Geralt otrzymał sporo figurek, ale ta stworzona przez firmę Kotobukiya przedstawia Wiedźmina w formie nie znanej ani z książek Andrzeja Sapkowskiego, ani z gier CD Projektu.
Wiedźmin 3 rozsławił Geralta na cały świat, choć nie zawsze był to powód do radości dla polskiego (super?) bohatera. Ciekawe, jak fani zareagują na nietypową figurkę Geralta, która zdaje się być stworzona dla fanów… komiksowych romansów.

Takiego Geralta nie pamiętacie z gier i książek, choć może znacie go z fanowskich kreacji.Źródło: Sideshow / Kotobukiya .
Kotobukiya to firma specjalizująca się w figurkach postaci z anime, ale w swoim katalogu ma też modele postaci z gier wideo, karcianych itp. Najwyraźniej ktoś w spółce uznał za dobry pomysł, by stworzyć także figurkę Geralta w formie bishoujo, czyli – mówiąc krótko – młodej dziewczyny.
Model autorstwa Yoshikiego Fujimoto jest wysoki nad ponad 22 cm i jeszcze nie jest dostępny w sprzedaży – do nabywców trafi dopiero w lutym 2024 roku (tylko w Japonii; debiut poza Krajem Kwitnącej Wiśni zależy od lokalnych dostawców, takich jak sklep Sideshow). Niemniej producent pochwalił się już zdjęciami prototypu zniewieściałego Geralta, a do tego zapowiedział, że kolejna figurka The Witcher Bishoujo jest w drodze.
Umówmy się – tego typu model brzmi raczej jak urojenia fanów, którzy darzą równą sympatią Wiedźmina i japońskie komiksowe romanse, niż pomysł na produkt do sprzedania. Inna sprawa, że Kotobukiya wcześniej stworzyła podobne reinterpretacje m.in. bohaterów horrorów, takich jak Leatherface czy Pennywise.
W porównaniu z tym dziewczęcy Geralt nie jest aż tak kuriozalnym pomysłem. W każdym razie fani są zadowoleni (w niektórych przypadkach ku ich własnemu zdziwieniu), przynajmniej ci na Twitterze.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
8

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).