Premiera RTX-ów 50 może być tylko zapowiedzią, jaka przyszłość czeka graczy. Według eksperta nie powinniśmy nastawiać się pozytywnie do kolejnych generacji kart graficznych.
Premiera RTX-ów 50 mogła wywołać negatywne emocje u wielu osób. Kart graficzny było tyle co nic, a gracze mogli głównie widzieć komunikaty „brak dostępnych sztuk” w każdym kolejnym sklepie. Emocje dodatkowo podgrzały doniesienia o tym, że scalperzy mieli szybszy dostęp i część egzemplarzy została wykupiona nawet przed startem oficjalnej premiery. Między innymi dlatego jeden z ekspertów nie wróży przyszłości rynkowi kart graficznych (vide Game Star).
Suchej nitki na RTX-ach 50 nie zostawiają nawet fachowcy. Swoją opinię postanowił przedstawić jeden z najstarszych recenzentów kart graficznych Game Stara - Nils Raettig. Jego zdaniem jest kilka punktów, które negatywnie wpłynęły na premierę RTX-ów 50:
Powyższe czynniki sprawiają, że Nils Raettig patrzy negatywnie na przyszłość branży. Jego zdaniem dominacja Nvidii będzie rosła, tym bardziej, że jest jednym z głównych producentów podzespołów dla obsługi sztucznej inteligencji, która jest dopiero na początku swojej ścieżki rozwoju. Dlatego powinniśmy przyzwyczaić się do wysokich cen, bo te będą tylko rosły, gdy gracze są gotowi zapłacić więcej.
Sama produkcja kart graficznych staje się coraz bardziej wymagająca i wydaje się, że osiągamy limit surowej wydajności, jaką mogą osiągnąć. To by oznaczało, że wykorzystanie AI będzie tym istotniejsze, ale funkcje z nią związane muszą być w pierwszej kolejności bardziej dopracowane. Jednak to dopiero początek tej drogi. Być może wkrótce zostaniemy zaskoczeni czymś, czego nie jesteśmy aktualnie w stanie sobie teraz wyobrazić.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.