Filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon TvFilmy
Wiadomość filmy i seriale 19 października 2020, 14:25

autor: Karol Laska

Trylogia Star Wars od Disneya Was zawiodła? Lucas miał podobne pomysły

Star Wars: Fascinating Facts to nowa książka, w której możemy dowiedzieć się o wielu zakulisowych szczegółach z planu Gwiezdnych wojen – w tym między innymi o planach George’a Lucasa na postać Luke’a Skywalkera.

Wiele filmów, seriali i komiksów – uniwersum Star Wars może pochwalić się naprawdę sporą liczbą tekstów kultury. Nie wszyscy zapewne zdają sobie sprawę z tego, jaka musi za nimi stać historia i czym kierowali się twórcy. W najnowszej książce Pablo Hidalgo pod tytułem Star Wars: Fascinating Facts (wydanej kilka dni temu, 13 października 2020 roku) opublikowano wiele takowych ciekawostek, zdradzających między innymi kulisy produkcji i nieziszczone (po części) plany George’a Lucasa wobec serii.

Użytkownik Oozer podzielił się na Twitterze paroma zdjęciami konkretnych stron książki, na których możemy przeczytać, że pomysły Lucasa wcale nie różniły się znacznie od tego, co uświadczyliśmy w najnowszej trylogii Gwiezdnych wojen – szczególnie w kontekście Luke’a Skywalkera oraz… Rey.

Od samych początków bowiem Przebudzenie mocy miało opowiadać o dziewczynce, która udaje się na wielką podróż, aby zostać Rycerzem Jedi. Najpierw jednak miała nazywać się Taryn, potem Thea, następnie Winkie, Sally, Kira, Echo, a dopiero potem Rey.

UWAGA, SPOILERY

Poniżej znajdziecie spoilery, czujcie się ostrzeżeni!

Ponadto Lucas miał bardzo podobny plan na Luke’a Skywalkera w nowej trylogii. Już w 2012 roku zaznaczył w swoim treatmencie (ze słowniczka filmoznawcy: treatment to taki poszarpany scenariusz w nie do końca finalnej wersji), że wspomniany bohater zginie w epizodzie numer osiem.

Trylogia Star Wars od Disneya Was zawiodła? Lucas miał podobne pomysły - ilustracja #1
Tak prezentuje się okładka książki.

Potwierdziły się także doniesienia, jakoby Rey poszukująca Luke’a była tak naprawdę odniesieniem do Czasu apokalipsy Francisa Forda Coppoli i kapitana Benjamina Willarda, uganiającego się za enigmatycznym pułkownikiem Kurtzem. Czy możemy więc nazwać Gwiezdne wojny Jądrem ciemności w wydaniu space fantasy?

W najbliższym czasie internet jeszcze bardziej zapełni się ciekawostkami z książki, dając nam trochę inny ogląd na całe uniwersum. Jeżeli dojdzie do naprawdę przełomowych odkryć, to nie martwcie się – damy Wam znać.