Choć pomysłodawca nagrody wciąż prosi, by ktoś pobił jego wynik, nikt nie jest w stanie go dogonić. Pieniądze wciąż czekają na śmiałka, lecz tych po prostu nie ma.
Scena speedrunnerska to dopiero ciekawy wątek w branży gier wideo. Trudno pomyśleć, że w czasach, gdy najwięksi growi giganci spierają się, który z nich stworzy bardziej immersyjny świat i dopracowaną fabułę, niektórzy gracze wciąż wolą pobijać swoje rekordy i ścigać się, który z nich dany tytuł ukończy najszybciej. Czasami z takiego sposobu grania płyną wymierne korzyści, a nawet udaje się pomóc komuś w potrzebie.
Tym razem jednak możecie pomóc sami sobie zdobywając nagrodę ponad 11 tysięcy dolarów, jeśli tylko nie brak wam samozaparcia w szlifowaniu swoich umiejętności szybkiego przechodzenia Super Mario 64. Taką kwotę oferuje bowiem YouTuber Suigi, który od 17 listopada 2024 roku jest światowym rekordzistą we wszystkich pięciu kategoriach gwiazdkowych tytułu.
Na początku tego roku zainicjował zbiórkę dla tego, kto zdoła go pokonać w którejkolwiek kategorii, na którą osobiście przekazał równy tysiąc dolców, a która za sprawą społeczności urosła do wartości 11 370 dolarów. I co ciekawe, nikomu jeszcze nie udało się po nagrodę sięgnąć, bo scena speedrunnerska gry jest po prostu martwa.
A wszystko za sprawą samego speedrunnera, który tak bardzo zdominował konkurencję, że reszta po prostu dała sobie z tytułem spokój. Jego najnowszy wynik w kategorii 120 Gwiazdek wynosi obecnie godzinę, 35 minut i 25 sekund, czyli o 3 sekundy mniej niż… jego poprzedni rekord. I co ciekawe, to dla niego nie pierwszyzna.
Być może wśród was znajduje się właśnie jakiś śmiałek, który zechce sięgnąć po wygraną? A może po prostu znacie kogoś, kto zajmuje się przechodzeniem tego typu gier na czas? Jeśli tak, to życzę powodzenia w podbijaniu rekordu!
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Gracze

Autor: Jonasz Gulczyński
Kulturoznawca, który urodził się z padem od PSX-a w ręku. Z GRYOnline.pl współpracuje od października 2024 roku, gdzie głównie zajmuje się nowinkami z branży gier z apetytem na bardziej skomplikowane publikacje. Swoje najmłodsze lata spędzał w Górniczej Dolinie, a obecnie nie stroni od strategii turowych wszelkiej maści. Miłośnik prozy Lovecrafta, a także twórczości Quentina Tarantino i Roberta Eggersa. Prywatnie również fan uniwersum Warhammer Fantasy, w którym spędził niezliczoną liczbę godzin zarówno jako gracz, jak i mistrz gry w papierowym wydaniu.