azzie128

azzie128 ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

16.07.2013 16:39
odpowiedz
azzie128
3

Pewnie ze motoryzacja idzie w zla strone ;)p najlepszy byl 3,6 litra V8 o mocy 90 koni ;)

16.07.2013 16:31
odpowiedz
azzie128
3

Ja mialem w Delcie 1.4 150 km z turbo ;) na pewno nie byla jak polonez bo miala 8.7 do setki ;)

16.07.2013 16:17
odpowiedz
azzie128
3

No to faktycznie akurat tego raczej nie trafisz :) beda roczniki 2009-2010 we flotach. I Fiatow zbyt duzo nie ma. Ale z czegos to wynika. Do flot biora samochody o duzej bezawaryjnosci i odpowiednim stosunku cena/jakosc.

Jak firma kupuje 100 nowych aut to zwykle jest to bardzo przemyslana decyzja (chyba ze to firma panstwowa ;) )

16.07.2013 16:06
odpowiedz
azzie128
3

Boroova: jak jeszcze mialem dostep do ich aukcji to np byly 4 jednoroczne mini morrisy z promocji firmy Lu :) a to raczej nie jest popularny model leasingowy :)

A jaki samochod szukasz?

16.07.2013 15:59
odpowiedz
azzie128
3

Oczywiscie ze kupiwanie uzywanego auta to jak kasyno, ale warto isc do kasyna ktore przynajmniej nie oszukuje :)

Aha, jeszcze jedno. Jakbys chcial ktorys z samochodow z Krze wziac na przeglad to od razu mowie ze nie ma takiej mozliwosci. Arval ma do nich dowody rejestracyjne i przysyla je dopiero po sprzedazy (otrzymaniu kasy). Po placu sobie jezdzic mozesz do woli :)

16.07.2013 15:49
odpowiedz
azzie128
3

Jesli masz kogos z firma, zawsze moze dopisac sobie w profilu dzialalnosci PKD handel samochodami i sie tam zarejestrowac. Widze ze chyba zniesli oplate za korzystanie.

http://www.arvalaukcja.pl

Drugim plusem ze kupujesz samochod w cenie dla komisow a nie w cenie dla koncowego frajera :)

Mysmy od nich kiedys kupili 40 fordow fusion i naprawde malo bylo trupkow :)

16.07.2013 15:43
odpowiedz
azzie128
3

Masz w prezencie malego insider tipsa ;)

W Krze Duże (DK8 po prawej stronie jak sie jedzie w kierunku Katowic) jest bardzo duzy plac z poleasingowymi samochodami. Nie znajdziesz ich (przynajmniej na poczatku) na zadnym portalu, bo ida w formie zamknietej aukcji. Trzeba miec firme z handlem samochodami w papierach i oplacic kilkaset zl abonamentu aby miec dostep do platformy. Arval wszystkie samochody jakie koncza leasing i nie sa wykupione puszcza przez nich. A to duza firma leasingowa.

Ale...! Chlopaki z autologistic (tak sie nazywa firma ktora zarzadza placem) tez chca zarobic. Jesli sie z nimi dogadasz to wezma udzial w licytacji, kupia dany samochod od arvala i doliczajac swoj zarobek sprzedadza Tobie.

Oczywiscie nie wszystkie samochody sa tam w dobrym stanie. Do kazdego jest opinia rzeczoznawcy, grubosc lakieru, wszystkie uszkodzenia, ale tylko zewnetrzne. Stanu technicznego nikt nie gwarantuje. Ale duzym plusem jest to ze te samochody nie sa "robione" do sprzedazy.

Naprawde polecam, o ile znajdziesz tam akurat model ktorym jestes zainteresowany :)

16.07.2013 15:30
odpowiedz
azzie128
3

Sprobuj szukac flot poleasingowych, wg mojego rozeznania na nich jest najmniej walkow. Tylko musisz byc na poczatku sprzedazy a nie na koncu ;) na poczatku schodza najlepsze samochody bez odpicowania. Jak zjezdza 40 samochodow to nikt nie ma czasu ani pieniedzy zeby je wszystkie poprawiac, kazdy to kilka godzin pracy i inwestycja. Potem dopiero zgnilki ktorych nikt nie chcial sa poprawiane zeby kogos skusic.

16.07.2013 13:29
odpowiedz
azzie128
3

Mam focusa ii 1.6 tdci z 2007 roku. Na liczniku 250 000 km i jestem bardzo zadowolony. Z tego co slyszalem to wlasnie 1,6 sa duzo mniej awaryjne od 2.0. Przez tyle km jezdzenia jedyne co mialem do naprawy to padly swiece zarowe. Poza tym klocki, filtry, olej i w dluga. Mysle ze do 400 000 km powinien dojechac bo aktualnie absolutnie nic nie wskazuje na zblizajaca sie awarie :) odpukac :)

Ale mulowaty jest to fakt. Jesli chodzi o oszczednosc to minimum w trasie do jakiego zszedlem to 5 l/100km. Moj model nie ma filtra czastek stalych. Sprzeglo dwumasowe w dobrym stanie, jedynie rozrzad wymienilem zgodnie z zaleceniami.

Wada tego modelu jest dosc glosne zawieszenie, moj mechanik od focusow twierdzi ze ten typ tak ma.

Generalnie polecam. Kupowalem poleasingowy.

16.07.2013 09:54
odpowiedz
azzie128
3

Tacy edukatorzy to elita debili. Stwarzaja wieksze zagrozenie niz osoby tuz po zdaniu prawka.

Od pouczania kierowcow jest policja a nie inni uzytkownicy drog i to w sposob zagrazajacy bezpieczenstwu ruchu.

15.07.2013 21:34
odpowiedz
azzie128
3

Jak tylko wytrzeźwieję po pierwszej połówce...

15.07.2013 19:29
odpowiedz
azzie128
3

Jesli istnieje mozliwosc odstapienia od umowy bez podania przyczyny w ciagu 10 dni to ciezko bedzie sprzedawcy w sadzie przymusic mnie do wywiazania sie z umowy po odmowie odebrania przesylki. Co najwyzej nalezy mu sie zwrot kosztu przesylki. A to troche mala kwota jak do sadu :)

15.07.2013 18:21
odpowiedz
azzie128
3

Odmowic przesylki mozna bo nie spodobal mi sie ton w jakim kurier powiedzial "dzien dobry". I problem ma wtedy nadawca i tego tak sie boi OP :)

15.07.2013 17:19
odpowiedz
azzie128
3

Poczta polska ma taka usluge.

14.07.2013 19:08
odpowiedz
azzie128
3
Image

Ja mojemu pupilkowi dziś na targu kupiłem łeb świni. Pieseczek był zachwycony, choć na początku nie wiedział jak się za to zabrać :) Ale następnym razem muszę jakieś mniejsze kupować, bo zjadła całą połówkę, tylko kawałek czaszki i szczęki został. Chciałem zabrać ale bałem się że mi rękę odgryzie :)

Polecam takie przekąski dla piesków. Pół łba 8 zł kosztuje, kopytka dużo tańsze a ile pies ma przy tym zabawy...

(na zdjęciu pies mokry bo kąpany trochę był)

14.07.2013 18:57
odpowiedz
azzie128
3
Wideo

http://www.youtube.com/watch?v=BFDwgJa7JOI

Tutaj przepraszają za pomyłkę :) Chyba za bycie idiotą powinni przeprosić :)

14.07.2013 18:38
odpowiedz
azzie128
3

Dla nie znających angielskiego :) (shame on you)

Captain Sum Ting Wong (Captain something wrong) - kapitan Coś Nie Tak
Wi Tu Low (We are too low) - Jes Teśmy Za Ni Sko
Ho Lee Fuk (Holy fuck) - O Kur Wa
Bang Ding Ow - Bum Dam Ou

14.07.2013 15:11
odpowiedz
azzie128
3

Cały internet się z tego śmieje, a tutaj nie ma jeszcze o tym wątku? :)

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=L1JYHNX8pdo

Oto jak łatwo strollować media, które w pędzie do tego aby być pierwszym puszczą każdą głupotę. Myślę że takich wpadek w mniejszej skali było dużo więcej. Pewnie wystarczy wysłać fałszywego maila z wiarygodnie wyglądającego adresu a głupki się cieszą że mają newsa :)

13.07.2013 11:49
odpowiedz
azzie128
3

A mam przy okazji pytanie do specjalistow: bylem ostatnio w barze w Montpellier, fajny zespol gral, ja bylem sam. Obok mnie przy barze siedzial francuz, spodobala mu sie moja koszulka versace, cos tam gadalismy, byl aktorem i nastepnego dnia mial wystep w Avignon. Milo sie gadalo, ale na pozegnanie pocalowal mnie w reke. Czy to byl gej?

13.07.2013 11:44
odpowiedz
azzie128
3

Niektorzy tutaj tacy mescy ze rodzice to chyba pedaly :) taki meski ze az dwoch facetow musialo go robic :)

12.07.2013 20:55
odpowiedz
azzie128
3

Pamiętam ten felieton. Nie sądzę abym jako 13latek dostatecznie go zrozumiał ;)

12.07.2013 20:54
odpowiedz
azzie128
3

Czasami jak przypili to nie można wybrzydzać. Może być pasztet, byle koledzy nie widzieli...

12.07.2013 20:05
odpowiedz
azzie128
3

Z drugiej strony wg mnie promowanie "gejostwa" nie jest wcale takie złe. Stereotyp maczo, przesączonego testosteronem agresywnego twardziela, jest równie krzywdzący dla chłopców, jak i stereotyp lalki barbie dla dziewczynek.

Nie każdy chłopiec (a później mężczyzna) musi być bezmyślnym napakowanym osiłkiem co z kosmetyków używa wody, ale tylko jak pływa skacząc na główkę w pobliskie jeziorko.

W końcu są też mężczyźni delikatni, romantyczni, itp, a niekoniecznie od razu homoseksualiści. Wmawianie im że nie są pełnowartościowymi mężczyznami jest po prostu śmieszne, jak i wszystkie narzucane schematy.

Myślę że teraz więcej facetów może być szczęśliwych takimi jakimi są.

12.07.2013 19:53
odpowiedz
azzie128
3
Wideo

Kobiety są coraz bardziej męskie, to faceci się feminizują w rewanżu.

"Nie jestem w pełni mężczyzną, bo nie ma takiej potrzeby. Pani jest w pełni mężczyzną"
http://www.youtube.com/watch?v=NB0rI3k9RFw

12.07.2013 16:56
odpowiedz
azzie128
3

Generalnie wszystkie zakazy i nakazy religijne powstały w dwóch celach:
- utrzymania wiernych w danej religii
- utrzymania społeczeństwa wiernych w zdrowiu i spokoju

W końcu religie powstawały przed kodeksami prawnymi, a że w społeczeństwach kodyfikacja praw jest niezbędna, robiły to religie.

Problem jest w tym że kodeks prawny łatwo znowelizować, a religię niestety nie...

Ale zwykle po jakimś czasie powstaje odłam danej religii który dostosowuje w pewnym stopniu do aktualnych oczekiwań (np. protestanci)

12.07.2013 12:46
odpowiedz
azzie128
3

Lepiej przystap do tego egzaminu...

11.07.2013 10:55
odpowiedz
azzie128
3

Skyscanner.pl
Booking.com

10.07.2013 16:04
odpowiedz
azzie128
3

Z ksiazkami to zalezy od poziomu gosci. Jesli ten poziom jest niski to faktycznie bedzie pare pism sw i poradnikow o niemowletach. Jesli znajomi i rodzina dopisza, to mozna dostac ciekawe pozycje po ktore nigdy by sie nie siegnelo bo tematyka teoretycznie nie jest interesujaca. Ale to wymaga aby ci ludzie sami czytali ksiazki a jak wiadomo nie jest to zbyt czeste hobby :)

10.07.2013 14:47
odpowiedz
azzie128
3

A ile się zwraca z kwiatków? 0%?

Po ślubie cały samochód zawalony kwiatami, w domu każdy garnek zajęty z wciśniętymi na siłę bukietami. Stoją po podłodze zagracając pokoje. A potem codziennie trzeba przeglądać które zwiędły i zaczynają gnić oraz szybko wyrzucać, bo zamiast lekkiego smrodku zmieszanych zapachów wszystkich możliwych kwiatów, zacznie się ulatniać ciężki smród zgnilizny.

Faktycznie kwiaty lepsze :>

Przynajmniej przy zdrapkach będą mieli trochę emocji.

06.07.2013 18:30
odpowiedz
azzie128
3

Typowe zachowanie amatorow z pierwszymi pomyslami. Euforia, klapki na oczach, skupianie sie na zaletach i kompletne ignorowanie watpliwosci. W myslach przezywanie sukcesow, liczenie milionow, w realu olewanie drobiazgow bo przy tak genialnym pomysle sa przeciez nieistotne. Ukrywanie pomyslu bo wszyscy dookola chca go skopiowac. Gdy w koncu ujawniaja pomysl i napotykaja krytyke to uznaja iz dana osoba sie nie zna, jest glupia, nie zrozumiala geniuszu pomyslu. W koncu pierwsze klopoty z realizacja i krytyka innych powoduja zalamanie, odsuniecie sie od projektu, chec zapomnienia. I to koniec. Zwykle do kolejnego pomyslu :)

Sam to przezylem, normalka :)

06.07.2013 13:22
odpowiedz
azzie128
3

Dziś dostałem pouczenie za dwukrotne przekroczenie podwójnej ciągłej... Bez kasy :)

06.07.2013 10:27
odpowiedz
azzie128
3

Myslalem ze wiele osob tak robi. Dzieki temu od razu wiadomo na czym sie stoi :)

Jak uda ze nic nie bylo to bierze dowod do radiowozu, oddaje bez kasy i poucza. Nie ma swiadkow, ja nie udowodnie ze kasa byla wczesniej a wrocil dowod bez. Minimalne ryzyko.

Przynajmniej w teorii bo jak widac nie dziala tak do konca :)

Jak zone sprawdzal i dala moj dowod z kasa (nawet nie wiedziala ze tam jest) to gliniarz widzac stowke zawiesil sie na 20 sekund :) cos myslal myslal i kazal zabrac banknot :)

06.07.2013 10:14
😁
odpowiedz
azzie128
3

W dowodzie rejestracyjnym zawsze mam 100 zl na awaryjne wydatki, jakbym zapomnial portfela, awaria terminala albo wydatek w punkcie gdzie nie przyjmuja kart ;) generalnie na wszelki wypadek.

Dzis po raz szosty z rzedu policjant widzac pieniadze w dowodzie, oddal mi go i kazal wyjac z niego kase.

Co to sie dzieje? Czy ten kraj sie konczy? Spozycie alkoholu spada, policja nie bierze w lape, na szczescie zostala nam polska druzyna pilki noznej ktora spadajac o 10 miejsc w rankingu fify, podtrzymuje nasze narodowe tradycje...

04.07.2013 20:58
odpowiedz
azzie128
3

Ja wiedzialem ze tak bedzie. Sk.....a firma juz na zawsze taka pozostanie. To kwestia kultury (w tym przypadku jej braku) organizacji. To nie jest przypadek tylko rozmyslne dzialanie.

Dlatego tez mimo ze w cp jest gorszy dekoder i brakuje mini mini :) to nawet nie sluchalem co mi proponuja tylko zrezygnowalem. Z firmami jak z ludzmi: raz dasz sie zrobic w ch... i nic z tym nie zrobisz, to beda cie robic tak w kolko.

03.07.2013 22:00
odpowiedz
azzie128
3

Za ustawe smieciowa, za 5latki do szkoly, za "tymczasowa" podwyzke vat, za klamstwa i nieudacznictwo PO zostanie ukarana w najblizszych wyborach...

01.07.2013 23:14
odpowiedz
azzie128
3

Przykro mi ale poziom twojej wypowiedzi jest zbyt niski abym mogl kontynuowac ta dyskusje.

01.07.2013 22:57
odpowiedz
azzie128
3

Oczywiscie ze bardzo duzo zdzialaly. Od dawna wiele mediow o nich mowi, bardzo wiele osob sie o nich dowiedzialo. To wielki sukces.

01.07.2013 22:13
odpowiedz
azzie128
3

W pelni popieram femen :) jestem ich fanem od dawna, a z islamem powinni i inni walczyc, nie tyko biedne dziewczyny.

01.07.2013 17:15
odpowiedz
azzie128
3

Ale nie ma w zaden sposob sztywno okreslonych tabu i ich granic. Gole cycki sa na onecie i nawet nie ma informacji ze to material 18+ (wogole to smieszna granica, ze niby 17latek cycka zobaczyc nie moze bo mu sie psychika i seksualnosc zwichruje :)) ).

Tabu sie zmieniaja czy tego chcemy czy nie, bo wszystko sie zmienia. Mozemy jedynie wplywac na kierunek tych zmian. Albo idziemy w kierunku muzulmanskim z burkami na koncu albo w kierunku krajow gdzie cale rodziny z dziecmi chodza do publicznej sauny nago i nikt nie widzi problemu ze dziecko dowolnej plci zobaczy nagiego pana czy pania.

Ja wole ten drugi kierunek bo jest po prostu mniej krzywdzacy.

Samooakceptacja to bardzo wazna rzecz, kompleksy potrafia ludziom niszczyc zycie, a szczegolnie kompleksy natury intymnej. Dziewczyna cierpiaca na kompleks malych piersi moze zrujnowac sobie zycie bo bedzie sie bala osmieszenia przed chlopakiem. Ale niech i chlopak zobaczy ze piersi sa rozne: male, duze, zwisajace lub nie i jak jego dziewczyna bedzie miala w jej mniemaniu za duze/za male piersi, to on powie ze sa ok. Bo kazdy jest troche inny a jednoczesnie w sumie taki sam :) dla niego tez lepiej zeby wiedzial jak wygladaja normalne kobiety a nie tylko gwiazdy porno po operacjach. A przeciez predzej czy pozniej wiekszosc chlopcow do porno trafia. Wielu przez to ze sa ciekawi tego czego im sie nie pokazuje. A kreowanie sobie wizerunku kobiet na podstawie porno, to jest dopiero tragedia i krzywda.

Czym bardziej na luzie podchodzimy do takich spraw, tym mniej klopotow mamy. Zobaczcie ile arabusy maja klopotow bo sobie ubzdurali ze kobieta ma chodzic calkiem okryta. Dobrze ze pozwalaja im na ulice wychodzic (ale nigdy samej!), bo jeszcze troche a by je w piwnicy lancuchem do sciany przybili i tylko przychodzili co pare dni sobie pogwalcic. A o a niech sie cieszy ze chleb i wide raz dziennie dostaje...

Przepraszam za mase literowek i sporo bledow gramatycznych ale pisze na iphonie a to okienko jest sa szerokie aby patrzec na cale zdanie, a klawiatura... Wiadomo :)

Ide na plaze, zdam relacje z frontu wyzwolenia kobiecych piersi :) (ta muzulmanka naprawde mnie zalamala).

01.07.2013 16:13
odpowiedz
azzie128
3

Oczywiscie nie masz racji, bo nie zadna chemia tylko psychologia. To od psychiki zalezy co kogo podnieca. Co latwo udowodnic sledzac przyczyny powstawania fetyszyzmow. Chemia to jest dopiero czynnik uwalniany przez mozg ktorego reakcja sa zmiany w organizmie.

Ale zawsze pierwsza jest psychika! Chyba ze uwazasz iz czlowiek jest bezrozumnym zwierzeciem? Niczym jakis owad co chemia kaze mu bezmyslnie skladac jaja, bo nawet pies nie bedzie skory do amorow jesli bedzie np. przestraszony. Bo to od psychiki zalezy, u kazdego ssaka.

01.07.2013 16:03
odpowiedz
azzie128
3

Argument z dzieckiem jest bardzo sensowny bo wlasnie dziecko na widok piersi nie reaguje jak wy zboczki, tylko normalnie, dla niego to czesc ciala jak kazda inna. I dopiero dorosli ucza dzieci ze piersi to jakas zakazana wstydliwa czesc ciala. Ze trzeba chowac bo to zgorszenie sieje! Jak wogole mozna tak wmawiac ludziom ze ich cialo powoduje zgorszenie

Akurat jestem w temacie bo jestem we francji. Na plazach z 1/3 kobiet opala sie topless, byly dwie co calkiem nago (na zwyklej plazy) i nikomu to nie przeszkadza. Jedynie moi znajomi zboczki polaczki jak im powiedzialem to kilometr po plazy lecieli. A jak pytalem kto sie chce przejsc to nikt nie byl chetny na spacer.

Ale tutaj ludzie sa przyzwyczajeni do nagich piersi. Pelno antykow, rzezb, obrazow, zegarow z naga lub polnaga kobieta. A to karmi sarenki, a to ptaszki na reku siedza a to kwiatki wacha. Akty, sztuka.

O ile jestem w stanie zrozumiec kwestie dolnej strefy intymnej, zwiazanej z wydalaniem, seksem - nieczyste. Ale piersi? To piekny symbol kobiecosci, macierzynstwa, zdrowia, milosci. Klasyfikowanie piersi jako porno jest po prostu krzywdzace i ograniczajace.

Z 200m dalej od calkiem nagich babek siedziala na plazy muzulmanka. 30 stopni, wszyscy rozebrani a ona chuscue, dlugie rekawy jedynie do lokci podwiniete i dluga spodnica. Nawet stop nie pokazala. Obok maz w samych gaciach. I to jest wlasnie meskie upokarzanie kobiet, sposob represji, zanizania wartosci i podporzadkowywania sobie. Czy takie mamy wzorce spoleczne?

A co do nastolatkow co to zobacza cycek i beda kolezanki molestowac :) oczywiscie jak zyja w takim wypipowie gdzie piers jest pornografia to tak. Bo ludzie chca ogladac kobiece piekno, to naturalne. A czyn bardziej zakazane tym bardziej porzadane i dewiacjogenne.

Chlopak ktory od dziecka widzi piersi nie musi molestowac kolezanek. Tak jak zaden polski chlopak na widok ramienia nie molestuje kolezanek aby zobaczyc inne ramie. Dla niego to normalne ze kobieta ma ramie. Ale chlopiec arabski ktory w zyciu nie widzial golego kobiecego ramienia jak zobaczy taka europejke to od razu sie choro podnieca i mysli ze to jakas dziwka jest i ze na pewno sama chce zeby ja zgwalcic.

Na szczescie tabu sie zmieniaja, nawet polskie spoleczenstwo sie cywilizuje i zmienia. Bo jakbysmy szli w przeciwnym kierunku to trzeba by muzea robic od 18 lat bo przeciez tam rzezby z golymi cyckami stoja!

30.06.2013 19:59
odpowiedz
azzie128
3

W cywilizowanym kraju babki opalaja sie topless na plazy i nikt nie robi z tego powodu afery.

Chronic dzieci przed widokiem piersi? Przeciez piersi sa wlasnie dla dzieci! Do karmienia, a nie do brandzlowania sie nad ich widokiem.

Gadanie ze dzieci nie moga ogladac piersi to meski zboczony szowinizm a nie zadna ochrona dzieci.

27.06.2013 06:09
odpowiedz
azzie128
3

http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,14143870,Stefan_Chwin__Jak_nie_masz_sukcesu__jestes_nikim_.html?a

Na szybko bo zaraz wyjeżdżam a temat wydaje mi się bardzo ciekawy :)

Rodzice, nauczyciele, społeczeństwo - wszyscy okłamują dzieci. Każde nastawia się na sukces, który będzie jedynie dla nielicznych. Większość która na ten sukces nigdy nie miała szans, cierpi potem na depresje, brak poczucia własnej wartości itp. Czy zwiększa to mobilizację tej nielicznej grupki która coś osiągnie, a nawet jeśli tak, to czy warto unieszczęśliwiać większość w celu wywyższenia mniejszości?

Pytam na GOLu, bo wiem że tutaj wszyscy osiągnęli sukces :)

26.06.2013 12:40
odpowiedz
azzie128
3

Tja, pamietajcie dzieci nie spuszczac tonera w kiblu :)

26.06.2013 12:35
odpowiedz
azzie128
3
Wideo

Jako dziecko bylem wielkim milosnikiem Telewizji Edukacyjnej i programow Nidzickiego. Raz robiac wybuchy mieszaniny maka-powietrze prawie spalilem pol lazienki, a cala za to calkowicie pokrylem kilku mm warstwa maki :)

Zostajac czasami z corka sam, ciezko mi idzie bawic sie lalkami (nawet jak bylem maly to glownie je rozbieralem :) ), a wiec naturalnie moje mysli poszly w kierunku eksperymentow. :)

Zaczelismy od zabawy dzwiekiem, wyciagnalem subwoofer spod szafy, na nim kartka ciemnego papieru i troche piasku.
Calosc do laptopa z wlaczona strona generujaca dzwieki. Szalenstwo ziarenek bylo rownie wielkie jak euforia corki :) byla zachwycona. Pozniej postawilem talerz z woda i moglismy ogladac jak rozne fale robia rozne czestotliwosci dzwiekow. Corka ma 5 lat wiec nie wdawalem sie w szczegoly ale podobalo jej sie bardzo :) prawie magia :)

Kiedys bawilismy sie takze powietrzem, balony, suszarki - rowniez wiele fajnych rzeczy mozna robic.

Aktualnie w planach mamy : http://youtu.be/IdGx3WOj0h8

Polecam jako swietna zabawe i chetnie poczytam Wasze pomysly na eksperymenty :)

26.06.2013 08:46
odpowiedz
azzie128
3

F f f f freestyler! :)

Na jednej imprezie puszczali to z 30 razy, mialem ochote kogos udusic :)

26.06.2013 08:44
odpowiedz
azzie128
3

Jak nie zmienią numeru IMEI to wystarczy że uruchomi telefon z kartą SIM zarejestrowaną na kogoś, to w końcu do tego kogoś się pofatygują. Generalnie szanse są. Nie wiem czy działa to za granicą, ale w Polsce na pewno.

Ja kiedyś miałem taką wizytę dzielnicowego :)

26.06.2013 08:41
odpowiedz
azzie128
3

Mój były znajomy tak parę samochodów zawinął... Na policji mówił "oczywiście że oddam pieniądze, jak tylko będę miał" i wszystkie sprawy do umorzenia.

Dwa lata zajęło wierzycielom otrzymanie wyroków, komornik w końcu wziął się do roboty, ale co z tego jak "kolega" nie wiadomo gdzie mieszka, nie ma majątku, nie pracuje.

W praktyce ściąganie należności z takich golasów jest kosztowne i nieskuteczne. Wierzyciele stracili nie tylko samochody i kasę z nich, ale także koszty założenia sprawy, adwokata, koszty komornicze...

25.06.2013 10:16
odpowiedz
azzie128
3

Raczej na wzrost zlotego :)

25.06.2013 10:00
odpowiedz
azzie128
3

Wg mnie nacjonalizacja ofe to kwestia czasu. Jest to juz zdecydowane, kwestia urabiania spoleczenstwa tak aby samo przyklasnelo. Kiedy bedzie? Nie wiem.

Ale spadki na gieldzie beda gigantyczne.

Czy trzymac dalej tam kase? Sam zdecyduj :)

24.06.2013 20:25
odpowiedz
azzie128
3

Próg wejścia w handel internetowy jest śmiesznie mały, wystarczy student z komputerem. Nawet nie trzeba mieć towaru, bo można wystawić rzeczy prosto z hurtowni i robić tzw dropshipping, czyli dostawca (hurtownia, duży sklep, producent) wysyła bezpośrednio do klienta końcowego (oczywiście na opakowaniu nie ma danych tego dostawcy).

Z jednej strony pozwala to zacząć działalność nie ponosząc kosztów lokalowych czy magazynu, z drugiej zmniejsza jakość obsługi (sklep nie ma wpływ na termin wysyłki, jakość opakowania, czy jakość produktu). Wszelkie reklamacje są utrudnione.

Z drugiej strony takie sklepiki internetowe mogą skupić się na jednym: pozyskiwaniu klientów. Reklama kosztuje bardzo dużo a głównym polem manewru takich podmiotów jest cena. Dodając do tego wiele dotacji które zostały rozdane na rozpoczęcie działalności, spowodowało to iż konkurencja jest miażdżąca. Faktycznie małe sklepiki bez pomysłu na siebie, nie mają większych szans.

Niestety internet który w pierwszym etapie dawał szansę każdemu, a duże firmy w nim się nie odnajdywały przez swoją skostniałą strukturę, obecnie kumuluje w sobie największe wady globalizmu: czyli najwięksi gracze dyktują ceny, mając efekt skali niszczą maluczkich, bez patrzenia na granice.

Sklepy internetowe w konkurencji ze sklepami stacjonarnymi mają wiele przewagi, ale zawsze zostanie pewien margines finansowy które sklepy stacjonarne mogą wykorzystać: koszty dostawy. W przypadku tanich rzeczy, koszt dostawy może być znaczący w cenie i całkowicie dyskwalifikować sklep internetowy. Szybkość zakupu (od ręki) to też przewaga sklepu stacjonarnego.

Obecnie wiele osób (ja tak robię, więc myślę że i inni też :) ), sprawdza cenę w internecie, ale szuka najtańszego sklepu stacjonarnego który oferuje dany produkt. Nie chcę stać na poczcie aby odebrać paczkę, czy czekać w domu całe dnie na kuriera lub listonosza. Rozwiązaniem tego problemu są paczkomaty, ale jeszcze nie są na tyle popularne, albo po prostu nie przebiły się w świadomości. Sam korzystałem, ale jakoś zapominam o nich przy zamawianiu, mimo że byłem zadowolony z wygody, choć nie bardzo z szybkości...

Handel internetowy nigdy nie wygra ze stacjonarnym, choćby dlatego że pewne zjawiska będą się nawzajem stopować: czym więcej sklepów stacjonarnych padnie bo handel się przeniesie do internetu, tym koszty najmu lokali będą niższe, a więc kolejne sklepy będą miały niższe koszty stałe i możliwość konkurowania cenowego.

Sklepy stacjonarne powinny także stawiać na jakość obsługi, która może skłaniać do zakupów właśnie u nich. Ryzykiem jest że pracownik doradzi klientowi co kupić, a ten pójdzie do internetu i tam zamówi, ale być może świadomość ludzi się zwiększy i zauważą że jak każdy będzie tak robił, to wkrótce zabraknie sklepów do oglądania towaru.
Tak się dzieje z dużymi sklepami RTV. Myślę że spora liczba osób chodzi do nich aby obejrzeć i kupić przez sieć. Stawia to pod znakiem zapytania sens istnienia takiego sklepu, może zmienią się one w sale pokazowe, a koszty pokrywać będą producenci z funduszy na marketing. Miejsca gdzie przychodzi się oglądać, a nie kupować.

Na pewno wiele zmian przed nami, ale końca sklepów stacjonarnych nie widzę.

23.06.2013 22:27
odpowiedz
azzie128
3

Hahaha to dopiero kiedys byla banka :) ludzie szaleli za tymi kartami, na bazarach handlowali, niektore chodzily za duze pieniadze, pusta karta drozsza niz nowa w kiosku bo ma obrazek inny :)

A teraz? Nic nie sa warte...

23.06.2013 22:19
odpowiedz
azzie128
3

Ja na 80 :)

23.06.2013 22:09
odpowiedz
azzie128
3

Reksio: pewnie w tym bykowe bylo :)

23.06.2013 21:40
odpowiedz
azzie128
3

Hurtownie sa do znalezienia w sieci, oni tez szukaja klientow wiec wcale sie nie ukrywaja ani nie trzeba miec znajomosci. W Warszawie znam dwie, ale nie pamietam hasla do ich systemow :)

Aby dostac loginy trzeba miec firme i wyslac do nich dokumenty rejestrowe.

Minimalne zamowienie jest wg kwot calkowitych, mozna brac pojedyncze sztuki (tzn pojedyncze opakowania np 12 szt) ale trzeba miec kwote np 100 euro.

Ostatnio te mnimalne kwoty sie poobnizaly, ktoras z hurtowni chyba calkiem je zlikwidowala, ale nie wiem czy nie wprowadzila zwyzki cen za male zamowienie. Generalnie to kryzys i w tej branzy, szczegolnie ze rynek w Polsce dla tej branzy to tragedia w porownaniu np z Niemcami. Jestesmy 100 lat za muzinami jesli chodzi o klientele :) na tym niestety poleglem...

23.06.2013 21:27
odpowiedz
azzie128
3

Dodam jeszcze ze na gumkach jest b slaby zarobek. Zwykle cena rekomendowana to 200% ceny hurtowej, w gumkach grosze a jeszcze markety robia ostra konkurencje...

Szczerze to nie wiem czemu Durexy sa az tak drogie, ale ferherlite tez uwazam za najlepsze :)

23.06.2013 21:23
odpowiedz
azzie128
3

Kiedys dzialalem w biznesie wibratorowym, niestety porazka, zostaly mi mile wspomnienia, loginy do hurtowni i pol garazu wibratorow, dildo, bielizny itp.

Jak do kogos ide z prezentem to kazdy wczesniej juz wie czego sie moze spodziewac :)

23.06.2013 21:18
odpowiedz
azzie128
3

Zamiast kupowac wode, polecam filtry Brita. Miesiecznie 15 zl, taniej i ekologiczniej niz woda w butelkach. Ze smaku wody jestem bardzo zadowolony.

23.06.2013 20:08
odpowiedz
azzie128
3

Hurtownia w Holandii 12 szt Durex Fetherlite sprzedaje po 7,49 euro (dostawa wewnątrzwspólnotowa bez VAT).

Licząc euro po 4.33 i doliczając VAT wychodzi po prawie 40 zł i taka cena wg mnie jest dobra.

Możesz kupić taniej o parę złotych, ale jeśli znajdziesz dużo taniej od jakiejś dziwnej firmy to bierz pod uwagę ryzyko. W marketach myślę że można bez ryzyka kupować, jeśli zafoliowane i folia nie uszkodzona :)

23.06.2013 19:36
😈
odpowiedz
azzie128
3

Ruch w Warszawie odbywa się płynnie! jak zawsze twierdzi HGW...

20.06.2013 09:46
odpowiedz
azzie128
3

Pisuar: najpierw chcialem zamontowac wlasnie splita, bo jedyna wada to montaz, tak to same zalety. Nawet kupilem urzadzenie bo myslalem ze dam rade sam zamontowac, w koncu to nie jakas wielka sztuka. Niestety okazalo sie ze sztuka jest, bo jak sie niewprawnie podlaczy rurki to moze uciec czynnik chlodzacy. No i zrezygnowalem, bo placic za montaz nie mialem zamiaru, wymienilem na przenosny model.

Ale cos mi sie obilo o uszy ze teraz sa modele z szybkozlaczkami, ktore bezpiecznie mozna montowac samemu.

Inna rzecz ze przez dwa lata z rzedu takie byly "upaly" ze nawet klimy nie rozstawialem. Zobaczymy jak teraz, aktualnie jestem nad morzem i tu upalow nie ma :)

19.06.2013 20:49
odpowiedz
azzie128
3
Wideo

raziel88ck: Mam wrażenie że Twoja opinia o testach wynika ze zbyt małej znajomości ich. Jeśli w jednym samochodzie przy tej samej prędkości uderzenia w nieruchomą przeszkodę pęka belka a pedał wychodzi 20 cm w stronę nóg kierowcy, to nie ma znaczenia czy jest duży samochód czy mały, zawsze dostanie minimalną ocenę. A tak właśnie było w Navarze.

Tak samo manekiny są identyczne w każdym samochodzie i identyczne są graniczne siły na nie działające po przekroczeniu których istnieje szansa na poważne uszkodzenia ciała.

Więc w przypadku wjechania w drzewo Micra z 4* jest wielokrotnie większa szansa na przeżycie niż w Navarze ze skreśloną jedną gwiazdką.

Choć faktycznie testy są wykonywane z założeniem że samochód zderza się czołowo z drugim o tej samej masie, ale to nie jest zaleta dużego samochodu, że wszystkie mniejsze swoją masą niszczy. Z takim założeniem trzeba by było jeździć tirem z pełnym załadunkiem, bo taki navare rozwala tak, że zostaje tylko płyta podłogowa... (http://www.youtube.com/watch?v=rPeAGGXKsqw)

Wg mnie testy powinny być brane pod uwagę przy wyborze samochodu, na pewno więcej dają informacji niż zwykłe założenie że każdy samochód klasy B jest bezpieczniejszy niż klasy A. Bo może się okazać że trafiliśmy na taki samochód klasy B, w którym kierownica przechodzi przez głowę kierowcy...

A w euro ncap samochody klasy A i B są w jednej kategorii: superminis.

19.06.2013 20:10
odpowiedz
azzie128
3

Raziel: automatyczne zakladanie iz wieksze auto to wieksze beZpieczenstwo, mimo niezaprzeczalnej logiki, dosc czesto jest falszywe. Micra w testach miala 4 gwiazdki a Navara... pol gwiazdki. Masakrowala manekiny przy predkosciach ktore micra znosila calkiem dobrze...

Dobrze wiec przed zakupem rzucic okiem na testy, zanim sie podejmie decyzje...

19.06.2013 20:00
odpowiedz
azzie128
3

Pewna opcja jest wziac wzor z krajow poludnia: w nocy maksymalnie wywietrzyc mieszkanie, a w dzien szczelnie zamknac okna aby nie wpadalo cieple powietrze oraz bardzo wazne, calkowicie zaslonic promienie sloneczne ZEWNETRZNYMI okiennicami.

Moze byc folia aluminiowa nalepiona na szyby ale moze to spowodowac agresje osob z naprzeciwka ktorym zacznie odbite slonce swiecic prosto w oczy :)

19.06.2013 19:47
odpowiedz
azzie128
3

Co kto ma za oknem, temu stamtad wpada ;)

Chlodnica ze stara nic nie da, przeciez tam czynnikiem chlodzacym jest przeplyw powietrza przez chlodnice. Plyn chlodniczy jest tylko nosnikiem. A wiec taka chlodnica moze schlodzic maksymalnie do trmperatury powietrza, a praktycznie kilka stopni wiecej. Nie nadaje sie wiec do naszych celow. Chyba zeby w chlodnice wprowadzic zimna wode z sieci i dmuchac powietrzem z pokoju aby przelatywala przez chlodnice.

19.06.2013 19:38
odpowiedz
azzie128
3

Fett: rolka srebrnej amerykanskiej tasmy klejacej pozwoli Ci uszczelnic uchylone okno tak ze nie bedzie wpadalo gorace powietrze z dworu. Dziala.

19.06.2013 19:29
odpowiedz
azzie128
3

U mnie to wyglada tak ze jest zbiornik i wyjscie na rurke z korkiem. Jak korek wyjme i podlacze rurke to woda nie leci juz do zbiornika tylko do rurki. Jak korek jest wsadzony to leci do zbiornika w ktorym na precie jest kawal styropianu. Czym wyzej woda tym styropian tez wyzej az w koncu wciska guzik wylaczenia urzadzenia (patent identyczny jak w kiblu). Jak styropian wcisnie guzik to urzadzenie piszczy, miga lampka i przestaje pracowac.

19.06.2013 19:23
odpowiedz
azzie128
3

Kantar1: masz chyba slaba klime albo nie dzialajaca poprawnie, bo powinna sie sama wylaczyc jak zbiornik wody jest pelen. Moj tak robi a to jakis szajs od Manty :)

Nigdy mi nic nie przeciekalo.

19.06.2013 19:12
odpowiedz
azzie128
3

Ja mam przenosna klimatyzacje. Tylko klimatyzacje a nie jakies bzdurne klimatyzery ktore przepuszczaja powietrze przez wode. To totalna bzdura gdyz w ten sposob nawilzaja powietrze a im wieksza wilgotnosc tym upal dotkliwszy.

Latwo to sprawdzic w saunie: latwiej wytrzymac 110-120 stopni w suchej niz 80 w parowej.

Osuszanie powietrza przez klime, oprocz fizycznego schladzania poprawia komfort i jest niezbedna funkcja urzadzenia.

Oczywiscie jak z jednej strony wylatuje zimne powietrze, to z drugiej musi leciec gorace. U mnie aluminiowa rura ktora odprowadza gorace powietrze jest tak goraca ze praktycznie nie do dotkniecia.

Wyprowadzenie jej na zewnatrz przez otwarte okno (plus duzo tasmy klejacej aby uszczelnic szpary) lub przez wentylacje jesli jest.

Druga rzecz to odprowadzenie wody. Moja klima ma zbiornik kilka litrow (mysle ze ok 3-4), pusty zbiornik o 22-23 godzinie, a w nocy piszczenie zeby oproznic. Dlatego lepiej rurka ta wode odprowadzic do kanalizacji lub tez za okno. Ale mechanizm odprowadzania wody dziala grawitacyjnie wiec urzadzenie musi byc wyzej niz odplyw wody.

Moze to wymoc koniecznosc ustawienia urzadzenia na jakims meblu, a wazy ono dosc duzo wiec mebel musi byc solidny.

Minusem jest halas. Pracuje caly czas wiatrak i co chwila wlacza sie sprezarka, mimo to dalem rade spac.

Na pokoj 10m2 spokojnie wystarczy.

19.06.2013 11:42
odpowiedz
azzie128
3

Przepis jest konieczny aby potem takiego nieoznakowanego trupa chodzacego nocami po drogach obarczyc wina za jego smierc.

18.06.2013 22:09
odpowiedz
azzie128
3

PrzemoDZ: Producent może być zagraniczny, ale przynajmniej montownia w Polsce. Przecież wielu właśnie tak robi, omijając bariery celne w UE. Przy zniesieniu cła sens istnienia takich zakładów może być zagrożony...

18.06.2013 21:34
😊
odpowiedz
azzie128
3

PrzemoDZ: a jakie to sa dobra bez konkurencji? Wszystko ma konkurencje, czesto lokalna, a skladowa konkurencyjnosci jest cena.

Minarel: oczywiscie ze calkowite zamykanie tez jest bez sensu.

Recepta na bogacenie sie jest dosc prosta: wydawac mniej niz sie zarabia a nadwyzke inwestowac aby zarabiac wiecej. Dziala w przypadku osobistym/rodzinnym/krajowym. Polska ma duzy deficyt handlowy i cieszenie sie ze bedziemy mogli kupowac tansze rzeczy z importu zamiast lokalnych - to glupota.

Oczywiscie rozwiazaniem jest staranie sie aby nasze produkty byly lepsze, a nie ochrona ich barierami celnymi, ale do tego trzeba czasu i pomocy.

Natomiast ceny tak bardzo nie spadna bo przeciez vat i ew. akcyza nie zostana zniesione. Jedynie clo, ktore wynosi kilka procent, akurat co z reguly koszty transportu.

18.06.2013 18:07
odpowiedz
azzie128
3

Jacy specjalisci nt bogactwa narodow :)

Oczywiscie ze kraj ktory wszystko importuje jest najbogatszy :) widac to po krajach np afryki :)

Nie maja przemyslu, rolnictwa, wszystko importuja - to najbogatsze kraje swiata :)

A wszystko dzieki temu ze otworzyli granice na tanie i lepsze produkty swiata zachodniego. Np subsydiowane europejskie jedzenie. Tansze niz wytworzone na miejscu.

Polacy inteligencja za Murzynami - tamci byli pierwsi :)

16.06.2013 18:51
odpowiedz
azzie128
3

Kiedys pilem duzo, ostatnio max pol piwa raz na kilka miesiecy. Bardzo agresywnie reaguje na pijane osoby, oczywiscie sie powstrzymuje ale jak widze takiego pijaka to mam ochote walnac go w zapijaczona morde. Nie wiem czemu, moze powinienem sie skonsultowac z lekarzem :)

Bawie sie dobrze bez alkoholu.

15.06.2013 19:57
odpowiedz
azzie128
3

Zawsze jest szok jak się przełączy jeden dubbing na drugi. Wiesz jak padłem jak włączyłem Violette w oryginale na Disney Channel??

15.06.2013 19:25
odpowiedz
azzie128
3

http://www.comedycentral.pl/newsy/29965-czwarty-sezon-futuramy

sezon czwarty od 24 maja 2013... hmmm a gdzie drugi i trzeci? Ja oglądałem tylko pierwszy... :)

15.06.2013 19:22
15.06.2013 19:18
odpowiedz
azzie128
3

mevico: Napisałeś tyle głupot że albo nic nie zrozumiałeś, albo czytałeś bardzo nieuważnie.

"trzy duże religię uznają tego samego boga na podstawie faktu, że występuję w nich Jezus" - nigdy tak nie napisałem bo to bzdura.

"po osobie wierzącej w gadającego węża i człowieka chodzącego po wodzie" - nigdzie nie napisałem że wierzę w Jezusa, wręcz przeciwnie

"któremu po prostu nie chcę się marnować czasu na kult własnego Boga więc dodałeś sobie ideologię, że wystarczy wierzyć by być zbawionym." - to nie ja sobie wymyśliłem tą ideologię. Ta ideologia jest starsza niż cały judaizm i chrześcijaństwo razem wzięte...

15.06.2013 17:07
odpowiedz
azzie128
3

Pierwszy sezon na CC byl swietny z dubbingiem. Wiadomo czy beda puszczac nastepne?

15.06.2013 11:30
odpowiedz
azzie128
3

Tydzien temu na broniszach kobialka :) kosztowala 6 zl, w hurcie 5 zl. Za 2 kg oczywiscie.

Teraz na pewno z 1 zl taniej.

W tym lubianka warta 1,50 zl. Czyli same truskawki tydzien temu kosztowaly 1,75 zl/kg. Jesli za rwanie 1 zl to prawdziwy biznes na tych owocach :)

14.06.2013 22:08
odpowiedz
azzie128
3

Sethlan: Przykre prawda? Jak się zdaje sobie sprawę jak wiele łączy a jak niewiele różni te 3 religie. A i takie drobne różnice dają przyczynek do wzajemnego mordowania się w imię ideałów.

14.06.2013 21:56
odpowiedz
azzie128
3

Sethlan:

Isa bin Marjam (عيسى بن مريم) – arabskie i muzułmańskie imię jednego z proroków islamu - Jezusa. Jego imię jest wspominane 26 razy w Koranie.

Według Koranu był prorokiem i zapowiedzianym wcześniej Mesjaszem stworzonym przez Allaha w łonie Maryi bez udziału mężczyzny[1], ale nie był Bogiem lub drugą osobą chrześcijańskiej Trójcy. Ortodoksyjny islam zaleca oddawanie czci wyłącznie Allahowi, dlatego ubóstwianie go przez chrześcijan uznaje za odchylenie. Według islamu Koran stoi tym samym na straży czystego monoteizmu (tawhid) zamykającego się w formule "nie ma boga prócz Allaha".

Koran uznaje znaczenie nauczania Jezusa i boskie natchnienie słów, które przekazywał. Wzywa muzułmanów do oczekiwania na ponowne przyjście Jezusa:

Jezus będzie przykładem i nauką poprzedzającą zbliżenie Ostatecznego Sądu. Strzeżcie się wątpić o jego przyjściu. Niech szatan nie sprawi abyście odrzucili te prawdę; on jest waszym otwartym nieprzyjacielem. Skoro Jezus pokazał się wśród cudów na ziemi, rzekł do ludzi: Przychodzę objawić wam prawdę, i oświecić was w wątpliwościach waszych. Bójcie się Boga, a mojej nauki trzymajcie się. On jest moim i waszym Panem! Służcie Mu, oto jest droga zbawienia. (Koran, 43:61-64 TB tłumaczenie/interpretacja Jana Murzy Tarak Buczackiego, Warszawa 1858).

Koran o ukrzyżowaniu i zmartwychwstaniu Jezusa wypowiada się następująco:

Bóg powiedział do Jezusa: zesławszy na Ciebie śmierć, wzniosę cię do Siebie, będziesz uwolnionym od niewiernych i nad nich, aż do Dnia Sądnego będą wywyższeni ci, którzy za tobą pójdą; wszyscy do Mego powrócicie Sądu, a ja wasze sprawy rozsądzać będę. (Koran, 3:48, tłum. Jan Murza Tarak Buczacki).

I rzekli [Żydzi]: skazaliśmy na śmierć Mesjasza, Jezusa Syna Marji posłańca Bożego; lecz oni go nie skazali na śmierć i nie ukrzyżowali: postać pozorna ciała zwiodła ich okrucieństwa. Ci, którzy się o to sprzeczają, zostają w samych wątpliwościach, nie oświeca ich prawdziwa nauka, a tylko sposób ich sądzenia. Oni nie zabili rzeczywiście Jezusa; Bóg go wziął do siebie, ponieważ On jest potężny i mądry. (Koran, 4:155, tłum. J.M.T.B.).

14.06.2013 21:55
odpowiedz
azzie128
3

Child of Pain: hipokryzja to myślenie że najważniejsze są obrządki :) Dlatego właśnie mamy w kościołach tylu ludzi co grzecznie w niedzielę śpiewają, a potem idą przez cały tydzień tłuc żonę, kraść i co tam jeszcze. Mafia włoska była bardzo religijna, zawsze w kościele, co potem robili każdy wie. Hitlerowcy sobie nawet klamry zrobili "Bóg z nami". A papież czołgi im święcił...

Więc co jest ważniejsze: wiara i postępowanie zgodnie z przykazaniami, czy uczestnictwo w obrządkach?

14.06.2013 21:50
odpowiedz
azzie128
3

Stary Testament który jest przecież połową Biblii, to nic innego jak żydowska Tora wraz z innymi żydowskimi księgami.
Połowa chrześcijaństwa to judaizm.

A islam uznaje Jezusa jako jednego z proroków.

Czyli chrześcijaństwo to część islamu.

Jeden Bóg, różne sposoby jego wyznawania. Ludzie nie umierają i nie zabijają dla swojego Boga innowierców, tylko swoich braci w wierze. Tych którzy zamiast bić głową w ziemię śpiewają w niedzielę, albo w sobotę. Albo odwrotnie.

To jest najśmieszniejsze i najstraszniejsze jednocześnie w historii ludzkości...

14.06.2013 21:42
odpowiedz
azzie128
3

Child of Pain: ustalenia soborów mnie nie obowiązują, bo nie uznaję ich ważności.

Nie ma czegoś takiego jak Bóg chrześcijański :) jest jeden Bóg, wspólny dla wszystkich głównych wiar monoteistycznych. Ten sam Bóg jest w chrześcijaństwie, judaizmie i islamie. Żadna z tych religii nie odcięła się od wspólnych korzeni i podstaw wiary. Szkoda że tak mało osób o tym pamięta. Ten sam Bóg w trzech religiach. Jedyny Bóg...

meelosh: Wystarczy się zastanowić nad sensem obrzędów religijnych aby być może dojść do wniosku że te obrzędy są nie dla Boga, ale dla ludzi. Ale to wniosek do jakiego każdy może dojść sam, ja nie będę nikogo przekonywał.

14.06.2013 21:34
odpowiedz
azzie128
3

Każdemu kto wierzy w Boga, ale mu nie po drodze z kościołem (ani innymi instytucjami religijnymi), polecam zapoznać się właśnie z Przykazaniami Noego. Jak dla mnie jest to samo źródło religii, rdzeń. Coś na czym dopiero rozrosły się religie (judaizm, a potem chrześcijaństwo) wraz całą otoczką różnego rodzaju obrzędów.

Jeśli komuś w życiu nie są potrzebne obrzędy, to nie musi w nich uczestniczyć, bez wyrzekania się od razu Boga.

Niestety propaganda zarówno ateistyczna jak i religijna, zwykle pomija właśnie tą opcję: wiary w Boga ale nie uczestniczenia w obrzędach konkretnej religii. Każda strona chciałaby przeciągnąć do siebie. Można jednak znaleźć własną ścieżkę.

http://www.the614thcs.com/22.41.0.0.1.0.phtml

14.06.2013 21:23
odpowiedz
azzie128
3

Child of Pain: oczywiście że wierzę w Boga, a nie w swojego boga. Jestem noachidą.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Siedem_Praw_Noego

14.06.2013 21:20
odpowiedz
azzie128
3

Oj, skończył mi się czas na edycje. Powyższy dowcip to oczywiście zjazd ateistów, nie przekopiowało mi się :)

14.06.2013 21:19
odpowiedz
azzie128
3

To najlepszy z najnudniejszych seriali. W sumie przez 3 serie były tylko trzy ciekawe momenty (licząc z Khalisi wychodzącą z wanny, 5 ciekawych momentów).

Sam nie wiem czemu to jeszcze oglądam ;)

14.06.2013 21:14
odpowiedz
azzie128
3

Dessloch: Ja miałem bierzmowanie tuż przed ślubem, ksiądz dał mi do przeczytania książkę "rozważania o wierze" (doszedłem do połowy), potem zrobił mi "egzamin": zapytał z tego co pamiętam o filary wiary, czy jakoś tak to się nazywa :) i poszedłem do bierzmowania...

Ale niestety było to po znajomości z lokalnej parafii żony...

I tak zrobił się cyrk w kościele jak przyszła moja kolej i zobaczyli imię jakie sobie wybrałem :)

Lutz: Żona chciała ochrzcić to co ja będę stawał na drodze. Jeśli się w to nie wierzy, to przecież mi to nic nie szkodzi. Jakby mi szkodziło, to by znaczyło że jednak wierzę :)

Mniej więcej jak w tym dowcipie:

Po przywitaniu wszyscy ateiści poszli pogrozić Bogu, pokazać jak sobie świetnie radzą bez niego.
Wszyscy skaczą jak najwyżej krzycząc "Boże, Ty ****, Nic nam nie zrobisz, **** ** * ****!" itp. Tylko jeden facet siedzi na kamieniu i czyta gazetę.
Podchodzi do niego prewodniczący zjazdu i pyta:
-A czemu Pan nie fluga na Boga?
-Bo w niego po prostu nie wierzę.

Tylko że ja w Boga wierzę, nie wierzę w to co mówi i robi kościół.

14.06.2013 20:42
odpowiedz
azzie128
3

Stra Moldas: Wiesz, ja zwykle w życiu staram się kierować po prostu dobrem. Jak najczęściej dobrem wszystkich, chociaż czasami niestety tylko swoim. Ale nie skrajnie rozumianym indywidualizmem...

I tak sobie myślę, że nawet idąc do komunii bez spowiedzi, mając gdzieś cały kościół i jego gadanie, nie robię niczego złego. A wręcz przeciwnie. Boga to na pewno nie obrazi, rodzice dziecka się ucieszą, mam nadzieję że dziecko z ojca chrzestnego będzie zadowolone, a mnie to wiele nie kosztuje.

14.06.2013 20:34
odpowiedz
azzie128
3

Chyba tak zrobię, zgodzę się na bycie ojcem chrzestnym, ale do komunii nie pójdę. Tylko że zrobię to z zaskoczenia już na mszy. Przecież ksiądz mnie za ucho nie weźmie, nosa nie zatka i na siłę nie nakarmi :)

14.06.2013 20:31
odpowiedz
azzie128
3

Stra Moldas: Szczerze mówiąc to czasami się zastanawiam wogóle jaki jest sens niektórych chodzenia do kościoła. Nie chcę uogólniać i nikogo pod swoją opinię podciągać, ale z tych osób co znam, to im więcej ktoś chodzi do kościoła, tym w życiu bardziej żyje na bakier z tym co kościół mówi o podstawach życia międzyludzkiego (tzn. aby kochać bliźniego, czynić dobro itp).

14.06.2013 20:24
odpowiedz
azzie128
3

el.kocyk: Można tak? Myślałem że chrzestni koniecznie muszą iść do komunii?

Spowiedź to nie problem, ksiądz zwykle daje karteczkę, żona mi podpisze. Tak przed ślubem zrobiliśmy :)

Proszę nie pytajcie czemu mam wszystkie te obrządki załatwione, mimo moich poglądów...

14.06.2013 20:15
odpowiedz
azzie128
3

pisuar: A druga strona medalu, że dostałem bliźniaczkę którą bardziej lubię i taka "rodzinna" strona bycia ojcem chrzestnym mi w sumie odpowiada. Planuję być na urodzinach, itp itd. Matka chrzestna ma być całkiem niezła, więc liczę jeszcze na jakieś oczepiny z nią za te 20 lat ;)

Całkowicie pomijając kwestię religijną...

14.06.2013 20:12
odpowiedz
azzie128
3

meelosh: Wiesz, dla mnie to troche rozdwojenie jaźni, bo mam okazywać szacunek religii której nie szanuję, a robić przykrość bliskim na których mi zależy?

Poradźcie jak się wykręcić :)

14.06.2013 20:09
odpowiedz
azzie128
3

Niestety dobrze wiedzą że mam bierzmowanie i piękne imię Homobonus :)

14.06.2013 20:04
odpowiedz
azzie128
3

Mam problem i nie wiem czy postawić na swoim, czy ustąpić aby zrobić bliskiej osobie uprzejmość.

Szwagierka ma bliźniaki i planuje niebawem je ochrzcić. Problem jest taki że w rodzinie mamy mało facetów i trwało usilne poszukiwanie ojców chrzestnych (ja się nie przejmowałem, moja córka ma dwie matki chrzestne - lesbijski związek zaakceptowany przez kościół?!).

No i naciskają na mnie. Ja generalnie kościoła jako instytucji nie lubię (lub nawet gorzej). W Boga wierzę, ale nie "ich". Od razu powiedziałem, że do żadnej spowiedzi nie idę i że jeśli im nie przeszkadza że andruta opierdzielę (specjalnie użyłem tych słów licząc że się obrażą) to mogę iść. Niestety się nie obrazili, mimo że tacy wielcy katolicy.

I teraz nie wiem czy dalej naciskać czy już im ustąpić, niech się cieszą. Powiedziałem że chce zrobić apostazję, to stwierdzili że po chrzcie mogę robić co mi się podoba...

Co byście mi doradzali?

14.06.2013 16:04
odpowiedz
azzie128
3

Kategorie statystyk ktore proponujecie sa wg mnie absolutnie nieodpowiednie do omawianego zagadnienia. Na poziom zycia ludzi ma wplyw poczucie bezpieczenstwa a nie ilosc zabojstw na 100 000 mieszkancow. Oczywiscie poziom przestepczosci ma wplyw na poczucie bezpieczenstwa, ale byc moze duzo mniejszy niz sie wydaje.

Spiacy na klatce bezdomny ma wiekszy negatywny wplyw na poczucie bezpieczenstwa, niz to ze sasiad zabil swoja zone. A bezdomnego w statystykach nie znajdziecie.

Niedaleko mnie jest szkola prewencji i chlopaki po cywilu czesto chodza na zakupy czy jedzenie w grupkach po 5-10 osob. Widok takiej brygady mlodych wysportowanych mezczyzn wplywa na zmniejszenie poczucia bezpieczenstwa a przeciez zmniejsza statystyki przestepczosci i zwieksza wykrywalnosc.

Np media moga ludzi zastraszac wizja zagrozenia, ktore wcale nie jest realne.

Reasumujac: jesli ludzie buduja mur dzieki ktoremu czuja sie bezpieczniej, to jest faktem ze czuja sie bezpieczniej. Nawet jesli faktycznie nie sa.

14.06.2013 14:55
odpowiedz
azzie128
3

Pisuar: slabe porownanie. Oczywiste ze w starej kamienicy spolecznosc jest lepiej rozwinieta niz w nowym bloku, szczegolnie jak mieszkasz tam wiele lat i masz dzieci (lub jestes dzieckiem).

Wogole posiadanie dzieci i psow zbliza sasiadow. Mieszkanie wiele lat, szczegolnie jeszcze w prl tez temu sprzyja.

Ale jesli w takiej kamienicy bys wymienil wszystkich ludzi na zbior przypadkowych, to wiele lat by minelo zanim by sie poznali. Fakt plotu z tym nie ma nic wspolnego.

Jak sa osiedla gdzie ludzie wynajmuja na rok czy dwa, to nigdy sie spolecznosc nie wyksztalci.

Ja mieszkalem na takim zamknietym osiedlu, znalem z imienia lub z widzenia bardzo duzo sasiadow. Ale tylko tych ktorzy dali sie poznac na spotkaniach wspolnoty lub placu zabaw. Jak ktos spedza 12 h poza domem, w ktorym tylko spi, to nigdy nie bedzie czescia wspolnoty.

Jeszcze raz: plot z tym nie ma nic wspolnego.

14.06.2013 12:07
odpowiedz
azzie128
3

Mnie wyszedł anarchizm. Zacząłem się zastanawiać czy faktycznie coś w tym jest :)

14.06.2013 11:46
👎
odpowiedz
azzie128
3

Nienawidzę mobilnych wersji strony... Jak klikam link w google prowadzący do konkretnego artykułu a ląduję na głównej stronie mobilnej wersji, to mam ochotę potraktować ich admina analną pieszczotą piłą łańcuchową....

14.06.2013 11:43
odpowiedz
azzie128
3

Azirafal: Taki sąsiad nie może wyrzucić dzieci które ja wpuściłem, bo mam takie samo prawo jak i on do tego placu zabaw. Ale jeśli mu się nie podoba że wpuszczam obce dzieci może na najbliższym spotkaniu wspólnoty zaproponować wprowadzenie identyfikatorów ze zdjęciem dla każdego dziecka i ochroniarza który będzie je sprawdzał przy wejściu. Jeśli większość mieszkańców go poprze to zostanie wprowadzone i więcej obcych dzieci nie wpuszczę. A mnie pozostanie apelowanie o zmianę regulaminu i jeśli większość mnie poprze, znów będę mógł wpuszczać obce dzieci na nasz plac zabaw.

Tak właśnie działa samorządność i wspólnota. Pozwolić ludziom decydować o sobie i co ważniejsze! pozwolić im ponosić konsekwencje ich decyzji. Chcą się ogrodzić, niech się ogradzają. Zmienią zdanie, niech zlikwidują płot. Ale to jest ich teren i żaden komuch z GównoWartej nie może im mówić czy płot ma być czy nie.

A wspólnoty się tworzą. Tylko zajmuje to czas, bo trzeba zmienić komuszą mentalność "wszystko jest niczyje, więc mogę robić co chcę", na "wszystko jest czyjeś, więc jeśli jest moje, to muszę o to dbać, a jeśli jest czyjeś to muszę mieć zgodę na korzystanie". Pierwsza część jest już prawie opanowana (wspólnoty dbają o swoje), brakuje drugiej, czyli poszanowania czyjejś własności. I dlatego właśnie powstają płoty.

Kopytne mają tą cechę że pasą się tam gdzie najlepsza trawa, nie patrzą czyje pastwisko. Żeby kopytne w szkodę nie właziło robi się płoty. Jak ludzie opanują umiejętność rozpoznawania swojego i czyjegoś terenu, to płoty nie będą konieczne...

14.06.2013 10:43
odpowiedz
azzie128
3

Wyobraźcie sobie że robicie ze znajomymi zrzutkę na grilla. Kupujecie grill, karkówki z 2 kg, skrzynkę browaru i oddajecie się konsumpcji. A tu ktoś przechodzi i bierze sobie bez pytania 3 piwka, wypija i idzie dalej. Nawet się nie zapyta :)

Miło? Pewnie dostałby w gębę. Za piwka warte parę złotych.

A jak ktoś korzysta bez pytania z infrastruktury która kosztowała kilka milionów (wartość ziemi, wyposażenie, sprzątanie, urządzenie zieleni) i która była sfinansowana z pieniędzy właścicieli to już jest ok? Wręcz ci właściciele mają obowiązek się podzielić? I nie mogą czuć się wyruchani jak chcą posiedzieć na ławeczce za którą zapłacili a nie mogą bo ludzie z osiedla obok gdzie nie ma ani źdźbła trawy, wszystko pozajmowali?

Tak samo jak ktoś nie może sobie wziąć bez pytania piwka które kupiliście, tak samo nie może bez pytania przychodzić na prywatne osiedle i korzystać sobie z czyjejś infrastruktury. Chyba że zostanie zaproszony przez któregoś z właścicieli.

Ale że ludzie tego nie potrafią pojąć, to trzeba stawiać przed bydłem ze wsi płoty :)

Nie państwo zacznie stawiać bloki, urządzać teren to wtedy będzie wspólne i dla każdego.

14.06.2013 10:29
😈
odpowiedz
azzie128
3

Popieranie otwartych osiedli to lewackie frazesy! Śmierć komuchom!

14.06.2013 10:26
odpowiedz
azzie128
3

Kiedyś przestrzeń była prywatna i niczyja, a granicą były drzwi mieszkania. Teraz są dwie granice, prywatna i wspólna, a dopiero niczyja. I wcale nie uważam że to zmniejsza więzi między ludźmi, wręcz przeciwnie.

Mając tą strefę buforową, własność wspólnoty, na którą płacą i które w części udziałów jest ich prywatna, ludzie zaczynają o to dbać.

Jak przed domem mają trawę z rolki za którą zapłacili i za którą znów zapłacą jak psy ją zasrają całkowicie, to przykładają większą wagę do dbałość o nią. A nawet jeśli sami mają gdzieś tą trawkę, to zdają sobie sprawę że sąsiedzi mają już inna opinię i będą reagowali jak przyuważą dewastację... Jeśli mają wpływ na to czy posadzić krzaczki, czy jednak pomalować płotki, to jakaś część zaczyna się angażować w proces decyzyjny, przychodzi na spotkania wspólnoty (oczywiście duża część ma wszystko w d....).

Generalnie uważam że zamknięte osiedla mimo wszystko sprzyjają nawiązywaniu więzi międzyludzkiej i dbałości o wspólną własność. A właśnie od budowania takich małych wspólnot, dbałości o małe ojczyzny (osiedle, dzielnicę, miasto) buduje się społeczeństwo obywatelskie.

Ludzie większy wpływ na swój poziom życia mogą mieć działając w lokalnych wyborach (od wyboru koloru płotu na osiedlu, do wyboru radnych lokalnych), niż głosując w wyborach do sejmu. Tylko mało kto zdaje sobie z tego sprawę, mając wyprany mózg przez taką GównoWartą...

14.06.2013 10:17
odpowiedz
azzie128
3

Ale przeciez moze przyjsc, ochroniarz legitymacji na wejsciu nie sprawdza :)

Wystarczy ze zna kogos kto mu otworzy albo do kogos przychodzi.

Tak samo jak do kogos do domu: do znajomych mozesz wpasc pogadac, ale obcym ludziom na chate sie nie wbijasz :)

14.06.2013 10:04
odpowiedz
azzie128
3

Jak za komuny wszystko było wspólne, to można było mieć otwarte osiedla.

Ale teraz wszystko jest prywatne. Miejsca parkingowe są prywatne, prywatne są śmietniki. Prywatne są place zabaw.

Jeśli obok jest osiedle gdzie deweloper sprzedawał metr mieszkania po np. 3000 zł, bo nie zrobił wystarczającej ilości miejsc parkingowych, a plac zabaw nie istnieje, to logiczne że nadmiar samochodów i dzieci przeniesie się na osiedle obok, gdzie deweloper większą część działki przeznaczył na parkingi i tereny zielone. Tylko że metr mieszkania tam obok kosztował np. 4000 zł. Właśnie z tego powodu.

Więc co się dziwić że jak ktoś zapłacił więcej, żeby mieć lepiej, to chce mieć lepiej, a nie pozwolić tym co nie zapłacili na zajmowanie jego miejsc parkingowych i demolowanie jego placu zabaw, który odnowić trzeba będzie za jego pieniądze.

14.06.2013 09:59
odpowiedz
azzie128
3

Dodatkowo taka praca jest kijowa jak barszcz gdyż ludzie mają już dosyć natrętnego wciskania i bronią się agresją na próby kontaktu.

Efektem jest praca gdzie szefostwo ciśnie, ludzie uciekają, pensji brak, a po 2-3 miesiącach większość się poddaje :)

14.06.2013 09:54
odpowiedz
azzie128
3

Marketing obecnie stanął na głowie, zamiast realizować potrzeby klientów, próbuje się te potrzeby wywoływać. Ale taką potrzebę może próbować kreować duży koncern mający wiele pieniędzy na promocję i robiący szeroką kampanię opartą na wielu kanałach, a nie małe firemki z cwaniaczkiem na czele, które najpierw próbują znaleźć frajerów którzy będą u nich pracować, po to aby szukali kolejnych frajerów którzy coś kupią.

Oczywiście brak pensji, tylko prowizja, bo przecież trzeba się wykazać (ale za to możesz zarobić nieograniczoną kwotę!) i bardzo duży przemiał takich "handlowców". Przemiał jest duży, więc firma olewa swoich pracowników, nie dając im żadnych szkoleń, jedynie krótkie produktowe i dalej w teren! Jedyne co taki nieszczęśnik otrzyma to presję na realizację planu.

Żaden dobry handlowiec nie zatrudni się w takiej firmie, bo doskonale wie, że to firmy o niego będą się biły. A początkujący handlowiec, który dobrze poprowadzony mógłby być świetny, po prostu się zmarnuje. Bo same predyspozycje nie wystarczą: trzeba jeszcze kogoś kto pokaże jak i co robić, wyszkoli, zmotywuje, pozwoli się rozwinąć.

Firmy krzak tego nikomu nie dają... Szkoda czasu na takie prace...

14.06.2013 09:37
odpowiedz
azzie128
3

hAHAHA, odgadl nawet jak o nikim nie pomyslalem :) tylko na chybil trafil wybieralem odpowiedzi...

14.06.2013 09:30
odpowiedz
azzie128
3

Jakbym nie wspominał, to szukam pracy.
Rozsyłam CV, listy motywacyjne, zdjęcia, oferty, ogólnie spamuję firmy swą dzielną sylwetką. Od czasu do czasu spam trafia w skrzynkę odpowiedniej osoby, od czasu do czasu ta osoba poświęca trzy minuty na otworzenie mojego życiorysu i od czasu do czasu nie kończy na rechocie z głupiego zdjęcia tylko dochodzi do numeru mojego telefonu. Niekiedy wykręca ten numer.

Następnie w dziewięćdziesięciu procentach przypadków ta sympatyczna osoba drze mój życiorys i wrzuca do kosza, ponieważ zmieniłem numer telefonu. Zmieniłem, bo byłem nękany przez jakiegoś stalkera z banku PiKaCzu, który dowiedziawszy się, że straciłem pracę uparcie wydzwaniał zadając idiotyczne pytania kiedy zamierzam wpłacić jakąś ratę za telewizor. Wpłacę jak będę miał, jak można tak męczyć ludzi, niesmaczny typ. No więc zmieniłem numer a nowym właścicielem mojego starego numeru telefonu jest jakiś dziwny gość, który, co zaskakujące, pracy nie szuka. Nawet z nim rozmawiałem. Bardzo leniwa persona. Nic mu się nie chce, ani dzwonić do mnie i przekazywać, że ktoś o mnie pytał, ani nawet podawać pracodawcom mojego nowego właściwego numeru telefonu. No leń i tyle.

Od czasu do czasu, zdarzają się momenty prawdziwie magiczne...

Od czasu do czasu pracodawca otwiera spam wystarczająco świeży, żeby życiorys zawierał prawidłowy nowy numer i jeśli słyszę telefon, bo nie mam wyciszonego, rozładowanego, zepsutego, jeżeli aparat jest w zasięgu sieci a ja akurat nie poszedłem na moment bez telefonu wykąpać się, posiedzieć w piwnicy, wyrzucić śmieci, popatrzeć co robi garnek z borowikową - wtedy potencjalny pracodawca dodzwania się do mnie.
Jeżeli zasięg sieci jest dobry, mój rozmówca słyszy mnie, a ja jego wtedy osiągam efekt, który podczas wysyłania CV osiągnąć chciałem. Nazywam go efektem motyla, ponieważ mój sąsiad, pan Roman mawia "jak sunsiad mo tyla lat, to ni powinien w chałpie siedzić, jeno za roboto sie rozglundać". Pan Roman ma osiemdziesiąt sześć lat, jest wdowcem, rasistą i cierpi na peristerofobię. Sympatyczny facet, który nienawidzi mnie od czasu, gdy jadłem kanapkę bez talerza pod jego oknem a okruszki upadały na ziemię. Kiedyś o nim opowiem.

Zatem we wtorek wszystkie warunki zostały cudownie spełnione i odebrałem telefon. Rozmówca przedstawił się, zapytał czy nazywam się i10, ja odpowiedziałem, że tak, zapytał czy może mi zająć chwilę, ja odpowiedziałem, że oczywiście, on zapytał czy nie jestem zajęty, ja odpowiedziałem, że nie, absolutnie, zawsze budzę się koło trzeciej w nocy, najmilsza nie zaznajomiona z tematem umiarkowanie uprzejmie wtrąciła, że moi koledzy powinni się pierdolnąć w głowę, żeby dzwonić o tej porze, mój rozmówca zaproponował, że może lepiej zadzwoni jutro, przyznałem mu rację, życzyliśmy sobie dobrej nocy, rozłączyliśmy się, ja powiedziałem najmilszej, że to nie byli moi koledzy, tylko telefon w sprawie pracy, ona nie uwierzyła, bo zasnęła, dołączyłem do niej po chwili. Wcześniej porozmyślałem trochę, że dobrze byłoby znaleźć milion złotych, ale gdzie szukać, gdzie szukać?.

Więcej: http://www.joemonster.org/blog/i10/11322/Efekt_motyla

12.06.2013 00:18
odpowiedz
azzie128
3

Ja zawsze sam wyciągam szwy. Siostrze z twarzy i sobie z ręki. Dobra penseta, odkazić wszystko i lecim :)

Przecież to żadna filozofia.

11.06.2013 21:05
odpowiedz
azzie128
3

Idea nie ssie. Ssie technologia.

11.06.2013 18:57
odpowiedz
azzie128
3

Ja co do piątki jestem sceptyczny z uwagi na obudowę, widziałem w necie filmiki że dość mocno się rysuje. Jednak co szkło w 4S, to szkło. Poczekam na nową wersje 5, może będzie lepiej wykonana.

To co podoba mi się w iphonie to właśnie ten brak ciśnienia na nowszą wersję. Tak jak z laptopem, używasz tak długo aż w obudowie będą dziury i wystawać będzie elektronika (mam takiego IBMa, działa mimo to :) )

11.06.2013 16:54
odpowiedz
azzie128
3

Całe szczęście że HD2 i Galaxy S3 to były topowe modele i mogę teraz spokojnie p....lić :)

11.06.2013 13:52
odpowiedz
azzie128
3

Masz racje, roznica jest bardzo subtelna. Na tyle ze jej nie widze ;)

Kazdy srednio rozgarniety uzytkownik telefonu nawet nokii 3210 powinien wiedziec ze jest non stop sledzony... Czy robi to telekom czy producent telefonu i tak mamy przesrane :)

11.06.2013 13:02
odpowiedz
azzie128
3

Milosnik nexusow wspomina o prism? Przeciez apple w dziedzinie szpiegowania i zbierania danych o uzytkownikach to siusiumajtek w porownaniu z mistrzem google. Wiele lat zanim ich dogonia. Czy to byl typowy argument na zasadzie zapalczano-belkowej choroby oczu?

Widgety w jakiejs zmutowanej applowskiej formie sa. Wysuwana z gory belka na ktorej ustawia sie co ma byc wyswietlane, pogoda, maile, akcje, status na fb itp. Nie korzystam :)

Na tej belce moga szalec, jakby tam zrobili typowe widgety to na moj user experience by to nie wplynelo.

11.06.2013 11:20
odpowiedz
azzie128
3

consolidated.db bug został poprawiony w wersji 4.3.3... Dwa lata temu!

11.06.2013 10:59
😊
odpowiedz
azzie128
3

dudek101:

- co obudowa z aluminimum? Że ma, że nie ma? Nie mam pojęcia z czego jest obudowa, jeśli się nie niszczy. W 4S nic mi się nie niszczy.
- z tego co słyszałem to inne firmy też montują już "niewymienne" baterie. Można je wymienić w serwisie. Nie chcesz mi chyba powiedzieć że częściej niż raz na parę lat wymieniasz baterie. No chyba że w nexusach są takie denne że ciągle je trzeba wymieniać :)
- zamknięta architektura. O co cho? Zamknięta architektura to zabytkowy kościół w nocy.
- brak usb. Straszne, trzeba mieć specjalny kabel. W Galaxy Tab też trzeba mieć specjalny kabel i jakoś nie słyszałem wielkich płaczów.
- radio? Mam w samochodzie, zwykle wyłączone
- mapy appla? używam google maps
- słuchawki? nigdy nawet do ucha nie włożyłem, nie mam zielonego pojęcia gdzie są, a mam już 3 pary :) (mam 3GSa i dwa 4S)
- co do appstore to lepszy niż w androidzie.
- ocene ios zostawie bez komentarza

itunes w kompie faktycznie wkurza, to największa wada wg mnie, na szczęście iphona do kompa podłączam raz na kilka miesięcy.

consolidated.db - amalgamate.ua, tyle w tym temacie

11.06.2013 10:49
odpowiedz
azzie128
3

Jedynie Galaxy Tab 7.0 wygrał nad ipadem mini, z uwagi na cenę :) Nówkę tego pierwszego kupiłem za 400 zł i tablet leży w kącie. Może jakbym kupił ipada mini to bym go częściej używał...

11.06.2013 10:40
odpowiedz
azzie128
3

Śmieszy mnie trochę nacisk na "innowacje". Ja nie chcę żadnych innowacji :) Jedyna innowacja jaką doceniam w iphonie której nie udało się jeszcze konkurencji skopiować to stabilność, prostota i przewidywalność. System ma działać tak jak chcę i kiedy chcę.

Nie chcę zmiany kształtu telefonu, nowego rewolucyjnego menu, ani niczego co sprawiłoby żebym chociaż przez 10 sekund nie wiedział gdzie jest coś co chcę zmienić.

I dopóki apple będzie mi dostarczało co mniej więcej 2-3 lata nowe modele tego co dobrze znam, będę je kupował. I nie dlatego że stary model nie będzie mi odpowiadał, tylko że będzie już dostatecznie zniszczony od używania.

I to jest wg mnie najważniejsze w telefonie: po 3 latach używania jestem tak zadowolony że mógłbym kupić dokładnie ten sam model.

Nie ze względu na marketing, bo o marketingu appla czytam jedynie wtedy gdy jakiś hater się produkuje, nie wiem czy w ogóle apple się reklamuje w telewizji? Może jedną reklamę gdzieś kiedyś widziałem.

Nie ze względu na modę, jeśli taka istnieje. Też o modzie na appla słyszę jedynie od haterów. Może w gimnazjach jest jakaś moda. Wśród moich znajomych nie ma żadnych mod, bo dawno z nich wyrośliśmy.

W tym momencie jakby mi się popsuł telefon wziąłbym kolejnego 4S.

A miałem już HTC Tytn II, HTC HD2, Galaxy S3 (używałem dwa dni i sprzedałem, żeby kupić 4S :) ), Galaxy Tab 7.0. I odkąd całkiem przypadkiem dostałem w prezencie 3GSa, jestem wiernym użytkownikiem tej marki, bo to po prostu bardzo dobre telefony. W 100% spełniające moje oczekiwania.

11.06.2013 09:58
odpowiedz
azzie128
3

Dudek, no widzisz jakbys uzywal iphona to bys wiedzial czym wyroznia sie nad konkurencje. :)

Nie, liczba rdzeni nie jest najwazniejsza.

11.06.2013 09:06
odpowiedz
azzie128
3

Dudek pozycz od madrzejszego kolegi iphona i dopiero wtedy sie wypowiadaj ;>

11.06.2013 07:46
odpowiedz
azzie128
3

Kiedy premiera polskiej wersji?

10.06.2013 16:39
odpowiedz
azzie128
3

Nie kradziez ale oszustwo. Umowa ustna tez jest wiazaca ale dobrze miec np smsy lub maile.

Natomiast "to czego oczekiwalem" to bardzo plynna granica. Jesli zamiast telefonu dostaniesz cegle to sprawa jest oczywista ale jesli telefon jest w gorszym stanie niz oczekiwales to masz problem.

09.06.2013 17:52
😈
odpowiedz
azzie128
3

Nie posiadam, na dziewczynki tez chodzę bez gumy, bo mam dobre adresy.

07.06.2013 22:16
odpowiedz
azzie128
3

Wybaczcie nie interesuje się wogóle piłką nożną, ale czy było jak zwykle?

Tzn najpierw mecz na rozgrzewkę, nic się nie stało, dalej mamy szanse.
Potem mecz który musimy wygrać, ale nic się nie stało, jeszcze mamy szanse.
Potem mecz o wszystko, ale nic się nie stało, mamy jeszcze szanse potrzebujemy cudu.

Naprawdę czasami żal mi tych co to oglądają :) nie tak złośliwie, po ludzku mi ich żal. Wkładają w oglądanie serce, dopingują, trzymają kciuki, denerwują się, a zawsze jest tak samo :)

07.06.2013 16:07
odpowiedz
azzie128
3

Bylo

07.06.2013 16:04
odpowiedz
azzie128
3

A kiedy to konkretnie i ktore tysiace oficerow wehrmachtu zostalo zamordowanych z rozkazu Hitlera?

07.06.2013 12:28
odpowiedz
azzie128
3

Bmw x6 z linka powyzej mocno zjechali, a bmw raczej ma kase i wplywy aby sobie zalatwic pozytywna opinie :)

06.06.2013 23:52
odpowiedz
azzie128
3

Kia za darmo da samochody, top gear za darmo zrobi reklamę, a potem Kia naprawi je po kosztach i sprzeda Polakowi :)

06.06.2013 16:58
odpowiedz
azzie128
3

Drogą dedukcji do tego doszedłem.

Pytasz się o najmocniejszy środek. Jeśli miałbyś kłopoty ze snem, na początku spróbowałbyś byle jakiego środka i dopiero później próbował kolejnych. Ale o ich "mocy" możesz dowiedzieć się w aptece.
Poza tym długotrwałe kłopoty ze snem skłaniają raczej do pójścia do lekarza i brak recepty nie jest już problemem.

Domyślam się więc że Twoje problemy są krótkotrwałe, jednakże bardzo intensywne, być może z uwagi na przeżycia sercowe. Skłania to do zbytniego użalania się nad sobą i sięgania po środki o większej mocy niż jest to konieczne.

Łatwo także o myślenie "chcę już zasnąć i się nie obudzić", albo przynajmniej aby przespać dłuższy okres czasu, gdy te problemy "same" staną się mniej intensywne.

Niestety nie tędy droga.

06.06.2013 16:46
odpowiedz
azzie128
3

Nie zabijaj się! Tego kwiatu jest pół światu!

06.06.2013 13:14
odpowiedz
azzie128
3

Normalne kantory też mają takie spready*. 1,5 grosza na euro czy dolarze. W Warszawie znam takich kilka.

* transakcje od 1000 euro lub równowartość w górę.

06.06.2013 12:02
odpowiedz
azzie128
3

Krzysiek, Piotrek i cała IIf w pierwszym liceum w Sieradzu wiedzą, jak jest. Bo oglądają na lekcjach programy Mariusza Maxa Kolonki, który toczy na portalu YouTube swój własny dżihad z islamem

Piękne wprowadzenie które mówi czytelnikowi co ma myśleć :) Najpierw pokazanie kto jest odbiorcą jego programów: jakieś dzieciaki z IIf, zauważcie zdrobnienie imion. To są prawie dorośli ludzie, ale nazywa się ich Krzyśkiem i Piotrkiem z IIf. Wiadomo, gusta Piotrka są mniej poważne niż Piotra.

Potem mamy pięknie przyrównanego Maxa do fundamentalisty. No bo kto toczy dżihad? Obcy nam kulturowo i religijnie terroryści. Którzy są źli i którzy toczą walkę z dobrem. Na zasadzie kontrastu, nagle toczący dżihad z islamem (co to w ogóle za chora konstrukcja?) staje się zły, a islam dobry. Poprawnie powinno być użyte słowo "krucjata", ale ta pewnie za dobrze się kojarzy. Dżihad kojarzy się źle i Max ma też kojarzyć się źle...

A to tylko dwa pierwsze zdania :)

A sugerowanie że nauczyciel popełnił przestępstwo (a conajmniej coś bardzo niestosownego) i dyrekcja powinna go tłumaczyć, ale boi się i unika rozmowy - to już majstersztyk...

03.06.2013 10:42
odpowiedz
azzie128
3

No i koniecznie z zamkniętą komorą spalania...

02.06.2013 21:00
odpowiedz
azzie128
3

Tez uwazam ze kickstartery maja przed soba bardzo powazny kryzys, z ktorego nie wiadomo jak wyjdą.

To jest prawie darmowa kasa dla twórców, a darmowej kasy się nie szanuje... Najbardziej pilnuje się swoich pieniędzy i to własne środki mają szanse być najrozsądniej wydane. No i to własnymi pieniędzmi twórcy ryzykują, więc robią co mogą aby to się opłacało. Takie bezzwrotne dofinansowanie wg mnie nie jest motywujące do lepszej pracy, wręcz przeciwnie...

01.06.2013 21:18
odpowiedz
azzie128
3

Cała teoria "wymierania" oraz "braku alternatywy dla muzułmańskich imigrantów" opiera się na wg mnie błędnym założeniu iż MUSIMY zwiększać (ostatecznie utrzymywać) stan swojej populacji. Jest to chore, bo wymusza na ludziach zachowanie na poziomie wirusa: mnożyć się maksymalnie aż do zabicia organizmu/zniszczenia ekosystemu.

Liczebność ludzi na danym terenie wcale nie musi być stała, także nie musi ciągle rosnąć. Zmniejszanie się populacji nie jest końcem świata, wręcz przeciwnie. O ile wskaźnik PKB może spadać, ale wzrosnąć może wskaźnik szczęścia obywateli. A ten właśnie powinien być ważniejszy. Żyjemy w czasach chorego przywiązania do wskaźnika PKB, a wręcz jego wzrostu. Jakiś schizofreniczny fetysz zwiększania produkcji i konsumpcji. Ludzie nie chcą więcej kupować i posiadać. Chcą być szczęśliwsi - to nachalny marketing okłamuje ich że dzięki posiadaniu będą szczęśliwsi i nakręca się spirala konsumpcji oraz długu.

Długu z odsetkami które wymuszają zwiększanie produkcji i konsumpcji. Główny dług to są zobowiązania emerytalne (pośrednie i bezpośrednie: ZUS, fundusze na giełdzie, lokaty bankowe). To właśnie zakładając konieczność stałego wzrostu dochodzimy do wniosku że populacja musi się zwiększać.

Jednakże jest druga droga: nie spłacimy tych długów, ani odsetek od nich. Tak naprawdę w pierwszej drodze też w końcu byśmy ich nie spłacili, a więc lepiej to zrobić na swoich zasadach i z głową, niż wtedy gdy dojdziemy do ściany. Jeśli nie musimy spłacać długów z odsetkami, to również nie musimy dbać o ciągły wzrost PKB i populacji. Likwidujemy więc problem z muzułmańską imigracją: po prostu ich nie potrzebujemy.

Problem jest przesunięty: co w takim razie zrobić z tymi emerytami którzy nie otrzymają emerytur? Po prostu trzeba się z tym pogodzić. Trzeba zmienić podejście które tak naprawdę jest poniżające dla starych ludzi: płacenia im za to że nic nie robią. Jeśli ktoś płaci innemu żeby nic nie robił, to znaczy że jego praca jest nie tylko niepotrzebna ale i szkodliwa. Weź już nic nie rób, jesteś niepotrzebny, zapłacimy ci tylko już nie pracuj. Praca starych ludzi powinna być w cenie, mają oni doświadczenie którego brakuje młodym. Doświadczenie życiowe, inne spojrzenie. Być może nie są już tak sprawni, ale nie oceniajmy ludzi tylko przez parametr wydajności.

Emerytury wcale nie są takim dobrodziejstwem, jak się ludziom wmawia...

01.06.2013 15:39
odpowiedz
azzie128
3

I
Siedzą razem baba i chłop żeby uchronić się przed mroźnym łotewskim zimnem. Kobita pyta "Kochasz bardziej mnie, czy zimnioka?" "Ciebie". Kobita nie wierzy i pyta dlaczemu. "Bo zimniok to tylko marzenie, a ty jesteś tutaj naprawdę". Ale chłopa nie ma. Jest tylko halucynacja z niedożywienia. I śmierć. Takie jest życie

II
Łotewski chłop mówi do syna: "Mam złą i dobrą wiadomość". Syn: "jaka zła?" "Politbiuro przyszło i zabiło matkę". "A jaka dobra?" - "Twoja łza posoli zimnioka". Ale nie ma zimnioka, jest tylko mroźna zima, halucynacja z niedożywienia i śmierć.

III
Trzech Łotyszy przechwala się swymi syny: "Mój syn żołdak, może gwałcić tyle kobiet ile chce".
Drugi " Mój syn rolnik, może jeść tyle zimnioków ile chce"
Trzeci mówi: "Mój syn trup, dla niego trud skończony".
Mówią oni "Tyś wygrał z nami".
Ale wszyscy smutni.

IV
Pukanie do drzwi.
"Kto tam" pyta łotewski chłop.
"Sprzedawca zimnioków"
Chłop otwiera drzwi, a tam tajna policja z Politbiura.

V
Dylemat w Szkocji - jeść zimnioka, czy pić łyski. Na Łotwie nie ma dylematu, nie ma ani łyski, ani zimnioka. Jest tylko chłód i śmierć z niedożywienia

VI
Chłop woła do kobity "Cho no, znalazłem zimnioka!" Kobita wbiega i woła "Zimniok, zimniok, cały jeden!" Na co chłop: "Prima aprilis"

VII
Rosyjski gangster spotyka Łotewskiego chłopa i powiada: "Rzucę monetą i jak będzie reszka wygrasz zimnioka, jak orzeł, przegrasz zimnioka", na co chłop "Ale ja nie mam zimnioka" - "To oddasz życie". Szczęśliwy dzień dla łotewskiego chłopa! Konkurs, w którym można tylko wygrać.
Ale mafii nie ma, dawno wytępiona przez Politbiuro, to tylko halucynacje z niedożywienia.

VIII
Dwóch Łotyszy idzie drogą.
Jeden mówi do drugi: "Jestem głodny"
Drugi na to: "Dam ci zimnioka za twój płaszcz"
"Ale ja nie mam płaszczu, nie mogę się zamienić"
"Ja też nie mam zimnioka"
Jest tylko smutek i niedożywienie.
Dobry dowcip. Śmiałem się wiele razy.

IX
Łotysz, Rosjanin i Estończyk rozmawiajo. Rosjanin mówi "powiem wam dobry dowcip, bardzo śmieszny; dlaczemu kurczak przeszedł przez drogę?"
Estończyk nie rozumie i zapytuje: "Co to jest kurczak? Jakiś żołnierz?"
Rosjanin na to: "Nie to taki ptak, którego czasem jemy"
Estończyk mówi: "Macie ptaki do jedzenia, pewnie ktoś go zjadł zanim przeszedł drogę"
Rosjanin: "Dobra, spróbuję ponownie; dlaczemu wilk przeszedł przez drogę?"
Na co Łotysz: "Co to jest droga?"

Łotysz wchodzi do baru: "Polejcie mi wódki"
Ale to nie bar, to milicja!
"Aha, w takim razie moja żona została zgwałcona"
Obaj mają halucynacje z niedożywienia, to nie policja, to gułag.

X
Młody chłopak, pop i oficer Politbiura lecą samolotem. Nagle silnik przestaje działać - są tylko dwa spadochrony.
Oficer Politbiura mówi "Dajcie mi spadochron, tylko ja ochronię ojczyznę przed imperialistycznymi szpiegami" i wyskakuje.
Na co pop: "Chłopcze, ja jestem już stary, swoje przeżyłem, weź ten spadochron". Ale chłopak już wyskoczył bez spadochronu, dla niego trud skończony.

XI
Łotysz chodzi po polu, szuka zimnioka. Nagle słyszy kozę, jest bardzo ucieszon. Łotysz zabije kozę i będzie najedzony przez rok! Łapie kamień i szuka, ale nie ma nigdzie kozy. To tylko odgłos pustego żołądka. Chłop jest smutny, jest mu zimno i ma halucynacje. Umiera.

01.06.2013 14:55
odpowiedz
azzie128
3

Mozna zrobic darowizne czesci pojazdu, np. 1/100, wtedy podatek bedzie minimalny. Jako niepelnoletni mozesz otrzymac darowizne ale podpisze rodzic. Bedziesz w dowodzie rejestracyjnym jako wspolwlasciciel.

Jesli darowizna bedzie na matke to ona bedzie w dowodzie.

01.06.2013 12:29
odpowiedz
azzie128
3

Coraz więcej osób mówi iż Allegro ewidentnie próbuje stać się nie drugim ebayem, ale drugim amazonem... Ciekawe...

31.05.2013 21:37
👍
odpowiedz
azzie128
3

Ciekawy czarno biały film który polecam to L'arrivée d'un train à La Ciotat

31.05.2013 21:29
odpowiedz
azzie128
3

A tym anki to jak konkretnie się uczysz? Bo po zachwytach na appstore, ściągnąłem wersję PC i.... eeee nic tu nie ma :) Myślałem że to jakiś kurs, a nie sam program... No ale ściągnąłem fiszki do włoskiego z ankilearn. I już na 5 fiszce kompletna głupota: ang. no (pol. nie) tłumaczą na włoski jako nessun, a powinno być no :) Nessun to none...

Generalnie się już zniechęciłem... Chyba że samemu dodawać słowa, ale nie wiem czy mam na to cierpliwość...

Dobrze że nie zapłaciłem na appstore w ciemno 20 euro :)

31.05.2013 21:05
odpowiedz
azzie128
3

maviozo to Kuba Sienkiewicz?!

31.05.2013 20:47
odpowiedz
azzie128
3

Wszystko może być ciekawe jeśli jest przedstawione w ciekawy sposób. Najważniejsze to charyzmatyczny prowadzący. Jeśli nie masz tego czegoś co sprawia że ludzie słuchają, to nie jest ważne co pokazujesz.

31.05.2013 20:39
odpowiedz
azzie128
3

Większość zaczyna bez zakładania działalności, albo/i bez wystawiania faktur. Po prostu na lewo. Przy małych obrotach obciążenie kosztami i obowiązkami jest niewspółmiernie wysokie. Oczywiście jest to wbrew prawu, ale szanse na wpadkę są minimalne...

Ale ja nic nie sugeruję :)

31.05.2013 19:50
odpowiedz
azzie128
3

Też polecam księgowych, jako przedsiębiorca masz obowiązek znać przepisy. Oczywiście żaden przedsiębiorca nie zna przepisów w 100% bo by nie miał czasu prowadzić firmy, tylko śledziłby zmiany i czy przypadkiem któraś jego nie dotyczy :)

Rozliczanie VATu to grząski teren. Np jeśli posiłek zamówisz do firmy, to możesz odliczyć VAT jako catering, jeśli zjesz na miejscu to odliczenie VAT nie przysługuje jako konsumpcja :) Mój ulubiony przykład.

Drugi problem to magazyn. Co roku trzeba zrobić wycenę zapasów, musisz wybrać metodę (LIFO, FIFO, itd) i potem się jej trzymać. Jeśli te skróty niewiele Ci mówią, to lepiej zainwestuj w księgowego :)

Jeśli Twoja działalność w realnym czasie nie przyniesie Ci dochodu na tyle dużego abyś mógł wygospodarować 150 zł na księgowego, to poważnie rozważ czy jest sens zaczynać. Problemy które mogą się pojawić mają bardzo poważne konsekwencje.

Ale najważniejsze to co musisz zrobić to zacząć generować zyski jak najszybciej. Nie wydawaj kasy na nic, co nie ma realnej szansy na przyniesienie zysku. Jeśli w ciągu 6 miesięcy nie będziesz miał zysków, to już nie będziesz miał nigdy.

Sklepy internetowe to wbrew pozorom bardzo trudna sprawa. Mówisz o hurtowni, a więc będziesz miał asortyment powszechnie dostępny. Co za tym idzie wszyscy mają go też. A więc jesteś planktonem wśród wielkich ryb, które w zjadaniu planktonu mają doktorat na rybouniwersytecie :)

31.05.2013 12:47
odpowiedz
azzie128
3

Mnie programy nie podpasowaly ale mam pozytywne doswiadczenie z kursami mp3. Jezdzac samochodem je robie, ich duza zaleta jest ze bardzo duzo sie mowi samemu (prawie polowe czasu).

Korzystam z Pimsleur essential italian, hiszpanski tez jest.

31.05.2013 12:30
odpowiedz
azzie128
3

Czy walking dead w wersji pc rozni sie czyms od tej z iphona?

30.05.2013 15:34
odpowiedz
azzie128
3

Przeciez to chlopak, zalozyl stanik i dal swoje zdjecie.

28.05.2013 20:36
odpowiedz
azzie128
3

Niemiecki to barbarzyński język. Nie ucz się go. Ja tak zrobiłem i zobacz jak dobrze na tym wyszedłem...

28.05.2013 20:06
odpowiedz
azzie128
3

Poczekam aż średnia cena spadnie ;P

28.05.2013 19:52
odpowiedz
azzie128
3

Sprawdzałeś?

28.05.2013 18:35
odpowiedz
azzie128
3
Image

A to drugi projekt, po jednej korekcie, przyjęty do realizacji.

Niebo a ziemia...

28.05.2013 18:35
odpowiedz
azzie128
3
Image

Żeby nie być gołosłowny: oto projekt pierwszy, po 3 poprawkach, gdy miałem już zamiar bluzgać na grafika i powiedzieć mu co sądzę o jego umiejętnościach :) (ostatecznie zrezygnowałem, z grafika i z mówienia mu co o nim sądzę).

28.05.2013 18:30
odpowiedz
azzie128
3

Powiem Ci tak: jak mam do czynienia z sensownym grafikiem to zwykle mam tylko jedną "sesję poprawkową". Po prostu dostaję projekt co do którego właściwie nie mam uwag, bo jest po prostu dobry.

Natomiast jak grafik jest do d.... to potrafił mi wysyłać 5 razy poprawki a po każdej jestem coraz bardziej wk....y. Po tym rozpoznaję amatorów i profesjonalistów :)

Niedawno właśnie tak miałem, projekt oklejenia samochodu.

Opisuję co potrzebuję, dostaję projekt, załamuję się. Opisuję dużo poprawek, dostaję projekt po korekcie, prawie płaczę. Kolejny raz wysyłam poprawki, widząc kolejny projekt wkurzam się i szukam innego grafika. Ten otrzymawszy praktycznie te same informacje robi projekt który od razu jest bardzo dobry i mam jedynie bardzo drobne uwagi, po korekcie jest już przyjęty jako finalny.

Także jak grafik ma problem z klientami, to czasami warto żeby spojrzał na siebie, może po prostu robi chałę, która nikomu się nie podoba i te setki poprawek to próba zrobienia z tego czegoś akceptowalnego. Ale jak to mówią, z gówna bata nie ukręcisz :) (to nie jest osobisty prztyczek, zdaję sobie sprawę że zdarzają się też dziwni klienci co sami nie wiedzą czego chcą, albo po prostu tego nie potrafią przekazać.)

28.05.2013 17:41
odpowiedz
azzie128
3

Malaga, no właśnie tak się ma do obrastania w piórka jak napisałeś. Jak się jest nieopierzonym kurczakiem i szuka byle zarobku to się robi małe zlecenia i się cieszy że się cokolwiek zarobiło. Potem obrasta się w piórka i na małe zlecenia szkoda czasu. Ja przez małe rozumiem 200-300 zł.

Nie mam do niego pretensji (no może jedynie o to że przez miesiąc mnie zwodził "już za tydzień będę miał więcej czasu" a w końcu przestał w ogóle odpisywać) i wcale się nie dziwię bo uważam że był naprawdę dobrym grafikiem, nie tylko z talentem ale i z ambicjami i pracowitością.

Do niedawna bym go polecił każdemu, teraz nie polecę go nikomu bo nie wiem czy innych też nie wystawi jak mnie, ale poza tym to cieszę się że odniósł (chyba) sukces.

28.05.2013 17:12
odpowiedz
azzie128
3

Ja czesto place za sam layout, osobno za pociecie i ew. Html.

Pokaz prace, moze nawiazemy wspolprace bo moj poprzedni grafik za bardzo obrosl w piorka, ma duzo zlecen i przestal robic moje male zlecenia. Tylko ze on robil naprawde fajne, widac ze sie przykladal i praktycznie kazda jego praca mi sie podobala.

27.05.2013 20:19
odpowiedz
azzie128
3

Nawet nie wiecie jak dużo dzieci jest wychowywanych przez pary homoseksualne. Bardzo dużo lesbijek to kobiety po 30,40tce które odkrywają że jednak faceci to pomyłka, a są już w małżeństwie z dziećmi. Rozwód, sąd przyznaje opiekę jak zwykle matce. Dwie takie lesbijki z dziećmi po rozwodach mieszkają razem jako para i nikt się takimi dziećmi nie interesuje.

Sam znam takie dwie pary, myślę że w Polsce mogą być ich setki jak nie tysiące.

27.05.2013 17:49
odpowiedz
azzie128
3

Oczywiscie ze nasze panstwo jest wrogiem obywatela. Prawie zawsze bylo i nadal jest.

24.05.2013 22:46
👍
odpowiedz
azzie128
3

Bardzo fajna!

23.05.2013 17:38
odpowiedz
azzie128
3

Ja dalem cale 3$. :)

Ucieszylo mnie to bardzo bo akurat chcialem kupic ta gre.

22.05.2013 21:04
odpowiedz
azzie128
3

Silentaltair: jest bardzo duża różnica między "naszymi" skinami w Polsce i tym wydarzeniem.

22.05.2013 21:01
odpowiedz
azzie128
3

Boroova: A jak tam z asfaltem do jazdy? Ostatnio bylem w parku praskim pojeździć, ale raz że asfalt ma bardzo dużo takich małych dziur o średnicy do 1 cm (nie wiem skąd się wzięły), to jeszcze w niektórych miejscach mimo że było poniżej 25 stopni to w paru miejscach kółka mi się zapadały, taki był miękki :)

Niestety biorąc pod uwagę moją masę i fakt że powierzchnia styczna z nawierzchnią dwóch kółek jest bardzo mała, wychodzi mi bardzo duży nacisk i wysokie wymagania co do twardości asfaltu :) Po nierównościach jeszcze da się jeździć pod warunkiem utrzymania dużej prędkości.

Generalnie mam wrażenie że wave board jest jednym z bardziej wymagających nawierzchniowo tego typu sportów.

22.05.2013 20:56
odpowiedz
azzie128
3

To się skończy tak jak zawsze się kończy... Masakrą i ludobójstwem. Pytanie tylko kto kogo...

22.05.2013 12:10
odpowiedz
azzie128
3

Snowboard w moim odczuciu nie jest młodzieżowo-subkulturowy. Czy w ogóle poza deskorolką są jakieś sporty subkulturowe? Nic mi nie przychodzi do głowy...

22.05.2013 12:06
odpowiedz
azzie128
3

Też miło wspominam tą grę. Godna polecenia.

22.05.2013 12:02
odpowiedz
azzie128
3

graf_0: w takim razie dobrze wybrałem :) chyba podświadomie :)

22.05.2013 12:01
odpowiedz
azzie128
3

Podstęp to już jest jak facet mówi "kocham cię" a potem zostawia. Podpada pod gwałt jak nic :)

22.05.2013 11:56
odpowiedz
azzie128
3

Macco: Administracja wytępiła. Kiedyś było przyzwolenie. Były emocje, były dyskusje, był folklor. Ale widać doszli do wniosku że biznesowo się to nie sprawdza i lepiej aby było miło, nudno i raczej tylko o grach, co zresztą widać po wątkach. Większość to komentarze do artykułów o grach...

22.05.2013 11:52
odpowiedz
azzie128
3

Pasjonata/hobbystę można poznać po tym iż:
- dobrze orientuje się w markach i cenach
- potrafi określić cechy poszczególnych marek
- dzieli się wiedzą z innymi hobbystami
- ma wiele wspomnień związanych z hobby które przywołuje w czasie rozmowy

Czyli jak się Widzący napijesz ze znajomymi winka to nie jesteś hobbystą, ale jak potem zaczynasz rozmowę "Chevalier Gold jest lepszy niż zwykły, Józek nie p....l! Dopłacasz 30 groszy a łoi dwa razy lepiej i mniej siarą jedzie! Pamiętasz jak nad jeziorkiem wypiliśmy 4 butelki a potem poprawiliśmy jeszcze jagodzinką?"
wtedy jesteś hobbystą :)

22.05.2013 11:48
odpowiedz
azzie128
3

graf_0: Trudno być zajebistym jak się dopiero zaczyna. I to jest ten głupi moment: stary koń w ochraniaczach na kolana, łokcie, nadgarstki plus kask trzęsie się i ledwo jedzie na jakimś sprzęcie na którym dzieciaki obok śmigają bez problemu.

I nie mówcie że to nie wygląda śmiesznie :)

22.05.2013 11:45
odpowiedz
azzie128
3

Człowiek nudny to człowiek który mówi rzeczy nas nie interesujące. Ale czy to problem tego człowieka czy nasz? Jestem pewien że dla wielu osób profesor astrofizyki mówiący o swojej pracy jest nudny. Tak samo jak koleżanka mówiąca o tym co widziała w sklepach. A z drugiej strony na pewno są osoby które będzie interesowało zarówno co robi astrofizyk jak i opowieść sklepowa koleżanki. Może niekoniecznie będzie to jedna i ta sama osoba ;)

Czyli nudność innych to tak naprawdę brak zbieżności jej zainteresowań z naszymi. Koniec kropka. Zmień znajomych na takich którzy podzielają Twoje zainteresowania (jakiekolwiek by nie były).

22.05.2013 11:41
odpowiedz
azzie128
3

Hakim: Tylko dziwnie się czuję jeżdżąc w otoczeniu 6-12 latków :) bo na tej górce właśnie taki wiek przeważa. Pewnie starsza młodzież chodzi na jakieś rampy... Dla komfortu psychicznego zawsze chodzę do parku z córką i co jakiś czas ją wołam, żeby mnie ludzie za jakiegoś zboka na placu zabaw nie wzięli :)

W ochraniacze na nadgarstki też zainwestuję, tylko muszę sprawdzić czy one rzeczywiście dobrze usztywniają staw. Mój uraz powstał jak dłoń za mocno wygięła się w kierunku przedramienia, w stronę w którą zwykle dłonie się nie wyginają :)

22.05.2013 11:21
odpowiedz
azzie128
3

Dlatego rzadko piszę pod swoim nickiem, co się nie zapytam to zaraz "ooo prowokacja, 1/10". Prawie jak wypominanie stansonowi wioseł na każdym kroku... Dziwię się, że on to jeszcze wytrzymuje... :)

Też się zastanawiałem nad rolkami, nigdy nie miałem a zawsze chciałem. Ale żona mnie przekonała, że jeśli na łyżwach nie chcę jeździć bo mnie bolą nogi, to rolki nie będą dobrym pomysłem. I przekonała mnie do wave boardu. Nauczyć się na nim jeździć jest łatwiej niż myślałem.

Oczywiście w ochraniacze nie zainwestowałem, bo co to dla mnie! aż się w końcu wychrzaniłem, podparłem ręką i od dwóch tygodni boli mnie nadgarstek.

Generalnie zauważyłem że dzieciakom jest łatwiej. Mając większą masę i wyżej położony środek ciężkości, wiele rzeczy przychodzi mi zauważalnie trudniej. Np. jakiś 10 latek pokazał mi że bez problemu podjeżdża na waveboardzie pod tą górkę ze zdjęcia. Nie wydaje mi się to możliwe przy mojej masie ok 90 kg :)

A co do sportu 30 latków to zauważyłem że większość która w ogóle cokolwiek robi to albo piłka nożna albo rower. Inne sporty właśnie chyba są uznawane za "dziecinne"...

22.05.2013 10:57
odpowiedz
azzie128
3
Image

Chciałbym podziękować wszystkim za wsparcie, to właśnie ja jestem 31 latkiem jeżdżącym na waveboardzie i oprócz jednego 6 latka który powiedział "wow, nieźle pan jeździ!" to raczej spotykam się z dziwnymi spojrzeniami ludzi :) Uznam że po prostu nigdy nie widzieli wave boardu.

Zacząłem jeździć parę tygodni temu bo miałem dość robienia jak wszyscy ojcowie wychodzący z dziećmi do parku, czyli dziecko się bawi a rodzic na ławeczce z telefonem w ręku ogląda koty w internecie.

W tym momencie chciałbym też bardzo podziękować za wsparcie adminowi który dał mi bana za to pytanie.

Przy okazji zapytam czy znacie dobre miejsca do jeżdżenia w Warszawie. Niestety skate parki takie z rampami do skakania odpadają, najlepsze byłaby jakaś górka z dobrym asfaltem obok placu zabaw. Na razie jeżdżę w ogródku jordanowskim II ---->

27.02.2012 14:18
odpowiedz
azzie128
3

Bue, ale tu mam lipny level :)

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl