Rockstar opublikował nowe zasady tworzenia modyfikacji do swoich gier. Są one dość restrykcyjne, co wywołało niezadowolenie wśród części graczy.
Take-Two i Rockstar Games zasłynęli wśród społeczności moderskiej dość częstym blokowaniem bardziej ambitnych projektów, takich jak GTA IV: Definitive Edition, Liberty City Preservation Project czy GTA Vice City: The NextGen Edition. Jakiś czas temu twórcy serii GTA opublikowali zaktualizowane zasady dotyczące modyfikacji, które zaniepokoiły część fanów.
Rockstar Games ogólnie zezwala na tworzenie modyfikacji, ale w swoim oświadczeniu podało całkiem sporo ograniczeń. Dotyczą one chociażby ingerowania w oficjalną ciągłość fabularną gier.
Szanuj nasze gry. Rockstar Games tworzy wyjątkowe światy, postacie i historie, które stanowią oficjalny kanon naszych gier. Jak każdy twórca, mamy prawo określać zasady dotyczące tego, w jaki sposób inni mogą korzystać z naszych gier i marki.
Twórcy modów nie powinni rozszerzać ani modyfikować istniejących historii, fabuł, misji czy postaci. Zabronione jest również łączenie elementów pochodzących z różnych gier studia. Oznacza to m.in. zakaz przenoszenia map i postaci z jednej produkcji Rockstara do drugiej.
deweloper ogranicza również wykorzystanie własności intelektualnej należącej do innych podmiotów. W modach nie można używać m.in. cudzych postaci, muzyki, zdjęć, marek, logotypów oraz reklam. Ponadto firma zabrania modyfikowania lub ponownego wykorzystywania nagrań głosowych z jej gier. Niedozwolone ma być także korzystanie z wizerunku lub głosu prawdziwych osób bez ich pisemnej zgody.
Osobne ograniczenia dotyczą trybu multiplayer. Zabronione jest tworzenie modów ingerujących w usługi sieciowe Rockstara, w tym cheatów i podobnych narzędzi. Modowanie trybu wieloosobowego jest ograniczone wyłącznie do oficjalnej platformy Rockstara lub projektów z bezpośrednią licencją firmy.
Na koniec wymieniono szereg nietolerowanych treści. Wśród nich znalazły się pornografia, materiały promujące brutalny ekstremizm lub samookaleczenia, groźby wobec innych graczy oraz treści stwarzające zagrożenie dla osób małoletnich. Zabronione są również nękanie i groźby, a także mody przedstawiające prawdziwe organizacje zbrojne lub konflikty jako element rozgrywki czy symulacji wojskowych.
Zaznaczono również, że wszystkie modyfikacje muszą mieć charakter niekomercyjny, o ile nie uzyskano oficjalnej zgody na ich monetyzowanie.
O ile w przypadku innych serii gier moderzy mogliby po prostu zignorować te reguły, teraz może być to niemożliwe. Jak wspomniałem we wstępie, Rockstar znane jest ze ścigania twórców i zamykania licznych projektów. Nic więc dziwnego, że wielu fanom się one nie spodobały.
Prawdopodobnie tekst byłby krótszy, gdyby przygotowali listę tego, co jest dozwolone.
Te zasady są zdecydowanie zbyt restrykcyjne. Zakaz modyfikowania misji czy fabuły? To wydaje się zupełnie nieuzasadnione.
Czyli w zasadzie zakaz dobrej zabawy.
Wygląda więc na to, że scena moderska GTA 6 nie będzie miała łatwego życia. Zasady Rockstara nie tylko zakazują głupkowatych, ale też kultowych modów, jak tych dodających lokomotywę Tomka czy CJ. Gracze zwracają uwagę, że według aktualnych zasad nie mógłby powstać chociażby FiveM, który zyskał tak olbrzymią popularność, że został przejęty przez firmę, a na jego bazie niedawno wystartował oficjalny serwer RP nopixel V.
Więcej:GTA 5 rzuca wyzwanie GTA 6 dzięki NaturalVision Enhanced i DLSS 5. Graficzne nowości zdumiały fanów

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).