Fabuła: ciekawa, ale jednak to dalej jRPG ze wszystkimi jego cechami, przez co momentami jest infantylna.
Mechanika: typowy akcyjniak: atak, blok, super atak. Szkoda, że nie dali stylu z FF VII Remake.
Świat rozbudowany, ale korytarzowy. Eksploatacja ograniczona i nie ma sensu, nic tam nie ma. Crafting bardzo podstawowy, brak różnic w broniach, sprzętach. Jedynie "super" ataki/moce są różnorodne.
Misje poboczne to żart, szkoda na nie czasu.
Gra jest bardzo łatwa za pierwszym podejściem, dopiero za drugim razem można wybrać poziom Hard.
Gra się przyjemnie, ale bez szału. 7/10, podniosłem o pół oczka za walki ifritami (kaiju): to jedyny fajny, oryginalny element gry.
Dla fanów Commandos'ów i historii Polski pozycja obowiązkowa.
Ocena recenzenta GOL kompletnie dla mnie niezrozumiała.
Porównując do najnowszego Commandos Origins:
- 63 days jest zdecydowanie trudniejsza
- mapy są otwarte, a nie korytarzowe
- misje bardzo rozbudowane, ale tylko 6 + prolog
- co jakiś czas trzeba będzie walczyć lub wykonać ryzykowne ruchy, nie da się przejść misji jedynie skradaniem i cichą eliminacją wrogów
Pierwsze przejście zajęło mi ponad 30 h (pad), na myszce pewnie poszłoby szybciej.
Uwaga na opisy poziomów trudności, wprowadzają w błąd. Poziom Rekreacyjny jest łatwiejszy niż Historia. Podczas gry nie można już później go zmienić!
Również pomiar progresu (PS5) jest kulawy: kilka sesji i miałem 55% postępu. Następnie pograłem 2h i bum: 80% i napisy końcowe.
Klimat super, straszy.
Sama gra to typowa korytarzówka na Unreal Engine, paru przeciwników na raz i przycina :)
Fabuła:
- główny wątek ten sam po raz trzeci: przypadkowo nasze drogi krzyżują się z mafią, przystępujemy do niej i stopniowo awansujemy
- nowością jest rozbudowany wątek miłosny
- wyścigi nawiązujące do części pierwszej zupełnie niepotrzebne i słabo zrealizowane
- brak wyrazistych drugoplanowych postaci jak w poprzednich częściach
Rozgrywka:
- jak na grę z serii Mafia, to wyjątkowo mało strzelanin, a jak już są to bardzo łatwe i krótkie
- rozbudowany element skradania, ale także nie stanowi wyzwania
- nowością są „solówki” na noże, ale tu nie będzie niespodzianki, także banalne
- ogólnie gra nie stanowi wyzwania nawet na trudnym poziomie
- 2h z 12h (2 pierwsze rozdziały) to tak naprawdę samouczek i mało jest tam do roboty
Realizacja:
- grafika ładna, ale świat zupełnie pusty. Nawet podczas eksploracji rzadko kogoś spotkasz
- na PS5 Pro w trybie wydajności spadki klatek. Nie wiem czy to wina gry czy PSSR, ale podczas ruchu kamery w okół obiektów pojawiają się dziwne podświetlenia
Plus za świetnie odwzorowanie prawdziwych lokacji jak Watykan czy Giza.
Minus za brak możliwości niezależnej zmiany języka dialogów i napisów (PS5) - albo dźwięk i napisy po polsku, jak zmienisz język konsoli to masz audio po angielsku, ale nie można wybrać polskich napisów. Nie rozumiem, po co te utrudnienia. Dla mnie dubbing był słaby.
+ Odwołania historyczne
+ Wygląd miasta
+ System walki (nie jest zbyt trudny nawet na najwyższym poziomie trudności)
+ Uproszczony świat - dla mnie to plus -
+ Brak itemów
+ Brak interakcji ze światem
+ Brak otwartego świata
Gra nie jest AAA, więc nie będę czepiał się niedoróbek czy braków w porównaniu do bardziej rozbudowanych gier RPG. Historia mi się podobała, a gra jest bardzo skupiona wokół głównego wątku. Brak tutaj jakichkolwiek interakcji ze światem czy innych wątków pobocznych.
Pokręcona fabuła, moim zdaniem troszkę za długa. Oczko w dół za nadmiar jump scare'ów: tani sposób na przestraszenie.
Świetna gra, w dodatku dostępna w podstawowym abonamencie EA Play za 15 zł. Czekam na remake pozostałych części
Jak dla mnie świetna gra, w stosunku do poprzedniej części:
-lepsza fabuła
-więcej światów, ale mniejszych
-większa różnorodność rozgrywki - co jakiś czas zmiana głównej postaci, więcej broni
-poprawiona wizualnie
-łatwiejsza niż poprzednia.
Bawię się dobrze, ale zaznaczam, że w poprzednią część grałem po premierze, więc 4 lata temu. Dla osób, które grały całkiem niedawno, gra będzie bardzo wtórna, bo nowości jest jednak stosunkowo mało.
Zmarnowany potencjał: zamiast interaktywnej wersji gry towarzyskiej „Mafia” dostajemy film ze średnią fabułą i plot twistem. Jedyne co mogą zrobić gracze, to dokonywanie wyborów, co dana postać ma powiedzieć lub zrobić, czasem muszą coś oznaczyć na ekranie lub szybko przesunąć kursor w wybrane miejsce. A ukryte zadania to porażka, gracz po prostu ma napisane jakiego wyboru ma dokonać. Ogólnie rozczarowanie.
Bardzo fajny dodatek, zawiera nowe typy przeciwników i nowe rodzaje misji. Całość na jakieś 4 godziny gry (z zadaniami pobocznymi).
Minusem jest to, że w żaden sposób już nie rozwiniemy postaci umiejętnościami czy brońmi, jedynie można zdobyć nowe kostiumy.
Krótszy niż pierwszy dodatek. Nowy przeciwnik to żołnież Sable z tarczą. Nowym typem misji jest pomoc policji w eskortowaniu świadków przestępstw do sądu. Cała reszta to mechaniki obecne w podstawowej wersji gry.