Jeśli ktoś wierzy, że tu chodzi o to, aby wydawca nie ponosił strat poprzez utrzymywanie serwerów gier, które już nie zarabiają, to jest osłem. Po danym czasie każda gra, także only single będzie blokowana i nie będzie uczciwego sposobu, aby ją uruchomić. To jest proces, który ma na celu zmusić konsumentów do tego, aby kupowali nowe gry, ponieważ w stare już grać możliwości nie będzie. Od lat korpo wydawcy wymyślają coraz to bardziej niepokojące techniki i praktyki mające na celu wycisnąć z ludzi jeszcze więcej pieniędzy. Rozumiem wyłączanie serwerów gier, które są tylko multikami, gra okazała się klapą albo nikt już w nią nie gra, ale wówczas dla osób, które za taką grę zapłaciły obowiązkowo musi być opcja taką grę uruchomić i móc samemu grę hostować albo móc postawić serwer we własnym zakresie. Firma ma prawo przestać wspierać produkt, wycofać go z dystrybucji ale nie ma prawa uniemożliwiać korzystania z takiego produktu i jeśli nie chcą dopłacać do utrzymywania wsparcia czy serwerów, to musi konsumentom umożliwić zapewnienie działania produktu w konsumenta zakresie.
Kupiona gra, licencja, dostęp to nie subskrypcja, to nie abonament. Obserwujemy nic innego jak cwaniactwo wielkich wydawców, którzy już zasłynęli z nieuczciwych praktyk i perfidnej chciwości.
Oczywiście, głosujemy portfelem, ja owszem, dlatego nie kupuję żadnych śmierdzących gier usług czy innych wymysłów wielkiej piątki, mimo wszystko kolejne abominacje gier wchodzą na rynek a wydawcy zarabiają gigantyczne pieniądze, tak z samej gry, co z elementów dodatkowo płatnych. To dowodzi temu, że świadomi konsumenci to mniejszość. Jeśli nastaje czas, gdy nieświadomi zagrażają świadomym, bo głupich jest przewaga, to należy przedsięwziąć kroki które zapobiegną katastrofie, w tym przypadku złapać za mordę wydawców, bo tylko to sprawi, że konsumenci w swojej głupocie, ignorancji czy braku świadomości przestaną szkodzić ogółowi. Od tej strony petycja ma sens. Pozostaje pytanie, czy urzędasy cokolwiek z tym zrobią. Obawiam się, że dla nich gry to zło, albo forma rozrywki dla dzieci, więc jedni zbagatelizują sprawę, inni będą przeciwko zmianom a jeszcze inni wezmą łapówę, bo politycy i urzędasy lubią brać w łapę, tak jak korpo lubią łapówy wręczać.
Z dnia na dzień na pysk wywalić 80 osób? Fajny pracodawca. Mam nadzieję, że chociaż odprawy dostali.
Pazerny parodysta bełkocze o misji. Gdzie podziała się misja, gdy po raz enty wydawali GTA V na inną platformę i krzyczeli sobie za to nie małe pieniądze? Gdzie misja, gdy do pełnopłatnej gry nachalnie wpychają tak zwane mikropłatności? Cena i tak będzie wysoka, więc lepiej by na tym wyszedł, gdyby mówił wprost i nazywał rzeczy po imieniu zamiast tłumaczyć się jak głupi.
Zmiana nie jest jakoś bardzo diametralna, oby nie odwalili takiej akcji, co nasi roszczeniowi sąsiedzi nieroby. Ostatni CoH to nieśmieszny żart. Ale cieszy sam fakt. I wsparcie dla modów. Bardzo chętnie ogram po raz enty, szczególnie Dark Crusade. Pytanie, jaką cenę za to wymyślili. Teraz modne są reedycje w których zamoczono palce na pół godziny sprzedawane za potrójną cenę.
Helander zrobi kiczowaty film. Gość ma na koncie zero sukcesów. Śmierdzi to jak stąd do Wietnamu. A co do Goslinga, to uwielbiam tego aktora, ale, subiektywnie, na Rambo się nie nadaje.
Szkoda, że jakieś służby nie mają podglądu na te komentarze. Każdego który chętnie pali albo rozjeżdża dzieci w grach, a także szuka modów na to, aby były nagie powinni zawijać i robić testy na spaczenie mózgu. I wdrażać leczenie. Albo z miejsca ładować do pierdla. Tam już koledzy z celi zadbali by o to, aby takie pomysły wybić im z głowy. Parafrazując klasyka, wasze pierdy brzmiały by jak ziewanie.
Dlatego każda gra powinna mieć cenę minimalną. Oszuści to nieodłączny element śmierdzącego modelu free2play. Free2play, śmieszy ta nazwa, bo większość tego typu tworów zaimplementowany ma paywall i z natury są to pay2win, więc gra już odpowiednio wymusza na graczu, aby jednak kupił syf w sklepiku gry, choćby jedna mała skrzyneczka albo inny szajs. Taki parszywy warzone skutecznie został obrzydzony graczom, w połowie przez twórców nieudaczników, a drugiej połowie przez oszustów, z którymi wciąż sobie nie radzą. System rykoszet miał działać z poziomu jądra systemu, tymczasem twórcy cheatów śmieją się im w pysk wrzucając do sieci filmiki, jak bezkarnie psują innym rozgrywkę, i to raptem parę godzin po wprowadzeniu aktualizacji i "fali" banów. Prawda jest taka, że ten ich antycheat jest równie niedorobiony, co ich gry na premierę, o ile w ogóle istnieje w formie, jaką deklarują. Zamiast znaleźć w końcu sposób na oszustów, to w social mediach podają jakieś dane z czapy, których nikt nie jest w stanie zweryfikować. Też mogę sobie napisać, że zbanowałem pięćset osób. Gdyby wszystkich tych ludzi, którzy tworzą badziew do sklepiku w grze oddelegowali do pracy przy systemie, który skutecznie wyeliminuje oszustów, to zaraz taki system byłby wdrożony, baa, taki system faktycznie by działał. Ale po co mają to robić, skoro ludzie i tak się rzucą jak na promocję w Lidlu generując firmie gigantyczne przychody. Ta garstka narzekaczy na cheaterów dostanie wpis na dawnym Twitterze, że bana dostało milion pięćset osób.
Ps. Przestałem grać w tryby multiplayer a zwłaszcza w cokolwiek, co sygnowane jest hasłem free i od tego czasu moje zdrowie psychiczne uległo znacznej poprawie. Zachęcam, super sprawa. Gry singleplayer wciąż mają wiele do zaoferowania.
Serio? Jedynka swoje lata już ma, dwójka natomiast ma, ale masę problemów, od fatalnej optymalizacji, przez brak obiecanych funkcji aż po nieznaną datę premiery na konsolach, dwójkę wydali w fatalnym stanie mając świadomość, że gra nie jest w pełni grywalna, nie jest ukończona, mimo tego żądali pełnej ceny i teraz mają czelność wprowadzać płatną subskrypcję? Oni tam w tym Paradox serio się z genitaliami na rozumy pozamieniali. Ucząc się śmierdzących praktyk od największych gnid branży. Moich pieniędzy nie zobaczą. Mega przykro, tak zajechać najlepszego city buildera i zmarnować ogromny potencjał przez chciwość.
Na kij oni w ogóle to wydali? Jedynka cały czas cieszyła się popularnością i nikt nie płakał kiedy będzie kontynuacja, zwłaszcza, że z czasem zrobili remaster. Wieść o cs2 pojawiła się znikąd. Mogli dalej sobie dziergać aż gra będzie kompletna i wówczas wydać pod koniec tego roku czy w pierwszym kwartale 2026. Wydali bubla z którym ponad rok sobie nie radzą, doskonale mieli świadomość tego, w jakim stanie gra jest, mimo tego kasa była ważniejsza. Wstyd jak uj.
Ale dokładnie tak to się skończy i historia zatoczy koło. Był moment, gdy przemysł wychodził na swoje a piractwo stanęło na marginesie. Ale korporacje zaczęły wyciągać swoje brudne, śmierdzące łapska po więcej, każdy nachalnie zaczął się przepychać po kawałek tortu, a chętnych do koryta zaczęło przybywać. Ceny sukcesywnie idą w górę, ale jakość leci w dół. Nastał czas, gdy ludzie byli już bardzo zmęczeni telewizją i jej formatem, więc taki Netflix trafił idealnie. Natomiast wszyscy zapomnieli, dlaczego ludzie zaczęli odwracać się od telewizji. Jakość i dostępność kontentu, reklamy i to wstrętne czekanie tydzień czasu na kolejny odcinek serialu. Teraz serwisy streamingowe wciskają pakiety z reklamami a odcinki seriali dostępne są co tydzień. Najtańszy pakiet kanałów u takich patałachów jak upc kosztuje 45 złotych, scam+ 19 złotych, toya 25 złotych, natomiast dyskusyjnej jakości twory Disneya, pełne na siłę wyciskanych wątków mocno ludzi dzialących to 50 złotych, jeśli oczekujemy czegoś więcej aniżeli skompresowane 1080p. Netflix wcale nie lepszy. No coś tu jest nie tak. Myślę jednak, że problem nie w tym, że serwisy będą tracić użytkowników, bo ilekroć podniosą ceny zawsze znajdą się oszołomy, które płacić będą i wówczas serwisy wyjdą na swoje. Problem w tym, że większe pieniądze, jakie mogli zarobić zostaną w kieszeniach tych, którzy wrócą do bądź zaczną piracić nie chcąc być rypani na kasę. Wydaje mi się, że biznes nie powinien wyglądać na takiej zasadzie, że przywalimy zaporową cenę za coś niskiej jakości, albo coś, co będziemy dozować i będziemy liczyć na to, że ludzkie wrodzone cwaniactwo i kombinowanie nie będzie nas dotykać. Owszem, będzie. Z czasem coraz bardziej.
Pamela jak zawsze w gazie. Nagłówek sugeruje, że film można już obejrzeć w ramach subskrypcji na jakimś max czy innym Netflixie, tymczasem dopiero wszedł do wypożyczalni. W gol to naprawdę chcą upaść równie nisko, co pudelek ppe
Panie Marcin a może jakieś info, jakich platform dotyczy łatka? Po prócz wspomnienia o steamie to kij wie, czy chodzi o pc czy o konsole. Z tego artykułu wnioskuję, że update dotyczy jedynie pc a konsole mają się gonić.
Chcą być jak xdefiant? Mieliśmy dość powiedzieć agresywne mikropłatności w modelu free2play ?? Jak już wiemy, gra ubishitu dokona żywota latem przyszłego roku po tym, jak zdecydowano się porzucić projekt. Wydaje się, że nikt w branży nie uczy się na błędach - ani własnych, ani cudzych, myśląc, że będą jak cod mieć swoje warzone, gdzie będą ssać miliardy z syfu w sklepiku choć sama gra technicznie daleka jest od ideału, baa, daleka jest od solidnego produktu. Mam nadzieję, że Delta Force jednak pyknie, niech będzie jakaś, choćby i mizerna, ale konkurencja dla Call of Duty. Nie mogę się jednak oprzeć wrażeniu, że każdy chce być jak stractivision, więc wydają dziwny twór f2p nastawiony na multiplayer zapominając o tym, że CoD na rynku jest od 2003 roku i w większości przypadków każda odsłona składa się z singla, multi i trybu zom/op specjalnych/etc; do tego jeszcze Warzone. Wydawanie jedynie multi i nazywanie go "cod killer" brzmi skrajnie naiwnie.
Aaa i jeszcze anticheat ?? Ściema jak stąd do Zbąszynka - w CoD też jest, aby kogoś tam pod publiczkę trollować i udawać, że nad czymkolwiek panują, gdzie w rzeczywistości oszuści im się śmieją w twarz. I też miało być działanie na poziomie jądra systemu bla bla bla.
Śmierdzący trend rezygnowania z testerów trwa w najlepsze. Nie ma żadnego wytłumaczenia na pozostawienie w grze krytycznych błędów. Zrozumiem downgrade grafiki, brak jakiś dodatkowych mechanik czy pomniejsze bugi, ale, jak można wydać grę w momencie, gdy błąd uniemożliwia dalszą rozgrywkę? Albo gdy brakuje ustawień martwej strefy dla kontrolera? To, co dobre, a także to, co ratuje tą grę, tak samo jak w przypadku Cyberpunka, to to, że dostajemy zajebisty klimat. Przy całej tej patologii panującej w branży klimat należy docenić.
Gry nie kupiłem, choć chciałem, ale zawsze kieruję się zasadą nie kupowania niczego na premierę a zwłaszcza robienia pre orderów. Grę ogrywam korzystając z abonamentu gp, który mam i tak wykupiony na dłuższy czas i za niższą cenę aniżeli to, ile obecnie ms za gp chce. Ponad 20 godzin na liczniku.
"To samo tyczy się błędu z martwą strefą gałek analogowych kontrolerów"
W przyszłych aktualizacjach? To jest jakiś żart? Xbox jest jedyną konsolą, na jaką póki co gra została wydana i oni ten wku*wiający błąd zostawiają sobie na później?
A co do redaktora Bukowskiego...
"Może niektórym osobom nadal trudno w to uwierzyć, ale S.T.A.L.K.E.R. 2: Heart of Chornobyl jest dostępny na rynku już od kilku dni."
Za takie wypociny, to powinieneś po premii oberwać.
Nerwowo to autor pisał te wypociny, aby opublikować przed premierą gry i zarobić dla redakcji pieniądze na wyświetlaniu syfiastych reklam, które zajmując ľ ekranu. Gol bardzo chce dorównać poziomowi ppe. W ubłoconym korycie starczy miejsca dla wszystkich, obok faktu, super expresu, pudelka czy innego sport pl.
Wygląda to fatalnie. To jest idealny tytuł na remake. Szkoda, albowiem uniwersum świetne.
Wygląda to fatalnie. To jest idealny tytuł na remake. Szkoda, albowiem uniwersum świetne.
F2p i ja już podziękuję. Dziś płatne gry wychodzą na premierę będąc w stanie wczesnej alfy, gracze stają się nie dość, że bezpłatną siłą roboczą, to jeszcze płacą za to, aby stać się testerami, a co dopiero gry usrane mikropłatnościami.
Ale przy okazji, zwróćcie uwagę - w tych wszystkich grach zawierających dodatkowo płatny syf jedynym co działa bez zarzutu, jest sklepik.
Tutaj cod wiedzie prym, a w szczególności warzone.
Okej, gdyby jeszcze ten wysryw sbmm działał należycie. Kolejna pokraczna pełna dziur mechanika stworzona przez małpy poddane trepanacji czaszki, jakie wesoło zatrudnia Activision, która w rzeczywistości jedynie zniechęca do gry. Kiedyś nie było takich wymysłów i jakoś ludzie miesiącami ogrywali multiki, w jednym meczu górując, w kolejnym już nie, panowała czysta losowość, nawet w starszych odsłonach coda, gdy jeszcze żaden cymbał nie wpadł na pomysł wprowadzić mechanikę disbanding lobbies. W Warzone wystarczyło wygrać parę meczów, zdobyć nieco fragów i często grać, aby przeżywać udrękę przez kolejne lata trafiając non stop na spoceńców i oszustów. Od paru miesięcy nie gram w ten syf i czuję się wyśmienicie.
A może tak przestać ze streamingu robić telewizję? Idea była taka, aby oglądać na żądanie, a nie czekać na odcinek tydzień czasu. Nie dość, że content słaby, to jeszcze czekać na kolejny odcinek szrotu. Sztab dziesiątek mądrych głów a nikt nie wpadł na tak banalne rozwiązanie problemu?
Zasrać wszystko reklamami byle naruchać jak najwięcej kasy. Twitch to ten sam ściek, co yt. Niech sobie sami ten syf oglądają a umowy partnerskie wsadzą sobie tam, gdzie światło nie dociera.
Na siłę robienie z singla multi wyjdzie im bokiem. Pytanie, czy się ogarną na czas, czy wypuszczą grę z takimi mechanikami. Jak dla mnie na tą chwilę gra spalona.
Ten tytuł mówi wszystko o poziomie dziennikarstwa gier online. Taplanie się w błocie. Widać bardzo chcecie z ppe rywalizować o miano pudelka dla facetów.
To jest gwałt na uszach. Dubbing tylko do bajek. Niesamowicie to irytuje, i psuje immersję, gdy znany aktor w filmie mówi podkładanym głosem. Ostatnio Netflixowi coś odyebało i zaczęli dodawać dubbing do swoich najnowszych filmów akcji. Po co?? Zwłaszcza, że polski dubbing jest tak słaby, nietrafiony, błędnie intonowany, sztuczny, że rzygać się chce. Czekam na porno z dubbingiem.
Hola hola, nie stawiajmy Pacyfiku obok Kompanii Braci w kategorii najlepszy serial wojenny. Autor tekstu chyba nie oglądał obu seriali.
Takie praktyki, to w grze free2play, a nie w takiej za ponad trzy stówy. Ale tłumoki tego nie rozumieją.
Ja będę zadowolony, jeśli mosty i drogi w końcu będzie można budować w taki sposób, aby nie były komicznie powyginane, powykręcane i pofalowane, bo były w jedynce takie sytuacje. Ruch wodny też był niedopracowany i statki wpływały jeden na drugi po czym znikały. Fale śmierci faktycznie były upierdliwe. System edukacji też do poprawy. Bardzo wierzę w drugą odsłonę, trzymam kciuki, aby był git.
Typowe sony. Akcesorium w cenie nowej konsoli. Ciekawe ile osób to kupi myśląc, że to konsola.
Microsoft już to ma, tyle, że nie ma dedykowanego urządzenia. Możesz w ramach wifi streamować grę na smartfon albo komputer.
Ależ oczywiście że tak. Hazard tylko dla osób pełnoletnich. Ponadto, gry zawierające mechaniki hazardu winny być obowiązkowo należycie oznaczone i z racji szkodliwości samego hazardu obłożone dodatkowymi opłatami. To samo z narkotykami. Ale nie z alkoholem czy tytoniem, bo żaden twórca gier nie oferuje za pośrednictwem gry zakupu alkoholu czy papierosów, natomiast narkotyki są złe bez względu na wszystko, za to, twórcy gier wesoło i ochoczo zachęcają do hazardu, dla ich własnego zysku, często stosując takie wspaniałe techniki, jak paywall, pay2win czy setki godzin grindu.
W jednych krajach jest to obowiązek, w innych nie.
https://kglegal.pl/system-klasyfikacji-gier-pegi-a-prawo/
Gucio znajduje, a dodałem zdjęcie, które mam ustawione na paru socialach. Już lepiej działa po prostu wujek google.
Skalowanie poziomu trudności to jakaś kpina. Nawet zakładając legendy nie czułem większej zmiany. A drop rate dla bety został zwiększony, czyli będzie jeszcze gorzej po premierze. Oczywiście, z pomocą przybędzie sklepik w grze, gdzie będzie można za prawdziwą kasę kupić wymaksowane przedmioty. Activision Blizzard pozdrawia.
Nie mówię, że na wstępie mam być koksem, ale po x godzinach gry chcę czuć, że moja postać rozwinęła się i rozsmarowuję mobków po całej mapie, inaczej jaki sens ma wbijanie kolejnych poziomów, skoro różnica między lv1 a lv50 ogranicza się do wizualiów?
Mnie jednak najbardziej irytuje to, że gram sobie solo a po świecie gry pałętają mi się inni gracze. Nie chcę tego, chcę grać solo, kampanię dla jednego gracza, gdybym chciał grać z innymi ludźmi, to bym włączył multi albo coopa. Ogólnie nie mogłem pozbyć się wrażenia, że D4 to Diablo Immortal na sterydach. I to mi się bardzo nie podoba.
Kolejny świetny tytuł ubity przez chciwość i toksyczne trendy panujące w branży gier. Kupiłem coh1, kupiłem też coh2. Coh3 może kiedyś, na wyprzedaży. Relic i Sega, brawo, kasa bez klasy.
Właśnie przez takich mułów branża tak bardzo schodzi na psy. Chciwusy non stop patrzą, jak daleko mogą wyciągnąć swoje brudne łapska po kasę konsumentów i okazuje się, że konsumenci sami ściągają gacie i się wypinają wręczając chciwusom pieniądze. Nie rozumiem, kim trzeba być, aby bronić mikropłatności w grze za pełną cenę, mało tego, mikropłatności wprowadzonych chwilę po premierze gry, gdy ta wymaga wielu poprawek, bo jest zwyczajnie niedorobiona. I wydawca doskonale miał świadomość tego, że gra jest niedorobiona, ale tak, jak gracze lubią mikropłatności, tak lubią też płacić pełną cenę za zostanie testerem gry, która niekiedy wychodzi jako wręcz wersja beta.
Lootboxy to jeden z paru największych nowotworów branży. Powinny być całkowicie zakazane. Chcesz hazardu, idź do kasyna, albo dołącz do takiego online. Ale wara z tym od gier. A już szczególnie od gier, które sprzedawane są za jakiekolwiek pieniądze.
Zaraz, zaraz. Pacyfic Rim jednym z najlepszych filmów sf ostatniej dekady, a Zabójcze Maszyny gniotem?
Nie mam pojęcia, które zwoje w twoim móżdżku doprowadziły cię do wniosku, że mnie interesuje moduł online albo rozwijanie gry. Chcę ograć kampanię solową i odłożyć produkt na półkę. Za 349 złotych oczekuję masy przedmiotów kosmetycznych dostępnych do zdobycia w trakcie rozgrywki. A jeśli ukaże się jakieś dlc fabularne, to za nie zapłacę.
Wracaj do jaskini, z której wypełzłeś.
A najlepsze jest to, że sam związek radziecki i metody czerwonych w ah są wyśmiewane albo pokazywane w sposób rzeczywisty, nie zakłamywane z typową dla Rosji propagandą. Sam Niczajew kilkukrotnie wypowiada słowa, jakoby wojna była zła. Najbardziej grę krytykują i oceniają ci, którzy w nią nie grali.
I cyk, wyjdzie na jaw, że sony robi od dawna dokładnie to, co zarzucają, że ms będzie robić po fuzji.
Kto pod kim dołki kopie.
Xbox nie miał żadnej wyłączności. Dlc do bo2 wychodziły na xboxach dwa tygodnie przed playstation. Na tym się kończyły, bądź co bądź, świńskie zagrywki msu. Ale, do sony i tego, co dziś robią było im daleko. Nie było trybu, który przez rok był ekskluzywny dla jednej platformy, nie było tokenów podwójnego xp czy ekskluzywnych przedmiotów kosmetycznych. I gra uboższa w zawartość była w tej samej cenie, więc płaci się pełną cenę za wybrakowany produkt. To jest tytuł multiplatformowy, nie można w nim grzebać, jak w exie.
Jakie ekskluzywne? Były na xboxach dwa tygodnie przed playstation. Nie bredź.
Za dużo tekstu i zbyt wiele argumentów. Fanboye odpadły po pierwszym akapicie.
Zapewne ma to wejść w życie, gdy, o ile, ms zakupu dokona. Teraz to tylko zapewnienie, ale, zapewnienie na piśmie.
U acti to akurat pracownicy kładą lachę od dawna, jeszcze przed informacją o przejęciu. Ale, zgadzam się, mogą kłaść lachę jeszcze bardziej.
Ja się zastanawiam, jak to w rzeczywistości jest. Przy grze faktycznie pracuje międzynarodowy zespół, między innymi polscy czy właśnie ukraińscy pracownicy. Ciekawe, ile prawdy jest w tym, że sporo inwestorów jest powiązanych z kacapskim rządem. I czy faktycznie kasa zarobiona na grze pójdzie gdziekolwiek indziej aniżeli do studia, które grę stworzyło.
Najlepiej byłoby, gdyby jasno napisali, że są przeciwko działaniom Rosji, z jakiegoś powodu nie napisali, jakby nie chcieli podpaść wcześniej wspomnianym inwestorom...
Jedno jest pewne, szkoda gry, która wychodzi w złym momencie a zapowiada się dobrze.
"Niemniej na efekty nowych przepisów przyjdzie nam jeszcze długo poczekać, gdyż na ich wprowadzenie firmy otrzymały 3,5 roku.
Źródło: https://www.gry-online.pl/hardware/nie-tylko-usb-c-ue-chce-tez-obowiazkowych-wymiennych-baterii/zd23aeb"
To myślą nad wprowadzeniem takiego przepisu czy już wprowadzili i teraz firmy mają trzy i pół roku na dostosowanie się do nowych przepisów?
Wprowadzenie w błąd czytelnika 10/10
Świetny tekst, Maciej. Dzięki.
W zasadzie napisałeś w dość grzecznych słowach to, co myślę ja i zapewne każdy ogarnięty człowiek.
Od siebie dodam, że specjalnie kupiłem ten szrot w wersji pudełkowej, aby w odpowiednim czasie pozbyć się tego i odzyskać część z poniesionych kosztów, i aby ten, kto odkupi ode mnie grę, też nie musiał wydać 350 złotych, jakich ta beta nie jest warta.
Niby człowiek miał nadzieję, ale, to przecież stractivision, i, jeśli coś można spier*dolić, to oni to spie*dolą. Albo oni tam mają luźne podejście do pracy, gdzie pitolą sobie o pierdołach i robią grę jednocześnie, albo mają niedoświadczonych pracowników, albo mają zbyt mało pracowników, bo nie widzę innego wytłumaczenia tego, że robią grę dwa, trzy lata i wprowadzają do sprzedaży w momencie, gdy jest niedorobiona. W przy MW2 pracowało pięć? podległych acti studiów i nikt z nich tej gry nie testował? Ja mam ją testować? Za 330 złotych, które sam muszę wydać? Niebywałe jest to, że jest XXI wiek i nie istnieje instytucja, która by ich za pysk złapała.
Plusy
- fabuła całkiem ok
- świetna ścieżka dźwiękowa
- duża i różnorodna mapa wz
- nie można już strzelać w locie w wz
- w wz w końcu można zmienić fov na konsolach
Minusy
- ogromne błędy graficzne, zwłaszcza w singlu
- totalnie przekombinowany system odblokowywania broni, chyba specjalnie tak zrobiony, aby ludzie chętniej kupowali gotowe schematy za prawdziwą kasę
- sto tysięcy problemów sieciowych
- niedziałająca zakładka społeczności
- nie zapisujący się podgląd gracza
- nie zapisujące się klasy ekwipunku
- nieintuicyjny hub/hq
- brak obiecanego osobnego launchera dla wz
- zbugowany karnet bojowy, który nie nalicza żetonów przez x czasu, by potem wpadło ich kilka
- jak wywali z meczu, to statystki idą w p...
- na xboxach i pc nadal wymuszony crosaplay jako konsekwencja frajerskiej umowy między stractivision a srony
- brak możliwości zrezygnowania z gry przeciwko myszom/kontrolerom
- proximity chat stworzony chyba z myślą o tym, aby toksyczni gracze innym matki obrażali
- zrąbany balans drużyn, gra potrafi rozpocząć mecz 6 graczy przeciwko 2
- disbanding lobbies po każdym meczu
- gra potrafi dołączyć do meczu, który się zaraz skończy, do drużyny, która przegrywa ogromną ilością punktów, po czym po takim meczu dostaje się okrągłe zero PD
- brak informacji, ile pozostało czasu działania żetonów podwójnego PD
- brak balansu broni - strzelby ubijają na hita przez pół mapy
- gra wywala do menu po tym, jak się zgłosi i zablokuje cheatera
- rykoszet jak nie działał, tak nie działa
- upośledzone sbmm
- zbugowany dwuosobowy coop, zawsze był dla 4 osób i to było okej
- dmz wyglądający jak tryb wariacja wz. Miało być Escape from Tarkov w wykonaniu CoDa, wyszedł jakiś dziwny mod.
- mało map multi na start
- przekombinowany system perków (ciekawe, jak ducha w wz wbić?)
- można by jeszcze dodać uzupełnianie paliwa w pojazdach, grzebanie w plecakach, zwłaszcza na kontrolerze super sprawa, plecaki na pancerz, ale to zmiany, które każdy ocenia subiektywnie.
To tyle na szybko, pewnie, gdybym się zastanowił bardziej, znalazłoby się więcej. Niemniej, ilość minusów jest przytłaczająca i moim zdaniem stractivision winno dostać potężną karę finansową za ten bubel. Gra nie warta swojej ceny w takim stanie, w jakim się znajduje. Znów jest to samo, znów łatanie gry, znów wysryw tweetów raven software o tym, jak to oni prężnie grę naprawiają - było ją dopracować i dopiero wydać a nie teraz łatać, nieudacznicy. Całe szczęście nauczony doświadczeniem nie złożyłem pre-orderu, nie kupiłem też wersji cyfrowej, mam wersję pudełkową, aby mieć szansę pozbyć się tego szajsu z jakimkolwiek zwrotem kosztu zakupu. Niestety, nie widać szansy na zmianę. Mnóstwo moich znajomych kupiło grę w formie elektronicznej, mało tego, kupili edycję skarbca i teraz mają szit za 450 złotych nie mając szansy na zwrot czy odsprzedaż. Widuję masę graczy, którzy już biegają w zakupionych za realne pieniądze skórkach i ze schematami broni, więc, pomimo kondycji gry, mnóstwo ludzi ochoczo wydaje dodatkowe pieniądze na "warstwę kosmetyczną", ehe, jasne, zwłaszcza te gotowe schematy broni, gdzie aby mieć taki zestaw musisz odblokować tą broń, ale aby to zrobić, musisz pierw odblokować inną, do tej innej musisz wcześniej odblokować jeszcze ińszą, to samo z dodatkami do broni.
Moja ocena, patrząc przez pryzmat moich nerwów, jakie szarga ta gra, to 2/10.
Ale, i tak będę w to grać, bo jestem zjebany. Nic tak nie cieszy, jak zdobycie warzone z paczką kolegów cymbałów.
Na pohybel Activision i Sony.
Niestety, nf ma ogromne aspiracje, aby to spitolić. Jedna z gier wszech czasów, materiał źródłowy jest potężny, wystarczy, po prostu to przenieść na film, tak, wystarczy, to są zawodowcy, którzy biorą za to ogromne pieniądze, nie zapomnieć przypadkiem o kategorii R i wszyscy będą zadowoleni.
Dupa, nie ma żadnego preloadu na xsx. Przy wpisaniu pełnej nazwy Warzone 2.0 dopiero pokazuje się w Microsoft store, klikasz pobierz, pojawia się info, że posiadasz ten produkt i tyle, nic więcej się nie dzieje. Co gorsza, z czterech pakietów kompatybilności wywaliło 1-3, został tylko 4 a 1-3 nie sposób pobrać. Pomyślałem, że wywalę zawartość "Warzone 2", która waży 6,2GB, to wywaliło wszystkie pliki prócz podstawki. Teraz pobieram wszystko na nowo. I dalej preloadu nie ma.
Klasyka.
Powtórzę, co piszą inni. Dodawanie jakichkolwiek mikropłatności do pełnoprawnej gry jest zwyczajnym ku.... Co robią w wypocinach free2play mam w nosie, ale, jeśli wydaję na grę pieniądze, i to nie małe, to nie życzę sobie tej zarazy, w żadnej postaci, zwłaszcza, że na ogół, podstawowych elementów kosmetycznych jest raptem parę, natomiast te ciekawsze trzeba dokupić za dodatkowe pieniądze. Jeśli robią grę i sprzedają ją za 349 złotych, nie mając czasu na rozbudowanie kosmetyki, zaś mają czas, aby ją szykować pod monetyzację, to kij im w krzyż. Niestety, activision blizzard słyną z takich praktyk, i jak wyżej zostało napisane - sami jesteśmy temu winni. Gdyby nie było kupców, nie byłoby towaru. Proste.
Widać, że autor nie gra w wz. Gdyby grał, to by nie podzielał optymizmu - kogoś - gdzieś - skąd są te komentarze?
Gra w dalszym ciągu jest dziurawa niczym ser Szwajcarski, ilość błędów to nieśmieszny żart. Non stop problemy z serwerami i połączeniem, sbmm nie działa, cziterstwo jak było tak jest nadal, xbox wciąż ma wymuszony crossplay, bronie znikają, celowniki znikają, tekstury znikają. Co robi sractivision? Dodaje skórkę Snoopa i wesoło mówi macie i kupujcie. Spędziłem w tej grze setki godzin od czasu zakupu mw2019 i dziś na samą myśl o tej parodii gry chce mi się wymiotować.
Nie wiedziałem, że stoi za wieloma sukcesami Christophera. Myślałem, że oni się od siebie dystansują, w sensie, każdy działa na własny rachunek. Muszę gdzieś o tym poczytać, bo to ciekawe jest.
"Wiadomo również, że za reżyserię pilotażowego odcinka odpowiadać będzie Jonathan Nolan, który ma na swoim koncie kilka epizodów serialu Westworld dla HBO."
Paskudna ignorancja.
Przede wszystkim, Jonathan Nolan jest pomysłodawcą, producentem oraz autorem scenariuszy do wielu odcinków serialu Person of Interest.
Wyjdź czasem poza habeło i pudelka, panie Nicek.
Pajace. Jak się nie zmieściło w ograniczonym czasie, to się aktualizację odracza, a nie wydaje bubla, byle kasy naruchać i zadowolić udziałowców. Ich tłumaczenie to kpina i plucie w twarz. Grę naprawiają od wielu miesięcy i za każdym razem jest to samo. Grzebać w mecie mają czas, dodawać nowy syf do sklepu w grze też czas mają, ale na naprawę błędów, to już czasu nie starcza - widać, jakie mają priorytety: najpierw kasa, później (namiastka) jakość. Kij im w oczy. Mojej kasy nie zobaczą, póki tego szrota nie naprawią albo nie wydadzą wz2, które w końcu na miano gry będzie zasługiwać.
A ja mam subiektywne przeświadczenie, że oni się już na Cyberpunka wypięli.
Z pełną świadomością wypuścili dziurawą, nieukończoną grę, która będąc w takim stanie zarobiła i tak całkiem sporo pieniędzy. Po co mają się z tym użerać? Pewnie dłubią przy czwartym Wieśku.
Nie po to kupiłem konsolę, aby musieć rywalizować ze spoceńcami na PC. My nie chcemy grać z nimi, oni nie chcą grać z nami. Dlaczego wiecznie coś musi być k nie tak? Zawsze trafi się jakaś szuja, co musi popsuć zabawę.
Nie chcemy crossplayu, niech sobie to wbiją w końcu do głów.
Ignorancie, asysta celowania a bot celujący za ciebie to dwie różne rzeczy - nie widzisz różnicy? Po to jest ta opcja, aby w fps-y na konsoli grać bardziej komfortowo, albowiem kontrolerem nie sterujesz tak precyzyjnie, co myszą, małpa po trepanacji czaszki ma tego świadomość. Nikt nie tworzył asyst sterowania z myślą o grze międzyplatformowej.
Za cronusa musisz wyłożyć parę stów, podczas gdy cheaty na PC możesz znaleźć za darmo albo kupić za grosze.
Gram na padzie, bo lubię posadzić tyłek na kanapie przed telewizorem, po to kupiłem konsolę i nie chcę grać z innymi platformami. Wbij to sobie do łba.
"CEO studia Crytek, Avni Yerli, rozwiał wszelkie ewentualne wątpliwości co do tego, że grą, której teaser został zawarty w niniejszej wiadomości, jest Crysis 4."
Największym problemem warzone jest to, że ludzie wydają kasę na mikropłatności, niezależnie od stanu, w jakim "gra" się znajduje. Gdyby ludzie wzięli się w garść a sractivision przestało zarabiać miliardy dolarów rocznie na tym wysrywie, to by się wzięli do roboty pokraki i wydali grę, a nie betę.
Mnie to najbardziej bawi to upychanie wszędzie czarnych. Netflix to chyba takie wymagania stawia każdej produkcji: mają być czarni i mają być wątki LGBT. Robiąc to na siłę tylko szkodzą, tego jest już za dużo. Ok, w świecie fantasy to jeszcze przejdzie, ale w czymś opartym o historię to już jest zwyczajnie irytujące. W czasach średniowiecza czarnych na terenie dzisiejszej Europy było około 200 tysięcy, w większości byli niewolnikami, w wielu regionach byli ekskluzywnymi, egzotycznymi niewolnikami świadczącymi o wysokim statusie materialnym ich pana, gdzie największe skupiska czarnoskórych były na terenie Hiszpanii, zwłaszcza w portach handlowych. Wysoko postawionych czarnych była garstka, taka jest historia, trzeba to uszanować i zaakceptować. Tymczasem, obecnie, w każdej produkcji czarni są wszędzie - są królami, wojownikami, magami, generałami, namiestnikami i doradcami a połowa z nich, jeśli nie większość, jest biseksualna..
Czekam, aż w produkcjach Afrykańskich, rosyjskich czy chińskich głównymi bohaterami będą biali Amerykanie, albo Polacy. Martina Luthera Kinga zagra Ben Affleck, w roli Nelsona Mandeli zobaczymy Vina Diesela. Michael Jordan i Morgan Freeman - w filmach biograficznych o nich koniecznie musimy w rolach głównych zobaczyć białych Amerykanów. Louisa Armstronga też musi zagrać biały.
Nie jestem rasistą ani homofobem, ale to, co robią twórcy filmów czy seriali jest na maksa odrealnione.
Pomóżcie mi zrozumieć. Zespół ludzi tworzy grę, zespół, który ma już jakieś doświadczenie. Są też pieniądze, z nie małymi dotacjami od państwa, grę tworzą dłuższy czas, gdzie od x czasu nie mają presji terminu, a nawet gdy ten termin zostaje ustalony, to tego czasu wciąż jest mnóstwo. Co ten zespół robił przez tyle czasu? Ja idę do pracy, wykonuję swoje obowiązki, nie rzadko wykraczające poza stanowisko, nie mniej, to polska, więc to na porządku dziennym, ale wciąż ogarniam co muszę po czym dostaję za to pieniądze - na tej zasadzie to działa od zarania dziejów. Jakim cudem Ci ludzie przychodzili do pracy i nie wykonywali swoich obowiązków? Ok, sensownych wytłumaczeń może być wiele, pójdę więc dalej: mija rok od premiery bubla, przyjmijmy więc 250 dni pracujących, 2000 godzin pracy - co pracownicy, co zarząd, co cały dcpr robił przez 250 pieprzonych dni? Owszem, były łatki, niektóre obszerne, ale dziś, rok po premierze gry, za którą zapłaciłem pełną wartość, uruchamiam ją i widzę dalej bubla - są dobre momenty, ale to wciąż popsuta, niedopracowana i nieukończona gra, 2000 godzin to masa czasu, na naprawę błędów i pomyłek, baa, to masa czasu na przygotowanie zawartości dodatkowej, etc. Pytam ponownie, czym oni się zajmują przychodząc codziennie do pracy? Bo ja tego kur** nie jestem w stanie zrozumieć. Każde działanie to proces, wszystko wymaga czasu, ale oni ten czas mieli, mieli też na to kasę, łącznie z tym, co zarobili na sprzedaży bubla.
W moich ochach cały cdpr stracił zaufanie i szacunek, jestem cierpliwy i mam w sobie wiele empatii, ale jeśli ktoś mi zwyczajnie pluje w twarz, to nie będę uporczywie sobie wmawiać, że to deszcz. Prawda jest taka, że oni zwyczajnie wydymali ludzi na kasę. I te tłumaczenia z dupy, za którymi żadne działanie nie idzie. Mordy wymazane toffi, wszędzie leżą papierki po toffi ale nie, oni nie jedli toffi, zarzekają się na własne matki, że nie jedli. A później ok jedliśmy toffi, sorry i chu*, zapomnijcie o tym, że jedliśmy, ok?
Ponad rok temu odczuwałem dumę - my, Polacy, pokażemy gigantom, jak się robi gry, jak się traktuje konsumentów, będziemy wyznacznikiem - gówno i wstyd. Niczym się nie różnią od acti, ea, ubi czy beztesty. Wzięli hajs i zadowoleni, jakoś z czasem się rozejdzie po kościach, a że konsumenci mają pamięć złotych rybek, to jakoś to będzie, najważniejsze, ponawiam, że hajs już został wzięty.
Wstyd.
Typowe. Polacy lubią crapy multi only i wielbią sony, które Polaków ma tam, gdzie światło nie dociera.
Wystarczyło pohamować entuzjazm i wyczekać chwilę, aż pojawią się pierwsze recenzje. Ale trzeba było się rzucić na pre-ordery, bo to przecież batylfild od wspaniałego i ej gejms, a oni robią takie hity, jak fifa fut i dżedaje, wszystko z opcjonalnym paywallem jak stąd do Sydney na mikropłatnościach kończąc. Ale to lubimy najbardziej, co nie? Kupić polistejszyn bo to najlepsze bo exy Exy EXY i koniecznie do tego beefka i fifkę.
Ble.
Ta gra to jedna wielka kpina. Gameplay w niczym nie przypomina czwórki, graficznie na poziomie x360/ps3, żadnej z tego frajdy nie miałem wczoraj grając. Singla nie zrobili, bo im się nie chciało, multika zrobili po linii najniższego oporu, byleby mieć jak w niedalekiej przyszłości upchnąć mikropłatności. Nie wyciągnęli żadnych wniosków po piątce, bardziej rżną głupa i próbują wydoić z ludzi kasę.
Nie kupujcie, czekajcie, aż zejdzie z ceny i aż cokolwiek zdążą naprawić.
Dobrze gada. Polać mu.
Ludzie zapomnieli podstawowej zasady: płacę - wymagam.
Płacą, dostają gównem w twarz i udają, że to czekolada.
Ja już się nauczyłem, niczego od ea na premierę.
Spór trwa odkąd warzone stało się darmowe. Teraz żeście się obudzili? I to pitolenie, że aim assist daje przewagę - g prawda, nie daje przewagi. Wcale to nie działa tak, że automatycznie namierza gracza, jak sądzą ignoranci grający na PC. Druga sprawa, i śmieszki tych samych ignorantów, że fps spadną na konsolach - kolejne g prawda, albowiem Cold War na konsolach ma suwak fov i działa to normalnie. Zwyczajnie, skrw synom z activision nie chce się tego dodawać na "starym" silniku mw2019 - mogliby, ale po co? Są zajęci zasrywaniem sklepu w grze kolejnymi świecącymi skórkami broni i operatorów. I na koniec najważniejsze - żaden normalny gracz konsolowy nie chce grać z PC - nie chcemy waszych zmiennych fov, mysz i klawiatur oraz filtrów nvidia, o masie oszustów i cheaterów których 99% właśnie z PC wypełza nie wspominając. Tylko playstation ma możliwości wyłączenia w warzone crossplayu. Ja grając na xboxie jestem zmuszony zgodzić się na crossplay, inaczej nie uruchomię wyszukiwania meczu. Sony zapłaciło activision, aby pozostałe platformy miały gorzej, to proste - chcesz grać miło i przyjemnie? Wybierz playstation. A że gra wszędzie kosztuje tyle samo i nigdzie nie ma informacji, że ze względu na platformę będę dyskryminowany, to tam uj, ważne, że dałem się orżnąć na kasę. Z resztą sony to właśnie takie oszołomy - kreują się na przyjaznych graczom, a to zwykli oszuści, którzy winni stanąć przed sądem za stosowanie nieuczciwych praktyk wobec konsumentów i działanie na szkodę konkurencji. Zapłacili capcomowi, aby re village przez rok od premiery nie pojawił się w game pass, deathloop - roczna wyłączność dla playstation. Takich akcji są dziesiątki. Ja rozumiem exy, ale grzebanie w tytule multiplatformowym, to czyste urestwo i złodziejstwo. Cały ten cyrk to efekt wzajemnego lizania sobie jajec przez dwie korporacje, kosztem konsumentów, za konsumentów kasę, i aby tej kasy naruchać jeszcze więcej. Szukacie winnych takich sytuacji? Spójrzcie w lustra. A następnie zajrzyjcie w swoje portfele komu płacicie swoimi pieniędzmi. To my konsumenci jesteśmy winni tego, jak wygląda rynek. Ludzie nie myślą, łykają wszystko jak pelikany, nie liczą, nie są konsekwentni, do tego e bane fanboystwo, gdzie takie playstation i sony, które swoje brudne łapska pcha głęboko w zady graczy, jak i do ich portfeli jest walecznie bronione. Przy kulcie playstation fanboye xboxa to cienkie bolki.
Ja daję warzone ostatnią szansę: ulepszony silnik mw2019 jaki będzie w vanguard, nowa mapa, z czasem przeniesienie samego werdańska na ulepszony silnik, możliwość zrezygnowania z crossplayu. Nic więcej nie potrzebuję. Już walić ten fov, nawet z tymi wiecznymi problemami z serwerami i upośledzonym sbmm będę mógł żyć, nawet przestanę narzekać na oszustów, którzy będą dalej bezkarnie psuć innym grę, bo anticheat w warzone to nieśmieszny żart, który ma uciszyć tych płaczących. Jeśli po ograniu singla odpalę warzone w vanguard i przywita mnie informacja, że muszę zgodzić się na crossplay, to ten syf leci z dysku konsoli a płyta leci na sprzedaż.
Sony i Activision - na pohybel.