ARC Raiders wyszukuje graczy na podstawie poziomu ich agresji, ale to tylko część bardziej złożonego systemu. Twórca dał również nadzieję, że w grze w przyszłości pojawi się opcja zapisywania wyposażenia.
Twórca ARC Raiders wypowiedział się na temat systemu dobierania graczy, ostrzegając przy tym „zdrajców”, którzy bez zawahania strzelają w plecy sojusznikom. Potwierdził również, że zespół zdaje sobie sprawę z zapotrzebowania na niestandardowe wyposażenie.
Nie jest żadną tajemnica, że podczas dobierania graczy do lobby w ARC Raiders, znaczenie ma ich poziom agresji. Jeżeli chętnie wdajemy się w starcia PvP, znacznie częściej natrafimy na osoby, które również preferują taki styl rozgrywki.
Fakt posiadania podstawowej wiedzy o matchmakingu może jednak wzbudzić obawy, że niektórzy gracze będą szukać sposobów na jego oszukanie. Na szczęście w rozmowie z GamesRadar+ główny projektant gry, Virgil Watkins, zaznaczył, że jest to tylko jeden z elementów bardziej złożonego systemu.
Na ten moment uważam, że w gruncie rzeczy jest w porządku, że gracze mają pewien wpływ na sytuację. Jeśli naprawdę chcesz spróbować się dostosować i grać w nieco mniej wrogim środowisku, masz na to pewną możliwość. Ale mam nadzieję, że dla ludzi będzie jasne, iż to nie jest system zero-jedynkowy. Oczywiście widać, że jest on przechylony w jedną albo drugą stronę, ale nigdy nie jest tak, że nagle grasz wyłącznie z graczami PvE albo wyłącznie z graczami PvP. To system ważony. Składa się z wielu warstw, więc nie jest to takie proste, jak niektórzy mogliby zakładać.
Co logiczne, system nie jest w stanie dostrzec intencji graczy ani ich moralności. Odnotowywane jest jedynie to, kto pierwszy zaatakuje inną osobę. Watkins w pewien sposób ostrzegł więc „zdrajców”, że gra doskonale zdaje sobie sprawę z ich poczynań.
Możemy śledzić, kto strzela pierwszy, kto otrzymuje obrażenia i kto robi cokolwiek innego. Jednak system nie próbuje zakładać intencji. Jeśli ja jestem bardzo słabym graczem, a ty jesteś dobry, a ja jestem agresorem i po prostu pudłuję, a ty się bronisz, gra nie wie, jaki był zamiar.
Przed wyruszeniem na wyprawę w ARC Raiders należy dobrać odpowiednie wyposażenie. Jest to dość czasochłonne zadanie, dlatego wielu graczy chciałoby mieć możliwość ustawienia niestandardowego ekwipunku, który można wybrać jednym kliknięciem myszki. Watkins potwierdził, że zespół zdaje sobie sprawę z istnienia tego problemu.
Podobnie jak w przypadku takich rzeczy jak Ekspedycje, w dużej mierze wynikało to po prostu z dostępności deweloperów i czasu do premiery. Teraz chodzi już głównie o wyczucie, jak nadać temu priorytet w zestawieniu z innymi znanymi zadaniami, które musimy wykonać, albo o zamianę priorytetów – przesunięcie czegoś, co planowaliśmy zrobić, na rzecz tego, w zależności od tego, co jest wykonalne.
Deweloper przyznał, że jemu również zdarza się korzystać z darmowego wyposażenia, ponieważ jest to po prostu szybsze rozwiązanie. Dostrzega zalety zapisywania niestandardowych zestawów, więc istnieje szansa, że za jakiś czas zobaczymy je w grze.
Bo chodzi o to, żeby jak najszybciej wrócić do gry. I wiesz, są w grach momenty, w których tarcie jest dobre, poświęcanie czasu jest dobre i zmuszanie gracza do skupienia uwagi jest dobre. Ale przeglądanie licznych menu niekoniecznie do nich należy.
Na koniec zatrzymajmy się na moment przy nieco pobocznych temacie. Otóż „Śmierć z powietrza” to jedno z najtrudniejszych do zdobycia osiągnięć w ARC Raiders. Aby je odblokować, trzeba zadać co najmniej 50 punktów obrażeń dowolnemu przeciwnikowi, stojąc na rakietowcu. Zadanie wymaga dostania się na latającą, agresywną maszynę, co może sprawić nie lada problem. Gracze odkryli jednak znacznie łatwiejszy sposób na jego uzyskanie.
Okazuje się, że można tego dokonać po prostu stojąc na martwej części rakietowca. Oczywiście nadal wymaga to pokonania maszyny, co nie należy do najprostszych zadań. Przy odrobinie szczęścia można jednak natrafić na już zniszczoney egzemplarz.
Niektórzy gracze uważają, że takie rozwiązanie niweczy sens całego osiągnięcia i satysfakcji z jego zdobycia. Warto jednak znać tę metodę, jeżeli chcecie zdobyć je za wszelką cenę.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).