Polskie Valor Mortis zostało ciepło przyjęte na Steamie, ale osiąga stosunkowo niskie wyniki aktywności, co najpewniej jest winą Game Passa.
Wczoraj na rynku zadebiutowała Valor Mortis, czyli pierwszoosobowa gra akcji od polskiego studia One More Level.
Pierwsze wrażenia graczy są bardzo dobre. Na Steamie gra ma obecnie 83% pozytywnych recenzji. Gracze w większości chwalą ciekawy świat, gęsty klimat oraz miodny i wymagający system walki. Krytykowane są głównie drobne problemy z wydajnością. Niektórzy gracze mają również problemy z tym, że po trafieniu przeciwnicy nie zawsze zatrzymują swój atak.
Poniżej przytaczamy przykładowe opinie:
Gra Valor Mortis znacznie się poprawiła od czasu pierwszego demo. Sterowanie jest lepsze, gra działa płynniej, wygląda lepiej, a nawet brzmi lepiej. Zmieniło się również rozmieszczenie przeciwników, co moim zdaniem zapewnia lepsze tempo rozgrywki na początkowym obszarze pola bitwy. Jakość jest zdecydowanie na wysokim poziomie, a pamiętajcie, że to „tylko” gra AA.
Niesamowity, gęsty klimat, który dosłownie wciąga od pierwszej minuty! W końcu dostaliśmy na rynku coś świeżego i oryginalnego, co nie jest kolejną kopią znanych schematów. Gra ma swój własny, unikalny charakter, zdecydowanie polecam każdemu, kto szuka nowości z genialną atmosferą!
Graczom więc gra ogólnie się spodobała. Gorzej wyglądają wyniki aktywności, bo rekord dnia premiery wyniósł 4647 osób bawiących się równocześnie na Steamie, czyli był znacznie niższy niż w przypadku pierwszego Ghostrunnera (11 294). Jednak w tym przypadku te liczby nie dają pełnego obrazu sytuacji. Obecność Valor Mortis w Game Passie robi bowiem swoje. Do tego autorzy zdecydowali się nie sprzedawać preorderów, co także mogło osłabić atmosferę oczekiwania przed premierą.
Zainteresowanie grą jest jednak wysokie, gdyż niedawno autorzy pochwalili się, że grę na swoich listach życzeń na ponad milion osób na wszystkich platformach sprzętowych.
Część odnośników na tej stronie to linki afiliacyjne. Klikając w nie zostaniesz przeniesiony do serwisu partnera, a my możemy otrzymać prowizję od dokonanych przez Ciebie zakupów. Nie ponosisz żadnych dodatkowych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę naszej redakcji. Dziękujemy!
Więcej:Bitwy z dziesiątkami tysięcy jednostek na ekranie to główny atut nowej gry młodego polskiego studia
GRYOnline
Steam
OpenCritic

Autor: Adrian Werner
Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.