Chińczycy stworzyli dość ciekawy projekt. Mowa tutaj o kompatybilnym z RTX-ami 40 adapterze z wbudowanym wentylatorem.
Topiące się złącza w kartach graficznych Nvidii to problem znany już od dłuższego czasu. Pojawił się on przy premierze poprzedniej generacji i zmusił „zielonych” do zmian w projekcie. To jednak nie wyeliminowało całkowicie usterek. Nie dziwi więc, że powstają rozwiązania mające zniwelować ryzyko. Jedno z nich zaproponowali Chińczycy. Mowa tutaj o specjalnej przejściówce kompatybilnej tylko z RTX-ami 40 (via VideoCardz).
Zapewne na tym etapie możecie zastanawiać się do czego przyda się ten gadżet. Już spieszę z wyjaśnieniami. Pozwala on na ułożenie kabla prowadzącego do zasilacza w taki sposób by znajdował się on pod kartą graficzną. Oczywiście na rynku jest wiele podobnych rozwiązań, więc nie jest to najbardziej imponująca część projektu.
Co więc jest w tym wszystkim ciekawego? Adapter został wyposażony w rozwiązania mogące zapobiec stopniu złącza. Posiada on wbudowany wentylator zapewniający dodatkowe chłodzenie. Dodatkowo ma on wbudowany wyświetlacz pozwalający kontrolować moc oraz temperaturę. Dla osób posiadających obudowy ze szklanymi panelami, może to być więc istotne źródło informacji.
Ile więc za taki gadżet? Produkt jest dostępny na chińskiej platformie Taobao za 229 juanów, co w przeliczeniu daje około 130 zł.
Sam opis produktu informuje, że jest on kompatybilny z układami poprzedniej generacji, a dokładnie RTX-ami 4090, 4080 i 4070. Nie będzie to więc wybawienie osób, które obawiają się, że ich RTX-y 5090 ucierpią z powodu nadtopionego złącza. Prawdopodobnie możemy jednak oczekiwać, że niedługo powstanie coś podobnego dla najnowszych kart graficznych.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Agnieszka Adamus
Z GRYOnline.pl związana od 2017 roku. Zaczynała od poradników, a teraz tworzy głównie dla newsroomu, encyklopedii i promocji. Samozwańcza specjalistka od darmówek. Uwielbia strategie, symulatory, RPG-i i horrory. Ma też słabość do tytułów sieciowych. Spędziła nieprzyzwoicie dużo godzin w Dead by Daylight i Rainbow Six: Siege. Oprócz tego lubi oglądać filmy grozy (im gorsze, tym lepiej) i słuchać muzyki. Największą pasją darzy jednak pociągi. Na papierze fizyk medyczny. W rzeczywistości jednak humanista, który od dzieciństwa uwielbia gry.