Jeśli chodzi o walkę to strasznie dziwnie wygląda. Na pierwszych gameplayach publikowanych jakiś rok temu było ok, choć brakowało dynamiki. Teraz starali się ją chyba podnieść, ale znowu walka straciła na mięsistości i sile. Takie jakieś to sztywne i nieskładne. A już w walkach gdzie walczy kilka postaci to jest totalna masakra, niczym z jakiejś budżetówki. Już w Mount&Blade takie walki lepiej wyglądały. Fajne jest to, że każdy cios ma znaczenie i na dany cios reaguje zarówno postać atakująca jak i atakowana. Tyle, że właśnie takie złożenie systemu walki sprawia, iż staje się on mało płynny, jakby był złożony z jakichś mikrotur. Myślę, że powinni go nieco uprościć by zarówno wyglądał dobrze, jak i sprawiał frajdę. Gdzieś musi być złoty środek. Z kilku gameplayów które widziałem można wywnioskować, iż łuki będą najlepszą bronią, bo z reguły wystarczy jeden strzał w tors. Ciekaw jestem jak postaci zachowują się po trafieniu w jakąś kończynę.
Modele postaci, a zwłaszcza twarze ewidentnie do poprawki, bo w porównaniu z resztą oprawy wyglądają słabo, niczym jakieś woskowe maski na dodatek z zezem. Akurat pod tym względem mało która gra w otwartym świecie dorównuje Wiedźminowi 3. Dialogi wyglądają jakby były wycięte z pierwszego Two Worldsa. To też jest do poprawy. Zawsze też mogą zastosować patent ze Skyrima, a więc brak jakichś dynamicznych ujęć, zbliżeń.
Otoczenie już od początku prezentowało się świetnie, więc tutaj nie ma żadnego zaskoczenia, wszak CryEngine mówi sam za siebie. O ile do świata nie można mieć zastrzeżeń, tak postacie od niego bardzo odstają. Zarówno wyglądem, jak i niedokładnymi animacjami: biegnąca postać wygląda jakby sunęła po lodzie.
Przyznam, że ostatnie gameplaye z wersji beta nieco ostudziły mój wcześniejszy entuzjazm.
Tekst jest tendencyjny i nie przywiązywałbym do niego zbytniej uwagi. Grałem w betę i uwierzcie mi, gra jest dobra. Jest sporo rzeczy do poprawy, fakt, ale ja tu nie widzę katastrofy. Zresztą jak można tak urzekającą audiowizualnie produkcję, z ogromnym światem, szansą na dobrą fabułę i na w miarę przyzwoity system walki, dialogowy, nazywać katastrofą "na ekranie"? Czepianie się, że w jednym queście ktoś podaje nam ot tak informację o zakopanym złocie? Może być tak z wielu powodów, pamiętajmy że to gra, a nie symulator życia średniowiecznego parobka, więc pewne uproszczenia zawsze się znajdą. Czekajmy.
Czesi są niepozorni, ale swoje gry mają:)
Jeśli chodzi o walkę to strasznie dziwnie wygląda. Na pierwszych gameplayach publikowanych jakiś rok temu było ok, choć brakowało dynamiki. Teraz starali się ją chyba podnieść, ale znowu walka straciła na mięsistości i sile. Takie jakieś to sztywne i nieskładne. A już w walkach gdzie walczy kilka postaci to jest totalna masakra, niczym z jakiejś budżetówki. Już w Mount&Blade takie walki lepiej wyglądały. Fajne jest to, że każdy cios ma znaczenie i na dany cios reaguje zarówno postać atakująca jak i atakowana. Tyle, że właśnie takie złożenie systemu walki sprawia, iż staje się on mało płynny, jakby był złożony z jakichś mikrotur. Myślę, że powinni go nieco uprościć by zarówno wyglądał dobrze, jak i sprawiał frajdę. Gdzieś musi być złoty środek. Z kilku gameplayów które widziałem można wywnioskować, iż łuki będą najlepszą bronią, bo z reguły wystarczy jeden strzał w tors. Ciekaw jestem jak postaci zachowują się po trafieniu w jakąś kończynę.
Modele postaci, a zwłaszcza twarze ewidentnie do poprawki, bo w porównaniu z resztą oprawy wyglądają słabo, niczym jakieś woskowe maski na dodatek z zezem. Akurat pod tym względem mało która gra w otwartym świecie dorównuje Wiedźminowi 3. Dialogi wyglądają jakby były wycięte z pierwszego Two Worldsa. To też jest do poprawy. Zawsze też mogą zastosować patent ze Skyrima, a więc brak jakichś dynamicznych ujęć, zbliżeń.
Otoczenie już od początku prezentowało się świetnie, więc tutaj nie ma żadnego zaskoczenia, wszak CryEngine mówi sam za siebie. O ile do świata nie można mieć zastrzeżeń, tak postacie od niego bardzo odstają. Zarówno wyglądem, jak i niedokładnymi animacjami: biegnąca postać wygląda jakby sunęła po lodzie.
Przyznam, że ostatnie gameplaye z wersji beta nieco ostudziły mój wcześniejszy entuzjazm.
Mój entuzjazm również opada, czuję, że M&B 2 wyjdzie wcześniej i rozładuje całe to napięcie w mosznie, a na Kingdoma nie będzie się jakąś chwilę chciało nawet patrzeć.
Od kiedy mogę grać w W3 na ultra żadna gra nie wygląda zadowalająco graficznie.Mam nadzieje że Czechów produkcja nie przerośnie.
Czasem lepiej ostudzić zapał przed premierą, by jeszcze mocniej zachwycić się po niej. I szczerze w to wierzę :D
NIE !! No nie możliwe ! "Nagle" wyszło że porwali się z motyką na słońce ?!? No co wy ! - a tak serio to dzięki za przyznanie racji,że małe studio może sobie co najwyżej opisywać co oni tam w grę nie władują itd. a potem wychodzi z tego jakieś crapiszcze szczególnie, że ich obiecywanek nie spełniłby nawet ROCKSTAR - rok później co prawda ale dzięki :D Pozdrowienia dla wszystkich gówniatych-minusujących-znafców-napinaczy :P
Tekst jest tendencyjny i nie przywiązywałbym do niego zbytniej uwagi. Grałem w betę i uwierzcie mi, gra jest dobra. Jest sporo rzeczy do poprawy, fakt, ale ja tu nie widzę katastrofy. Zresztą jak można tak urzekającą audiowizualnie produkcję, z ogromnym światem, szansą na dobrą fabułę i na w miarę przyzwoity system walki, dialogowy, nazywać katastrofą "na ekranie"? Czepianie się, że w jednym queście ktoś podaje nam ot tak informację o zakopanym złocie? Może być tak z wielu powodów, pamiętajmy że to gra, a nie symulator życia średniowiecznego parobka, więc pewne uproszczenia zawsze się znajdą. Czekajmy.
Grafika jest lepsza w wiedzminie nie zaprzecze :D
Ale wygląd twarzy postaci i ich animacja pozostawia wiele do życzenia :D
Szczerze mówiąc wątpię że uda im się usunąć wszystkie bugi, bo czy Wiedzmin, czy Skyrim, czy jakakolwiek inna duża gra RPG, wszystkie miały stos błędów i nadal je mają ale nie w tym rzecz. Jak dla mnie pytanie brzmi czy gra będzie na tyle dobra, aby jej te błędy wybaczać.
Wizja, pieniądze, duża profesjonalna ekipa i konsekwencja. Bez tego dziś nie ma dobrej gry. Czasy, w których 30 osób robiło jeden tytuł przez trzy lata, całość chodziła na pececie, odeszły dawno temu w zapomnienie. Nad "The Last of Us" pracowało na bieżąco około 500 osób, a studio łącznie zatrudniło na rożnych etapach ponad 1500 osób. Trzeba było w to włożyć około 50 mln dolarów na dzień dobry. Nie wspominam o kosztach promocji, ponieważ to sprawa bez związku z procesem produkcji. Jeśli się nie spełnia tych wszystkich warunków, które wymieniłem, to wychodzi właśnie taka wersja beta "Kingdom Come: Deliverance". Nie mam złudzeń co do tej gry.
"Wizja, pieniądze, duża profesjonalna ekipa i konsekwencja. Bez tego dziś nie ma dobrej gry. (...)"
Pomijając gry Lariana, Obsidianu, TaleWorlds i innych niedużych niezależnych studiów growych, Dontnod Entertainment też chyba nie ma zbyt wielkiego budżetu i olbrzymiej liczby pracowników... to tak, nie da się zrobić "dobrej gry" bez 500 osób i setek milionów zielonych.
Nie każde studio ogarnie ten silnik. Ponoć bardzo toporny. Przyznaje, że gra wygląda ślicznie, ale jest niezwykle toporna w mechanice.
Trzeba pamiętać, że ciągłe odwlekanie gier dobrze im nie sprzyja. Mamy na to już wiele dowodów jak takie gry pózniej wyglądają i co się z nimi dzieje... Ale cóż, trzeba zachować trochę optymizmu.
ta gra jest jedyna w swoim rodzaju to nie trzeba mówić ale chyba trochę przerost formy nad treścią wiem że chcą oddać duży realizm itp itd ale obecnie walka prowadzona jest w taki sposób że ciężko wyobrazić sobie jakaś bitwę walka jest bardzo trudna samo blokowanie sprawia z początku problemy a może będzie jakaś możliwość rozwoju postaci np im więcej walczysz tym idzie to lepiej szybciej np blokuje lub też będzie można brać lekcje fechtunku pożyjemy zobaczymy