć osobom, które były na pokazach gry to Stalker 2 jest niegrywalny, a dla zarządu który w latach 2018-2022 brał pewnie spore pieniądze od Xboxa to być, albo nie być. Nie oszukujmy się, w Ukrainie jest pełno korupcji, a wschodnia mentalność im nie pomaga. Podejrzewam, że część pieniędzy wyparowała, a za brakiem pieniędzy idzie też jakość. Jeżeli S2 kiedyś wyjdzie to będzie to ostatnia gra tego studia. Kto pokroju Xboxa będzie im w stanie po raz kolejny zaufać? Skarbonka bez dna, ale obym się mylił.
Gleby 3D dalej nie ma. Płaci się w zasadzie za inną mapę, rośliny i kilka maszyn. Gra i tak się zwróci
Ej strażniku solidnych growych produkcji, gdzie byłeś gdy DayZ wychodziło we Wczesnym Dostępie? Wtedu Cię nie widziałem
Mam ochotę prychnąć gdy czytam, że spadki do 40/50 klatek sprawiają, że gra przestaje być grywalna. Ludzie zapominają czym jest wczesny dostęp i jakie są tego minusy. Dziś są spadki, a jutro wyjdzie hotfix, który to naprawi i nie będzie problemu. No, ale recenzje można wystawiać już po minucie. Problem po hotfixie zniknie, a negatywna recenzja zostanie. Zastanawiam się jak co niektórzy funkcjonują w normalnym życiu skoro nie posiadają cierpliwości. Co do moich odczuć to gra mi się naprawdę przyjemnie. Błędy są, spadki przy doczytywaniu mapy obecne, ale ani razu nie miałem problemu z dołączeniem na serwer ze znajomymi. Grałem w znacznie bardziej zbugowane gry wczesnego dostępu, a GZW przy nich to pikuś. Kibicuję twórcom i liczę, że gra wciągnie mnie na dłużej.
Ludzie to mają krótką pamięć jednak. Czytam recenzje i mam ochotę prychnąć, ale powstrzymuje mnie późna godzina. "Spadki fps do 50, gra nie jest grywalna". Ta sama osoba zachwala optymalizację Army 3 i piszę o majestatycznych bitwach w New World. Zaczynam sądzić, że co niektórym "ludologiczne" treści w mediach zaczynają wypaczać postrzeganie świata. 160zł to dużo, gra nie jest grywalna w 50 klatkach, a serwery płoną do tego stopnia, że aż nie działają. Odlatujecie moi drodzy, a problem tkwi w tym, że nie potraficie zaakceptować świata takim jakim jest. W tych głosach krytyki wydaje się, że mikrotransakcje w Dragons Dogmie i grach Blizzarda są niczym podłóg GZW. Tym osobom polecam sięgnąć do korzeni wczesnego dostępu i przypomnieć sobie w jakim stanie były inne tego typu gry podczas pierwszych wersji alpha.
Ten sam serwis uczestniczył w nagonce na Atomic Heart, ale newsy o WT i o grze Nikity Escape From Tarkov dalej tu się pojawiają. Typowa Polska!
Nie wybiegaj tak do przodu, póki co premiera zaplanowana jest na 1 kwartał 2024
GSC nie jest studiem MS. Owszem mają umowy, ale Microsoft rąk do Stalkera nie pcha. Nie jest to żaden wyjątkowy ex dla Xboxa, a po prostu gra, która będzie w Game Passie z tymczasowym wyłączeniem na PS. Akurat nie jestem z tych co płaczą na stan gier na premierę, ale jestem w stanie zrozumieć zdesperowanych posiadaczy Xboxów, którzy chcą konsol używać do grania, a nie po to żeby patrzeć jak stoją niczym klamoty na szafie. Dla mnie Stalker 2 to jedyny ciekawy tytuł zapowiedziany na 2024. Jeżeli będzie w stanie jak CP na premierę to będzie bajka. Niczego więcej mi nie potrzeba.
Szczerze chcę wierzyć, że data premiery się potwierdzi pod koniec tego roku. Ewentualnie zostanie przesunięta miesiąc, albo dwa. Patrząc na to co widziałem przez ostatni rok rozum mówi, że termin wydania luty/marzec jest mało prawdopodobny. Za to serce chce myśleć, że premiera jest już za rogiem. Wystarczy już tego przekładania. Wojna nie może być wieczną wymówką, a ten kto ją w tym momencie dalej kupuje jest żeby nie używać mocnych słów „naiwny" i mało wie o świecie. Tak, czy inaczej ten trailer przywrócił mi chęci na oczekiwanie. Dla zbulwersowanych moją wypowiedzią zaznaczę tylko, że pierwotną datą premiery miał być kwiecień 2022.
Przedmówca dobrze powiedział. Przy premierze Atomi Heart mieliście ból tyłka o to że gra pochodzi z Rosji i wyciągaliście powiązania z Gazpromem, a newsy o takim War Thunder, albo Escape From Tarkov publikujcie na luzie i na dodatek zachęcacie do zakupów. Kto takimi artykułami i której ze stron finansuje czołgi ma froncie?
Co do samej gry to moim zdaniem szkoda czasu, więcej tam grindu niż w WOT.
Nie wiem, komu wierzyć w tych recenzjach. Graczom, którzy zjedli zęby na jedynce z "modami" i mają 1000 godzin i odwołują się do poprzedniczki bo z "modami" oferowała, więcej i z "modami" wyglądała ładniej i reasumując jest "totalnym syfem", który ma naciągnąć ludzi na kasę. Czy wysłuchać totalnych nowicjuszy, którzy wiedzą na czym ten symulator polega. Podoba im się dwójka, są zachwyceni, ale nigdy nie grali w jedynkę? Swoją drogą patrząc na recenzję to Paradox chyba nie otworzył portfela recenzentom. Zbesztanie gry i ocena na poziomie 5/6 w dzisiejszych czasach to rzadki widok. Chociaż może teraz się to zmienia?
Jak tam Panowie aktualizacja V6? „Zdecydowanie to kopniak w twarz" wieloletnim fanom tej strzelanki. Tak to jest jak się bierze pod uwagę oponie randomowych typków na discordzie.
Kolejny incydent, który za kilka miesięcy bo do końca roku stanie się oczywistym pretekstem do przełożenia premiery i to w stylu GSC. Nie podajemy przyczyny przełożenia premiery, po prostu się domyśl co na nią wpłynęło. Jak finalnie S2 będzie słaby to przecież można dać do zrozumienia, że wszystko to przez koronowirusa, ruskich, przeprowadzki, pożary i ostatecznie problem z finansowaniem projektu. No bo przeprowadzka do Czech też kosztowała w ostatnim wywiadzie twierdzili, że przed wprowadzeniem biuro musiało zostać wyremontowane, studio do motion capture musieli stworzyć, a teraz jakaś część tego musiała pójść z dymem.
Jak na grę, która pierwotnie miała wyjść w kwietniu 2022 to gameplay jest drewniany. Pierwszy gameplay trailer robił apetyt na grę AAA (bo w końcu Microsoft na pewno wsparł projekt finansowo) obecnie mamy coś przypominającego multiplayerową strzelankę od Indi studia. Z każdą obsuwą i trailerem świadomie obniżają oczekiwania. Szkoda, obecnie bardziej oczekuję planszówki ze świata Stalkera niż pełnoprawnej kontynuacji trylogii.
Oczywiście jak to Rockstar ma w zwyczaju na PC gra wyjdzie z 2 letnim opóźnieniem w cenie premierowej. W tym samym czasie wersje na konsole będą chodziły po 80zł. Nwm w czym te studio jest takie wyjątkowe. Jak ich projekty to maszynki do zarabiania pieniędzy jak EA czy Ubisoft. Różnica jest taka, że Rockstar jedzie na utartych schematach i markach, które sprzedają się z odsłony na odsłonę bo są kultowe.

O tym zestawie się nie wypowiem bo każdy ma prawo ocenić go po swojemu, ale co do niektórych komentarzy już tak. Widzę dobrobyt materialny niektórych osób jest na bardzo wysokim poziomie. Konfiguracja moim zdaniem dobra na dzisiejsze czasy, cena 4.5k, a w komentarzach wrzask, że jest do niczego bo 1440p w 60fps nie uciągnie. Prycham śmiechem. Tyle burżujów się narobiło, wszyscy grają w 1440, a według badań Steama dalej ponad 60% graczy siedzi na 1080p.
Ostatni trailer jest sprzeczny historycznie i wygląda po prostu jakby był zrobiony na kolanie. Poza tym sama gra od pewnego czasu zmienia ścieżkę i idzie w kierunku czegoś pokroju BF'a. Zaczyna się robić z HLL taka zwykła strzelanka odmóżdżająca, a fanom się to nie podoba. ;(
Dobra wiadomość. Mam nadzieję, że te zmiany sprawią że część graczy pochodzących z CS, BF i CODa odejdzie. Od jakiegoś roku kompletnie nie da się w Squada grać z podejściem jakim reklamowana była gra kilka lat temu. Kiedyś SL miał w oddziale szacunek, każdy się znał i starał się grać składem jako jedność. Dzisiaj każdy gra od siebie, jakiś Kubuś2010 grający jako marksmen ma więcej do powiedzenia od SL. Najlepiej takim wychodzi bieganie solo i kampienie pod czyimś respem żeby tylko być pod koniec najlepszym członkiem oddziału. Najlepsze są też gagatki, które wychodzą z oddziału gdy dowódca każe im siedzieć na obronie, a oni wychodzą z oddziału i idą do innego żeby z nimi atakować kolejną flagę. Efekt jest taki, że na obronie nikogo nie ma i flaga jest przejmowana przez wroga. Za to na atak leci 50 osób. Serio wolałem te 9 tys doświadczonych graczy sprzed kilku lat niż 16 tys z czego te 6 to jakieś bambiki pochodzenia Rusta czy innego CODoBFa.
Przestają być wiarygodni. Nadmuchali balonik, startowali do gier AAA na największych growych konferencjach, a dzisiaj wychodzi w jakim stanie faktycznie jest gra i próbują to odkręcić opuszczając wszystkie największe wydarzenia. Gra miała wyjść pierwotnie w kwietniu 2022 roku, chcieli implementować NFT po czym 4 miesiące przed premierą (grudzień 2021) przekazują info, że opóźniają na grudzień. Obecnie wyciekł build podobno datowany na Maj 2023, który jest tragiczny, brakuje połowy cutscenek i wszystko wygląda jak surówka, a samo studiu od kilku miesięcy planuje przełożyć premierę z 2023 na Luty 2024. Przypominam, info o przesunięciu premiery wyszło 4 miesiące przed premierą. Wydawać by się mogło, że zostały szlify, a tu zdziwko. Gra w powijakach, a studio dalej idzie w zaparte screenami i montowanymi trailerami, że premiera lada moment. Niedzielny gracz może i w to uwierzy i jeszcze będzie bił brawo mówiąc „Wydajcie wtedy kiedy uznacie, że jest gotowe", ale ja już nie jestem w stanie tego łykać. Sami sobie zaprzeczają, zaprzeczają niedobrym rosyjskim hackerom bo podobno to wszystko nieprawda, a dwa miesiące późnej powtarzają to co tamci mówili przed nimi. Mam nadzieję, że chociaż planszówka wyjdzie w rozsądnym terminie.
Broniłem Ow ze względu na PvE, które miało wyjść do końca roku. Misje bohaterów, drzewka umiejętności i to wszystko miało być w coopie. Teraz gdy wiem, że PvE w formie jakiej obiecali nie będzie to straciłem zainteresowanie. Uniwersum Ow ma olbrzymi potencjał to coś takiego jak marvel na początku. Grałem od premiery 1 i jest mi przykro bo to była jedyna gra, w której byłem na bieżąco. Odpuszczam ;(
Też czekam na coś grubszego. Mam trochę za złe GSC to jak komunikowali się ze społecznością przed wojną i jak to w dalszym ciągu robią. Od pierwszego gameplayu były plotki o sporej liczbie praktykantów w studiu i o grze która jest w powijakach. Daty premier zaskakująco blisko siebie, a projekt podobno ma być gotowy dopiero w połowie. Premiera jeszcze w tym roku... zobaczymy
Co by nie dodali i tak w moim odczuciu feeling strzelania nie przynosi satysfakcji. Z czego bym nie strzelał to mam odczucie jakbym walił z jakiegoś lasera. Strasznie to CODowe, poruszanie się też jest spłycone i polega jedynie na bieganiu, kucaniu i wślizgach. Dopóki będą czerpać inspiracje z CODa albo jakiegoś innego Apexa to nie przewiduje sukcesu tej serii. Niby BF5 był słaby, ale tutaj to dopiero jest dramat.
Ooo kolejny news o EFT, myślałem że może rok po rozpoczęciu wojny twórcy tej gry w końcu potępili inwazję na Ukrainę, ale nie. Po prostu oświadczyli, że mają problem z cheaterami. Grajcie dalej w tą swoją wieczną betę, niech Nikita dalej was nabija w butelkę, jednocześnie szkalujcie pełnoprawne gry single player stworzone przez międzynarodowy zespół. Późnej te gnojki z community EFT mają czelność mówić komuś co to moralność i nie zastanawia ich kto brał udział w sesji Motion Capture dla tej gry, kto wypożyczał broń ludziom od udźwiękowienia i gdzie finalnie trafiają z tego pieniążki.
Oooo EFT. Atomic Heart gra o alternatywnej historii gnojona bo ruska i wytykane jej są powiązania z Gazpromem, a tu news o Tarkovie, grze która była tworzona/konsultowana z pomocą weteranów wojen i anonimowych żołnierzy specnazu. Nie przypominam sobie żeby ten cały Nikita i jego studio z siedzibą w Petersburgu wydało jakikolwiek komunikat na temat wojny. Obrońcy wolności i pokoju... linczują jedną grę mówią, że jest fee po czym idą grać w inną wcale nie lepszą. Nawet gorszą, popularność EFT jest taka, że serwery nie wytrzymują. Twich dropy rozdaje, streamerzy opłaceni to można i te Onuce przeprosić. Reklamy War Thundera też w tym przypadku są kpiną.
Gra nie jest łatwa, średni poziom trudności będzie potrafił zagiąć nawet doświadczonego gracza bo świat skonstruowany jest tak, że cały czas trzeba się pilnować i obserwować otoczenie. Akurat to jest dobrze wyjaśnione w samej opowiadanej historii. Klimat jest świetny, grafika piękna. Każdy napotkany wróg czy postać mają fajne osobowości. System modernizacji broni/postaci i bezpiecznego pokoju też pasuje. Co do samej fabuły to ogólnie da się ją przełknąć, ale ostatecznie zostajemy z mętlikiem w głowie bo w mojej opinii historia jest jakaś pocięta. W pewnym momencie jest etap, w którym myślałem, że coś mnie ominęło bo od pewnego momentu stajemy się posiadaczami biżuterii, która ma mieć fabularną wartość, ale wątek w dziwnych okolicznościach zostaje zakopany pod ziemię. Czegoś brakuje w tej historii... to może fundamenty pod DLC? Podsumowując AH to kawał fajnego świata, ale z fabularnymi dziurami, które przy odrobinie motywacji twórcy mogą załatać rozszerzeniami. Chociaż przy obecnych kontrowersjach zapoczątkowanych przez takiego jednego Pana z konkurencyjnego serwisu szczerze w te chęci wątpię. Tęsknię za czasami, w których gracze byli prostymi nerdami, ludźmi którzy chcieli po prostu grać i wiecznie omijała ich polityka. Dzisiaj każda branża oddaje hołd bohaterom, każdy gracz zgrywa uczciwego samarytanina z własnym sercem na dłoni. Polityka w grach to już smutna codzienność. Wystarczy, że masz wujka w gazpromie i już możesz zapomnieć o świetlanej karierze w Polsce.
Bojkot..., Hahaha
Szkoda, że nie macie problemu graniem w Escape From Tarkov i pisaniu o tej grze. Reklamy War Thundera dalej obecne.
Wygląda ciekawie, mam nadzieję, że będzie miała więcej wspólnego z Sybirpunk niż wygląda. Stalker i Sybirpunk to najlepsze moim zdaniem serie książkowe Gołkowskiego.
Ooo właśnie czekałem na jakiegoś newsa na temat EFT żeby poczytać komentarze i sprawdziło się to co przypuszczałem. Ludzie. którzy mają problem z Atomic Heart bo ma powiązania z Gazpromem nie mają żadnego problemu z Tarkovem mimo, że w produkcji pomagają rosyjscy wojskowi weterani. Tak gracie w EFT, że aż serwery trzeszczą od przepełnienia. Śmiać mi się z was chce...
Trochę przesada, jakby nie było to finalny produkt singleplayer, a nie jakieś multi które trzeba utrzymywać przy życiu. Factorio owszem było rozwijane, ale zawsze nowa zawartość nie wpływała jakoś głębiej na grę tylko rozwijała już istniejący szkielet. Chodzi mi o to, że gra jak na dzisiejsze standardy odstaje i jak już chcą podnosić cenę to powinni ją uatrakcyjnić np. graficznie, albo zwiększyć skalę. Aktualnie to ja jednak wolę Satisfactory.
Nie wierzę, bojkot gry bo jest tworzona przez studio zarejestrowane w Rosji. Dziwi mnie to że większość tych co ich dupa boli gra w takie Escape From Tarkov albo takiego niezbalansowanego War Thundera i kupuje orły z premium. Jeszcze rok temu nikt w Atomic Hearts nie wierzył, a dzisiaj miesiąc do premiery i mają przełożyć. Najlepiej pewnie do dnia zwycięstwa Ukrainy.
Tarkov od samego początku ma jakiś chory system karania graczy. Z opowieści można usłyszeć, że BSG nie lubi jak się negatywnie wypowiada na temat ich gry na forum co może skutkować np. banem na forum albo w samej grze. Gra tak samo nie toleruje niektórych antywirusów, innych systemów antycheaterskich które działają w tle albo za głupi Cheat Engine można wyrwać blokadę. Kilka lat temu głośno było o pewnym polskim recenzencie z yt, który dostał bana na dzień dobry, a BST ani myśli się z tego tłumaczyć. To są opowieści, sam czegoś takiego nie doświadczyłem, ale jestem w stanie to uwierzyć. Moja opinia na temat tej gry nie jest zbyt pozytywna, emisariusze też mają sporo za uszami i krytyki nie lubią.
Tak ta gra jest grywalna, że nie wyrobili się z gameplayem na TGA. Gra jest w kiepskim stanie i doszli do wniosku, że hajp nie jest im potrzebny do prawdopodobnego crapa, albo termin wydania w dalszym ciągu jest niepewny. W jednym i drugim przypadku jest to kuriozalne tłumaczenie, zaczynają od montowanych trailerów z terminem wydania za kilka miesięcy, a wychodzi średnio bez wodotrysków i z 2 letnim opóźnieniem.
Widzę ludzie szybko zapomnieli co się działo jeszcze rok temu. 3060 w dniu premiery były sprzedawane w cenie 3200zł za najsłabszą wersję. Nie oczekujecie, że jak ludzie przestaną kupować to producenci zaczną schodzić z ceny. Tak jest od kilku lat i będzie w przyszłości, że ceny będą coraz wyższe od gier po podzespoły.
od 1060 wersje xx60 zastąpiły mocą stare 70. Znaczy się 1060 nie zastąpiła 960 tylko 970. To nvidia, to ciężko zrozumieć
Nie zapominaj, że taki RTX 3060 ma już 2 lata. Jak chce się utrzymać poziom 60 klatek i wysokich ustawień to co 3/4 lata trzeba myśleć nad wymianą grafiki. Tempo wydawnicze jest takie, że te 4 lata to przeskok dwóch generacji, więc to też nie brzmi moim zdaniem zbyt zachęcająco. Każdy kupuje to na co go stać, a dzisiaj połowa ludzi to specjaliści co mają najwięcej do powiedzenia o grafikach ze średniej półki cenowej a sami jeszcze dwa lata temu dali się wywalić w dupsko czekając na 3080 w pre orderze przez kilkanaście miesięcy. RTX 3060 w dniu premiery kosztował coś ok. 3200zł w słabszych wersjach i schodził jak ciepłe bułeczki. Aktualne gadanie, że jakieś podzespoły są kijowe kilka lat po premierze to bzdura i bezsens.
Szkoda, że ETS obecnie jest w zawieszeniu. Uznali, że Rosji nie wydadzą i każą czekać kolejny rok na kolejne DLC mapowe. Zgaduje, że połowa 2023 roku to wstępny termin. Słabo
Było B2P, były tootboxy to źle bo gra nie warta 40 euro, a skrzynki hazzard i Blizzard zły. Dzisiaj f2p, BP ze skórkami zamiast progresji z wbijaniem lvl Blizz dalej fee. Płaczkom nie dogodzi, zakładajcie więcej kont i smarujcie te wypociny bo fajnie mi się to czyta przy kawie.
W 2016 oceniłem Ow na 9, dzisiaj po kilku latach posuchy dwójkę mogę ocenić również na solidne dziewięć. Nie jest to nic odkrywczego, to mocno przebudowana podstawka z dodatkową zawartością z perspektywą na przyszłość. Nowi bohaterowie, mapy i w przyszłości fabuła coop. BP nie stanowi w Ow 2 żadnego problemu, nic się nie traci w szczególności nowi gracze nic nie tracą bo jest sporo innego kontentu już dostępnego. Dla płaczków, że 2 to żaden sequel mam w tym momencie pytanie. Jak waszym zdaniem ma wyglądać sequel Overwatcha? Ulepszona grafika, nowi bohaterowie, mapy, fabuła to zbyt mało? Ta 2 tylko nazewnictwo i nic więcej. Jeśli fabuła będzie trzymała poziom to z chęcią wrócę i dam grze 9.5.
Newsy o Ow to piszą sami pesymiści. Ja rozumiem, że o grze było cicho kilka lat, ale czy w redakcji nie ma kogoś kto grał w Ow regularnie i spędził chociaż godzinę w jedynce przed przedwczorajszym wyłączeniem serwerów? To, że nic się nie zmieniło to mógł napisać jedynie niedzielny/konsolowy gracz co grał raz do roku w sezonie ogórkowym, a nie ktoś kto gra regularnie. Jest dużo nowości od przebudowy systemów, tabeli wyników po nowy wygląda menu i ścieżkę dźwiękową. Mimo, że kampanii jeszcze nie ma to podczas rozgrywki możemy uświadczyć mnóstwo dialogów miedzy postaciami. Wszystko jest bardziej responsywne, wszyscy bohaterowie nabrali charakteru. Ze strony GOLa to czekam na kolejny hejterski artykuł o Ow 2 gdzie Blizz będzie zły i fee bo serwery w dniu premiery nie wytrzymały, albo na coś związanego z drogimi cenami "SKINÓW". Bo przecież bez skinów się nie da grać.
Kolejne miesiące czekania, a kampanii pewnie tyle co kot napłakał na 8 godzin góra. Multi nie biorę pod uwagę, nie lubię odczuwać presji w COHu.
Czyli w tym roku jedynymi pewniakami co do daty premiery są COD i Fifa.
GSC kręci od początku, ale co ja tam wiem bo wojna jest i przesuwają. Prawda jest taka jaką głoszę od początku roku „Ta gra jest na papierze i w głowie Grigora" nie ma żadnego builda, ani gameplaya rozgrywki są tylko trailery i koncept arty. Słuchajcie dalej i mówicie sobie: „Niech opóźniają nawet do 2030 ważne żeby dowieźli nam dopracowany produkt".
Nie rozumiem płaczu niektórych, a w szczególności płaczu tych którzy nawet nie zagrają. Macie swojego apexa, fortnite czy inne warframe to sobie siedźcie i grajcie, albo kupujcie skiny. Chłop jeden z drugim wchodzi i ma bardzo dużo do powiedzenia mimo że ich konikami są inne gry, a grali to jedynie w tf2 10 lat temu. Muszą przyjść i nasmarować bo gra Blizzarda na dywanie. Druga połowa płaczków zapomina, że gra f2p musi się jakoś zwracać i utrzymać żeby opłacało się ją aktualizować.
Dla mnie to nowy Cyberpunk powinien wyjść jeszcze przed Wiedźminem. Taki jaki powinien być od początku i z tym czego zabrakło czyli multi. Fabuła w 2077 była świetna.
Widzę, że znaczna część dalej patrzy na tą grę przez pryzmat wojny. Ktoś kto jest przesiąknięty uniwersum, widzi jakie są nastroje fanów serii ten wie, że aktualnie na światło wychodzi to jak GSC od 2018 nakręcało spiralę hajpu i kłamstw do lutego bieżącego roku. Z każdym nowym newsem mówię, więc i tutaj muszę powtórzyć. Jak gra, która w czerwcu 2021 roku była niby grywalna bo pokazano nam "niby gameplay" z datą 28.04.2022 obecnie nie ma daty premiery, ani innych pokazów z samej rozgrywki. Tutaj przypomnę też informację z grudnia gdy to GSC oznajmiło, że zamierza zaimplementować do gry NFT. Według ich budowanego wizerunku i statusu S2 gra w grudniu była na dobrej drodze do wydania najpierw w kwietniu, a później grudniu. Dzisiaj wychodzi, na jakim etapie faktycznie jest produkcja, wypuszczają OST i koncept grafikę zmutowanego kota. Nie zdziwię się jak niedługo puszczą info o wywaleniu projektu do kosza w celu zrobienia nowego lepszego produktu. Na miejscu Microsoftu to już bym do tej pory odciął się od tego studia, ale chyba mają za miękkie serce skoro kupują zmontowaną rozgrywkę, trailery i grafiki bez większego efektu. Możecie po mnie jechać, rozumiem. Przecież jest wojna, część pracowników walczy na froncie. Nie mają warunków do dalszej pracy bo pokazali to na filmiku z E3, więc NA PEWNO TAK JEST, a ja jestem świrem skoro żądam od nich gry na już. To nie do końca tak, jest też druga strona... Smutno, ale co tam.
Czyli jednak nie ma co liczyć na rozbudowę wątków z podstawki tylko na szkielety odrębnych historii. Szkoda, uważam że sama podstawka ma niewykorzystany potencjał a jednak zobaczymy tylko nowych bohaterów i nowe lokacje. Smutek trochę...
Zwiastun jest epicki, jakby mi ktoś puścił pierwsze 10 sekund tego trailera z wyłączonym monitorem, ale z włączonym dźwiękiem to bym powiedział, że to BF. Motyw muzyczny jest spoko... Co do samej aktualizacji jest dobrze bo im więcej kontentu tym lepiej. Mam nadzieję, że na ten weekend nie planują wprowadzić free weekendu bo jak to zrobią to trzeba będzie sobie na kilka dni odpuścić testowanie. To nie jest gra dla niedzielnych graczy.
Obiecali gameplay z półtora roku temu, rok temu dali niby gameplay przy ognisku, był taki ładny, a okazało się, że to zwykły montowany filmik. Ta gra jest na papierze póki co.
A gdzie jest gameplay? Niby gra była grywalna i tak ładnie wyglądała rok temu na tym filmiku przy ognisku, w grudniu 2021 wypuścili tyle screenów niby prosto z gry, a dzisiaj dają trailer i mówią, że 2023 bez podania dokładnej daty. Pozdrawiam wszystkich fanów tej papierowej odsłony Stalkera.
Nie wiedzą... w przeciągu kolejnych 30 dni będzie "oficjalne" info podane na Discordzie, że z oczywistych powodów gra zostaje przełożona na 2023, ale bez dokładnej daty. Przypominam rok temu dali nam podobno gameplay.
Kto się interesuje uniwersum Stalkera ten pewnie wie co się dzieje w ostatnich miesiącach na wszelakich forach związanych ze Stalkerem 2. Przez ostatnie miesiące powstało mnóstwo teorii i jeszcze więcej przecieków, które mówią o 300 pracownikach w studiu GSC, którzy pracują nad Stalkerem 2 z czego większość to praktykanci, studio ma duże problemy z przerzuceniem gry z UE 4 na 5 i nie ma komu tego robić, a najświeższy jest materiał wideo pokazujący jak tak naprawdę powstał gameplay. W skrócie zeszłoroczny "niby" gameplay to montaż. Skoro według GSC gra była gotowa na tyle żeby w czerwcu 2021 można było wypuścić fragment rozgrywki to co się stało rok później, że nie dostajemy nic, nawet jakichkolwiek wiadomości jak im idzie praca, 0 ciekawostek na temat gry, fragmentu rozgrywki z innego miejsca. Po prostu cisza. Na dodatek podczas informacji o przerwaniu pracy z powodu wojny dostaliśmy info, że w czasie jej wybuchu studio pracowało nad filmem z pracy przy Motion Capture, a równo miesiąc temu jeden z pracowników poinformował społeczność o wznowieniu pracy nad grą. Ktoś tu nieźle trolluje społeczność i to nawet podczas czegoś tak okrutnego jak wojna, sami devsi to mówili w lutym. Ktoś kto przygląda się projektowi tak po prostu bo jest ciekawy to tego nie zrozumie i mnie będzie hejtował bo głód i zniszczenia, a ja gadam o grze komputerowej, ale ja mimo to uważam, że ta gra póki co istnieje na papierku i nie należy tego Ukraińskiego studia brać na poważnie gdy sam Siergiej Grigorowicz szef GSC przyszłość uniwersum Stalker powierzył kilka lat temu monecie. Widzimy się za rok, najwcześniej!
Odpaliłem żeby zobaczyć czy faktycznie jest tak super jak opowiadają na pokazach. Przez ponad godzinę próbowałem stworzyć kobietę o rysach europejskich, ale za każdym razem wychodziła azjatka albo szamanka z Afryki z charakterystycznie wystającymi ustami i wielkimi oczami. Albo ja nie potrafię korzystać z tych suwaków, albo ta gra jest tak poprawna politycznie, że mogę grać czerwoną kobietą shrekiem, ale bladym Europejczykiem już nie.
Pobrałem kreator postaci żeby zobaczyć jak wygląda w odniesieniu do poprzednich części i wnioski mam takie, że jest bardzo ubogi. Jak ciuchy, fryzury mogą jeszcze dodać różne nawet te bardziej wyzywające jak to było w 3 i 4 tak kreator ciała to jakiś absurd. Siedziałem ponad godzinę czasu próbując stworzyć kobietę o europejskim wyglądzie. Za każdym razem wychodziła mi Azjatka albo blada szamanka z afrykańskiego plemienia z charakterystycznymi odstającymi ustami i oczami jak denko od butelki. Czy tak fatalnie skonstruowany kreator jest zrobiony specjalnie bo developerzy mają jakieś kompleksy odnośnie poprawności politycznej czy ja po prostu nie potrafię grzebać w tych ustawieniach? Jak to jest jednak to pierwsze to nie rozumiem sensu implementacji jakiegokolwiek kreatora postaci w tej części. Wystarczy wybór pomiędzy Azjatką, a Afrykanką i każdy kto ma zagrać ten zagra. Nie lubię być na siłę uszczęśliwiany poprawnością polityczną. No bo jednak kobiety o posturze shreka istnieją i nie koniecznie muszą być zielone ale mogą być czerwone ewentualnie złote/przezroczyste. Jakaś kobieta shrek się jeszcze urazi i będzie nie fajnie. Co innego zwykły Europejczyk, który chce grać kimś podobnym do siebie, ale nie może.
Z tych terminów interesuje mnie jedynie 12 czerwca i dosłownie jedna gra jaką jest Stalker 2. Na pewno przedstawią nową datę premiery bo na więcej nie ma co liczyć. Reszta prezentacji/gier mnie nie interesuje bo wszystko najwcześniej z datą premiery na kalendarzowy 2023, albo późniejszą bo trzeba będzie przekładać premierę ze 2 razy. Rzygam już tymi grafikami i zwiastunami koncepcyjnymi, które zapowiadają pracę ale nie podają większych szczegółów.
W moim przekonaniu nadchodzące dodatki powinny się skupiać na rozwiązywaniu istniejących już w grze wątków i postaci, a nie dodawaniu nowych miejscówek czy osób. Podstawka została pozostawiona z rozgrzebanymi wątkami, mnóstwo rzeczy w tej grze to po prostu szkice bohaterów i nic poza tym. Osobiście liczyłem na rozwijanie wątków istniejących, a nie na dodawanie kolejnego fixera czy nowe tajne dzielnice/miejscówki w których będzie nowa postać "Pan X" i będzie nam dawał jakieś zadania związane z podziemnym życiem NC. To będzie nudne jak flaki z olejem... Chyba nie tylko ja się zawiodę. Na powrót Judy, czy na dokończenie wątku Peralezów przyjdzie nam pewnie poczekać 15 lat, albo nie ujrzymy tego nigdy.
Czy ta gra jest robiona wyłącznie przez społeczność LGBT? Po ich trailerach i pokazach mam wrażenie, że więcej tęczy i poprawności to się nie da. Będzie się w ogóle dało zrobić postać o jasnej karnacji i bez dziwnych upodobań?
Darmowe weekendy to jeden z najgorszych momentów tej gry, który bezpośrednio odbija się na graczach stale grających od kilku lat. Dla twórców to na pewno okazja do utrzymania społeczności żywej, jakaś część przetestuje i kupi, a reszta... No reszta zwróci i właśnie tutaj tkwi problem tych free weekendów. Mianowicie większość tych nowych graczy zupełnie nie rozumiem na czym polega ta gra. Najczęściej są to ofiary EA, które chciały mieć wspaniałego BFa albo CODa marzeń, ale tego nie dostały i dzisiaj przy okazji, że Squad jest za free wchodzą do gry bez przywitania, odradzają się na bazie biorą wszystko co im się podoba nie znając żadnych podstaw, które w tej grze są bardzo ważne. Ciężko nawet o mikrofon w niektórych przypadkach. Parodia! Nie żebym wszystkim odradzał grania, ja proszę tylko te osoby o zapoznanie z podstawami rozgrywki. To nie jest wiele, wystarczy wejść do gry, mieć mikrofon i się odezwać: „Jestem nowy i potrzebuję pomocy". To w zupełności wystarczy. Za to nie polecam sugerować się poradnikami Polskich internetowych celebrytów bo ich filmy/poradniki są najczęściej produkowane bez osobistego doświadczenia gry. Mam nadzieję, że część osób to zrozumie i weźmie moje rady na poważnie bo bezmyślność części osób odbija się na stałym community tej gry. Powodzenia! :)
Po tym patchu straciłem nadzieję, że jeszcze zrobią z tej gry coś ciekawego. Przed premierą jak i kilka miesięcy po cały CDPR zarzekało się, że nie zostawi gry w takim stanie, że przez najbliższe lata będą stale pracować nad CP. Dzisiejszy stream jak i zmiany w grze są przeciwieństwem tego co obiecywali. Śmierdzi mi to decyzją kogoś z góry. Naprawcie grę do stanu grywalności, dodajcie kilka znaczników na mapie i zwieńczcie to 2 DLC na 15 godzin o tytułach chwytających za serce w stylu „Życie po Afterlife" i „Night City pożegnanie", po czym powiedzcie wszystkim PaPa i idźcie zająć się Wiedźminem 4. Do dzisiejszej prezentacji miałem naprawdę super zdanie o tej grze, tyle możliwości w tak pustym świecie, a tu poprawki i przeróbki interfejsu. Lipa i tyle ;(
Centrum Zony to jedyne słuszne źródło informacji o uniwersum Stalkera w Polsce, także polecam zaglądać na ich stronę i kanał na YT. Przed premierą S2 warto sobie co nieco przypomnieć. :)
Na steamie jest łatwiej. Na Microsoft Store zdarzają się problemy z instalacją, więc polecam kupić na steamie.
To na tonącym okręcie pozostał tylko Arasz i Pan Mateusz. Nogi za pas i do szalup!
Czyli ludzie od Titanfalla, obecnie Apexa będą się zajmować przyszłymi odsłonami serii Battlefield? Jak tak to nie wróżę tym grom nic dobrego. Ludzie czy wy nie widzicie, że 2042 ze syarym BF nie ma nic wspólnego? Wystarczy za jedynym posiedzeniem odpalić BF4 na godzinę, a późnej zmienić na 2042 by wyraźnie odczuć inny gameplay, inny feeling. Nie rozumiem ględzenia, że taki gameplay dziś jest modny i trzeba kopiować animacje, czucie broni z topowych gier bo ludzie to lubią. To tak jakby zamówić w restauracji schabowego, a kelner przynosi rybę po grecku. Jak Respawn serio ma pociągać w tym przypadku sznurki to jest koniec serii gier które pokochaliśmy przez ostatnie lata. Jak chcą dalej wydawać swoje totalnie arcadowe i płytkie gry to niech nazwą to Titanfallem 3, a nie będą niszczyć coś co przez lata się wyróżniało na tle konkurencji.
I niech lepiej tak zostanie z tym miejscem. Gorzej będzie jak z dnia na dzień ze 180GB zrobi się 90. Jak tak wyjdzie to wyczuwam downgrade graficzny, albo wyciętą zawartość. Na PC i Stalkera to mogę i 500GB przeznaczyć, aby tylko gra ładnie wyglądała i była wystarczająco długa.
Zgoda, naprawić mogą błędy, ale na wprowadzenie brakujących elementów i zamiany w stronę gry przypominającej BFa bym nie liczył. Ta część to eksperyment bo nie wiem jak można wytłumaczyć to, że studio, które od tylu lat zajmuje się jedną serią nie potrafi od dwóch ostatnich części zrozumieć sukcesu starszych odsłon. To Battlefieldem jest tylko z nazwy, jedyne co mają wspólnego to właśnie tytuł i strzelanie. Nic poza tym. Jak już jesteście fanami i chcecie koniecznie spróbować to polecam wypróbować wpierw w abonamencie, albo zobaczyć recenzje na zagranicznych stronach bo polskie w większości nie maja nic wspólnego z rzeczywistością. Wystarczy wejść na yt czy na twitcha i zobaczyć komu smaruje EA. Tu jakieś edycje kolekcjonerskie, zamknięte pokazy, gifty, plecaki i naszywki. No przecież nie ładnie jest cisnąć po kurze, która znosi złote jaja, tak nie po polsku.

Śmieszne jest podejście części osób. Po jednej stronie stoi nostalgiczny koleś, który wmawia, że Portal ratuje tą grę, a podstawka ma po prostu dużo błędów które można załatać aktualizacjami. Ogólnie jest zadowolony z tego na co wydał swoje 500zł i najlepsza odsłona Battlefielda. Po drugiej stronie stoi inny gracz dla którego to nie jest grywalne, samej grze brakuje duszy starego battlefielda, przypomina apex/cod, przeciwnicy to gąbki, glicze, bugi. Mapy płaskie, brak osłon, nie ma tabeli wyników, k/d, wychylania za osłon, minimalna destrukcja otoczenia w postaci przewracanych drzew, dziury w ścianie i latających samochodów. Ścieżka dźwiękową nagraną przez pana Mietka spod sklepu monopolowego pustą butelką po piwie tłuczoną o śmietnik przy kacu, boty wychodzące z tekstur maszerujące w kupie przez mapę. Mam wrażenie, że EA opłaciło nie tylko internetowych celebrytów, ale także znaczną część świata.
No co tu dużo mówić wyciągnęli od ludzi po 15zł i nie mogą zagwarantować dostępu mimo, że usługa EA Play taki dostęp ma zapewniać. Najśmieszniejsze jest to że oni twierdzą że problem został rozwiązany i wszystkim życzą miłej gry.
Mam to samo. Od 9 wywala mi 2 komunikaty, że nie mam dostępu bo nie mam Preorderu lub subskrypcji EA Play, albo że nastąpił problem z połączeniem z usługą. Napisałem już z tym do supportu bo na forach chwalą się, że rozwiązali problem, a prawda jest taka, że dla części gra dalej nie chce się uruchomić. Nawet nie spodziewam się, że dzisiaj mi odpiszą, ale słabe zachowanie z ich strony jak płacisz za 2 dniowy wcześniejszy dostęp, a najpewniej każą sobie czekać do otwartej bety. Na szczęście dałem za to 15zł ;(
Może jesteś nieświadomym użytkownikiem procesora od AMD, jeżeli tak to, to wszystko wyjaśnia.
Niech Lost Ark wpierw będzie dostępny, a po drugie niech będzie w pełni spolszczony. Wtedy będzie można myśleć o wgniataniu.
Fajnie się to wszystko rozwija. Chociaż ostatnia duża aktualizacja więcej napsuła w moim odczuciu niż poprawiła. Downgrade graficzny, nowy idiotyczny HUD(wielkie ikonki informacyjne w kokpicie) i przerobione sterowanie. Kto gra od premiery to zauważy, że wszystkie wprowadzone zmiany są po to aby gracze na konsoli mieli łatwiej i żeby im to przyzwoicie chodziło. W sierpniu 2020 gra pod względem estetycznym prezentowała się lepiej, przynajmniej nie było tych durnych ułatwień, które są teraz. Jeżeli tak mocno im zależy na konsolach to niech robią dwa odrębne porty PC/XBOX bo nie rozumiem czemu ja grając na PC mam akceptować idiotyczne ułatwienia wprowadzane na wersję konsolową.
Far Cry 5 wygląda jakby Ubisoft posklejał go ze wszystkiego tego co nie nadawało się do ukazania w poprzednich odsłonach serii. Chodzi mi głównie o czarne charaktery Josepha i jego rodzinkę, która jest zlepkiem wszystkiego co możliwe. Serio grając 10 godzin odniosłem wrażenie, że Ubisoft władował do tej gry wszystko co im przyszło do głowy przez co gra nie ma żadnego głównego kierunku. Nie tylko fabuła jest słaba, ale cała otoczka jest pusta bez pomysłu i słabo zaprojektowana. Główny bohater to niemowa, porozumiewa się tylko gestami przez co ciężko jest się w niego wczuć. Niby wiem jakie ma intencje i priorytety ale co z tego jak całość polega jedynie na strzelaniu i oglądaniu gestykulowanych cutscenek. Różnorodność przeciwników też jest mizerna, wszyscy latają tak samo ubrani, a balansu pomiędzy nimi nie ma w ogóle. Jak ogólnie strzela się w FC5 dobrze tak strzelając do tych przeciwników bardziej odpornych czuję jakbym strzelał nie w postać, a w kamień co dodatkowo idzie w moim kierunku i trafia mnie z 30m. O fizyce też nie mam dobrego zdania bo raz postać przemieszcza się po świecie zgrabnie i się nie klinuje samochodem na trupach, tak innym razem blokuje się w drzwiach na martwym przeciwniku albo samochód trafia na drewniany płotek, koziołkuje i wybucha wyrzucając mnie jak pajacyka gdzieś daleko. Moim zdaniem FC5 to ubisoftowy śmietnik, sklecony na prędko z porzuconych niegdyś projektów po to żeby się kasa zgadzała i tyle. Szkoda ;(
Trochę na wyrost jest te ich przekładanie premiery ze względu na bugi. Przegrałem w betę ponad 100 godzin i jedyny błąd jaki natrafiłem to wywalanie do pulpitu podczas wędkowania, które to zostało naprawione w ciągu 2 dni, a drugim błędem, który mnie męczył było wpadanie pod tekstury. To było trochę prowokowane bo zdarzało mi się łazić skrótami przez skały i w miejsca gdzie nie powinienem. Owszem głupotek było więcej pokroju niewidzialnych drzew, skał, zgliczowanych mobów, ale osobiście tego nie liczę bo w żaden sposób nie psuło mi to rozgrywki. Do serwerów też nie mam zastrzeżeń, w końcu wszystkie były przepełnione, a jak już je wywalało to tylko i wyłącznie przez tłum graczy z głupimi pomysłami.
Mógłbyś bardziej sprecyzować definicję "System walki w new world jest słaby? Jestem ciekawy twojej opinii. Sam uważam, że ten system jest innowacyjny jeżeli chodzi o gatunek MMO. Nie jest to zwykłe napierdzielanie w lewy klawisz jak w typowych grach pokroju BDO, a coś bardziej jak Dark Souls. Charakteryzuje się tym, że trzeba czasu aby go opanowa i się go nauczyć, jest powolny co nadaje dodatkowej immersji w tym świecie. Wiadomo co osoba to inne oczekiwania.
Dobrze to blizz posmarował streamerom którzy widząc słaby stan wowa bez przerwy udają, że nic się nie dzieje i cisną dalej. Taka prawda.
Ciągle słyszę głosy recenzentów, że gra jest średnia bo pograli 2 godziny na testach i wszystko już wiedzą. Ja muszę się nie zgodzić z tymi opiniami bo uważam, że NW to kawał dobrego MMO. Wystarczy, że do premiery poprawią bugi i serwery, a po premierze zajmą się nowym kontentem. Tej grze nic nie brakuje, jedynie szlify i kontent są potrzebne aby przyciągnąć graczy na dłużej. Jeżeli chodzi o opinię recenzentów to w moim świetle coraz bardziej przestają być oni wiarygodni.
Nie napisali nigdzie jaka jest możliwość rozbudowy pamięci tym slotem na karty. Co tak naprawdę przy wersji 64GB da mi rozbudowa o kolejne 64GB? Przecież to góra 2 gry. ;( Ta najtańsza wersja nie jest opłacalna. Chyba, że ktoś gra w indyki.
Wygląda dobrze. Dla czepialskich, że wygląda na łatwą to pragnę przypomnieć, że ostatnia część Stalkera wyszła w 2009 roku. Coś co sprzedało się kiedyś nie koniecznie sprzeda się dzisiaj. Stare Stalkery można przyrównać do MoH: AA gdzie jeden przeciwnik ukryty za rogiem mógł nieźle zbić pasek zdrowia u gracza. Akcje rodem z SoH, Clear Sky i CoP gdzie gracz wychylając się zza rogu mógł zejść na strzała przez ukrytego bandytę z obrzynem mogą w 2 nie mieć miejsca. Ja nie mam z tym problemu, ale GSC zapewne będzie chciało nadgonić standardy i się wpasować z dzisiejszym poziomem trudności gier. Na szczęście w tagach Stalker 2 w dalszym ciągu jest RPGiem z otwartym światem i Survivalem. Czekam na więcej materiałów.
7 map, pewnie z 5 trybów i brak kampanii fabularnej za 270zł trochę cena z dupy. Ja rozumiem, że ceny gier idą w górę, ale już całkowicie przestaje to być proporcjonalne co do zawartości.
Jakby wszystko miałoby być takie ludzkie o jakie prosisz to nie byłoby co do garnka włożyć. Uważasz, że Paweł przed premierą CP okłamywał graczy. Podaj jakiś sensowny przykład bo z tego co pamiętam to o sławnym, wyciętym metrze to on nic nie wspominał. Ogólnie to w wywiadach poruszał tematy ostrożnie. Argumenty typy: „Miasto miało być żywe, pełne ludzi, a jest puste i nudne" jest tylko twoja opinią. Nie każdy myśli jak ty i mi projekt miasta się podoba, nie grałem jeszcze w grę, która zrealizowała to lepiej. Wydaje mi się, że po prostu się przehajpowałeś bo mi udało wytrzymać do premiery bez wielkich zachwytów i do dzisiaj gram w CP z przyjemnością.
Serial jest świetny szczególnie jak zna się fabułę poprzednich filmów. Pamiętam, że pierwsza część Avengers bardzo mnie odtrącała do tego uniwersum, ale z biegiem lat i kolejnymi filmami w których wszystko zaczęło się łączyć całość to nabrałem olbrzymiej chęci na więcej filmów o bohaterach Marvela. W DC nic nie ma sensu, co film są jakieś bezsensowne zamiany i głupoty. Trzech aktorów grających Batmana, każdy zupełnie inny, serialowy Flash to też nie jest ten Filmowy. Niby w DC też ma się wszystko łączyć, ale póki co to każdy ma swoją wizję tego świata. Poza tym lubię jak w filmie co jakiś czas spadnie jakaś głowa, a nie wszystkich pakują do więzienia po czym w kolejnej części owy więzień ucieka i szuka zemsty na wolności. Tak samo jest ze śmierciami, niby kogoś zabiją po to by go w kontynuacji ożywić zielonym kamykiem. DC mnie póki co jeszcze nie kupiło.
Słabo z ich strony. Po tym co mówią rozumiem, że za rok dwa fabularne DLC, kilka darmowych i można odinstalować i zapomnieć? Gdzie ten szumnie zapowiadany rozwój i wsparcie CP? Póki co to wygląda jak Anthem w stylu zrobić gierkę, załatać, wypuścić 2 DLC i ELO idziemy robić Wiedźmina. Z perspektywy fana Cyberpunka to wygląda słabo.
Jako fan Cyberpunka czuję, że zostałem zrobiony w ch.... Przed premierą Cyberpunka obiecywali wsparcie gry za pomocą dodatków na lata i odrębny multiplayer. Gra wyszła, pojawiły się zgrzyty i wychodzą do ludzi z informacją, że przez pierwszy rok po premierze nie będzie niczego nowego, rezygnują z trybu multiplayer, a fabularne rozwinięcia będą może za rok w tym samymi momencie będą się już brać za nową grę AAA. Jakie to wsparcie na łatwe? Łatanie bugów graficznych to ma być ten ich rozwój na lata, a może będą dodawać świąteczne ozdoby, żeby gracz mógł nałożyć mikołajową czapeczkę na głowę, a mieszkanie ozdobić choinką? Nwm czy mam się śmiać czy płakać. Słabe z ich strony, że nie potrafią kolejny raz wywiązać się z obietnic i robią cięcia i tak już sfrustrowanym graczom.
Mam dużą nadzieję, że nie biorą przykładu z Metra bo wtedy widzę to jako prostą, liniową strzelankę. Jak mają robić Stalkera to na założeniach i poziomie trudności starej trylogii!
No i fajnie. To coś nowego w Polsce, a nie oklepane komedie, albo dramaty o biedzie i wojnie. Super, z przyjemnością obejrzę kontynuację.
Osoby, które przychodzą tutaj i mają jakieś zastrzeżenia do grafiki powinny widzieć, że pierwsze odsłony też mocno odstawały graficznie od konkurencji i wtedy nikt nie miał z tym problemu. Fani w tym ja pokochali ten styl graficzny i do dzisiaj tęsknią za nową odsłoną serii, ale w 2D. Niestety, ale sam uważam, że stara twierdza była ładniejsza, do Stronghold i Stronghold Crusader mam sentyment i to ze względu na grafikę. Część osób, które wchodzą tu jedynie ze względu na #strategia #premiera i nie zetknęły się nigdy wcześniej z pierwszymi odsłonami serii nie będą tego rozumiały bo z tego co widzę dzisiaj wyznacznikiem jakości gry strategicznej jest grafika.
Banished według Ciebie wygląda lepiej? Płaskie tekstury przyozdobione kamieniami i statyczna roślinność na którą nie oddziaływał wiatr to kiepski świat i porównanie.
A jak inaczej ma wyglądać grafika w grze strategicznej? Mają dodać Ray Tracing to strategii?
Mike Pondsmith powiedział, że ma głowę pełno pomysłów i chciałby je przedstawić Redom. Martwi mnie tylko, że nie będą chcieli w takim stopniu rozwijać tego świata i się wycofają realizując może 10% założenia. Wszyscy wiemy, że jest możliwe ciągłe rozwijanie produkcji w stylu kilkotomowej książki gdzie świat jest ten sam tylko rozwijany o kolejne części/tomy. Jest kilka tego typu gier, gdzie regularnie wychodzą płatne DLC, ludzie kupują i nikt nie ma z tym żadnego problemu. Niech rozszerzenia fabularne wychodzą wtedy kiedy będą gotowe. Wyżej chodziło mi o jakieś mniejsze dodatki zapełniające świat, które zachęcą graczy do wyjechanie w pewnie miejsce po to żeby zebrać kilka drzazg związanych z przeszłością bohaterów i miasta.
Kisne od kilku godzin. Przed premierą zapowiadali free DLC tuż po premierze. Dzisiaj mówią, że takie pierdoły jak alternatywne wyglądy postaci, kilka ciuchów dla V dostaniemy w maju, a o większych fabularnych DLC nie ma wcale mowy żeby chociaż jeden wyszedł w tym roku. „Hejjj, przeszliście grę w miesiąc po premierze? Nie martwcie się, za pół roku dostaniecie alternatywny wygląd Johnnego, buty z wężowej skóry dla V i jeden super samochód. Za ponad rok wrócimy z fabularnym DLC za 69zł, które będzie również złożone jak sama gra i wystarczy aż na 8 godzin grania" Ja nie tego się spodziewałem po słowach „Długotrwały rozwój uniwersum” Liczyłem na masę NOWEJ zawartości, przede wszystkim nowe zadania, miejscówki do eksploatacji. Z roadmap wynika, że rozwój to NAPRAWIANIE, a w przyszłości może ze 2 DLC. Mam bekę z tego
W takim trybie to te dwa obiecane duże rozszerzenia będą wychodziły w tempie jedne na rok. Nie tego się spodziewałem po „Długoterminowy rozwój uniwersum i wspieranie" Skończy się to jak z Wiedźminem 3, free skórki do postaci i dwa większe DLC.
Mam nadzieję, że ta grafika z roadmap jest poglądowa i gdzieś tam jest jakaś dodatkowa zawartość, jakieś DLC z zadaniami. W „Free DLCS raczej dodatki fabularne się nie załapią i będzie trzeba za nie zapłacić. Gra jest świetna, ale sam wszystko już zrobiłem. Wykrzykniki i niebieskie misje ukończone, teraz zostało jedynie poznawanie mapy i jeżdżenie bez celu. W dzień premiery było nam mówione, że darmowe DLC będą tuż po premierze, a sama gra będzie rozwijana latami. Teraz gdy patrzę na tą grafikę z filmu widzę jedynie, że 2021 to będzie łatanie samej gry bez jakichkolwiek zawartości dodatkowych. Free DLC dopiero w Maju, jak sobie przypominam w Wiedźminie 3 za free dostawaliśmy alternatywne wyglądy postaci. Jak tak mają wyglądać opóźnione o pół roku free DLC w CP to jest naprawdę słabo. Wątpię, że ktoś będzie się podniecał tym, że dostanie dodatkowy złoty garnitur na V, buty ze skóry węża, albo alternatywny wygląd Rivera, Johnnego i to z półrocznym opóźnieniem. Ta gra potrzebuje łatek i dodatkowej zawartości na start. Niech będą to te pierdoły co podałem wyżej, ale one muszą być dostępne kilka tygodni po wydaniu gry. Kolejna sprawa to ten niby „Długoterminowy Rozwój”, którym tak prezes CDPR reklamował Cyberpunka przed premierą, że uniwersum będzie dopełniane nową zawartością i poprawkami. Po tym co teraz podali wygląda na to, że cały rok 2021 to będzie naprawa tego co powinno działać na premierę, a w przyszłości czyli 2022 i 2023 oczekuj dwóch obiecanych wielkich DLC w rocznym odstępie. Nie tego się spodziewałem po obietnicach długiego i mozolnego wspierania, na pewno nie „0 zawartość w rok po wydaniu".
Nie miałbym nic przeciwko gdyby w grze był jakiś wybór w tej kwestii. W Cyberpunku to wygląda jakby zostało zrobione po łebkach. Po jednym romansie na jedną orientację żeby chociaż nikt się nie obraził, nic ponadto. Jeszcze jest to, że od jednego z romansów zależy jakie mamy zakończenie na koniec, które jest postrzegane jako najlepsze ze wszystkich. A co jeśli ja nie lubię jedynego romansu jaki jest dostępny grając męskim V(Panam)? Nie lubię jej, czyli nie robię misji z nią związanych i nie pomagam gdy prosi o pomoc. Takie podejście przekreśla najlepsze zakończenie w grze? Gdzie tu jest kompromis?
Rzygać mi się chce jak widzę ludzi, którzy podejmują werdykt za innych. Jakiś niedzielny gracz sfrustrowany tym, że mu gra na starej konsoli nie działa wchodzi i odpowiada za innych, że Cyberpunk to gów..o i szkoda mu ludzi, którzy ją kupili bo nie warto. Zachowajcie takie opinię dla siebie i nie oceniajcie Cyberpunka za mnie bo mam zupełnie inne zdanie o tej grze. Pod wieloma względami Cyberpunk to gra roku, a błędy mnie nie interesują!
Właśnie NIE, w wywiadach podkreślali, że chcieli muzykę zrobi po swojemu, a nie kopiować z Ghost in the shell czy Blade Runnera i dobrze. Podoba mi się ich wizja i naprawdę fajnie, że z muzyką nie poszli utartym schematem. Mi pasuje, wpada w ucho i jest sporo tego bo ponad 8 godzin.
Teraz mam takie pytanie do pseudo recenzentów co mieli problem z niby łatką do gry co miała mieć 40GB? Gdzie ona jest bo nie widzę? Pobiera mi raptem 4GB na steamie?
To co napisała ta kobieta z GameSpotu jest żałosne. CP od początku miał być grą wulgarną i było wiadome, że część kluch może zostać urażona zawartością. Podobnie było z tlou 2, tylko tam poszło w drugą stronę. Większa część damskich recenzentek dała wtedy bardzo wysokie oceny no bo: „Tamta przygoda chwytała za serce, nastolatki z problemami psychicznymi w świecie zombi gdzie łatwo zginąć i tak trudno o bycie kochanym". Ewidentnie osoba recezująca Cyberpunka ma problem z fantazją i wyobrażeniem sobie mrocznej przyszłości. Takie osoby powinny kończyć w redakcjach na dziale gier simso podobnych.
CP, a Red Dead czy GTA to inne gatunki gier. Fani GTA raczej w Cyberpunku nie mają czego szukać.
Ostatnio np. główna obsada Supernatural (Jared Padalecki, Jensen Ackles) po nakręceniu ostatnich epizodów serialu dostali po Chevrolecie Impala 1967. Bardzo miły gest po tylu latach tym bardziej, że te samochody były z aktorami na planie od samego początku.
Odpowiedź na co? Gameplay z nomada cdp red po kazał już dawno temu. Ten wyciek to nie było nic nowego!
Oby to nie był Wietnam! Już widzę te sztucznie wyciągnięte twarze u żołnierzy wietkongu.
Trochę mało szczegółów. To tylko dla kont na GOGu czy Steam też się załapie?
Nie należy porównać CP z jakimś podrzędnym Divinity czy słabym Baldur's Gate. Cyberpunk to mieszanina gatunków, tak jak Fallout. Nie uważa, że dialogi w F4 były słabe i myślę, że te z Cyberpunka też będą mnie satysfakcjonowały.
Mogą to dopracować. Na pewno zaprezentowany gameplay nie był z najnowszej wersji gry. Też zwróciłem uwagę na tego otyłego gościa, co idzie chodnikiem i nagle zmienia kierunek chodu po tym jak przejście dla pieszych zmienia stan na Stop. Może to ten jeden z nielicznych przypadków?
Z gry na poziomie po premierze wersji 1.0 zrobił się z tego kolorowy i to nie tani cyrk. Dwie mapki, kilka zwykłych broni do odblokowania i tyle. Masz pieniążki to sobie możesz dokupić kolorowy kapelusik dla łowcy albo strzelbę ze złotymi zdobieniami. Takie DLC strasznie niszczą immersję w tej grze. Za czasów Alphy gra przypominała bardziej horror, miała mroczny klimat. Dzisiaj to jest rywalizacyjna bieganina w kolorowych szmatach. Ubierz i wyposaż łowcę w różowy kapelusz, znajdź rozgrywkę i przebiegnij całą mapę po drodze zabijając wszystko co się ruszy! Nie lubię tego.
Djin_Zalgo W takim razie w jaki sposób my jako gracze mamy potępić żenujące i lekceważące zachowanie deweloperów? Może przyjąć z pokorą i ucałować stópki bo łaskawie raczyli wypuścić grę, a może temu bo to Polskie studio? Raz cię zrobili w bambuko i jak popuścisz to zrobią to po raz kolejny! Przecież był status GOLD i premiera nie była zagrożona!
Ciekawe czy mają już jakiś pretekst na przesunięcie premiery z 10 grudnia? Bo jednak optymalizacja jest w dalszym ciągu zła, bo z powodu lockdown gra się nie sprzeda?
Od kogo ma być te 90+? Od przekupionych recenzentów? Jak tak to niech sobie w du.ę wsadzą te recenzje. Ja preorder mam i zagram jak wyjdzie, ale jeżeli optymalizacja będzie zjechana, fabuła banalna jak w przeciekach, albo gra mi się nie będzie się chciała odpalić to przyjdę tu i na metacritica dać po prostu 0. Mam dość wymówek i zapewniana, że szlifują. Czekam na kolejne przesunięcie/odwołanie premiery w połowie listopada. Bo słaba sytuacja na świecie, lockdown i się gra im nie sprzeda.
Zobacz sobie raporty z początku roku. Oni od już od stycznia twierdzili, że gra jest gotowa i można ją bez problemu przejść, tylko trzeba ją zoptymalizować pod obecną generację konsol. Wtedy twierdzili też, że kwietniowa premiera się odbędzie bo została optymalizacja i poprawki. Rok czasu optymalizować i poprawiać? To jest śmieszna wymówka i tyle. Szkoda słów!
Kolejną nędzną wymówkę przewiduję między 11, a 20 listopad w treści będziemy mogli czytać to:
Cześć Wszystkim
W dniu dzisiejszym z przykrością musimy oznajmić wam, że premiera Cyberpunka 2077 zostaje przesunięta na czas nieokreślony.
Nie chcieliśmy tego, ale ze względu na złą sytuację panującą na świecie nie możemy i nie chcemy wydać naszej gry w najbliższym terminie. Całe nasze studio wierzy w ten projekt, na który wspólnie, ciężko pracowaliśmy kilka ostatnich lat. Byliśmy już na mecie gotowi zaprezentować wam efekt naszej nieludzkiej pracy. Niestety ostatnie kilka tygodni bardzo nami wstrząsnęły i jesteśmy przerażeni tym co dzieje się wokół nas. W takiej sytuacji nasi koledzy i koleżanki ze studia cd projekt red podjęli jednoznaczną decyzję o odwołaniu premiery gry Cyberpunk 2077 w najbliższym czasie.
Z całą pewnością wzbudzi to u niektórych z was wiele emocji i wywoła oburzenie, ale wierzymy, że postaracie się zrozumieć takie rozwiązanie w obliczu gdy ludziom/naszym bliskim dzieje się krzywda i dotyka nieszczęście. Ta decyzja naprawdę nie była łatwa, ale oczywista!
Jesteśmy zgranym zespołem i jesteśmy pewni, że Cyberpunk 2077 to fantastyczny projekt i jesteśmy gotowi podjąć każdą decyzję, nawet tą najtrudniejszą - by w przyszłości trafiła w wasze ręce gra, którą będziecie ciepło wspominać.
Adam B. bo rodo & Marcin I. bo rodo
Kolejną nędzną wymówkę przewiduję między 11, a 20 listopad w treści będziemy mogli czytać to:
Cześć Wszystkim
W dniu dzisiejszym z przykrością musimy oznajmić wam, że premiera Cyberpunka 2077 zostaje przesunięta na czas nieokreślony.
Nie chcieliśmy tego, ale ze względu na złą sytuację panującą na świecie nie możemy i nie chcemy wydać naszej gry w najbliższym terminie. Całe nasze studio wierzy w ten projekt, na który wspólnie, ciężko pracowaliśmy kilka ostatnich lat. Byliśmy już na mecie gotowi zaprezentować wam efekt naszej nieludzkiej pracy. Niestety ostatnie kilka tygodni bardzo nami wstrząsnęły i jesteśmy przerażeni tym co dzieje się wokół nas. W takiej sytuacji nasi koledzy i koleżanki ze studia cd projekt red podjęli jednoznaczną decyzję o odwołaniu premiery gry Cyberpunk 2077 w najbliższym czasie.
Z całą pewnością wzbudzi to u niektórych z was wiele emocji i wywoła oburzenie, ale wierzymy, że postaracie się zrozumieć takie rozwiązanie w obliczu gdy ludziom/naszym bliskim dzieje się krzywda i dotyka nieszczęście. Ta decyzja naprawdę nie była łatwa, ale oczywista!
Jesteśmy pewnym i zgranym zespołem i jesteśmy pewni, że Cyberpunk 2077 to fantastyczny projekt i jesteśmy gotowi podjąć każdą decyzję, nawet tą najtrudniejszą - by w przyszłości trafiła w wasze ręce gra, którą będziecie ciepło wspominać.
Adam B bo rodo & Marcin I bo rodo
Ja czekam na dalsze lanie wody i zachwyty blondyny w kolejnym night city wire. Trzeba czymś ludzi zachwycić po to żeby za kilka dni po raz kolejny ogłosić przesunięcie premiery w okolicach wiosny. Z tymi opóźnieniami to moje wymagania odnośnie gry szybują do góry. Po niekąd żądam perfekcyjnej optymalizacja, żeby gra śmigała mi na wysokich w 60fpsach na GTX 1060. Teraz pozostaje czekać na kolejne opóźnienie bo ewidentnie widać, że nie są nawet pewni tego 10 grudnia.
Day One Patch 23GB? KEKW tak wgl co mnie obchodzą jakieś konsole. Skoro ma być tak dobrze tego 10 grudnia to liczę, że gra będzie mi śmigała na GTX 1060 na wysokich ustawieniach i 60fps, a nie w śmiesznych 30. Jak nie to będzie dla mnie optymalizacyjna katastrofa.
Nie jest dotkliwa! Tylko miesiąc. Hahaha
Ktoś im pewnie znowu na liczydle wyliczył, że w erze wirusa i asasyna nie opłaca się wypuszcza produktu w danym terminie. Ehhh
Lekarstwem na twój problem będzie odcięcie się od wszelakich newsów o CP do czasu premiery. Żeby ktoś pokazały tobie sam dubbing nie podając imienia i nazwiska osoby, która go podkłada to gwarantuje, że byś większości tych głosów nie rozpoznał. Z tych bardzo znanych to póki co mamy tylko Żebrowskiego.
Wszyscy tutaj zapominacie, że to Rpeg i pokazanie aktorowi głosowemu wszystkich scen nie jest możliwe. Zresztą przy grach dubbingujący nigdy nie widzi scen.
Aktor jak aktor. Ci ludzie tutaj po prostu mają problem z tym, że „jak można grać z Keanu w Polskim dubbingu".
Brzmi dobrze, na kawałku z Dexem wydawało się, że dialogi są strasznie rozciągnięte, ale powód tego jest jasny. Postacie rozmawiają z pracodawcą o interesach. Ten wycinek miał raczej pokazać jak otoczenie i okazja potrafi zmienić wydźwięk i zachowanie. Gameplay z Judy jest przeciwieństwem poprzedniego, luzacka gadka. Po tych fragmentach mogę powiedzieć, że będę grał w pełni po Polsku. Potrafię uszanować to, że CD Projekt zaangażował polskich aktorów i musiał im zapłacić za ten dubbing. Jak część z was dalej będzie tak bez sensu jechała po polskich dubbingach w grach to nastaną czasy, że go nie będzie w naszych głośnych produkcjach. Nie lubisz grać po Polsku to nie graj, a nie podejmujesz decyzję za kogoś innego bo jak można grać z Dexem, który gada po Polsku!
Po części rozumiem te podirytowanie za brak jakiegoś sensownego gameplayu CP, ale żeby porównywać Cyberpunka do Assassina to totalny bezsens. Co obie gry mają ze sobą wspólnego? Chyba tylko termin wydania jest sensownym argumentem! Jesteś fanem futurystycznego RPG zagrasz w Cyberpanka, jak lubisz Wikingów i jesteś fanem serialowego Ragnara Lodbroka kupisz Valhalle Ubisoftu.
Trzeba też brać pod uwagę to, że dzisiaj nikt za darmo nie zrobi moda/gry podobnego do PR. Może cena moda nie byłaby tak wysoka jak Squada, ale uważam, że to co było minęło i trzeba iść z postępem. To tak jakbym fanowi Army napisał, że nie warto kupować Army 3 bo przypomina 1 i 2, a jest o wiele droższa i ma mniej kontentu niż poprzednie części. Co z tego, że obie części już są tak stare, że jest problem z ich uruchomieniem na nowszym sprzęcie, a tym bardziej ze znalezieniem jakiegokolwiek serwera. Squad i tak ma dobrą politykę finansową bo płacisz raz dużo, a dostajesz za to masę darmowej, oficjalnej i moderskiej zawartości.
Gra jest świetna, polecam zagrać. Bez problemu można znaleźć polskich graczy i serwery. Najlepiej jest dołączać do serwerów w połowie zapełnionych, albo prawie pełnych. Przy pustych nie ma przyjemności z grania i szkoda na początku jest tracić czas na seedowanie(zapełnianianie) martwego serwera.
Mam GTX 1060 od 2017 roku i jest spoko, jeszcze. Do tego i5-8500 i 16GB Ramu. Z nowszych gier ostatnio ogrywałem AC:Origins. Gra chodziła na ustawieniach wysokich w 50-60 klatkach, a aktualnie pykam w Watch Dogs 2 i tak samo ustawienia wysokie i 60+ klatek. Oprócz tego regularnie gram w Squada i inne gry ze wczesnego dostępu. W listopadzie wychodzi Cyberpunk i mam cichą nadzieję, że na średnich będzie szło odpalić.
Wygląda to wszytko tak samo jak co roku. Dzielni Amerykanie skaczą po dachach, używają dronów, wysadzają i strzelają. Do tego gra będzie ważyła 140GB, a ponad połowę tego miejsca będą zajmowały cutscenki z twarzami amerykańskich bad assów w 60K. Sama kampania będzie liniowa i na góra 7 godzin. No mocno doprawiony kotlet! Multi oczywiście z 8 mapami i pierdyliard różowych skinów.
Te czasopismo nie pożyje długo bez pełniaków. Jak nie mogą sobie pozwolić na dodawanie gier to niech wrzucają jakieś inne growe gadżety. Jakiś plakat, podkładka pod mysz, poradniki albo kody z bonusami do WoTa, Smite czy innych gier MMO.
Gra wygląda na fajną i myślę, że trochę w nią program. Jestem zielony w tematyce symulatorów latania, ale gdy patrzę na ten cały interfejs w grze to myślę, że podołam temu i się tego nauczę. Może właśnie te ustawienia są bardziej nastawione na nowych graczy niż na speców gatunku. Mimo tego, że się na tym nie znam to bawią mnie opinie niektórych osób i gdy część ich czytam to widzę tak: „Mój dziadek był pilotem i latał w Anglii Spitfajerem. Był najlepszy, przelatał 10 tysięcy godzin na tym myśliwcu. Jak byłem mały to opowiadał mi jak się tym samolotem steruje i jak się ta maszyna zachowuje podczas lotu i dzisiaj mam 30 lat i jestem ekspertem w tej dziedzinie ". ?? Jak ktoś widzi te wszystkie wskaźniki w MFS i mówi, że to Arcade to chyba nigdy nie grał samolotami w The Crew 2, albo Ace Combat. Microsoft Flight Simulator musi się sprzedać, żeby żyć te 10 lat po premierze. Jak dedykują ją ekspertom to 90% graczy się odbije i to spowoduje szybką śmierć produkcji bez jakiegokolwiek wsparcia.
Dzisiaj z ciekawości wbiłem na Twitcha i zerknąłem na kilku większych polskich streamerów z zasięgami, którzy byli na różnych etapach gry. Wyglądało to tak: Środek gry „Kurde, ktoś ze studia w ogóle sprawdzał tą grę? Ile ona ma bugów, umarłam w cutscence!" Końcówka gry „Kiedy koniec, mam dość grania tą postacią, ten gameplay tak mnie już męczy! Fabuła też jest do dupy!" KONIEC finał „Kochane Sony dziękuję wam, za tak piękną edycję kolekcjonerską. To było super z waszej strony, plecak się przyda, a figurka już stoi na półce. A Naughty Dog chcę powiedzieć, że gra wyszła wam super, bardzo emocjonująca i dopracowana. W pełni zasługuje na 10/10. Czekam na kontynuację!"
To jest po prostu dramat! Jestem w ostrym szoku gdy patrzę ostatnio na całą branżę gier. To wszystko zaczyna być tak bardzo przegnite, że aż przecieka. Do pewnego czasu wszystko dało się ukryć i zamazać, ale teraz coraz częściej wychodzą takie kwiatki, które pokazują co człowiek potrafi zrobić dla pieniędzy. Niektóre osoby nawet przestały to ukrywać, tak np. zrobiła streamerka z przykładu, który podałem wyżej. W połowie gry się mutuje i klnie jak szewc, że gra zła, a na koniec za wszystko dziękuje jakby zapomniała. Z tego idzie po prostu zrobić kolejną emocjonującą fabułę!
Nooo tak, bo dziennikarze(recenzenci) to bogowie, którzy są na pewno w 100% są uczciwi. Krytykom się podoba, a graczom nie, ale kto by się tym przejmował ważne, że redaktorskie recenzje są na 10. hahaha Ejjj SONY dajcie mi za free limitowaną kolekcjonerkę wartą 800zł, to też będę śpiewał jak mi zagracie! Jeszcze te podkreślanie tego, że NIE GRAŁ, a ocenił jest tak samo warte jak boty wystawiające „NICE 10/10". Nim zaczniecie szukać brudów wśród publiki, to zerknijcie co się dzieje u was bo sami macie chyba tam niezłego tripa, że wystawiacie 10 i nazywacie średniaka grą mistrzostwem, albo grą dekady. Dla mnie ta gra broni się jedynie grafiką i soundtrackiem. Fabuła tragedia, ta druga połowa historii gdzie gramy sheHulkiem, aż do końca gry jest słaba i zawodzi! Gameplay też nudny, przez większość czasu czułem się jakbym grał w pierwszą część TLOU. Ale mówię, gra by była jak palce lizać gdyby PlayStation, albo Sony zarzuciło mi do chaty tą kolekcjonerkę z figurką i plecakiem. Ewentualnie koperta z plikiem pieniędzy też może być!
Pierwsza część była przełomowa i jak na tamte lata gameplay wnosił coś pozytywnego, a fabuła była miodna. Druga część to fabularnie dramat, cały wątek od początku do końca jest zrobiony dla gracza na przekór. Gameplayowo jakbym grał w jedynkę na PS3 z 2013 w 2020, nic nowego jedynie przeciwnicy nie są tak głupi jak w jedynce. Chodzisz, biegasz, zbierasz i zabijasz. Natomiast tej grze nie mogę odebrać grafiki i ścieżki dźwiękowej, te rzeczy wyszły super. To moim zdaniem trochę mało jak na grę roku! Recenzenci trochę przesadzili z tymi dziesiątkami. Opinie osób, które za free otrzymują kolekcjonerskie egzemplarze gier od Sony zaczynają być mało wiarygodne. Gdybym ja otrzymywał paczki od Sony z kolekcjonerską zawartością wartą tysiąc złotych to też bym słodził i lizał tyłki Sony i wszystkim mniejszościom na świecie. Założę się, że nowy Spider Man dla prasy też będzie grą 10/10, a dla zwykłego gracza średniakiem.
25 czerwca pokażą wam edytor postaci, jazdę motorem po zatłoczonych ulicach miasta i będziecie siedzieć cicho do momentu kiedy za 2 miesiące po raz 3 przełożą premierę na 2021. ;)
Pachnie mi to lizaniem dupy dla Nvidi i Sony. Koniec roku wiąże się z premierą nowych RTX za 5 tysięcy złotych i premierą PS5. Będą jeszcze przekładać minimum raz bo będą szlifować Ray Tracing pod RTX 3080, albo już teraz to robią. Tak czy inaczej ja poczekam rok po premierze i kupię w biedronce za 69.99zł w Biedronce.
Noo to mamy kolejne studio, które poddało się poprawności politycznej. Pełno kobiet + protagonistka jest kobietą. Super, ktoś w Ubisofcie wpadł na pomysł "Pokażmy ludziom, że kobiety też walczą i wygrywają wojny. Umieśćmy więcej kobiet". Taką praktykę zastosowało już raz EA w Bf5 gdzie to po polu bitwy biegały kobiety z widełkami zamiast rąk i ten wątek fabularny w Norwegi. Odpadam!
8GB Ramu na minimalnych? Przecież tak ci wszyscy komputerowi znawcy zapewniali, że 8GB starczy graczom na długie lata i nie warto inwestować w wielkość tylko szybkość. Już widzę jak się bronią i tłumaczą tym, że gra pewnie chu..wo zoptymalizowana jest. Do czego to doszło, że niektórzy mają grafiki z większą ilością pamięci niż wmontowanego ramu.
Jestem stałym graczem Sq, więc się wypowiem i pomogę:
1. Gra żyje, mimo kilku lat gra cieszy się sporym zainteresowaniem wśród fanów gier taktycznych. W godzinach wieczornych dobija do 5 tysięcy graczy. To super wynik jak na grę o takiej tematyce. Bugi się zdarzają, ale jest ich coraz mniej i nie są dokuczliwe.
2. Najtaniej pewnie jest na g2a, ale w przypadku Squada warto kupić przez Steama bo wtedy jest pewność, że część kasy poleci do twórców.
3. Od niedawna jest dostępny samouczek, który powinien bez problemu wprowadzić nowych graczy do rozgrywki. Jest fajna strzelnica, klawiszologia i głosowo/tekstowe instrukcje co i jak. Tylko po ang.
4. Gra ciągle się rozwija i był moment, że wszystko było przetłumaczone, ale ze względu na częste aktualizacje trochę się te spolszczenie rozlało i jest mocno wybrakowane. Polskie community jest spore, więc z czasem polska wersja pewnie powróci. W Squadzie jest mało czytania, więc bez problemu idzie grać z podstawowym angielskim.
5. Czy warto? Jeżeli grałeś już w gry o takim gatunku jak Squad to powinna się spodobać. Ja młode lata spędziłem na Armie, Armie 2 i jak tylko poznałem Squada to od tamtej pory gram regularnie. Jeżeli ma to być twoja pierwsza gra tego typu(fps/symulacja) to polecam solidnie przemyśleć zakup bo 150zł to jednak sporo. Moi znajomi, którzy wcześniej nie grali w tego typu gry się odbili po 10 godzinach. Powód? Rozgrywki po 50 minut, nie ma statystyk i mvp jak w CS ;). Jeśli jednak czujesz to coś w grach tego typu to z całego serduszka polecam. Jest dodawany stale nowy kontent, frakcje, pojazdy, mapy i to wszystko za darmo. Społeczność w większości jest bardzo sympatyczna, bez problemu znajdziesz kogoś kto nauczy cię podstaw. Toksyczność w tej grze to wyjątki, ale zdarzają się typy, klany co dzielą społeczność na Nasz Klan/Reszta gównianego Społeczeństwa. Sądzą, że gdyby nie oni to nic by nie było i świat przestałby istnieć. Tak na koniec dobra rada: Jak masz kumpli to graj z nimi, albo znajdź kilku chętnych graczy, bo jeżeli dołączysz już do jakiegoś większego klanu to licz się z tym, że będziesz musiał pluć i gnoić serwery polskiej konkurencji , tak samo graczy, którzy są z innym tagiem klanowym niż ten twój. :)
Ptfuuuu Epic, wolę kupić na steamie i wesprzeć tymi pieniędzmi twórców.
No tak, samemu się najeść do syta za darmo i powiedzieć, że tym się wspiera dewelopera. Epic daje warunki z góry, dali A4Games sporo kaski i powiedzieli, że od teraz macie siedzieć cicho. Pewnie A4Games, Ubisoft i Coffee Stain Studios nie wiedzą ile egzemplarzy ich gry zostało sprzedanych na Epicu, nawet gracze nie wiedzą. Po co deweloper niby ma dawać niższe ceny na Epicu niż na Steamie. Mi np. bardzo pasują zakładki na steamie, mogę przeglądać wymysły społeczności(to zastępuje gamingowego reddita), zobaczyć changelogi twórców, ilość godzin w danej grze, osiągnięcia moje i znajomych, ilość kart kolekcjonerskich i recenzje. Wszystko na jednej długaśnej stronie. A epic? Strona z grafiką gierki i olbrzymi przycisk Graj. Wolę wszystko mieć w jednym miejscu choćbym miał za to zapłacić więcej. Jeden launcher nie obciąża tak komputera co 2. Tak samo ktoś powie, że do muzyki to tylko Spotify, a ja do muzyki i filmów używam tylko YT bo spotify to dla mnie kolejny bubel obciążający komputer. Ty widocznie lubisz minimalizm, małe okienko z niebieskim guzikiem GRAJ i tyle.
Ja nie pisałem tu o modelach, tylko o plastikowym wyglądzie. Na wszelakich forach zostałem zjechany bo UE jest przecież taki dobry i wszystko podparte jakimś filmikiem z YT pod nazwą UE4 - Storm test. Ten film prezentuje silnik podczas zjawisk pogodowych. Liście i śmieci latają w powietrzu, deszcz bryzga po wszystkim i z tego taki ogromny zachwyt w 2020 roku. Nie wiem jak dzisiaj można się zachwycać kroplą deszczu albo falowaniem drzew na wietrze. To jest takie sterylne i przejedzone. Niech to jeszcze tak samo działa przy otwartych światach z rozległymi mapami to pogratuluje.
Ja zadałem pytanie do kolegi wyżej. Czemu akurat Gog bo Polski? Czy może temu, że Wiedźmin? Gog 2.0 jest w teorii rozwiązaniem, a w praktyce zachowuje się jak Uplay przy Steamie. Odpalam nowego AC Odyssey na Steamie, a uruchamia się Uplay szukający aktualizacji i wymagający nie wiedzieć czemu za każdym razem hasła(mimo okienka zapamiętaj). Gdy już pobierze 40MB aktualizacje i się zaloguje na konto to później podczas gry te launchery dalej działają w tle, a jak im się ubzdura to pobierają i instalują kolejne WAŻNE aktualizacje. Nie lubię Epica za moim zdaniem słabe traktowanie devów kilka miesięcy po wypuszczeniu gry i przez to jak sam byłem przez nich traktowany.
Z UE po części się zgadzam. Ten silnik jest wciskany wszędzie i porównując go z jakimiś autorskimi silnikami jest bardzo mało szczegółowy. Rośnie sobie krzaczek, a w okół niego 1000 innych krzaczków podobnie wyglądających bez wyjątkowych cech. Jakoś w 2019 nie powalają mnie już latające liście na wietrze czy efekt deszczu na monitorze.
Na Epicu jakoś nie ma dobrych gier. Wszystko co wychodzi to na Epicu po roku chodzi po 80zł jak np. Metro. Przypuszczam, że skoro gra tanieje po roku o 70% to się słabo sprzedaje. Nie lubię Epica bo mnie źle jako gracza potraktował i temu, że traktuje swoje gry jak ziemniaki. Młode sprzedaje w rynkowej cenie, a stare wciska za grosze albo za darmo.
Jak wyjdzie, że Stalker 2 będzie wyłącznością dla Epica to ja odpadam. Klasyki i legendy powinny być na steamie. Twórcy Strongholda tak samo powiedzieli, że zostają na Steamie dla wieloletnich fanów. Jak w tym przypadku to będzie bojkot i dobrze. Znając Epica zapłacili GSC z góry, udostępnili silnik w zamian Stalker będzie wyłącznością. Nie i koniec, drzwi do mojego serca zostaną zamknięte! Ptfuu
Pisze to koleś, który zaniża oceny wszystkim nowym produkcjom, a 10 daje wszystkim starociom z lat 90ych. Koleś jesteś niewiarygodny! Dajesz grom 0 na wszystkich platformach, wątpię w to, że grałeś we wszystko co oceniłeś. Era Gothiców i Kotorów minęła!
Dodawanie kolejnych artykułów odnośnie F76 i jego błędów stało się u was jakąś tradycją? Rozumiem Wiedźmin 3 najlepszy i codziennie nowy news dotyczący wiedźmina, ale popadać z jednej skrajności w drugą? Losu Losu Losu Losu buum: „76 Fallout 76 najgorszy". Macie tytuł kolejnego materiału na YouTube
Jak można padem na kablu grać? To tak się da? Myszka, klawiatura rozumiem, ale pad? Dziwne
Najgorszymi były 1 i 2. Jedynka nudny świat, 2 to samo tyko z odrobinie poprawioną grafiką. I te misje na czas, ganianie jakiś mnichów po dachach! To była nuda.
Popieram w 100%! Wpierw pisali, że gra martwa, teraz piszą, że skok na kasę i drogo. Większość z tych ludzi nawet nie grała w Overwatcha i tylko wszyscy powtarzają to co usłyszeli. Jak co roku wychodzą płatne dodatki do WOWa to jest hype i OK. Ja tak samo skokiem na kasę mogę uznać RDR2 na PC, gdzie Rockstar za roczną grę żąda od ludzi 250zł, oferując 50 godzin gry i upośledzony tryb online! Ludziom nie dogodzi!
Tak samo jak ja, nie mogę dać za RDR2 na PC 250zł bo to moim zdaniem skok na kasę. Roczna gra i tylko 50godzin rozgrywki! Za takie coś prawie 300zł? phhhy
I najprawdopodobniej nowy silnik graficzny! Widziałem gorsze skoki na kasę np. RDR2 na PC, gdzie rok po premierze gra wychodzi na PC w cenie 250zł. Mogę zadać to samo pytanie! Czy warto dać 250zł za roczną grę i za 55 godzin grania?
Przez ostatnie 2 lata ludzie płakali, że Overwatch umiera i to martwa gra. Nagle coś się dzieje, zapowiadają nową grubą zawartość na nowym silniku i dalej jest źle. Tak czytając niektóre komentarze mam wrażenie, że większość osób piszących te komentarze nawet nie grała i nie ma zielonego pojęcia o lore tej gry. To jest powtarzanie internetowych, redditowych bredni! „Kolega z bloku tak napisał, to tak musi być, a dam też negatywa bo on się zna. Ma 20 godzin w tej gierce" Jak jesteście fanami darmowej zwartości to idźcie grać w Paladinsy lub inne TF2, tam macie wszystko za darmo!
Blizzard Overwatchem mnie rozpieścił. Nie obchodzi mnie to, że gra może sporo kosztować. Liczy się, że Blizz w porę interweniował i nie pozwolił umrzeć tej gierce.
Pierwszy raz grałem w Total Wara i traf padł właśnie na Shoguna 2. Na początku były problemy, spory interfejs, ciągłe braki w skarbcu, mało jednostek i upierdliwa sztuczna inteligencja. Trochę pograłem i po 50 godzinach nauki mechanik mogę powiedzieć, że warto jest się zainteresować grami z serii Total War, ale i samym Shogunem. Gra uczy taktyki, a kampania ukazuje historie Japonii. Jestem bardzo usatysfakcjonowany z grania!
Ta gra to jest dramat! Grałem w demo, które wyszło jakieś 2 tygodnie przed oficjalną premierą gry i już wtedy zauważyłem, że sztuczna inteligencja spadła ewidentnie z rowerka. Sądziłem, że to wszystko da się łatwo załatać jakimś niewielkim patchem, przecież zawsze demo Fify to było jak wizytówka, która ma na celu przyciągnięcie nowych graczy. W piątek była premiera pełnej wersji i to co zobaczyłem mnie przeraziło. Gra jest pełna błędów i to tych samych co były w demku. Mieli prawie miesiąc na załatanie, jestem pewny, że te bugi musiały być EA zgłaszane os samego początku. Co w takim razie przez ten cały czas robił ich zespół? Może szacował zyski ze sprzedaży? Gra być może będzie warta uwagi jak poprawią dokuczliwe błędy, sam najpewniej wrócę do gry na święta by przekonać się czy to przypadkiem nie scam.
Ta gra to kolejny odgrzany kotlet! Każdy chwali, że niby powiew świeżości, a tak naprawdę cały multiplayer opiera się na tych samych schematach np. nie masz skila to bierz MP7 albo inny karabinek szybkostrzelny, a jak go masz i strzelasz same głowy to bierz AK albo M4. Tryb 64 osobowy to porażka, mapa niewiele większa od standardowych, pojazdy to pudełka na zapałki, które można niszczyć z drugiego końca mapy. Cholernie brakuje destrukcji otoczenia, byle badyl i helka rozbita. Respy też są słabe!
Gra sporo sporo przeszła, na początku w Polsce był wielki hajp bo kilku streamerów miało kontakt z Crytekiem. Były klucze do Bety rozdawane, gra doczekała się we wczesnym dostępie spolszczenia, powstawały polskie grupy zrzeszające graczy i nagle Hunt spadł na prostej drodze z rowerka! Streamerzy, którzy wcześniej chętnie prowadzili Newsy na temat gry nagle zmienili pokazywany kontent. Przy grze zostali tylko samotnicy, którym gra przypadła do gustu. Coś dziwnego musiało się wtedy stać! Sam miałem pozytywne wrażenia, co jakiś czas odpalałem i grałem z podziwem bo wiedziałem, że grę robi slawny Crytek i co tu może pójść nie tak? I jednak coś w dniu premiery nie pykło! Gra wyszła Early Accessu, a błędów wydaje się być więcej niż w dniu premiery wczesnego dostępu, większość może naprawią łatkami w kilka dni. Drugim sporym minusem jest kontent, którego jest mało jak na grę za 170zł. Wczesny dostęp kosztował coś ok.80zł i wtedy cena była uzasadniona: sporo błędów, mizerny kontent, słaby anti cheat, właściwie nie było wiadomo czy gra kiedykolwiek wyjdzie. Wczoraj była premiera i cena podskoczyła nagle do 170zł, cena jak za taki mały kontent jest mocno przesadzona. Istnieje jeszcze jeden mankament, nazwijmy go „Syndromem Dojenia Fana”, w godzinie premiery twórcy postanowili już wypuścić płatne DLC za 42zł. Wprawdzie nie zawiera ono kontentu, ale za to nasuwa się jedna myśl. Co jak Crytekowi przyjdzie do głowy dodawanie nowej zawartości przez płatne DLC, dodatkowe mapy, bronie, lvl, bosowie i za takie pakiet po 100zł? Trochę śmiechne jak wypuszczą Season Passa! Większość w ten tytuł pogra kilkanaście godzin i znacznie odczuwać, że ta zawartość jest jakby okrojona i nie warta 170zł. Jak ktoś jest pewny zakupu to polecam zaczekać, aż stanieje albo na promo 50,60% i wtedy brać.
W tym roku Gamescom mnie rozczarował! Poszła plotka o tym, że GSC Game World wyjdzie ze Stalkerem 2 bo ktoś ich tam widział. Okazało się, że przyjechali bo mieli urlop. :( Moim zadaniem faktycznie Planet Zoo było najlepszą grą targów, ewentualnie Kerbale 2, M&B i Biomutant. Reszta to jakieś indyki z odległą datą premiery, które i tak będą pewnie przekładane kilkukrotnie.
eeeee, słabo to widzę! Jakoś klimat nie pasuje. Oglądnąć jednak będzie można
Tak, niech pod naciskiem środowiska zewnętrznego, które nic wspólnego nie ma z grami dodadzą kilku gejów, ze dwie lesbijki i inwalidów z protezami na wózkach bo przecież też tacy w armii istnieją. Coraz bardziej ta poprawność i tym podobne rzeczy mi przeszkadzają w grach. A mnie już to, jak środowiska zewnętrzne potrafią działać na rynek gier. Phhh... dziennikarka powiedziała, że strzelanie do dzieci i kobiet jest złe i ma to zostać wycięte! A kim ona jest? Gra w te gry, że ją to boli?
Fajnie, że zrobiliście o tym newsa. ;) Jak ktoś dawno nie grał to polecam sprawdzić jest sporo nowej zawartości.
Byłem bardzo ciekawy tej gry ale jak dowiedziałem że się sprzedają to od tamtego momentu mogą dla mnie zbankrutować. Niby wyłączność na rok ale jak im się spodoba, a Epic dalej będzie istniał to kto im zabroni przedłużyć umowę z tymi pasożytami na kolejny rok? Z tym piraceniem to popieram! Borderlands 3 też będzie zasysany ;)
GPU jest raczej częściej wymieniane niż procesor. Gdy wybieram nowy procek do swojego komputera to nie oszczędzam na nim pieniędzy bo wiem, że musi mi wystarczyć na kilka ładnych lat. Ostatnio Nvidia i AMD tak przyśpieszyli rozwój technologii i tempo wydawania GPU, że bez przerwy jest coś nowego i lepszego.
Bawi mnie jeden aspekt związany z procesorami Intela. Mianowicie na każdym forum gdzie ktoś zapyta o opinie odnośnie: „Lepszy do gier Ryzen 5 2600 czy i5-8400?” znajdą się Januszem i od razy wyjeżdżają z tekstem ta i5 jest nieopłacalna za 1000zł, za pincet złotych masz słabszego Ryzen! Wszędzie ta sama odpowiedź, co z tego, że koleś pyta CO LEPSZE DO GIER a nie co opłacalne . Przyjdzie typ z nosaczem na profilowym i napisze, że Ryzen tańszy i brać. I tak za te procki co robi Intel od tylu lat cena do 1000zł za najsłabszą i5 jest OK moim zdaniem. AMD słynie z tego, że mają lepsze ceny od konkurencji ale od pewnego czasu do gier osobiście polecam Intela. Żeby niebiescy od początku wypuszczenia i5, 8 generacji żądali po 1k to by nie było teraz tego zamieszania!
Optymalizacja jak to w każdej grze wczesnego dostępu jest różna. Wyjdzie jakaś duża aktualizacja, która dodaje nowy kontent ale psuje płynność gry. Akurat nowa aktualizacja znacząco poprawiła ilość klatek u większości graczy i gdyby tak zostało to nikt raczej nie będzie miał z tym problemu. Zdarzają się jeszcze chwilowe spadki ale one są spowodowane raczej przez serwery i obciążenie gdy do gry wbija po 80 osób i wszyscy się tłoczą w jednym punkcie na mapie. Gram na: GTX 1060, i5-4440, 12GB Ram
Na koniec roku 2018 doczekałem się v12, która wprowadziła czołgi, nowe i lepsze animacje, przebudowane menu, kilka nowych broni i jeszcze pomniejsze usprawnienia rozgrywki. Z zamieszczeniem recenzji na gry-online czekałem długo, a mianowicie od wersji v8 bo wtedy pierwszy raz zakupiłem grę ale z powodu słabego blaszaka poprosiłem o zwrot pieniędzy. Pamiętam, że to było dzień przed wprowadzeniem wersji 9 z częścią pojazdów. Choć wtedy byłem rozczarowany tym, że gra słabo chodzi i ma mało zawartości postanowiłem powstrzymać się z dodawaniem jakiejkolwiek recenzji bo przeczuwałem, że kiedyś jak zmienię sprzęt, a gra bardziej bardziej rozwinięta dam jej jeszcze jedną szansę. Rok temu wróciłem! Na nowo kupiłem i zainstalowałem grę, tym razem na lepszym sprzęcie i to co zobaczyłem napawało mnie optymizmem. Na pewno zaskoczyły mnie pojazdy i lepsza stabilność rozgrywki. ;) Przez ostatni rok mojego ciągłego grania wyszło już kilka większych aktualizacji i z każdą następną jest coraz więcej zawartości. Moim zdaniem wszystko co do tej pory wyszło jest na PLUS. Choć wiem, że weterani mają trochę inne zdanie co do pewnych systemów. Ja osobiście Polecam! :)
Grałem w BO3 i teraz zagrywam się w 4.
1. Jeśli chodzi o dynamikę to jest podobna do tej z poprzedniej części ale czasem się to zmienia jak ludzie potrafią używać perków danej postaci. Wtedy gra robi się bardziej taktyczna i wolniejsza. Jeśli chodzi o mapy to są one tak samo ciasne jak w poprzednich częściach ale można znaleźć zawsze swoją ulubioną.
2. Tak BlackOut to Battle Royale. Mapa jest jedna. Jest to jedna wielka mapa stworzona z legendarnych mniejszych map z poprzednich części.
3. Na razie wiadomo, że najprawdopodobniej do końca roku ma pojawić się jeszcze jedna duża mapa do BlackOut. A tak serio to będzie to pewnie zależało o popularności tego trybu. Będą gracze to będą też mapy.
4. Zamiast jakiejś 7 godzinnej kampanii mamy tu Battle Royale, w którego można grać na różne sposoby. Poziomy trudności określają gracze, a nie komputer czy boty w singlu. Jeśli chodzi o inne tryby gry to też jest urozmaicenie. Nie ma już żadnych plecaków odrzutowych, a są perki postaci: miny, tyrolki, drony, apteczki. Daje to finezje w zabijaniu na różne sposoby. Widać też duży progres w optymalizacji na PC. Ja kupiłem i mi się podoba.
5. Ja mam sporo gier Blizzarda i nie miałem problemu z przypisaniem BO4 do Battleneta. Blizzard chwali się, że pomagał zoptymalizować grę Treyarch pod PC i faktycznie widać, że gra jest bardziej dopasowana pod komputery. ;)
Nagle wychodzi na to, że BFV z kobietami, które mają łyżki zamiast dłoni jest lepszy. Nikt nie docenia tego, że Blackout jest najlepiej zrobionym pod względem technicznym Battle Royalem. Grafika może nie jest najładniejsza bo tragicznie wypada w porównaniu z BF ale ma swój styl i mi wydaje się ładniejsza od tej w Fortnite. Nie sprawia wrażenia gry 12+!
Dla dzieci to jest Fortnite. Jak szukasz wyzwania i tak lubisz na siłę wciskany survival, którego jest wszędzie pełno to zagraj w moda BR do Army 3. Tam masz fizykę broni opracowaną przez ekspertów US Army, crafting, survival, animacje podnoszenia, która trwa 10 sekund i mnóstwo broni. Nawet łuki i kusze są, a zabijać da się nawet kamieniami! To co napisałeś wyżej nie tyczy się bugów lub problemów z optymalizacją tylko twojej osobistej opinii. To, że tobie nie podoba się styl gry lub mapa to nie znaczy, że wszyscy mają takie samo zdanie o tym trybie. Napisałeś to tak ostro jakbyś odradzał zakupu bo to shit i zabugowany crap, a tak nie jest. Akurat mi przypadł do gustu ten tytuł, miła odmiana i odskocznia od tych typowych Battle Royali. ;)
Dwa lata temu jak wychodziły Pascale mówili, że przyszłością jest wirtualna rzeczywistość(VR) i trzeba w nią inwestować, a teraz zaczęli to samo gadać tylko z Ray Tracing. ;)To zwykły chwyt marketingowy! Ludzie uwierzą i kupią choć będą mieli GTX 1080 w blaszaku, a karta będzie kosztowała ponad 5k. Cały hype opiera się póki co na gadkach opłaconych streamerów, którzy dostali bilet na Gamescom od Nvidi i tabelce w której uwzględnione są jedynie słabsze i mniej wymagające produkcje. Poczekam i z przyjemnością posłucham recenzentów po premierze, którzy będą szkalować za mały skok mocy i wysokie temperatury.
Balans gry nie może być oparty historycznie! Jakby w PS ciągle niemcy wygrywali starcia przez historyczną przeszłość to by nie było chętnych na granie aliantami.
Lepiej poczekaj do premiery(9 sierpnia). Teraz jest beta i optymalizacja jest bardzo słaba, do premiery ma być poprawiona. ;)
Dziś postępowanie twórców tej gry jest takie: Damy ludziom wczesną Alphe do grania z nędzną optymalizacją i toną beznadziejnych bzdur typu trójwymiarowe krople deszczu na monitorze, granaty dymne, gesty, fizykę upadające flary, kałuże i odbicia w wodzie. Wszystko wrzucimy na silnik, którego nikt nie może porządnie zoptymalizaować pod multi i powiemy ludziom, że pracujemy nad poprawą optymalizacji i nowymi modelami broni. W rzeczywistości olejemy optymalizację i zaczniemy pracować nad animacją bandażowania i teksturą granatu odłamkowego bo mało realistycznie wygląda. Posiedzimy w alphie kilka lat, technologia i wydajność komputerów będzie lepsza w 2019 wyjdzie GTX 1180Ti z 15GB pamięci podamy ją w rekomendowanych wymaganiach i w takim wypadku optymalizacja nie będzie już potrzebna. Zrzucimy te wszystkie spadki klatek na słaby sprzęt graczy i będziemy zalecać im kupno 32GB Ramu i najnowszej kart graficznej za 3,5k do komfortowego grania. Część ludzi wybaczy, a jak nie to wyślemy swoich padawanów i rzucimy kilka kodzików streamerom do rozdania i chętni się znajdą.
Ja po prostu piszę jak gra aktualnie wygląda, open beta i system kryjówki miały być już na początku roku 2018, a mamy już sierpień i nic nie słychać o tej przełomowej chwili i mega wielkiej aktualizacji. Mamy tylko kilka nowych modeli, nową zamkniętą mapę, kawałek ramki z portretem nowego handlarza i jakiś śmieszny system wyjść z map. O ile pamiętam finalnie mapy miały być ze sobą połączone żeby można było się normalnie po nich przemieszczać, a dodany został limit czasowy do możliwości wyjścia i blokada pewnych wyjść w danym rajdzie. Jak takie coś przeszło w super realistycznym survivalu? Nagle tematyka się zmienia i jesteśmy zamknięci na wielkiej arenie odgrodzonej murem niczym w battle royale? Nie polecam, niech wypuszczą open bete i pokażą wszystkim ten kontent i optymalizację, którą pokazali mi przez ostanie dwa lata swojej ciężkiej pracy.