Recenzja Assassin’s Creed Black Flag ResyncedInteraktywna mapa Gothic RemakeRecenzja Halo: Campaign EvolvedGTA 6 prawdopodobnie pobije rekordy i sprzeda konsole
Szukaj...

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl
14

Rewolucyjny. Rewolucja czy zawód? HTC Vive rok później

futurebeat.pl

Norbert SzamotaNorbert Szamota

Komentarze

Rewolucyjny

Gracze lubią nowinki technologiczne, starają się być na bieżąco z nowymi rozwiązaniami i śledzić wydarzenia w świecie IT. Nie są też jednak skłonni w ciemno inwestować w projekty, które oferują niewiele więcej poza wspaniałymi zapowiedziami. W rok od premiery Vive zdołało więc trafić do domów „tylko” trochę ponad czterystu tysięcy nabywców, co i tak wywołało pewne problemy producenta z dostarczeniem na czas oczekiwanej liczby gogli, stacji bazowych i kontrolerów. Podobnie jak w przypadku wielu innych premier sprzętowych związanych z rynkiem gier, także i tutaj wielu potencjalnych klientów postanowiło zaczekać i poświęcić pierwszy rok na obserwację i analizę premier oraz zapowiedzi kolejnych pozycji dedykowanych wirtualnej rzeczywistości.

VR spełnia marzenia – górnolotne hasło znajduje swoje podłoże w takich hitach jak Hot Dogs, Horseshoes & Hand Grenades. Któż nie ma ochoty przegrzać potężnego miniguna? - 2017-04-24
VR spełnia marzenia – górnolotne hasło znajduje swoje podłoże w takich hitach jak Hot Dogs, Horseshoes & Hand Grenades. Któż nie ma ochoty przegrzać potężnego miniguna?

Grać było w co, ale trzeba zauważyć, że w bibliotece HTC Vive nawet teraz nie jest szczególnie tłoczno. Brak „system-sellerów”, hitów AAA na wiele godzin, w połączeniu z zalewem demek technologicznych, minigierek i early-accessów skutecznie wpłynął na sprzedażowe wyniki sprzętu. Przeciwnicy systemu i całej technologii nieustannie wytykają systemom VR brak wartościowych gier, co akurat jest już kłamstwem. Posiadacze Vive mają bowiem przynajmniej kilka mocnych asów w rękawie. Początkowo możliwości sprzętu doskonale zareklamowało samo Valve, serwując na premierę The Lab. Nazywany „Wii Sports Vive” projekt to zbiór kilku minigier, które znakomicie wprowadzają w świat zabawy w wirtualnej rzeczywistości i pokazują, jak bardzo może rewolucjonizować ona tradycyjnie rozumiane granie. Co znajdziemy w The Lab? Dającą wycisk fizyczny zabawę w łucznika, który broni murów twierdzy przed najeźdźcami, efektowną strzelankę kosmiczną, w której nasza dłoń jest małym statkiem kosmicznym czy opcję odwiedzenia kilku niezwykłych miejsc i podziwiania widoków… a to i tak tylko mniejsza część atrakcji zaserwowanych przez Valve. Fantastyczna startowa reklama z certyfikatem wysokiej jakości.

W co warto zagrać?

Mocną grupę tytułów, które szybko zadomowiły się w wirtualnej rzeczywistości, stanowią strzelanki. Klony popularnych celowniczków w stylu Time Crisis czy House of the Dead, bardziej rozbudowane FPS-y, wirtualne strzelnice, a nawet pozycje dedykowane do sieciowych deathmachów z ludźmi z całego świata. Pewnym symbolem, od którego wypada zacząć wyliczankę, jest Hot Dogs, Horseshoes & Hand Grenades – spełnienie snów fanów uzbrojenia i militariów, za które odpowiada studio Rust LTD z Los Angeles. Valve i HTC od początku wielokrotnie zaznaczali, że pragną stworzyć platformę otwartą na deweloperów różnej wielkości. Projekt ten, regularnie rozwijany i co rusz zaskakujący odbiorców, jest tego najlepszym przykładem. Początkowo była to tylko typowa strzelnica z konkretną dawką humoru; obecnie jest szybko rozrastającym się i polecanym przez setki zachwyconych klientów hitem, w którym gracz może spędzić długie godziny na trenowaniu celności, testowaniu kolejnych pistoletów, strzelb i karabinów, czy wreszcie eliminowaniu tytułowych hot-dogów w licznych trybach zabawy.

Na osobną wzmiankę, pozostając wciąż w omawianym gatunku, zasługują tryskający humorem i wyróżniający się oprawą Arizona Sunshine – projekt opowiadający o walce o przetrwanie w świecie nieumarłych – czy dynamiczny, futurystyczny FPS Raw Data, który stanowi jedną z najpiękniejszych wydanych do tej pory gier ekskluzywnych dla VR. Oczywiście nie można też nie wspomnieć o jednym z pierwszych przedstawicieli projektów nastawionych na rywalizację wieloosobową. Nazywany Counter-Strike’em wirtualnej rzeczywistości Onward na razie nie czaruje oprawą, ale stawia na względny realizm, pozwalając poczuć się jak na prawdziwym polu bitwy.

Wirtualna rzeczywistość to jednak nie tylko strzelanki z widokiem z oczu postaci. Pasjonaci RPG-ów mogą wyruszyć na kilkugodzinną przygodę w klimatach bliskich uniwersum Dungeons & Dragons w grze Vanishing Realms: Rite of Steel. Typowe elementy gatunku, z eksploracją mrocznych jaskiń i szlachtowaniem monstrów na czele, połączono tutaj z immersją na niespotykaną dotąd skalę. Podobnie ciekawą nowinkę dla miłośników popularnych „rogalików” stanowi Legend of Luca – pierwszoosobowa produkcja nastawiona na walkę z hordami wrogów. Ciosy wyprowadzane zamaszystymi ruchami ramion i rąk dodają takiej przygodzie mnóstwo uroku.

Pewna grupa graczy początkowo zachwyconych potencjałem technologii odbiła się od niej po pierwszym kontakcie. Wynikało to przede wszystkim z choroby lokomocyjnej i niezbyt przyjemnych reakcji organizmu na ruch w wirtualnych światach. To właśnie sterowanie utrudnia osiągnięcie większego sukcesu. Twórcy gier i sprzętu nie ustają jednak w próbach wyeliminowania wszelkich niewygód i zniwelowania potencjalnych niemiłych reakcji ludzkiego ciała. Przygotowano rozmaite rozwiązania – od najprostszych do zaimplementowania opcji, jak kontrolowanie nóg postaci za pomocą touchpada lub gałki analogowej, przez system polegający na wskazywaniu miejsca teleportacji, aż po próby przeniesienia ruchów w stosunku 1:1, np. z wykorzystaniem dodatkowych specjalnych platform. Poszczególne pomysły twórców znajdziecie szerzej opisane w drugim odcinku Świata VR.

14

Norbert Szamota

Autor: Norbert Szamota

Absolwent dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Warszawskim. Tam też obronił pracę dyplomową poświęconą miesięcznikom o grach konsolowych, wydawanym na przełomie XX i XXI wieku. W GRYOnline.pl działa od 2009 roku. Początkowo jako newsman i autor felietonów, później twórca wpisów encyklopedycznych i bloger na gameplay.pl, a od kilkudziesięciu miesięcy jako członek działu Publicystyki. Zaczynał dwa lata wcześniej, tworząc dla serwisu GamePress jedne z pierwszych wideorecenzji gier w polskim Internecie i publikując je na raczkującym wówczas YouTube. Gra we wszystko i na wszystkim, ciągle szukając ciekawych historii, intrygujących mechanik oraz zachwycających obrazów i dźwięków. Uwielbia tropić dawne opowieści z branży, a w wolnym czasie tworzyć też własne growe opowiadania na blogu Gralingrad.pl.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl