Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 24 grudnia 2021, 11:39

Stanowisko twórców CoD: Vanguard odnośnie do skandali Activision Blizzard

Studio Treyarch, czyli twórcy trybu Zombies do Call of Duty: Vanguard i Black Ops – Cold War, odnieśli się do afer mających miejsce w firmie Activision Blizzard. Deweloperzy chcą z czystą kartą rozpocząć 2022 rok.

Koniec starego i początek nowego roku to dobry czas do podsumowań, obietnic oraz zapewnień. Wiedzą o tym deweloperzy z Treyarch Studios – twórcy trybu Zombies do Call of Duty: Vanguard i Black Ops – Cold War. Postanowili oni przedstawić na Twitterze swoje stanowisko odnośnie do afer w firmie Activision Blizzard, w wyniku których z zespołem pożegnał się jego współzałożyciel, Dan Bunting. Jak czytamy w owym komunikacie:

Naszym celem jest tworzenie wspaniałych gier, którymi może cieszyć się cały świat. Realizacja tego przedsięwzięcia jest możliwa dzięki ludziom pracującym w Treyarch Studios; jesteśmy zespołem złożonym z inteligentnych, utalentowanych, bardzo kreatywnych profesjonalistów, którzy starają się być jak najlepsi. W naszej kulturze nie ma miejsca na seksizm, nękanie, rasizm, bigoterię, dyskryminację czy zastraszanie. Chcemy zapewnić naszym podwładnym bezpieczne, zróżnicowane i integracyjne środowisko pracy, tak aby wszyscy mogli dobrze prosperować. Wszystkich w Treyarch Studios pasjonuje tworzenie gier, ponieważ żywimy głębokie zamiłowanie do ich kunsztu oraz magii, która pozwala kreować ważne chwile. To jest właśnie moment, który ma znaczenie i zaczyna się od bycia lepszym.

Treyarch Studios

Cóż, z pewnością przyszły rok zweryfikuje, czy ta wypowiedź stanowi szczery apel poruszonych złą sławą autorów, czy raczej należy ją włożyć między korporacyjne frazesy i przejść nad nią do porządku dziennego. Wspomniany wcześniej Dan Bunting, który – wydawało się – jest chroniony przez Bobby’ego Koticka nawet po tym, jak udowodniono mu niewłaściwe zachowanie względem jednej z kobiet pracujących w tym zespole, odszedł z niego dopiero, gdy redaktorzy z Wall Street Journal położyli nacisk na całą sprawę.

Sęk w tym, że Kotick ponoć już wcześniej próbował chronić w podobny sposób pracowników oskarżonych o molestowanie seksualne – nie jest więc powiedziane, że z czasem nie wyjdą kolejne, wcześniej wyciszone przypadki. Miejmy jednak nadzieję, iż deweloperzy Treyarch Studios są z nami szczerzy, a kolejna informacja, jaką usłuszymy na ich temat, będzie dotyczyła gier.