Jeden z graczy odkrył niewykorzystany system map do Starfielda. Potwierdza to założenie, że gra miała być dużo trudniejsza i wymagać odpowiedniego przygotowania do każdej wyprawy.
W zależności od poziomu trudności jaki wybierzemy, najnowszy tytuł Bethesdy będzie sprawiać nam więcej lub mniej problemu. Choć gracze nie są zgodni co do tego, czy uznać Starfielda za wymagający tytuł, to wszystko zależy od tego, czego od gry oczekujemy.
Jeszcze przed premierą, wielu fanów liczyło, że gra będzie niezwykłym doświadczeniem pozwalającym na poczucie niepowtarzalnego klimatu science fiction i przeżycie pozaziemskiej przygody. Okazało się jednak, że tytuł nie spełnił oczekiwań, o czym mogą świadczyć nie do końca pozytywne oceny graczy. Może sytuacja byłaby inna, gdyby gra wymagała od nas większej pomysłowości?
Jeden z użytkowników Reddita podzielił się ze społecznością swoim odkryciem, na które natrafił przeczesując pliki gry. Gracz znalazł wczesną wersję mapy, z której mogliśmy korzystać w grze. W przeciwieństwie do tej, która obecnie znajduje się w Starfieldzie, zawierała ona więcej detali i informowała gracza o możliwych problemach i zagrożeniach.
Na udostępnionej mapie możemy zauważyć kilka różnic względem aktualnej wersji. Pierwszą z nich jest dokładny opis planety prezentujący to, co czeka nas na powierzchni. W tym przypadku możemy przeczytać:
Leviathan został skatalogowany przez pierwszych odkrywców jako system bogaty w minerały, ale poza tym nie wyróżniający się niczym szczególnym. Załogi pirackie wykorzystywały księżyce systemu do przechowywania łupów. Konstelacja zauważa, że odzyskiwanie przez odkrywców skradzionych dóbr jest niezgodne z przepisami.
Dodatkowo, po prawej stronie ekranu gracz mógł znaleźć wszystkie niezbędne informacje dotyczące samej podróży. System pokazywał szczegóły dotyczące skoku nadświetlnego, a także ilość zużywanego paliwa. Co istotne, gra informowała gracza o zagrożeniach pokroju promieniowania słonecznego i mikrometeorów.

Porównując to co otrzymaliśmy, a to jak mogła wyglądać mapa w grze, nie można dziwić się komentującym wątek graczom, którzy o wiele bardziej preferują pierwszą wersję. Ponadto fani wytykają deweloperom lenistwo i brak przejrzystego katalogu/spisu wszystkich odkrytych światów i ich lokalizacji.
Trochę wolę ten wygląd. Dużo bardziej przejrzysty interfejs i wszystko widać. Na Xboxie czułem się, jakbym zawsze musiał szukać igły w stogu siana, aby znaleźć planetę, na której już byłem.
– Invested_Glory
Dajcie mi p******** listę systemów. Star Trek Online ma 13 lat i ją posiada
– Maverick_Walker
Nie tylko to – listę z WYSZUKIWANIEM systemów
– ShadesOfSlay
Nie wiadomo czemu zrezygnowano z takiego wyglądu mapy oraz przedstawianych zagrożeń. Być może deweloperom zabrakło czasu, by wszystko zaimplementować i opisać każdą planetę? Jeszcze w 2022 roku, Todd Howard mówił o zmianach w systemie paliwa i tym, że pierwotnie miało się ono kończyć i powodować, że gracz mógłby utknąć w przestrzeni kosmicznej.
(…) Graliśmy w to i bardzo dotkliwie karało to gracza. Na statku kończyło się paliwo i gra po prostu się zatrzymywała. Chciałbyś wtedy po prostu wrócić do tego, co robiłeś. Niedawno zmieniliśmy to tak, że paliwo w twoim statku oraz napędzie grawitacyjnym ogranicza to, jak daleko możesz skoczyć w nadświetlną na raz, ale nie kończy się paliwo samo w sobie. Być może pojawi się aktualizacja lub mod, który na to pozwoli, ale tym właśnie się zajmujemy.
– Todd Howard
Czy gra byłaby ciekawsza, gdyby nasz statek bez zapasu paliwa zatrzymywał się w miejscu i musielibyśmy szukać rozwiązań niczym bohaterowie filmów science fiction? Na to pytanie każdy musi już odpowiedzieć sobie sam.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Michał Serwicki
Niedoszły fizyk, który został dziennikarzem. Współpracę z GRYOnline.pl nawiązał jesienią 2021 roku. W pracy dziennikarskiej lubi rolę człowieka orkiestry i sam podejmuje się różnych tematów i zagadnień. Gry towarzyszą mu od dzieciństwa. Wychował się na Heroes III, a w przerwach od budowania kapitolu przechodził kolejne generacje Pokémonów, zarywając noce z handheldami. W grach ceni przede wszystkim dobrą historię oraz emocje. Obok wirtualnej rozrywki, grywa w fabularne gry RPG, gdzie jako mistrz gry prowadzi przygody w licznych systemach, na czele z Dungeons & Dragons. Czas wolny od gier spędza przy komiksach Marvela i DC Comics. Jest wielkim fanem twórczości Stephena Kinga i sam próbuje swoich sił w pisaniu.