"Szczerze nie mam pojęcia dla kogo jest ten sprzęt, chyba dla tych co za wszelką cenę chcą udawać że mają konsole z funkcjami PC"
Nie no, sprzęt celowany do konsolowców, którzy chcą pograć w PCtowe gierki bez kupowania PCta, ale ta specyfikacja dupy nie urywa. Może jakoś system będzie zajebiście pod gry zoptymalizowany, że to będzie chodziło względnie super, ale też wątpię. Jak to będzie kosztowało jeszcze powyżej 3 tysięcy złotych to w ogóle zabawka dla entuzjastów tylko.
Sapkowski sam w jakimś wywiadzie kiedyś powiedział, że nie wie czemu go pytają o radę skoro sami znają materiał źródłowy lepiej od niego, bo nad grami pracują często fanatycy tej historii i są lepiej zorientowani w szczegółach :D
Tyle razy przesuwali już premierę tej gry, że mam nadzieję, że wyjdzie coś bliżej oryginalnego Until Dawn niż późniejszych gier.
Czy to przypadkiem on nie mówił, w którymś wywiadzie, ze nie będzie się sztywno trzymał kanonu?
A nie wiem czy z ta propagandą i indoktrynacją to tak do końca racja. Marvel od początku miał w ekipie silne postacie kobiece czy czarnych aktorów. Dopóki stała za tym jakość i sens to wszyscy mieli to w dupie. Gdyby taka pierwsza Kapitan Marvel wystąpiła w 1 lub 2 fazie i była jakościowym filmem, jak inne produkcje z tego okresu to wszyscy mieliby to w dupie, a tak była spina, że gówniany film, który powstał tylko dlatego, zeby pokazać girl power.
A uniwersum Gunu jeszcze na dobre nie powstało, więc tez mógłby wstrzymać konie, bo takim głupim gadaniem psuje sobie estymę jaką wypracował na Strażnikach.
Grałem w demko, było świetne, klimatyczne. Gry z takim sterowaniem to obecnie spora rzadkość, więc tez mi to nie przeszkadzało, bo nie jest to w żaden sposób nadużywane w gatunku.
Z optymalizacją już demo miało problemy i trochę kiepsko czytać, że niewiele się zmieniło. Może jakaś łatka wjedzie.
Zrobia dla odmiany city buildera komórkowego. Jak te wszystkie tam podróby plemion co wychodzą hurtowo xD
Ciekawe czy znowu zrobią genialny pomysł z wydanie gry na 5 platform na raz czy skupią się na 3, a później upgrade :D
Z tym hejtem to klasycznie na dwoje babka wróżyła. Zasadniczo tak, często się wytyka hejt jako argument "nie możesz krytykować, bo to atak i agresja" jeśli produkt, nie tylko gra, jest krytykowany jakkolwiek.
W przypadku AC:Shadows kompletnie się nie zgodzę, że zdecydowana większość to konstruktywna krytyka. Przed premierą było jak było, mega cyrk. Po premierze główne zastrzeżenia do assasyna to to że jest assasynem. Od początku było wiadomo, że to będzie gra jak poprzednie trzy tytuły, jak ktoś ma z tym problem to raczej jego wina i niewiele ma to wspólnego z konstruktywną krytyka gry. Z krytyką serii jak najbardziej - gry w ogóle.
Meh. Taka sama sytuacja była ze Stellar Blade. Przed premierą sporo hejtu i sztucznie pompowanych kontrowersji, po premierze cisza, bo gra okazała się dobra, a też posiadała sporo wad. Po prostu ich waga była mniejsza niż przesadnie nakręcony hejt i zarzuty z dupy.
Bo to nie ma być recenzja tylko tekst polaryzujący, żeby ściągnąć wyświetlenia i komentarze. Jest hajp na soulslike'i i rogaliki, ludzie oczekują fajnych gier, więc recenzja też musi być podciągnięta. Ubi ma kiepski okres, więc dokręcenie im śruby, zwłaszcza przy takiej grze, która odpala bezsensownie białych japonofilów będzie idealne, a że AC jako seria ma sporo fanów to tym lepiej. Sony jest u nas na cenzurowanym, więc nawet głupie neutralne newsy trzeba podkręcić do rangi afery albo chociaż powyzłośliwiać się troszku. Remake Silent Hilla balansował przed premierą na granicy bycia niewypałem i hitem, więc poszła recenzja od pana, który starał się zlegitymizować jako fan w nadziei, że trafi się na ten bardziej chwytliwy finał no i niestety tam nie pykło. Przykładów pewnie można by mnożyć sporo. Ot rzetelne dziennikarstwo GOLa.
W ZA/UM to chyba nikt od Disco Elysium nie został już to ciężko mówić nawet o współtwórcach.
W sumie to 8 giga w 5050 to więcej niż myślałem, tak czy siak jak będzie droższa niz 900 zł to śmieć
Wygląda jak miks gry Returnal z filmem Głębia strachu.
Co do oddania klimatu Lovecrafta to całkiem sobie w pewnych aspektach radzi "Zew Cthulhu" z 2018 czy któregoś i początek "Mrocznych zakątków" do ucieczki z miasta.
O ciul. 50% wydajności w stosunku do 5070 ti, komuś nieźle peron odjechał xD
Co do alternatywy w postaci AMD to wszystko zależy w jakiej rozdziałce się gra. Do 1080 bez problemu znajdzie się świetny sprzęt. w 1440p tez raczej nie powinno być problemu. W 4k z RT trochę nie ma za bardzo w czym wybierać poza 5080.
Taki remake Q2 i Q4 w formie jednej gry to bym przytulił. To nie były długie gierki, a potem już Q5 :D Ale no. Wiadomo, że nie xD
W sumie spoko. Chętnie przytulę turtlesy. DA mnie kompletnie nie rusza, bo to nie jest dobra seria, więc meh. A Sonic jak Sonic.
Nawet nie mówię, ze własnym wiedzminem tylko w ogóle kimś z szerokiej gamy. Oczywiście, ze jest to trudniejsze, ale CDPR to tez już nie jest firma, która mogłaby używać takiego argumentu :D
Jej, tylko nie Kevin. On się we własnym uniwersum pogubił, a co dopiero jakby wszedł w czyjeś.
Pozbawiony wady czy po prostu zrobią kontrolę, które mają ucięte ROPy i wydadzą je potem jako 5060 super? xD
No dwójeczka nie była najlepszym filmem. Ładna, tyle. Fabularnie poziom serialu dla młodzieży.
Ciekawe jak sobie to teraz wyjaśnią zielone fanboye. Będzie trudniej niż z nagłym atakiem amnezji skutkującym stracenie umiejętności wtykania wtyczek w karty :D
O jezu, ten system komentarzy to chyba sam szatan wymyślił na pohybel ludzkosci. Dobra robota GOL.
Oj tak. Totalnie dlatego wydali tę łatkę, bo krytyka była duża, a nie dlatego, że wszyscy w pierwszych tygodniach po premierze patchują swoje gry xD
Ojejku. Podoba mi się temat tego remastera. Najpierw problem, w którą stronę pluć na Sony, bo z jednej strony można było ich jechać za to, ze porzucili markę, ale teraz robią ten remaster, więc można było pluć, bo robią remaster w miarę nowej gry. A teraz zaś jak wyszło, że jednak ludzie chcą remastera i już nie ma za co pluć na Sony to nagle gracze debile i frajerzy xD Ciężkie życie hejtera.
A samą pozycją na liście bym się nie podniecał. Polaryzujący tytuł i nowość to wiadomo, że będzie duża sprzedaż na początku.
Za dużo jest książek z oryginalnego cyklu. Prędzej się ludziom Diuna znudzi. Tym bardziej, że z tego co pamiętam im bardziej w las tym dziwniej.
Ja się nie znam to może ktoś mi powie. Czy była już sytuacja, w której gra z PS+, first party, miała upgrade do wersji PS5 czy tam remastera, jak zwał tak zwał, i był w pakiecie?
Karty xx90 tak naprawdę to nigdy nie był segment stricte gejmingowy. To karty do pracy z opcją grania na najwyższych obrotach. Ludzie sobie to jakoś tak przerobili bezsensownie, a branża to podłapała i poszło.
A to już kilka lat temu przecież odpuścili przekonywanie graczy do swojego sprzętu :D
"Szef czeskiego zespołu pozostaje aktywny w mediach społecznościowych, czy to podając dalej materiały poświęcone Kingdom Come: Delieverance 2, czy też chwaląc się sukcesem gry (i przy okazji punktując internautów, którzy z uporem godnym lepszej sprawy nadal próbują udowodnić, że KCD 2 to „porażka”). " w tym fragmencie zapomniano dodać "czy też płacząc na za niskie, jego zdaniem, oceny" xD
Co do samego tematu to problemów jest wiele. Głównie koszta produkcji, przez co gry muszą trafić do większej liczby osób i historie oraz postacie muszą być jak najbardziej neutralne, żeby wszystkim siadły.
Kompletnie bym się nie zdziwił jakby w 5050 było 6GB. To by się wpasowało w ogólny ideę. Najtańsza 6gb, droższa 8gb, średnia 12 itp. Trzeba pamiętać, że od serii 4000 model 60 robi chyba już za low end, więc te 8 giga to nie jest nic takiego meh. Źle to będzie dopiero jak cena nie będzie lowendowa. A nie będzie :D
A to był stosunkowo dobry pokaz i na pewno lepszy niż te z 2024 roku. Było miejsce na ogłoszenie dat premier kilku gierek, było miejsce na rozbudzenie zainteresowania, jak chociażby Hell in us, fajne przedstawienie nowej oferty PS+, mało gadania no i kilka zwyczajnie fajnych gier, jak chociażby Midnight Walk.
A to jest ogólnie śmieszna sprawa. Jak Sony nie robi nic z marką to jest jęczenie, że o taka super gra pogrzebana, jak zapowiedzieli remaster to jest jęczenie, że "ooo po co nikt się tym nie interesuje, więc po co? Dajcie BB Remaster".
Więc jak to jest? Fajna marka, która musi mieć drugą część czy jednak gówno i na szrot? xD
Inna sprawa, że jakby zapowiedzieli Days Gone 2 to byłoby jęczenie, że po co, że lepiej Bloodborne albo jakąś inną markę xD
Żeby nie było, że bronie. Ta gra powinna dostać zwyczajny upgrade do wersji PS5 w 2020 roku, jak kilka innych gierek z okresu i z głowy, a nie remasterować 6 letni produkt. Chociaż i tak lepiej niż z The last of Us 2, który dostał remaster po 4 latach xD
Halo. Last of us 2 dostał remaster 4 lata po premierze, a tu mamy 6. To aż o połowę później. Ucza się xD
Nie można też zapomnieć, że jedynka tak naprawdę też jakimś megahitem nie była na premierę.
Jakby wywalić tego turbo gównianego bossa z kampania Krzysia to szóstka nie byłaby wcale taka zła. Fakt, jest to najmniej horrorowa część i powinni to puścić jako spin off (piątkę zresztą też), ale hejt jest trochę przesadny.
Meh. 600 to 600. Tym bardziej, ze chyba 4090 i 5090 wymagają tego samego standardu ATX, nie? Nie ma powodu, żeby nie wierzyć chłopu, że karta brała mu więcej niż pisze, więc powinno być w widełkach. Tym bardziej, że pobór mocy 5090 jest podawany coś koło 575 max. Za to fragment z artykułu mówiący, ze karta potrafi skoczyć do 850w już jest bardziej znamienny. Jeśli to prawda to wina producenta, bo zaniża dane.
Oj tak. Przy 4090 problemem było to, ze ludzi nagle ogarnęła dziwna fala amnezji i przestali umieć podpinać złącza zasilania i dlatego się karty paliły, a teraz jest winny kabel, który z powodzeniem radził sobie przy 4090, a przy nowszym modelu nagle okazał się wadliwy i bublowaty.
Mogli nie dać nic tylko powiedzieć, że naprawili, ale się szarpnęli na te 5 dni i jeszcze jęki, że mało? Wam to się serio w dupach poprzewracało xD
5 dni za niecałą dobę awarii i to też nie u wszystkich to całkiem dobra rekompensata.
Jak tak sie czyta niektóre komentarze to trochę jakby te globalne awarie były co tydzień xD
Oczywiście, ze to jak działa serwis metacritic jest gówniane, ale płacze Vavry, kolejne zresztą, o oceny są żałosne dokumentnie. Typ zrobił całkiem spoko grę, chwaloną, a sra się, bo nie dostał samych 9+/10 xD Że-na-da
Marketing to nie tylko wkręcanie niebotycznych osiągnięć i reklamowanie się, że można zrobić z 25 FPSów 250. Jak to Nvidia robi.
Mogli na ostatnich targach coś już zateasować. Tragiczny marketing kart jak zwykle u AMD.
Nie no, to pachnie oddawanie w ręce gracza decyzji. Graj tak, żeby nie był gejem to nie będzie i ciągłość zachowania. Proste.
Nic nie będzie musiała. Ludzie i tak będą brać RTXy, bo "Nvidia najlepsza, a AMD ma kiepskie sterowniki". Składa się na to bardzo dużo czynników, a jednym z nich jest to, że AMD powinno już dawno wywalić osoby odpowiedzialne za marketing kart.
Zaleją rynek na premierę Radeonów, ceny spadną do referencyjnych i tyle się zmieni, że skalperzy będą znowu płakać jak przy PS5, ze nikt nie chce brać.
A czy to teoria spiskowa? Raczej nie. Największa firma produkująca karty graficzne nie ma siły przerobowej, żeby dostarczyć na długo wyczekiwaną, głośną premierę więcej niż kilka kart na sklep? No bankowo.
Co ty mówisz. Przecież jak się czyta komentarze na GOLu to Japończycy prawie tam powstanie robią, tacy są wściekli na tego Yasuke xD
"Lubi gry mainstreamowe a KCD2 z pewnoscia taka nie jest. "
Nie, w ogóle nie jest mainstreamowa xD
A ja bym chciał zobaczyć jakby miał wyglądać ten obiektywny, redakcyjny klucz oceniania np. poziomu trudności i jakby miała wyglądać procedura wyliczania punktacji.
Ach, mityczna obiektywna recenzja. Każdy słyszał, nikt nie widział.
Nie da się zrobić obiektywnej recenzji utworu kultury, bo to wynika z samej natury takiego utworu, a jak ktoś uważa inaczej to bredzi. To nie jest recenzja sprzętu, gdzie można wypisać punkty, pokazać w tabelce i porównać cyferki i na podstawie średniej pokazać, że produkt X jest dobry, bo tak wynika zwyczajnie z liczb.
Można by mówić o obiektywnych walorach technicznych, ale to też jest bzdura, bo sam fakt chociażby odbierania płynności gry jest różny przez różnych ludzi psuje ten argument. Jednemu przecież dobrze gra się w 30 FPSach, a dla innego to ledwo grywalne minimum. Dla jednego błąd X będzie zwykłym błędem dla drugiego psującym immersje problemem nie do przeskoczenia. i tak dalej i tak dalej, przykładów można mnożyć. A ciekawiej się jeszcze robi jak dojdziemy do dialogów, fabuły i postaci.
Oczywiście jest jeszcze trzecia opcja napisać "Gra działa w 30 FPSach, ma błąd X", ale, jak ktoś już wyżej napisał, to nie recenzja, a opis.
No, ale jak kolega mądrze wyżej stwierdził: recenzja obiektywna to taka, z którą się zgadzacie (bo obiektywizm kojarzy się z czymś dobrym, właściwym), a subiektywna to ta druga xD
"Samo studio potwierdziło 8 lat temu, że Henryk jest w 100% hetero jak i że ma już z góry nakreślona historie i preferencje"
No spoko, to graj tak, żeby był hetero i zachowasz ciągłość. Nie widzę w tym problemu kompletnie. No chyba, że się boisz, że ci wyjdzie inaczej, ale to już nie twórców gry wina :>
To tak jakbyś grał w Wiedźmina 3 i miał pretensje, że twórcy dali możliwość szlachtować do woli kmiotków i bandytów albo zabijać inteligentne rasy potworów. A w grze można i coś czuje w kościach, że ci to nie przeszkadzało xD
Przecież wszyscy mówią, że ten wątek LGBT z głównym bohaterem jest opcjonalny i zależy od waszych wyborów, a ta gra to RPG, więc o jakiej tu propagandzie, woke i wciskaniu ideologi mowa. To zabawy w odgrywanie ról, jak wam wychodzi gej no to nie wina twórców, że wam tak wyszło tylko waszych preferencji :>
Nie dość, że porównał dwie różne wersje to jeszcze no :D Problem, który nie istnieje "musze kartę trzymać pionowo, bo mnie urwie od płyty głownej". To nie wiem. Niech zamontuje dwie podpórki? One kosztują grosze, a można je zrobić w domu bez problemu albo w ogóle z czegoś jeszcze tańszego niededykowanego do tego xD
No super nius. Nie tylko, ze dość oczywiste stwierdzenie to jeszcze "prawdopodobnie" xD
Ale czemu ty zadajesz racjonalne pytania w wątku, w którym ponad 3/4 osób nie wiem czym jest archetyp i dla nich archetyp definiuje kolor skóry? Rozumiem treść pytania nie rozumiem miejsca, w którym jest zadane.
Ja np. Wiem, ze to nie ma sensu i wolę się pośmiać z chłopa, który uważa, że protesty białych japonofilow odzwierciedlaja zdanie Japończyków
Normalna kolej rzeczy. Płyty blue ray nigdy nie przyjęły się szerzej do użytku domowego jako nośnik do nagrywania, do tego dostępność szybkiego internetu szerokopasmowego, tanie, dostępne wszędzie pendrive'y i spadek cen dysków twardych, które mogą robić za łatwe do użycia magazyny plików, bo przecież napędy też mało kto ma. No to przestają produkować płyty do nagrywania w domach, bo pewnie nikt tego nie kupuje.
Co do końca fizycznych kopii gier to sam nie wiem, raczej drama o nic. Sony podawało, ze ile procent ich gier to są fizyki? 30? to całkiem spory kawałek rynku.
Powodzenia. Z Discorda można korzystać do woli bez opłat, Nitro tylko polepsza zabawę. Do tego Discord przejął nie tylko rolę team speaka, ale i for, przejął większość rynku, jest zintegrowany z systemem Xboxa i chyba Playstation (nie wiem, nie korzystam na konsoli), a do założenia własnego serwera wystarczy klika kliknięć w apce i za darmo.
Po co użytkownik miałby się przenosić na Team Speaka i płacić lub użerać sie z zewnętrznymi serwerami?
"To, że ludzie się dziwią, że gra nie ma tłumaczenia, skoro w przypadku obszernych gier to bardzo kosztowny proces"
Raczej coś wręcz przeciwnego wynika z tekstu. 2000 to tylko aktorzy głosowi dla 11 języków. Gra została przetłumaczona na 19 języków, więc zostaje jakieś pi razy drzwi 30 osób nie będących aktorami na język. Można to pewnie jeszcze zmniejszyć, bo przecież dochodzi jakaś obsługa nagrań itp., więc z górką można uznać, że przy tłumaczeniu tak wielkiej gry jak CP77 pracowało 25 ludzi na język.
Wniosek jest taki, że dubbing jest kosztowny. Nie tłumaczenie.
AMD to z tymi kartami chyba sama nie wie co chce zrobić. Jak się patrzy na ich działania w kwestii kart i procesorów to jakby się obserwowało dwie różne firmy.
Nie jestem fanem Killzone'a. ale totalnie widziałbym jego reboot w katalogu Sony. No i kilka fajnych, ubitych marek mają, ale to wciąż nie jest ten rozmiar cmentarzyska co inne duże firmy na rynku.
Akurat to Sony mogłoby wziąć przykład z MS i umieścić lewy analog w bardziej naturalnej pozycji czyli tam gdzie mają pady od Xboxa :D
Saga nie była jego najlepszym dziełem i zdecydowanie odstaje od dwóch pierwszych tomów opowiadań, zwłaszcza dwa ostatnie tomy, więc zdecydowanie w ankiecie ostatnia opcja. Krótka forma bardziej służy wiedźminowy niż pełnoprawne powieści.
A takie zapewnienia pachną tymi sprzed premiery tych obu wielkich hitów AAAA i wszyscy wiemy, że ani Calisto Protocol ani te ubisoftowe piraty no... Nie oddały xD
Jak 5060 będzie najniższą karta i odpowiednio wycenioną to niech sobie ma te 8GB RAMu, ale jak będzie kosztować 1500+ to już żenada po całości.
Jak dla ciebie DS i DMC to to samo to proponuje się zastosować do własnej rady i zagrać jeszcze raz.
Ale to przykre, że typ zamiast pogratulować zwycięstwa to pisze takie pierdoly. Umiejętność radzenia sobie z porażka na poziomie 5 latka. Astro wygrał, bo był lepszy i tyle, trzeba przyjąć na klatę, a nie płakać.
Pewnie i by się dało zrobić to bez wymuszonego RT, ale twórcy uznali, ze mamy 2024, a nie 2017 rok i trzeba korzystać z technologii, a nie patrzeć na 8 letnie trupy (tak, wiem, że 1080 Ti ma 7 lat, ale generacja jako taka 8) i nazywanie tego bublem technologicznym jest, no, oznaką nierozsądku, ze tak to grzecznie ujmę. Jak Wiedźmin 3 miał premierę to też marudziłeś, ze nie chodzi najlepiej na GTXach z serii 200?
Swoją droga według wymagań gra powinna mi chodzić na takich low+, a śmiga na średnio-wysokich pomimo tego, że przy średnich już monituje o obniżenie ze względu na mała ilośc VRAMu.
No już dawno czas przestać patrzeć na wymagania przez pryzmat generacji GTX 1000/RX500. A z tym, ze karty z RT to mniejszość to przypadkiem nie RTX 3060 jest najpopularniejsza kartą według steama?
Żaden gatunek nie jest dla każdego, a soulslike'i to pewnie jeden z popularniejszych podgatunków, więc no :D
Co do tego, że się wydawca wtrąca no to spoko, prawda, zdarza się, ale Fromesoftware nie wydaje własnym asumptem przecież. BB czy remake Demonów wydawało Sony, a Dark Soulsy czy Elden Ringa Bandai i w obu przypadkach nie widać, zeby coś napsuli, więc nie ma żadnego powodu uważać, że Sony by coś ingerowało w prace FS po przejęciu.
Elathir, i ile tych gier usług Sony zrobiło do tej pory? Concorde się nie liczy, bo był w developmencie, w momencie, w którym Sony przejęło studio. GT7 i? Więcej się słyszy o tym, że Sony anulowało jakąś grę usługę, jak Spider-mana coopowego czy multi The Last of us, niż o tym, że jakaś gra usługa od Sony wychodzi.
Przecież te gry się sprzedają w wielomilionowych nakładach to o jakim "nie są dla masówki" mówimy? :D
Podoba mi się ta argumentacja, ze co prawda Sony nic takiego nie robi, nic takiego nie zapowiada, ale może! Więc należy ich za to hejcić xD
Mała strata? Sama podstawka do Eldena sprzedała się w 25 milionach kopii. To jest więcej niż Starfield, Red Fall i Senua II plus jeszcze pewnie kilka gierek od MS razem wziętych do kupy xD
Oj tak. Sony ze swoją obecną polityka exclusive'ów to rzeczywiście podła firma. Licząc z zapowiedziami ile maja obecnie exów na tę generację? 2? Astro bota i Demon souls?
Pojęczą ludzie, pojęczą i się przyzwyczają. Odsetek ludzi, którzy nie kupią gier Sony, bo mają focha za kolejne konto jest pewnie tak niewielki, że mogą sobie to olać.
Gra na Meta ma ocenę 3,8 z 5k ocen, na Steamie 7,4 z prawie 3 razy więcej, a ci się zastanawiają czy ten reviewbombing był czy go nie było xD
Grałem w demko, całkiem fajnie się zapowiada. Klimatyczna grafika i projekty. Wydaje się mieć potencjał.
Przesadna samokrytyka. Ich grom można sporo zarzucić, ale nie to, że są gówniane. Średnie. Może. Na pewno niektóre, ale bez przesady. Najgorszy był Blair Witch.
Tak naprawdę to nigdzie nie jest powiedziane, ze Tencent ma ich wykupić. W obecnych warunkach i tak mogą się pozbyć Guillemotów jeśli najdzie ich ochota. Wystarczy, że odkupią od kogoś pakiet akcji, a do tego nie potrzebują zgody Yvesa i spółki. Nie tak działa giełda. Nigdzie też nie ma powiedziane, ze Ubisoft jako już spółka nieakcyjna nie pracowałaby pod dyktando Yvesa.
O samej prywatyzacji już się mówiło kilka tygodni temu. A co do zwolnień to ubi jest dość rozbuchana personalnie jak na firmę, która tłucze 2 gry na zmianę, więc redukcja i wyjście z giełdy mogłoby im pomóc - chociaż wątpię. Problemem nie jest giełda, a nieudolnosc Yvesa.
No średnia ta recenzja nie powiem. Sam autor chyba przede wszystkim chciał remaster, a dostał remake. Z samej zresztą treści recenzji w ogóle nie wynika skąd to 6/10. No chyba, że to przesuwanie śmietnika tak na niego podziałało.
Z jednej strony dowiadujemy się, że zasadniczo scenariusz i przekaz nieruszony, muzyka fajna i trzyma poziom, walki z bossami niezłe a zagadki dodane w klimacie i pasują, a i ze grafika przyjemna i potrafi przestraszyć tez się znalazło. Z drugiej, ze rozwlekłe (bardzo dobry argument) i że śmietniki przesuwać trzeba - to już nie wiem jak skomentować.
No i są jeszcze takie absurdy jak gloryfikowanie walki z oryginału, która była mega drewniana i podczas starć trzeba było trzymać konsole z dala od ognia, bo od tego drewna by spłonęła i czepianie się dużej ilości wrogów w serii, która zawsze miała ich za dużo jak na to że w większości nic nie wnosili (argument, że są za wytrzymali też jest akurat bardzo dobry).
Co do afery ocenowej to GOL jest sam sobie winny. Żyjemy w czasach, w których duża gra oceniana na 8/10 to gra na granicy bycia średnią, a 6/10 to już kiepścizna. Nie ma sensu analizować czemu, tak po prostu jest. I GOL bierze w tym udział dając takim przełomowym dziełom jak Starfield 8,5 czy Cyberpunk na premierę 9/10. I nagle, przy okazji takiej gry jak remake Silent Hill 2 zachciało im się jednak zacząć stosować normalną skalę ocen, gdzie taki średniaczek+ dostałby rzeczywiście 6/10, ale w przypadku inflacji ocenowej jaką mamy od jakiegoś czasu w branży byłoby to 8/10. Czemu akurat teraz taka decyzja? Nie wiem, choć się domyślam. I wcale nie chodzi mi o to, ze dostali kopertę.
Piszesz o dwóch kompletnie różnych rzeczach to raz, a ostatnie zdanie jeszcze pokazuje, że też i nie za bardzo jest o czym rozmawiać.
Artykuł nie krytykuje tego czy uważa za słuszne zwolnienia tylko w jaki sposób się do tego odnosi, a robi to w dość kiepski sposób, i jego kompletnego braku empatii dla pracowników niższego szczebla.
Jak uważasz, ze to spoko to luz. Na świecie potrzebni są też buce.
AMD od dawna ma karty mogące konkurować w niskim i średnim budżecie. Nie wiem czy jest sens tak się chwalić porzuceniem high endu. Z drugiej strony takie mamy realia branży "dziennikarskiej", że brak topowej karty uznają bezsensownie za słabość, więc pewnie trzeba po prostu w takich sposób uciąć głupie pieprzenie. Wysoka półka to i tak jest niewielki procent sprzedaży kart.
A to swoją drogą chyba już nie jest pierwsza taka deklaracja ze strony AMD.
Ojezu, jaki ten system komentarzy jest upośledzony. Dobra robota GOL. Piszesz w jednym wątku, wysyła w innym. Fajnie sie tam bawicie w redakcji.
Każdy szum to skuteczna nagonka, ale przy okazji trzeba zrobić dobry film, żeby sukces był powtarzalny.
To jest wniosek autora artykułu czy raportu?
Nie jest przypadkiem tak, ze przez 2023 ludzie stracili zaufanie do największych studiów, bo wydawali gówna?
Okropny, clickbaitowy tytuł artykułu, ale to się już chyba trzeba przyzwyczaić do tego poziomu dziennikarstwa.
Fajnie się czyta jak to japończycy nienawidzą tej gry, jak ich ubodło to, ze mata ma niehistoryczny wymiar i tym podobne bzdury, ale najlepiej to się czyta jaki ból dupy wywołuje awansowanie murzyna na samuraja xD Zabijanie w serii cyklopów czy tam innych mitycznych stworzeń? Czemu nie. Murzyn awansowany do rangi samuraja? NIEZGODNOŚĆ HISTORYCZNA, RASIZM xD
Fajna ta petycja, gdzie pewnie większość podpisów to spoceni japonofile, więc raczej nie "japońscy gracze" a po prostu "gracze", bo nie da się obronić głupiej tezy, że japończycy mają kosę z AC: Shadows skoro po uwolnieniu sprzedaży pre orderów była to najchętniej kupowana gra na PS5. Pewnie dalej jest dość wysoko. Pewnie z tej nienawiści. Japończycy kupują, zeby samemu w domu pomierzyć te tatami czy rzeczywiście są nieprzepisowe xD
Ale czemu ma to uzasadniać fabułą w jakiś bardziej wyszukany sposób? Jest postacią historyczną? Jest. Koniec tematu.
Gdzieś mi mignął screen, że preorder to jest top 1 sprzedaży w Japonii to jak to jest? Tu irytacja, a tu kupujemy hurtowo?
Jezusie Nazareński. Nie przebrzmiało jedno zesrańsko o czarnego pana w Japonii, a tu żaś kolejne o niekanoniczny strój xD To jest gra fantasy o Assasynach i strój jest wzorowany na assasyńskiej modzie, a nie gra historyczna o pani nindży xD
Fanbase japonii to okropna sprawa xD
Królu złoty xD
Kurła, w grze fantasy twórcy sobie wzięli postać zrobili czorną jak wungiel i taka drama xD I żeby to jeszcze był całkowicie wyimaginowany ziomek, którego jakimś kretyńskim zbiegiem okoliczności wcisnęli do Japonii, ale to jest realna, opisana w annałach postać ino dostał awans xDDD
Macie fest deficyt rozsądku xD
W przypadku zagranicznych studiów to jeszcze wiadomo, że mogli sobie wycenić jak im Steam proponuje. W przypadku wrocławskiego studia to już nie jest przypadek, że się zdarzyło xD
A ja tam się z gościem zgadzam i jest wiele przykładów tego, że ma rację. Sprawy remake'ów, które mają obalać jego tezę szkoda komentować, bo to remake'i. Crash 4 jest którąś częścią serii stworzoną po odsunięciu oryginalnego zespołu, a wcześniejsze no, nie były tak dobre. Baldur z kolei to ma tyle z oryginalną serią wspólnego ile tytuł.
Zresztą wydaje mi się, że mu nie chodziło o studia gdy pisał o twórcach tylko konkretnie o liderach i markach, które są głęboko z liderami związane czego nie można powiedzieć ani o Baldurze, ani o Crashu, ani o Dead Space.
Argument z Crashem jest średnio trafiony, bo ile było crashów gorszy od czwórki zanim zrobili ten jeden, lepszy? W przypadku Dead space'a to jest po prostu chybiony o dwa kilometry. To jest remake bardzo dobrej gry, a nie czwarta część serii.
No i z tym "twórcy" to też chyba przesada, bo tam chyba tylko producent oryginalnego DSa był w ekipie.
O królu złoty. Zamiast się cieszyć, że ktoś próbuje robić cokolwiek w celu zmniejszenia przesadnie dużej ceny to jęczenie, że "ojeju, no pomyślą sobie, że jesteśmy biedni". Niektórzy to mają fest nasrane pod czapką xD
Drogie gry ogólnie, dziadowy przelicznik, niedostosowanie ceny do rynku, ale to tam pieprzyć. Ważne, żeby sobie Hans z Austrii nie pomyslał, ze w Polsce to biedoki i nie stać ich na gierki po złodziejskim przeliczniku xD
To ze brak gameplayu to jedna sprawa, a to ze ta kolekcjonerka, pożal się boże, to jest jakiś nieśmieszny żart to druga. Parę gadżetów z chin za trzynaście złotych do kupy sprzedawane za 9 stów xD
Tak naprawdę to uczciwie można tylko Grounded, Minecrafta i Sea of Thieves policzyć
Od lat niezmiennie ultymatywnym zestawem do grania jest PC, PS5 i Switch. Do taniego grania XSS w promocji z GamePassem na kilka miesięcy. Wybór między PS5 i XSX jest oczywiście na korzyść konsoli Sony.
Ale no, jak pisałem. Debilne przypierdzielki. Nie można się przywalić do gry to trzeba szukać innych możliwości, nie? Proponuję cieszyć się nadchodzącymi premierami, a nie na siłę szukać powodu do czepiania się. Wtedy życie będzie przyjemniejsze
Kocham sekcje komentarzy. Nie można się dopieprzyć, że będą mikrotransakcje to się trzeba dopieprzyć, że chwalą się, że będą rzeczy za darmo xD
Ktoś kompletnie nie zrozumiał o co chodzi w serii tworząc ten scenariusz. Z wesołego lekkoducha zrobić przybitego smiercią syna, smutnego staruszka, do tego irytująca partnerka i podróże w czasie. Meh. Królestwo kryształowej czaszki odstawało od trylogii, a wciaż jest filmem trzy klasy lepszym.
Zrównywanie gier online do singli i to jeszcze najpopularniejszych gier online w 50 letniej historii medium i wyciąganie na tej podstawie wniosku, ze ludzie wola grać w starocia zamiast nowości to jest taka trochę średnio mądra analiza.
Demko spoko. Godzinką gry, dwa bossiki i trzeci opcjonalny, żeby pobawić się późniejszymi mechanikami. Gra ładna, bohaterka też, ale jestem większym fanem pani dowódczyni. Z problemów to kolizja obiektów, które przenikają się nawet w predefiniowanych fragmentach, czasem ma problemy z chwytaniem się krawędzi i lockowaniem kamery na przeciwniku po zabiciu poprzedniego.
Za to gra się całkiem gładko i przyjemnie. Jak się Alexowi nie podoba znaczy będzie dobrze.
Gra była gównem i powinna zostać zakopana na śmietniku growej historii, a studio zaorane za zrobienie gównianej gry i debilnego marketingu. Gra AAAA kurde xD
Nie da się nakręcić dobrze długiej książki w jednym filmie. A udawanie, ze jest inaczej jest zwykłym oszukiwaniem samego siebie. Z Diuny Lyncha był taki hit i sukces artystyczny, ze z trylogii została jedna część.
Dwójka nie była żadną rewolucją ani dziełem przełomowym, jak to próbowali usystematyzować marketingowcy, więc pole do manewru jest całkiem spore. Diuna 3 powstanie pewnie za jakieś 5-6 lat, bo po prostu nie mają scenariusza jeszcze i mogą palić głupia, ze tak kminią nad projektem xD
Naprawdę krótka gra to tak od 5 godzin w dół, jak to było w RE3R chociażby. 8 godzin to jest normalna gra.
Jak czytam w minusach, że grafika wygląd jak z końcowego etapu życia PS4 to od razu wiadomo, że opinia takiej redakcji jest nieistotna :D
Jeżeli kupuje co chce za moje własne pieniążki to nawet jakbym miał ochotę zwinąć to w rulon i wsadzić sobie w dupę to wciąż nie twój biznes xD
Zawsze jakoś z brakiem zaufania podchodzę do badań, gdzie jedynym przedstawionym kryterium jest "oglądali stream przynajmniej godzinę tygodniowo" a próba to 2,5 tysiąca.
To tak jak z mieszkaniami, że według jednego badania milenialsi nie chcą mieszkań na własność i kochają mikrokawalerki a z drugiego, ze sa wkurzeni, bo nie mają warunków na zakup swojego i muszą wydawać krocie na wynajem.
To kto nabija te miliardy za remake'i i franczyzy? Dzieci i ludzie po 50? Nom, na pewno.
Na TES6 sobie pewnie z 5 lat jeszcze poczekamy, a co dopiero taki Fallout 5. Tod pewnie na emeryturce już będzie stopy przy kominku grzał jak to wyjdzie
A się autor wysilił. Nawet mu się nie chciało przetłumaczyć ze stronki xD Za to 4 akapity o przecieku daty premiery weszły :D
Ból dupy, że główną bohaterką jest kobita, a na zgliszczach Stanów Zjednoczonych żyją czarnoskórzy. Super sprawa.
Jeżeli rzeczywiście stolica RNK będzie rozwalona, a film ma się dziać po F4 to trochę meh. Nie lubię jak twórcy adaptacji przychodzą i psują ustalony przez oryginalne medium świat, bo taką mają głupią, lepsza w ich mniemaniu, wizję świata.
Wygląda to fajnie, jak jeszcze nie spartolą fabuły to będzie gitówa. Odpowiadają za to ludzie od Westworlda, a to był jednak dobrze oceniany serial.
Wydaj dwie gry-usługi z uniwersum DC, które, no nie przyjęły się. Uznaj, że trzeba ich zrobić jeszcze więcej xD
News o grze, która sprzedała się w 20 miliona egzemplarzy, a wy im radzicie wydawanie gierek na PCta i jeszcze wytykacie im dziury w logice xD
A Nintendo to zawsze robiła cyrk o emulacje. Samo tworzenie emulatora raczej nie jest nielegalne, więc jeśli twórcy nie udostępniają lewych plików to raczej są bezpieczni.
Nie ma nic smutniejszego niż studio, które wyda średnią grę, wpakuje w nią kupę kasy i potem płacze na graczy, że nie kupili badziewia :D
Te wypowiedzi pracownika, który mówił, że gra super, a firma jeszcze lepsza to też brzmi szczerze i uczciwie xD
Oczywiście, że w tej marce da się opowiedzieć dobrą historię, bo czemu nie? W każdej się da.
Szkoda tylko, że The Short Message podaje to w taki irytująco infantylny sposób na początku. Gra jest krótka i, gdy w późniejszych etapach dochodzą rzeczywiście mocniejsze tropy, nie jest w stanie zatrzeć tragicznego początku.
Fajna historia, mocne, aktualne tematy pokazane w tragiczny sposób.
Ludzie się irytowali na brak fajnych gier Sony na innych platformach. I tak. Nie robili tego przed era PS4, a to ze względu na to, że dopiero w tamtej generacji MS postanowił porzucić ekskluzywność swoich tytułów i od tamtego czasu zaczął się cały hejt na exy głównie napędzany działaniami, a w ostatnich latach i wypowiedziami wprost ludzi z Xboxa. I oczywiście, że to było kiedyś dla wszystkich naturalne, bo tak powinna wyglądać ta branża. Kto ma swój sprzęt robi swoje gry dla siebie.
Jak Sony wydaje exy to ludzie mają straszny ból dupy, afery, wyzywanie twórców, że nie chcą się dzielić markami, robienie absurdalnych wyliczeń ile to Sony traci na ekskluzywności.
Jak Sony wydaje gry na PCta to ludzie mają straszny ból dupy, afery wyzywanie twórców, że zdradzają fanów, robienie absurdalnych wyliczeń ile to Sony traci na multiplatformowości.
"Wystarczy posłuchać ludzi i dać im czego chcą."
xD
Ale w sumie... Co w tym dziwnego?
Ile Sony ma dużych, żywych marek obecnie? GoW, Spider-man, Ratchet i Clank, Horizon, Tsushima ma mieć chyba kontynuację, coś jeszcze? Last of Us. Drugi Horizon wyszedł w 2022, Spider-man mniej niż pół roku temu, Ragnarok w 2022, Ratchet i Clank w 2021, Ghost of Tsushima jeszcze w 2021 dostawało kontent. Last of Us 2 jest z 2020, ale nie wiem czy producent nie pchał paluchów przy tym pożal się boże remasterze. Obecnie development gry AAA trwa jakieś 4 lata to co ma wyjść w tym okresie?
Uncharted jest martwe po Zagubionym dziewictwie, a przynajmniej mi się nie obiło o uszy, żeby planowali piątkę. Tylko jakieś mgliste plotki i remake'u pierwszej odsłony,
Bo Konami to odklejeni partacze, którzy mieli X czasu na ogarnięcie sprawy, ale uznali, ze zrobią na ostatnią godzinę.
Ostatnio tak samo się twórcy Avowed tłumaczyli. Że system walki z pokazu to był system sprzed kilku modyfikacji i finalnie będzie zupełnie inny. Czemu tak skoro mieli lepszy, a pokazali gówno? Któż wie.
Pytanie raczej co tam jest kontrowersyjnego. Laska jest ubrana, a to ze ma ubranie jakie ma to inna sprawa. W głupim Resident Evil też Jill popylala w portkach podkreślających dupe. Komuś się po prostu purytanin włączył.
To że gra jest nastawiona na taki, a nie inny target to jedno, ale sam fakt, ze im ładna pani w leginsach wyszła, jako obiekt kontrowersji? Meeeh
Ciekawe ile z tych 2 mln doszło do końca, ale ile uznało, ze pieprzy przy ostatniej uciekance xD
Najgorsze co się mogło przydarzyć temu remake'owi to to ze władzę nad nim ma odklejone Konami, które już od dawna nie umie w gry.
Ohoho. Już mieliśmy jedną grę AAAA i było to cudowne, wspaniałe Calisto Protocol :D Czyżby AAAA to było jakieś nowomodne określenie na drogi niewypał? xD
No już od pierwszego filmiku było wiadomo, że to będzie gra dla onanistów, a materiały z ostatniego eventu Sony potwierdziły to tylko w stu procentach :D Typiara ma więcej ciuszków niż skórek w grach-usługach
Ja bym się nie zdziwił jakby MS zrobił coś w stylu XSS tylko ciut lepszy, bez obsługi fizycznych nośników, żeby to był budżetowy sprzęt do ogrywania Game Passa. Game Pass konsolowy jest tańszy niż Ultimate, nie każdy ma sprzęt do grania na PC. Dużo dziwnych ludzi wciąż uważa z jakiegoś powodu konsole Microsoftu za lepsze, więc jakieś zainteresowanie by było, a że byłaby tańsza w opracowaniu i produkcji niż XSX to pewnie i koszty by się zwróciły.
W któryś przeciekach wychodziło, że MS chciał wcisnąć GamePassa do Sony, ale ci ich spławili, pewnie próbowali to samo z Nintendo i trzeba zmienić kierunek, a przerobienie się z trzeciej firmy konsolowej na największego producenta third party z własnym sprzętem (taka bardziej rozbudowana Sega po upadku Dreamcasta) ma jakiś sens skoro nie chcą przyznać się sami przed sobą, że brak exów to był debilny pomysł. No i trzeba pamiętać, że im się pewnie nawet nie zwrócił zakup Zenimaxu, no bo czym? Gównianym Red Fallem? Starfieldem, którego wyników sprzedaży nie chcą przedstawić (mówili tyle ile osób grało, ale no, GamePass) czy praktycznie darmowych Hi-fi Rushem? A co dopiero mówić o zakupie ActiBlizza. Sprzęt w najlepszym przypadku zarabia jakieś grosze albo nie zarabia nic. Gry wydają nieudane, a reszta Microsoftu też ma pewnie dość dokładania do gamingu skoro mogą bezstratnie czerpać kokosy z innych działów firmy.
A jakoś tak śmierdzi coś to badanie. Procent się wydaje wydumanie duży. Przecież jest sporo mniejszych studiów, które tłuką jedną grę na raz i średnio nawet mają zasobów na utrzymanie gry-usługi, a wątpię, żeby to było tylko 26 studiów na te 540 niecałe.
Obstawiam, że tam jest jakaś taka nietypowa interpretacja usługi w tej ankiecie.
Ja miałem -35% na essential jak wracałem. A kupowałem przedwczoraj.
Przeszedłem prawie całe. Generyczny symulator uciekania przed duchem. Fabularnie uderza w nastolatków. Gameplayowo to nie wiem w kogo, bo to uciekanie jest głupie, a pod koniec jeszcze jakiś labirynt. Gra na póltora godziny jak się wie co robić. I jakieś 2 jak się pobłądzi na końcu. Kiepsko widzę przyszłość serii.
Z tym remakem to jest śmieszna sprawa, bo z jednej strony jakby dali dynamiczny system walki to by było zesranko, że resident evil i akcyjniak i w ogóle nie ma tej surowości oryginalnego SH2. Już jest zresztą zesranko, że RE, bo kamerę trochę obniżyli xD Z drugiej strony zostawili drewno i jest narzekanie, że drewno. Silent Hill zawsze miało tragiczny i drewniany system walki.
Nie wnikam na razie czy to wynika z koncepcji czy braku umiejętności. Hejt na Blooberów jest często bezzasadny, więc może być. Trailer jest mocno taki sobie, ale no to też nie robili Blooberzy, a obstawiam, ze i twórców tegoż wybrało Konami, które nie bardzo umie w gry od lat.
A dopieprzanie się, że dużo kiepskiego strzelania? No cóż. Witamy w Silent Hill. Cała seria się tym charakteryzuje.
Trochę nie rozumiem po co ten remaster. Gra dalej ładnie wygląda i nawet na PS4 nie chodzi najgorzej. Zrobiliby po prostu port na PCta po prostu. Chcą pewnie nakręcić hajp na film.
Przecież od dawna wiadomo, ze MS chciał z komórek, PCta i Xboxa zrobić jeden, hegemoniczny ekosystem tylko nie mieli kompletnie na to pomysłu.
Wygląda trochę jak jakiś remake Turoka, ale bez licencji :D No ale jak się będzie dobrze strzelać to co za różnica?
Problem tego odcinka był taki, że poza kilkoma minutami, nie wnosi on totalnie nic do historii.
Co bardziej pasuje do cyberpunkowego świata i prezesa militarystycznej korporacji? Wymuskana, delikatna, obyta pani prezes-finansistka jaką znamy z naszej rzeczywistości czy przeszkolona wojskowo, napakowana upgrade'ami, silna i charakterna baba? xDDD
Wiedziałem, że jak będzie nius o jakimś sukcesie CDPRu to w komentarzach będzie przypierdzielka z dupy o jakieś nieznaczące bzdury xD
Zwolnią pewnie support i moderatorów, bo oni i tak nic nie robią, przynajmniej w Polsce, i nikt nie zauważy różnicy w działaniu strony.
Przerobić historię o próbie przeżycia i uratowania przybranej córki w świecie opanowanym przez grzybowych zombie na musical o zakochującej się w sobie parze homoseksualistów. W tle apokalipsa.
A potem zdziwienie, że ludzie mają dość wciskania na siłę takich wątków.
A tam. Prawda jest jak zwykle po środku i zwalanie wszystkiego na sklepy jest tak samo nietrafione jak mówienie, że gracze chcieli tylko RPGów 3D. Zachłyśnięcie się nową technologią to oczywiście jeden z czynników, ale po zachłyśnięciu naturalnym by był przynajmniej częściowy powrót do gatunku, a w tym przypadku zajął zdecydowanie za dużo czasu, więc coś w tym jest co mówią.
Dali fajna grę, a ile zesrań. Powinniście się fest leczyć xD najlepiej fizycznie, bo medykamenty są za słabe. Może jakaś lobotomia albo chociaż elektrowstrząsy by się zdały odpowiednie. XDDD
A co mieli więcej pisać? Gówno studio, które było ewidentnym scamem, omawiane już wielokrotnie, jest oświadczenie to czego chcesz więcej? Żeby robili esej na temat tego dlaczego byli scamerami? Nawet nie ma czego wspominać w ramach studia, bo 5 lat robili grę, której tak naprawdę nie robili xD
Jak tak oglądam sobie materiały z tej pięknej produkcji to to rzeczywiście wygląda jak scam uklecony w pół roku. Jak oni to niby w 5 lat robili to musiałaby nad tym pracować jedna osoba i to w weekend po godzinach :D
Podoba mi się to, że to całe oburzenie i jojczenie na brak niezależności kręci się wokół kwestii tego jeśli nowe produkcje się nie sprzedadzą. W takich sytuacjach zawsze są dwie możliwości: albo studio się zamyka (jak to robi masa studiów, których gry okazały się klapą lub, jeśli nie są niezależne, zamyka je właściciel jak to robiło swojego czasu masowo EA) albo sprzedaje się studio lub zmienia się zarząd jeśli jest zależne. I właściwie nie ma tu co się czepiać Sony, bo nie po to kupowali studio, żeby pracownicy mogli sobie robić co chcą i wcinać mandarynki w owocowe czwartki :D
Jak nie będzie takich wpadek jak ostatnio z nagrodami dla Elden Ringa to nie będzie źle.
Ilości sprzedanych kopii chyba nigdy nie podali, więc pewnie nie sprzedało się wcale jakoś wybitnie.
Pozostaje mieć nadzieję, że aktualny właściciel studia wymusi na nich zmianę silnika lub zrobienie CE3 od zera, a nie tylko jako nadbudówka to 20 letniego starocia.
Wydaje mi się, że to nie jest już taka jasna sytuacja jak wtedy gdy Zenimax był sam sobie. Microsoft chce sukcesów niekoniecznie komercyjnych, bo kasę mają. Potrzebują dobrych gierek do budowania wizerunku. Zwłaszcza po tym cyrku z kupnem Acti. A co na razie dostali? Dwie ekskluzywne gierki jedna jest gównem totalnym i pośmiewiskiem, druga jest porażką artystyczną, bo nie chwalili się ile kopii poszło tylko ile ludzi grało w GamePassie, a to żaden wyznacznik. I obie są od Bethesdy dziwnym trafem. MS ich raczej nie kupił po to, żeby mogli dalej tłuc sobie wesoło półcrapy.
Ano. Wszyscy wiedzą, że to wina źle podłączonych kabli. Przecież by nie zrobili wadliwego sprzętu, nie?
Trochę w tym prawdy. Damy geja, lesbijkę, kogoś z mniejszości i można przykryć nieudolności produkcyjne. A jak jeszcze damy kobietę reżysera to już można odtrąbić sukces. Oczywiście, te filmy przeważnie i tak są klapą, ale gdyby nie nakręcać bańki egalitaryzmem itp to byłyby pewnie jeszcze większą porażką.
I oczywiście wynika to z niechlujności, robienia pięciuset produkcji na raz i kampanii reklamowej na rok przed premierą. Przy rozbuchanym budżecie nie można sobie pozwolić na klapę. Podobnie jest w przypadku gier. Można zrobić nowe IP, które moze nie wypalić, to wolą zrobić kolejną część sprawdzonego IP, które w razie blędu nie wypali dużo mniej.
A przykład z wiedźminem akurat taki sobie, bo tam gówniany casting jest jedną z wiekszych kości niezgody.
Ale Morales to była gra na chyba 12 godzin, no to wtedy pewnie. Wołanie za to pełnej ceny jest bezzasadne i w przypadku jakby kosztował 350 zł to argument, że jest za krótka jest jak najbardziej OK. Ja Moralesa brałem za chyba 8 dych to taka OK cena za samodzielny dodatek na 12 godzin - też nie jestem fanem nowych cen. Nawet nie to, ze są wysokie, ale przez to co oferują.
Tutaj jednak mamy grę prawie 3 razy dłuższa, która się zresztą prawie pokrywa długością z pierwszą częścią.
Co wy mówicie? Przecież ostatnio ciągle się czyta, ze gierki tpp od Sony to wtórne i nudne gówno i tyle sprzedali? Niemożliwe
Monetyzacja w takich grach jak MK nie jest jeszcze taka najgorsza. Gorzej jak przerzuca się z singli tylko na gry-usługi, bo przecież taki singlowy Hogwart był bardzo fajny, a tacy rycerze gotham to shrot
Ktoś odpowiedzialny za wydanie Lamplighters powinien polecieć z hukiem na bruk. Sama gra, bazując na opiniach, najgorsza nie jest za to marny, jak na nowe IP, marketing i totalnie debilnie dobrana data premiery to coś co zasługuje na dyscyplinarkę.
Naprawdę nie mam pojęcia co kierowało człowiekiem ustalającym termin wydania nowej marki ze średnio popularnego gatunku na tak gorący i zapchany okres, ale podoba mi się ten bezkrytycyzm Paradoksu dla samego siebie - winne studio nie oni xD
Ciekawe ilu z tych 11 milionów graczy wyszło w Starfieldzie poza te 4-5 godzin gry :D
Mi pierwszy Spider-Man zajął koło 27 godzin, a zrobiłem wszystkie poboczne itp, więc jak dwójka zajmuje z wszystkim koło 25 to jestem jak najbardziej na tak. Optymalna długość na giereczkę, żeby się wybawić i nie zanudzić. Jakby całość była na 15 to bym rozumiał zażalenia, a tak to głupoty jakieś.
Raczej nie do końca chodzi o popularność, bo gdyby ta była nikła to daliby mu odkupić w jakiejś formie licencję na zrobienie tej jednej, finałowej części, bez straty praw do całego dzieła. Po prostu EA to seryjny morderca marek, firma zapatrzona w swój gówniany, leniwy tryb wydawniczy i mają w dupie całą resztę, a że przy okazji dzierżą ogromną ilość fajnych IP to tylko gorzej dla nas.