Klimat jest, gra trzyma w napięciu przez większość czasu.
Nie jestem natomiast fanem konieczności ucieczek bez broni albo nieśmiertelnych przeciwników - tutaj to ok. 25% gry (1,5 na 6 rozdziałów).
Podobnie jak poprzednie części, poziomy są korytarzowe, praktycznie nie da się zboczyć z trasy, eksplorować.
Historia raczej nie pozostawia pola do różnych interpretacji, nie ma też okultyzmu ;)
Fabularnie jest świetnie: opowieść jest bardzo dojrzała, porusza tematykę rodziny, wyborów życiowych, odpowiedzialności i traum pod płaszczem opowieści o wampirach. Mocno polski vibe: nawet zakończenie, które wydawałoby się szczęśliwe, jest dołujące. Questy fabularne są świetnie napisane, zapadają w pamięć. Nie ma ich przesadnie dużo, a w połączeniu z typowymi RPGowymi zadaniami i tak zajmują ponad 50 godzin - dla mnie optymalnie, żeby nie znudzić się tytułem a i nie czuć, że tracę wiele nieodkrytych jeszcze rzeczy.
Rozgrywka jest przyjemna. Gra nic nie narzuca. Możesz wykonywać ciosy i parowania jednym przyciśnięciem guzika (styl Assasin’s Creed), albo doszlifować trudniejszy kierunkowy system (styl Kingdom Come Deliverance) dający bonusy w walce. Możesz ukończyć fabułę w praktycznie dowolnym momencie (oczywiście im wcześniej tym trudniej ze względu na statystyki bohatera). Możesz grać głównie w dzień lub w nocy jeśli chcesz, kosztem jednostek czasu.
Sam system upływu czasu nie jest specjalnie utrudniający: spostrzeżesz to w trakcie gry, gdzie wraz z czyszczeniem mapy ciągle będzie go wystarczająco. Tutaj poszedłbym krok dalej i zmniejszył ilość czasu z 30 na np. magiczne 21 dni: wtedy wybory co ukończyć, jak rozwinąć postać były by jeszcze ważniejsze i drugie przejście gry z innymi wyborami miałoby większy sens. Obecnie nie uważam, że drugie przejście mocno zmieniłby w moim przypadku rozgrywkę, ponieważ udało mi się mocno ulepszyć zarówno czarnoksiężnika jak i wampira, a do finału przystąpiłem z 37 poziomem (4 dni do końca czasu).
Graficznie jest OK, natomiast moim zdaniem gorzej niż tegoroczny Gothic Remake: również podobny klimat świata, ten sam silnik Unreal 5. Grałem na PS5 PRO w trybie Performance: tutaj w porównaniu do innych trybów dużo obiektów świata jest usuniętych, ale jak dla mnie granie w grę akcji poniżej 60 fpsów nie ma sensu. Gothic lepiej dawał radę wydajnościowo. Pojedyńcze glitche czy crashe - dobry prognostyk dla Wiedźmina 4, który również będzie na tym samym silniku.
POLECAM zarówno fanom Wiedźmina, ale przede wszystkim szukającym dobrej opowieści.
Nie grałem w oryginalną część, więc brak efektu nostalgii.
Bardzo wciągająca. Gra niczego nie uczy ani nie objaśnia: do tego stopnia, że nieraz NPC wspomina o tym gdzie należy się udać i jeżeli tego nie wyłapiemy, już nie mamy szansy na powtórzenie (chyba, że save). Dla mnie rewelacja.
Odejmuję -1 od oceny za stan techniczny: na starcie dużo bugów, później patche, jedne coś naprawiają, a inne znowu psują.
Liczę na remake kolejnych części
Gra filmowa, mocno liniowa, bardzo oskryptowana. Lokacje zamknięte i ciasne.
Na plus fabuła i tempo gry. Grafika moim zdaniem gorsza od dużo starszego Uncharted 4, z którą gra jest porównywana. Mam wrażenie, że gra jest skierowana głównie do osób, które kojarzą markę Jamesa Bonda, a grają rzadko lub wcale.
Lokalizacja robiona maszynowo bez korekty, czasem w polskich tekstach zaimki są źle dobrane do płci postaci.
Ostrzeżenie: po zmniejszeniu poziomu trudności podczas gry nie można go ustawić na wyższy po przejściu problematycznego fragmentu.
Dekadę temu gdy przeszedłem pierwszy remake nie zgadzałem się z wyborem Joela. Teraz, przechodząc drugi remake i mając córkę, zrobiłbym tak samo :) Bardzo fajna historia, w ogóle się nie zestarzała. Oprawa na PS5 PRO jedna z lepsyw tej generacji, nie ma wstydu.
Czekam na trzeci remake na PS6/7 :)
Ostrzeżenie dla fanów starych „residentów”: to nie jest niestety klimat remaków czy oryginalnych części. Tutaj dostajemy połączenie Residenta 5 i 7. Użycie assetów i koncepcji z poprzednich części jest potężne. Zagadki są tak łatwe, że nie wiem, po co w ogóle istnieją. Zamiast powolnego budowania napięcia czy zbierania zasobów gra na początku wymaga od nas ucieczki przed nieśmiertelnymi potworami i zombiakami bez amunicji.
Nie mówię, że jest to zła gra, po prostu jako fan klasycznych odsłon czuję się rozczarowany.
Zawiera wszystko to, co wycięto z remake’u w porównaniu do oryginału. + dodatkowa historia na 5h. Trzyma poziom podstawki
Fabuła: ciekawa, ale jednak to dalej jRPG ze wszystkimi jego cechami, przez co momentami jest infantylna.
Mechanika: typowy akcyjniak: atak, blok, super atak. Szkoda, że nie dali stylu z FF VII Remake.
Świat rozbudowany, ale korytarzowy. Eksploatacja ograniczona i nie ma sensu, nic tam nie ma. Crafting bardzo podstawowy, brak różnic w broniach, sprzętach. Jedynie "super" ataki/moce są różnorodne.
Misje poboczne to żart, szkoda na nie czasu.
Gra jest bardzo łatwa za pierwszym podejściem, dopiero za drugim razem można wybrać poziom Hard.
Gra się przyjemnie, ale bez szału. 7/10, podniosłem o pół oczka za walki ifritami (kaiju): to jedyny fajny, oryginalny element gry.
Dla fanów Commandos'ów i historii Polski pozycja obowiązkowa.
Ocena recenzenta GOL kompletnie dla mnie niezrozumiała.
Porównując do najnowszego Commandos Origins:
- 63 days jest zdecydowanie trudniejsza
- mapy są otwarte, a nie korytarzowe
- misje bardzo rozbudowane, ale tylko 6 + prolog
- co jakiś czas trzeba będzie walczyć lub wykonać ryzykowne ruchy, nie da się przejść misji jedynie skradaniem i cichą eliminacją wrogów
Pierwsze przejście zajęło mi ponad 30 h (pad), na myszce pewnie poszłoby szybciej.
Uwaga na opisy poziomów trudności, wprowadzają w błąd. Poziom Rekreacyjny jest łatwiejszy niż Historia. Podczas gry nie można już później go zmienić!
Również pomiar progresu (PS5) jest kulawy: kilka sesji i miałem 55% postępu. Następnie pograłem 2h i bum: 80% i napisy końcowe.
Klimat super, straszy.
Sama gra to typowa korytarzówka na Unreal Engine, paru przeciwników na raz i przycina :)
Fabuła:
- główny wątek ten sam po raz trzeci: przypadkowo nasze drogi krzyżują się z mafią, przystępujemy do niej i stopniowo awansujemy
- nowością jest rozbudowany wątek miłosny
- wyścigi nawiązujące do części pierwszej zupełnie niepotrzebne i słabo zrealizowane
- brak wyrazistych drugoplanowych postaci jak w poprzednich częściach
Rozgrywka:
- jak na grę z serii Mafia, to wyjątkowo mało strzelanin, a jak już są to bardzo łatwe i krótkie
- rozbudowany element skradania, ale także nie stanowi wyzwania
- nowością są „solówki” na noże, ale tu nie będzie niespodzianki, także banalne
- ogólnie gra nie stanowi wyzwania nawet na trudnym poziomie
- 2h z 12h (2 pierwsze rozdziały) to tak naprawdę samouczek i mało jest tam do roboty
Realizacja:
- grafika ładna, ale świat zupełnie pusty. Nawet podczas eksploracji rzadko kogoś spotkasz
- na PS5 Pro w trybie wydajności spadki klatek. Nie wiem czy to wina gry czy PSSR, ale podczas ruchu kamery w okół obiektów pojawiają się dziwne podświetlenia
Plus za świetnie odwzorowanie prawdziwych lokacji jak Watykan czy Giza.
Minus za brak możliwości niezależnej zmiany języka dialogów i napisów (PS5) - albo dźwięk i napisy po polsku, jak zmienisz język konsoli to masz audio po angielsku, ale nie można wybrać polskich napisów. Nie rozumiem, po co te utrudnienia. Dla mnie dubbing był słaby.
+ Odwołania historyczne
+ Wygląd miasta
+ System walki (nie jest zbyt trudny nawet na najwyższym poziomie trudności)
+ Uproszczony świat - dla mnie to plus -
+ Brak itemów
+ Brak interakcji ze światem
+ Brak otwartego świata
Gra nie jest AAA, więc nie będę czepiał się niedoróbek czy braków w porównaniu do bardziej rozbudowanych gier RPG. Historia mi się podobała, a gra jest bardzo skupiona wokół głównego wątku. Brak tutaj jakichkolwiek interakcji ze światem czy innych wątków pobocznych.
Pokręcona fabuła, moim zdaniem troszkę za długa. Oczko w dół za nadmiar jump scare'ów: tani sposób na przestraszenie.
Świetna gra, w dodatku dostępna w podstawowym abonamencie EA Play za 15 zł. Czekam na remake pozostałych części
Jak dla mnie świetna gra, w stosunku do poprzedniej części:
-lepsza fabuła
-więcej światów, ale mniejszych
-większa różnorodność rozgrywki - co jakiś czas zmiana głównej postaci, więcej broni
-poprawiona wizualnie
-łatwiejsza niż poprzednia.
Bawię się dobrze, ale zaznaczam, że w poprzednią część grałem po premierze, więc 4 lata temu. Dla osób, które grały całkiem niedawno, gra będzie bardzo wtórna, bo nowości jest jednak stosunkowo mało.
Zmarnowany potencjał: zamiast interaktywnej wersji gry towarzyskiej „Mafia” dostajemy film ze średnią fabułą i plot twistem. Jedyne co mogą zrobić gracze, to dokonywanie wyborów, co dana postać ma powiedzieć lub zrobić, czasem muszą coś oznaczyć na ekranie lub szybko przesunąć kursor w wybrane miejsce. A ukryte zadania to porażka, gracz po prostu ma napisane jakiego wyboru ma dokonać. Ogólnie rozczarowanie.
Bardzo fajny dodatek, zawiera nowe typy przeciwników i nowe rodzaje misji. Całość na jakieś 4 godziny gry (z zadaniami pobocznymi).
Minusem jest to, że w żaden sposób już nie rozwiniemy postaci umiejętnościami czy brońmi, jedynie można zdobyć nowe kostiumy.
Krótszy niż pierwszy dodatek. Nowy przeciwnik to żołnież Sable z tarczą. Nowym typem misji jest pomoc policji w eskortowaniu świadków przestępstw do sądu. Cała reszta to mechaniki obecne w podstawowej wersji gry.