Rocksteady Studios, tworzące obecnie Suicide Squad: Kill The Justice League, poszukuje reżysera narracji. Prawdopodobnie źle to rokuje owej grze osadzonej w uniwersum DC.
Opóźnienie premiery Suicide Squad: Kill The Justice League – w dodatku prawie o rok – mogło sugerować, że nadchodząca produkcja Rocksteady Studios była w bardzo kiepskim stanie. Kolejne informacje napływające z obozu brytyjskiego dewelopera również nie napawają optymizmem. Szuka on bowiem… reżysera narracji.

Biorąc pod uwagę, że nową datę premiery gry wyznaczono na 2 lutego 2024 r. – najpierw miała ona ukazać się w 2022 r., a później 26 maja 2023 r. – owo ogłoszenie o pracę wydaje się być złym omenem. Niemniej nie można nie uwzględnić kilku (nieco) mniej złowróżbnych scenariuszy, np.:
Tak czy inaczej fani uniwersum DC mogą mieć obawy. Chociaż… skoro ostatnie opóźnienie rzekomo otworzyło twórcom furtkę, by usunąć wymóg utrzymywania stałego połączenia z Internetem, być może ewentualna kolejna obsuwa – na którą może wskazywać omawiane ogłoszenie o pracę – pozwoli uatrakcyjnić sztampową rozgrywkę, na którą gracze narzekali po słabym odbiorze zaprezentowanego gameplayu.
Suicide Squad: Kill The Justice League zmierza na PC, PS5 i XSX/S.
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
5

Autor: Hubert Śledziewski
Zawodowo pisze od 2016 roku. Z GRYOnline.pl związał się pięć lat później – choć zna serwis, odkąd ma dostęp do Internetu – by połączyć zamiłowanie do słowa i gier. Zajmuje się głównie newsami i publicystyką. Z wykształcenia socjolog, z pasji gracz. Przygodę z gamingiem rozpoczął w wieku czterech lat – od Pegasusa. Obecnie preferuje PC i wymagające RPG-i, lecz nie stroni ani od konsol, ani od innych gatunków. Kiedy nie gra i nie pisze, najchętniej czyta, ogląda seriale (rzadziej filmy) i mecze Premier League, słucha ciężkiej muzyki, a także spaceruje z psem. Niemal bezkrytycznie kocha twórczość Stephena Kinga. Nie porzuca planów pójścia w jego ślady. Pierwsze „dokonania literackie” trzyma jednak zamknięte głęboko w szufladzie.