Pierwszy weekend grudnia jest ostatnim w tym roku, który jest tak mocno wypełniony premierami. Krampus i Kochajmy się od święta to zimowe, świąteczne produkcje typowe dla końcówki roku, ale mamy jeszcze osiem innych filmów. Zapraszam.

Ron Howard to reżyser mający smykałkę do tworzenia opowieści bardzo ludzkich, ale przy tym piekielnie efektownych i wciągających. Takie były filmy Apollo 13, Piękny umysł czy niedawny Wyścig. W samym sercu morza jawi się jako kolejna produkcja łącząca pełnowymiarowe postacie z wielką przygodą – w pierwszej połowie XIX wieku statek wielorybniczy wracający do domu zostaje zaatakowany przez ogromnego kaszalota, co wymusi na bohaterach przesunięcie granic ludzkiej wytrzymałości. Ta prawdziwa historia stała się dla Hermana Melville'a inspiracją do napisania powieści Moby Dick, a dla Howarda pretekstem do nakręcenia efektownego filmu ze świetną obsadą. Będzie hit?

Oto film zgoła inny, bo świąteczny. Ale Krampus nie jest typowym zimowym hitem stworzonym ku pokrzepieniu serc. Michael Dougherty (podobnie jak Howard) zainspirował się życiem, a tym wypadku – starą legendą o rogatym stworze, który działa niczym zły bliźniak świętego Mikołaja i przychodzi do niegrzecznych dzieci. Tytułowy potwór nawiedzi pewną amerykańską rodzinę, która nie do końca czuje ducha świąt. Film jest horrorem, ale w stylu komediowym, lekkim i pastiszowym. Niezła obsada będzie musiała zmagać się z animatronicznymi stworami, a widzowie powinni się nieźle bawić. No i w końcu oficjalny plakat nie należy do gatunku „sztampa i podstawy Photoshopa” - wypada to docenić.
Oprócz tego do kin wchodzą jeszcze:
Zapraszam za tydzień do zapoznania się z kolejnym zestawem najciekawszych filmowych premier. Warto wiedzieć, co grają kina.
Więcej:Prime Video ma nowy hit. Numer 1 w Polsce to thriller, który poleca aż 91% widzów

Autor: Filip Grabski
Z GRYOnline.pl współpracuje od marca 2008 roku. Zaczynał od pisania newsów, potem przeszedł do publicystyki i przy okazji tworzył treści dla serwisu Gameplay.pl. Obecnie przede wszystkim projektuje grafiki widoczne na stronie głównej (i nie tylko), choć nie stroni od pisania tekstów. W 1994 roku z pełną świadomością zaczął użytkować pecety, czemu pozostaje wierny do dzisiaj, choć w międzyczasie polubił Switcha. Prywatnie ojciec, podcaster (od 2014 roku współtworzy Podcast Hammerzeit) i miłośnik konsumowania popkultury, zarówno tej wizualnej (na dobry film i serial zawsze znajdzie czas), jak i dźwiękowej (szczególnie, gdy brzmi ona jak gitara elektryczna).