deathcoder

deathcoder ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

06.03.2025 11:11
odpowiedz
1 odpowiedź
deathcoder
52

Po dodaniu ostatnich dwóch region packów ilość "detali" w grze jest tak monstrualna, że stała się ona KOMPLETNIE niegrywalna na komputrze, na którym jeszcze przed chwilą działała znakomicie. Żenada.

06.03.2025 10:53
odpowiedz
deathcoder
52

To jest nieprawdopodobne jak duży potencjał ma ta gra i jak bardzo irytuje masą niedoróbek. To jest po prostu niepojęte.

18.12.2024 11:08
odpowiedz
deathcoder
52

Prawda jest niestety taka, że ta gra jest po prostu zepsuta. Zdarza się notorycznie, że wyskakuje do pulpitu ni z tego ni z owego, a po ponownym do niej wejściu gubi ustawienia modów (np. RoadBuilder traci wszystkie zrobione drogi). Bagów jest tak dużo, że w praktyce o ile kiedy działa jestem nią TOTALNIE zachwycony o tyle zmusza do nieustannego robienia backapów.

28.02.2023 03:16
odpowiedz
4 odpowiedzi
deathcoder
52

Nieeeeeeeeeeeeee noooo.... ta gra rozwaliła mi system kompletnie.... szczerzę się jak głupi do sera :D ja was w pietruszkę kręcę jaka ta produkcja jest GEEEEEEEEEEEENIALNAAA :)

I nie chodzi o tehcnikalia, bo ona ma swoje bolączki, ale to JAK oni uchwycili ten świat to jest historia nie z tej ziemi. Matko ja w ogóle zamiast łązić za zadaniami gapię się na ten zamek i setki tysięcy małych detali, obrazy, popiersia, rzeźby, malowidła, wnetrza... no tam wszystko jest jak trzeba :D kruca ja mam 35 lat a czuję sie jakby wrócił do lat dzieciętych... to chyba pierwsza taka produkcja w historii, która zrobiła mi autentycznie namacalnie wyczuwalny wehikuł czasu :D

15.02.2023 21:40
odpowiedz
deathcoder
52

Ilość niedoróbek i bardzo głupich rozwiązań mnie tu po prostu poraża... remake powinien nie tylko podrasowywać grafikę, ale poprawiać działanie gry tak, by była dostosowana do współczesnych realiów. A tutaj się do tego po prostu nie przyłożono.

Wchodzisz w ustawienia: kllikasz CONFIRM - nic się nie dzieje, ani komunikatu, że zapisano, ani nic. Klikasz na klawiaturze ESC jak w każdej normalnej grze: nie działa. Orientujesz się, że trzeba kliknąc w przycisk POWROTU w lewym górnym rogu, najeżdżasz myszą i... okazuje się, że obszar klikalny jest mniejszy niż obszar wizualny przycisku czyli musisz najechać myuszą bardziej w środek przycisku niż wynikałoby to z jego wyglądu.

Rozpoczynasz grę, pal sześć, że na liście sandboxowych scenariuszy nie da się zobaczyć chocby podglądu mapy, to jeszcze kiedy rozpoczynasz grę, gra oczywiście nie jest po Polsku (i nie mam ot o pretensji) ale skoro gra nie jest po Polsku, to dlaczego na litość boską najeżdżając myszą npo. na sekcję Layers NIE POJAWIAJĄ się poprawnie dymki z podpowiedziami (tzw. title)? Opcji jest tam całe mrowie a ponieważ ja znam z dawnych czasów zeusa musiałbym najpierw zaznajomić się z interfejsem, ale nie mogę tego zrobić, bo same graficzne ikonki nie mówią jasno czego dotyczy dana warstwa, zatem przytrzymuję myszę na opcji by pokazał się dymek i? I to też schrzanili...

Dymek sie pokazuje pod kursorem czyli rozpoczyna się animacja pokazywania dymka z opisem co to jest za kafelek ale zara zpotem on znika. Czemu? Bo kiedy dymek się pojawia, pojawia sie dosłownie pod kursorem i kursor formalnie przestaje być nad kafelkiem i gra to intepretuje jako: gracza zabrał kursor z kafelka więc należy schować dymek.

Na litość boską, to są absolutne podstawy ergonomii i to powinno wyjść w beta albo nawet alfa testach.

Wszystkim, którzy tu zajrzą bardzo gorąco polecam nebuchadnezzar. OWSZEM na premierę, gra była dopiero przebłyskiem potencjały ale po wszystkich paczach i pierwszym dotatku moim zdaniem to najlepsza tego typu produkcja na rynku. Bardzo czytelna, o ogromnych możliwosciach i przede wszystkim jest pozbawiona PODSTAWOWYCH błędów ergonomicznych. Owszem ma swoje wady ale tam przynajmniej nikt nie traktuje graczy jak źródlła łatwej forsy.

19.12.2022 20:04
1
odpowiedz
1 odpowiedź
deathcoder
52

Mnie w sumie bardzo zdziwiło, że uznano, iż CDP, który w bardzo dosłownym tego słowa znaczeniu kłamał jak z nut przy Cyberpunku może faktycznie zmienić swoje podejście do graczy - jako dojnej krowy.

Prawda jest taka, że różnica graficzna między Raytracingiem i jego brakiem w Wiedźminie 3 jest mocno zauważalna w kontekście odbić na PC natomiast jeśli chodzi o resztę... jest zauważalna i to w zasadzie tyle. Jeśli postawicie mi dwa obrazki obok siebie będę widział, że się różnią głębią cieni i punktowością oświetleń, ale... jeśli zacznę grać na jednej i drugiej wersji przyjemność będzie dokładnie taka sama.

W gruncie rzeczy zwyłączonym Raytracingiem ta gra wygląda i tak zjawiskowo w tej chwili. Jest tam wszystko, czego mi brakowało - bliska kamera, bogatsza roślinność, lepsze tekstury i zjawiskowo wyglądające oświetlenia. Raytracing to wg. mnie niepotrzebny gadżet dla wizualnych onanistów - w tej konkretnej grze, bo w Cyberpunku 2077 Raytracing mnie rozłożył na łopatki. Dlaczego? Bo w Wiedźminie 3 większość (pewnie 99%) lokacji to otwarte pola i łąki i tam po prostu nie ma prawa występować tak spektakularna gra światłocieni.

Nei zrozumcie mnie źle :) wciąż uważam, że Cedep traktuje graczy niczym dojną krowę i ja już im raczej nigdy nie zaufam :) Wiedźmina 4 kupię pewnie tak jak 3 w wersji GOTY (jeśli taka się pojawi) i dopiero w taką zagram, ale warto też zauważyć, że Raytracing zwyczajnie nie jest nam potrzebny tutaj do szcześćia.

18.12.2022 12:35
odpowiedz
deathcoder
52

Jedno tylko warto zauważyć. Jeśli chodzi o RT to niestety CDP dał tutaj dość mocno ciała w kontekście wydajności.

W cyberpanku RT przekłada się na 10-15 klatek spadku. W wiedźminie 3 spadek to z 60-70 do 22, a to oznacza, że coś tu poszło bardzo nie tak.

RT owszem daje zjawiskowe odbicia w wodzie i pogłębia cienie, ale taki spadek to w korelacji do innych gier raczej fackup niż zwycięstwo.

18.12.2022 12:32
odpowiedz
deathcoder
52

Niestety do RT realnie trzeba mieć naprawdę konkretną kartę graficzną, ale :)

Na laptopowym RTX 2070 z wyłączonym Ray Traycingiem a resztą opcji na full mam stabilne 60 klatek i graficzne jest meeeeega :) mam wyłączoną mapę i aktywny tylko pasek zdrowia w lewym górnym rogu ekranu i wiecie co?

Nie mam ochote w ogóle jechać kłusem :) dreptam sobie i się napawam

14.12.2022 21:21
odpowiedz
1 odpowiedź
deathcoder
52

Helllooooł :) przecież to CDP :) to nie wymaga komentarza.

Na litość boską :) to będzie działać! Za miesiąc, może pół roku, może rok - jak będzie gotowe tak??? Czego nie rozumieta?

Wiedźmin 1 na premierę to był technicznie dramat, ergonomicznie też dramat, dopiero wersje GOTY była wersją potrzebną i słusznie docenianą.

Cyberpunk to samo :)

No to teraz macie powtórkę z rozrywki :D yhhhhhh :D testerzy zapomnieli pograć na PC tak się skupili na konsolach (po wtopie z Cyberpunkiem) że im to umknęło.

nic wielkiego :P

10.10.2022 13:59
odpowiedz
1 odpowiedź
deathcoder
52

Testy będą bardziej skrupulatne? Należałoby powiedzieć, żę one w ogóle będą!!!

04.10.2022 23:14
odpowiedz
1 odpowiedź
deathcoder
52

Czyli miałem 100% racji, kiedy twierdziłem, że CP77 ma jeden zasadniczy problem: silnik, którego NIE DA SIĘ wykorzystać do naprawienia tej gry. Zmienili silnik na UE5 i może im coś wyjdzie :) choć wciąz uważam ich za oszustów i dopóki nie zobaczę, dopóty nie uwierzę.

13.09.2022 22:38
odpowiedz
1 odpowiedź
deathcoder
52

Eh... niestety mam wrażenie, że technicznie jest zrobiony mocno po taniości. To widać szczególnie w scenach akcji, gdzie mocno bije po oczach ich karykaturalność.

Poza tym czy ktoś z was zapamiętał choć jeden utwór z soundtrucka? Pytam bo mam wrażenie, że muzyka jest wprost koszmarnie nijaka. O ile w grze cała muzyka aż rwała po ścianach o tyle tutaj ma wrażenie włożenia jakichś tanich pseudoradiowych kawałków. Ja wiem, że jest hype na CP ale ten serial od strony artystycznej jest naprawdę słaby.

Fabularnie natomiast trzyma fajny poziom, bo ssie pytanie co będzie dalej.

21.08.2022 14:04
odpowiedz
1 odpowiedź
deathcoder
52

Ile razy próbowałem NWN tyle razy się od tej gry odbijałem. Głównie ze względu na nieprawdopodobnie ubogą grafikę i zionące pustkami przestrzenie. To były czasy kiedy przechodząc na 3D koniecznym była redukcja detali.

Rezultat był tego taki, że z tego:

https://images.gog-statics.com/e8900cb11b0e7c97933830fb3a7c18630a9813248af762e7f155cb695ae08c6e_product_card_v2_mobile_slider_639.jpg

miałem wejść w to:

https://gamefaqs.gamespot.com/a/screen/full/7/5/9/245759.jpg

NWN wyglądało beznadziejnie. W BG2 mieliśmy nieprawdopodobną ilość detali, grzybki, roślinki, krzewy, drzewa, a NWN było jak cofnięcie się o 10 lat tylko po to, by zastosować nową technologię 3D. Moim zdaniem było za wcześnie na takie fikołki.

I choćby nie wiem jak dobra była fabuła nie byłem w stanie przebrnąć przez autentycznie obrzydliwy wygląd lokacji. Puste pomieszczenia, puste przestrzenie, tandetne cukierowate tekstury powielane po horyzont.

I ja wiem, że wielu mnie tu wyklnie, ale taki sam regres graficzny był w heroes IV względem heroes III. Użycie trójwymiarowych tekstur zdrenowało moc obliczeniową jaka była do dyspozycji tak bardzo, że trzeba było ciąć.

I ja niestety miałem wrażenie grania w coś, co cofało mnie technologicznie o naście lat.

25.06.2022 23:07
odpowiedz
deathcoder
52

Zapomniano tu wspomnieć o Baldur's Gate II :) Moim zdaniem najbardziej zapadający w pamieć system moralności, który nie tylko DIAMETRALNIE zmieiał stosunek świata do nas, ale:

1. Powodował, zę danej postaci nie mogliśmy / mogliśmy przyjać do drużyny
2. Powodował odłączenie się postaci od grupy (spróbuj STAĆ SIĘ złym z dobrego mając Aerie w drużynie)
3. Powodował blokowanie / odblokowanie określonych zadań
4. Przekładał się na ceny towarów u handlarzy
5. Wpływał na dostępne wybory i opcje dialogowe

Meeeeega. Ktoś tu wspomniał żę bycie złym jest mnie opłacalne :D no ale to nie jest wada, tak to w życiu bywa, że będąc złym dostajesz dostęp do pewnych "złych wartości" kosztem wielu wielu innych "dobrych"

21.06.2022 09:44
odpowiedz
deathcoder
52

Buuuu tu nic dla mnie nie ma :(

16.06.2022 10:52
deathcoder
52

Zresztą to trochę tak jak byś mówił, że koncerny produkujące papierosy są nieuczciwe itd. Ktoś Ci kazał zacząć palić? Ja nie zacząłem i nie płacę podatku od nałogu.

Najprostsza metoda to wejść do swojej głowy i realnie uświadomić sobie, ze na rynku jest taka masa gier, że nie ma potrzeby uzależniać się od idei tak mocno.

Wiesz co mi się też wydaje? Że ludzie w tę grę źle grają - w znaczeniu takim, że chcieliby od razu dobić do 100 levelu. Pytanie po co? Tzn. co jest isotne, cyferka przy pstaci, czy frajda z zabijania potworków.

Dla mnie Immortal jest fajny i bardzo jaskrawo pokazuje, że nic nie muszę :) mogę tylko chcieć.

16.06.2022 10:45
deathcoder
52

A możesz mi powiedzieć, w którym miejscu Diablo Immortal jest jak te garnki? Tzn. garnki działają tak że dostajesz za duże pieniądze ideę, która te garnki nie są. Tutaj dostajesz propozycję. Kup skrzynię dostaniesz skrzynię w któej jest 40 razy wiecej złota niż to które wydropiłeś. Gdzie w tym nieuczciwość?

Wiesz o co mi chodzi? Nikt w Immortal nie mówi Ci, że to złoto wolniej rdzewieje od zwykłego złota. Dostajesz propozycję szybszego rozwoju postaci i dostajesz DOKŁADNIE TO za co płacisz jota w jotę.

Dlatego twierdzę, że problemem nie jest Immortal ale głowy graczy.

15.06.2022 12:43
4
odpowiedz
3 odpowiedzi
deathcoder
52

Wiecie co :) mnie zastanawia tylko jedno i pytam serio.

5 pobocznych zadań, 5 bosów itd. Może mi ktoś powiedzieć ile czasu trzeba grać, by to zrobić? Godzinę? Dwie? Wiecie o co mi chodzi? Spróbuję to wyjaśnić na przykładzie.

Jest taka gra bilardowa na smartfony, w której gra się z żywymi graczami. Nie wydałem tam jak dotąd nawet jednej złotówki, ale widzę jak jest skonstruowana. Mamy wirtualną monetę. Obok wirtualnej waluty mamy set pokoi, z którym każdy wymaga określonego wkładu. Pierwszy to powiedzmy 100 monet. Żeby zagrać Ty wkładasz 50 drugi gracz 50, a całość zgarnia ten kto wygra partię bilardową.

Do tego wszystkiego dochdozi szereg drzewek rozwoju. Po pierwsze mamy set kijów, z których każdy ma inne statystyki (włącznie z ilością czasu na jeden ruch w grze, czy precyzją wskaźników). Mnóstwo eventów, nagród do odblkowania typu: skrzynia odblokuje się za 3 godziny zapłać to odblokujesz wczęśniej. Groszowe historie typu 4, 5 10 zł, ale jednak. Plus do tego drzewko rozwoju tzw. pool pass, gdzie z każdym meczem zdobywasz punkty, a po drodze wbijają się nagrody, oczywiście dodatkowo jeśli zapłącisz, masz równolegle do odkrycia 10-20 razy większe nagrody.

I teraz w tym wszystkim jest pewna pułapka. O co chodzi w tej grze? O to by grać i wygrywać. Ale gra prowokuje do przechodzenia coraz wyżej, ponieważ beąc w danym pokoju np. tym z nagrodami za 100 monet po pewnym czasie już nie dropimy z tego pokoju specjalnych nagród. Trzeba przejść do następnego za 200 potem 500 1000 itd. Problem w tym, że im wyżej jesteś tym bardziej boli przegrana, ponieważ w pokoju za 1000 tracisz po przegranej 500 swojego wkładu, a wpokoju za 500 000 tracisz 250 000 swojego wkładu.

Gra specjalnie dobiera nam raz na jakiśc zas paru mocniejszych przeciwników byśmy przegrali (lepszy kij, lepszy gracz itp.).

Hehehehe :) sęk w tym, że to wciąz ta sama gra. Nie ma znaczenia, czy dostaniesz 100 czy 500 monet wygranej, grałes z graczem w bilarda i tyle, x kul, połówki i całe i lecisz.

W tej grze wielu ludzi jednak uzależnia się od poczucia prestiżu bo on już nie gra za 100 monet tylko milion. ALe jeśli przegrasz mecz za milion wracasz do początku i musisz grindować by dotrzeć z powrotem do kasy pozwalającej zainwestować w mecz za milion - a najprościej zrobić to płacąc za dodatkowe itemy - choć wciąż z punktu widzenia trzonu gameplayu nic się nie zmieni :).

Wciąz robisz to samo, ale tylko idea się zmienia.

I wydaje mi się, że Diablo Immortal pokazał, że większym problemem nie jest sam developer, ale to jak działają nasze umysły. Patrząc po komentarzach widzę, że jest spora liczba ludzi, którzy dobrze się bawią nie płacąc, ale wiem też ze kiedy już zaczniesz płącisz wciąz będziesz musiał płacić coraz więcej bo na początku wystarczy Ci 4 euro za skrzynkę, ale po iluś wygranych potrzebne będzie 100 euro itd.

Pytanie brzmi czy realnie Immortal za te pieniądze faktycznie daje tyle frajdy? Bo jeśli daje tylko poczucie to problem jest z głową gracza, a nie developerem, bo to gracz ma poczucie, że czerwony pancerze jest gorszy od niebieskiego.

Dochodzi jeszcze jedna kwestia. Jesli te 5 bosów itd. wystarczy na 2-3 godziny to to jest za mało? Tzn. co trzeba mieć w głowie, by codziennie poświęcać po 5, 6 czy więcej godzin na jedną gre? Gdzie miejsce na normalne życie?

27.05.2022 00:36
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
deathcoder
52

"Na telekonferencji finansowej towarzyszącej upublicznieniu raportu potwierdzono, że Cyberpunk 2077 otrzyma tylko jedno duże rozszerzenie fabularne."

Hehehehehehehe :) a kiedy mówiłem, że CDP wszystkich wydymał i będzie dymał dalej, bo odpuści tę produkcję fanboje po mnie jechali :) ten dodatek będzie na odczepnego, by nikt nie mógł powiedzieć, że nic nie zrobili.

Wiecie o co chodzi? O to, że kłamca zawsze pozostanie kłamcą. Nie zmienicie natury węża, on azawsze będzie wężem. I tu jest tak samo. CDP z pełną premedytacją wcisnął ludziom kit i barachło :) :) :) :) :) serio jeśłi ktoś realnie wierzył w wypadek przy pracy, to właśnie dostaliśmy doówd, że absolutnie wszystko co pisałem o tej produkcji było prawdą :D

Multiplayer się niektórym marzył :D buahahhahaha :D a kiedy rok temu mówiłem, żę tego się NIE DA zrobić w tej grze, bo od strony programistycznej została spartaczona wprost wzorowo również po mnie jechano. Hehehehehehe :D ehhhh :D ta gra to losowo generowany świat na naszych oczach niemalże :)

29.04.2022 22:07
odpowiedz
deathcoder
52

Właśnie dlatego Cyberpunk 2077 spotkał się z tak wielkim hypem ;).

Ludzie sądzili, że Wiedźmin 3 to było niemal dziecko anielskich boskich mocy. Cyberpunk 2077 jest taki sam. Tzn. moze nie taki sam ale widac że robiła go ta sama firma :)

27.03.2022 21:55
odpowiedz
deathcoder
52

Problem w tym, że CP77 jest nienaprawialny. W dużej mierze wynika to z faktu, iż ta gra nie do końca jest zaprojektowana jako piaskownica, a to sprawia, że relatywnie trudno jest tam tworzyć "nowe historie".

Podam wam to na prostym przykładzie. Jeśli zapytam, czy w CP 77 mamy zaprojektowany działający system ruchu ulicznego i kolizji obiektów, nieźle pomyślany system zniszczeń samochodów i na dzień dzisiejszy znośnie zaprojektowaną inteligencję tłumu niemal wszyscy odpowiedzą: tak (choć było dużo bagów).

Problem w tym, że jest to prawda jedynie połowiczna, ponieważ w olbrzymiej ilości scen ten system choć powinien być wykorzystywany, NIE JEST, a sceny są zaprojektowane na sztywno.

Kojarzycie misję, w której spotykamy się z Tekemurą na nabrzeżu? W trakcie tej sceny przyjeżdża do nas pewien jegomość. Po tej scenie wsiadamy z Tekemurą w samochód i odjeżdżamy.

Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że:

A) przyjechałem tam samochodem
B) w scenie, w której jegomość do nas przyjeżdża mojego samochodu nie było (zniknął)
C) w scenie, w której jegomość odjeżdżał przywalił w samochód stojacy na poboczu
D) w scenie, w której odjeżdżamy z Tekemurą mój samochód znów był na poboczu (inni niż ten w który przywalił nasz poprzednik)

CO WIĘCEJ przywalając w ten samochód stojacy na poboczu samochód jegomościa nie zmienił toru jazdy (jakby miał nieskońćzenie wielką wagę).

O co chodzi? O to że tor jazdy Tekemury i innych NPC nie bierze pod uwagę ruchu ulicznego i obiektów jest na sztywno ustawiony. To pokazuje, że świat przedstawiony jest wydmuszką, a nie faktycznie dobrze działającym mechanizmem stanowiąycm podwalinę pod tworzenie nowych historii.

I dlatego na potrzeby nowego Wiedźmina zrezygnowali z RedEngine. Ten silnik po prostu nie pozwala ogarnąc pewnych kwestii.

To co CDP może zrobić to stworzyć nowe historie na tymc o już jest, ale to wciąz bezie ten sam niedopracowany produkt.

Wiedźmin w nowej wersji daje szansę (TYLKo i AŻ) na start prawdziwie otwartego świata.

25.03.2022 17:28
2
odpowiedz
deathcoder
52
Image

To jest jakaś masakra. Gra jeszcze nie wyszła. Wiemy tyle, że będzie.

25.03.2022 17:24
2
odpowiedz
deathcoder
52

Na litość boską, czy naprawdę gry-online.pl muszę tak się staczać? Na temat nowego wiedźmina powiedziano i napisano już wszystko, co można było napisać, a wy nakręcacie hype dokładnie tak samo jak CP 77 jakbyście byli jakąś propagandową satelitą CDP Red mającą na celu wyciągnięcie z rynku kolejnych kilku miliardów zł kosztem niespełnionych obietnic.

Chryste panie... zaczynam wasz portal czytać przez nagłówki.... serio... to jest dno...

23.03.2022 10:01
odpowiedz
2 odpowiedzi
deathcoder
52

Bardzo mi się nie podoba to co CDP znowu robi. Gra pewnie wyjdzie za 4-5 lat, biorąc pod uwagę fakt, iż dopiero zaczynają ją tworzyć na nowym silniku. I już zaczynaja sami na siebie kręcić bicz poprzez rozkręcanie hypu. Zdumiewa mnie to, że kompletnie niczego się nie nauczyli.

Te wszystkie spekulacje Ciri / nie Ciri będą źródłem frustracji, a im więcej takiej tajemniczości tym hype większy i tym więcej tychże spekulacji.

22.03.2022 09:56
deathcoder
52

Zdziwiony? Przecież to właśnie RedEngine był powodem technologiczne porażki CP77

21.03.2022 19:55
odpowiedz
deathcoder
52

Niestety poziom techniczny CP77 spowodował, że myślę, iż produkcja będzie niezła, ale nie spodziewam się rewelacji

21.03.2022 10:50
1
odpowiedz
1 odpowiedź
deathcoder
52

Zagrałem w early dośłownie 20 minut tuż po premierze i się odbiłem, ale pomyślałem: w końcu po to jest early, żebya utorzy mogli to i owo poprawić.

Dzisiaj obejrzałem na YT coś na wzór recenzji updateu z numerkiem 7 i zaliczyłem opad szczęki. Ta gra wygląda absolutnie zjawiskowo, ilość detali, szczegółów, aż mnie korci żeby znowu wrócić ale się powstrzymuję, bo chcę bardzo poczekać na pełną wersję.

18.03.2022 10:58
odpowiedz
1 odpowiedź
deathcoder
52

Wygląda bardzo dobrze w porównaniu do innych gier z tej serii, ale moim zdaniem na tle innych produkcji wypada słabo.

Nie wiem dlaczego, ale mam wrażenie że ogląda plastikowe kukiełki, jest w tej grze coś strasznie sztucznego. Nie czuć w ogóle mocy zaklęć. Nie zrozumcie mnie źle fajnie jak sobie światełka latają ale nie czuje się by te zaklęcia miały realną moc...

13.03.2022 11:20
deathcoder
52

Uznawanie, że podczas wojny nie będzie strat w budynkach jest głupotą :) uznawanie, że żołnierzom nie trzeba płacić jest głupotą :) Uznawanie, że w armii 8 K konra 11 K jest szansa by jedna znich wyszła bez szwanku lub z większością żywych żołnierzy tez jest głupotą.

20.02.2022 16:46
1
deathcoder
52

O niebo :) moim zdaniem :)

20.02.2022 16:45
deathcoder
52

Ja po pierwszych 5 h właśnie odłożyłem grę na pułkę. Ilość baboli była porażająca. Schrzaniona fizyka jazdy, NPC łażące po ścianach, nie dające się podnieść przedmioty, absurdalne poduszki na kule w postaci wrogów, cała masa drobnych błędów, beznadziejne AI tłumi, znikanie go za naszymi plecami... not ego była taka masa, że po przejśćiu prologu stwierdziłem, że w coś takeigo się grać nie da. I oni zrobili dobry ruch, bo ktoś komu te babole przeszkadzały zobaczy, że już ich nie ma.

20.02.2022 16:44
deathcoder
52

Ja tak miałem. Dopiero dziś przechodzę pełną fabułę, wcześniej zawiesiłem przechodzenie na etapie poznania Johnego.

20.02.2022 16:42
deathcoder
52
Wideo

pieterkov w CP cienie też dodaje. RT nie polega na przekontrastowieniu, a uzupełnieniu cieni i odbić (o ile jest dobrze wykorzystywane).

Zanim się wypowiesz poszperaj trochę, bo naprawdę w CP77 RT to nie tylko odbicia, to przede wszystkim głębia i naturalność. Zobacz:

https://www.youtube.com/watch?v=6bqA8F6B6NQ&ab_channel=DigitalFoundry

1:44 na murze. To nie jest przekontrastiowienie, a nadanie głębi i nie ma nic wspólnego z odbiciami.

W tym filmie masz to generalnie bardzo ładnie objaśnione, a pamiętaj, że nagrano go przed całą masą poprawek i usprawnień dotyczących RÓWNIEŻ RT.

20.02.2022 12:37
deathcoder
52

A.l.e.X ma rację - sam tego nie doceniałem dopóki nie spróbowałem i powoli ostrzę sobie zęby na RTX 3070

20.02.2022 12:36
deathcoder
52
Wideo

Ja mam RTX 2060, i i7-10750H + dysk SSD, RT włączone na średnie, reszta na max, dlss na jakość obrazu i gra jest tak piękna, że ma się ochotę lizać posadzki :) ale klatkarz 30-40 - mi wystarczy innym nie, to kwestia indywidualna.

Ale jeśli sądzisz, że przy 1070 gra będzie wyglądała pięknie to bardzo się mylisz. Pojazdy i piesi pojawiają Ci się na Twoich oczach, ponieważ Twój sprzęt nie jest w stanie sprostać wymaganiom gry. Mam na to dowód. Jeśli na moim lapotpie przełączę się na zasilanie bateryjne, moc procesora i karty jest ograniczana i wówczas klatki przy wyłączonym RT lecą na łeb na szyję i wówczas tekstury doczytują mi się na moich oczach, a samochody pojawiają się 10 metrów ode mnie oraz podczas jazdy miasto jest puste.

Zrozum - masz za słaby sprzęt, by w tej konkretnej produkcji wyciągnąć to czego byś chciał.

Powiem Ci tak :) graficznie metro exodus do CP 77 nie ma w ogóle startu (jeśli zobaczyłbyś jak ta gra wygląda przy pełnych detalach).

Tu przukład podobnej konfiguracji

https://www.youtube.com/watch?v=p9yijcYNYJ8&ab_channel=GamerLife

Prawda jest taka, że ta gra z włączonym RT naprawdę dużo zyskuje wizualnie, nie sądziłem, że aż tyle dopóki nie przesiadłem się na RTX

19.02.2022 09:32
deathcoder
52

Ciekawe to, co piszesz, bo akurat animacja wody nie była jakoś strasznie pracochłonna, natomiast dla mnie jako gracza który aż do szpiku kości uwielbia wczuwać się w produkcję w którą gram, odczułem ooooooolbrzymią różnicę in plus. Model jazdy sprawia, że chce się jeździć (wcześniej był kartonowy i niesamowicie nieprzyjemny), reakcje tłumu są super, bo często dochodzi do strzelanin ze zbójcami w zaułkach. Do tej pory zaczynałeś isę z nimi naparzać, a NPC jak kukiełki siedzieli w samochodach i czekali bezmyślnie na skończene akcji a piesi kucali, uciekali wykonując tę samą animację i to jest bardzo kiepsko wykonaną. Teraz uciekają ze znacznie lepsza animacją, nie wykonują symultanicznie tej samej animacji itd. Immersywność tej gry wzrosła o niebo, ale żeby to zauważyć trzeba chcieć czuć to miasto pełną gębą, a nie tylko wykonywać zadania lampiąc się w mapę podczas jazdy - wielu graczy tak robi - przechodzi misje patrząc jak kropka gracza przemieszcza się po ulicach. Ja lubię patrzeć na to co dzieje się w mieście.

Sprawa kolejna idę sobie ulicą, NPC mnie omijają (w końcu w miarę poprawnie) a nie tworzą notoryczne korki.

Nie wiem dlaczego uważasz, że to nieistotne, ale jeśli tak faktycznie jest to w zasadzie równie dobrze mogli nie poświęcać nawet połowy czasu który poświęcili na zrobienie projektu miasa, bo pewnie nawet nie próbujesz czytać różnego rodzaju GRAFITI na murach - a smaczków jest tam tyle, że głowa mała.

Ta gra w wielu aspektach przekraczałą granicę immersywności jednocześnie kompletnie tę immersję psując zachowaniem tłumu i NPC. Teraz wygląda to zdecydowanie, zdecydowanie lepiej. I to ie jest czas zmarnowany, a czas poświęcony na wyrównanie poziomu pietyzmu wykonania całej produckji.

18.02.2022 16:12
deathcoder
52

Bukary muszę przyznać, że mocno mnie Twój tekst zdziwił, bo albo testujesz inną grę, albo na niezbyt dobrym sprzęcie, albo naprawdę bardzo starasz się działać wbrew założeniom świata.

To co wielu pisało: to nie jest GTA V jest w moim mniemaniu prawdą w znaczeniu takim, że w tej grze chodzi o odgrywanie postaci i jeśli jedziesz samochodem bez opamiętania po latarniach itd. to realizujesz coś, czego ta gra z założenia raczej nie miała realizować. Stąd wynika fakt tego iż niektóre algorytmy zderzeniowe mają prawo być niedopracowane.

Ja mówię o doświadczeniu gry z perspektywy człowieka, który straszliwe jara się jej immersywnością i ta immersywność do tej pory nieprawdopodobnie kulała. To co piszesz o reakcjach samochodów nie jest prawdą - pytanie na jakiej platformie grasz, bo na PS4 i starej generacji bardzo wiele algorytmów w ogóle nie zostało zaimplementowanych.

Generalnie pierwotna wersja CDP77 w zasadzie tak bardzo zaburzała wiarygodność miasta, że głowa mała, a teraz mam do dyspozycji grę, w której badzo przyjemnie porusza się po mieście.

17.02.2022 21:01
18
odpowiedz
11 odpowiedzi
deathcoder
52

Po obejrzeniu prezentacji patcha 1.5 miałem silne przeczucie, że pojawi się wiele komentarzy pokroju: to za mało, to tylko kosmetyka itd. ale powiem wam tak...

Od strony technicznej ta gra była tak nieprawdopodobnie skopana, że to, co dostaliśmy to jest praktycznie zupełnie nowa produkcja. I mówię o tym nie po to, by wybielać CDP, ale by uzmysłowić niektórym, co tu się faktycznie odjaniepawliło.

Wyobraźcie sobie, że ktoś tworzy produkcyjny model samochodu, powiedzmy jednej ze znanych marek. W tym samochodzie jest wiele rzeczy, które przekraczają dotychczasow granice wypasu i luksusu, ale jest też fuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuul rzeczy które na poziomie przedszkolnym skopano.

I teraz ten samochód po półtora roku doczekuje się nowszej wersji która wszyscy, którzy wcześniej zakupili ten model dostają gratis (powiedzmy, że tak się zadziało). Jest też obietnica dalszego rozwoju.

I teraz wsiada Kowalski i w gruncie rzeczy to wciąż ten sam samochód, więc nie ma się wrażenia, że to coś nowego, ale działa zdecydowanie lepiej. Dodano parę nowości, trochę rzeczy usprawniono, ale to generalnie wciąż to samo.

I tu jest duże pole do popisu dla wszelkiej maści narzekaczy, którzy chcieliby by wszystko zadziało się od ręki, tymczasem za tą pozorną kosmetyką jest przebudowa wszystkich kluczowych mechanik praktycznie do granic trzewi.

Żeby to auto jeździło trzeba było zastosować inny model przekładni, przebudować dolot powietrza, wymienić przeguby, zmodyfikować sposób działania skrzyni biegów, wymienić jednostkę komputerową itd.

Robota, którą wykonał CDP jest tytaniczna, wiem że to dla wielu niewiele znaczy, ale dość powiedzieć, że aktualny stan gry jest już dobrym punktem wyjścia do stworzenia rzetelnie zrobionych dodatków. I piszę to ja który jechałem po CDP na wszystkich możliwych frontach.

Spróbujcie trzeźwo spojrzeć na sytuację. Nie można było wydać dodatków bez doprowadzenia tej produkcji do rzetelnie funkcjonującego stanu. Nie rozwija sie modelu z niedziałającą skrzynią biegów. I tak CDP nawalił itd. ale widać że brnąc naprzód i nie spisali tej produkcji na straty.

17.02.2022 12:16
deathcoder
52

A Ty masz SSD?

15.02.2022 19:35
1
odpowiedz
5 odpowiedzi
deathcoder
52

!!!!!!!

Miasto zostało naprawione! Serio. Ilość pracy jaką włożyli w interaktywność przechodniów jest naprawdę imponująca. I miałem rację kiedy po premierze twierdziłem, że AI ulicy to dopiero ZALĄŻEK tego czym to powinno być.

Genialnie się na to teraz patrzy. Strzelasz, przechodzień może okazać się uzbrjony i będzie Cię atakował, przypadkiem postrzeli kogoś innego, ten ktoś zatakuje jego, NPC nie poruszają się jak barany, nie znikają po obróceniu się o 180 stopni, tu jest TONA drobnych zmian. Sposób uciekania, zachowania. To samo w AI pojazdów, które reagują bardzo interaktywnie na nasze poczynania.

Ja wiem, że dla wielu to może być drobiazg, ale możecie mi wierzyć, że to wymagało OLBRZYMIEJ ilości czasu i nieprawdopodobnych pokładów kreatywności.

Sam model jazdy jest o niebo lepszy. I to już wszystko w zupoełności wystarczy. Nie potrzebujemy drugiego GTA, to miasto jest wystarczająco interaktywne by jazda po nim sprawiała po prostu frajdę.

Fajnie tez prezentuje się rebalans ekonomii i perków.

Grudzień 2020. Muszę powiedziec, że potrzebowali rok i 3 miesiące, ale tak ta gra powinna wyglądac w dniu premiery. To jest podstawa do dalszego rozwoju

04.02.2022 13:28
odpowiedz
1 odpowiedź
deathcoder
52

Kompletna bzdura. Głównie dlatego że pomiędzy kodowaniem czyli opracowaniem problemu a zrozumieniem problemu istnieje jeszcze ta część pracy programisty o któej się nie mówi czyli umiejętność przetłumaczenia potrzeb klienta, na zrozumiały dla środowiska programistycznego kod. To nie jest tak że wtstarczy AI powiedzieć: mam firmę, chcę sprzedawać towary, zrób mi stronę.

31.01.2022 12:22
odpowiedz
deathcoder
52

Znowu rodzi się hype i znowu będzie zawód, bo CDP poszedł inną drogą niż oczekiwali fani.

30.01.2022 11:39
odpowiedz
deathcoder
52

Oczekiwanie, że sprzęt wart ułamek dobrego PC będzie rewolucją technologiczną jest bardzo naiwne :)

24.01.2022 11:39
odpowiedz
1 odpowiedź
deathcoder
52

Ależ te screeny pięknie wyglądają...

17.01.2022 15:43
odpowiedz
1 odpowiedź
deathcoder
52

Ja t tylko tutaj zostawię:

Nie wierzę, by realnie przebudowali od zera mechaniki, które nie działają prawidłowo, a zatem miasto wciąż będzie wydmuszką, ruch uliczny i pieszych wciąz będzie marną symulacją. Niestety CDPowi już nie zaufam.

15.01.2022 17:57
odpowiedz
deathcoder
52
Wideo

Nie chcę tutaj stawiać jakichś kategorycznych ocen pokroju gra jest do kitu itp. ale do Odyssey wracałem z jakiegoś powodu z olbrzymią ochotą. Trudno mi powiedzieć dlaczego, ale mam kilka przypuszczeń dot. tego tematu.

Przede wszystkim mam bardzo silne wrażenie, że w pewnych aspektach Valhalla przeszła olbrzymi downgrade graficzny. I nie piszę tu o grze jako o całości, ale o pewnych jej aspektach. Otoczenie jest silnie zamglone, a odległość rysowania detali wydaje mi się dość mała (gram na ustawieniach ultra).

Zobaczcie:

https://assets.vg247.com/current//2020/11/assassins_creed_valhalla_review_06-600x338.jpg

Chodzi mi o ten efekt. Ja wiem, że to Anglia i tam mgły to chleb powszedni, ale osobiście odbieram to jako efekt bardzo oszpecający rozgrywkę, bo nie pozwala w pełni cieszyć się widokami. To nawet nie wygląda jak prawdziwa mgła.

https://cdn.vox-cdn.com/thumbor/6yEhKnqOfFb1PvMEKZ8AAhsYcng=/0x0:1920x1080/1200x0/filters:focal(0x0:1920x1080):no_upscale()/cdn.vox-cdn.com/uploads/chorus_asset/file/20077639/Riding_CastleSun.jpg

W teorii to miało nadać atmosfery podmokłości itd. ale wygląda to tak jakby z jednej strony ktoś przyszedł i powiedział dodajmy mgłę, a ktoś inny uznał: jest za ciemno musimy zatem rozjaśnić ekran. W rezultacie mgła zamiast wyglądać jak mgła, wygląda niczym przydymiona szyba.

Nie wiem dlaczego zastosowano ten zabieg artystyczny, ale jest on wybitnie sztuczny dla oka (przynajmniej dla mnie).

W Odyssey ten efekt też był, ale nie był aż tak nachalny:

https://pbs.twimg.com/media/Do14cjSVAAA7nXf?format=jpg&name=large

Wygląda to zdecydowanie bardziej naturalnie.

Porównajcie sobie to z Valhalli:

https://cdn.vox-cdn.com/thumbor/QICdKZYeghA5V1hzsG2ATbud0jw=/1400x0/filters:no_upscale()/cdn.vox-cdn.com/uploads/chorus_asset/file/21958608/Sunrise.jpg

I to z Odyssey:

https://www.overclockersclub.com/siteimages/articles/assassins_creed_odyssey_review/0176_thumb.jpg

Różnicę widać gołym okiem. W Valhalli jest tak, że mamy pewien dystans dobrze widoczny i potem bach cała reszta znika, jakby gra była tak kiepsko zoptymalizowana, że nie pozwalała na poprawne renderowanie całości i mgła miała to tuszować.

W Oddysey widać, że niektóre rejony są bardziej zamglone inne mniej i to daje naturalny efekt. W Valhalli jest raczej tuszowaniem braków wydajnościowych silnika gry i to bardzo kiepsko wykonanym.

I to jest wbrew pozorom dość istotna kwestia, bo wspinasz się na górkę, chcesz rozejrzeć się po okolicy i nie do końca da się to zrobić. Dopiero przy użyciu kruka wzbijasz się na na tyle wysoki pułap, że wszystko jest lepiej widoczne.

=============

I tu jest duga różnica. Odyssey to znacznie bardziej górzysty teren, podzielony na dość jaskrawo widoczne rejony. Powiecie, że Valhalla to przecież jedna wielka wyspa, tak jest w naturze itd. To oczywiście jest bzdura, bo UK nie jest aż tak bardzo poszatkowana szerokimi rzekami. W rezultacie o ile w Odyssey bez problemu poruszałem się bez mapy, bo miałem multum punktów orientacyjnych, o tyle tutaj ciągle latam za mapą i ciągle nie mam pewności, czy jadę we właściwym kierunku. Ja mam świadomość tego że bzdurą byłoby umieszczanie rejonu górzystego jako Anglii to dla mnie oczywiste ALE ta mgła o której wspomniałem sprawia, że poruszanie się "na oko" staje się prawie niemożliwe, bo każde dalej od nas rysowane przestrzenie wyglądają dokładnie tak samo.

==============

No i zostają kwestie detali graficznych. Dlaczego woda jest tak obrzydliwie brzydka skoro tak pięknie zrobiono ją w Oddyssey? TAK WIEM, tam jest lazurowe wybrzeże, a tu mamy brudną rzekę, ale ta rzeka przypomina tekstury rodem sprzed 10 lat. Morze w ogóle nie rozbija się o brzeg itd.

I to dotyczy tylko grafiki.

Ten film moim zdaniem idealnie opisuje kwestie rozgrywki:

https://www.youtube.com/watch?v=guMObmtv54s

26.12.2021 11:41
odpowiedz
deathcoder
52
6.5
PC

No dobra. Do tej pory grywałem sobie okazjonalnie na gów***m sprzęcie. Teraz odpaliłem na RTX 2060 gamingowy laptop. Poszło na ultra wszystko włącznie z właczonym RT a DLSS na jakość grafiki. I ku mojemu dziwieniu trzyma okolice 30 klatek, co dla mnie jest akceptowalne, bo gram raczej chilloutowo.

I wiecie co? Spodziewałem się opadu szczęki. W końcu wcześniej nie miałem włączonego RT, większość detlai na niskie, rozdzielczość z czapki itd. i niestety nie było żadnego "wstrząsu".

Czemu? Bo rozgrywka wciąż ta sama. Wciąż całej masy przedmiotów nie da się podnieść, wciąż fizyka jazdy gdy jesteśmy pasażerem jest drewniana bardziej niż noga od stołu, wciąż miasto jest puste, tłum martwy, wciąż poboczne misje to jedno kopyto, wejdź zabij przeczytaj drzazgę i tyle go widział. Powiązań między misjami pobocznymi prawie nie ma, konsekwencji naszych poczynań śladowe ilośći.

Niestety trzeba przyznać, że jestem żywym dowodem na to, iż grafika nie jest w stanie obronić słabo zrobionej technicznie i merytorycznie gry. Nie czuję tego kompletnie. Owszem miasto nocą wygląa zjawiskowo, tylko, że grafika to nie wszystko.

19.12.2021 12:05
odpowiedz
1 odpowiedź
deathcoder
52

Hmmm ja w sumie nie mam problemu z alternatywizacją rzeczywistości, bo opowieść jest naprawdę solidna, w zasadzie mam wrażenie, jakbym czytał po prostu kawał świetnej historii, gdzie niejako zanim jeszcze pojawi się Dziki Gon pojawia się jeszcze jedna historia z tą czarownicą. Spoko.

Mam tylko jedno ale... ostatni odcinek to naprawdę dno dna. Przesadzili z patosem i tak jak do tej pory akcja była wartka i toczyła się bardzo konkretnie, tak tutaj pojechali holliwoodzkim podejściem do dobra i zła, gdzie dziewczyna jest rozdzierana na lewo i prawo przez "dobre i złe" podszepty. Naprawdę to momentami zakrawało o żenadę.

I gdyby nie ostatni odcinek polecałbym sezon każdemu.

Chociaż w książkach Sapkowskiego było też parę wątków o podobnym "posmaku" dla mnie. Czyli trochę przesady i irracjonalnych powiązań fabularnych, które sprawiały, że w głowie pojawiało mi się pytanie: ale jakim cudem?

Więc w gruncie rzeczy tryzma poziom. Szkoda tylko że spora część komentarzy to takie zwykłe proste: a bo zmienili fabułę. No tak, ale zrobili to nieźle.

19.12.2021 10:43
odpowiedz
7 odpowiedzi
deathcoder
52

To jest takie dość ciekaw, że CDP77 po premierze był obrzucany błotem na zasadzie: bo rockstar to potrafił zrobić żywe miasto, bo rockstar to miał umiejętności, bo rockstar to dawał radę.

Rok później rockstar pokazał że też potrafi robić gry :P buahahahahah :D :) a to oznacza, że w takich czasach po prostu żyjemy :)

17.12.2021 23:08
1
odpowiedz
deathcoder
52

Powiem tak. Wciągam jednym haustem mimo, iż dziur fabularnych jest tyle, że głowa mała. Ten sezon jest jak choinka bez światełek i bombek. Niby czegoś brakuje, ale i tak jest fajnie :P

13.12.2021 12:34
odpowiedz
deathcoder
52

No ja niestety po recenzji CP77 całkowicie straciłem zaufanie do recencji tego portalu. I tu nie chodzi o jakies tam moje marudzenie na zasadzie takiej, że BO MI się gra nie podobała. Obiektywnie była w tak tragicznym stanie technicznym, że to się w pale nie mieści. GOL sugerował jakoby wersja na PC była całkiem znośna co było zwyczajnym kłamstwem - nie była. Dopiero patche z pierwszej połowy 2021 roku sporo w tej materii zmieniły.

Recenzent nawet nie zauwazył, że większość umiejętnośći nie działała i wydawanie punktów praktycznie nie zmieniało rozgrywki.

Serio obiektywnej dziennikarki było tu praktycznie zero. Port na Playstation był wprost tragiczny, ale treść recenzji dot. wersji PC nie mówiła praktycznie nic o tym, że mamy do czynienia z jendym z największych przekrętów w historii polskiej sceny gamingowej. Tak nie boję się tego nazwac po imieniu.

Recenzja to analiza i ocena dzieła. I ja rozumiem, że ktoś może mieć tak wielkie klapki na oczach, by kompletnie niczego spoza nich nie dostrzegać. Ale nawet jeśli uznać, że recenzja nie jest porównaniem OCZEKIWAŃ + OBIETNIC do stanu faktycznego, to sam stan faktyczny był po prostu tragiczny. Zresztą nadal jest.

11.12.2021 15:02
odpowiedz
deathcoder
52

No niestety jestem rozczarowany. Produkcja jest bardzo nierówna.

Po prologu spodziewałem się wprost miodnej akcji. Sceny w wiosce, kiedy przesikamy się przez tłum są nieziemsko klimatyczne. Mnóstwo detali, drobnych szczegółów, aż się zatrzymywałem tak żeby popatrzeć sobie na freski, malunki, czy balony w powietrzu. Naprawdę robiło to robotę. Śledzenie naszego przeciwnika, tez wypadło zacnie, miałem faktyczne poczucie, że go szukam, a nie że idę jak po sznurku za strzałkami na mapie i to mi się niesamowicie podobało.

I gdyby cała gra była zrobiona w sposób, który gwarantowałby POCZUCIE odkrywania czegokolwiek okresliłbym ją mianem jednej z najlepszych gier evet, bo ma ku temu potencjał. Sama Lara ma nieziemsko zdywersyfikowane animacje, nawet głupie przepraszam podczas przepychania się przez tłum robiło na mnie duże wrażenie. Potem kogoś ratujemy podając mu rękę, naprawdę bardzo dużo smaczków.

Ale wszystko to bierze w łeb w chwili, w której Lara zaczyna się skradać. Tam poczucie eksploracji i SZUKANIA ścieżki zmienia się w korytarzowe klikanie odpowiednich klawiszy. Serio tam p[raktycznie nie istnieje cos takiego jak dywersyfikacja ścieżek, czy celów, po prostu idziemy z punktu A do B jak po nitce. A poniewaz każa animacja wspinaczki itp., zajmuje naprawdę dużo czasu gra straszliwie nuży.

Widać, że poświęcili wiele czasu na oskryptowanie tych ścieżek, tu jakieś osuwisko, tam szczury, tu jakaś fala itp. serio dużo dużo pracy tu widać, tylko problem polega na tym, że w rezultacie lokacje są straszliwie korytarzowe. A ta korytarzowość biorąc pod uwagę relatywnie nudne sekwencje wspinaczkowe sprawia, że szkoda mi po prostu czasu na tę grę, bo jest nieciekawa, nie wzbudza pragnienia poznania tego co dalej. No jak to co dalej? 5 zabitych złodupców i kolejny kawałek kamienia przy którym rzuci bezsensowny komentarz.

11.12.2021 12:06
odpowiedz
deathcoder
52

Warto zauważyć jedną rzecz. CDP mimo wszystko zapowiedział multiplayer do CP77. Samo to sformułowanie dla ludzi, który troszkę kumają czaczę ma znamienne skutki dla świata przedstawionego.

Pomijam już kwestię tego, że minął rok. Wszystko już na ten temat napisano, więc powtarzać nie ma sensu ALE...

Podam na prostym przykładzie. Aktualnie świat przedstawiony w grze praktycznie nie zapamiętuje tego, co się dzieje. Jest generowany losowo tylko w obrębie przestrzeni, którą widzi gracz. W wielu grach z otwartym światem możesz odjechać na set metrów od danego miejsca, po czym wracasz i wciąż są tam obecne NPC i przedmioty, które być tam powinny. Tymczasem w CP77 wygląda to tak, że możemy się nawet w tym samym miejscu obrócić o 180 stopni i wiele obiektów znika lub jest zastępowanych innymi. Wystarczy, że pojazd dojedzie do krawędzi widzianego renderingu, by po prostu zniknąć i nawet jeśli natychmiast ruszymy pędem ku niemu mimo iż teoretycznie zbliżyliśmy sięd o miejsca, w którym być powinien, już go tam nie będzie.

Inny przykład to fizyka. Pojazdy jadą jak po sznurkach, niezgodnie z zasadami fizyki. Dopiero w chwili, w której wchodzimy z nimi w interakcję zaczynają funkcjonować zgodnie z tymi samymi zasadami, którymi porusza się gracz. Z tego powodu przed patchami doświadczaliśmy jechania pojazdów NPC poprzez barierki, a nasz pojazd w te same barierki wbić się nie mógł.

W zasadzie wszystko w tym świecie jest taką trochę wydmuszką, która bardzo słabo udaje żyjące miasto.

Dlaczego to jest istotne? Bo w grze Multiplayer takie rzeczy są niedopuszczalne. Nie może dochodzić do sytuacji, w której NPC / pojazd którego widzę znika gdy obrócę się o 180 stopni, ponieważ inny gracz za moimi plecami może wchodzić z nimi w interakcję.

Inaczej rzecz ujmując jeśli do gry ma trafić multiplayer, to obiekty w świecie przedstawionym muszą być generowane na kompletnie, totalnie innych zasadach niż do tej pory. Muszą faktycznie tam być. Mogą znikać WIZUALNIE gdy np. samochód NPCa wjedzie za róg ja go nie widzę, więc może przestać być renderowany, ale powinien tam być na wypadek, gdyby ktoś tam poszedł.

Na rynku jest bardzo wiele gier, które posiadają takie mechanizmy, dzięki czemu może dochodzić do sytuajci, w której psodobał nam się jakiś pojazd, zawracamy gonimy go i mimo że przed chwilą go nie widzieliśmy jestesmyw stanie "jadąc za nim" go dogonić.

Do czego zmierzam? Do tego, że jeśli CDP faktycznie chce wdrożyć multiplayer, to ten muyltiplayer jest nierozerwalnie związany z całkowitą przebudową sposoby działania i generowania wirutalnego miasta IN PLUS. Multiplayer wymusza wykonanie zmian, które sprawia, że miasto przestanie być tak sztuczne.

Osobiście nie wierzę, by CDP zarzucił prace nad grą. Strzelam raczej, że nie pokazują nic nowego, ponieważ miażdżaca większość bagów, które w tej grze jeszcze zotsały wymaga właśnie gruntowenej przebudowy podstaw działania pewnych mechanizmów. I strzelam w ciemno, że oni nad taką przebudową pracują i przy najbliższej lub kolejnej aktualizacji ujrzymy tego rezultaty. Następna będzie albo już TĄ albo przygotowującą do TEJ dlatego mówię, że next lub second.

Jak do tej pory w moich przypuszczeniach dot. tego co się działo i będzie działo ani razu się nie pomyliłem i bardzo jestem ciekaw, czy i teraz przeczucie mnie nie myli.

Zresztą prawda jest taka, że jeśli oni tego nie zrobią, tę grę można spisać na straty i zając się po prostu kolejnym produktem. Jeśli jednak to zrobią pokażą, że walczą, a to bądź co bądź się liczy.

30.11.2021 10:03
odpowiedz
deathcoder
52

Zastanawiam się, czy CDP czasem nie pracuje nad przebudowaniem od zera pewnych mechanik wiecie? Spójrzmy na to realnie bez emocji. Na ten moment świat jest generowany losowo przed oczami gracza. Stąd kiedy się odwracamy o 180 stopni część NPC i samochodów znika. Cała masa rzeczy opisanych parę komentarzy wyżej jak działanie świateł itp. w pewnej odległośći od gracza zamienia się w kiepskiej jakości symulację.

Multiplayer wymaga by gra nie tylko pamietała położenie obiektów, ale współdzieliła to położenie pomiędzy graczami. Jeśli informacje o multiplayerze są prawdą można ostroznie przypuszczać, że CDP dlatego nie wypuścił jeszcze łatki, że pracują nad czymś bardzo dużym. Strzelałbym że jest to właśnie taka przebudowa mechanik, by były one zdolne do przyjęcia multiplayera.

Wiecie czego by CDP nie nawalił oni chcą zarobić i chyba wiedzą, że nie zarobia jeśli odpuszczą. Takie fakty.

Mam nadzieję, że się nie mylę, ale zapisuję tu swoje przypuszczenia dla potomnych. Póki co moje przypuszczenia z początku tego roku się sprawdziły więc zobaczymy.

27.11.2021 21:33
odpowiedz
1 odpowiedź
deathcoder
52

WTF? Jaki patch 1.5? A gdzie 1.4??????????

23.11.2021 19:13
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
deathcoder
52

Generalnie CDP nie potrafi robić nieliniowych zadań. To było widać już w Wiedźminie 3. Detale ok, drobne zmiany, tu ktoś się pojawi tam nie, tu zagad tam nie tu zginie tam nie, ale CDP kompletnie nie potrafi ogarniać wielkich wyborów i ich konsekwencji.

To bardzo dobrze było widać w BG2 gdzie zależnie od naszego postępowania cały świat zdawał sie na nie żywo reagować. Od tego jak nas kto traktuje po to czy w ogóle z kimś pogadamy.

Tymczasem w Wiedźminie? Nie pocieszyłeś CIRI w jednej misji, w innej kazałeś się jej uspokoić, nie zgódź się na odwiedzenie grobu Skjalla... i dziewczyna umrze. To jest tak wielki absurd, że oczy przecierałem ze zdumienia. Tyle biegania, tyle walki, tyle spisków rozwiązanych i dostjaesz jakby Ci ktoś strzelił w twarz.

Tak po prosu działa CDP. Jest dobry w detalach, ale beznadziejny w szerokim spektrum.

09.11.2021 16:53
odpowiedz
deathcoder
52

Gra świateł, DUBBING (co warte zauważenia), klimat, budowa napięcia, prowadzenie historii, postaci... asolutnie wszystko sprawiło że na kolejne odcinki czekam z wypiekami

01.11.2021 16:16
odpowiedz
deathcoder
52
10
PC

Jak ja się niemożliwie cieszę, że to robiła ta sama firma co Shadow Tacitcs :D jest miodnie :) jak pierwszy raz zagrałem w Shadow Tactis popłynąłem TOTALNIE :) uwielbiam gry logiczne gdzie logika jest poupychana pod konkretnymi mechanikami, ale mnóstwo rzeczy w Desperados III zrobili o niebo lepiej. Sporo więcej można zrobić, + zagadki środowiskowe + wyzwania ooojjj :) będzie się działo :)

Gra jest absolutnie cudowna :)

29.10.2021 18:07
odpowiedz
deathcoder
52

Buahahhahahahahahahaha :D a jak pisałem blisko rok temu, że w rok tego nie naprawią to mówili, że co ja wiem :D buahahahahahah :D polskie cudowne dziecko IT okazało się jedną wielką ściemą ;D zapamiętajcie moje słowa: CDP WIE, że z tej zbuki dobrego jajka już nie będzie.

11.10.2021 10:09
4
odpowiedz
deathcoder
52

Bardzo trafiło do mnie to co napisał Przemek_ZS Kiedy widziałem pierwsze zapowidzi FarCry 6 w zasadzie z góry było wiadomo co to będzie, być może jakaś powazniejsza nieco historyjka, ale grywalnosć na pewno będzie stała na wysokim poziomie. MOżna się spodziewać pewnych kłopotów na poczatku, glitchy, bagów, problemów z wydajnością, ale Ubi praktycznie nigdy nie zawodził jeśli chodzi o poprawianie swoich gier.

Z drugiej strony mamy CP77, w którym może i jest poważna historia, ale kompletnie rozjechana przez babole techniczne, które po upływue bez mała ROKU nadal są obecne w grze.

Wydaje mi się, że autor felietonu miał rozjazd między stanem faktycznym a oczekiwaniami. Od kiedy wiadomo, że w FC6 miał być miotacz płyt CD? Od dawna. Czy po grze, w której płytami CD możemy zabijać oponentów możemy spodizewac się ZANIKU absurdu, groteski i dziwactw wszelakich? No nie. FC6 zawsz ebył pretekstem do bardzo przyjemnej nieustającej rozwałki. Niczego innego potej serii się nie spodziewam.

10.10.2021 19:46
2
odpowiedz
3 odpowiedzi
deathcoder
52

Poziom fabuły gier Ubisoftu i zyski Ubisoftu są bezpośrednim odzwierciedleniem stanu umysłowego WIĘKSZOŚCI graczy. Mówię o miażdżącej większości, a nie kilku jednostkach wypowiadających się tu czy gdzie indziej.

03.10.2021 22:09
deathcoder
52

500 godzin? To są 62 dni po 8 godzin harówki. Wyjdź z piwnicy :) tam jest żywy świat :)

03.10.2021 22:00
deathcoder
52

Mimo, że jestem wielkim fanem D2 podzielam Twoje zdanie. Szukanie ścieżki powinno być udoskonalone. O ile mikstury mnie nie wkurzają, bo pod klawiszami 1,2,3,4 wykorzystujesz je automatycznie to wielkość plecaka woła o pomstę do nieba.

Ale myślę, że Blizzard zrobił to z premedytacją. Od wielu lat ludzie utyskiwali, że D3 to dno, że jest gorsze od D2 itd. To zrobili D2 takim jakim było chocby po to by przygotować sobie grunt pod D4. Rozumiesz o co chodzi? Chcieliście D2 to macie i teraz patrzcie czy wytrzymało próbę czasu.

Moim zdaniem nie wytrzymało, choć sentymet pozostaje ogromny to jednak moim zdaniem gra nie wytrzymała próby czasu niestety.

02.10.2021 15:02
1
odpowiedz
deathcoder
52

Muszę przyznać, że mam nieprawdopodobnie wręcz mieszane odczucia. Klimatem, muzyką i mrocznością D2R bije na głowę D3. Czuję tę niekończącą się potrzebę ubicia jeszcze paru potworów, ale jednocześnie mam silne wrażenie, iż mechanika D2 nie wytrzymała trochę próby czasu. Odrobinę trąci monotonią nieustanne używanie de facto dwóch umiejętności, bo nie ukrywajmy prawda jest taka, że z racji ograniczonej ilości punktów najlepiej inwestować w jakąś jedną konkretną gałąź magii by jak najszybciej wbić wysokie poziomy obrażeń. Kończy się to tym, że de facto używamy dwóch umiejetnosći atak z bliska + specjalna umiejętność / czar itp. Owsze możliwości modyfikowania przedmiotów itd. robią robotę, ale przy D3 mam jednak mimo wszystko poczucie, iż zbyt mała jest różnorodność lokacji. D3 owszem ma cukierkową oprawę graifczną, ale jednocześnie ilość detali w lokacjach jest zdecydowanie większa.

Zastanawiam się w sumie dla kogo jest ta gra, bo ja dzień dzisiejszy nie byłbym skłonny poświęcić jej na tyle dużo czasu by przejść całość, a w dzieciństiwe z chęcią przechodziłem ją wielokrotnie.

Brkauje dynamiki, starcia są znacznie bardziej statyczne niż w D3 i aż się sam sobie dziwię ze pisze coś takiego. Serio. Obraz tej gry jaki siedział w głowie troszkę przerastał realia.

27.09.2021 10:57
deathcoder
52

Przecież ta gra ma randomowo generowane mapy? Za każdym razem gdy zaczynasz nową przygotę, masz mapę wygenerowaną w inny sposób, nawet zmienia się kierunek wyjścia z miasta.

24.09.2021 10:12
deathcoder
52
Wideo

mazurek92 - to wrażenie wynika z kilku kwestii.

Po pierwsze w zachowaniach NPC funkcjonuje bardzo wiele drobiazgów, które psują immersję. Psują ją do tego stopnia, że część graczy nie zauważa, iż wiele z istniejących w grze zachowań NPC jest zrobionych nawet lepiej niż w Wiedźminie. Lepiej w kontekście takim, że są bardziej szczegółowe. Postacie lepiej oddają ruchy, są nieco mniej drewniane itd. Interakcje ze sklepikarzami są MIAŻDŻĄCO bardziej płynne itd. Chodzi tu o to że jak strzelisz w powietrze NPC symultanicznie kucają, rozbiegają się i wyglądają jak kukły. Po czymś takim razy 100 część graczy zaczyna ich ignorować zakładając, że są kukłami. Nie dostrzegają później miliona pomniejszych detali.

Po drugie w Wiedźminie 3 miałeś ZATRZĘSIENIE animacji dedykowanych dla konkretnych sytuacji. Idziesz przez wioskę. Bawi się grupa dzieci, ktoś pali fajkę, ktoś leje kogoś po pysku, ktoś inny grabi, ktoś inny obrywa pióra z kury, ktoś inny szlachtuje mięso na porcje, ktoś inny wykuwa miecze. Inaczej rzecz ujmując animacje NPC nie skupiały się w Wiedźminie 3 wyłącznie na tym, by oni się po prostu ruszali, ale miały za zadanie scalić istnienie tych NPC ze światem przedstawionym. W przypadku CP77 brakuje NPCów, którzy wykonywaliby jakieś konkretne czynności w mieści. Przykładowo robotnicy drogowi, sprzątacze, ktoś naprawia drzwi sklepu, cokolwiek co sprawiałoby że nie odnosiłoy się wrażenie, że NPC zostali włozeni do świata, do którego nie przynależą. Nie wiem czy zrozumiesz o co mi chodzi. Oni po prostu nie mają konkretnych immersywnych interakcji ze światem przedstawionym. Podczas przykład automatu. No spoko, ale nawet jeśli te animacje są bogatsze w sensie złozoności ruchów niż Wiedźminie, to NPC albo stoi albo kuca, albo pali, albo żre hamburgera, albo gada przez telefon. W miażdżącej większości nie widać, by oni byli w jakimś stopniu przywiązani do tego świata.

Po trzecie WIĘKSZOŚĆ graczy (wszyscy na konsolach i spora część na PC) grają na sprzęcie, który nie generuje nawet połowy tego co pokazałes na filmie. Zatem dla nich miasto jest realnie martwe.

Po czwarte. CP77 to gra wykonana z niezwykłym pietyzmem. Niektóre detale miażdżą, bo wiesz, że większośćludzi ni ezwróci na nie nawet uwagi. Ale są zrobione. Ilość tych detali pochłonęła ogrom pracy CDPu ale przez to zabrakło im czasu na wykonanie mechanik, które sprawiłyby, że to miasto zaczęłoby trochę bardziej żyć, że gracze nie mieliby poczucia, że NPC owszem mają ładne animacje, ale to są wciąż kukły.

Chodzi o to:

https://www.youtube.com/watch?v=MUH6CF7gFkw

I całe jajo polega na tym, że tej grze zabrakło ze dwóch lat. Gdyby mieli więcej czasu ona by autentycznie pozamiatała rynek. Bo z takim pietyzmem z jakim zrobiono te detale które wychwytuje film który podałes byłoby zrobionych znacznie iwęcej mechanik.

A tak? Obok niesamowitych detlai które pokazałeś są babole które ja pokazłem. Efekt? Niestety to złe przerasta to dobre.

20.09.2021 09:06
3
odpowiedz
deathcoder
52

Czy autor tekstu ma rozdwojenie jaźni?

"POZAMIATANE... ZNOWU"

"Francuzi płyną pod prąd. Dlaczego gry Studia Arkane są takie dobre?"

"Wysokie oceny i rozgłos Deathloop to sukces, który Arkane Studios zwyczajnie się należał"

"Arkane Studios notowało do tej pory głównie komercyjne potknięcia. Deathloop zdaje się być nadzieją na przerwanie tego cyklu"

"Nie żebym uważał, że Arkane Studios na ten nagły wybuch pozytywnej uwagi nie zasługuje – wręcz przeciwnie."

"Produkcje francuskiego zespołu pewnie zrobiłyby furorę w latach 90., teraz jednak na pierwszy rzut oka wypadają blado"

Serio. To jest logiczna miazga.

Drogi autorze. Konsekwencji zyczę, bo ten artykuł na przestrzeni tytułu i dwóch stron tekstu jest jak kobieta wybierająca obcasy. W pewnym momencie pyta: kochanie a jak Ty uważasz? I SPRÓBUJ WYBRAĆ NIE TE KTÓRE CHCIAŁA!

03.09.2021 13:06
odpowiedz
deathcoder
52

Łaaaaaaaał! Ja nie grałem w pierwszą część :) ale ssie! :D Kocham BG2 :) przez Divinity 2 nie przebrnąłem, a tu bez reszty wcioooooooooooooooooooooooooonnnnngaaaa (celowo z błędem) jak masełko :D

02.09.2021 13:40
deathcoder
52

Jeśli odpalałaś grę dopiero po patchu 1.2 lub 1.3 to nie dziwię się Twojemu odbiorowi. Ja mam bardzo podobne odczucia, ale NIESTETY odpalałem po premierze i serio... CDP nie padł ofiarą swojego marketingu tylko braku umiejętności opanowania silnika. Ta gra działała tragicznie. Dziś to jest zupełnie inna rozmowa.

Nie wybielaj tak firmyu, bo oni z premedytacją kłamali, z premedytacją doili klientów.

To że grę naprawili to jedno, ale wypuścili na rynek straszny shit. Poza tym ty odpalałaś na PC a PONAD POŁOWA rynku to konsole. A tam... sama wiesz co było...

02.09.2021 07:55
odpowiedz
2 odpowiedzi
deathcoder
52

Taaaaaak mydlenie oczu.

Pogromca potwórów spotkał się z pozytywnym odbiorem graczy?

https://www.gry-online.pl/gry/the-witcher-monster-slayer/zf5ccd

Ocena 6,5. To ja nie wiem w którym momencie zacyzna się kiepski odbiór gry.

Dodam że w komentarzach pod filmem na YT trwa festiwal cenzurowania komentarzy. Ja mam wielką nadzieję, że wejdzie w życie prawo zakazujące takich praktyk, bo to jest jawne łamanie wolności słowa.

post wyedytowany przez deathcoder 2021-09-02 07:58:55
29.08.2021 12:53
deathcoder
52

Bo na PS5 grasz tak naprawdę w wersję z PS4, więc będziesz miał więcej FPSów ale to ten sam szajs.

post wyedytowany przez deathcoder 2021-08-29 12:53:10
29.08.2021 10:29
2
odpowiedz
deathcoder
52

Powiem tak. Nie jest idealnie, ale trzeba być strasznym hipokrytą, by powiedzieć, że 1.3 (na PC) nie zrobił żadnej różnicy.

Na nieco słabszym sprzęcie (dysk NVME, DDR 4 3200, pocek z górnej półki ale karta graficzna sprzed potopu) różnice są naprawdę ogromne. Graficznie jest zdecydowanie lepiej, FPSy ksoczyły tak, że gra zaczyna dźwigać to co produkuje.

Ale poza takimi zjawiskami (któa da się odczuc tylko jeśli korzysta się ze słabszego sprzętu) jest MNÓSTWO zmian in plus, które bardzo mi poprawiają doświadczenie płynące z gry.

Przede wszystkim bardzo poprawiono ruch uliczny. Wcześniej rospisywałem się o tym, że wszystkie samochody jeżdżą z tą samą prędkością - teraz co chwilę trafiam na takie któe jadą szybciej i takie któe jadą wolniej.

Wcześniej pisałem o idiotycznych korkach jakby przed niewidzialnymi ścianami, terz się na takie nie trafia (przymajmniej dotąd mi się nie uało).

Samochody jeżdżą nieco szybciej na autostradach, jest ich w ogóle ZDECYDOWANIE więcej na ulicach.

No i najważniejsze: bardzo zdywersyfikowano zachowania kierowców. Potrafią całkiem sprawnie omijać przeszkodę blokującą częściowo pas ruchu, bardzo zróżnicowano ich zachowanie, jedni trąbią inni stają, inni próbują omijać skutecznie, zdarza się nawet, że ktoś decyduje się na omijanie postawionej przeszkody ale przezcenia swoje możliwości i przywala (to jest właściwe, bo dywersyfikuej zachowania świata).

NPC reagują tez badziej zróżnicowanie, mniej chętnie kucają, chętniej uciekają, co wydaje się naturalne. Nie wysiadają symultanicznie masowo z samochodów, a po tym jak zagrożenie minie szybcuiej ruch uliczny i pieszy wraca do normy.

Same samochody jeżdżą naturalniej częściej zmieniają prędkość.

Generalnie czego by nie krytykować obserwuję od strony technicznej tę grę bardzo ale to bardzo wnikliwie i widać, że ktoś poświęcił bardzo dużo czasu tematowi interaktywności ruchu ulicznego co bardzo cieszy, bo miasto przestało mi zawadzać. Przed patchem 1.3 miałem nieustanne wrażenie obcowania z totalną wydmuszką, a teraz nadal nie jest idealnie ja wiem że jest wiele do poprawy, ale zmiany są naprawdę badzo duże. One mogą wydawać się subtelne ktoś powie, że rozwodzę się nad tym, że NPC potrafi ominąć przeszkodę co jest w wielu grqch. Tak. Ale ja nie prównuję tu CP77 do innych gier tylko mówię co się realnie zmieniło.

Miasto jest żywsze przy moich ustawieniach graficznych. ZDECYDOWANIE żywsze, bo gra pozwoliła na podniesienie ustawień graficzych, ale samo zachowanie miasta to już nie kwestia wydajności ale konkretnych zmian poczynionych w kodzie przez prgoramistów.

Zacyznam być nieco spokojniejszy o tę grę, choć uważam, że jeszcze spora droga przed CDPem.

16.08.2021 23:10
odpowiedz
deathcoder
52

hehehe nie ma to jak dodać po paru miesiącach to co moderzy już dawno ogarnęli :D ja pierdziu :D

10.08.2021 14:24
odpowiedz
deathcoder
52

To tylko oznacza, że spierdaczyli silnik w takim stopniu, że pewnych rzeczy zwyczajnie nie da się przeskoczyć, bez napisania ich od nowa. Tyle w temacie.

29.07.2021 22:05
odpowiedz
deathcoder
52

Ciupek tylko krótkawa jest, bo ma z 10-15 h fabuły, a dla tzw. grzebaczy 20. Ale jakościowo miażdży CDP na śniadanie :)

23.07.2021 10:07
odpowiedz
2 odpowiedzi
deathcoder
52

Co wy ostatnio tacy zaniepokojeni?

New World niepokoi tuż przed premierą.
Tryb Battlefield portal i cieszy i niepokoi mnie.
Encased to świetny RPG, ale mam złe przeczucia.

Może to jakieś lęki nocne są? :) :) hehehehe :)

22.07.2021 20:20
odpowiedz
deathcoder
52

No to jednak działają dalej :) w update 1.2 mają pojawić się chorby, kataklizmy oraz przestępczość, czyli de facto to czego brakowało + masa róznego rodzaju usprawnień :)

Zdaje się, że jak już zakończą patchowanie gra faktycznie będzie meeega :)

Żałuję, że na gry-online nie można zmienic oceny :)

21.07.2021 13:00
1
deathcoder
52

Cold Mind nie ma to jak użytkownik, który nie ogarnął, że artykuł nie jest o grze, tylko o modzie do Skyrim'a :D

20.07.2021 09:11
3
odpowiedz
deathcoder
52

Być może jestem w totalnej niszy, ale stoję w kompletnej opozycji.

Divinity 2 mnie nie przekonał, ponieważ doświadczyłem w nim potężnego dysonansu poznawczego. Najprawdopodobniej jak wielu twierdzi jest to gra wprost fantastyczna, ale mnie odepchnęła. I nie chodzi o żaden błąd, ale o detal, który sprawiał, że czułem się niekomfortowo.

Z jednej strony mamy grafikę, która stara się w sposób absolutnie doskonały przedstawiać to jakim jest świat, pokazywać ogrom detali itd. a z drugiej strony mamy co i rusz wtrącającego się narratora kompletnie pozbawionego charyzmy, z głosem przypominającym nieco Davida Attenborough, który stara się dodać do tego całego tabunu detali... jeszcze więcej detali.

To niestety jest efekt, który sprawia, że nawet najbardziej doskonałe ekranizacje książek nie umywają się (w moim odczuciu) do ich książkowych pierwowzorów, bo nie zostawiają przestrzeni dla wyobraźni. Divinity daje jej za mało.

Rozumiecie o co mi chodzi? W książce nie widzimy bohatera, mamy go wyobrażonego, ksiązka opisując jego uśmiech niejako spójnie kontynuuje zasadę: ja to tylko opisuję, Ty tworzysz scenę. Divinity jest jak film, w którym nie ma narratora, który powiedziałby, John się uśmiechnął, ponieważ aktor odgrywający Jhona po prostu się uśmiecha. Często zdarza się, że przez to, iz jest to ekranizacja ten uśmiech, w książce znaczący i wymowny, podkreślony barwnym opisem i inspekcją umysłu bohatera w filmie staje się płaskim grymasem. No i Divinity jest takim właśnie filmem, do którego ktoś na siłę włożył narratora i to jeszcze takiego, który na każdym kroku kojarzy mi się z filmami przyrodniczymi, który niezbyyt fajnie akcentuje wypowiedzi.

I zapewne dla miażdżącej większości nowego pokolenia graczy to co napisałem będzie niezrozmiałe, głupie, a może nawet bezsensowne, ale tak to widzę.

I tak jak wsiąkłem bez reszty w Tyrrany, jak pochłonąłem nowego Tormenta i jak niestrudzenie wracam do Baldur's Gate 2 tak Divinity nie przełknąłem... nie byłem w stanie przebić się prze zwilobarwną papkę wodotrysków graficznych, bo nie zostawiają mi zbyt wiele przestrzeni do relaksacyjnej podóży wgłąb własnej wyobraźni.

15.07.2021 09:36
1
deathcoder
52

trejangry wiesz w czym tkwi problem? Po wypowiedziach jednego z developerów CDPu który prowadzi czasem transmisje wnioskuję, że co najmniej część z tych ludzi jest przeświadczona, że osiągnęli wyżyny jakości, że zrobili coś, co POWINNO graczom sprawiać przyjemność. Dlaczego więc mają chcieć uznać, że TOTALNIE zawalili skoro A) gra się sprzedaje B) po powrocie na playstore wylądowała w TOP DOWNLOADS C) przyniosła im kupę kasy?

Rozumiesz o co mi chodzi? Jeśli dziecko się źle zachowuje w szkole, ale dostaje bardzo dużo sygnałów, że wszystko jest ok to nie dociera do niego, że coś jest nie tak.

Laterett Wyobraź sobie taką sytuację. Masz przygotowany scenariusz pod setki małych misji. Mnóstwo dialogów cut scenek. Zrobiłeś 1/3 z nich - wszystkie te które były że tak to ujmę najważniejsze. Potem stajesz w sytuacji, w której okazało się, że to wszystko zajęło Ci nieziemsko duże ilości czasu, a reszta gry jest w proszku. Masz jednak napisany scenariusz i zdajesz sobie sprawę z tego, że nie wystarczy Ci czasu. No ale to jest gra RPG (podobno) więc musisz tę historie wrzucić do świata. Co robisz? Drzazgi, bo to najprostsze, co można zrobić.

Drzazgi wyglądają jak element ratowania tej produkcji przed całkowitym upadkiem. Widziałeś stan techniczny gry na 3 miesiące przed premierą? Jest taki gość, który zorientował się, że wersja CP77 wypalona na krążkach pod playstation to wersja 3 miesiąc przed premierą. Instalujesz, usuwasz patche, odłączasz od internetu i możesz odpalić tę wersję.

I powiem Ci tak. Jeśli dzisiejsza wersja gry w porównaniu do premierowej robi różnicę, to wersja sprzed 3 miesięcy względem premierowej to była istna katastrofa.

Rozumiesz o co chodzi? Wygląda na to, że ta gra na kilka miesięcy przed premierą była w TRAGICZNYM stanie technicznym. Tragicznym tzn. że na przykład w jednej z pierwszych misji, tam gdzie jest pościg samochodowy, gdzie taki gość z ostrzami waszki (tak to się chyba nazywa) zostaje przez nas zabity poprzez wgniecenie wsłup na masce, ten gość w ogóle nie miał aktywnych animacji, tzn. nieruszająca się postać była przez grę tylko przenoszona na przód maski bez animacji.

Każdy element gry wymaga czasu. Im tego czasu zabrakło nie tylko na doproacowanie mechanik, ale w ogóle na zrobienie podstawowej fabuly gry. Na resztę poruszonych prze Ciebie tematów odpowiedz sobie sam.

Ta gra potrzebowała jeszcze minimum dwóch lat w produkcji żeby być tym czym być powinna.

Jeśli spojrzysz na nia z perspektywy zadania pytania: które rozwiązania wynikają z tego że trzeba było na szybko zrobić "zaślepkę" zamiast docelowego rozwiązania to masz:
- prymitywny ruch uliczny
- dwuwymiarowe bitmapy w dali
- prymitywni piesi którzy (po premierze) natrafiając na przeszkodę zawracali
- drzazgi
- brak aktywności w mieście
- wycięte metro
- brak modyfikacji wygląu V
- znikanie pojazdów i pieszych jeśli natrafią na problem nie dor ozwiązania (zablokują się)

Wszystko to jest wynik braku doświadczenia. Brak doświadczenia objawia się tym, ze obierasz sobie pewien cel do zrealizowania i próbujesz to zrobić. Robisz, okazuje sie, że działa to jak kupa, przerabiasz, przerabiasz, aż w końcu działa ale zamiast dnia poświęciłeś tydzień. Jeśli takich sytuacji jest tysiąc robisz się tysiące zmarnowanych godzin pracowników. Na końcu z listy rzeczy do zrobienia trzeba wykasować te, których zrobić się zwyczajnie nie da. A było tego tyle, żę dostaliśmy gre wykastrowaną z większości dużych obietnic.

Dlatego twierdzę, że to studio zatrudniło ludzi bez pojęcia o tym z czym będą się mierzyć.

14.07.2021 22:34
2
odpowiedz
3 odpowiedzi
deathcoder
52

Wydaje mi się, że wśród komentujących (niektórych) panuje mylne przeświadczenie jakoby niektórzy gracze mieli wygórowane oczekiwania wobec gry. Tymczasem te oczekiwania bazowały BEZPOŚREDNIO I TYLKO I WYŁĄCZNIE na komunikatach firmy.

Jeśli firma mówi o otwartym żyjącym mieście z rutynami NPC, o całym morzu decyzji wpływających na konstrukcję świata, a gracze dostają miasto, w którym do dziś NPC to banda zombie, którzy znikają po tym jak się nieco oddalimy, SI tłumi i kierowców praktycznie nie istnieje, kierowcy po autostradach jeżdża 20 na godzinę, blokują się przy tym na niewidzialnych ścianach, na skrzyżowaniach na badlandsach nadal wieszają się pojazdy, jeśli miażdżąca większość wyborów ma charakter iluzoryczny i gra srra i szszcza na graczy na każdym kroku mówiąc: ooo tu masz umiejętność która odblokowała Ci nową linijkę dialogu, a potem mówi: HAHA żartowałam i tak to nic nie zmieni w misji... no sorry winettou... ale nie mogło być inaczej jak wkurzeni gracze.

CDP wycmoktał z rynku 2 mld zł oddając produkt, który na te pieniądze po prostu nie zasługiwał.

Problem w tym, że ta gra pełna jest błędów i niedoróbek, które nie wynikają z tego, że ktoś coś przeoczył, ale z tego, że zamysł przerósł twórców o całe mile. Ewidentnie widać, że oni naprawdę CHCIELI stworzyć miasto z rutynami NPC, że model jazdy MIAŁ BYĆ super, że miasto MIAŁO tętnić życiem... tylko wiecie... jeśli 100 godzin poświęca się na detaling jednej tylko rozmowy fabularnej, to potem brakuje tych 100 godzin na ogarnięcie całej reszty. Ta gra wygląda tak jakby niebotyczne ilości czasu poświęcono właśnie na te aspekty wizualne, ale totalnie zabrakło czasu na podstawowe mechaniki. Dlaczego tak twierdzę? Bo obok nieprawdopodobnie szczegółowych postaci podczas rozmów macie znacznie gorszej jakości modele NPC. Obok zróżnicowanego zachowania postaci głównych macie ZEROWĄ interaktywność NPC stanowiącego tłum. Śmieciarz stoi przy workach na śmieci i nic z nimi nie robi, robotnicy w stoczni stoją jak kołki, policjanci, stoją jak kołki, poza sklepikarzami praktycznie kilka postaw: chodzi, stoi, siedzi + rozmawia przez telefon, rozmawia z kimś (jesli siedzi lub stoi), je coś itd. Jest mnóstwo smaczków jak gość grający na gitarze i parę postaci tańczących, ale zaraz obok tego jest gość stojący jak kłoda nie wiadomo po co i z jakiego powodu. Nierówność tej produkcji wynika z braku czasu i doświadczenia, z nieumiejętności opanowania tworzonego produktu.

Stąd proponuję przestać po nich jechać. Serio. Oni nie potrafili zrobić nic lepszego. Nie mieli doświadczenia, nie mieli know how, nie mieli wcześniejszych / podobnych produkcji. To tak jakby robotnikowi który do tej pory pracował przy budowie domków jednorodzinnych kazać zbudować most. To jest zupełnie inna skala projekty. Oni CHCIELI by ten produkt był nieziemsko dobry i to widać w wielu aspektach projektu miasta, ale totalnie przeliczyli się na swoich umiejętnościach. Przyznam szczerze, że aż dziw bierze, że aż tyle udało im się zrobić.

Miasto nie zostanie naprawione, ponieważ to jest gra single player. Żeby naprawić miasto musieliby napisać większość mechanik AI od zera, a to im się nie opłaca. Jeśli gra zebrałą 75% pozytywnych ocen, to im to po prostu wystarczy. Nie łudźcie się nawet, że ta gra kiedykolwiek zliży się do wersji z zapowiedzi CDPu. Tak sie nie stanie, bo są na to po prostu za słabi. Mylę się? Litości. Minęło 6 miesięcy a oni wciąż łatają rzeczy, które pojawiają się ludziom raz na 100 przejść gry. Czyli większośc łatek jest niezauważalna dla przeciętnego gracza. 6 miesięcy. Czego wy oczekujecie od ludzi, którzy przez taki szmat czasu nie potrafili doprowadzić swojego dzieła choćby do stanu używalnośći, tak by nie było rażących błędów itp.? Czego oczekujecie od ludzi, którzy jako formę optymalizacji swojego produktu wykorzystali dwuwymiarowe bitmapy znikających i pojawiających się pojazdów na horyzoncie?

I piszę to absolutnie poważnie. Czego spodziewacie się od studia bez doświadczenia pokroju rockstara? Sądziliście, że po kilku miesiącach kolejne wielkie obietnice zapewnienia jakości zostaną spełnion? TO jest fizycznie niemożliwe. FIZYCZNIE NIEMOŻLIWE.

Przestańmy wymagać od ludzi bez doświadczenia, doświadczenia na poziomie studiów, które od 20 lat rozwiają dany typ gier. Przestańmy mydlić sobie oczy, że CDP stać na coś więcej. Zrozummy w końcu, że to co dostaliśmy było najlepiej wykonaną pracą na jaką było ich stać i albo nam się efekt podoba i chętnie w niego gramy, albo uznajemy go za kichę i idizemy grać w coś innego.

I ja nie twierdzę, że to jest zła gra. Ma fajną fabułę, potrafi wciągnąć, ale nie jest tym czym miała być według zapowiedzi CDPu.

post wyedytowany przez deathcoder 2021-07-14 22:35:31
13.07.2021 20:47
1
odpowiedz
deathcoder
52

Stawiam kapsle przeciw orzeszkom, że to będzie znowu pierdylion poprawek błędów, które pojawiają się raz na 100 przejść. AI przeciwników i tłumu pozostanie bez zmian, miasto będzie wciąż martwe (może dodadzą jakąs drobną aktywność), AI kierowców bez zmian, NPC (np. robotnicy budowlani) wciąż będą stali jak kołki nie wykonując żadnych sensownych czynności. Mega budynki wciąz będą miały dostępne tylko bardzo ograniczone fragmenty swoich powierzchni.

Czyli jednym słowem gra w zaden sposób nie zbliży się do tego co obiecali, bo poprawki OCZYWISTYCH błędów jak np. niemożność przejścia misji tego nie zrealizują.

EIDT: Wybory w grze wciąż pozostaną totalną iluzją.

post wyedytowany przez deathcoder 2021-07-13 20:48:37
08.07.2021 19:58
1
deathcoder
52

Siembi skąd moja pewność? Bo trochę w życiu przeżyłem i uważam, że ludzie się nie zmieniają. Jeśli ktoś raz sra Ci do otwartej paszczy oznacza to, że coś jest z nim naprawdę nie halo. To co zrobił CDP to nie jest wypadek przy pracy. To nie jest parę przypadkowych bagów, czy niedociągnięć. To nie jest sytuacja, w której ktoś nie zauwazył czegoś istotnego. To jest zgraja ludzi, którzy z absolutnie pełną premedytacją oszukali miliony ludzi. I jeśli taki gutry uważa, że bardziej żałosne jest zauważanie tego faktu od samego faktu to tylk opotwierdza jak doskonały wałek zrobił CDP - bo gracze już dziś praktycznie tę firmę wybielieli.

08.07.2021 19:55
2
odpowiedz
1 odpowiedź
deathcoder
52

Przyznam, że nigdy nie rozumiałem idei maksowania takich gier :) dla mnie to absurd sam w sobie. Odysei jest tak nieprawdopodobnie piękną grą, że stanowiła dla mnie po prostu element relaksu. Może to dziwne, ale nigdy nie miałem potrzeby zdobycia wszystkiego w jakiejkolwiek grze. Wiedźmina 3 przeszedłem w całości, ale nie zrobiłem 100% zadań. Baldur's Gate 2 przeszedłem w całości z 6 razy i suma tych doświadczeń i tak nie odblokowała wszystkich ścieżek.

Do redaktora: człowieku czas dorosnąć i leczyć się z nałogów. Serio :). Jeśli robisz coś, co nie sprawia Ci przyjemności, wiesz to i nadal to robisz, jest z Tobą po prostu źle i przykro patrzy się na to, że uznajesz, że coś powinieneś, że coś trzeba.

08.07.2021 16:31
1
odpowiedz
5 odpowiedzi
deathcoder
52

Buhahahahahahahahhahahahahahaahahahahahahhaha :) sorry ludziska, ale wy mnie już naprawdę śmieszycie do łez :) zdumiewa mnie fakt tego, że jest jeszcze na tym świecie ktokolwiek kto sądzi, że z tej gry oni realnie wycisną coś więcej. Dodadzą wam parę sklepików na mieści i możliwość zmiany fryzury będziecie płakać ze szczęścia :) hehehehheheheheheheeh :) dodadzją kolejne 20 godzin zabawy w tej samej zepsutej mechanice jazdy, w martwym mieście pełnym zombiaków i też będziecie mówić o la boga co to nie dodali :) litości :) oni tej gry NIE NAPRAWIĄ, ponieważ absolutnie wszyscy daliście im DWA MILIARDY ZŁOTYCH za dokładnie to co dostlaiście do tej pory :) to po jaką gruszkę oni w ogóle mają sie o cokolwiek starać proszę was :D

Co i rusz słyuszę że sa zadowoleni że kochają przebywać w wykreowanym oprzez siebie świecie i że są zadowlenia z jego aktualnego stanu technicznego :D przejrzyjcie na oczy. Sami wyprodukowaliście tego potworka wielkim hypem, sami daliście im pieniądze. Oni nie dostali tych pieniędzy z at oc o zrobią w przyszłości tylko za grę taką jaką ona jest w tej chwili.

07.07.2021 16:48
4
odpowiedz
4 odpowiedzi
deathcoder
52

Pieniądz, który nie ma stabilnej wartości jest bezwartościowy z punktu widzenia ogólnorynkowego. Jest metodą zarobienia dużych pieniędzy, ale rynkowo jest bezsensem. Jeśli w połowie czerwca za jednego Bitcoina dostawaliśmy 151 000 zł a 5 dni później 120 000 zł to mamy tutaj wachnięcie kursu nie o parę groszy, ale o 1/5 w 5 dni.

To czyni tę walutę kompletnym absurdem w kontekście kupowania za nią towarów JAKICHKOLWIEK. I ja wiem, że zaraz znajdzie się paru oburzonych, którzy powiedzą, że nic nie rozumiem, ale to jes tprosta matematyka.

Jesli dziś posiadam 150 000 zł mogę kupić za te pieniądze towar i za 5 dni sprzedać ten sam towar z zyskiem np. 10% otrzymując 165000 zł i jestem do przodu o 15 000 zł. Mogę to nawet zrobić za 3 tygodnie i nadal będę do przodu o 15 000 zł.

Jeśli jednak realna wartość waluty tak absurdalnie się wacha dziś kupię towart za coina czyli wartość 150 0000 zł, a za 5 dni ten towar sprzedam za 0,75 coina co jest kompletnym bezsensem.

06.07.2021 18:05
odpowiedz
2 odpowiedzi
deathcoder
52

Komentarze pod tym filmem po prostu robią robotę :D nie da się tego przetłumaczyć nie niszcząc znaczenia :D

"I would not call this "Fixing" as much as "un*** its existence""

I to jest absolutne złoto :D

post wyedytowany przez Admina 2021-07-06 18:47:40
30.06.2021 13:03
4
odpowiedz
1 odpowiedź
deathcoder
52

Nieprawdopodobnie nudna jest ta produkcja. Motywacje bohaterów są żenująco płaskie. Eivor dostaje ni z tego ni z owego ostrze assasynów od swojego brata, to jest tak absurdalnie grubymi nićmi szyte, że aż boli patrzeć. Zadania są płaskie, pozbawione polotu, idź przynieś, zanieś pozamiataj i niby są jakieś fabularne uzasadnienia, ale sorry winettou większość z nich od strony czysto merytorycznej to jest naprawdę dno dna i metr mułu. Zdecydowanie wolałem Oddysey pod tym kątem. Gość mieszkający w jaskini będąc wcześniej wojownikiem prosi nas o zabicie go? Co to za absurd jest? Co on w tej jaskini robi w zimie, stroniąc od wioski? Ma zapasy na rok życia czy jak? Serio, ja wiem, że o wikingach krąży mnóstwo mitów, ale ta gra fabularnie leży i kwiczy.

25.06.2021 18:23
odpowiedz
1 odpowiedź
deathcoder
52

Nie martwcie się.

https://nintendosmash.com/cd-projekt-red-cyberpunk-2077-has-reached-a-satisfactory-level-of-quality/

CDP uważa, że na ten moment osiągnęli zadowalający poziom jakości swojej gry.

19.06.2021 09:35
1
deathcoder
52

Paradoksalnie jest zupełnie odwrotnie. To jest jedna z najbardziej wspieranych gier od premiery ever. Wiesz w czym tkwi problem? Została tak mocno spie****a w kontekście technologicznym, że każda zmiana zajmuje im mnóstwo czasu.

18.06.2021 15:17
4
odpowiedz
deathcoder
52

Czyli po dwóch miesiącach myślenia :) wymyślili! Wyczyśmy miasto z ruchomych elementów :D ja pierdziu :D no to jest miazga jakaś :D

18.06.2021 11:28
deathcoder
52

Tym samym komentarzem co do słowa spamowałeś pod postem o patchu :)

18.06.2021 10:40
deathcoder
52

Na jakim sprzęcie grasz?

15.06.2021 17:38
odpowiedz
deathcoder
52

Niestety jedynka potrafi łapać potężne dropy klatek nawet na dobrym sprzęcie.

13.06.2021 21:31
odpowiedz
deathcoder
52

Ależ ja na tę produkcję czekam... ojjj :)

13.06.2021 21:29
deathcoder
52

Butryk89 nie ma to znaczenia czy to polskie czy inne. Ważne jest to, że CDP okrutnie zrobił graczy w ch*** i wydymał świat na 2 miliardy złociszy. Na swoich obietnicach, na pokazywaniu nieistniejących dziś w grze rozwiązań, na obiecywaniu gruszek na wierzbie. Powiem Ci tak. Grą, którą można do tego bezpośrednio porównać jest WYŁĄCZNIE No Man's Sky. Widziałem wiele gier. Wiele gier posiadających straszliwie dużo bagów. Np. assassin's Unity. Ale tam nie brakowało mechanik, tam po prostu nic nie działało prawidłowo. Tymczasem w CP77 brakuje NAWET czegoś na co do jasnej ch***y CDP wziął pieniądze z dotacji. Kumasz? Z MOICH I TWOICH PODATKÓW dostali forsę na zrobienie żywego interaktywnego miasta z rutynami NPCów i tego NIE ZROBILI. Nie ma rutyn, nie ma interaktywności, jest jedna wielka wydmuszka. Więc możesz grać dalej wielkiego fanboja, ale mógłbyś mieć chociaż na tyle przyzwoitości by nie oceniać innych z góry. CDP zrobił jednego z największych wałków finansowych na rynku polskich gier jak do tej pory. Nie znam drugiego studia, które zrealizowało by produkt tak odbiegający od obietnic (POLSKIEGO STUDIA), a jednocześnie zarobiłoby tak dużo.

13.06.2021 20:58
odpowiedz
6 odpowiedzi
deathcoder
52

Alllleż mocny prztyczek w nos CDPowi :D ahhhh :D miód na moje oczy :D

10.06.2021 19:02
odpowiedz
deathcoder
52

Uważam, że jeśli nawet "coś" dostaniemy to nie będzie to to, czego większość krytyków najbardziej chciała. Pewnie znowu będzie 500 poprawek, z których większości nikt nie widział.

Pół roku to naprawde bardzo dużo i szczerze... zaczynam sądzić, że CDP faktycznie zrobił na graczach niezłego wała.

09.06.2021 23:04
odpowiedz
deathcoder
52

Cyberpunk 2077 final version

08.06.2021 08:14
deathcoder
52

Bardzo się mylisz. Ja również jestem programistą. I z całą mocą tych słów mogę stwierdzić, że ten projekt programistów przerósł i że to nie jest kwestia zarządu, a braku doświadczenia.

Plusme jest to że następna gra CDPu będzie bazowała już na devie z dużym doświadczeniem. Kosztme crapu jaki dostaliśmy, ale jednak.

07.06.2021 21:39
odpowiedz
2 odpowiedzi
deathcoder
52

Na oficjalnym forum Cyberpunk 2077 ostro koszą absolutnie wszystkie posty, które nawiązują do wycieku danych. Moderacja ma do tego stopnia ogień koło dooopy, że mój post KOMPLETNIE niezwiązany z wątkiem wycieku przez nadgorliwość jednego z tamtejszych uczonych poleciał :) ehhh to jest nieprawdopodobne jak oni tę sprawę zdooopili. Olewają graczy ciepłym moczem po całości.

28.05.2021 09:34
1
deathcoder
52

Absolutnie mnie to nie dziwi.

26.05.2021 12:52
1
odpowiedz
1 odpowiedź
deathcoder
52

Fakt tego, że CP77 wciąż nie ma na PS Store świadczy tylko o tym, że miałem rację parę miesięcy temu twierdząc, że ta gra jako aplikacja jest schrzaniona u podstaw. Błędy projektowe i strukturalne popełnione przez projektantów sięgają tak głęboko, że CDP przepisuje znaczne części kodu od nowa, zastępując wadliwie działające mechaniki poprawnymi. Myślę, że dopną swego, ale pracy mają niebotycznie dużo. Dlatego siedzą cicho. Nie wiedzą ile to czasu zajmie, po prostu pracują.

Tylko, że niewielu graczy dostrzega skalę problemu sięgającego znacznie dalej. Nie mówię tu o błędach, bo te są do poprawienia. Mówię o schrzanionym podejściu do rozgrywki.

Wiedźmin 3 postawił bardzo wysoko poprzeczkę odnoszącą się do kilku kwestii. Warto na to zwrócić uwagę.

Przede wszystkim o ile dzielimy bardzo głębokie relacje z głównymi i pobocznymi postaciami w Night City o tyle tłum na ulicach W OGÓLE na nas nie reaguje. Możesz ich potrącić, coś tam odpowiedzą, możesz do nich zagadać i odpowiedzą kilkoma podstawowymi kwestiami. Jak spojrzycie na pietyzm z jakim tłum został stworzony w Wiedźminie zobaczycie kolosalną różnicę. Dzieciaki bawiące się na ulicy, jakiś pijaczek, gość sprzątający obejście, kobieta obdzierająca kury z pierza, gość grabiacy, gość kujący żelazo, kobieta wdzięcząca się na ulicy, gość długiący w nosie, gość liczący monety, ktoś inny karmi psa, ktoś jeszcz einny po prostu siedzi itd. Różnorodność czynności jakie wykonują NPC w Wiedźminie 3 jest po prostu powalająca. A Nigt City? Gość, stoi, siedzi lub idzie, pali fajkę, wcina hamburgera, ale nie robi absolutnie NIC co integrowałoby go ze światem przedstawionym. Nikt nie sprząta, nie buduje, niczego nie remontuje, nikt nie wykonuje żadnych czynności, nawet jak macie port, to NPC reprezentujące pracowników po prostu stoją i tyle. DLatego świat w Nigt City wydaje się wydmuszka, martwą i pustą w środku. Sama ta różnorodność stworzona w Wiedźminie daje o sobie bardzo mocno znać, gdy zestawić ja jeden do jeden.

I TAK JA WIEM, że animacje w CP77 są lepsze, że grafika jest lepsza, ale nie istnieje nic co tych występujących na ulicy ludzi łączyłoby z miastem. Oni tam są jak taka zapchajdziura. W zasadzie ilekroć jadę przez miasto poza sprzedawcami w budkach i lokalnymi lepiej zaprojektowanymi lokacjami jak wejście do naszego lokum, całe to miasto jest totalnie martwe. I to jest coś co mimo całego pietyzmu graficznego rujnuje atmosferę.

Sprawa druga. Zadania (te najdrobniejsze). W Wiedźminie 3 mieliśmy obozy. Wchodziliśmy, czyściliśmy je z potworów iiiii... do obozu wracali mieszkańcy. Pojawiał się jakiś sprzedawca. Niby pierdoła, drobny profit, ale mieliśmy poczucie, że mamy na ten świat wpływ. Zdarzało się nawet, że którys z lokalsów komentował / dziękował za ratunek ich miejsca utrzymania itd. To sprawiało, że czuliśmy się związani z miejscem.

A zadania nieco bardziej skomplikowane? Znajdowaliśmy jakiegoś gościa, który z pełnym voic actingiem przedstawiał nam swój problem, mówił, że dajmy na to potwór się pojawił coś zrobił, trzeba się go pozbyć. Następnie szukalismy miejscówki. następnie badaliśmy ślady, dowiadywaliśmy się co to za potwór i jak go pokonać, dobieraliśmy odpowiednią technikę walki (rodzaj broni, eliksirów, dodatkowe atrybuty itd.) ubjaliśmy złodupca, po czym wracaliśmy do zleceniodawcy i odbieraliśmy nagrodę przy okazji tocząc drobną rozmowę. Nawet najdrobniejsze zadania sprawiały, że czuliśmy się związani z historią.

Jak to wygląda w Night City? Absurdalnie. Kiedy podjeżdżamy do miejsca zainteresowania nie wiadomo jakim cudem dokładnie w tej chwili dzwoni do nas zleceniodawca, jakby 24 na dobę siedział pod telefonem i czekał aż jakiś dobroduszny wykonawca zlecenia będzie przechodził w promieniu 10 metrów. Jest to rozwiązani etak absurdalne, tak psujące immersję, że w pale się nie mieści. Telefonicznie nakazuje się nam ubić dajmy na to Cyberświra. Nie wiemy dlaczego, po co, jak do tego doszło, wchodzimy na teren i odbywa się walka. Ubijamy złodupca. potem znajdujemy drzazgę z historyjką, z których niektóre są tak miernie napisane, że aż boli patrzeć. Zero voic actingu, zero immersji i tak jest w kółko to samo. Telefon, ubij, zabij, pozbądź się, wchodzisz, ubijasz, drzazga, 5 z dań historii.

Kto w ogóle wymyślił taki schemat na wykonywanie zadań nie mam pojęcia, ale zrobiono to źle. Na każdym kroku ta historia szyta jest bardzo grubymi niewiarygodnymi nićmi, których nie da się uzasadnić. Mam uwierzyć w to, że każda osoba w mieście ma wgrany GPS i ich pozycje sąd ostępne publicznie dzięki czmeu zleceniodawca wie że należy do nas zadzwonic? Na litość boską... to się nie trzyma kupy W OGÓLE.

Po zadaniu wychodzimy z rejonu dostajemy od razu drugi telefon, kasę i tyle go widział. NIe ma w tym duszy, nie ma w tym chęci eksploracji, czysta mechaniczna robota o dziwno znacznie gorszej jakości jeśli chodzi o strukturę zadań niż ta w Wiedźminie, a wydawałoby się, że to wiedźmin powinien być dla nich wzorem.

Osobną kwestią jest różnorodnosć wrogów, która opiera się na jednym i tym samym schemacie. Z drobnymi wyjątkami praktycznie nie występują różne rodzaje wrogów cechujące się specyficznymi dla siebie atakami. Co z tego że ktoś skacze i miga, skoro de facto i tak ubija się go w ten sam sposób. W Wiedźminie mielismy setki możliwości. Oleje na takie śmakie owakie, eliksiry itd. wszystko szyte pod konkretnego potwora do ubicia. W Night City w zasadzie nawet jeśli ktoś dywersyfikuje sój arsenął to gra nie skłania do szukania alternatywnych rozwiązań, bo z gruntu każdego można ubić z shotgun'a.

Generalnie cała ta mechanika jest skopana, bo nawet jeśli dużą częśc historii jest opisana w drzazgach, ręczę własna głwoą, że masa ludzi nie czyta wszystkich tych ścian tekstu, bo... na litość boską jestesmy ludźmi, lubimy widzieć dialogi, a skoro tak cudownie rozwiązali dialogi między głównymi postaciami to t co dzieje się poza jest istną porażką.

Jakby się grało w dwie różne gry. Jedną, która jest dopiszczona, ale ztsała włożona w drugą, która jest zapchajdziurą po to tylko, by wydłużyć czas gameplayu.

26.05.2021 12:24
deathcoder
52

Jesteś pewien? Pomijam fakt, że liczyć nie umiesz :P

100 738 800 akcji jest razem ALE

54 166 835 należy do 456 inwestorów (niemal 120 000 akcji na łebka).

Pozostąłe 50 miln akcji jest rozdrobnionych. Dlatego na łebka nie przypada 200 000 akcji tylko 120 000 akcji.

W szycie akcje kosztowały 400 zł.

Powiedzmy, że inwestor zakupił akcje w 2017 roku kiedy kosztowały około 60 zł od sztuki i były rokowania, że CDP będzie piął się w górę. Inwestor zakupił 120 000 akcji.

Za te 100 000 akcji zapłacił zatem 6 000 000 zł. Tyle gotówki musiał wyjąć z kieszeni i oddać za akcje.

Dziś ten sam inwestor, który wydał 6 baniek dostał pół bańki (5 * 100 000 = 500 000 zł).

W tym tempie dpiero po 12 latach inwestycja się zwraca, a dopiero od 13 roku zaczyna pracować. To czyni taką inwestycję nieprawdopodobnie ryzykowną, bo przez 13 lat wiele się może zmienić. Jedyny ratunek w tym, że aktualnie akcje koszutją 170 zł od sztuki. Więc można by sprzedać akcje za które zapłaciliśmy 6 baniek za 18 baniek, ale jeśli 20 inwestorów sprzeda takie ilości akcji ich wartość runie w dół niczym stalowy klocek.

post wyedytowany przez deathcoder 2021-05-26 12:26:15
24.05.2021 18:33
deathcoder
52

Cóż, tak działają gry, które mają taką konstrukcję: fabuła całkiem ok, może sztampowa, ale ok, ale by ją pchnąć naprzód musisz zrobić pierdylion mniejszych bzdurnych rzeczy.

24.05.2021 15:08
deathcoder
52

Tak sądzisz? To patrz:

https://www.youtube.com/channel/UCxaVvDgmvRgWgno-22WKi_A/videos

To są moje 2 godziny kontaktu z tą grą w wersji 1.21. Tyle w temacie wzorowania sie na youtubverach. Sory winettou ale ta gra jest po prostu spier****a na każdym możliwym froncie poza fabułą.

Tam NIC nie działa jak trzeba. Wrogowie umierając wpadają w szafki lub upadają w kuriozalnych pozycjach, tłum i samochody znikają bez powodu po tym jak się obrócimy o 180 stopni, samochody blokują się na nieistniejących ścianach AI tłumu i ruchu ulicznego nie istnieje, mnóstwo dziur w mapie, niektórych przedmiotów nie da się podnieśc, niektóre misje nie dają się ukończyć (patrz PANAM teleportuje się w jednej misji do punktu docelowego przez co gra uznaje, że ją zgubiliśmy i kończy misję), AI policji nie istnieje.

Wszystko to, co tu opisałem jest fundamentem rozgrywki. Czymś z czym masz do czynienia absolutnie w każdej minucie rozgrywki. To nie jest jakiś bag którego możesz ominąć porpzez zignorowanie danej misji. To są rzeczy, na które natrafiać co 500 metrów wiertualnej autostrady.

Co więcej SASKO wczoraj stwierdził że pracują nad poprawkami, ale w samym mieści niczego zmieniać nie będą. I Ty mówisz, że to spirala hejtu tak? Jeśli ja odpalam grę i w ciągu 2 godzin kontaktu z nia z czego połowę czasu zajmuje mi nagranie błedów i ich opisanie na oficjalnym forum CDPu znajdują tyle błędów ile widzisz na tamtym kanale, to wg. Ciebie hejtem jest narzekanie na tę produkcję tak?

Człowieku :) w jakim Ty świecie żyjesz. Jeśli CDP coś biecł i sprzedał produkt niezgodny z opisem to co? Mamy go głaskać po główce i mówićo ooo biedni programiśći przecież to było takie trudne takie skomplikowane itd.? Na litość boską.

Wiesz co było najśmieszniejsze? Sasko podczas jednego ze swoich ostatnich występów mówił, że pewne rzeczy do poprawienia są bardzo trudne. Co się stanie kiedy oddalimy mapę? Do pamięci trzeba załadować znacznie więcej obiektów. I wiesz co mi w tym momencie stanęło przed oczami? Sytuacja w której oddalam się od pojazdu o 5 metrów odwracam się i go tam nie ma. Co oni zatem chcą ładować do pamieci ja się pytam? Oczywiśćie piszę to prześmiewczo, ale skala problemów CP77 jest tak wielka, że w sytuacji, w któej NIE BĘDZIESZ W STANIE pokazać mi ani jednego wystąpienia przedstawicieli CDP który powiedziałby: drodzy gracze, bardzo was przepraszamy, nawaliliśmy, gra nas przerosła, ale ja naprawimy prosimy o cieprliwość to mnie krew zalerwa. Mnóśtwo marketingowego bełkotu, kilka poprawek na początku awizowanych osobnymi filaami? To co CDP robił było jakąś kompletną marketingową porażką i to co tu piszę to nie jest hejt. Tak się po prostu nie powinno robić. Nie wolno oszukiwac innych ludzi. Mówić im że się coś zrobi tak i tak a dawać i potem produkt zupełnie niezgodny z opisem.

24.05.2021 14:53
deathcoder
52

Naprawdę jesteś zawiedziony? Przecież to był ooczywiste. Swoje zarobili po co mają dokładać? Na rozbudowie raz sprzedanej gry się nie zarabia.

24.05.2021 14:26
1
deathcoder
52

xandon

Powiem Ci, że mnie ta gra straszliwie wkurza. Gdyby ruch uliczny i pieszych był bardziej złożony i działał jak należy ta gra byłaby jedna z raptem kilku produkcji, które oceniałbym na dychę. Moim zdaniem gra idealna to nie taka, która posiada wszystko (nie mając przy tym błędów), ale taka, która po zakończeniu powoduje tak totalny niedosyt, że masz ochotę po raz kolejny i kolejny wrócić bez poczucia, że coś Cię będzie wkurzać.

Miałem tak z BG2, Diablo 2, Mass Effect (oryginalna trylogia), Heroes III, Cities Skylines, Shadows Tactics, Zeus. No i oczywiście Wiedźmin 3.

Dla przykładu takie GTA V przeszedłem, ale bez fajerwerków, chyba tylko raz, potem nie wracałem. Seria AC podobnie, ale wręcz do tego stopnia, że o ile lubię wracać do Valhalli po to by sobie po prostu tam pobyć o tyle nie zrobiłem nawet 1/3 fabuły.

I CP77 robi mi z mózgu sieczkę, bo jest tam wszystko co mogłoby mnie zatrzymać tam do zatracenia i jednocześnie wszystko co powoduje, że mam ochotę CDP pogryźć.

post wyedytowany przez deathcoder 2021-05-24 14:27:31
24.05.2021 13:48
deathcoder
52
Wideo

Moim zdaniem zabrakło sporo. Troszkę sam sobie przeczysz. 8 na 10 a 10 na 10 (zostanie legendą) dzieli ogromna przepaść pietyzmu i doskonałości zastosowanych mechanik. Powiedziałbym nawet, że mogę wskazać wiele historii w grach, które zrobiły na mnie nie mniejsze wrażenie niż CP77. Widziałem równie piękne miasta jako makiety 3D generowane na potrzeby filmów.

Zobacz:

https://www.youtube.com/watch?v=wX_bUdlq4NQ

Samo projektowanie obiektów 3D dla kogoś kto ma lata doświadczeń nie jest wyzwaniem technologicznym. To na czym CDP poległ to nie projekt lokacji, bo artystów z pewnością mają świetnych. Problemem był szereg mechanik, które zawodzą z czysto gamingowej perspektywy.

W dzisiejszych czasach modele 3D nie stanowią już wielkiego wyzwania. I ja nie twierdzę, że to oznacza, że każdy sobie coś takiego w domu może zrobić. Nie o to mi chodzi. Chodzi raczej o to że zdecydowanie sam dałbym tej grze 8 na 10, ale jednocześnie "niewiele brakowało" to naprawdę duża przesada.

23.05.2021 22:54
deathcoder
52
Wideo

Laston Teoretycznie masz rację, w praktyce w ciasnym mieście pełnym uliczek i samochodów takie "durne AI" nie przejdzie po prostu. Inaczej się na to patrzy gdy masz zgromadzenie 10 - 20 wrogów w obozie na powiedzmy kilku tys. metrów kwadratowych (obiektywnie taki obóz może mieć 50 na 50 metrów czyli 2,5 tys. metrów i to jest MAŁY obozik) a inaczej gdy ci NPC cisną się w uliczce 10 na 30 metrów (300 metrów kwardraotwych). Po prostu im ciaśniej układasz NPC tym większe są wymagania co do stopnia skomplikowania ich wzajemnych interakcji.

Tu nie chodzi o to, że CDP zrobiło to gorzej niż inni. Chodziło o to, że to co robią inni NIE PRZEJDZIE w takim ścisku.

Nie można tworzyć miasta, w którym co 2 ulice tworzy się korek z niczego. Nie można tworzyć miasta, w którym NPC MASOWO symultanicznie jeden obok drugiego wykonują te same ruchy.

https://www.youtube.com/watch?v=tuikq2lC9V0

Popatrz na ten film (sam początek). Wrogowie są banalnie prości do pokonania, generalnie operują tym samym schematem działań ALE nie wykonują ich w tej samej sekundzie. Jeden pada w bliskiej odległości, drugi i trzeci nieco dalej, jeden z nich zlatuje z muru itd. Nawet jeśli to jest to samo działanie to wykonywane i realizowane w na tyle róznoraki sposób by nie mieć poczucia ataku klonów (mimo że de facto są to klony). Tymczasem w CP77 oddajesz strzał i kierwocy jak klony wysiadają i kucają, wysiadają i biegną. Kumasz?

W przypadku każdeo AI jestes w stanie znaleźć wytrychy, które pozwalaja ubijać wrogów jak po sznurku. Przykładowo w tym filmie dalej gość zaczjaa sie przy drabinie wejściowej na wieżę i ubija kolejnych wrogów niczym kaczki na rzeźni. Tylko to że ten gość tak gra jest jego problemem. To że on nie potrafi grać inaczej, nie potrafi wczuwać sie choćby odrobinę w rolę i znajdując taki wytrych z niego aktywnie korzysta... no cóż. W CP77 też tak sie da. Raz ukryłem się w pokoju i strzałem w głowę ubijałem kolejnych wrogów wchodzących do pomieszczenia tylko w tej sytuacji zabawa trochę traci sens.

Problemem nie jest to czy wróg widząc Cię na wierzy masowo próbuje się na nią dostac, czy szuka dojścia z dołu, czy też czeka na Ciebie na dole. Problemem byłaby sytuacja, gdyby 4 atakujących Cię wrogów w tej samej sekundzie wykonywało tę samą akcję. To jest szkolny błąd w tworzeniiu interaktywnego środowiska - atak klonów.

23.05.2021 21:19
odpowiedz
1 odpowiedź
deathcoder
52

Jak jest z błędami na wersji PC? Pamietam, że na PS4 było ich koszmarnie dużo

23.05.2021 20:55
deathcoder
52
Wideo

https://www.youtube.com/watch?v=5gCmB9MAvz8

Noo faktycznie strasznie brzydka. Nie wiem na jakim sprzęcie grasz, ale zdaje się, że kiepskim ;)

23.05.2021 20:10
odpowiedz
2 odpowiedzi
deathcoder
52

Mam wrażenie, że autor artykułu pomieszał zasadniczo dwa różne światy i troszkę pisał pod tezę.

Po jednej stronie mamy AC Valhalla, która to gra w gruncie rzeczy choć pełna błędów jest tym, czym miała być. Ubisoft nigdy nie obiecywał, że ta gra będzie posiadała system dzienno / nocnych rutyn postaci (przywodzący na myśl ten z RDR2), że dostaniemy jakieś wielkie milionowe miasto itd. Bagów było i jest pełno. A to nie zadziałą właściwie system wspinaczki i spadniemy, a to nie odpali się jakiś skrypt i nie możemy skończyć / rozpocząć / kontynuować misji, a to inny skrypt się nie odpali powodując, że nasi towarzysze są atakowani przez niedźwiedzia i nic nie robią, a to kuń nam utknie w dziwnej postawie i nie można na niego wsiąść, a to NPC się "zawiesi" i będzie biegł w miejscu, a to przy finiszerze kamera wleci w ścianę. Jest tego mnóstwo, ale kazdy z tych baboli dotczy gry takiej jaką de facto ACV miała być. Wszyscy znają Odyssey oraz Origins, wszyscy wiedzieli czego się z grubsza spodziewać.

Jest tu po prostu druga strona medalu. System wspianczkowy generalnie działa jak należy. Sypie się, gdy zaczynamy mocno z nim eksperymentować, więc relatywnie niezbyt często dochodzi do problemów z nim a nawet jeśli to są reaczej do zniesienia typu ups bohater złapał się nie tej krawędzi co trzeba. To było obecnej w każdej odsłonie serii (to że nie zawsze bohater robił dokładnie to, co chcieliśmy). AC było i jest kontynuacją tego samego utartego schematu rozrywki. Podobnie z systemem poruszania się, czy jazdy konnej. Wszystko działa. Owszem jeśli próbujemy koniem zjechać z klifu albo "zaparkować go" na beczce bywają problemy, ale jeśli poruszamy się w ramach z grubsza utartych schematów jest ok.

Problem z Cyberpunk 2077 jest taki, że bagi w tej grze objawiają się dosłownie na każdym rogu ulicy i dotyczą absolutnie podstawowych mechanik obecnych w grze. Żeby to dobrze zobrazować. Aby ACV miało podobny poziom błędów, system wspinaczkowy musiałby co 2-3 minuty glitchować się w sposób kompletnie wybijający z gry. Coś NON STOP musiałoby blokować możliwość kontynuowania jazdy (w przypadku ACV na koniu). Powinnismy non stop mieć problem ze zwykłym przemieszczaniem się po mapie. Sama grafika momentami powinna wyglądać jak jeden wielki crap + w oddali powinniśmy mieć 2 wymiarowe bitmapy koni zamiast postaci 3D. Poboczne postaci powinny mieć tylko słownie DWA schematy reagowania na zagrożenie: powinni absurdalnie kucać, lub absurdalnie uciekać w losowym kierunku.

https://www.youtube.com/channel/UCxaVvDgmvRgWgno-22WKi_A/videos

To jest seria błędów nagranych przeze mnie w CP77 w wersji 1.21. Bardzo mało mam czasu na granie więc błędy nagrywałem w małych setach. Absolutnie wszystkie one były wykrywane JEDEN PO DRUGIM w odstępach dosłownie kilku minut. KAŻDE moje posiedzenie z tą grą wygląda jak festiwal testowania early accessu i to w bardzo słabej kondycji technicznej. To są nagrania z 2 - 3 posiedzeń trwających każe po 20-40 minut i stanowią tylko niewielką część tego co widziałem. Zatem to nie jest jakaś tam grupa błędów złapana w ciągu kilku godzin gry, ale błędy dotyczące podstawowych mechanik obecnych w grze, z którymi mamy do czynienia na każdym kroku.

Problem CP77 jest taki, że CDP mówił coś bardzo konkretnego na temat swojej gry. Miało być miasto z dziennymi i nocnymi rutynami NPC. Miało być miasto imitujące żywy organizm. Tymczasem mamy miasto, w którym NON STOP samochody tworzą bezsensowne korki z powodu niewidzialnych ścian, non stop coś nie działa, non stop glitchują się NPC, non stop znika i renderuje sie ponownie świat na naszych oczach, notorycznie nie działą FUNDAMENT całej gry jakim jest miasto.

To tak jakby jeździć po krainie Valhalli i widzieć to tak. Patrzysz jest stado wrogów. Odwracasz się o 180 stopni potem znowu o 180 stopni i nikogo tam nie ma. Idziesz dlaej, dwóch wrogów stoi jak kłody przed niewidzialną ścianą. Idziesz dalej nie mozesz otworzyć skrzyni i tak co 2-3 minuty coś. Taki jest CP77. Posiada NIEPRZEBRANE morze brakujących mechanik. Zabijasz kierowcę pojazdu, usiłujesz wsiąść do samochodu odpala się animacja wyrzucania żywego NPC tymczasem trup pomimo naszej animacji wyciągania go wylewa się z samochodu bezwładnie. Itd. można by tak długo.

GDYBY w CP77 bagi dotyczyły wyłącznie tego że nie da się jakiejś misji skończyć, że kamera czasem wariuje, że czasem jak przypadkiem najedziemy na inny samochód nie da się wysiąść nikt nie robiłby z tego dramy. Problem w tym, że AI tłumu i ruchu ulicznego oraz policji na każdym kroku RAZI skrajnym prymitywizmem. Schematy blokowe sterujące podejmowaniem decyzji po stronie sztucznego tłumu są do bólu uproszczone, a to jest prawie jak policzek w twarz dla graczy, którym obiecano żywe miasto.

19.05.2021 16:55
1
deathcoder
52

Bukary odszedłem na 15 metrów odwróciłem się o 180 stopni i zniknął. Tak zwyczajnie :P żadnych fajerwerków nic. Próbowałem nawet do niego wcześniej strzelać, ale reakcji zero.

19.05.2021 14:34
2
deathcoder
52
Wideo

Bukary trudno mi odpowiedzieć na Twoje pytanie bez znajomości rozwiązań od kuchni. W CP77 te trasy są tak ewidentnie widoczne i tak "łopatologicznie" stworzone, że widać jak działają. To trochę tak jak z analizą wsteczną kodu, kiedy widzisz rezultaty i na podstawie rezultatów domniemujesz jaki zamysł stał u podstaw stworzenia danej funkcjonalności.

To w gruncie rzeczy świadczy o złym zaprojektowaniu algorytmu. Przypomina mi się tutaj Matrix :) tam ze strony wyroczni padło takie zdanie, które bardzo dobrze oddaje z czym mamy do czyunienia. Ilekroć słyszy opowieści o wampirach, zjawach, czy duchach oznacza to że Matrix wchłonął nieprawidłowo działający program. Prawidłowo działające programy są niewidoczne, działają, obsługując zwyczajne rzeczy w zwyczajny sposób. I to dużo mówi o projekcie świata CP77 od strony czysto technicznej.

Generalnie bardzo ciekawym przykładem na rozwiązanie problematyki ruchu ulicznego jest Cities Skylines. Oczywiście to inna bajka, gdzie de facto większość mocy obliczeniowej zużywa się właśnie po to, by wiarygodnie oddawać zachowanie ruchu pieszego i ulicznego. W CP77 samochody pojawiają się na Twoich oczach. Dobrze to widać na słabszym sprzęcie. Samochód się pojawia, jedzie odwracasz się o 180 stopni, potem znowu o 180 i saomchodu nie ma. Oznacza to jasno, że w CP77 ŻADEN element ruchu ulicznego, ani pieszy, ani pojazd nie jest stałą, która podrużuje z punktu A. Są to tylko zapchajdziury, coś na zasadzie interaktywnej makiety, która renderuje się na Twoich oczach. Strasznie to jest wkurzające ponieważ czasem zdarza się, że upatrzysz sobie jakiś samochód, coś się podziało gonisz za nim wiedząc, dokąd pojechał, ale już go nie znajdujesz, bo zniknął. To znów objawia się nieprawidłowe podejście do projektu wirtualnego świata, który dosłownie do nas WRZESZCZY hej to tyko wirtualny świat, który generuje sie tylko tam gdzie jesteś. Nie masz prawa zakładać, że pieszy, którego widzisz pójdzie w określonym kierunku i znajdziesz go tam ponownie.

W przypadku Cities Skylines rozwiązano to inaczej. Pojaz zawsze ma punkt początkowy i końcowy. To samo z pieszymi. Niezależnie od tego czy patrzysz na miejsce, w którym on się znajduje czy nie jego trasa jest stała i on nią w pewnym sensie podróżuje nawet wtedy gdy na niego nie patrzysz. Rezultat jest o tyle genialny dla uwiarygodnienia świata przedstawionego, że kiedy z kamerą pójdziesz na drugi koniec mapy, a potem wrócisz do miejsca, w którym on się powinien znajdować to on tam wciąż będzie. CO WIĘCEJ jeśli wrócisz tam po pewnym czasie znajdziesz go ale nie w tym samym miejscu tylko odpowiednio dalej na jego trasie. Dzięki temu rozwiązaniu ma się poczucie, że świat generaowany na ekranie jest faktycznie żywy, że te samochodziki to nie jest jakaś tam sobie makieta, tylko realnie żyjący świat.

Czy to oznacza, że tak działa cały świat Cities SKylines? Bardzo w to wątpię :) Gdyby na całej mapie gra miała obsługiwać w czasie rzeczywistym 1 000 000 pieszych i pojazdów żaden komputer by tego nie udźwignął. Myślę, że tam wygląda to tak, ze kiedy patrzysz na jakiś obszar mapy generowane są tam losow pojazdy i piesi. Od chwil iwygenerowania oni podążają swoimi ścieżkami do momentu kiedy nie dotrą do celu. W ten sposób gra musi "utrzymywać" w pamięci pozycje tylko tego co faktycznie zostało wygenerowane. Jeśli nigdy nie spojrzysz na początek autostrady to gra nie wygeneruje tam pojazdów bo i po co? To sposób na genialną optymalizację pozornie niewyobrażalnie wielkiej ilości danych.

Szkoda, że CP77 tak nie rozwiązano. Wówczas nawet jeśli fizycznie obiekt nie musi być renderowany to jeśli podążał z punktu A do B to znajdziezs go na jego trasie nawet ejśli odjedziesz 100 metrów dalej. Tyklo, że żeby zrobić świat w ten spośób trzbea założyć na początku, że on ma tak działać. Trzeba założyć, że musimy mieć jakieś miejsce w naszej bazie, w którym renderowane są obiekty podążające z punktu A do punktu B. Jeśli trasa danego obiektu (pieszego / pojazdu) potrwa około minuty to przez minutę obiekt musi być utrzymywany w naszej bazie. Po minucie może zniknać na rzecz kolejnych wygenerowanych.

CP77 jednakże potrzebuje tak dużych zasobów na wyrenderowanie świata / grafiki / detali że albo zabrakło pomyśliunku w kierunku zrealizowania ruchu ulicznego w ten sposób albo programiści nie potrafili wykonać tego w sposób wydajny.

Warto zauważyć, że w przypakdu Cities Skylines też mamy "tory" będące trasami, które to tory są dynamicznie kreowane przez układ dróg, które sami budujemy. I w tej grze też poszli na pewne uproszczenia wydajnościowe. Bardzo dobrze widać to tutaj:

https://www.youtube.com/watch?v=yITr127KZtQ

Widzisz jak samochody się przenikają? Samochody to nie są realnie istniejące obiekty posiadające swoją długość, szerokość i wysokość. Samochoduy to tylko punkty, być może kwadraty obszarowo np. 10 na 10 pikseli. Jeśli dwa samochody spotykają się środek w środek tworzy się korek, ale kiedy mijają się na skrzyżowaniu maluch przeniknie przez naczepę ćiężarówki bo z perspektywy malucha środek ciężarówki jest już poza jego torem jazdy więc można jechać. Długość samochodów jest brana pod uwagę wyłącznie podczas tworzenia korków.

Ten mechanizm spowodował, ze można wykorzystąć moc obliczeniową do generowania bardzo wiarygodnego świata ale jednoczęśnie przy pewnej akceptacji niedoróbek, które wynikają z zastooswanej mechaniki.

Generalnie w przypadku grafiki 3D detekcja kolizji to coś co zabiera niewyobrażalną moc obliczeniwoą. Nie renderowanie grafiki itd. ale obliczanie co z czym się styka, kiedy ma wejść w interackje. I to detekcja kolizji jest jednym z tych elementów, które tuż po premierze CP77 zawodziły najbardziej. Samochód zderza się z innymi, buym wylatują w powietrze bo detekcja kolizji obliczyła, że siła uderzenia była 1000 razy większa niz była faktycznie więc siła rzeczy należy wyrzucić pojazd w kosmos. POjazdy wjeżdżające w barierki? One mają jeździćpo torowsikach nie miały żadnej detekcji kolizji z otoczeniem dlatego jeśli tor zostął położony zbyt blisko barierki samochód po prostu wjeżdżał w barierkę. Jedyne co się odpalało to algorytmy zniszczeń, ktore są odspearowaną funkcjonalnością względem algorytmu podejmującego decyzję o zatrzymaniu pojazdu. Wszystko to pokazuje, że CP77 jest jak piaskownica, w której równolegle działa mnóstwo niezwiązanych ze sobą mechanizmów, które nie korzystają z danych generowanych przez siebie nawzajem. Oczywiśćie nie mówię, że cała ta gra jest taka, mówię tylko że jest tam tego dużo.

To co najbardziej boli w kontekście ruchu ulicznego to to, że kiedy programiści próbując coś naprawić idą po najlższejszej linii oporu. Zamiast jednego toru mamy 3, ale i tak pojazdy bezsensownie przy skrzyżowaniu dążą do korzystania z prawego skrajnego. Po co? Bo tak działa algorytm, a nie dlatego że tak być powinno. Sam ruch jako że jest generowany jako makieta nie daje poczucia wiarygodności.

Zresztą wiele jest podobnych elementów. Siedzisz w barze z Johnyum zanim kelnerce odpaliła się animacja przyjmowania zamówienia. Nie dość, że nie słychać ich rozmowy, to klient żre burgera i nie patrzy na nią, nic nie mówi. Zatem ktoś pomyślał, by zrobić animację przyjmowania zamówienia, ale już nie dorbił interakcji.

I to jest bardzo ciekawa rzecz wiesz? Bo w takim Cities Skylines to przenikanie pojazdów pojawia się tylko wtedy gdy źle skonstruujesz miasto, instynktownie jako gracz traktujesz to nie tyle jako baga gry co bardziej jako efekt własnych błędnych decyzji. Jeśli przebudujesz drogi, zaczną działać światła, czy ronda i to do przenikania tekstur nie dojdzie. Więc w jakimś sensie jest to akceptowalne, skoro celem gry jest stworzenie poprawnego systemu drogowego i po jego stworzeniu błąd się nie pojawia to nie ma sensu się nim przejmować i trwonić mocy procesora na załatwienie problemu któryu de facto załatwia się sam poprze zgameplay. Po pewnym czasie tworząc miasto w ogóle już nie dopuszczasz do takich sytuacji.

Tymczasem w CP77 te błędy pojawiają się nie wtedy kiedy robisz coś nie tak i nie są zależne od Twoich działań. One są po prostu, bo świat baaaardzo bardzo bardzo próbiuje udawać świat rzeczywisty, ale takim nie jest. W rezultacie za każdym razem gdy widzę kogoś ze słuchawką prz uchu i nie słuyszę orzmowy czuję że ta gra krzyczy do mnie: ja tylko udaję.

I to jest ciekawy paradoks, że od strony samego miasta, Cities SKylines jest bardziej akceptowalny bo nie próbuje udawać, że coś robi niż CP77. Mówię stricte o ruychu ulicznym, nie o grafice, bo ta w CP77 po prostu miażdży. Mówię o tym, że jeśli gra postanawia coś udawac, to albno musi to robić dobrze, albo nie powinna tego robić w cale.

Zobacz na taki RDR2. Gość npracujący w stolarni ma swoje rutyny. Kiedy przyjeżdżasz rano gra "wie" że gośc ma wychodzić z domu. Kiedy przyjeżdżasz wieczorem gra wie, że ma iść do pubu itd. Każdy obiekt w tym świecie jest w sposób świadomy tam umiejscowiony i możesz mieć pewność że jeśli odjedziesz na dalszą odległość i wrócisz, to ten obiekt wciąz tam będzie. Tak udaje się prawdziwy świat. To jedyny sposób na to by świat był dla nas wiarygodny w przeciwnym wypadku grafjąc zaczynasz to miasto ignorować.

Ciekawe jest to że są momenty jednakże kiedy zatrzymuję się na ulicy i po prostu gapię się na to co zrobił CDP. Ta gra ma nieprawdopodobny potencjał, ale całość bierze w łeb włąsnie przez takie wytrącające z immersji pierdoły. Dzieciak skacżący w klasy obok namalowanej na chodniku planszy, gość schodzący po schodach po ich rampie, samochód nie potrafiący zawrócić itd. Z pozoru proste rzeczy, które czynią ten świat NIEwiarygodnym.

post wyedytowany przez deathcoder 2021-05-19 14:40:19
19.05.2021 13:39
3
odpowiedz
deathcoder
52

Jedno trzeba przyznać. Niektóre miejscówki powodują autentyczny opad szczeny.

19.05.2021 13:30
3
odpowiedz
2 odpowiedzi
deathcoder
52
Wideo

Ruch uliczny w CP77 został przez programistów zrealizowany poprzez wytyczanie sztywnych tras stanowiących coś na wzór niewidzialnych szyn, po których poruszają się samochody. Podejrzewam, że większość z tych szyn jest generowana przez jakiś rodzaj globalnego automatu, co doprowadziło do bardzo dziwnego zachowania kierowców. Na pasie prawym samochody odbijają w lewo (jakby gabarytowo były ciężarówkami z naczepami), a potem w prawo by wjechać w niewielkie rozszerzenie drogi. Po stronie prawej z kolei mamy analogiczną sytuację przy czym samochody "wieszają się" na barierce omijając ją niczym wielka przeszkoda.

Z czego to wynika? Wygląda na to, że na każdym pasie ruchu może być jedna lub kilka niewidzialnych szyn trakcyjnych, które samochody mogą dynamicznie zmieniać. Tuż po premierze jeśli dobrze pamiętam każdy pas ruchu miał tylko jedną taka niewidzialną szynę, dlatego ruch uliczny wyglądał skrajnie nienaturalnie, bo wszystkie samochody ustawiały sią w rządku. W którymś patchu zwiększono liczbę szyn trakcyjnych do bodaj trzech i napisano algorytm, który pozwala NPC zmieniać te szyny wedle potrzeb. Problem w tym, że w większości przypadków zmiana szyny następuje dopiero na trafieniu na przeszkodę i co gorsza moment zmiany między szyną położoną skrajnie blisko zewnętrznej krawędzi jezdni, a np. środkową jest bardzo gwałtowny. W rezultacie samochody zwalniają przed byle barierką, zmieniają szynę i dalej jadą prosto. Wygląda to wybitnie nienaturalnie, wręcz karykaturalnie.

Wniosek z tego jest jeden. Programiści nie potrafili stworzyć systemu analogicznego do ruchu pieszych, gdzie piesi nie poruszają się po szynach, tylko w ramach określonych boksów jakimi są np. chodniki. Zresztą, gdyby nawet to próbowali zrealizować, obawiam się, ze doszłoby do katastrofy, ponieważ ruch pieszy cierpi na mnóstwo absurdalnych przypadłości np. npc schodzące po schodach po ich barierce. W przypadku ruchu ulicznego byłoby to nie do zaakceptowania, bo biorąc pod uwagę to jak zrealizowano ruch pieszy prawdopodobnie wyglądałoby to tak, że samochód natrafiając na przeszkodę zmieniałby kierunek losowo :), co doprowadziłoby do jazdy zygzakiem. Cały ruch uliczny jest zatem oskryptowany za pomocą bardzo prymitywnych narzędzi. max 3 tory na każdym pasie, stop gdy światła, jedź gdy zielone, zmień tor gdy przeszkoda, a reszta odbywa się niemal wyłącznie w ramach tych zasad.

Przyglądając się temu skrzyzowaniu zauważyłem jeszcze jedną rzecz. Samochody za wszelką cenę chcą jechać prawym torem, gdy dojeżdżają do świateł i chcą jechać prsoto. Jest to zupełnie nienaturalne.

Problem z tym skryptem jest taki, że generalnie co do zasady samochód powinien chcieć jechać po prostu prosto. Nikt w normalnym świecie nie pilnuje ruychu prawostronnego niczym ratlerek hitlera swojego pana. Ruch uliczny to zawsze pewnego rodzaju ujarzmiony chaos. Tymczasem w CP 77 jest to schemat prosty jak budowa cepa, który niestety powienien zostać nieco bardziej urozmaicony. Jeśli samochód dojeżdża do skrzyżowania jadąc środkowym torem, to po co go zmieniać? Jedź Pan dalej tym torem.

https://www.youtube.com/watch?v=vw2gt_AG04M

19.05.2021 13:29
1
deathcoder
52

No i wiem. Zaprogramowano omijanie przeszkód, więc samochód próbuje ominąć przeszkodę. Nie zaprogramowano zaawansowanego zawracania.

19.05.2021 10:26
deathcoder
52

A widziałeś w RDR2 gośćia, który próbuje koniem jechać na ścianę po czym cofa, znowu w ścianę, cofa znowu w ściane? AI w CP77 nie potrafi rozwiązywac nawet najprostszych problemów.

19.05.2021 10:25
2
odpowiedz
4 odpowiedzi
deathcoder
52
Wideo

Noo faktycznie Panie Pawle Sasko sztuczna inteligencja, która popełnia błędy jest bardziej ludzka.

Ostatnio jak grałem wykonałem następującą misję. Jakiegoś gościa miałem zawieźć z punktu A do punktu B. Po drodze zabić złodupców, co też uczyniłem. Na miejscu gościa wysadziłem, przejęła go jakaś grupa. Wsiedli do samochodu i odjechali. Gdy samochód był jakieś 50 metrów ode miejsca odbioru, ostatni z ochroniarzy postanowił dołączyć do tych, co odjechali. Uniósł się w powietrze w pozycji wsiadającego do samochodu, następnie został przelewitowany 50 metrów dalej i PODCZAS JAZDY SAMOCHODU wykonała się animacja wsiadania do wspomnianego pojazdu. No biedny zapomniał (jak człowiek), że trzeba wsiąść. Tylko na litość boską :D czemu w ten sposób.

Wkurzyłem się na stan techniczny gry i wyłączyłem ją wczoraj. Dziś odpalam ponownie i mam taki kwiatek :) nie wytrzymałem i nagrałem.

WERSJA 1.21 po patch'ach. Faktycznie AI po prostu miażdży realizmem. Zachowuje się niemal jak kobieta próbująca zaparkować w zatoczce.

Zaraz po tym walczyłem z jakimś psychopatą (misja 30 metrów dalej) strzelam do gościa, gość mnie nieomal zabija zstąło mi 7% życia po czym odpalił granat i wywaliło go z budynku :) mapa pokazuje, że jest 40 metrów ode mnie.

Ta gra to istny dramat jest :)

https://www.youtube.com/watch?v=BTf0ybaKBNg

18.05.2021 19:27
deathcoder
52

DiabloManiak

Z całą pewnością NIE liczyłem na to, że co parę minut będę widział jakiegoś idiotycznego babola. 10 minut gry. Zabity wróg zawisł nad ziemią w takiej pozycji:

https://i.wpimg.pl/730x0/m.fitness.wp.pl/52327916-m-00f1813a63b147fda95e8.jpg

Zaraz obok nie dało się podnieść przedmiotu, który choć się podświetlał nie dał się podnieść. Kawałek dalej kolejny. W pewnym momencie człowiek się zastanawia po co w ogóle starać się je podnosić skoro to loteria albo da się alb się nie da jakbyś rzucał ksotką (może to jakaś mechanika tego RPG'a).

Czytelność mapy miasta to jest jakas kompletna masakra. Ja nie pojmuję jak można było zrobić tak ładne miasto a jednocześnie na mapie narysować je w tak obrzydliwy sposób. Czerwone kontry. Nie wiem kto wpadł na taki pomysł ale jest to naprawdę złe.

Wykonałęm jakąś misję 3 minuty póxniej, odwiozłem gdzieś jakiegoś gościa. I teraz czaj taką scenę (jestem na aktualnych patchach). Mieli go zabrać jacyś goście. Część z nich wsiadła do samochodu, samochód ruszył i zaczął jechać po czym ostatni z nich (pasażer przedniego siedzenia) nagle postanowił do nich dołączyć :D buahahah. Samochód jest 30 metrów dalej a ten LEWITUIĄC w powietrzu w pozie osoby wsiadającej został przetransportowany w pobliże samochodu i do niego wsiadł.

Czytelnosć samego menu to jest masakra. Nie działają podstawowe intuucyjne mechaniki typuy jesteś w menu klikasz M celem wyświetlenia mapy.. ups ktoś tego nie przewidział, ale już poza menu M działa jak należy.

Jest coś w podstawowych mechanikach tej produkcji co zostało naprawdę straszliwie skopane. Ilość źle napisanych skryptów, które nie trybią ze soba nawzajem jest porażająca. I jako programista dostrzegam to tak klarownie, że aż boli patrzeć.

Idę sobie megablokiem po czym w pewnym momencie jakieś śmieci ni z tego ni z owego zaczęły się ruszać.

To co się tu dzieje od strony czystego kodu, czystej poprawności mechanizmów i to podstawowych mechanizmów jest jakimś dramatem.

Gdzieś wspominałem, że klimatu mi brakuje. Zauważyłeś, że postaci dziecięce to tak naprawdę dorośli w zminiaturyzowanej wersji? Mają nawet makijaż. I teraz widzisz takiego karzełka, który obok megabloku skacze w.. jak ta gra się nazywała, klasy ? Takie kwadraty narysowane na ziemi. Wszystko byłoby ok gdytby ona faktycznie skakała w tych kwadratach, ale ktoś postanowił ją przemieścić i ona skacze ale nie w nich. Takich drobiazgów jak ten są absolutnie tysiące. Każdy z nich wybija z rytmu gry, kjażdy z nich mówi mi w żywe oczy: jest to produkcja stworzona przez prgramistów bez pojęcia, którzy uczyli sie na tym co robili i postanowil zagrube miliony sprzedać ludziom swoje wypociny. Tam prawie żadna mechanika nie działa tak jak powinna.

Choć kilka rzeczy się ewidentnie po patchach poprawiło to niestety bardzo przykro mi to stwierdzić, ale CDP po prostu zawiódł od strony technicznej.

Mylisz się twierdząc, że oczekiwałem gry przygodowej. Oczekiwałem chociaż poprawności technicznej. A ta gra woła o pomstę do nieba.

18.05.2021 13:08
deathcoder
52

DiabloManiak wprost przeciwnie myślałem, że znajdę się nie w świecie jak z bajki, ale w świecie cuchnącym wręcz problemami egyzstencjalnymi. Tymczasem świat ten jest potraktowany od strony fabularnej (nie mówię o historii, ale świecie) nieprawdopodobnie powierzchownie. Wątek problemów związanych z wszczepami został potraktowany po macoszemu do tego stopnia, że w zasadzie ich posiadanie nie rodzi żadnych negatywnych konsewkencji.

Pamiętasz jak w Wiedźminie przyjęcie za dużej ilości elisirów stanowiło problem? O coś takiego mi chodzi. Żadna broń, żaden specyfik nie jest dla Ciebie z grubsza groźny, a nie tak wyobrażałem sobie Cyberpunk. Cyberpunk wyobrażałem sobie jako świat skrajnie niebezpieczny. To z jak wielką nonszalancją w CP77 włamujemy się do obcych komputerów jest dla mnie fabularną porażką na miarę spartaczenia FUNDAMENTALNYCH elementów opowiadanej historii. Włamywanie się w tym świecie nie polega na pisaniu czegoś na klawiaturze, na litość boską Ty się w całości podłączasz, podpinasz chipy itd.

To nawet w dzisiejszych czasach pendrive sprawdzasz antywirusem by komputera nie zainfekować, a tu takie buty. Generalnie jakbym się na tym temacie skupił opisałbym Ci go w kilkunastu stronach A4. Cedep w ogóle nie potraktował powaznie świata, w którym osadził grę. Ten świat jest po to by było efekciarsko, samochody mają się błyszczeć a wszystko działać idealnie, broń się ma nie zacinać itd. A co jeśli ktoś wszepi sobie sztuczną rękę, a ta zabije mu żonę podczas intymnych sytuacji? Co jeśli dzieciak wypadnie z 30 piętra, bo sztuczna noga go zawiodła? Takich historii mi zabrakło. Jak wygląda ekonomia w tym świecie? Zabijasz n aulicach kogo ppadnie i z tego masz forsę tak? A jak radza sobie ludzie którzy nie są mordercami? Chodzą po ulicach jak manekiny i nic ponad tak? W Wiedźminie świat chociaż sprawiał pozory żywego, tu ktoś ulicę sprzątał, tam ktoś coś sprzedawał, tam miałeś domokrążcę, tu rolnika. W CP77 w zasadzie spotykasz niemal wyłącznie stojące / chodzące po ulicach manekiny które NIC SENSOWNEGO NIE ROBIĄ, albo npców obsługujących Cię w hotelach itp. Nie widujesz na ulicach ludzi wykonujących zwyczajne czynności. Ktś sprząta ulicę, ktoś inny naprawa drogę, ktoś inny maluje ścianę, jeszcze ktoś inny próbuje uprawiać ogródek w centrum miasta. Kumasz? Tu nie ma nawet takich mikrokosmosów.

Ja w którymś momencie gry zdałem sobie sprawę z tego że idę przez ten świat jak przez sztuczną makiete, która mnie nie obchodzi, która owszem fajnie wygląda, ale nie sprawia nawet w połowie tak żywego wrażenia mimo niesamowitych detali jak w Wiedźmiie. I to mnie w tej produkcji przeraża. Taka forsa, tyle czasu, i taka wydmuszka.

17.05.2021 14:57
1
deathcoder
52

Jestem programistą od lat... bez mała 15-16. Inna dziedzina, ale można uznać, że coś tam o programowaniu wiem. Tworzę relatywnie dość skomplikowane aplikacje biznesowe i niemal od premiery CP77 powtarzam jak mantrę.

Projekt CP77 od strony technicznej wygląda tak jakby do programisty bez doświadczenia przyszedł klient i powiedział: słuchaj chcę zrobić to to i to, a programista z racji braku doświadczenia zamiast ZAPROJEKTOWAĆ na papierze podstawowe mechaniki i założenia od razu zabrał się do kodowania. Rezultat? Z grubsza działające mechaniki, kmpletnie nieuporządkowane, niewspółgrające do końća ze sobą, w których często trzeba wykonywać na szybko różnego rodzaju obejścia.

Prosty przykład. Masz dodać nową funkcjonalność, która wymagałaby by inna funkcjonalność funkcjonowała w określony sposób, ale ponieważ tego nie robi piszesz coś na wzór pośrednika. Bazowa funkcjonalność coś robi, nowa funkcjonalność dodaje coś od siebie po to by trzecia funkcjonalność otrzymała odpowiednie dane i wykonałą swoje.

Rezultatem takiej architektury jest niemożliwa do ogarnięcia ilość zależności, które objawiają się rozmaitymi błędami.

CP77 wygląda jak gra złożona z klocków, na które poświęcono masakrycznie dużą ilość czasu, a potem okazało się, że te klocki ze sobą nie potrafią rozmawiać. Zaczęto więc na szybko je modyfikowac, tworzyć dodatkowe mechaniki itd.

Dość stwierdzić, że po premierze samochody na danym pasie poruszały się tylko po jednej linii środkiem pasa ruchu, a teraz po patchach mają tych linii 3, środek pasa ruchu, bliżej lewej krawędzi, bliżej prawej. Ten prosty fakt pokazuje skalę projektu której nie docenili programści.

Rezultat? To co pisałem wcześniej. To tak jakbyś był w pomieszczeniu, które ma imitować czarodziejski zamek, ale co chwile natrafiasz na jakieś elementy spoza tego świata przedstawionego, a to sprzataczka zotawiła odkurzacz, a to jakiś kontakt wystaje ze ściany, a to ktoś nie zasłonił okna za którym widać wieżowiec itd. Rzeczy, które rozpraszają, przeszkadzają, nie ptrafią ze sobą współgrać.

Jak ten opisany przez Ciebie moment w którym towarzysz strzlea przez ściany do wrogów 100 metrów dalej. Po prostu nikt tego nie przewidział i nie oskryptował.

W CP77 za mało jest AUTOMATYCZNYCH algorytmów, a za dużo jest twardych skryptów.

16.05.2021 22:02
deathcoder
52

xandon

Coś jest w tym co napisałeś. Chyba najbardziej przemawia do mnie to porównanie do kina akcji, które w dzisiejszych czasach choćby nie wiem jak było drogie i efekciarskie jest pozbawione głębi. Wiem, że CP zrobił kilka dobrych postaci, w których się młodziki podkochują, ale tak jak w dzisiejszym kinie akcji, motywacje bohaterów są niesamowicie słabo uargumentowane. Wiesz coś mnie najbardziej rozbawiło na początku?

Kiedy na początku z Jackiem jesteśmy w wieżowcu i zaczął się dym, mnóstwo wrogich jednostek itd. Pomyślałem sobie: ja pierd***. Macie do dyspozycji takie technologie, wiedzieliście, ze włazicie na któreś tam piętro wysokiego wieżowca, należało więc założyć, że coś może pójść nie tak i dlaczego idio***i nie pomyśleliście by zabrać ze sobą zwykły spadochron? Nieee oni muszą przez cały budynek 3 windami, a potem TAKSÓWKĄ, której oczywiście nikt z wrogich jednostek nie unieruchomił "za w czasu" spierniczacie i to tak kiepsko oskryptowaną cut scenką, że wszystkie moje zwoje mózgowe krzyczały booooooże ja chyba oglądam kino klasy beeeeeee. Ono jest właśnie takie, tzn. stawia na nawet najbardziej absurdalne pomysły, byle tylko było efekciarsko.

W dzisiejszym kinie akcji wszystko dzieje się w punkt. Budzisz się na wysypisku i akurat kiedy się wygrzebujesz podjeżdża do Ciebie znowu fixer itd. Nikogo nie trzeba szukać, niczego nie trzeba się dowiadywać, wszystko jest w dokładnie zaplanowanym punkcie po to by zaoferować nam efekt wow.

I owszem HZD jest nie tyle inną ligą, co innym gatunkiem, ale jest w nim coś, co sprawia, że jest po wielokroć bardziej "ludzki" niż CP77 mimo, że ten drugi przoduje technologicznie w kontekście sposobu przedstawiania dialogów itd. Chodzi o relacje między postaciami. Oni w CP77 ani Cię lubią, ani Cię nie lubią, mają Cię w pompie, jesteś tylko towarem lub użytecznym posłańcem. Zarówno w Wiedźminie, zarówno w HZD, zarówno w MassEffect i absolutnie wszystkich RPGach które pokochałem, relacje międzyludzkie są w realtywnie dośc skomplikowany sposób pokazane. Jedna rasa drugiej do szpiku nienawidzi, Wiedźmina się nie lubi ale się mu płaci, te relacje są na tyle silnie rysownae, że czujesz jak świat się zmienia, reaguje na Twoje poczynania. I wiesz co? Nie sądzę, by chodziło tu o to, że to jest świat CP77. Myślę, że paradoksalnie im bardziej zdegenerowany będzie świat tym większa będzie potrzeba szukania człowieczeństwa. Weź choćby czasy dzisiejsze. Masa ludzi poodwracała się od kościoła. Czy to oznacza, że w nic nie wierzą? Ależ skąd. Powstała teraz moda na pracę ze sobą, couching, szukanie przewodników, joga, praca z energią, a nawet powrót do słowiańskich wierzeń. TO JEST prawdziwy, realny rezultat społecznej degeneracji w kontekście relacji międzyludzkich. I nie chodzi mi o to że uważam kościół za "brak degeneracji" (wprost przeciwnie). Chodzi o to ze jeśli ludzie odwracają się od wierzenia w coś, NATYCHMIAST szukają możliwości wierzenia w coś innego choćby nawet była to joga i jej lecznicze właściwości (rzekomo). CP77 popisowo zmarnował okazję do zarysowania naprawdę poważnej historii na rzecz.. no wlasnie.. drogiego, ale mentalnie nieprawdopodobnie taniego kina akcji.

Motywacje bohaterów są totalnie nieprzekonujące, świat przedstawiony... miałki... historia jest szyta bardzo grubymi nićmi PRZYNAJMNIEJ NA POCZĄTKU bo tu właśnie jestem i to mnie niesamowicie od tej produkcji odpycha. Totalny brak choćby pozorów realizmu relacji międzyludzkich MIMO iż technologicznie mają ku temu nieprawdopodobnie wielkie możliwości.

To jest dla mnie coś niesamowitego, wydać na stworzenie gry takie pieniądze i jednocześnie nie potrafić włożyć w przedstawiony świat głębi choćby połowicznie tak wielkiej jak w Wiedźminie który technologicznie stoi baaardzo daleko w tyle.

Podejrzewam też, że moje wrażenia byłyby znacznie mniej przykre gdyby nie notorycznie wybijające mnie z immersji babole. Chcesz chodzić spacerkiem? Nie możesz (czekaj można grzebiąc w plikach konfiguracyjnych). Spierniczasz z jackiem do windy, idziesz 10 razy szybciej niż on, czekasz sobie w windzie aż wykona się oskryptowana dla niego scena i nikt nie pomyślał, że to jest po prostu GŁUPIE. Twój najlepszy przyjaciel niemal kona a Ty mu nawet ramienia nie podajesz. Myślałem, że padnę. No więc czekam sobie w tej windzie, po czym z niech wychodzimy a Jackie jak za dotknięciem magicznej różdżki już nie kuleje tylko napiernicza we wrogów przyjmując kolejne kule na klatę. W tyms tanie powinniśmy go chronić, powinien używać aktywniej osłon itd. Nie. On wychodził na wrogów jak magiczna tarcza. Takich kwiatków są setki. Kwiatków, które sprawiają, że pozornie głęboki świat drze się na szwach na których się ledwo trzyma. Po co mam się w ogóle przejmować Jackiem skoro on de facto nie oczekuje pomocy, nie zachowuje się jak nasz przyjaciel.

W HZD był taki moment na początku gdy Aloy miała możliwość rzucić kamieniem w chłopaka który ją wcześniej trafił. Ty wiesz, że ja zawisłem kurde na tej scenie i sobie rozkminiałem co się może wydarzyć? Rzucę: zabiję? Rzuci się na mnie plemie? A może za 4 godizny mi to wypomną? Kumasz? Sposób kreowania świata spraiwa że dostajemy do ręki prosty wybór, który każe nam określić swoją osobwość. NAWET JESLI to jest wydmuszka, nawet jeśli wpływa tylko na animację 1 minutę dalej TO TO DZIAŁA. A o to ochodzi w moim mniemaniu w dobrym kreowaniu świata o to by ten świat na nas DZIAŁAŁ, a nie tylko migał przed oczami. Tymczasem w CP77 taksówce nie kazałem nigdzie odwozić ciała i nie pochwyciłem Jackiego za ramię, bo po paru godzinach spędzonych w grze miałem w dooopie co się z nim stanie. NIE DLATEGO że jako postać sobie na to zachowaniem zasłużył, ale dlatego że czuję się prze ten świat notorycznie nieustannie okłamywany. Relacje sa pozorne, a to że uczestniczymy w czymś fikcyjnym cały czas niejako krzyczy nam prosto w twarz HEJ TO TYLKO GRA napisana przez kiepskich programistów.

16.05.2021 12:00
deathcoder
52

tgolik Wiesz, ja jestem dopiero na samiusieńkim początku Horizon'a więc nie mogę nic powiedzieć o historii jako takiej. Z CP77 jest podobnie, tzn. mam pierwszych ileś tam misji... i w sumie moja ocena to takie pirwsze wrażenia i to bardzo silne...

Idę dalej bo wiele opinii mówi podobnie jak Twoja coś zupełnie odmiennego więc zobaczymy.

To co mnie po prostu boli w CP77 to to że od samego początku absolutnie NIC w tym świecie nie powoduje, że chce się z nim związać. Jackie to głupi łomot łasy na kasę i błyskotki, a sam świat póki co obraca się wyłącznie wokół forsy i tego typu relacji... może potem jest głebiej, jeśli tak to zmienię zdanie i powiem, ż epo prostu początek jest miałki...

15.05.2021 19:52
odpowiedz
6 odpowiedzi
deathcoder
52

Pomyślałem sobie, że ta gra idealnie wpisuje się w dzisiejsze czasy i współczesne podejście do relacji między ludzkich. Tak na dobrą sprawę od samego początku mamy wszystko w dooopie. Jackie? W sumie niezbyt dobrze zarysowana postać na początku momentalnie mnie sobą zraził. Dlaczego? Bo zachowuje się jak 10 letni dzieciak, który po raz pierwszy w życiu założył NIKE. Leci za błyskotkami, co do mnie kompletnie, ale to naprawdę kompletnie nie przemawia.

I chyba wiem dlaczego tak uporczywie odbijam się od tej produkcji. Tam w zasadzie chodzi wyłącznie o forsę. Wszyscy wszystkich zdradzają w ten lub inny sposób i w zasadzie jest to tak spowszedniałe, tak normalne, że o zaufaniu i tworzseniu jakichkolwiek więzi mowy być nie może.

Uderzyło mnie to dziś nieprawdopodobnie mocno, bo odpaliłem sobie Horizon Zero Down (jestem na początku historii) i w momencie, w którym Alloy wyszła z chaty (misja przed próbą), na dworze padał śnieg. Stojąc Alloj wyciągnęła przed siebie dłonie by poczuć spadające płatki śniegu.

I w tym momencie potwornie mocno uderzyło mnie poczucie, że CP77 jest w zasadzie historią o czymś, co mnie nigdy nie kręciło i kręcić nie będzie. O forsie, braku zaufania, jaraniu się samochodami, drogimi zabawkami. Moment, w którym przez godzinę napierniczasz we wrogów a potem odpalasz produkcję i powala Cię prosty gest artystyczny zrealizowany przez producentów w postaci docenienia daru natury jakim jest śnieg... miazga. Wiem że wielu z was pewnie tego nie zrozumie , a może nawet wyśmieje, ale świat CP77 mi się po prostu nie spodobał.

Poza tym jest jedna rzecz, która mnie nieprawdopodobnie wybija z immersji. CP77 na każdym kroku RAZI skryptami i to tak chamsko niedopracowanymi, że aż boli patrzeć.

post wyedytowany przez deathcoder 2021-05-15 19:56:41
12.05.2021 11:40
deathcoder
52

Autorem jest Sztywny Patyk :P czego się spodziewasz? :P

11.05.2021 13:26
2
odpowiedz
deathcoder
52

ten artykuł to naprawdę straszne dnooo...

07.05.2021 12:10
deathcoder
52

Cytując oficjalny podręcznik Cyberpunk 2077:

Strona 102 STRZELANINA PIĄTKOWEJ NOCY

"Istnieje wiele dziwnych teorii na temat nowoczesnych sposobów toczenia walk. Większość z nich wywodzi się z Hollywoodzkiej Szkoły Walki Zawsze Załadowanego Sześciostrzałowca. W grach fabularnych te idee padły na podatny grunt i doprowadziły do powstania bezsensownych systemów, w których bohater może zostać kilka razy postrzelony z broni ciężkiego kalibru i może walczyć aż do wyczerpania "punktów ran", a dodatkowo potrafi strzelać z Ingrama MAC-10 używając jednej ręki i trafi każdym pociskiem.

Mówiąc krótko - prosta, fajna zabawa.

SPN nie jest taką prostą, fajną zabawą. Większość danych, które posłużyły do stworzenia tego systemu pochodzi z badań balistycznych, raportów policyjnych, statystyk sporządzonych przez FBI i innych, zupełnie nie zabawnych źródeł. Te źródła naświetlają kilka podstawowych prawd na temat srzelanin.

80% wymian ognia prowadzonych jest przez niewyszkolonych strzelców odległych od siebie o 7 metrów. 40% z nich odbywa się na dystansie 3 metrów i mniejszym. Większość (60%) zdarza się przy słabym oświetleniu lub trudnych warunkach pogodowych (ciemna aleja, padający deszcz, obaj uczestnicy są zmęczeni, ledwie łapią oddech, walka polega na oddaniu kiepsko wymierzonego strzału do uciekającego cienia, a następnie szybkim ukryciu się za jakąś osłoną). Celne trafienia zdarzają się zaskakująco rzadko, kiedy jednak się zdarzą (zakładmy użycie broni dużego kalibru), ofriara zostaje zwykle wyeliminowana z walki po pierwszym trafieniu. Wynika to z kombinacji strachu, szoku i urazu. Dobry strzał z Magnum Kaliber 44 powoduje rozniesienie ciała pechowca na strzępy.

Z drugiejk strony to ma być Cyberpunk, nie? Więc po co wam trujemy, jeśli nie chcemy was zniechęcić do walki? Jeśli wielka spluwa jest naprawdę czymś, co powinno się cieszyć tak dużym respektem, tko będzie chciał co hcwilę tracić nowo stworzoną postać?

Dlatego postanowiliśmy spełnić wasze życzenia. Niniejsza edycja SPN jest łatwiejsza i szybsza, dzięki czemu można bardziej skoncentrować się na taktyce walki; jak wygrywać każde starcie (przegrywa się tylko raz). Dajemy wam treż wiele rozwiązań wypracowanych w ciągu setek naszych własnych potyczek, rady policjantów, weteranów wojen i doświadczonych komandosów z brygad antyterrorystycznych.

To prawda - strzelanie jest zajęciem niebezpiecznym. Ale można sobie z nim poradzić. Dlatego właśnie jesteś Cyberpunkiem.

I dalej jest instrukcja jak to powinno działać. Macie opis strategegii, zasady punktacji, inicjatywy, akcji itd."

Więc co wy mi tu pitolicie o kanoniczności tych rozwiązań? W tej grze nie było absolutnie żadnej mowy o czymś takim, że stoisz sobie na przeciwko delikwetna w odległości je metra naparzasz mu shotgunem w łeb, a ten nic sobie z tego nie robi. Dlaczego? Ponieważ podręcznik Cyberpunk'a mówi jasno o tym, iż ciało nasze i wrogó jest podzielone na części ponumerowane od 1 do 10 i określając konkretną część ciałą w którą chcesz trafić dostajesz co prawda modyfikato rujemny do trafienia ale jeśli trafisz w odsłoniętą część ciała Twój strzał będzie miał charakter krytyczny.

Widział ktoś w CP77 takie akcje? Wróg nie idzie na nas stając pół metra od nas tylko inteligentnie chowa się za osłonami, zmienia je, co chwilę się wychyla itd.? Te mechaniki są tu tak uproszczone, że doszło do kompletnego ZMASAKROWANIA kanonicznych zasad tej gry. Wy chyba nigdy w oryginał nie graliście. Oryginał brał pod uwagę to jak trafiacie, z jakiej pozycji, kiedy itd.

CP20 był na tyle genialny że brał pod uwagę nawet to, że kiedy nosisz pancerz, owszem kula go nie przebija ale Ty i tak dostajesz obrażenia od siły uderzeniowej wygenerowanej przez ten pocisk. I tam dochodziła cała masa różnego rodzaju modyfiaktorów.

Na koniec zacytuję wam coś jeszcze: SKUTKI RAN

"Na poziomie ran lekkich twój nohjater zachowuje się nromalnie. Po prostu czuje niesamowityu ból (to tylko draśnięcie)
Na poziomie ran powaznych REF Twojego bohatera spada o 2 punktyu czuje straszny ból, krwawi i zawadza innym (W ŻYCIU TEGO NIE WIDZIAŁEM W CP77)
Na poziomie ran krytycznych REF INT I OP Twojego bohjatera spadają o połowę (zaokrląglając w górę). Bohater trzyma swe wnętrzności jedną ręką i pozostaje przytomny tylko dziei niezwykłemu wysiłkowi woli.
Jesli bohater jest raniony śmiertelnie jego REF, INT i OP spadają do 1/3 normalnej wartosci (podziel prze 3 i zaokrąglij w górę). Większość postaci jest już od tego momentu wyłączona z akcji i cicho zajmuje się odchodzeniem z tego świata. Jakie to przykre...

To tyle w temacie kanonicznych rozwiązań. TFU!

05.05.2021 19:00
odpowiedz
10 odpowiedzi
deathcoder
52

Wiecie co... ja nie wiem... możę ja jestem dziwny... ale naprawdę któryś raz próbuję podejść do tej gry i któryś raz się odbijam od niej, ale nie przez bagi, czy wydajność, ale to, że na samym początku w irracjonalny sposób wrogowie są gąbkami na pociski... to jest naprawdę jakaś kompletnie irracjonalna masakra.... czuję się tak jakby ktoś mi sztucznie podniósł poziom trudności tylko dlatego że AI w tej grze nie istnieje.... ja wiem z czego to wynika, zaraz się odezwie jeden z drugim, że to RPG itd. spoko, kumam tę zasadę... tylko problem w tym, że w takich grach jak BG2 walczyło się mieczami, a te można było parować, wykonywać uniki itd. a tutaj? No jak niby ominąć kule?

W takim nawet Mass Effect funkcjonowało coś takiego jak tarcza z polem siłowym, która dawała poczucie SENSOWNOŚCI tego że pociski trafiają, ale "nie trafiają" do tego przy niektórych wrogach owa tarcza się odnawiała, a tutaj? Bijesz gościowi w łeb 10 pocisków, a ten sobie nic z tego nie robi. Nie ma żadnej tarczy, żadnego pola siłowe. Strzał w głowę i nic. To jest nieziemsko irytujące. Dlaczego? Bo kiedy ci sami wrogowie rzucają we mnie granatem momentalnie tracę większość zdrowia. Balans jednej i drugiej strony praktycznie nie istnieje. Poza tym mam wrażenie, że kiedy podąża z nami towarzysz, jego strzały na wrogów prawie w ogóle nie działają, a jeśli to w znikomym stopniu.

Nie wiem.. może ja dziwny jestem, może odstaję od współczesnego podejścia do gier RPG ale ta gra mnie wk***a i to nieziemsko. Na ekranie jest tak nieprawdopodobna masa chaosu, że to się w pale nie mieści. Złapałęm się nawet na tym, że po wyczyszczeniu lokacji z wrogów nie czuę potrzeby czyszczenia jej z gratów... i nie wiem dlaczego tak jest... W Wiedźminie 3 zbierałem nawet drabiny i garnki nie wiem po jaką gruszke, ale to robiłem, a tutaj... nie wiem... za dużo śmieci jest na ekranie, i strasznie irytujące jest to, że niesamowicie często zdarza się, że stoi się pod nieodpowiednim kątem względem przedmiotu i niby widać ikonę ale nie da się go podnieść.............................. eh....

05.05.2021 10:43
odpowiedz
2 odpowiedzi
deathcoder
52
Wideo

Jako programista powiem wam jedno. To co w 99% przypadków kuleje to nie pojedynczy pracownik, ale zarządzanie nimi.

To co prawda inna branża, ale pokażę wam przykład. Ile trwa wymiana torów kolejowych na stacji w Polsce? Miesiąc? Pół roku? Widziałem ostatnio drogę w Nowej Rudzie, która na odcinku około 2 km była remontowana półtora roku.

Tymczasem przy odpowiednim zarządzaniu pracownikami:

https://www.youtube.com/watch?v=Xbijw9jiaLI

W 9 zrealizowano to, co w Polsce realizuje się miesiącami.

https://www.youtube.com/watch?v=btOE0rcKDC0&ab_channel=IarnrodEireann

Tu inny przykład. I powiem wam tak. Od 15 lat projektuję aplikacje webowe i ani razu nie spotkałem się ze zleceniodawcą, który naprawdę bardzo poważnie traktowałby etap projektowania i planowania pracy. Wszyscy uważają, że można iść na żywioł, zrobić parę modułów niech to sobie działa, a potem na bazie tego dodać coś, i kolejne coś i kolejne coś, a potem trzeba wracać i przebudowywać połowę silnika, bo nie przewidywał, żę to cyz tamto będzie tam funkcjonowało.

Ilość czasu marnowana przez programistów i grafikó tylko dlatego, że ktoś w nieprawidłowy sposób podszedł do projetkowania aplikacji jest po prostu niebotycznie wielka.

01.05.2021 13:03
odpowiedz
deathcoder
52

Wypowiedź tego gościa potwierdza w 100% to, co pisałem już w grudniu zeszłego roku. CDP nie chciał oszukać graczy, ale nie miał dostatecznej wiedzy, zasobów, doświadczenia i dystansu oraz świadomości tego w co się pakują, by zrealizować postawione przez siebie cele i obietnice jakimi obdarowali graczy. I tego nie da się przeskoczyć ot tak w 5 sekund. Tłumaczyłem to od początku będąc nazywanym hejterem i niewdzięcznikiem, że oni po prostu NIE POTRAFILI tego ogarnąć.

24.04.2021 20:29
5
odpowiedz
2 odpowiedzi
deathcoder
52

Niestety choćby nie wiem jak się redzi starali Wiedźmin 4 bez Geralta nie jest tak naprawdę Wiedźminem. 3 części budowane na tej postaci. Kilka dodatków. To tak jakby gra Hitman nagle zaczęła bazować na nie dość, że nie łysym bohaterze, to jeszcze na postaci kobiecej. To mogłoby być traktowane wyłącznie jako spinoff, a nie pełnoprawna cześć serii.

To nie jest Assassin's creed, który zmieniał postać praktycznie z części na część odcinając kupony od zbudowanego raz uniwersum. Wiedźmin to Wiedźmin. Tak po prawdzie prawie nikt kto kojarzy tę sagę nie będzie miał innego pierwszego skojarzenia poza tą właśnie postacią.

Problem z tym tytułem jest taki, że jeśli to będzie CIRI to niestety gra straszliwie straci na klimacie. Wiedźmin walczył z potworami, CIRI podróżowałą (również do przyszłości obecnej w CP77). Utrata niepowtarzalnego klimatu, któremu bardzo blisko do słowiańskiego byłaby wielkim ciosem dla serii.

I NAWET JEŚLI nowa gra byłaby bardzo dobra, to po prostu już nie będzie stary dobry Wiedźmin. Z drugiej strony tak samo jak Heroes IV nie sprostało oczekiwań ferowanych de facto przez fanów trójki, tak Wiedźmin 4 zderzy się baaaaaardzo mocno z przyzwyczajeniami graczy.

Bo co? Podróżujemy z pomocą CIRI do przyszłości, a tam co? Nie ma przecież już potworów, tylko są karabiny maszynowe. Zatem co? Mają ogarnąć mechanikę czarów CIRI która jest aż do bólu uproszczoną mechaniką i zrobić do tego porządny model jazdy, którego nawet w CP77 nie zrobili? Sorry winettou ale ja tego nie widzę. Głównie dlatego, że mieszanie dwóch sprzecznych ze sobą uniwersów zmusiłoby REDÓW do stworzenia niezależnie działających mechanik. Skoro prequel to przed wydarzeniami z 3, a zatem wciąż konie, zbroje itd.

Bałbym się tutaj bardzo powtórki z Andromedy, która poległa na różnorodności świata. W zasadzie wszystkie rasy to humanoidzi, dochodzą do tego problemy ze znajomością języków (znaczy że CIRI musiałaby mieć od samego początku wbudowany w swojej głowie translator) itd.

Rozumiecie ilość problemów? Biorąc pod uwagę stan techniczny CP77 nie wierzę, by redzi mieli odwagę i możliwości sięgnąć aż tak wysoko i stworzyć de facto grę składającą się z kilku gier. Jeśli już to będą to jakieś urywki typu Ciri ląduje w pokoju wysokiego wieżowca, w tle widać jeżdżące samochody, które są makietą. To mogłoby przejść, ael to nie ma absolutnie nic wspólnego z otwartym światem.

Dlatego stawiałbym na jedną z dwóch wersji. Albo to będzie jednak Geralt, albo gra osadzona w ciąż w czasach wiedźmina, gdzie mozemy stworzyć własnego wiedźmina - ale wówczas de facto w obu przypadkach gra traci charakter. Ciri jest postacią (do tej pory w grze taką była) bardzo bezpłciową, podatną na manipulacje, posiłkującą się nadmiernie emocjami i de facto nie pomagającą przypadkowym ludziom. Ona podróżuje między wymiarami w sumie nie bardzo wiadomo po co. Tak wiem zaraz mnie tu zjadą fanboje, ale taka jest prawda. Czytałem serię na wskrość dziesiątki razy i Ciri nigdy nie stanowiła dla mnie absolutnie żadnego materiału do bycia główną postacią. Za młodu arogancka, lekka chwalipięta, trochę narcyz, uznająca, że podejmowane przez nią decyzję nie muszą liczyć się z nikim innym. W gruncie rzeczy uważam ją za postać negatywną. Pamiętacie Wiedźmina 3? Wiesiek podróżował przez pół świata w poszukiwaniu Ciri, a ta w zasadzie zlała tę sprawę po całośic.

14.04.2021 00:00
1
odpowiedz
deathcoder
52
9.0
PC

Absolutna rewelacja :)

09.04.2021 14:09
1
odpowiedz
deathcoder
52

Wygląda przewspaniale :)

08.04.2021 17:55
2
deathcoder
52

Pilav

Jesteś w totalnym błędzie. Wiesz dlaczego? Bo kiedy wycinasz z filmu scenę, wycinasz WYŁĄCZNIE fragment opowieści, który mógł się nie spodobać reżyserom, a mógłby spodobać się widzom. Stąd biorą się edycje reżyserskie - robi się to dla kasy - dodaje się wycięte sceny, które w miażdżącej większości niczego nie dodają do fabuły, a jedynie wydłużają pewne opowiadane wątki.

Film musi mieć określoną długość, nie może trwać 4 godzin, chyba że taki był jego pierwotny zamysł. Stąd z Władcy Pierścieni wycięto MNÓSTWO treści, by dostosować długość filmu do realiów rynku.

Jednakże kiedy wycinasz coś z filmu wycinasz tylko fragment kliszy (kiedyś) lub część klatek (dzisiaj na PC). Klatek, które nie mają ŻADNEGO związku poza opowieścią z całą resztą. Najgorsze do czego możesz doprowadzić to luka w historii, którą po prostu widz będzie musiał ścierpieć (np. brak wyjaśnienia jakiegoś wątku).

Zwróć jednak uwagę na to, że WYBITNIE RZADKO zdarza się, by doświadczeni filmowcy wyrzucali do kosza praktycznie pół filmu. To co się wycina, to przydługie sceny, zbędne wątki, wątki kontrowersyjne, źle poprowadzoną kamerę itd.

Wynika to z tego, że filmy są perfekcyjnie zaplanowanymi dziełami wymagającymi ogromnych nakładów finansowych i wszyscy wiedzą, że im więcej się wytnie, tym więcej się pieniędzy zmarnuje.

No i zapominasz o jednej rzeczy. Jeśli masz już wydane pieniądze na zaprojektowanie danej scenerii możesz tam nagrać bardzo małym kosztem 10 scen, z których wybierzesz jedną. Tę najlepiej zagraną itd. Ale nie wyrzucisz do kosza całej scenerii, ponieważ głównym kosztem nie jest to CO SIĘ TAM NAGRA, ale stworzenie miejscówki.

Akurat z filmami trochę do czynienia mam stąd wiem co mówię. Kwestia MIEJSCÓWEK które się odwiedza z kamerami jest BARDZO ale to BARDZO wnikliwie analizowana na etapie produkcji. OWSZEM zdarzają się improwizacje, czasem sami aktorzy (jest trochę takich filmów) sami dodają coś od siebie, coś, co lata póxniej staje się sceną kultową, której no ta bene w ogóle nie było w scenariuszu. Ale to jest gra aktorska, to jest historia, to jest improwizacja oparta na w całości zaprojektowanej przestrzeni.

Nie wsadza się do samolotu ekipy filmowej, by jechała do Norwegii celem nakręcenia pięknych gór z lotu ptaka i wojaków w śniegu, by potem całośc wyrzucić do kosza. Jesli już tam wsadzasz ludzi (do samolotu) tzn. że masz 99% pewnośći, że coś z tego wyjdzie.

Pracy koderskiej przy grach jest tak nieprawdopodobnie dużo, że nie wolno jej bagatelizować i Twoje podejście jest własnie podejściem proszącym się o katastrofę. Nie projektuje się metra, jeśli go nie wykorzystasz bo to NIE MA SENSU. Najpierw myślisz czy metro Ci się przyda a potem wyrzucasz na to pieniądze NIGDY odwrotnie chyba że w szczególnych przypadkach. Nie projektujesz mechaniki łażenia po ścianach, by potem ją wyrzucić, bo to też jest marnowanie pieniedzy i czasu.

CHYBA ŻE zatrudniasz ludzi, którzy mówiąc Ci tak damy radę, a potem sie okazuje że nie dali rady i po prostu nie potrafili tego stworzyć. A w tej materii cały CP77 ewidentnie pokazuje, że oni sobie TOTALNIE nie poradzili z okiełznaniem silnika w kierunku tak dużego świata. W pewnym momencie przekierowali wszystkie siły na optymalizowanie go i dlatrego musieli ciąć, bo okazało się, że mają 30 z 50 zaplanowanych klocków i gra już wówczas przestała funkcjonować właściwie, cały system zaczął się sypać.

Takie podejśćie, że gra to digital art work jest naiwnym myśleniem życzeniowym, wynikjaącycm z całkowitego braku zrozumienia realiów świata programistycznego. Strona, na ktorej aktualnie się znajdujesz składa sięz 1000 linii kodu, za którumi stoi kilkadziesiąt TYSIĘCY linii kodu PHP lub innego podobnego. A mówimy o banalnie prostej profilówce z systemem komentarzy. NIE MOŻNA podchodzić do gry w ten sposób, bo tego się NIE DA zrobić prawidłowo.

Prosty przykład. AC od Ubisoftu. Najpierw była TOTALNA zmiana w kierunku Orygins. Powtarzalna nudna piaskownica urozmaicona w Odysei - widać, że istniejące mechaniki bardzo mocn wzbogadzili. Analogiczn postęp jest w Valhalli. Tak wiem może się to nie podobać, bo to tasiemiec itd. ALE widać tam prawidłowe podejście do tematu. Baza -> rozwój -> rozwój -> rozwój i strzelam, że następna część po Valhalli będzie jeszcze lepsza. OWSSZEM gra zawierała błędy ale o ŻADNEJ z tych produkcji ja jako programista nie miałbym możliwości powiedzieć, że została totalnie skopana programistycznie. CP77 jest jedną z pierwszych w ostatnich latach gier, o których mogę to powiedzieć z całą pewnością.

Dlaczego została skopana? Bo nie potrafili zarządzać projektem oraz nie mieli doświadczonych pracowników. Tyle w temacie.

07.04.2021 22:53
2
deathcoder
52

Pilav nie do końca masz rację. Projektowanie gier to biznes. Biznes musi przynosić zysk i gwarantować akceptowalna przez klienta jakość. Jeśli chcesz sprzedawać samochody w cenie 200 000 zł, nie upchniesz tam elektroniki za 150 000 zł bo zabraknie Ci na części podstawowe.

Dobra zarządzanie firmą nie polega na ordynarnym traktowaniu tego, co napisałem jak jedynej wyroczni. BARDZO CZĘSTO pewne rzeczy projektuje się już w trakcie realizacji. Żeby do tego nie dochodziło trzeba by de facto nie tyle rozpisać najpierw projekt, co go napisać linijka po linijce na kartce, a nie o to tu chodzi.

Czymś innym jest sytuacja, w której tworzy się model postaci i uznaje się, kruca nie ładny, wyobrażaliśmy sobie, że będzie ładniejszy, a czymś innym jest poświęcanie pierdyliona godzin na stworzenie całej lokacji np. metra, gdy nie posiada się zasobów technicznych do zaprojektowania AI tłumu tak, by realnie z tego metra mogło skorzystać.

Podając to na przykładzie samochodów, czymś innym jest wyrzucenie do kosza 10 projektów kierownicy i wybranie jednego, albo wręcz zrezygnowanie z interaktywnej kierownicy na rzecz nieco prostszej, a czymś innym jest zlecanie zaprojektowania otwieranego dachu, gdy nie posiada się nikogo w zespole, kto stworzyłby mechanizm jego otwierania.

CO WIĘCEJ przy projektowaniu samochodów konceptów nie robi się ze stali tylko styropianu. Dlaczego? Bo nie dość, że kosztuje on grosze, to błyskawicznie można go modelować. Jedyne, co zmarnujesz to lakier, którym ten styropian pokrywasz.

Przekładając to na mój kod. Kiedy klient prosi o jakąś funkcjonalność często pisze się ją na kolanie tak by działała wydajnie, ale bez zaawansowanej ergonomii. Nie pracujesz wtedy nad detalami tylko robisz szkielet, by zobaczyć "jak to będzie" a jak się przyjmuje robisz ergonomię.

Zwróć uwagę na to, że tu nie chodzi o wyrzucenie jakiejś drobnej lokacji. Tłumaczenia CDPu są zwykłymi banialukami. Oni po prostu nie byli zdolni zrealizować megabudynków w takiej formule, by były grywalne. Dlaczego? Bo tego porządnie nie rozpisali.

W ogóle cała ta produkcja pod pewnymi kątami strasznie mnie dziwi. Duże projekty tworzy się zaczynając od stworzenia programistycznej piaskownicy - zestawu narzędzi, które pozwalają projektować błyskawicznie nowe funkcjonalności, obiekty i lokacje i nie zaczyna się od detalu do ogółu. Zaczyna się od ogółu. Tworzysz miasto pełne ociosanych pudełek, a potem decydujesz, co gdzie ma być.

U nich to wyglądało tak jakby ktoś przyszedł z workiem pomysłów i powiedział to mi zrealizujecie. Zero analizy, czy to możliwe, czy to będzie miało sens, po prostu to ma być i koniec.

Ja mam wieloletniego klienta, który jest o tyle genialnym partnerem biznesowym, że dzwoni do mnie, bo ma pomysł, mówi co sobie wymyślił, a następnie pyta, co można zrobić, by do tego dotrzeć. Wspólnie to obgadujemy. Jako programista nie jestem realizatorem jego fanaberii, ale absolutnym partnerem kreacji. On to zrozumiał dopiero po latach współpracy. Ważne że zrozumiał.

W sumie przypominam sobie moje stare aplikacje. Klient przychodził chciał moduł wyceniało się go na 5 godzin, bo trzeba było masę rzeczy dopisać, stworzyć itd. Ta sama funkcjonalność dziś po 15 latach programowani zajmuje mi 15-20 minut. To kwestia odpowiedniego podejścia do własnej pracy i zrozumienia jednej waznej rzeczy.

Kod aplikacji nie jest od tego, by realizować każdy pomysł. Komputer to maszyna bardzo głupia. Jeśli mu nie powiesz co ma robić, nic nie zrobi. Jeśli wymyślasz 100 fukcji, trzbea te 100 funkcji oprogramować. Lepiej przejść od ogółu do szczegółu. Wówczas uniknęliby takich historii jak możliwość kupienia umiejętności, której nawet nie da się wykorzystać. Kod aplikacji powinien być elastyczny. Jeśli oni mówią, że te śmieci pozostawili bo się bali o stan aplikacji tzn. że mówiąc obrazowo zamiast pisać ją obiektowo pisali ją strukturalnie (to oczywiście półżart).

Strukturalny kod to taki w którym bardzo ciężko coś dodac lub wyjąć. Obiekty mają to do siebie, że są wybitnie elastyczne, nierzadko mogą funkcjonować odseparowane od reszty.

Oczywiście to jest PÓŁŻART, bo z pewnością z obiektów i klas korzytsali ale uwarzam, że robili to niewłaściwie skoro jedyną metodą optymalizacji jest wycinanie treści.

07.04.2021 19:18
1
odpowiedz
6 odpowiedzi
deathcoder
52

Często gdy rozmawiam z klientami i mówię im: chce Pan aplikację, której budowa potrwa 3 miesiące? Proponuję NAJPIERW rozpisać ją na papierze, a dopiero potem przystąpić do programowania trzymając się na tyle na ile się da skryptu.

Wiecie ilu klientów na to idzie? ZERO. Wiecie ilu klientów ma potem pretensje, że danej funkcjonalności nie da się ot tak wdrożyć, bo z racji tego, iż nikt jej wcześniej nie awizował, jej powstawanie wymaga przebudowy częsci innych funkcjonalności, co drastycznie podnosi koszty? NA PĘCZKI.

CP77 wygląda na grę, która sama w sobie była dla nich piaskownicą, z której dopiero ukształtował się ostateczny produkt. NIE MOŻŃA tak programować jeśli nie chce się doprowadzić do katastrofy. To marnuje niebotyczne ilości czasu, a więc pieniędzy i zasobów, które można by poświęcić na dopieszczenie innych mechanik.

06.04.2021 16:08
1
odpowiedz
1 odpowiedź
deathcoder
52

Wygląda na to, że twórcy wzięli sobie do serca krytykę :)

W nadchodzącym patchu 1.1 ma być mechanika podatków i płac. Pojawi się też smaczek w postaci klikalnych postaci z podkładami dźwiękowymi :)

No i co najważniejsze tryb sandbox :)

https://store.steampowered.com/news/app/1157220/view/3029205690782201214

Myślę, że to jest piekielnie ważne, że twórcy słuchają. Jeśli to ma być gra, do której kiedyś będzie się wracało to jest to właściwe podejście. Oceny na GO nie mają żadnej wartości, bo odzwierciedlają stan gry z chwili podejścia do niej oceniającego. Ja do tego podchodzę zupełnie inaczej.

Myślę więc, że idą w dobrym kierunku. Ja mam w ogóle poczucie, że w ostatnich czasach bardzo głupim pomysłem jest kupowanie gier na premierę. Poczekać, dać poprawić, posłuchać głosów krytyki, a wówczas można grać do woli.

W Wiedźmina 3 zagrałem dopiero w wersji gry roku i nie uświadczyłem praktycznie żadnego z błędów, o których niegdyś było głośno. W CP 77 zacząłem, przerwałem powiedziałem sobie poczekam, przecież świat się nie zawali. Za rok będzie bardziej sensowna to wrócę i tyle.

post wyedytowany przez deathcoder 2021-04-06 16:12:23
04.04.2021 18:25
odpowiedz
1 odpowiedź
deathcoder
52

Poczytałem trochę komentarzy i jedna rzecz mam wrażenie przeszła bez echa. Zauważyliście jak niesamowicie zorganizowana jest kamera na początku gry? Kawał naprawdę fantastycznej roboty. To jak płynnie ona przechodzi zza pleców sterowanej postaci do okrążania całego pola bitwy zrobił na mnie niesamowite wrażenie. Przypomniał mi się Matrix, który po pierwszy obejrzeniu wywołał wrażenie jakby wszystkie ruchy postaci były wprost idealnie zaplanowane, a całość bardziej przypominała idealnie zsynchronizowany taniec postaci niż walkę. I tu miałem podobnie. Topór w drzwiach, wyjście młodej za drzwi, odepchnięcie przez matkę bach zarżnięcie gościa, potem przejście dalej, na koń i zmiana akcji by ratować przyjaciół w budynku, błyskawiczna decyzja młodej, by zejść z konia, ciągnięcie za sobą zdecydowanie zbyt ciężkiego miecza, potem młoda kładzie miecz na parapecie i czystym zbiegiem okoliczności nabija się na niego jeden z wrogów odepchnięty przez matkę... można by tak długo.

Cała ta scena jest zaprojektowania absolutnie nieziemsko. Potem jazda na koniu i te strzały o włos mijające bohaterów, upadek z urwiska i płynne przejście do pokazania, iż wszystko to jest symulacja.

Ja wiem, że być może od strony historii zawiązanie akcji pod tytułem dziecku zabijają rodzinę to jest trochę sztampa, ale sposób przedstawienia wbił mnie w fotel.

Jedyne czego mógłbym się przyczepić to tego, że na samym początku podczas biesiady, kiedy nasza bohaterka podąża przez salę, z jakimś dziwnym nienaturalnym opóźnieniem trigerrowały się subsceny, czyli młoda staje i jakby oczekuje na załadowanie akcji, ale podejrzewam, że to wynik niezbyt mocnego sprzętu po mojej stronie.

Nie wiem jeszcze jak ta produkcja wygląda "dużo dalej" ale przy wyłączeniu większości znaczników jest naprawdę fajnie. Zauważyłem, że nie tylko pierwsza scena była tak perfekcyjnie "wytańczona". Potem kiedy nasza bohaterka uwalnia się z więzów jest podobnie. Uderzenie częścią masztu, jedno, drugie, kopniak we wroga, ten wpada w klatkę i do wody, potem łódź zgniata kolejnego. Wygląda to wszystko naprawdę mięsiście.

W ogóle ruchy postaci są niesamowicie naturalne, uniki, schylenia się, ciosy w głowę, zależnie od broni jedne wydają się lekkie, drugie ciężkie. Oczywiście to oskryptowane sceny, ale widać w tym kawał pracy.

post wyedytowany przez deathcoder 2021-04-04 18:26:45
31.03.2021 12:57
4
deathcoder
52

Ivraas :) mikelsgrom

Wiecie :) odpalcie sobie Wiedźmina i spróbujcie zamachnąć się na NPCa - jego reakcja będzie niemal identyczna jak w CP77. Podniesie rączki i będzie się gapił, nie ma tam niemal żadnych algorytmów wariantujących zachowanie NPC.

Różnica między tymi dwoma grami jest przede wszystkim jedna. Po pierwsze Wiedźmin był ściśle określoną postacią, miał określony charakter, skrzywiony wykolejeniec, generalnie dobry dla ludzi i świata, a wszyscy NPC z marszu byli przez gracza traktowania jako biedne nietykalne owieczki. Przy czym robili oni mnóstwo różnych czynności, grabili sprzątali, dzieci bawiły się na ulicach. Widzieliście gdzieś na ulicach CP77 dzieci? Jakiś plac zabaw, cokolwiek w centrum? Zdaje się, że w tym świecie prokreacja nie występuje, a kobiety rodzić w ogóle nie chcą. Zauważył to ktoś? CO WIECEJ modele dzieci to tak naprawę modele dorosłych pomniejszone do rozmiaru dzieci:

https://www.reddit.com/r/PS4/comments/knrc8o/image_cyberpunk_2077_child_models_are_just_the/

Aż tak daleko na łatwiznę poszedł CDP mając 8 lat na produkcję. Pitolenie.

Ja przez ponad 200 godzin gry w Wiedźmina nawet nie pomyślałem o tym, by wlecieć do Novigradu i wyrzynać przechodniów. WPROST PRZECIWNIE jeżdżąc konno starałem się ich nawet omijać w ramach zwiększania immersji. Konstrukcja świata w Wiedźminie sprawiała, że kiedy wjeżdżaliśmy do miasta, poza kilkoma misjami w zasadzie nie mieliśmy potrzeby wyciągania broni, uznając, że jest to "tabu". Nawet koń nie chciał przez miasto galopować - ta gra była tak zbudowana, że miejsca w których nie wolno używać przemocy same w sobie skłaniały do jej nie używania. Miasto było miejscem, w którym można było zrobić zakupy, sprzedać towar, pójść do burdelu, zagrać w kości, ale nie po, by odcinać kończyny.

Jednym z powodów, dla których taka konstrukcja była możliwa był fakt tego, iż nasz bohater walczył niemal wyłącznie bronią białą.

CP77 to przede wszystkim strzelanie. Strzelanie to kule latające na oślep, trafiające gdzie popadnie. Sam ten fakt NIE POZWALA na realizację tych samych założeń, ale wygląda na to, że w CDP nie znalazła się dostatecznie inteligentna osoba blisko władzy, by to władzy uzmysłowić.

TE SAME MECHANIKI - proste, wręcz banalnie proste rekacje NPCów w Wiedźminie przechodziły, ponieważ niewielu graczy miało ochotę postępować wbrew zasadom. Nawet wioski bandyckie były (choć ewidentnie stanowiły zapchajdziurę), do zniesienia. Wojna, bandyci rozkradający to czy tamto, no to się grubymi nićmi ale trzymało. Jak to się ma to CP77? Cóóóżżż... wielka aglomeracja i co parę przecznic grupka "bandytów" stojąca pod mostem??? Tylko po jaką ch*** oni tam tkwią? Jaki w tym sens?

Kompletnie zdumiewa mnie to, że CDP nie zrozumiał jak bardzo skrzywione podejście do świata przedstawionego zaprezentowali. Jeśli dopuszczasz możliwość strzelania to MUSISZ wprowadzić zaawansowane reakcje tłumu na to strzelanie. Jeśli dopuszczasz jeżdżenie samochodem z oszałamiającą prędkością MUSISZ wprowadzić zaawansowane reakcje innych kierowców, bo tylko tą drogą da się osiągnąć choćby wrażenie autentyczności świata przedstawionego.

CDP najwyraźniej uznał, że wystarczy im dobra fabuła, ale nawet w niej poszli na łatwiznę. TAK WIEM, że w CP 77 jest ileś tam zakończeń, wiem że jest ileś misji, które możesz rozwiązać na różne sposoby, ale to wszystko absolutnie wszystko jest napisane na kolanie. Zdarzają się misje, w których po zabiciu gościa dostajesz informację dziękującą za pozostawienie go przy życiu. Sam fakt zabicia tej czy innej postaci nie ma ŻADNEGO wpływu na świat przedstawiony. Ma wpływ tylko na to czy masz poczucie, że postąpiłeś dobrze i tyle.

CDP chciał polecieć na sprawdzonych rozwiązaniach, a potem się okazało, że to nie działa. Śmiem nawet przypuszczać, że zmiana na wersję pierwszoosobową wynikała z problemów z wydajnością i jakością animacji trybu trzeci osobowego, a nie z rzekomo wciskanej nam immersji świata. Zmiana broni, zmiany funkcji motorycznych przez wszczepy - to po prostu przerosło możliwości CDPu więc najprostszą odpowiedzią był widok pierwszoosobowy gdzie nie widać tego co się z naszym ciałem dzieje, a zatem nie trzeba tego "renderować".

Prawda choć bardzo smutna jest niesety taka, że CDP osiągnął sukces Wiedźminem głównie przez fenomenalne podejście do opowiadania historii i nieprawdopodobnie złożone drzewko zależności. Podejmujesz decyzję X a konsekwencję widzisz 4 godziny później. Ja byłem w szoku jak wypuściłem ducha z drzewa, a parę godzin później zobaczyłem spaloną wioskę. Rozpierniczyło mnie to po prostu po całości. W CP77 wszystko oparto na drzazgach czyli przeczytaj i wyobraź sobie, że tam się coś działo.

No ale czemu się dziwić? Skoro CDP zobaczył jaką kasę można zbić na marketingu i nabijaniu ludzi w butelkę nie mogli się oprzeć i poszli w kierunku sprzedawania gruszek na wierzbie.

Ale jeśli porównacie obie gry dostrzeżecie NIEPRAWDOPODOBNĄ ilość podobieństw. Różnica polega tylko na tym, że w grze, w której walczy się bronią białą i jeździ po polach to po prostu było ok.

31.03.2021 10:43
deathcoder
52

"launch" miało być oczywiście

31.03.2021 10:03
odpowiedz
1 odpowiedź
deathcoder
52
Wideo

https://www.youtube.com/watch?v=315xVXTiViA

https://www.youtube.com/watch?v=c4r1c4Ia1-w

Funkcja optymalizująca powodująca znikanie nadmiarowych elementów celem zwiększenia wydajności jest slidnie skopana jak widzę.

Ale jedno wam powiem. Różnica między wersją 1.0 (lounch) a 1.2 na PS4 jest MIAŻDŻĄCO wielka.

https://www.youtube.com/watch?v=OWsAqY5psiA

Na PC natomiast różnice są marginalne jeśli chodzi o porównanie wersji 1.1 do 1.2 poza wyeliminowaniem dużych dropów w niektórych lokacjach.

post wyedytowany przez deathcoder 2021-03-31 10:06:44
31.03.2021 09:58
deathcoder
52

Bukary Pamiętam jak kiedyś jak Apple usunęło port słuchawkowy powiedziałem w żartach, że od dzisiaj posiadanie tak podstawowej funkcji będzie przez Apple traktowane jako drogi przywilej. Parę miesięcy później zobaczyłem ceny przejściówek z USB C na port słuchawkowy :P

Mam de ja vu :) 2021 rok a ludzie są w szoku, że samochód w grze nie jest tępym pudełkiem, po czym okazuje się, że jednak jest tylko o milimetr mniej niż sądziliśmy :P

30.03.2021 19:53
odpowiedz
2 odpowiedzi
deathcoder
52

Stek bzdur i marketingowego bełkotu. Sorry, nie uwierzę dopóki nie zobaczę.

30.03.2021 19:35
deathcoder
52

Mechanical95 jako programista dostrzegam pewne zależności. I wydaje mi się, że CDP po prostu miał wielkie ambicje, ale nie posiadał zaplecza technicznego do ich realizacji. W związku z tym zastosowali kilka rozwiązań, których istnienie stało się bezpośrednią konsekwencją wielu absurdów tej gry.

Wiesz, ja to pierwszy raz dostrzegłem nie pod wpływem błędów, ale konkretnej sytuacji. Błędy jak przechodzenie przez ściany, wypadanie z mapy - to są naprawdę drobiazgi. Kwestie dotyczące detekcji kolizji. Czasem jakaś tekstura przez omyłkę jest oznaczona tylko jako tekstura, a nie "ściana" Samochody fruwające w powietrzu TO TEŻ kwestia algorytmów obliczających prędkość, siłę uderzenia itd. To są pierdoły.

Wiesz co mi zapaliło lampkę? Jedna z pierwszych scen, w której z Jackie prowadzi samochód, a my siedzimy jako pasażer. Pisałem o tym tu na forum, ale mnie zhejtowano. Zauważyłem, że ta jazda jest jakaś dziwna. Wygląda to tak jakby jedynym pojazdem, który ma wbudowaną mechanikę prawidłowego poruszania się jest pojazd, którym kieruje nasza postać, a wszystkie inne to były papierowe pudełka ze źle umieszczonym punktem odniesienia. Żebyśmy się dobrze zrozumieli. Jak masz samochód ze skręcającymi kołami to koła skręcając niejako ciągną za sobą resztę samochodu. Tył samochodu zawsze bierze zakręt po nieco mniejszym promieniu niż przód. Wyobraź sobie teraz, że masz resoraka, w którym kołami się nie skręca. W jaki sposób będziesz skręcał podczas zabawy? Najczęściej skręcając całym resorakiem. Technicznie dałoby się taki rodzaj poruszania się uzyskać tylko wtedy, gdy zarówno przednie jak i tylne koła skręcały i to w przeciwnych kierunkach. Chcesz skręcić w lewo, przednie koła skręcają w lewo, tylne w prawo i wówczas pojazd skręca tak jakby miał jedno kółko dokładnie na jego środku. I takie wrażenie miałem podczas jazdy jako pasażer. Dodaj do tego fakt, iż Jackie nie poruszał kierownicą, a sama kierownica podczas skręcania wykonywała nieproporcjonalnie mały obrót względem kąta skrętu samochodu.

I gdyby to był błąd pół biedy, ale to mówiło bardzo dużo o sposobie w jaki ta gra jest zbudowana. Tylko większość ludzi, którzy zarzucali mi, że się czepiam nie rozumieli co to znaczy. To oznaczało, że NPC nie prowadził pojazdu. Pojazd poruszał się po określonej linii, gdzie środek pojazdu jest punktem odniesienia dla kąta w jakim pojazd ma się ułożyć. Żaden NPC tak naprawdę nie kieruje, siedzą tylko w pudełkach, które z określoną prędkością poruszają się przed siebie i zatrzymują się kiedy natrafiają na przeszkodę. Różnica jest tylko taka, że kiedy widzisz samochody innych z zewnątrz ich punkt odniesienia do skrętu jest jakby lepiej dobrany, ale jak siedzi jako pasażer robi się nieprawdopodobnie kartonowo.

Kiedy to dostrzeżesz zaczniesz rozumieć kilka zjawisk, które w tej grze występowały lub nadal występują. Jeśli wszystkie pojazdy mają wyznaczone linie jak torowiska dla tramwaju, jeśli żaden NPC tak naprawdę nie prowadzi pojazdu i jeśli pojazdy tak naprawdę nie widzą siebie nawzajem tylko zajętość / wolność danego odcinka drogi i jeśli nie mają konkretnych punktów startu i końca trasy tylko WYŁĄCZNIE na skrzyżowaniach (lub w ściśle określonych RĘCZNIE W KODZIE miejscach zmiany pasa ruchu) decydują o zmianie pasa bądź kierunku ruchu to:

A) jeśli zrobisz korek, ponieważ tam nie ma w ogóle AI (ono nie tyle jest kiepskie, co go w ogóle nie ma), samochody stoją bezmyślnie, bo jedyny IF w kodzie to jeśli przeszkoda zatrzymaj się. I tyle.
B) jeśli w jakimś miejscu mapy trasa "wirtualnego torowiska" jest niewłaściwie namalowana (może być źle namalowana, albo zostawiona w starym miejscu po przeprojektowaniu trasy np. dodaniu ramp itp.) to samochody dosłownie wjeżdżają w rampy i bloczki betonowe (często na filmach na YT widziane) - skoro nikt nie prowadzi pojazdu, algorytmy nie posiadają odpowiedzi na pytanie co zrobić jeśli samochód wjedzie w rampę, zatem jedzie dalej PRZEZ rampę i jedyne co się odpala to algorytm niszczenia pojazdu
C) jeśli zaczniesz śledzić pojazd zobaczysz, że jeździ on bez celu często po pętli
D) samochód naszego bohatera często wjeżdża w przeszkody z tego samego powodu - on też nie jest prowadzony, to JEDYNY algorytm który POSZUKUJE TRASY

I na punkcie D się zatrzymam. Zobacz jakie to jest żałosne. JEDYNY algorytm potrafią szukać trasy na większej odległości który potrafili zrobić ludzie z CDPu szuka trasy tak że potrafi wjeżdżać w przeszkody, ściany, jeździć w kółko, wjeżdżąć w budynku inne samochody byle tylko dotrzeć do celu - zobacz jak ociosana technologicznie jest ta funkcja. No to skoro CDP stać tylko na takiej jakości algorytm poszukiwania trasy to wyobraź sobie co by się działo gdyby ten algorytm zaprząc do całego ruchu ulicznego :D o maj god :D

E) skoro nikt nie prowadzi pojazdów, a znajdowanie ścieżek nie jest w zasięgu umysłów programistów z CDPu to dlatego policja nie DOJEŻDŻA do nas tylko spawnuje się w mniejszej kiedyś, a dziś większej odległości od nas. System tylko lepiej wie gdzie są ściany i dzięki temu jej nie umieszcza w środku.
F) oczywiście programiści natrafili na szereg błędów z tym związanych jak miejsce gdzie na autostradzie spotyka się droga autostradowa z dojazdówką do niej. Jesli zbiegiem okoliczności równolegle do "skrzyżowania" (wlto drogi podporządkowanej) w tym samym momencie dojedzie samochód z bocznicy i z głównej zatrzymają się - algorytm u obu zakłąda, że jest przeszkoda więc trzeba się zatrzymać. Co robi system? Odwracasz się o 180 stopni, potem znowu o 180 iiiiiiii częśc smochodów zniknęła - tak algorytm radzi sobie z korkami.
G) z tego samego powodu odległe pojazdy są zamieniane na makiety dwuwymiarowe które czasem jadą po ścieżkach, zcasem sie przenikaja, a czasem znikają w ogóle

Te same zasady tyczą się ruchu pieszych. W filmie który zamieściłem jest przykład gościa który w kółko łazi wokół budynku korzystając co chwilę z automatu.

I to jest problem. CDP nie był w stanie zrealizować systemu detekcji ścieżek w swoim świecie. Rezultat? Brak metra, brak poprawnej policji, brak wiarygodnego tłumu, brak wiarygodnego ruchu ulicznego, brak interaktywności miasta.

Ta gra jest zepsuta u podstaw mimo świetnej fabuły i nie ma ŻADNEGO potencjału do zrobienia tam żywego miasta z rutynami dziennymi i nocnymi. Mozna to tylko lepiej lub gorzej imitować, a CDP imituje to... źle...

=============

I zobacz jaki to ciekawy paradoks. Mówiłem o tym już w grudniu. Na podstawie kilku obserwacji zrozumiałem jak źle technicznie poradzili sobie programiści. Niewazne z jakeigo powodu. Wazne że zrobili to źle.

30.03.2021 19:33
deathcoder
52

Mechanical95 jako programista dostrzegam pewne zależności. I wydaje mi się, że CDP po prostu miał wielkie ambicje, ale nie posiadał zaplecza technicznego do ich realizacji. W związku z tym zastosowali kilka rozwiązań, których istnienie stało się bezpośrednią konsekwencją wielu absurdów tej gry.

Wiesz, ja to pierwszy raz dostrzegłem nie pod wpływem błędów, ale konkretnej sytuacji. Błędy jak przechodzenie przez ściany, wypadanie z mapy - to są naprawdę drobiazgi. Kwestie dotyczące detekcji kolizji. Czasem jakaś tekstura przez omyłkę jest oznaczona tylko jako tekstura, a nie "ściana" Samochody fruwające w powietrzu TO TEŻ kwestia algorytmów obliczających prędkość, siłę uderzenia itd. To są pierdoły.

Wiesz co mi zapaliło lampkę? Jedna z pierwszych scen, w której z Jackie prowadzi samochód, a my siedzimy jako pasażer. Pisałem o tym tu na forum, ale mnie zhejtowano. Zauważyłem, że ta jazda jest jakaś dziwna. Wygląda to tak jakby jedynym pojazdem, który ma wbudowaną mechanikę prawidłowego poruszania się jest pojazd, którym kieruje nasza postać, a wszystkie inne to były papierowe pudełka ze źle umieszczonym punktem odniesienia. Żebyśmy się dobrze zrozumieli. Jak masz samochód ze skręcającymi kołami to koła skręcając niejako ciągną za sobą resztę samochodu. Tył samochodu zawsze bierze zakręt po nieco mniejszym promieniu niż przód. Wyobraź sobie teraz, że masz resoraka, w którym kołami się nie skręca. W jaki sposób będziesz skręcał podczas zabawy? Najczęściej skręcając całym resorakiem. Technicznie dałoby się taki rodzaj poruszania się uzyskać tylko wtedy, gdy zarówno przednie jak i tylne koła skręcały i to w przeciwnych kierunkach. Chcesz skręcić w lewo, przednie koła skręcają w lewo, tylne w prawo i wówczas pojazd skręca tak jakby miał jedno kółko dokładnie na jego środku. I takie wrażenie miałem podczas jazdy jako pasażer. Dodaj do tego fakt, iż Jackie nie poruszał kierownicą, a sama kierownica podczas skręcania wykonywała nieproporcjonalnie mały obrót względem kąta skrętu samochodu.

I gdyby to był błąd pół biedy, ale to mówiło bardzo dużo o sposobie w jaki ta gra jest zbudowana. Tylko większość ludzi, którzy zarzucali mi, że się czepiam nie rozumieli co to znaczy. To oznaczało, że NPC nie prowadził pojazdu. Pojazd poruszał się po określonej linii, gdzie środek pojazdu jest punktem odniesienia dla kąta w jakim pojazd ma się ułożyć. Żaden NPC tak naprawdę nie kieruje, siedzą tylko w pudełkach, które z określoną prędkością poruszają się przed siebie i zatrzymują się kiedy natrafiają na przeszkodę. Różnica jest tylko taka, że kiedy widzisz samochody innych z zewnątrz ich punkt odniesienia do skrętu jest jakby lepiej dobrany, ale jak siedzi jako pasażer robi się nieprawdopodobnie kartonowo.

Kiedy to dostrzeżesz zaczniesz rozumieć kilka zjawisk, które w tej grze występowały lub nadal występują. Jeśli wszystkie pojazdy mają wyznaczone linie jak torowiska dla tramwaju, jeśli żaden NPC tak naprawdę nie prowadzi pojazdu i jeśli pojazdy tak naprawdę nie widzą siebie nawzajem tylko zajętość / wolność danego odcinka drogi i jeśli nie mają konkretnych punktów startu i końca trasy tylko WYŁĄCZNIE na skrzyżowaniach (lub w ściśle określonych RĘCZNIE W KODZIE miejscach zmiany pasa ruchu) decydują o zmianie pasa bądź kierunku ruchu to:

A) jeśli zrobisz korek, ponieważ tam nie ma w ogóle AI (ono nie tyle jest kiepskie, co go w ogóle nie ma), samochody stoją bezmyślnie, bo jedyny IF w kodzie to jeśli przeszkoda zatrzymaj się. I tyle.
B) jeśli w jakimś miejscu mapy trasa "wirtualnego torowiska" jest niewłaściwie namalowana (może być źle namalowana, albo zostawiona w starym miejscu po przeprojektowaniu trasy np. dodaniu ramp itp.) to samochody dosłownie wjeżdżają w rampy i bloczki betonowe (często na filmach na YT widziane) - skoro nikt nie prowadzi pojazdu, algorytmy nie posiadają odpowiedzi na pytanie co zrobić jeśli samochód wjedzie w rampę, zatem jedzie dalej PRZEZ rampę i jedyne co się odpala to algorytm niszczenia pojazdu
C) jeśli zaczniesz śledzić pojazd zobaczysz, że jeździ on bez celu często po pętli
D) samochód naszego bohatera często wjeżdża w przeszkody z tego samego powodu - on też nie jest prowadzony, to JEDYNY algorytm który POSZUKUJE TRASY

I na punkcie D się zatrzymam. Zobacz jakie to jest żałosne. JEDYNY algorytm potrafią szukać trasy na większej odległości który potrafili zrobić ludzie z CDPu szuka trasy tak że potrafi wjeżdżać w przeszkody, ściany, jeździć w kółko, wjeżdżąć w budynku inne samochody byle tylko dotrzeć do celu - zobacz jak ociosana technologicznie jest ta funkcja. No to skoro CDP stać tylko na takiej jakości algorytm poszukiwania trasy to wyobraź sobie co by się działo gdyby ten algorytm zaprząc do całego ruchu ulicznego :D o maj god :D

E) skoro nikt nie prowadzi pojazdów, a znajdowanie ścieżek nie jest w zasięgu umysłów programistów z CDPu to dlatego policja nie DOJEŻDŻA do nas tylko spawnuje się w mniejszej kiedyś, a dziś większej odległości od nas. System tylko lepiej wie gdzie są ściany i dzięki temu jej nie umieszcza w środku.
F) oczywiście programiści natrafili na szereg błędów z tym związanych jak miejsce gdzie na autostradzie spotyka się droga autostradowa z dojazdówką do niej. Jesli zbiegiem okoliczności równolegle do "skrzyżowania" (wlto drogi podporządkowanej) w tym samym momencie dojedzie samochód z bocznicy i z głównej zatrzymają się - algorytm u obu zakłąda, że jest przeszkoda więc trzeba się zatrzymać. Co robi system? Odwracasz się o 180 stopni, potem znowu o 180 iiiiiiii częśc smochodów zniknęła - tak algorytm radzi sobie z korkami.
G) z tego samego powodu odległe pojazdy są zamieniane na makiety dwuwymiarowe które czasem jadą po ścieżkach, zcasem sie przenikaja, a czasem znikają w ogóle

Te same zasady tyczą się ruchu pieszych. W filmie który zamieściłem jest przykład gościa który w kółko łazi wokół budynku korzystając co chwilę z automatu.

I to jest problem. CDP nie był w stanie zrealizować systemu detekcji ścieżek w swoim świecie. Rezultat? Brak metra, brak poprawnej policji, brak wiarygodnego tłumu, brak wiarygodnego ruchu ulicznego, brak interaktywności miasta.

Ta gra jest zepsuta u podstaw mimo świetnej fabuły i nie ma ŻADNEGO potencjału do zrobienia tam żywego miasta z rutynami dziennymi i nocnymi. Mozna to tylko lepiej lub gorzej imitować, a CDP imituje to... źle...

=============

I zobacz jaki to ciekawy paradoks. Mówiłem o tym już w grudniu. Na podstawie kilku obserwacji zrozumiałem jak źle technicznie poradzili sobie programiści. Niewazne z jakeigo powodu. Wazne że zrobili to źle.

30.03.2021 17:05
deathcoder
52
Wideo

https://www.youtube.com/watch?v=_CymqHdNYkg

Tu dowód na to co pisałem. Zobaczcie ile jest porównań do Wiedźmina - sposób zachowania jest dokładnie identyczny lub niemal identyczny.

30.03.2021 15:02
3
odpowiedz
4 odpowiedzi
deathcoder
52

Sporo ludzi narzeka na brak zmian w AI przechodniów i policji. Zrozumcie w końcu. CDP nie jest fizycznie w stanie tego wykonać w aktualnej wersji kodu swojej gry. FIZYCZNIE znaczy że żeby to wykonać należałoby CAŁKOWICIE zmienic podejście do projektowania świata wirtualnego.

Jedyną odpowiedzią CDPu na problemy z wydajnością jest optymalizacja polegająca na tym, że kiedy wsiadasz do samochodu drastycznie maleje ilość NPCów na ulicach. Kiedy biegniesz jest to samo. Czyli de facto naprawiono nie poprzez optymalizację skryptów, ale poprzez likwidację nadmiarowej ilości ruchomych elementów do renderowania. Jedziesz, masz pustą ulicę. Zatrzymujesz się, odwracasz głowę w lewo i nagle przy ulicy jakby wyrośli spod ziemi pojawiają się NPCe.

To problem mający swoje korzenie tak głęboko w kodzie, że CPD fizycznie nie jest zdolny do jego naprawy. Dlaczego? Ponieważ NPCe nie są obiektami mającymi konkretne umiejscowienie w przestrzeni, są renderowani niejako w roli zapchajdziury jak ptaki na niebie. Tylko wtedy, kiedy patrzysz. Świat materializuje się w losowej konfiguracji dopiero wtedy, gdy na niego spoglądasz. Takie podejście ma sens, ale kiedy inaczej się je realizuje.

Podam to na przykładzie dwóch różnych rozwiązań.

CITIES SKYLINES. Zatrzymujesz grę widzisz samochód na drodze. Oddalasz mapę przechodzisz w inne miejsce przybliżasz mapę widzisz jakiś inny obiekt (nie widzisz tego pierwotnie widzianego). Następnie ponownie oddalasz mapę i wracasz w miejsce, w którym byłeś jeszcze przed chwilą. Wspomniany samochód wciąż tam jest. Takie rozwiązanie sprawia, że gra w jakimś sensie przewiduje ruchy elementów generowanych przez siebie. Świat wydaje się żywy. Przebudowujesz drogę samochody zmieniają tor jazdy, dostosowują się do tego, co zrobiłeś. Nawet jeśli na nie nie patrzysz gra w pewnym sensie traktuje obiekty jako pewną stałą, która może przestać być renderowana jako obiekt widoczny na ekranie (np. gdy oddalasz mapę), ale wciąż tam jest i kiedy przybliżasz się na określoną odległość obiekt jest wizualizowany w miejscu, w którym być powinien. CO WIĘCEJ jeśli nie zatrzymasz mapy te obiekty zmieniają swoje pozycje w prawidłowy sposób. Czyli nawet jeśli nie widzisz świata przedstawionego on tam wciąż jest.

Drugie rozwiązanie to rozwiązanie zastosowane przez CDP. Istnieją elementy stałe np. ochroniarze przed wejściem do klubu. Znikają gdy odjedziesz pojawiają się gdy podjedziesz. No ale z racji tego że oni są przyspawani do swoich miejsc to jest to realizowalne. Cała reszta przedstawionego "żywego" świata to jeden wielki generator pseudo liczb losowych. Odjedziesz 20 metrów, wracasz w to samo miejsce, nie ma tam ani samochodów, ani przechodniów, którzy byli tam wcześniej. Jeśli są to są inni. Oczywiście GTA V też to ma, ale w znacznie mniejszym zakresie. Ponieważ każdy obiekt ma określoną pozycję w świecie (przynajmniej w jakiejś odległości od gracza) można chować obiekty gdy przekraczasz granicę renderowania ale one tam wciąż zostają i kiedy wracasz wciąż widzisz rozwalony samochód, zbitą szybę, czy co tam zrobiłeś minutę wcześniej np. zwłoki.

CDP NIE JEST FIZYCZNIE w stanie tego teraz przeskoczyć, ponieważ podeszli do generowania świata przedstawionego w sposób WYKLUCZAJĄCY zapamiętywanie zdarzeń.

To jeden z powodów, dla których zrezygnowano prawdopodobnie z metra. Sama konstrukcja metra, czyli stworzenie jeżdżącego pojazdu to banał, w końcu to jeżdżący po szynach klocek, problemem jest kwestia tego, że w tym mieście praktycznie nie istnieją elementy przemieszczające się po świecie poza oskryptowami cutscenkami lub scenami pościgu. W rezultaci enie ma fizycznej możliwości stworzenia systemu, w którym NPC wsiada na stacji X wysiada na stacji Y i idzie do pracy czy gdzie indziej.

Jeśli spojrzycie na AI tłumu zrozumiecie, że jest to relatywnie prosta makieta, która po aktualnym patchu działa troche lepiej. NPC nie zawieszają się na sobie nawzajem tak często, nie chodzą tak intensywnie po rampach, zachowują się nieco lepiej, ALE to nadal jest wydmuszka, która jest TYLKO PO TO, by sprawiać wrażenie tłumu. Jak tłum za barierkami w grach wyścigowych. Czy komuś w latch 90 przeszkadzało że były to dwuwymiarowe grafiki obracające się tak by zawsze na nas patrzeć? No nie. Bo taka była ich rola. I tu jest dokładnie tak samo.

No a skoro nie istnieje zapamiętywanie pozycji obiektów i zaawansowana detekcja ścieżek powodująca, że NPC z punktu A ma "potrzebę" jechać do punktu B (tylko wybiera sobie drogi losowo kieyd na niego patrzysz - to samo z pojazdamI) to stąd prosta droga do stwierdzenia, że nie da się zrobić pościgów policji, która by za nami ganiała. Policja może sie pojawić i zacząć do nas strzelać, ale NIE PRZYJEDZIE Z KOMISARIATU.

CDP moim zdaniem tego nie naprawi, ponieważ ich aplikacja nie przewiduje od strony stricte technicznej zapamiętywania pozycji obiektów. Są obiekty przypisane na sztywno do określonych współrzędnych jak kosz na śmieci, ale nic ponad. Nie miałbym problemu z tym, że część z tych obiektów znika, by się po chwili pojawić ponownie. Ale żeby to chociaż były te same samochody itp. I tu tkwi problem. Wasze oczekiwania są oczekiwaniami nie do spełnienia.

CDP straszliwie się przejechał na ZAŁOŻENIACH PROJEKTOWYCH MIASTA. Żywe miasto to realne ścieżki. To nie sytuacja, w której strzelasz i 50 osób wykonując tę samą animację wysiada z samochodów. To sytuacja, w której obiekt A spiernicza samochodem, obiekt B wysiada i próbuje uciekać, obiekt C mając w samochodzie broń próbuje nas unieszkodliwić, obiekt D próbuje nas przejechać, obiekt E próbuje zawrócić i spierniczyć w kierunku przeciwnym do nas itd.

Tłum w tej grze NIE MIAŁ BYĆ interaktywny. Z tego co pamietam, ktoś z CDPu wręcz wypowiadał się, iż tam w ogóle nie miało być policji, została ona dodana pod sam koniec produkcji, bo uznano, że tak trzeba. Popatrzcie na Wiedźmina. Ja bawiłem się w tę grę 200 godzin i ANI RAZU nie przyszło mi do głowy by zacząć wyrzynać przechodniów, wprost przeciwnie nawet starałem sie ich w ramach immersji omijać podczsa jazdy konnej.

Problem w tym, że CDP reklamował to jako żywe miasto i ja rozumiem wasze oczekiwania, one nie wzięły się znikąd nie powstały ot tak, bo oczekujecie gruszek na wierzbie. Powinniście jednak zrozumieć, że Cyberpunk 2077 jest grą, której NIE DA SIĘ naprawić w takim kierunku w jakim byście tego chcieli, bo nie pozwalają na to FUNDAMENTY programistyczne tej produkcji.

30.03.2021 13:16
deathcoder
52

Piotr_adfadfsfsdfsdfsdf wyżej pisałem dokładnie to samo w komentarzach do któregoś komentarza ;) 15 lat w zawodzie. I mam identyczne spostrzeżenia.

30.03.2021 11:50
deathcoder
52

Krzycztow i tu też niekoniecznie. Programiści często mówią, że zaraz coś będzie, bo temat wydaje im się prosty, a potem okazuje się trudniejszy. Każda firma musi podpisać szereg umów. Reklamy w TV awizujesz z wyprzedzeniem, drukujesz ultoki, rezerwujesz przestrzenie w sieci itd. Niełatwo się z tego wycofać, a wiele z tych kwestii kosztuje. Wykupujesz wcześniej: kosztuje mniej jak z rezerwacją linii lotniczych. Podpisujesz umowy z tłoczniami itd. To bardzo ale to bardzo złożona sieć powiązań. I teraz na pół roku przed premierą widzą stan projektu, ale uznają, że skoro w zasadzie cała gra jest to poprawki wiecej niż pół roku nie zajmą. Wyzanczają termin premiery na grudzień i rusza cała kampania marketingowa, a programiści pracują. Kiedy okazuje się, że problemy są nie do naprawienia ot tak jest już za póxno, bo wycofanie się z umów kampanii marketingowych to straszny dramat finansowy. Nie da się tego obejść. Myślę, że to nie była autonomiczna decyzja CDPu czy nawet inwestorów, ale tak jak usunięcie metra wypadkowa bardzo wielu czynników.

30.03.2021 11:29
1
deathcoder
52

Krzycztow myślę, że zarazem masz rację i jesteś w błędzie. Widzisz, jestem programistą w zawodzie od lat 15. W innej dziedzinie IT, ale można uznać, że zęby zjadłem na różnego rodzaju problemach z klientami. Pamiętaj o tym, że nawet jeśli studio zostało założone przez pasjonatów coś tam potrafiących w kodzie robić, to tak naprawdę gra realnie nie została stworzona przez ludzi, którzy założyli spółkę CDP tylko setki osób pracujących w kodzie.

I powiem Ci tak. Nawet najlepszy pomysł jesteś w stanie spalić już w zalążku jeśli nieodpowiednio podejdziesz do projektu. Nie sądzę, by trailery przedstawiane przez CDP były robione pod publiczkę. Sądzę raczej, żę to co tam było widoczne było realnym celem do osiągnięcia. Tylko widzisz, kiedy tworzysz bardzo duży i złożony projekt IT zarzdzanie, komunikacja i dobry plan to absolutne must have. Bez tego NIE MA SZANS na realizację dobrego projektu.

CDP przejechał się nie tyle na cynizmie co kompletnym braku doświadczenia. Spójrz na to z tej strony. Tłum w Wiedźminie 3 zachowuje się w cale nie bardziej inteligentnie od CP77. Nie ma zaawansowanej "policji" a przecież Wiedźmin 3 był reklamowany jako żyjący świat jakiego nie widzieliśmy. I co? Pamiętasz może hejt w tej materii, że policja konna nas nie goni jak zarżniemy jakąś kobiecinę? No nie.

Problem w tym, że między rysowaniem płaskiego terenu, a wielopoziomowego miasta istnieje niewyobrażalna przepaść technologiczna. Ci ludzie po prostu uczyli się na tej grze jak to się robi, a myśmy im mieli za to zapłacić. CDP nie był cyniczny, oni po prostu przecenili swoje możliwości. Ja sądzę, że oni autentycznie chcieli stworzyć wielkie polis, w którym miał byś kilka budynków, po których można łazić w poszukiwaniu zadań, ale to im zwyczajnie nie wyszło. Zauważ, że w grze praktycznie nie występuje jeden z najbardziej oczekiwanych elementów: wertykalne otwarte miasto. Ono jest wertykalnie otwarte tylko pozornie. I to nie wynika z tego, że oni chcieli oszukać graczy. Po prostu nie potrafili tego zrobić tak, by działało to wydajnie.

A że jestem programistą wiem co się w takich sytuacjach dzieje. Na szybko zmieniasz plan nie pytając programisty o to czy ta czy inna zmiana będzie wymagała testów. Rezultat? Wydajesz na świat produkt pełen niedoróbek bo nie było czasu na ich poprawianie. Zobacz. Dopiero teraz dodali sklepy z ubraniami. Jest jeszcze mnóstwo takich detali, które dodadzą, ale to za jakiś czas, bo czasu im trzeba, ALE pewnych rzeczy nie przeskoczysz.

Oni nie wycięli metra z gry dlatego, że uznali, że jeste niepotrzebne. Ono się po prostu okazało zbyt skomplikowane. Dlaczego? Spójrz na to z tej strony. Jak zachowuje się tłum? Miało być żywe miasto, a masz manekiny poruszające się po prostych ścieżkach. Teraz po patchu 1.2 te ścieżki są nieco bardziej skomplikowane, manekiny nie wieszają się na prostych biektach, nie chodzą po rampach, nie potykają się o siebie nawzajem, ale to nadal są manekiny. Żeby zrobić coś takiego jak metro nie wystarczy tylko oprogramować jeżdżacego pudełka - to jest banalnie prosta rzecz. Skoro samochód moze jeździć po trasie zatrzymywać się i ruszać na światłach to pudełko na szynach też. To nie jest ŻADEN problem. Wiesz dlaczego oni zrezygnowali z metra? Bo nie ptorafili zrobić dostatecznie zaawansowanego AI mieszkańców. Żeby zrobić metro mieszkaniec musi skądś przyjść, stanąć na stacji metra, w odpowiednim momencie do tego metra wejść, zająć miejsce siedzące (tylko wtedy kiedy jest wolne) przeciskać się między tłumem (zaawansowana detekcja kolizji), ewentualnie stanać trzymając się ręką poręczy, w durgiej dzierżąc komórkę, laptopa, czy torbę, potem trzeba zdecydować kto gdzie wysiada, kto się dosiada itd. Kumasz o co chodzi? Usuniecie metra nie było usunieciem nieistotnej dla dewelopera rzeczy, było konieczną konsekwencją braku umiejętności stworzenia dwóch elementów: zaawansowane AI tłumu, zaawansowana detekcja kolizji - przy czym działających tak, by dało się grę odpalić na sensownym sprzęcie.

Powiem Ci jak to wygląda z mojej perspektywy. Zatrudnij programistę do stworzenia serwisu wspartego na bazie danych. Zrobi to bez problemu. Powiedz mu jednak, że dostanie tam 20 milionów rekordów i baza ma szybko wyszukiwać dane: 99% programistów polegnie, bo nie wiedzą z czym będą mieli do czynienia. Mniej wiecej 5% z tych 99 podejmując się zadania po bardzo długim czasie DOWIE SIĘ jak to zrobić i to zrobi, ale będą potrzebowali masakrycznie dużo czasu by zaznajomić się z licznymi technologiami niezbędnymi do ogarnięcia tematu.

Rozumiesz o co chodzi? Nie wrzucałbym tu CDPu do jednego worka z UBI to jednak inna liga jest. CDP po prostu nie rozumiał z jak wymagającym tematem przyjdzie mu się mierzyć. Jeśli jedyną odpowiedzią programistów na problemy wydajnośćiowe jest usuwanie coraz to większej ilości ruszających się elementów podczas jazdy to jest to dowód na to co mówię. Prościej jest im wyciąć zawartość niż poprawić istniejącą, bo poprawienie istniejącej wymaga czasem przepisania połowy aplikacji od zera. Czemu? Bo na przykład modyfikować musisz główny trzon aplikacji z któego korzytsają potem wszystkie inne elementy.

post wyedytowany przez deathcoder 2021-03-30 11:31:38
30.03.2021 10:13
5
deathcoder
52
Wideo

Krzycztow - oryginał, komplet sterowników, patchy i całkiem niezły sprzęt - w tym patch 1.2.

No i tak. Po pierwsze mówisz, że masz wrażenie, iż hejtują w zasadzie wyłącznie Ci co ziemniak, brak sterów itepe. Czy Ty chłopie przeczytałeś w ogóle od A do Z listę poprawek? Każdy z tych punktów to była jakaś nie działająca rzecz. Jakaś misja, której nie dało się skończyć, jakiś element, którego nie dało się zrobić itd. Jeśli nawet oderwiesz się zupełnie od tego, co piszą ludzie, to ta lista poprawek (weź pod uwagę to, że duże patche miały być dwa 1.2 oraz następny 1.3, aktualny miał być w lutym) sama w sobie jest niepodważalnym dowodem na to w jak fatalnym stanie technicznym była gra. Stąd wniosek, że to co ludzie piszą to nie hejt tylko stwierdzanie faktów. CDP zrobił z ludzi idi**w i zbiera tego owoce.

CO WIĘCEJ. Powiedz mi proszę. Wyobraź sobie, że ktoś sprzedaje samochody. 6400 osób kupuje samochody po 250 000 zł sztuka (CDP wziął kasę za 8 000 000 preorderów liczę po 200 zł sztuka średnio, co daje dokładnie przekładalną kwotę na mój przykład). Wyobraź sobie teraz, że ludzie wyjeżdżają tymi samochodami na ulicę i okazuje się, że generalnie prowadzenie jest do dupy, ale jest też masa drobiazgów, które jendym działają innym nie na zasadzie rzuć monetą zobaczysz co wypadnie. Jednemu nie działa kierunkowskaz, drugiemu odstaje deska rozdzielcza, trzeciemu odpadła kierownica, a czwarty w ogóle uruchomić auta nie mógł. Wściekłość jest ogromna w końcu ludzie wydali kasę licząc na uczciwość sprzedawcy, a sprzedawca nawet jeśli stworzył ładny samochód okazał się zwykłym oszustem. 3 miesiące później sprzedawca robi akcję serwisową, samochody są naprawiane, ale po powrocie do właścicieli okazuje się, że może i coś poprawiono, ale nie to, co im konkretnie nie działało. Wściekłość dalej rośnie, bo co im po poprawce kierunkowskazów, skoro im działały, a poprawka szybkości otwierania bagażnika nie jest dla nich istotna, ich interesuje to, że radio nie działą i wciąż nie działa, a co gorsza bez ich zgody wprowadzono kilka zmian, których nie chcieli.

Gry komputerowe to taki specyficzny rynek. Graczy się tu dyma bez mydełka i oczekuje się od nich, że bedą za to wdzięczni, bo przecież dostali taką cudowną fabułę, tak wspaniałą grafikę i w ogóle to nie rozumieją nowoczesności, powinni się nauczyć, że każdy ochłap wymaga wdzięczności i klękania na kolanach.

Serio?

Co gorsza jeśli na znaczną część babolów trafiało się tylko w określonych sytuacjach, a nie zawsze, większość graczy jest w sytuacji, w której (raczej nie przesadzam) 3/4 z tych rzeczy w ogóle nie doświadczyli. Większość jednak doświadczyła rzeczy, które są szeroko opisywane. Poprawiono AI policji? W jaki sposób? Spawnuje się zamiast za plecami gracza, 10 metrów od niego. Faktycznie rozwiązanie na miarę 3 miesięcy pracy.

Pojazdy wciąż wjeżdżają w rampy co oznacza, że CDP nie jest zdolny do naprawienia mechaniki sztucznej intelgiencji kompleksowo. Robią jakieś łatki okazjonalne jak z tą policją, które naprawiają konkretne sytuacje, ale tutaj system jest skopany od podstaw. Do przechodnia nadal możesz strzelić, a on po prostu klęka i nic nie robi.

Popatrz:

https://www.youtube.com/watch?v=EryZ6fRr9I0

NO CO TO JEST???? I tylko mi nie tłumacz, że gość miał słaby komputer, więc algorytm wyczyścił mu miasto z pieszych i samochodów praktycznie do zera.

CDP wprowadził jakiś algorytm, który obniża ilość przechodniów, gdy się szybko poruszasz. Jak staniesz nagle ulice się zapełniają, jak zaczniesz biegnąc jest rzadziej, a jak szybko jedziesz w ogóle wszystko znika. MA TO SENS, ale tylko w pewnym zdroworozsądkowym zakresie. To co tu się dzieje to jest istna masakra.

Jedno co się CDPowi BARDZO udało to kwestia wydajności. W MEDIUM na GTX 970 (to nie u mnie) jesteś w stanei zagrać w 25 klatkach (jadąc motorem), czyli produkcja jest grywalna na jak to określiłeś ziemniakach.

Wciąż kwiczy AI tłumu, wciąż tłum to makieta i to się czuje, wciąż miasto to jedna wielka wydmuszka.

Ja powiem tak. Moim zdaniem 1.2 to niestety konieczny ale dopiero bardzo wczesny początek doprowadzania tej produkcji do stanu używalności. Coś na zasadzie: najpierw trzeba zrobić to co najważniejsze z punktu widzenia kodu, czyli wydajność itd. a dopiero potem działać z mechanikami gry. I tak na to patrzę. Z tej prespektywy patch 1.2 to garść bardzo dobrych i potrzebnych zmian,

...ALE ludzie oczekiwali, że po 1.2 gra stanie się bardziej taka jaką ja pokazywano w marketingu... niestety tak nie jest.

29.03.2021 22:06
deathcoder
52

Powiem Ci tak. Są dwie możliwości.

1. Ta gra jest skopana u podstaw i to nie jest tak, że nie chciało im się naprawić tego, co najbardziej boli graczy, tylko by to zrobić muszą przepisać całe moduły, napisać całe mechaniki, a na to potrzeba w pierdziu czasu.

2. Opcja moim zdaniem bardziej prawdopodobna, bo to na czym się CDP najbardziej zna to marketing. Mamy mieć dwa duże patche. Aktualny i kolejny, które mają postawić grę na nogi. Jesteś wydawcą. Co robisz? Poświęcasz kupę czasu na wdrożenie 10-20 najbardziej czasochłonnych poprawek, a potem marketingowo marnujesz ich potencjał tak? Tzn wydajesz te poprawki i pierdylion graczy narzeka, że nie poprawiono pierdyliona drobiazgów tylko zajęto się raptem 20 poprawkami. Nie tak się robi marketing. Wydawca widzi, że w CP gra mniej ludzi niż w Wiedźmina 3, więc podejmuje decyzję. Wydaje pińcet drobnych nieistotnych poprawek, oraz przygotowuje część kodu pod przyszłe rozwiązania. Potem w patchu 1.3 wprowadza realnie najbardziej wyczekiwane poprawki. Jebutnie dobry system policji, sztucznej inteligencji itp.

Jesli mam rację, to wówczas po patchu 1.3 zacznie się hype od nowa. Fora zaroją się od postów o matko bosko ciężarówki nie walą w rampy, przechodnie uciekają, jeeeezuuuuusie nazareński policja podjeżdża w pojazdach o matko co za rewolucja.

I potem na tym hypeie można zacząć budować odbudowę zaufania. Darmowe DLC jedno drugie trzecie, aż w końcu dociera płatny dodatek. Kumasz? Nie wyciąga się wszystkich asów z rękawa na raz.

29.03.2021 21:34
odpowiedz
deathcoder
52
Wideo

Właśnie zobaczyłem ten film:

https://www.youtube.com/watch?v=RZYm7Y6lC1o

I chciałem napisać, że jak widzę pojazdy wciąż wjeżdżają w rampy: 0:43 na filmie, a NPC do których się strzela nadal kucają jak barany i nic sobie z nas nie robią. Ale widzę, że jasonxxx już mnie wyręczył.

17.03.2021 09:45
odpowiedz
deathcoder
52

Taaak, bo firmy nie sa od tego by zatrudniać pracowników, których potrzebują, tylko od tego by zatrudniać pracowników, którzy potrzebują pracy :) jaaaasne :)

16.03.2021 21:20
odpowiedz
deathcoder
52

Pytanie za 100 punktów. Ile CO2 generuje samochód elektryczny? Miażdżąca większość ludzi odpowie: ZERO :). Tymczasem nie jest to prawda, ponieważ samochód elektryczny ładujemy prądem, który produkowany jest przez elektrownie.

https://www.katowice.eu/SiteAssets/dla-mieszka%C5%84ca/eko-artyku%C5%82y/Czy samoch%C3%B3d elektryczny jest bardziej ekologiczny %E2%80%93 katowice dla odmiany klimatu.pdf

UWAGA! Kopiować cały link bo aplikacja GO niestety nie działa jak nalezy i podlinkowuje fragment.

Bardzo gorąco polecam. Krótko i na temat.

post wyedytowany przez deathcoder 2021-03-16 21:22:21
27.02.2021 18:03
odpowiedz
2 odpowiedzi
deathcoder
52
4.0
PC

Niestety srmotnie się zawiodłem. Gra wygląda na skok na kasę fanów gatunku :( mechanika strasznie uproszczona, bazowo brak wolnego scenariusza, konieczność przejścia przez absurdalnie proste misje samouczkowe, budowa świątyń po nic, brak dyplomacji, brak ekonomii, brak podstawowych elementów stanowiących motor napędowy do starania się o rozwój miasta... kosmos... wygląda na produkt robiony na kolanie...

25.02.2021 09:42
deathcoder
52

Whisper_of_Ice

Ale Ty wiesz, że CDP się nigdy z niczego nie wycofuje :) on stawia ludzi przed faktem wciskajac im dodatkowo kit, że to co przygotował to jest właśnie to o czym mówił, że ma przygotować? :D

22.02.2021 09:02
deathcoder
52

Ale Ty wiesz, że to co napisałeś świadczy o całkowitym braku świadomości realiów tamtych czasów? :) :) masz pojęcie ile pracy i czasu trzeba było poświęcić, by założenia logiki działania gry dawały radę w kilku megabajtach RAMU?

W dzisiejszych czasach jeśli mas zproblem z wydajnością schodzisz z wodotryskami graficznymi, bo jeśli chodzi o obliczenia świata i logiki nie masz praktycznie żadnych. Ruch uliczny - tysiące samochodów, setki jednostek, budynków, itp. wszystko to daje się zrealizować bez problemu.

Tymczasem wtedy, bywało, iż stworzenie gry posiadającej wybory - rozgałęzienia fabularne - stanowiło mega probelm.

20.02.2021 01:44
odpowiedz
deathcoder
52
6.0
PC

Hmm... po obejrzeniu migawek z rozgrywki mam silne poczucie, że brakuje tam mięsiwa. To w sumie zdumiewające, ze remaster II wygląda solidniej niż nowoczesna produkcja.

Chodzi mi o ruchy postaci. W tej nowej wersji są pozbawione ciężaru. Nie wiem czy rozumeicie o co mi chodzi. Często przy strzelankach mówi się o tym, że "czuć ciężar broni". I tu jest podobnie. Remaster II jest ciężki, rzucane czary aż epatują energią, a w IV są jak sztuczne ognie.

Nie wiem czy tu chodzi o kolorystykę, pewnie trochę tak, ale bardziej o ruchy postaci, które są po wielokroć bardziej arkadowe (nie wiem czy takiego określniea można tu użyc).

Jaram się II jak potłuczony, a IV... cóż oczekiwania mam przeciętne na ten moment... jak III z przyciemnioną grafiką...

18.02.2021 08:26
4
odpowiedz
1 odpowiedź
deathcoder
52

Nie kumam. Jaki jest sens grania w niedokończoną grę? To tak jakby czytać pierwsze dwa rozdziały książki, które ciągle się zmieniają w oczekiwaniu na 3 pozostałe.

18.02.2021 08:22
deathcoder
52

Ja miałem odwrotnie Zeus był królem :)

11.02.2021 11:48
2
deathcoder
52

Zwłaszcza jeżeli portfel ukradziono Ci z domu tylko dlatego, że nie zamknąłeś drzwi po wyjściu :P

09.02.2021 12:33
odpowiedz
6 odpowiedzi
deathcoder
52

Ciekawe, że autor nie wspomniał o jednej rzeczy, która wydaje mi się nader istotna. W dawniejszych czasach, pewne tytuły dokonywały PRZEŁOMÓW w branży gier.

Prosty przykład. Heroes III, BG 2, Settlers (jedne z pierwszych części). To były gry, które miały absolutny komplet mechanik potrzebnych do osiągnięcia sukcesu.

Dlaczego takiego HIV zostało zmieszane z błotem? Nie dlatego, że było wybitnie złą grą. ja do dziś z chęcią wracam do ścieżki dźwiękowej. Problemem było to, że kastrowało pierwowzór z pewnych mechanik, które gracze uznawali za oczywistość.

Dlaczego CP od cedepu jest jechany za braki policji, czy inteligentnego ruchu ulicznego? Równie dobrze można by jechać po BH 2 za całkowity brak furmanek i ruchu ulicznego w mieście. Miasto pozbawione transportu - no miazga po prostu nie? Nie chodzi o to, że to jest mechanika, która absolutnie rujnuje rozgrywkę :). Ja na przykład podczas gry w zasadzie nie mam potrzeby blokowania ulic, czy strzelania do przechodniów w związku z czym problem dla mnie prawie nie istnieje. No ale jedzie się po CP dlatego, że jest to pewnego rodzaju standard w odniesieniu do bezpośredniego konkurenta jakim jest GTA V (w kontekście otwartego żyjącego miasta). I nieważne, że zamiast inteligentnej policji mamy niespotykaną w żadnej innej grze głębię dialogów i postaci, ważne jest to, że ucięto coś, co gracze uznali za oczywistą oczywistość. Wiecie, ja przeszedłem całe GTA V i nie została mi w głowie żadna pełna historia.

Całe jajo polega na tym, że tamte stare gry bardzo często wywoływały efekt WOW. TO TAK MOŻNA? TO TAK SIĘ DA? O JAAAA. I to było absolutnie świeże niesamowite doświadczenie. Tymczasem dziś z roku na rok dostajemy takie same gry i kiedy cedep obiecuje rewolucję spodziewamy się czegoś na miarę rewolucji z tamtych czasowó, a na taką rewolucję w dzisiejszych czasach praktycznie NIE MA FIZYCZNEJ SZANSY. Dlaczego? Bo co można zrobić bardziej? Ulepszyć mimikę postaci, dodać ray traicing, który w moim odczuciu owszem poprawia wizualia, ale nie jest wart wydania 4 tys. zł na kartę graficzną. Gra jest za długa to źle, za krótka to źle, jak jest krótka jak CP77 ale ma multum misji pobocznych też źle itd.

Do tej pory na przestrzeni lat wyszło tak duzo gier, że ZAWSZE znajdziemy coś, co nam nie pasuje, czego nie ma w grze, a było w innej.

Prosty przykład. Teraz wychodzi nastego lutego nabuchodonozor. Gra wzorowana jota w jotę na Zeusie. I wiecie co? Sam złapałem się na tym, że bardzo chciałbym, by ona okazała się praktycznie dokładnie tym samym co Zeus, ale z lepszą grafiką i odrobinę poprawioną mechaniką. Wszystko wskazuje na to ze aką będzie i jeśli tak to mam przegrane więcej godzin niż nie jedna osoba w CP77.

To jest w ogóle miazga dla mnie jak gracze podchodzą do gier w dzisiejszych czasach. W CP77 brakuje intelignetnje policji, brakuje ruchu ulicznego, ale w tym samym momencie postawić obok siebie dwa obrazki z GTA V i CP77 i ma się wrazenie, że GTA V to jest gra z poprzedniej epoki w kontekście mięsistści strzelania, grafiki, dialogów, historii itd. Ale to nie ma znaczeia bo biednym siusiumajtkom nie dano możliwóści rozjeżdżania przechodniów na ulicach W GRZE RPG.

07.02.2021 23:56
odpowiedz
deathcoder
52

Jaram się :) uwielbiałem Zeusa no wręcz ubóstwiałem :)

02.02.2021 16:02
deathcoder
52

Bukary przecież to jest masakra... za pierwszym razem nie skończyłem gry i jakoś mnie to nie gryzło, za drugim wczuwam się w klimat tak że aż furkocze i to jes tcoś co mnie zwyczajnie

post wyedytowany przez Admina 2021-02-02 17:06:36
02.02.2021 15:46
odpowiedz
4 odpowiedzi
deathcoder
52

Powiedzcie mi proszę czy jest jkakiś sposób na wolniejsze chodzenie? Strasznie mnie *** to że postacie NPC chodzą tak wolno a my musimy ciągle torchę do przodu i stop trochę do przodu i stop...

post wyedytowany przez Admina 2021-02-02 17:26:59
30.01.2021 20:28
odpowiedz
deathcoder
52

CEDEEEEEEEEEEEP!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Psia jego mać!

30.01.2021 16:11
deathcoder
52

Bukary Popatrz na No Man'S Sky, to jest zupełnie inna gra niż na początku.

Wiel uludzi nie zdaje sobie sprawy z tego że takie AC Unity jest dziś naprawdę świetną i dobrze grywalną grą. Podobnie jak jedna z odsłon Batmana, którą wycofano ze sprzedaży z podobnych powodów jak CP77 z play store.

Wszystko jest możliwe. Nie tylko naprawy błędów, ale dobudowanie mechanik.

Sęk w tym, że ja osobiście wątpię w to, by je dodano, bo CDP jest strasznie zadufany w sobie. Zachowują się tak jakby na PC wszystko było ok.

29.01.2021 16:59
deathcoder
52

jasonxxx

Wszystko rozbija się o obietnice CDPu wiesz? :)

Jeśli CDP mówi że daje graczom najbardziej żywe miasto spośród wszystkich do tej pory wydanych, a okazuje się, że w tym mieście de facto nic nie żyje czujesz sie oszukany :) wówczas inne babole wychodzą na jaw.

Wiesz :) jest taka scena na początku kiedy pojawia się filmmik bodaj ze wspomnieniami z jackiem. I tam jest taki jedno sekundowy moment kiedy samochód pojawia się jako bezkształtna bryła kilkudziesięciu poligonów.

Ten obrazek przewijał się na wielu forach i w wielu artykułach. Sęk w tym, że jak pierwszy raz grałem nawet nie udało mi się wybić z immersji tym czymś, bo całość trwa może z sekundę. Ale kiedy czujesz się oszukany uznajesz takiego baga za część tego oszustwa i zwracasz na to większą uwagę.

Odnośnie restauracji powiem Ci tak :) to nie jest coś co mnie boli w snesie takim że uwazam brak aktywności tego typu za potwarz, ALE uważam, że bardzo wielkim minusem w kontekście bogactwa aktywności jest to że to miasto faktycznie jest jedną wielką wydmuszką.

Skoro jesteś w mieście chciałbyś być może zmienić fryzurę, zrobić tatuaż, mieć poczucie, że postać jest TWOJA w całości. Nic takiego zrobić nie możesz i o to wielu ludzi ma dużo ząlu.

A co do baboli graficznych. Wiesz... to nie jest kwestia tego że ja na to zwracam uwagę, bo jestem człowiekiem nowej daty. Ja się wychowałem na DOSie, wujek mój wydał jedną z pierwszych w Polsce książek o tym systemie. BG2, Diablo 2, do dziś popitalam w heroes II w oryginalnej wersji (nie tej hd tylko zwykłej) i nie przeszkadza mi bieda graficzna.

Sęk w tym, że jestem programistą. I na bazie własnego doświadczenia wiem, że wiele z trych rzeczy to nie są wypadki przy pracy tylko złe zarządzanie w firmie, błędne decyzje i spora dawka pychy po stronie zarządu.

29.01.2021 15:07
deathcoder
52

jasonxxx

Nie przesadzaj :) tak dobrze to nie ma :) jestem po pierwszej godzinie gry (ponownie ale na najnowszej łatce) i nadal na zliczenie baboli nie starczy mi dłoni :P ale to drobiazgi są, które w gruncie rzeczy są po prostu upierdliwymi babolami nic ponad.

Realia są takie, że większość głównych usterek została już wyeliminowana i teraz po prostu szkoda patrzeć na brak dopracowania wielu mechanik.

Pierwsza godzina gry i:

- pieniądze latające w powietrzu poza ręką zleceniodawcy
- przenikające postaci
- przechodnie zawieszający się na obiektach (animacja chodu a gość w miejscu stoi)
- przechodnie pojawiający się przed naszymi oczami
- przechodnie chodzący po barierkach - wygląda to tak, że gość idzie po asfalcie po czym natrafia na barierkę i zamiast przejść wokół niej / zawrócić zostaje błyskawicznie podniesiony o pół metra wyżej po czym za barierką opuszczony - tak jakby barierka była nierównością terenu a nie barierką
- przedmioty nie dające się podnieść bo np. leżą pod dywanem w połowie (nie da się wywołać akcji podnoszenia)

Takich rzeczy jest naprawę pierdylion jakby niemal wszystkie mechaniki nie zostały do końca przetestowane.

Jest też dużo rzeczy których brakuje. Tyle tu restauracji, Jackie wpierdziela jakieś rarytasy a my z żadnej restauracji skorzystać nie możemy. Budynki pozamykane na 4 spusty itd. AI ruchu ulicznego i wrogów itd.

Tylko całe jajo polega na tym, że to są w gruncie rzeczy pierdoły, bo ja na AI ruchu ulicznego przy normalnej rozgrywce praktycznie nie zwracam uwagi. To nie jest GTA. Ta gra posiada multum mechanik które urwyają doopę choćby sposób prowadzenia dialogów itd. :) :)

Cóż mamy pokolenie roszczeniowe. Ja nie należę do bezkrytycznych fanbojów :) bawię się świetnie ale tez wiem, że CDP naprawe wiele rzeczy spartolił.

29.01.2021 13:50
odpowiedz
12 odpowiedzi
deathcoder
52

Wiecie co.. zacząłem od nowa żeńską postacią iiiii.... to jest MIAZGA. Nie wiem czemu, to raczej moje subiektywne odczucia, ale próbowałem wszystkiego dialogi angielski i polskie i za cholerę mi V nie podpasował. Ale polsko dubbing żeńskiej postaci jest nieziemski po prostu. Strasznie mi się spodobał :) taki "brudny" zmęczony życiem. Męski V ma trochę bezjajeczny głos, a tu proszę :) hyhy :) chęc słuchania dialogów skoczyła o 10 punktó :P

28.01.2021 09:57
deathcoder
52

A zauważyłeś ile razy gość podczas tego filmu mówi coś w rodzaju: ta opcja nie działa w ogóle lub nie działa tak jak powinna lub nie działa zgodnie z przeznaczeniem lub nie daje żadnych widocznych efektów?

Miazga.

28.01.2021 00:33
deathcoder
52

Przeczytałem Twój ostatni komentarz o magu spadającym po rozproszeniu magii i szczena mi opadła. Czemu o tym tak mało się mówiło? Trafiłem na grę przy Twoim komentarzu do CP77. No miazga po prostu. BG3 mnie strasznie zawiódł a tu takie buty

27.01.2021 14:03
deathcoder
52

lordpilot

Cały problem polega na tym, że nieliniowość fabuły to nie jest tylko kwestia tego, że dane zadanie lub grupa zadań funkcjonuje na zasadzie ON / OFF. Podałeś wzorcowy przykład pójścia po najmniejszej linii oporu.

Jeśli posiadasz produkcję, w której masz odpowiednio dużą ilość zadań, żaden problem podjąć decyzję, iż pewna pula zadań przestaje być dostępna. Np. nie wykonałeś zadani X dla postaci Y, zadania związane z tą postacią znikają. To jest BANAŁ. Postać znika nie ma tematu.

Produkcja nie liniowa to nie taka, w której pewne zadania są, a pewnych nie ma, ale taka, w której zadania DIAMETRALNIE zmieniają swój kształt zależnie od dokonanych wyborów.

To co w CP77 doprowadza do takich dyskusji to fakt, iż HISTORIA opowiedziana w CP77 jest niemal całkowicie liniowo natomiast rozgrywka jest bardzo nieliniowa.

Ludzie, którzy dali się nabrać marketingowi CP po prostu oczekiwali produkcji,w której będą mieli REALNY wpływ na świat w grze. W wielu głowach telepie się choćby reputacja w BG2, która w prosty sposób zmieniała stosunek świata do nas. Zależnie od tego jak wykonałeś zadania, jakich wyborów dokonywałeś zdarzało się, że niektórzy NPC w ogóle nie chcieli mieć z Tobą kontaktu. Jak wybierałeś elfa, miałeś gorzej w rozmowach itd. Realne wybory, realne konsekwencje. Tam się czuło, że to co robisz ma znaczenie.

W CP77 tego nie ma. To co robisz ma wpływ tylko na PRZEBIEG WYDARZEŃ, ale nie na ich koniec. OWSZEM są zadania, które mają totalnie odmienne zakończenia ale jest ich bardzo mało.

Powiedziałbym nawet coś takiego. CP77 jest zaje*** grą, naprawdę dającą OGROM frajdy całej rzeszy ludzi, ale NIE SPEŁNIA obietnic jakie ferował CEDEP :) ludzie szukają żyjącego miasta - nie ma go, nawet w grach sprzed 10 lat miasto lepiej reagowało na nasze poczytania, NPC mieli pewien "stosunek do nas" itd.

I takie teksty ajk alexa nie mówią o tym, że nie da się dokonywać wyborów. Chodzi tu o to że są one bez wartosci. Czy wejdziesz na rozwałkę, czy się skradasz końcowa rozmowa i tak będzie tkaa sama w MIAŻDŻĄCEJ większości przypadków. Miasto to wydmuszka i tyle. Piękna, dająca wiele frajdy, ja sam bawię się przednio :D no ale to nie jest to co obiecał CEDEP :P i stąd nieustanne żale po sieci

26.01.2021 23:11
deathcoder
52

A.l.e.X - ja kiedyś popełniłem podobną wiwisekcję fabuły BG2 (wraz z dodatkami) i szczena mi opadła do ziemi ILE TAM RZECZY można zrobić inaczej, ale to CAŁKIEM inaczej totalnie zamykając sobie drogę do całych lokacji. Zarządzanie twierdzą - można olać, można spartolić, można "wygrać", przyjaciołom można pomóc albo ich olać tracą możliwość wchodzenia w interakcje itd. Stopień skomplikowania fabularnego po prostu miażdżył, a i spójność historii genialna. Ileż to osobistości zainteresowanych naszą postacią i jej mocą, ileż osób wiedzących pozornie więcej od nas o nas samych, ile zakamarków dostępnych TYLKO jeśli wykonać określone misje (kula sfer), ileż miejscówek możliwych do TOTALNIE odmiennego podejścia do misji.

Pamietam jedną misje, gdzie w dzielnicy slamsów była taka knajpa, w której coś dziwnego działo się "na zapleczu". I tam były różne opcje, wejście siłowe, wejście per chcę zagrać i co? I okazywało sie, że walki jakichś zwierząt organizowano. I niby myślisz koniec misji, a potem się okazuje, że jest tunel prowadzący do budynku z przetrzymywanymi ludźmi. No miazga po prostu.

Jakież było moje zdumienie, gdy się potem okazało, że za następnym przejściem można było tę siedzibę odkryć PRZYPADKIEM wchodząc tam wprost ze slamsów. O jaaaaa :D

To już nawet w 3 Wiedźminie było sporo wyborów mających monstrualny wpływ nawet na kształt świata. Za pierwszym podejściem uwolniłem ducha w drzewie (zadanie przy wiedźmiach) i powiem Ci że jak kilkanaście godzin póxniej odkryłem że wieś nieopodal została zrównana z ziemią poczułem takiego kaca, że ja pierdziu.

W Cyberpunk 2077 mam wrażenie, że opcje dialogowe są WYŁĄCZNIE albo niemal WYŁĄCZNIE do tego byśmy jako gracz CZULI dialog inaczej, ale niczego nie zmieniali.

1. Spierd***
Odp.: Pamietaj, że na nerwy najlepsza jest joga serca.
2. Kiepsko się czuję.
Odp: Pamietaj, że na nerwy najlepsza jest joga serca.
3. Wkur** jestem
Odp: Pamietaj, że na nerwy najlepsza jest joga serca.
4. Wszystko jest do dup&*
Odp: Pamietaj, że na nerwy najlepsza jest joga serca.

Przykład zmyślony ale coś w ten deseń. Wybierając opc. 1 pałamy gniewem, opcję 2, użalamy się nad sobą, odp. 3 ekshibicjonizm emocjonalny, odp 4. marytrologia.

Ale odpowiedź zawsze jest taka sama. Jak człowiek o tym NIE WIE wybiera z głowa i wczuwa się w orlę, ale jak człowiek odkrywa ten mechanizm... tak było w moim przypadku, cały klimat się jakby spłyca. Mam poczucie obcowania z wydmuszką. Piekną, ale wydmuszką, gdzie wpompowano ogrom czasu w graficzne wodotryski, ale nie sklejono całosci w należyty sposób.

18.01.2021 17:59
1
deathcoder
52

Szlugi12

W sumie masz trochę racji, ale mnie ta sytuacja szczególnie boli, bo jestem programistą... i po prostu wiem z autopsji jak bardzo zarząd CDPu jeste oderwany od rzeczywistości. Ta gra ma nieziemski potencjał. Taki jakiego nie widziałem w żadnej produkcji dotychczas. WIĘCEJ! W wielu wybitnych produkcjach razem wziętych!

I po prostu robi mi się żal programistów i grafików. Taka szansa, taka niesamowita możliwość zrewolucjonizowania rynku.

Wiesz o co mi chodzi? Gdyby ta produkcja okazała się taką jaką być powinna... inni nie mieliby wyjścia i musieliby za nią pójść. A tak... nic się na rynku nie zmieni.

Dla mnie to co zrobił CDP jest przede wszystkim zmarnowaną szansą na lepsze jutro dla gier w ogóle.

Popatrz :) Wiedźmin 3 - i potem nagle okazuje się, że Ubi też poszło troszkę w tym kierunku. Nie jakoś mocno, nawet nie w połowie, ale jednak. Chodzi o to że jak ktoś wyznacza standardy to inni siłą rzeczy muszą za nimi iść.

Popatrz, jak pojawia się strategia 4X pojawiają się porównania od ręki do Civilisation, czy podobnych. Jak pojawia się hack & slash podstawą do rozmowy jest to czy zrobiono chociaz minimum które robi konkurencja.

Cyberpunk był taką szansą, ale w związku z tym, zę zamiast mówi c o tym jak wybitną jest grą mówi się o porażce nikt nie będize miał parcia by być "takim jak CP77".

Kumasz o co mi chodzi? Mnie sam stan gry nie boli jakoś bardzo. Bawię się przednio. Bugi są, jak sie je ignoruje jest spoko. Ale tylko tyle. Nic ponad. A liczyłem właśnie na to ponad, na to że CP będize wyznacznikiem nowej ery dla otwartych światów.

18.01.2021 16:49
deathcoder
52

Alternate Crowd Behavior and other tweaks - fajny jest :) zmiana subtelna ale bardzo bardzo zwiększająca poczucie randomowego tłumu

18.01.2021 16:43
1
deathcoder
52

Dlaczego odmawiacie ludziom prawa do wyrażania własnego zdania uznając, że każdy kto bez emocji szykan i wycieczek personalnych pisze, że coś go gryzie jest hejterem i oszołomem?

18.01.2021 13:04
deathcoder
52

adam11$13 strasznie... ja wiem, ż ejest tu BARDZO wielu ludzi, którzy są grą zachwyceni i mi się ona też podoba... ale jednocześnie nieustannie mam poczucie, że to wszystko jest po prostu niedokończone.. miasto, historia, interaktywność, rozbudowanie możliwości... praktycznie de ja vu sytuacji z No Man's Sky...

A najbardziej przykro patrzy się na tych korpoludków, którzy w mediach twierdzą, że wszystko jest ok, to się wyklepie.

Chociaż z drugiej strony No Man's Sky przeszedł niewiarygodną metamorfozę, więc kto wie...

post wyedytowany przez deathcoder 2021-01-18 13:14:14
18.01.2021 12:40
2
odpowiedz
5 odpowiedzi
deathcoder
52

Pytanie mam, taka pierdółka. Czy ktoś z was też ma wrażenie, że dźwięk chodu V jest jakiś dziwny? Kroki faceta pwoinny być dość szerokie i długie, a mam silne wrażenia chodzenia kimś kto człapie z płaskostopiem :D

Nie ma to wiekszego znaczneiu dla rozgrywki ale z początku nie mogłem się przyzwyczaić.

18.01.2021 12:38
odpowiedz
4 odpowiedzi
deathcoder
52
Wideo

https://www.youtube.com/watch?v=omyoJ7onNrg

Nie wiem czy to już było :) ale skala tego fackupu CDPu mnie wciąż powala.

TAaaaak wiem czepiam się, nie ma to zaczenie, bo liczy się fabbuuuuła i w ogóle nie? :)›

Ja dopiero zacząłem na całkiem niezłym pC i ilość bagów jest miażdżąca.

18.01.2021 12:35
odpowiedz
1 odpowiedź
deathcoder
52
18.01.2021 10:42
deathcoder
52

elathir powiem Ci tak. Jeśli uznajesz, że policja pojawiająca się nad Twoja głową, albo w ścianach albo w zamkniętym pomieszczeniu to jest mało istotny szczegół to znaczy, że masz zupełnie inne wymagania ode mnie.

Jeśli uznajesz, że deklaracja ŻYJĄCEGO MIASTA odniesiona do npców podążających krótkimi ścieżkami, absurdalnie reagujących na zachowanie gracza to detal to sorry winettou, ale to już nie jest już kwestia innych wymagań, ale zupełnie inaczej położonej poprzeczki.

Powiem Ci tak. Jak nie przeszkadzają mi lewitujące przedmioty - uważam je za nieistotny detal, jak mam w nosie temat doczytujących się tekstur itd. tak sytuacja, w której od samego początku gry widzę mnóstwo elementów realnie niedopracowanych gdzie programiści poszli na skróty by JAKOŚ to działało trafia mnie szlag.

Prosty przykład. Jackie podchodzi do lady i zabrakło połączenia animacji chodu (chodzenia) z animacją umiejscowienia go przy ladzie, więc następuje gwałtony przeskosz, w jednej chwili widzisz go idącego do laty, a potem klik i nagle stoi w zupełnie innej pozie. To jest rzecz, która wybija mnie z gry.

Przykład inny. Na samym począktu nie poszedłem od razi do Jackiego tylko pojechałem w miasto żeby się rozejrzeć. Wróciłem, zostawiłem samochód n apoboczu. POszedłem do jackiego, rozmowa, pitu pitu, i pierwsze przywołanie samochodu V. Miał być odpicowany jak ta lala, więc spodziewałem sie efektu WOW. I co? Owszem pojawił się :) ale raczył WBIĆ SIĘ pod wczesniej zostawiony przeze mnie ukradziony samochód - nie wiedziałem, że to miejsce jest zarezerwowane dla skryptyu i zamiast efekt u wow był śmiech. Potem idę z Jackiem do tego samochodu - ten drugi nadal leży mu na dachu, wsiadamy do samochodu iiii... na moich oczach samochód zniknął.

To są rzeczy, które nie są małą niedoróbką, którą da się wykryć po iluś godzinach grania. Od wejścia w ten świat non stop widzę jak NPC jest, odwracam się, odwracam się z powrotem NPCa nie ma. Notorycznie natrafiam na mniejsze lub większe niedoróbki, które NIE SĄ BŁĘDAMI. Jestem programistą od 15 lat i potrafię odróżnic BŁĄD W GRZE, czyli przypadkowo nie działąjący skrypt, od czegoś co jest zwyczajnym pójściem na skróty.

Błędem jest sytuacja, w której jakiś skrypt Ci się nei odpala, jakiś przedmiot lewituje, jakieś tekstury się przenikają, ale błędem NIE JEST sytuacja, w której NPC znika. TO jest wynik działania kawałka kodu, który został napisany na szybko. Tak samo jak ten znikający samochód. On nie znika w wyniku błędu. Znika, bo skrypt jest napisany tak: jeśli nie wiesz co zrobić z obiektem i jak obiekt powinien się zachować usuń go.

Ja mam wrażenie, że w dzisiejszych czasach poprzezczka postawiona przez Ubisoft została połozona tak absurdalnie nisko, że wystarczy zrobić grę z ajeb***ą grafiką i fabuła, by absolutnie każdy babol techniczny został wybaczony.

Ta gra dopóki nie zostanie naprawiona NIE ZASŁUGUJE na wysokie noty, bo NIE JEST SKOŃCZONA.

Policja która pojawia się w taki sposób nie jest błędem. Jest wynikiem tego że została dodana do systemu w ostatniej chwili i po prostu NIE JEST SKONCZONA. Nie jestem w stanie uwierzyć w to by CDP który tak wysoko stawia sobie poprzeczkę w pewnych kwestiach takie rzeczy akceptował bez zająknięcia.

Trzeba było nie obiecywać żyjącego miasta, to bym go tu nie szukał. Proste jak budowa cepa.

18.01.2021 08:37
6
odpowiedz
6 odpowiedzi
deathcoder
52

Ciekaw jestem, czy którykolwiek z redaktorów takich serwisów jak ten ma chociaż minimum poczucia, że przyczynili się do tej sytuacji. Dostali zbugowaną wersję gry i mimo to wystawili oceny 9 / 10 i 10 / 10 ZAWIERZAJĄC producentowi.

I ja tu nie mówię o tym, że przeszkadza mi wycięta zawartość. Gra należy do producenta i producent ma prawo robić z nią co mu się podoba, ALE...

Brak JAKIEJKOLWIEK sensownej inteligencji policji, tłumu, NPCów, pustota miasta i nagromadzenie licznych błędów są czymś co absolutnie nie powinno pozwalać na ofiarowanie jakiegokolwiek kredytu zaufania CEDEPOWI.

Tymczasem redaktorzy zagrali z graczami w wystawili wysokie noty i w tej chwili CDP ma dla siebie usprawiedliwienie. Przecież na PC''tac jest tak wysoko oceniana nasza gra, zatem jakiekolwiek czepialstwo nie ma sensu.

DE FACTo obawiam się, że właśnie w wyniku postawy redaktorów wiele kwestii które bolą graczy NIE ZOSTANĄ naprawione.

Ja osobiście straciłem zaufanie nie tylko do CDPu ale też to redakcji GOL;''a i wielu innych tego typu serwisów. Tak się nie robi. Po prostu. Albo gra działa albo nie działa. Albo jesteście uczciwy, albo lecicie w kulki dla kasy, klików itp.

post wyedytowany przez Admina 2021-01-18 17:31:30
16.01.2021 23:01
deathcoder
52

jasonxxx chłopie :) czy Ty się dobrze czujesz łośku? :) czy ja gdzieś napisałem, że gra to g***? :) Ja tylko napisałem, że to była marketingowa jazda bez trzymanki :)

16.01.2021 19:56
odpowiedz
3 odpowiedzi
deathcoder
52

Taka ciekawostka :) Wiedźmin 3 wydany 19 maja 2015 roku na PC :) - blisko 6 lat temu

479 newsów na GOLu :)

Cyberpunk 2077 wydany 10 grudnia 2020 roku - nieco ponad miesiąc temu

515 newsów na GOLu :)

------------------------

To pokazuje nieprawdopodobną skalę marketingowych działań CDP'u. W ten sposób oni byliby w stanie sprzedać nam własne g*** i też byśmy to łyknęli jak pelikany.

----------------------

Dodam, że odnośnie wieśka narzekano w komentarzach, że GOL spamuje stronę główną WiedźmineM :P

post wyedytowany przez deathcoder 2021-01-16 19:57:15
16.01.2021 11:59
odpowiedz
1 odpowiedź
deathcoder
52

Rozpocząłem bardzo niedawno i od wejścia w świat gry mam bardzo ambiwalentne odczucia, które zostały potwierdzone tym artykułem.

Z jednej strony poczucie obcowania z wybitnie dobrymi rozwiązaniami, a z drugiej z dziełem, w którym wiele elementów, z którymi mamy do czynienia niemal przez całą grę jest po prostu niedokończona. I nie chodzi tu o błędy pokroju lewitujących przedmiotów, czy przenikających się tekstur - są to nieistotne pierdoły. Mówię o rażących brakach, na które nie sposób nie zareagować pytaniem: jakim w ogóle cudem oni tego nie zauważyli i uznali, że w takim stanie można wydać grę?

I ja nie mówię o wersji po premierze, ale o wersji na patchu 1.06. NA PC - dobry PC - dysk NVME, 16GB DDR4 2900 (czy coś koło tego) Mhz, ryzen 2600x (szybkością porównywalny do 3600, bo x to wersja podkręcona).

Od wejścia w świat gry od razu wali mnie po pysku błędami i niedociągnięciami. NPC pojawiający się znikąd, NPC znikający przed oczami, NPC nie reagujący na poczynania gracza, niemal zerowa interaktywność tłumu, spartaczony ruch uliczny, brak jakiejkolwiek inteligencji dla przywoływanego samochodu (po wyjściu z budynku na początku zamiast pójść do Jacka pojechałem się rozejrzeć ukradzioną bryką. Potem przyjechałem do Jacka, rozmowa, pitu pitu, przywołanie samochodu iiiii... samochód V WBIŁ SIĘ dosłownie w zostawiony wcześniej wóz, którym tam przyjechałem. Mając świadomość tego DLACZEGO tak się stało (brak zaimplementowania zaawansowanego szukania ścieżek przez NPC, policji i ruchu ulicznego) nie sposób uznać, że ktoś tu pracował po łebkach.

Zupełnym przypadkiem odkryłem też, że miażdżąca większość dialogów różnicuje tylko wypowiedzi V. Musiałem odpalić grę od początku. Wybierałem przy okazji zupełnie inne odpowiedzi i owszem V mówił coś innego, ale NPC i tak mówił to samo. To daje poczucie, że cała ta gra została stworzona w pośpiechu. I ja wiem, że są wybory, jest kilka kluczowych, jest wiele zakończeń itd.

Suma summarum jest to moim zdaniem jedno z największych rozczarowań ostatnich lat, które JEDNOCZEŚNIE nie jest g*** bo mimo wszystko gra sprawia mi ogromną frajdę.

15.01.2021 18:13
deathcoder
52

krzycho19 Mruk

Ale wy macie pojęcie, że CP77 opiera się na PAPIEROWYM RPGu Cyberpunk 2020?

SPN to system na którym opierają się zasady walki w CP20.

Cytując podręcznik tejże gry:

"Istnieje wiele dziwnych teorii na temat nowoczesnych sposbów toczenia walk. Większość z nich wywodzi się z Hollywoodzkiej Szkoły Walki Zawsze Załadowanego Sześciostrzałowca. W grach fabularnych te idee padły na podatny grunt i doprowadziły do powstania bezsensownych systemów, w których bohater może zostać kilka razy postrzelony z broni ciężkiego kalibru i może walczyć aż do wyczerpania "punktów ran", a dodatkowo potrafi strzelać z Ingranatnika MAC-10 używając jednej ręki i trafi każdym pociskiem.

Mówiąc krótko - prosta, fajna zabawa.

SPN nie jest taką prostą, fajną zabawą."

Dalej skrócę by nie oskarżono mnie o plagiat. SPN bazuje na RZECZYWISTYCH statystykach strzelanin, z których wynika, że miażdżąca wiekszość strzelanin to nie są strzelaniny na dstansie 3-4 metrów tylko znacznie dalszym. 80% strzelanin dot. niewykwalifikowanych strzelców odległych o 7 metrów. Większośc odbywa się przy słabym oświetleniu. MIAŻDŻACA większość strzałów jest niecelna, ale jak już jest celan to przeciwnik ginie od jednego strzała.

Prznosząc to na grunt RPG. Podczas walki większość strzałów jest niecelna, ale jesli już trafisz to konkretnie. Często unieruchamiając lub wyłączając z walki przeciwnika - lub też zabijając go.

I to dotyczy strzelanin. Gdyby tak zachowywał się CP nie miałbym problemu, ALE jeśli zakradam się do gościa przestawiam mu lufę do głowy i strzelam zasady CB20 - czyli GRY RPG ZNACZNIE BARDZIEJ RPEGOWEJ niż produkcaj cedepu uniemożliwiają przeciwnikowi przeżycie, bo NAWET JEŚLI TEN MA WSZCZEPY, to kaliber 11 w najlepszym wypadku delikwenta ogłusza, niszczy elektronikę, dokonuje wstrząsu mózgu itd.

Kumacie łośki? Naoglądaliście się hollywood i dla was jedyną formą erpegowości strzelanin jest to że wraz z rozwojem postaci pociski zadają więcej obrażeń. To wersja która weszła do gier tylko dlatego że dzieciaki naoglądały się za dużo filmów z hollywood :). W normalnych RPGach działa to z goła inaczej.

Czymś innym jest snajperka zdolna przebić pancerz grubości kilku mm ze stali, czymś innym strzał w głowę, a czymś innym udział w chaotycznej strzelaninie.

Dobrze zbudowany system RPG zakłada, że w tej ostatniej sytuacji dostajemy ogrom szans na pudło, ale JEŚLI PUDŁUJESZ przeciwnik nie może zachowywać się tak jakby dostał :D w końcu to było pudło tak?

15.01.2021 17:53
odpowiedz
deathcoder
52

Jakie ta gra robi fantastyczne pierwsze wrażenie to jest miazga po prostu :) mała jeszcze bohaterka, chowanie się w zaroślach i to jak one (zarośla) się rozstępują... przepiękna sprawa :) Poza tym przez przypadek wstałem i zobaczyłem jak mała muska z uwielbieniem trawę dłońmi... jakie to jest immersyjne... no jaaaa :D :) niby pierdoła a robi nieprawdopodobne wrażenie (na mnie).

post wyedytowany przez deathcoder 2021-01-15 18:17:21
15.01.2021 16:31
deathcoder
52

elathir dżiiiiizas :D dziękuję!

15.01.2021 16:24
odpowiedz
4 odpowiedzi
deathcoder
52

Czy tu się da schować broń?

15.01.2021 15:58
deathcoder
52

Bukary wiesz że coś w tym jest? Pomyślałem sobei w sumie teraz, że gdyby to AI miasta stało na choc trochę wyższym poziomie, w zasadzie ŻADEN babol by mnie w oczy nie kłuł i pewnie nawet bym o nim nie napisał. Chodzi o to, że to AI to jest coś z czym mamy do czyenienia w zasadzie non stop. To nie jest błąd pod postacią lewitującego pudła, ale coś co podąża za Tobą przez całą grę.

I to w sumie mój jedyny zarzut do tej gry. Błędy były są i będą zmorą współczesnych gier i są z biegiem czasu eliminowane. Nawet interfejs, któru uważam za kompletnie schrzaniony olewam, bo wiem, że to zmienia jak w wieśku który doczekał sie przy okazji którejś tam łatki rewelacyjnych modyfiakcji pod tym kątem.

Ale to AI... no nie mogę...

15.01.2021 15:55
deathcoder
52

krzycho19 jak NPC kieruje to prawie w ogóle :)

Jak wyszedłem z megabloku po raz pierwszy to zamiast isć do Jackiego od razu podpitoliłem brykę żeby się rozejrzeć, potem wróciłem do Jackiego, rozmowa, blabla, wzywam swój samochód i... ten wbija się dosłownie we wcześniej ukradzioną przeze mnie brykę :). Ja tej bryki NIE ZOSTAWIŁEM na środku ulicy, tylko wystawała trochę zza krawężnika.

Ta gra technologicznie jest o dekadę za aktualnymi produkcjami. Interaktywność świata i reakcje tego świata na poczynania gracza są naprawdę na miernym poziomie. Dopóki robisz coś tak jak przewidzieli to scenarzyści, dopóty jest ok, ale z chwilą, w której zrobisz coś co wykracza poza ustalone ścieżki jest miazga.

I to nie sąz rzeczy które uniemożliwiają grę, ale powodują, że siadając do gry prezentowanej jako najbardziej oczekiwana gra ever jestem po prostu zawiedziony poziomem AI.

Bo tu sie wszystko sprowadza do AI czyli tego jak miasto na Ciebie reaguje.

W jednej z pierwszych misji gdzie spotkać się miałem z jackiem wlazłem tam gdzie gra jako dj jakaś kobieta. Wlazłem jej na konsolę i nic. Wydmuszka sobie tańczy jakby mnie tam w ogóle nie było.

Interaktywność jest tylko tam, gdzie ją przewidziano i powiedziałbym, że brakuje uniwersalnych reakcji. Coś na zasadzie:L popychasz npca więc się odrywa od swoich obowiązków. Robisz coś co mu przeszkadza: choćby na Ciebie rzuca. Takie drobiazgi.

post wyedytowany przez Admina 2021-01-15 16:27:05
15.01.2021 15:42
deathcoder
52

jasonxxx jak już sam wsiadasz do samochodu to tak, przeczytraj mój poprzedni komentarz tutaj :)

15.01.2021 15:37
deathcoder
52

Bukary wiesz co jak już się samemu wsiada do pojazdu to jest lepiej, ale jest tu tak dużo różnego rodzjau uproszczeń i niedoróbek...

Wiesz co np. przyszło mi do głowy? Zastanawiałem się dlaczego nie zobaczyłem błędu z jackiem wchodzącym przez drzwi windy. I wiesz o co poszło? O to, że szedłem zaraz za Jackiem i DE FACTO widna otworzyła się dla mnie, a nie dla niego. W rezultacie jackie wszedł przez otwarte drzwi. Jak ktoś szedł za wolno bo się rozglądał itd. był skrypt wchodzenia jackiego do windy ale ni ebyło reakcji windy na Jackiego.

Z tym modelem jazdy jest tak samo. Jak prowadzisz sam to samochód zachowuje się z grubsza tak jak powinien. Kierownica też choć nie do końca, bo skręcanie o 90 stopni powinno wymuszać pełen albo dwa obroty kierownicą, ale jest już na tyle znośne by było to akceptowalne. To samo z zachowaniem samego samochodu, koła się skrecają i samochód "podąża" za nimi. CO WIĘCEJ! Jedziesz ulicą wjeżdżasz na wyboje na skrzyżowaniu i samochód podksakuje, więc widac, że dużo pracy w to włozyli. Z chwilą jednak, w której prowadzi NPC samochód zamienia się niemal w jakiś poduszkowiec bez jakiejkolwiek fizyki. Mam wręcz wrażenie, że moment jazdy jako pasażer W OGÓLE nie korzysta z tej samej fizyki jazdy z której korzysta model jazdy samodzielnej. To tak mnie wybiło z gry że miałem wrażenie spoglądania na kiepskiej jakości kukiełki wyposażone w zaje**** dialogi.

Wiesz ja pamiętam jak 15 lat temu nikt nawet nie POMYŚLAŁBY o wymaganiu od kogokolwiek takiej historii jak mimika twarzy itp. ale dzisiaj kiedy patrząc na inne tytuły WIESZ JAK MOŻE wyglądać model jazdy, zachowania postaci itp. to po prostu siłą rzeczy szukasz analogicznych rozwiązań.

Generalnie wszystko to co mnie w tej grze boli W OGÓLE nie jest związane z drobnymi babolami typu ktoś mi podaje pieniaze a to sobie lewitują pół metra do NPCa. To nie ma dla mnie ŻADNEGO znaczenia. Wszystko co mnie boli w tej grze sprowadza się do sztucznej inteligencji i tego jak NPCe korzystają z fizyki z której korzystam ja sam. To jakby dwa światy> Fizyka dla gracza jest skomplikowana i złozona, a NPCe korzystają z jakichś uproszczonych mechanik.

15.01.2021 15:00
odpowiedz
13 odpowiedzi
deathcoder
52

Mam niestety bardzo silne wrażenie, że ta gra przerosła CDProject od strony technicznej bardzo mocno. Nie chce przez to powiedzieć, że źle się gra. Sęk w tym, ze ilość elementów, które mnie koszmarnie gryzą w kontekście wczucia się w rolę jest bardzo duża.

I to jest w sumie dość ciekawe, bo w innych grach takich jak Valhalla, w których nie "odgrywa się" roli tak intensywnie jak tutaj tego typu babole mi nie przeszkadzają, albo ich nie ma.

Jazda jako pasażer to istny koszmar. Owszem miasto wygląda obłędnie. Dialogi są super, ale jest też masa niedociągnięć.

A) kierujący pojazdem w zasadzie w ogóle nie wykonuje ruchów kierownicą nawet wtedy, gdy samochodem skręca pod kątem większym niż 90 stopni (zawracanie itp.).
B) kierujący pojazdem de facto nie trzyma kierownicy, która sama się przesuwa pod jego dłońmi
C) samochód jedzie w tak absurdalnie nienaturalny sposób, że nie potrafię się do tego przyzwyczaić, chodzi o to, że przy założeniu (widać to szczególnie, gdy Jackie odjeżdża z parkingu po zostawieniu nas pod domem) że nie wpadliśmy w poślizg samochód powinien skręcać tak, żę de facto torem jazdy są przednie opony, tylne zawsze w minimalnym stopniu ścinają zakręt - w przypadku Cyberpunk 2077 wygląda to tak jakby koła były "wydmuszkami" a tak naprawdę samochód był oparty na jednym kółku znajdującym się na środku samochodu i to ten jeden punkt jest odniesieniem do zmiany toru jazdy przez co efekt jest skrajnie nienaturalny
D) samochód patrząc z zewnątrz praktycznie nie wykazuje "objawów" przyspieszania

Zaczynam rozumieć, co maja na myśli wszyscy, którzy twierdzą, że model jazdy jest skrajnie sztuczny. Tu nie chodzi o jakieś zaawansowane mechaniki, ale o podstawową fizykę pojazdów.

Myślę, że ambicje przerosły CDP. Włożyli to, co potrafią robić najlepiej, czyli wielką wspaniałą opowieść do obłędnie wyglądającego miasta (zatem wielkie brawa dla scenarzystów, artystów, grafików itd.) ale ubrali to z pomocą programistów, którzy realnie nie potrafili stworzyć pod to właściwego środowiska.

PS: Co to za imbecylizm, by wrogowie byli poduszkami na pociski? Serio?

13.01.2021 17:00
odpowiedz
deathcoder
52

Z czystej ciekawości odpaliłem na GTX 1050 Ti i wiecie co? Mimo, że grafika na tym starym złomie musi być na max low detalach to miasto robi nieziemskie wrażenie :) mimo wszystko :)

PS: DZIAŁA :)

post wyedytowany przez deathcoder 2021-01-13 17:00:35
04.01.2021 12:36
odpowiedz
2 odpowiedzi
deathcoder
52

Tak sobie myślę, że to dość smutne, iż w całym roku 2020 nie pojawiła się nawet jedna gra, która mogłaby przebic produkcję tak nieprawdopodobnie zbugowaną z powycinaną treścią, masą niespełnionych deklaracji itd.

21.12.2020 16:32
deathcoder
52

No jak to nie widzisz sensu? :D przecież to jest porażka wszechczasów :D ostatni raz miałem taka polewkę z programistów, grafików i sekcji IT przy okazji premiery Unity :D

20.12.2020 10:40
deathcoder
52

Pilav

https://finance.yahoo.com/news/cd-projekt-sa-class-action-043000021.html?guccounter=2&guce_referrer=aHR0cHM6Ly93d3cuZ3J5LW9ubGluZS5wbC8&guce_referrer_sig=AQAAALNLH3CQrCamm1hR_t9zQw7uAYiZ6lxwozXZw_sUBi8FDIKoZinNDVNRrBJXeLpC2CjvUOQ3NIN_YDd2FJ1qRH6EdnDxzEz1v0FxjpdrL94O9IoBaHLOLbDDy6pQWja3irVFEraRIHm-pdlMz1jAdjI0YZZQ7lFfFi13htl-4vme

To dowód na to że mam rację.

"Wolf Haldenstein Adler Freeman & Herz LLP informuje, że prowadzi dochodzenie w sprawie potencjalnego pozwu zbiorowego przeciwko CD Projekt SA"

Firmy tego typu nie ogłszają takich wieści jeśli nie mają solidnych podstaw do oskarżenia o świadomie wprowadzanie w błąd i zatajanie prawdy mającej znaczący wpływ na posiadane aktywa inwestorów.

Więc możesz nadal uznawać, że rozchodzi mi się o udowodnienie kłamstwa lub nie, ja mówię o tym, że owo kłamstwo doprowadziło A) do nabycia gry przez miliony ludzi, która nie działa B) do nabycia lub nie zbycia akcji o znacznej wartosci.

CDP ma przesrane. tego możesz mieć pewność.

Możesz dalej udawać, żę znasz się na prawie i toczyć swoje wywody, co trzeba, czego nie trzeba i toczyć filozficzyne dysputy, ale Twoje wywody nie zmienia faktów: istnieją realne podejrzenia o złamaniu prawa przez CDP, czyli wprowadzeniu opinii publicznej w błąd, co bezposrednio doprowadziło do zakupu akcji oraz gier, które nie działały właściwie. To naczynia powiazane.

Poczytaj trochę o pozwach zbiorowych, prześledź choć kilka uzasadnień sądów zwłaszcza w kontekście KŁAMSTWA, które tak usilnie starasz się zmarginalizować i udowodnić, że kłamstwo samo w sobie to nic złego.

Powiem nawet więcej. Owe kłamstwo CDPu miało wpływ na niezliczoną ilość podmitoów. NAWET na ludzi którzy ufając, że marka będzie takd obrze przygotowana jak deklarował CDP zainwestowali w środki np. w produkcję gadżetów, które teraz się nie sprzedają tak jak powinny itd.

Nie rozumiesz prawa. Decyzje CDPu i informaej jakie on wypuszczał w kierunku ludzi miały realny wpływ na decyzje jakie ci ludzie podejmowali. Decyzje, które doprowadziły ich do rozporządzania swoim mieniem w sposób, który byłby ZUPEŁNIE INNY gdyby mieli świadomość w jakim stanie jest gra A) nie kupowaliby gier B) nie kupowaliby akcji. Jeśli zatem CDP dorobił się sporych pieniędzy na niespełnionych obietnicach to w istotnie jest to przestępstwo.

19.12.2020 12:24
deathcoder
52

Pilav

Zupełnie nie masz racji. Piszę to jako osoba, która dość dobrze zna prawo w kontekście podpisywania różnego rodzaju umów.

Po pierwsze. Jeśli ktoś nie dał rady wykonać umowy mówi tak: nie wykonałem umowy, oto rezultaty mojej pracy, możecie zadecydować, czy mamy zwrócić pieniądze, czy też nie.

Tymczasem CDP zrobił tak. Tydzień przed premierą powiedział, że gra działa zaskakująco dobrze, że wszystk jest ok, że bugi są niezauważalne. Zatem skłamał. I to jest fakt, któremu w sądzie zaprzeczyć się nie da. Gdyby doszło do rozprawy owe kłamstwo miałoby tu kluczowe znaczenie.

Jestem programistą, zdarza mi się czasem przekraczać terminy i wówczas pisze się maila do zleceniodawcy o takiej tresci: witam, nie dam rady dotrzymać terminu x, realny termin to y. Mamy kilka możliwości. A) rezygnuje pan i zwracam pieniądze B) czeka Pan na termin y C) uruchamiamy to co jest i na bieżaco łatamy.

Tymczasem CDP zachował się tak. Panie Kowalski skończyłem projekt proszę o rozliczenie i wysyłam Panu gotowca. Kowalski wysyła mi kasę, a następnie przedstawiam mu rezuyltaty czegoś, co nawet nie działa poprawnie w stopniu minimalnie akceptowalnym.

Sprawa druga. Z punktu widzenia prawodawstaw spewłnianie ogólnie przyjętych norm i standardów nie jest kwestią marginalną, a kluczową.

CDP dopuścił się przestępwstaw w moim mniemaniu. Głównie dlatego Sony zdecydowało się całkowicie wycofać grę ze swojego sklepu. To nie jest historia pod tytułem: Kurde gra nie spełnia moich oczekiwań - nie tego się spodziewałem. To jest sytuacja, w której CDP powiedział, że gra DZIAŁA i nie ma wielu błędów, wziął od ludzi pieniadze, a dopiero po ich przyjęciu zaoferował produkt niezgodny z obietnicami. Tu są wszystkie znamiona podchodzące pod doprowadzenie do niewłąściwiego rozporządzania swoim mieniem poprzez wprowadzenie w błąd, kłamstwa, zatajanie prawdy, przekręcanie faktów itd.

CDP nie ma szans obronić się w sądzie pod tym kątem.

GDYBY cdp nie występował publicznie i nie gwarantował jakości rozmawialibuyśmy teraz inaczej, ale faktów nie przeskoczysz. Oni okłamali ludzi w sposób świadomy.

18.12.2020 21:47
10
odpowiedz
22 odpowiedzi
deathcoder
52

Napisałem to przed chwilą w komentarzach, ale mi tak przyszło do głowy, że to mocne jest.

Jeśli CDP wypuścił tę grę z pełną premedytacją i świadomością błędów to wyłudził od ludzi pieniądze.

Jeśli preorderów było 8 mln, z czego połowa na konsole, a z tej połowy 3/4 to konsole starej generacji to mamy 3mln preorderów na stare konsole czyli przy 250 zł za grę około 750 000 000 zł.

To jest przekręt stulecia nie sądzicie? Dostać od ludzi 750 baniek i w zamian dać im coś, co nie działa jak należy. O ja pierdziu...

18.12.2020 21:45
deathcoder
52

Dodam jeszcze, że jeśli preorderów było 8 mln, to strzelam, że połowa to konsole, a z tej połowy 3/4 to stare konsole. A zatem preoredów na stare konsole było pewnie ze 3 mln.

Jeśli 3 mln pomnożysz razy 250 zł wychodzi kwota 750 000 000 zł. I to jest przekręt stulecia, bo ten produkt PO PROSTU TAM NIE DZIAŁA.

18.12.2020 21:41
deathcoder
52

Powiedz mi tylko tak szczerze i z dystansem. Jakbyś poszedł do sklepu kupić samochód, a dostałbyś od dilera dezel, który co tydzień ląduje u mechanika nie miałbyś poczucia, że Twoje pieniądze zostały wyłudzone?

Ja mam czasem wrażenie, że wy kompletnie nie kumacie, że to nie jest akcja pod tytułem CDP. Chodzi o to, że CDP wypuszczając na rynek taką grę WYŁUDZIŁ od milionów ludzi pieniądze.

I powiem Ci tak. Ja gram na PC. Jestem absolutnie ZACHWYCONY tą grą i tak po prawdzie błędy i niedociągnięcia nie robią na mnie większego wrażenie. Nie wystawiłem jeszcze oceny, bo produkcji nie przeszedłem, ale na ten moment będzie to mocne 9/10 z perspektywą 10/10 jeśli poprawią to, co mnie boli. Dlaczego tak wysoka ocena? Bo zwyczajnie jest to jedna z tych gier, które przynoszą mi największą przyjemność.

To wszystko nie zmienia jednak faktu, że CDP w bardzo dosłownym tego słowa znaczeniu wziął od ludzi pieniądze i dał im g***, które choćby nie wiem jak ładne było na PC, na konsolach starej generacji po prostu nie działa, czego dowodem jest usunięcie gry ze sklepu przez Sony. Sony takich rzeczy nie robi bez powodu.

Kumasz? CDProjekt Red zachował się DOSŁOWNIE jak złodziej. Kojarzysz takie historie, w których ktoś wziął zaliczkę na budowę domu, a potem oddał półprodukt, który trzeba było poprawiać? To jest dokładnie taka sama sytuacja.

I mówię to absolutnie poważnie, jeśli ktoś podałby CDP do sądu miałby wygraną w kieszeni, bo nie da się dowieść, iż CDP nie wiedział o stanie gry. Da się natomiast dowieść, że CDP z pełną premedytacją i świadomością swoich działań ludzi oszukał.

Jeśli zaś chodzi o resztę? AI w tej grze nie istnieje, policja jest głupia, brakuje BAAARDZO wielu mechanik, które CDP obiecał, bugów jest na pęczki, glitchy jeszcze więcej, interfejs skopany, no i w porównaniu do innych gier jak GTA V miasto jest nieprawdopodobnie martwe. Do tego 99,8% wyborów jest iluzorycznych.

Gracze MAJĄ PRAWO to zauważać, bo choć w moim odczuciu CDP zrobił kawał fenomenalnej roboty, to OKŁAMAŁ LUDZI. To jest FAKT.

post wyedytowany przez Admina 2020-12-19 08:11:25
18.12.2020 14:12
deathcoder
52

Ja się bardzo mocno zastanawiam z czego wynika ta skrajność emocji z uwielbienia w nienawiść. I wiesz co? Mam takie poczucie, że sporo znajdziesz ludzi, którzy byli przkeonani, że dzięki CBP77 przeniosą się do innego śwaita, że doznają obcowania ze swiętym grallem itd.

Bardzo mało jest złotego środka, takiego zdroworozsądkowego podejścia do sprawy. FAKT CDP wydymał graczy, świadomie dopuścił się oszustwa, żeby nie powiedzieć wyłudzenia pieniędzy, ale to nie oznacza, że gra sama w sobie jest ścierwem.

Przykładowo :) mój samochód nie przyspiesza w 3 sekundy do setki, ma trochę rdzy, ciężko odpala na zimnym, a i tak uwielbiam nim jeździć, bo ma w sobie "to coś" co do mnie przemawia.

17.12.2020 23:27
1
deathcoder
52

Przed chwilą Alexowi w odpowiedzi na jego ostatni komentarz napisałem coś bardzo podobnego...

17.12.2020 23:26
deathcoder
52

Inaczej rzecz ujmując... ta gra jest TOTALNIE nieodporna na poczynania gracza, które wykraczają poza przewidziany scenariusz...

17.12.2020 23:24
4
deathcoder
52

Zgadzam się z Tobą, ale wiesz... nie mogę się cały czas pozbyć poczucia, że troszkę zostaliśmy przez nich oszukani.

Tyle się mówiło o tym żywym świecie. Tymczasem dopóki zajmujesz się fabułą, dopóty jest to MIAZGA w takiej formie jakiej nie widzieliśmy, ale z chwilą, w której chciałbyś sobie o tak "pobyć" w tym mieście nagle okazuje się, że tam nic nie ma. Aktywności typu mini gry itp. w zasadzie brak, bary nieinteraktywne, metra brak itd.

Wiesz :) ja nie wiem czemu, ale od pierwszych zapowiedzi z gameplayami byłem święcie przekonany, że w tej grze będzie można pojeździć metrem i juz widziałem misje z tym zwiazane. To mógłby być odlot. Hakowanie całych stacji metra itd.

Redzi dali nam de facto liniową grę zamiast tego, co obiecywali. Wybór historii jest w zasadzie pozorny i marginalny, miażdżaca niemal 100% pula wyborów jest tylko pozorna i wpływa TYLKO na linie dialogowe, ale nie na świat gry.

I to co napisałem nie jest hejtem. Ja tę grę po prostu uwielbiam :), ale czuję, że to NIE JEST spełnienie obietnic.

- naprawić AI NPC
- naprawić zachowanie policji
- naprawić bugi i glitche
- uruchomić metro
- uruchomić poboczne dodatkowe aktywności - bary, mini gry jakieś pogadanki z obcymi (niekoniecznie misje, ale marzy mi się czasem coś na wzór czytania dusz w Pillarsach)
- nie tyle naprawić, co dać możliwość wpływania na mechanikę jazdy
- dodać REALNE wybory mające wpływ na świat gry

I tak naprawdę najbardziej brakuje mi tej ostatniej opcji wiesz? :) mam nadzieję, że kiedyś powstanie RPG, które będzie to uwzględniało. Wyobraź to sobie. Masz jakiś budynek, w którym jest szereg misji. Tymczasem wykonujesz taką, która polega na podłożeniu tam bomby - dopinasz swego iiii... no cóż wysadziłeś budynek więc nie wykonasz misji, które dostałbyś od bohaterów z jego wnętrza.

Bardzo ale to bardzo bardzo brakuje mi też realnego systemu reputacji. W BG2 było to wprost genialnie rozwiązane jak drastycznie zmieniał się stosunek NPC do nas zależnie od naszych poczynań.

I powiem tak. Gra mi się cudownie. Sęk w tym, że nie mam w ogóle poczucia, że gram w RPG. Kumasz o co mi chodzi? Nie mma poczucia, że moje decyzje są ISTOTNE dla świata. Są istotne dla mnie, dla liniowej fabuły ale czeog bym nie zrobił i tak znajdę się w tym samym punkcie.

Pamiętasz Wiedźmina 3? Uratowałem demona w drzewie... nie masz pojecia jakiego miałem kaca jak się potem okazało że nieopodal wioska została spalona. Autentycznie czułem, że "zje****" sprawę.

post wyedytowany przez deathcoder 2020-12-17 23:24:54
17.12.2020 21:10
deathcoder
52

Rozumiem, że uważasz, iż za 60 lat samochody będą latały w powietrzu tak? :D hehehehe :)

17.12.2020 21:06
3
odpowiedz
5 odpowiedzi
deathcoder
52
Wideo

https://www.youtube.com/watch?v=zbc7--b3vsI

Uważam, że to jedna z najcenniejszych opinii w sieci na temat.

17.12.2020 20:52
deathcoder
52

Tak naprawdę tak samo debilne jest dawanie Cyberpunkowi 2077 ocen poniżej 5-6 / 10 w wersji na PC, bo ta gra ma zawalone wiele spraw, ale nie jest aż tak wielką tragedią.

17.12.2020 19:25
odpowiedz
1 odpowiedź
deathcoder
52

ale to jest tylko podstawka cities :D żeby mieć komplet trzeba by wydać chyba z pół tysiaka jak nie więcej :P buehehehe :) cities to prawie jak simsy :)

17.12.2020 14:57
odpowiedz
deathcoder
52

Buahahahahahhahaha :D :D nie wyrobili się na premierę, a zapaleńcy naprawiają najistotniejsze problemy w tydzień :) yhhhhhh :D jakie to jest smutne.

15.12.2020 22:50
2
odpowiedz
1 odpowiedź
deathcoder
52

Wiecie co... jako, że jestem programistą i dość dobrze zdążyłem poznać zapędy CDPu do bycia genialnymi mam pewne podejrzenia odnośnie aktualnej sytuacji.

Myślę, że to było tak. CDP zrobił wersję na PC. Włącznie z zaimplementowaną dobrze działającą policją i szukaniem ścieżek przez NPCów (w tym omijanie korków).

Mogło to działać nieźle na wybitnie dobrych sprzętach na jakich pracują w studiu. Ale potem okazało się, że coś nie halo, gdy obniżyć warunki sprzętowe (słabszy procek, słabsza grafika, mniej ramu, wolniejszy dysk).

Spójrzcie na to z dużym dystansem. Co najbardziej się sypie na PS lub słabych kompach? Detekcja kolizji, czyli wszystko to, co tyczy się INTERAKCJI.

I mam z tego tytułu takie podejrzenia, że w pewnym momencie padło hasło: musimy zoptymalizować AI. Potem się okazało się, że się nie wyrobią do premiery. Padła więc TWARDA decyzja. Usuwamy zaawansowane AI bo nie daje rady na domowych komputerach. Kilka dni pracy, funkcja wyłączona w rezultacie tworzą się korki, a interaktywność NPCów spada. Ale potem okazuje się, ze jest jedna przykra konsekwencja. Kurde... jak są korki i policja przyjeżdża z daleka to jeśli nie ma zaawansowanego szukania ścieżek to policja utknie w korku i gracz będzie bezkarny. Zapada więc druga twarda decyzja. Skoro nie możemy od ręki zoptymalizować AI tak by działało wydajnie i je usunęliśmy, skoro konsekwencją jest blokowanie policji w oddali to na razie spawnujemy policję nieopodal gracza. Trudno będą marudzić, ale w patchach to poprawimy.

Chodzi mi o to, że wydaje mi się, że to nie jest tak, że redzi nie chcieli wdrożyć zaawansowanej AI. Myślę, że nie potrafili tego odpowiednio zoptymalizować i w konsekwencji gra została wykastrowana z wielu funkcji. Ambicje ich po prostu przerosły, ale też jestem PEWIEN, że to wszystko do gry powróci.

Dlaczego tak piszę? Bo jestem programistą i wiem, że czasem jedyną metodą zoptymalizowania danego modułu jest napisanie go od nowa a to kosztuje wiele czasu. Często zdarza mi się dyskutować ze zleceniodawcami i idziemy na różnego rodzaju kompromisy. Ok zostawiamy gównianą funkcjonalność wrócimy do tego kiedyś, bo aplikacja musi na siebie zarabiać. Tak to po prostu wygląda.

POMIJAM kwestie portu kosnolowego. W tej materii myślę, że CDP po prostu przerosły ograniczenia sprzętowe. Ja mówię tu wyłącznie o faktycznych brakach tych najbardziej rażących dot. inteligencji wrogów.

15.12.2020 14:49
odpowiedz
deathcoder
52

Dobre to jest :)

"Za Tuska wychodziły mnie zbagowane gry CD Projektu niż za PiSu."

15.12.2020 13:34
deathcoder
52

Jestem programistą, co prawda nie w branży gier, ale coś tam mogę o kodowaniu i multiplatformowości powiedzieć.

Moje podejrzenia są następujące. Są to podejrzenia wynikające po prostu z tego, co wiem o tym jak wygląda proces produkcji i projektowania kodu.

Założeniem było wydanie gry na PC oraz konsole. Wydanie na konsole PS5 jest tak naprawdę portem z konsol PS4 na zasadzie wstecznej kompatybilności. Prawdziwe wydanie next gen będzie dopiero za rok. Na konsole musieli grę wydać, ponieważ jest to tak duży rynek, że z samego PC gra raczej by im się nie zwróciła - takie jest mniemanie twórców i myślę, że jest w tym sporo prawdy. Wydania konsolowe trudno jest piracić, a na PC gra masowo się piraci. Zatem konsola to de facto główny trzon przychodów.

Popatrzmy jak to wygląda w przypadku innych DOŚWIADCZONYCH studiów. Rockstar wydało GTA V wyłącznie na konsole. Dopiero spory kawałek czasu później pojawiła się wersja na PC. Z czego to wynikało? Powodów jest kilka. Po pierwsze przychody - konsole zagwarantowały stabilny konkretny dochód. Po drugie. Jak zaprojektujesz (mówię od strony kodu) grę pod konsole, która jest relatywnie słabą maszyną osiągasz określony rezultat. Gdy ten rezultat jest zadowalający wydajesz grę i zbierasz kokosy. W przypadku gdy zarobisz, robisz port na PC, które DE FACTO jest skalowaniem w górę. Popatrz na GTA V. Bogatszy świat, lepsza grafika, cienie, światła, efekty cząsteczkowe. BAZA pozostała wspólna, ale odczucia wynikające z wizualiów to zupełnie inna bajka.

CDP zrobił odwrotnie. Najpierw stworzył wersję na PC i to CO WAŻNE na PC odpowiadającym nowej generacji konsol. Aktywne wykorzystanie RayTraycingu, wodotryski graficzne. Ta wersja stanowiła dla nich fundament. Mnóstwo różnego rodzaju mechanik, które korzystały z wielowątkowej architektury procesorów, ogromnych pokładów RAMu, mocnych kart graficznych itd. Zoptymalizowali to naprawdę nieźle. Jak na premierę gry, która CO WAŻNE nawet na GTX 1050Ti w orzdziałce 900p DA SIĘ ODPALIĆ I GRAĆ owszem w 30 klatkach, ale się da to jest to premiera udana. Ja wiem, że wielu ludzi bedzie marudziło, że 60 klatek nie ma stabilnie itd. Umówmy się jest to problem, ale nie kluczowy dla ogólnej oceny sytuacji.

I teraz ta podstawa musiała zostać sportowana na kosnole PS4 i XBOX one, które PRZEROSŁY programistów CDPu.

Podam CI przykład na bardzo prostej historii. Kawałeczek kodu wykonujący operacje na bazie danych. Jest ok działa. Ale kiedy ilość rekordów w tabeli wzrasta do 800 tys. skrypt zaczyna znacząco zwalniać. Optymalizujesz go - de facto optymalizacja to zmiana sposobu jego działania. To wygląda tak, że do tej pory zadania było realizowane w określony sposób, a teraz muszą być realizowane inaczej. Możesz to odnieść do dróg. Optyamlizacja ruchu polega czasem tylko na zmianie orgranizacji świateł, ale czasem trzeba zbudować całą obwodnicę i dopiero wtedy miasto się odkorkowuje. W kodzie jest podobnie. Realizujesz te same zadania, ale za pomocą innej logiki. W rezultacie cały moduł trzeba przepisać i po stworzeniu go od nowa przy 800 tys. rekordów jest ok a problemy zaczynają się dopiero przy 20 mln. I to jest akceptowalne.

Jeśli takich miejsc do optymalizacji było kilka tysięcy to możesz zrozumieć jak wielka praca stała przed CDPem.

I ja tu CDPu nie usprawiedliwiam. Port konsolowy p prostu przerósł ich możliwości. W rezultacie zabrakło im czasu na dopracowanie wersji PC i w rezultacie nie dostaliśmy gry roku.

Co bym zrobił? Po prostu poczekał. Ja wiem, że oni nawalili, ale jestem też pewien, że błędy zostaną naprawione. Dajmy im czas POMIMO WSZYSTKO a wszyscy będziemy zadowoleni.

14.12.2020 19:26
deathcoder
52

Choć muszę przyznać, że sporo wyjaśnili.

14.12.2020 18:52
1
deathcoder
52

Przecież to jest marketingowy bełkot i stek bzdur. Większość z błędów, które gracze mają za złe nie wymagała testowania tylko WŁĄCZENIA GRY NA XBOX ONE oraz PS4............. ich postawy to jest jakaś masakra....

14.12.2020 16:15
1
deathcoder
52

Wiesz, wszystko ładnie pięknie szkoda tylko, że to się odbywa DOSŁOWNIE kosztem graczy. Mnie nie boli stan techniczny tej gry W OGÓLE, ponieważ mam pewność, że zostanie poprawiony. Czuję się tak po ludzku oszukany. Rozumiesz do czego zmierzam? Mam autentycznie poczucie, że CDP orżnął ludzi z forsy. I to bardzo dosłownie. Gdyby mieli choć mikroskopijne poczucie moralności i uczciwości napisaliby przed premierą: słuchajcie na XBOX i P4 jest bardzo źle + na PC jest sporo błędów. Grę wydajemy, ale prosimy o cierpliwość.

14.12.2020 16:09
deathcoder
52

Pół roku?

14.12.2020 16:09
1
deathcoder
52

Nie wydzadzą wersji GOTY, bo to nie bedzie gra roku. CHYBA ŻE poprawią d następnej edycji GOTY bo prezesi tego plebiscytu informowali że weźmie w niej udział.

14.12.2020 16:07
2
deathcoder
52

Almostx

Pitolisz :) wistarczyło nie łgać, nie robić graczy w ch twierdząc, że gra działa świetnie na Xbox One oraz P4. CDPowi się słusznie należy sążniste lanie. I to nie jest kwestia paru lewitujących w powietrzu gości, ale kłamstwa.

Powiedz mi tylko tak absolutnie szczerze. Wyobraź sobie, że przez 5 lat ktoś Ci mówi, że zrobi dla Ciebie nieprawdopodobnie dobry samochód. Po czym po tych 5 latach KUPUJESZ GO czyli za niego płacisz, a dostajesz crapa, w którym będziesz ryzykował własnym życiem. Byłbyś równie pobłażliwy? No nie.

I tu jest podobnie. Tu nie chodzi o to, że gra wygląda na XBOX one gorzej. Widziałeś by jakimś strasznym hejtem obrzucano Rockstar za to że wersja GTA V na PC wyglądała o niebo lepiej niż na XBOX ONe? No nie (może pojedyncze głosy). Tu chodzi o to że gra jest tam TOTALNIE NIEGRYWALNA.

Ja sam widziałem gameplay'e na PC. Nie miałem jeszcze do tej pory okazji grać w żadną produkcję tak przesiąkniętą błędami i niedociągnięciami mechanik. Może dlatego że ZAWSZE gram w gry sprzed pół roku - taką mam zasadę po prostu i dobrze na tym wychodzę. Wiedźmina ogrywałem dopiero po zmianie interfejsu z oboma dodatkami przy czym wówczas wynikało to z zakupu nowego sprzętu.

Jeśli słyszysz, że studio dostaje 30 mln zł dotacji na stworzenie superprodukcji, jeśli do ostatniej chwili słyszysz zapewnienia, że wszystko jest ok i dostajesz g** w papierku czujesz się oszukany.

I to zrobił CDP. To nie jest jakiś drobny wypadek przy pracy. Myślisz człowieku, że oni nie byli świadomi stanu technicznego tej gry? Oni po prostu zrobili graczy w wała. Gdyby CDP był firmą z USA doczekałby się pozwu zbiorowego ze strony posiadaczy XBOXa i P4.

Więc nie płacz, jakby tylko dlatego że ktoś napisał im dobry scenariusz miało usprawiedliwać zwykłe finansowe oszustwo.

Wiesz co by zrobili gdyby byli uczciwi? Wydaliby grę na PC, przesunęli premierę na XBOX one oraz P4 i powiedzili uczciwie: nawaliliśmy nie damy rady. TO JEST UCZCIWOŚĆ, a nie wydawanie gry branie od ludzi pieniędzy i LICZENIE NA TO, że nie zwrócą produktu.

14.12.2020 15:37
2
odpowiedz
deathcoder
52
Wideo

https://www.youtube.com/watch?v=-Q4GSrGA0rk

Nooo jest za co przepraszać :D buehehehehhehe :D

14.12.2020 12:24
odpowiedz
1 odpowiedź
deathcoder
52

Srata drata srutu tutu CDP śmaki CDP owaki... ile ja to razy już takich historii świadkiem byłem? Świat się wali, złodzieje, krętacze z tej przeklętej firmy (tu wstaw: Bethesda, Ubisoft, EA) gracze się od was odwrócą, zaufania nie odzyskacie itd.

I wiecie co? I TAK każdą kolejną grę sprzedawali jak ciepłe bułeczki. CDP po prostu się czegoś od rynku nauczył :) :) gracze trochę popsioczą, posmęcą, ale kasa i tak się będzie zgadzała. Więc na nic wasze lamenty, na nic wasze płacze.

14.12.2020 09:05
deathcoder
52

Nie przyszło Ci do główki, ze aktualnie nie ma żadnych innych premier?

14.12.2020 08:02
deathcoder
52

A próbowałeś panocku grać na XBOX ONE lub PS 4? :) :) i nie mów mi że to starocie - CDP mówił, że działa wyśmienicie, a gracze zostali oszukani. Stąd całe larum. Nie wiesz jak działa internet? Jak tworzysz gre która sie ogólnie podoba wiele się wybacza, ale jak robisz grę, która DOSŁOWNIE graczy dyma bez mydła podnosi się larum o byle pierdoły.

14.12.2020 00:13
1
deathcoder
52

A.l.e.X

Cena akcji to generalnie jest dobro zupełnie wirtualne tak naprawdę nigdy nie jest zależna od realnych aktywów i działań firmy tylko nastrojów inwestorów, a im więcej jest inwestorów "z ulicy" którzy się nie znają tym więcej zarobią ci, którzy się znają i tym bardziej kurs akcji jest podatny na "fochy" inwestorów :)

Wiesz tak po prawdzie :P w cale bym się nie zdziwił gdyby stan gry był gorszy niż być mógł właśnie po to, by ustabilizować pozycję rynkową CDPU na takich zasadach jak to opisałeś. Wykupić i być samodzielnym podmiotem, gra się sprzedała, bugi się poprawi, za pół roku będzie cacy.

14.12.2020 00:06
1
deathcoder
52

velociraper

Tak mówisz?

Wiedźmin 3: 19 maja 2015 . Czy możesz mi wskazać w kursie akcji DPU jakiekolwiek większe tąpnięcie po premierze Wiedźmina 3?

A może po premierze serc z kamienia? 13 października 2015

A może po premierze krwi i wina? 31 maja 2016

Wiem, że spadki następują wtedy, gdy ludzie zaczynają sprzedawać akcje, a nie je kupować, albo inaczej rzecz ujmując, gdy chęć sprzedaży (ogólna) przeważa nad chęcią kupna.

Całe jajo polega na tym, że takie zjawiska nie pojawiają się ot tak. One się pojawiają w wyniku konkretnych wydarzeń.

Podam Ci przykład. Ubisoft. Valhalla premiera 10 listopada 2020. Zerknij proszę na kurs akcji. Przed premierą nastąpiło duże wachnięcie z 81,48 Euro 5 listopada na 73,62 Euro 10 listopada, czyli w dniu premiery, po której nastąpił wzrost.

Dlaczego nastąpił wzrost? Bo przyjęcie gry było ok. Nie jakieś bardzo ciepłe, ale ok dlatego ludzie trzymali akcje w kieszeni, część dokupiła wyrównując poziom cen akcji do 81,28 Euro już 8 dni później 18 listopada, a potem znowu nastąpiła korekta do okolic 77-79 Euro.

I TO JEST NORMALNA KOREKTA. Wachnięcia kursów akcji nie mają tak spektakularnego wymiary. 81,48 vs 73,62 to jest spadek na poziomie zaledwie 10%, tymczasem w przypadku CDPu obserwujemy spadek o bagatela blisko 30%.

Ludzie nie sprzedają akcji dlatego, że mają górkę, ale dlatego że doskonale wiedzą, że kurs akcji NIE UTRZYMA SIĘ STABILNIE. Wiedzą, że nawet jeśli CDP ogłosi następną datę premiery to to będzie baaaaardzo odległa przyszłość, że gracze zaorarli Cyberpunk i samo poprawianie go pochłonie ogrom czasu i energii, a koniec końców trzeba będzie za to zapłacić. Jeśli Sony po raz pierwszy decyduje się na refund mimo że nie ma tego w ich polityce firmy to coś jest na rzeczy.

Spadki cen akcji zdarzają się w trzech sytuacjach. Pierwszym są naturalne wahnięcia raz jest ciut drożej raz ciut taniej, ale nie są to spadki spektakularne. Drugą jest pęknięcie bańki spekulacyjnej, kiedy pompuje się cenę akcji obietnicami, a potem tych obietnic nie dotrzymuje - to jest przypadek CDPu. Trzecia, w której wypuszcza się na rynek produkt, który totalnie nie spełnia oczekiwań - i to również jest sytuacja CDPu. Są jeszcze kryzysy, ale to inna kwestia.

Inaczej rzecz ujmując spadki na poziomie 30% to nie jest wynik naturalnej korekty rynkowej, ale wynik niesprostania oczekiwaniom klientów - akcjonariusze wiedzą, że ŻADEN szanujący się inwestor w tej sytuacji nie zdecyduje się na kupowanie akcji więc je sprzedają.

Stąd nie, nie chciałem zabłysnąć. W tym konkretnym przypadku kurs akcji jest odzwierciedleniem NASTROJÓW RYNKOWYCH, a te są złe i wynikaj bezpośrednio z działań CDPu.

Powiedziałbym nawet, że gdyby CDP był firmą z USA doczekałby się pozwu zbiorowego - za stan gry i kłamstwa publicznie wypowiadane w mediach.

13.12.2020 23:34
1
odpowiedz
7 odpowiedzi
deathcoder
52

Jeśli 4 grudnia kurs akcji CDPu osiągnął wartość 443 zł, a przed weekendem spadł on do poziomu 320,5 zł to coś czuję, że bieżący weekend, który przyniósł ocenową MIAZGĘ na metacriticu + setki filmów na Youtube, tony żółci ze strony graczy spowoduje, iż w poniedziałek kurs akcji zanurkuje jak nigdy.

I nawet nie jest mi ich żal. Po tylu kłamstwach, tylu fałszywych zapowiedziach, tylu bredniach i takiej ilości marketingowego bełkotu.

13.12.2020 22:04
2
deathcoder
52

Oglądnąłem z ciekawości kilka let's play'ów w sieci i mam strasznie mieszane odczucia...

Jak oglądam sceny pokazujące konkretne historie - rozmowy bohaterów, wciąga, ssie tak, że nie potrafię zmusić się do zatrzymania filmu, ale w chwili wyjścia na miasto i dostrzegania kolejnych błędów wszysstko to wybija mnie totalnie z klimatu... trochę tak jakby bugi i glitche były niejako jednym wielkim ekranem ładowania między jedną absolutnie nieziemsko genialną sceną opowieści, a drugą...

Co więcej mam wrażenie, że tylko na kartach klasy RTX + (czyli 2060 minium i pozostałych) oraz dyskach M.2 lub dobrych SSD gra naprawdę rozwija skrzydła w kontekście klimatu. Każdy nieco słabszy sprzęt kastruje ja z większości efektów świetlnych, cieni, odblasków, ograniczona zostaje ilośc postaci itd.

Mówię to oczywiście wyłącznie o PC, bo konsole to zupełnie inna para kaloszy.

Eh... szkoda, że tak to wszyło i czekam z niecierpliwością na kolejne łatki... bo coś czuję, że jeśli chodzi o fabułę to jest absolutny geniusz, ale technicznie bardzo wiele redom zabrakło... CHYBA że masz dobrą kartę, dobry sprzęt itd.

Mnie teraz czeka wymiana starego kompa z GTX 1050TI i jakims starym I5, na RTX 2060 + dysk m2 + 16GB Ramu DD4 + R5 2600x i jak mniemam ten sprzęt spokojnie udźwignie na tyle wysokie ustawienia by na IPSowej matrycy zrobić miazgę... tylko niech na litość boską poprawią błędy, bo tego nie zdzierżę...

13.12.2020 21:11
odpowiedz
deathcoder
52
Wideo

Nie chciałem wierzyć, że gra jest aż tak pełna błędów... naprawdę ale nie zdzierżyłem i zajrzałem na lets play... (UWAGA SPOJLERY wewnątrz filmu):

https://www.youtube.com/watch?v=AolM5I8zZcQ

Parę minut filmu... i ja tu widzę naprawdę dramat... grafika jest strasznie nierówna, dbałość o detale faktycznie poraża, ale technicznie jest dramat...

pierwsze minuty filmu ta kobieta, z którą rozmaiwasz, zmieniała pozę bez żadnych przejść animacyjnych....

6:01 aż kilka razy musiałem cofać bo nie byłem pewien, czy dobrze widzę. Przechodzisz za rób ulica jest pusta, 6:03 są na niej samochody STOJĄCE W MIEJSCU, 6:05 ruszają.......... jak to psuje immersję.... o ja pierdziu.... w ogóle czemu te ulice są tak puste?

7:12 dwie kobiety rozmawiają ze sobą stojąc jak sztywne manekiny..... 9:25 wrzucanie gościa do skrzyni... 10:10 gościa w skrzyni już nie ma....

Dalej już mi się nawet nie chce............ wygląda na to, że faktycznie zapowiedzi CDPu były zwyczajnym łgarstwem...

12.12.2020 22:43
6
deathcoder
52

Ale Ty wiesz, że Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska oszacował łączny budżet Cyberpunka 2077 oszacował na 317 mln USD, a GTA V ponoć miało budżet na poziomie 265 mln USD?

Więc przestań bredzić.

A. CDP KŁAMAŁ twierdząc, że wszystko jest ok i CYTUJĘ ICH PRZEDSTAWICIELE, ilość błędów została zminimalizowana do takiej, by były niezauważalne dla graczy
B. CDP zastosował embargo na wersje konsolowe, bo doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że MIAŻDŻĄCA WIĘKSZOŚĆ GRACZY dysponuje konsolami starszej generacji - w USA dostaliby zbiorowy pozew i popłynęliby razem ze swoimi programistami na dno
C. CDP w pełni świadomie i z pełną premedytacją w marketingu wprowadzał ludzi w błąd

Gdyby to był Ubisoft nikt nie dziwiłby się, że jadą po developerach i studiu jak po starej szmacie do podłogi.

CDP zachował się dokładnie tak jak każda światowa korporacja, do dziś nie uświadczyliśmy nawet jednego porządnego przepraszam, a możesz mieć milion procent pewności, że WIEDZIELI, że gra działa na starym sprzęcie ŹLE.

Co z nowym sprzętem? Tu jest lepiej, ale nadal AI nie istnieje, systemu zniszczeń prawie brak, generalnie jak to w recenzji PCtowej wersji powiedział ARHN CDP podobnie jak w przypadku Wiedźmina przeszacował swoje możliwości i prawdopodobnie dopiero za pół roku / rok przy okazji wydania edycji rozszerzonej lub podobnej gra będzie kompletna i w pełni stabilna.

I nie ja nie twierdzę, że gra to g*** podejrzewam, że będzie to jednej z tych tytułów, do których wrócę jeszcze wielokrotnie, ale nie zmienia to faktu, że czuję się oszczany przez CDP ciepłym moczem.

12.12.2020 11:05
5
deathcoder
52

Myślę, że nie byłoby takiego larum, gdyby CDP nie kłamał do samego końca. W jednej z ostatnich aktualności na temat Cyberpunk pojawiła się wypowiedź informująca jakoby wyeliminowali błędy na tyle, by były jak to ujęli niedostrzegalne dla użytkowników.

Tu nie chodzi o to, że błędy są, ale o to, że naszczano na graczy.

11.12.2020 23:31
3
odpowiedz
2 odpowiedzi
deathcoder
52
Wideo

https://www.youtube.com/watch?v=ktrm8fD91EE

Jaja jak berety. Tu nie chodzi tylko o bugi techniczne, ale o kompletny brak przemyślenia pewnych mechanik :(

11.12.2020 22:44
4
deathcoder
52

Tu nie o to chodzi. Chodzi o to, że CDP nasrał na ludzi, wmawiając im DO SAMEGO KOŃCA, czyli do premiery (w tym embargo na recenzje wersji konsolowych), że wszystko jest ok.

11.12.2020 17:22
odpowiedz
1 odpowiedź
deathcoder
52

Powiedzcie mi proszę tylko tak szczerze i realnie.

Czy raytraicing w tej grze robi aż tak genialna robotę by warto było doinwestować do karty z seri RTX?

10.12.2020 16:03
deathcoder
52

Pjoter gaming tak sądzisz?

https://www.gry-online.pl/newsroom/cyberpunk-2077-gracze-pokazuja-problemy-gry-i-zabawne-bledy/z31ef52

Bo coś mi się wydaje, że próbujesz na siłę bronić CDPu, a ja sprzęt mam dobry.

10.12.2020 12:42
3
odpowiedz
1 odpowiedź
deathcoder
52
Wideo

Jak patrzę po gameplayach ilość bagów jest porażająca............................ tu nie chodzi o jakieś drobiazgi ale rzeczy totalnie rozwalające immersję i gameplay.... ja pierdziu...

https://www.youtube.com/watch?v=s5UdkFDJhxA

Zresztą w ogóle zobaczcie na to:

https://www.youtube.com/results?search_query=cyberpunkt+2077+bugs&sp=CAI%253D

To jest miazga po prostu. Ja rozumiem, że fabuła i w ogóle, ale nawet mi się pirata w takims tanie ściągać nie chce. Masakra po prostu.

25.11.2020 08:16
deathcoder
52

Ludzią? To jakiś neologizm?

24.11.2020 10:08
2
odpowiedz
1 odpowiedź
deathcoder
52

Mój kraj taki piękny. Medycy w szpitalach ledwo żywi, zmarło blisko 20 tys. osób więcej niż powinno, co wynika z porównania statystyk zgonów średniej wieloletniej do aktualnego roku, a UJ zajmuje się badaniem polskości.... każdego dnia w sieci pojawiają się jakies informacje, które mnie po prostu rozpierniczają...

670 tys. zł - to jest pensja ROCZNA w wysokości 30 000 zł dla 22 osób. To jest naprawdę przegięcie.

PS: I nie mówcie, że potrzebny sprzęt. Sony A7S - FENONMENALNY do nagrywania filmów kosztuej 5 tys. zł, statyw max do 800 zł.

23.11.2020 18:01
odpowiedz
1 odpowiedź
deathcoder
52

eee... tylko tak szczerze, czy wśród graczy nagrzanych na ten tytuł autentycznie można znaleźć osoby "niepoinformowane" :D :D :D przecież 2-3 krotne przekładanie terminu samo w sobie było tak nieprawdopodobnie wielką darmową reklamą, że trudno uwierzyć że ktoś nie wie z czym to się je.

21.11.2020 14:24
odpowiedz
1 odpowiedź
deathcoder
52
0.0
PC

Zero przyjemności, ta gra to istna porażka. Ja mam taką zasadę, że jeżeli gra przez pierwsze kilkanaście minut nie tyle jest kiepska, co dosłownie odpycha uznaję ją za shit i tym właśnie jest.

Ktoś twierdził, że realizmu tu sporo, a ja twierdzę, że jest go słownie ZERO. Pierwszy pickup w kampanii jaki dostajemy porusza się kompletnie nierealistycznie. Z całym szacunkiem jeżdżę w normalnym życiu subarczakiem z napędem 4 na 4 i doskonale wiem jak zachowuje się auto na kiepskiej trasie. Ta gra w tej materii to żenada na sto fajerek. Samochód ślizga się po asfalcie i błocie jakby jeźdizł po lodzie. I już wiem, że jeśli cała gra ma wyglądać tak, że pojazdy są cleowo sztucznie spowalniane jeszcze bardziej niż w świecie rzeczywistym to ja podziękuję.

Nie wspomnę juz o brzmieniu silników, całkowitym braku słyszalnej zmiany biegów. No drama.

20.11.2020 10:53
2
odpowiedz
1 odpowiedź
deathcoder
52

Nie wiem z czego to wynika, ale zawsze kiedy W TAKICH grach słyszę pełną polską lokalizację mam poczucie żenady i kontaktu z produktem robionym w piwnicy. Niektóre z głosów tak nieprawdopodobnie nie pasują do odgrywanych postaci, że aż boli patrzeć. To tylko moje odczucia, ale według mnie polskie głosy same w sobie są jak jedno wielkie zaburzenie immersji. Wiesz, że to ameryka, że powinni nawijać po angielsku...

W AC 2 pamietam, że nie potrafiłem grać bez włoskiego mimo, że zmuszało mnie to do czytania dialogów.

17.11.2020 21:52
2
odpowiedz
deathcoder
52

Ja pierdziuuuuuuuuuuu!!!!!!!! Jakie to strzelanie jest tu mięsiste i cięzki o matko ale się zjarałem :D

10.11.2020 20:25
odpowiedz
deathcoder
52

Grafika mnie po prostu zagina. Zachowanie koni - no po prostu cud miód malina. Efekty pogodowe i to brodzenie w śniegu, detalizm posuniety tak daleko, że szczenę co chwilę zbieram z podłogi. Immersja na poziomie do kwadratu i razy tysiąc.

Ale sterowanie to jest jakiś kosmos :D :D buehehehe :) ktoś to robił po pijaku czy jak?

10.11.2020 20:23
deathcoder
52

fabianos2 i5 760, GTX 1050 TI i 12 GB DDR3 :)

RD2 chodzi aż miło popatrzeć :)

05.11.2020 17:44
odpowiedz
1 odpowiedź
deathcoder
52

Wy tak na serio, czy to był klikbajt mający na celu zebranie hejterskich komentarzy w jednym miejscu? :) bo tak po prawdzie to nawet MARIO jest grą z wyborami :) bo żółwia mogę zabić, mogę go ominąc, mogę go nadusić, mogę go strzelić, a mogę go zabić gwiazdką.

Poziom artykułu miaaaażdży :D

03.11.2020 17:38
odpowiedz
deathcoder
52

Yeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeesssssssssssssssssss!!!!!!!!!!!!!!!!!

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl