Zemsta Sithów to moja ulubiona część z prequeli, a Obcy III bardzo zyskuje po obejrzeniu wersji reżyserskiej (Special), która lekko zmienia/poprawia niektóre wątki oraz zdecydowanie polepsza odbiór filmu.
Top Indie RPG, na które warto czekać w 2022 roku (część z nich jest już w EA):
Death Trash
https://store.steampowered.com/app/941460/Death_Trash/
SKALD: Against the Black Priory
https://store.steampowered.com/app/1069160/SKALD_Against_the_Black_Priory/
Black Geyser: Couriers of Darkness
https://store.steampowered.com/app/1374930/Black_Geyser_Couriers_of_Darkness/
Colony Ship: A Post-Earth Role Playing Game
https://store.steampowered.com/app/648410/Colony_Ship_A_PostEarth_Role_Playing_Game/
Alaloth: Champions of The Four Kingdoms
https://store.steampowered.com/app/919360/Alaloth_Champions_of_The_Four_Kingdoms/
Monomyth
https://store.steampowered.com/app/908360/Monomyth/
Broken Roads
https://store.steampowered.com/app/1403440/Broken_Roads/
Space Wreck
https://store.steampowered.com/app/1063540/Space_Wreck/
Skullstone
https://store.steampowered.com/app/1693290/Skullstone/
Sea of Stars
https://store.steampowered.com/app/1244090/Sea_of_Stars/
Burden of Command
https://store.steampowered.com/app/887490/Burden_of_Command/
Wartales
https://store.steampowered.com/app/1527950/Wartales/
Terra Randoma
https://store.steampowered.com/app/1120400/Terra_Randoma/
Soulash
https://store.steampowered.com/app/1623210/Soulash/
Fallen Dungeons
https://store.steampowered.com/app/823820/Fallen_Dungeons/
The Outer Worlds to jeden z lepszych RPG-ów akcji, w które grałem i stawiam ten tytuł praktycznie na równi z moim ukochanym Deus Ex: Human Revolution czy Fallout New Vegas. Polecam wszystkim fanom otwartych map, rozbudowanych systemu rozwoju postaci, dającej frajdę walki oraz swobody działania. The Outer Worlds zapewni wam co najmniej 30 godzin świetnej zabawy.
Więcej na › https://www.facebook.com/sentymentalnegranie/
Dzięki Iselor i wszystkiego najlepszego ode mnie dla wszystkich członków tego zacnego wątku.
W Dragon Age Origins polecam na początek klasę Łotrzyka walczącego na dwie bronie. Bardzo przyjemna i widowiskowa klasa, a z kompanów łotrzyków masz Zevrana (też dwie bronie) i Leliane, która włada głównie łukiem, ale można zmienić ją też na dwie bronie. Polecam również na pierwsze przejście zostawić w drużynie Morrigan (mag) - świetna postać :)
Nie jestem w stanie zrozumieć fenomenu Deathloop. Jest to najgorsza gra od Arkane, na dodatek kopiująca w gorszy sposób pomysł z DLC do Prey o nazwie Mooncrash (nota bene od tego samego studia), a i tak znajduje się w topce wszystkich rankingów w tym roku. Ranking jak ranking, każdy ma swój :)
"Tails of Iron wygląda na tytuł z bardzo dobrym pomysłem na siebie, mimo zastosowania pewnych sprawdzonych i znanych rozwiązań z gatunku, dodaje coś od siebie. Świat, w którym osadzone jest Tails of Iron, świetna warstwa artystyczna tego tytułu i co najmniej bardzo dobrze wykonana walka sprawiają, że warto dać szansę tym walecznym gryzoniom."
Prezentacja gry › https://youtu.be/PQWcZzwkuzI
Jakby ktoś się zastanawiał nad Tails of Iron to wrzucam tutaj prezentację › https://youtu.be/PQWcZzwkuzI
Ogólnie fajna gierka, z ciekawym pomysłem na uniwersum i zdecydowanie bardziej przystępna niż Hollow Knight czy Salt and Sanctuary.
-Bardzo boli brak przyśpieszania postaci jak to było w Pillarsach. Postać strasznie się wlecze i to trochę irytuje a lokacje nie są małe i backtrackingu nie brakuje
Jest przyspieszenie - druga ikona od prawej w prawym dolnym rogu ekranu (zegarek kieszonkowy) :)

Fajnie, że skupiają się na mechanice, ale nie muszą przy tym zapominać o jakimś stylu/wizji artystycznej. To, że interfejs jest czytelny to fakt, ale nie musi przy tym wyglądać jak wyrwany z programu do obróbki wideo. Jest wiele gier RPG skupiających się na mechanice, które nie zapomniały o tym, że budowanie atmosfery w grze jest równie ważne co mechanika, a można to osiągnąć między innymi poprzez ciekawy interfejs. Nie oznacza to równocześnie, że jego czytelność i funkcjonalność były zaburzone.
Przykładów jest sporo, ale wrzucam tylko UI z KCD.
Solasta ogólnie bardzo mi się podoba, a sama walka jest wyśmienita, ale kurde ciężko mi się wczuć jak gram w grę fantasy, a interfejs wygląda jak z gry o eksploracji kosmosu czy coś :).
Wszystko super, ale dlaczego interfejs jest taki szpetny? Nijak nie pasuje mi to do gry fantasy :(
GRUNND to ciekawie zapowiadająca się gra przygodowa, której świat inspirowany jest pracami Franza Kafki i Davida Lyncha. Historia jest mroczna i swoim klimatem przywodzi na myśl serial Twin Peaks. Demo zostało przetłumaczone na kilka języków, m.in język polski i posiada również pełne angielskie udźwiękowienie.
https://store.steampowered.com/app/1449920/GRUNND/
https://www.youtube.com/watch?v=enCFlSkUN8Q&feature=emb_title&ab_channel=UpcomingGames
Dzisiaj gra otrzymała darmowy prolog/demo na platformie Steam o tytule Saint Kotar: The Yellow Mask. Dla wszystkich fanów przygodówek ważna wiadomość, prolog dostępny jest również w języku polskim.
https://store.steampowered.com/app/868770/Saint_Kotar_The_Yellow_Mask/
Jednocześnie twórcy rozpoczęli zbiórkę na Kickstarterze, mającą wspomóc produkcję i wydanie pełnej wersji Saint Kotar. Planowana premiera to Sierpień 2021.
https://www.kickstarter.com/projects/redmartyr/saint-kotar/
Niedawno na Steam znalazłem Zoria: Age of Shattering. Drużynowe cRPG z naciskiem na fabułę i turową walkę. Na Steam jest darmowy prolog (demo) do sprawdzenia, więc jak ktoś ma czas to warto rzucić okiem.
https://store.steampowered.com/app/1159090/Zoria_Age_of_Shattering/
Oczywiście, że tak i w pełni się z Tobą zgadzam. Trzeba jednak mierzyć siły na zamiary i zdawać sobie sprawę ze złożoności tytułu, który chce się lokalizować. W ich przypadku pospolite ruszenie społecznościowych "tłumaczy" zdecydowanie się nie sprawdziło. Wystarczyło powiedzieć nie będzie tłumaczenia PL i musicie sobie radzić po angielsku lub rosyjsku. Mnie to nie przeszkadza, bo zawsze gram po angielsku, ale szkoda ludzi, którzy robili sobie nadzieje i nic z tego nie wyszło.
Czekanie niestety nic tutaj nie da, bo twórcy oczekują, że fani odwalą za nich brudną robotę, nie dając nic w zamian. Do przetłumaczenia jest ok.40tys. linijek tekstu, co daje co najmniej 200tys. słów. To jest mało możliwe zadanie dla niezgranej grupy amatorów bez konkretnego lidera projektu i dużej pomocy od deweloperów.
Twórcy udostępnili plik dla fanów żeby kto chce zebrał się w grupę i pomógł w tłumaczeniu. Totalna amatorka! Tłumaczenie to jeszcze nie jest problem, bo zbierzesz 20 osób i przetłumaczysz to w 2-3 miesiące, ale brak spójności w tłumaczeniu, liczba błędów językowych i gramatycznych, podobno sama jakość angielskiego tłumaczenia jest słaba, więc najlepiej byłoby korzystać z rosyjskiego oryginału, wyobrażasz sobie korektę takiego potworka?! Poza tym to powinna być lokalizacja, a nie samo tłumaczenie, bo tłumaczenie właśnie wypuścili i wystawili się na pośmiewisko. Nie rozumiem jak można tak zepsuć sobie produkt/renomę. To jest problem dzisiejszych Indie deweloperów, dajmy fanom oni zrobią, bo nas kochają (darmowe klucze), a co to za problem przetłumaczyć na swój język. Bzdura!
Wszystko jest do zrobienia, ale powtarzam, że przy braku zarządzania i w szczególności braku decyzyjności od deweloperów, nic z tego nie wyjdzie. Ja bardzo chętnie przy takim projekcie bym pomógł, ale to jest tak dużo roboty, że bez zaangażowania twórców nic z tego nie wyjdzie. Swoim imieniem (ksywką) na pewno się pod tym nie podpisze, bo nie wiadomo jakie kwiatki nawywija ktoś inny.
Nastawcie się niestety na granie po angielsku lub rosyjsku.
Strona była bardzo fajnie prowadzona i generowała spory ruch przede wszystkim przed premierą pierwszej części Pillars of Eternity i zaraz po. Współpracowałem nawet z redaktorami robiąc materiały wideo na temat nadchodzących aktualizacji, recenzje i zapowiedzi. Na forum można było spotkać dużo ciekawych, kulturalnych i doświadczonych graczy. Bardzo fajne miejsce i szkoda, że strona już jest martwa.
Moje ulubione cRPG bez konkretnych pozycji. Celowo podkreśliłem jedno słowo żeby nie było wątpliwości, że to ulubione, a nie najlepsze wg mnie tytuły z tego gatunku.
Baldur's Gate
Baldur's Gate II
Knights of the Old Republic
Icewind Dale
Legend of Grimrock II
Arcanum
Deus Ex: Human Revolution
Wiedźmin 1
Fallout New Vegas
Dragon Age: Origins
Planescape Torment
Ultima Underworld
Neverwinter Nights 2
Twitter bardzo pomaga, śledzę dużą ilość deweloperów i czasem wpadają jakieś fajne "twitty". Oprócz tego polecam stronę RPGWatch, dużo ciekawych informacji, ludzie na poziomie i brak click-baitowych newsów i od czasu do czasu sprawdzam jeszcze Kickstarter w poszukiwaniu czegoś ciekawego.
Moje propozycje gier, na które nie czekacie, a powinniście w 2020 roku:
Monomyth
https://store.steampowered.com/app/908360/Monomyth/
Alaloth
https://store.steampowered.com/app/919360/Alaloth__Champions_of_The_Four_Kingdoms/
Stoneshard
https://store.steampowered.com/app/625960/Stoneshard/
Wolcen: Lords o f Mayhem
https://store.steampowered.com/app/424370/Wolcen_Lords_of_Mayhem/
Realms Beyond: Ashes of the Fallen
https://www.realms-beyond.com/about/
Fallen Dungeons
https://store.steampowered.com/app/823820/Fallen_Dungeons/
Death Trash
https://store.steampowered.com/app/941460/Death_Trash/
Broken Roads
https://www.brokenroadsgame.com/
Dark Envoy
https://store.steampowered.com/app/945770/Dark_Envoy/
The Dark Eye : Book of Heroes
https://store.steampowered.com/app/1139870/The_Dark_Eye__Book_of_Heroes/
Vagrus: The Riven Realms
https://store.steampowered.com/app/909660/Vagrus__The_Riven_Realms/
Last Epoch
https://store.steampowered.com/app/899770/Last_Epoch/
Wigmund: The Return of the Hidden Knights
https://store.steampowered.com/app/1164690/Wigmund_The_Return_of_the_Hidden_Knights/
Burden of Command
https://store.steampowered.com/app/887490/Burden_of_Command/
...i wiele innych :)
Ogólnie mogę być z siebie zadowolony w tym roku, szczególnie jeżeli porównam to do ostatnich 2 lat. Jak mają się moje osiągnięcia względem założeń i planów na 2019? (w nawiasie liczba godzin potrzebnych do ukończenia, pogrubienia to tytuły, które przeszedłem):
1) Pillars of Eternity 2
2) Deus Ex: Mankind Divided
3) Sword Coast Legends
4) Dragon Age II (37)
5) Book of Demons (20)
6) Hollow Knight
7) Primordia (7)
8) The Blackwell: Legacy (3.5)
9) Tardy (5)
10) Dishonored
11) Knights of the Old Republic (35)
12) Gemini Rue (6.5)
13) Kathy Rain (7)
14) Whispers of a Machine (7)
15) Pyre (9)
16) Order of the Thorne: The King's Challenge (3.5)
17) Transistor (8)
Podsumowanie:
Jak widać w tym roku skoncentrowałem się na przygodówkach, które nie wymagały ode mnie poświęcenia dużej ilości czasu, a nie udało mi się ograć dłuższych cRPG-ów (PoE 2, Deus Ex: MD), na które bardzo liczyłem. Wszystkie pominięte tytuły przechodzą na następny rok, a teraz moje prywatne nagrody za ten rok.
Pozytywne zaskoczenie: Tardy
Najciekawszy pomysł: Book of Demons
Największe rozczarowanie: Pyre
Najlepszy towarzysz: Crispin (Primordia), Jolee Bindo & HK47 (KotOR)
Gra Roku: Knights of the Old Republic
Wyjdzie to tylko z korzyścią dla branży, więc jestem jak najbardziej na tak. Muszą tylko zamienić słowa w czyny, bo środki na inwestycje i zasoby ludzkie mają. Mam nadzieje, że się uda.
@JohnDoe666
W zasadzie wszystkie ułatwienia o których mówisz występują, tylko piszesz o tym tak jakby to był standard stosowany we wszystkich grach a tak nie jest.
Raczej się nie zdarza żeby występowały wszystkie naraz i zazwyczaj są opcjonalne więc nic nie stoi na przeszkodzie żeby je wyłączyć.
No właśnie nie da się ich wszystkich wyłączyć :). Możesz wyłączyć ogólny auto aim, ale mechanizmy, które opisałem występują w grach konsolowych tak czy tak. Twórcy projektują strzelanki w taki sposób żeby te mechanizmy pomagały graczom z "padem", a nie były natarczywe i widoczne jak auto aim. Dlaczego projektuje się FPS-y osobno na konsole i PC? Nie, nie tylko po to by dostosować interfejs i ogólne sterowanie, ale właśnie dlatego. FPS-y tworzy się najpierw na konsole, bo trzeba te wszystkie mechanizmy zaimplementować, a potem deweloperzy "portują" na PC pozbywając się "systemów namierzania" i dopasowując interfejs pod blaszaki.
W sieci można znaleźć materiały m.in z GDC jak również parę artykułów o tym jak tworzy się wyżej wymienione mechanizmy. Poza tym mam kilku znajomych, którzy pracują przy tworzeniu gier (również FPS-ów) i mam informację prosto ze źródła.
To czy w to uwierzysz czy nie to już twoja sprawa, nie jest moją misją nikogo przekonywać :).
To, że wyłączysz auto aim nie ma znaczenia, bo gra i tak przy zbliżeniu celownika do przeciwnika "lokuje" się na celu. Auto aim jest po prostu bardzo agresywny w swoim działaniu i rzuca się strasznie w oczy. Do tego na konsolach przeciwnicy mają zwiększone hitbox-y przez co nie trzeba w ten cel tak na prawdę trafić, wystarczyć strzelić w obrębie (dość sporym) celu i jest to uznawane za trafienie. Jest jeszcze zwolnienie ruchu, o którym pisali inni.
Inną sprawą jest jakie są odczucia gracza podczas grania na padzie lub K+M. Pod względem technologicznym (precyzja i szybkość reakcji) K+M wygrywa i nie ma co się raczej sprzeczać, za to komfort rozgrywki oraz własne preferencje to już sprawa indywidualna.
Na wstępie napiszę od razu, że jestem dużym fanem gier Hack&Slash, a w szczególności Diablo I i Diablo II z dodatkiem LoD, co również może mieć wpływ na moją ocenę Book of Demons. Nie jest to może najbardziej rozbudowany typ gier, ale po prostu sprawia mi przyjemność chodzenie po planszy i "siekanie" przeciwników, zbieranie masy unikalnych przedmiotów i odkrywanie nowych umiejętności.
W grze spędziłem dokładnie 20 godzin, ale na ten czas składa się ukończenie gry Łuczniczką, przejście połowy podziemi Wojownikiem i 1/4 Magiem. Można więc powiedzieć, że na normalnym poziomie trudności przejście gry zajęło mi ok. 12 godzin bez specjalnego pośpiechu i z odkrywaniem całych poziomów. Warto jednak zaznaczyć, że czas gry uzależniony jest głównie od systemu Flexiscope, który pozwala nam na dobranie wielkości lochów, a co za tym idzie długości gry/sesji zgodnie ze swoimi preferencjami. Jest to świetne rozwiązanie i szczerze muszę przyznać, że tylko dzięki temu byłem w stanie ukończyć ten tytuł. Mimo dużej sympatii do Book of Demons przy dłuższych posiedzeniach gra stawała się dość nużąca. Nie byłem po prostu w stanie grać dłużej niż 1.5-2 godziny za jednym posiedzeniem, co pewnie było spowodowane brakiem swobody ruchu bohatera, ale to wszystko zależy od preferencji i determinacji gracza. Przeciwników i umiejętności jest dość sporo, więc w tej materii gra nie pozwala nam się nudzić. Ogólne wrażenia są bardzo pozytywne i szczerze polecam Book of Demons wszystkim fanom gatunku i pierwszego "Diabełka".
PLUSY
- świetne udźwiękowienie oddające klimat i atmosferę Diablo I
- oryginalny pomysł na "papierowe" uniwersum, a co za tym idzie styl graficzny, sposób poruszania się postaci itd.
- trzy różne postacie do wyboru (Łucznik, Wojownik, Mag), każda różniąca się lekko sposobem i podejściem do rozgrywki
- system umiejętności i przedmiotów bazujący na kartach dobieranych według uznania...
- ...co daje dużą dowolność w tworzeniu postaci
- duża różnorodność potworów, każdy z unikalnym sposobem walki i posiadanymi umiejętnościami
- podział na karty zwykłe, magiczne, legendarne
- spora dawka odpowiednio dawkowanego humoru, który nie męczy (jest to jednak bardzo subiektywne, każdy ma inne poczucie humoru)
- system Flexiscope
- system ulepszania kart poprzez znajdywane runy
- magiczny kociołek wzorujący się na systemie hazardu z Diablo II (losowe nagrody)
- system wyzwań/ tryb permadeath dla graczy chcących wymagającej rozgrywki
MINUSY
- może być dość nużąca przy dłuższych sesjach
- system kart sprawdza się bardzo dobrze jednak brak klasycznego systemu przedmiotów jest czasami odczuwalny (zbyt mała ilość kart przedmiotów)
- minimalny wpływ na rozwój naszej postaci, co poziom wybieram pomiędzy punktem do zdrowia lub many/energii - niestety jest tego bardzo mało
- mimo wszystko wolałbym większą swobodę w poruszaniu się bohatera
@Silvaren
Jestem ciekawy jak się prezentuje Sword Coast Legends? Słyszałem, że mechanicznie jest bardzo uboga, ale czy warto zagrać jak jest się wielkim fanem D&D? Mam od dawna w bibliotece i chciałem przejść, ale zawsze jakaś inna gra miała większy priorytet ;).

The Order of the Thorne: The King's Challenge (3.5h) - Klasyczna przygodówka point'n'click wzorująca się przede wszystkim na serii King's Quest jednak trochę prostsza. Krótka i przyjemna historia, system grania na lutni jest ciekawą odmianą (nasz bohater jest bardem), zagadki proste, a grafika baaaardzo retro. Jeżeli kogoś nie odstrasza "pikseloza" to polecam szczególnie dla początkujących albo mało doświadczonych w tym gatunku, szczególnie że grę można skończyć w jeden wieczór lub rozłożyć sobie na weekend.
Ps. dużym plusem jest pełny voice acting
Jeżeli chodzi o Neverwinter Nights od Bioware to Dragon Age:Origins, Neverwinter Nights 2 (z dodatkiem Maska Zdrajcy) i obie części Drakensang.
Jeżeli masz na myśli Neverwinter MMO to jedyne MMO RPG, które mogę polecić to Star Wars the Old Republic (słaba walka, ale bardzo ciekawe wątki fabularne i niektóre questy) oraz The Elder Scrolls Online (zręcznościowa walka i jeżeli lubisz świat TES to rozbudowany lore wraz z niektórymi zadaniami). Dużo ludzi grających regularnie w MMO nie przepadami za tymi tytułami, ale dla osób, które chcą grać solo w MMO, te gry są bardzo dobrym wyborem.
@stami
Ale ja nie bronie Epic Store, bo dla mnie to taki sam rak jak Steam, ale chcialem tylko naswietlic sytuacje z innej perspektywy.
Valve nie płaci nikomu za to żeby przeszli na ich stronę, nie próbują blokować twórcom możliwości wrzucania swoich gier na inne platformy
Tak, ale gry w pudelkach maja tylko klucze Steam zamiast wersji drm na plycie plus opcjonalnie klucz steam. Zmuszaja w ten sposob do zakladania kont na Steam i korzystania z ich platformy (wypozyczaja Ci gre). To jest fair?
Ps. przepraszam za brak polskich znakow.
Jak wydadzą Diablo II i Warcraft II to normalnie się popłacze ze szczęścia. Ile ja godzin w to przegrałem to nie da się zliczyć :)
Zgodzę się z przedmówcami, że Dragonfall to najlepsza cześć trylogii, ale szczerze to bardzo podobał mi się scenariusz i zwarta struktura Returns, co przypominało mi trochę taki kryminał noir połączony z cyberpunk-iem. Hong Kong jakoś najmniej przypadł mi do gustu, ale może to objaw zmęczenia materiałem, bo ograłem wszystkie w dość krótkich odstępach od siebie. Ogólnie polecam całą trylogię, szczególnie ze względu na bardzo naturalnie napisane dialogi, fajny klimat i uniwersum.
Steam Controller to też pad stricte pod PC. Również 4 przyciski nie powinny być problemem, bo masz jeszcze łopatki pod padem, bumper i triger. Same przyciski po wciśnięciu innego guzika mogą miec dodatkowe funkcje czyli de facto przycisków masz co najmniej 8.
Dzięki drenz za krótką recenzje, zachęciłeś mnie. Mam ten tytuł w bibliotece od premiery, ale jakoś nie mogłem się za to zabrać.
W 100% się zgadzam. Ogrywam Battle Brothers od dawna i szczerze jest to dla mnie najlepszy turowy system walki od czasów Świątyni Pierwotnego Zła. Świetna gra, którą polecałem już w wielu miejscach.
@stach122
Czy tytuł artykułu brzmi "Najlepsza myszka do PC" czy "Najlepszy pad do PC"?
@wiko123
Rozumiem, że kolega nigdy błędu w swoim życiu nie zrobił?
Steam Controller jest fenomenalny jak tylko ktoś chce nauczyć się jego funkcjonalności. Możliwości konfiguracji i precyzja w sterowaniu, jak np. strzelanie przy pomocy gyro w grach akcji, to najwyższa pułka i żaden inny pad tego nie zapewni.
Jak ktoś potrzebuje prostego urządzania i nie ma czasu na bawienie się z ustawieniami to klasyczny pad Xbox360 w zupełności wystarczy.
Book of Demons jest bardzo przyjemnym hack & slashem, dość nietypowym muszę przyznać, ale przyjemnym. Z początku może wydawać się casualowy przez brak swobody ruchu i stylistykę, ale warto dać mu szansę, bo to tylko pozory. Na pewno dużym plusem jest odtworzenie klimatu i atmosfery Diablo 1, co może wydawać się dziwne zważywszy na papierowe uniwersum, ale zarówno mroczna atmosfera, udźwiękowienie jak i muzyka, zostały opracowane perfekcyjnie. Polecam :)
- Deus Ex: Human Revolution
- Icewind Dale I i II
- Wiedźmin 1
Mam jeszcze przynajmniej kilka, które bardzo lubię, ale te 3 tytuły wymieniam bez wahania.
https://www.youtube.com/watch?v=tyG6YMLEWus&t=360s (Deus Ex: HR)
https://www.youtube.com/watch?v=aEqDtbC3bL8&t=0s&index=33&list=PLF3NR2N1Xih9JTLcYv8B4NoFmWUfumztq (Icewind Dale II)
https://www.youtube.com/watch?v=vSKGsmjbq2w&t=0s&index=42&list=PLF3NR2N1Xih9JTLcYv8B4NoFmWUfumztq (Icewind Dale I)
https://www.youtube.com/watch?v=tFIbVqHOOIU&t=0s&index=36&list=PLF3NR2N1Xih9JTLcYv8B4NoFmWUfumztq (Wiedźmin 1)
Pewnie zapomnieliście, ale dzisiaj premiera Aeon of Sands - The Trail, taki dość ciekawie wyglądający dungeon crawler, w którym historia kształtowana jest przez nasze decyzje, a rejony na mapie są blokowane bądź udostępniane w zależności od wyborów.
https://store.steampowered.com/app/907820/Aeon_of_Sands__The_Trail/
Legends of Eisenwald, Thea: The Awakening, a jak chcesz coś co wygląda jak Darkest Dungeon to w październiku premiere ma Iratus: Lord of the Dead.
https://store.steampowered.com/app/807120/Iratus_Lord_of_the_Dead/
Ps. Jeszcze nadchodzi taka gra podobna do Battle Brothers.
https://store.steampowered.com/app/835650/Rising_Lords/

Dla mnie jest to weekend wyjątkowy, ponieważ wreszcie zacząłem przechodzić Wiedźmina 3. Nie wiem dlaczego dopiero teraz, bo poprzednie części przechodziłem kilka razy. Może bałem się, że zatracę się w tym świecie na dziesiątki o ile nie setki godzin i zaniedbam codzienne obowiązki? Jestem dopiero na początku swojej przygody w Białym Sadzie, ale już wiem, że było warto :).
Może w ramach odpoczynku odpalę sobie moje ukochane Battle Brothers, kto wie? :). W kolejce po przejściu Wieśka czeka jeszcze Baldur's Gate (ponownie) i KotOR. Coś czuje, że to będzie dobry miesiąc :D
Todd Howard mówił, że chcą stworzyć taki efekt WOW dla gracza. Kiedy opuszczamy więzienie/lochy/krypte i pierwszy raz widzimy otwarty świat to gracz aż chce go eksplorować aż po horyzont (masa możliwości dla gracza).
Z tego co słyszałem to sprzedaż była dostępna wyłącznie w USA i pierwszy nakład się wyczerpał. Nie jestem pewny na 100%, ale coś takiego obiło mi się o uszy.
@up
Dorzuciłem kilka złociszy od siebie :)
Ja mam ten serial na Netflixie jako Netflix Original, więc nie rozumiem. ??
Po tym jak zobaczyłem cenę za pudełkowe wydanie z fizycznymi dodatkami na 100% czekam, bo nie będę wydawał ponad 300zł za coś co sprzedawali wcześniej za 130zł :). Wiem, że tam są też wliczone późniejsze dodatki, ale nie lubię gdy ktoś decyduje za mnie czy powinienem coś kupić czy nie. Jeżeli ceny kluczy spadną do ok. 80zł to kupię, a w między czasie czekam na spadek cen fizycznych wersji, bo na 100% spadną do normalnej ceny i to jeszcze w tym roku. Na ten moment mam bardzo dużo cRPGów do ogrania, więc nie rzucam się jak szczerbaty na suchary ;).
@KRollMasta
Netflix ma darmowy pierwszy miesiąc, więc jeżeli chcesz przetestować, a nie "przetestować" to polecam taką opcje.
U mnie na pierwszy plan wychodzi teraz Dungeon Siege, na którego miałem za słaby komputer w czasach premiery i byłem w stanie wytrzymać tylko kilka godzin pokazu slajdów ;). Teraz nadrabiam i bawie się wyśmienicie. Jest to według mnie niesamowicie niedoceniony i lekko zapomniany tytuł wprowadzający wiele rozwiązań nie widzianych wcześniej w tym gatunku. Dziwie się, że do dzisiaj nikt nie wpadł na pomysł żeby odtworzyć podobny gameplay i zaoferować graczom Hack & Slash-a, w którym wycinamy wszystko przy pomocy całej drużyny (nawet 8 postaci) śmiałków.
Udanego weekendu! :)
@Darth Angel
The Keep było wydane pierwotnie chyba na 3DS i widać to w interfejsie czy mechanikach walki. Rysikiem albo dotykowo pewnie gra się jeszcze lepiej, ale na PC też jest nieźle. Widać, że gra robiona pod inną platformę, ale najważniejsze to dać jej szansę i nie oczekiwać za dużo ;). Promocje są często, więc bez nerwów.
@soulldelsol
Nie do końca jest to takie proste. Wielkość studia i budżet też ma tutaj znaczenie, bo inaczej CD Projekt, Obsidian lub Larian (studio liczy ok. 100 osób) można byłoby nazwać twórcami gier Indie, a tak nie jest.
Dla mnie to są 100% skradanki tylko w innej perspektywie. Nie są to RTSy, może gry taktyczne, ale to jest tak szerokie pojęcie, że nie klasyfikowałbym tego w taki sposób. Zresztą nieważne jaki gatunek, ważne że super się gra :).
@drenz
Balrum - dla mnie najlepsza gra, w jaką grałem w tamtym roku. Do tej pory ją mam jeszcze na dysku, aby jeszcze do niej powrócić.
Muszę znaleźć na nią więcej czasu, bo pograłem kilka godzin i strasznie szybko leci w niej czas. Masa aktywności, zbieractwo i rzemiosło, to wszystko zabiera masę czasu. Wrócę na pewno. Dla mnie takim tytułem w zeszłym roku było Battle Brothers. Na początku podchodziłem do tej gry ostrożnie, może nawet sceptycznie, ale już po 2-3 godzinach grania wiedziałem, że to coś świetnego.
@SpecShadow
Albo dodatki - czekam na wydanie dodatku do Underrail - Expedition oraz przecene na DLC do Grim Dawn
Jak Ci się grało w podstawkę Grim Dawn?
Jakie macie plany na ten rok jeżeli chodzi o zaległości i przyszłe tytuły do ogrania?
Ja skończyłem ostatnio The Keep i muszę przyznać, że bawiłem się lepiej niż się spodziewałem. Fajny, przyjemny Dungeon Crawler, w którego grało mi się nadzwyczaj dobrze :). Dla weteranów gatunków taki odstresowywacz, ale dla nowych graczy chcących rozpocząć swoją przygode z DC myślę, że bardzo warty polecenia.
Moje plany "growe" to zmniejszanie kupki zaległości (mój plan na ten rok to ukończenie ok. 20-30 gier) i przede wszystkim skupienie się na "lochołazach". Pierwsze w kolejce jest StarCrawlers, które czeka na mnie od świątecznej wyprzedaży na GOG-u. Później to już The Deep Paths: Labyrinth of Andokost, The Fall of the Dungeon Guardians i Vaporum, a jeżeli chodzi o klasykę to na pierwszy plan wychodzi Lands of Lore: The Throne of Chaos. Reszta tytułów, które zamierzam ukończyć to:
- Deus Ex: Mankind Divided
- Torment: ToN (przerwałem po 10 godzinach)
- Baldur's Gate 1 (po raz 3, ale chcę to zrobić jeszcze raz na 20-lecie wydania)
- The Quest
- Fallout 1
- Tyranny
- Balrum
- Lords of Xulima
- Victor Vran
- Grim Dawn
- Ember
- Sword Coast Legends
- Wiedźmin 3 (zostawiam na sam koniec, bo zajmnie pewnie najdłużej)
- Dragon Age: Inkwizycja (kiszka i nudny grind, ale nadrobić muszę żeby móc się wypowiadać :) )
To mniej więcej tyle i mam nadzieje, że cały mój plan się powiedzie. Ogólnie moje postanowienie na obecny rok jest takie, że nie kupuje żadnej nowej gry, co wydatnie ma mi pomóc w ogrywaniu zaległości. Robię wyjątek jedynie w przypadku Pillars of Eternity 2 i może The Bards Tale IV ;).
Zaraz na początku roku skończyłem The Keep, taki fajny, dość kameralny Dungeon Crawler wzorujący się na klasycznych rozwiązaniach. Nie jest to tytuł super, ale miło spędziłem te prawie 10 godzin rozgrywki.
Co do weekendu to pewnie dalej zajmę się oczyszczaniem zaległości z ostatnich lat i spróbuję skończyć Transistor. Początek jest bardzo obiecujący i mam nadzieje, że zostanie tak do samego końca.
Może uda mi się ruszyć też kolejny Dungeon Crawler z zeszłego roku czyli StarCrawlers.
Ogólnie to dyskusja bardzo zdziczała, ale temat drażliwy, więc można wybaczyć :). Najbardziej podoba mi się podejście użytkownika @elathir
Nie będę powtarzał wszystkich elementów wymienionych przez Iselora, bo to bez sensu, ale ważnym elementem w RPG, jednym z kluczowych jest wpływ na nasza postać. W H&S ogranicza się ona do kwestii mechanicznych, ale wpływ na mechanikę mamy tam dużą. W story driven RPG, w tym w Wieśku, wpływ na mechanikę mamy mniejszą, ale kształtujemy charakter naszej postaci poprzez decyzje, często bez wyraźnego przełożenia na gameplay, ale to my decydujemy czy Geralt będzie mrukliwy i posępny, czy chłopem o złotym sercu.
To jest właśnie kluczowy element.
O to to! ^^ Niemniej nie dyskutujmy już o tym, bo jeszcze się zlecą faboje i nie dadzą nam spokoju. ;)
Przed tym raczej nie dalibyśmy rady się obronić ;)
Mass Effect
Ograłem dopiero jedynkę i zaliczam go do tych lepszych średniaków, niczym szczególnym mnie nie zachwycił. Osobiście wolę klimat KotORa.
Nie dokończyłem Mass Effect w czasie premiery, ale w sumie niedużo mi zostało. Jest w moim planie na ten rok.
Rozumiem i akceptuję argumentację o BG jako protoplaście i tym, który przetarł szlaki, ale nie oznacza to zarazem, iż jest produkcją wybitną, a na taką jest często kreowany.
Kończąc przepraszam jeszcze raz za popadnięcie w skrajność i mam nadzieję @Battle_Axe, że rozejdziemy się w pokoju.
Jasne, że tak. Dzięki za dyskusje :)
@Zormar Rivaks
Akurat z gier opartych na AD&D to wypada najgorzej z trójki BG, IWD i P:T. To dopiero w IWD i P:T twoja klasa, rasa i statystyki mają przełożenie na dialogi.
Ale to były gry wydane po Baldur's Gate i to trochę. Planescape to rok po, a Icewind Dale dwa lata po Baldurze, więc nie dziwne, że były bardziej dopracowane/rozbudowane i działały na lepszej wersji systemu D&D. Nie zmienia to faktu, że to właśnie Baldur's Gate przetarł szlaki i pozwolił takim tytułom zaistnieć o ile nawet nie powstać. Mi głównie chodziło o to, że D&D to bogaty system z np. bardzo rozbudowanym bestiariuszem. Dla wielu osób to właśnie Baldurs Gate był tytułem, który przekonał ich do spróbowania D&D w wersji papierowej.
Hmmm... Chyba fakt, że P:T i saga IWD są jednymi z moich ulubionych gier przeczy niniejszej hipotezie.
Nie tyle przeczy co oznacza, że nie podeszły Ci Baldury. Jest to o tyle dziwne, że BG2 różni się baaaardzo od BG1 i naprawia te rzeczy, które w oryginale Ci się nie spodobały, a mimo wszystko BG2 Ci nie podeszło. Dziwne
Których jest tyle co kot napłakał i są to w 90% miecze... Taaak...
Nie prawda, bo jest jeszcze kilka unikalnych toporów, wekier, młotów bojowych, kijów i nawet pałaszy od ukrytej legendarnej postaci z D&D, ale nie ogrywałeś jej zbyt dokładnie więc może nie wiesz.
W pierwszym BG? Eee... Nie...? Relacje sprowadzają się do: ta postać nie lubi tamtej postaci. Tyle.
Ale nie porównuj do późniejszych gier tylko zobacz co było wcześniej. Baldur's Gate spopularyzował takie rozwiązanie w grach cRPG czyli drużyna bohaterów, między którymi zachodzą konkretne relacje, są komentarze i losowe bantery, wtrącenia podczas wędrówki itd. To wszystko wyszło dużo lepiej np. w PT, BG2, KotOR, ME czy innych tytułach, ale BG pokazał, że tak można i co więcej, że to podoba się graczom.
Btw. pierwszy romans w grach zaimplementowano chyba w Worlds of Ultima: The Savage Empire o ile się nie mylę, taka ciekawostka ;).
Osobiście moment dotarcia do Wrót był tym, kiedy najczęściej odechciewa mi się grać. Kiedy przeszedłem BG po raz pierwszy to obleciałem to miasto jak najszybciej się dalo tak nie chciało mi się tam siedzieć.
Swoją drogą po pierwszym przejściu BG nie mam absolutnie ochoty do niego wracać, co jest w moim przypadku jednym z wyznaczników dobrego cRPG, możliwość zagrania od nowa w inny sposób.
No widzisz czyli nawet nie przeszedłeś dokładnie gry i mówisz, że jest przeceniana. Tobie po prostu się nie podoba co nie oznacza, że jest słaby. Oczywiście zgadzam się, że dużo ludzi ocenia go w sposób irracjonalny typu 10/10 i najlepsze cRPG w historii kropka. To jest przesada i z takimi ludźmi nie ma co dyskutować, ale uważam, że jest wiele gier zdecydowanie bardziej przecenianych w Polsce jak choćby Gothic czy Mass Effect (szczególnie drugi).
@Zormar Rivaks
Pierwszy Baldur jest bardzo przeceniany. Uważam tak jako osoba, która swoją przygodę z grami cRPG rozpoczęła właśnie od niego i ma doń pewien sentyment, lecz nie przesłania to mi wad niniejszej produkcji.
Przeceniany? Jeżeli oceniasz ten tytuł tylko przez pryzmat dzisiejszych tytułów wydanych 20 lat po Baldurze to rzeczywiście może się wydawać lekko przeceniony, ale to nie powinno tak wyglądać. Trzeba brać po uwagę jak wyglądał wtedy rynek gier, jak prezentowały się cRPGi, na co kładziony był nacisk itd. Baldur's Gate wtedy był czymś niezwykle świeżym i unikalnym, czymś co pchnęło gałąź cRPG-ów w nowym kierunku. Oczywiście Baldur's Gate miał wady jak każda gra (były tytuły bardziej złożone w kwestii czysto RPGowej w tamtym czasie jak np. Fallout 2), ale to co zrobił dla gatunku i gier w ogóle jest nie do przecenienia. To był istny szał na punkcie tej gry. Ta gra to była świetna przygoda, magiczny świat z bogatą historią, dobry system, bardzo dobry design m.in przejawiający się w projekcie poziomów choćby Wieża Durlaga czy całe miasto Baldur's Gate, interesujące postacie i relacje między nimi, ciekawostki na każdym kroku jak magiczne/unikalne bronie czy tajemnicze postacie, to wszystko zachęcało do eksploracji i sprawiało, że świat stawał się jeszcze bardziej wiarygodny.
Co ciekawe podobne odbicie się mam w przypadku BG2, którego absolutnie nie potrafię ruszyć. Ot taka sytuacja.
Rozumiem, że ktoś może odbić się od BG 1, bo jest po prostu mniej przystępny, ale BG 2 jest lepszy w większości elementów od swojej poprzedniczki i takiego drugiego tytułu już nie ma. Z tego co piszesz wynika, że po prostu nie podchodzi Ci ten typ rozgrywki/projektu gry/podgatunek cRPG, a nie że seria jest słaba i przeceniana.
Nie oceniajmy wszystkich redaktorów jedną miarą. Każdy z nich ma swój gust, ulubione gatunki, elementy na które zwraca największą uwagę etc. W związku z tym oczywistym jest, że ich oceny gier będą się różniły, szczególnie w przypadku skali 1-10. Najlepszym rozwiązaniem będzie przegląd wcześniejszych recenzji autora wraz z ocenami i stworzenie sobie swego rodzaju profilu. Wtedy wiadomo czego po autorze się spodziewać i czy jego podejście do gier nam odpowiada.
Ludzie, ale bez przesady. Przecież 6.5 to dalej jest niezła gra, która ma swoje wady i tyle. Mówicie na redakcję, że daje słabe oceny, że skala jest tylko 7-10 itd, a sami robicie dokładnie to samo. Ocena końcowa wynika z recenzji autora więc z czym problem? Ktoś z Was w ogóle przeszedł ten tytuł, że tak sie oburzacie?
Przy natłoku innych, dużo większych premier często takie perełki umykają, niestety. Ja powiedziałem o tym tytule w przygotowanym przeze mnie przeglądzie premier cRPG (zawsze staram się mówić coś o tych mniejszych eRPeGach) i właśnie zabieram się za granie :).
Mam tylko nadzieję, że zarcia nie zabraknie, bo dosyć sporo zużywam.
Nie powinno zabraknąć, ale jeżeli będziesz miał deficyt to warto zapamiętać gdzie odradzają się potwory pozostawiające po sobie jedzenie jak np. ślimaki na jednym z poziomów (chyba 6 poziom lochów, ale nie jestem pewien). Pamiętaj też żeby nie spać zbyt często, bo to szybciej zużywa pasek sytosci naszych bohaterów. Nie wiem też jaką masz drużynę, ale pamiętaj, że minotaury jedzą jak opętane. Są jednak umiejętności potrafiące spowolnić nasz głód. Dla mnie trudniej zadbać o odpowiednią ilość ziół na mikstury, ale i na to jest rada - nie dać się zabić i często wracać się do kryształów ;).
Co do poziomu trudności to później robi się trudno nawet na normalu, ale LoG II trudniejsze :).
Jeszcze odnośnie sterowania do Gothica. Zauważyłem, że przy każdej okazji wypomina się owo słynne toporne sterowanie. Ale przecież zapożyczył on schemat sterowania z Tomb Raidera. I faktycznie wystarczy powrócić do pierwszych części TR by przekonać się, że sterowanie było podobne: brak obsługi myszki, podobnie wyglądająca wspinaczka czy interakcja z obiektami. Nie zauważyłem by przy wspominkach o pierwszym Tomb Raiderze znalazło się owo słynne, legendarne wręcz "toporne sterowanie". A rzekłbym, że Lara jest trudniejszą postacią do opanowania niż Bezimienny.
Tomb Raider był wydany w 1996 roku, a Gothic w 2001, może dlatego ludzie ciągle wytykają mu toporność, bo faktycznie taki był. W tym samym roku co Gothic ukazał się Max Payne, w którym sterowanie postacią było o niebo lepsze, a perspektywa ta sama TPP. Różnica klas widoczna gołym okiem. Nikt nie mówi, że Gothic był przez to słaby, po prostu jest to stwierdzenie faktu, którego Ty jako fanboy tej gry nie jesteś w stanie zaakceptować.
Zapis jest w dowolnym momencie do tego jest też automatyczny zapis z tego co pamiętam.
Co do DLC to nie pamiętam zbyt dobrze, więc nie będę strzelał. Sorry
Może ta recenzja się przyda - https://youtu.be/WMgyBCbwxE8
Jest to recenzja na bazie wersji premierowej. Twórcy wypuścili jeszcze wersję Enhanced poprawiającą parę błędów, lekko zmieniając UI, inteligencję przeciwników i walkę w cyberprzestrzeni. Z tego co wiem to tylko działa to na plus gry.
Śledzę już od kilku tygodni i zapowiada się ciekawie. Wolałbym jednak rozbudowanego Dungeon Crawlera w stylu Ultima Underworld albo Might & Magic, ale trzymam też kciuki za ten projekt.
Nigdy nie słyszałem o Hammer & Sickle, ale z tego co sprawdziłem to wygląda ciekawie.
PS. Nie jestem w stanie pojąć dlaczego nie uwzględniono na liście Jagged Alliance 2. Wyjaśnienie we wstępie artykułu po prostu do mnie nie trafia tym bardziej, że wiele osób, które interesują się tym temat zawsze wymienia JA 2 jako jeden z ciekawszych tytułów. Dziwne :|
Uznałem, że jeżeli Shadowrun Dragonfall jest na liście to nie widzę przeszkód żeby Świątynia też się na niej znalazła, bo walka turowa w tej grze jest jedną z najlepszych ze wszystkich gier podchodzących pod cRPG. Ale może masz rację, bo przyjmując kryterium i definicję stricte gier TRPG, ToEE nie podchodzi pod ten podgatunek mimo tego, że walki jest w niej dużo i zdecydowanie więcej niż np. eksploracji.
Ta gra to cRPG a nie taktyczny RPG
No widzisz ja nigdy nie uznawałem cRPG jako osobny gatunek (ogólnie jako rodzina gier to tak), bo jakie niby miałyby być jego kryteria? cRPG to według mnie zbiór wszystkich podgatunków jak choćby Dungeon Crawler, TRPG, story driven, roguelike, aRPG itd. Jest to oczywiście moje rozumowanie, ale muszę powiedzieć, że się sprawdza i nie jest krzywdzące dla wielu tytułów.
StarCrawlers zapowiada się bardzo ciekawie i z chęcią w niego zagram. Mimo tego, że uwielbiam Legend of Grimrock i podobają mi się Dungeon Crawlery w takim stylu, to fajnie będzie pograć w "lochołaza" z turowym systemem walki i ciekawym settingiem.
Dobrze zapowiada się również Dungeon Kingdom: Sign of the Moon. Ciekawa propozycja, ale zobaczymy co z tego wyjdzie.
A Wy macie jakieś tytuły, na które czekacie najbardziej?
Ps. Od czasu do czasu wrzucam przeglądy premier nadchodzących cRPGów itp., a w ostatnim przeglądzie przedstawiłem 8 Indie cRPGów z tego roku, które w jakiś sposób mnie zainteresowały. Możecie rzucić okiem i wymienić się poglądami.
Chodzi Ci o ten obrys postaci? Prawdopodbnie będzie można to wyłączyć. Tak samo wyglądało to w przypadku Siege of Dragonspear i tam dali taką opcje, więc możliwe, że tutaj też tak będzie.
Nie grałem (na szczęście ;) ) w ten tytuł, ale oglądając wideorecenzje, gameplay-e czy nawet materiały promocyjne widać gołym okiem, że coś z tym tytułem jest nie tak. Choćby nawet strona technologiczna, poruszanie się postaci, animacje, to w jaki sposób giną przeciwnicy to jakieś nieporozumienie. Faktycznie wygląda to jak tytuł sprzed 10 lat, a twórcy krzyczą sobie za to 40 euro :/. Dziwi mnie również to jak podniecali się niektórzy gracze przed premierą liczący na "nowe" Diablo gdzie gołym okiem było widać, że to raczej Hack and Slash średnich lotów.
Może jak kiedyś zagram to zmienię lekko opinie, ale raczej się na to nie zanosi ;).
BG, BG2 i IWD EE mają również oryginalne wersje na GOG-u, więc Planescape na pewno też taką dostanie. Najlepiej wstrzymać się z zakupem jeżeli ktoś nie ma Planescape Torment na GOG i zobaczyć co zaproponują w niedalekiej przyszłości.
Mam wersje Steam i jest pełna polska wersja językowa, więc jeżeli chciałeś kupić cyfrową kopię to nie masz się czego obawiać. Zresztą w pudełku też chyba będzie klucz Steam, bo bez DRM nie wypuszczą raczej.
Zelda to nigdy nie była seria cRPG/jRPG tylko sztandarowy przykład gier z rodzaju action-adventure. Jedyna część, która jest klasyfikowana jako action-RPG to Zelda II: The Adventure of Link z 1987 roku :).
A mnie zastanawia dlaczego w grafice do artykułu użyto postaci z The Bards Tale IV?
Tytuł artykułu powinien brzmieć: "Ranking 100 NAJPOPULARNIEJSZYCH gier RPG wszech czasów - edycja 2016", a nie najlepszych. Praktycznie wszystkie rankingi gier, w szczególności w dużych serwisach branżowych, to rankingi popularności nie oszukujmy się :). Nie zmienia to faktu, że parę tytułów sobie przypomniałem przeglądając ten ranking, a i humor mi się poprawił czytając niektóre opisy gier ;).
Dragon Age: Inkwizycja to mój pewniak
Sugerowanie się tylko i wyłącznie oceną na końcu recenzji to oczywista głupota, ale każdy robi co uważa ze swoimi pieniędzmi. Mimo to uważam, że oceny przy recenzjach są potrzebnę ( dla mnie najbardziej przejrzysty jest system szkolny 1-6), bo odpowiednio podsumowują to co autor przekazał w swojej recenzji. Oczywiście ocenę też trzeba umieć wystawić, ale to już inna para kaloszy.
Co do przytoczonego przez Ciebie Quaza. Osobiście uważam, że nie stosowanie jakichkolwiek ocen przy recenzjach to tylko i wyłącznie kwestia wygodnictwa oraz chronienia własnego tyłka przez autora recenzji. Najłatwiej przyczepić się do oceny, a jeżeli jej nie ma to można mówić: "Ej kolego nie zrozumiałeś recenzji, przeczytaj/wysłuchaj jeszcze raz ze zrozumieniem" i wszystko jest git, recenzent jest chroniony. Całość jest otwarta do interpretacji przez co gracz usłyszy to co chce usłyszeć, a nie jakieś konkretne stanowisko autora (trochę po grze pojade, ale trochę też posłodzę i wyląduje gdzieś po środku). Wygodnictwo :)
Nie no BG 2 i Fallout 2 to zupełnie inna liga niż BG 1, oczywiście dużo wyższa. Nie można jednak BG odmówić tego, że trafił w odpowiednim momencie w potrzeby rynku. Bioware zaproponowało po prostu fajną przygode w FR, z walką z aktywną pauzą, rzutem izometrycznym i zasadami AD&D. Rozwój postaci to faktycznie słabizna (praktycznie nie istniał), ale atmosfera i walka były na tyle fajne, że nie miałem z tym problemu. Nigdy nie sięgałem po BG żeby łechtać swoje eRPeGowo-cyferkowe ego i dobrze na tym wyszedłem (od tego miałem inne tytuły). BG to po prostu typowa przygoda heroic fantasy i jak na tamte czasy tytuł przynajmniej dobry w swoim gatunku.
Gry niezależne nazywały się tak, ponieważ dane studio było małe i nie potrzebowało pomocy wydawcy przy sfinansowaniu, produkcji i wypuszczeniu gry na rynek (było niezależne). Pojęcie to tyczy się również gier, które (podobnie jak w muzyce) nie powielają masowych pomysłów i nie idą z głównym nurtem.
Dawniej była masa takich gier, ale nie istniał termin Indie Games. Teraz pojęcie to wykorzystywane jest w wielu przypadkach jako chwyt marketingowy, ale wciąż jest masa perełek wystarczy pogrzebać, bo zazwyczaj jeżeli coś jest na prawdę "indie" to nie pisze o tym każda strona i magazyn o grach :).
System nemesis pojawił się już choćby w Crusader Kings, więc nie jest to przełom jeżeli chodzi o gry.
Nie, nie oznaczają dokładnie tego samego. Tak jak napisałem wcześniej, każdy sandbox jest grą z otwartym światem, ale nie każda gra z otwartym światem jest sandbox'em. To nie jest trudne do zrozumienia, ale po prostu wszyscy idą na łatwiznę i nazywają wszystko sandbox'em, bo po co się męczyć. Na prawdę nie widzisz różnicy pomiędzy tytułem typu Minecraft, a Wiedźmin 3 lub Assassin's Creed?
Zacznijmy od tego, że gra z otwartym światem to nie to samo co sandbox. Czy to tak trudno zrozumieć? Każdy sandbox jest grą z otwartym światem, ale nie każda gra z otwartym światem jest sandbox'em.
Sandbox = Minecraft, Space Enginners
Otwarty Świat = Assassin's Creed, Wiedźmin 3
No tak, bo jak ktoś grał dużo godzin w dany tytuł to musi go polecać. Jak wytłumaczenie jest sensowne i rzetelne to nie widzę problemu, wręcz przeciwnie gratuluje ogarnięcia.
Od siebie dodałbym jeszcze chodzenie z opuszczonym celownikiem/bronią. Boże jak mnie to irytuje jak ktoś chodzi cały czas z bronią skierowaną w podłogę zamiast przed siebie, czyli tak jak powinno być. Później się dziwią, że nie mogą szybko kogoś ustrzelić ;)
Mimo wszystko uważam, że nie ma podstaw by nazywać Enter the Gungeon grą Roguelike. To jest po prostu zręcznościówka z elementami rogalików, nie na odwrót.
Zabawne jest to, że jakiś czas temu prowadziłem podobną dyskusję z kimś, kto zwrócił mi uwagę, że takie coś jak "rougelite" nie istnieje;)
Widzisz, bo są ludzie i ludziska.
Oj niestety Araszu, ale same gatunki się nie zmieniają tylko z nich tworzą się nowe podgatunki bądź gatunki gier. To ludzie wymyślają takie bzdury żeby nie uczyć się nowych pojęć. Główne założenia zawsze pozostają takie same, a to że ludzie z lenistwa nie potrafią wprowadzić w życie definicji nowego gatunku to już inna sprawa. Jest permadeath? To roguelike. Jest rozwój postaci? To cRPG. Chodzi się po lochach? To na 100% Dungeon Crawler. No na szczęście to tak nie działa.
Nie ma czegoś takiego jak czysty gatunek cRPG, tak samo nie ma czystej Strategii. Oczywiście ogólnie można powiedzieć, że coś jest strategią, ale należy określić czy jest to RTS, strategia turowa, 4X itd, bo opisując komuś dwie gry np. Cywilizacje i Starcraft'a tylko i wyłącznie nazwą strategia, możesz dać błędny obraz tego czym jest konkretny tytuł. W przypadku cRPG są action-RPG, Dungeon Crawler, Roguelike, klasyczne cRPG itd. Każdy z tych podgatunków ma swoje elementy charakterystyczne, które muszą w nim wystąpić. Jeżeli coś ma pewne elementy Roguelike to nie oznacza to, że jest to od razu Roguelike tylko grą z jego elementami, bądź całkowicie nowym gatunkiem. W drodze ewolucji powstały właśnie takie gatunki jak np. Roguelite. Naprawdę nie widzisz różnicy pomiędzy ADOM, Nethack, Angband, a dajmy na to Enter the Gungeon? Diablo II też ma elementy gier Roguelike (przynajmniej tyle samo o ile nie więcej niż Enter the Gungeon), a nikt w życiu tej gry tak nie nazwie. Seria Diablo w ogóle jest bardzo dobrym przykładem jak to nazwałeś ewolucji gatunku ogólnie rzecz ujmując - cRPG. Nie pasowała do żadnych istniejących wtedy gier cRPG, więc żeby dało się ją jakoś sklasyfikować, wymyślono Hack&Slash (na zachodzie często nazywane po prostu action-RPG).
Wszystko fajnie, gra jest spoko itd, ale to nie jest roguelike tylko co najwyżej roguelite. Jeżeli media "growe" nie przykładają wagi do odpowiedniego nazewnictwa to jak społeczność graczy ma nie głupieć? Wy (mówię o redakcji) edukujecie swoimi materiałami, więc jeżeli wy będziecie powtarzać takie bzdury to większość graczy będzie to robić.
Totalbiscuit bardzo dobrze wyjaśnił czym są dzisiejsze gry "roguelike". Polecam obejrzeć i wysłuchać.
https://www.youtube.com/watch?v=hhAJV5D353w&t=1761
Wiesz, że Catacomb 3D wyszedł jakieś pół roku przed UU?
Nie zmienia to faktu, że Carmack i Romero podpatrzyli i wykorzystali mapowanie tekstur z UU przy produkcji Catacombs 3D. Sami to przyznali, więc Rasgul miał rację, że UU było inspiracją dla ID Software przy tworzeniu ich strzelanek.
Podstawowym i fundamentalnym problemem DRM-ów jest likwidacja prawa własności i ograniczanie praw konsumenta.
To czy DRM-y są czy nie, nie ma żadnego wpływu na piractwo, bo to było, jest i będzie. Zawsze znajdą się ludzie, którzy wymyślą sobie najgłupszy powód do tego by nie zapłacić za grę. W związku z tym uważam, że sam materiał jest trochę bez sensu, ale przyzwyczaiłem się do tego, bo to Arasz ;).
Underrail ukaże się niespodziewanie jeszcze w tym roku, a dokładnie 21.12. Twórcy postarali się o świetny prezent gwiazdkowy dla wszystkich fanów starych falloutów, turowej walki i atmosfery postapokaliptycznego świata :).
@up
To prawda, ale jest jedna bardzo ważna różnica. W Far Cry 3 lub 4 rozwój postaci nie jest potrzebny do ukończenia gry, oczywiście ułatwia przejście i obcowanie z tytułem, ale jesteś w stanie przejść FC bez rozwijania dostępnych umiejętności. Skyrim mimo wielu uproszczeń, wymaga od gracza, by ten rozwijał swoją postać. Nie jesteś w stanie przejść tej gry bez rozdawania choćby jednego punktu w drzewku "skilli".
@StabbingWestward
Faktycznie fabuła w grach typu sandbox nie jest istotna, ale zacznijmy od tego, że w ogóle jej nie powinno być :). Jeżeli twórca decyduje się na wprowadzenie jakiegoś wątku fabularnego to obowiązkiem dobrego recenzenta jest ocenienie tego elementu gry. Nie ma znaczenie czy jest to ważny element dla gatunku, który reprezentuje dany tytuł czy też nie, trzeba o nim powiedzieć/napisać i tyle. Dalej już tylko czytelnik decyduje czy to co wypunktował autor recenzji mu przeszkadza.
Jak czytam te wszystkie wypociny zawistników, którzy nie mają zielonego pojęcia jak działają rzeczy, na które psioczą to chce mi się śmiać. Nie, właściwie to chce mi się płakać, bo takiego przejawu nienawiści i głupoty w jednym dawno nie widziałem, a to tylko dlatego, że ktoś zarabia na czymś co jest przyjemne czyli graniu w gry.
A tak to żeby obejrzeć 3-minutowy filmik nie raz trzeba oglądać ponad 5 minut reklam.
Co to za bzdury są! Na 3 minutowym filmiku może być co najwyżej 30 sekund reklam i to w najgorszym wypadku, bo to czy 30 sekundowa reklama na początku materiału jest pomijalna po 5 sekundach czy nie decyduje system, a nie twórca filmiku.
Dopiero materiały o długości przynajmniej kilkunastu minut mogą mieć więcej niż jedną reklame, a o ich ilości decyduje twórca umieszczając ją na osi czasu danego filmu.
Teraz wielu youtuberów wciska dwie reklamy na filmik, a to już minuta reklam.
Prawda, ale o tym czy jest to minuta czy nie decyduje system, a nie dany autor. Zazwyczaj 30 sekundowe reklamy są pomijalne. Poza tym wyżej wymieniona sytuacja również dotyczy dłuższych materiałów mających więcej niż 10 minut.
40 % procent subskrybentów blokuje reklamy, ale ilość reklam też wzrosła wielokrotnie.
Wiesz czemu ilość reklam wzrosła? Właśnie ze względu na to, że są blokowane przez zawistników przy użyciu AdBlocka. Przez to twórca daje więcej reklam i błedne koło się kręci.
nieraz reklama trwa dłużej niż filmik.
Kolejna bzdura.
@Predi2222
Czy dobrze rozumiem- blokując reklamy na yt adblockie, nie daje zarobić autorowi filmu który aktualnie oglądam?
Tak.
Zależy to od Ciebie. Ja od początku istnienia yt nie kliknąłem w żadną reklamę więc zainstalowałem adblocka. Bo reklamy są gówniane, nietrafione i niezachęcające mnie do czegokolwiek.
Wyborne podejście. Oglądam dużo materiałów na youtube i to często tych samych autorów, ale zablokuje im reklamy, bo są gównianie przez co nikt nie dostanie nawet grosza za to co robi.
Wszystkim, którzy narzekają na "ogromną" ilość reklam na youtube polecam zrobić jedną rzecz. Przestać go oglądać, a najlepiej niech youtube wróci do swoich początków kiedy szczytem możliwości było wrzucenie filmiku z komórki jak ktoś obiera ziemniaki, a filmiki z gier były tak słabe, że nie dało się ich nawet oglądać przy pomocy szkła powiększającego.
Dzięki materiałom na youtube w dobrej jakości audio i wideo (nie mówię tu tym jak dana osoba się wysławia, bo to jest inna kwestia) wielu graczy (w tym Ci blokujący reklamy) mogą zobaczyć jak dana gra wygląda, czy im odpowiada i np. spędzić przyjemnie 15 minut swojego wolnego czasu oglądając recenzje czy jakiś przegląd premier. Gdyby nie było reklam na youtube taki rozwój portalu nie byłby możliwy, bo nikt najzwyczajniej w świecie nie miałby czasu i funduszy na to żeby robić coś fajnego, kupić sprzęt do nagrywania, mocny komp do gier które pokazuje czy gry do recenzji lub pierwszych wrażeń. Wiadomo, że jest masa "autorów", którzy przyprawiają o ból głowy po 5 sekundach i nie mają zielona pojęcia o tym co mówią, ale nikt nie broni szukać ludzi wartościowych na youtube, a uwierzcie mi, że tych też jest sporo. Po prostu trudniej ich znaleźć przez tą kupe łajna, która ich zalewa.
Więcej empatii ludzie i używajcie czasami mózgu, bo czytając niektóre komentarze można naprawdę zwątpić w ludzkość.
@TobiAlex
Ty weź zluzuj, bo Ci żyłka pęknie internetowy napinaczu. Mam dwie wersje Deus Ex-a (premierową i z GOG-a) i nie mam zamiaru płacić za trzecią na Steam bez względu na to czy kosztuje 50 euro czy 0,00000000000001 euro żeby zagrać z jakimś modem (nie jestem nim w ogóle zainteresowany). Nie o to chodziło w mojej wypowiedzi, ale jeżeli ktoś nie potrafi czytać ze zrozumieniem to później piana leci mu z pyska i obraża bezpodstawnie innych ludzi (oczywiście przez internet, bo tak najlepiej). Poza tym tekst "polaczki cebulaczki" dotyczył wypowiedzi użytkownika Devilyn, do której się odniosłem czyli, że ludzie w Polsce są skąpi i nie chcą wydać paru złotych jak zasugerował ów użytkownik. Ponownie kłania się czytanie ze zrozumieniem.
Pozdrawiam :)
@up
Ale ja nie chcę tego moda, bo wersja oryginalna jest bardzo przyjemna więc wybacz, ale postawy roszczeniowej nie przyjmuje. Nie, mod nie jest darmowy dla wszystkich, jest darmowy dla tych, którzy wcześniej mieli grę na Steam. Postawę roszczeniową ma Steam, bo zmusza ludzi do kupna gry w ich serwisie jeżeli mają ochotę w tą modyfikację zagrać. Widzę, że Valve wyciągnęło wnioski z ostatniej awantury o płatne mody i próbuje zrobić to samo tylko w mniej inwazyjny sposób, a inni to łykają.
Poza tym chodziło również o wypowiedź Devilyn'a, który oskarżał ludzi o skąpstwo co wcale nie jest powodem tego, że ludzie nie chcą kupować Deus Ex na Steam. Tyle.
[14]
To nie chodzi o to, że ktoś nie chce wydać dwóch euro tylko o to, że to jest po prostu nie fair np. dla ludzi, którzy mają pudełkowe wersje Deus Ex. To jest poniekąd zmuszanie ludzi do kupna gry na Steam, a takie zachowania należy tępić. Może ktoś nie chce wersji Steam? Może ktoś ma wersję premierową i nie ma po co kupować kolejnej kopii bez względu na to, że ta na Steam kosztuje 8zł? Nie, najlepiej jest wyświewać ludzi, bo nie chcą płacić dwa razy za ten samem produkt. Co za polaczki cebulaczki.
@up
Ta wypowiedź doskonale obrazuje do kogo skierowana jest ta gra i w jaką grupę graczy celuje Bethesda.
@Raviren
Co jeszcze - należę do Design Council, które bierze udział w tworzeniu gry. Nawiązałem prywatny kontakt z CEO n-Space oraz Community Managerem Ashem Sevillą. Wiem że to pasjonaci, wiem że wręczyli Redakcji SwordCoast.pl edycje kolekcjonerskie warte tysiące złotych. To tyle jeśli chodzi o wiarygodność i pewność.
To co napisałeś sprawia, że jesteś członkiem zespołu, który tworzy ten tytuł, ale wiarygodny to ty nie jesteś niestety. Można twoje informacje przyjąć i liczyć na to, że tak właśnie będzie, ale niestety nie można ich brać za pewnik.
Ja czekam na Sword Coast Legends i na pewno w ten tytuł zagram mimo, że jestem fanem cRPG-ów singlowych. Nie oczekuje od gier z tego gatunku kopiowania rozwiązań z papierowych RPG-ów, bo to inne światy, ale kto wie może będę się dobrze bawił zarówno sam, jak i ze znajomymi? :)
Poza tym nie wydaje mi się żeby szydzenie z PoE lub innych gier tego typu było dobrym sposobem na promocję Sword Coast Legends. Warto skupiać się na "swoim" tytule, a nie na konkurencji, która Cie drażni.
@Flyby
"Zalety"? Że nie wiem dlaczego miecze, dotąd skuteczne, stają się "nieskuteczne"? Dlaczego "nieskuteczne"? Bo może wyćwiczony wojownik nie trafił, raz za razem?
Może dlatego są nieskuteczne, bo przeciwnicy są odporni na typ obrażeń, które zadają? Akurat w Pillars of Eternity w porównaniu do np. starego D&D jest to bardzo przejrzyście wyjaśnione, właśnie po to żeby ludzie, którzy nie są maniakami mechaniki załapali o co chodzi :).
@Irek22
Kontaktowałem się z GOG-iem i gra ma być dostępna jutro lub najpóźniej w środę.
Niestety tłumaczenie w przypadku tej gry nie jest takie proste jak niektórzy tutaj myślą. Gry z serii Shadowrun nie posługują się pospolitą angielszczyzną, większość jest pisana slangiem (głównie amerykańskim) co zdecydowanie utrudnia tłumaczenie. Do tego tekstu jest masa tekstu , bo oprócz samych dialogów i rozmów są jeszcze opisy sytuacyjne (takie didaskalia), które rozmiarami co najmniej dorównują czystym rozmową. Uważam, że tłumaczenie obniżyło by jakość fabularną tej gry, ale nie dlatego, że samo tłumaczenie byłoby złe tylko dlatego, że ciężko oddać znaczenie danych zwrotów slangowych w naszym języku. Myślę, że taka sama sytuacja jest z serią Wiedźmin gdzie bez znaczenia co zrobią tłumacze to i tak nie będą w stanie oddać tych specyficznych i charakterystycznych dla naszej kultury oraz języka zwrotów.
Shadowrun: Hong Kong, Grim Dawn, Darkest Dungeon, After Reset, Age of Decadence, Underrail, Insomnia i Pillars of Eternity: White March, to są cRPGi na które czekam. Torment Tides of Numenera nie znalazł się na mojej liście, bo na pewno nie wyjdzie w tym roku.
@realsolo
Przeczytaj jeszcze raz post, który napisałem i przeanalizuj sobie rynek cRPG lat 90-tych to zobaczysz, że to co piszesz nie jest prawdą. Gothic nie był rewolucyjny, po prostu trafił w lukę, bo cRPG-ów z tą perspektywą praktycznie nie było w tamtych czasach. Jednak Ultima IX wydana w 1999 roku to 3D TPP cRPG z otwartym światem więc w tym momencie twoje twierdzenie już nie jest prawdą.
Nie brońcie już tego Gothica tak, bo nikt nie twierdzi, że nie jesteś dobrym cRPG-iem, wręcz przeciwnie, ale rewolucji tam nie było. Oczywiście jak ktoś nie patrzy wstecz i nie zna rynku gier przed 2000 rokiem to będzie tak myślał, ale to jest zakłamywanie rzeczywistości. Ja uargumentowałem swoją opinie i podałem konkretne przykłady potwierdzające to co napisałem, Ty niestety nie :).
@Irek22
Zgadzam się i tak jak napisałem wcześniej dzięki temu od wielu lat świadomie oraz trafnie wybieram swoje tytuły.
@Mwa Haha Ha ha
:D
@Ebdac
Nikt nie grał tylko widzieli 15 minut z gry i już twierdzą że gra nudna i nie dla nich. Widzieliśmy malutki wycinek z olbrzymiej mapy ale już Panowie wiedzą że jest pusta i nudna :D. Tak samo jak kolega który już krytykuje Mafie III, która ledwo zapowiedź dostała a już wie że nie jest zainteresowany.
To czy gra jest dobra czy nie ciężko sprawdzić bez grania, ale po kilku minutowym materiale jestem w stanie stwierdzić czy coś mi się podoba i czy jest dla mnie. Od paru lat tak robię i jeszcze się nie przejechałem, a i zaoszczędziłem dzięki temu sporo kasy. Nie musi to być dobra gra żeby mi się podobała albo zła żeby mi się nie podobała. Gust, a jakość nie idzie w parze ;).
Gdyby ludzie kupowali wszystko jak leci nie zwarzając na gust (no bo przecież nie mogę po obejrzeniu materiału stwierdzić czy coś mi się podoba czy nie) to deweloperzy serwowali by nam istną kaszankę, bo gracz łyknie wszystko. Oh, wait! ;)
@victripius
Patrząc na komentarze nad twoim można wywnioskować, że twórcy nie muszą się starać i kopiowanie rozwiązań wręcz ludzi jara. Właśnie przez to rynek gier AAA wygląda jak wygląda, bo ludzie i tak to kupują więc po co twórcy mają się wysilać.
@Yoghurt
Pewnie, że byłoby dużo lepiej, ale nikt nie będzie ryzykował, że casuale i hamburgery tego nie kupią. "Wydawanie rozkazów? Pfff...za dużo kombinowania" :P
@Irek22
Z tym że w grach 3D z otwartym światem wcześniej tego nie było.
Ultima IX z 1998 roku na przykład :). To, że ogólnie gra była kiepska nie zmienia faktu, że żyjący świat był zrealizowany dobrze.
Nie zamierzam pisać, "jaki to Gothic był przełomowy", a jedynie stwierdzam fakt, bo osobiście mam w dupie, czy dana gra jest rewolucyjna czy nie - gra ma mi dawać przede wszystkim frajdę. I pierwsze dwa Gothiki bez wątpienia mi ją dają; większą niż Ultima i Severance razem wzięte.
Spoko, nie zaprzeczam, że Gothic daje frajde i sam zresztą napisałem, że jest dobrym tytułem jednak o rewolucji mowy być nie może.
Bez wątpienia przed - w końcu wyszedł całe 2-3 tygodnie przed Gothikiem... ;)
Fakt, ale był przed nim i zrobił to duuużo lepiej ;). Można dopisać tutaj jeszcze np. Die By The Sword (1998), Rune (2000), Revenant (1999) czy TES: Redguard (1998).
@wogsel
Mi żal ciebie Githic to wspaniała gra i można jej nie lubić ale to była przełomowa produkcja z której do dziś czerpią produkcje takie jak wiedźmin 3 jak ktoś tego nie dostrzega to jest debilem
Pomijająć fakt, że wyzywasz ludzi o debili, bo wolą jedną gre od drugiej, to w czym Gothic był przełomowy?
Przestarzały już na starcie silnik oraz animacje w większości przypadków sztuczne i sztywne w porównaniu do choćby Tomb Raidera z 1997r, na którym nota bene twórcy Gothica się wzorowali. Przypominam, że Gothic to gra z 2001 roku.
Żyjący świat, na który wszyscy fani Gothica się powołują w takiej samej bądź nawet lepszej formie wprowadziła seria Ultima m.in Ultima Underworld (to była prawdziwa rewolucja w grach) czy Ultima VII z 1992 roku!
Wymagająca walka? Severance: Blade of Darkness zrobił to przed Gothiciem i według mnie na dużo lepszym poziomie.
Tak jak napisałeś można Gothica lubić bądź nie, według mnie jest to dobra gra, która fajnie nadrabia specyficznym klimatem, ale rewolucji żadnej tutaj nie ma. Dobre rozwiązanie połączone z rzemieślniczą robotą, to wszystko. Rozumiem, że to jest twój ulubiony cRPG albo gra w ogóle, ale istnieje świat poza Gothiciem serio.
[7]
A ty jesteś niby lepszym specjalistą niż marketingowcy i analitycy Microsoftu? Kurde może powinieneś tam złożyć CV ;)
Weź pod uwagę to, że wykupując prawa do Minecrafta, Microsoft zyskał nie tylko zyski ze sprzedaży samej gry, ale również wszystkich gadżetów itp. rzeczy. To są grube miliony. Do tego dochodzi prawo do stworzenia kontynuacji czy innej gry wzorowanej na Minecrafcie lub wykorzystującej jego technologię, nazewnictwo itd.
Uwierz mi, że nikt nie kupiłby "trupa" za 2mld $ nie mając planu na wykorzystanie marki.
Poza tym oni mają tyle kasy, że mogą wydać 2mld $ na prawa do marki Minecraft i stworzyć kilka tytułów ekskluzywnych jeżeli tylko będą mieli ochotę.
Przecież w materiale z tych targów potwierdzili, że nie będzie żadnych skilli więc nie macie co na to liczyć. Będą tylko atrybuty i perki czyli jeszcze bardziej wykastrowany Fallout.
Podstawka Neverwinter Nights to tak naprawdę tylko dobre zaimplementowanie zasad D&D i wyśmienity soundtrack. Uwielbiam główny motyw muzyczny, jest jednym z moich ulubionych ze wszystkich gier, w które grałem.
Co do reszty gry to było raczej średnio. Główny wątek bez szału, zadania poboczne drętwe, kreacja świata i budowa lokacji to kopiuj wklej bez artyzmu, dialogi takie sobie i na koniec zbyt duża ilość sztywnej walki. Ehhh...Z tej serii dużo lepiej spisał się Neverwinter Nights 2 z dodatkami, ale robił to Obsidian więc RPG-owo musiało być lepiej ;).
Natomiast tworzenie własnych przygód w Neverwinter Nights (głównie dzięki dobrze zaimplementowanym zasadom D&D) to już mistrzostwo. Do dzisiaj ludzie robią fantastyczne rzeczy w tym edytorze i chwała im za to.
@nicosław
Czekam w takim razie, a w między czasie może skorzystam z tego, że mam (o czym nie pamiętałem) pierwszą część na GOG-u ;)
Jesteś może w stanie się wypowiedzieć o Neverwinter Nights 1 i 2, oraz Beyond i Divine Divinity?
Divine Divinity często przedstawiany jest jako klon Diablo, co moim zdaniem jest bardzo krzywdzące dla tego tytułu. Oczywiście jest to po części Hack & Slash ze względu na sposób walki oraz losowo generowany loot, ale cała reszta to już zupełnie inna bajka. Świat jest duży oraz otwarty i aż prosi się o dokładną eksploracje. Gra kładzie również duży nacisk na historię przez co questy nie polegają tylko na ubiciu określonej liczby potworów, co więcej wiele razy walka nie będzie jedynym wyjściem i będzie trzeba również prowadzić sporo rozmów. Jednym z najfajniejszych według mnie elementów tej gry jest rozbudowana interakcja z otoczeniem na wzór gier z serii Ultima. Większość obiektów w grze, krzeseł, szaf, stołów jesteśmy w stanie przesunąć co pozwoli np. odnaleźć ukryte wejście lub ważną notatkę. Z innych rzeczy warto wyróżnić bezklasowy system rozwoju postaci dający spore możliwości oraz dużą ilość zagadek podczas przemierzania lochów czy jaskiń.
Gra jest naprawdę godna uwagi i jest swego rodzaj miksem hack & slasha z grami typu Ultima(open world - action adventure cRPG) co oczywiście świadczy o jej wyjątkowości. Polecam! :)
Neverwinter Nights to taki uboższy protoplasta Dragon Age: Początek :). Ogólny wygląd, widok 3D, interfejs, walka, sposób konstrukcji świata jest właściwie taki sam (wiadomo gorsza jakość graficzna). Nie dowodzi się jednak całą drużyną, a jedynie swoim bohaterem i jednym pomocnikiem / najemnikiem, ale opcje są bardzo ubogie. Historia jest bardzo standardowa i szczerze to nie umywa się do Planescape: Torment czy Baldur's Gate 2.
Neverwinter Nights 2 to już zupełnie inna bajka. Jeżeli miałbym porównać do jakiejkolwiek gry to chyba powiedziałbym Baldur's Gate 2.
@nicosław
Dzięki za przybliżenie mi Mount & Blade. Muszę przyznać, że prezentuje się to ciekawie i pewnie kiedyś przekonam się na własnej skórze z czym to się je. Nigdy nie jest za późno na naukę :)
@nicosław
Nie ma znaczenia, że możesz wszędzie chodzić, bo jakie ma znaczenie, czy wykonasz najpierw przygotowany przez twórców Quest A, a potem równie przygotowany Quest B, czy zrobisz to odwrotnie albo wcale?
Właśnie o to chodzi, że żadnego questa robić nie musisz, możesz się szwędac po całym świecie robiąc przeróżne rzeczy niezwiązane z żadnym zadaniem, nawet najmniejszym. Po prostu idziesz przed siebie bez żadnych questów i to jest sandboxowy element. Gothic nie ma takiej opcji.
"z gier cRPG to Skyrimowi jest najbliżej do tego pojęcia". A Mount&Blade?
Nie wiem nie grałem, ale jeżeli tak twierdzisz to pewnie tak jest :).
Ogólnie zgadzamy się co do tego, że gry z otwartym światem to nie sandboxy co już jest ok :). Zgadzam się również z Tobą, że Skyrim typowym sandboxem jak Minecraft czy Space Engineers nie jest, ale stawianie go na równi z grami typu Gothic, który mimo wszystko ma inną strukturę świata jest według mnie krzywdzące dla Skyrima. Dlatego też określanie go mianem sandbox-RPG ma sens, bo jest to najbardziej sandboxowy z cRPG-ów (może Mount & Blade też jest, ale nie grałem w niego), ale jednocześnie rozumiem, że typowym sandboxem nie jest. A, że ma zadania, cóż urok cRPG-ów :). Ufff...troche się rozpisałem :)
Ogólnie dzięki za dyskusje, która faktycznie wygląda jak dyskusja gdzie obie strony mają po części racje, a nie obrzucają się łajnem :). Ważne, że są jeszcze gracze, którzy nie nazywają wszystkich gier z otwartym światem sandboxami.
@nicosław
Niestety, to co piszesz to kompletne pomieszanie pojęć.
Niestety, ale mieszaniem pojęć jest nazywanie gier z otwartym światem sandboxami. Każdy sandbox to gra z otwartym światem, ale nie każda gra z otwartym światem to sandbox. Taka jest różnica, ale wielu osobom jest łatwiej wrzucać wszystko do jednego worka, bo po co się męczyć.
Bo jaka jest istotna różnica w konstrukcji gier? ŻADNA.
Jest i to duża. W Skyrim od początku (po wyjściu z Helgen) możesz iść wszędzie gdzie chcesz, cała mapa jest dostępna. W Gothicu niestety nie, a to jest jeden z warunków bycia sandboxem. Kolejna różnica jest taka, że w Skyrim możesz całkiem olać wątek fabularny i przez 100h odkrywać całą mapę (oczywiście są małe wyjątki jak zamknięte małe lokacje dostępne tylko podczas odkrywania głównej fabuły jak walka z ostatnim bossem). Oczywiście Skyrim nie jest czystym sandboxem (takim jest Minecraft albo Space Engineers), ale z gier cRPG to Skyrimowi jest najbliżej do tego pojęcia.
Tylko że Gothic ma lepszą fabułę, a TES-y gorszą, natomiast w tych drugich jest więcej zadań pobocznych.
To prawda.
Wiem, że twoje rozumienie pojęcia "sandbox" jest ostatnio popularne, ale jest ono błędne i, jak wykazałem, praktycznie bezużyteczne.
Właśnie jest dokładnie na odwrót. Ostatnio miesza się pojęcia sandbox i otwarty świat zupełnie bezpodstawnie oraz z czystej wygody, bo tak jest łatwiej :).
Dlatego Minecraft jest sandboxem we właściwym sensie
Zgadza się.
TES-y i Gothic to gry z otwartym światem, bo w każdej z tych gier robimy nie więcej, niż przewidzieli twórcy, choć może w różnej kolejności.
Tak naprawdę w każdej grze robimy nie więcej niż przewidzieli twórcy nawet w Minecrafcie. TES-y to sandboxy wśród cRPGów (nie czyste sandboxy), a Gothic, Wiedźmin 3, Fallout 3 i NV to cRPGi z otwartym światem z elementami sandboxów. Warto rozdzielać te gry na dwa podgatunki, bo wtedy żadna ze stron nie jest pokrzywdzona, nie ma tekstów w stylu: "Skyrim jest gorszy, bo fabuła jest słaba itp. ", bo rozpatruje się konkretny tytuł w danych kategoriach, które są ważne w podgatunku. Wybiera się i ocenia grę pod kątem jej elementów oraz przynależności gatunkowej.
Czy to jest taka różnica, żeby aż wymyślać nowy podgatunek? A jeśli tak, to gdzie leży granica między nimi? Otóż nie wiadomo, więc takie rozgraniczanie nie ma żadnej praktycznej wartości.
Ten podgatunek istniał od dawna i wcale nie został wymyślony przeze mnie. Rozgraniczanie, o którym mowa ma bardzo dużą wartość, ponieważ pomaga zapobiegać głupim sporom i sprzeczką na temat tego, które cRPG jest lepsze. Definicje i podgatunki wyznaczają w miarę konkretne ramy pomagające dyskutować oraz rozmawiać o naszych ukochanych grach (w tym wypadku cRPG-ach), a o to przecież wszystkim chodzi, prawda? Dla mnie zarówno Skyrim jak i Gothic to dobre cRPG-i, może dlatego, że nie oczekuje od sandboxowego cRPG-a dobrej fabuły, a od Gothica całkowietej wolności i ogromnego świata?
@nicosław
Owszem, oceny i recenzje serii TES są kosmiczne. Tylko, że po takich recenzjach przychodzi fala refleksji (tak było również na GOL-u) i się okazuje, że fabuły nie ma, zadania poboczne są typowymi kopiuj - wklejkami, walka jak zwykle ssie od pierwszej sekundy, ale 10/10 już wystawione.
Problem polega na tym, że ludzie wrzucają wszystkie gry z gałęzi cRPG do jednego worka i oceniają według tych samych wytycznych, co oczywiście jest błędem. Skyrim to sandbox-RPG gdzie nie liczy się fabuła, bo to nie ona jest tutaj najważniejsza. Na pierwszym miejscu jest przemierzanie świata i nie podążanie za wyznaczonym przez twórców celem, bo w sandboxach to gracz decyduje co i jak chce robić.
Gothic to natomiast cRPG z otwartym światem, w którym największy nacisk kładzie się właśnie na jego fabularną strone oraz walkę. Świat w tej grze jest bardziej skondensowany, ale dzięki temu bardziej żyjący niż sandboxowe Skyrim. Są plusy i minusy danych podgatunków, ale należy pamiętać, że każdy z nich ma swoje główne założenia, których się trzyma. To, że w danym podgatunku cRPG fabuła jest sztampowa bądź praktycznie jej nie ma nie oznacza, że jest słabe, po prostu nacisk rozkłada się na inne elementy (niektóre Hack & Slash'e lub Dungeon Crawlery mają szczątkową warstwę fabularną, a mimo to jako cRPGi sprawdzają się bardzo dobrze).
@sebogothic
Z tymi latami 90 to już totalnie cię poniosło, bo wtedy takowej w grach nie było.
No nie wiem, bo Ultima IX (1999) czy King's Quest VIII (1998) taką gestykulacje i przedstawienie rozmowy jak zastosowano później w Gothicu miały więc Persecuted, świadomie bądź nie, mówił prawdę.
@dmx2000
Wiesz co chyba posłucham rady użytkownika Nelad i dam sobie spokój, bo to nie ma sensu. Obawiam się, że młotek mógłby być za lekkim narzędziem do wbijania wiedzy do głowy :).
Pod który podpunkt podpadają redaktorzy GOL-a, bo w GOL-owskiej encyklopedii pod Wiedźminem stoi jak byk "sandbox". Czyżby autorzy, którzy zajmują się profesjonalnie recenzowaniem gier byli ignorantami?
Na pewno podpunkt A i po części pewnie też B ;)
@Assassyn07
Niestety, ale masz racje. W For Honor walka polega na odpowiednim timingu i wciskaniu przycisku ataku. W Chivalry natomiast do ataku i obrony używa się również ruchów myszki, dzięki czemu zmienia się nie tylko kierunek cięć, ale również ich siła. Przy tym systemie For Honor to kanapowe klikadło, ale mniej wymagający gracze pewnie będą zadowoleni.
@dmx2000
I znów dochodzimy do punktu wyjścia - nie istnieje żadna gra typu "sandbox".
Są tylko nie chcesz, bądź nie potrafisz ich rozróżnić mimo jasnych wytycznych czym sandbox jest. Oczywiście zawsze (szczególnie w dzisiejszych czasach) są mniejsze lub większe odstępstwa od reguły, ale pewien trzon musi zostać zachowany. Każdą rzecz można podważyć używając najdurniejszych argumentów więc nie ma się co spierać np. są ludzie, którzy twierdzą, że seria Assassins Creed to cRPG, bo gra się jakimś bohaterem co oczywiście jest wierutną bzurą, ale myśleć sobie mogą :).
Jakoś nie przypominam sobie, żeby w Sim City można było przemierzać świat. Czyli kolejna gra odpada.
Nic nie odpada. Wybrałeś sobie fragment mojej wypowiedzi, który był najbardziej dla Ciebie wygodny. Napisałem: Jest to gra, która pozwala graczowi przemierzać i zmieniać świat gry wedle uznania oraz daje mu pełną swobodę działań. To gracz decyduje co i jak będzie robił, to on wyznacza sobie cele i do nich dąży, bo gra daje tylko narzędzia, a nie narzuca co będzie dalej. co oznacza, że Simcity pasuje. Wchodzisz do gry, dostajesz otwarty, czysty świat gotowy do zabudowy, stawiasz sobie co chcesz, jak chcesz i gdzie chcesz. Czy to nie jest sandbox? :)
Podałem jeszcze kilka przykładów, ale czepiasz się tylko tych, do których w jakiś sposób można się doczepić (bezpodstawnie). Minecraft - tutaj nie masz co walczyć, bo polegniesz, Space Engineers - to samo.
Nie odpowiedziałeś mi też na pytanie dlaczego po raz pierwszy terminu "sandbox" użyto w stosunku do GTA (Z tego co pamiętam) i dlaczego własnie ta seria stała się synonimem sandboxów? Dziwne, jak na grę, która sandboxem nie jest.
Jeżeli tak było to proszę o dowód, bo nie przypominam sobie takiej sytuacji. Pojęcie istniało jeszcze na długo przed powstaniem tej serii. GTA określa się mianem sandbox-a, bo swoboda jest bardzo duża, ale kilka kwestii (brak pełnej mapy od samego początku i zdefiniowani od początku bohaterowie) nie pozwalają na to by nazwać GTA czystym sandboxem. Proste i zarazem trudne do zrozumienia jak widać.
Swoją drogą, zabawne jest, że różne osoby starają się przekonywać, że Wiedźmin nie jest sandboxem i każda ma odmienne zdanie na temat tego czym w ogóle jest ten "sandbox". Jeden twierdzi, że Skyrim to sandbox, drugi, że nie.
Wynika to z:
a) braku wiedzy (co jest do naprawienia, ale potrzebne są chęci)
b) ignorancji (nie interesuje mnie nic innego, ważne co ja myśle, bo tak jest)
c) bezgranicznej wiary w to co mówią deweloperzy, PR-owcy sprzedający swoją grę (po części związane z poprzednim podpunktem)
Kończąc już całą dyskusje. Myślę, że nie ma co się spierać, bo nie o to tutaj chodzi. Nie przyjmujesz pewnych faktów spoko mi to nie przeszkadza, możesz sobie myśleć co chesz ja Ci nie bronie :).
Przedstawię tylko swoje zdanie na temat poruszany we wpisie. Według mnie:
- Wiedźmin 3 to nie jest sandbox, jest to action-RPG z otwartym światem
- Skyrim również nie jest czystym sandboxem, ale jest bardziej sandboxowy niż Wiedźmin, klasyfikuje go jako sandbox-RPG
Tyle. :)
@dmx2000
To wyjaśnij mi dlaczego określenia "sandbox" zaczęto używać odnośnie GTA? Czyżby ludzie, którzy uknuli ten termin nie wiedzieli na czym polega "true sandbox"?
Tak przy okazji, mógłbyś podać definicję tego prawdziwego sandboxa? Zobaczymy jakie gry spełniają wszystkie warunki.
GTA to nie jest czysty sandbox, to jest gra akcji zmiksowana z sandboxem.
Co to jest sandbox? Jest to gra, która pozwala graczowi przemierzać i zmieniać świat gry wedle uznania oraz daje mu pełną swobodę działań. To gracz decyduje co i jak będzie robił, to on wyznacza sobie cele i do nich dąży, bo gra daje tylko narzędzia, a nie narzuca co będzie dalej. Jednym z kluczowych elementów sandbox-a jest również to, że świat gry od początku do końca jest w całości dostępny dla gracza (w związku z tym np. zbyt silne potwory blokujące nam drogę nie występują w sandbox-ach tylko w grach z otwartym światem jak choćby Gothic, bo uniemożliwia to tzw. free roaming)
Oczywiście w dzisiejszych czasach wiele gatunków gier przenika się nawzajem i miesza ze sobą dlatego tworzy się gry z elementami sandbox-a jak np. GTA (któremu najbliżej do czystego sandbox-a) czy różne gry MMO. Skyrim to również nie jest czysty sandbox, ale z gier cRPG serii The Elder Scrolls jest chyba najbliżej do tej definicji, dlatego istnieje taki podgatunek jak sandbox-RPG (cRPG + otwarty świat + fabuła, której nie trzeba przechodzić + sandbox).
W związku z tym co napisałem wyżej:
Sandbox: Minecraft, EVE, Simcity, Space Engineers
Gra z elementami sandbox-a: GTA, Red Dead Redemption, Skyrim, Wiedźmin 3
Wszystkie sandbox-y to gry z otwartym światem, ale nie każda z otwartym światem to sandbox :)
Myślę, że wystarczająco klarownie wyjaśniłem różnicę między sandboxem, a grą z jego elementami. Chciałbym również zaznaczyć, że nie wskazuje, które są lepsze, po prostu jeżeli używa się jakichś pojęć to wypadałoby wiedzieć jakie jest ich znaczenie.
@dmx2000
Nie ma cRPG, który spełniałby te wszystkie warunki. Mało tego, wiele gier, które uważane są za typowe sandboxy (GTA, Just Case) też nimi nie są. Okazuje się, że jedynymi sandboxami są gry MMO albo różnego rodzaju SIM-y.
Nie widzę w tym nic złego :)
@GimbusomNIE
Nie wiem, bo nie grałem w GTA, ale jeżeli do odblokowania dalszej częśći mapy należy popchnąć fabułe dalej to pewnie nie jest to sandbox. Do tego masz trzech głównych (narzuconych z góry) bohaterów co też w pewien sposób ogranicza motyw "piaskownicy".
@dmx2000
Wychodzi na to, że serie GTA, Just Case czy Batman to też nie są sandboxy bo nie spełniają drugiego warunku i mają z góry narzuconego bohatera. Mało tego, gry pokroju Gothica czy Two Worlds też nie są sandboxami, bo mają miejsca gdzie są za trudne potwory do ubicia.
Batman, Gothic, Two Worlds to są gry z otwartym światem co nie zmienia faktu, że są bardzo dobre (poza Two Worlds ;) ). Just Cause nie wiem, nie grałem.
A jak jeszcze weźmiemy pod uwagę argument Battle_Axe, to okaże się, że i Skyrim nie jest sandboxem bo, wbrew temu co napisał Battle_Axe, wcale nie możemy pójść gdzie chcemy. Jest wiele miejsc, do których nie dostaniemy się bez przechodzenia wątku głównego.
Niestety lub stety cRPG-i jakąś fabułę mieć muszą więc sandbox w wydaniu cRPG zawsze będzie miał minimalne odchyły od normy (mini-lokacja, w której jest boss itp.). Nie zmienia to faktu, że po wyjściu z Helgen nie musisz w ogóle zajmować się głównym wątkiem, nikt Ci tego nie każe robić i możesz iść nawet na drugi koniec mapy. Potwory (tak jak wyjaśnił autor wpisu) są skalowane do naszego poziomu co oznacza, że drogi nam nie blokują więc wniosek jest jeden - można iść gdzie tylko dusza zapragnie. Ideą sandbox-a jest to, że bawisz się według swoich reguł: Jest wątek główny? Olać go! Idę zabijać mamuty i wstępuje do Gildi Złodziei. To ty jako gracz wyznaczasz sobie cele, a nie robi tego za Ciebie gra.
Tak jak napisałem wcześniej. Idealny przykład sandbox-a to np. Minecraft, Terraria czy Simcity. Jeszcze bardziej rozszerza to Ultima Online, w której możesz zajmować się handlem, być górnikiem, sklepikarzem lub złodziejem, każdym kim chcesz. Chyba nawet Hed zrobił o tym materiał kiedyś w TVGRY.
@GimbusomNIE
Jeżeli wiedźmin to nie sandbox to Skyrim ani tyle - tam też mamy otwarty świat, też jest milion questów itd. - to w takim razie co jest sandboxem RPG niby?
Wiedźmina 3 skreśla od razu brak dostępu do całego świata od początku gry. Ten jest odblokowywany wraz z postępem w fabule co dyskwalifikuje go jako grę typu sandbox i to czy lokacje (HUB-y) są otwarte nie ma w tym wypadku znaczenia. W Skyrim po przejściu prologu możesz iść gdzie chcesz, cały świat stoi przed Tobą otworem i nic nie mówi Ci gdzie iść, nie jest to po prostu wymagane. Nie masz ograniczeń związanych z questami, na dobrą sprawę możesz olać całkiem fabułę i po prostu chodzić po całym świecie do usranej śmierci i nikt Ci nie powie "ok, koniec gry, bo nie wykonałeś czegoś tam i nie umiesz się bawić".
Jeżeli chodzi o cRPG to sandbox-ów było bardzo niewiele. Na pewno gry z serii The Elder Scrolls, Ultima VII i...dalej nie pamiętam, ale pewnie coś jeszcze było :). Z MMORPG najlepszym przykładem sandbox-a jest Ultima Online.
Gry typu sandbox z innych "gatunków" to na pewno Minecraft, Terraria, Space Engineers czy choćby Simcity (wchodzisz do gry i robisz co chcesz bez odgórnie narzuconego celu).
@GimbusomNIE
Wszyscy stwierdzają, że to sandbox na co nasz największy RPGowy "znafca" jak zwykle swoje ... jak zwykle uśmieszek politowania dla Ciebie Irku :P
Może "wszyscy" powinni rozróżniać dwa odmienne pojęcia jakimi są sandbox i gra z otwartym światem. Uwierz mi, że różnice są znaczące o czym zresztą autor po części napisał w tekście. To, że ludzie tego nie rozumieją wynika z:
a) zagrywek twórców, którzy specjalnie nazywają grę sanboxem żeby zgraja ludków od razu rzuciła się do sklepów "bo wolność rządzi" ;)
b) ignorancji samych graczy, którzy łykają wszystko jak pelikan nie mając przy tym ochoty choć odrobine zainteresować się bardziej tym na co "tracą" masę czasu czyt. granie w gry
c) głupoty danego osobnika, ale z tym walczyć się nie da
Nie napalam się, ale nie ukrywam, że Deus Ex: Human Revolution to jedna z moich ulubionych gier i oczekiwania wobec nowej części mam dość spore.
Nie podoba mi się ukłon w stronę mało wymagających graczy, głównie poprzez przegięte umiejętności jak teleport? blink? rodem z Dishonored, zbyt wielu wrogów na raz pada od działka Tesli i widzenie przez ściany (było w HR, ale go nie używałem). Smuci mnie również brak tego złotego filtra z HR, który budował atmosferę jak z Łowcy Androidów. Mam również nadzieje, że warstwa fabularna będzie trzymała poziom, bo przecież to jest cRPG, a nie cyberpunkowe pif paf.
Reszta bardzo mi się podoba i nie pozostaje mi nic tylko czekać na premiere :).
@misiekb87
Jest troche rzeczy do odkrycia, ale faktycznie jest tego mało. Podobnie jak ty walczyłem z tym humanoidem, ale wygrałem i nie było tam nic ciekawego tak na prawdę. Mimo wszystko po 14 godzinach grania nie natrafiłem na jakieś lepsze znajdźki, nawet jak znajdzie się jakaś ukryta skrytka czy zejście do jaskini, to i tak na końcu nie czeka na nas nic specjalnego. Może coś się zmieni z czasem. Zobaczymy :)
Wielka szkoda, ale już przy produkcji "Pillars of Eternity" projekty Chrisa były uszczuplane i lekko pacyfikowane jak np. budowa postaci wraz z historią Zrozpaczonej Matki i Niezłomnego. Warto przypomnieć, że w finalnej wersji pozostawiono tylko 1/4 projektu Chrisa. Dlaczego? Niewiadomo, ale na pewno Avellone nie poczuł się z tym dobrze.
Trzymam za niego kciuki, genialny twórca!
@M3t4l_Slut
Nie jest aż tak źle, ale nie można powiedzieć, że jest dobrze :). Ogólnie zgadzam się z prowadzącymi, twórcy niestety poszli za daleko z pewnymi utrudnieniami jak np. karygodny brak minimapy, co skutecznie zniechęca do grania. Ogólnie widać, że deweloperzy mają fajny pomysł na grę, oryginalne uniwersum, dobra mechanika, ale zatracili się trochę w niepotrzebnym utrudnianiu rozgrywki przez co wiele osób po prostu nie sięgnie po Serpent in the Staglands.
@mnkh [65]
Nie zaprzeczam, że Wiedźmin 3 to świetny tytuł, ale bycie lepszym od DA:I to nie jest nic trudnego w kwestii cRPG ;). W przeciągu ostatniego roku wyszło przynajmniej kilka cRPG-ów zjadających DA:I praktycznie pod każdym względem np. Pillars of Eternity, Wasteland 2, Legend of Grimrock II, Divinity:OS, Dark Souls II, Lords of Xulima czy Shadowrun Dragonfall, więc tak jak mówie gry Bioware od dawna nie są wyznacznikiem dobrych cRPG-ów ;).
@Ghost
Uff...myślałem, że jestem ostatnim graczem, który zwraca uwagę na moc uderzenia w grach z tego gatunku. Niestety mimo fajnego świata i głównej postaci serii (utraconej w III odsłonie, sic! ) nie mogłem przekonać się do Van Helsing-a właśnie przez brak poczucia trafiania w cokolwiek (ten sam problem ma m.in Titan Quest). Można mówić o Diablo wiele złych rzeczy, ale akurat zawsze czuć moc uderzenia w grach z tej serii.
@Golic
To jest najbardziej sensowny komentarz w sprawie brutalności w grach jaki czytałem i jeden z lepszych komentarzy ostatnich kilku miesięcy na tym forum. Zgadzam się w 100% z tym co piszesz, ale niestety jesteśmy w mniejszości, bo większość "graczy" patrzy na sprawę dokładnie tak jak to przedstawiłeś.
@Gambrinus84
Mam bardzo podobne odczucia po pierwszych chwilach z grą. O ile interfejs da się jakoś opanować to czcionka użyta w dialogach strasznie utrudnia czytanie.
Wszystkim narzekającym jak i tym, którzy czekają na Serpent in the Staglands polecam wypróbować darmowe demo dostępne na głównej stronie tej gry.
@Meehovv
Spoko, każdy ma swoje oczekiwania i sposób oceniania gier :). Mi się PoE podobało i uważam, że przede wszystkim od eRPeGowej strony wypadło właśnie bardzo dobrze, szczególnie jeżeli porównasz to do dzisiejszych cRPG-ów AAA.
@mohenjodaro
Nie sądze, ale wszystko jest możliwe.
@Irek22
Niestety nic poza tym, że dodatek powstaje nie wiem.
Co do walki to myślę, że system turowy zabiłby Pillarsy w obecnej formie (mówię o mechanice) więc w sumie dobrze, że jej nie zrobili, bo o ile w Torment: Tides of Numenera to ujdzie o tyle w grze "balduropodobnej" nie miałoby racji bytu.
@Ugr-Hab
Tutaj się z Tobą zgodze. Po dotarciu do Bliźniaczych Wiązów gra lekko zwalnia i zaczyna nudzić.
@Iselor
Większość z tych gier z czasem stała się kultowa i doceniona za to co wprowadziły do gatunku. Myślę, że z Pillars of Eternity może być podobnie, ale na to trzeba czasu (przynajmniej 4-5 lat) żeby ocenić jaki gra miała wpływ na kolejne ukazujące się cRPG-i. Duże znaczenie będzie miał również dobry dodatek i kontynuacja :)
@Sir Xan
Co do towarzysze... Jeśli nie mogli wymyślać ciekawsze towarzysze, to wolę "normalni/naturalni" niż dziwaków na siłę a la Dragon Age 2 (niektórzy). :P
W sumie racja :).
@robak8
Ponad 20 godzin i nadal główny wątek mnie nie zaciekawił. W ogóle nie czuje tej historii.
To jest zrozumiałe, bo każdy lubi inne podejście do fabuły co nie oznacza, że fabuła w PoE jest słaba.
Rozmowy z towarzyszami przeciętne. Gdzie PoE porównywać do Planescape Tourment. Jak sobie przypomnę Dak'kon to od razu przypominam sobie: "*Wiedz* gdy śmierć się o ciebie upomni..., *Wiedz*, że wtedy skrzyżuje jej ostrzę z mym własnym..., *Wiedz*, że gdy wszyscy wokół ciebie umrą..., *Wiedz*, że będę żył dla dobra twojej sprawy." Oj tak, mam cytaty z tej gry :D I nie tylko ten jeden. Sporo tekstów mam od Morte. W PT ciekawiła mnie historia każdego z moich towarzyszy. Niemal wszystkie rozmowy coś wnosiły i "zesrać" się chciałem gdy musiałem czekać aby poznać więcej.
Tylko, że Pillars of Eternity nie miał być jak Torment. Twórcy chcieli zaczerpnąć z Tormenta taki cięższy styl dorosłej opowieści i według mnie im się to udało (szczególnie w pierwszym rozdziale). Lekko zawiodłem się na mało rozbudowanych, czasami wręcz nijakich towarzyszach, ale nie można mieć wszystkiego. Pillars of Eternity to tak na prawdę pierwszy Baldur's Gate z dużą ilością siekania i Dungeon Crawlera rodem z Icewind Dale. Podejrzewam, że to był celowy zabieg, bo bardziej rozbudowane kwestie zostawią sobie na drugą część (podobnie jak w przypadku BG II). Towarzysze z pierwszego Baldura w porównaniu do PoE nie wypadają jakoś super, a wręcz tak samo. Dużym czynnikiem, który spowodował, że zapamiętaliśmy Minsca, Jaheire, Imoen itd. to polski dubbing i jestem przekonany, że gdyby PoE miało pełną polską lokalizację to towarzysze bardziej wryli by się w nasz umysł.
Życzę im sukcesów bo wszyscy na tym skorzystamy
Też tak uważam :).
@HoTyrionDor
Ja rozumiem fenomen materiałów typu let's play / walkthrough, ale nie rozumiem fenomenu słabych, beznadziejnych i nijakich let's play-ów oraz let's play-erów. Dobrze wykonany materiał tego typu może bardzo pomóc przy ocenie gry (przede wszystkim od strony technicznej), ale również pod kątem naszych oczekiwań. Niestety ciężko dotrzeć do takich materiałów, bo zalewa je cała masa syfu, przez który ciężko się przebić.
@robak8
Od gier RPG wymagam jednego z trzech:
ciekawej fabuły (np. Planescape Tourment)
Ciekawa fabuła to bardzo ogólne stwierdzenie. Chodzi Ci o ogólną historię czy dialogi, narrację, sposób jej prowadzenia, towarzyszy, NPC-ów, wątek główny i questy poboczne? Jednemu podoba się mroczna fabuła, drugi lubi heroic fantasy, a ktoś inny powie, że liczy się sposób prowadzenia narracji rodem z Mass Effect. Najważniejsze, by oceniać całość fabuły, ale z perspektywy gatunku / podgatunku danej gry (w tym przypadku klasyczne cRPG).
ciekawej mechaniki (np. Neverwinter Nights)
Mechanika jest prostsza od D&D, ale według mnie dużo lepiej przystosowana do gier komputerowych. Problem polega na tym, że gracze nie są do niej przyzwyczajeni i minie trochę czasu za nim całkowicie ją opanują. To samo jest ze światem, który może wydawać się obcy, niespójny (co nie jest prawdą, bo całość wypada bardzo dobrze), ale wiele gier z nowym settingiem ma ten sam problem.
ciekawej walki (np. Divinity Original Sin)
Walka w Pillars-ach jak na tego typu gre wcale nie wypada gorzej od innych tytułów na Infinity Engine z walką z aktywną pauzą. Szukanie ścieżek naszych towarzyszy irytuje, ale całość jest dopracowana i daje sporo radochy. Porównanie z Divinity: OS jest bezsensu, bo tam masz typową walkę w turach, PoE ma aktywną pauzę. Możesz je porównać na zasadzie co bardziej mi pasuje, a nie która jest lepsza, bo to dwie różne szkoły.
Szczęściarze Ci co znaleźli coś interesującego w PoE. Ja muszę na swoją perełkę wciąż czekać.
Myślę, że gre zniszczyły oczekiwania graczy i całkowicie nowe uniwersum, w którym gracze czuli się lekko zagubieni. Według mnie za bardzo zmieszali IWD, BG, P:T oraz Lionheart i chcieli zadowolić wszystkich co jak wiadomo nigdy nie kończy się dobrze.
Osobiście liczyłem na coś może nie lepszego, ale innego co nie zmienia faktu, że jak na klasycznego, drużynowego cRPG-a (rzut izometryczny i aktywna pauza) gra jest dobra / bardzo dobra. Jak Obsidian zakasa rękawy, dopracuje silnik gry, AI i parę innych drobiazgów to kontynuacja powinna być wzorowa.
@gothmok
Fajnie niektórzy już maja grę i graja. Zorpen >>> kończy już 1 akt na twichu :C
Ale już się skończyło właśnie dostał bana
Ciekaw jestem skąd ma W3, ale nawet jeżeli jakimś cudem otrzymał grę do recenzji to trzeba być skończonym idiotom żeby nie przestrzegać NDA. Nie mogło się to skończyć inaczej jak banem i prawdopodobnie dożywotnim zamknięciem sobie drogi współpracy z deweloperami. Za głupote się płaci.
Domyślnie jest to chyba klawisz A jednak da się go również aktywować bezpośrednio z głównego ekranu. Na dolnym panelu, na środku są takie koła zębate i dwie strzałki jedna w prawo, a druga w lewo. Strzałka skierowana w prawo przyspiesza rozgrywkę (domyślnie klawisz D), a ta skierowana w lewo ją spowalnia. Spowolnienie przydatne jest w walce jeżeli nie lubisz klikać spacji co chwilę, a przeciwnicy nie są jacyś bardzo wymagający. Przyspieszenie natomiast to idealny sposób na przebieganie już odkrytych lokacji i będąc szczerym to nie wyobrażam sobie gry bez tego udogodnienia :).
@ithenPL
Nie. Możesz jedynie aktywować tryb spowolniony, w którym nie trzeba ciągle wciskać spacji przez co sama walka ma większą płynność i bardziej przypomina starcia w czasie rzeczywistym.
@KoRReq
[11] Pokaz mi action RPG które ma bardziej rozbudowane questy
Tak na szybko pierwszy do głowy przychodzi mi Deus Ex.
@up
Masz rację. Data premiery (28 maj) została potwierdzona w ostatniej aktualizacji projektu.
@FanBoyFrytek
Tylko, że Świątynia Pierwotnego Zła miała typową turowa walkę, a Sword Coast Legends to aktywna pauza. Poza tym inny świat i kamera 3D w Sword Coast Legends powodują, że oprócz klimatów fantasy i drużyny nic tych tytułów nie łączy, ale skojarzenia mogą być różne :).
Dla mnie jest to Neverwinter Nights w wersji 2.0 zmiksowany z Dragon Age Początek.
@sebogothic @Vroo
Zgadzam się, że Gothic kilka rzeczy zrobił bardzo dobrze jak choćby kary za złodziejstwo, żyjący świat, reagujących NPC-ów, ale nie róbmy z niego mesjasza gatunku. Ultima Underworld miała dokładnie to samo 10 lat przed premierą Gothica, tak samo gry z serii Ultima (chyba VII Black Gate i IX). Dla osób znających te tytuły Gothic jest po prostu dobrym kontynuatorem tego typu rozwiązań.
@bronthion
Nie miałem tu konta, nigdy nie komentowałem na tym portalu, nie czułem takiej potrzeby. Aż do czasu tej gry.
Przepraszam, ale założyłeś konto 22 listopada 2014 więc nie wiem z kogo chcesz zrobić idiotę.
Poza tym z twoich komentarzy można wywnioskować, że jesteś zakochany w Dragon Age: Inkwizycja więc szczerze to nie dziwie się, że Pillars of Eternity nie spełniło twoich "wygórowanych" wymagań. Od początku było wiadomo jak PoE będzie wyglądało, jaki będzie sposób prowadzenia fabuły, dialogi i walka po co grałeś w coś czego nie lubisz? Gra ma swoje wady, oczywiście nie jest idealna, ale ganienie jej za to czym od początku miała być jest śmieszne. To tak jakby ganić Skyrim za to, że jest grą z otwartym światem :)
Hm...zastanawiające jest to, że większość negatywnych komentarzy dotyczących Pillars of Eternity to dzieło świeżych użytkowników (juniorów) i tych z małym stażem. Przypadek? ;)
@Vroo
Sprawdź sobie zapis fonetyczny obu słów, a zobaczysz że nie ma żadnej różnicy więc wymawiasz je tak samo.
@Vroo
Quantum "brek", a nie Quantum "brejk"
brake (brejk) - hamulec
break (brek) - złamanie/przerwa
Różnica nie występuje w wymowie, a w pisowni. Oba słowa wymawia się tak samo, a znaczenie zależy od kontekstu zdania no chyba, że słyszałeś jakiegoś anglojęzycznego jegomościa, który wymawia słowo "break" jako "brek", ale myślę, że miał bardzo specyficzny akcent albo po prostu seplenił ;).
Max Payne to najlepsza trzecioosobowa strzelanka w historii. Tak powinno łączyć się filmowość ze świetnym gameplay-em, a nie jak w dzisiejszych tytułach zapychać przerywnikami trwającymi 10 minut każdy (MP3, The Order etc.) lub dodawać masę idiotycznych QTE.
[25]
Lepiej niech nie biorą się za II Wojne Światową, bo wyjdzie z tego science fiction i bardziej coś w stylu Wojny Światów ;)
[18]
Gatunek nie został nazwany Roleplay, bo masz swobodę w prowadzeniu fabuły (w grach nigdy nie będziesz miał całkowitej swobody, bo fabuła to wątek narzucony z góry, co najwyżej możesz mieć kilka mniejszych ścieżek), tylko dlatego, że pierwsze gry z tego gatunku wzorowały się na scenariuszach RPG polegających na przemierzaniu lochów, wybijaniu potworów, rozwoju postaci i szukaniu skarbów. Cały dalszy rozwój gier cRPG to tylko próba coraz większego nawiązywania do "papierowych" RPG-ów m.in poprzez dodanie mniej lub bardziej rozbudowanych dialogów lub innych "trików" zwiększających tzw. agency czyli możliwość wpływania gracza na historię (grę) poprzez odpowiednio zaprojektowany gameplay. Do grona takich "trików" zaliczają się m.in różnego rodzaju wybory (wybór klasy postaci determinującej sposób prowadzenia rozgrywki, wybór moralny zabić czy nie, podejmowanie mniejszych bądź większych decyzji wpływających na rozgrywkę, wybór odpowiedniej linii dialogowej - agresywna bądź łagodna w zależności od postaci jaką chcemy stworzyć) lub różne zakończenia gry wynikające z podejmowanych przez nas decyzji, a nie tylko będące różnymi filmikami na koniec.
W grach komputerowych nigdy nie osiągnie się takiego poziomu "agency" (interakcji ze światem gry) jak w papierowych RPG-ach gdzie opcji na prowadzenie rozgrywki jest nieskończenie wiele.
@Bezi2598
jeżeli do sklepów trafia przeciętna gra to nie kupujesz jej w cenie premierowej tylko czekasz na tańszą okazję
Albo jej nie kupujesz, bo jeżeli zdecydujesz się na zakup to wspierasz twórców i dajesz im do zrozumienia, że gra jest ok i mogą wciskać więcej takich wydmuszek :).
@PEEPer
Recenzenci dają niskie oceny bo liczy się stosunek ceny do zawartości.
W takim razie najlepsze gry to F2P i MMO ;). Rozumiem, że jeżeli cena spadnie z 250zł do 100zł to nagle The Order stanie się lepszą grą i zyska 2 punkty do końcowej oceny?
Uwielbiam serię Zelda, moja ulubiona gra action-adventure ever ;)
Ps. Arasz Zelda to nie jest jRPG tylko action-adventure tak btw. (tylko Zelda II klasyfikowana jest jako aRPG).
@xBisHoPx
Staraj się nie pisać posta pod postem, bo źle to wygląda, taka podstawowa zasada na wielu forach.
to nie patryjotyczne
"Nie" z przymiotnikami (w stopniu równym) pisze się razem, a dodatkowo ten konkretny wyraz pisze się z "i" w środku.
Wiem, że pisałeś o mieczach itp., ale "Deus Ex: Human Revolution" grając w stylu cichym/skradanie się na wysokim poziomie trudności jest na prawdę trudny (polecam nie wybierać sobie skilla pozwalającego na widzenie przez ściany, bo to spore ułatwienie). Jeżeli będziesz chciał przejść grę bez zabicia przeciwnika (da się tak zrobić i jest za to osiągnięcie) to poziom trudności oczywiście wzrasta.
To się zgadza. Od siebie dodam, że za kolejną kompromitację uznaje wystawienie Dragon Age: Inkwizycja oceny 9.5 i uznanie go za jednego z najlepszych cRPGów ostatnich lat. WTF? :(
@jęczmienię
Wszak nie ma sensu pruć se nerwów, po prostu GOla zdominowały dzieciaczki jarające się zbieraniem minerałów i włosów z dupy rozrzuconych po cały kontynencie jakiegoś Inquisition czy innego gniota.
Nie tylko dzieciaczki w postaci użytkowników, ale również niektórych "redaktorów" ;)
@droovihn23
Święte słowa +1 :). Niestety GOL to nie jest serwis promujący dobre RPG-i tylko serwis promujący gry AAA, totalny mainstream, który się sprzedaje. Część społeczności tutaj jest naprawdę spoko, ale reszta nie trzyma już poziomu. Smutne :(
@AL DU IN
Przecież dla elity na GOL-u gra inna niż Dark Souls/Battlefield/TES itp. nie może dostarczyć rozrywki. Taki CoD/WD/Dragon Age itp. to gry dla plebsu.
O czym Ty piszesz? Przecież Dragon Age: Inkwizycja dostał tytuł gry roku na GOL-u co nie świadczy o braku popularności ;)
Co do newsa i długości The Order 1886. Ta gra będzie przepełniona przerywnikami filmowymi i QTE więc połowa tego czasu już odpada. Samego gameplayu może starczy na 4 godziny.
Ogólnie nie mam nic do krótkich gier, nie każdy tytuł musi mieć super hiper otwarty świat i pierdyliard zapychaczy w postaci znajdziek. Jeżeli tytuł ma coś do zaoferowania, historię, gameplay bądź obie te rzeczy na raz to może trwać te 7-8 godzin, ale niech będzie warto w to "zagrać", a nie oglądać. Takim tytułom jak The Order 1886 mówię stanowcze nie.
@Flyby
Znakomicie, Battle_Axe, znakomicie ;) Wypada docenić docenianie i przestrzeganie terminologii w całej rozciągłości ;) To droga do starannych recenzji gier, jak również samodoskonalenie.
Po prostu lubię używać słów i terminów, które rozumiem co może świadczyć o braku ignorancji, ale co ja tam wiem.
..hmm, ja wracam do pada
Dobrej zabawy życzę.
@Flyby
Nie ma w tym nic skomplikowanego. Tak jak napisał ScovyT, NPC- Non Playable Character czyli postać, której nie kontrolujemy w żaden sposób (tzw. postaci niezależne). Towarzysze natomiast to postaci, którym wydajemy jakieś polecenia lub dosłownie nimi gramy, wykonujemy czynności. Nie wiem co może się tutaj zacierać, nie ma w tym nic skomplikowanego, a jest to dość istotna kwestia, bo myli się i łączy pojęcia, które są całkowicie różne. Mi jako graczowi zależy na tym żeby rozumieć własne hobby, a nie tylko pykać w klawisze/pada.
Po angielsku to będzie "companion". NPC to postaci w grze, którymi nie można kierować w żaden sposób np. handlarze, Deckard Cain w Diablo czy Irenicus w BG II. Jeżeli możnaby było latać sobie Lydią to nie byłaby NPC-em. Zresztą można ją podpiąć pod towarzysza, bo wydajesz jej polecenia czyli jakiś marginalny wpływ na jej poruszanie się, czynności masz (podobnie jak w NWN 1).
Draugnimir
...za gry hack'n'slash uznał dość wąski wycinek gier (c)RPG akcji, które...cechują się uproszczeniem mechanizmów ewolucji postaci
Jeżeli rozwój postaci w Hack'n'Slash-ach jest prosty to w takim razie jak nazwiecie rozwój postaci z DA:I lub Skyrim ;P ? W porównaniu z np. Sacred 2, Path of Exile czy choćby Van Helsing-iem to straszna bieda ;).
Zacznijmy od tego, że poniekąd klasyfikacje gatunków gier są jak rzyć, prawie każdy ma własną
Yyyy...nie? To jest tylko wymówka dziennikarzy growych żeby nie musieli się męczyć z analizą gier i mieć po prostu alibi. W takim razie po co dzielicie gry na gatunki na swojej stronie? Usuńcie kategorie i wrzućcie wszystko do jednego wora - strzelanki, ścigałki, eRPeGi, strategie itd. i oceniajcie je bez żadnych kryteriów. Łatwa i przyjemna robota, zero kłótni i sporów ze "znawcami" z forum, zero profesjonalizmu, żyć nie umierać :).
Flyby
rozmowy ze swoimi NPC-ami
Yyyy...rozumiem, że chodzi Ci o towarzyszy? Jeżeli tak to oni nie są NPC-ami, bo możesz nimi grać :) Taki mały błąd często popełniany przez masę graczy.
@castillo20 @Gerr @tomzkat
Niestety w większości zawsze są gracze, którzy oczekują niezobowiązującej rozgrywki i efektowności, a DA:I to dla nich szczyt rozbudowania. Taki już urok tego typu rankingów.
Co do argumentu, że DA:I wygrało, bo był słaby rok. W czym był słaby? To był rok cRPGów i przynajmniej kilka z nich było lepszych od DA:I co już dyskwalifikuje tę grę w wyścigu o miano gry roku. Divinity:OS, Shadowrun Dragonfall, Wasteland 2, Legend of Grimrock II, Lords of Xulima, South Park: Kijek Prawdy to jest przynajmniej kilka tytułów lepszych w tej kategorii więc jak DA:I może mieć tytuł gry roku? Dlatego, ponieważ jest to tytuł dla ludzi, którzy cRPGów tak naprawdę nie trawią. Nie lubią skomplikowanej walki, rozbudowanego rozwoju postaci, a od czytania więcej niż jednej linijki tekstu boli ich głowa. Nie mówię, że to zła gra, bo ogólnie jako gra wideo jest dobra (albo bardzo dobra na dzisiejsze standardy), ale jako cRPG kuleje i to znacznie, bo oprócz ciekawego uniwersum i kilku dobrych postaci to jest gra akcji pomieszana z MMO.
[14]
Najlepsze jest to, że wreszcie wyjdzie jakieś RPG akcji, ciągle tylko te cRPG
Przecież RPG-akcji to jest cRPG ;)
Up@
A to nie ty czasem ogrywasz wszystkie możliwe tytuły i o każdym piszesz, że jest super? Jeżeli tak to faktycznie trudno Cię zadowolić, jeżeli nie to sorry musiałem się pomylić.
Co do gry to wygląda świetnie i jak wyjdzie z Wczesnego Dostępu to na 100% ją sprawdzę :)
@planet killer
Sacred 3 jest ostatnie więc nie może być przed DA:I ;)
@kwiść
Jak lubisz dokładnie ten sam typ gier co autorzy strony, to jest to świetne źródło informacji i recenzji.
Ja lubie dobre cRPG, tak jak autorzy i użytkownicy tego serwisu (RPGCodex). RPGcodex to nie jest hermtyczne środowisko tylko serwis poświęcony grom cRPG, a nie "AAA RPG" przez co ich opinie różnią się np. od GOL-a, który jest serwisem dla mas, skierowanym do jak największej liczby odbiorców. Jeżeli chce fachowej opinii w kwestii cRPG sięgam m.in. po RPGCodex, jeżeli chce zobaczyć jakie są "trendy" i gusta dzisiejszego odbiorcy gier wideo to wchodzę na GOL-a :). Jeżeli chodzi o duże serwisy o grach w Polsce to w kwestii cRPG-ów czytam tylko Myszastego z [ link zabroniony przez regulamin forum ] , bo gość jako jedyny z redaktorów ma pojęcie o czym pisze i nie traktuje cRPG-ów po prostu jak kolejny tytuł AAA do zaliczenia.
Dla większości graczy mimo wszystko ich opinie będą mało pomocne.
To akurat dobrze o nich świadczy :)
Trawestując twoją wypowiedź "RPG Codex czyli strona dla osób, którzy lubią tylko bardzo konkretny rodzaj RPGów"
Strona dla ludzi, którzy lubią dobre cRPG-ie i nie podoba im się upraszczanie wszystkich kluczowych dla tego gatunku elementów. Strona dla ludzi, którzy nie chcą grać w gry akcji/MMO/pseudo RPG-i dające graczom poczucie uczestniczenia w "epickiej" przygodzie poprzez setki niepotrzebnych fajerwerków, filmowości i cut-scenek. Ja od zawsze gram w eRPeGi, akceptowałem je takie jakie były, z dużą ilością tekstu do czytania, trudnością rozgrywki i przede wszystkim cyferkami atakującymi mnie z każdej strony. Nie podoba mi się to, że teraz każdy gatunek zaczyna wyglądać tak samo żeby każdy to łyknął i czasem się nie pogubił, bo gra ma przechodzić się sama i nie sprawiać problemów. Dawniej jak ktoś nie lubił wymienionych przeze mnie "cyferek" oraz ścian tekstu to nie grał po prostu w gry cRPG i nikt nie miał o to pretensji.
Nie mówię, że Dragon Age: Inkwizycja to zła gra, bo to nieprawda. Jest to tytuł dobry bądź bardzo dobry w zależności co kto lubi, ale eRPeG z tego jest średni i przede wszystkim skierowany do jak największej liczby graczy (casuale itp.) co jest jego największym minusem (bądź plusem jeżeli jesteś masowym odbiorcą).
Dragon Age: Inkwizycja grą roku czyli cRPG dla ludzi, którzy nie lubią cRPG ;) Dla porównania polecam przejrzeć ranking najlepszych cRPGów 2014 w serwisie RPGCodex i znaleźć w nim DA:I.
http://www.rpgcodex.net/content.php?id=9721
:D
@meelosh
Niestety ilość uproszczeń rozgrywki (wyglądającej prawie jak gry od Telltale) i szybko nudzące się walki to największe zarzuty w kierunku tej gry więc nie dziwie Ci się, że nie dotrwałeś do końca. Shadowrun Returns, także taktyczne-cRPG z naciskiem na fabułę czyli bardzo podobny produkt do The Banner Saga, był wykonany dużo lepiej pod względem walki, mechaniki RPG, poprowadzenia fabuły czy dialogów, a przez graczy został zmieszany z błotem. Za co? Za brak save-ów, słabo rozmieszczone checkpointy i liniowość rozgrywki? The Banner Saga również jest liniowa, a wybory w większym rozrachunku nie zmieniają właściwie nic. Nie rozumiem tego, ale dzisiaj liczą się "emotions" i wybory "kształtujące" rozgrywkę :).
Ultima Underworld to jedna z najbardziej przełomowych gier w historii! Jestem pewny, że twórcy uzbierają dużo więcej niż zakładają i szczerze im tego życze. Trzymam kciuki! :)
Też grałem w Factions dość sporo i faktycznie żywy gracz powoduje, że system walki nie jest taki zły. Powoli stajesz się moim stałym "czytaczem" ;). Dzięki za komentarz i poświęcenie chwili na przeczytanie mojego tekstu. Pozdrawiam :)
@Do autora materiału
Niestety po tym materiale widać, że Bioware od dłuższego czasu robi eRPeGi... dla ludzi, którzy nie lubią RPG :). Za dużo ekwipunku? Złe statystyki? Walka z aktywną pauzą "skaszaniona"? Ehhh...każdemu może podobać się co innego, ale mówienie, że to jest super cRPG, bo nie ma elementów, które w cRPG są elementem koniecznym jest profanacją.
Mówisz, że w cRPG chodzi o to jak ty się czujesz i jak kształtujesz swoją historię, a nie o to jaki bonus daje nam zbroja czy broń? Muszę Cię zawieść, bo sporo fabularnych RPG posiada scenariusze polegające na przemierzaniu lochów, ciągłej walce z potworami i rzutach kostką, statystykach tudzież cyferkach jak ty je nazwałeś w tym materiale. Niestety kolejny redaktor/bloger growy, który lekceważy fundamenty danego gatunku, tworzy własne definicje i co najgorsze zapomina dodać: "DLA MNIE najistotniejsze w cRPG jest kształtowanie historii", bo tego nikt Ci nie zabroni.
Nie mam nic do Ciebie, nawet podoba mi się sposób w jaki tworzysz materiały, ale na Boga nie bierz się za definiowanie eRPeGów, bo to idzie w złą stronę ;).
@up
Gemini Rue i Primordia są swietne! Technobabylon też prezentuje się zacnie więc wpisuje go na swoją listę gier do ogrania w 2015 roku :).
Podziele się też swoją topką :)
1. Legend of Grimrock 2
2. Wasteland 2
3. Divinity: Original Sin
4. Diablo 3: RoS
@kwiść
Spoko, nie obrażam się czy coś :). Wcale nie uważam, że gry należy oceniać obiektywnie (wiem, że jest to nie możliwe), chodziło mi o bycie jak najbardziej bezstronnym i profesjonalnym dzięki czemu dany tekst/recenzja/ranking staje się bardziej wiarygodny. To jest puenta mojej wypowiedzi. Sorry i pozdrawiam ;)
@Zdzichsiu
Problem w nim jest taki, że jest robiony częściowo z ocen społeczności. A oceny nie odzwierciedlają jakości produkcji. Każdy może wlepić obojętnie jakiej grze 10, lub 1 nawet w nią nie grając.
Zdecydowanie się zgadzam.
Kolejnym aspektem jest marketing. Jak na stopniu casuali mało sprzedawany dzisiaj Torment może pod tym względem konkurować z rozbuchanym reklamowo Dragon Age, lub tak chętnie nagrywanym na YouTube Skyrimem? Niezbyt może.
+1 :)
@sebogothic
Chodziło mi po prostu o to, że w grach akcji też masz "progresywny" rozwój. Tak jak wcześniej wspominałem: rozwój już w samej definicji tego słowa jest progresywny.
Chodziło mi o to żeby podkreślić, że ten rozwój w eRPeGach faktycznie jest rozwojem, a nie tylko dodawaniem jakiś bajerów, ale masz rację muszę dobrać inne słowo. Dzięki :)
Jeśli poprzez zaawansowaną interakcję rozumiesz handel, zabicie NPCa, tudzież wykonanie dla niego questa... Zresztą można przeczytać twój tekst na ten temat, który ironią losu nie wyczerpuje tematu:
Względem innych gatunków gier jest ona rozbudowana, a o to mi chodziło. Co do mojego tekstu to pisałem już, że jest to bardziej wpis dla ludzi, którzy nie znają eRPeGów bądź ich nie rozumieją i nie miał on w żaden sposób wyczerpywać tematu, a raczej nakreślić ogólnie o co chodzi. Nie jest to wpis, w którym wymieniam i porównuje najlepsze opcje interakcji z NPC-ami w grach cRPG. Pewnie kiedyś taki napiszę i uwierz mi, że Diablo czy Legend of Grimrock się w nim nie znajdzie ;).
@kwiść
Sorry za lekką zjadliwość komentarza, ale naprawdę polecam więcej pokory i przemyślenia teorii "obiektywnych rankingów"
Po pierwsze nie baw się teraz w kurtuazje, bo cały twój komentarz był prowokacyjny i obraźliwy. Po drugie nigdzie nie napisałem o obiektywnym rankingu tylko o jak najbardziej obiektywnym rankingu, a to jest spora różnica, której taki "znafca" najwidoczniej nie rozumie.
3. "Za całym szacunkiem, ale Skyrimowi baaaardzo daleko to bycia takim eRPeGie jak choćby Torment czy Vampire"
Przepraszam najmocniej. Nie wiem, jak mogłem uważać inaczej. Przecież to tak oczywiste i ogólnie przyjęte. Jak to jest możliwe, że w każdym czasopiśmie i na każdej stronie ranking RPGów wygląda inaczej, jak jest jedna słuszna i obiektywna prawda ;)
Pogratulować znajomości gatunku i profesjonalizmu, bo właśnie przez takich "redaktorów" Mass Effect 3, Dragon Age Inkwizycja i Skyrim uznawane są za najlepsze cRPG-i wszechczasów. W związku z tym rozumie, że jeżeli nagle większość ludzi na Ziemi zacznie uznawać gówno za papu, to będziesz je jadł?
Polecam zaglądać na poważne strony, a nie metacritic. Dziwnym trafem w serwisach typowo eRPeGowych nie uświadczysz Skyrima w żadnym rankingu (nie mówię już w ogóle o sytuacji, w której jest wyżej od Tormenta, Fallouta, Arcanum czy Might & Magic VI na przykład).
Polecam zajrzeć: http://www.rpgcodex.net/content.php?id=9453
5. Patrzę na twoje kryteria RPGa oraz na "oficjalną listę" i coś mi się tu nie zgadza :> Rozwój postaci to może Diablo ma, ale ciężko mi się tam doszukać "zaawansowanej interakcji z NPCami", wspaniałego wątku głównego i rozbudowanych dialogów. Hmm... Czyżby na 10 miejscu oficjalnej i jedynej prawdziwej listy RPGów znalazła się gra nie spełniająca oficjalnych i jedynych prawdziwych kryteriów RPGa? Prawdziwa herezja
Te wszystkie elementy Diablo ma, ale taki "znafca" jak Ty nawet nie zalicza Hack & Slashy do cRPG-ów. To równie dobrze można wywalić Dungeon Crawlery i Roguelike czyli podgatunki, które stworzyły komputerowe eRPeGi? Jeżeli jest tutaj jakaś osoba szerząca herezje to jesteś nią niestety Ty. Poza tym nie napisałem nigdzie, że podana przeze mnie top-ka jest "jedyna i prawdziwa". Starałem się JAK NAJBARDZIEJ OBIEKTYWNIE wybrać 10 znaczących eRPeGów oraz przedstawiłem CAŁKOWICIE SUBIEKTYWNĄ listę ulubionych cRPG-ów.
1. Ja nie pytam cię o kryteria tego co jest grą RPGie, tylko o kryteria według, których tworzysz listę RPGów wszechczasów
Na pewno nie sugeruje się tym co pisze większość w internecie.
Może w redakcji tego od Was nie oczekują, ale recenzja czego kolwiek powinna być mieszanką faktów oraz opinii autora podpartych przykładami i odniesieniami do innych, podobnych dzieł kultury. Oczywiście to zawsze będzie subiektywna opinia, ale jednak autor powinien starać się zachować jak największą bezstronność.
Koniecznie muszę zagrać w Satellite Reign, bo do dzisiaj Syndicate (1993) to jedna z moich ulubionych gier. Do tego Darkest Dungeon zapowiada się bardzo interesująco. Czekam :)
@sebogothic
Uwierz mi, że rozwój postaci z cRPG jest czymś innym niż np. w Far Cry, którego spokojnie przejdziesz bez odblokowywania nowych skilli, ale ok nie sprzeczam się. Ty masz swoje zdanie, a ja swoje i nie mam z tym problemu. Ja oceniam cRPG-i według takiego podziału oraz sprawdzam czy dana gra jest cRPG i nigdy nie ma problemu, ale rozumiem jak ktoś inaczej sobie to układa :).
@sebogothic
Hmm... W wielu grach akcji jest rozwój postaci i inne erpegowe elementy: AC: Unity, Far Cry 3 i 4, Tomb Raider. Chyba nie powiesz, że są to gry z gatunku cRPG?
Oczywiście, że nie są, bo rozwój postaci nie jest PROGRESYWNY. Proszę czytaj ze zrozumieniem :). W wielu grach jest rozwój postaci, samochodu itp rzeczy, ale tylko w eRPeGach nie ukończysz gry bez rozwoju postaci, levelowania. Far Cry, Assassins Creed czy Tomb Raider mają "rozwój postaci" (raczej skille), które są bajeranckim dodatkiem, ułatwiaczem zabawy, a nie elementem koniecznym do ukończenia gry. W cRPG-ach nie możesz nie rozwijać postaci, bo po prostu nie ukończysz gry, cała mechanika jest zbudowana wokół tego rozwoju :). To jest ta różnica.
@sebogothic
A ten pierwszy komentarz to miał być chyba nie do Iselora, ale do mnie?
Nie do Ciebie :)
@kwiść
1. Pytałem właśnie o te kryteria. Jest tlyko mały problem: dobór kryteriów też jest subiektywny ;)
Bzdura. Jakby tak było to nie istaniał by podział na gatunki gier, bo każdy mógłby powiedzieć, że strzelanka jest wyścigówką, a strategia platformówką.
W każdym cRPG istotne są:
- progresywny rozwój postaci i kreacja postaci *(levelowanie, zbieranie doświadczenia, od zera do bohatera itp.)
- zaawansowana interakcja z NPC-ami i towarzyszami z drużyny
- wątek główny (fabuła - główna historia) i wątki poboczne
- osobno można ująć rozbudowane mniej lub bardziej dialogii
* tego nie znajdziesz w żadnym innym gatunku (jeżeli znajdziesz tzn., że jest to cRPG ;) )
Oprócz tego w eRPeGu zawsze kierujesz bohaterem lub drużyną bohaterów (nie może to być armia, bo wtedy jest to strategia lub miks gatunkowy).
Jeżeli musze podawać takie podstawy ludziom, którzy pracują w największej growej redakcji i oceniają, recenzują gry (o zgrozo cRPG) to chyba świadczy to o braku profesjonalizmu.
2. Jak obiektywnie oceniasz, która gra ma lepszą fabułę, bohaterów czy system rozwoju postaci? Może ilość znaków w scenariuszu?
Ogólnie fabuły obiektywnie nie ocenisz, bo każdemu podoba się co innego, ale po pierwsze wtedy warto zebrać więcej niż jedną opinie (redakcja lub osoby znające się na gatunku), a po drugie jesteś w stanie określić (jeżeli znasz się na pisaniu scenariuszy) czy jest on dobrze zrealizowany pod względem np. dynamiki, postaci czy spójności historii. Jeżeli się postarasz jesteś w stanie to zrobić jak najbardziej obiektywnie (nigdy całkowicie obiektywnie).
Rozwój postaci natomiast oceniasz bardzo prosto. Jeżeli jest rozbudowany, ma dużą ilość umiejętności, system zbierania doświadczenia działa dobrze, a całość jest odpowiednio zbalansowana tzn., że rozwój postaci jest ok. Wystarczy chcieć go ocenić, a nie umywać rąk i powoływać się na w 100% subiektywizm recenzji.
Wy jako redaktorzy, dziennikarze growi powinniście brać odpowiedzialność za to co piszecie, edukować ludzi i pokazywać im jakie są gry, co jest w nich takiego super i czemu dany gatunek jest taki, a nie inny. Najpierw narzekacie, że pod recenzjami, artykułami wypowiadają się same gimbusy, którym nic się nie podoba i na niczym się nie znają, by później wypuścić artykuł "100 cRPGów wszechczasów", w którym Skyrim i Wiedźmin 2: Zabójcy Królów stoją w rankingu wyżej niż Planescape: Torment, Fallout 1 i 2, Vampire: The Masquerade - Bloodlines czy Might and Magic VI. Za całym szacunkiem, ale Skyrimowi baaaardzo daleko to bycia takim eRPeGie jak choćby Torment czy Vampire, a wy uczycie ludzi, że to wzór i perła tego gatunku! Wystarczyło by zmienić tytuł na "ulubione cRPG-i redakcji i użytkowników GOL-a" i nie byłoby problemu, ale dla Ciebie (dla Was) to przecież to samo co "ranking 100 cRPGów wszechczasów".
@Asmodeusz
i do tego D1 a nie D2, ktory jest od niego pod kazdym wzgledem lepszy
Wpisałem tam Diablo 1, bo ta gra stworzyła nową gałąź cRPG-ie, ale masz rację Diablo II jest dużo bardzej rozbudowane. Chyba najlepiej byłoby wstawić w to miejsce Betrayel at Krondor albo Wizardry 8.
@kwiść
Sposób jest bardzo prosty. Oceniając cRPG-ie skupiasz się na najważniejszych elementach tego gatunku (nie na ulubionych elementach autorów czyt. Np. Grafika, filmowość czy udźwiękowione dialogi) i przyznajesz punkty zgodnie kryteriami. Nic skomplikowanego, wystarczy chęć, bezstronność i odrzucenie na chwilę własnych upodobań (oczywiście na tyle na ile jest to możliwe).
Wasz ranking najlepszych cRPG powinien nosić nazwę - ulubione cRPG redaktorów i użytkowników GOL-a wtedy nie ma problemu :).
@sebogothic
Miałem na myśli jak najbardziej obiektywną, w której nie kieruje się swoim gustem tylko analizą elementów RPG danego tytułu. Nie jest to żadnaoficjalna lista, mój błąd :)
Przepraszam za post pod postem, ale nie mogę już edytować tekstu i poprawić babola językowego "gurnolotnych" ;)
Powinno być "ó" :)
@Iselor
Zakładając bloga chciałem pisać o grach cRPG i uświadamiać część graczy czym one są. Pierwsze wpisy mają na celu wyjaśnić według Ciebie banały, ale dla wielu graczy rzeczy niezrozumiałe. Uważam, że nie ma sensu zaczynać od jakiś gurnolotnych tekstów jeżeli ktoś nie zna bądź nie rozumie podstaw. Doceniam twoją wiedzę o cRPG-ach, mamy podobny gust i w wielu kwestiach się z Tobą zgadzam, ale czasami przesadzasz i nie podoba mi się traktowanie ludzi z góry.
@Sebogothic
Teraz podam dwie listy gier cRPG. Pierwsza opiera się wyłącznie na moim guście. Druga zaś będzie jak najbardziej obiektywna.
Gust TOP10:
- Planescape Torment
- Wiedźmin 1
- Baldur's Gate 1
- Icewind Dale
- Baldur's Gate 2
- Ultima Underworld
- Diablo 2 + LoD
- Fallout New Vegas
- Świątynia Pierwotnego Zła
- Deus Ex Human Revolution
Oficjalna TOP10:
- Planescape Torment
- Arcanum
- Fallout 2
- Vampire Bloodlines
- Morrowind
- Baldur's Gate 2
- Ultima Underworld 1
- Świątynia Pierwotnego Zła
- Might & Magic VII
- Diablo
Do Arcadiusa i wszystkich, którzy nie wiedzą o co chodzi
A o tym że jest coś takiego że jednej osobie podoba się gra A bardziej, a drugiej B już nawet nie będę wspominał, a miało to przecież znaczny wpływ na ten ranking
Nie wiem czy wiecie ale ludzie mają pretensje do wyżej wymienionego rankingu, ponieważ został on nazwany właśnie RANKINGIEM gier cRPG wszech czasów. W tego typu zestawieniach nie powinien mieć znaczenia gust osoby (bądź kilku osób), które ów ranking tworzą, bo nie jest to ich prywatna lista tylko zestawienie najlepszych cRPG. Wystarczyło by zmienić nazwę artykułu na ulubione cRPG autorów i nie byłoby problemu. Owszem każdy może mieć swoje zdanie, ale w tego typu artykułach, zestawieniach, rankingach nie powinno być praktycznie uwzględnianie. To się nazywa profesjonalizm i w taki sposób oddziela się dziennikarza, redaktora, osobę, która zna się na danej rzeczy od "zwykłego" gracza, który zawsze oceniać według własnego zdania, gustu i nie stara się nawet w najmniejszym stopniu być obiektywnym.
@Asmodeusz
@Raiden
Zgadzam się z Wami. Ranking stworzony na RPG Codex jest najbardziej miarodajny i logiczny. Przeglądając serwis i czytając opinie widać jak na dłoni, że Ci ludzie po prostu znają się na rzeczy. GOL-owy ranking przy tym z Codex-u wygląda wręcz jak karykatura, ale jeżeli tworzyli go na bazie "ocen i opinii" użytkowników serwisu to nie ma się co dziwić ;)
[20]
ja napisze tylko jedno: lol
Dokładnie mam takie same odczucia. Szczególnie jak czytam opisy do tych gier i komentarze "znawców" to normalnie ręce opadają. Dawniej (jakieś 20 lat temu) jak ktoś grał w cRPG i się nimi interesował to faktycznie się na tym znał. Teraz każdy jest "specem RPG", bo ograł Mass Effect, Skyrim i Wiedźmina 2 ;).
Ogólnie gratuluje redakcji, bo na pewno włożyli sporo pracy w napisanie tego artykułu. Wesołych Świąt wszystkim! :)
Twórcy przyznają, że choć Divinity: Original Sin spotkało się z bardzo ciepłym przyjęciem, to nie jest trudno znaleźć w grze elementów, które mogłyby być znacznie lepsze. Większość niedociągnięć wynikała z braku czasu
Yyyy...zaraz zaraz. Jaki brak czasu? Przecież to był tytuł niezależny, nie poganiał ich żaden wydawca chyba, że o czymś nie wiem. Poza tym sami przekładali premierę przez pół roku przynajmniej więc na brak czasu to raczej nie mieli co narzekać. Po prostu kilka rzeczy im nie wyszło i tyle, zabierać się do roboty, a nie zwalanie winy na brak czasu.
@boojan27
No cóż, w mojej opinii fabuła to absolutna pięta achillesowa tej gry
Właściwie większość gier cRPG ma sztampową i powtarzalną fabułę, a to czy dana historia się komuś podoba czy nie to już zdecydowanie kwestia gustu (wyjątki to choćby Planescape:Torment, NWN2:Maska Zdrajcy lub Vampire:Masquerade - Bloodlines). Według mnie największym problemem Skyrim jako sandbox-RPG jest brak reakcji świata gry na nasze poczynania lub podjęte decyzje oraz uproszczony pod "niedzielnych graczy" rozwój postaci. Reszta jeżeli ktoś lubi tego typu cRPGi jest bardzo dobra.
Ps. Good job Norek :)
Valzar
I ten jeden akapit najlepiej obrazuje jaką pomyłką jest DAI. Wszystko co można było spartolić zostało spartolone.
Komu się ta gra podoba? Ja wam powiem komu: tym do których jest skierowana - do konsolowych każuali.
DAI to po prostu "rpg" (nie napisze rpg bo to obraza dla tego gatunku) dla idiotów.
Nic dodać, nic ująć. Zgadzam się w 100%.
Pozostaje czekać na Pillars of Eternity czyli na prawdziwe RPG.
+1 :D
@Irek22
Też staram się kupować wyłącznie na GOG-u, a moje jedyny gry na Steam to tytuły, które kupiłem w wersji pudełkowej i narzucono mi taką wersję co uważam za skandal (Divinity, Wasteland 2, Deus Ex:HR, Fallout: NV):(. Strasznie mnie to wkurza i nie rozumiem jak ludzie mogą się cieszyć z tego, że dana platforma ich ogranicza, ale każdy lubi to co chce :).
@up
Faktycznie ogólne zasady, czary i cała reszta wyglądają jak Baldur's Gate :). Jedynie ten system walki się różni. Darklands w tym aspekcie bardziej przypomina mi Baldur.
Dzięki za link :)
dialogów w RPGu nie lubię to tak piąte przez dziesiąte jestem z fabułą
Ah to dzisiejsze pokolenie "graczy". Właśnie dzięki takim ludziom mamy kółko dialogowe z Mass Effect ;)
@up
W sumie patrząc na Darklands można odnieść wrażenie, że Bioware wzorowało się na tym tytule tworząc Baldur's Gate ;)
U mnie gra instalowała się i odpalała bez problemu. Wszystko na początku było ok, ale po jakiś 10 minut gra się "kraszowała" i wywalało mnie do Windowsa. Są ludzie, którzy grają na Win7 bezproblemowo, ja nie miałem tyle szczęścia więc można powiedzieć, że jest to loteria :).
@Adamus
LoG2 jest fajny, ale mnie meczą walki, za dużo trzeba się naklikac robiąc uniki
Dla mnie walka jest ok i daje dużą radochę, ale to pewnie zależy od tego w co ma się ochotę pograć w danym momencie.
W ogóle wielki szacunek i gratulacje za prowadzenie wątku przez tyle lat :)
@WrednySierściuch
Icewind Dale było znane z bardzo wymagającej rozgrywki -gdzie MUSISZ jako tako ogarniać mechanikę D&D by czerpać z tego tytułu przyjemność.
No ale teraz pewnie dodali przycisk "I Win" zabijający wszystkich wrogów na ekranie
+1 :)
ja chętnie zagrałbym w Arcanum HD
To byłby must have :)
Fajny tekst i dobrze się go czyta. Jednak muszę przyczepić się do jednego drobiazgu:
Jest jeszcze BioWare. Ech, te cholerne BioWare. Firma, która zdążyła wpisać się w historię elektronicznej rozrywki, dzięki takim kultowym hitom jak Baldur’s Gate czy Icewind Dale.
Bioware nie zrobiło Icewind Dale. Jest to gra wyprodukowana przez Black Isle Studios i wydana przez Interplay. Przepraszam, ale musiałem i mam nadzieje, że nie masz mi za złe. Pozdrawiam :)
Też mnie drażnią wpisy "newsowe", które zbijają dużo bardziej wartościowe teksty na dół strony i zgarniają wyświetlenia, a do tego psują reputację serwisu. Ja do pisania tutaj podchodzę dość poważnie i staram się by moje teksty przyciągały czytelników swoją wartością merytoryczną, a nie były zlepkiem zdań prowokujących ludzi do prowadzenia wojen i wylewania jadu, bo kontrowersja generuje wyświetlenia. O mnie się więc nie martw, bo wyznaję zasadę: "Jak nie masz nic sensownego do napisania to nie pisz wcale" i tego będę się trzymał :).
@Piras
Czuje się urażony ;)
Tak btw. czy regulamin nie zabrania czasem wrzucania własnych filmików z kanału YouTube do wpisu? Pytam, bo chyba gdzieś na forum rzuciło mi się to w oczy.
@Matuzes
Nie grałem niestety w Far Cry 3, ale widziałem kilka materiałów i faktycznie występuje tam levelowanie. Według mnie jest to idealny przykład miksu gatunkowego (cRPG-strzelanka-sanbox), jednak jeżeli jest tak jak piszesz to pewnie jest to jakiś podgatunek cRPG. Nie widzę w tym problemu żeby zaliczyć Far Cry 3 do "rodziny" cRPG, ale tak jak powiedziałem musiałbym zagrać i sprawdzić jak to wygląda w praktyce (czy jest jakiś element losowości / czy występuje questowanie / czy ktoś nam zleca zadania itd.). Fajnie się dyskutuje :)
@sebogothic
Masz racje mogłem wpisać Gothica jako jeden z przykładów, ale po prostu wyleciał mi z głowy, bo nigdy nie należał do moich ulubionych tytułów, a sam tekst nie miał za zadanie opisywać najlepszych w tej kwestii :). Co do obecności Diablo czy Legend of Grimrock, chciałem przedstawić tytuły różne czyli zarówno te z ubogą, nastawioną na walkę interakcję jak i takie oferujące dużą wolność w tej kwestii (np. Morrowind).
@Matuzes
Stwierdziłeś, że "pełnienie roli" złodzieja w Thief-ie, nie powoduje że ta gra to RPG, ale według Twojego wcześniejszego wpisu Thief posiada wszystkie cechy cRPG
Ja nie widzę problemu żeby Thief był cRPG, ale według mnie nie jest. Elementy, które wymieniłem w swoim pierwszym wpisie muszą wystąpić w danej grze żeby można było o niej powiedzieć cRPG - to prawda. Mechanika RPG w przypadku Thief-a (rozwój postaci) jest bardzo uboga, a tego typu dodatki występują dzisiaj w wielu grach. To, że gra oferuje kilka umiejętności do wyboru nie oznacza, że jest to mechanika RPG. Muszą być atrybuty, jakieś umiejętności, a nasz bohater MUSI levelować, rozwijać się, dostawać doświadczenie za wykonane zadania itd. W Diablo II np. jest to dużo bardziej rozbudowane niż w Thief-ie dlatego mimo tego, że Thief posiada większość elementów cRPG (np. lepszą interakcję z NPC-ami) nie może zaliczać się do tego typu gier :). To jest skradanka z elementami RPG i to właściwie tyle.
Ps. z osądami co do mojej klasyfikacji cRPG-ów proszę poczekać do momentu aż opiszę wszystkie ich elementy wtedy np. będziesz wiedział dlaczego ekwipunek w Thief-ie to nie jest ekwipunek typowy dla cRPG-ów itd.
@Matuzes
Nie mam ochoty na prowadzenie wojny, ale byłem prawie pewny, że wymieniając Diablo jako cRPG znajdzie się obrońca elitarności "pełnoprawnych" cRPG-ów ;). Nie istnieje coś takiego jak pełnoprawne cRPG i gatunek jako taki. Na cRPG składa się kilka podgatunków takich jak Dungeon Crawler, story driven-RPG, action-RPG, Hack&Slash, każdy z nich kładzie nacisk na inne elementy gier tego typu, ale mimo wszystko mają cechy wspólne i typowe dla cRPG-ów więc należą do tej samej "rodziny". Taka sama sytuacja ma miejsce w przypadku strategii. Jak Ty to nazwałeś do jednego wora wrzuca się bardzo różniące się od siebie tytuły takie jak Starcraft, Heroes of Might & Magic, Civilization, ale nikt nie ma wątpliwości, że wszystkie z nich to strategie. Tam też są podgatunki i nie istnieje strategia sensu stricte jako gatunek, a wojen o "strategiczność" jakoś nie ma. Na koniec powiem jeszcze, że Diablo od zawsze uznawane było za cRPG i przez wiele lat nikt nie podważał eRPeGowości tego tytułu więc chyba coś w tym jest. Polecam przeczytać mój pierwszy wpis - "Czym jest cRPG".
@Meehovv
Odgrywanie roli to na dobrą sprawę dzieje się w większości gier, skoro się w kogoś wcielamy.
Nie mylmy pojęć. To o czym mówisz to "pełnienie roli", a nie "odgrywanie roli" co jest różnicą. Gdyby było tak jak mówisz to większość gier byłaby cRPG, a przecież to bzdura ;). To, że gramy np. wąsatym hydraulikiem w Mario, złodziejem w Thief-ie czy żołnierzem w Call of Duty nie oznacza, że te gry są cRPG. Zresztą sam nie za bardzo lubię pojęcie odgrywanie roli, ale użyłem go w swoim wpisie, ponieważ wielu graczy używa tego terminu. Także odsyłam do swojego pierwszego wpisu - "Czym jest cRPG".
Ps. W "odgrywaniu roli" przygodówki są czasami równie dobre co eRPeGi, ale brakuje im odpowiedniej mechaniki by mogły być sklasyfikowane jako cRPG-ie :)
Pozdrawiam :)
@Cyniczny Rewolwerowiec
[39]
A nas ma obchodzic jakis tekst malej, wrazliwej cipki?
Możesz mieć swoje zdanie, ale z tą cipką to weź wyluzuj, bo obrażanie kogoś w ten sposób wcale męskie nie jest. Tak samo zresztą jak granie w gry z dużą ilością przemocy i krwi nie zrobi z ciebie mężczyzny więc luz.
@Jj
Ale jednak nadal masa ludzi bez wiedzy wpada w tą pułapkę bezpodstawnej krytyki, smutna jest ta narzucona autocenzura. Na szczęście w szerokiej perspektywie nie ma ona żadnego znaczenia.
No rzeczywiście grałem w masę gier przez prawie 25 lat i nie mam pojęcia co pisze, a krytykować nie mogę, bo twoje zdanie jest ważniejsze od mojego? Nie mówię, że przemoc w grach jest zła, sam bronię gier i tłumacze ludziom, że zagranie w tytuł, w którym zabija się różnych przeciwników nie zrobi z człowieka szaleńca. Nie zmienia to jednak faktu, że czerpanie przyjemności lub relaksowanie się scenami typu wkładam przypadkowej postaci w grze pistolet do ust i rozwalam jej łeb lub dźgam ją nożem 10 razy jest co najmniej dziwne. I proszę nie wrzucajmy wszystkich gier do jednego wora. Co ma uśmiercani przeciwników typu orkowie, elfy, pomioty do mordowania ludzi, które jest jedynym celem gry, w sposób tak okrutny? Nic. Osoby broniące Hatred często podają Postal jako przykład gry, która również była bardzo brutalna, a jednak gracze w nią grali i wszystko z nimi ok. Tylko jest jedna bardzo duża różnica między Hatred, a Postal - grafika. Dzisiaj gry wyglądają tak realistyczne, że wiele osób, które nie grają są w stanie pomylić np. mecz rozgrywany w Fifę z prawdziwym spotkaniem. Boje się pomyśleć co będzie jak jakiś twórca wpadnie na podobny pomysł co w Hatred i użyje do tego np. fotogrametrii. Poza tym kto powiedział, że gra typu Postal powinna się ukazać?
Masa badań pokazała że gry nie mają niczego wspólnego ze wzrostem i budowaniem agresji w ludziach
Ja znam inne badania, które dotyczą nie tylko gier, ale również filmów. Osoba, która regularnie ogląda takie rzeczy z czasem znieczula się na tego typu obrazy i przestaje ją to szokować co jest delikatnie rzecz ujmując niepokojące.
Mnie najbardziej przerażają komentarze graczy typu: "gra jest świetna, bo pozwoli mi się zrelaksować po przyjściu z pracy/szkoły". Yyyy...no jeżeli kogoś relaksują takie rzeczy to może warto pójść do specjalisty i się zbadać, ale prawdopodobnie i tak jest już za późno.
Co do tekstu to zgadzam się z Tobą całkowicie i cieszy mnie, że są jeszcze na świecie normalni ludzie. Bardzo dobry wpis. Pozdrawiam :)
Jeżeli cała ścieżka dźwiękowa prezentuje taki poziom jak utwór w materiale to koniecznie muszę to mieć! :)
@GimbusomNIE
Czy można Dungeon Crawlera podciągać do pełnoprawnego cRPG ?
Nie ma czegoś takiego jak pełnoprawne cRPG. Bardzo często powtarzana bzdura. cRPG to zbiór różnych podgatunków takich jak sandbox-RPG (seria The Elder Scrolls), Hack&Slash, story driven-RPG, Roguelike czy właśnie Dungeon Crawler, a każdy z nich kładzie nacisk na inne elementy gier powszechnie uznawanych za cRPG. W związku z tym w jednym istotna jest walka, w drugim dialogi i dynamiczna fabuła, a w trzecim eksploracja i interakcja ze światem gry co nie zmienia faktu, że wszystkie są cRPG.
Polecam zapoznać się z moim wpisem: "Czym jest cRPG" http://gameplay.pl/news.asp?ID=88039
@polaqu123
Ocena 6.5 oznacza, że gra jest ok, szału nie robi, ale syfem jej nazwać też nie można. Dobrze, że w redakcji są osoby, które w miarę obiektywnie, ale surowo oceniają otrzymane do recenzji gry, bo inaczej same 8 i 9 by wyskakiwały. Poza tym autor w tekście dokładnie argumentuje swoją ocenę, ale tak jest jak się nie czyta recenzji ze zrozumieniem (albo wcale).
Zapamiętaj, że jeżeli tobie coś się podoba to wcale nie oznacza, że gra jest wybitna i powinna mieć 9 albo 10, dla Ciebie jest ok, ale powinieneś akceptować i dostrzegać jej błędy. Ja bardzo dobrze bawiłem się przy "Shadowrun Returns", ale w życiu nie dałbym tej grze wyższej oceny niż 7-7.5, bo wiem, że na to nie zasługuje.
TobiAlex
Liczy się szacunek graczy, a nie nagrody przekupnych serwisów i głosujących mentalnych gimbusów ;).
To może być czarny koń jeżeli chodzi o cRPG-i w tym roku. Jeżeli faktycznie dostaliśmy więcej i lepiej tzn. że szykuje się nam świetny Dungeon Crawler, w którego trzeba zagrać.
@Sethlan
[9]
Wiedźmin 2 to jedyna gra w życiu, którą przebiegłem po to żeby po prostu mieć to za sobą i poznać fabułę. Niestety walka, uproszczenia i słaby klimat względem jedynki oraz książek Sapkowskiego skutecznie odrzucały mnie od tego tytułu.
@Sethlan
Druga kategoria, to wspomniane wyżej produkcje cRPG, które nie korzystają z szerokiego świata. Do takich gier zaliczyłbym Wiedźmina (Obie części), Mass Effect, Dragon Age, czy KOTORy. Każda opowiada zajmującą i wciągająca historię. Nie ma większych odnóg, przez kilkanaście(dziesiąt) godzin poznajemy fabułę na najwyższym szczeblu, przy pełnych obrotach, bez większych przestojów i zanudzania.
W sumie wymienione przez Ciebie gry można zaliczyć do podgatunku "story driven RPG". W tego typu grach lubuje się Bioware, ale również Wiedźmin czy Deus Ex: HR należą do tej grupy. Dobrze jest kategoryzować sobie cRPGi i nie wrzucać ich do jednego wora, bo wtedy dochodzi do rozczarowań czy wojenek. Ty dokonałeś takiego podziału i super, bo wiesz czego po danej grze oczekujesz.
@kylo19
świetny materiał!
Wielu osobom nie spodobało się to co mówię, ale można było to przewidzieć. Dzięki :)
A i jeszcze jedno (wiem, akurat z tym jestem monotonny aż do bólu), grałeś w jedynkę z modem FCR?
Grałem bez tego moda, przeszedłem Wiedźmina na najwyższym poziomie trudności i faktycznie w pewnym momencie było dość łatwo, ale jakoś nie przeszkadzało mi to w rozgrywce. Może następnym razem wypróbuje FCR i opowiem się po stronie zakonu? ;)
@Satyr
Być stworzonym przez siebie herosem, widzieć konsekwencje swoich poczynań i być świadomym tego że "pogadałem z postacią X zrobiłem Y i wybrałem Z...i to doprowadziło mnie do momentu, w którym jestem"
Ja wyborów i rozbudowanych dialogów nie zaliczam do fabuły i może dlatego uważam, że fabuła w cRPGach jest mniej istotna. Dla mnie te elementy świadczą o interakcji ze światem i pozwalają "odgrywać rolę", a nie są historią, wątkiem przewodnim gry. Może stąd nasze różnice zdań :)
W tej kwestii przygodówki i ich fabuła nie dają rady
Jako fan gry "Blade Runner" (kilkanaście możliwych zakończeń) czuje się urażony ;).
Pozdrawiam - z pewnością będę śledził kolejne teksty ^^
Bardzo mnie to cieszy, bo zawsze fajnie wymienić poglądy :)
Pozdrawiam
@Zgrywus
+1