Kolejni frankowicze... ale nie dziwię się frustracji, potopili ogromne pieniądze. Jednak szanse są marne, bo to ryzyko giełdowe.
Moment, redakcje serwisów growych miały przecież możliwość przetestowania produktu? A jeśli tak, to czemu nie alarmowały jak to wygląda?
spoiler start
Z Judy można tylko, gdy się ma największego xd
spoiler stop
Niestety na chwilę obecną CP2077 niczym Fallout 76, CDPR niczym Howard.
Wersja na stare generacje jest wtopą, ale przy 6.5 dla pieca, to spora część "0" niezadowolonych z wersji na PS4/XONE. Tak więc spoko miarodajne to xd
odpal grę na XSX, PS5 albo normalnym PC, a potem grzej się w komentarzach Amigowcu ;)
A taki był pojazd za crunche... może jednak programiści nie dojechali i trzeba było ratować sytuację na ostatnią chwilę... chociaż te 8 lat developmentu to jednak jest sporo czasu na poprawienie w zasadzie wszystkiego.
Uff chociaż branża developerska bardziej przychylna, niż rodzima rzesza graczy ;)
Poczytałem trochę "recek" CP2077 ze Steama. No multum negatywów wystawionych po zagraniu 20-30 minut. Gratuluję, że takie coś w ogóle wisi w komentarzach ;)
Jak dla mnie (subiektywnie):
1. Grafika 10/10
2. Muzyka/dźwięki 10/10
3. Fabuła/zadana poboczne 10/10
4. Immersja/świat 10/10
5. Gra aktorska (eng) 10/10
6. Strona techniczna 8/10
Całość: 58/60 (96%)
Gra w pełni mnie zadowala jako RPG i jak dla mnie wyznaczy pewien kanon, jest bowiem czymś nowym i daje niepowtarzalne doznanie świata i jego kreacji. CDPR pokazał, ze można zrobić rewelacyjnego RPG w perspektywie pierwszoosobowej. Cały ten hype na grę mi osobiście pomógł, bo oczekiwania w konfrontacji z rzeczywistością spowodowały, że już dawno nie wyczekiwałem żadnej gry, niczym pierwszej gwiazdki na Wigilię. Samą grę chłonę natomiast nie mniej jak Fallouty i Baldursy w czasach młodości, a to już coś. A skoro starego tak rusza, to z pełnym przekonaniem powiem, że to arcydzieło (z małym minusem za technikalia).
Na recenzję Gamespota spadła duża krytyka od samych użytkowników serwisu. Podobno recenzentka nie jest ani jakimś wytrawnym graczem, a zarzucanie grze ekspozycji kwestii genderowych, seksistowskich, jest kropką nad i jeśli chodzi o samozaoranie. Moim zdaniem gry AAA+ powinny być recenzowane przez kilka osób (oddzielnie, albo zespołowo). Bo tak gra trafi na przypadkową osobę i robi się niepotrzebny dym.
Mylisz fakty z ich odbiorem. Stąd jedni dają 100, inni 60, jeszcze inni XYZ. Subiektywizm bierze się z tego, że moim (innych, niektórych) zdaniem zbyt dużą wagę daje się przy recenzji "gliczom" co rzutuje na końcową ocenę i jest krzywdzące o tyle, że - jak napisał ktoś wyżej - dla takiej Fify wstrzymano prace w redakcji do czasu jej odpowiedniego opatchowania, dwa nie uwzględnia się ogromu CP2077. Nie ma, ..., gry o takiej złożoności. Tutaj pojechano nieco za ostro.
zgadzam się w 100%. Asasyny, TLOU2, z urzędu 11/10, nie, 100/10, promujmy prostolinijne gry. Ps. Wiedźmin 3 8.5/10, bo.. glicze :D
Ocenianie gry przez pryzmat gliczy (a która gra ich nie ma) i wysuwanie na minus "nachalnej seksualności", gdzie właśnie idea tego świata opiera się na wielu brutalnych skrajnościach, przy czym wyżej wymienione to promil w całej grze, zakrawa na herezję. Wy macie jakiś fetysz tych gliczy, czy co? ;)
Baldurs Gate hmm... 20 lat historii... zmienił się świat, rynek, oczekiwania, pokolenie, scena... w zasadzie wszytko uległo zmianie.
Mam 35 lat w zasadzie RPG przedstawiony w BG mnie wychował - wraz z ojcem o imieniu Fallout. Izometryczne RPG ukształtowały we mnie postrzeganie tego, jak RPG powinien wyglądać. Tak mi się do wczoraj wydawało.
Czego my właściwie oczekujemy? BG 1 w nowych realiach, z grafiką 3D, z wielością opcji wyboru.. hmm moment, czy tego nie było w PoE? w DDII?
I jak było? Niby to samo, rozszerzone, nowe światy, historie, poziomu DA I jednak nic nie osiągnęło w kwestii scenariusza i immersji.
A czas płynął dalej.
Zgadzam się w części Angemona. BG I i II to juz bajka, nie dla obecnych pasjonatów. 30, 40 latki nie wsiąkną w ten świat mając w polu widzenia pracę, żonę, dziecko, tony pieluch do przewijania, w sumie... własny świat.
To musi być siłą rzeczy gra dla obecnego pokolenia.
Dlaczego? `bo sentymenty nie przyniosą kasy, dwa że dawne pokolenie siłą reczy zmniejsza się. Gry zastępuje własny świat, statystyczne więcej czasu mamy na konsole niż pełnowymiarowe gry.
3D, sieciówka, świat może być i stary. Nawet w nowyw DA będzie nacisk na tryb multim takie czasy, nie że musisz zebrać drużynę, tylko że drużyna musi dać się zebrać :)
No offence. Ale ja już tego nie czuję. HOMMIII przeszedł mi po 21 latach. W końcu to przemija.
Galina pisała na łamach Pixela o przemijającej nostalgii. Nostalgii w świecie graczy i rynku, że to się zmienia. My ulegamy zmianon.
Mając 18 - 30 lat myślałem że gry będą nieodłączną częśćią świata - po prostu lubiłem grać - błąd :) Na to nie mam po prostu czasu. Gram w gry niewymagające takiego zaangażowania. Wydaje mi się że osoy w moim wieku również :)
Ale fajnie byłoby kiedyś doświadczyć zebrania drużyny w fonii Fronczewskiego, czy po prostu HL3
Nie pisałem parę ładnych lat. Niemniej o tej grze imho chyba warto, bo to dobry punkt wyjściowy pod inne gatunki ze świata Wiedźmina. Styl artystyczny przywodzi na myśl HoMM, może to więc jakiś sensowny kierunek dla sagi. Byłoby zajeb*****.
nic bardziej mylnego... takie gry, jak Heroes III, czy SWOS mają się dobrze i wielu graczy zacina w nie do chwili obecnej. Są po prostu ponad czasowe. Grafika może po części, ale zauważ, że dalej tworzy się gry w wersji "pikselowej" które podbijają serca graczy.
powołujesz się na słownik, fajnie. tyle że mówimy o funkcji sprawowanej prawnie, bo o tym pisze kolega na początku, a nie o intytulacji językowej... nie zrozumiałeś kolegi, pojechałeś, ośmieszyłeś się trochę, więc ze zwykłej przyzwoitości przeproś i nie tłumacz się więcej.
@Mario7777 zapłacisz tyle, co inni, uważasz, że należy Ci się jakiś przywilej geograficzny na zasadzie ziomki z ulicy -50%?
starzy głosują nostalgią, młodzi wrażeniami, generalnie standard przy ankietach, więc nie wiem po co te przypiny co jest, czego nie ma, co być powinno, jak tak można itp.
NO KURWA ALE GDZIE ENEMY TERRITORY??!!! ;)
Tekst jest tendencyjny i nie przywiązywałbym do niego zbytniej uwagi. Grałem w betę i uwierzcie mi, gra jest dobra. Jest sporo rzeczy do poprawy, fakt, ale ja tu nie widzę katastrofy. Zresztą jak można tak urzekającą audiowizualnie produkcję, z ogromnym światem, szansą na dobrą fabułę i na w miarę przyzwoity system walki, dialogowy, nazywać katastrofą "na ekranie"? Czepianie się, że w jednym queście ktoś podaje nam ot tak informację o zakopanym złocie? Może być tak z wielu powodów, pamiętajmy że to gra, a nie symulator życia średniowiecznego parobka, więc pewne uproszczenia zawsze się znajdą. Czekajmy.
najczęściej przewijające się motywy, to las, lodowiec, pociąg, miasto, lochy. wystarczyłoby sięgnąć do kanonu klasycznych platformówek (super frog, yo! joe!, allo allo, dizzy). reszta gier w mniejszym lub większym stopniu do tego nawiązuje. w każdej grze mamy lokacje zbliżone do otaczającego nas świata lub fikcyjne, to tak oczywiste jak budowa cepa. materiał robiony imho trochę na siłę.
to zależy, co kto lubi. w obydwu filmach masz dwie zupełnie różne wizje, w jednym osnową fabuły jest epickość obrazu (zjawa), w drugim groteskowośc sytuacji (nienawistna ósemka). ja zdecydowanie lepiej bawiłem się na filmie tarantino ze względu na powalający czarny humor.
początkowo gra robi bardzo dobre wrażenie, mamy tutaj oryginalną mechanikę, ciekawy system crpg, fajne tło fabularne i graficzne, wysoki poziom trudności od początku rozgrywki (co rzadkie). jednak im dalej w las, tym ciemniej... gra po kilkudziesięciu godzinach robi się zwyczajnie nudna i ogranicza się do rutynowego (powtarzalnego) odstresowania, upgradowania i wysyłania naprzemiennie tych samych buildów na nowe poziomy lochów, i tak o końca gry. rozumiem początkową podnietę z oceną (recenzenta), niemniej zawyżoną ze względu na powtarzalność na późniejszych etapach rozgrywki.
gra ciekawa, wielowarstwowa, bardzo złożona pod względem mechaniki gry. niestety traci na braku kampanii, bo po pierwszej długiej wygranej nie chce się wracać i robić znowu tego samego (owszem odblokowujemy co raz to inne umiejętności bóstw, ale mechanika pozostaje ta sama). do tego przydałoby się więcej swobody przy rozbudowie miasta, możliwość doboru statystyk przy awansowaniu, trochę mniej losowości w eventach, ograniczenie spawnu potworów (które wręcz pączkują wokół miasta uniemożliwiając dłuższe wyprawy wojsku), ograniczenie liczby ludzi w ekspedycjach (przy 10> bitwy są mozolne i doprowadzają do irytacji). to tak w skrócie. niemniej wciąga.
@up Na sentymencie nie zarobi się $. Niestety koniunktura na rynku jest taka, że lepiej sprzedają się gry casualowe o uproszczonej mechanice, co zachęca często do upraszczania samej treści (F4 to tego dobry przykład) i w tym kierunku poszła Bethesda.
Predi2222: a co ma brak izomertyczności do obiektywnej i subiektywnej oceny gry? To oczywiste, że seria nie mogła się ostać w zwykłym 2D i to jest fakt, który zaakceptowali wszyscy, więc przestańcie snuć bzdurne teorie, że nagle fanatycy bractwa stali w 2D zmówili się na hejtowanie jego odpowiednika 3D. Jeśli ktoś jest w miarę ograny w serii dostrzeże, jak dużo brakuje F4 do F1 i F2 i nie jest to brak 2D (resztą ku*** ja pier**** jak ograniczonym trzeba by być, by po 18 latach oczekiwać tej gry ponownie w 2D). Gracze mają sentyment do poprzednich części ze względu na treść, gdyby F3 i F4 były równie bogate pod tym względem, nikt by F1 i F2 nawet nie wspominał.
@Luc szczerze, to przy takiej ilości minusów 7.0 wygląda karykaturalnie. u mnie 7.0 wynika bardziej z sentymentu, niż obiektywnej oceny. ale ty mogłeś się bardziej przejechać po tej grze, bo na to zasługuje.
po takim czasie od premiery, to każdy napisał już swoją recenzję grając, więc mi bez różnicy, bo zdanie już sobie wyrobiłem.
gra jest ogólnie średnia, ale nie jest zła... dla mnie profanacją jest zrobienie z tego bardziej strzelanki, niż typowego cRPG, no ale ch** przeboleję. uzasadniać tego mi się nie chce, wady i zalety każdy widzi, jednych bardziej innych mnie kłują w dupę, kwestia gustu. natomiast to co powinno zastanawiać, to rażąca dysproporcja pomiędzy ocenami "krytyków", a "graczy", coś tu jest ewidentnie nie halo. nie chce mi się wierzyć, żeby wszystkim "krytykom" gra przypadła tak bardzo do gustu... mam nadzieję, że chociaż gry-online będzie obiektywne i dla średniej gry wystawi rzetelne 9+, jak to ma w zwyczaju.
materiał słaby, więcej gadania o e-sporcie niż o samym fakcie, i spóźniony o co najmniej dwa tygodnie.
ta pierwsza skala wygląda sensownie. ja bym nie rezygnował z tego mimo wszystko, z braku czasu sam lubię w pierwszej kolejności przed lekturą spojrzeć na notę, jeśli jest niska lub odbiega od tego, co oczekiwałem, to wówczas czytam recenzję, natomiast 8 i 9 biorę zazwyczaj w ciemno. ocena jest i musi być integralną częścią recenzji, gdyż oddaje ogólne odczucie. po prostu podchodziłbym do tego bardziej krytycznie, bo z niebywałą łatwością rzuca się na Gry-online 8 i 9 nawet dla gier średnich. może też warto rozważyć system oceniania przez dwóch niezależnych redaktorów.
miałem już nic nie pisać, no ale nie wytrzymam.... walki z bossami słabe, fabuła słaba, wszystko słabe, więc dam 7, serio kwiśc nie recenzuj niczego więcej....
autorowi się ewidentnie poje**ła skala i zamiast polskiej dał niemiecką, zatem poprawiam. gra jest ch* krótko mówiąc
niektóre gry nadają się już raczej do cyklu "Retro Samiec Alfa"... hed na następny odcinek proponuję grę Darkwood, kolejne neverending alpha. potem z kolei możesz rzucić okiem na Stranded Deep.
Każdy szuka czegoś innego, ja np. realizmu, a pod tym względem zdecydowanie dla mnie góruje PES. Choć w FIFę też pogram ze względu na inne rozbudowane bardziej tryby.
raczej o to, że stormtrooper to typowe mięso armatnie, którym może zostać każdy, a ten "komandos" to tego dobry przykład.
Cały czas mam wrażenie, że od czasów piątki, nic się praktycznie w Heroesach nie zmienia. Każdy coś dodaje, odejmuje, ale efekt jest ten sam - niezadowolenie fanów III.
Sekwencja kolejnych części gry jest jasna, każda ma być lepsza od poprzedniej. Tutaj jedynie V jako tako się broniła, nie dziw się, że każdy referuje do III, bo ta część nie została do tej pory prześcignięta przez żadną z kolejnych części, nie tylko pod względem grywalności, ale i mechaniki, wyglądu miast, systemu walk, czy nawet grafiki. Nad tym ubolewam.
Moje szybkie podsumowanie. Jak dla mnie seria Heroes została pogrzebana żywcem na kilka najbliższych lat póki jakaś ogarnięta ekipa z pasją i odpowiednim budżetem, a przede wszystkim zrozumieniem serii nie zabierze się za jej rozwój. O ile sam gra jest solidna, grywalna, zachowano jakiś tam klimat, to nawet nie pretenduje to legendarnej trójki. Graficznie średnio, pola bitew wyglądają tragicznie, mapa też bez fajerwerków. Oczekiwanie na turę przeciwnika przez kilkadziesiąt sekund nawet na dysku SSD irytuje, bo optymalizacja leży, a nie powinna. Generalnie podzielam dotychczasowe uwagi, więc nie będę się dublował, niemniej gra się całkiem dobrze i gra zasługuje na solidne 7.0 (dobry-).
Niestety co raz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że strategie to piąte koło u wozu deweloperów. Nie zarobi się na nich tyle, co na typowo casualowym gamingu (vide przeniesienie ciężaru ciężkości w falloucie dość dobrze to zjawisko obrazuje) i dobrym multi (tutaj tego nie było i nie będzie). Nie przypominam sobie żadnej dobrej strategii w tych realiach w ostatnich latach. Upadła seria Disciples, Age of Wonders okazało się jedynie przeciętne, oddano Heroesów pod strzechę niedoświadczonej ekipy. Może i przy dużym budżecie rozmawialibyśmy teraz zupełnie inaczej, widocznie jednak perspektywa dla tej gry była taka, że sprzeda się samą marką. Jak widać nie do końca się to udało.
fallout w wykonaniu bethesdy od początku nie miał nic wspólnego z pierwotym falloutem. i ta częśc jedynie to potwierdza. produkt ma się dobrze sprzedawać głównie w USA, kogo obchodzą skomplikowane crpg.
tej grze bliżej graficznie i mechanicznie do popolous 3 the beginning niż do settlersow...
ocena mocno na wyrost. brak wypunktowania w recenzji braku aktywnej pauzy, a tym samym z łatwością można stracić panowanie nad przebiegiem akcji. postacie nie potrafią samoczynnie reagować na przebieg sytuacji, np. w momencie oddania strzału do nich, razi w oczy brak możliwości predefiniowania statusu postaci na takie wypadki. w dłuższej perspektywie to irytuje. idąc dalej, miasto sprawia wrażenie jedynie tła dla misji, ciężko o imersję, rzuca się w oczy mała ilość treści, jakby rozmiar mapy był tylko sztucznym wypełnieniem tej gry, wiem że to nie rpg, ale jednak. niby są dodatkowe zadania, czynności, ale tego jest jak dla mnie mało. mam wrażenie, że zbytnio przywiązano uwagę do mechanik oryginału z 1993 r., jednak mamy 2015 r. i oczekiwałem dużo więcej.
moją pierwszą grą była przegrana na dwie świeżo zakupione dyskietki w '92 r. Chaos Engine od Bitmap Brothers na amigę za stare 20 tys. i to całkowicie legalnie. tak, wtedy jeszcze nie było ustawy o prawach autorskich, więc wszystko co przegrywane, było formalnie legalne... ale pierwsze joysticki łamałem dopiero na sensible soccer... ehh stare czasy
niby na pierwszy rzut oka zarzuca się grze bycie jedynie widzem "interaktywnego filmu" zamiast aktywnym graczem jednak... włączyłem gameplay na YT (nie mam konsoli i w to szybko nie zagram) i wierzcie lub nie... od 4 h oglądam kolejne odcinki, co raz bardziej wgryzając się w historię. ogrom wyborów i ich faktyczny wpływ wręcz prowokuje do zbadania każdej kolejnej ścieżki, co samo świadczy o imersji tej gry. polecam.
@Persecuted: dobrze to ująłeś. u heda widać bardziej dojrzalsze, obiektywne podejście do gry, nie na zasadzie, co ja przeżyłem, tylko co mogą przeżyć inni, i niestety przeżyć za dużo nie mogąc co imho rzutuje zasadniczo na tę grę, w której paradoksalnie gry za dużo nie ma. jak dla mnie i to i carter to takie pseudo-samograje na 6.0 za doznania wizualne i fabularne.
idąc ich tokiem rozumowania, następnym razem mogą poakzać "Civilization" jak falanga pokonuje myśliwiec...
motyw wiatru jest zajebisty, ale w tej grze wieje cały czas, co jest gruba przesada. brakuje w tym realizmu i wnerwia po dłuższym czasie, jak wszystko się giba.
irek22: racja, ale nie zmienia to faktu, że system ocen bywa denerwujący i nie każdy np. może wiedzieć, że wcześniej stawiano większe wymogi stąd taka, a nie inna ocena. oczywiście moja uwaga jest tylko na marginesie, bo to tylko ocena, istotna jest natomiast sama treść recenzji.
specjalnie sprawdziłem, Fallout 2 - nazywany przez was ideałem - dostał u was 9.0, jak masa innych ch****** gier, które nawet stać obok tej gry nie powinny. system ocen to imho jedna wielka pomyłka w tym serwisie.
bardzo dobra i rzetelna recenzja, w minusach brakuje jedynie, że płyty DVD są zbyt śliskie
tu nie chodzi o ocenę samą w sobie, bo każdy z czystej przyzwoitości przynajmniej powinien przeczytać skąd się wzięła, a jedynie o sposób recenzowania i m.in. przypierdalanie się tam, gdzie nikt się nie przypierdalał do tej pory.
kacper zrób materiał nt. chujotrysków w grach typu hairworks, Havas i inne badziewia, które powoduja, że gra wyglada, jakby cały czas wiał wiatr na wszystkie strony.
gry powinno się recenzować w dniu premiery, bo wtedy mamy pewność, że jest to produkt finalny i na ten moment produkt może być z pełną odpowiedzialnością recenzowany. okazuje się natomiast, że gry-online recenzują sobie raz, że niedorobioną grę, dwa że różniącą się w widoczny sposób w wyglądzie co do finalnej wersji (vide wasz artykuł nt. wydajności wiedźmina 3), trzy jako istotny mankament wskazując wady techniczne gry, podczas gdy te same wady i to w o wiele większej ilości (vide skyrim czy ac) nie wpływają na finalną ocenę gry u recenzenta innej gry... sorry, ale powinniście wycofać tę recenzję, a przynajmniej zrobić jej update, bo kole w oczy i jest stronnicza z argumentów, jak powyżej.
nie rozumiem, jaki jest sens oceniac produkt niefinalny... nawet jeśli dostajecie wersję przedpremierą mając świadomość , że gro rzeczy będzie poprawiona w dniu premiery, to dla zachowania obiektywizmu należało ocenić tę właśnie wersję odejmując nieco za konieczność instalacji patcha już w dniu premiery. tak wychodzi ogromna niekonsekwencji serwisu gry-online, oraz zasadny zarzut kopania polskiej produkcji, który potrafi wychwalać pod niebiosa zabugowane produkcje finalne, a jednocześnie uznawać to za ogromną wadę rodzimej, niedokończonej jeszcze produkcji.... masakra...
dobrze to ująłeś. albo jesteśmy konsekwentni i za niedoróbki techniczne odejmujemy w skali sporo albo przymykamy na to oko. dla mnie zwykłe czepialstwo przy takiej skali świata aż dziwne że niedoróbek technicznych jest tylko tyle.
przyznam, że Pitala rośnie nam na małego mentora, wiedza spora i spostrzeżenia ciekawe. Brawo.
@artellos: w warowni jak juz ja zdobedziesz albo gdy masz pelny team i spotkasz kolejnego gracza wowczas tez mozesz dodac odeslac.
redakcja tvgry.pl ewidentnie obrała sobie za cel, by każdy przed premierą się zesrał od nadmiaru wiedźmina. lecę po papier.
@MaXXII: nie to nie BG, tylko jego średnio udana imitacja. nie chcę się rozpisywać nadto, ale jest masa rzeczy łudząco podobnych do BG, nawet czcionka w dialogach... mimo to przyznam, że zagram, bo brakowało mi czegoś oldschoolowego w cRPG. DA poszedł w pseudo TPP - ActionRPG, do Fallouta już dawno się nie przyznaję, tak więc klasyka jest dla mnie na wagę złota. irytują wymagania, bo grafika jest... łudząco podobna do BG, ktoś zj*** konkretnie optymalizacje, bo w 98 miałem to samo na P3 500mhz i 256 mb ramu, albo nie wiem. więcej się wypowiem, jak dłużej pogram.
1. czy w grze będzie rozbudowany system znajdziek, oraz ukrytych przedmiotów, na kształt baldursow? 2. gra wygląda jak nieco uwspolczesniony baldurs a wymagania ma jak far gry 3, skąd tak absurdalne wymagania? bo optymalizacja na pierwszy rzut oka siedzi.
jak dla mnie przyszłośc tej gry pozostaje pod dużym znakiem zapytania... pomimo że gra jakościowo rokowała naprawdę dobrze, to czas na jej ukończenie już dawno przegapiono... pierwotnie zakładano marzec 2015, obecnie mamy niemal dwa lata developmentu, a poprawki sięgają nie dalej niż samej mechaniki gry, a gra dostaję kolejny numer alphy... ile można czekać?
Jeśli chodzi o klimat filmu spisałeś się rewelacyjnie, fajnie opowiadasz i wciągasz w historię. przyłączam się jednak do góry, mogłeś przyłozyc sie bardziej. przyznam, że aż się prosi o wyjaśnienie, czy jest to faktycznie wyłącznie kolejna urban legend czy ten mod istniał/istnieje. do dzieła arasz;)
ps. właśnie poszperałem w pamięci i podrzucam Ci jeden ciekawy temat. W grze The Fall: Last days of Gaia w pewnym momencie gry pojawiała się na mapie lokacja "Konwój", w której widzieliśmy pozostałości ciał i pojazdów humvee. Podczas wejścia na mapę pojawiał się quest dotyczący odnalezienia przyczyn masowej i jednoczesnej śmierci wszystkich konwojentów. Lokacja wyglądała pobieżnie na zmasowany atak, ale jak dotąd NIKT nie rozwiązał tego questa. Forum Silver Style już nie istnieje, relacji graczy którzy mogliby ukończyć ten quest również brak. Przyznam, że jest to jedna rzeczy które intryguję mnie po dziś dzień po grę przeszedłem niemalże od deski do deski.
trochę na czasie nie jestem, co z Delem, bo Jordan chyba już wypadł całkowicie?
jest kilka niepodważalnych faktów nt. zdarzeń w przełęczy Dyatlova, niewyjaśniona pozostaje przyczyna, wszystko jednak było trzymane w ścisłej tajemnicy, co już samo w sobie daje do myślenia. po latach udało się dotrzeć do jednej z sanitariuszek, która opisywała tyle, ile widziała. dla mnie strzał w dziesiątkę jeśli idzie o grę, aura tajemniczości daje tu ogromne pole do popisu.
@Medico --> on nie był od pisania, tylko odpowiadał za stronę tragiczno-graficzną nr 97.
U.V. Impaler --> dla mnie jest kompletnie pozbawione racji i argumentu ocenianie na zasadzie jeden nr chu**** to drugiego nie kupię. ja kupię 98 mimo że 97 był słaby, bo wiem, że jest to nowa, zupełnie nieznająca się ekipa, tak naprawdę brak póki im co pomysłu w którą stronę puścić czasopismo, ale na to trzeba jednak czasu i przede wszystkim cierpliwości czytelników. inna spraw, że mają kilka ciekawych figur w redakcji, więc hipotetycznie powinni dać radę, jak tylko określą stronę rozwoju. daję im na to 3 numery.
ps. pegaz wydaje mi się odszedł m.in. za wygląd czasopisma, na co spadły największe gromy ze wszystkich stron. jednak nawet pozostawiając to na uboczu, to gość jak dla mnie bez klasy. ma się wrażenie, że zawinął wrotki tak, jak zawinął SS lata temu, czyli bez słowa wyjaśnienia (nawet kolegom z redakcji) i przepraszam. tyle w temacie tego człowieka.
w driveclub irytuje "wszędobylska" animacja buforowania, w materiale z kolei "wszędobylska" chęć sarkazmowania… pierwszy raz zaminusowałem heda, za dużo "humoru", do przesady aż mdły
@Jesper: w całym tym dyskursie nikt nie zarzuca Ci tego, że oceniasz grę pod własny gust i że te odczucia oceniasz na 9.0, tylko że być może byłeś zbyt pobłażliwy w ocenie jej wad, dla niektórych wręcz dyskwalifikujących tę grę. uważam, iż gry ulegają zbytniemu uproszczeniu, skróceniu, a jednak mimo to, nie wpływa to na ich końcową ocenę, nie tylko w tej recenzji, czy słusznie? odpowiedź pozostawiam Tobie.
@Vroo: jak rażąco zaniżasz/zawyżasz ocenę, to sam prowokujesz pytania o przyczynę, szczególnie gdy gra robi zupełnie odwrotne wrażenie. @Ghost2P: odwracają twoje pytanie: jak można grę dziadowską wyzywać od mistrzostwa, bo jakiś serwis dał jej bardzo wysoką note ;)
i tu tkwi sedno problemu - zadowoliła Ciebie. Oceniłeś na 9, Twoje prawo. jednak Ciebie obarcza dodatkowo pozycja z której piszesz - recenzenta, jako osoby tzw. opiniotwórczej. Przyznam, że ciężko mi pogodzić się z faktem oceniania gry przez recenzenta na niemalże ideał pomimo obiektywnych wad, które rzutują na końcowy odbiór i które niestety w recenzji zostały odnotowane marginalnie. Nie jest to osobisty "bulwers" do Ciebie, ale raczej o bezkrytyczne i notoryczne przyznawanie grom (nie tylko tej) wysokich ocen tak, jakby to były w rzeczywistości dzieła sztuki, którymi nie są, co dziwi. Niezaprzeczalny jest bowiem fakt, że ta gra jest co prawda dobra, ale jednak kuleje tam, gdzie gra przygodowa nie powinna - czyli m.in podnoszonej tu wielokrotnie długości rozgrywki, czy jakości zagadek (częściowo), jak dla mnie cechy fundamentalne tego typu gry. A jednak mimo to nie wahasz się dać grze ocenę sugerującą bliskość ideałowi (bo 9 w skali do 10 tak trzeba interpretować), więc?
recenzja sprawia wrażenie pisanej na zasadzie: "o! zajebista grafa dam 9.0, a o reszcie coś tam napiszę"... na gry-online funkcjonuje w ogole cos takiego jak nadzor nad recenzja? to już kolejna enta recenzja u was na 9.0 wzwyż. wychodzi na to, że nie powinienem nic innego robić, tylko grać, w końcu w waszej ocenie MAMY MIESIĄC GIER BLISKICH IDEAŁU. skoro gra pozostawia duży niedosyt pod względem, zwłaszcza, długości rozgrywki, zagadki miejscami uwłaczają inteligencji średnio rozgarniętego szympansa, a zarazem kosztuje niemało, to ja sie pytam, jakim prawem gra została oceniona tak wysoko? rozumiem pewien sybiektywizm, bo każdy ocenia grę pod siebie, ale gdzie tu rzetelność? niemniej gra solidna, dobra fabuła, świetna grafika, ale z drugiej strony niedosyt, niedosyt i jeszcze raz niedosyt. gra nie jest aż tak dobra jak wynika i z recenzji i z oceny recenzji. mocne 6.5.
niestety podzielam uwagi powyżej, jak dla mnie gra jest co prawda dalej solidna, ale zmiany tej gry są stanowczo za wolne, a rażąca indolencja zawodników komputera po tylu wydaniach gry irytuje, nawet na wyższych poziomach nie jest to jeszcze to, czego oczekuję.
ps. w PESa nie gram / nie grałem, żeby nie było.
ps 2. doprawdy recenzja jest co najmniej dziwna, żeby nie rzec słaba, legendarnym grom niekiedy nie przyznaje się 9, a tutaj piętnastej edycji tego samego daje się (po raz kolejny) ot 9.0 tak, jakby ta odsłona była istnym WOW na rynku gier…. serio? dlatego nawet nie zamierzam czytać.
u nas co niedzielę chodziło się na Heliosy na os. słonecznym w Szczecinie, gdzie co weekend urzędował informatyk, z litrem brylantyny na głowie i potężnymi katalogami z wycinkami gier z secret service ;) pamiętam , że zawsze stosowało się fortel mówiąc rodzicom, że idzie się do kościoła, no cóż, to były niezapomniane nabożeństwa ;) co ciekawe, w ówczesnych czasach były dosłownie 3 miejsca, gdzie można było spotkać wszystkich kumpli: boisko, salon gier i helios, gdzie tłumy czekały na nadejście weekendu i możliwość nagrania ukochanej gry. dyskietka - koszt 10 tys. zł na ówczesne. pierwsza gra po zakupie amigi: chaos engine, ostatnia przed ustawą o prawach autorskich wprowadzoną w 1994 r. - jurassic park. jedyny oryginał jaki posiadałem (i posiadam): alfabet śmierci, polska przygodówka ze statycznymi zdjęciami. jedno co najbardziej utkwiło mi w pamięci z tamtych czasów - to podejście do gry, którą traktowało się naprawdę wyjątkowo i zaglądało w każdy jej zakamarek, być może wynikało to z faktu braku takiego mainstreamowego dostepu do darmowego downloadu jak teraz. ehh ;)
ostatnim progiem powinno być "Pegaz zwraca za niewywiązanie się z prenumeraty starego Secreta"
zadziwiające, że do stworzenia gry wyglądającej niemalże identycznie, jak baldur trzeba było aż crowdfundingu, za połowę ktoś pewnie zrobiłby to samo w edytorze.
Pejotl -> trochę podejrzliwy jestem o Twój pesymizm… ciekawe z czego wynika? nie zaproponowali współpracy? ale ad rem… bez sensu jest Twój argument.. mają dobierać współpracowników według spisu treści z pierwszych numerów, bo tylko wtedy będzie Secret Service?
czasopismo, niewazne w jakiej formie pdf czy papierowej, obroni się dobrymi materiałami. ja jestem na tak. cda nie kupuje od lat, nie mam zresztą już nawet napedu cd/dvd. za to SS wspominam nie tylko ze względu na nostalgie tamtych lat, ale przede wszystkim bardzo dobre branżowe pismo. nie dorosło swego czasu do wymogów rynku, może teraz tego błędu nie popełnią? razi trochę cena, bo nawet przegląd sportowy w wersji pdf płacę kilkakrotnie mniej. niemniej dziwi pesymizm wielu, bo dobrych branżowych materiałów jest niestety co raz mniej.
widzę, że cenzura nie śpi. dziwne miałrm ten portal za liberalny…. widocznie merytoryczna dyskusja nie jest w cenie.
@Child of Pain: Dla ukrócenia Twojego bólu związanego z czytaniem ze zrozumieniem: Wymieniłem tytuły, które miały miejsce po BIF. Skoro autor kontestowanej przeze mnie wypowiedzi stawia tezę, że były to ostatnie dobre cRPG, to ja naprostowałem jego krzywy światopogląd - nie, nie były to ostatnie dobre cRPG.
Zadziwiający jest u niektórych userów swoisty kult BIF (Baldurs, Icewind i Fallout). Słabo mi, gdy po raz kolejny czytam, że "Ostatnim dobrymi cRPG był Baldur, icewind i fallout, reszta to marne niedorubki nawet no moze jeszcze nwn2". Człowieku wyjdź ze słoika, na przestrzeni ostatnich niemalże 15 lat wyszło kilka naprawdę dobrych rpg i tylko ślepy knór tego nie chce, nie zauważa. Sięgnij do Dragon Age 1, nawet Temple of Elemental Evil, czy starszego, lecz kapitalnego i pod wieloma względami lepszego niż Fallout, The Fall: Last Days of Gaia, a dopiero potem się odnoś. Klasyczne cRPG naprawdę źle się nie mają wbrew obiegowej opinii.
Gra na pierwszy kontakt robi bardzo dobre wrażenie, lecz na dłuższy czas męczy niemiłosiernie z uwagi na powtarzające się schematy. Sama rozbudowa baz itp. ok, bez zastrzeżeń jest tego trochę i można kombinować. natomiast enta walka staje się niestety przykrą koniecznością, nie ma możliwości samorozwiązania, jak przy walce powietrznej. do teg wszystko dość uproszczone, jak pisano powyżej, co wynika chyba z faktu ale max. upodobania do XCOM albo zrobienie podkładu pod przenosne urządzenia. daję 6 bo szybko się nudzi.
@YuiElliot: staram się być powściągliwy w ocenach Twoich filmów i jestem w stanie sporo im wybaczyć, ale skoro sam podkreślasz, że ta gra w obecnym stadium, to kpina… to jaką kpiną z graczy musi być robienie z tego jeszcze materiału???
@baroni: Tesla Effect: a Tex Murphy Adventure to nie jest typowy FMV, raczej zwykłe 3d ze wstawkami filmowymi.
pamiętajcie, że arcade FMV były tworzone pod automaty do gier, uważam, że w wielu wypadkach konwersja na pc była wypadkiem przy pracy:) natomiast w przygodówki grało się świetnie.
@elosidzej: szczerze? Cytadela poza miażdżącym, jak na tamte czasy, intrem oferowała niewiele:)
w latach 90tych gry FMV to był istny jaw-breaker na automatach. prym wiodła zwłaszcza amerykańska firma "American Laser Games" specjalizująca się w tzw. arcadówkach - ze swoimi sztandarowymi grami Mad Dog McCree 1 i 2. z innych gier warto wspomnieć o Phantasmagorii 2, gry o horrendalnym - nawet na dzisiejsze czasy - budżecie, ok. 4 milionów $, dobrym aktorstwie, świetną fabułą, dobrą jakością filmów, a przede wszystkim zajebistym klimacie. Paradoksalnie spektakularna porażka marketingowa tej gry była jednym z gwoździ do gatunku tych gier, gdyż pokazala producentom jak bardzo nakład nie przekłada się na adekwatny zysk. Na marginesie materiału, dałem co prawa plus, ale brakowało mi OGROMNIE choćby najmniejszego wspomnienia chyba najlepszej gry FMV - Toonstruck (ok, ktoś się przypierdoli że to kreskówka, nie do końca, bo postać drew była autentyczna), która pokazywała, że jednak mozna bylo z tą technologią tworzyć naprawdę zajebiste gry. owszem, było multum chujowych gier FMV, jednak kilka produkcji z nostalgią zapewnie wspomni wielu graczy.
lokacje wyglądają fenomenalnie, jak dla mnie ta technologia ma ogromy potencjał, choć każdy sobie zdaje sprawę z jej ograniczeń. niemniej dla fanów fotorealizmu jak znalazł. Co do samego materiału, to brakowało mi wyjaśnienia spornej kwestii w jaki sposób udało wkomponować się im postacie i inne rysowalne elementy do gry, tak by nie raził kontrast. ponadto brakowało mi opinii rozmówcy co d przyszłości tej techniologii i czy da się w przyszlości w jakikolwiek sposób zniwelować jej ograniczenia, zwłaszcza z wytrącaniem światła ze skanowanej powierzchni. tak więc materiał jak dla mnie na 4-.
jeśli to będzie choćby w połowie tak dobre, jak Phantasmagoria 2, to biorę w ciemno.
co w tym chamskiego i prostackiego? myślę, że wprost przeciwnie, fajna prowokacja.
snopiercer - początek dobry, ale im dalej tym gorzej, a sama końcówka kompletnie nielogiczna...
wirtualne wykłady, spacery, Oculus to IMHO kura, która będzie znosiła złote jaja.
ta niby zbiorcza ocena redakcji to jakaś kpina, gra jest beznadziejna praktycznie na każdym kroku...
offtopując: The Fall: Last Days of Gaia, najlepszy RPG obok Fallouta w jaki grałem. Kto nie grał, polecam!
ten materiał jak się zdaje z założenia miał polegać właśnie na konfrontacji dwóch różnych perspektyw, jednej zakładającej pozostanie przy dotychczasowych schematach (konserwatywnej), drugiej dążącej do daleko idących zmian (liberalnej) w serii, więc nie dziwcie się, że jeden swoje, a drugi swoje.
Niestety kontynucja powiela błędy poprzedniej części. Dalej uderza wszechobecny brak jakiejkolwiek interakcji - poza nielicznymi, wciśniętymi na siłę schowkami - z otoczeniem oraz liniowość… Szczerze? nie wiem, co twórcom zajęło tyle czasu, w edytorze można by z powodzeniem odtworzyć taką kampanię, za free...
niby dostali kase, więc powinni dla fanów w ponurym blokowym klimacie… choć jak tu odmłodnieć czasu cofnąć też się nie da
jordan dobra riposta, więcej o komentarzach o Tobie:) fajnie że seria wróciła, dużo treści merytorycznej skondensowanej w jednym filmie.
STOP! teraz DEL! patrzcie świnie, DEL w powietrzu, mapa rozjebana, nakurwiam po ścianach nananananana!
zastanawia mnie sens takich materiałów? jest tego multum na youtube...
@Psycho16 - Rezerwowe Psy jak już. Tak, dobra giera choć trudna i te wspaniałe hasła… "głodno, chłodno, chujowo".
@jakubcjusz - retrospekcji do gier z tamtych lat jest poświęcony odrębny cykl materiałów.
gorky 17, teenagent, skaut kwatermaster, czy jeszcze starszy alfabet śmierci, na sequele takich gier bym się bez zastanowienia zrzucił.
materiał, jak zawsze, bardzo dobry, aczkolwiek fajnie byłoby, by końcowe tytuły przedstawiać w formie znajdujących się obok siebie pionowych belek, w których tle pokazane byłyby (w bardzo ograniczonym czasowo oczywiście zakresie) gameplaye. nei zawsze bowiem chce się szukać, jak wygląda dany tytuł. ot, taki fajerwerk techniczny.
wyrażam jedynie swoje subiektywne przekonanie, bo jego przesadna "skromność" jak to określasz jest już
irytująca. może przesadziłem z określeniem pedał, chodziło mi wszak o to, że na każdym kroku podkreśla jakiego to ma farta.
jordan przestań pierd**** o jakimś farcie, bo się to nudne robi, robisz z siebie jakiegoś pedała, a umiesz grać, i się do tego pryznaj.
Styl i forma wypowiedzi mogą budzić pewne wątpliwości, niemniej uważam, że "+" należy się za innowacyjne podejście do tematyki, co jest wartością dodaną większości jego materiałów. Szczerze, wolę słuchać Jordana mówiącego z pasją o gach niszowych, niż Dela spazmującego setny raz na widok GTA V.
@Gambrinus: offtopujac, jakiej marki jest ten sweter, który masz na sobie? szukałem podobnego, nigdzie nie mogłem znaleźć. Daj cynk.
uważam, że nieco powieściowy styl komentowania filmów przez jordana komponuje się z tematami, które wybiera. Materiał jak najbardziej ok.
ładuję filn o 23:45 - głosy: 5 na tak 4 - na nie; oddaję głos o 23:50 - 45 na tak 4 na nie. przypadek, nie sondzem...
irytujący jest ten ruch drzew, wszystkie liscie ciagle w ruchu.. fajnie to wyglada na pokazach ale w grze co najmniej nienaturalnie.
jakby ktoś zechciałby zgłębić nieco bardziej fabułę Kholat polecam film Incydent na przełęczy Diatlov (The Dyatlov Pass Incident). Film do samego końca trzyma w napięciu, które to uczucie potęguje fakt, żę film jest w dużej cęści oparty na autentycznych wydarzeniach, których nigdy do końca nie wyjasniono. Końcówka filmu jest co prawda własną interpretacją reżysera, i mnie osobiście nie przekonuje, niemniej dużo elementów nadaje temu filmowi bardzo mocnego charakteru, co już samo przez się prowokuje do zainteresowania się samą grą. Jest to jeden z bardziej tajemniczych, z wielu względów, incydentów. polecam.
jakość polskich lokalizacji można porównać do jakości rezyserii w wykonaniu Uwe Bolla.
gdzie wywiady z producentami, twórcami? redakcja nie znam choćby podstaw angielskiego?
kur** ekipa tvgry byŻa na ta targach i oczywiście nie można było pomyśleć nad wywiadem? precież to młode studio, aż się prosiło, szczególnie że ta gra ma byc odpowiedzia dla oczekujacych na stalkera 2... nawet obecności tej gry nie odnotowano dosłownie w żadnym filmiku. dla mnie to skandal.
3 pytania: 1. rozumiem, że obecne zmiany (wygląd strony, nowe programy, prezenterka) są pomysłem redakcji gry-online, czy może zapoczątkowane jeszcze za dela? 2. del będzie teraz wyłącznie jednym z prowadzących? 3. zabijecie jordana?
ja mam lepszy poradnik: bierzemy elfa, ładujemy 4-5 pkt karmy w body i reszte maxujemy rifle i dodge, przy 4 ap jestesmy nie do rozj. sprawdzone na najwyższym poziomie trudności.
V4n-d-all ma niestety rację. Za 1,8 mln $ otrzymaliśmy grę liniową, pozbawioną praktycznie interakcji z otoczeniem, z beznadziejną siatką dialogową, która jak pisano wyżej, prowadzi praktycznie zawsze do tego samego, a nade wszystko krótką. Czy to było tyle warte? Nie. I żaden edytor tego nie uratuje. Wasteland 2 kosztował 1 mln $ więcej i już teraz prezentuje się nieporównywalnie lepiej.
Gra ma duży potencjał, jednak na chwilę obecną doskwiera liniowość, znikoma interakcja z otoczeniem, prowadzenie gracza niemalże za rękę. Na plus grafika i rzut izometryczny (który chyba nigdy się nie znudzi) i walka dająca dużo możliwości w zakresie taktyki oraz osobliwy system rozwoju postaci.
"Czeeeść, witam was baaaaaaaaaaaardzo serdecznie" czy ta gimba umie się inaczej witać?
ok, sprawdzę na większych mapachm chociaz ja robię tak, ze eksploruję w obrebie własnej stolicy i potem przy wylevelowanym herosie i sporej ilości geldu zabezpieczam stolicę i dopiero huzia na józia.
już o tym pisałem wcześniej, że można shardy zdobywać grając wyłącznie jednym hero, to niektórzy niedowierzali...
"witam was baaaaardzo serdecznie" + "straszna zaleta" = annoyance level exceeded
@MiszczCzarny problemy z początkową fazą gry, zwłaszcza dobór typów żołnierzy do bohatera. gra niestety jest bardzo monotonna na dłuższą metę i nic, poza ciekawymi wariantami rozbudowy zamku, nie przyciąga na dłużej. zauważyłem tez, że bardzo szybko można zyskać znakomitą przewagę (muszę srpawdzić jeszcze na wyższych poziomach) plondrując wszystkie zajęte okolice i za zdobyte pieniądze doposażyć maksymalnie herosa, co w początkowym etapie gry czyni go niemalże niepokonanym.
gra doczekała się już 6 (sic!) łatek w przeciągu prawie trzech tygodni. wyjdzie do tego poradnik? gra albo jest piekielnie trudna albo ja jestem niedorobionym strategiem.
Obecnie gram w tę grę na mac osx, choć nie wiedzieć czemu wine nie łąduje mi dźwięku. Gra nie przypadła mi zbytnio do gustu, jest tu zbyt wiele nawiązań do innych tytułów, co tylko gmatwa całą grę. Wygląda to tak, jakby twórcy nie do końca wiedzieli, w którym kierunku pójść. Tak na gorąco:
- denerwująca wielkość postaci podczas walki,
- niepotrzebny atrybut wytrzymałości, który utrudnia, i tak trudną już, walkę,
- brak możliwości łączenia jednostek,
- poruszanie się herosa wyłącznie co jedną prowincję na turę,
- bardzo słabe upgrade jednostek po awansie (np. +1 do witalności co przy kilku przeciwnikach wręcz tonie)
- fajna rozbudowa miasta, choć uwazam, żejest tego dużo za dużo i w pewnym momencie można zgłupieć co budować
póki co, jak dla mnie mocne 6/10.
del mutacje głosu przechodzi!!!! no to już niedługo zaczną się imprezy, chłopaki i inne takie
@Gepard206: my też Ciebie pierwszy raz widzimy. Życzymy kolejnych udanych komentarzy.
i tak i nie, da1 przeszedłem praktycznie na jednym widoku z maksymalnym oddaleniem i jakoś nie korciło mnie żeby machać kamerką. do tego statyczne tła dają o wiele więcej możliwości jeśli idzie o szczegóły, rozdzielczość itd. miej też na uwadze, że tę grę sfinansowali w znakomitej większości fani i chcąc nie chcąc ich głos musi być brany pod uwagę. zreszą wstrzymałbym się z oceną, póki co nawet krótkiego gameplay nie uświadczyliśmy.
@SpecShadow Doprawdy? przeczytaj wywiad z twórcami tak oldskoolowych produkcji, jak chocby Franko, czy bardziej niezależna Toonstruck 2 i przemyśl jeszcze raz, co napisałeś.
czepiacie się ferissa67, ale ma sporo racji. Gameplay faktycznie jest uproszczony w wielu przypadkach w stosunku do tego, co było kiedyś. Ale skoro gra ma trafić do możliwie najszerszego grona odbiorców, to siłą rzeczy wymaga to w wielu miejscach kompromisu, gdyż nie każdy docenia wysoki poziom trudności. Kiedyś gry były bardziej wymagające, gdyż inny był typ gracza, to raz. Dwa, gracz ma obecnie w czym wybierać, kiedyś wybór gier był jednak ograniczony, co zmuszało twórców do produkcji takich gier, które miały w możliwie największym stopniu angażować i przykuwać uwagę gracza. Teraz gra ma nie tylko przykuwać na godziny do ekranu, ale właśnie dawać przede wszystkim przyje,mność z gry, co niekonieczie musi przybierać postać rozwiązywania ultraskomplikowanych zagadek. I do tego trzeba się przyzwyczaić.
wlasnie z względu na zaufanie fanów dane przez kickstartera tej gry nie mogą zawalić, bo kto im potem zaufa, jak nie my?
jakość tego materiału reprezentują zwroty "witam bardzo serdecznie" i "przekraść". Dziękuję, dobranoc.
Niezła zlewka ze strony redakcji, yuen odchodzi. kropka. bardziej zdawkowo się nie dało? Wróci w ogóle? "a po chuj to mówić?" Xzy ktoś go zastąpi? "nie powiem, bo mam was w dupie". Równa pochyła w dół tego serwisu.
nie wiem, może jestem starej daty, ale uważam że brakuje obecnie dobrego, rzetelnego, branżowego czasopisma, bez tych wszystkich cd, dvd etc. do poczytania w wolnej chwili na świeżym powietrzu. takie małe cudo za 6,99 zł :) U.V. Impaler - masz rację, mój błąd, choć osoba Emilusa zawsze mi się kojarzyła z SS, stąd i program skojarzyłem z jedynym słusznym czasopismem.
@Hed uzupełniając częśc o SS, zmiana nazwy SS na New SS była podyktowana sporem prawnym i była tylko (i na szczęście) tymczasowa (tu odsyłam zainteresowanych: http://sikretia.w.interia.pl/indexprzecieki69.html). Czasopismo wróciło do swojej pierwotnej nazwy w numerze 86. Szkoda, że nie zwróciłeś uwagi, iż upadek Secret Service zbiegł się paradoksalnie w czasie z ogromnym wzrostem popularności innego bohatera tego artykułu - CD-ACTION. Również paradoksalne jest to, że "Martinez", którego określasz mianem "chyba najważniejszej osoby w historii polskiej prasy growej" był jednocześnie jedną z osób, które walnie przyczyniły się do upadku czasopisma. No i gdzie linijka o Gulashowym "Kombat Korner", czy "Bergera historia wojskowości"?? Nie dodałeś też najważniejszego, SS jako JEDYNE czasopismo o grach miało swój autorski program telewizyjny w Polonii 1 ESCAPE!!!! prowadzony przez ówczesnego redago - Emila "Emilusa" Leszczyńskiego. Materiał jednak bardzo fajny i miło było wrócić myślami do tamtych lat.
@HuangKaiJie: miłej lektury http://polygamia . pl/Polygamia/1,96455,13565377,20_lat_temu_ukazal_sie_pierwszy_numer__Secret_Service__.html?bo=1#BoxTechTxt
@kamczak1987 tak? gulash ma chyba o tym inne zdanie ;) http://youtu.be/oaZNKWEcDyQ?t=1m52s
2:29 "krizis" co to ku*** jest za słownictwo? miesiąc temu "simciti", wczoraj "szczelanie", aż się boję jutra...
W toku nowe Divine Divinity, Project Eternity, Toment, Wasteland 2, Shroud of the Avatar, pod nosem rosną potężne cRPG, co zwiastuje wprost renesans tego gatunku, a Wy w kółko macieju... jak nie assasins creed to bioshock....
@Sasori666: nie, jak wchodze na TVgry, odpalam najnowszy filmik i patrze czy zrobił go Pitala, a jak nie to włączam ;)
cswthomas93pl: po to żeby gimby myślały, że to polskie 10, a to niemieckie przecież
cRPG zdaję się ostatnimi czasy przeżywać druga młodosc, niczym filmy o herosach w kinie... zobaczymy co z tego wyjdzie, poza Dragon Age Origins, nie wyszło nic cRPG imho warte wzmianki (no może Drakesang od biedy).
z informacji na Kickstarterze wynika, że jednym z podstawowych języków będzie - Polski
Jako że jestem piąty przypominam, że między "jako że" nie stawiamy przecinka ;)
barmazu: kontynuacja była (a w gruncie rzeczy jest) gotowa, z uwagi na ciecie kosztow kontynuacji nie wydano. Dwa lata temu zawiązała się jednak grupa, która chce odkupić i złożyć do kupy drugą część. Więcej info masz na youtube.
niestety potwierdza się to, co tu niedawno napisano - słomiany zapał, Del nie potrafi wywiązać się z roli redaktora naczelnego. Miało być mnóstwo nowych materiałów, skończyło się natym, że nie ma nic od kilku dni. Wygląda to w tej chwili tak, jakby Hed ciągnął cały serwis, a reszta dogrywała tylko, jak im kamera wpadnie w ręce. Myślę, że w obecnym stanie sensowne byłoby przywrócenie Von Zaya. Wtedy mamy na start dwóch stabilnych redaktorów + od biedy Yuen, ale musi być bardziej regularny. Del i Pitala na wylot.
najłatwiej krytykować, zaproponuj im w takim razie odpowiednio redaktora, myślisz, że jest w czym wybierać?
ok pokażcie mi naprawdę rzetelne i profesjonalne materiały, obejrzałem i ten jest ok, więc nie wiem skąd ten hejt.
idąc tokiem myślowym w stylu "wolę twarde gówno, niż rzadkie gówno" to tak, masz rację, ale nie zmienia to postaci rzeczy - to dalej gówno ;)
jest coś takiego jak youtube, jak nie ogarniacie z wlasnymi serwami wrzucajcie awarynie chociaz tam... znowu nic nie moge obejrzec...
nie lubie hejterow, ale w tym marudzeniu coś jest, filmiki tvgry.pl na yt maja ogladalnosc na poziomie raptem kilku tysiecy...
chyba mylicie kabaret z serwisem informacyjnym, jesli chcecie ogladac kabareciarzy to spoko nikt po was tutaj plakac nie bedzie.
wasz player robi częściej przerwę na dogranie, niż ja na kibel z rozwolnieniem...
mieliśmy już "simciti", "fajfe", teraz czas na "rezydentne" zło, co jeszcze?
to jest pierwsza część, spójrzcie na podpis: "Otis 2012". Dziwne, że dopiero teraz, chyba z braku laku.
świetny ten Kickstarter, najpierw produkują grę za pieniądze fanów, po to by później jeszcze na tym zarabiać, oczywiście z pominięciem darczyńców. I to bardzo ciekawe, że kilka dodatkowych bzedtów w postaci jakiejś biblioteki tekstów i dwóch nowych lokacji wymaga wyłożenia - bagatela - 200 tys. dolarów więcej. brawo, kolejna kopalnia złota, do ssania pieniędzy.
a ja czekam na dobrą, wciągają i intrygującą fabułę oraz dopracowany na max system role play. mają gotowca w postaci fallouta, nic tylko czerpać.
nie wiem, czy można mówić o powrocie w wielkim stylu gry, o której już mało kto pamięta, a grali nieliczni z obecnych szeregów graczy... zresztą podobnie buńczuczne zapowiedzi towarzyszyły serii X, a wyszło jak wiadomo, tak sobie. Zresztą Elite zyskał miano legendy ze względu na czas w którym się pojawił (kto jeszcze na Amigach marzył o eksploracji tak dużych połaci kosmosu?) Teraz taka możliwość dupy nie urywa, podejrzewam, że skończy się na przyzwoitym symulatorze.
Podobnie jak Persecuted uważam, że powinni się wpierw skupić na zbudowaniu nowej marki w oparciu o klimat S.T.A.L.K.E.R.A., a nie rzucac od razu sieci na wody MMO. Gra bez klasycznej pobudowy dla pojedynczego gracza w natłoku wielu świetnych MMO może szybko zniknąć. Oby - oczywiście - tak nie było.
gra oferuje jeden - tak 1! - scenariusz, do tego dość krótki, szczerze gra zupełnie nie na mój gust.
gra w wersji 1.00 mnoży mi jednostki, obecnie mam np. 9 bohaterów zamiast trzech... cały czas mam zresztą wrażenie że gra jest dziwnie niedopracowana...
Po pierwszych trzech godzinach zaznajamiania się z rzeczonym tytułem, przyznam, że w swej prostocie jest niezwykle interesujący. Pomimo tego, nie ustrzeżono się kilku błędów, które już na tym etapie wymagają wyartykułowania. Na minus zasługuje przede wszystkim mała różnorodność misji. Praktycznie każdy encounter w podsektorze sprowadza się do walki, ew. wyboru którejś z opcji i.... tyle, brakuje większej interakcji, a samo kliklanie na kolejne podsektory z czasem staje się po prostu nudne. Uderza również znikoma ilość questów, zupełny brak minigierek. Występujące od czasu do czasu misje ratunkowe nie ratują sytuacji, gdyż sprowadzają się właściwe do odwiedzenia wskazanego na mapie sektora. Nie ma tu choćby zadań typu osłaniaj chroniony statek, stację. Walki są fajne, ale jeszcze fajniejsze byłyby, gdyby umożliwiono odpieranie ataków z kilku stron na raz. Drugim niuansem są tylko 2 poziomy ulepszeń załogi. Dodatkowo brakuje tu ewidentnie możliwości dokupywania partów/euqipmentu zwiększających poszczególne ich zdolności, co - chyba każdy się zgodzi - byłoby miłym uzupełnieniem. To na razie tyle w pobieznym spojrzeniu.
klocuch widzę stał się swoistym guru, już nawet krzysiu cytuje klocucha per "szczelanka"
jeśli ta gra jest dla was świetna, to zagrajcie w TOONSTRUCKA... zmienicie zdanie szybko :)
Mam nieodparte wrażenie, że ten serwis robi się co raz mniej profesjonalny... przyjmujecie redaktorów z łapanki, dajecie im robić materiały na pierwsza stronę i widzicie jakie są tego efekty. Wcześniej gramy Bakalarza ze Star Trek Online, pomimo kompletnego braku zaznajomienia autora z jego uniwersum, teraz kwiatki Dybczaka... co to ku*** ma być?
cannon fodder 3? czy aby na pewno, przecież już codemasters wydało trzecią część w 2011 r.
victripius: a czego spodziewasz się po grze, która z założenia ma odzwierciedlać realny survival?
wyręczę was... ósmy. wiele prawdy w tej historyjce, smutne trochę.
żenujące? to może być sranie pod czyjąś klatką... materiał fajny z lekkim przymrużeniem oka, doceńcie to...
całkiem fajna gra i trudna... jest kilka elementów innowacyjnych no i w końcu swojskie klimaty, polecam.