Shogun 2 padł ofiarą nietrafionych poprawek ze strony Creative Assembly, ale inna odsłona serii może doświadczyć prawdziwego upgrade'u. Fani Empire: Total War mają na co czekać.
Total War nie znajduje się aktualnie w najlepszym położeniu. Właśnie zadebiutował bowiem Shogun 2 - Complete Edition, który okazał się spektakularną klapą. Odświeżona wersja kultowej strategii wzbogaciła ją o liczne nowe błędy, prymitywne modele i grafiki wygenerowane przez AI oraz problemy z wydajnością. Nic więc dziwnego, że gracze znów poczuli się oszukani przez Creative Assembly. Na szczęście prawdziwie dobre intencje względem marki Total War wciąż można znaleźć wśród samych fanów.
I niestety nie mowa tu o Shogunie 2, ale innej, nieco mniej docenionej odsłonie, czyli Empire: Total War. Mimo to jest to projekt wart uwagi, ponieważ naprawdę wznosi produkcję na całkowicie nowy poziom. Nosi nazwę OpenETW i wprowadza do 17-letniej strategii całą masę zmian i nowości, które dla wielu wydawały się niemożliwe do zaimplementowania.
Największą z nich jest prawdopodobnie dogłębna przeróbka mapy. Empire: Total War pamiętać można jako grę z wyjątkowo rozległymi prowincjami. Wystarczy wspomnieć, że cała Francja czy Hiszpania były tu pojedynczymi obszarami. Moderzy postanowili to naprawić i istniejące prowincje podzielili na całą masę pomniejszych części. Ta jedna imponująca poprawka całkowicie odświeża znany gameplay, ponieważ wszelkie wojny będą dzięki niej bardziej złożone.
Na ten moment twórcy nie określili jeszcze ile prowincji znajdziemy w grze, ale sam limit jest zawieszony wysoko. Zdradzili, że są w stanie umieścić po 255 obszarów na mapę (czyli np. 255 dla Europy, 255 dla Ameryk itd.). Muszą też poprawić nazewnictwo wielu z nich, ponieważ aktualnie nie zawsze zgadzają się z prawdziwą terminologią (np. Little Poland zamiast Lesser Poland w przypadku Małopolski).
To jednak nie wszystko, ponieważ do gry trafi też usunięta wcześniej przez CA zawartość. Do Empire: Total War powrócą więc wycięte frakcje, na przykład Szwajcaria i Toskania. Moderzy dodadzą je w dokończonej formie i obiecują, że będą one pasować do reszty gry w naturalny sposób. Planują również zaimplementować w produkcji niektóre mechaniki dyplomatyczne z późniejszego Napoleon: Total War.
Jednocześnie moderzy wciąż przyjmują kolejne sugestie graczy, więc finalna skala poprawek może okazać się jeszcze większa. Już teraz robi jednak naprawdę niezłe wrażenie. Pozostaje więc uzbroić się w cierpliwość i czekać na udostępnienie OpenETW. Według zapowiedzi autorów, nastąpi to jeszcze w tym, bądź w następnym roku. Jeśli chcecie zaś śledzić ich postępy na bieżąco, to dołączcie do ich discordowego serwera.
Więcej:Skyrim na PS5 z największą porcją nowej zawartości od dawna. Trzy duże dodatki od Kinggath
GRYOnline
Gracze
Steam

Autor: Przemysław Dygas
Na GRYOnline.pl opublikował masę newsów, nieco recenzji oraz trochę felietonów. Obecnie prowadzi serwis Cooldown.pl oraz pełni funkcję młodszego specjalisty SEO. Pierwsze dziennikarskie teksty publikował jeszcze na prywatnym blogu; później zajął się pisaniem na poważnie, gdy jego newsy i recenzje trafiły na nieistniejący już portal filmowy. W wolnym czasie stara się nadążać za premierami nowych strategii i RPG-ów, o ile nie powtarza po raz enty Pillars of Eternity lub Mass Effecta. Lubi też kinematografię i stara się przynajmniej raz w miesiącu odwiedzać pobliskie kino, by być na bieżąco z interesującymi go filmami.