Recenzja The Blood of DawnwalkerInteraktywna mapa Gothic RemakePoradnik do DawnwalkeraWszystko o Wiedźmin 3: Dziki Gon - Remaster
Szukaj...
Kolorystyka
Wyświetlanie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl
1
2

Najlepsza adaptacja gry w historii? Nowy Resident Evil wreszcie rozumie, że kanon to nie wszystko

W końcu dostaliśmy film, który godnie adaptuje grę na potrzeby swojej historii! Resident Evil od początku zapowiadał się fenomenalnie ze względu na nazwisko twórcy – Zacha Creggera.

Z góry przyznaję, że fanem serii Resident Evil jestem od paru miesięcy. Dopiero w 2026 roku wsiąkłem w survival horrory, które dają mi adrenalinę i klimat grozy – idealnie na wieczory, gdy mój zmęczony dniem umysł szuka bardziej intensywnych wrażeń niż nauka czy klepanie literek w Wordzie. Bardzo szybko polubiłem się z RE, który z jednej strony każe mi walczyć z makabrycznymi potworzyskami, a z drugiej – stawia na campową opowieść, niepozbawioną humoru czy fantastycznych one-linerów. Film Zacha Creggera dobrze rozumie ducha gier Capcomu. To adaptacja, o jakiej fani mogli marzyć.

Kanon? Jaki kanon, ziomek?

Filmowy Resident Evil opowiada samodzielną historię. Głównym bohaterem jest kurier o imieniu Bryan (Austin Abrams), który ma dostarczyć ważną przesyłkę do szpitala w Raccoon City. Miasto zostaje jednak opanowane przez wirus zmieniający ludzi w potwory.

Resident Evil, reż. Zach Cregger, Columbia Pictures, 2026. - Najlepsza adaptacja gry w historii? Nowy Resident Evil wreszcie rozumie, że kanon to nie wszystko - dokument - 2026-09-19
Resident Evil, reż. Zach Cregger, Columbia Pictures, 2026.

Nie spodziewajcie się obecności kultowych bohaterów czy spójności ze światem z gier. Cregger luźno podchodzi do serii, o czym świadczy już przedstawienie monstrów, w jakie przeistaczają się ludzie. Chociaż akcja dzieje się w Raccoon City, sam wirus przypomina chwilami Las Plagas z RE4, a do tego możemy zobaczyć stworzenie kojarzące się z Nyxem ze spin-offu Outbreak – File #2. Twórca filmu bierze to, co jest mu potrzebne, do przygotowania świetnego horroru, a nie tytułu, który dołączyłby do kanonu. Zresztą – akcja dzieje się współcześnie, podczas gdy oryginalny cykl zaczynał się w 1998 roku.

Czy to źle? Moim zdaniem nie i nawet nie liczyłem, że Cregger będzie się przejmował, czy jakiś potwór przypomina przeciwnika z czwartej, czy może drugiej odsłony RE. Najważniejsze było zachowanie charakteru serii – i to właśnie się udało.

Gameplay przeniesiony do filmu

Czytałem zarzuty, że film Creggera równie dobrze mógłby nosić jakikolwiek inny tytuł i nie być w ogóle związany z franczyzą RE. Zupełnie się z tym nie zgadzam, bo twórca bardzo mocno inspiruje się grami, niejednokrotnie puszczając oko do fanów serii.

Bryan reprezentuje typ bohatera określanego jako „everyman”. Bryanem mógłby być każdy z nas – nagle mierzącym się z koszmarnymi potworami i próbującym na biegu poskładać rozgrywające się wydarzenia do kupy. Niejednokrotnie rzuci soczystym „WTF?!”, spróbuje nauczyć się obsługi broni bez tutorialu, a także będzie ganiał po pomieszczeniu, poszukując drogocennych nabojów. To są doświadczenia, jakie towarzyszyły nam podczas grania w RE, zgrabnie wplecione w akcję i mające humorystyczny ton.

Resident Evil, reż. Zach Cregger, Columbia Pictures, 2026. - Najlepsza adaptacja gry w historii? Nowy Resident Evil wreszcie rozumie, że kanon to nie wszystko - dokument - 2026-09-19
Resident Evil, reż. Zach Cregger, Columbia Pictures, 2026.

Protagonista przeżywa swoją najgorszą noc w życiu i mimo znalezienia się w trudnym położeniu, pozostaje ludzkim, przyziemnym typem, któremu łatwo się kibicuje i który po prostu budzi sympatię. Kamera czasem przeskakuje do ujęcia z pierwszej osoby, a sposób trzymania broni z latarką to jak kadr wyjęty z eksploracji w RE. Co więcej, zimowa droga do Raccoon City i samo miasto już owładnięte wirusem to lokacje, które równie dobrze mogłyby znaleźć się w grze – nastrojowe, ciemne, wymuszające obejście jakiegoś zamknięcia czy znalezienia innej drogi. Czuć, że to starannie zaplanowany horrorowy spektakl, działający zarówno samodzielnie (czyli czytelny dla widza nieznającego marki), jak i w nawiązaniu do znanych etapów z RE.

Horror z przymrużeniem oka

Nie jest to zbyt straszny horror, chociaż na kilku jump scare’ach można podskoczyć, a elementy gore – krew, rozbryzgi, potworzyska – mówiąc kolokwialnie, robią swoją robotę. Sedno rozrywki stanowi jednak frajda, jaką daje oglądanie nieporadnego Bryana, który trafia w sam środek koszmarnych tarapatów. Co za tym idzie, całość – mimo napięcia biorącego się z zagrożenia, ścigającego bohatera czy mającego zaraz wyskoczyć zza rogu – ogląda się z bananem na twarzy.

Są momenty, gdy Cregger wchodzi w lekką dramaturgię, chociażby zapoznając nas z prywatnymi rozterkami Bryana – jednak to dalszy plan i element charakterystyki niż próba uczynienia z RE dramatu. Inne postacie bywają z kolei mocno przerysowane, co tym bardziej nadaje filmowi humorystycznego tonu. Mamy tu do czynienia z przemyślanym konceptem od początku do końca, bo nawet na finał zostajemy odpowiednio przygotowani (choć rozumiem, że niektórzy mogli liczyć po cichu na inne rozstrzygnięcie).

Resident Evil, reż. Zach Cregger, Columbia Pictures, 2026. - Najlepsza adaptacja gry w historii? Nowy Resident Evil wreszcie rozumie, że kanon to nie wszystko - dokument - 2026-09-19
Resident Evil, reż. Zach Cregger, Columbia Pictures, 2026.

To wszystko pozostaje jednak zgodne ze stylem gier. RE ma w swoim DNA kampowość – zwroty akcji potrafią być lekko głupawe i przesadzone. Survival horrorem, który traktuje siebie zupełnie poważnie, jest Silent Hill, niestety dalej czekający na kogoś, kto odpowiednio przeniesie go na filmowy język.

Widowisko jednej gwiazdy

RE nie byłby tak udany, gdyby nie Austin Abrams. To on nas kupuje swoją kompletną dezorientacją i zasadnym komentowaniem tego, co się dzieje. Abrams gra człowieka z krwi i kości w bardzo przekonujący i jednocześnie ujmujący sposób. Nie potrzebuje supermocy, żebyśmy go lubili – wystarczy ta komediowa niezaradność z dodatkiem moralnego postępowania.

Cregger stworzył film spełniony praktycznie w każdym względzie. Wykorzystujący cechy gier, działający samodzielnie, z przyziemnym, ale wystarczająco wyrazistym bohaterem, i bardzo ładnym, krwistym spektaklem, który nigdy nie kłuje jakimś sztucznym, komputerowym bohomazem. Jednocześnie amerykański twórca po raz kolejny pokazuje, jak dobrze rozumie horrory. Po Barbarzyńcach i Zniknięciach to kolejna jego świetna gatunkowo produkcja.

Ocena: 8,5/10

Seans Resident Evil mogliśmy obejrzeć za darmo na pokazie prasowym. Film dostępny jest w kinach od 18 września 2026 roku.

2

Krzysztof Lewandowski

Autor: Krzysztof Lewandowski

Studiował dziennikarstwo, filologię polską i psychologię realizowane na UKSW, UW i SWPS. Tam napisał m.in. pracę dyplomową poświęconą współczesnej roli czarno-białego kina. W GRYOnline.pl pracuje od sierpnia 2021 roku. Pisze artykuły oraz recenzje gier, filmów i seriali, a od lipca 2023 roku zajmuje stanowisko specjalisty ds. kreowania treści w dziale Paid Products. Jest autorem artykułu naukowego „Dynamika internetu a zachowania językowe" opublikowanego w książce „Relacje w cyberprzestrzeni”. Współtworzył słownik nazw miejscowych warszawskiej dzielnicy Wawer. Próbował sił z wierszami, ale w przyszłości wolałby napisać powieść. Pisanie w sieci zaczął na portalu GameExe.pl w wieku 14 lat. Najpierw recenzował książki, ale na tym nie poprzestał i na różnych portalach internetowych oceniał gry, filmy, seriale czy komiksy. Najbardziej podobają mu się motywy surrealistyczne i gry RPG.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl