Co do oferty od UPC, to oni oferują łącze symetryczne, ale to w rejonach, które mają światłowód z projektu unijnego Polska Cyfrowa (POPC). U mnie na mojej wiosce, gdzie internet to max kabel miedziany do 10Mb/s od Orange, teraz będziemy zawiązywać umowę. A skąd łącze symetryczne? Stawiała je firma, która została stworzona przez INEA, a Ci mają umowę hurtową z UPC na korzystanie z łącza.
Liczyłem, że Age of Empires IV będzie numer jeden, ale drugie miejsce też może być. Może warto by było przetestować pozostałe gry z listy :D
Średnio mi się chciało wierzyć, że ta gra zrobi jakąś większą furorę. Ich lody też nie były w żaden sposób wyjątkowe poza logiem, więc czemu z tym miałoby być jakiś specjalnie inaczej.
Ja pierdziele, niektórzy to po prostu mają w sobie taką zawiść, że są gotów przelewać ją do śmierci.
Zrobili kompletną gafę i okłamali? Ok.
Ale gadanie, że gracze to nieświadomi konsumenci, no bo kurła nie śledzą branży i nie interesują się tym CP non-stop, a po prostu kupili grę po długim czasie i są zadowoleni, to przecież się nie godzi! XD
To już jest TĘPY HEJT.
"wynikała jasno z rekomendacji naszego zespołu deweloperskiego"
Takie tam podkreślenie, że tym razem słuchamy się naszych devów xD
Nie no, jeśli to prawda (a jak wiadomo, może być z tym różnie, dlatego "jeśli"), to może jest jeszcze nadzieja dla tej firmy :D
Tak szczerze, to wiem, że ona ma poglądy jakie ma, mogą być dla wielu osób trochę kontrowersyjne (przynajmniej się z nich nie wycofuje i nie jest zupełną chorągiewką z tego co widziałem), ale o takie coś jej zrobić jest już serio przykre...
Polecam komentującym wyjąć kija z wiadomo skąd, by czepiać się tytułu i interpretować go dosłownie. Serio ktokolwiek myślał, że to jest realne, by w grze multiplayer i w dodatku shooter, nie było ani jednego cheatera? xD
Trafiłem raz na chyba premade 3 cheaterów, którzy zabijali w nierealny sposób za każdym razem ginąc od pre-fire'a przez seio calusieńki mecz. Tak to raczej faktycznie bardzo trudno trafić na oszusta.
Jak zawsze... Jak sobie pójdą, to przynajmniej będzie większy spokój. I tak najgłośniej tylko krzyczą Ci, którzy nie mają nic do roboty, bo normalni gracze albo w to po prostu sobie grają i im się podoba... albo nie, przestają grać i odkładają tytuł na półkę.
Tu jest piękny dowód jak potężnie ludzie potrafią jęczeć zamiast po prostu sobie pograć w coś innego.
Pan "naukowiec" nie potrafi pojąć faktu, że badania jasno wskazują na poprawę efektywności po wprowadzeniu tego typu rozwiązania? Przykro nam, że inaczej jest, gdy nosi się worki za najniższą krajową :)
Gdybyś trochę o tym poczytał, to wiedziałbyś, że efektywność jak do tej pory nie spadała w takich eksperymentach, a wręcz wzrastała. Polecam przejrzeć chociażby dane o eksperymencie Microsoftu i badania na ten temat.
Esperyment jest nieprawdziwy, bo TY tak myślisz XD
Twoja opinia nie sprawia, że ten eksperyment przestaje być prawdziwy razem z jego rezultatem. Każdy sra ogniem przez szpiegowanie, a sami sobie misie pysie nie zdajecie sprawy, jak mnóstwo jest innych sposobów, by was podsłuchać, czy sprawdzać co przeglądaliście w internecie. Abstrahując od tego, że obwinia się asystenta googla mając na telefonie m. in. massengera, facebooka i inne apki, które w ogóle się nie przyznają do podsłuchiwania. Asystent googla daje kilka komunikatów, na wszystko zgody możesz udzielić lub nie, w jakim celu będzie wykorzystywane to i owo.
"założyłem nowe konto Google. Tabula rasa wolna od jakichkolwiek ciasteczek i historii wyszukiwania wydawała się kwestia fundamentalną. Na świeżo utworzone konto zalogowałem się tylko i wyłącznie na telefonie. Dodatkowo upewniłem się, że włączone jest personalizowanie reklam i Asystent Google."
No sorry, ale o ten cytat sprawia, że twoje oskarżenie wobec Google nie ma żadnego sensu, bowiem eksperymentator nawet personalizację reklam włączył, a nie zadziało się nic.
Jak nie chcesz być szpiegowany, to nie używaj internetu, bo inaczej się od tego nie uchronisz.
Zapowiada się tak umiarkowanie, oczywiście mechaniki dosyć mocno odgrzewane obecnie, pokroju XCOM przykładowo. Jak dotąd nikomu nie udało się stworzyć czegoś sensownego, ale liczę na to, że twórcy wyciągnęli solidne wnioski z tych nieudanych prób i dadzą nam dobrą, grywalną i wciągającą gierkę.
Będę śledził grę z zainteresowaniem :)
Nie ważne, jak interesujący będzie artykuł, i tak zleci się banda zrzęd tylko klecących "a co to robi na tej stronie?", "napiszcie jeszcze może o X [za X wstaw dowolną pierdołę]"
Zajmijcie się czymś pożytecznym, zamiast marnować czas na jęczenie w komentarzach
-_-
Ja osobiście się trochę zawiodłem na deweloperach. Bannerlord nie ma czegoś, co miał Warband - PEŁNY ŚWIAT. Byli lordowie, każdy z nich miał swój charakter, tym bardziej władcy (z Harlausa do dziś gracze robią memy xD), pretendenci, uczty, polityka,, namawianie do przejścia na twoją stronę itd. Bannerlord dla mnie jest wielki, ale władcy są generyczni, nie ma nawet głupich dialogów i nie ma z nimi o czym w praktyce rozmawiać. Wielki świat, który jest bezpłciowy.
Zresztą ostatnio chciałem znowu pograć, to gra mi się w kółko crashowała w 4. bitwie na zupełnie nowym sejwie... no litości.
Odnoszę wrażenie, żę ta gra to będzie wieczny Early Acceess, bo rozwój idzie im w praktyce kulawo. Ostatnio coraz bardziej myślałem nad zrobieniem czegoś, co nie zdarzyło mi się jeszcze nigdy, czyli zrobienie kroku wstecz i powrót do poprzedniej części. Na Bannerlorda i kilka modów sobie jeszcze poczekam, a w tym czasie poużywam sobie modów do Warbanda, których jest multum, a tutaj na razie jest bida.
Najpierw przewiń sobie na samą górę ten artykuł, całej strony. Udało się? To teraz sobie spójrz w lewym górnym rogu na logo Gry-Online i co jest napisane nad nim. Widać dobrze?
Teraz sobie odpowiedz na twoje własne pytanie dlaczego to się tutaj znalazło XD

Ekhm ekhm... Państwo chyba coś przespali, bowiem odnosząc się do statystyk na twitchu, to Valorant przebił bardzo istotnie CSa na wielu kategoriach, tak więc na ten moment to CS jest w defensywie, a Riot włazi na Valve na głowę z ich grą pod ręką :)
edit: a, i wrzucam obrazek, zanim zaczną się głosy, że gdzie screeny, gdzie dowody, pewnie bujda itp.
Statystyki z ostatnich 6 miesięcy (screen z 24. maja). Z perspektyw tylko Polskiej sceny nie widać tego zupełnie, ale globalnie na scenie fps'ów robi się mega ciekawie, a Valorant niedawno co obchodził swoje pierwsze urodziny.
Mam wrażenie, że oni do dzisiaj tego buga nie zauważyli. Podobna mechanika była dawniej z Q Cho'Gatha, kiedy występowała niemałą losowość w czasie castu skilla. Raz robiło się to niemal od razu, a raz tak przedłużało, że aż animacja tego trzęsienia się ziemi się skończyła. Liczę, że Rumblowi wyświadczą przysługę i w końcu usuną ten problem.
Ale to żądanie w takim momencie nie ma żadnego sensu xD
W tym momencie już przedstawili nowy plan rozwoju, wprowadzają reformę w firmie, mają zamiar rozszerzyć tworzenie gier na dwa projekty jednocześnie, oddelegowali bardzo duży procent developerów do naprawy gry. Po jaki ciul o teraz zmiana zarządu? Za rok, gdyby mało co się zmieniło i by się opierdzielali, ok... ale w trakcie robienia z tym wszystkim czegoś?
Poza tym nie podali jaki % akcji mają, więc pewnie szczekają jak mały piesek, byle tylko rozgłos jakiś był...
Sam robisz co najwyżej z siebie "pajaca", bo po pierwsze przezywasz tak osoby tylko dlatego, że akurat TOBIE się nie podoba ich twórczość. Po drugie - streamerami są też osoby, które grają profesjonalnie np. w CSa, albo są już na e-sportowej emeryturze. Tak więc sory, ale ludzie oglądają też i zawodowców. No chyba że masz zdanie o nich pokroju: "e-sportowcy to tylko klikają w kąputer i nie robią nic zadowowo, tylko w gierki grajom!" :)
Weź idź pieprz sadzić czy coś, lepiej czas zainwestujesz niż wypisywanie takich krzywdzących określeń. Ludzie mają różne preferencje - deal with it.
spoiler start
PS: I nie dawaj sam sobie like'ów pod komentem, by ludzie mieli uwierzyć, że ktoś poparł twoją "wypowiedź"...
spoiler stop
Nie wiem po co ludzie w takim razie oglądają piłkę nożną, tracą życie przed telewizorem zamiast samemu ruszyć zadek i pograć z innymi kolegami z bloku!
spoiler start
Szkoda, że nie raz ludzie nie oglądają streama dla gry, a dla prowadzącego tegoż streama, bo może np. jest zabawny, ma gadane, charyzmę, dobrze się go słucha, czasem ciekawe rzeczy mówi.... ale co tam, Bociek69 wie lepiej
spoiler stop
No muszą jeszcze gierkę dopracować, ale jest zadowalająca i oby było jeszcze lepiej z czasem :D
Proszę, dawajcie więcej newsów związanych z kosmosem - dzięki nim znów mogę zrobić sobie dzień czytając komentarze
Moim zdaniem temu filmowi jest w luj daleko do bycia "kapitalnym". Ok, to z zabiciem Snoke'a było może nie takie złe, dać Kylo dowodzić The New Order miało jakiś sens... Ale to jego k*rwa "kosmiczne taranowanie", które niszczy całą logikę prowadzenia bitew i chyba nawet wojny w tej sadze, wbijanie feminizmu, pani kapitan, która była idiotką nie mówiącą nikomu o jej super kosmicznym planie ('Możecie strzelać, buntować, zabić mnie, ale nie powiem wam, że W OGÓLE mamy plan... bo nie' XD), generał Hux, który dawał się robić jakiemuś pilotowi myśliwca jak kompletny kretyn, w ogóle po jaką cholere on próbował przyjmować jakiekolwiek negocjacje, skoro ich nadrzędnym celem było obrócić Resistance w perzynę!? Pościg też był genialny, bo akurat w tym filmie nikt, ale to NIKT nie wpadł na to, by wysłać część statków skokiem w nadprzestrzeń z drugiej strony układu i ich odciąć, najlepiej ich gonić wprost jak banda młotków. Walki na miecze świetlne, czyli "macham jak cepem dookoła" i pokonuje jakichś elitarnych gwardzistów, którzy szkolili się latami i byli najlepsi w całej organizacji, a pokonani jak banda miernot. (Kylo to moooooże jeszcze nie był tragiczny w stylu walki, ale Rey? Litości...)
Jak to jest "kapitalny" film, to nie wiem co nim nie jest.
Chwila chwila... Co wskazuje na to, że ją wywalą do Legend? Podaj jakieś źródła pls!
To byłaby chyba najcudowniejsza wiadomość od lat xD
Nie żeby coś, ale ludzie mordowali się od zalania dziejów, ale są też rzeczy, które np. bardziej doprowadzają kogoś do takiego czynu, m. in. narkotyki. Idąc tym tokiem po co badać ich wpływ pod tym kątem, przecież ludzie i tak się mordują od zalania dziejów XDDD
Czy ty sądzisz, że kiedyś młodsi takich rzeczy nie robili jak oglądanie treści dla dorosłych, bądź nawet uprawiać seks przed pełnoletnością? xD To, że kiedyś żeniono się bliżej 18. lat nie znaczy nic. Zwłaszcza, że to nie jest do końca dobry wiek na podejmowanie takich decyzji, dojrzałość emocjonalna nie została jeszcze osiągnięta przez te osoby, sporo może się jeszcze zmienić.
Typowe jęczenie, że "kiedyś urła to młodzież była taka zaradna itp. a teraz gówniarzom aby porno i gry we łbach!"
No tak "ciutkę" się z Tobą nie zgodzę, Kwiść.
Ja jako osoba, która sceptycznie podchodziła do Cyberpunka, uniwersum, trybu FPP itd. mam zupełnie inne wrażenie odnośnie rozgrywki od Ciebie. Hacking może się wolno rozkręca, ale jest dalej dla mnie istotny przy skradaniu się przez całą grę, a potem w walce fajnie się go używa, gdy jednemu detonujesz granat z kiszeni, drugiemu każesz sobie palnąć w łeb, a trzeciemu psujesz karabin i dojeżdżasz go z mantis blade'ami.
Strzelanie oferuje mało satysfakcji? Nie rozumiem kompletnie tego problemu, dla mnie walka jest bardzo wciągająca i mi się nie nudzi, jak strzelasz wrogom heady, to wcale nie przyjmują tak wielu trafień na klatę, zwłaszcza, jak gram jako sneaky snajper z karabinem z tłumikiem.
Interfejs mi przestał przeszkadzać relatywnie szybko i nie mam z nim problemów.
No dziennik zadań faktycznie jest średni, przyznam.
Będąc szczery to czytając twoje zarzuty odniosłem wrażenie, jakbyś albo grał w inną grę ode mnie... albo miał naprawdę specyficzny gust odnośnie tego, czego wymagasz od tytułu.
Rankedy w preseasonie niestety to jest kompletna klapa. Pamiętam, jak rok temu miałem z tym do czynienia - ludzie po prostu zupełnie się nie starają grac z sensem, masa takich naprawdę słabych picków, mało kogo obchodzi wygranie meczu. Po jakichś 20 meczach przerzuciłem się na normal drafty... Poziom był wyższy ku mojemu przerażeniu.
Ogólnie to jest najgorszy okres w tej grze, bo jest po prostu nudno. Rankedów nie można grać, siedzisz na normalach, poziom gier jest taki se - nic ciekawego.
Hejty z dupy: Gry-Online edition.
Współczuję wszystkim tym, którzy piszą teksty na GOLu, że muszą czytać taki hejterski ściek XD
Co by nie zrobili, co nie napisali, co nie wstawili, to kurła zleci się banda Nelsona rzucająca mięsem. Skoro taki niski poziom portalu, to po jaką cholerę na niego wchodzicie? Dajcie już sobie siana. Na żadnej stronie o grach nie ma takiego raka, jak tutaj.
Tak tak, minusujcie mnie, bo wy tylko "wyrażacie swoje zdanie", a nie spuszczacie litry ścieku na wszystko <3
No ja tam grałem sobie w GTA V na kompie, który miał GTX 650 i I5 650, tak więc da się jak najbardziej na słabym kompie pograć w ten tytuł. Niska grafa oczywiście, ale uzyskać stabilne 60 FPS nie było problemem.
Nie chce Ci nic mówić, ale to, że Tobie akurat nie pasują nie oznacza, że lista jest słaba :v
Włącz coś innego niż tryb arcade, to dostaniesz symulację. Nawet tryb historyczny ma dobrą fizykę chociażby lotu. Symulacja to już jazda na pełnej, bo tam wspomagań nie masz i widzisz kamerę z kokpitu samolotu/wieży czołgu.
Kiedy czytam rzeczy pokroju "Mi daje gównianych graczy do teamu, a wróg ma dobrych", to zawsze, ale to zawsze mam przed oczami beznadziejnego gracza-płaczka, który nie potrafi sensownie zagrać, więc postanawia obwiniać matchmaking xD
Nie żeby system nie celował domyślnie w to, abyś miał 50% win ratio zgodnie z rozkładem normalnym...
Jak ostatnio gram w bitwach lądowych, to ilość szwedzkich czołgów liczę maksymalnie na palcach jednej ręki, bo więcej ich nie ma.
Narzekanie na zestaw naprawczy i gaśnice... Cóż, dla przykładu w konkurencyjnej produkcji zwanej WoT dostawałeś na start najgorsze działo do pojazdu i musiałeś z takim niegrywalnym szmelcem grać i się męczyć. Dla mnie War Thunder jest ZNACZNIE uczciwszy, niż dzieło Wargaming.
Olewanie próśb graczy? No nie wiem, ja tam widzę poprawy w grze, gdy na początku jest coś beznadziejnego: przykładem z brzegu jest to, gdy wprowadzili Francję i ich czołgi rezerwowe były niegrywalne. Obecnie zmienili to na +, tak samo z japońskimi.
Sory, ale ja gram w to od 2013 roku bodajże i w dużej mierze zupełnie nie podzielam twojej opinii. Polecam więcej myśleć przy graniu i skupić się na sobie ^^
Mogę śmiało polecić War Thundera. Jestem tam od 2014 roku (z większymi przerwami), ale nie żałuję.
Co do grindu - nie jest on aż tak upierdliwy będąc szczerym. Tutaj po prostu trzeba zagrać sporo bitew, a jeśli ma się w rękach maszynę, którą granie sprawia frajdę, wtedy nie będzie to jakoś boleć. Mam znajomego, który wbił nawet odrzutowce, które były dosyć daleko w drzewku, a nie wydał ani złotówki. Na + też jest fakt, że istnieją w grze "zakłady", dzięki którym można wygrać płatną walutę w grze. Jest to trudne... ale jak ma się dużo skilla i trochę szczęścia, można sporo uzbierać :)
Wielu pewnie definitywnie będzie na mnie patrzeć krzywo, ale to jest moje zdanie i wara od tego...
To wcale nie jest tak, że społeczność graczy jest jakaś nie ten teges.. Tutaj tylko dostrzegam aż tak wiele osób w jednym miejscu, które uwielbia gadać na tematy, o których nie ma żadnego pojęcia. Mistrzostwo w dewizie "nie wiem, ale się wypowiem", albo "mam inne zdanie od autora, więc to ten wie, a nie ja, to ja mam rację!" (jak płaskoziemcy) ma tutaj spory procent komentujących.
Przykład z brzegu? Artykuł o depresji jak lekarz w trakcie robienia specjalizacji psychiatryka zasugerował, że w można takiemu choremu na depresję (w późniejszych etapach leczenia, a nie na starcie) proponować grę w Dark Souls, jako wspomaganie w jej leczeniu.
I co? I gónwo, mnóstwo stałych użytkowników tego portalu oczywiście nagle zmienia się w ekspertów z psychiatrii i depresji "bo miałem kumpla z depresją na studiach" i wyzywają autora, podważają jego kompetencje, gdy sami nie mają ŻADNYCH podstaw merytorycznych, by móc tak sądzić. No jak płaskoziemcy. Mój przyjaciel psycholog potwierdził zdanie AUTORA, że jest ono merytorycznie prawidłowe i ma prawo działać.
Świetne artykuły są na tej stronie (oczywiście większość jest hejtowana, no bo autor napisał swoje zdanie, a jak się nie podoba, to go trzeba zgnoić xp),
ale community...
szkoda gadać.
Współczuję redakcji tego portalu.
Ten zgon z pierwszego obrazka przypomina jakąś sytuację z gier RPG.
Mistrz gry: "Jesteś członkiem sporego elitarnego oddziału i widzicie jakiegoś obdartusa bandziora z kamieniem w łapie i zardzewiałym mieczem przy pasie".
Gracz jako imperialny Katafrakt: Szarżuje na niego na pełnej prędkości z lancą, by go na nią nadziać.
Pędzisz pełnym galopem.
GM kostką k20 wyrzuca 1, bandyta wykonuje absurdalnie daleki rzut, kamień trafia idealnie w oko twojego konia, który się płoszy i zrzuca Cię z siodła,
Gracz rzuca mając k20 20 za amortyzację upadku - krytyczny fail: "uderzasz głową w akurat jedyny leżący mały kamień na polanie",
GM rzuca za obrażenia - krytyczny "sukces",
Skręca Ci kark - nie żyjesz.
Napisałem, że zawodowo prowadzi leczenie depresji, bo jest lekarzem - nie napisałem jakim konkretnie, czy rodzinnym, czy laryngologiem, bądź jakimkolwiek innym. Jest lekarzem w trakcie specjalizacji z psychiatrii, a raczej mam prawo założyć, że to nie jest kłamstwo.
Nie napisałem nigdzie stwierdzenia, że wszystkie komentarze są agresywne i atakujące. Wyraziłem się o komentarzach zawierających tego typu stwierdzenia rzucające błotem w twarz autorowi artykułu, czym wymierzyłem policzek w autorów tych właśnie komentarzy określając ich mianem "ignorantów". Dodatkowo było ich na tyle dużo, że oburzenie wzięło górę i nie byłem zbyt dokładny w określaniu o kogo konkretnie chodzi.
Zdaję sobie sprawę z tego, że obrażanie forumowiczów (autorów wcześniej opisanych komentarzy) jest niestosowne, jednakże gdy takie osoby zachowują się o w taki sposób, to moim zdaniem nie zasługują na pochwałę swojego postępowania. Gdyż ani nie mają sensownych podstaw, by zarzucać autorowi niekompetencję w dziedzinie, o jakiej artykuł został napisany (ciężko mi uwierzyć, że każdy z nich jest magistrem psychologii), ani również nie przestrzegają zasad współżycia społecznego mieszając autora z błotem za samo ich inne widzimisie ("moja racja jest mojsza niż twojsza"). Hejt za byle co, często za jedną pozycję, z którą się nie zgadzają.
A czy np. DS jest słusznym wyborem do artykułu, czy nie, to nie mam zdania, gdyż ja w takich rzeczach nie mam dostatecznej wiedzy. Moje zdanie zresztą i tak się guzik liczy.
A przed państwem festiwal pokazywania jak to ludzie są po prostu krótkowzroczni. Od razu zleciało się stado ekspertów, które jednogłośnie stwierdziło, że Dark Souls jest durnym pomysłem, bo jest okrutnie trudny, a więc cały artykuł do kosza, jest dnem, jak to może się pojawiać na takim portalu. Oczywiście nie obyło się bez obrzucania błotem autora, który jest rzekomo nie zna wgl tematu pomimo zajmowania się zawodowo leczeniem takich oto problemów jak właśnie depresja, bo (uwaga uwaga, warto czytać artykuł do końca) jest LEKARZEM.
Tak więc drogie stado ignorantów - weźcie najpierw sami coś się dowiedzcie na ten temat. Jak dla mnie artykuł napisała definitywnie osoba, która wie co mówi, co również potwierdził mój bliski znajomy, absolwent psychologii, który również miał przedmioty z dziedziny psychiatrii.
Ah.... typowy internet - współczuję redakcji, że w ogóle ich oczy muszą czytać o takie bzdety. Tak samo jak z tym artykułem, który ukazał filmik z wojny, gdy pojazd opancerzony wjechał w tył czołgu.
Tak tak, możecie mnie już minusować.
Wielu hejtuje autora, bo postanowił mieć własne zdanie na ten temat. Rzucanie mięsem, że to wypociny, że się nie zna, bo przeczytał TYLKO 15 książek, a nie 30 jak prawdziwy ekspert, że jest debil itd.
Ale oczywiście każdy wyprze z mózgu argument, że historie w EU się WZAJEMNIE WYKLUCZAŁY. Poza tym dla wielu przesunięcie tych świetnych i tragicznych historii do legend to jakaś zbrodnia na uniwersum... Książki wyparowały wam z półek? Magicznie zapomnieliście tych historii? Nie rozumiem kompletnie aż tak wielkiego bólu dupy o to, świetne historie nimi pozostają, a lipy pójdą w zapomnienie.
Wiem wiem, Disney mógł porządkować po prostu ten śmietnik, aczkolwiek było tego zbyt dużo. Jak dla mnie początkowo chcieli zaadaptować te dobre historie w jakiś sposób, ale najwyraźniej po drodze coś schrzanili.
Haters gonna hate... as always
Ja się zgadzam z autorem artykułu, który punktował głupoty, jakich się pozbyto z kanonu. Oczywiście jeszcze mocniej zgadzam się z tym, że najnowsza trylogia to jest kicz absolutny (naprawdę mnie zastanawia co ludziom się podoba w tandecie tego pokroju - i nie sugeruje, że ktoś jest taki i owaki, bo mu się to podoba... ale ja po prostu nie umiem tego zrozumieć xd)
Tak naprawdę, to największym problemem G2 w tym meczu nie były picki, taktyka przeciwnika... lecz ich własna mentalność, m. in. Capsa. W momencie, gdy team pickuje już Ryze'a, Elise, Varusa i Tahm Kencha (Ryze i Elise typowi Damage Dealer'zy, Tahm głównie od ratowania Varusa, który jako jedyny w TF'ach ma ult dobrze służący w nich), to jego ego nie pozwoliło mu picknąć coś, co jeszcze w tych TFach by pomogło, lecz zamiast tego picknął... assasyna. Zamiast się poświęcić w jakimś stopniu dla drużyny, jak to zrobił przeciwko SKT biorąc Oriannę, to wziął postać, która w zasadzie ma bardzo małą wartość w walkach drużynowych, by "zabłysnąć".
Ich pickowanie też było poważnym problemem. W drugim drafcie postanowili picknąć od razu Gragasa i Yasuo. Wróg oczywiście zobaczył, że będzie to na bocie, po czym ostatnie 2 bany były wymierzone przeciwko Jankosowi... Moje pytanie - dlaczego oni wgl tak postąpili? Dlaczego DALI IM się uderzyć w twarz poprzez faktycznie wzięcie tego na bota? Przecież Jankos dobrze pokazywał się grając Gragasem - co więcej, ten grubas jest niejako kontrą na Lee Sina, który był już wybrany! Caps też jak najbardziej mógłby wziąć Yasuo na mida (Wunder bodajże też nim potrafił grać, więc mógł się wybrać nim przeciwko Ryze'owi). Wtedy FPX byłoby z ręką w nocniku, bo okazałoby się, że aż 2 bany zostały wyrzucone w błoto, dzięki czemu mieliby większą swobodę przy wybieraniu picków przeciwko ich botowi (nie straciliby po ich 2 banach praktycznie nic więcej).
Perkz'a picki w kolejności: Xayah, Kai'sa, Yasuo, Ezreal/Varus...
Dlaczego nie postanowił się poświęcić trochę dla drużyny i zdecydować się wziąć troszkę mniej komfortowy pick, by wciągnąć FPX w pułapkę?
G2 musi sobie poważnie przemyśleć swoje granie jako drużyna, gdyż brnąc dalej w taki sposób w kolejne mecze może się to na nich zemścić. Niestety, zawsze ktoś musi trochę odpuścić w teamie na rzecz zwycięstwa i dać zabłysnąć innym, jeśli nie będą w stanie tego zrozumieć, wtedy ten team będzie miał z tym tylko większe problemy.
Co do Lee Sina Tiana, to G2 mu go nie banowało,, gdyż wydawali jednego bana na Quiannę, a nią ponoć Tian był jeszcze groźniejszy (popisywał się nią na Worldsach, a Jankos niestety stracił pewność co do grania tą postacią, więc o zabraniu jej nie było mowy).
W pierwszym drafcie tak naprawdę G2 miało nawet dobry teamcomp, był dobry... tylko oczywiście ostatnim pickiem musiał być Pyke... Na Nautilusa... Nie ma to jak utrudnić samemu sobie życie, mieć gorsze teamfighty - Gdzie była Orianna? Azir? Nie byłyby idealne, ale mieliby większą kontrolę w TF'ach, a tak to nie był w stanie tym Pyke'iem zagrozić przeciwnikowi, co najwyżej sobie kogoś tam dobił.
Autor w sumie mógł wspomnieć, że drugi draft to od G2 było jakieś kompletne nieporozumienie. Ich teamcomp był kompletnym non-sensem i jakby wygrali, to byłby absolutny cud.
W trzecim pokazane było, że FPX po prostu gra lepiej i nie ma co do tego wątpliwości. Ich mid i jgl schodzili na bota, Jankos zamiast odbić piłeczkę i męczyć ich topa, pomóc Ryze'owi i na nim się oprzeć, to próbował pomagać botowi...
Cóż - GG, może za rok
To daje pomysł na mema z hasłem "Gry uczą przemocy!" xd
Czy tam "powodują przemoc"
Jeeeny, już bez przesady. Tak jakby użycie słownictwa potocznego zmniejszało jakkolwiek rzeczowość artykułu -,-
Dopóki jest zgodny z prawdą, zwięźle napisany, nie ma błędów interpunkcyjnych i są polskie znaki (bo to takie błędy wg mnie faktycznie czytelnika irytują jak w artykule znajduje się coś w stylu "Gra przeze mnie oceniania była wysmienita. Ogulnie [...]") to jest wszystko w porządku i oczywiście wyłączam w domyśle rzeczy typu używanie w takim wulgaryzmów itp.
Oczywiście niektórzy powiedzą, że w takim razie jestem mało wymagającym czytelnikiem itd... ale każdy ma swoje standardy i nie trzeba pisać rzeczy typu "Adekwatne do poziomu serwisu" sugerując, że jest on jakiś niski.
@Czarny_Wilk moim zdaniem też film Solo był spoko. Nie był wybitnym filmem, ciężko byłoby to o nim powiedzieć, ale był jak najbardziej dobry, nie było w nim jakichś dureństw, pokazał świat Star Wars OD INNEJ STRONY. Pokazał, że to uniwersum to nie tylko Jedi, Moc, miecze świetlne itp. ale też ma swoje odmienne oblicze. Uważam, że taki film też był potrzebny temu uniwersum :)
Auschwitz... Nie wiem czemu wszedł mi do głowy pomysł gry typu "Auschwitz Tycoon" xd
Sorry, czarny humor jest w mojej duszy od lat.
Sama II Wojna Światowa była ogólnie okrutna, ale rzeczy, które działy się podczas Powstania Warszawskiego i jak Niemcy wyrzynali bezbronnych ludzi jak bydło (chociaż nawet to określenie zupełnie nie oddaje tamtych realiów)... To było po prostu apogeum zła tamtej wojny ;(
Zootopia miała swój pomysł, duszę, fajne nowe piosenki, klimat, dobre parodie, np. Ojca Chrzestnego - po prostu film animowany dla ludzi w każdym wieku, ponieważ każdy widz znajdzie w nim coś dla siebie. W tej oto nowości mamy natomiast całkowicie odgrzewany kotle i uwaga co do "Król Lew - Animal Planet edition" jest bardzo trafna. Tak jakby wszystkie zwierzęta w oryginalnej kreskówce były wiernie odwzorowane zgodnie z tymi występującymi w naturze xd
Szanuję studio Pertoglyph. Wciąż mam nadzieję, że EA wreszcie łaskawie pozwoli im stworzyć Star Wars: Empire at War 2. Wcześniej prosili ich o to wiele razy, ale odmawiali, bo nie tworzyli FPS'a...
Ja Ci powiem, że mam identyczną sytuację używając właśnie starych kabli od Orange, prędkość do 10 Mb/s, w miejscowości nigdzie xd
O ile jak byłem znacznie młodszy i były ciągłe problemy z prędkością, tak od kiedy wziąłem się za to i zacząłem wydzwaniać w kółko do biura obsługi klienta, że internet nie działa blisko 10, tylko w okolicach 3, to nagle mam stabilne 9.5 Mb/s i jestem w miarę zadowolony jak na takie zadupie :P
Wymieniali kable przy centrali, przy skrzynce, u nas kopali dół, by coś naprawić, puszkę zmieniali - w sumie przyjechali przynajmniej 4 razy, ale ZROBILI. Jak się bardzo chce, to można :D
Hahahahhah
Szanuję, naprawdę XD
@Shan Rivel
Dlatego moim zdaniem z ramienia sądu, to Sapkowski nie dostanie złamanego grosza :P
Ten przepis ma jeden mankament - nie istniał w momencie, w którym podpisała została umowa, a jak pewnie niektórzy wiedzą, to istnieje pewne pojęcie "Prawo nie działa wstecz!
Dlatego moim zdaniem Sapkowski z ramienia sądu nie dostanie złamanego grosza.
Patrząc na takich rządzących, to zaczynam współczuć Chińczykom takiej sytuacji. Tego typu zakazy są przecież chore. Nie ma to jak dowalić obywatelom jak i rynkowi we własnym kraju pod pozorem "dobra obywateli". Brzmi to jak sowiecka propaganda...
Mógłbym ci przybić piątkę, bo mam w sumie bliźniaczą sytuację, ale na studiach informatycznych xD
Nie wiem, niby gry w Polsce takie popularne, ale w moim przypadku wcale się to nie przekłada na rzeczywistość. Jeśli spotykam kogoś, kto niby gra w gry, to jest to najczęściej osoba, która odpali sobie jakąś grę na konsoli raz na ruski rok wieczorem z nudów.
Poza tym to badanie jest wg. mnie trochę lipą. 1500 osób biorących udział w badaniu w porównaniu do tych kilku milionów graczy w Polsce to bardzo mały procent, przez co te wyniki są nierzetelne w stosunku do stanu faktycznego. No ale to jest statystyka. Tak naprawdę, to można statystycznie udowodnić związek pomiędzy liczbą urodzeń w jakiejś miejscowości, a miejscowym zwiększeniem się populacji bocianów :P
Ja od siebie dodam coś z gier ze Star Wars, czyli Empire at War 2 oraz Jedi knight: Jedi Adademy 2 (lub coś w ten deseń).
Ja wiem, jest mnóstwo modów do obecnego Empire at War, ale niestety można to modować i modować, ale mechanika dalej jest trochę przestarzała. Wyobraźcie sobie bitwy naziemne na silniku podobnym do tego, co mamy chociażby w CoH2.
"Przepraszamy, że dymaliśmy was bez mydła", szkoda tylko, że znając życie to za rok znów będzie powtórka z rozgrywki.
Nienawidzę EA głównie za dwie rzeczy: pozarzynanie wielu genialnych studiów growych i za to, że mając prawa do Star Wars wydają TAKI SZMELC!
Uniwersum Star Wars jest ogromne, można by stworzyć naprawdę dobre gry, RPG, RTS, strategiczne czy inne, ale NIEEE róbmy gówniane FPSy i wchrzańmy w to tyle DLC, aż gracze się porzygają.
Studio Petroglyph wiele razy składało im propozycję stworzenia RTSa w Star Wars, czyli jakaś kontynuacja Empire ar War, ale ci im odmawiali za każdym razem, bo nie robią FPSa xd
Banda hien, która naprawdę powinna dostać jeszcze basen zimnej wody prościutko na łeb, może wtedy chociaż malutka iskierka rozumu zaświeci im się we łbach...
Mój wybór padł na Kingdom Come: Deliverance!
Dlaczego? Tak naprawdę, to od zawszę uwielbiałem grać w gry osadzone w realiach średniowiecznej Europy, m. in. Medieval II Total War, czy Mount and Blade: Warband (w przypadku tego drugiego z niecierpliwieniem czekam na Bannerlord ^^). Ufam twórcom pierwszej części Mafii, że stworzą grę naprawdę dobrej jakości, co może być zgodne z tymi przesunięciami terminu wydania gry (Rockstar robił to samo z GTA V dzięki czemu wydali naprawdę odpicowaną grę). Trzymam kciuki za ich dzieło :D
Najgorsze jest to, że ta gówniana firma ma licencję na gry Star Wars, przez co np. firma Petroglyph chcąc zrobić kontynuację zaj*bistej gry Star Wars: Empire at War, musi ich prosić o wsparcie... No, ale przecież to nie FPS, więc g*wno im dadzą :[
Przypominam, że Pertoglyph już kilka razy wysyłało propozycję EA, żeby stworzyć SW:EaW II, ale Ci nigdy nie dali im odpowiedzi. Dlaczego? Bo to RTS, a nie FPS, więc nie są na liście priorytetów i nici z gry.
Moim marzeniem jest dostać świeżutkiego Empire at War, a najwyraźniej się go nie doczekam :(
Terefere85
"Natomiast szybkie FPS'y nie zmuszające specjalnie do myślenia i masa lootboxów to zupełnie inna grupa odbiorców - taka która buduje dzisiejsze EA"
I to jest właśnie straszne... ta właśnie grupa odbiorców, która nie lubi specjalnie ruszyć mózgiem zaczyna być coraz większa, przez co takie duże firmy jak EA będą wydawać tylko takie gnioty. Nie mam na myśli gniotu, jako samego FPSa, ale raczej to rzucanie do nich lootbox'ami na lewo i prawo rozpieprzając grę do reszty. Normalnie płacisz za grę dajmy na to 80$, to potem masz jeszcze w luj DLC, które każde kosztuje po 20$ dodatkowo.
Uważam, że takie praktyki powinny być zakazane i firma powinna zawsze gdzieś wspominać o całkowitym koszcie gry łącznie z DLC, wtedy zupełnie inaczej by to wyglądało dla potencjalnego konsumenta, który zwróciłby na to uwagę...
A gdzie podziało się Jagged Alliance 2? Przecież ta gra miała bardzo dobre oceny i do tej pory ma swoich fanów...
League of Legends? Poważnie? Dla mnie ta gra została spartaczona przez Riot Games, który zrobił z tego grę mocno drużynową. Byli e-sportowcy, którzy już w III sezonie mówili, że Riot straci na takim ruchu... i mieli rację.
WoT stał się już strasznie P2W, a momentami nawet P2P. Bez konta premium nawet nie ma już zbytnio sensu grać tierem wyższym niż VIII - finanse cie zjedzą.
Nie rozumiem natomiast, dlaczego nie widzę w tej top 20 GWINTa. Przecież ta gra jest bardzo dobra (chociaż balans jest czasem nie do końca wyważony, ale REDzi nie raz robili drastyczne zmiany, by zobaczyć, co się stanie z metą).
PS: METIN 2? Poważnie? Przecież ta gra to jest nie dość, że staroć pod każdym względem, to jeszcze nuda i monotonia wręcz wylewają się z ekranu...
I chociażby dlatego wolę War Thunder od World of Tanks - ja wiem, że tam też są pojazdy premium i wgl. ale da się tam grać i zdobywać wszystkie maszyny bez konta premium - w WoT jak grałem chińskim medium tankiem IX tieru (nie pamiętam nazwy) to ten czołg był po prostu NIEGRYWALNY na stocku i wyexpienie go było niemal syzyfową pracą, pomijając oczywiście fakt, że bez premki na IX-X tierach nie masz szans zarobić jakichkolwiek kredytów - co najwyżej stracisz.
A gier turowych dla mnie genialną produkcją (choć starą) jest Jagged Alliance 2 na najnowszym patchu stworzonym przez fanów gry. Wiem, że nie jest to turowy RPG, ale jak ktoś poszukuje taktycznej gry turowej, to gorąco polecam.
A gdzie jest Knights & Merchants Remake? Twórcy tego projektu nie dość, że usprawnili mechanikę gry, dzięki czemu gra się szybciej, przyjemniej, chociażby jednostki nie rżną głupa, nowe jednostki no i budynki. W Polsce ponoć ta gra ma dużą popularność.
Ogólnie każdą osobę, która grała w tą grę za czasów młodości, to polecam sobie temat obczaić, bo naprawdę warto :)
Gra kompletnie beznadziejna - brzydka, frustrująca, denerwujące błędy, durne udziwnienia za pomocą magii itd... Stronghold oraz Stronghold Crusader były najlepszymi odsłonami serii (w jednym miodna kampania, w drugim upragniony tryb potyczki + kilka dodatków). Stronghold 2 był już takim średniakiem. Stronghold 3 dla mnie był tragiczny, co omawiany w tej recenzji Strongold Legends- NIE POLECAM ani Legends, ani trzeciej odsłony serii...
Ale wy wiecie, że ci szturmowcy to nie są klony? Po zmianie Republiki w Imperium Galaktyczne armia została diametralnie przebudowana. Nawet sam Palpatine nie lubił klonów, gdyż uznał je za "głupie" (nie potrafili myśleć samodzielnie). Tak więc proszę nie nazywać ich klonami po III cz. :)