Na szczęście dzięki magicznej rączce Larian Studios kleryczka jest teraz jedną z najbardziej lubianych postaci.
Baldur’s Gate 3 znajdowało się w stanie wczesnego dostępu przez trzy lata, dając graczom wystarczająco dużo czasu na zapoznanie się z pierwszym aktem historii oraz przekazanie feedbacku wymaganego do stworzenia według wielu najlepszego tytułu dziesięciolecia. To oznacza między innymi, że zarys uwielbianych dziś postaci mógł się diametralnie różnić od końcowego produktu.
Jedną z największych metamorfoz przeszła chociażby Shadowheart. Okazuje się, że pół-elfka mogła być jeszcze mniej sympatyczna niż obecnie.
O rozwoju Posępnego Serca na przestrzeni early accessu wypowiedział się Swen Vincke podczas panelu celebrującego zdobycie przez BG3 tytułu „najlepszej gry” na BAFTA 2024. Kleryczka już teraz jest pyskata i w gorącej wodzie kąpana przy pierwszym spotkaniu – trzy lata temu zaś była najzwyczajniej w świecie wredna.

Myśleliśmy, że pyskata Shadowheart z początków gry była świetna, ponieważ członkowie drużyny nie mieli sobie na początku ufać. To zaufanie miało przyjść z czasem.
- Swen Vincke
Przygoda w BG3 rozpoczyna się od rozbicia Nautiloidu oraz budowania drużyny z osób, które łączyło jedynie bycie więźniami kijanek umysłu. Oparcie relacji na braku zaufania czyniło potencjalnych towarzyszy nieprzyjemnymi w obyciu, czego przykładem była właśnie Shadowheart.
Swen napomina przy tym, że jeden z deweloperów wprost przyznał się do niechęci wobec kleryczki. Tą osobą była prawdopodobnie główna scenarzystka Sarah Baylus.
Społeczność redditowego forum rozpoczęła dyskusję na temat zmian Shadowheart, w której wypowiedzieli się gracze będący z trzecim Baldurem od samego początku. Niezgadzająca się z każdą decyzją gracza Posępne Serce była nawet swojego rodzaju memem wśród graczy.
Zdaniem części komentujących, Larian źle zabrał się do budowania drużyny, wprowadzając postacie, z którymi zbyt łatwo o negatywną relację – zwłaszcza przy podejmowaniu pozytywnie nacechowanych decyzji, otwierających wiele drzwi na początku rozrywki. Pacyfikacja Shadowheart zminimalizowała nieco ten efekt.
Z drugiej strony niektórzy sądzą, że w Baldurze zabrakło bohaterów o stabilnych poglądach. Choć postacie takie jak Astarion czy Lae’zel zaczynają jako niezależne i trudne w obyciu, wraz z postępem fabuły zaczynają one „podążać za zachowaniem protagonisty” – w przeciwieństwie do chociażby Dragon Age: Początku, gdzie złe postacie pozostają złymi.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
1

Autor: Aleksandra Sokół
Do GRYOnline.pl trafiła latem 2023 roku i opowiada o grach oraz wydarzeniach z ich świata. Absolwentka filologii angielskiej, która potrafiła poświęcić całą pracę naukową postaci komandora Sheparda z serii Mass Effect. Ma doświadczenie w pracy przy tłumaczeniach audiowizualnych, a obecnie godzi pracę anglistki z pasją, jaką jest pisanie. Prywatnie książkara, matka dwóch kotów, a także zagorzała fanka Dragon Age'a i Cyberpunka 2077, która pół życia spędziła po fandomowej stronie Internetu.