Wczoraj gruchnęła wieść, że Tor Poznań zostaje zamknięty – a razem z nim pogrzebaniu może ulec polski motorsport, któremu miała być poświęcona powstająca obecnie gra Track Day studia Apex7. Zapytaliśmy jej współtwórcę, co to oznacza dla tego projektu.
Tor Poznań jest jedynym takim obiektem w Polsce z homologacją FIA, która pozwala rozgrywać wyścigi samochodowe – to oznacza, że jego wczorajsze zamknięcie może de facto pogrzebać nasz rodzimy motorsport. I chociaż zarządzający obiektem Automobilklub Wielkopolski jeszcze będzie odwoływał się od decyzji Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska (motywowanej przekroczeniem norm hałasu na zaledwie dwóch ulicach w Przeźmierowie, które mają limit 50 dB zamiast obowiązującego powszechnie 55 dB), na tę chwilę wielbiciele wyścigów w naszym kraju z niepokojem patrzą w przyszłość.
Zapytacie: co ma to wspólnego z grami komputerowymi? Tak się składa, że polski motorsport i Tor Poznań jawią się jako serce powstającego właśnie projektu Track Day: From Street to Circuit od studia Apex7, do którego należy nasz redakcyjny kolega, Krzysztof „Draug” Mysiak. Zapytaliśmy go, jak zamknięcie prawdziwego obiektu odbije się na produkcji gry.
Ta wiadomość oczywiście bardzo zasmuciła mnie i całą ekipę. Tor Poznań jest bliski naszym sercom, byliśmy tam oficjalnie obecni z Szymikiem [Krzysztofem Szymikowskim, szefem Apex7 Studios – dop. red.] przez cały ubiegłoroczny sezon WSMP [Wyścigowych Samochodowych Mistrzostw Polski] i prezentowaliśmy Track Day setkom ludzi związanych ze światem motorsportu – kierowcom, mechanikom, nawet dyrekcji zawodów, ale też kibicom i simracerom… Mamy wielką nadzieję, że będziemy mogli nadal się z nimi spotykać w tym miejscu.
Natomiast zamknięcie Toru Poznań wpływu na produkcję gry nie ma żadnego. Wszystkie potrzebne materiały referencyjne z obiektu mamy już dawno zebrane, możemy nadal pracować w spokoju nad jego wierną rekonstrukcją… Ba, ostatnie wydarzenia determinują nas wręcz do tego, by odtworzyć go tak szczegółowo, jak to tylko możliwe. A przypominam, że w Track Day będziecie jeździć nie tylko po nitce toru, ale i w środku, po placach, drogach technicznych itepe. To jest szczególne miejsce z wyjątkowym klimatem, będzie co zwiedzać.
W ogóle mamy teraz silniejsze poczucie misji. Od początku jednym z naszych założeń była chęć pokazania uroku polskiego motorsportu całemu światu – to jest zresztą dzieło, które Szymik zapoczątkował już przed dekadą, robiąc Tor Poznań jako mod do Assetto Corsy. I gdyby nie daj Boże miało się zdarzyć tak, że Tor Poznań nie wróci, zrobimy co w naszej mocy, żeby godnie go upamiętnić w Track Day. Ale zamierzam walczyć o niego razem z Automobilklubem Wielkopolski; każdy może zresztą dołożyć cegiełkę, rozpowszechniając hashtag #ratujmytorpoznan w social mediach.
Jak więc widzicie, jeśli czekaliście na Track Day, to nie musicie się o nic martwić – produkcja gry trwa w najlepsze. Draug wspomniał nam zresztą, że jeszcze w kwietniu na Steamie zostanie opublikowany nowy dziennik deweloperski, który zaprezentuje postępy w pracach. Tam odsyłam Was również, jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o grze. Twórcy na razie nie są gotowi zdradzić jej daty premiery.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
1

Autor: Piotr Doroń
Z wykształcenia dziennikarz i politolog. W GRYOnline.pl od 2004 roku. Zaczynał od zapowiedzi i recenzji, by po roku dołączyć do Newsroomu i już tam pozostać. Obecnie szef tego działu, gdzie zarządza zespołem złożonym zarówno ze specjalistów w swoim fachu, jak i ambitnych żółtodziobów, chętnych do nauki oraz pracy na najwyższych obrotach. Były redaktor niezapomnianego emu@dreams, gdzie zagnała go fascynacja emulacją i konsolami, a także recenzent magazynu GB More. Miłośnik informacji, gier (długo by wymieniać ulubione gatunki), Internetu, dobrej książki sci-fi i fantasy, nie pogardzi również dopieszczonym serialem lub filmem. Mąż, ojciec trójki dzieci, esteta, zwolennik umiaru w życiu prywatnym.