Ten artykuł powinien być za paywallem. Jak wszystko co nie jest reklamą szajsu z amazona
Jeśli dostanę gwarancję, że przy Days Gone 2 bawiłbym się równie dobrze, co przy jedynce, to jestem gotów kupić ją na premierę, bez kombinowania z kluczami. Czy ktoś z sony mnie słyszy?
Star Wars: Jedi Survivor pojawił się w game passie, a jeszcze nie został złamany - jestem pod wrażeniem. Ale skoro tak, to pewnie niedługo kończy się umowa EA z grupami i dostaniemy cracka. Obstawiam 500 dni, czyli jeszcze tydzień.
Pamiętaj, piracąc gry jesteś złodziejem i przynosisz wstyd matce!
Kupiłem Diablo IV na premierę - owszem, frajer ze mnie. I piszę ten komentarz mając odpalone D2R.
Od dłuższego czasu jesteście niewiarygodni. Trzeba czekać na premierę i recenzje prawdziwych graczy
Hack'and'slash to hazard. I z ich hazardowego charakteru wynika przyjemność grania w te gry i ich uzależniający potencjał. Pytanie brzmi, po co grać w Diablo IV, skoro mamy remake Diablo II, w którym mechaniki hazardowe zostały dopracowane niemal do ideału? Fajnie było sobie przejść kampanię D4, ale jeśli chodzi o "maniaczenie", to nie ma podejścia do starusieńkiego D2. I nie piszę tego z pozycji dziadersa "kiedyś to było", bo pierwszym Diablo w jakie zagrałem była trójka i to długo po premierze.
Twój komentarz prawie mnie uraził. Spojrzałem jednak na mój sprzęt do grania za ponad 10k i tylko uśmiechnąłem się łaskawie. Możesz mi odpisać ze swojej konsoli. Chociaż nie wiem czy odpowiedź w 30 klatkach będzie czytelna.
Masz szczęście, że tchórzliwie się przelogowałeś, bo za takie teksty konsolowcy łamią nogi i kręcą karki.
Łukasz Michalak pięknie przemyciłeś manifest Białej Mocy (White Power), też jesteś skinheadem? Jeszcze ta cena z 88 na końcu, ciężko to uznać za zbieg okoliczności. Pozdrawiam.
Kolejny autysta. To że tobie nie podoba się przeniesienie gry do TPP, nie oznacza że to zły remake. Popatrz na oceny i opinie innych graczy i pogódź się z tym, że twoja jednostkowa ocena uja w tym wszystkim znaczy.
Masz jakieś szczególne preferencje co do obrażania cię? Dostosuję się.
"Ten materiał nie jest artykułem sponsorowanym. Jego treść jest autorska i powstała bez wpływów z zewnątrz. Część odnośników w materiale to linki afiliacyjne. Klikając w nie, nie ponosisz żadnych dodatkowych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę naszej redakcji. Dziękujemy!" - kolego Pietrus, sugerujesz że redaktorzy GOL to kłamcy??
Ktoś poruszył ważną kwestię: po co grać w rozpikselizowane starocie, skoro wszystkie najlepsze z nich sony zremasterowało i znów wydało? Teraz można te tytuły ograć w 30fps! I z ładniejszymi teksturami!
Wronski nie przejmuj się. Przyznam się dla Ciebie, że ja też jestem z Podlasia. Jak rozwiną asfalt do 17. lipca to się obejrzy na spokojnie
Skoro frajerzy kupili po kilka kopii GTA V, dlaczego my mielibyśmy nie sprzedać naszej gry kilka razy? To decyzje graczy ukształtowały rynek.
Gwiezdne Wojny Kulturowe - ani dawno temu, ani w odległej galaktyce. Znamienny jest fakt, że jedyny biały facet wziął i popełnił samobójstwo xd Sprawdziłem i grający go aktor jest hetero, to pewnie dlatego.
Ktoś się orientuje ile może kosztować taki scenariusz, opłacony w normalnym trybie?
Rzucić na stół 20k i zgarnąć kilka(naście? dziesiąt?) pomysłów, to brzmi sensownie.
Gdyby odświeżenie miało być tak udane jak w przypadku Diablo 2 Resurrected to jestem za. Chociaż w Falloutach bardziej doskwiera mi archaiczne zarządzanie ekwipunkiem, czy system handlu, niż oprawa graficzna. No i obawiam się, że takie "nowe" Fallouty zostałyby okrojone z niektórych treści, jak możliwość zabijania dzieci.
"Trudno oczekiwać, by wysoki czarnoskóry samuraj w pełnym uzbrojeniu mógł wtopić się w tłum". Słowem idealny skrytobójca. Zgadzam się, że lepiej usunąć jedną z podstawowych mechanik serii, byleby asasyn mógł pozostać murzynem xd
W następnym kroku ubisoft zrezygnuje z parkouru, jako że główny bohater będzie inwalidą. Wszystko dla polityki równych szans.
Czifu, myślę że jesteś zbyt surowy... wierzę, że pan Łukasz Michalak pojechał na biwak (i to nie raz, oceniając ilość sprzętu!) i rzetelnie przetestował wszystkie recenzowane gadżety. Ufam, że to uczciwy człowiek i nigdy nie zareklamowałby czegoś, czego nie miał w rękach i co do czego nie ma 100%-owej pewności, że jest warte polecenia. Prawda Panie Łukaszu?
Gdyby Lynch zrobił to zupełnie po swojemu, film byłby pewnie ezoterycznym bełkotem, a tak jest niezłym średniakiem
W tych artykułach z g***o-promocjami najbardziej lubię komentarze zachwyconych GOLowiczów. Bardziej nawet niż pudelkowe nagłówki
Mam pytanie odnośnie clickbaitowego nagłówka: "skasowany spin-off Disco Elysium miał skupić się na ukochanej postaci" - czy autor raczy zdradzić cóż to za ukochana postać? Bo w treści artykułu zapomniał.
"I tak, owe gry są dostępne w innych krajach, w tym w Niemczech"
Dla NIEMCA są dostępne, a dla Polaka nie?? Good...
GOL zacznijcie kontrolować ten rasistowski hejt jaki wylewa się pod waszymi artykułami. Ktoś może poczuć się urażony i zgłosić waszą stronę, a odpływ sponsorów to chyba ostatnie o czym marzycie.
Pewnie będą chcieli pokazać co Czesi myślą o Polakach i wydadzą bez polskiej wersji
Pani Jeziora została wydana w 1999 r. (ćwierć wieku temu!!). Boom na wiedźmina wybuchł przy okazji wyjścia W3 (9 lat temu). Kto miał przeczytać, już dawno to zrobił. Więc o jakim spojlerowaniu my tutaj rozmawiamy? xd
Internet nie będzie milczał, bo jakiemuś łaskawcowi nie po drodze ze słowem pisanym :)
Tak właśnie było - napisał, doszedł, wyszedł. Dałem mu plusa, by następnym razem też to zrobił.
Walt Disney był antysemitą o zdecydowanych poglądach. Przewraca się w grobie, widząc jaką cukierkowo-radosną, miałką kupą stało się jego dziedzictwo.
Czekam na grę o powstaniu warszawskim, w której głównym bohaterem będzie ten jedyny murzyn, który brał w nim udział xd
"200 milionów GTA 5 w rękach graczy". Ciekawe czy darmówka od Epica (dziękuję) wlicza się w ten bilans. I ciekawe ilu graczy spośród tych 200 milionów, posiada więcej niż jedną kopię gry.
Bardzo dobre uzasadnienie, dlaczego w grze o Japonii trzeba będzie grać murzynem. Mi się podoba, ja się cieszę.
Jeśli ktoś nie brzydzi się być przestępcą, to emulując na PC wersję ze switcha, można ograć RDR po polsku.
Już zacieram ręce na myśl o ogłoszeniu bojkotu tej gry i publicznych deklaracjach o nie zakupieniu jej, z powodu braku polskiej wersji. Będą klasyczne dymy i oburzenie jak to Japończycy nie szanują Polaków, hehe
PS: uczcie się angielskiego
Piasek w zębach - mniej więcej z taką przyjemnością podchodzę do wątku Legionu Cezara w New Vegas. Tak odbieram element kultury europejskiej w amerykańskim do bólu falloucie. Nie pasuje, nie smakuje, psuje mi odbiór całości.
"Przecież chodzi o to żeby na frajerach zarabiać kasę, sam sprzedałem ponad 170 dokumentów podpisanych przez Mussoliniego, i każdy reklamowałem jako jedyny i oryginalny."
To nie oni są frajerami. To ty jesteś zwykłym oszustem. Mam nadzieję, że ty i cała twoja rodzina rozbijecie się samochodem na drzewie. Wesołych świąt.
MasterJay, CAPCOM gardzi Polakami, graczami takimi jak Ty. Jeśli chcesz grać w ich tytuły, musisz nabrać pokory i się z tym pogodzić.
Jeśli jesteś złodziejem i nie masz kręgosłupa moralnego, to informuję cię, że gra została już złamana. Tłumaczenie, że chcesz ocenić stan techniczny przed zakupem, to żaden argument.
Najskuteczniejszym zabezpieczeniem jest opłacenie grup hakerskich, żeby zostawiły daną grę w spokoju. Sam czekam aż minie rok i skończy się okres ochronny, żeby móc zagrać w kontynuację SW fallen order
Jakie zaplecze taka firma, powiadają. Mieliście upchany syf po szafach, bo co z oczu to z serca i pierwsze generalne porządki przeprowadzacie w czasie wyprowadzki? Klasyka.
PS: korzystając z okazji, nie zapomnijcie zeskrobać brudu z myszek i klawiatur
Wyczekiwanie tej gry i jaranie się nią na podstawie kilku koncept artów, to już nawet nie przesadny optymizm, a zwykła naiwność. Mamy takie czasy, że znacznie rozsądniej zakładać, że gra zostanie skasowana, albo wyjdzie w postaci niedokończonego, rozczarowującego gniota.
Bo co dostaliśmy, poza pięknymi obietnicami, po kiepskim demie? Kilka obrazków i filmik xd
Nie nakręcaj się, to nie będziesz płakać.
Grałem w demo i się zniechęciłem, bo Paul robił jakieś kosmiczne kombinacje ciosów, a ja tylko spamowałem jednym guzikiem na padzie. Combosy, które pamiętam jeszcze z Tekkena 3 czuły się zupełnie pominięte.
Kupiłem Diablo IV na premierę... A i sikam na siedząco, ale tego znacznie mniej się wstydzę
Czytałem ten artykuł rok temu. I dwa lata temu. Trzy. I k*rwa osiem. Czemu ukrywacie datę pierwszej publikacji?
Redakcja powinniście wyszukiwać i wrzucać aktywne torrenty, jeśli jakieś fajne są. Świat i tak już stoi na głowie, po co grać świętoszków? Robicie nas w wała jakimiś Zbyszkami Adamusami, więc może wszyscy darujemy sobie udawanie świętojebliwych?
Nie przejmuj się, jak Epic będzie rozdawać za darmo, to nie weźmiesz - ale będziesz mieć wspaniałą okazję ogłosić to wszem i wobec.
Wciągająca fabuła, gęsty klimat (nie jestem fanem westernów, a i tak się w końcu wsiąkłem). Sterowanie PC i "smolastość" bohatera nie do zaakceptowania, przydługie animacje i "przytrzymywanie klawisza" po raz n-ty, po prostu męczyło. Na początku mocno mi to przeszkadzało, nie potrafiłem cieszyć się rozgrywką w pełni.
Plus za to, że (fabularnie) gra nie zaczynała nużyć, a wręcz przeciwnie - z każdą kolejną godziną byłem coraz bardziej zaangażowany, a widząc napisy końcowe poczułem ukłucie żalu. Zmiana tempa pod koniec też mi bardzo przypasowała. Wizualnie również satysfakcjonująca, może nie zapierała dechu, ale potrafiła ucieszyć, zwłaszcza promienie porannego słońca mnie przekonywały do zatrzymania konia i podziwiania widoków (grałem w 4K, większość opcji na ultra). Gra ani razu mi sie nie wysypała, w ciągu 150h zaliczyłem może 10 freezów i kilkanaście razy miałem sytuację z teksturami wczytanymi z opóźnieniem.
Ostatecznie uważam, że RDR2 fabułą stoi, toteż rozważam czy nie zabrać siostrzeńcom mojego PS3 i nie kupić RDR 1 :P
Gdyby bohater nie ruszał się jak mucha w smole (nie po to czekałem kilka lat na 60fps!), a klawiszologia nie była przerostem formy nad treścią, dałbym 10, a tak zostawiam ocenę 9.0.
"...odrzucając grę tylko dlatego że Max jest łysy." Uwielbiam ten argument, haha. Mi się strasznie nie podobała kwiecista koszula, pewnie przez skojarzenie z pewnym bosym pajacem, ale nie na tyle, by odpuścić granie :D
Zagrałem w tylko jedną grę z listy, więc mój głos jest zupełnie niemiarodajny (nie licząc kategorii "najbardziej oczekiwana"), ale skoro rozdajecie abonamenty, to oddam głos dokładając cegiełkę do Rankingu Popularności
Ostatnia gra, jaką kupiłem na premierę, to Diablo IV. I dosłownie ostatnia, nie dam się więcej zrobić w wała.
edit: do niedawna kupowanie preorderów świadczyło o przesadnym optymizmie, czasami graniczącym z naiwnością. Wychodzi na to, że teraz tyczy się to nawet zakupów na premierę.
Jest taka gra Lost via Domus z 2008 roku, też oparta na licencji popularnego serialu i wygląda bardzo podobnie
Serio, w ostatnim akapicie zostało wymienione Diablo IV? Panie kochany, wydałem blisko 400zł, żeby po przejściu kampanii i kilku słabych godzinach endgame'u, grzecznie powrócić do D2:Resurrected - więc o czym tu mowa?
Ja rozumiem patriotyczne podejście bojkotu wszystkiego, co nie składa pokłonu Wielkiej Polsce Narodowej i Koronie Chrystusowej, ale zrozum kolego, że dla korporacji liczą się tabelki, a nie twoja duma. Co istotniejsze, za granicą jesteśmy postrzegani, jako kraj o bardzo wysokiej znajomości języka angielskiego, zwłaszcza wśród ludzi młodych. Więc gdybyś Japończykowi z Nintendo powiedział że jesteś oburzony, prawdopodobnie nawet nie wiedziałby o co ci chodzi.
Mówiąc w wywiadzie "nie śledzę Gwiezdnych Wojen, ale...", koleś daje do zrozumienia, że wypowiada się na temat, którego nie zna. Mi to wystarczy.
Kamil, łobuziaku, nie napisałeś nic na temat baterii! A czy to nie jest sednem sprzętu bezprzewodowego? Czy może jednak to ja się teraz wygłupiłem i reklamowany przez ciebie monitor jest przenośny, ale przewodowy?
Co dalej, Dungeon Keeper 3? Robienie gier pod grupę konsumencką 30-40lat to łatwizna, ależ łatwo sięga się do portfela, kiedy chodzi o gry z młodzieńczych lat. Nie ironizuję, commandosów kupię na pewno ; p
Na znacznie lepszych, niż wymagane, zestawach miałem tak, że co kilkanaście-kilkadziesiąt sekund była zwiecha na sekundę, max dwie, albo często przy zapalaniu pochodni. Nie pamiętam na sto procent, ale chyba któraś z modyfikacji (najprawdopodobniej Edycja Rozszerzona, albo jakaś łatka z nią związana) naprawiała ten problem i w g3 grało się wybornie.
Nom, zdecydowanie mógł tych 200 godzin swojego życia poświęcić w taki sposób, żebyś to ty odczuwał satysfakcję
Recenzje przedpremierowe są niewiarygodne - to rzeczywistość ostatnich lat w tej branży. Decyzję czy dodatek kupić jeszcze we wrześniu, czy za kilka miesięcy, już taniej, podejmę w dniach 26-28 września, opierając się na PRAWDZIWYCH recenzjach - tych od zwykłych graczy.
To oczywiste, ale to powtórzę: recenzenci otrzymują kopie gry przedpremierowo i jest to zabieg czysto marketingowy. Marketing to kasa, a gdzie kasa tam... hmm.
Te, zbysiu, napiszesz coś więcej na temat tego SATYSFAKCJONUJĄCEGO KLIKU, czy chodzi tu tylko o kolejny "klik"bait w twoim wykonaniu?
Jest obsuwa, pojawiają się presja, naciski ze strony przełożonych, słychać polecenie "ogień z d..y!" i to są skutki
Ale po co skręcać w tę stronę? Trzy części Stalkera zawdzięczały popularność zupełnie czemu innemu niż grafika. To nie Crysis! Zaoferujcie tyle samo gęstego klimatu, co w Cieniu Czarnobyla, a każdy gracz z pocałowaniem ręki wyciągnie portfel, żeby kupić S2.
Jestem troszkę rozczarowany, byłem przekonany, że autorem tak barwnego nagłówka musi być pani Adamus. Jeśli chciałbyś z nią rywalizować na tym polu, polecam szukać inspiracji na pudelku, albo interii. Pozdrawiam.
Reasumując: czyli chodzi o to, że po odpaleniu ps5, mogę się rozłożyć na kanapie i pograć, ale na tym małym ekranie, zamiast na telewizorze? I to wszystko?..
Przez lata byłem bliski zakupu konsoli dla tej gry, ale cierpliwość i niezdecydowanie się opłaciły, bo wyszła wersja PC, a nawet zdążyła ostatnio stanieć. Powiem szczerze, oczekiwałem znacznie więcej, spodziewałem się gry wybitnej po tym "jednym z najlepszych exów playstation". Tymczasem znacznie mocniej cenię sobie Horizon Zero Dawn, a tym bardziej Days Gone (jestem fanem settingu zombie post-apo). Owszem, gra ma świetną fabułę z zapadającymi w pamięć, emocjonującymi momentami, ale pomijając to, jest ona "tylko" skradanko-strzelanką, z bardzo ograniczoną możliwością eksploracji. Takie trochę lepsze A Plague Tale: Innocence. Grę oceniam na 7.5, na moim komputerze mogłem cieszyć się piękną, wiarygodną grafiką, w stałych 60 klatkach.
Plusy:
+ fabuła i przedstawienie budowania relacji między głównymi bohaterami,
+ znakomita oprawa audiowizualna, gra jest ładna, a momentami piękna,
+ klimat; gra potrafiła wprowadzić mnie w poczucie niepewności, a grałem tylko na "normalu",
+ ciekawe znajdźki (listy, notatki) zachęcały mnie do penetrowania lokacji,
Minusy:
- liczne, długie, za bardzo pchające fabułę cutscenki. Często miałem wrażenie obcowania z interaktywnym filmem, a nie grą przygodową,
- powtarzalna gameplayowo,
- ta gra nie jest wybitna, nie spełniła moich oczekiwań, zapadająca w pamięć historia to za mało.
Dwukrotne przejście pierwszych Commandosów i dodatku do nich, to nadal jedno z moich najbardziej satysfakcjonujących osiągnięć gamingowych. I właśnie Commandosów wybieram ulubioną grą '98 roku. Natomiast za najlepszą grę uważam Starcrafta. Ponieważ się nie zestarzał, od początku był grą kompletną i jest takimi szachami w świecie gamingu.
Mody do G2, takie jak Returning, sprawiają, że gra staje się, owszem, znacznie bogatsza w zawartość, ale i niepotrzebnie trudna w ten nieprzyjemny, upierdliwy sposób. Natomiast mody do Gothica 3 nadają mu głębi i świeżości. G3 na modach jest rewelacyjny.
I to mnie przekonuje. Jedyne czego oczekuję od gier, to ekskluzywności na konkretny sprzęt gamingowy.
Bardzo szlachetne! Z tym że oni nie robią tego złośliwie - Japończycy nie są tak małostkowi jak Prawdziwi Polacy. Jedynym powodem jest to, że musieli przekalkulować, że im się to zwyczajnie nie opłaca, a nie że chcą coś nam udowodnić. No ale trać jako handlarz dalej, głosząc wszem i wobec, jaki honorowy i poszkodowany jesteś - na tym polega martyrologia Prawdziwych Polaków. Ja natomiast, zacietrzewionej polaczkowatości nie trawię, także na mnie nie zarobisz już ani grosza. W przeciwieństwie do Capcomu :)
Krzysiu, pewnie zdążyłeś się już przekonać, że w naszych oczach żaden z Ciebie gamingowy autorytet. I to jest wystarczający argument, by ten artykuł nie miał większego sensu. Miłego grania.
Kojarzycie te ambitniejsze artykuły, które reklamują się oznaczeniem PREMIUM na miniaturce? No właśnie. A to jest jeden z tych, który powinien mieć oznaczenie CHUJNIA.
Gry są po to, żeby móc przeżyć scenariusz, w którym polska nigdy nie odzyskała niepodległości
Może być nawet kaszanka. I tak zagram, żeby pospacerować po zewnętrznym pierścieniu, przy dźwiękach muzyki Rosenkranza. Właśnie z tym kojarzy mi się Gothic.
Uczciwy człowiek nie jest w stanie zarobić tyle pieniendzy napewno nakradł złodziej jeden
To nie było jeszcze premiery? Przecież cały portal jest obrzygany treściami i spojlerami z tej gry. Myślicie że w dniu "premiery" będzie tych treści jeszcze więcej? Raczej nie.. więc to co się wydarzy, można nazwać małą premierą, albo tyci tyci premierą, spóźnioną w czasie względem ilości artykułów na portalach gamingowych. No bo co to za premiera na którą już nikt nie czeka?
Ten wątek już był spisany na straty, na szczęście twoja obecność w sekcji komentarzy go uratowała - dziękuję.
Rozdawanie gier za darmo, kiedy jest się konkurencją dla steama, to zwykła wiocha.
Czasy, technologia, wartość rynku i kalkulacje się zmieniły. Szybki rozwój gier jest nieopłacalny. W skrócie - era szybkiego rozwoju gamingu się skończyła. To, że ktoś po kilku latach takiego stanu rzeczy, tego tego nie zaakceptował i dalej marudzi, jest dla mnie zaskakujące. Teraz nową konsolę kupujesz po to by mieć nową konsolę, a nie po to by móc ogrywać nowe tytuły.
Przejście gry "od deski do deski" zajęło mi blisko150h. Dopiero po przejściu spojrzałem w poradnik i stwierdziłem, że nie natrafiłem raptem na kilka zadań. Zmierzam do tego, że było to jedno z lepszych 150h w moim gamerskim życiu - cud nie mod.
W Returningu 2.0 AB spędziłem 250h. To gra o upierdliwym poziomie trudności - nie tędy droga moderzy. W kuchni zazwyczaj, jeśli nie potrafi zbyt dobrze gotować, maskuje się brak smaku pikantnym przyprawami. Odnoszę wrażenie, że absurdalny poziom trudności, jest tym samym w modach. Da się zrobić epickiego moda do gothica o normalnym poziomie trudności? Da się. Oczywiście mówię o Kronikach Myrtany.
GOL, wy dostajecie pieniądze za reklamowanie tej patologii, jaką jest polski black friday?
K.I.T.T. z Night Ridera i General Lee z The Dukes of Hazzard. Akcja kręciła się wokół tych samochodów, rzeczywiście były one bohaterami tych produkcji, a nie tylko charakterystycznymi środkami transportu głównych bohaterów. Lista napisana na kolanie. Albo... przepisana.
W przeliczeniu waluty 1:1 i biorąc pod uwagę radość, jaką dała mi ta gra, ewentualne 30 sztuk pieniędzy uważam za świetną ofertę za ten tytuł. To że husarskie cebuliony są warte tyle co nic, nie jest winą wydawcy ;)
Kupiłem dawno temu, ale jeszcze nie miałem czasu ograć. Niestety łączę dzieło z jego twórcą. Dla przykładu - kiedyś kochałem gry z serii diablo, teraz te gry mają u mnie 0/10 i uważam je za dno o którym należy zapomnieć, bo dzisiejszy blizzard be. Tutaj musi być tak samo. Hurr durr.
Autor, weź wstawiaj listę gier na pierwszej stronie. Nie chcę się przeklikiwać przez 10 stron i nabijać ci wyświetleń.
CoD i Fifa pozostaną popularne. "Niedzielnych" graczy jest znacznie więcej niż "prawdziwych" graczy. Pogodzenie się z tym, poprawia jakość życia.
W sumie słusznie, bo zgodnie z biegiem historii. E2 zmarła, zanim zdążyła zmienić się w ghula. Twórcy nie mogli tego przewidzieć. W każdym razie brawo za elastyczność.
Moim zdaniem trójka jest bardziej przystępna od NV i dlatego warto ją ograć w pierwszej kolejności. New Vegas jest bardziej otwarte, znacznie łatwiej się w nim pogubić, a 3 subtelnie prowadzi gracza po otwartym świecie.
Zgadzam się, że szefową tokijskiego podziemia powinna zagrać czarnoskóra, a nie azjatka
Jeden SENSOWNY powód, który przemawia za preorderami, który nie brzmi "wSpArCiE dLa TwÓrCóW" i zamawiam preordera
Osoby wyczekujące HL3 stanowią obecnie pewnie nie więcej niż ułamek promila, spośród puli graczy. Świat gamingu rozrósł się bardzo i poszedł do przodu, pozostawiając takie legendy jak niedokończoną historię Valve, daleko za sobą. Ja sam kiedyś niecierpliwie czekałem na epizod 3, ale teraz, po latach, znacznie bardziej interesuje mnie poznanie historii The Last of Us, gdy ta ukaże się na pc.
"Jak wybrać odpowiedni fotel gamingowy?" - zmienić wyniki wyszukiwania na "fotel biurowy".
Jestem miłośnikiem twórczości studia PB i obrońcą pierwszej części Elexa. Niestety dwójka mnie rozczarowała. Przejście gry od deski do deski zajęło mi nieco ponad 65 godzin. Trwało to kilka przeciągających się tygodni, co mi się nie zdarza, bo preferuję intensywne granie. Niestety tym razem nie udało mi się wciągnąć i przycisnąć, bo gra przez większość czasu przynudzała. Najmocniejsze elementy jedynki, czyli chęć poznania świata przedstawionego i przyjemność z eksploracji zawiodły, ponieważ fabuła była nieciekawa, a mapa w większości pusta - rzadko kiedy czułem się nagrodzony za zaglądanie w każdy kąt. Napisy końcowe przywitałem z ulgą. Zabrzmi to okrutnie, ale nie jestem ciekawy Elexa 3.
Optymalizacja na minus, poprawa systemu walki bronią białą na plus.
W mojej ocenie 5/10
Lata 90', RTL7, nostalgia. Ale oceniając z perspektywy czasu, pokemony miały znacznie więcej polotu.
Do tego czasu szczęśliwcy mogą mieć Fallouta nawet bardziej realistycznego, niż w technologii VR - bo na żywo
Kapitan Pazur jak Heroes 3 - od lat zawsze na dysku, czy to na PC czy na laptopie.
Prawdopodobnie najładniejsza gra na PS2 i max jaki dało się z "ps-dwójki" wyciągnąć. Na konsoli spędziłem z RE4 dziesiątki godzin. W wersję PC nie grałem, ale słyszałem że graficznie było gorzej. Z chęcią wrócę do tego tytułu, a niech mnie te kobity z piłami znowu stresują :)
Fajny zbieracz kurzu. Ale wolałbym, żeby ta figurka była sprzedawana jako Maryja. Wtedy wierzyłbym, że przyniesie mi spokój ducha.
Rynek gier stanął w miejscu i zarzucił kotwicę. Nie jestem na tyle odważny by założyć, że DL 3 wyjdzie na PS4, ale na PS5 na sto procent. Także niech chociaż postać z gry będzie potężna.
Powinniście to rozbić na 24 strony, argumentując brakiem konieczności scrollowania
Żaden antagonista, z żadnego uniwersum, nie jest tak silny, by pokonać gejowską siłę przyjaźni
Zapowiada się niezła kaszanka, aczkolwiek doceniam chęci. Z drugiej strony Kroniki Myrtany udowodniły, że nawet mając ograniczony budżet, można zrobić pełnoprawnego Gothica. Także twórcy Farathanu, nie mają z górki i na pewno nie unikną porównania do "polskiego gothica" czyli właśnie Kronik.
Jest to o tyle ciekawe, że seria Dying Light, nie jest w połowie tak dobra, jak Wiedźmin 3. Subiektywnie.
Po prostu byliśmy młodsi, a gry były nowym doświadczenie i na tym polegała cała magia tamtych czasów. Obecne tytuły oferują o niebo lepsze doznania (pod każdym względem, niezwiązanym z wiekiem odbiorcy) i negowanie tego, to zwyczajne zaklinanie rzeczywistości
Z chęcią zapłacę za działające bez zarzutu wersje Dungeon Keeper i Dungeon Keeper 2 - bez piracenia, bez patchowania, generalnie bez kombinatorki. Z szacunku i nostalgii.
W dobie wszechobecnych remake'ów to było kwestią czasu, zwłaszcza przy obecnej polityce wydawniczej rockstara. Jaram się, ale mam ogromną nadzieję, że to będzie akcja jak z Diablo 2 Ressurected - nowa oprawa graficzna i nic więcej. Bo jak dla mnie poziom grywalności dwójki jest legendarny i nie ma tutaj czego poprawiać.
Kiedyś miałem wspaniałego Passata '93 TD - raczył jechać na wszystkim, co było śliskie między palcami
Podsuwam pomysł na wyświetlenia: napiszcie ze dwa artykuły, analizujące czy medalion rzeczywiście leży w śniegu, czy może jednak w mące ziemniaczanej. A że kontrowersja najlepiej się klika, w nagłówku moglibyście nawet użyć słowa KOKAINA.
Wyklarował nam się obraz niewiarygodnych recenzentów. Wszystko wskazuje na to, że opinie przedpremierowe są po prostu zafałszowane. I jako takie tracą na znaczeniu.
Kiedyś widziałem taki film "Terminator". Było tam o AI zwanej Skynet, która zawładnęła Ziemią i wymordowała ludzi. Od tej pory nie korzystam z internetu. Tak na wszelki wypadek.
150zł przelewem + jak co roku 1% przy rozliczaniu pitu.
//bez polityki.
Moderacja.
Za 20 lat zagram, gdy któryś z moich następnych PC ogarnie niezoptymalizowaną, "benchmarkową" naturę Crysis 4
Jak dla mnie największym plusem jedynki i tym co mnie trzymało przed monitorem, była tajemniczość świata i chęć poznania odpowiedzi na pytanie "jak to się stało". Pod koniec, gdy wreszcie dowiedziałem się wszystkiego, byłem bardzo usatysfakcjonowany. Zostałem pozytywnie zaskoczony. Ale co za tym idzie, szczerze wątpię, czy nawet najlepszy gameplay w dwójce będzie w stanie wzbudzić we mnie podobne zaangażowanie. Bo czy są w stanie powtórzyć takie fabularne "łał"? Eksploracja mapy była fajna, walki z robotami również, ale to właśnie fabuła zgłębiająca tajemnice, była dla mnie najmocniejszym punktem tej gry. Także na ten moment nie mam żadnych oczekiwań i tym lepiej, bo i konsoli nie posiadam.
Logo powinno być zdecydowanie bardziej widoczne. Ponadto brak przyszytej metki z wyraźnie widoczną ceną, to jakieś nieporozumienie.
To chyba będzie pierwszy mobilniak, którego kupię. Mam mocny telefon z dużym ekranem, więc czemu nie? Ktoś z CD-Action robił materiał na YT i stwierdził, że naprawdę spoko gierka. Spróbuję, może da radę ogarnąć temat na padzie na PC, poprzez emulator. W najgorszym wypadku wyrzucę w błoto parę złotych. Nawet moja "duma gracza PC" na tym nie ucierpi, bo już dawno wyrosłem z takiego śmiesznego myślenia.
Gothic 1+2 broniły się tym, że nawet przy kolejnym powtórnym ogrywaniu, dostarczały masę frajdy. Póki co wstrzymam się z osądem, bo przeszedłem Archolos tylko raz, ale jeżeli kolejne przejścia (gdy znam już fabułę i zwroty akcji), dostarczą mi tyle frajdy co powtórki z oryginalnych gothiców, to śmiało nazwę Kroniki Myrtany najlepszą grą z serii gothic w jaką grałem. Ale póki co, niech emocje po pierwszej przygodzie opadną. Na ten moment, jest to dla mnie gra równie dobra co G1 i G2:NK, z aspiracjami na bycie top1 w tym zestawieniu. To jednak będę mógł uczciwie stwierdzić dopiero za jakiś czas.
Gdyby ktoś ogarnął moda, który w D2R podmienia tryb Legacy na oryginalną jakość, to poproszę o linka
Ja jestem czarnym, rudym, obrzezanym, cygańskiego pochodzenia homoseksualistą i w polsce czuję się świetnie jak nigdzie indziej. Dla mnie i podobnym mi, raj na ziemi. Nie dziwię się białym heterogenizowanym, że tak płaczą za wyrywaną im siłą ojczyzną.
W gothica 2 grałem na max 20 klatkach, z tak krótkim dystansem rysowania, że odkrycie wysepki na której gilida złodziei miała swój skarbiec, uznałem za wielką przygodę. Gry piranha bytes to jedne z niewielu tytułów, przy których granie w 30, czy 60 fps nie robi żadnej różnicy, takie to toporne i niedynamiczne produkcje.
Nie kupię Disco Elysium za 22zł na epicu. Kupię za 140zł na steamie. Nie pozwolę się zmanipulować Timowi Sweeney'owi! - retoryka betonowych klientów jest bezcenna. Korporacje was kochają.
Brzmi znajomo. Wspierając określoną kwotą twórców Kronik Myrtany, można było trafić do gry jako twarz jednego z NPC'ów. Mój kumpel się zdecydował i teraz mamy radochę z poszukiwania jego buźki w świecie gry.
Nie marudź. Ja na ten przykład przeglądam listy użytkowników których kojarzę, żeby porównać ich gust z moim.
Czekam na artykuł informujący o tym, czy Henry Cavill gra na telefonie, siedząc w klopie. Temat w końcu gamingowy.
Disco Elysium PL musiało uznać wyższość Gothica i jeszcze trochę zaczeka na ogranie.
Interia. Z dwóch powodów - mam tego emaila ze 20 lat, więc siła przyzwyczajenia jest przeogromna. Dodatkowo, mój adres składa się tylko z imienia i nazwiska, co jest wygodne i dobrze wygląda w korespondencji.
Praktyka pokazuje, że najlepszy kontroler, to kontroler uniwersalny. Ergonomiczny. Do jak największej ilości tytułów i nadający się do grania wiele godzin. Udziwnienia to ślepa uliczka. Dlatego pady od playa i xboxa to w zasadzie to samo i podejrzewam, że nie zmienią ogólnego kształtu, póki nie nastąpi jakaś rewolucja w gamingu typu sterowanie myślami. Albo rewolucja jaką miał być VR, gdyby wypalił.
Jeśli w gazecie są słabe artykuły, to więcej jej nie kupisz. Jeśli dobre - jest na to szansa.
W internecie natomiast (oceniam na podstawie obserwacji ruchu w komentarzach na golu), jako że odbiorca może się do treści odnieść, artykuły dobre klikają się tak samo, jak artykuły słabe, kontrowersyjne. Które z nich się łatwiej pisze? Szybciej?
Autor mógł napisać taki artykuł, albo żaden, bo zabrakło pomysłu, albo chęci. A robotę trzeba odbębnić, zadowolić pracodawcę, zarobić na chleb. Użytkownicy przeczytają, skomentują, później wejdą jeszcze kilka razy, żeby sprawdzić odpowiedzi czy plusiki, i ilość wyświetleń się zgadza.
A że tworzymy społeczność, jesteśmy do zaglądania tutaj przyzwyczajeni, to szansa że porzucimy portal ze względu na spadek jakości, jest nieduża. I redakcja doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Szefostwu wystarczy kilku pasjonatów typu Draug, dla stwarzania pozorów i maszynka do zarabiania kasy może się kręcić. Takie medium. Takie czasy.
Jestem prostym polaczkiem: gdy widzę nazwy fortnite, minecraft, albo roblox to bez zastanowienia zaczynam pluć jadem. Nie bądźcie zdziadziałymi zgredami, niech sobie dzieciaki grają, boli was to?
Drewno od piranii to mój ulubiony podgatunek gier RPG. A w zasadzie ogólnie ulubiony rodzaj rozgrywki. Z gier PB najgorzej wspominam Risen 2, który na siłę próbował odciąć się od bycia gothicem i strasznie na tym tracił. A co do Elexa 2 - doskonale wiem czego się spodziewać. A że jestem uczulony na spojlery, to do premiery przestaję przeglądać materiały o tej grze. Nie rozumiem jak ktoś może chcieć zepsuć sobie zabawę i obejrzeć 2,5h rozgrywki. Jeśli w grze jest ścieżka, to nie chcę wiedzieć co jest na jej końcu, sam chcę to odkryć, osobiście sterując postacią.
Jakoś mnie to nie zaskakuje. Za moich czasów dzieciaki i młodzież czytali Bravo, Popcorn i inne tego typu magazyny, żeby śledzić nowinki ze świata gwiazd i gwiazdeczek. Teraz to zostało zastąpione przez wątpliwej jakości (dla nas, staruchów) kanały youtubowe. Nie zmieniło się to, że dzieciaki chcą być na bieżąco ze światem "celebrytów" (teraz już internetowych). Domyślam się, że oglądanie zakładki "na czasie" z YT, to wręcz przymus, żeby nie być wyautowanym z grupy na korytarzu w szkole. A niech sobie oglądają, mojego czasu tym nie marnują.
Mam nadzieję, że będą jakieś niespodzianki dla graczy znających Górniczą Dolinę na pamięć. Może jakieś dodatkowe questy poboczne, bo główny wątek fabularny jest zbyt fajny, żeby w niego ingerować.
"Piotr Adamczyk w Hawkeye robi furorę"*
*wśród polaków. Ale to przecież norma, zawsze gdy się trafi polak w zagranicznej produkcji, to słychać wyrazy zachwytu między odrą, a bugiem.
Szczerze przemyślałbym zakup pod choinkę PS5 za pierwotne 2299zł, gdyby biblioteka next genowych tytułów była zachęcająca. Na szczęście Sony nie postawiło mnie przed ciężkim wyborem i mogę spokojnie polować na tanie PS4, żeby ograć co znakomitsze exy.
Kilka dni temu gracze SW Galaxy of Heroes mieli niespodziankę, w postaci dodania do gry Kyle Katarna. Mam cichą nadzieję, że oznacza to powrót tego bohatera do łask i że może pojawi się w którymś z nowych seriali aktorskich. Chociaż wolałbym jednak nową grę z serii Jedi Knight (marzenie ściętej głowy).
Czekam od lat. Oby tylko nie była to taka kolubryna jak Returning 2.0 ab (prawie 250h i nie skończyłem), która była momentami nie tyle trudna, co upierdliwa (soulslike'owa walka z bossami i częste odkładanie questów na 50-80h, by być w stanie je ukończyć, po drodze oczywiście tracąc wątek), a żeby jednak Kroniki Myrtany stawiały przede wszystkim na klimat i mocną fabułę. Poziom trudności z Nocy Kruka uważam za wystarczający, żeby gra była satysfakcjonująca. Mody często po prostu z tym przesadzają.
Mogliby dodać naszego Bonusa BGC. Byłby taką walczącą ciekawostką, jak Doctor Boskonovitch w Tekken 3
Twój dziad nienawidził Tibii, ojciec Minecrafta, a ty dumnie nienawidzisz Fortnite. Pytanie brzmi po co? xd No i co będą nienawidzić twoje dzieci?
Fajnie że są takie gry, a niechęć do tego co popularne, ot tak dla zasady, jest po prostu słaba. Niech dzieciaki mają swój gamingowy dołek, w którym miło spędzają czas :)
Cieszyłem się na te remastery, ale jeszcze bardziej się cieszę, że w dniu premiery ogrywałem Gothica 3, przez co odłożyłem zakup GTA w czasie. Na ten moment, na zawsze.
Wyłonienie najlepszej gry wszech czasów, wydaje mi się trochę naciągane. Z podziałem na gatunki, miałoby to moim zdaniem więcej sensu.
Życzyłbym sobie, żeby w dwójce został wprowadzony poziom trudności "Bardzo Fabularny", albo "Super Noob". Taki dla gracza, który nie jest w stanie zaakceptować, że nadgniła głowa nie rozpada się od potężnego uderzenia ciężkim toporem, niezależnie od cyferek, które opisują jego wartość bojową.