Gracze wciąż w centrum, ale AI zmienia sposób, w jaki NVIDIA myśli o gamingu
NVIDIA zaprezentowała ciekawe rozwiązania dotyczące gamingu, ale – podobnie jak inni giganci – podąża za trendami AI. Widać jednak, że firma nie zapomina o swoich głównych klientach.
W trakcie wydarzenia organizowanego przez NVIDIĘ ja i kilkunastu dziennikarzy (nie tylko z Polski) mogliśmy zobaczyć technologie, jakimi chwalili się „Zieloni” w trakcie tegorocznych targów CES. Po prezentacji mogliśmy sami sprawdzić nowe rozwiązania, które są związane zarówno z gamingiem, jak i ze sztuczną inteligencją. Co ciekawego mogliśmy przetestować?
DLSS 4.5 prezentuje się naprawdę świetnie!
DLSS 4.5 wprowadza architekturę Transformer 2, która zastępuje starsze modele splotowe we wszystkich kartach z rodziny RTX. Dzięki tej zmianie technologia Super Resolution oferuje lepszą ostrość detali i niemal całkowitą eliminację smużenia w ruchu, sprawiając, że obraz w trybie Performance wygląda lepiej niż natywne 4K w starszych standardach. Największą rewolucją zarezerwowaną dla architektury Blackwell jest jednak funkcja Dynamic Multi Frame Generation. Pozwala ona na inteligentne generowanie nawet pięciu dodatkowych klatek na każdą wyrenderowaną bazowo, co w trybie x6 umożliwia osiągnięcie płynności na poziomie 360 klatek na sekundę przy zachowaniu niskich opóźnień.
System ten w czasie rzeczywistym analizuje odświeżanie monitora oraz obciążenie jednostki GPU, dynamicznie dobierając mnożnik klatek tak, aby zapewnić idealny frame pacing bez rwania obrazu. Wyglądało to na żywo naprawdę nieźle oraz płynnie, co skrzętnie testowaliśmy na dostępnych stanowiskach w grze The Outer Worlds 2. Gra chodziła o wiele płynniej niż w przypadku DLSS 4.0 odpalonego na komputerze obok i zdecydowanie mniej się przycinała podczas nagłych ruchów postaci czy błyskawicznym obrocie kamery wokół własnej osi.
Największe zmiany są jednak widoczne w strukturze światła oraz w efektach cząsteczkowych. Porównanie między DLSS 4 a DLSS 4.5 w przypadku Black Myth: Wukong wywołało u mnie westchnienie zachwytu – różnica była olbrzymia. Ogień i unoszące się z niego drobne płomyki, kurz w powietrzu czy światło prześwitujące przez szpary w drewnie – w tym wypadku DLSS 4.5 naprawdę zapowiada spore zmiany. Szczerze nie mogę się ich doczekać.
Twój nowy doradca AI pomoże ci nauczyć się gier strategicznych
Najbardziej zaintrygowało mnie stanowisko z Total War: Pharaoh, gdzie zaprezentowano technologię NVIDIA ACE. Obejmuje ona modele i narzędzia deweloperskie zaprojektowane tak, aby pomagać zarówno graczom, jak i twórcom przy kreowaniu postaci niezależnych (NPC), lepiej reagujących na poczynania gracza.
W tym przypadku mowa o doradcy w serii gier strategicznych od Creative Assembly, który zawsze pełnił ważną rolę, ale tutaj wzbogacono go o moduł AI. Co najważniejsze – wszystko działa lokalnie, bez potrzeby łączenia się z chmurą. Uczy się on na bazie zawartości danego tytułu, dzięki czemu pomaga w rozwiązywaniu konkretnych problemów. Jako przykład pokazano rebelię w regionie: AI najpierw wskazało, że przyczyną jest niski poziom zadowolenia, a następnie przekierowało uwagę gracza na armię rebeliantów, która zdążyła już zająć miasto.
Dowiedziałem się także, że sztuczna inteligencja odpowiada na dosyć konkretne zapytania dotyczące samej rozgrywki. To oznacza, że nie pogadamy z nią na dowolne tematy. Całość prezentowano po angielsku, ale według zapewnień przedstawiciela NVIDII system obsługuje inne języki dostępne w samej grze. Problem jest jednak jeden – za decyzję o wprowadzeniu takiego doradcy odpowiadają sami deweloperzy.
W moim odczuciu oznacza to, że zapewne nie będzie to powszechnie stosowana technologia (chyba że powstanie „gotowiec” na zasadzie kopiuj-wklej). Początkowo byłem sceptyczny, ale dostrzegłem liczne zalety. Wiele strategii ma rozbudowane mechaniki (zwłaszcza tytuły od Paradoxu), więc możliwość błyskawicznego wyszukiwania informacji byłaby niezwykle pomocna podczas nauki gry.
Nowa jakość odświeżania
Zaprezentowany na przykładzie Anno 117: Pax Romana oraz Overwatch 2 G-Sync Pulsar to technologia monitorów łącząca strobowanie podświetlenia (backlight strobing) z adaptacyjnym odświeżaniem (VRR). Rozwiązuje ona odwieczny problem wyboru między płynnością a ostrością ruchu, eliminując rozmycie przy zachowaniu synchronizacji klatek. Dzięki Pulsarowi monitory 360 Hz osiągają klarowność ruchu odpowiadającą matrycom 1000 Hz bez efektu migotania.
I faktycznie, w przypadku strategii różnica w trakcie szybkiego przewijania mapy była widoczna. Obraz nie tracił na wyrazistości, co znacznie uprzyjemniało rozgrywkę. Obecnie wsparcie dla Pulsara jest ograniczone do nowej generacji monitorów e-sportowych, które zadebiutowały po 7 stycznia 2026 roku. Ich wspólnym mianownikiem jest matryca IPS o przekątnej 27 cali, rozdzielczości QHD (2560 x 1440) oraz odświeżaniu 360 Hz.
Sztuczna inteligencja wciąż w centrum innowacji
NVIDIA przykłada dużą wagę do generatywnej SI. Zobaczyliśmy, jak działa RTX-powered Generative AI workflow – proces zoptymalizowany pod rdzenie Tensor, który przenosi obliczenia (np. Stable Diffusion, lokalne czatboty) bezpośrednio na kartę RTX. Gwarantuje to prywatność danych i znacznie wyższą wydajność niż na procesorach CPU.
Z mojej perspektywy najużyteczniejszy okazał się Hyperlink – lokalny asystent produktywności, który indeksuje pliki (PDF-y, prezentacje, wideo). Pozwala na przeszukiwanie zasobów językiem naturalnym – np. znajdzie konkretny fragment nagrania, w którym ktoś mówi o „budżecie”, i od razu do niego przeskoczy. Wszystko działa w pełni offline.
Na koniec ciekawostka: DGX Spark, czyli superkomputer wielkości Maca Mini. Oparty na układzie Grace Blackwell GB10, dysponuje potężną mocą i jest przeznaczony dla badaczy do trenowania modeli LLM. W ciągu kilku chwil wygenerował krótkie wideo AI. To imponująca „zabawka”, ale raczej niedostępna dla zwykłych śmiertelników – koszt wersji Founders Edition to od 12 do nawet 20 tys. złotych, więc sprzęt ten trafi raczej do firm i ośrodków badawczych.
Czy to już czas na wymianę sprzętu?
Wyjazd na pokaz NVIDII zostawił mnie z mieszanymi uczuciami, choć przewagą tych pozytywnych. Z jednej strony widać, że „Zieloni” coraz mocniej odpływają w stronę AI, co dla purystów liczących na surową moc obliczeniową może być irytujące. Z drugiej strony – trudno obrażać się na technologię, gdy widzi się DLSS 4.5 w akcji. Jeśli obietnice o pięciokrotnym przebiciu klatek przy zachowaniu niskiego input lagu się potwierdzą, to architektura Blackwell może zdefiniować gaming na nową generację, podobnie jak niegdyś zrobił to pierwszy RTX.





