Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 28 czerwca 2022, 19:52

autor: Kamil "grim_reaper" Kleszyk

Testerzy odpowiadają na rzekome okłamywanie CDP o błędach Cyberpunka 2077

Plotka o możliwym przyczynieniu się przez zewnętrzną firmę Quantic Lab do katastrofalnych błędów w Cyberpunku 2077 nabrała ogromnego rozpędu. Nie uszło to uwadze szefostwu firmy, które wydało oficjalne oświadczenie w tej sprawie.

Zaledwie wczoraj jeden z naszych redakcyjnych kolegów pisał o sensacyjnych doniesieniach w sprawie rzekomych oszustw, jakich dopuściła się zewnętrzna firma testująca Cyberpunka 2077 przed premierą. Według raportu, do którego dotarło Upper Echelon LLC, pracownicy Quantic Lab mieli okłamywać CD Projekt RED na temat stażu pracy swoich podwładnych oraz wysyłać bezsensowne raporty odnośnie stanu gry. Powyższe „występki” miały zatem pośrednio doprowadzić do wydania Cyberpunka z monstrualną liczbą bugów.

Oficjalny komunikat Quantic Lab

Dziennikarz Forbesa zajmujący się powyższą sprawą skontaktował się z kierownictwem Quantic Lab w celu ustosunkowania się firmy do oskarżeń, jakie zostały w nią wymierzone.

W odniesieniu do artykułu opublikowanego przez Forbes 26 czerwca Quantic Lab chciałoby wyjaśnić, co następuje.

Wideo opublikowane w mediach społecznościowych, o którym mowa w waszym artykule, zaczyna się od nieprawdziwych stwierdzeń na temat historii Quantic Lab. Wydaje się, że brakuje zrozumienia procesu, w jaki sposób gra jest testowana przed wypuszczeniem na rynek.

Quantic Lab zostało założone w 2006 roku z dwunastoosobowym zespołem, w pełni skoncentrowanym na zapewnianiu jakości [ang. Quality Assurance – dop. red.] i od tego czasu rozwinęło się w wiodącą firmę QA z ponad 60 aktywnymi klientami i ponad 400 pracownikami w trzech biurach w Rumunii. Quantic Lab wspiera ponad 200 projektów rocznie od kilku wiodących światowych wydawców i nadal utrzymuje podejście „jakość jest najważniejsza” we wszystkich podejmowanych przez nas pracach.

Wszystkie nasze umowy z klientami są poufne, ale ogólnie rzecz biorąc, globalni wydawcy współpracują z kilkoma outsourcingowymi firmami QA, a nie polegają wyłącznie na jednej, oprócz wewnętrznych zasobów QA na poziomie deweloperskim (w większości przypadków). Każdy projekt, którego się podejmujemy, jest unikalny pod względem wymagań projektowych. Kierunek prac jest uzgadniany i odpowiednio dostosowywany do wymagań klienta w czasie rzeczywistym.

Quantic Lab zawsze stara się pracować z zachowaniem przejrzystości i uczciwości wobec naszych partnerów branżowych – brzmi oświadczenie dyrektora generalnego firmy, Stefana Seicarescu.

Co prawda pismo jest dosyć ogólnikowe, ale trzeba przyznać, że komunikat korporacji brzmi bardzo sensownie. Firma tak duża jak CD Projekt RED nie mogła współpracować z tylko jednym zewnętrznym zespołem testerów, więc siłą rzeczy nawet problem z Quantic Lab nie mógłby spowodować takiej skali katastrofy Cyberpunka 2077.

„Redzi” wiedzieli o problemach

Jeśli dołożymy do tego ostatnie informacje pewnego użytkownika Twittera o nicku @LegacyKillaHD (według których anonimowi pracownicy CD Projekt RED przyznali, iż kierownictwo studia wiedziało doskonale, z jakimi problemami boryka się Cyberpunk 2077), to rzekome raporty o oszustwach zewnętrznego partnera mogą okazać się po prostu nieistotne z punktu widzenia stanu całej gry.

W każdym razie nie możemy jeszcze ferować wyroków w tej sprawie. Trzeba uzbroić się w cierpliwość i wyczekiwać oficjalnego wystąpienia „Redów”, które rzuci dodatkowe światło na tę sytuację.