Generalnie sam początek normala to zdecydowanie najtrudniejsza część całej gry. Wraz z rozwojem drużyny, gra się robi coraz prostsza, kwestia tylko przebrnąć przez te 7/8 rozdziałów z pierwszego aktu. Weteran i Elita również nie zwiększają poziomu trudności tak drastycznie jak NG+y z konkurencyjnych tytułów, a do tego rozmiar drużyny rośnie do 5/6 postaci.
Co do słów runicznych, ilość gniazd musi być taka sama jak ilość wsadzanych run. W przypadku Ancient's Pledge, potrzebujesz dowolnej szarej tarczy z trzema socketami i manualnie wkładasz do niej runy w odpowiedniej kolejności (Ral -> Ort -> Tal). Ciężko by było w ten sposób zrobić te słowo runiczne z przedmiotem, które ma tylko 1-2 miejsca. Swoją drogą, runy zostały wprowadzone dopiero w dodatku Lord of Destruction.
Ten temat się tyczy samej podstawki. Wersja na PS4 wyszła jako Arcania: The Complete Tale.
Jako, że na poważnie zacząłem grać po zakupie peceta w 2001, zacznę od tego roku. Biorę też pod uwagę polskie daty premiery.
2001 - Max Payne
2002 - Mafia
2003 - Gothic 2
2004 - GTA San Andreas
2005 - Dungeon Siege 2
2006 - Titan Quest
2007 - Wiedźmin
2008 - GTA IV
2009 - Borderlands
2010 - Heavy Rain
2011 - Catherine
2012 - Persona 4 Golden
2013 - Saints Row 4
2014 - Danganronpa 2
2015 - Bloodborne
2016 - Dark Souls 3
2017 - Yakuza 0
2018 - Marvel's Spider-Man
2019 - Judgment
2020 - Dragon Ball Z Kakarot
2021 - Diablo 2 Resurrected
2022 - Pokemon Legends Arceus
2023 - Marvel's Spider-Man 2
Inwazje to aby nie tryb z MK1? W Mortal Kombat 11 również takiej możliwości nie ma. Zarówno tryb turniejowy, jak i tryb walk na AI, odbywają się jedynie przeciwko innym graczom.
Nigdy nie wymieniałeś żadnego starego i zużytego sprzętu? Ani nawet nie upgrade''owałeś sprzętu w celu możliwości odpalenia nowszych tytułów (w tym też wymianie systemu operacyjnego na nowszy)? Tu jest podobna sytuacja. Zresztą, odłączanie się Steama od konkretnych systemów to nic nowego. Dłuższy czas temu zostało wyłączone wsparcie z bardziej popularnym Windowsem XP, logicznie więc i siódemka miała dni policzone.
W Reaper of Souls dodanie skalowania poziomu przeciwników było pozytywną zmianą, więc i tu nie powinno w jakikolwiek sposób przeszkadzać. W tym gatunku jednak rozwijanie postaci jest dosyć ważne, a skalowanie daje większą swobodę. W takim Diablo 2 (który skalowania nie posiadał) postgame głównie się ograniczał do baalrunów, w trójce zaś łaziło się gdzie chce w trybie przygody.
Jak chcesz grać przez internet i gra jest płatna, trzeba mieć aktywny abonament. Jak gra jest darmowa, abonament nie jest potrzebny. Diablo 4 należy do tej pierwszej kategorii.
"Inni powinni się uczyć od twórców takich gier jak (...) Hitman."
Czyli ma ich nie być wcale, czy ma być limit zapisów zależny od wybranego poziomu trudności? :)
Co do dodania manualnych zapisów na miejscu automatycznych, wszystko zależy jak dana gra jest zaprojektowana. Mimo wszystko taki ruch drastycznie obniża poziom trudności, a nie każdy lubi jak gra przechodzi się sama.
Skąd te porównanie do RPGów? Ta seria od zawsze jest slasherem, gdzie się przede wszystkim liczy młócka, z prostymi zagadkami pomiędzy nimi. Do konkurentów należy choćby Devil May Cry, czy Bayonetta, nie Wiedźmin, bądź Soulsy. To trochę jakby kupić Dooma i się rozczarować, bo się oczekiwało skradanki.
Jak chcesz podwójnego expa, możesz najpierw znokautować NPCa, a jak wstanie, dobić go łukiem/magią.
Przeczytaj jeszcze raz wiadomość. Imperium Kontratakuje jest najwyżej, Skywalker najniżej. Jak dobrze zrozumiałem te odejmowanie, wasz ranking jest niemalże identyczny, jedynie 4 i 6 epizod są zamienione miejscami.
0/10, bo final boss jest wymagający? Aż mnie ciekawi co by dostał Mortal Kombat 9, gdzie się walczy z o wiele trudniejszym Shao Kahnem. :)
Pierwszy raz wrzucili na 20. rocznicę D1, na samym początku 2017. Ogólnie od zawsze było takie założenie, że co każdą rocznicę dostaje się dostęp do tego eventa na miesiąc. Nic w tym nowego.
1. Pokemon Legends Arceus
2. Pokemon Scarlet/Violet
3. Elex 2
W Horizona, Xenoblade'a i Unbounda jeszcze nie miałem okazji zagrać.
Z oczekiwanych łatwe głosy na Spider-Mana i Hogwarts Legacy. Co do trzeciej gry, zastanawiałem się nad Diabolo 4 i Ishinem, ostatecznie jednak dałem głos dla tego pierwszego.
W Silent Hillu 1 jeszcze go nie było. Dwójka wyszła o 2 lata za późno by się zmieścić na listę.
Bardzo mi tu brakuje Kamurocho z serii Yakuza. Ciężko go nie znać na pamięć, jak się po nim chodzi w prawie każdej grze z serii. :)
Poza wyglądem pudełek, są inne pule dostępnych gier i ceny. Przy niektórych droższych wydaniach może być też jakaś dodatkowa zawartość, jak chociażby poradnik w wersji papierowej czy płyta z bonusami. Warto też wziąć pod uwagę, że często gra się najpierw pojawia w droższej serii, a po jakimś czasie, w tańszej.
Biblioteka. Za często wracam do starszych, wcześniej kupionych tytułów by mi się opłacała druga opcja.
Nic nowego. Duel Arena czy Duel Links też były F2P. Gorzej już jest z kwestią mikrotransakcji, znowu waluty z gry bardzo powoli przybywa, przynajmniej nie licząc tych pierwszych kilku godzin grania.
No chyba, że oba poziomy trudności byłyby większe od standardowego. Mimo wszystko przydałby się taki wbudowany "hard Mode" dla osób ogarniających grę. :)
Z tego co patrzę to bardzo możliwe, że chodzi o tego z sowiarni. Spróbuj pozamiatać tam podłogę na parterze. Jak się to zrobi dostatecznie dokładnie, klocek powinien się pojawić obok sklepikarki.
Ciekawe ile wtedy dzieci w Polsce wiedziało o istnieniu takich emulatorów (ba, wielu z nich nawet nie posiadało jeszcze peceta xD). Sam z nimi styczność miałem gdzieś dopiero koło 2006/2007, z Emeraldem jako pierwszą grą.
Ciekawe czy któryś z waszej dwójki wie, że Yakuza 0 przez kilka lat była exem Sony. :) Ba, gry z tej serii spoza głównej linii wciąż takowymi są.
Widać nowy gracz. :) Przyjrzyj się grom sprzed kilku generacji. Za czasów PS2 poziom trudności obecny w Soulsach był właśnie standardem i gdyby Demon's Souls wyszedł te 5 lat wcześniej to nie wyróżniałby się pod tym względem.
Poziom jest dosyć porównywalny, ale G3 mimo wszystko ma tu lekką przewagę, głównie dzięki obecności postaci z poprzednich części.
Znaczy chroń przed światem, gdzie wszystkie gry mają jako domyślny poziom normal i nie są bezsensownie ułatwiane? Czy ja wiem, jak dla mnie brzmi to całkiem dobrze. :)
Questy i postacie są dosyć kiepskie, gra się broni głównie eksploracją czy rozwojem postaci. Poza tym, jak już grę posiadasz to nie zaszkodzi samemu sprawdzić, przy okazji dropnie parę kart do Steama.
Miło, że zupgrade'owali GPSa, a w trójce dodano mapę. Gorzej jednak z teksturami, które teraz wyglądają gorzej niż w oryginale. xD
Spójrz na datę wiadomości powyżej. Siedzimy wśród komentarzy z odświeżonego tematu, wtedy jeszcze się nie zaczęła obecna dekada. :)
Jest w ogóle jakaś gra, gdzie "lich" został inaczej przetłumaczony, że się do tego przyczepiasz? Osobiście do "liszów" się przyzwyczaiłem dawno temu grając w HoMM3.
Dosyć dziwny warunek porównywania gier. Takiego Vice City byś porównywał do Yakuzy 0 zamiast do innych GTA, Saint's Rowów czy Mafii? W końcu oba są osadzone w latach 80tych, mniejsza, że ich gameplay się mocno różni. :) Co do Scrollsów i Wieśka, obie gry są z tych samych gatunków, nie widzę problemu w ich porównywaniu.
Już ci właśnie odpowiedział. Jak masz wersję na steamie to prawy na grze, właściwości i w ustawieniach uruchamiania dopisujesz /lang 0.
Jak da się grę zainstalować oraz zagrać bez używania jakiegokolwiek launchera, to na żadnego nie przypiszesz. Klucze seryjne w przypadku twoich gier służą wyłącznie jako zabezpieczenie antypirackie, wpisujesz je podczas procesu instalacji.
Ja tam wciąż czekam na port Fable 2 na PC, mimo, że minęła już ponad dekada. Nie mam zamiaru kupować Xboxa tylko dla jednej gry. Raczej nie powinno brakować osób u których jest tak samo z GoWem.
Nawet jeśli było wymagane sporo pracy, nie zmienia to faktu, że w kwestii gameplayu to praktycznie wciąż ta sama gra. Jak ktoś chce to może zapłacić kilka dyszek i ma tą samą grę, tylko z gorszą grafiką i większą ilością QoL. Z punktu widzenia gracza ciężko tu nazwać 180 zł niską ceną.
180 to by było niedużo gdybyśmy mówili o faktycznie nowej grze. Tu jednak mamy nakładkę graficzną na grę, którą od wielu lat można kupić za max 1/3 tej ceny. Do tego w gratisie dostajemy brak wsparcia dla modów (przez co Resurrected jest bardziej zacofane pod kątem mechanik od oryginału) czy wspomniane w tym newsie problemy z serwerami.
Przede wszystkim klimat. Jedynka ciągle zachowuje swój mrok, zaś w dwójce on całkowicie zanika w momencie kiedy trafiasz na pustynie z drugiego aktu, czy śnieżne tereny z piątego.
W PoE grasz na singlu. Co najwyżej widzisz innych graczy w miastach. a tak to biegasz i walczysz samemu.
Titan Quest Anniversary Edition, Grim Dawn, The Incredible Adventures of Van Hellsing, Diablo 2 Resurrected (tu lepiej podstawowy z modami, ale odpada przez ostatni podpunkt), Diablo 3
3) Nawet na najwyższym poz. trudności jest łatwiejsza, a większość sobie wybrała pewnie niższy poz.trudności co zabija atut jakim było wyzwanie i satysfakcja z postępów, gdzie w wersji z 2002 wiele misji ludzie musieli powtarzać więc każda kolejna misja zaliczona dawała dużo frajdy. Często gry bardziej doceniamy, gdy nie są zbyt łatwe.
Akurat Definitive Edition jest wyraźnie trudniejsze, przynajmniej na najwyższym poziomie trudności. W etapach strzelanych jest więcej przeciwników (najbardziej widać różnicę w 16 misji), którzy dodatkowo potrafią miotać koktajlami, w czasówkach ma się mniej czasu (5 misja), nie ma możliwości wracania się do starszych checkpointów bez restartowania całej misji (osobiście miałem przez to problem z końcówką 15. misji), niektóre misje są utrudnione przez narzucony wybór (ucieczka w misji 17) albo usunięcie ułatwień (skip motelu, skrót na wyścigu z wersji 1.0, czy odblokowanie bolt throwera), a do tego mamy tu najtrudniejszą iterację legendarnego wyścigu (wygrywa tu z zarówno wyścigiem na wersji 1.0 bez używania buga jak i tym na very hardzie na 1.2).
Próbowałeś zmienić język z poziomu steama? Właczasz bibliotekę, PPM na grze i właściwości. Jeden z języków do wyboru to polski.
W zasadzie te same zarzuty można mieć do obydwu gier. np. monotonię skilli (w D3 na dobrą sprawę, jak 3 będą skuteczne to tłuczesz je na okrągło)
Akurat ten problem się pojawia w D3 dosyć późno, dopiero jak wymaxujesz jakiś lategame'owy set dodający kilkadziesiąt tysięcy % do obrażeń jakiegoś konkretnego skilla (a nawet wtedy używasz jeszcze 5 innych skilli jako supportu). Najwcześniej jest to raczej po zdobyciu Haedrig's Gifta z nagród sezonowych, grubo po wbiciu max levela. Do tego czasu, podczas levelowania ciągle odblokowujesz nowe skille, bądź runy do nich zmieniające nieco działanie, zaś dzięki braku drzewka, wszystkie z nich są równie skuteczne na swój sposób. W międzyczasie w D2 już od samego początku focusujesz się na jednym, max dwóch skillach, a w inne skille inwestujesz tylko dla synergii. W vanilli było pod tym wględem ciut lepiej, ale dalej do D3 mu bardzo daleko.
Nic dziwnego, grałeś na drugim poziomie trudności z 20. Wraz z rozwojem postaci się stopniowo podbija na kolejne, tak ta gra działa. Może i większość z nich jest zablokowana podczas pierwszego przechodzenia gry, ale można w dowolnym momencie spokojnie podbić do experta.
Mówisz o remasterze Mafii 2 czy 3? W przypadku jedynki był kompletnie odwrotny problem- było w niej za dużo zmian, nawet fabule się przy tym oberwało. Z mechanik z oryginału kompletnie nic tam się nie ostało.
U mnie też 2017 najlepszy z tej dekady. Jedynie problem w tym, że żadna z tych dobrych gier nie jest na liście. xD
zamiast podkreslic to co bylo najlepsze w D2: atmosfera grozy, zaszczucie, horror, rzez, krew, nagosc, symbolika idt. to wszystko to zostalo plycone i ocenzurowane ;/
Czy ja wiem czy to najlepszy aspekt podstawowego D2? Gdy tylko docierasz do drugiego, bądź piątego aktu, cały ten klimat znika. Prędzej w tym się specjalizuje jedynka.
Co do zarzutu zbyt małego plecaka, to powiększenie wpłynęłoby na mechanikę. Teraz biegamy z plecakiem w którym jest miejsce na jeden duży przedmiot + drugi w kostce. Gdyby zrobili trzy razy większy plecak, wyglądało by to identycznie, tylko nosiłbym trzy razy tyle talizmanów co obecnie.
Mogliby też wprowadzić charm inventory, jak w PD2. Ekwipunek jest 2x większy, zaś charmy działają tylko jak siedzą na jego dolnej połowie.
To akurat normalna cena dla remasterów. Jak dużo widujesz takowych, które na premierę stoją zaledwie 20$? Ba, Crash i Tony Hawk również kosztowały 40$, stąd też ta sama cena dla Diabolo nie powinna dziwić.
W grze masz możliwość gry na nowej grafice oraz na starej, sprzed dwóch dekad, na którą można się przełączyć jednym przyciskiem. Rozdzielczość 800x600 się tyczy tej drugiej.
posunę się dalej w kontrowersji. Baldur, Fallout i Torment to kupy jakich mało. W czasie, kiedy Diablo 1 nie był tak wiekowy jak dzisiaj, jaranie się Baldurem, Falloutem i Tormentem to było jakieś nieporozumienie. ;)
Jak już porównujesz gry to przynajmniej używaj tych z tych samych podgatunków. Może i taki Baldur jest bardzo dobry, ale też jest kompletnie inną grą od Gothica. Tutaj lepszym przykładem do porównania byłby wydany pomiędzy G1, a G2 Morrowind, który przynajmniej jest aRPGiem.
Akurat te klękanie przez minutę nie jest aż tak dużo gorsze od "zgiń od wroga X albo bossa X, by móc zranić wroga Y" albo "załóż jakiś pierścień, który dropi z bossa Y i skocz w dziurę by zacząć walkę z bossem Z". :)
PS. Zabrzmiało tak, jakby to mówił 30-40-latek, nie 20-latek XD Bo mając 20 lat raczej w latach 90. się nie urodziłeś.
A gdzieś pisał, że ma 20 lat? Tu wyraźnie mówi, że te ~20 lat miał w połowie lat 90tych.
Już się trafili malkontenci. Dał niską ocenę, bo już 20 lat gra w Diablo II.
Stary. Jeśli w jakąkolwiek grę, grasz 20 lat, to znaczy że jest arcydziełem.
Dlaczego miałbym nie kupić nowej edycji?
Dlatego, że jest o wiele biedniejsza od podstawki z modami. Może za kilka lat będzie sens na nią przejść, jak będą jakieś solidne mody dostępne jedynie na tym remasterze.
Na steamie nie ma, na gogu nie ma, a teraz będzie. W dodatku ładniejsza.
Dalej nie będzie. Zarówno podstawowe D2 jak i D2R będą dostępne na jednym, tym samym launcherze, battle.necie.
A co jeśli gra nie jest dostępna już do kupienia, pomijając używki, to co wtedy?
Albo jeszcze lepiej, jak wcale takowa nie wyszła. Posiadacze konsol w Diablo 2 będą mogli zagrać dopiero jak wyjdzie Resurrected, podstawowa wersja jest exem na PC.
Niezbyt mnie to dziwi, wcześniej było podobnie z trylogią na PS3. Asylum i City w wersji cyfrowej oraz Origins na płycie.
''Bo nie powiesz mi że konieczność zapychania ekwipunku miksturami (zamiast ich stackowania się) nie jest dziś archaizmem - i wprowadza JAKĄKOLWIEK korzyść do rozgrywki.''
Ja w tym złego akurat nic nie widze POWAŻNIE . I dla mnie jest to korzyść z rozgrywki
A ja widzę, bo się to wiąże z jedną z największych wad niezmodowanego Diablo 2 - koszmarnie małym ekwipunku. Z tego też powodu brak stackowania nie przeszkadzał w chociażby Dungeon Siege'u czy Sacredzie, tam mimo noszenia chmary potionów, wciąż się miało dużo miejsca na loot.
Co do internetu, może i konieczność ciągłego połączenia bywa upierdliwa, ale nie jest to w obecnych czasach na tyle duży problem, by nonstop na niego narzekać. To nie 2010 i Assassin's Creed 2.
Magician, bez dyskusji. Grając melee można się zatrzymać na dłużej przy kilku bossach, magiem zaś przez wszystko się przebijasz jak przez masło. Najprostrzy soulsborne experience.
Oczywiście, że nie będzie. :) Do tego wszystkie bronie zamieniono w różne rodzaje poduszek, a przeciwnicy bez takowych biją plaskaczami. :)
Swego czasu blizzard nie robił przecen na swoje gry, teraz się to zmieniło
Swego czasu, czyli kiedy, 25 lat temu? Ich ceny od dawna normalnie spadały, to nie Nintendo. W Platynowej Kolekcji mieliśmy większość ich gier, jedna z nich pojawiła się w setnym CDA, WoW wylądował do battle chesta (który nawet był dołączany jako dodatek do filmu), zaś starsze dodatki do niego stawały się darmowe.
(mieli 20 lat!!!!!)
Nie wiedziałem, że Vicarious Visions zaczęło pracować nad remasterem do D2 tuż po wyjściu LODa. :)
Więcej dodanych QoL. Jak już wrzucili automatyczny pickup golda, czy shared stasha to mogli wprowadzić coś jeszcze, by był powód do ogrywania tej wersji zamiast podstawki z modami.
Czy ja wiem, brak lasów czy pustyni raczej bym potraktował jako zaletę, przynajmniej biorąc pod uwagę to jak upierdliwe było ich przemierzanie w San Andreas.
Z tym jednym towarzyszem to jest tak, że gdy wyszła podstawka to raczej komputery były za słabe aby na tym silniku 3D można było sobie pozwolić na tyle towarzyszy ile w innych grach z tamtego okresu które były w 2D np. Baldur’s Gate.
2 miesiące przed nim pojawił się Dungeon Siege, gdzie można było kontrolować 8 postaci, więc wątpię by o to chodziło. Prędzej bym powiedział, że w tym przypadku się wzorowali na Diablo 2, gdzie też się łaziło z jednym pomocnikiem.
Jak twoi koledzy obrzucają się bluzgami podczas zwykłej gry na podwórku to chyba czas zmienić kolegów. :)
Musisz pobrać fanowskie spolszczenie. Piątka jest jedyną częścią, która dostała oficjalne.
W przypadku jedynki i dwójki byłoby zdecydowanie za łatwo. Praktycznie każdy kto ukończył grę przynajmniej raz, nie miałby problemów z wbiciem maxa. Z trójką już by było znacznie gorzej though, tam już faktycznie są puste i mało charakterystyczne obszary, szczególnie na Varancie. xd
"Los Santos Tuners"? Ciekawe za ile generacji konsol pojawi się tam Needlefiber. :)
Na remaster Fable 1 nawet nie musisz czekać, wyszedł on 7 lat temu. :) Z dwójką się całkowicie zgadzam, przydałby się choćby zwykły port na PC.
Mając dobry ekwipunek zwykłe wilki nie robią ci większych obrażeń, a ty sam je oneshotujesz. Chyba, że masz zainstalowanego jakiegoś moda, albo mówisz o najemniku z farmy Onara. :) Przede wszystkim naucz się unikać ciosów przeciwników, gdy atakują cię zwierzęta to rób kroki w tył, a jak szarżuje ork, to w bok. Do tego jak walczysz z trudniejszymi przeciwnikami, staraj się zwabiać pojedynczo, a nie od razu lecisz na takich trzech.
Bardziej bym dał stackowanie run, gemów i kołczanów. Noszenie 1600 miksturek na pasie to delikatne przegięcie. xd
Jade Empire jest z 2005 czy Dragon Age Origin z 2009 i zobacz, jakie jest tam sterowanie i system walki, a jakie w Wiedźmin 1. W Wiedźmin 1 praktycznie wciskasz lewy klawisz myszki i walisz byle szybciej...
Akurat jedynka jako jedyna z serii nie ma jak najszybszego spamu LPMem, tu trzeba klikać w odpowiednim momencie. :) Poza tym Jade Empire i Dragon Age to trochę średnie przykłady, Wiesiek nie jest klasycznym RPGiem. Lepiej tu do niego porównać Gothica 3 czy Two Worldsa 1 (który swoją drogą też jest polską grą z 2007), gdzie system walki jest o wiele gorszy.
Ja zaś nie tak dawno temu ukończyłem Anniversary i również polecam, gra wciąż się bardzo dobrze trzyma. Spolszczenie jest zbędne, i tak nie ma polskiego dubbingu by było ono tak kluczowe jak w Gothicu czy Wiedźminie.
Nie musisz zaczynać gry od nowa po śmierci, wtedy cię cofa do ostatniej zapalonej lampy. Jedynie tracisz wszystkie swoje tętnienia krwi, ale te zostają na miejscu zgonu i można je spokojnie odebrać.
Zieloni/XBOX walczą chyba najzacieklej, bo nie mają nic, czego nie posiadałby żaden z pozostałych obozów.
Mają bagienne ziele, aka exy z X360. :)
To wciąż stuprocentowy H&S, Looter shootera byś miał gdyby się używało broni palnej. I jasne, gra nie jest jakoś specjalnie dobra, ale ocenianie jej po max kilkunastu minutach gry i porównywanie do gier z kompletnie innych gatunków jest trochę nie na miejscu.
A ja kary dla toksycznych graczy. Karanie gracza za to, że wylosowało mu bardziej doświadczonych przeciwników to absurd.
W SA jest prostrzy sposób - jechać w normalnym dystansie obok pociągu by Smoke mógł wszystkich spokojnie ustrzelić. Jedna z prostrzych misji w grze.
Wyścig z Mafii 1.0 miał dosyć mocny skrót, do dziś używany w speedrunach. Został on usunięty w 2003 w patchu, który również dodawał poziomy trudności do tego segmentu. Swoją drogą, ten w Definitive na classicu jest znacznie trudniejszy, a skrót jeszcze bardziej zabarykadowali.
Nawet nie trzeba tak kombinować z tą misją. Wystarczy normalnie zrzucać ładunki od dołu i olewać przeciwników, ci z bronią palną i tak się pojawiają dopiero na wyższych piętrach. Wciąż kończysz misję z niewielkimi uszkodzeniami i kilkoma minutami w zapasie.
Tak dokładniej to jest jeden przeciwnik, ale dodatkowo cię ściga policja. Ale true, ta misja zdecydowanie powinna była trafić na listę zamiast bardzo łatwego demolition mana.
Zawsze można przebindować sobie sterowanie, nie trzeba koniecznie śmigać na domyślnym. Sama misja też nie jest żadnym problemem, nie brakuje o wiele trudniejszych misji, gdzie też się czymś lata.
W GTA 3 problemy z kasą? Co ci tam jej tyle zabierało? W Vice City ok, trzeba zbierać solidną ilość gotówki na niektóre assety, ale to nadal kwestia kilkunastu minut jeżdżenia pomiędzy ukończonymi już assetami.
Czwarty slot w kostce był dostępny wyłącznie podczas 22. sezonu. W kolejnym sezonie wróciły standardowe 3.
przecież ci 10-12 latkowie muszą coś robić grać w gta nie potrafią bo bezmyślne zabijanie npc-ów to nie granie (między innymi właśnie przez nich sesja publiczna online jest nie grywalna)
czego tu nie rozumieć
inne gry są dla nich zbyt skomplikowane dlatego wola takie gta gdzie myśleć nie trzeba
Słabo dobrana grupa wiekowa, tam co najwyżej jakieś pojedyncze osoby oglądają streamy tylko dlatego, że sami nie potrafią grać. Bardziej mówisz o osobach do 5-6 roku życia.
najgorsze to ze przed tymi zdalnymi lekcjami i pandemiami, to chłopak normalnie czytał książki dla przyjemności, a nie bo musiał
później dostał komputer do zdalnych lekcji i przepadł.
Dziwisz się? Ten "problem" już istnieje od przynajmniej kilku dekad, sam za wiele książek dla przyjemności nie czytałem, od zawsze wolałem komiksy. Książki są mimo wszystko mocno przestarzałym medium, to, że młodsze pokolenia ich nie czytają to jest normalka.
Ale walka polega tylko na klikaniu przycisków myszy i jest za prosta. Tak naprawdę niemal wszyscy przeciwnicy mogą być pokonaniu nagminnym klikaniem jednego przycisku myszy, bez blokowania, uników itd. No i te uniki - dzięki nim można przejść KAŻDĄ walkę bez utraty życia.
To jeszcze pikuś. Dodaj do tego Quena, który tankuje pełny dmg (nawet jeśli się nie inwestowało w niego punktów na drzewku), a po zejściu tarczy można łatwo odskoczyć i ponownie odpalić. Mało który przeciwnik był w stanie przy takiej strategii wbić jakikolwiek dmg, w podstawce na najwyższym poziomie trudności był chyba tylko jeden wilkołak z side questa, który potrafił cię przez niego zabić.
12. Ułatwiacze. Kompas, drogowskazy do teleportacji, wskaźniki i ścieżki do celu itd. Po co? Gra zamiast być symulatorem życia w dzikim i surowym świecie potworów (ludzi) i bestii, jest symulatorem biegania od wskaźnika do wskaźnika. Niby można to wyłączyć, ale to jest, tak?
Tu bardziej problemem jest design świata, który nie jest zbudowany pod granie bez tych ułatwiaczy. To nie Gothic 1/2, gdzie mapa nie jest zbyt duża, a wszystkie miejscówki są mocno charakterystyczne.
Przecież walka w Gothic 2 to zupełnie co innego niż w Gothic. Przede wszystkim nie trzeba trzymać ctrl+ strzałki, bo do tego wystarczy myszka.
Faktycznie, była możliwość wyłączenia sterowania z G1, co zabierało możliwość wyboru kierunku w którym atakujesz. Poza tym (i tą jedną animacją o której już wspomniałem) jest praktycznie tak samo. Do tego nie trzeba grać na samej klawie w jedynce, tam też można wsadem + myszką.
walka jest strasznie męcząca (w GII o wiele lepsza)
Pograj więcej niż te kilkanaście minut jak bycie zielonym w walce bronią jednoręczną aż tak ci przeszkadza. Animacje z wyższych poziomów są praktycznie takie same w obu grach.
brak wsparcia dla modów
GothicStarter wants to know your location.
no i oczywiście wszystkie archaizmy, które występowały w grach z tamtych czasów (brak znaczników, szybkiej podróży, craftingu itd.)
Znaczniki i fast travel są kompletnie zbędne, cały świat jest dosyć niewielki i dobrze zbudowany. Co do craftingu (który swoją drogą jest niepotrzebną, wpychaną na siłę popierdółką, ciężko jego brak nazwać "archaizmem"), już w pierwszej części było kowalstwo.
Rogalików i symulatorów jazdy nie ocenię, ale Soulsborne'y to są trochę takie mediumy (albo niżej, zależy od opanowania mechaniki i buildu). Jeśli zbyt mocno nie rushujesz przez grę, co najwyżej jakiś boss czasem przetrzyma na dłużej, ale nie zdarza się to zbyt często. Do tych realnie trudnych gier mimo wszystko im dosyć daleko.
Wypadanie eq po zgonie zostało usunięte w późniejszych wersjach Mediana XL. Zawsze to jakaś alternatywa jak powercreep nie przeszkadza.
Niekoniecznie najlepiej. Sam w nie trochę grałem zarówno z randomami jak i ze znajomymi na jednym sprzęcie, ale i tak preferuję jednak grać samemu. Jak dla mnie do co-opa bardziej się nadają czyste strzelanki, gdzie nie trzeba dzielić się lootem oraz nie robi się żadnych questów.
Biorąc pod uwagę to, że grało się w nie na samej klawiaturze, z padem nie powinno być żadnych problemów. Ba, jeden ze starszych Doomów nawet był exem na N64.
Same przejście to nie problem, wątek główny jest dosyć krótki, a skalowanie się przeciwników dodatkowo pomaga z jego rushowaniem. Dopiero przy uwzględnieniu side questów wychodzi konkretna długość.
Bardzo mocno specyficzne niektóre z tych rzeczy. Mimo, że jestem fanem Pottera, nie mam swojego ulubionego domu. Nawet upgrade'ując książki na Hogwarts House Edition brałem te z lepszymi okładkami zamiast skupić się na jednym domie. Na remake pierwszego Gothica nie czekam, mimo, że oryginał to jedna z moich ulubionych gier. GG kiedyś używałem, ale nigdy nie znałem swojego numeru na pamięć, zaś używanie facebooka ogranicza się do samego messengera. Jedyne co u mnie faktycznie pasuje to znajomość klasycznych kwestii ze starych gier, ale to trochę średni wyznacznik starości.
W tym przypadku wzorowanie się na mocno nieaktualnych, 20letnich recenzjach niezbyt by pomogło. Tu przede wszystkim są potrzebne zmiany QoL wprowadzone w modach, bądź innych H&Sach. Dosyć sporo takich było zresztą wymienionych w ankiecie.
Tylko interpunkcja wlazła w hiperłącze. Usuń przecinek z samego końca linku i działa. Poza tym w samym linku widać nazwę gry.
Nie zapominaj też, że są również osoby w średnim wieku, które w szkole angielskiego nie miały (bądź miały go niewiele). Może i takich osób grających mniej niż 20-30latków, ale nadal istnieją.
Wcale nie trzeba szerokich regałów żeby pomieścić wersje pudełkowe gier(które swoją drogą też potrafią być z tym syfiastym DRMem).
Jak się kupuje gry dłuższy czas to owszem, trzeba mieć dużo miejsca by to wszystko pomieścić. Szczególnie jak wliczyć w to jeszcze big boxy. Do tego jeszcze dochodzi kwestia znalezienia konkretnego tytułu. W przypadku pudełek może to zająć te kilkanaście/kilkadziesiąt minut (szczególnie gdy się posiada sporo gier z czasopism/tanich serii, co utrudnia sortowanie), na Steamie zaś parę sekund.
A potem spora większość takich osób eliminowanych z rynku, de facto staje się piratami, bo wolą pobrać scrackowane pirackie wersje gier z warezów, niż legalnie kupić i potem męczyć się z "zabezpieczeniami" Świetnie!
Akurat piractwo jest o wiele bardziej użyteczne w przypadku starszych gier, które nie są przypisywane na żadne launchery. Nie dość, że są one o wiele trudniej dostępne, to jeszcze trzeba pobierać cracka by grać bez płyty w napędzie. Tu się co najwyżej wyróżniają gry używające martwego GFWL, sam musiałem przez niego crackować pudełkowego GTA 4 by w ogóle ruszył.
Na PC na to nie licz, na 100% będzie tylko na battle.necie, jak wszystkie inne gry blizza. Jak chcesz bez DRMów to szykuj konsolę.
Czy ja wiem, pod kątem tempa rozgrywki D2 aż tak mocno się nie wybija. To nie D1, gdzie nawet nie ma możliwości biegania. Prędzej by miała problemy z chociażby o wiele mniejszym ekwipunkiem (szczególnie po wepchnięciu do niego charmów), utrudnionym wyjmowaniem gemów/jewelów/run z socketów, obecnością potworów z całkowitą odpornością na konkretne elementy, koniecznością używania wolno regenerującej się many na każdej klasie, bardziej ograniczoną ilością skilli oraz gorszym ich rotowaniem. Może część z tych rzeczy byłaby zmieniona w Resurrection, zobaczymy.
Na początek szukasz tej ikony na google grafika i ją pobierasz. Potem dajesz PPM na ikonce od gry, właściwości, zmień ikonę i wybierasz pobraną ikonę. :)
Miło, że dodali shared stasha oraz zwiększono jego rozmiar (chociaż do plugy daleko), ale czemu rozmiar eq zostawili bez zmian? Szczególnie, że jak widzę, charmy są nadal w grze. Na ten moment wygląda jak duży downgrade podstawowej wersji z modami, tylko z bardziej współczesną grafiką.
Bloodborne na dole rankingu: exists
Defiled chalice dungeon: Allow me to introduce myself
Przed walką z bossem powinien być checkpoint.
Mogliby dodać, jeśli razem z tym podbiliby znacząco poziom trudności. W przeciwnym wypadku gry byłyby zdecydowanie zbyt proste.
Ciekawe jak częsty to był przypadek. Miałem to samo z Virtua Fighterem, również z CDA. Niestety u mnie napęd już nie przeżył.
Poza tym mega wnerwiające w tej grze jest spadanie (strącanie przez wrogów) w różne przepaście
jakieś ciosy specjalne, które automatycznie zabijały postać gracza mimo nieśmiertelności czyli nieskończonego paska życia (głównie byli to rycerze)
No to wszystko jasne skąd te 65h i tak niska ocena gry. :)
Dishonored, jak też sporo innych skradanek, byłby spoko, gdyby się brało pod uwagę wszystkie gry. Tutaj jest jedynie o RPGach.
Zawsze to jakiś dodatkowy/jedyny challenge w przypadku większości gier. "Merryweather fleets here bro!" :)
Ta część używa innego, nowszego silnika od tego z 0. Ciężko by gra nie była przez to bardziej wymagająca.
Przy okazji uważaj na powoli zbliżającą się na PC Yakuzę 6, ona używa tego samego. :)
Na tym remasterze przede wszystkim zyskują gracze używających konsol Sony. Tam cała trylogia jest dostępna jedynie na PS3.
masakra jakie padło, kolejny miesiąc nadrabiania zaległości
Persona 5 Scramble: "Am I a joke to you?"
Czy ja wiem, nawet sama tematyka się w tym przypadku kompletnie nie nadaje. Taką Danganronpę też byś zaproponował dla kilkuletniego dziecka? :)
W przypadku wersji na PC, wystarczy kupić na Steamie. W samej grze jest tylko kwestia dołączyć do któregoś z wyświetlonych serwerów, jak w wielu innych multiplayerowych grach.
Parę soulsborne'ów jest na niższych miejscach, ale true, powinny być trochę wyżej. Szczególnie patrząc na te średniaki, które jakoś się dostały do top 10.
Problem z tym jest taki, że te lata są mocno nierówne. Sam osobiście do top 10 nie dodawałbym nic z 2014, czy 2020, a na pewno pojawiłoby się parę gier z 2017.
To jest ranking gier ostatniej dekady, czyt. 2011-2020. Spora część wymienionych przez ciebie gier się nie mieści.
Podłączanie pada do grania w strzelankę na PC? Really?
Spróbuj użyć programu DS4Windows.
Exy kupuje się w taki sam sposób jak multiplatformy. PS+ daje możliwość grania przez multi i co miesiąc daje gry za darmo na czas opłacania abonamentu.
Na pewno gorzej od Cyberpunka pod kątem technicznym by nie było. Szczególnie, że jakieś doświadczenie w izometrycznych RPGach już mają.
Jak w tym miejscu masz problemy, ciekawe co by było przy walce z Amonami albo na Climax Battle'ach. :)
Jeśli faktycznie masz problem z walkami, wypełnij sobie ekwipunek przedmiotami leczącymi. Nie musisz przechodzić żadnych minigier aby komfortowo ukończyć całą grę.
Do samego Batmana nic nie mam. Jedynie Elden Ring kompletnie tu nie pasuje, bo się nie mieści w dekadzie z Arkham City.
Przede wszystkim gdyby trójka była na silniku poprzedniczek, miałaby ona o wiele więcej przeróbek na yt, którymi w większości żyje ta seria. Poza tym G3 sporo straciło na klimacie po zmianie silnika, bliżej mu z nim do Scrollsów niż Gothica.
Dosyć dziwna ta dekada, skoro na jednej liście jest gra z 2011 i z przynajmniej 2021. :)
1) Max i Maria na zakupach
2) Przygody Pippi/Chatka Małolatka?
Akurat spora ilość z tych punktów pasuje też do wersji pecetowej. Co najwyżej w kwestii technicznej może być faktycznie gorzej, ale wszystko inne jest identyczne na wszystkich platformach.
Wiedzmin 3 za łatwy? Serio?
A taki nie jest? Nawet na najwyższym poziomie trudności wystarczy bezmyślny spam lekkimi atakami z aktywnym Quenem. Nie trzeba nawet się bawić w żadne petardy czy eliksiry, no może jedynie Kot się czasem przydaje. Wiedźmin 2 na normalu był o wiele trudniejszy.
To normalne w tej grze, na samym początku walczysz jedynie z kretoszczurami i ścierwojadami, a od groźniejszych przeciwników uciekasz. Dopiero po jakimś czasie, jak już bardziej rozwiniesz swoją postać, już je spokojnie pokonujesz. Co do samego systemu walki, jak się szkolisz w walce bronią, animacja ataków staje się szybsza i płynniejsza. Tak samo to działa w dwójce.
A ile takich ścigałek sprawdziłeś, dwie, trzy? Problem jest raczej ze strony sprzętu, nawet gdybyś zmienił launchera, dalej byś miał te same problemy.
Więc nazywanie jakiegoś Gothica czymś lepszym od Wiedźmina 3 przyjmuję z delikatnie mówiąc, uśmiechem.
Żeby jeszcze było potrzebne modowanie, by Gothic przebijał Wiedźmina... :)
Lepiej zagrać tam, gdzie wyjdzie taniej. Osobiście Wieśka ukończyłem na ps4 slim i działał bez problemów. Co najwyżej bym na twoim miejscu olał wersję na Switcha.
Zarówno 0 jak i Kiwami używają starszego silnika. Z nim PS4 radzi sobie wyraźnie lepiej, niż przy nowszej wersji używanej w szóstce, czy wspomnianym przez ciebie Judgmencie.
Czemu masz "dragon" w nicku? Nie dało się ustawić normalnie, po polsku "_S_M_O_K_"? ;)
Piątka nie jest powiązana fabularnie z poprzednikami, więc można spokojnie od niej zaczynać. Osobiście nie przepadam za nową zawartością z Royala i prędzej bym kupił taniej podstawkę.
Przecież na PC można spokojnie ograć Ultimate'a. Po co komu mod imitujący gorszego Spidera z 2018? :)
Na szczęście tego typu problemy są jedynie w tutorialu. Jak już się nauczy sterowania to nie ma znaczenia czy wyskakują przyciski z pada czy z klawiatury. Co najwyżej mogłyby przeszkodzić sekwencje QTE (Resident Evil 4 z cyferkami z pada, anyone? :)), ale takowych w tej grze nie ma.
Mówiąc kombinację masz na myśli QTE?
Głównie mi przychodzi do głowy Ninja Blade, na początku 2010 był w CDA.
Dlugie gry są dla ludzi, którzy mają w życiu za dużo czasu, nie pracują, slbo są dzieciakami na garnuszku starych ;)
Albo dla ludzi, którzy nie chcą marnować kasy na grę, którą ukończą w max parę dni, rzucą w kąt i nigdy do niej nie wrócą.
Akurat ta część jest w 2D. Gorzej z samym gameplayem, który bardziej przypomina fortnite'a niż wormsy.
Zgaduję, że chodzi o rytmiczną minigrę na PC. Lowriderem domyślnie skaczesz za pomocą klawiatury numerycznej. Przed podjęciem kolejnej próby, jak już jesteś w lowriderze, można spokojnie sprawdzić czy na pewno działa.
W przypadku napisów, dla osoby, która faktycznie dobrze zna angielski, nie ma znaczenia czy są po angielsku czy po polsku. Ba, nawet lepiej grać w oryginalnym języku, by nie przeoczyć jakichś smaczków językowych, czy trafić na mało trafne tłumaczenia. W przypadku dubbingu bywa różnie, w jednych grach polski dubbing wypada lepiej (głównie tu przychodzi do głowy Gothic), w innych gorzej.
Bezsensowna zmiana, jedynie liczby się zwiększą do przesadnie dużych ilości, a do tego każdy levelup będzie mieć o wiele mniejszy impact. Wolę starszy system.
Nie wybieraj od razu klasycznego poziomu trudności
Poza wyścigiem cała reszta jest na tyle prosta, że można spokojnie od niego zacząć. Może dosyć łatwo zginąć, czasem nawet łatwiej niż w oryginale przez większą ilość przeciwników oraz mniej opcji ukończenia misji, ale checkpointy są bardzo gęsto rozmieszczone i nie jest się zbyt mocno karanym za zgony.
W podstawowej wersji podczas przechodzenia fabuły tankowanie też nie bylo kompletnie potrzebne. Jedynie się przydawało do jazdy swobodnej i jednej, konkretnej misji z jazdy ekstremalnej.
O ile oczywiście wtedy już grali w gry. Nie były one tak powszechne jak teraz, szczególnie w Polsce. Ale true, kiedyś gry nawet na takim normalu potrafiły o wiele bardziej dokopać niż Soulsy na wyższych ng+ach.
Ze swojej strony jeszcze bym dodał Mafię 2. Konkretnie mam na myśli pierwszą misję osadzoną w drugowojennym settingu, który kompletnie nie pasuje do reszty gry.
Mówisz teraz o Gothicu 3. Tego typu misji w G1/2 jest dosyć niewiele i są obecne jedynie na początku gry, jak masz jeszcze dosyć słabą postać. Co do dialogów, dzięki nim pojawiło się dużo bardzo dobrych sklejanek i innych podobnych przeróbek na yt, więc ciężko je uznać jako wadę, szczególnie gdy konkurencja zamiast tego ma ścianę tekstu bez voice actingu.
Na pierwszym miejscu zdecydowanie Mafia 1. Do topki jeszcze bym osobiście wstawił Gothica 1, Dungeon Siege 1, Personę 4 Golden i Yakuzę 0.
I tak tego jest niewiele, gdybym podawał gry, których nie lubię z innych powodów to by było drugie tyle. :) Ewentualnie mógłbym dopisać kilkaset pozostałych gier, w które grałem, bo w końcu wszystko się z czasem nudzi po odpowiednio długim graniu. Podałem jedynie tytuły, które są nudne od samego początku.
Pytanie więc do tych co oryginał przechodzili: czemu Mafia zawdzięcza swój kultowy status? Chodzi tylko o fabułę/reżyserię czy jest coś jeszcze co ta gra robiła naprawdę dobrze?
Zdecydowanie największą robotę robi klimat, realizm i ścieżka dźwiękowa. Podobnie też gameplay jest na wysokiej półce, bardzo dobry system jazdy/strzelania, solidny level design, czy wymagający poziom trudności. Powiedziałbym nawet, że fabuła, dialogi i postacie są jednymi z mniej ważnych aspektów. W remake'u jednak może się to zmienić sugerując się po gameplayach, które otrzymaliśmy w międzyczasie.
No niezła tu wylęgarnia hejtu się zrobiła, idealne miejsce do zbierania negatywów. :) Ale dobra, behold. :)
Wszystkie gry sportowe
Wszystkie gry wojenne
Wszystkie symulatory
HoMMy w singlu
The Elder Scrolls 3-5
Syberia
Warcraft 3
Prince of Persie
Sacred
Half Life 2
Total Overdose
Condemned
Just Cause
Gothic 3
Portal
Team Fortress 2
Hellgate London
Wszystkie Assassin's Creedy z wyłączeniem dwójki i Brotherhooda
Alone in the Dark (2008)
Prototype
Saw
Amnesia
Lego Piraci z Karaibów
Dungeon Siege 3
Dead Island
Deponia
Torchlight 2
Icewind Dale
Devil May Cry 2 i 5
Serious Sam Next Encounter
TimeShift
Burnout Paradise
Siren Blood Curse
Little Big Planety
Killzone 2 i Mercenary
Resident Evil 5
InFamousy
Bayonetta
Final Fantasy XIII
Dante's Inferno
Red Dead Redemption
Dead Rising 2
Naruto Shippuden Ultimate Ninja Storm 2
Beyond Good & Evil
God of War Ascension i (2018)
Batman Arkham Origins i Knight
Wszystkie Pokemony z 2. i 4. generacji
Seria Ace Attorney
Persona 3 Portable
The Last of Us
Middle-earth: Shadow of Mordor
The Walking Dead
Dying Light
Journey
Until Dawn
Unchartedy
Mirror's Edge Catalyst
Nioh
Horizon Zero Dawn
Danganronpa Another Episode: Ultra Despair Girls
Sonic Forces
Shadow of the Colossus
Trylogia Spyro
Asterix & Obelix XXL 2
Path of Exile
Yakuza 5
Fortnite
The Legend of Zelda Ocarina of Time i Breath of the Wild
Persona Q2
Gravity Rush
Sly Coopery
Mind Zero
Hyperdimension Neptunia
Injustice: Gods Among Us
Grim Fandango
Psycho-Pass: Mandatory Happiness
Baldur's Gate 2
Marvel Ultimate Alliance 3
Astral Chain
Może i fabuła w Gothicu jakoś specjalnie nie powala, ale wśród wymienionych przez ciebie gier są jeszcze gorsze pod tym kątem. W życiu bym nie postawił Baldurów, siódmego Finala, trzeciego Wiedźmina, czy Morrowinda ponad pierwszym Gothiciem. Podobnie też mógłbym się przyczepić do Tormenta, gdzie jedynie sam początek był w porządku.
Prędzej bym tu osobiście przytoczył Finala VIII, czy Personę 4.
Jakby nie spojrzeć to nie ma zbyt mocnej konkurencji. No na pewno ta jest o wiele słabsza niż w 2000.
No i dobrze. Jak już mają wrzucać aktywności poboczne to do free ride'a, po co psuć wątek główny jakimiś zapychaczami pomiędzy misjami.
Obu konsolach? Podstawowy Demon's Souls do teraz jest exem na PS3. Dark Soulsy wyszły na innych platformach, ale to już inne gry.
Po ukończeniu gry automatycznie rozpoczyna się ng+. Gra się zaczyna od nowa, ale przenosi się cała twoja postać ze wszystkimi (poza paroma kluczowymi) itemami, a do tego wszyscy przeciwnicy są mocniejsi i dają więcej dusz. Tam będziesz mieć dodatkową okazję do pokonania jej.
Z tego co pamiętam (lecz mogę się mylić) new game + zapoczątkowało dark souls
Ciekawy pick, nawet we własnej serii nie był pierwszy. W Demonie również był wbudowany NG+. :)
Oczywiście, że będzie łatwiejszy. W oryginale ponad 15 lat temu już został uproszczony dwukrotnie (w patchu wprowadzono dodatkowe poziomy trudności, a w porcie na konsole dodatkowo skrócono ilość okrążeń), a co dopiero teraz w remake'u.
Autozapis istnieje, jednakże pomiędzy misjami. Sugerując po lokacjach w których byliście, bardzo możliwe, że nawet nie ukończyliście pierwszej. Poza tym to jest platformówka, praktycznie wszystkie gry z tego gatunku używają klawiatury, ewentualnie pada do sterowania postacią.
Catherine i Persona 5 na PS3 są tylko w podstawowych wersjach, w Royala i Full Body na nim nie zagrasz.
Jak już coś to sprzedawania rzepy. Wszystkie inne czynności dają w porównaniu tak mało belli, że są zwyczajną stratą czasu. :)
Nie chce popsuć gry, a kodami wzywa demona by zabił inną, również dosyć ważną postać? Hm... :)
Myszka bez problemu działa w pierwszym Gothicu. Może masz coś w opcjach wyłączone, nie są tu potrzebne żadne mody.
Dla mnie największą wadą jedynki i dwójki było to, że jak już ją przeszedłeś to niestety nie miała nic innego do zaoferowania.
Dwójka jasne, jedynka z kolei odblokowywała tryb Free Ride Extreme z wymagającymi, krótkimi misjami nagradzającymi nowymi samochodami oraz dodający rampę do stuntów.
Zdziwiło mnie to, że pojawił się tutaj akapit "sandbox". Czy ja co czymś nie wiem? Oryginał nie był sandbox'em.
Tryb Free Ride można bezproblemowo jako sandboxa zaliczyć.
a ta misja nie wymagała wcale jakichś niezwykłych umiejętności, tylko odrobiny szczęścia, kitrania się za rogiem i popierdywania z maszynowca po 3-4 pociski w stronę głupich jak but przeciwników o kosmicznej celności (to samo tyczy się strzelaniny na lotnisku).
Ewentualnie po prostu przejeżdżania ciężarówką całkowicie olewając wysoko ustawionych snajperów. Może i końcowy fragment z bossem jest problematyczny, ale nadal to dosyć krótki segment, a tuż przed nim masz checkpointa. Mimo wszystko są jednak gorsze fragmenty, z ostatnią misją na czele. Swoją drogą, podobnie jest z misją na lotnisku, tam solidną ilość przeciwników można rozjechać ciężarówką. O ile się oczywiście gra na pececie, bo na konsolach z jakiegoś powodu ją usunęli.
Tak jak do Free Ride Extreme wepchnięto misje na prototypowe samochody, tak samo można do zwykłego Free Ride'a wrzucić dodatkowe aktywności poboczne. I tak w tym trybie było niewiele do roboty, a wątek główny by na tym nie ucierpiał. Podobnie też więcej opcjonalnych misji od Lucasa by nie zabolało.
2. Czy wyścigi wciąż będą koszmarne?
Nie dość, że patche wprowadziły poziomy trudności, to jeszcze port na konsole dodatkowo skrócił ilość okrążeń. Wątpię by wracali do oryginalnej wersji.
3. Czy w misji w dokach będą bardziej przemyślane checkpointy?
Zgaduję, że chodzi o misję 18? Fakt, podnoszenie tych wszystkich skrzyń bywa dosyć upierdliwe w razie faila, ale jak na początku dobrze ustawisz ciężarówkę, to nie powinno ci to raczej grozić. W 15 misji nie widzę problemu, niespecjalnie się pod tym kątem wyróżnia względem pozostałych misji.
Z karty podarunkowej na PS Store możesz bez problemu opłacić abonament na ps plusa. Nie trzeba przypisywać karty kredytowej/debetowej, no przynajmniej jak chcesz doładowywać na 3 miesiące albo rok. Przy jednym miesiącu już trzeba podać afaik.
Jeśli zwykłe usunięcie save'a (nadal mimo wszystko może zacząć nowy i wylosować potencjalnie lepszy świat) tak się skończyło, to mnie ciekawi jaka by była reakcja, gdyby ojciec sprzedał grę, albo nawet cały sprzęt. :)
W piątce są minigry, gdzie zawozisz pasażerów taksówką oraz się ścigasz. Poza tym wszędzie łazisz na piechotę.
Jeśli masz jakiś inny, starszy system, czy to na płytce, czy w ISO, możesz też spróbować użyć wirtualnej maszyny (virtualbox chociażby). Sam kiedyś w ten sposób ukończyłem Flojda na wirtualnym win98, jako, że na siódemce nie chciał działać.
W przypadku Mafii wystarczy sam remaster wersji pecetowej. Nie dość że została przeportowana na jedynie konsole 6. generacji, to jeszcze sam z siebie port był dosyć przeciętny. Poza wyraźnym downgradem graficznym są jeszcze takie fanty jak większa ilość loading screenów, ucięte lokacje, czy mapa przerobiona na minimapę skopiowaną z GTA.
Bloodborne GotY (59 zł)
Borderlands: The Handsome Collection (59 zł)
Catherine Full Body (86,55 zł jak masz plusa)
Dark Souls 3 (39 zł)
Diablo 3 Eternal Collection (86,70 zł)
GTA Vice City (38 zł)
GTA San Andreas (42 zł)
Wiedźmin 3 GotY (59 zł)
WipEout Omega Collection (31,75 zł jak masz plusa)
Yakuza Kiwami (31,60 zł)