Ciąg dalszy rozważań Mike’a Pondsmitha nad cyberpunkową grą spod znaku CD Projekt RED. Tym razem w obiektywie Johnny Silverhand i jego rockowa persona.
Tegoroczna edycja wielkiej branżowej konferencji Digital Dragons przyniosła nam sporo interesujących informacji, także w kontekście Cyberpunka 2077. Mike Pondsmith, czyli twórca całego uniwersum, który w tym roku zaszczycił swoją obecnością wydarzenie, wypowiedział się również na temat postaci Johnny’ego Silverhanda i tego, jak na samym początku wyobrażał sobie bohatera – oraz dlaczego Keanu Reeves nie do końca pasował mu do tej roli.
Początkowo Silverhand miał bowiem bardzo przypominać Davida Bowiego skrzyżowanego z Darylem Hallem. Już jego nieprzewidywalna osobowość sceniczno-artystyczna koliduje z nienarzucającym się wizerunkiem Keanu Reevesa (trudno więc się dziwić Pondsmithowi), jednak nie tylko wygląd był powodem, dla którego twórca miał wątpliwości co do obsadzenia Reevesa w roli Johnny’ego.
Pondsmith określił osobowość Silverhanda mianem „bardzo lodowatej” i gdy okazało się, że to Reeves ma zostać odtwórcą roli Srebrnorękiego w grze, miał sporo wątpliwości. Szybko jednak zostały one rozwiane.
Pomyślałem, że on jest zbyt miły, by być Johnnym. Johnny jest dupkiem i ma swoje powody, ale tak, Johnny nie jest miłym facetem – życie go takim uczyniło. Kiedy jednak zrozumiałem, w którą stronę [twórcy – przyp. red.] zamierzają pociągnąć jego wątek, pogodziłem się z tym.
- Mike Pondsmith
Historia pokazała, że ta decyzja obsadowa była strzałem w dziesiątkę i tak Reevesowi udało się stworzyć jedną z najbardziej charakterystycznych postaci w historii gier wideo. Prawdziwym zaskoczeniem dla Pondsmitha był jednak kierunek, w jakim potoczyły się losy postaci Kerry’ego Eurodyne’a, który w oryginalnej, tabletopowej produkcji był żonatym, heteroseksualnym mężczyzną.
Z kolei w produkcji CD Projekt RED zmieniono jego orientację na biseksualną, co zdaniem samego Pondsmitha ostatecznie dodało bohaterowi głębi. Przypomina to nieco proces rozwoju postaci Doriana Pavusa z Dragon Age: Inkwizycja - koncepcja tego bohatera również uległa w pewnym momencie zmianie i w efekcie dała serii jedną z jej najlepszych postaci.
Otwarty i wyrozumiały stosunek Pondsmitha do procesu twórczego oraz podejścia CD Projekt RED do stworzonego przez niego uniwersum zdecydowanie zaprocentowały i tak powstała gra, która obecnie cieszy się niesłabnącą popularnością. Solidna warstwa fabularna jest efektem dojrzałej współpracy i jako taka jest świetną ilustracją tego, jak można świetnie połączyć materiał źródłowy z potrzebami współczesnych odbiorców, nie poświęcając przy tym ducha oryginału.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Danuta Repelowicz
Hiszpańskie serce i japońska dusza. Absolwentka filmoznawstwa ze szczególną słabością do RPG-ów i bijatyk. Miłośniczka wiedzy tajemnej, nauk o kosmosie, musicali i wulkanów. Dorastała na Onimushy, Tekkenie i Singstarze. Wcześniej związana z serwisem GamesGuru, pisze i tworzy od najmłodszych lat. Prywatnie także wokalistka i wojowniczka Shorinji Kempo stopnia 4 Kyu. Specjalizuje się w narratologii i ewolucji postaci. Świetnie porusza się też po tematyce archetypów i symboli. Jej znakiem rozpoznawczym jest wszechstronność, a jej ciekawość często prowadzi ją w najdziksze ostępy umysłu i wyobraźni.