Najlepsza narracja - Stray :D Gra, która ma tyle fabuły co kot napłakał. Dyzzy z Nesa miało bardziej rozwiniętą fabułę od tej gry. Nawet zagadki środowiskowe były trudniejsze.
W sumie jak ktoś kupuje w PS store, to dla nie go fajna oferta. Kupując grę na premierę dostajemy 25 zeta zwrotu.
Kupując Coda w PS store dostaniemy około 75zł zwrotu - kupując też batelpassa.
Kupując to samu w MS Store dostaniemy samą grę z batelpasem.
Kwota podana jest bez VAT. MS podał też, że w tym okresie ilość aktywnych użytkowników, to od 15 do 18mln. Gdyby te 18mln płaciło pełną kwotę przez 12miesięcy, to powinno być grubo ponad 11mld$.
Czyli wynika z tego, że przy optymistycznym założeniu( czyli przez większość czasu było 15mln) 1 użytkownik daje 16$ na miesiąc.
Ich wyliczenia, że wystarczy 50mln chyba sie mocno rozjechał.
Nie wzięli pod uwagę chyba możliwości nabicia sobie GPU na 3 lata za 200zł.
to daje jakieś 16mln użytkowników opłacających regularnie pełną kwotę przez 12mc. Na samej konsoli. Nowych xboxów sprzedali gdzieś na poziomie 13mln. Do tego stare xboxy. Kwota jak najbardziej realna, bo jednak chcąc zainstalować grę nawet z płyty musisz mieć opłaconego Golda.
To jeszcze długa droga przez MS zanim GP stanie się rentowny.
Skoro mówili, że potrzebują 50mln regularnie opłacających, by usługa wyszła na prostą. 50mln daje 9mld rocznie.
Gra mocno przypomina gierki z lat 90, które ogrywało się na pegazusie. Fabuła streszczona w 2 zdaniach, polegająca na dotarciu do celu. Reszta pozostaje w kwestii wyobraźni gracza.
Nawet takie Dizzy miało więcej do zaoferowania fabularnie, a o gempleju już nie wspomnę. Dużo bardziej urozmaicona rozgrywka niz tutaj.
Nawet twórcom nie chciało się podpatrzeć jakiegoś kota wolnobiegającego, by zobaczyć co potrafi, jak wysoko może skoczyć czy jak wykorzystuje ogon do balansowania.
Szkoda, że nie dali trochę więcej fabuły. Pokazać mocniej co się stało, pokazać odbicie ludzkich zachowań w oczach robotów itd. Wtedy mielibyśmy pusta gemplejowo grę, ale coś opowiadającą. A tak mamy pustą tu i tu.
Punkt mogę dać za muzykę, która jest ok. Nie wpada w pamięć jak te z gier pegasusowskich, gdzie spora część ludzi po zanuceniu utworów Matta Greya od tazu skojarzy grę.
Drugi za ogólny zarys i potencjał dla dużego studia, które mogłoby od Blue Twelve Studio kupić prawa. Jakby się za to ktoś jakościowy zabrał z dużym budżetem, to może wyszłaby z tego fajna przygotówka z kociakiem w roli głównej.
Jak czytam powyższą dyskusje, to aż przypomina sie sytuacja z CD-Action. Dokładnie te same argumenty były "nie podoba sie, to nie kupuj, nie czytaj". Dokładnie te same argumenty czytelników były, tylko tam do treści w gazecie, a tu na portalu. Tam wymądrzanie sie Szmuglera, obrażanie na lewo i prawo, a tutaj Łosia.
Mocna cenzura negatywnych komentarzy. Efekt - ogłoszenie upadłości, rozpoczęcie żebrania od starych czytelników, by wskrzesić gazetę.
Oby przy tak szybkim uruchamianiu nie wybuchł jakis kondensator. Plus da xboxa, że jeden nie spowoduje dużego pozaru.
Po to kupili Bete, by pozyskać od nich ludzi, którzy zjedli zęby na wydawaniu po raz enty tego samego. A jelenie i tak kupią.
E tam niej. MS nawet na gwarancje nie przyjmuje, skoro mozna pełno zepsutych kupić.
https://www.youtube.com/watch?v=4Es97V0j-zY
Po premierze 2 ludzie płakali, że zbyt dużo rzeczy w gempleju dodali względem 1 min. czołganie. Dziś płaczą, że jednak fajnie jakby czołganie było :D
Jest to rimejk, bo na silniku 2. Remaster, to zwykłe przeróbka na starym silniku. Samo przeniesienie na silnik 2 zrobi robotę. Szczególnie z modelami nowymi. A co najważniejsze z technologią mimiki z części 2.
Dobrze, że do gempleju nie dodali tych elementów, które doszły w 2. Minimalizm w tym aspekcie w części 1 to jej duży atut.
Aż mnie korci żeby założyć kilka kont na reedcie i produkować masowo gówno wątki. Ciekawe z ilu z nich GOL zrobił by artykuł :D
Lepiej niech się wyłącza co jakiś czas niż ma wybuchać jak konkurencja :)
Kiedyś musiał nastąpić koniec. Wieczne rozdawanie skończyłoby sie źle. Teraz będzie "płać i płacz" prawie 60zł miesięcznie, a gry dopiero w Czerwcu 2023.
Mnie Microsoft przyzwyczaił, że GamePass nie jest wart wiecej jak 6zł za miesiąc. Jak wychodzi więcej to czekam na lepsza cenę.
Myślę, że tego hotwilsa wypuścili, bo im się plany wydawnicze posypały na ten rok. A na pewno wiedzieli o przesunięciu największych hitów dużo wcześniej. Dodatek praktycznie gotowy mieli, bo wystarczyło wyciągnąć z poprzedniej gry, dodać kilka modeli i już można golić fanów na 2 stówki :) Przy okazji trzymać złudne nadzieje, że MS coś nieco da w tej generacji ciekawego.
Hejp na tę grę jest ogromny. Spencer wczoraj mówił, że to najbardziej oczekiwana gra w historii xboxa. Czyli stawiają na nią jak na największy hit.
Jakby Starfild miał fabułę na poziomie CP2077, a resztę na poziomie Skyrima i No Man Sky, to było by cudnie, bo wolę dobrą historię niż masę zapychaczy zamiast niej. Jednak zapowiada się, że z CP to zainspirują się stanem technicznym, a z 2 kolejnych gempley.
Ceny światowe nas dogoniły, ale my świata nie, przez co dla większości u nas 70$, to bardzo dużo kasy. Dla przeciętnego Amerykanina nawet nie jest to dniówka. U nas 2-3 dni pracy. To jednak jest spora różnica.
Nie patrzcie na świat przez swój pryzmat, bo to duże ograniczenie.
Czyli w zasadzie 2 gry Forza i Starfild, bo miałem na myśli oryginalsy dostępne jako exy. Reszta to multiplatformy. Podkupowanie innych wydawców, by dali coś w GP od siebie też będzie, bo mają siana. Tak samo jak na Netflixe na samym początku. Też sporo kupowali z lokalnych rynków. Przez co bibloteka wyglądała naprawdę okazale.
Ktoś wie jaki zespół wykonuje cover "Somewhere Over the Rainbow" podczas prezentacji DLC do F4?
Paladyna pewno dadzą w dodatku. Dla mnie gra must have. Jak tylko ruszą preodery, to kupuje EK.
Prezenter mówi o niesamowitych realistycznych zniszczeniach, gdzie nawet najmniejszą ryskę będzie widać. Po czym pokazują auto uderzające 200km/h w mór z lekko pogniecionym i porysowanym bokiem. Nastawienie prezentacji wyścigówki, w której 90% czasu zachwycają sie nad jakością modeli trawy, czy oświetleniem, raczej nie zwiastuje nic dobrego. Co mnie obchodzi w wyścigach, czy model kwiatka, którego nigdy nie zobacze jest lepszej jakości niż auta czy gorszej. Albo, że ludzie ruszają się i coś robią 5km od toru w miasteczku zabaw.
Dlatego nie warto się nastawiać, że konferencje MS będą jak te od Sony, gdzie idzie hit aaa za hitem, tylko właśnie indor za indorem. Tak po porstu działa rynek abonamentów.
Albo dużo, ale słabej jakości, albo mało ale lepszej. Tylko w tym drugim przypadku ciężko przekonać kogoś, by płacił prawie 700zł na rok.
Wiem, że tutaj jak i pod konfernecją na YT przeważają komentarze narzekające. Kilka chwil po premierze, a jest już wiecej łapek w dół mimo 3 krotnie mniejszej liczbie wyświetleń pod Showcase Xboxa niż pod zeszłorocznym Sony. Ja sie cieszę z tego co pokazali, bo jest na co czekać i po co kupować xboxa. Jak tobie nie pasuje, to idź na steam do działu indyków. Tam na pewno znajdziesz coś ciekawego na przyszły rok, skoro dla ciebie MS zawiódł.
Przecież na tym ostatnim pokazie sprzed kilku dni, gdzie pokazywano same indyki, były cały segment poświęcony deweloperom z UA i jakoś nie mieli problemu by nagrać przemówienia ze swoich firm, pokazać świat za okna ze zniszczonymi budynkami itd. Na jakiś beznadziejny pokaz indyków dali radę, a na wielki MS nie? Coś chyba nie bardzo im idzie współpraca z nimi.
Miejscami chrupie jakby poniżej 20 klatek było, ale to Beta, to nic dziwnego, że kaszana optymalizacyjna będzie.
Liczyłem na grę z dobrą narracją, a nie jakieś bieda Gwiezdne Simy. Jest za 4zł, to nie będę też bardzo narzekał.

Czyli na przyszły rok tylko Stafild i Forza Moto. Jutro idę kupie chyba xboxa, albo dwa. Znów Spencer gadał, że następny rok będzie niesamowitym rokiem dla xboxa. Po czym pokazuje tabelkę z grami, gdzie 90% to indory, a exy na xboxa tylko dwa.
Przez najbliższe lata nie warto sobie robić nadziej, że MS cokolwiek sensownego więcej da jak 1-2 gry na rok, bo e końcu rozdają je za free. Nie ma co oczekiwać z takim podejściem hita za hitem. Nawet gry sprzedawnae kiedyś w kioskach jak "Skoki Narciarskie" kosztowały więcej niż roczny abonament GP. Bo chyba z 20zł. To czego oczekiwać.
Porównujesz jakiś zwykły pokaz, który jest co chwilę, do największego rocznego pokazu. Brawo Ty :D
Przecież Stay o Play, jest co chwilę, nie jest to żaden pokaz, który ma dostarczyć jakieś hity na miarę corocznego dużego pokazu.
Od tego masz właśnie Showcase zarówno MS jak i Sony.
Porównaj sobie zeszłoroczne Showcase MS i Sony. Przepaść.
Samo pokazanie logo Insomniac sprawiło, że ludziom się mokro zrobiło, bo myśleli, że to nowy pajączek, a to był Venom.
Na MS Showcase miałeś same arty i trochę urywek.
Oby dziś nie zaczęli od dodatku do Forzy, bo to już będzie kpina z graczy.

Mam nadzieje, że zaprezentują gameplay z Starfilda, a nie tylko Arty. Liczę też na Fable, by nie okazało się MMO.
Na chwilę obecną sony to co obiecało dostarczyło. Nie zapowiadają żadnych gier na konkretny rok, by później przesunąć ją na kolejny. Jak coś ma wyjść w danym roku, to wychodzi. Prędzej czy później. W 21 wszystko co obiecali dali, w tym roku na chwilę obecne wszystkie gry, które zapowiedzieli na 22 wychodzą. Mówimy o sytuacji obecnej, a nie gdybaniu. GoW został zapowiedziany na 22. Chociaż w sumie oficjalnego potwierdzenia nie ma. I nie ma powodów, by myśleć, że nie będzie. Bo na chwilę obecną co obiecali to dali. W przeciwieństwie do MS, który przed premierą nowej generacji obiecał, że rok 21 będzie rokiem masy premier gier na xboxa. W konferencji z 21, obiecali, że 22 będzie tym rokiem. Jutro obiecają, że to 23 będzie takim rokiem.
Jest to po prostu nie poważne, i traktowanie klientów jak idiotów. W całym roku kalendarzowym dostarczenie tylko dodatku skopiowanego z innej odsłony, to trochę naplucie tym wszystkim, którzy wykupili po ostatniej konferencji GP na ponad rok, bo myśleli, że to co MS obiecał na 22 będzie prawdą i dostaną sporo gier.
Chyba chcą po prostu na szybko zapchać rok kalendarzowy czymkolwiek, bo to już 2 rok gdzie MS zawodzi i nie dowozi tego co naobiecywał na konferencjach. Dlatego lepiej skorzystać z asetów, które są w archiwów niż produkować coś nowego. Szybciej i taniej, a gracze i tak będą zadowoleni i na te 2-3 tygodnie wrócą do F5.
Obiecali 5 gier w pierwszej połowie 23. Ciekawe ile z nich zostanie przesunięta. MS nie jest firmą rzetelną jeżeli chodzi o obietnice. Spencer wyrósł na największego kłamczuszka tej generacji. A szkoda, bo im więcej dobrych gier, tym lepiej dla nas graczy. Tyle, że te gry trzeba produkować i wydawać, a nie lać wodę.
A co to dziś te 280zł? To nic. Kup same podstawowe produkty na śniadanie, obiad i kolacje i już nie wiele Ci z tego zostanie. A przecież nie kupujesz tylko podstawowych produktów, bo nie po to człowiek żyje, by tylko próbować jakoś przetrwać.
Sam chleb, masło, wędlina, pomidor czy kilka bułek, to już sporo. I to dla jednej osoby, a gdzie reszta rodziny. Do tego jak ktoś ma czworonoga to już w ogóle, z takimi kwotami nie ma po co iść do sklepu. U mnie w sklepie chleb kosztuje 6zł, pączek 3zł, a jakaś podstawowa kostka masła 8zł.
Wiadomo, że część produktów kupuje się na kilka dni, ale z każdym kolejnym dniem w sklepie zostawia się coraz więcej, a przynosi coraz mniej.
W sumie cena standardowa jeżeli chodzi o USA czy zachodnią Europę. Dla nich podwyższa o 10$ raz na 15 lat nie robi różnicy. My musieliśmy gonić cenę, by zrównać się z nimi. Dlatego bardziej to odczuwamy. Gdzie u nas gry były za maksymalnie 150zł, u nich cały czas po 59.99$.
Plus taki, że na PS można kupić podstawkę za około 280zł. Nie ma tragedii, bo dziś te 280, to nic. Zwykłe codzienne zakupy i praktycznie nie wiele z tego by zostało.
Ja i tak czekam bardziej na Warzona, bo ten Pacyfik mi kompletnie nie siedzi. W Werdańsk mi się przyjemniej grało. Czekam na mapę w takim stylu. Szkoda, że to też wychodzi na stare konsole. Do czasu W3 będziemy się męczyć z próbą dostosowania do pastgenów.
Samego CODa kupie pewno dopiero jak już hejp opadnie, będzie za grosze. Cody mają to do siebie, że szybko spadają z ceny i długi czas utrzymują sie na podobnym poziomie.
2019 kupiłem pół roku po premierze za 140zł, a dziś sprzedałem za 110.
To normalne, że będzie coraz więcej, bp GP jest za darmo. Sam z tych 20mln mam z 8 kont, bo co chwilę biorę promo za 4zł. A żeby przenieść zapisy z jednego konta na drugie, musze przynajmniej raz odpalić na nowym koncie F5, to automatycznie zalicza jako nowego gracza.
Poprzedni rok uznawany jest w branży za najgorszy w historii pod względem dobrych premier. Wiec 22 wcale nie będzie miał trudno by go przebić. Już w zasadzie mamy lepszy, bo był ER, Horizon, GT7 czy Lego, Sifu albo GoW na PC.
W 21 Vilage, Returnal, Ratchet, Psycho2 i kilka indyków.
Tak że, nie ma co narzekać. Nie jest tak źle. Na 99.9% będzie jeszcze GoW:R, więc on sam uratuje ten rok.
Już tak leniwi jesteście, że całe artykuły z innych polskich serwisów przepisujecie? :D
Dokładnie takie sam tytuł i prawie identyczna treść jest na największych polskich serwisach o serialach i filmach.
House nie był wredny tylko mega inteligentny, przez co świetnie posługiwał się sarkazmem, a ten dla ludzi mało bystrych jest denerwujący. Sarkazm to domena ludzi nie przeciętnych. A, że ludzie na ogół są głupi, to mało kto rozumie ten sposób żartu.
Serial jest skierowany do bardzo wąskiego grona odbiorców. Do ludzi wychowanych głównie w USA w latach 80 i początku 90.
Serial jest naszpikowany klimatem tamtych lat. Masa popkulturowych odniesień, sytuacji społecznych z tamtego okresu itd. Dla nas Europejczyków, to po prostu kolejny marny serial próbujący udawać powieści Kingi czy seriale/filmy grozy lat 80. Możemy sie dobrze bawić oglądając, ale ominie nas praktycznie cały sens tego serialu. Bo to taki właśnie hołd dla tamtych lat.
Do jak np. z filmami Barei, będziemy sie dobrze bawić, inne narodowości też, ale nie żyliśmy w tamtych czasach, przez co odbieramy całość całkiem inaczej. Dla osób z PRL jakiś monolog to kultowa rzecz, a dla nas zwykła gadka.
To samo jest z tym serialem. Przykład z poprzedniego sezonu, gdzie zrobiono gówno burze, bo w serialu była "reklama" cocacoli. A to była wręcz kultowa sytuacja z tamtego roku w USA. Całe Stany o tej coli mówiły, żyły tym przez dłuższy czas. Cocacola prawie przez tamte decyzje nie zbankrutowała. Brak wspomnienia o tym w tak dosadny sposób, to byłaby nie znajomość twórców realiów tamtych lat.
Też macie wrażenie, że większość postaci zbrzydła względem poprzedniego sezonu? Charakteryzacja tak je oszpeciła, bo na co dzień wyglądają spoko. Często twarze maja jakieś zaczerwienione, przepalone itp. Taka np. córka Umy Turman. W poprzednim jak i na co dzień to bardzo ładna kobieta, a tutaj wygląda mało atrakcyjnie.
Najbardziej czekam na 12, bo jestem ciekaw jak wygląda Starfild na nowych conceptartach. Ciekawe co pozmieniali względem poprzedniej prezentacji.
Xbox na androidzie - piekło zamarzło :)
Chyba rzeczywiście w tym MS nie mają w ogóle pojęcia o rynku growym. Lata posuchy w tworzeniu gier, bycia w czołówce, sprawiły, że znów kombinują jak za czasów One.
Ta przystawka musi być na na androidzie, bo innej opcji nie ma, bo po prostu nie będzie zainteresowania. Największą zaletą przystawek jest właśnie ich wolność modyfikacji za pomocą różnych aplikacji. A, że na androida jest praktycznie wszystko, to nie widzę sensu, by "nowy" Xbox był na czymś innym. Tylko kwestia co oni zaproponują innego niż ma Shield, który ma już swoją renomę.
Pisałeś czy opłaca sie zmieniać PS Now na Premium, to Ci napsiałem, że to jest ta sama usługa. Mając PS Now automatycznie zmieni się w PS Premium. PS Premium zawiera wszystkie niższe progi. Żeby grać na PC musisz mieć PS Now obecnie, a później PS Premium.
Jak było pormo na PS+ za 120zł, to chciałem właśnie nabić sobie jak najwięcej. Nabiło na 4 lata, a na 5 już wyskakiwał komunikat, że przekroczono limit. Za każdym razem na łowcach gier, gdy wlatywało duże promo, ostrzegano, by nie kupować za dużo, bo i tak się nie nabije.
Chyba, że ostatnio coś pozmieniali i da radę na więcej.
Jak tak, to okolo do premium dopłaci jakieś 5$ za każdy miesiąc.
PS Now = PS Premium. Nie musisz nic zmieniać. Mając wykupione PS Now automatycznie zmieni Ci się na PS Premium bez żadnych opłat czy dopłat. Masz przecież wszystko opisane na blogu i w meilu.
Osoby, które swego czasu przedłużyły abonament do przykładowo 2030 roku, będą musiały zapłacić ogromną sumę pieniędzy podczas przechodzenia na lepszą wersję.
Może na początek autor poczyta trochę o PS+, a dopiero zacznie wymyślać przykłady?
Nie ma możliwości wykupienia PS+ do 2030 roku. Jest ograniczenie na kilka lat. Jak chce się więcej doładować, to wyskakuje komunikat, że wykorzystano limit. Wiec, nie nikt nie nabił sobie PS+ do 2030 roku.
Nie wiadomo dokładnie jak to będzie działać, bo każdy kto ma PS+ dostał dokładną rozpiskę na meila jak będą rozliczane wyższe progi, gdy mamy podstawowy PS+.
Pisze, że należy opłacić różnicę w pakiecie proporcjonalną do okresu jaki został. Czyli zostało CI 5mc PS+, to do premium dopłacisz około 100zł. Przynajmniej tak wynika z informacji, które rozesłali do członków PS+. Tylko, że u nich wszystko zmienia się z dnia na dzień i może być różnie.
MS ogólnie nie potrafi w takie ogarnianie licencji, by coś było ich exem, ale nie było ich IP. Mają z tym problem odkąd są na rynku growym, aż po dziś dzień. Ostatnio stracili KOTOR, który był ich Exem - czasowym na Xboxie, a później na PC.
Nawet jakby konsole robiło nasa z jakiejś kosmicznej technologii, to i tak cewki będą u ciebie piszczeć. W większości przypadków, piszczenie cewek, to po prostu burdel w instalacji elektrycznej w domu.
Szkoda, że Snajper nie jest w chmurze. Można by sobie przetestować co tam ciekawego zrobili. 1.45zł to idealna cena za taką grę. Dzięki MS ;)
Przy korzystaniu z doładowań jak ktoś ma PS+ to 2 stówki na rok by mieć najwyższy pakiet.
Do 2 ostatnich pakietów dochodzi Ubi+, który rzekomo miał być w GP.
Trzeba poczekać na pełną listę. Na chwilę obecną za trochę ponad 30zł miesięcznie nie ma tragedii, szczególnie, że Ubi+ Classic jest w cenie.
Nie dziwie się, że MS tak bardzo doi graczy, co chwilę robi ich w bambuko, obiecując gruszki na wierzbie. Majac taki beton za fanów, aż sie o to prosi :)
Co tam Spencer dziś wam obiecał za walkę w komentarzach? :D Beton to beton.
Bez przesady, to tylko 2 gry przesunięte. Gry od MS to miał być dodatek, bo oni nie wypuścili od czasu 360 nic ciekawego. Dlatego czy coś wydadzą czy nie, to nie ma mniejszego znaczenia. Kiedy będzie to będzie.
Gdyby rynek growy zależał od produkcji wypuszczonych przez MS, to byłby najgorszy rok w historii gier :)
Na szczęście są inni producenci nie tylko gier AAA, ale i masa fajnych indyków. Autor niech nie płacze, bo czy Starfild by wyszedł czy nie, to w branży nic by sie nie zmieniło. Połączenie Bety i MS, to bardziej kabaret, a nie opera.
Sony powinno sie uczyć od Microsoftu jak sie dystrybuuje konsole bez oszukiwania, okradania i wkurzania graczy.
Przecież MS sprzedaje na swojej stronie drożej xboxa niż jest jego normalna cena, to jak nie oszukuje ludzi? Skoro ustalił cenę na jakimś poziomie, to powinien sie jej trzymać, a nie zachowuje sie jak skalperzy. Wyczuli, że jest popyt, mała podaż, to podnieśli cenę :D I jeszcze gry poprzesuwali na następny rok, by ludzie którzy wykupili GP do 2023 po przez dobrą gadkę Spencera w nie nie zagrali, bo nakupili GP z pingelsów :D
GP załadowany do kwietnia 2023. Akurat jak była ta konferencja, w której obiecywano, że w 2022 będzie min. Starfild, to można było promocjami nabić abonament dość tanio do okolic kwietnia 23. Na łowcach gier, był wtedy specjalny temat do tego.
Właśnie po to zostali stworzeni Obcy, by Inżynierowie, mieli łatwą broń do likwidacji życia, które stworzyli, a z jakiś powodów im nie podpasowało. Czy to nieudany eksperyment, czy jakieś polityczne gierki czy po prostu testowanie nowych wersji Obcych. Inżynierowie stworzyli praktycznie całe znane życie we wszechświecie min. ludzi.
Dlatego mogłoby być to ciekawe. Np. w jakiś nietypowy sposób, ludzie mogliby sobie z tymi obcymi poradzić, odeprzeć ich, przez co "Stwórcy", zostawili by nas przy życiu.
Już po ostatniej konferencji Microsoftu, ludzie nabili GP w promocjach do kwietnia 2023, nakupowali konsol w ratach All Access, bo Spencer naobiecywał im, że te gry z konfy, będą już za chwilę. A okazało się, że nic w nic z tego nie zagrają, bo poprzekładali co ciekawsze na następny rok :D
Spencer na rynku pracy CEO będzie rozchwytywany. Zrobić tak ludzi w bambuko, a ci i tak będą go kochać, bo GP za 4zł.
Gdyby spojrzeć chłodnym okiem na całą sytuacje z Microsoftem, a nie okiem fanboja, to ma on sporo racji. Przed premierą Spencer na każdym wystąpieniu obiecywał co to na tym xboxie nie będzie, ile gier nie będą wydawać przez na najbliższy czas. Mieli zmieść konkurencje grami z najwyższej półki. Minie 2 lata od premiery nowej generacji, a na Xboxa nie ma praktycznie nic. Prawda jest taka, że Spencer, to osoba jadąca na obietnicach. Na chwilę obecną ludzie łykają wszystko co mówi i wierzą w to, bo GP jest ciągle w promocjach za 4zł.
Podsumowując jego obietnice:
Masa gier przez najbliższe lata - Dodatek do F4 i wątpliwej jakości Halo, które straci graczy z dnia na dzień.
Obietnica, że do grania w gry nie będzie wymagany Internet - fałsz.
Podniesienie ceny za xboxa od czasu premiery.
Uwolnienie licencji na karty do Xboxa - fałsz.
2022 najlepszy rok growy dla xboxa - przez co ludzie rzucili sie na gp, nabili promocjami oraz ofertą ratalną, bo myśleli, że będą gry. A okazuje sie, że nie załapią się na żadną w tym okresie w którym wykupili - do kwietnia 2023.
I to tylko takie podstawy. Można by kilka stron A4 zapisać jego obietnicami.
Przez dwa lata wydanie 2 gier, to trochę mało.
Spencer dobrze mydli oczy, co widać po rycerzach wciąż go broniących, mimo, że przez 2 lata od premiery generacji nie spełnił praktycznie żadnych obietnic. A obronienie go tylko dlatego, że rozdaje GP za 4zł, to po prostu sprzedawanie swojego honoru.
Niech żaden fanboj mi nie odpisuje, bo nie ma ochoty czytać kolejnych wypocin jaki to Spencer jest wspaniały. Nie nie jest, to zwykły kłamca z korpo, liczący na naiwnych jeleni z których wyciągnie kase.
Ludzie po zeszłorocznej konferencji Micro, nabili w promocjach Gamepassa do kwietnia 2023, bo miało być tyle gier, a tu się okazuje, że prawdopodobnie nie będzie żadnej z tamtej prezentacji. Micro wyda Starfilda w maju 2023, a Forzę w czerwcu. Gracze z kasy wydojeni, wydojeni :D
Mala podaż duży popyt, to i ceny wysokie. Nawet Microsoft na swojej oficjalnej stronie podniósł cenę Xboxa, to co dopiero mają robić pośrednicy. Jak już sam producent podnosi cenę, to z dostępnością musi być kiepsko.
No właśnie tak jest. Co z resztą potwierdza artykuł. Poprzez eksploracje i zostawienie fabuły postać też rozwijamy, bo zdobywamy punkty itd. Autor po takiej długiej wojaży wrócił do fabuły przechodząc ją gładko. To jest zmora każdego otwartego świata. Poświecenie dużo więcej czasu na poboczne aktywności czy samo zwiedzanie niz na fabułę, sprawia, że stajemy się dużo silniejsi niż założyli twórcy gry w danym momencie. Oczywiście gdy jest skalowanie postaci, to trochę inaczej to działa.
Przeszedłem grę skupiając sie na fabule i mniejszych pobocznych od czasu do czasu. Nie miałem z grą najmniejszego problemu. Część przeciwników stanowiła jakieś wyzwanie. Gdybym do nich podchodził mając x razy lepiej rozwiniętą postać, to przeszedłbym przez nich jak nóż przez masło. Praktycznie wszystko co było nie związane z fabułą, zrobiłem dopiero pod koniec gry. Gdybym zrobił tak jak autor artykułu, to właśnie zepsułbym sobie grę. A, że z grami jest od kilku dekad, to się nauczyłem, że nie warto zbytnio wyprzedzać założenia twórców. Tak po prostu zbudowane są gry. Przeciwnicy jak i my sami jesteśmy zbiorem liczb. Zdobywając większą ilość tych "liczb" niż wymaga dany etap, będzie nam dużo łatwiej. Będziemy szybsi, mieli więcej zycia, manny, staminy, wiecej obrażenj, lepszy pancerz, wiec eliksirów itd. Wszystkiego dużo więcej niż jest wymagane.
Dość częstym zabiegiem z tego co zauważyłem u różnych stremerów tego typu gier, jest granie na dwóch sejwach. Na jednym przechodzą grę normalnie, a na drugim skupiają sie na reszcie rzeczy nie powiązanych fabularnie. Też jest to jakieś rozwiązanie, bo często bywa, że po skończeniu fabuły, nie za bardzo chce się grać dalej.
Autor chyba pierwszy raz zagrał w grę z otwartym światem. Tak przecież jest w każdej dosłownie grze tego typu. Jest konkretna z góry ustalona wartość (expa) jaka wymagana jest do zdobycia, by nasza postać pokonała każdego. Zwiedzając, eksplorując większość mapy, to logiczne, że po powrocie nasza postać będzie o wiele za silna na przeciwników z etapu fabularnego, którego postanowiliśmy zostawić.
To jest podstawowa rzecz w takich grach, by nie brnąć za bardzo w świat, a skupić się bardziej na fabule.
ER akurat specjalnie nie zachęca do eksploracji, bo po prostu świat jest mega pusty pod względem "znajdzieg" w porównaniu do innych gier FS. Całe szczęście, że przed rozpoczęciem gry, pooglądałem trochę początkowych gemplejy. Gdyby nie to, to od samego początku latałbym w każdy kąt, zaglądał pod każdy kamień, przyzwyczajony poprzednimi grami. A tutaj właśnie, coś jest tylko w oczywistych miejscach.
Warto dodać, że PCF dostało kasę z góry za zrobienie gry. Mieli dostać jeszcze dodatki, gdy sprzedaż wygeneruje zysk. Bez tej wiedzy, ktoś kto przeczyta wasz artykuł, pomyśli, że PCF nie dostało za grę żadnej kasy.
Nie zależy od gry, tylko od wydawcy czy upcha wszystko na płytach czy poleci w kulki. Skoro MS zrobił tak ze swoją czołową marką, gdzie gra to singiel, to zrobią tak z kolejnymi.
Halo to nie jest gra usługa, tylko zamknięta całość singiel. Nie interesuje mnie multi, a chciałbym pograć w singla, ale wielki MS mi zabronił. Nawet Cody można zainstalować bez neta i grać w singla normalnie. A przecież, to typowo gry multi. Nie zdziwiłbym się gdyby Starfild na Xboxie wymagał Internetu do instalacji. Przytakiwanie i mówienie, że to tylko jedna gra, skończy się tym co MS chciał już dawno zrobić - pełna cyfryzacja i ceny po 300zł za grę.
Przecież będą gry na premierę tak jak do tej pory było w PS Now. Nie będzie tylko gier od Sony, ale innych wydawców jak najbardziej.
To logiczne, że taki GP czy Premium są w dużej mierze dla ludzi, którzy spali ostatnie lata w jaskini. Dla przeciętnego gracza nie ma tam nic wartego płacenia 480 za premium i 660 za GP, bo praktycznie wszystko co chciał ograł już dawno.
Ja sobie wykupie, bo trochę gier z poprzedniej generacji mnie ominęło. I będzie to pewno jednorazowy zakup na rok. Tak jak z GP, którego kupuje raz na jakiś czas za ~24zl na 4 miesiące, bo po prostu GP nie jest więcej wart. To samo z Premium nie jest wart wiecej jak te 20 dyszki na miesiąc.
Coraz więcej rzeczy ukrywanych przed światem, wprowadzanych po cichu. Sporo rzeczy takich zrobiono przy starcie tej generacji.
Dla mnie najgorszą rzeczą jest online to play na konsolach Microsoftu. Jakie było moje zdziwienie, gdy do instalacji i zagrania w grę singie musiałem mieć podpięty Internet by zainstalować grę z płyty. U konkurencji nie spotkałem się z żadną taką grą, która oferowała kampanie singiel, do której wymagany byłby Internet podczas instalacji. Niestety, ale chyba to ostatnia generacja, gdzie PS5 jaki jedyna konsola będzie pozwalać zainstalować grę bez Internetu. Szkoda, bo będziemy skazani na łaskę i nie łaskę wydawcy. Wystarczy, że odetnie serwery i tyle z naszej płytki.
Nie trzeba 480, można nawet za około 320 na rok. A w najgorszym wypadku za 400. Minus, że trzeba na rok kupić. Z drugiej jednak strony, jak ktoś kupował PS+ za te 160, to dopłata drugie tyle czyli połowe jednej gry AAA, to żaden wydatek. Jak sobie kupie PS5, to na pewno kupie Premium, bo w rocznym kosztuje grosze, a Sony ma sporo dobrych gier, które mnie ominęły z poprzednich generacji.
Microsoft mógłby wprowadzić roczny pakiet, który byłby tańszy niż adekwatna miesięczna opłata na taki sam okres.
Ciekawe ile i jakie gry będą w dniu premiery w Premium. Do tej pory były to zazwyczaj średnie produkcje.
Widocznie pan Jakub marzył za dzieciaka, że będzie dziennikarzem growym, ale takim innym, gdzie jego teksty zamiast dostarczyć coś merytorycznego, będą robiły z czytelnika idiotę, by jakimś akcjonariuszom francuskim z korpo nabijać kieszenie. Ja osobiście wstydziłbym sie podpisać pod takimi artykułami swoim nazwiskiem. Pod ziemie bym się zapadł ze wstydy, gdyby ktoś ze znajomych na spotkaniu, bądź obiedzie rodzinnym poruszył temat moich felietonów :)

Dość dobre ceny. A jak weźmiemy pod uwagę doładowania PS, to wychodzi jeszcze taniej. Średnio idzie kupić 120zł za jakieś 100zł. Czyli za pakiet roczny wyjedzie jakieś 404zł. Co daje 33zł miesięcznie. Spoko cena.
A jak ktoś będzie kupował na promocjach, a te sie utrzymają na takim poziomie jak obecnie czyli PS+ z 240 na 140-160, to roczny powinien być w granicach 320zł. Nie uwzględniając doładowań, które jeszcze bardziej zbiją cenę. 100zł można za około 82zł kupić. Co da 2x120(100)+100(82)=280. Czyli jakieś ~280 rocznie. To już w ogóle smieszne pieniądze jak za taką usługę.
Co nie zmanienia faktu, że i tak ta usługa czy GP, nadają się do śmieci, dopóki są pudełka i wolność z nimi związana.
Jakie PSN? Pokazuje Ci cene obecną za PS Premium w UK z wykorzystaniem doładowań. Ani GPU ani PSP nie ma podjazdu do pudełek. Ani jedna usługa ani druga nie jest warta więcej jak 5$ i to raz na jakiś czas. Jak wyjdzie akurat jakieś AAA premierowo. W innym wypadku GPU czy PSP nie ma najmniejszego sensu.

Ciekawe jak u nas wycenią najwyższy pakiet na promocjach, bo w takim UK, można roczne PlayStation Plus Premium kupić za około 240zł. Czyli dość tanio jak na taką usługę. W zasadzie cena obecna PS+ bez promocji.
Employees to get mattress, meals and $63-a-day stipend
i dalej:
Workers will be provided with three meals and be given an allowance of about 400 yuan ($63) a day.
Dlaczego słabo? 8tys zł miesięcznie to mało za takie coś? Oczywiście zależy jakie tam maja zarobili. Ale patrząc na nasze to dość dużo. W zasadzie, to dwie pensje nasze dodatkowo.
Patrząc na to jak reklamy puchają sie we wszelkiej maści rozrywki, to wcale bym się nie zdziwił, gdyby MS coś takiego zrobił. U nas w Polsce reklamy jeszcze nie są tak bardzo uciążliwe jak np. w USA czy dalekiej Azji lub innej części Europy.
Tam nawet podczas meczu piłkarskiego potrafi polecieć reklama. Coś jak u nas swego czasu reklamy polsatu podczas meczu siatkarskiego. Tylko tam podczas piłkarskiego. U na san chwilę obecną, tylko zmniejsza się ekran, a w około jest reklama co jakiś czas. W Azjatyckich tv popularnym motywem jest wyświetlanie małej animacji lub po prostu obrazka z reklamą non stop podczas różnych programów. Popularne w programach talent show.
Są TV w USA, które na 1h materiału, 50minut mają reklam.
Dlaczego usunęliście felieton z głównej: "Skończyłem dziennikarstwo. Będę pisał rzetelne i ciekawe artykuły"?
Po za tym, ja na tym zarabiam, bo na tym polega moja praca. Zajmuje sie obrotem wszystkiej maści rzeczy kolekcjonerskich. Gry to jedna z dziedzin z której kupuje poszczególne wersje. Tak też zrobiłem z CP2077. 2 sprzedałem w okolicach premiery ze sporym zyskiem, a trzecia sztuka leży sobie nie otwierana nawet z pudełka kurierskiego na lepsze czasy.
Niestety, ale w większości gracze, to głupia masa podążająca za trendami. Wystarczy, że o jakieś grze zrobi się głośno, a ci lecą i kupują, bo idol yutubowy zachwala. Co chwile masz jakieś indyki, które biją rekordy sprzedaż, bo zrobiło sie o nich głośno. Jakościowo nie odbiegają od tzw. gier freeware dodawanych do clicka czy cda.
Sam do tych 18mln dorzuciłem 5 sztuk :)
3x kolekcjonerka, 1 PC i teraz niedawno PS4.
Czekam na DLC, bo co jak co, ale redzi piszą jedne z najlepszych historii growych.
Dla mnie osobiście widok 3osobowy w takich grach, to porażka kompletna. Nie ma w ogóle opcji na wczucie sie w grę. Opierasz się o ścianę, nie wychylasz w ogóle, a i tak widzisz wszystko za nią. Jedna z najgorszych rzeczy. Już widzę to bieganie w 3os po tych ciasnych korytarzach. Jedynie podczas prowadzenia pojazdów jest to do zaakceptowania, ale tylko dlatego, że nie ma obecnie żadnego dobrego systemu, który działałby sensownie w 1 osobie.
Dron nic by tu nie wyjaśnił, bo to mało logiczne. W 3 osobie kamerą ruszamy dynamicznie. Nawet w świecie CP nie wiarygodne by to było, by dron był aż tak zwinny. Pomijam kwestie zmiany pogody itd.
Musiałby być też jakaś nowością dostępną dla wybranych, bo nie wyobrażam sobie miasta w którym każdy przechodzień ma za swoimi plecami drona.
I bardzo dobrze. Niech dają ze 3 dodatki jak z W3, a będzie dobrze. Co jak co, ale redzi są mistrzami w pisaniu historii, opowiadaniu ich za pomocą gier. Nawet w takiej popierdółce jak Więzy Krwi, narracja była lepsza niz w nie jednej grze AAA.
CP2077 ma jedną z ciekawiej poprowadzonych historii z ostatniej generacji.
Jak człowiek po prawie 2 latach pamięta szczegóły z życia pobocznych postaci, to znaczy, że gra narracyjnie dali radę.
Dlatego czekam z niecierpliwością na dodatek do gry.
Chociażby taki cytat. GoG jest właścicielem licencji, a Tobie w ramach udostępniania usług, udziela zgody na jej korzystanie.
Nie ma nigdzie zapisu, że licencja ta, przechodzi na Cienie, gdy GOG zostanie zamknięty. Jest tylko marketingowa papka, że po zamknięciu GOGa, masz jakiś tam czas na pobranie swoich gier. Nie ma nic o tym, że w raz z tym dostaniesz jakąkolwiek licencje na oprogramowanie, które pobierasz.
"„11.1 Usługi GOG, w tym (między innymi) grafika, kod, interfejs użytkownika, wygląd, dźwięki, filmy, tekst, układ, bazy danych, dane i wszystkie inne treści, a także prawa do ich eksploatacji należą do nas lub otrzymujemy na nie licencje od podmiotów zewnętrznych. Treści GOG stanowiące własność deweloperów/wydawców również podlegają licencji udzielonej GOG. Wszystkie prawa są zastrzeżone, chyba że stwierdziliśmy inaczej w niniejszej Umowie. Nie możesz wykorzystywać usług GOG i treści GOG w inny sposób niż określono w niniejszej Umowie.”
Ty tylko fragment. Ale warto przeczytać całość, tylko ze zrozumieniem, bo to jest tak napisane, by właśnie dzieciaki nie wiedziały o co chodzi. GOG często udziela sie na forum, ale jak ktoś zapyta o to, to cisza. Nic nie odpisują.
Ba nawet umowa zakazuje nagrywania, kopiowania itd. pobranych treści, bo jest zakaz min. modyfikowania, a to sie dzieje podczas nagrywania.
Myślisz, że taka wielka firma sie nie zabezpieczyła?
Przecież oni tylko dystrybuują gry, a właścicielami są twórcy tych gier.
Jak padnie Gog, to gry które sobie pobrałeś i zrobiłeś kopie, mają taką samą wartość jak te pobrane z torrentów. To tylko i wyłącznie kwestia lepszego "samopoczucia", że kopie mamy pobraną z goga, a nie torrentów. Bez goga, licencja jest nie ważna. Produkt bez licencji to to samo co pirat.
Czytajcie najpierw warunki na które sie zgadzacie, a dopiero produkujcie komentarze, bo wprowadzacie ludzi w błąd twierdząc, że gry z GoGa po jego zamknięciu można legalnie używać. A tak nie jest. Korzystanie z oprogramowania bez waznej licencji, to używanie go nei zgodnie z prawem.
No to dostaliśmy. Przecież masz gemplej z gry, bo jest robiony na silniku gry przecież ten film. Tylko takie filmy nie nagrywa się tak jak letspleje, tylko wykorzystuje wszystkie możliwe narzędzia, a nawet pisze się dodatkowe, by bardziej kontrolować środowisko. Robi się to po to, by nie złapać gliczy, błędów itp, których np. sie w posprodukcji nie wyłapie. A zostaną zauważone już przez graczy podczas premiery materiału. Jest to normalna praktyka przy prezentacji pierwszych materiałów z gry. Nic w tym nadzwyczajnego. Nagrywa sie gemplej na silniku gry mając większą kontrole nad środowiskiem niż będzie w finalnej wersji gry.
Dość popularnym zabiegiem stylistycznym w prezentowaniu gempleyu jest scena w której postać idzie, a w około zmienia się świa albo pogoda, by pokazać różnorodność. Używa sie do tego specjalnego narzędzia, które nie będzie dostępne w finalnej grze.
Dokładnie to samo mamy tutaj, czy wszędzie indziej.
Materiał nie prezentuje nic co by było jakąś kontrowersją.
Ot zwykła nagrywka z programu z silnika gry w wersji z wyłączonym renderowaniem w czasie rzeczywistym.
Nie pierwszy i nie ostatni raz już tutaj wychodzi nieznajomości świata growego przez redaktorów gola. Nie przejmuj się takimi plotkami i manipulacjami, które mam nadzieje wynikają z niewiedzy Maycuzai, a nie celowego wywoływania gównoburzy. Bo regulamin Gola mówi jasno, że za takie coś jest Ban.
Na przykład po wrzuceniu zdjęcia pomarańczowej sukni można wpisać „green”, by znaleźć ową suknię w kolorze zielonym. Albo też możemy spróbować sprawdzić, jak dbać o roślinę z fotografii.
Przecież coś takiego jest od początku odkąd dostępne jest wyszukiwanie obrazem. W zasadzie bez dopisywania słów kluczowych do obrazu, algorytm sobie dość dobrze nie radzi z ich wyszukiwaniem. Dlatego ja zawsze dopisywałem kilka słów do szukanego obrazu.
Mniej więcej słowa opisujące obrazek.
Niech GOL przy rekrutacji ustali trochę wiesze sita, albo jakieś testy z wiedzy ogólnej o gamingu, bo coraz gorsze jakościowo artykuły produkujecie. Pokazujące, że autor kompletnie nie zna sie na rynku growym. Nie macie nikogo takiego w redakcji?
Przecież to normalna rzecz, że takie materiały pokazowe nagrywa się w inny sposób, niż robią to np. letspleyowcy z tweecza czy yutuba.
Do takich pokazów tworzy sie materiał tak jak filmy animowane, korzystając z wszystkich ficzerów i bajerów takich produkcji. Materiał może być nagrany na silniku gry, ale ma np. dodatkowe funkcje, inną fizykę czy cieniowanie itd. Po prostu podrasowana wersja silnika gry, przystosowana do produkcji filmów animowanych. Później to wszystko jest poddane postprodukcji. Nakłada sie filtry, jakies inne poprawki korekcyjne itd.
Jest to normalna praktyka od zawsze. Takie materiały maja nam tylko mniej więcej pokazać jak będzie to wyglądać, ale nie w 100%.
Nie dziwie sie, że Rosyjskie influanserki płaczą z tego powodu. Każdy, by miał doła jakby nagle odciąć go od często bardzo dużych dochodów.
Te najbardziej popularne, potrafią trzepać na tym taką kasę, że dochód Gola z jednego miesiąca nie starczyłby na pokrycie kosztów wynajęcia takiej babki. A Gol ponad 10mln rocznie zarabia.
Jedno nie wyklucza drugiego. Jak najbardziej mogli by robić analizy w tym stylu jak na filmie. Chyba mają tam w dziale filmowym ludzi którzy się znają na rzeczy. Tak samo jak w dziale typowo growym. Mogliby od czasu do czasu robić min. takie materiały. A to tylko jeden z przykładów.
https://www.youtube.com/watch?v=LG1YfsVLzmw&
Ciekawostka - używając gift cart, w UK można kupić wersje premium za 235zł na rok. Pakiet można sumować do kilku lat.
To są śmieszne pieniądze, bo to nawet mniej niż pełna cena podstawowego PS+ obecnie.
Tego trupa i tak nie da sie już uratować, bo musieliby przerobić cały trzon rozgrywki. Nawet by się nie błaźnili, podając w nowościach sezonu "Głośność regeneracji tarczy...". Przecież takie coś to powinno być w małych patchach wypuszczanych co jakiś czas, a nie jako główna zaleta nowego sezonu.
Gra nie potrafiła kilkudziesięciu tysięcy graczy zatrzymać na dłuzej, zaraz po premierze, to co dopiero teraz. Musieli, by coś rewolucyjnego zrobić, a nie zmieniać głośność regeneracji tarczy. Średnia ilość graczy z ostatnich 30 dni, to ledwo 6k dziennie.
Jemu chodziło o ceny promocyjne. NIkt nie kupuje takich abonamentów w cenach normlanych, bo masz co chwile promocje z różnych okazji. Kto normalny kupował do tej pory PS+ za 250zł? Jak co chwilę był poniżej 160zł. Albo wykupuje PSN za pełną cene, gdzie często można kupić za grosze. Co jakiś czas za 5$. A, że PS Extra będzie kosztował w takich promocjach około 60-70$ na rok, to właśnie wychodzi poniżej 30zł miesięcznie. Jak ktoś chce na miesiąc, to coś około 40zł. Takie przeceny robi Sony regularnie.
Widzę śmietanka inteligencji przybyła bronić swojego pana ;)
Że chce wam sie wypisywać takie głupoty. Gdyby jeszcze prezes MS o waszym istnieniu wiedział, to byłoby tego warte.
A, że MS ma w nosie ludzi i takie kwiatki jak ten w linku to nie pojedyncze przypadki, to nic z tym się nie zrobi. Taka specyfika tej firmy. Myślę, że jakby MS powstał w XVI w, to byłby jednym z największych organizatorów targów niewolników w USA.
Masz w meilu wszystko napisane. Jak masz wykupiony któryś abonament obecnie, to powinieneś dostać email od Sony z informacją na jakie pakiety możesz zmienić. U mnie email trafił do spamu, więc zajrzyj tam jak go nie masz w głównym folderze.
Tak z grubsza, bo nie wiadomo dokładnie jakie ceny będą u nas.
Sony mniej więcej liczy sobie po kursie 4.1 za dolara. Dlatego lepiej przeliczać na $. GPU to koszt 180$ rocznie, PS Premium 120$. GP nie oferuje nic wiec, co byłoby warte 60$ w przeciągu roku. MS ma tyle siana, a i tak ma droższą usługę.
Nie patrz na wyliczenia Gola, bo to bez sensu. GPU kosztuje 13E, a PSE 17E. Z ich wyliczeń wychodzi, że 1E obecnie kosztuje 6,25zł. Nie wiem skąd taką cenę wzięli.
Czyli zasadzie taniej niż GPU. Nawet sporo taniej. Sony nie ma tyle kapusty, a i tak dało tańszą ofertę. W sumie różnica tych 260zł miedzy Premium a Ultimate, to cena gry AAA. Więc w sumie wychodzi cenowo na to samo, bo Micro wydaje jedną grę na rok. Wiec zamiast opłacać abonament GPU za prawie 700zł rocznie, można płacić 450 i mieć grę AAA dodatkowo :D
Mi tam ani jedna ani druga nie odpowiada. Osobiście GPU jak i PS Premium, to dla mnie kupa. Wolę kupić grę w pudełku, ograć na spokojnie, sprzedać i kupić kolejną. A nie grać w starocie, które tu i tu są. Od czasu do czasu tylko Sony czy MS coś rzuci na premierę.
Only BOX!
Bardzo dobra wiadomość odnośnie smaego PS+, bo dużo sie mówiło, że podniosą cenę. A jak widać, co prawda tylko z plotek, że jednak cena za PS+ zostanie na takim samym poziomie jak obecnie. Dla mnie to plus, bo nie potrzebuje PSN. Od czasu do czasu sobie wykupie, ale to jak z GP. Na stałe to strata pieniędzy.
Już nie przesadzaj, że 1cent podwyżki, to jakieś kosmiczne pieniądze. To i tak tylko przecieki więc raczej nie będzie 10$, tylko tak jak obecnie 9.99$.
Dałeś sie złapać na klikbajtowy tekst. brawo Ty ;)
Autor specjalnie dał w nawiasie cenę w złotówkach, używając obecnego kursu, by nabrać ludzi, który najpierw piszą później myślą ;)
Przeliczanie na złotówki nie ma sensu, bo obecnie PS+ kosztuje dokładnie 9.99$, a w Polsce 37.00zł. Czyli standardowe ceny od lat.
Silnik ma nieograniczone możliwości. Nawet jego Twórcy nie są w stanie pokazać jego pełni możliwości, bo to zależy od kreatywności danej osoby, a nie jego zdolności programistycznych. A to daltego, że całi proces tworzenia czegokolwiek na tym silniku opiera się o Nodesy czyli takie kafelki, które odpowiadają za jakiś efekt. Połączenie kilku ze sobą da np. jakiś konkretny efekt. Taka sama zasada jak w Blenderze 3D. Dobrze można to zobrazować używając porównania do muzyki. Masz dostępne wszystkie nuty(kafelki), ale to od danej osoby zależy jaki utwór skomponuje.
To na 100% jest Ryś. Tylko to trochę takie przekorne, bo Ryś to kotowaty, jak wiemy koty z wiedźminami się delikatnie nie lubiły.
A ile materiałów miesięcznie trzeba dostarczyć? Bo rozumiem, że to oferta dla hobbystów, a nie osób liczących na zarobienie normalnych pieniędzy. Żeby tylko z tego żyć, to trzeba by z 40 filmów miesienie robić :)
Jako opcja dorobienia sobie kilka stówek nawet fajnie. Złapiemy trochę doświadczenia, doszlifujemy swój warsztat, a następnie można ruszać z własnym kanałem :)
Obawiasz sie? To nie jesteś pewny jak zdobywa się auta? To po co ten cały artykuł skoro nawet nie wiesz czy jakieś konkretne auto jest tylko do kupienia za realne pieniądze, a nie ma możliwości zdobycia je podczas gry?
Z tego co mi wiadomo, to każde auto dostępne w grze, jest możliwość zdobycia bez używania prawdziwej gotówki. Część jest tylko trudniej zdobić, po przez właśnie rotacje.
Jak wspomniałem jest to dużo lepsze rozwiązanie niż to co jest w forzie, gdzie dostajemy najlepsze auta za nic.
Nie odpalałem Forzy od czasu kilku dni po premierze. Niedawno znowu zagrałam i na starcie po uruchomieniu wpadło mi kilka aut.
Z kolei z samochodami pojawił się taki kłopot, że już nie wszystkie są dostępne do kupienia w dowolnej chwili w salonie (Brand Central). Duża część została wydzielona do innych miejsc, w których pojawiają się sporadycznie w rotacji – a i część tych z salonu można kupić tylko po otrzymaniu specjalnego zaproszenia, które ma ograniczony termin ważności.
Moim zdaniem to największa zaleta w tego typu grach. Nie ma takiej sytuacji, gdzie od razu każdy lata tym samym autem. Tak jak to było w Forzie 4. Jedni jeździli Sesto, a inni tym Mercedesem AMG. Gra ledwo miała premierę, a każdy już miał najlepsze auta i miliony na koncie.
Bardziej przemawia za mną opcja z tym, że dane auto jest do zdobycia za konkretne elementy, a nie prosty zakup, gdzie kasę można gwintować do woli. W każdej grze jest pełno gliczy na kase, dlatego większość ma jej pod dostatkiem.
A np. zdobyć auto za jakieś trudne wyzwanie czy np. tylko w limitowanych wydarzeniach już nie jest tak łatwo. Taki samochód ma wartość dużo większą, bo czujemy, że dostaliśmy go za coś trudnego. A nie po prostu za odpalenie gry.
Czy ta gra jest aż tak bardzo pusta? W sensie lokacje na otwartym terenie. Toż to wygląda jakby to nie była gra od FromeSoware. Człowiek chodzi krok za krokiem w każdym miejscu, bo Frome przyzwyczaiło do tego, że wszędzie coś może być, a tutaj same pustki. Budynek na skraju urwiska, gdzie ściana na grani jest pusta. Każdy gracz tam idzie, bo jest półka skalna, a tam pusto. Tak jest z całą mapą. Aż zacząłem oglądać paru strimerów, by zobaczyć czy czasem nie robie jakiegoś błędu, nie widząc tych rzeczy. Ale u nich dokładnie to samo. Latają wężykiem po całym terenie i nic nie znajdują. Tak te ukryte ścieżki, które kompletnie nic nam nie dają. Np. ta obok tego wielkiego zamku na środku mapy. Od tylko możemy ominąć ta lokacje, ale nie ma tam żadnego skarbu, czy jakiegoś najmniejszego elementu.
W innych grach od nich, człowiek chodził wężykiem, bo w każdym rogu, za każdą ścianą czy na każdej półce skalnej coś mogło być.
Czy ta gra jest aż tak bardzo pusta? W sensie lokacje na otwartym terenie. Toż to wygląda jakby to nie była gra od FromeSoware. Człowiek chodzi krok za krokiem w każdym miejscu, bo Frome przyzwyczaiło do tego, że wszędzie coś może być, a tutaj same pustki. Budynek na skraju urwiska, gdzie ściana na grani jest pusta. Każdy gracz tam idzie, bo jest półka skalna, a tam pusto. Tak jest z całą mapą. Aż zacząłem oglądać paru strimerów, by zobaczyć czy czasem nie robie jakiegoś błędu, nie widząc tych rzeczy. Ale u nich dokładnie to samo. Latają wężykiem po całym terenie i nic nie znajdują. Tak te ukryte ścieżki, które kompletnie nic nam nie dają. Np. ta obok tego wielkiego zamku na środku mapy. Od tylko możemy ominąć ta lokacje, ale nie ma tam żadnego skarbu, czy jakiegoś najmniejszego elementu.
W innych grach od nich, człowiek chodził wężykiem, bo w każdym rogu, za każdą ścianą czy na każdej półce skalnej coś mogło być.
Aktor grajacy Batmana nie musi być napakowany, bo to nie jest postać jak ten konkretny Spiderman - czyli postać Pitera, ale jak to mówił Robin, parafrazując "Batman to idea. Batmanem może być każdy, bo za tym stoi konkretne działanie, konkretne wartości itd". Strój i sprzęt to tylko dodatek.
W ciągu kilku godzin nad Ukrainę poleciały satelity, a w niedługim czasie po, paczki ze sprzętem były już w Kijowie.
Jest to zdumiewające jak błyskawicznie Musk zdołał to dostarczyć.
Z dostarczeniem broni się pierdzielą kilka dni, szukają drogi tranzytu itd. Jednak prywatna firma, to prywatna, a nie państwowa.
Według recenzji ten aspekt poprawili, ale skopali blokowanie. Bardzo często gra nie odczytuje tego, że właśnie wykonujemy blok, przez co cios przeciwnika nas trafia normalnie.
To nie kwestia Japonii, tylko konkretnych ludzi. Ding Light 2 też dostało mocną cenzure na PC np. w Niemczech, bo komuś nie podobało się, że w grze można odcinać głowe. W Niemczech ten element zablokowano.
Czy akcja gry dzieje sie w świecie Sekiro lub jest jakoś to powiązane fabularnie? Po budynkach i terenach raczej nie ma to nic wspólnego, a jednak w Elder Ring występują Bossowie z Sekiro. Ciekawi mnie czy to lenistwo Frome Sowere czy raczej powiazanie fabularne. Nigdy wcześniej w poprzednich grach nie będących serią, nie było kopiowania bosów czy innych przeciwników/ postaci.
Myślałem, że tylko Sony kupuje recenzje przed premierowe. Jak to szło tutaj na forum: "nie wierzcie w recenzje portali, bo Sony za nie zapłaciło" czy jakoś tak xD
Oby tylko tacy ludzie sie później nie zlecili na meta bampując oceny.
PC przyszykowany, czeka na gierkę. Uwielbiam Blodborne, więc licze że tu też będę się świetnie bawił.
Gry od FS mają za dużo niedoróbek, by dać im 10/10, ale takie 9.5/10 jak najbardziej można dać Blodbornowi czy Sekiro.
Jednak gra 10/10, to coś co ma znikome bugi, świat jest dopracowany, wnosi jakieś nowe rozwiązania techniczne, fabularnie jak na gry też perfekt. A niestety gry od FS te elementy nie maja 10/10. Co nie zmienia faktu, że to jedne z najlepszych gier ostatnich lat.
Kompletnie nie mam ochoty iść dalej w fabułę.
spoiler start
Po co ja mam szukać jego siostry?
spoiler stop
Przecież te postaci są mi kompletnie obojętne. Techland ewidentnie musi poszukać lepszych scenarzystów. Prolog powinien być o bohaterze, tak byśmy mogli sie z nim zżyć czy w ogóle poczuć jego motywacje.
A tak dużo ciekawsze wydają sie postaci poboczne. Po spotkaniu Hakana bardziej interesowałem sie jego planem. Wręcz chciałem by przejąć nad nim kontrole i zrobić to o czym marzy.
Miasto jest mega nudne na zasadzie kopiuj wklej. Zobaczymy dalej. Może bardziej będzie dało się wczuć w bohatera przez co łażenie w tę i we tę bedzie miało sens.
Na Reddicie pełno postów osób, które mieszkają pod serwerem, mają najlepszy Internet, bez żadnych strat, a xloud działa fatalnie. Gdzie GFN w 4k czy Stadia w 4k działa perfekcyjnie.
Niestety ale w aplikacjach jest jakiś kłopot z dekodowaniem obrazu. Nie radzą sobie z tym kompletnie. W przeglądarki na chrome sobie z tym radzą, ale przez swoją konstrukcje dają dodatkowy iput lag.
Dlatego najlepiej odpalać przez przeglądarkę edge. Iput lag jest spory, ale w mało wymagające gry da sie grać. Hadesa przeszedłem w ten sposób.
https://www.youtube.com/watch?v=N5HfJoGCn70
Trochę dziwne, że nie wyłączyli ich na czas przelotu cząstek. Ogólnie tak się robi, gdy wiadomo że będzie silne promieniowanie szło. Mniejsze satelity mają też specjalne zabezpieczenia. Specjalny układ, który tylko w minimalnym stopniu tylko podtrzymuje działanie urządzenia.
Słońce jest ciagle monitorowane pod tym kątem, dlatego bez kłopotu można się do tego przygotować.
Oczywiście jak jest bardzo silne oddziaływanie, to nawet wyłączony sprzęt może się zepsuć.
Po tym jak w słabym stanie była Forza w dniu premiery jednak obawy są, że Strafild może okazać sie technicznym bublem.
Do dziś w Forzie nie naprawiono obsługi kierownic. Jedne działają inne nie. W poprzedniej łatce działała, by w kolejnej nie działać. To samo z Halo, gdyby nie gigantyczny śmiech po tym co pokazali na pierwszych trailerach, to mielibyśmy crapa graficznego dekady.
Dopóki Microsoft nie wyda czegoś porządnego, to jednak obawy są. Nie bez powodu przesunęli Stalkera. Mimo, że to nie ex, to jednak Microsoft włożył trochę kasy. Jakby wyszła z tego kaszana, a po kilkunastu patchach gracze ps dostaliby naprawioną wersje na prmeierę, to byłby niezły cyrk.
Co do Gola, to brak DMR to zwykła ściema i tyle. Kopia bez licencji, to kopia jak z torrentów. Przeczytaj sobie regulamin.
Jak jakaś gra lub cały gol się zamkną, to kopie gier z tego serwisu są równe tym z torentów.
Patrząc chociażby po tym ile osób zagrało w takiego U4, rynek pudełek dla konsol jest mega ważnym aspektem.
Bez tego nie napędzałoby to dalszej sprzedaży.
Na PC ludzie się cieszyli w wakacje, że Gaben dał im Sekiro za 130zł, gdzie na konsolach od bardzo dawno można było ten tytuł kupić poniżej 100. Przejść na spokojnie i odsprzedać z niewielką stratą. Dlatego brak pudełek na konsolach, to brak konsol.
Co mówić, że nie chce? :) Przecież to jedyny tytuł na xboxa ten rok, który w jakimś stopniu może okazać się bardziej niż dobry.
Tyle, że to Becia, a oni odwalają kaszane ze swoimi grami pod względem technicznym. Jak Spencer odwiedzi studio i zobaczy w jakim stanie jest gra, to przesunie premierę na 2023, tak jak jest z Stalkerem. MS nie popełni już tego błędu co z CP2077, gdzie tylko rzucili kasą, nie interesując się w ogóle produkcją.
Zagrać na pewno zagra sporo osób, bo będzie w końcu za darmo w GP. Kwestia tego, by się sprzedała lepiej niż Skyrim. Co już przez rozdawnictwo za free raczej się nie sprawdzi.
Dla Starfilda w sumie przesunięcie na 23 nie było by takie złe. W tym roku zbyt duża konkurencja od soniacza sie szykuje.
Na zachodzie jest całkiem inaczej. Tak można dość szybko pudełka dorwać dosłownie za kilka funtów. Na różnego rodzaju targach rupieci, sklepach zajmujących się obrotem pudełek itp.
W tym twicie w sumie nie jest wprost powiedziane, że 37mln to ilość graczy, tylko ilość graczy, która przeżyła tą niesamowitą przygodę. Może pomieszali i chodzi im o ilość graczy, którzy ukończyli grę :)
Mniejsza z tym.
Grał ktoś? Podobno gra na obecną chwilę na około 4h. Jak tak, to wolę kupić na płycie, przejść odsprzedać. Może nawet w miarę cenę trzymać używka na PS4, bo to w końcu ex konsolowy, ale mało popularny patrząc na zainteresowanie czy to na YT czy innych miejscach.
Ognisty Cieniostwór
Sony podało przez przypadek swego czasu, że U4 przy sprzedaży około 16mln, 90 mln konsol, zagrało łącznie około 63mln.
Dane oficjalne podane przez Sony.
Sony nigdy takich danych nie poda wprost, bo to po prostu pokazuje jak silny jest rynek wtóry. Podali dane, że jedno z trofeum "Treasure Master" zdobyło 1mln graczy, a procent tego trofeum był wtedy 1.6% co daje około 63mln. Dlatego też dziwi fakt, że ND podaje 37 jak w 2019 było to 63mln. Chyba, że jakoś inaczej to liczą niż wtedy Sony. W innych artykuł piszą, że 37 to ilość pobranych, a nie zagranych.
Ogólnie Włosi są od wielu lat nauczeni tego, że dostają w każdym filmie dubbing. Lata przyzwyczajeń swoje zrobiły.
To samo jak np. w Rumunii, gdzie w ogóle nie ma lektora czy dubbingu, a wszystko jest z napisami. Tam nawet starsza babcia po 90 coś po angielsku potrafi zagadać. Szkoda, że u nas wprowadzili taki rak jak lektor. Jakby były napisy, to z angielskim u nas byłoby dużo lepiej. Nie było był płaczu i zanizania ocen, bo jakaś gra nie ma polskich napisów.
Nie zniknie. Zbyt duży zysk mają z EU, by z niego zrezygnować. I nie chodzi o czyste dochody finansowe, a dane i wiedzę.
Jest to cenniejsze od kasy. W dobie komputerów neuronowych, gdzie miliony danych są analizowane w mgnieniu oka, FB są na to nie pozwoli.
Osobiście dla mnie FB to wygoda. Mam fejk konto. Nie muszę zaglądać na wiele forum, stron itd. Mam wszystko w jednym miejscu. Wchodzę na FB, a na ścianie od razu to co mnie interesuje. Gdybym miał tych informacji szukać ręcznie, wchodzić na każde tematyczne forum, stronę z danymi informacjami itd. to brakło by czasu. A tak mam wszystko od razu w jednym miejscu. FB dość mocno to ułatwił. Jest to ogromna przewaga nad forami i innymi stronami. To samo z Mesengerem. W zasadzie używam tylko jego do komunikacji ze znajomymi czy innymi. Nawet dzwonie przez niego, bo jest prościej i szybciej. Dużą wadą Mesengera jest to, że do komfortowego działania wymaga produktów appla. Korzystanie z tego jednocześnie na Windowsie i androidzie, to katorga.
Jak ze wszytki, tak i FB trzeba dostosować pod siebie. Nie obserwować, lajkować, komentować w ogóle rzeczy, które nas nie interesują. Algorytm fb po pewnym czasie nauczy się dawać nam tylko te posty, które nas interesują. To samo z YT. Bez odpowiedniej pracy, lajkowania, komentowania, ukrywania nieinteresujących nas filmów, YT będzie zbiorem śmieciowych rzeczy. Ale jak spędzimy z tym trochę czasu, to będzie jak na FB - tylko rzeczy które nas interesują.
To samo np. z tiktokiem, który w zamiarze jest rakiem, ale jak sie popracuje nad nim, to też można wartościowe rzeczy dostawać. Córka znajomych z toktoka korzysta. Pytałem się czemu z tego badziewia korzysta - widząc gdzieś w intrenecie shoty z TK, które były rakowe. Mówi, że uczy sie grać na pianinie za pomocą TK. Faktycznie na jej ścianie były w zasadzie same filmiki pomagające w nauce. Czasami jakiś rak kontent.
Jak ze wszystkim, trzeba popracować, by dostać to co chcemy.
Co w tym nadzwyczajnego? Mobilki to największy segment growy na świecie. Przynoszący miliardową kasę co roku. Dużo większą niż wszystkie inne platformy razem wzięte.
Firma do której porównuje sie Zamieć, ma same F2P, a na takich grach zarabia się nie tylko na kontencie z gry, ale na samym odpaleniu gry przez użytkownika. Gracz nie musi nic wydawać kasy, moze tylko od czasu do czasu odpalić coś na telefonie, a twórca dostanie z tej okazji kasę. W większości gier mobilnych dużo większa kasa jest z reklam niż samej zawartości do kupienia.
Na Epicu u Turasów jest za 60zł. Ja tak kupiłem. Za tą cene gra jak najbardziej warta zakupu. Co prawda ma mase błędów, idiotyczną fabułe czy głupich bohaterów, ale jako zapychacz między nadchodzącymi hitami można pograć.

Komicznie wypada rzucanie nożami. Jak się dobrze trafi, to można rzucić prosto w głowę przeciwnika, przez co przez resztę walki będzie latał z wbitym wielkim nożem w głowie.
Mogli to jakoś ograniczyć, coś ogarnąć, by nóż wbijał się tylko w głowy umarlaków, a nie normalnych ludzi. Albo chociaż żeby miał jakiś wpływ na zdrowie/zachowanie przeciwnika.
Niestety fabularnie jest tak samo jak z tymi nożami.
Dobrze, że kupiłem grę w innym regionie za grosze, bo pelna cena 160zl, to trochę za dużo jak na tak słabo jakościowy produkt.
Grając w takie tytuły jeszcze bardziej docenia się to jak bardzo musieli się napracować np. Redzi przy fabule do Wiedźminów czy CP2077, czt R* przy RDR2 albo ND przy TLOU.
Na chwilę obecną po 8h muszę sobie zrobić przerwę, bo gra jest zbyt monotonna. Kilka razy w jednej misji musimy robic to samo. Niestety tak skonstruowane są w większości misje.
Aha czyli jednak kuleje rozumienie prostych słów w swoim języku ojczystym. Dam Ci jeszcze jedną szanse. Przeczytaj jeszcze raz kilka razy pierwszy post. Może pojmiesz swój błąd w zrozumieniu tak prostego stwierdzenia jak "jedna z najlepszych" a nie "najlepsza".
Jest Supra MKIV - będzie grane. Chyba szykuje nam się jedna z najlepszych samochodówek ostatnich lat. Bardzo dobrze, bo niezła posucha w ostatnim czasie była.
Sama jakość dźwięku była kiedyś gorsza, ale dialogi były słyszalne. Głównie przez to, że nagrywano je osobno w studio.
Dziś jakość ogólna dźwięku jest lepsza, bo lepszy sprzęt, ale sposób obróbki jest fatalny. U nas niestety cała gałąź odpowiedzialna za udźwiękowienie w filmach/serialach leży. Mamy chyba jednych z najgorszych ludzi. Wszyscy co ogarniają dobrze już dawno wyjechali.
Nie ma żadnego współczesnego filmu czy serialu, w którym nei byłoby kłopotu z usłyszeniem rozmów.
Pierwszą wadę w recenzjach na forach itd. jaką podaje sie podczas oceniania polskich produkcji jest właśnie udźwiękowienie dialogów.
Na filmwebe każda polska produkcja w komentarzach ma wymienianą taką wadę.
Nie bez powodu przyjęło się wśród fanów seriali, to by nasze rodzime produkcje oglądać z napisami.
U siebie w salonie mam Yamahe htr 2071, a w jednym z pokoi zwykły soundbar JBL Deep Bar 2.1. Z zagranicznymi produkcjami nie ma najmniejszego problemu. Do polskich muszę włączać napisy.
Ja się obawiam, że Motosport pójdzie za trendem normlanej Forzy czyli wylewającego sie z ekranu w każdym miejscu kiczu.
Jeszcze do F5 jako tako to pasuje, bo to pusta wydmuszka nastawiana na taki typu kontent, tak to Motosportu kompletnie nie. To zawsze była bardziej poważna seria. Ale niestety MS idzie w stronę tzw. "frendly", a to min. wciskanie wszędzie atmosfery ziomalskiej.
Bez sensu porównanie, bo Wp nie zmieniło sie z dnia na dzień w taki portal jak obecnie, a pisze o drastycznych zmianach.
Jakby GM kompletnie pozmieniał układ menu, pozmieniał foldery itd, to byłoby bez sensu.
Zobacz sobie na wszystkie sklepy aukcyjne, które są na świecie kilkanaście lat. Taki Amazon czy Ebay wciąż siedzą w latach 90, a jak już coś zmieniają, to bardzo powoli i delikatnie.
Są lata świetlne za takim Allegro. Jakby nagle dostosowali swoje strony do takich standardów jakie ma Allegro, to ludzie by się nie połapali. Mimo, że Allegro, to jest najbardziej przejrzysty sklep tego typu.
Ludzie za dużo bajek oglądają. Ktoś za 20$ pójdzie i rozwali drugiemu samochód, narażając go na śmierć, a siebie na wwiezienie. To by musiał być jakiś patos.
Przecież te 500 tys nie straciła jedna osoba, tylko pewno tysiące. Na tym właśnie polegają takie przekręty, by pojedyncza osoba straciła małą kwotę i machnęła ręką.
Damian Żukiewicz nabrał ludzi na różnego rodzaju piramidy, zarabiając wiele milionów i nitk nic mu nie zrobił. Dostał jedynie jakiś śmieszny wyrok 400tys zł. To samu jest i tu. Zresztą to nie pierwszy raz gdy ten YT tak zrobił. W zasadzie jego kontent w dużej mierze na tym polega.
Ludzie przyzwyczajają się do wyglądu. Drastyczne zmiany nie są potrzebne.
Używam Gmeila odkąd pamiętam, bo to w sumie najlepsza darmowa poczta. Z najlepszym sitem odnośnie spamu.
Na o2, wszystkie pod foldery zalane są spamem. Na Gmeilu nie mam ani jednej niechcianej wiadomości w tych głównych folderach. Meile są dobrze posegregowane. Trafiają tam gdzie powinny. O2 potrafi też wrzucić bardzo ważne meile chociażby z banku do spamu. W Gmaeilu tego nie ma.
Mam nadzieje, że Sony nie pójdzie tą drogą i oleją kompletnie wsteczną. Zamiast marnować zasoby na takie głupoty, lepiej przeznaczyć na robienie odświeżonych wersji starych klasków.
Niestety, ale większość gier 2 generacje wstecz jest na dzisiejsze standardy nie grywalna.
Można je ograć za grosze w PSN, ale jak szybko się je włącza tak szybko wyłącza. To dotyczy sie większości gier zarówno z ps, pc jak i xboxa.
Przecież to fanowski film na fanowskim kanale. Pudelek level master. Brawo dla pana Adriana Wernera. Mam nadzieję, że to tylko pseudonim, bo podpisywać takie artykuły swoim prawdziwym nazwiskiem, to trochę wstyd.
Połowa z 22, to 11. Bardzo dobry wyniki jak na ilość exów. 11 wciągu roku, to praktycznie jeden na miesiąc.
Trzeba przyznać, że Gry-Online nie kłamy z obietnicą większej ilości recenzji po nowym roku. Tak trzymać, a będzie dobrze. Nie ma to jak czytać o sztucznym jedzeniu na portalu growym.
Ciekawe w którym momencie i jaka decyzja sprawiła, że coś poszło nie tak w redakcji.
Jak człowiek chce informacji naukowych, to idzie do czasopism recenzenckich, a nie czyta o tym na takich portalach.
Po to są czasopisma recenzenckie, by czerpać wiedze naukowa, a nie bełkot redaktora.
Sztuczne mięso nie za wiele różni się od normalnego, bo powstaje w taki sam sposób jeżeli chodzi o prawa fizyki i biologii. Mięso kurczaka powstaje z komórek kurczaka, a nie jakiś sztucznych związków. Wytwarzane jest tak samo jak naturalnie, tylko pomija się cały proces "życia".
Tak samo tworzy się np. organoidy - czyli np. ludzkie organy.
W magazynie nauture jest kilka artykułów darmowych o tym. Warto tam zajrzeć jak kogoś ten temat interesuje, bo to magazyn recenzencki a nie popularnonaukowy czy plotkarski.
Jak pójdą w stronę Dark Solsów, to będzie mega minus dla mnie. Wolałbym by poszli w stronę Sekiro czy np. Nioh lub Blodborna, gdzie gra była wyzwaniem. Wyzwaniem w którym błąd gracza był błędem gracza, a nie gry. Dark Sousl czy to 1 czy 3 w porównaniu do takiego Nioh czy Blodborna, to kaszka z mlekiem. Dlatego wolę tę drugą drogę, a nie DS.
W tym roku też jeszcze będzie wzrost, ale w przyszłym już raczej wyhamuje. Kwestia pandemii. Na świecie praktycznie każde dziecko potrzebowało nowego sprzętu do lekcji online. Nauczyciele też. Na świecie średnio 120 mln dzieci rocznie rozpoczyna naukę. i tyle też potrzeba będzie mniej więcej sprzętu co roku. Wiele biur też przeszło na pracę zdalną, to normlane, że zapotrzebowanie na każdy sprzęt jest ogromne. Od zwykłych laptopów, po peryferie, przez pcety.
Co to znaczy, ze gra jest głównie konsolowa?
To znaczy, że więcej graczy gra na konsolach czy o co chodzi?
Jakieś dane masz? czy instytut z tyłka? Co ma ilość gracz do tego, że baza użytkowników xboxa jest zbyt mała w chwili obecnej, by wymusić czy to na Activision czy Microsofcie zmianę tej opcji? Przecież MS w żadne sposób nie zwróci uwagi na ten płacz na reddicie, bo jest ich zbyt mało, by miało to wpływ.
MS to zawsze kombinuje jak koń pod górę. Baza użytkowników Xboxa jest zbyt małą, by miało to przebicie na jakies poczynania MS. Popłaczą na reddicie i tyle się skończy, a wyłączenia crospleyu jak nie ma tak nie będzie.
Jednie zostaje użycie VPN i poszukanie miejsc, gdzie chiterów jest mniej. Indie to dobre miejsce. Tam praktycznie ich nie ma. Z 1 na tydzień się trafi. A na Europie czy USA, to co kilka meczy.
To może właśnie przez takich graczy xboxowych normalni gracze dostają teraz masowo shadowbana. Sfrustrowanie nie mocą wyłączenie crospley zgłaszają każdego pctowca, który ich rozwalił. A, że teraz Acti zaostrzyło regulamin i do shadowbana wystarcz z 15 zgłoszeń, to lecą jak z rękawa.
Wystarczy, że filmiki będą miały po te kilkadziesiąt tysięcy wyświetleń, około 1k ludzi na strimach i już bez kłopotu zarobi więcej w miesiąc niż przez pół roku w tvgry.
Zobacz sobie jakiegokolwiek małego strimera, który ma takie małe wyśietlenia i zobacz ile zarabia. Przecież na YT nie zarabiasz bezpośrednio za wyświetlenia, tylko ze współpracy z różnymi firmami. Donejty też sporo dają.
Np. Taka Kasix ma mniej więcej takie wyświetlenia, tyle ludzi na strimach, nie robi nic ciekawego, a wyciąga około 20k miesięcznie.
Współpraca z jakaś firmą, to są naprawdę duże pieniądze.
Na tym się zarabia, a nie za wyświetlenia z reklam.
Kanał Sportowy, gdy jeszcze był mało popularny brał 25k za reklamę miesięczną.
Nie chodzi o czas, tylko wolność. Pracując w redakcji miał klauzury jakich filmów nie może robić u siebie. Teraz ma pełną wolność. Do zarabiania na YT większych pieniędzy niż w TVGRY nie potrzeba tak naprawdę dużych wyświetleń. Jest osobą rozpoznawalna, przyciągnie sporą rzeszę ludzi, a ludzie to reklamodawcy. Podłapie jeden drugi kontrakt i już.
Normalna kolej rzeczy, gdy pracuje się w firmie bez perspektyw. Po zdobyciu doświadczenia ci bardziej ambitniejsi uciekają z takich firm na własne.
Raczej kokosów Hed nie miał w TVGRY. Wątpię, że wyciągał więcej jak 5k na czysto. Na swoim kanale spokojnie grubo ponad 10 wyciągnie. Podłapie parę współpracy itd. będzie zbijał kasę.
No i większa swoboda w tworzeniu tego co się chce.
Do dużych zarobków naprawdę nie potrzeba jakiejś dużej widowni. Byle streamer z 1k widzów zarabia masę siana jak na przeciętny zarobek w Polsce. A Hed spokojnie więcej ludzi przyciągnie.
Gol idzie drogą CD Action - niedługo Francuzi nie zadowoleni z zysków z tego portalu, wystawią go na sprzedaż. Kupi jakaś mała firemka i będzie żebrać ostatnich widzów o jałmużnę na rozwój.
W srajfonach płacisz za oprogramowanie, którego konkurencja nie ma. A to jest warte dopłacenia. Za ten sam wydajnościowo telefon na androidzie zapłacisz kilka stówek mniej, ale nie będziesz miał IOS. To jest przewaga za którą ludzie chcą dopłacać. Sam zmieniłem sprzęt do codziennej pracy i przeglądania Internetu na appla i to była najlepsza decyzja. Siedzenie na Windowsie i Androidzie to był dramat, tylko mi się wydawało, że jest ok, bo nie miałem porównania.
Robiąc coś na iphonie siadam do mcbooka, kontynuuje prace w jakiejkolwiek aplikacji bez utraty jej funkcjonalności. Nie musze mieć pierdyliarda aplikacji, by w miare połączyć telefon z androidem z lapkiem z windowsem, bo android z windowsem sam w sobie sie nie zsynchronizuje. Nawet głupi mesenger z fejsa nie ma synchronizacji. A nie ma nic gorszego jak przy włączeniu Internetu w telefonie wywalania powiadomień przez pół godziny non stop. A tak jest na androidzie. Pisze cały dzień na mesnegerze na komputerze, wieczorem odpalam internat w telefonie, a ten wyświetla mi wiadomości, które już dawno odczytałem i na nie odpisałem.
Nie żałuje, że zamiast wydać na jakiegoś Samsunga 5k, wydałem 5.5 na iphona i to samo z lapkiem.
Bo to po prostu mod z dużym rozmachem. W zasadzie tak dużego fabularnego moda chyba jeszcze nie było w żadnej grze.
Osobiście kompletnie nie rozumiem jak można marnować czas na robienie takiego moda. Przecież z takim potencjałem i zdolnościami mogli zrobić własnego RPGa. Czerpiąc garściami z serii Gothic. Pracowali na tym tyle lat. Jakby poszli we własną produkujcie, to dziś mielibyśmy być może nową serie gier, która byłaby godnym spadkobiercą Gothiców.
Ale wiecie, że Vladimir Furdik został wywalony z Wiedźmina po zakończeniu 1 sezonu?
Walki za które odpowiadał w 1 były fatalne, dlatego poleciał.
Został za to Wolfgang Stegemann, który w 1 sezonie odpowiadał min. za walkę w Balviken. W 2 sezonie juz odpowiada za wszystkie walki, dlatego są tak dobre.
Nie wspomnienie o nim w artykule, tylko wspomnienie Frudika, który skopał sprawę, to małe faux pas.
Brawo za ignorancje.
W sensie, że statek kosztuje dużo wirtualnej kasy czy prawdziwej? Jak to drugie, to w czym kłopot? Może i 10tys kosztować. Jakie to ma znaczenie dla gracza skoro można go kupić też za walutę grową poświęcając trochę godzin. Gównoburzę mógł tylko jakiś frustrujący dzieciak wymyślić, który chce mieć wszystko już i teraz i to najlepiej bez grania.
Takie podejście jest idiotyczne, bo po co grać jak wszystko dostaniemy za darmo nawet nie odpalając gry.
W tej grze zawsze statki były drogie jak komuś się nie chciało grać. Coś za coś.
Fajnie jakby wprowadzili właśnie niemożliwość zdobycia niektórych statków za wirtualną, a tylko za prawdziwą kase. Ograniczając ilość dostępnych egzemplarzy do jakieś małej liczby. Wtedy wydanie 1k na statek miałoby sens, bo mielibyśmy coś unikatowego, praktycznie nie spotykanego u innych graczy.
Jeden sfrustrowany dzieciak napisał swoje żale, a gol robi z tego drame jakby cała społeczność SC się buntował z tego powodu. Klasyk pudelkowy.
Dzięki również za szacunek do polskiego gracza i dodanie napisów po 2 latach :)
Ja ograłem w miesiąc po premierze. Bez znajomości angielskiego nie polecam zabierać sie za grę, bo się zmęczycie po pół godzinie, a gra wyląduje w koszu.
Ściana tekstu do przeczytania odpycha.
Szczególnie, że fabularnie jest po prostu dobrze, tekst potrafi znużyć szybko. Lepiej słuchać co mówią, bo głosy ciekawe aktorsko. Przyjemniej sie gra wtedy. Tylko jak mówie, angielski obowiązkowy.
Prędzej czy później coś takeigo wejdzie w zycie na większą skale. Po prostu nasze życie za bardzo przenosi się do wirtuala, a że człowiek chce sie wyróżniać, to i tu będą takie rzeczy.
Jak najbardziej chciałbym coś takiego w takich grach jak np. Star Citizen, gdzie za odpowiednie pieniądze kupujemy na własność unikatowy statek. Albo np. w Eurotruck Symulatorze ciężarówkę jakąś unikatową. W zasadzie nie różni się to zbytnio od obecnych DLC. Jedynie mamy ograniczoną ilość i możemy odsprzedać później takie elementy. Oczywiście w grach gdzie jest online, bo po co mi unikatowa ciężarówka w ETS2 jak mógłbym tylko w singla nią grać. W grach single takie rzeczy nie są potrzebne. Obawy, że zaczną nagle ciąć singla i sprzedawać w ograniczonej ilości nie ma. Bo to strzał w stopę przez kolano. W sprzedaży chodzi o dotarcie do największej możliwej grupy ludzi, a nie sztuczne jej graniczenie. Jest to zaprzeczenie zasad ekonomii.
Ogólnie pasuje to do gier, które są na wiele lat. Bo po co mi np. unikatowe auto w Forzie, jak ta za 3 lata przestanie istnieć, bo będzie następna odsłona.
A moze to też poskutkuje tym, że w końcu deweloperzy przestaną co 2-3 lata wypuszczać kolejne odsłony, by zmuszać do zakupu. Mogłoby to sprawić, że np. taka Forza byłaby formie ciągłej z sezonowymi płatnymi DLC, a nie pełnoprawną częścią. Tak, by wszystko co mieliśmy np. w F4, było też po upadzie dostępne w F5 itd.
Chciałbym takiej przyszłości w grach online, gdzie nie ma już kolejnych odslon, tylko są sezony.
Wywalanie kasy w COdach, Fifach, Forzach, by za chwile to wszystko stracić, bo nowa odsłona - by sie skończyło.
Od Dark Solsów od FS odbiłem sie wielokrotnie. Te gry nie oferują nic nadzwyczajnego, zero historii, mechanika bardzo uproszczona, a przez co dretwa. A to sprawia, że możemy zginąć nie z naszej winy, tylko np. rzez to, że trafił nas cios, który nie powinien.
Wole pochodne DS jak Nioh, Sekiro, Bloodborne czy nawet nasze Lords of the Fallen. System walki w takim Nioh czy Sekiro jest mistrzowski. Masa kombinacji, dzieki którym możemy dostosować się do danego przeciwnika. W tych grach nigdy nie zginiesz przez grę. Zawsze jest to błąd gracza.
Dużo bardziej rozbudowane historie też na plus.
W LOTF najfajniej walczyło mi się 1vs1 z przeciwnikami z mieczem i tarczą. Szczególnie gdy mieli dużo wyższy poziom, a ich pokonanie trwało wieki. Specjalnie zapuszczałem sie w rejony z mocnymi przeciwnikami, odciągałem ich pojedynczo. Każda taka walka miecz na miecz była epicka. Trwała długo, bo trzeba było kontrolować atak i parowanie. To samo przeciwnicy. Głupio się nie wystawiali. Też czekali na nasz atak i na nasz ruch. Nigdy później w żadnej grze czegoś takiego nie doświadczyłem.
Żeby napisać recenzje pasowałoby przejść grę jeszcze przed premierą, by recenzja trafiła na serwis w bliskich okolicach premiery. A do tego potrzeba współpracy z twórcami rożnych gier, by Ci zaprosili na pokaz, udostępnili fragment, czy dali egzemplarz do recenzji przed premierą gry. Nikt w branży już nie traktuje poważnie tej redakcji, dlatego nie są w ogóle zapraszani na żadne pokazy, nie dostają gier itd. Nawet polscy deweloperzy olewają gola. Na pokaz CP2077 zaprosili jakieś komputroniki, spiderweby i inne portale, a gola nie. Pisanie recenzji po premierze już większego sensu nie ma, bo takowych pełno w Internecie.
Nie ma znaczenia czy Firma Ubi ma siedzibę we Francji czy na Burkina Faso, bo prawo dotyczy kraju w którym dane usługi są udostępniane. Ubi musi przestrzegać prawa jakie obowiązuje w Norwegii udostępniając tam swoje usługi. W Norwegii jest RODO takie jak w całej Uni. Po prostu autor niusa, nie potrafi nawet dobrze artykułu skopiować. Występowanie RODO nie ma za wiele wspólnego z UE, bo RODO dotyczy Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu, a RODO zostało wprowadzone w krajach należących do tego Stowarzyszenia.
W USA np. dyżurny, który otrzymuje wezwanie pomocy, zna dokładne położenie dzwoniącego. Lokalne jednostki mają taką informacje od razu na ekranie i moga np. jechać za taką osoba, bo widzą jego pozycje jakby z gps korzystała.
Wcale gorzej u nas z tym nie ma. Szczególnie gdy widzi sie jak obecna władza chce wchodzi do domów obywateli.
Przecież meile z ubi czy innych tego typu serwisów, nie przychodzą z jakiś dziwnych adresów. Wystarczy dodać słowa powiązane z ubi do wyjątki i nigdy żaden emeil nie trafi do spamu. Przecież to podstawa korzystania z poczty.
Jak tylko konto w banku sie zakłada, to pierwsze co się robi, to dodaje do wyjątków, wszystkie powiązane adresy z banku, by nic nam do spamu nie trafiło.
Można o taką liste poprosić suport.
Takie uroki cyfryzacji. Nie ma znaczenia czy grę kupimy na steam, golu czy innym śmieciowym lanucherze. W każdej chwili możemy stracić do nich dostęp. Nawet wersje z Gola tak mają.
Zresztą według regulaminu wersje pudełkowe z konsol też tak mają. Nawet odsprzedać ich nie można. Tak jest napisane na każdej płycie.
Po prostu nie nabywamy w żadnym wypadku produktu, tylko licencje. A ta może wygasnąć w każdej chwili.
Usunięcie np. Gola - bankructwo czy inny powód, nie sprawia, że kopie gier, kótre zrobiliśmy są legalne.
Bez sklepu czyli licencji są nic nie warta. Na równi z piratami.
Takie prawo, takie regulaminy.
To logiczne, że PC będzie w takich zestawieniach na szczycie, bo po prostu PC jest najwięcej. Według danych z początku 2021 wszystkich gracz na świecie jest około 3mlnd. Sprzedaż PS4,PS5, Xboxów i innych konsol nie przekroczyła nawet 500mln. PC ma praktycznie każdy.
Niedługo będą statystyki od Statistica, to wtedy będzie lepszy pogląd. Wartość rynku jest bardziej miarodajna, bo co z tego, że konsol jest 0.5 mld jak przynoszą zysk kilkukrotnie większy od miliarda PC.
Rynek PC z roku na rok przynosi coraz mniej kasy względem posiadanych użytkowników. Nie bez powodu Steam wypuszcza konsole, bo w jakiś sposób chce zatrzymać uciekającą kase z PC w kierunku mobilek i konsol.
Rynek PC od 2016 przyniósł wzrost ledwo 5mld, a konsole 16mld. Mimo, że graczy PC są miliardy, a konsol ledwo 0.5mld.

No to gracze PC sobie pograli. Przeciętny PC 1060 i i5 8gen. - będzie przednia zabawa i oszałamiająca grafika.
No a kto miał czekać w 2019 na GoT jak pierwsze informacje pojawiły się z tego co pamiętam w marcu 2020. To jakim cudem ktoś miał na to czekać jak nikt nie wiedział, że coś takiego będzie. I o to mi chodzi. O grę o której nic nie wiemy. Taka niespodzianka jak Got.
Będzie w co grać. Po słabym 2021, gdzie praktycznie nic ciekawego nie było, będzie lepiej.
Liczę, że może coś Sony rzuci dodatkowego jak GoT w 2020. Coś na co nikt nie czekał, coś o czym nikt nie wiedział, ale każdy pokochał.
A co mam mówić? Pewno w klauzuli ma zapisane, żeby nie szkodzić wizerunkowi serialu czy coś w tym stylu. Tak jak miał Martin z HBO i GoTem. Martin wiedział, że to idzie w złym kierunku, widział nie kompetencje Dedetków, próbował wpłynąć na ich decyzje, ale oficjalnie nic złego nie powiedział. Dopiero gdy serial sie zakończył. Tak samo jest zapewne tu. W Sapek wie, że nie ejst to wymarzona adaptacja, bo brak jej swojskości z książek, ale to standard przy produkcjach Zachodnich adaptujących wschodnią kulturę. Sapek nic nie powie, bo nie może.
Mnie inna rzecz zastanawia. Gdzie zarząd Gry-Online popełnił błąd i w którym momencie, że portal growy stał się portalem o wszystkim czyli o niczym. Jak GoL zejdzie jeszcze trochę niżej jakościowo, będzie pisął jeszcze więcej nie o grach, to praktycznie jego merytoryczność i sens czytania będzie taki jak pudelków i innych tworów dla ludzi mało inteligętnych.
O ile autor tego literackiego cyklu traci wiele przy osobistym spotkaniu, o tyle nie da mu się zarzucić braku pisarskiej sprawności.
Miałeś okazje poznać Sapka osobiście? Nie na jakieś konferencji ,gdzie dziennikarzyny zadają głupie pytania, tylko osobiście? Czy jak zwykle na tym portalu, autor gada coś o czym pojęcia nie ma?
Widać, że kompletnie nie miałeś styczności ze sapkiem. Możliwe, że opnie wyrobiłeś sie przez szmatławce, które zrobiły z niego gbura. Nie znasz go z prelekcji, z forum które kiedyś prowadził, ze spotkań z czytelnikami z przed bumu growego i nagonki min. przez gola.
dlatego recenzji nie powinna pisać taka osoba. Po prostu się do tego nie nadaje, skoro nie potrafi obiektywnie ocenić gry.
Na tym polega praca recenzenta w każdej dziedzinie.
Można swoje zdanie subiektywne przedstawić, ale całość recenzji powinna być obiektywna. Pokazująca plusy i minusy rozgrywki, spójność fabuły, jej jakość, działanie mechanik, budowa świata, ogólne działanie itd. Tak się recenzuje filmy czy książki. Zdanie autora na temat danej gry, nikogo nie obchodzi, bo każdy ma inne gusta. Jakby FPSa recenzował w ten sposób fan Wyścigów, to dałby ocenę 1, bo przecież ściągania w niej tyle co kot napłakał.
Po prostu brak dobrych recenzentów, którzy znają sie na swojej pracy, sprawił, że czytelnicy obniżyli swoje oczekiwania względem czytanej recenzji. Pisanie, że recenzja z założenia jest subiektywna, to po prostu lenistwo i brak kompetencji recenzującego. Recenzje pisane na szybko, na kolanie.
Dzisiejsze recenzje to w większości, wylewanie żali autora. A to nie ma znaczenia, bo każdy jest inny.
Co mnie obchodzi w recenzji auta, że autorowi nie podobają się felgi, albo dostępna paleta barw? Interesuje mnie, jakie ma osiągi, jak sie prowadzi, jakie ma nowości techniczne itd.
Przykład recenzji od ARHN.EU - podchodzi do nich właśnie w sposób obiektywny. Pokazuje plusy i minusy, rozbiera grę na czynniki pierwsze, a dopiero na końcu recenzji, pokazuje swoje subiektywne zdanie.
Liczba przy ocenie nie ma juz w ogóle odzwierciedlenia, bo po prostu jest spontaniczna, pisana w danym momencie, a nie brana pod analizę, podstawianie pod algorytmy itd.
Żeby ocena była w miarę miarodajną, trzeba by jakiś bardzo dokładny system stworzyć, który odpowiednio oceniałbym grę.
Albo chociaż autor recenzji powinien wypisać sobie i przeanalizować 10 największych gier z tego gatunku, porównać do obecnie recenzowanej. Wziąć pod uwagę rok wydania.
Czy np. taki S.T.A.L.K.E.R z 2009 jest gorszy od Halo czy nie. Bo według oceny tak. Czy jest lepsza od Halo 5, bo według oceny dość znacząco lepsza.
Nie oczekuje od tej gry niczego co mnie zaskoczy. Liczę po prostu na dobre popołudnie zimowe ze strzelaniem laserami.
Gra o której zapomnę na drugi tydzień, ale da jakąś tam zabawę przez kilka godzin. Po to jest.
A, że jest za darmo, to sobie ogram. Kupić za pełną cenę na pewno bym nie kupił.
Szkoda, że Forza nie ma czegoś takiego jak miała seria TDU, gdzie aż chciało się po prostu włączyć kamerę zza kierownicy, odsunąć szybę i jechać przed siebie. Nabijać kilometry bez celu.
Tu czegoś takiego nie ma niestety. Odsuwanie szyby też swoje robiły. Mega fajny dźwięk, gdy z odsunięta szybą zarobiło się przegazówkę w tunelu. Szkoda, że nie ma tego w forzie.
Do tego nadawałaby sie idealnie, ponieważ jest dużo aut.
Ale niestety gra sie szybko nudzi, auta i kasa lecą z prędkością światła. Żadnego wyzwania, żadnych motywacji.
Może jakby człowiek miał znowu 5 lat, lubił bawić się w piaskownicy, to więcej czasu by spędził w tej grze.
Taka gra właśnie idealna dla dzieciaków. Dostają mase samochodzików i niech sie bawią :)
Dla mnie gra o której jak szybko pomyślałem, tak szybko zapomniałem. Może jak wyjdą jakieś carpacki, to wtedy się odpali, by pojeździć trochę.
Plus ogromny, że gra jest darmowa, bo dać za to 300 jak w dniu premiery, to słabo.
Wygląda fajnie.
Ciekawe jak to będzie działać na podstawowym xboxie, skoro nawet w materiale promocyjnym widać kłopot z doczytującymi się teksturami. A zapewne byl nagrywany na mocarnym PC.
Technicznie może być róznie.
"Ban na 8000 lat w Forza Horizon 5 za żart z Korei Północnej"
pudelek level "Master" :)
Nie dostał bana za śmianie się z Korei, tylko za przerabianie wizerunku zasłużonego żołnierza armii amerykańskiej. A taką osobą jest założyciel KFC.
Ludzie stracili dziś szacunek do wszystkiego. Jak Amerykanin nie szanuje swoich żołnierzy, to znaczy, że świat idzie w złym kierunku. Dla nich to świętość, ale jak widać młode pokolenie ma w nosie honor.
Wygląda spoko. Jak zmienili koncept i będzie o konflikcie człowieka z człowiekiem, to jednak powinni pisać, że jest to gra inspirowana powieścią Lema, a nie na podstawie.
Chciałbym, żeby kiedyś taka stacja jak np. SyFy zekranizowała powieści Lema. Byłby sztos. Szkoda też, że w szkołach mało się o fantastyce mówi. W zasadzie oprócz obowiązkowych lektur, to nie wiele o polskiej literaturze jest. A na pewno jakby pokazać dzieciakom, które nie mają pasji czytania, takiego Lema, to część z nich mogłaby się wkręcić.
Ja osobiście żałuje, że dopiero po skończeniu szkoły średniej zabrałem się za czytanie. W szkole lektury mnie nudziły, a nie miałem jakiegoś parcia, by czytać coś innego. Nie wiedziałem po prostu, że książki mogą być tak zajebiste.
Policja w CP2077 jak i GTA ma swoje plusy i minusy. W GTA spamuje się w nieskończoność w okuł gracza. Można strzelać sie godzinami, a jednostek nigdy nie braknie. Jeżeli będziemy w jednym miejscu. W CP do danego obszaru jest przypisana konkretna ilość policji. Jak wybijemy wszystkich, to mamy spokój przez pewien czas. Chyba, że sie ruszymy w inne miejsce. Jest to bardziej realne.
W CP Policja też ma swoje "życie" oskryptowane, bo okratowane, ale jednak prowadzą śledztwa, zatrzymują przestępców, kontrolują przechodniów itd. W GTA nic takiego nie ma miejsca. Dopiero w SA wprowadzono to, że mierząc do policji ona zaczyna nas gonić. W poprzednich nic sobie z tego nie robili.
W CP po misjach w których doszło do jakieś dużej strzelaniny, na drugi dzień w tym samym miejscu jest policja i koroner. Rozmawiają o przestępstwie, próbują dojść co sie stało. W GTA mozemy pół miasta w misjach rozwalić, wysadzić bank, a w tych miejscach nic już do końca gry sie nie będzie działo.
Przeciwnicy w F5 z tego co też zauważyłem, mają na niższych poziomach wyłączoną kolizyjność czy jak to nazwać. Nie chcą uderzyć w gracza. Można jechać środkiem trasy, a oni Cię nie wyprzedzą, tylko będą zwalniać, by nie walnąć w ciebie. Też idiotyczne, bo powinni wyprzedzić, gdy my sobie powoli jedziemy. Dodatek do przyczepności też irytuje. Nie da sie wejść z taką prędkością w zakręt jak nasi przeciwnicy. Szczególnie widać to na szutrze, a najbardziej na trawie, gdzie w deszczu praktycznie żadne opony nie dają przyczepności. Przeciwnicy jadą jakby po suchym asfalcie.
F5 było fajne na tydzień czy dwa. Teraz to już nie ma po co grać. Zepsuta ekonomia przez dostawanie na lewo i prawo aut i kasy. Zdobycie wszystkich aut to żaden wyczyn.
Bić rekordów graczy na torach też nie ma sensu, bo wszystkie tory mają rekordy na poziomie 0.001. Dlatego nie da sie sprawdzić jaki jest realny rekord danego toru.
Spoko, że F5 wyszła, ale okazała sie pod wieloma względami klapa, powielając błędy F4.
Bo to jest bardzo dobra gra, tylko hejp był tak ogromny, że ciężko było go sprostać. Świetnie fabularnie, graficznie. Masa pomysłów, których nie zdążono dokończyć. Bugi to standardowe jak w każdej grze. Nie specjalnie przeszkadzające. Bardzie w grze przeszkadza, to że Redzi postawili sobie za wysoko poprzeczkę. Zbyt wiele chcieli w tej grze elementów wprowadzić, przez co jest masa rzeczy nie dokończonych czy zablokowanych.
Architektonicznie najlepsze miasto w historii gier. Po tym mieście można sobie chodzi i chodzi, po prostu oglądać wielką metropolie.
Szczegółowość każdego budynku jest na nigdy nie spotykaną skalę. GTA przy CP pod tym względem to zwykłe kloce z teksturami. Każda ulica ma mase szczegółów.
Ale bym sobie po tym mieście w VR pochodził.
https://www.youtube.com/watch?v=ifxoYqmhyWo
Książka mnie nie porwała serial też.
Typowe fantasy na ekranie zawsze będzie w pewnym sensie kiczowate. Chociażby stroje, bronie czy niektóre postaci.
GoT to nie jest typowe fantasy, dlatego dobrze wypadł i nie bylo aż tak bardzo kiczu. Akcja GoT dzieje sie realiach naszego świata, bo tak wzorował się Martnin. Nie tworzył jakiś fantastycznych krain, masy ras, wielkiej magii itd. tylko oparł to na zwykłych rodowych przepychankach skopiowanych z dziejów średniowiecznej Anglii. Domieszał do tego trochę egoztyki, magii, epizodów historycznych z innych regionów świata.
Mogli też i GoT zrypać, jakby postawili akcenty na inne elementy, a nie zwykłych ludzi i polityczne gierki, gdzie tak naprawdę całe fantasy nie ma tu nic do rzeczy. Równie dobrze mógłby być to serial historyczny. Gdyby coś takiego miało miejsce.
Podobną powieścią jest właśnie Wiedźmin, ale baka kompletnie nie ogarnęła czym jest Wiedźmin i zrobiła z tego typowe zachodnie fantasy. Stawiając akcenty na elementy fantastyczne, a to ludzie, świat, polityka są mocą tej sagi.
Sapek też się inspirował historią Europy i bardzo dużo z niej czerpał. Gdyby postawili większy nacisk na urealnienie świata, a nie fantastykę, to byoby bardzie poważnie i lepiej.
Nie ma i długo nie będzie RPGa, który da na nieliniową fabułę, która ma wpływ globalnie na świat, otoczenie w każdym momencie, a nie tylko podczas ostatniej cutscenki. Po prostu technicznie obecnie jest to nie wykonalne. Porównajcie sobie RPGi papierowe do video. Tam MG z sesji na sesje dopasowuje historie do tego co zrobili gracz, a Ci mają praktycznie wolną rękę. Nie da się obecnie czegoś takiego przenieść na grę.
Dlatego osobiście wole historię liniowe, gdzie twórcy opowiadają nam historię danej postaci. Jest to o niebo lepsze. I tak też traktuję fabułę w CP2077. Wybory jakie w miarę da się podciąć w grze, wybieram tak jakby to wybierała V. Dzięki czemu mam historię zamkniętą. A CP2077 dzięki temu zyskuje bardzo dużo, gdy przestaniemy go traktować jak PRG. W takich grach, to nie tylko nieliniowość fabuły, ale pasywne reakcje świata na nasze działania. A to też mega trudne do zrobienia. Jest kilka elementów, gdzie CP2077 wprowadził pare innowacji w tej dziedzinie, ale to zbyt mało jak na tak wielki świat. Np. to, że po misji, gdzie dokonaliśmy jakiejś masakry na drugi dzień w tym samym miejscu jest policja i prokurator, którzy badają sprawę. W takim GTA możemy pół miasta rozwalić, wysadzić bank, zabić prezydenta itd, a świat i tak nie zareaguje. Możemy podjechać z minutę w to smao miejsce i kompletnie dla świata nic sie nie zmieni. Po za dziurą w ścianie. Moim zdaniem to duży błąd, że poszli w ta stronę. Mogli dać nam liniową historię.
Tyle, że wtedy byłby płacz, że gra liniowa, że gracz nie może podjąć decyzji.
ile razy już było tak przy bardzo dobrych grach liniowych. Ludzie kompletnie nie ogarniają, że taka historia, to opowieść postaci która kierujemy, a nie ich historia. To, że oni grają, sterują, nie znaczy, że to ich historia,.
Jeżeli chodzi o samą historię jaką chcą nam powiedzieć w CP2077, to ta gra jest w topce gier w ogóle. Bardzo dobrze poprowadzone postaci, świetne dialogi, ciekawa historia i chyba najlepsze misje poboczne pod względem fabularnym w historii gier.
Pół żartem, a pół serio to Riot ostatnimi czasy naprawdę lepiej działa na innych polach niż ich flagowa gra i nie obraziłbym się, jeśli jeszcze bardziej poszliby w tego typu seriale (a chyba padała nawet plotka kiedyś o realizacji filmu).
I tak odnośnie komentarza gdzieś wyżej - Netflix nie tworzył tego serialu, on jest tylko platformą na której jest wyświetlany.
Tyle, że to nie Riot jest odpowiedzialny za ten serial. Zlecili to zewnętrznej firmie, która już z nimi współpracowała przy kilku materiałach z poprzednich sezonów. To oni odwalili całą robotę, a Riot wyłożył tylko kase. Netflix nic nie ma do tego serialu. Nie dokładał sie do produkcji, tylko kupił gotowy produkt na swoją platformę.
Warto wspomnieć, że to nie Riot odpowiada za serial i ten styl.
Ludzie chwalą Riot, ale oni dali tylko uniwersum, a nie scenariusz, kreskę animacji itd.
Całość tworzyło francuskie studio Fortiche. To oni stworzyli tak genialny styl juz jakiś czas temu. W zasadzie z tego słynie to studio. Dlatego Riot wybrał ich do tworzenia tej animacji.
Jedna jak i druga ma swoje plusy i minusy.
PSN jest dużo tańsze, ale nie oferuje premierowych gier od Sony, tylko dopiero po czasie.
GP znowu, ma gry na premierę od MS, ale jest 2x droższe. Na samą konsole GP kosztuje prawie 500zł i nie dostajemy streamingu. PSN kosztuje 250 i mamy też streaming.
Nie mówię o promkach za 4zł, bo takowe są i na PSN.
Mam zarówno PSN jak i Xcloud, bo mam zarówno ps4 jak i xboxa ss. Korzystam od czasu do czasu z obu usług, jak te są w promocji. GP za 4zł, a PSN za 5$.
Ale nikt normalny nie traktuje tego jak mesjasza gamingu, bo to głupota płacić tyle kasy za wypożyczanie.
Deweloperzy by tego chcieli, by zamiast płacić za Forzę 300zł jednorazowo, opłacać ją w abonamencie 55 co miesiąc, dostając jakieś starocie na pocieszenie. Bo w perspektywie dłuższego czasu wydasz więcej kasy na konto MS czy Sony niż gdybyś kupował osobno i po przejściu odsprzedawał.
Niestety gracze PC, których nie stać na ulepszenie swoich gratów, zakupili nowe generacje konsol i teraz próbują przepchnąć swoje przyzwyczajenia z pc, gdzie masz wypożyczalnie, a nie własność.
Niestety, ale to też czeka rynek konsolowy.
Ale tak bardziej rzeczowo? Soniacze już dawno coś takiego maja i nie robią z tego mesjasza gamenigu, bo to nie jest żaden mesjasz, a zrobienie tego co na PC. Czyli odebranie całkowitej własności oraz przejście na abonament growy.
PSN i GP na konsole to taka sama usługa. Z tą różnicą, że w GP wpadają gry premierowe od jego wydawcy. W GP masz od premiery gry od MS, a w PSN, tak nie ma. Duże gry od Sony wpadają zazwyczaj po koło roku.
W GP mozesz grać przez streming (dopiero teraz i to nie we wszystko) albo pobrać na konsole. W PSN dokładnie to samo. Albo grasz przez streaming albo pobierasz na konsole i grasz lokalnie.
GP jest dostępny w większej ilości rynków.
Przecież soniacze mają swojego gempasa, tyle że na mniejszej ilości rynków :D
Mieli to dużo wcześniej niż Micro. Dopiero w tym miesiącu gamepass dorównał PSN funkcjonalnością, bo dopiero teraz streaming jest dostępny na konsolach. Co Soniacze mieli już od kilku ładnych lat.
I tyle z zainteresowania. Był pik jedno chwilowy, a teraz ledwo 100k. Sprzedanych 10mln nowych konsol, masa pecetów, jedna z najgłośniejszych marek xboxa, a ledwo przyciągnęła garstkę graczy.
Mają na rynku najlepszą strzelankę, to zamiast podpatrzeć, coś skopiować, to zrobili powolne drewno. Dlaczego oni nie zarobili batelpass w taki sposób jak jest wszędzie? Zdobywasz punkty za aktywność, mecze, wygrywanie, fragi, odblokowywanie itd. A nie za same misje. Jest to mega idiotyczne. Cod i Worzone ma to najlepiej rozwiązane, bo pass jest nabijany za wszystko plus jest darmowy dla osób odbierających regularnie różne bonusy. A dla nowych tylko jednorazowy wydatek.
Co oni pokażą z ostatnich 10 lat? Przecież w ostatniej generacji praktycznie nic graczom nie dali. Liczę, że weście coż z Fable rzucą, bo ile można czekać. Powiedzą coś o planach patchowania Forzy, bo wypuścili bubla, przez co odechciewa się grać. Na moim xboxie jeszcze jako tako działa, ale na PC juz tak kolorowo nie jest. I Starfildzie mogli by też coś wspomnieć. I mam nadzieję też, że będzie coś o przyszłości marki czyli Xcloud, bo obecnie jest to dramat. Liczę na wydanie natywnej aplikacji na android tv, poprawe serwerów i jakość, bo w porównaniu do GFN czy Stadio, to Xcloud obecnie jest w czarnej d.
Jest jakaś dobra książka w uniwersum Lola, gdzie poznamy geopolitykę i ogólną sytuacje na świecie?
Tak, by poznać bardziej ten świat.
Którego niby auta nie możesz kupić z listy festiwalowej? Mercedesa e63? Macana? Czy o jakiś inny Ci chodzi, bo oba te bez kłopotu kupisz bez robienia tych wyścigów.
To chyba najbardziej fatalnie zoptymalizowana gra pod kontem łatwości zdobywania wszystkiego. Dzień po premierze, a ludzie mają po 200 Super Spinów.
Najzabawniejsze jest to, że ciuchy mają określone poziomy do odblokowania czy inne sposoby, a auta wszystkie od razu. Kto wpadł na tak idiotyczną rzecz to nie wiem. Żeby odblokować ciuchy trzeba grać, a żeby mieć auto nie :D
Dlaczego oni nie wprowadzili jakiś poziomów czy coś? Po jakiego grzyba mam przechodzić cały festiwal Baja jak najlepsze terenówki mam już w garażu?
Za wygranie takiego festiwalu nie ma nic czego sobie nie mogę kupić. Dużo lepiej byłoby jakby część aut była nie do kupienia, tylko do zdobycia w jakiś zawodach itd. Ew. możliwość kupna ich na aukcjach, ale pewnie wtedy ceny byłyby kosmiczne. Jak np. na zdobycie Jesko potrzeba by ze 100h rozgrywki, pokonywania kolejnych wyścigów, festiwali itd. A tak, od razu mamy go bez większego kłopotu. Kosztuje grosze w porównaniu do tego co wpada ze spinów.
https://www.youtube.com/watch?v=yPtg_mRTUYY
W końcu to jedna z najlepszych ścigałek, a i promo na gamepass też swoje robi.
U mnie multi ci chwilę zrywa, trzeba od nowa grę załączyć, by połączyło znowu. Tak zresztą jest od tygodnia.
Fajnie, że naprawili obsługę kierownicy. Niestety na mapie pełno jest rozsianych niewidzialnych ścian/przedmiotów, przez co driftowanie jest frustrujące. Lecisz bokiem, masz duży mnożnik, masę punktów, a nagle auto staje w miejscu.
Dużo pracy przed twórcami zanim naprawią błędy. Z samym uruchomieniem to mega duży problem, patrząc na reddita i ilość komentarzy.
https://www.youtube.com/watch?v=KB5B0_z-54c

Ruch uliczny w tej grze, to istna kopalnia "liczę na gliczę" :D
Po co to auta tam wstawili to nie wiem. Jeszcze jak się w niego uderzy, to tańczy po całej mapie :D
Gra po prostu jest pod tym względem źle zoptymalizowana, bo nie powinno być takiej sytuacji w której po przejechaniu prostego wyścigu mamy aż 2 super spiny.
Wystarczy tylko mieć na koncie minimum 80 tys i jeździć różne wyścigi od innych graczy.
Na start dostajesz szybkie auta. Nie ma żadnego progresu. OD razu w zasadzie możesz wszystko. To jest właśnie największa wada zarówno 4 jak i 5. Grasz, ale tak naprawdę nie wiesz po co, bo nie masz praktycznie żadnych celów. Jedynym jest to, by zdobić wszystkie auta.
Jakimi glicami? Od kiedy mechanika gry to glicz? Po porstu gra jest pod tym względme źle zaprojektowana. Zdobywanie kasy polaga na jeżdżeniu wyścigów, które zaprojektowali gracze, a nie żadne glicze. To Micro źle zoptymalizował grę przez co za wygranie wyścigu stworzonego przez innego gracza, dostajemy zbyt dużo punktów.
Bez gliczy. Własny wyścig i nabijanie punktów za które dostajemy punkty do kupowania spinów. Ze spinów wylatuje masa kasy i nowych aut.
Z gliczami można to zrobić w kilka chwil, ale wolę nabijać kasę za pomocą mechaniki w grze niż błędów gry.
Już w miarę swobodnie można grać po multi bez obawy, że wywali nas. Poprawili wreszcie sterowność aut jadąc ponad 400km/h. W F4 nie dało sie za bardzo skręcać, a teraz jadąc Jesko blisko 500 można swobodnie pokonać ten łuk na autostradzie. Usuneli też bug z F4 z tym zawieszeniem rajdowym na autach sportowych, gdzie pomagało to w przekroczeniu 500. Próbowałem kilkoma autami min. Jesko, ale nie dałem rady. 489 to max. Chyba, że jest jakieś auto i ustawienia, które przekraczają 500km/h?
Działa już normalnie kierownica. Wcześniej nie dało sie nią w ogóle jeździć.
Dziś premiera, a mnie już gra znudziła :) Stać mnie na wszystko, mam ponad 300 aut, kilkadziesiąt milionów na koncie i żadnych perspektyw na dalszą grę, bo co tam można dalej robić jak już kasy mamy w brud? Wyścigi są mega nudne, bo skalowanie przeciwników do naszego poziomu zabija cały sens ścigania. Zbieranie znajdziek kojarzy mi się z najgorszym badziewiem z innych openwordów.
Mogliby też dać możliwość taką, że jakieś konkretne auta czy np. rzeczy zdobywamy za jakieś zadania. Tak, żeby nie było możliwości kupna tego osobno. Fajnie jakby części aut nie było w salonie, a możliwość ich zdobycia, byłaby tylko po przez zadania, albo market multi. Wtedy część aut miałaby status legendarny. A tak, prawie każdy jeździ tym samym. I nie ma znaczenia czy auto kosztuje 10mln czy 50mln, bo kase zdobywa sie banalnie łatwo i szybko.
Szkoda, że ta gra nie ma tego czegoś co miała seria TDU, bo byłaby to idealna gierka, by sobie wieczorem odpalić raz na jakiś czas, by po prostu nabijać kilometry.
Pewnie od czasu do czasu sobie odpalę jak dodadzą nowe auta. W tym tygodniu dokupuje resztę aut oraz posiadłości i chyba tyle do następnego dlc.
Oby coś o Fable było, bo to powoli wygląda jakby nic konkretnego jeszcze nie mieli. Rzucili tylko małym traserem i tyle. Mój xbox grzeje się na premierę Fable. Chyba najbardziej wyczekiwana premiera od Micro.
Ta konferencja może być też ciekawa z drugiego powodu. Mianowicie jest to świętowanie 20 lecia marki Xbox czyli wspomnień czar. Ciekawe co pokażą z ostatnich 10 lat jak w poprzedniej generacji Xbox growo był martwy :)
Może to być zabawne co udało sie z tych ostatnich 10 lat skleić monterom.
Sporo dostał jak za tak banalną rzecz. Ci ludzie sie w tym specjalizują. Z tego żyją, tym sie zajmują cały czas. Każda firma ma specjalny dział od tego, by zajmować sie takimi zgłoszeniami. Dotyczy to nie tylko sprzętu, ale też np. gier multi, gdzie ludzie żyja ze znajdowania bugów.
20tys to jedna z najwyższych kwot za takie proste błędy.
Artem Moskowsky za odkrycie luki pozwalającej generować kody do gier na steam dostał bodaj podobną kwotę.
To samo dzieje się z Golem. Długo to już nie wytrzyma.
Zero recenzji, zero artykułów o grach, tylko coraz gorsze idiotyzmy. Weszli do szamba z łopatą, kopią dalej. Do dna jeszcze trochę.
Goty nie zdobędzie, ale w kilku kategoriach może walczyć.
Muzyka - dawno nie słuchałem tak dobrego Soundtracku.
Specjalnie napisana cała płyta, której utwory są ze sobą spójne.
Świetne kawałki idealnie pasujące do świata.
Udźwiękowienie też świetne. Ostatnio złapałem się na tym, że przez pół godziny stałem w windzie oglądając reklamy.
Oprawa graficzna też zasługuje na nagrodę, bo to nieliczna gra, która zaliczyła upgrejd grafiki względem prezentowanych materiałów. Jedno z najładniejszych miast w świecie gier wideo.
Za narracje też może zgarnąć. Dobrze rozpisane postaci, które nie podejmują decyzji sprzecznych z tym co wcześniej robiły czy mówiły.
Wątek fabularny nie ma dziur, jest dobrze poprowadzony, wciągający. Moim zdaniem trochę złą decyzją było danie swobody w wyborze bohatera. Lepiej jak z góry jest określona postać, wtedy jest bardziej spójna z fabułą.
Gry są zbyt mało rozbudowane, by dać nam pełną swobodę w odgrywaniu roli. Nie było i prędko nie będzie takiej gry, bo to masa czasu i pracy, by dostosować fabułę pod każdym względem.
Błędów w grze jest tyle co kot napłakał. Bardziej kuje w oczy, to że praktycznie każdy element w grze nie jest do końca skończonych. Sporo rzeczy zablokowana, bo nie zdążono ich dopracować.
Ja ma kilka swoich firm/serii gier, które preoderuje, bo wiem, że dostanę to czego oczekuje. Na tych firmach się nigdy nie zawiodłem i będę je preoderował aż do momentu, gdy wydadzą krapa. Tak jak to miało miejsce z Redami. Bez wahania rzuciłem kasę na kolekcjonerkę, gdy tylko ruszyła przedsprzedaż. Ale kolejny raz wiem, że wstrzymam się z zakupem.
Nie podobała mi sie łatwość pokonywania przeciwników, a nie gemplej. Rozumiem, że to celowy zabieg, by przyciągnąć niedzielnych graczy. Zdaje sobie sprawę, że w finalnej wersji będzie można to dostosować. Są jeszcze firmy od których bierze się preoder w ciemno. Mityczne nopreoder, to tylko dla jakiś marud, którym nic nie pasuje. Taką firmą jest właśnie FS, ale też np. Blizart ze swoim Starcraftem czy Diablo. Gdyby ruszyły preodery teraz SC3 albo Diablo4, to też bez najmniejszego wahania zamówiłbym od razu. Capcom, Nuggy Dog, Imsomiac, Paradox, Santa Monica czy seria Anno od Ubi. Na szczęście nie wszystkie firmy zawodzą. Są takie, które trzymają poziom cały czas. Jak nie wszystkich gier, to niektórych serii jak wspomniane Anno. Assasynów bym nie kupił w preoderze, ale kolejną część Anno już tak.
Ja sie zawiodłem na F4 z tego powodu, bo naczytałem sie jaka to super samochodówka. A neistety brakuje jej tego co miało TDU. Moi zdaniem.
Zobaczymy co z tego będzie. Przetestuje się i zobaczy czy to kopiuj-wklej 4 czy nie. Mam nadzieję, że nie, bo 4 to najgorsza seria. Nudząca się już po kilkudziesięciu minutach. Dobrze jakby w 5 popracowali nad modelem jazdy, tak by przemieszczanie sprawiało przyjemność. Tego mi brakowało w 4. Takiego czegoś co sprawia, że chcesz wsiąść do jakiegokolwiek auta i po prostu jechać przed siebie. Tak jak miała seria TDU. Można było godzinami nabijać kilometry po prostu jadąc z odsuniętą szybą przed siebie bez celu. Forzie 4 tego brakuje, dlatego jako samochodówka średnio dla mnie wypadła.
Dobrze, że 5 jest za free, to można od razu przetestować, a nie czekać na promo. Ciekawe jak to będzie chodzić na Xbox SS. Może być kaszana. Na szczęście mam jeszcze PC.
Kolekcjonerka i zwykły preoder zamówione. Bardzo słabo wygląda walka pod względem trudności. Żaden przeciwnik nie stanowił w ogóle kłopotu. Zero parowania, jakieś taktyki czy coś. Ot machający model 3D z wyłączonym zadawaniem obrażeń. Mam nadzieje, że to tylko na potrzeby tego gempleju,. by pokazać, że gra może być dla każdego.
Chciałbym potyczek taki, że nawet ci rycerze przy skarbie będą stanowić wyzwania, tak by trzeba było starać się walczyć 1vs1. Gry przyzwyczaiły nas do tego, że na małym obszarze jest dość duża różnorodność terenów - co moim zdaniem ejst głupie. Dlatego dziwnie patrzyło sie na gemplej widząc, praktycznie takie same tereny.
@ nie mierz wszystkich swoją miarą ;) To że człowieka stać na coś, nie znaczy, że coś jest opłacalne. Bogaty nie stajesz sie wtedy, gdy wydajesz na coś co jest nieracjonalnie wycenione, tylko na to co ma sens. Bez kłopotu mógłbym na takiego GP przeznaczyć kilkakrotność miesięcznego pełnego abo, ale to byłoby nieracjonalne wydawanie.
Już sama normalna cena jest nie warta wydawania na taki abonament. Kwestia tego, że po prostu oferta jest nie warta tych pieniędzy, dla osoby która stara sie regularnie ogrywać gry na premierę. Wydawanie prawie 700zł rocznie na coś z czego skorzysta się raz na jakiś czas, jest po prostu nieekonomiczne.
Nabiłem sobie na 3 lata, bo tyle wykalkulowałem sobie, że jestem w stanie za taką usługę zapłacić, gdy dostanę 2-3 premiery na rok. Wychodzi średnio 40zł na grę. Czyli niewiele więcej co kupno premierowo gry mając do dyspozycji obie konsole.
Chciwość korpo jest olbrzymia. Ale nie ma co sie dziwić, bo na taki jest cel każdej firmy.
W normalnym świecie usługi abonamentowe mają jakiś okres próbny za free, a Micro chce za to 4zł. Ach te korpo.
Lepiej ogarnąć GP na tureckiej stronie, to wtedy wychodzi gdzieś 120zł na rok , kupując na 3 lata do przodu. Trzeba przekonwertować Gold Live na Ultime. Ludzie tak nabili po kilka lat tego GB. Ja mam na chwilę obecną na 3 lata. W tym dwa konta, bo miałem najpierw na 3miesiące, później drugie na 4mc za 6zł, które jest jeszcze do grudnia. I teraz nabiłem na tym starym na 3 lata za grosze.
Zakładając, że Micro będzie chciało z 2 gry w roku wydać, to śmieszne pieniądze.
Mi to pasuje, bo te kilka gier od Micro mam za psi grosz.
Nawet jak np. z takiego Stalkera czy Starfilda wyjdzie kaszana to nie będzie szkoda.
Dlatego może wyjść z tego Coda fajna gierka singlowa.
Fabularnie gry R* nie są tak bardzo wciągające jakby można było sie tego spodziewać. Dobry marketing, sentyment i wersja online powodują, to że GTAV nadal sie dobrze sprzedaje. A nie wątek fabularny.
Jestem już przejedzony superbohatetrskimi filmami i serialami od Marvela, ale w grę grało mi się naprawdę świetnie. Jakbym coś świeżego odkrywał, a nie coś co było wałkowane przez ostatnie kilkanaście lat w kinach i tv. Na chwilę obecną pograłem jakieś 6h. Jak reszta gry będzie tak fajan, to moim zdaniem Strażnicy mogą być jednym z kandydatów do GOTY.
Mają w zasadzie z rywala tylko Kene Ratcheta i Vilage. Może psychonuat 2 jeszcze coś zgarnąć.
Od 2016 zaliczył wzrost ledwo 5mld, gdzie graczy jest około 3mld.
Rynek konsolowy w tym samym czasie zaliczył wzrost o około 16mld, gdzie graczy jest nieporównywalnie mniej. Wliczając wszystkie konsole obecnej i 2 poprzednich generacji, to jakieś 400-500 mln użytkowników. Biorąc pod uwagę, że każda sztuka czy to Xboxa 360 czy One czy X trafiła do innego odbiorcy i jest nadal używana.
O mobilach nawet nie ma co wspominać, bo to kosmos względem reszty.
I bardzo dobrze, bo może rynek PC trochę odżyje po kilku ładnych latach stagnacji, gdzie inne platformy rozwijały się bardzo dynamicznie, a PC stał praktycznie w miejscu.
Moim zdaniem 100mln to nic trudnego w przeciągu kilku lat, bo jednak rynek PC ma około 3mld graczy. Dotarcie do 3%, to żaden wyczyn.
Jak będą dalej robić tak świetne gry, to nie ma znaczenia gdzie je wydadzą. Nie ma co się ograniczać do jednej platformy, ponieważ zbyt wiele dobra nas omija jako graczy.
Nikt tego Xboxa X nie chcę, że od jakiegoś czasu co chwile jakiś sklep robi promo na niego?
Mógłby Microsoft bardzie rzucić kasę na marketing, bo w ogóle o dziale growym Microsoftu nic nie słychać w życiu codziennym. Jak ktoś nie rpzegląda typowo portali o grach, to w życiu nie pomyśli, że Microsoft ma też ten dział. Przez ostanie 20 lat nie widziałem ani jednej reklamy Xboxa w zwykłych ogólnodostępnych mediach czy wydarzeniach światowych .
Na epicu masz za 70zł DG. Gra jest warta nawet więcej.
Z początku jazda motocyklem jest monotonna, ale po kilkudziesięciu minutach, gdzie rozwiniemy trochę postać i sprzęt jest bardzo dobrze.
Wyprzedaże na Steam to od dawna badziewie. Mając kupony na Epic i Ubi czy pudełka na xboxie, to te promo, które są z okazji Lata czy tego święta, to śmiech na sali.
Ta gra była nie grywalna w dniu premiery, a co dopiero po 14 latach. Wybór na taki wybór sposobu walki, to chyba jedna z najgłupszych decyzji w świecie gier. Gra RPG w 3D, a gracz nie może zdecydować kiedy chce zadać cios, tylko wtedy, gdy gra mu pozwoli. Jest to jedna z 2 gier jakie przeszedłem na YT. Nie byłem w stanie w to grać, a próbowałem wielokrotnie, bo fabularnie to świetna gra.
Jeden z moich ulubionych soundtracków z gier. Najbardziej tej grze do książek pod względem klimatu.
Ale co z tego jak gra pod względem sterowania, to jedna z najgorszych gier w historii.
W produktach tej firmy płaci sie za oprogramowanie czyli system. To jest największa zaleta, za którą każdy kto używa sprzętu do pracy jest wstanie zapłacić masę kasy, bo jak sam wspomniałeś - oszczędza to dużo czasu. Żadna konkurencja nie ma takiego systemu, dlatego ludzie wybierają appla.
Możesz robić dokładnie to samo na laptopie, komputerze, tablecie i telefonie, bez utraty funkcji danych programów. Bez potrzeby zakładania dziesiątek kont, instalowania wielu programów itd. Robiąc coś na telefonie od Appla od razu możesz przeskoczyć na laptopa i kontynuować prace, nie czując różnicy w funkcjonalności.
Microsoft coś próbował kiedyś z Windows Mobile, ale im nie wyszło. Obecnie Apple pod tym względem nie ma żadnej konkurencji.
Między Androidem a Windowsem nawet głupi mesenger z FB się nie synchronizuje, a co dopiero jakieś programy do większej obróbki. Nauczyciel na uczelni w jednej chwili może całej kasie wysłać materiały i razem nad nimi pracować. Nie jest to możliwe na widnwosie bez kombinowania. Bo windows nie ma synchronizacji miedzy urządzeniami.
Moim zdaniem to celowy zabieg Microsoftu. Nie chce po prostu, by gracze tylko Xboxowi zobaczyli co to dobre gry, bo będą później takich samych wymagać od nich. A tak mają luźniejszą sytuacje. Wszak Microsoft nie produkował gier przez ostatnią generacje, to tak prędko nie wróci do topu. Dlatego mają większy margines błędu.
Z dystansem - oczywiście ;)
Rodzimy Dubbing wybada bardzo dobrze z tego co chwilę obejrzałem na YT. Jedynie jakieś poboczne postaci, które mówią 2 zdania gorzej wypadają. Strażnicy jak najbardziej dają radę. Jak recenzje i opnie potwierdzą, że gra trzyma taką jakość jak opisują, to Kena będzie miała dobrego rywala do GOTY, bo już raczej niczego ciekawego w tym roku nie będzie. Chyba, że jakiś indor wyskoczy i zawojuje rynek.
W weekend sobie zacznę grać, to ocenię.
Skąd wiecie, że Apple przestało się radować? Macie tam jakąś swoją wtykę czy po prostu zwykła zawiść autora psotu? :)
Podstawowe pytanie jest: Czy I9-12900HK uruchomi ISO. Bez tego opłacalność sprzętu z tym procesorem spada praktycznie do zera jeżeli mówimy o sprzęcie do pracy.
Jak ktoś chce mieć kłopot z kręgosłupem, to jak najbardziej niech kupuje gamingowe.
Dobry fotel biurowy kosztuje grubo ponad tysiąc z wszystkimi udogodnieniami. Jedynie Markus z Ikeii sie wyróżnia, ale jest w wersji bieda edytion. Co nie zmienia faktu, że jest 100 razy lepszy niż każdy gamingowy fotel z tej oferty powyżej.
Super sprawa. Niech pracują nad kolejną częścią, bo ta Kena jest genialna. Czuć tu klimat pierwszego Fable, pod względem budowania świata i postaci.
Moim zdaniem na chwilę obecną GOTY.
Musieli coś zrobić, bo po prezentacji z 2020 śmiechów nie było końca. Różnica jest widoczna. Niektóre rzeczy wyglądają lepiej, a niektóre jeszcze gorzej. Najgorzej wyglądały twarze - słynny Brute czy kto to tam był. Miejscami wyglądają jeszcze gorzej. Lepsze było cieniowanie twarzy wcześniej. Przynajmniej u ludzi.
Np. w 6:24 lepiej wygląda wersja z 2020.
Ale i tak jest progres. Jak na grę praktycznie darmową, to nie ma też co narzekać i wybrzydzać. Wystarczy sobie zobaczyć na Steam co za gry sprzedawane są w kwocie poniżej 10zł, by na Halo patrzeć nardziej optymistycznie i mniej krytycznie.
Na pewno ogram, bo poprzednie części się dość mocno zestarzały, przez co nie byłem w stanie w nie dłużej pograć. To nówka, więc pewnie mechanicznie będzie dostosowana do dzisiejszych standardów. Grafika nawet jak jest z poprzedniej ery, nie przeszkadza. Liczy się fabuła i mechanika.
A będzie wersja PL? Microsoft praktycznie żadnej gry nie wydaje w naszej wersji. Pewnie będą tylko napisy, a tych nie muszą przekładać 1 do 1.
No właśnie to zdanie wskazuje, że Eska ogranicza Ixa :)
Gdyby twórcy gry nie mieli ograniczenia w postaci słabszego Xboxa, to Forza wyglądała i działałaby dużo lepiej na X. A tak muszą równać sie w dół do S, by nie było dużej różnicy.
Zobacz sobie jaka jest różnica w mocy między SS a X, a różnica w jakości jest tylko w rozdziałce.
To wskazuje na to, że Twórcy musieli mocno brać pod uwagę słabszego xboxa, dlatego gra tu i tu działa praktycznie tak samo.
To tak samo jakbyś miał standardowego PC ze Steam czyli I5-8xxx i 1060, a ktoś miałby PC z i9-11xxx i RTX3060TI i żeby osiągnąć tan sam poziom detali na obu maszynach, to ten z RTX cierpi, bo nie ma jakości takiej jaką obsłuży jego PC, tylko do takiej jakiej musieli się dostosować. Coś takiego na PC nie miałoby miejsca, bo masz suwaki.
Gdyby SS nie było ograniczeniem, to patrząc na różnicę w mocy obu konsol, na X gra powinna mieć dużo więcej szczegółów i jakości, a tak nie jest. Dokładnie tak jak jest na rynku PC, gdzie słabszy sptrzęt ma gorszą jakość, a lepszy lepszą, a nie taką samą.
Ale co ma do tego lego? Budowa świata, postaci, cały klimat jest dziecinny aż czasami się niedobrze robi. Za bardzo z tym przesadzili, przez co wyszło bardzo kiczowato.
Taki klimat "ziomalski" niestety trafia do coraz większej ilości gier. Jak się bawicie w porównania, to Forza to takie Szybcy i Wściekli: Tajni Agenci kontra Szybcy i Wściekli filmowi z pierwszych części. W jednym i drugim jest klimat "ziomalski", ale w filmowych pierwszych częściach jest to zrobione dobrze. Nie przesadzone do bólu. oglądając nie masz wrażenia, że Oconor czy Toretto mają po kilkanaście lat jak wzystkie postaci z Forzy. Tak jak jest w tej animacji.
Nie ma co się dziwić, bo 5 to podrasowana 4. Musi wyglądać dobrze.
Tylko szkoda, że ten dziecinny klimat też będzie w 5.
Taki plus, że Micro pozwala ograć swoje gry za pół darmo.
Niestety prostej fabuły, prostolinijnych bohaterów i pustego świata nie naprawi żaden nawet Rimejk.
Z sentymentu ogram nową wersje SA i III. Jak mi się spodoba, to zakupie.
SA ogram za free w GP, a III w PS Now.
Gry dość mocno zestarzały się mechanicznie. Przydałby się rimejk jak w Residentach czy Mafii.
Mimo, że mam dobrego kompa, to praktycznie go nie odpalam. Jedynie jak jakiegoś tytułu nie ma w GFN albo jak chce pograć w starocie, których nie mam na xboxie.
Względem grania lokalnego na PC wychodzę na plus, bo Shield z TV pobiera tyle prądu co nic w porównaniu do mojego PC, gdzie przy obciążeniu potrafi z 500W wyciągnąć.
A, że ma opcje funder, to śmieszne pieniądze wychodzą.
Dużo też czasu traci się na uruchomienie danej gry. Zanim odpali się komputer, wszystkie potrzebne lunchery itd. to nawet nie chce mi się do niego podchodzi.
Na Shield 3 kliknięcia pilotem i gram.
Dla mnie to dobra wiadomość, bo co raz więcej z tego korzystam.
Oby, bo Part 2, to najlepsza gra w historii. Szkoda, by się dusiła na jednej platformie.
Nie ma co się dziwić. Kody rozdawane do Danonków, Chipsów czy Monsterów swoje robią. Sam miałem w pewnym momencie aktywne dwa konta, bo jedno się kończyło, a akurat pojawiły się tanie klucze z pingelsów, to zakupiłem ponownie na 4mc za 6zł.
Fajna sprawa, bo nie muszę wpłacić pełnej ceny za gry MS, tylko 4zł.
Ograłem już tak kilka gier. Teraz konto leży i czeka na forzę, AOE i Halo. Akurat załapie te 3 premiery. Na wiosnę kupi się kolejne na Stalkera i chyba tyle będzie na chwilę obecną. Aż do kolejnej większej premiery od Microsoftu.
No i git. Sony robi najlepsze gry, gdzie oprócz samej rozgrywki i rozrywki liczy się aspekt narracyjny.
Można obejrzeć Odyseję Kosmiczną dla czystej rozrywki, ale też można zagłębić sie w to co chce przekazać. Tak samo jest z grami. Są takie czysto rozrywkowe, które nic po za tym nie dają, a są takie, które dają i świetną zabawę i przeżycia emocjonalne.
Szkoda, że nie będzie takich gier na xboxie, bo bym go wykorzystał do czegoś innego niż darmowe(za 2zł) ogrywanie gier od MS.
Allegro to numer 1 na świecie jeżeli chodzi o obsługę interfejsu, jego mnogości funkcji, przejrzystości czy intuicyjności. Nie ma drugiego takiego serwisu.
Nie mam pojęica czemu takie molochy jak Amazon, Ebay, Ali czy Yahoo tkwią w początkach lat 2000.
Przecież z tych serwisów nie da się na co dzień korzystać.
Odszukać cokolwiek na Amazonie jest nierealne. Nawet wpisując konkretną nazwę modelu produktu.
Trzeba przegrzebać przez dziesiątki innych aukcji.
Szukałem szlifierki kątowej od Bosha. Wpisałem konkretny model, wszedłem nawet w zakładkę "szlifierki kątowe" i zamiast pokazać mi te urządzenia, to miałem masę innych pierdół często nie związanych nawet z danym urządzeniem.
Szukając kompresora nie ma nawet możliwości ustawienia ilu litrowy chcemy wyszukać. Nawet w samej aukcji kompresora nie ma tych danych. Trzeba po zdjęciach szukać tabliczki znamionowej. Tyle, że to nie daje pewności czy faktycznie to dostaniemy.
Te serwisy są lata świetlne za Allegro, gdzie najmniejszy parametr mogę ustawić.
Amazon jest spoko do kupowania raz na ruski rok jak trafi sie jakaś fajna promocja na coś.
Plusy Amazona takie jak dostawa na drugi dzień, VOD czy zniżki są niczym, przy fatalnej jakości serwisu.
Na Amazonie kupowałem już bardzo dawno temu, ale jak mówię, tylko gdy trafiła sie jakaś mega duża okazja na dany produkt.
Mam wykupionego Praima, bo korzystam z VOD.
Ludzie z "zachodu" po prostu nie wiedzą co to dobry serwis aukcyjny, przyzwyczaili sie do tego badziewia.
Empik ma najlepsze ceny jeżeli chodzi o niektóre artykuły. Książki, płyty winylowe, perfumy, to niektóre rzeczy, których próżno szukać w lepszych cenach.
Mam nadzieje, że z biegiem lat coraz więcej gier niedostępnych na PC będzie tam trafiać, bo niestety te najlepsze omijają komputery.
Jakby zrobić ranking z ostatniej generacji gier GOTY, to praktycznie wszystkie, to tytuły, który ominęły PC.
Była też część gier, która najpierw pojawiała sie na konsolach, a dopiero po pewnym czasie na PC.
Fajnie, że będą wychodzić, bo gracze PC zaznają dobrych gier.
Ja nie mam ograniczenia sprzętowego, dlatego wiem co tracą ludzie, których nie stać na posiadanie kilku sprzętów, albo z jakiś innych powodów ich nie chcą.
Jakbym był nastolatkiem, to może czekałbym na GTA6. Wtedy nie zwracało się tak bardzo uwagi na fabułę, a na rozpierduchę z policją. Jak człowiek pochylił się nad wątkiem głównym, to zobaczył jak płytkie i proste historyjki to są. Do bólu przerysowany świat i bohaterowie. A jak przyjrzymy się charakterystyce danych postaci, to zobaczymy jak bardzo są niespójni w swoich działaniach.
Dlatego chętniej ogram starsze części z sentymentu niż 6.
P.S: Co się stało z Golem? Jeszcze z miesiąc temu, takie "felietony" czy inne "wybitne" dzieła z tego tygodnia, byłby zalane komentarzami, a od jakiegoś czasu jest ich coraz mniej. Taki temat o panelach od PS5 miałby w 1 dzień z 200 komentarzy, a tam ledwo 35. Czyżby redakcja na własnych oczach przekonywała się, że wizja tego, że Gol pójdzie tą samą drogą co CD-Action, się spełniała?
Mamy w Polsce około 8mln dzieciaków w okresie szkolnym i każdy z nich musiał zakupić jakąś jednostkę, by lekcje online odbierać. A taka sytuacja jest w wielu krajach.
To samo z firmami. Też tego masa idzie, bo firmy widzą, że taniej jest, gdy pracownik siedzi w domu i wykonuje pracę tam.
Dziś byle firma potrzebuje laptopa. Nie ma branży w której nie potrzeba choćby jednej sztuki.
Dla jednych wysoka dla jednych pierdnięcie.
Każdy kto bawił się w modowanie wie ile czasu kosztuje doprowadzenie tych gier do ładu. Na tamte czasy były spoko, ale dziś gra się w nie tragicznie. Każdą grę trzeba na nowo przebudować, by to miało sens. Odblokowanie klatek powoduje to, że gra wariuje. Trzeba wszystko na nowo napisać. Nawet animacje wariują.
Jak przeniosą każdą z osobna część na inny silnik, dodadzą współczesne usprawnienia, to 350, to spoko cena.
Mamy 3 odświeżone gry po 116zł za sztukę. Czyli sporo taniej niż inne odświeżenia gier, które wyszły w ostatnim czasie.
Chciałbym, żeby inni tak wyceniali swoje produkty. A nie po 160 czy więcej.
Czyli ktoś z GTA IV i dodatków. Może sam Nico?
Jak dodadzą kogoś z części przed IV, to będzie idiotyzm.
Uniwersa nie są kanoniczne. Sami wielokrotnie to podkreślali, a teraz mogą to zaprzepaścić, bo nie ma już nic ciekawego do dodania do GTA Online.