Krakowskie studio One More Level poinformowało o ważnym kamieniu milowym Valor Mortis. Gra zwróciła koszty produkcji, sprzedaży i marketingu.
Zarząd studia One More Level przekazał, że na podstawie wstępnych danych sprzedażowych od współwydawcy (Lyrical Games) łączne przychody netto gry Valor Mortis przekroczyły koszty jej produkcji, sprzedaży i marketingu. Pierwsze płatności tantiem mają wpłynąć do spółki najpóźniej w I kwartale 2027 roku.
Valor Mortis, które zadebiutowało 13 października na PC, PS5 i Xbox Series X/S, zostało wycenione na 40 dolarów / euro (w Polsce 149,99 zł), czyli mniej niż wiele gier wydanych w podobnym czasie. Według szacunków serwisu SteamDB gra znalazła dotąd ok. 70 tysięcy nabywców na PC. Należy również pamiętać od od dnia premiery jest dostępna w usłudze Game Pass, co zwyczajowo wiąże się z mniejszym lub większym zastrzykiem gotówki od Microsoftu.
Studio tłumaczyło we wrześniu, że wierzy w jakość, oprawę i 20-godzinną kampanię fabularną swojej gry, ale jesień jest wyjątkowo zatłoczona, a czas i pieniądze graczy są ograniczone. Valor Mortis to również jedna z nielicznych nowych marek tej jesieni od studiów AA i AAA.
Spółka zaznacza, że rozliczenia i wypłaty tantiem będą następować w cyklach określonych w umowie wydawniczej, na podstawie rzeczywistych wpływów od podmiotów pośredniczących w sprzedaży. Z powodu harmonogramów platform dystrybucji cyfrowej i partnerów handlowych pieniądze nie trafią do spółki od razu.
Zarząd przypomina też o aneksie do umowy ze współwydawcą, o którym spółka informowała w raporcie z 4 września. Zgodnie z nim współwydawca sfinansuje dalszy rozwój gry, w tym płatne DLC zaplanowane na 2027 rok, które od początku wchodzi w skład Edycji Deluxe wycenionej na 60 dolarów / euro. Na tej podstawie można zakładać, że jego cena oscylować będzie wokół 20 dolarów.
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Piotr Doroń
Z wykształcenia dziennikarz i politolog. W GRYOnline.pl od 2004 roku. Zaczynał od zapowiedzi i recenzji, by po roku dołączyć do Newsroomu i już tam pozostać. Obecnie szef tego działu, gdzie zarządza zespołem złożonym zarówno ze specjalistów w swoim fachu, jak i ambitnych żółtodziobów, chętnych do nauki oraz pracy na najwyższych obrotach. Były redaktor niezapomnianego emu@dreams, gdzie zagnała go fascynacja emulacją i konsolami, a także recenzent magazynu GB More. Miłośnik informacji, gier (długo by wymieniać ulubione gatunki), Internetu, dobrej książki sci-fi i fantasy, nie pogardzi również dopieszczonym serialem lub filmem. Mąż, ojciec trójki dzieci, esteta, zwolennik umiaru w życiu prywatnym.